arfeniks
20.09.09, 20:56
Nareszcie głos rozsądku i merytoryczne argumenty ,które padły w tym
wywiadzie, z panami z Pocztyliona.
Jakże inna, jest wymowa zamieszczonego obok wywiadu, z panią Anną
Horsecką z Polsatu, pod tytułem:"Zakażmy akwizycji do OFE ".
Czegoś równie tendencyjnego i manipulacyjnego dawno nie czytałam.
Pani Anna Horsecka twierdzi w nim,że niezadowolenie Polaków z
reformy emerytalnej, spowodowane jest głównie przez
akwizytorów,którzy manipulują klientem,mieli edukować go ,a tego nie
robią i zamiast edukować go, kierują się chęcią sprzedaży
reprezentowanego funduszu.
Jest to delikatnie mówiąc mijanie się z prawdą.
Niedawno, chyba właśnie Gazeta Wyborcza, publikowała wyniki badania
opinii publicznej, na ten temat i wynikało z nich ,że zdecydowana
większość Polaków chce utrzymania akizytorów,bo chce mieć swobodę
wyboru OFE i korzystać z pomocy akwizytorów w uporządkowaniu
dokumentacji,wprowadzeniu aktualizacji danych osobowych ,a zwłaszcza
ich pomocy w odzyskiwaniu z ZUS nieprzekazanych do OFE składek.
Zdawało mi się do tej pory,że umowa akwizycyjna, jaką zawierają OFE
z akwizytorami, jest umową która uprawnia akwizytora, do sprzedaży
danego OFE,a PTE zobowiązuje się w niej do wypłaty prowizji, za
pozyskanych klientów i przetransferowane umowy.
Teraz dopiero, z tego wywiadu się dowiaduję,że akwizytorzy byli
zobowiązani do edukowania klientów,a tego nie robili.Wynika z
tego,że OFE wypłaciły w ubiegłym roku 376 mln zł,akwizytorom za
coś, czego nie robili ???
Nie rozumiem,jak można taka kasę wypłacać za nienależyte wykonanie
umów?.Nikt tego z OFE nie kontrolował?
Obrzuca się błotem ponad 120 tys.w ogromnej większości, uczciwych
ludzi,którzy wykonują jedną z najbardziej niewdzięcznych prac.
Owszem, zdarzają się na tym rynku, nieuczciwe firmy akwizycyjne i
nieuczciwi akwizytorzy,ale tak jest w każdym środowisku i każdym
biznesie.Jak dotąd, taka sytuacja PTE wcale nie przeszkadzała,wręcz
przeciwnie.Nie słyszałam,by jakieś OFE rozwiązało umowę, z którąś z
firm pośredniczących, z uwagi na to,że ta posługuje się
manipulacyjnymi argumentami i nie edukuje należycie klientów.
Same OFE,gdy dostają zawiadomienie,że klient chce zmienić fundusz,
przysyłają tzw.ratownika,który robi klientowi, przysłowiową" wodę z
mózgu" do potęgi ,a wszystko po to ,by go zatrzymać w
dotychczasowym "najlepszym "funduszu.To dopiero jest edukacja i
manipulacja.!!! Zwykle dopiero wtedy następuje pierwsza wizyta
przedstawiciela danego OFE u klienta.(nie licząc spisania umowy
przystąpienia)
Przeglądając strony internetowe widzimy,że każde OFE reklamuje się
jako najlepsze.Niektóre, nie mają się czym pochwalić w ostatnich
latach,przytaczają wiec wyniki z 2007r,i reklamują się jako lider
OFE.Dziwię się,że nie zainteresował się dotąd tym problemem,
kłamliwych,wprowadzających w błąd reklam, Urząd Ochrony Konkurencji.
Tak więc OFE, toczą bezpardonową walkę o kasę klienta,w której
wszystkie chwyty są dozwolone.
Akwizytorzy stali się "be" w momencie,kiedy wielkie fundusze,które w
ostatnich latach, poniosły największe straty, zanotowały ujemne
bilansy transferów ,z uwagi na pogorszenie swoich wyników i
rozpoczęły lobbing w tej sprawie.
Również obniżenie opłaty ,którą OFE mogą pobierać od naszej
składki ,a która była przeznaczana na wypłatę prowizji agentom,
stawia OFE w trudnej sytuacji,bo nie będzie z czego tej prowizji
wypłacać,w takiej wysokości, jak do tej pory.
By zachować przynajmniej, dotychczasowy status quo,starają się
wprowadzić zakaz akwizycji,by zamrozić konkurencję.
Rozpętuje się więc nagonkę na akwizytorów,zamiast pomyśleć jak można
zwiększyć konkurencyjność OFE i przedstawić merytoryczne
wnioski,zmierzające do poprawy funkcjonowania OFE,tak jak to zrobili
panowie z Pocztyliona.