Gość: Miało być prościej
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
19.02.10, 08:10
Pamiętam obietnice po objeciu władzy przez PO, o uproszczeniu
pozyskiwania środków z UE. To co się dzieje w RPO woj. podlaskiego -
szczegółowość w sprawdzaniu każdego faktu; potwierdzaniu oczywistych
spraw; korygowaniu wniosków o 1 grosz zw. z odchyleniami VAT;
rozbuchana do granic absurdu biurokracja; traktowanie beneficjenta
jak złodzieja i oszusta; grożenie utratą dofinansowania pod byle
pretekstem np. zwłoką w udzieleniu wyjasnień, na które instytucja
daje 2 dni ( faks przychodzi o godz. 14.30); telefoniczne żądania
bliżej nieokreślonego problemu - pracownikowi merytorycznemu wydaje
się, że jest coś źle, ale na piśmie tego nie formułuje; niezliczone
potrzeby wyajzdów do Białegostoku, bo np. kolejne oryginalne cośtam
jest niezbędne etc., etc. etc. Od 2000 r. mija dziesięć lat, jak
Polska korzysta z dotacji UE w różnych programach. ZPORR miał być
trudny, ale RPO bije go na głowę. To o czym piszę bardzo łatwo
sprawdzić, trzeba tylko chcieć - myślę o MRR, NIK i ETO.