Dodaj do ulubionych

Amerykanie poznali gorzką prawdę o kartach kred...

23.02.10, 14:25
Jest to krok w dobrym kierunku. Mam nadzieję, że dzięki temu w USA
ale i w Polsce powoli zacznie się promować odpowiedzialne zachowania
w sprawie zaciągania kredytów na karcie kredytowej a rynki finansowe
staną się bardziej przewidywalne w swoich zachowaniach.

Swego czasu słyszałem o takich ... zachowaniach także i moich
polskich rodaków, którzy przed całkowitym zjazdem do Polski (z
zagranicy) zaciągali na swoich kartach kredytowych maksymalny kredyt
i mieli w ... duszy kto to będzie spłacał. Jednemu takiemu
"Michałowi" sam pożyczyłem pieniądze "bo był podobno w trudnej
sytuacji" i do dzisiaj ani jego ani pieniędzy (już po 4 latach)
wciąż nie widzę. Dobrze, że stać mnie było na taką "charytatywną"
pomoc. Mam nadzieję, że ktoś się takim "uczciwym inaczej" w końcu
dobierze za to do ....

Co by tu nie mówić nauczył mnie chłop też i odpowiedzialności, i
ostrożności, i nieufności i to, że się ..... nikomu nie pożycza i
nie pomaga. Okazuje się, że tacy ludzie są też potrzebni. Po to,
żeby czasami nie było nam za dobrze.
Obserwuj wątek
    • Gość: za póxno za późno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.10, 14:32
      za późno. ciekaw jestem miny mojego koleżki który wział 400K na 30 lat. jemu się
      wydaje że zapałaci od tego tylko 6% i nie da sobie nic powiedzieć bo myśli, że
      zazdrościmy mu domu kupionego na ten dożywotni kredyt. hehe. facet po studiach a
      nie kuma procentów.
      • charlie11 Re: za późno 23.02.10, 14:57
        Jesli wzial na stale oprocentowanie 6% w skali rocznej (fixed) to
        bedzie placil te procenty od danego balansu na kredycie. Nic nie
        przeszkadza mu nadplacac i pozbyc sie kredytu cale lata szybciej.
        Nie ma sie to nijak do oprocentowania kart kredytowych, ktore kasuja
        srednio 12%-22% i nie wymagaja stalej oplaty miesiecznej z
        okreslonym terminem splacenia calosci.
        A swoja droga to za rok beda plakac, ze nikt nie moze dostac karty
        kredytowej. Coz, politycy zawsze wiedza lepiej.
      • Gość: knox Re: za późno IP: *.hsd1.fl.comcast.net 23.02.10, 15:07
        Gość portalu: za póxno napisał(a):

        >ciekaw jestem miny mojego koleżki który wział 400K na 30 lat. jemu się
        > wydaje że zapałaci od tego tylko 6% i nie da sobie nic powiedzieć bo >myśli,
        że zazdrościmy mu domu kupionego na ten dożywotni kredyt. hehe.

        Ale ty, poniewaz "znasz" procenty, bedziesz na dom odkladal w skarpete do konca
        swojego zywota. Wbrew temu co piszesz, Amerykanie bardzo dobrze zdaja sobie
        sprawe z plusow i minusow zaciagania kredytow a w przypadku kredytu na dom
        policz sam czy oplaca ci sie wyrzucac bezpowrotnie pieniadze w bloto placac
        miesiecznie czynsz w apartamencie, czy za te same lub nawet mniejsze pieniadze
        mieszkac we wlasnym domu, odciagac od podatku splacany procent a gdy
        nieruchomosci ponownie beda szly w gore jeszcze na tym zarobic. Ale ty jestes
        "madry" inaczej i dlatego nie mozesz liczyc nawet na kredyt:)
        • Gość: jerry a może tylko zdaje sobie sprawę IP: 212.160.138.* 23.02.10, 15:31
          ile rzeczywiście kosztuje 30-letnia hipoteka na 6%?
          ciekawe, skąd taka wiara, że przez 30 lat będzie tylko coraz lepiej?
          • Gość: Bolek Re: a może tylko zdaje sobie sprawę IP: *.236.205.163.ptr.us.xo.net 23.02.10, 16:39
            bardzo prosta odpowiedz: inflacja. W USA wiekszosc ludzi kupuje na staly
            procent, np. 6% przez 30 lat i juz. To pozwala ze te 1.500 dol. co miesiac jest
            coraz latwiej splacic z uplywem lat. Ludzie ktorzy kupili dom np. 28 lat temu,
            dzisiaj maja oplaty w wysokoci 200 - 300 dol./miesiac. To bylo znaczna suma 30
            lat temu, teraz to rachunek na elektrycznosc tyle kossztuje. Nie mowiac o tym ze
            wartosc nieruchomosci ZAWSZE wzrasta na przestrzeni 30 lat.
            • 4v haha 23.02.10, 17:07
              > wartosc nieruchomosci ZAWSZE wzrasta na przestrzeni 30 lat.

              z jakiej choinki sie czlowieku urwales? juz tam w USA widac te papierowe domki
              jak traca na wartosci. a co powiesz o nieruchomosciach w Japonii? pieknie
              tanieja od 30 chyba lat.

              w Europie bedzie tak samo. zwlaszcza przy naszej sytuacji demograficznej.

              • Gość: Bolek Re: haha IP: *.236.205.163.ptr.us.xo.net 23.02.10, 19:49
                glupis wacpan i nic nie wiesz; twoje pobozne zyczenia to nie to samo co dane
                historyczne. Japonia to nie USA. Kazdy rynek jest inny. Na razie USA nie cierpi
                z nizow demograficzynch.
                • Gość: TW Bolek no ale jakas forma bankructwa USA by sie przydala IP: *.dotmatters.com 25.08.10, 11:02
                  zeby chocby odpedzic suckersow z Przestepczej Organizacji.
                  Czy np. takie Iranki lataja do USA urodzic a pozniej tylko "daj daj
                  daj na dziecko" ... i nagle okazuje sie ze maja od ruskich atomowke.
                  Cos nalezaloby chyba zmienic ... zeby powstrzymac taki import "biedy"
            • Gość: lewymajowy Re: a może tylko zdaje sobie sprawę IP: *.hsd1.il.comcast.net 23.02.10, 18:12
              Bolku, policz sobie ile kosztuje kredyt na 400 tys na 30 lat na 6%. nastepnie
              dolicz do tego koszty utrzymania nieruchomosci (podatki, romonty, rachunki).
              Nastepnie do 1500 dolicz sobie drugie tyle i byc moze bedzie to kwota akuratna.
              ...byc moze. a, i jeszcze sprawdz sobie o ile srednio rocznie zyskiwaly na
              wartosci nieruchomosci w czasach gdy nie bylo dmuchania banki.
              • Gość: Bolek Re: a może tylko zdaje sobie sprawę IP: *.236.205.163.ptr.us.xo.net 23.02.10, 19:57
                zle do tego podchodzisz.
                1) Muszisz gdzies miekszac tak czy inaczej.
                2) nie wiem czemu w Polsce ludzie mysla ze placic komus czynsz jest lepiej niz
                miec kredyt z bankiem. Placenie czynszu jeszcze bardziej oddala mozliwosc
                uciulania gotowki na dom (jesli juz ktos sie na to uparl) - bo musisz oddac
                gotowke co miesial PLUS odlozyc gotowke na przyszly dom. W miedzyczasie ceny
                domow pna sie.
                3) historycznie domy srednio zyskiwaly ok 10-20% na wartosci co 2-3 lata.
                Srednio podwajaly wartosc co 10 lat.
                mysite.verizon.net/vzeqrguz/housingbubble/

                • Gość: 4g63 Re: a może tylko zdaje sobie sprawę IP: *.adsl.inetia.pl 23.02.10, 23:17
                  > 1) Muszisz gdzies miekszac tak czy inaczej.
                  > 2) nie wiem czemu w Polsce ludzie mysla ze placic komus czynsz jest lepiej niz
                  > miec kredyt z bankiem. Placenie czynszu jeszcze bardziej oddala mozliwosc
                  > uciulania gotowki na dom (jesli juz ktos sie na to uparl) - bo musisz oddac
                  > gotowke co miesial PLUS odlozyc gotowke na przyszly dom. W miedzyczasie ceny
                  > domow pna sie.
                  > 3) historycznie domy srednio zyskiwaly ok 10-20% na wartosci co 2-3 lata.
                  > Srednio podwajaly wartosc co 10 lat.

                  dawno takich głupot nie czytałem, widać że albo do szkoły nie chodziłeś, albo jeśli już to nie uczyli tam matematyki, i jak tu z tobą polemizować jak się napaliłeś i teraz trudno cokolwiek racjonalnie ci przedstawić, żyj w tej swojej bajce na kredyt, obyś nie zjadł na niej zębów
                  • Gość: Bolek Re: a może tylko zdaje sobie sprawę IP: *.236.205.163.ptr.us.xo.net 23.02.10, 23:32
                    tylko udowadniasz swiatu swoja glupote skoro prostych rzeczy nie rozumiesz.
                    Polski narod to taki nastolatek pare lat wolnosci i czlonkostwa w cywilizacji
                    (UE) i juz WSZYSTKO wie lepiej. Tylko tu widac ile jeszcze pozostalo do
                    przerobienia.
                    Do tych wszystkich ktorzy kupili domy na 30 lat: BARDZO ROZSADNA DECYZJA. Kredyt
                    bedzie coraz latwiej splacac kazdego miesiaca z powodu inflacji (bierzcie tylko
                    na stale oprocentowanie!) a ci ktorzy czekaja z roku na rok beda sie burzyc ze
                    nieruchomosci takie drogie. A ceny nigdy juz nie zejda do poziomow sprzed 10
                    lat. Nigdy. No i zawsze mozesz dom sprzedac jak rynek jest "na gorce" i kupic
                    znowu jak jest w dolku. W Stanach ludzie dorobili sie fortun w ten sposob.
                    • Gość: 4g63 Re: a może tylko zdaje sobie sprawę IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.10, 10:16
                      ty kłamco obrzydliwy, kredyt będzie łatwiej spłacać z powodu inflacji????, powiedz mi, czy płacą ci za te brednie?? czy ty na prawdę wierzysz że banki nie słyszały o inflacji??
                      • Gość: Bolek Re: a może tylko zdaje sobie sprawę IP: *.236.205.163.ptr.us.xo.net 24.02.10, 18:08
                        widze ze za trudny temat dla ciebie; mimo wszytko sprobuje oswiecic chociaz
                        watpie zebys zrozumial bo inteligentny czlowiek juz dawno wie o co chodzi.
                        Tak, inflacja to jest utrata wartosci pieniadza. Jak pieniadz posiadasz TY to TY
                        tracisz z powodu inflacji, jak jestes komus winny to tamta osoba (bank) traci.
                        Te 1000 zl. ktore dzis idzie na splate domu i ktore stanowi 1/3 twojego budzetu
                        miesiecznego, bedzie jedynie 1/5 budzetu miesiecznego za 10 lat (tak dla
                        ilustracji tylko, faktyczne dane zaleza od wielu danych).
                        Czyli bedzie latwiej splacac. Banki jak najbardziej dobrze o tym wiedza dlatego
                        caly prawie % jest splacany w ciagu pierwszych 15 lat pozyczki.
                        • steamtrain Re: a może tylko zdaje sobie sprawę 25.08.10, 11:48
                          >Te 1000 zl. ktore dzis idzie na splate domu i ktore stanowi 1/3
                          >twojego budzetu
                          >miesiecznego, bedzie jedynie 1/5 budzetu miesiecznego za 10 lat

                          Moze w przypadku kredytu o stalym oprocentowaniu (USA) tak natomiast
                          w Polandii takie kredyty hipo (chyba) nie istnieja. Kazdy z nich
                          zawiera -BOR ktory w momencie wznoszenia sie inflacji rosnie ponad
                          nia.
                  • Gość: ASDF Re: a może tylko zdaje sobie sprawę IP: 217.147.104.* 24.02.10, 08:15
                    A ciebie mamusia do dziś odporowadza do szkoły, tak?
                    Więc uwierz mi, że nie każdy tak ma, że mu "dadzą" mieszkanie, nie
                    każdy może żyć u mamusi do usranej śmierci czy wpakować się teściom.

                    Dla mnie rachunek jest prosty. 2 lata temu kupiłem mieszkanie, mam
                    ratę około 1500zł. Wcześniej wynajmowałem mieszkanie podobnej
                    wielkości za 1450zł + czynsz do wspólnoty. Czyli TE SAME PIENIĄDZE,
                    żyję na TYM SAMYM poziomie. Różnica taka, że mieszkam u siebie więc:
                    - nie muszę się martwić, że któregoś dnia właściciel postanowi mi
                    wypowiedzieć umowę
                    - że właściciel podniesie mi cenę najmu
                    - jak nic się nie zmieni to kiedyś przestanę płacić i mieszkanie
                    będzie MOJE
                    - jak nie będę w stanie spłacać to sprzedam i z tego spłacę kredyt i
                    pewnie coś mi zostanie (w przypadku najmu wyleciałbym na ulicę od
                    razu)
                    - spłacam swój kredyt a nie kolesia, który kupił mieszkanie na
                    kredyt po to, żeby go wynajmować.

                    P.S. WIEM ile to będzie kosztowało - lekko razy dwa, ale wolę
                    zapłacić dwa razy za swoje niż raz za cudze. A ty?
                    • mara571 typowy optymista 24.02.10, 08:54
                      "- jak nie będę w stanie spłacać to sprzedam i z tego spłacę kredyt i
                      pewnie coś mi zostanie (w przypadku najmu wyleciałbym na ulicę od
                      razu)"
                      Zapominasz o tym, ze sprzedaz mieszkania bedzie troche trwac i cena, ktora
                      uzyskasz moze byc nizsza od sumy twoich zobowiazan wobec banku.
                      Ceny nieruchosci w Polsce spadaja i beda jeszcze dlugo spadac, szczegolnie
                      dotyczy to mieszkan w blokowiskach, zwanych z marketingowych przyczyn
                      "apartamentowcami".
                    • Gość: 4g63 Re: a może tylko zdaje sobie sprawę IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.10, 10:15

                      > wielkości za 1450zł + czynsz do wspólnoty. Czyli TE SAME PIENIĄDZE,

                      dzisiaj może i tak, za rok dwa, rata ci wzrośnie, a ceny wynajmu spadną i już nie będą te same

                      > - nie muszę się martwić, że któregoś dnia właściciel postanowi mi
                      > wypowiedzieć umowę

                      no chyba że nie zapłacisz raty, wtedy dopiero będziesz się martwił, bo wynajęte mieszkanie zawsze możesz zmienić w zależności od miejsca pracy itd, zawsze możesz poszukać tańszego itd

                      > P.S. WIEM ile to będzie kosztowało - lekko razy dwa, ale wolę
                      > zapłacić dwa razy za swoje niż raz za cudze. A ty?

                      ja wolę 3,4 lata odkładać i kupić za gotówkę jak ceny już będą normalne, nikomu nie spłacę, ty za to kupisz bankowi 2 mieszkania a developerowi jedno, a jak nie zapłacisz raty to cię bez ostrzeżenia wyeksmitują i tyle z tego będziesz miał
                      • Gość: agios_pneumatos Re: a może tylko zdaje sobie sprawę IP: *.ghnet.pl 24.02.10, 11:19
                        > ja wolę 3,4 lata odkładać i kupić za gotówkę jak ceny już będą
                        normalne, nikomu
                        > nie spłacę, ty za to kupisz bankowi 2 mieszkania a developerowi
                        jedno, a jak n
                        > ie zapłacisz raty to cię bez ostrzeżenia wyeksmitują i tyle z tego
                        będziesz mia
                        > ł

                        Raz jeszcze... nie kazdy chce/lubi/moze mieszkac z mamusia w wieku
                        30 lat... Oczywiscie, ze sytuacja optymalna jest 'odlozenie' i
                        kupienie za cash, ale jak to zrobic placac 1500 wynajmu? Widzisz...
                        zarabiasz pewnie jakies 8-10k na miesiac, mieszkasz z mamusia to i
                        owszem mozesz odlozyc. Ale nie zrozumiesz perpektywy kogos kto nawet
                        zarabiajac tyle musi si emartwic o dach nad glowa i pelna lodowke.

                        Zamiast madrzyc sie na tematy sobie nieznane proponuje podziekowac
                        mamusi za sniadanie i zalecam troce pokory do zycia.
                        • Gość: Bolek Re: a może tylko zdaje sobie sprawę IP: *.236.205.163.ptr.us.xo.net 24.02.10, 18:33
                          i caly czas nie ma pewnosci ze ceny sie "unormuja".
                        • steamtrain Re: a może tylko zdaje sobie sprawę 25.08.10, 11:51
                          Zakredytowane (na gorce) jelenie ciagle jeszcze pocieszaja sie "ze
                          nie mieszkaja u mamusi". Ilu z was wroci do mamusi jak raty beda nie
                          do splacenia a roznica ze sprzedazy mieszkania kontra dlug bedzie
                          nie do opanowania ?
                    • eustachy.s Re: a może tylko zdaje sobie sprawę 24.02.10, 11:39
                      Ciesz się. Ja w tej chwili wynajmuję mieszkanie za 1800 + media. Gdybym chciał
                      je kupić musiałbym wywalić około 500 tyś zł. Sprawdź ile wyniesie rata kredytu
                      na taką kwotę na 30 lat i przy oprocentowaniu 6%. Mi wychodzi rata na poziomie
                      2997 zł + czynsz.
                      Zarabiam wystarczająco dużo by wynajmować i odkładać kasę na zakup mieszkania,
                      nawet jeśli te nie stanieją to będę miał wkład własny dzięki czemu będę mógł
                      obniżyć marżę banku.
                    • steamtrain Re: a może tylko zdaje sobie sprawę 25.08.10, 11:46
                      Gość portalu: ASDF napisał(a):

                      Typowa wypowiedz jelenia kredytowego ktorego przekonano w OF lub
                      innym do zakredytowania sie praktycznie na gorce.
                      Zgaduje, pewnie we franku ktory bedzie sie oslabial wylacznie ?


                      Jesli placiles za takie mieszkanie wiecej niz za rate to znaczy ze
                      jstes glupszy niz ustawa przewiduje i dales sie nabrac na zbyt droga
                      oferte. Ale to jest wylacznie twoj problem a nie argument. To ze
                      ktos jest glupi i placi 2000 za wynajem mieszkania to nie jest
                      argument za zakupem. No moze dla glupiego jest.

                      > - że właściciel podniesie mi cenę najmu

                      Jak rozumiem wysokoscia rat tez nie musisz sie martwic ? Bo
                      wlasciiel na rynku z nadmiarem ofert do wynajmu podniesie cene a
                      ratka na najnizszych historycznie stopach to pewnie szybko w gore
                      nie poleci ?

                      > - spłacam swój kredyt a nie kolesia, który kupił mieszkanie na
                      > kredyt po to, żeby go wynajmować

                      Bo wlasnie to robily jelenie. Placily tyle ze wlascicielowi sie
                      zwracala rata i czynsz. A wystarczy popatrzec po ogloszeniach - sa
                      do wynajecia hawiry ktorych rata (bez czynszu) jest kilkadziesiat
                      procent wyzsza niz oplata za wynajem (z czynszem)


                      > P.S. WIEM ile to będzie kosztowało - lekko razy dwa, ale wolę
                      > zapłacić dwa razy za swoje niż raz za cudze. A ty?

                      A on woli zaplacic mniej i kupic za 2-3 lata takie samo mieszkanko
                      za 30% mniej. W miedzyczasie odlozyc na wklad wlasny dzieki czemu
                      jeszcze mniej "raty odsetkowej" zaplaci.
                      Ale jeleniom to sie w glowie nie miesci bo w gazecie przeciez
                      napisali ze bedzie tylko rosnac.
                • mara571 bzdury piszesz 24.02.10, 06:49
                  i twoje tezy o "historycznym" wzroscie wartosci nieruchosci sa nieprawdziwe.
                  Tu konkretny przyklad: tesciowie mojej mieszkajacej w USA przyjaciolki
                  wprowadzili sie do swojego domu w polowie lat piecdziesiatych. Calkowite koszty
                  tego domu, wtedy 5 mil od miasta (stolicy pewnego stanu) wynosily wtedy 50 tys
                  dolarow (dzialka, doprowadzenie wody, koszty drogi poniesione przez wspolnote 20
                  rodzin, ktore tam zbudowaly domy). W miedzyczasie poniesiono dodatkowe koszty za
                  kanalizacje i doprowadzenie gazu. Kiedy tesciowie przeprowadzali sie do domu
                  starcow w roku 2006 dom stal juz w miescie w dobrej dzielnicy zamieszkiwanej
                  przez klase srednia. Dom zostal sprzedany za niecale 200 tys dolarow.
                  Wzrost wartosci za 50 lat czerokrotny. Tylko czy dzisiaj mozna kupic za 40
                  dolarow wiecej np.zywnosci anizeli przed 50 laty za 10 dolarow?
                  Wedlug twojej teorii ten dom powinien byc wart 800 tys ("Srednio domy podwajaly
                  wartosc co 10 lat")
                  Jeszcze bardziej drastyczne jest porownanie wartosci domow w Detroit.
                  Jesli przed 25 laty robotnik z GM kupil sobie dom za 80-100 tys dolarow w
                  okolicy zamieszkalej przez takich jak on, ma dzisiaj niewiele warta dzialke w
                  okolicy opuszczonej przez ludzi, ktorzy szukajac pracy juz dawno przeniesli sie
                  do innego stanu.
                  Ceny domow czy mieszkan ksztaltowane sa w ostatnich dziesiecioleciach wylacznie
                  przez dostepnosc kredytow hipotecznych.
                  Polska cenowa banka jest tego najlepszym dowodem.
                  • Gość: Bolek Re: bzdury piszesz IP: *.236.205.163.ptr.us.xo.net 24.02.10, 18:26
                    > i twoje tezy o "historycznym" wzroscie wartosci nieruchosci sa nieprawdziwe.

                    :) ubaw doslownie, jak ja mowie dane historyczne, to mam na mysli dane
                    publikowane przez agencje rzadowe albo firmy branzowe. Te dane nie sa jakimis
                    tezami do dyskusji ale faktami.

                    > Tu konkretny przyklad: tesciowie mojej mieszkajacej w USA przyjaciolki

                    :) no nie, widze ze uzywasz twardych arguementow nie do podbicia: tesciowa kolezanki

                    > Wzrost wartosci za 50 lat czerokrotny. Tylko czy dzisiaj mozna kupic za 40
                    > dolarow wiecej np.zywnosci anizeli przed 50 laty za 10 dolarow?

                    mylisz pojecia: w systemie pienieznym przelot jest taki:
                    przedmiot->gotowka->przedmiot. Jak sprzedajesz dom to idziesz przedmiot->gotowka.

                    Dom to nie to samo co gotowka; "Dom" (jako przedmiot) jest wymienialny na
                    gotowke, dlatego wzrasta na wartosci. Za 30 lat zarzadasz za swoj dom ile chcesz
                    i jak ktos zaplaci to znaczy dom jest tyle wart.

                    Za "zywnosc" muszisz oddac gotowke czyli idziesz gotowka->przedmiot i oddasz
                    akurat tyle gotowki ile ktos kto posiada zywnosc zechce, czyli "zywnosc" bedzie
                    tyle warta.

                    Mam nadzieje ze uproscilem wystarczajaco.

                    > Wedlug twojej teorii ten dom powinien byc wart 800 tys ("Srednio domy podwajaly
                    > wartosc co 10 lat")

                    dlatego slowo "srednia", faktyczny wzrost jest uzalezniony od rynku. Sa
                    opustoszale miasteczka w Stanach gdzie domy sa warte 0,0 bo fabryka przeniosla
                    sie do innego stanu i miasteczko opustoszalo.
                    • mara571 dalej bzdury piszesz 24.02.10, 22:52
                      >Dom to nie to samo co gotowka; "Dom" (jako przedmiot) jest >wymienialny na
                      >gotowke, dlatego wzrasta na wartosci. Za 30 lat zarzadasz za swoj dom >ile chcesz
                      >i jak ktos zaplaci to znaczy dom jest tyle wart.
                      W amerykanskich realiach za 30 lat sprzedajesz jedynie dzialke, nie dom. Tylko
                      niewielki procent domow w USA nadaje sie po 3 latach do modernizacji. Tansze
                      jest wyburzenie i wybudowanie nowego.
                      Twoje "dom gotowka" jest bledne, poza przypadkiem domu odziedziczonego.
                      Prawidlowo powinno byc kredyt->dom-> gotowka.
                      Dom tez jest towarem, tylko, ze rzadko kupowanym za gotowke w przeciwienstwie do
                      zywnosci.


                      • mr.knox Re: dalej bzdury piszesz 24.02.10, 22:56
                        mara571 napisała:

                        > W amerykanskich realiach za 30 lat sprzedajesz jedynie dzialke, nie >dom.
                        Tylko niewielki procent domow w USA nadaje sie po 3 latach do >modernizacji.

                        Najwieksza glupota jak w tym roku udalo sie mnie przeczytac:))
                        Zmien lekarza, to jakis oszust....
                        • mara571 powinno byc 30 a nie 3 25.02.10, 05:44
                          teraz pasuje?
            • Gość: lolus Re: a może tylko zdaje sobie sprawę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.10, 10:11

              taa? to idz do banku i obejrzyjh sobie wysymulowana tabele splat

              kredyt na 30 lat oznacza zwrot nominalnej sumy mnozonej circa X 2,
              przy czym zwracasz ja glownie na poczatku okresu splaty kiedy
              inflacja jest duzo za niska aby rata byla rownowazna jakims groszom

              myslisz ze w banku pracuja sami idioci i daja pieniadze za darmo?
        • cloclo80 Re: za późno 23.02.10, 15:32
          A będą szły w górę? Chyba jak Chińczycy zaczną skupować...
          • Gość: Bolek Re: za późno IP: *.236.205.163.ptr.us.xo.net 23.02.10, 16:42
            nieruchomosci zawsze ida w gore w przekroju dlugoterminowym. Czy twoj bedzie
            wart tyle co zaplaciles za rol? trudno powiedziec.. za 20 czy 30 lat? na pewno.
            Inflacja i wzrost populacji (popyt) sie o to postara.
            • luni8 Re: za późno 23.02.10, 19:23
              Z tą populacją to przesadziłeś, tym bardziej że europa demograficznie sie kurczy, czyli za ok. 20 lat ludzi będzie mniej niż obecnie.
              • Gość: Bolek Re: za późno IP: *.236.205.163.ptr.us.xo.net 23.02.10, 19:58
                masz racje, ja mialem na mysli rynek USA.. pozostalosc z innego watku.
                • Gość: br00net Bolek!!Czytam i nie wierzę że można być tak głupim IP: *.chello.pl 23.02.10, 22:03
                  dla kogo pracujesz? kto Ci płaci żeby takie głupoty wciskać?
                  deweloperzy? banki?
                  • Gość: Bolek Re: Bolek!!Czytam i nie wierzę że można być tak g IP: *.236.205.163.ptr.us.xo.net 23.02.10, 23:17
                    nie wiem o co ci chodzi.. Z regoly jak sie rzuca wyzwanie to jest dobrze czyms
                    to poprzec a tak to tylko ty na glupiego wygladasz. Widac temat ponad rozum,
                    taaak ale to Amerykanie ci "glupi" co nic nie wiedza, LOL.
            • Gość: jakbukda Re: za późno IP: 217.153.242.* 24.02.10, 12:25
              Złe założenia prowadzą do błędnych wniosków.

              Kupujesz mieszkanie na kredyt, weźmy mieszkanie za 100k PLN (jakieś
              20 mkw w Stolicy dla niesamowitego szczęsciarza).
              Oprocentowanie całościowe 30-letniego kredytu w stosunku rocznym
              niech wyjdzie 6%, jak tu piszą - w sumie 180k.
              Razem jakieś 280k.

              Realnie przyjmuje się na świecie, że na stabilnymm rynku
              nieruchomość utrzymywana w stanie niepogorszonym zyskuje około 3-5%
              na wartości nominalnej rocznie. Bądźmy optymistami.
              W ciągu 30 lat mieszkanie osiągnie wartość 250k.

              Na samym kredycie jesteś w plecy 40k.
              Nominalnie, z pominięciem inflacji.
            • steamtrain Re: za późno 25.08.10, 11:57

              > Inflacja i wzrost populacji (popyt) sie o to postara.


              Masz na mysli moze Polske (bo to polskie forum) ? Bo chyba nie o
              demografii w Polsce mowisz ?

              > nieruchomosci zawsze ida w gore w przekroju dlugoterminowym.

              Mantra. Mantra ignorantow.

              Ida w gore ze wskaznikiem inflacji. Rzecz w tym ze w Polsce wciaz
              mamy gorke ktora musi spasc do liniowego (mniej wiecej) wykresu.

              >trudno powiedziec.. za 20 czy 30 lat? na pewno

              Bzdura. Jesli kupiles na gorce to zadnej takiej gwarancji NIE MASZ.
        • Gość: OK_o O! Zadluzyles sie, jak widze. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 16:02
          "Ale ty jestes "madry" inaczej i dlatego nie mozesz liczyc nawet na kredyt"
          Jezeli sposobem na zakup miszkania wg. ciebie jest jedynie zadluzenie si do, de
          facto, konca zycia to masz moje wyrazy glebokiego i szczerego wspolczucia.
          Jestes "TYM" znajomym Jmb2 ?
          • Gość: Bolek ceny domow na przestrzeni 30 lat rosna szybciej IP: *.236.205.163.ptr.us.xo.net 23.02.10, 16:32
            Ceny domow na przestrzeni 30 lat rosna szybciej niz mozliwosc odlozenia gotowki
            na ten dom. Ci co odkladaja kupno domu bo "nie chca placic procentow" beda w
            szoku jak ta prawda w koncu do nich dotrze. Amerykanie to juz od dawna wiedza.
            Polacy musza sie nauczyc na wlasnej skorze.
            • Gość: usak Ty Bolek wciaz bujasz... IP: *.asm.bellsouth.net 24.02.10, 00:26
              ...w XX wieku.
              :-)
              • Gość: Bolek Re: Ty Bolek wciaz bujasz... IP: *.236.205.163.ptr.us.xo.net 24.02.10, 18:10
                kupiles kiedys dom na kredyt? jesli nie to ty bujasz.. nawet nie wiesz czego nie
                wiesz..
                • steamtrain Re: Ty Bolek wciaz bujasz... 25.08.10, 11:53
                  > kupiles kiedys dom na kredyt?

                  A ty kupiles ? Jesli tak to czyni cie to mistrzem rynkowym ? Czy
                  tylko kolesiem ktory kupil dom a ktory nie ma o rynku byc moze
                  pojecia ?

                  Ja kiedys kupilem samochod wiec teraz jestem specjalista od
                  kupowania samochodow.
            • Gość: jakbukda Re: ceny domow na przestrzeni 30 lat rosna szybci IP: 217.153.242.* 24.02.10, 12:30
              Cena wybudowania metra mieszkania (nakłady na realizację, a nie cena
              kupienia metra mieszkania), to około 2,7k PLN.
              Wzrost cen mieszkań to wyłącznie efekt spekulacji, ułatwienia
              kredytowe i blokowanie korekty przez dopłaty państwowe dla tych co
              wzięli kredyty i stracili pracę.
          • Gość: knox Re: O! Zadluzyles sie, jak widze. IP: *.hsd1.fl.comcast.net 23.02.10, 19:38
            Gość portalu: OK_o napisał(a):

            > Jezeli sposobem na zakup miszkania wg. ciebie jest jedynie zadluzenie si do, de
            > facto, konca zycia to masz moje wyrazy glebokiego i szczerego wspolczucia.
            > Jestes "TYM" znajomym Jmb2 ?

            A co zlego w zadluzeniu sie? Jestem pewien, ze placac za wynajemem wyrzuciles w
            bloto tone pieniedzy. Dom, ktory kupilem dziewiec lat temu jest dzisiaj
            dwukrotnie drozszy, byl momemnt kilka lat temu ,ze byl x3 drozszy, gdybym
            dzisiaj sprzedal moj dom suma sumarum wyszlaby, ze mieszkalem przez 10 lat za
            darmo. Uplyna wieki zanim ludzie w nadwislanym ciemnogrodzie cos zrozumieja:) A
            temu tepemu jegomosciowi co odpisalem z pewnoscia ktos tlumaczyl, ze posiadajac
            stale oprocentowanie kredytu, nie zmieni sie on (w tym przypadku 6%) przez 30
            lat a nie , ze zaplaci tylko 6%, ale znajac tegie glowy na polskich forach
            bidula nie mogl niczego zrozumiec. Poza tym splacajac mieszkaniowy kredyt
            kazdego miesiaca dostaje sie rozliczenie ile zostale splacone wartosci domu, ile
            odsetek i jaka kwota zostala jeszcze do splacenia. Tylko ktos kto o tym nie wie
            bedzie kompromitowal sie historyjkami o "glupich" Amerykanach, samemu wychodzac
            na jeszcze glupszego.
            • Gość: Bolek Re: O! Zadluzyles sie, jak widze. IP: *.236.205.163.ptr.us.xo.net 23.02.10, 20:02
              dla Polakow slowo "zadluzenie" caly czas ma brudne znaczenie. Tym czasem
              wszedzie w cywilizowanym swiecie to jest narzedzie finansowe. Gotowka jest
              bardzo wartosciowa. Szczegolnie jesli dobrze zainwestowana daje wieksze % zysku
              niz sam dlug. W USA wiele ludzi korzysta z 0% czy 2% financing (pozyczka)
              jednoczesnie majac gotowke na samochod.
              • Gość: 4g63 Re: O! Zadluzyles sie, jak widze. IP: *.adsl.inetia.pl 23.02.10, 23:23
                jasne, cywilizowanym hehe dobre... no a ja ze wsi jestem, niecywilizowany i kredytów nie biorę.. no cóż, nie każdy posiadł taki geniusz jak ty
                • Gość: Bolek Re: O! Zadluzyles sie, jak widze. IP: *.236.205.163.ptr.us.xo.net 23.02.10, 23:38
                  To nie jest geniusz, to jest przecietna potoczna wiedza o finansach domowych.
                  Przez slowo "cywilizowany" mialem na mysli kraje z rozwinietym systemem bankowym
                  i kredytowym. Nie wiem czemu wykluczyles siebie (i Polske) z "cywilizowanego"
                  swiata. Nie ma nic zlego w unikaniu kredytow, ale nie ma tez nic zlego w
                  uzywaniu kredytow jako narzedzia do polepszenia wlasnej sytuacji finansowej.
                  • Gość: wanta Re: O! Zadluzyles sie, jak widze. IP: 141.228.106.* 24.02.10, 00:25

                    BOLEK ma 100% racje.

                    Z zycia wziete na przykladzie kolegi. Mieszkam w Anglii i moj kolega
                    z pracy ma dom (w tzw szeregowce) kupiony na kredyt hipoteczny.
                    obecnie wplaca rate do banku w wysokosci ok 400 £ (funtow) a zarabia
                    ok 1200 £ na reke na dzien dzisiejszy (a to "zwykle" zarobki,
                    praktycznie kazdy tyle zarabia ok 100 £ na reke w kazdej pracy) Jak
                    teraz ktos by chcial kupic jego dom to by mosial ok 1300 £ wplacac
                    co miesiac, czyli praktycznie jedna wyplate (dla singli bardzo nie
                    daja chyba ze sie ma duze zarobki) Ale jak on bral ten dom na kredyt
                    w polowie lat 90-tych to praktycznie cala wyplate oddawal bankowi a
                    teraz raptem 30%. Faktem jest ze kiedys zarabial (w podobnej pracy,
                    CATERING) 3 £, a teraz zarabia ponad 8 £

                    pozdro
                  • steamtrain Re: O! Zadluzyles sie, jak widze. 25.08.10, 11:59
                    >To nie jest geniusz, to jest przecietna potoczna wiedza o finansach
                    domowych.


                    Na "finansach" (domowych) to moze sie znasz. Bo na finansach to
                    raczej nie.
        • Gość: Piotr Re: za późno IP: *.pabianice.msk.pl 23.02.10, 21:27
          Weź przestań, mieszkałem w USA i może połowa z Amerykanów rozumie o
          co chodzi z procentami, również składanymi. Ale duża część łyka jak
          młode pelikany każdy marketingowy bullshit.
    • w.i.l Kapitalizm generuje głupotę społeczeństwa i na tej 23.02.10, 15:22
      głupocie żeruje.
      • Gość: jerry taaak czyli najmundrzejsze ludzie żyją sobie IP: 212.160.138.* 23.02.10, 15:30
        w Korei Północnej...
        • Gość: billy Re: taaak czyli najmundrzejsze ludzie żyją sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 15:37
          frajerstwo uważ się za bardzo NOWOCZESNE.
      • Gość: asd gdzie ten kapitalizm? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.10, 15:31
        jw.
    • Gość: GTPRESS Amerykanie poznali gorzką prawdę o kartach kred... IP: *.cable.mindspring.com 23.02.10, 15:34
      skoro banki w ostatnich miesiacach przed ustawa o CC zarobily miliardy USD to
      ile zarobily przez ostatnie dziesieciolecia ? czy ktos to liczy i nadzoruje ?
      kryzys obecny pokazuje, ze raczej nie...........
    • Gość: kaczo & ponuro Re: Amerykanie poznali gorzką prawdę ? IP: *.natpool2.outside.ucf.edu 23.02.10, 15:41
      I tak w USA zdecydowana wiekszosc ludzi posiadajacych karty
      kredytowe WIE jakie sa faktyczne koszty posiadania kart
      i korzystania z nich... nie przypuszczam,
      aby "opadly im szczeki"!
    • Gość: lastboyscout Nieroby w Ameryce się nie przejmują IP: 66.230.230.* 23.02.10, 15:43
      A pocałujcie się w d..
      10 czy 20 kart kredytowych dla amerykanów nie robi różnicy.
      Wszystko się wali w USA i tną wydatki na każdym kroku.

      FED jest zrozpaczony. Nadrukował ty.e pieniędzy i nikt tego nie dotknął. Rok 2009 był w tym rekordowy. Brak chętnych. Musiał podnieść procent do 0.75% żeby wzbudzić zainteresowanie. Chińczycy już go wyśmiali.

      Banki ciągle siedzą na brudnych aktywach. Długi kart kredytowych i na rynku nieruchomości są przeogromnne. Pewnego dnia będą zmuszeni je odpisać.

      Scenariusz kolejnej rozwałki już znamy i przerabialiśmy.
      Szkoda tylko zwykłych obywateli amerykańskich którzy są bez opieki zdrowotnej a ich dzieci uczą się w drewnianych barakach. Reszta to znaczy 5% populacji ma się dobrze.
      • charlie11 Re: Nieroby w Ameryce się nie przejmują 23.02.10, 16:09
        Chcialbys miec taka opieke zdrowotna jak ci Amerykanie, ktorych ci
        tak szkoda. A te wszystkie szkolne "baraki" maja klimatyzacje i
        internet. I faktycznie, jesli dziadostwo wzieloby sie do roboty
        zamiast zycia na socjalu w trzecim pokoleniu, wszystkim zyloby sie
        lepiej.
    • Gość: pocalujta_wujta 14% ? A gdzie takie niskie oprocentowanie w USA? IP: 204.153.88.* 23.02.10, 15:49
      Tak sie sklada ze zyjac tu wiele lat i majac przez ten okres okolo 20
      kart kredytowych jakos sie nie spotkalem z tak niskim oprocentowaniem
      (a mam i zlote i platynowe i inne duperelne, ktore w Polsce w
      smieszny sposob robia jakies wrazenie jakby to bylo nie wiadomo co).
      Takie oprocentowanie to bylo przez chwile z 10 lat temu.

      Dzis sie placi 20% i wiecej. Nie pisze o numerku dawanym przez bank w
      celach reklamowych, ale pelnym (faktycznym) oprocentowaniu pozyczki
      kredytowej na karte (a jest pare ukrytych spraw o ktorych ludzie nie
      czytaja na rachunkach i umowach).


      Podstawowe sprawy:

      1. Zmniejszyc ilosc kart uzywanych czyli pozbyc sie wiekszosci.
      2. Obnizyc sobie limit kredytowy (takie cieszenie sie ze ma sie karte
      co na nia mozna zaciagnac 20tys-30tys dolarow ma maly sens i jest
      niebezpieczna glupota).
      2. Splacac nie ratami tylko natychmiast korzystajac z
      krotkoterminowego kredytu na gora 2-3 miesiace (ale wtedy nie
      zaciagac nowego).

      Amerykanie tego nie potrafia w wielu wypadkach.

      Poza tym uzycie karty kredytowej i splata natychmiastowa jest
      doskonalym zabezpieczeniem platnosci i kontrola prywatnego budzetu
      (karta platnicza nie ma pewnych wygodnych cech karty kredytowej i
      dlatego jest gorsza prawie tak jak gotowka).


      Z USA...
      (Polak)
      • Gość: billy Re: 14% ? A gdzie takie niskie oprocentowanie w U IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 16:08
        poj...ne. spłacac przy pomocy kredytu!!!!!!!!!!!
        • Gość: Arczi a to niby dlaczego po...e ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.10, 01:09
          lepiej zaciagnac nowy kredyt NIZEJ oprocentowany i splacic stary.
          idz czlowieku sie puknij w glowe i przeczytaj dokladnie co gosciu napisal !!!
      • Gość: ricon karty kredytowe IP: *.hsd1.co.comcast.net 23.02.10, 16:15
        KK sa dobrym wynalazkiem tylko trzeba urzywac z glowa.Ja mam 3
        splacam co miesiac wszystko i naprawde nie interesuje mnie czy karty
        sa na 20 czy 30%. Dostaje co najmniej 1% tzw cashback. Mam z karta
        dodatkowe ubezpieczenie(np wynajecie auta czy podroze).
        Masz problem z zakupem internetowym(nie dostarczono zaginol itp)
        dzwonisz do karty a oni oddaja pieniadze, co jeast w 99% nie mozliwe
        z karta debetowa.
        No i dla mnie wazne jest placenie w sklepach spozywczych gdzie
        wszystko jest z koncowka 99 . Placac karta nie musze sie meczyc z
        centami walajacymi sie po kieszeniach.
        M
        • Gość: 4g63 Re: karty kredytowe IP: *.adsl.inetia.pl 23.02.10, 23:26
          nie nie są dobrym, nawet jak używasz tak by nie płacić procentów, to i tak ponosisz i wszyscy ponosimy ogromny koszt możliwości używania przez ciebie cc, jest to koszt dodany do każdego produktu który można kupić za cc, kiedy ludzie to pojmiecie, ten prosty fakt!?
          • Gość: Bolek Re: karty kredytowe IP: *.236.205.163.ptr.us.xo.net 23.02.10, 23:42
            to zalezy od punktu widzenia, czy ceny bylby nizsze? czy profit takiego sklepu
            mniejszy? Koszty transackji saminimalne, ok. 1-3% ceny produktu. Pytanie jest
            czy jakby NIKT nie uzywalby kart czy sklepy zdjely by te znaczki z VISA czy MC i
            obnizyly ceny czy te ceny zostalyby te same?
    • Gość: Uczciwy Inaczej Re: Amerykanie poznali gorzką prawdę o kartach kr IP: *.hsd1.il.comcast.net 23.02.10, 16:20
      Carty kredytowe to krwiopijcy i sympatyzuj znimi dalej o one beda rabac Cie i
      Tobie podobnych w tylek bez poslizgu dalej jak do tej pory.Zapominasz o ich
      praktykach procentowych(lichwiarskich) i dawaniu kredytu tym co nigdy nie mogli
      go splacic w calosci.Wypowiadasz sie na temat ktorego nigdy nie poznales do
      konca,prawdopodobnie nie miales z tym stycznosci.
      • Gość: ricon Re: Amerykanie poznali gorzką prawdę o kartach kr IP: *.hsd1.co.comcast.net 23.02.10, 16:48
        Jacy krwiopijcy. Ja przez 5 lat urzywania kart kredytowych nie
        zaplacilem im nawet 1$ extra. To oni mi placa za urzywanie ich karty(co
        najmniej 1%)
    • maniek_ok Re: Amerykanie poznali gorzką prawdę o kartach kr 23.02.10, 16:34
      Moim zdaniem, skoro ktos mial tyle rozumu zeby nie wiedziec ile placi przez
      kilka lat, to niby dlaczego mialby nagle byc zaskoczony???
      z pustego i salomon nie naleje i tyle.
    • Gość: michau rynsztokowy jezyk artykulu IP: 82.113.121.* 23.02.10, 17:10
      Czy zamiast rynsztokowego okreslenia pt. "zylowanie oplat" nie mozna
      bylo uzyc jakiegos innego wyrazenia? Zawsze wydawalo mi sie, ze
      jezyk prasowy powinien odbiegac od potocznego? Moze jeszcze kilka
      wyrazow na "k" redakcja wrzuci? To jednak prawda, ze polszczyzna
      chamieje :(
      • elka-sulzer Re: Ja jeszcze ani razu im nie 23.02.10, 17:49
        zaplacilam ani procenta. Uzywam kart ale nie na kredyt. Przychodzi
        rachunek to go splacam w calosci. Jesli mnie na cos nie stac to nie
        kupuje i tyle.
        • Gość: rad Re: Ja jeszcze ani razu im nie IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 23.02.10, 20:28
          To po co ci w ogóle karta kredytowa??? ... skoro cię stać na bieżące wydatki -
          pomyślałaś? Bo chyba nie po to żeby zarabiać odsetki za miesięczne wydatki z
          odroczoną płatnością, hmm?
          • Gość: irek Re: Ja jeszcze ani razu im nie IP: *.swipnet.se 23.02.10, 21:52
            Gość portalu: rad napisał(a):

            > To po co ci w ogóle karta kredytowa??? ... skoro cię stać na bieżące wydatki -
            > pomyślałaś? Bo chyba nie po to żeby zarabiać odsetki za miesięczne wydatki z
            > odroczoną płatnością, hmm?

            1. Wolne pieniadze mozna zainwestowac, np. w lokate
            2. Platnosci karta sa premiowane przez bank.
            3. Karta sprawdza sie przy placeniu za bilety lotnicze i hotele
            4. Mozna nia placic w internecie
            5. Wszystkie wydatki sa ujete w wyciagu - latwo je kontrolowac
            6. Nie trzeba ze soba nosic ciezkiego portfela

            Sporo zalet
          • Gość: air Re: Ja jeszcze ani razu im nie IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 23.02.10, 22:13
            chocby po to ze z taka chase united visa zbiera sie mile lotnicze, dzieki czemu
            juz raz bylem w kraju praktycznie za darmo (oplaty lotniskowe podatki itp - cos
            ok $100). w czerwcu lece drugi raz (a bilet w tym okresie to $1200-$1400) i
            jeszcze niecaly rok a uzbieram mile na kolejny, trzeci bilet.
            wszystkie rachunki i oplaty ktore i tak trzeba placic przerzucilem na ta karte.
            splacam karte zawsze w calosci a moj zysk to przeloty do kraju
          • Gość: Bolek Re: Ja jeszcze ani razu im nie IP: *.236.205.163.ptr.us.xo.net 23.02.10, 23:35
            chocby po to ze jak kupisz cos przez internet i zmienisz zdanie, bank bierze
            odpowiedzialnosc za transakcje. Ale TYLKO jesli jest to prawdziwa karta
            kredytowa, w przypadku karty debitowej odpowiedzialnosc jest na konsumenta.
    • docentfl 702 banki na granicy upadku 23.02.10, 18:24
      Ukrywanie prawdy pod dywan na dłuższą mete nie skutkuje.
      Amerykańska instytucja FDIC ogłosiła dzisiaj że 702 banki są w
      bardzo złej kondycji.

      Nie ma już miejsca na świecie dla państw opierających rozwój,
      łatanie dziur budżetowych i podtrzymywanie kapitalizmu poprzez
      nieustanne drukowanie banknotów. Jak to miało miejsce przez ostatnie
      100 lat.


      Socjalizm kaput. Kapitalizm kaput.
      Viva Korporacjonizm.
      • Gość: Bolek Re: 702 banki na granicy upadku IP: *.236.205.163.ptr.us.xo.net 23.02.10, 20:05
        w USA dziala prawie 10 tys. bankow, te 702 w "trudnej sytuacji" po najwiekszym
        kryzysie bankowym to nic takiego.
    • ulanzalasem Amerykanie poznali gorzką prawdę o kartach kred... 23.02.10, 18:36
      Nowe regulacje zmuszają banki, żeby informowały klientów o prawdziwych kosztach korzystania z plastikowych pieniędzy.
      A wcześniej o czym informowali?
      Dzisiaj nie ma banków tylko wielki instytucje, które posiadają możliwości wpływu, bardzo dużego wpływu na państwa/światową gospodarkę. Jeśli działają w porozumieniu są w stanie "dowolnie" kreować różne sytuacje - za które my zapłacimy, a oni się naszym kosztem wzbogacą bez naszej woli i bezpośredniego udziału.
    • Gość: Elf Co na to liberałowie? IP: *.icpnet.pl 23.02.10, 19:08
      Nie wolno przecież państwu wchodzić w stosunki między racjonalnie
      postępującymi podmiotami gospodarczymi...
      • Gość: Bolek Re: Co na to liberałowie? IP: *.236.205.163.ptr.us.xo.net 23.02.10, 20:06
        ale wolno im regulowac stosunki miedzy konsumerskie.
        • Gość: Elf co ty bredzisz?! IP: *.icpnet.pl 23.02.10, 20:56
          człowiek i firma to racjonalnie gospodarujące jednostki... kupujący i
          sprzedający.. odbywa się między nimi gra rynkowa która jest podstawą
          kapitalizmu... a tu regulowanie.... nie wolno....
          • Gość: Bolek Re: co ty bredzisz?! IP: *.236.205.163.ptr.us.xo.net 23.02.10, 23:23
            brednie, rzad ma prawo regulowac jak sie te transakcje odbywaja, i robia to.
            False advetising? - prawo nie pozwala, zatajanie informacji? - nie wolno prawo
            nie pozwala, bait & switch? - prawo nie pozwala. itp itd. Rzad nie ma prawa
            dyktowac jak te tranzakcje wygladajan czyli tak mozna dac komus karte kredytowa
            na 30%, to jest sprawa TYLKO miedzy tymi jednostkami o ktorych ty wspominasz.
            Rzad natomiast MOZE nakazac ze ten kto daje KK musi duzymi literami napisac
            warunki, ile to kosztuje etc.
      • miroo Elf racja - jak do tego doszło? 23.02.10, 21:14
        że w kolebce kapitalizmu i wolnego rynku (może nie w kolebce ale w kraju który
        najbardziej rozpropagował te idee) dochodzi do takich regulacji?!?! Co na to
        polscy liberałowie, którym amerykanie sprzedali skrajny libertarianizm jako
        religię że doszło do takich regulacji w USA!!! Przecież suwerenne jednostki,
        racjonalnie gospodarujące i podejmujący decyzje zgodnie ze swoimi interesami na
        podstawie swobody zawierania umów zostały w tej chwili ograniczone w swoich
        prawach!!!


        Gość portalu: Elf napisał(a):
        > Nie wolno przecież państwu wchodzić w stosunki między racjonalnie
        > postępującymi podmiotami gospodarczymi...
        • Gość: Bolek Re: Elf racja - jak do tego doszło? IP: *.236.205.163.ptr.us.xo.net 23.02.10, 23:26
          mieszasz pojecia, reforma rynku kredytowego w Stanach jest bardzo spozniona i
          jak najbardziej na miejscu. Nie ma w tym nic anty-wolnorynkowego ze rzad wymaga
          by banki wyraznie napisaly co i gdzie i jak zamiast ukrywac to w drobnych
          druczkach ktorych nikt nigdy nie czyta.
    • Gość: gosc USA Amerykanie poznali gorzką prawdę o kartach kred... IP: *.socal.res.rr.com 24.02.10, 08:40
      kolejne bzdury z USA, 3tys dolarow mozna splacic w 10 lat ,lub w
      kazdym czasie krotszym niz 10 lat nawet przy odsetkach 22%.Ma sie
      sporo opcji wlacznie z ta zwiazana z negocjacjami gdzie zawsze bank
      idzie na ugode umarzajac nawet odsetki pod grozba nie splaceni w
      ogole kapitalu.Jezeli Citi wprowadza oplaty za karte to sie szuka
      innej karty bezplatnej ktora splaca Citi.Robi to 100% ludzi ktorzy
      maja duzy balans na kartach kredytowych.
      • Gość: gosc z Kaliforni Re: Amerykanie poznali gorzką prawdę o kartach kr IP: *.socal.res.rr.com 24.02.10, 08:59
        duzo tu mitow i nieprawdiwych danych: mama dwie karty Visa kazda z
        nich na 7.5% wiec nie prawda ze 20%.Obie zbieraja punkty,Jedna jest
        United druga jest Chase,poniewaz mam biznes wszystko kupuje na kart
        i mam chyba trzy bilety w obie strony z Los Angeles do Europy,okolo
        180 tys punktow.Karty splacam do zera w kazdym miesiacu wiec nie
        place odestek.Teraz domy , cena domu zalezy gdzie jest polozony ,w
        Detroit jest bezrobocie wiec dom mozesz kupic za psi grosz, wtexasie
        kolo wielkich miast za 400 tys w Kaliforni za 700 tys.Pise o domach
        porownywalnych.Kupilem pierwszy dom 12 lat temu za 260 tys w
        Kalifornii,na 5.25% na fix 30 lat, cale zadluzenie wynosi wiec okolo
        550 tys dolarow.Dom obecnie kosztuje na rynku 650 tys, inflacja
        zabierze te 100 tys ale za 18 lat ten dom bedzie kosztowal ponad
        milion , wiec sie oplacilo.Jestem pewien ze zarobie na tym domu co
        najmniej 300 tys dolarow.Wbrew temu co ludzi tu pisza inwestycja w
        dom jest najlepsza jaka mozesz zrobic. Kalifronia i Floryda sa
        najlepszymi rynkami w tej czesci swiata i nawet jak beda w US jeny
        czy euro kazdy na domu zarobi po 30 latach.Liczy sie klimat i jakosc
        zycia w tych stanach.
    • moritani Czy komuniści nie mieli racji.. 24.02.10, 11:51
      twierdząc że banki to złodziejskie instutucje?????
      • Gość: newenglander Re: Czy komuniści nie mieli racji.. IP: *.bstnma.fios.verizon.net 03.04.10, 05:28
        Dla tych inteligentnych inaczej co mysla, ze zarobia na
        nieruchomosciach. Ceny nieruchomosci HISTORYCZNIE na przestrzeni
        ostatnich 100+ lat rosly rowno z inflacja, moze najwyzej byly 1%
        wyzsze, co przy cenach esploatacji i remontow wychodzi na bilans
        ujemny. Banka jaka byla w ostatnich 10 latach sie nie powtorzy, bo
        banki sie nie napelniaja, zadne. Nieruchomosci to najgorsza
        inwestycja, bo wkladasz wszystkie jaja do jednego kosza. Nigdy majac
        do zainwestowania 200K nie kupilbys akcji jednej firny na gieldzie.
        Kupujac dom, wlasnie tak robisz. NA obecnym rynku najlepiej jest
        wynajmowac, i inwestowac pieniadze w cos co przynosi zysk, nie w
        instrument, ktory leci na leb.
        Ponizej Case-Shiller index z ostatniego stulecia.

        Polecam tez blog patrick.net

        gregfielding.housingstorm.com/2010/03/30/should-homes-be-twice-1996/
    • 1kiero1 Amerykanie poznali gorzką prawdę o kartach kred... 25.08.10, 10:51
      zobacz też tu:

      kredyt-niskie-oprocentowanie.blogspot.com/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka