Gość: art IP: 212.33.72.* 16.03.10, 08:03 Może nareszcie to koniec kryzysu ? Oby !... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mara571 to sie nazywa tupet: 16.03.10, 08:06 "Równocześnie przyznał, że na rozpoczynanych obecnie inwestycjach można bardzo dobrze zarobić, bo koszty budowy są o ponad 20 proc. niższe niż w okresie boomu. - Im więcej podpiszemy teraz kontraktów z firmami budowlanymi po niższych cenach, tym więcej mieszkań będzie objętych wysoką marżą - mówił Szanajca." Czyli moglobyby byc taniej, ale to zagarniemy MY. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BlackCrow Re: to sie nazywa tupet: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.10, 08:24 Przeciez musza odbrobic marne zyski z poprzedniego roku. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 a rzad pomoze likwidujac RnS dla rynku 16.03.10, 08:36 wtornego i podnoszac statystyczne ceny mkw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: br00net Rok temu też ogłaszali koniec kryzysu IP: *.computerland.pl 16.03.10, 08:55 nie ma co się podniecać, ja proponuje zwrócić uwagę na rosnącą liczbę ogłoszeń mieszkań na wynajem, np. dla ogloszenia.trojmiasto.pl/ ta liczba zbliża się do 11000, gdzie dla porównania w sierpniu 2009 było około 6000, spełniają się prorocze słowa M.W. "ynwestorzy jak nie będą mogli sprzedać to wymarzonej cenie, to zaczną wynajmować" przemyślcie to... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alandy Re: Rok temu też ogłaszali koniec kryzysu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.10, 09:12 to już zaczyna być nową świecką tradycją - deweloperzy i ich pomagierzy co roku zaklinają rzeczywistość i odwołuja kryzys Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polo GW zakładnikiem developerów ->niepisana współpraca IP: 194.156.44.* 16.03.10, 09:51 .. Odpowiedz Link Zgłoś
mecenas_misiura Re: GW zakładnikiem developerów ->niepisana w 16.03.10, 11:52 Cholera jasna, a stara mówiła, "idż wieczorem, kup ze 2 apartamenta z ankesem na białołęce po 9k/m2, bo mamusia dzwoniła, ze może podrożeć". Ale nie, wolałem piwo wypić. A dziś nawet się nie dopchałem przez koczowisko namiotów klientelli, miejsce w kolejce mam nr 197844, bo wczoraj, w późnych godzinach wieczornych służba deweloperska odzyskała zaufanie klientów i zwalczyła kryzys. Stara wróci z roboty i jak nic będzie awantura i wyzywanie od nieudaczników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: developer (java) kupowac, kupowac taniej nie bedzie !!! IP: *.opera-mini.net 16.03.10, 09:22 bedzie tylko drozec juz wkrotce 20 000 PLN za metr kwadratowy na przedmiesciach Kielc i Sanoka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomi_78 Re: kupowac, kupowac taniej nie bedzie !!! IP: *.chello.pl 16.03.10, 11:00 Sanok jest bardzo fajnie położony u podnóża Bieszczad, ma walory turystyczne, to samo Kielce blisko Gór Świętokrzyskich, ceny nie powinny tam zatem odbiegać od cen w Sopocie, a tam apartamentowiec 33 m2 kosztuje nawet 25000 zł/m2. Kupując w Kielcach i Sanoku wielką płytę za 20000 zł/m2 jest sie na starcie 25 % do przodu. Trzeba się spieszyć, bo można przegrac ... wiadomo co. Odpowiedz Link Zgłoś
furry Re: kupowac, kupowac taniej nie bedzie !!! 16.03.10, 11:25 Kawą zaplułem monitor. Ale, kurczę, apartament w Sanoku... piękna rzecz :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: kupowac, kupowac taniej nie bedzie !!! IP: 84.38.22.* 16.03.10, 11:22 masz absolutna racje ja jjuz podnioslem cene mojego 17m2 apartamentu na 340tyś zl. Za darmo! nie oddam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakbukda Re: a rzad pomoze likwidujac RnS dla rynku IP: 217.153.242.* 16.03.10, 08:57 Rząd robi wszystko, żeby bogaci mieli więcej. Cały ten program RnS i dopłaty dla tych co stracili pracę, to ściema mająca na celu zapewnienie zysków bankom i deweloperom przez utrzymanie wysokich cen mieszkań. W kraju gdzie przeciętna pensja nie starcza na zakup jednego mkw mieszkania rząd powinien promować budownictwo spółdzielcze i społeczne TBSy, a miasta - zwłaszcza duże - powinny regulować ceny wynajmu przez budowę mieszkań komunalnych (tzw. czynszówek). Koszty zbudowania jednego metra kwadratowego powierzchni mieszkalnej (czyli cena metra mieszkania pokrywająca też koszt zbudowania klatek schodowych, korytarzy itp) nie przekraczały 3kPLN nawet w czasach boomu budowlanego i odpływu fachowców na zachód. A DD ogłasza, że spadły o 20% - czyli można budować za mniej, niż 2.5kPLN. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Walenty Kowadło Re: a rzad pomoze likwidujac RnS dla rynku IP: *.rev.snt.net.pl 16.03.10, 09:12 Delikatnie mówiąc opowiadasz dyrdymały, koszt budowy m.kw. w średnim standardzie na przełomie 2007 i 2008 przekraczał 4500 PLN. Dobrze byłoby się nie wypowiadać jeśli nie ma się o czymś zielonego pojęcia. Budownictwo spółdzielcze nie jest wcale tańsze - to kolejny zabobon wyznawany przez dyletantów. O reszcie tekstu się nie wypowiadam, bo żałosny i bez związku z rzeczywistością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asf Re: a rzad pomoze likwidujac RnS dla rynku IP: *.ip.jarsat.pl 16.03.10, 09:50 To ciekawe, że koszt budowy domu z wykończeniem to 2500/m2, a budowa mieszkań jest tańsza niż domu. I nie doliczaj cen gruntu, bo kupno gruntu pod kamienice dla dewelopera też jest tańsze (za m2) niż działki pod dom i rozbija się na ileś tam pięter oraz garaże/hale garażowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzejk Re: a rzad pomoze likwidujac RnS dla rynku IP: *.128.35.39.static.crowley.pl 16.03.10, 09:58 No toś k....wymyślił ... 4,5k :)) Uśmiałem sie do łez.... No chyba , że piszesz 4,5 tys Euro, przecież za 4,5 tyz zł to mozna najwyżej m2 budy dla psa wybudować..... A tak na poważnie to pomyśl 2 razy zanim coś napiszesz :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tt Re: a rzad pomoze likwidujac RnS dla rynku IP: *.centertel.pl 16.03.10, 10:03 Pewnie rozmawiacie o różnych kosztach. I pewnie obaj macie rację... Koszt zbudowania - czyli samych robót budowlanych, to co innego niż koszt budowy, czyli grunt+roboty+finansowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 100% marży 100% marży IP: *.as.kn.pl 16.03.10, 10:15 Cena 1 metra kwadratowego powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego oddanego do użytkowania www.stat.gov.pl/gus/5840_4671_PLK_HTML.htm 1999: 2220 zł ----> 2009: 3964 zł (wzrost ok. 78%) Wskaźnik ceny 1m2 powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego oddanego do użytkowania ustalany jest na podstawie <b> nakładów </b> poniesionych przez inwestorów na budowę wielomieszkaniowych budynków mieszkalnych (czyli cena działki + materiał + robocizna) Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w latach 1950-20091 (podstawa wymiaru emerytur i rent) www.stat.gov.pl/gus/5840_1630_PLK_HTML.htm 1999: 1706,74 zł ----> 2009: 3102,96 zł (wzrost ok. 81%) Jeżeli wg GUS wzrost wskażnika cen metra mieszkania jest w zasadzie proporcjonalny do wzrostu wkaźnika wynagrodzeń to skąd ceny 6-10 tyś za m2? Ze 100% marży! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: X.Y.Z Re: 100% marży IP: *.era.pl 16.03.10, 10:53 Ta cena którą podajesz za GUS, to cena średnia sprzedaży. Zatem w tej cenie zawarty jest koszt budowy, koszt działki, marża dewlopera i wszystkie inne koszty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Walenty Kowadło Re: 100% marży IP: *.rev.snt.net.pl 16.03.10, 11:22 No to życzę Ci, żebyś kupił sobie mieszkanie wybudowane przez GUS po tych kosztach. Najlepszym dowodem na to, że wskaźnik GUS jest bzdurą jest to, że ciągle rośnie, podczas gdy rynkowe koszty budowy spadły o ok. 1000 PLN/m.kw. (dla Wa-wy). Niestety rzeczywistości nie da się oszukać. Ja podaję dane pochodzące z przetargów dla konkretnych projektów, potwierdzone dodatkowo badaniami firm doradczych jak choćby ASM a nie zagregowane dane dla całego kraju z niepotwierdzonych źródeł (badanie GUS to ANKIETA !!! - nie do zweryfikowania). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mx Re: 100% marży IP: 84.38.22.* 16.03.10, 12:24 tylko ile w 2000r budowano SkyTowerów i apartamentów z 3m kondygnacjami a ile teraz ? to wszystko wpływa na koszt ŚREDNI Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BlackCrow Re: 100% marży IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.03.10, 13:59 Proste drogi Watsonie. Deweloperzy oddaja teraz mieszkania mniej wiecej sprzed dwoch lat. Wtedy jeszcze koszty budowy byly stosunkowo duze + drogie dzialki. Wedlug slow pana Sz. teraz jest 20% taniej to cena m2 dopiero za rok-dwa spadnie... tylko pytanie o ile? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: X.Y.Z Re: a rzad pomoze likwidujac RnS dla rynku IP: *.era.pl 16.03.10, 10:48 Teraz można kupić w Katowicach np. mieszkanie za jakieś 3700 czy mniej. Zatem koszt wybudowania musi być znacznie niższy. I kto tu mówi dyrdymały? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amen Re: a rzad pomoze likwidujac RnS dla rynku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.10, 11:21 > Delikatnie mówiąc opowiadasz dyrdymały, koszt budowy m.kw. w średnim > standardzie na przełomie 2007 i 2008 przekraczał 4500 PLN. Jeśli za koszt uznać 2 tysiące od metra przeznaczone na premię dla prezesa, to masz rację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nickt Re: a rzad pomoze likwidujac RnS dla rynku IP: *.ip.jarsat.pl 16.03.10, 09:47 powinien, powinien. Wiele rzeczy powinien. A rozmawiałeś ze swoim posłem podczas jego dyżuru w swoim biurze poselskim, bo może nasze tumanki na górze nie wiedzą co powinni i maluczcy powinni ich uświadomić? </Sarkazm> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amen Re: a rzad pomoze likwidujac RnS dla rynku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.10, 11:19 Gość portalu: jakbukda napisał(a): > Rząd robi wszystko, żeby bogaci mieli więcej. > Cały ten program RnS i dopłaty dla tych co stracili pracę, to ściema > mająca na celu zapewnienie zysków bankom i deweloperom przez > utrzymanie wysokich cen mieszkań. Rząd robi dobrze tym, którzy mu zapłacili. Zbierz takich jak Ty, którym zależy na obniżce cen mieszkań, zróbcie zrzutę, dajcie rządowi więcej niż dali deweloperzy, to zniknie RnS, a jak dacie jeszcze dziennikarzynom z GW, to przestaną pisać bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pan X Re: to sie nazywa tupet: IP: 78.133.247.* 16.03.10, 09:48 Ty, jak rozumiem pracujesz za darmo, a jak dostajesz od szefa szanse podwyzki to protestujesz i odmawiasz ? lol. idioci forumowi. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 mnie sie udalo, 16.03.10, 09:54 niezle zarabiam,ale nie musze brac udzialu we wspolczesnym wyscigu szczurow w osiaganiu coraz wiekszych zyskow firmy, ktore oczywiscie nie powoduja wzrostu plac. W najlepszym przypadku rosnie (niewolniczy wynalazek neoliberalizmu) prowizja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hh Re: mnie sie udalo, IP: 90.156.118.* 16.03.10, 10:43 "W najlepszym przypadku rosnie (niewolniczy wynalazek neoliberalizmu) prow > izja." Ne wiedzialem, ze rzymianie, fenicjanie, grecy itd. byli neoliberalami. Ciekawe. Choc mam wrazenie, ze PSS SPOLEM za komuny tez pobieralo prowizje. Pieprzeni liberalowie nawet komune rozwalili. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 mowimy o prowizji jako czesci skladowej 16.03.10, 10:53 wynagrodzenia pracownika. Noeliberalom udalo sie np. z pracownikow sektora finansowego zrobic niewolnikow prowizji. Jesli juz maja umowe o prace, to jej stala czesc jest na poziomie minimum socjalnego, prowizja decyduje, czy przezyjesz od 1 do 31 i czy uda cie sie cos odlozyc. Moje obserwacje dotycza Niemiec i USA, ale od przyjaciol w Polsce i mlodszych czlonkow rodziny wiem, ze ta tendencja sie z roku na rok poglebia. Komuna rozwalila sie sama, a szkoda ze sie przynajmniej w ZSSR nie ostala. Wtedy bylby przeciwnik ideologiczny i zamiast neoliberalizmu i globalizacji (polegajacej na maksymalizacji zyskow wielkich i coraz wiekszych koncernow) mielibysmy spoleczna gospodarke rynkowa, ktora przez 45 powejnnych lat zapewnila szerokim masom w zachodniej Europie dobrobyt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bb Re: mowimy o prowizji jako czesci skladowej IP: 90.156.118.* 16.03.10, 11:12 mara Niestety zauwazono, ze ludzie poganiani prowizja lepiej pracuja. Lepiej dla pracodawcy oczywiscie ;). Komuna upadla bo ludziom wszystko wisialo. Gdyby docenili swoja szanse, zamiast domagac sie podwyzek w 1980, zyliby lepiej. Zreszta jestes strasznie naiwna sadzac, ze to wspolczesny wynalazek. Maksymalizacja zyskow jest rownie stara jak ludzkosc. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 naiwna to ja nie jestem 16.03.10, 11:57 i wiem, ze maksymalizacja zyskow jest rownie stara jak ludzkosc. Rynek jest gra roznych sil. Problem polega na tym, ze jedni sa silniejsi, drudzy slabsi. A juz rynek, na ktorym kroluja monopole lub oligopole, jest niebezpieczny. Taka sytuacja ulatwia maksymalizacje zyskow z braku konkurecji, ktora przejeto lub dokonano z nia fuzji. Praktycznie w calym pierwszym swiecie mamy do czynienia z monopolami w sektorze naftowym, energetycznym i farmaceutycznym. Niebezpieczna koncentracja nastepuje w sektorze bankowym i ubezpieczeniowym. Wszystko dziedziny nieslyczanie wazne dla zycia obywatela. Zyski tych monopoli nawet w kryzysowym roku 2009 nie spadly, albo tylko nieznacznie. A globalnego urzedu antymonopolowego brak, narodowe nie wykonuja nalezycie swoich zadan. Z maksymalnego zysku firmy pozytku pracownicy nie maja ( z wyjatkiem pracownikow firmy Porsche), a zysk maksymalizuje sie najlatwiej przez zwolnienia pracownikow. A o roku 1980 to chyba wiesz malo. Podwyzki plac byly tylko dodatkiem do innych waz niejszych zadan. I na koniec: powiadasz,ludzie poganiani prowizja lepiej pracuja. Moze byc roznie. Doradcy w mniejszych niemieckich bankach pewnie dostali niezla prowizje za sprzedanie smieciowych papierow LB, tylko, ze teraz musza sie ukrywac przed klientami, ktorzy wierzac, ze to pewna lokata i majac zaufanie do doradcy starcili wiekszosc swoich oszczednosci. Niektorzy potrzebuja pomocy psychiatry z powodu depresji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbylut Re: naiwna to ja nie jestem IP: *.chello.pl 16.03.10, 12:36 > A juz rynek, na ktorym kroluja monopole lub oligopole, jest niebezpieczny. A jakie to oligopole i monopole kroluja na rynku budowlanym ? Jakie sa granice wejscia, czy moze trzeba uzyskac jakies specjalne zezwolenia, kontyngenty ? Nie ma takich barier dla rynku przedsiebiorcow budowlanych to skad to pitolenie o zmowie ? > I na koniec: powiadasz,ludzie poganiani prowizja lepiej pracuja. > Moze byc roznie. Doradcy w mniejszych niemieckich bankach pewnie dostali niezla > prowizje za sprzedanie smieciowych papierow LB, tylko, ze teraz musza sie > ukrywac przed klientami, ktorzy wierzac, ze to pewna lokata i majac zaufanie do > doradcy starcili wiekszosc swoich oszczednosci. Niektorzy potrzebuja pomocy > psychiatry z powodu depresji. I co z tego ? To znaczy ze bez prowizji pracowaliby lepiej (czytaj sprzedawaliby wiecej produktow tego banku) ? Rynek polega na tym by sprzedawac. Jak chcesz otworzyc firme po to by ludzi zatrudniac a nie po to by na niej zarabiac - Twoja wolna wola. Przygotuj sie tylko na to by miec z czego taka firme prowadzic. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 Zbylut litosci, przeciez 16.03.10, 12:54 ja pisze o zjawiskach globalnych, a ty przenosisz to na budownictwo mieszkaniowe. Notabene w dziedzinie budowy wielkich objektow, trudnych technicznie firm bedacych w stanie budowac jest niewiele. Po drugie: tych produktow nie nalezalo sprzedawac wcale. Ale Deutsche Bank dal malej Sparkassie wysoka prowizje. Wiec naciskano na "doradcow". Jeszcze przed rokiem mogles w niemieckiej telewizji publicznej opowiesci starszych ludzi, ktorych scigano telefonicznie, odwiedzano w szpitalach, czasami nawet podrabiano podpis. I pozbawiono tych ludzi oszczednosci calego zycia. LB to Lehman Brothers kapujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbylut Re: Zbylut litosci, przeciez IP: *.chello.pl 16.03.10, 13:03 > ja pisze o zjawiskach globalnych To moze pisz na odpowiednim forum ? > , a ty przenosisz to na budownictwo > mieszkaniowe. Notabene w dziedzinie budowy wielkich objektow, trudnych > technicznie firm bedacych w stanie budowac jest niewiele. A do takich nalezy budownictwo mieszkaniowe ? > Jeszcze przed rokiem mogles w niemieckiej telewizji publicznej opowiesci > starszych ludzi, ktorych scigano telefonicznie, odwiedzano w szpitalach, czasam > i > nawet podrabiano podpis. I pozbawiono tych ludzi oszczednosci calego zycia. > LB to Lehman Brothers kapujesz? Rozumiem. I co z tego ? To znaczy, ze lepsza dla ww. banku bylaby forma zatrudnienia pracownikow nie na prowizji ale ze stala wysoka pensja ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tt to sie nazywa RYNEK IP: *.centertel.pl 16.03.10, 10:00 To naturalne - jesli mozna znaleźć klientów na drogie mieszkania a obniżyć koszty - nikt nie będzie obniżał cen... Nie zapominajmy, że koszty budowy to tylko ułamek ceny mieszkania (na cenę składa się z grubsza - cena gruntu, koszt budowy, koszt finansowania i marża. Jeśli zmieniaja sie tylko koszty budowy (nawet o 20%) - cena nie może spaść o wiecej niż 5%. A to nie byłaby, przyznacie sami, żadna rewolucja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inż Re: to sie nazywa RYNEK IP: *.acn.waw.pl 16.03.10, 10:22 Nie pisz bzdur! Koszt budowy to 60-70% ceny mieszkania zależnie od standardu! Ale masz rację - jeśli można naleźć jeleni na mieszkania po abstrakcyjnych cenach to po co je obniżać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ss Re: to sie nazywa tupet: IP: 90.156.118.* 16.03.10, 10:51 Nie moze byc taniej, bo ludzie kupuja po kazdej cenie. Przeciez tych pieniedzy nawet nie widzieli. Bank przelewa jakies cyferki na konto dewelopora a potem jak zapewnil pan z fajansa "rata bedzie tylko 1500". Ludzie bardziej sie przejmua cena masla i butow niz mieszkania. Gdyby postanowili nie kupowac po 7000 to ceny bylyby nizsze, ale im jest wszystko jedno. I tak, jak juz pisalem, placi bank. Ja dlatego wlasnie mieszkania nie kupilem, nie jestem w stanie konkurowac z debilami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzejk Re: to sie nazywa tupet: IP: *.128.35.39.static.crowley.pl 16.03.10, 13:42 Dokładnie.... Ciemny lud kupiłby nawet po 20000 za m2 gdyby tylko bank dał im taki kredyt, a to dlatego że takich pieniędzy NIGDY nie widzieli, a najwyraźniej wyobraźnia niektórych jest zbyt słaba.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdegustowany i to jest sedno sprawy! IP: *.bialapodlaska.vectranet.pl 16.03.10, 19:28 > > Ja dlatego wlasnie mieszkania nie kupilem, nie jestem w stanie konkurowac z > debilami. Pełna racja! Nie ma co się obrażać na deweloperow, że chcą maksymalizować zyski. Trzeba raczej załamywać ręce nad ekonomicznym analfabetyzmem naszego społeczeństwa. To jest prawdziwy problem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sharkoh Re: Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów IP: *.acn.waw.pl 16.03.10, 08:07 Ludzie kupujta!!! Teraz tylko w góre!!! Taniej nie bedzie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
totuus Jak tylko zobaczyłem tytuł na głownej stronie 16.03.10, 09:18 to wiedziałem, że to kolejne wypociny Marka Wielgo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stef Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów n... IP: *.tktelekom.pl 16.03.10, 08:09 .. ostatnia szansa żeby kupić tak tanio .. wkrótce skokowy wzrost cen... Znowu się zaczyna naganianie Odpowiedz Link Zgłoś
debilofil Kryzys to dopiero będzie na jesień! 16.03.10, 08:11 Kryzys to dopiero nadejdzie i to z wielką siłą na jesień 2010. Przeciągnęło się to od jesieni 2009, ale tylko dlatego że zachód wpompował mnóstwo kasy i dzięki temu nas podtrzymało na powierzchni. Jednak od jesieni 2009 Polska (czytaj inne artykuły) leci w dół - zwiększa się bezrobocie, spadają wpływy z podatków. Te wielkie plusy to ściema księgowa. Tylko baran albo ktoś kto nie ma już innego wyjścia kupi teraz mieszkanie. Czekajcie do 2011 a zobaczycie ile zaoszczędzicie - WARTO! Wówczas ludzie dowiedzą się i wystraszą się. Dowiedzą się, jak wielkie kłopoty ma Polska przed sobą i ile trzeba będzie podwyższyć podatki - czyli DUŻY WZROST CEN WSZYSTKIEGO - ale za to spadek cen mieszkań których cena była mocno przewartościowana a uderzenie kryzysu w Polskę sprowadzi je do właściwego poziomu. Odpowiedz Link Zgłoś
baran_zodiakalny Re: Kryzys to dopiero będzie na jesień! 16.03.10, 08:16 "Tylko baran albo ktoś kto nie ma już innego wyjścia kupi teraz mieszkanie. Czekajcie do 2011 a zobaczycie ile zaoszczędzicie - WARTO!" No, no! Tylko nie baran! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zed Brednie IP: 193.169.148.* 16.03.10, 09:00 Podobne bajki było słychać już jesienią 2008, obwieszczano 50% spadki cen mieszkań. Wszędzie pseudofachowcy od nieruchomości obwieszczali, żeby czekać z zakupem do 2009 roku, później kiedy oczekiwane spadki nie następowały to do 2010. I co mieliśmy? Raptem 15-20% obniżki i to na te mniej atrakcyjne dużometrażowe mieszkania, czasem jako gratis jakiś garaż czy piwinica. Teraz sytuacja wróciła do normy i żaden developer nie zbije ceny, czasem trafią się jeszcze jakieś wyprzedaże mieszkań z ubiegłego rocznika, ale trudno tam trafić cos fajnego. Odpowiedz Link Zgłoś
debilofil Re: Brednie 16.03.10, 09:04 To porównaj sobie ceny w Berlinie i w Warszawie itd. Do tego zarobki, przyrost naturalny itd. Koniec - rynek zdechł za te ceny! Odpowiedz Link Zgłoś
furry Re: Brednie 16.03.10, 11:33 debilofil napisał: > Koniec - rynek zdechł za te ceny! nie doceniasz potęgi reklamy i artykułów :-) Odpowiedz Link Zgłoś
idiotofil Re: Brednie 16.03.10, 11:34 Moim zdaniem ten artykuł nie jest nic warty dopóki nie wypowie się na ten temat Pani Aleksandra Szarek, specjalistka ds. nieruchomości z wieloletnim doświadczeniem, najlepszy ekspert ever. Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: Brednie 16.03.10, 09:18 Gdyby nie interwencjonizm naszego "państwa" w postaci akcji pomocowych finansowanych z pieniędzy podatnika to ten syf już dawno by się zawalił. Ale już niedługo ... nasz budżet stoi pod ścianą i właśnie takie programy będą pierwsze w kolejce na odstrzał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amen-666 Re: Brednie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.10, 11:26 Niestety, takie programy będą ostatnie w kolejce. Pierwsza będzie publiczna służba zdrowia, z której rząd i jego rodziny nie korzystają, renty dla inwalidów (oni nie przyjadą pod Sejm z kilofami), pomoc dla chorych dzieci (one nie przyjadą tym bardziej), infrastruktura na prowincji (rząd i jego rodziny mieszkają w Warszawie) itp. "Programy" dla deweloperów będą chronione, bo deweloperzy to kumple, a kumplom nie robi się takich rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: śmiacz "wyprzedaz z zeszlego rocznika" buehehehehe IP: *.opera-mini.net 16.03.10, 09:24 leć, kupuj bo mija termin przydatnosci do spozycia nie ma to jak posmiac sie do porannej kawy w przerwie sniadaniowej dzieki stary Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zed Re: "wyprzedaz z zeszlego rocznika" buehehehehe IP: 193.169.148.* 16.03.10, 10:11 A z czego tu się smiać? W Poznaniu jeden z developerów robi właśnie w tej chwili coś takiego i można się załapać na całkiem przyzwoity rabat. Rzecz dotyczy mieszkań niesprzedanych w tamtym roku. Ale jak pisałem są to te mniej atrakcyjne, te najlepsze na opisywanym osiedlu rozeszły się bez żadnych rabatów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Brednie IP: 195.200.212.* 18.03.10, 09:24 u mnie ceny poszly realnie w dol (wszystkie inwestycje) srednio o 25%, do tego inflacja.. Tak wiec nie mow mi ze nie tanieje i ze to sa bajki, chyba ze dla ciebie zaplacic 300tys a zaplacic 210tys to nie jest roznica? Poza tym nikt nie powiedzial ze to juz koniec spadkow.. Nie ma podstaw (poza ludzka glupota) zeby bylo drozej. Rekomendacja T przykreci kurek najwiekszym jeleniom a reszta moze otworzy oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Tak , to prawda. Pod niektórymi tworzą się listy IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.10, 08:12 kolejkowe, tłok niesamowity bo już wiadomo, że wszystkim nie starczy. A Pan Szanajca, który jest też szefem Polskiego Związku Firm Deweloperskich, uprzedzał o takiej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mietek Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów n... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.10, 08:12 UWAGA !!! Znowu nagonka! Mieszkania beda taniec jest ich zatrzesienie. Pozdrawiam trzezwo myslacych! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dev Re: Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.10, 08:17 slyszalem nawet ze u jednego developera przed wejsciem do biura robione sa listy spolecznosciowe. pula mieszkan ograniczona a chetnych jest wiele. 3eba sie spieszyc ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów 16.03.10, 09:00 Masz racje, niektórzy biorą od razu po 5 albo 7 mieszkań na raz. Już niedługo metr będzie po równe 20kzł więc trzeba się spieszyć :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: develepper Sezon polowań na jelenia kredytowego otwarty IP: *.jjs-isp.pl 16.03.10, 08:15 A jak jamnik Szaszłyk z wizualizacji? Ciągle musi firmować te głupie sponsorowane? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czesciu Re: Sezon polowań na jelenia kredytowego otwarty IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.03.10, 08:26 Już pędzę lecę po kredyt i mieszkanie od dewelopera... Kto nie kupi i nie zaciągnie kredytu na 50 lat na przeszacowaną o 200% nieruchomość ten przegra życie... mówię wam pędem do banku.. i może jeszcze szybciej do dewelopera ;) A jeszcze lepiej pędem po tę dziurę w ziemi, na której będzie wasze mieszkanie 30 metrów za 500 tyś.... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów n... IP: *.215.17.236.getinternet.no 16.03.10, 08:15 Kupujta bo taniej nie będzie. Przekaz jest jasny - klienci stoją w kolejkach do biur a te nie mogą budować. Trudno oczekiwać aby mieszkania nie sprzedawały się wogóle. Ruch w interesie będzie tak długo jak ludzie rodzą się i umierają. Sęk w tym, że chętnych na kupno będzie z roku na rok co raz mniej a chętnych na sprzedaż co raz więcej. Niech p.Szanajca nie otwiera jeszcze szampana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakbukda Re: Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów IP: 217.153.242.* 16.03.10, 09:01 Chętnych na mieszkanie będzie coraz więcej, tylko coraz mniej chętnych będzie na kupno mieszkania u dewelopera. Może ludzie otworzą oczy i zobaczą inne formy budownictwa mieszkaniowego, niż zaciąganie kredytu na 30 lat i zamykanie się na 3 spusty w ogrodzonym ostrokołem od hołoty z komunałek apartementowcu. Odpowiedz Link Zgłoś
skreem Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów n... 16.03.10, 08:16 Aha, znowu się zaczyna... Kto teraz nie kupi, przegra życie. Kupujcie, taniej nie będzie! Przecież na nieruchomościach nie da się stracić - ceny zawsze będą rosły. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: X.Y.Z Re: Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów IP: *.era.pl 16.03.10, 11:50 Tak jak w Japonii, gdzie 20 lat spadały. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kredyty! Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów n... IP: *.icpnet.pl 16.03.10, 08:22 Komu kredyty!? na 30 lat, na całe, życie, można również zadłużyć gówniarzy! Kupujcie! przecież Was stać! zaczęliście pracę i należy Wam się! do tego 130% na samochód! No i co się stanie jak stracicie pracę, bądź zachorujecie...? przecież nikt Was nie zastrzeli! setki milionów amerykanów tak robi, dziś produkują tak dobre namiot, że i taka zima nie straszna... o ile znajdziecie miejsce, by je darmowo rozbić. Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów 16.03.10, 08:57 Tyle, że w Stanach kredyciaż może w każdej chwili oddać klucze i po sprawie. W Polsce kredyciaż zobowiązany jest do pokrycia kredytu całym majątkiem. Można wylądować w namiocie i wciąż spłacać kredyt. Porównywanie Stanów do Polski to najgłupsza rzecz jaka może być. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kloss kredyciaRZ, kolego, IP: *.111.135.130.static.crowley.pl 16.03.10, 11:04 kredyciaRZ. Ortografia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MKS Nie dajmy się zwariować IP: *.abb.pl 16.03.10, 08:25 Prawda jest taka, że tak długo jak długo trwać będzie niepewność zatrudnienia i zrozumiała niechęć banków do udzielania ryzykownych kredytów dotąd na rynku nieruchmości nic się nie zmieni. Tego typu artykuły, odnoszę wrażenie, że są inicjowane przez developerów właśnie, którzy kolejny już raz próbują wszystkim wmówić hasło w stylu: "kupujcie bo będzie drożej". Spójrzcie sami, ostatnie półtora roku to rzekoma zapaść branży budowlanej ale czy w tym czasie ktokolwiek słyszał o spektakularnym bankructwie developera? NIE, bo owe utyskujące dziś firmy w czasach prosperity zarobiły taką górę kasy, że przetrwają i kolejny taki rok. Szczerze powiem wcale mi ich nie żal. Odpowiedz Link Zgłoś
izzunia Re: Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów 16.03.10, 08:31 a ja się zastanawiam tylko ile mieli zwrotów - bo np. (dane przykładowe, kompletnie z sufitu): sprzedali 300 mieszkań, ale mieli np. 250 zwrotów... i wtedy już tak różowo to nie wygląda. A jak wiadomo, zwroty ciągle są. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzejk Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów n... IP: *.128.35.39.static.crowley.pl 16.03.10, 08:35 "Równocześnie przyznał, że na rozpoczynanych obecnie inwestycjach można bardzo dobrze zarobić, bo koszty budowy są o ponad 20 proc. niższe niż w okresie boomu. - Im więcej podpiszemy teraz kontraktów z firmami budowlanymi po niższych cenach, tym więcej mieszkań będzie objętych wysoką marżą - mówił Szanajca. Jednak swoich cen spółka nie obniża" Bezczelność , a wręcz chamstwo niektórych osób nie zna granic... Prawdę mówiąc, po takiej wypowiedzi , NIGDY nie kupiłbym mieszkania od tego Pana. Myślę że średnio inteligentny potencjalny klient zrozumie jak bardzo jest "dymany" i zastanowi sie zanim zadłuży się po uszy na całe życie. Te mieszkania są warte co najmniej kilkadziesiąt procent mniej, o czym świadczy wypowiedź Pana prezesa, i kiedyś będą tyle kosztowały... Odpowiedz Link Zgłoś
x_rex Re: Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów 16.03.10, 08:45 Jeśli uważasz, że mieszkania sa warte tyle ile kosztuje ich wybudowanie to srogo się mylisz. Mieszkanie jest warte tyle ile ktoś jest w stanie za nie zapłacić. Jeśli chcesz mieć mieszkanie po kosztach to wybuduj je sobie sam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojnartyleszczu Re: Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.03.10, 09:03 A własnie że sobie wybuduje - będzie z ogródkiem i bez sąsiadów i bez dymania przez developera. Samodzielne budowanie nie było nigdy tak tanie i przyjemne jak teraz. Właściciele działek też spuścicli z tonu i z ceny 300 za metr pod wrocławiem (500 metrów od tablicy Wrocław - nie 10 kilometrów ) zrobiło się 200 zł. Kupowanie teraz przszacowanych mieszkań to wielki błąd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzejk Re: Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów IP: *.128.35.39.static.crowley.pl 16.03.10, 09:54 Nie, absolutnie tak nie uważam. Ale uważam że sprzedawanie mieszkań za 100% marżą ( lub większą) to nie jest działalnością gospodarczą tylko zwykłym bandytyzmem, który niestety jest wspierany przez rząd programem RNS. I zgadzam się z Tobą w 100% mieszkanie jest warte tyle ile ktoś jest w stanie zapłacić - Tyle tylko, że w tej chwili płacą za nie banki i dlatego cena jest taka jaka jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów IP: *.sgyl.cable.virginmedia.com 16.03.10, 11:20 Panie Ekonom(ista), ja chlop prosty, wez mnie pan wytlumacz, jak marza moze byc wieksza niz 100%? Bo mnie sie to matematycznie nie zgadza, ale co ja tam wiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: X.Y.Z. Re: Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów IP: *.era.pl 16.03.10, 12:56 Jeśli wyprodukowanie czegoś np. mieszkania kosztuje 100 000 zł a sprzedaj się to za 200 000 zł to to właśnie jest marża 100%. Oczywiście marża od ceny wyjściowej. Oczywiście marża od ceny finalnej 200 000 zł wynosi 50%. Zależy jak liczymy procenty. Czy już się 'matematycznie' zgadza? Odpowiedz Link Zgłoś
po_yeah_bunny Re: Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów 16.03.10, 14:23 Gość portalu: X.Y.Z. napisał(a): > Jeśli wyprodukowanie czegoś np. mieszkania kosztuje 100 000 zł a > sprzedaj się to za 200 000 zł to to właśnie jest marża 100%. > NIE! To jest narzut 100% !!! > Oczywiście marża od ceny wyjściowej. > Oczywiście marża od ceny finalnej 200 000 zł wynosi 50% TAK! Tu marża wynosi 50% . Zależy jak > liczymy procenty. Czy już się 'matematycznie' zgadza? To nie kwestia "jak liczymy procenty% (bo zawsze tak samo!), tylko czy używamy właściwych okresleń! Odpowiedz Link Zgłoś
maniek_ok Re: Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów 16.03.10, 08:55 Naprawde? Zyciowy teoretyku - od 4 lat taki stan rzeczy trwa, tysiace klientow przychodzi do biur deweloperow i kupuje wszystko co jest w planach. Zrozum wreszcie ze to nie sa pojedyncze "jelenie" - taka jest po prostu rzeczywistosc w ktorej zyjesz. Oczywscie - mozesz poczekac, tak jak ogromna czesc pseudo-inteligentow ktora szuka partnera zyciowego w wieku 30lat, o dziecko zaczyna sie starac jak jest juz za pozno - tylko nie zdziw sie jak nagle okaze sie ze Twoje zycie jest juz lekko za Toba i ze jest mocno opozniony. Myslisz ze to "babcine gadanie"? To sie mozesz mocno zdziwic. Ja tam nikogo nie poganiam - po prostu rozumiem czemu czlowiek chce miec swoje mieszkanie niz mieszkac z rodzicami albo na wynajmowanym. Nie rozumiem pedu mlodych do "nowego" - ale to juz ich problem. Kupowanie przez 28-latkow mieszkania mniejszego od 45m2 za gigantyczne pieniadze od dewelopera to skrajny przyklad bezmyslnosci. Ale to juz ich sprawa - co nie zmienia faktu ze robia dobrze bo beda normalna rodzina, a nie "oczekujaca" na lepsze czasy. Odpowiedz Link Zgłoś
hank_m Re: Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów 16.03.10, 09:19 Za to Ciebie bym umiejscowił na stanowisku życiowego filozofa ;) Zgadzam się z tym, że to nie pojedyncze jelenie...to były całe stada. Które są coraz mniej liczne, regularnie trzebione i zmierzające ku zagładzie. A wierz mi - nie mnożą się tak szybko, żeby ich dzieci po 5 latach kupowały kolejne mieszkanie ;) > Kupowanie przez 28-latkow > mieszkania mniejszego od 45m2 za gigantyczne pieniadze od dewelopera to skrajny > przyklad bezmyslnosci. Ale to juz ich sprawa - co nie zmienia faktu ze robia > dobrze bo beda normalna rodzina, a nie "oczekujaca" na lepsze czasy. To w końcu robią dobrze, czy nie dobrze, skoro są bezmyślni? Każdy chciałby mieszkać sam, bez babci/mamusi, ale na całym świecie - robią to tylko Ci, których rzeczywiście na to stać. A u nas - każdy uważa, że to się należy jak psu kiełbasa i to za wszelką cenę. Potem okazuje się, że stać go tylko (albo i aż) na te kilka pustaków z cementem. I to ma być normalna rodzina? Jak potem może brakować kasy żeby wysłać dzieciaka na kolonie? Albo kupić lepszy komputer? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hehe Re: Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów IP: 91.209.116.* 16.03.10, 09:54 No faktycznie, normalna rodzina w klitce 45-metrowej z dzieckiem albo dwójką, któremu nie można zapewnić godziwej przyszłości, bo cała kasa idzie na wysokie marże deweloperów. Dawno się tak nie ubawiłem czytając twój komentarz. Uważam, że pseudo-inteligenci to właśnie ci, którzy w wieku 18-25 lat uważają, że mają życiowego partnera, zadłużają się wspólnie po uszy, bo myślą, że kupno własnego mieszkania o sporo przeszacowanej wartości to spełnienie marzeń. Problem zaczyna się kilka lat albo nawet miesięcy później, gdy się okazuje, że nie jest tak fajnie siedzieć w mieszkaniu o powierzchni przeciętnego garażu i chodzić do pracy tylko po to, by to mieszkanie spłacić. Na wakacje kasy już nie ma, na przyjemności nie ma, na wysokiej klasy wyposażenie nie ma itd. Widziałem już kilka tego typu przypadków, gdzie takie małżeństwa się zwyczajnie rozpadają. Szkoda jedynie dzieci, jeśli już przyszły na świat. Odpowiedz Link Zgłoś
pani_gienia Re: Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów 16.03.10, 10:51 mańka-ok pewnie jakas panna złąpała na brzuch w wieku 20 lat i etraz se dorabia filizofię życiową do swojego nędznego losu hahahaha. maniuś, normalny człowiek w wieku 25 - 30 lat ZYJE dla siebie i swoim życiem, a rodzinę zakłada później. młodośc oddana pieluchom to jst dopiero przesrane życie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów IP: 83.238.242.* 16.03.10, 10:52 Hehe... A ja widziałem rozbite rodziny przez mieszkanie z teściami. Swoje to swoje, nawet z kredytem (oczywiście rozsądnym nie 300.000 na 30 lat). Jak mówi stara ludowa prawda: ciasne ale własne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 4g63 Re: Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.10, 13:20 > Jak mówi stara ludowa prawda: ciasne ale własne. raczej banku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów n... IP: 91.209.116.* 16.03.10, 08:37 Co za psikuta bez s z tego pajaca Szanajcy. Sam przyznał, że koszty spadają o 20% ale po co obniżyć ceny gotowego wyrobu? Będzie większa marża dla dewelopera. Co za tupeciarz, no brawo...już widzę te masakryczne kolejki do biur sprzedaży, buahahahaha. Wszyscy, którzy mogą poczekać jeszcze trochę poczekają z zakupem kolejnego (lub pierwszego) mieszkania i dobrze na tym wyjdą. Nie, nie mieszkam w kartonie ani kątem u mamy :) Pozdrawiam tych ze zdrowym rozsądkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SS Re: Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów IP: 78.133.247.* 16.03.10, 09:51 TY jak rozumiem, nie chciałbyś zarabiać więcej niż teraz ? Może Ci podam numer konta od razu i mi przelej pensję w całości ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów IP: 91.209.116.* 16.03.10, 09:59 Pewnie, że chciałbym więcej zarabiać. Dlatego gdybym coś sprzedawał i coś by mi nie schodziło (nikt mi nie wmówi, że mieszkania sprzedają się jak ciepłe bułki), to bym się nie upierał przy obecnych cenach tylko bym pomyślał o obniżce cen. Do tego wcale nie trzeba być doktorem ekonomii. Wolałbym większy wolumen sprzedaży przy niższej marzy, bo w końcowym rozrachunku to by się wszystkim bardziej opłaciło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerry Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów n... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.10, 08:38 Czytając nagłówek na głównej już wiedziałem kto jest autorem artykułu. Niezawodny M.G. vel "taniej nie będzie". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerry Re: Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.10, 08:39 MW rzecz jasna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WielgiQblik Artykuły nie są potrzebne, wystarczą tytuły IP: *.jjs-isp.pl 16.03.10, 09:06 Dynamiczny wzrost cen mieszkań! Strumień gratów zalewa Polskę! O kredyt wkrótce będzie trudniej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koziołek Pozostaje kibicować IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.10, 08:38 Jeżeli już ktos naprawdę "chce" albo "musi" no to kupi te kwadraty za cenę jaką zaśpiewał mu developer - nic tego nie zmieni, apele, argumenty, itp. Żyjemy w wolnym kraju, każdy ma swobodę podejmowania decyzji, jak i własny rozum. Nie można zabraniać popełniania samobójstw, nie można zabraniać kredytów na 30 lat... A bycie developerem to nie działalność charytatywna, znajdą się łosie do zapłacenia 30 letnim okresem życia za kilkaset pustaków to ich sprawa. Biznes jest biznes. Najwyżej znowu za jakiś czas obejrzycie w tv reportarz o biednych "inwestorach" których developer zrobił w konkursowego wała, albo bank ma w głebokim poszanowaniu... Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 sprzeciw 16.03.10, 08:58 >Żyjemy w wolnym kraju, każdy ma swobodę podejmowania > decyzji, jak i własny rozum. Mieszkanie nalezy do elementarnych potrzeb czlowieka. Niestety w Polsce alternatywy praktycznie nie istnieja: zarabiasz troche wiecej, nie masz szans na mieszkanie socjalne (blednie w Polsce nazywane komulanym i kojarzonym z mieszkaniem zastepczym dla marginesu spolecznego. Rynek wynajmu jest nadal chory, chociaz sa pierwsze jaskolki. Rzad zamiast dac komunowm dofinansowanie do budynkow socjalnych, daruje bankom prawie 1 miliard zlotych w ramach programu Rodzinan na Naszym. Jezeli mialby kiedykolwiek powstac prawdziwy rynek mieszkaniowy nalezy chciwym deweloperom dac konkurentow. Jak na razie tego nie widac, zwlaszcza, ze oni zdazyli juz wykupic wszystkie dzialki budowlane w wielkich aglomeracjach. I beda je takl dlugo trzymac, jak dlugo to prawie nic nie kosztuje. Odpowiedz Link Zgłoś
maniek_ok Re: sprzeciw 16.03.10, 09:10 Jak rozumiem - wg Ciebie lepiej byloby jakby to Tusk i jego kolesie kazali odgornie wszystkim ile moga wybudowac, kto moze kupowac ziemie i kiedy wolno zaczynac budowe.... Brawo! I te brednie o lokalach komunalnych - ho ho! Juz wole zeby pomoc poprzez RNS trafiala do tych ktorzy na tym korzystaja (wg Ciebie - to banki robia interes, a wg mnie pomaga to takze mlodym ludziom, takim ktorzy pracuja, placa podatki, placa czynsz i nie zyja na koszt podatnika) niz zeby pijaczyny badz alkoholicy nieplacacy przez 20lat czynszu i inne patologie dostawaly za darmoche mieszkania, bo tak to obecnie wyglada. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Manius, lepiej sie zamknij... 16.03.10, 09:45 ...bo dramatycznie sie pograzasz... > RNS trafiala do tych ktorzy na tym korzystaja Kto korzysta ten korzysta. To ze Tobie ktos placi za posta z moich podatkow wreczonych deweloperowi w ramach RnS to jeszcze nie znaczy ze kazdy na tym korzysta. Pograzasz sie Manius, strasznie sie pograzasz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbylut Re: Manius, lepiej sie zamknij... IP: *.chello.pl 16.03.10, 09:52 > Kto korzysta ten korzysta. To ze Tobie ktos placi za posta z moich > podatkow wreczonych deweloperowi To Ty juz nie w Brukseli jestes ? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Jestem nadal w Brukseli, podatki... 16.03.10, 09:55 ...place w Polsce. Co Cie w tym dziwi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koziołek Re: Manius, lepiej sie zamknij... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.10, 09:59 Zbylut> Pewnie jestem perwersyjny, ale tęskniłem... jakie najnowsze wieści z garnizonu? Nadal żyjesz z poczuciem przegranego życia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbylut Re: Manius, lepiej sie zamknij... IP: *.chello.pl 16.03.10, 10:16 > Zbylut> Pewnie jestem perwersyjny, ale tęskniłem... jakie najnowsze > wieści z garnizonu? Nadal żyjesz z poczuciem przegranego życia? Nie wiem :-) Zarezerwowalem szereg w Robygu, wiec poki co mnie nie interesuje. BTW, moze podrzucic jakas inwestycje co to sie nie sprzedala ? :-) Prosze bardzo. Z Gdanskiego podworka : www.investkomfort.pl/aktualne_inwestycje.php?i=65 To poki co w wiekszosci dziura w ziemi. Sprzedane praktycznie wszystko. Cen nie negocjuja w ogole. No ale dalej zyj spadkami. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 Zbylut wydaje mi sie, ze zmadrzales, 16.03.10, 10:29 ale moze to tylko pozory. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koziołek Re: Manius, lepiej sie zamknij... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.10, 10:31 > Zarezerwowalem szereg w Robygu, wiec poki co mnie nie interesuje. To nawet miło, że znalazłeś "sens życia" w innym miejscu...u innego developera... I małe pytanie: co pali u was ta osoba która wymyśla te nazwy? bo towar ostro wali po zwojach... > BTW, moze podrzucic jakas inwestycje co to sie nie sprzedala ? :-) Wybacz, ale zły adres. Mam już dom i widok "szuflady w klocku" to budzi jedynie totalne rozbawienie. Ale dzieki za dobre chęci... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbylut Re: Manius, lepiej sie zamknij... IP: *.chello.pl 16.03.10, 10:42 > To nawet miło, że znalazłeś "sens życia" w innym miejscu...u innego > developera... Sensem mojego zycia jest moja corka, narty, zona, rower, fotografia, praca. W mniej wiecej tej kolejnosci. Rzeczy nigdy nie byly jego sensem. > I małe pytanie: co pali u was ta osoba która wymyśla te nazwy? bo > towar ostro wali po zwojach... To taki gimnazjalny greps ? Co dziwnego w nazwie nadmorski dwor ? - Osiedle zbudowane dosyc blisko linii brzegowej, przy ulicy czarny dwor. Co dziwnego w nazwie Garnizon ? Byl tam od prawie 200 lat garnizon wojskowy. > Wybacz, ale zły adres. Mam już dom i widok "szuflady w klocku" to > budzi jedynie totalne rozbawienie. Ale dzieki za dobre chęci... :))) Nono :-) Domek rozumiem w jakiejs dobrej dzielnicy Gdanska/Wroclawia/Warszawy/Poznania/Krakowa ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koziołek Re: Manius, lepiej sie zamknij... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.10, 11:04 Zbylut > To moze tak od końca. Na całe szczęscie nie z "Gdanska/Wroclawia/Warszawy/Poznania/Krakowa" a z polski prowincjonalnej dla tych z "Gdanska/Wroclawia/Warszawy/Poznania/Krakowa ". I uwierz, nawet nie wiesz jak to cieszy po krótkiej wycieczce do "Gdanska/Wroclawia/Warszawy/Poznania/Krakowa ". I przynjamniej pozwala zachować dystans, bez podniecania się. > Co dziwnego w nazwie nadmorski dwor ? - Osiedle zbudowane dosyc > blisko linii brzegowej, przy ulicy czarny dwor. > Co dziwnego w nazwie Garnizon ? Byl tam od prawie 200 lat garnizon > wojskowy. Nie no czysta poezja. Zawsze mnie urzekały takie poetyckie nazwy...i to co za nimi kryje się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbylut Re: Manius, lepiej sie zamknij... IP: *.chello.pl 16.03.10, 11:28 > Na całe szczęscie nie > z "Gdanska/Wroclawia/Warszawy/Poznania/Krakowa" a z polski > prowincjonalnej dla tych Tu nie chodzi kto z skad jest i gdie mieszka ile o porownywanie porownywalnych. Za mieszkanie w Gdansku (50 m po powiedzmy 6500 czyli ~ 350 kzl) wybuduje parterowy domek w miejscowosci, w ktorej sie urodzilem i chodzilem do szkoly. Tyle tylko, ze tam moja praca bedzie warta 1200 zl a w Gdansku jest warta 10 kzl, dlatego tam dzialke w dobrym miejscu kupie za 50 kzl (za ~ 600m^2) w Gdansku musialbym za taka dzialke zaplacic nawet 20 razy tyle. Stad mnie nigdy nie bedzie stac na dom, nie stac mnie rowniez na spedzanie polowy zycia w samochodzie czy dowozenia dzieci wszedzie az do ich pelnoletnosci - jak czyni to wiekszosc mieszkancow domow pod Gdanskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koziołek Re: Manius, lepiej sie zamknij... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.10, 11:42 Zbylut> To ja chyba jestem antytezą Twojej wypowiedzi. > Za mieszkanie w Gdansku (50 m po powiedzmy 6500 czyli ~ 350 kzl) > wybuduje parterowy domek w miejscowosci, w ktorej sie urodzilem i > chodzilem do szkoly. I w Polsce prowincjonalnej również. Rozdmuchane ego developerów to nie tylko przypadłość "wielkich miast". > Tyle tylko, ze tam moja praca bedzie warta 1200 zl a w Gdansku jest > warta 10 kzl, dlatego tam dzialke w dobrym miejscu kupie za 50 kzl > (za ~ 600m^2) w Gdansku musialbym za taka dzialke zaplacic nawet 20 > razy tyle To ci pech... a moja praca w każdym miejscu jest tyle samo warta ( a nie pracuję w strefie budżetowej ). I blizej mi do 10k niż 2k. Dla mnie zerowy argument - po prostu raczej przyznanie się do tego że wielu za amibicje bycia człowiekiem z "wielkiego maista" daje się ostro dymać. > Stad mnie nigdy nie bedzie stac na dom, nie stac mnie rowniez na > spedzanie polowy zycia w samochodzie czy dowozenia dzieci wszedzie az > do ich pelnoletnosci - jak czyni to wiekszosc mieszkancow domow pod > Gdanskiem. No tak, "wielkie miasta" to oaza zdrowego życia, błyskawicznych przejazdów, po prostu jak sen nawiedzonego ekologa z puszczy... Ale to kwestia wyboru. Wieś to w rzeczywistości nie obrazek z serialowatego kiczu. Jak pasuje Tobie mieszkanie w mieście to mieszkaj. Wolność wyboru i wolność decyzji za jaką cenę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbylut Re: Manius, lepiej sie zamknij... IP: *.chello.pl 16.03.10, 11:51 > > Za mieszkanie w Gdansku (50 m po powiedzmy 6500 czyli ~ 350 kzl) > > wybuduje parterowy domek w miejscowosci, w ktorej sie urodzilem i > > chodzilem do szkoly. > > I w Polsce prowincjonalnej również. Rozdmuchane ego developerów to > nie tylko przypadłość "wielkich miast". Znajdz mi prosze w Gdansku w dobrej lokalizacji (tj. Oliwa, Wrzeszcz, Przymorze, Zaspa) dzialke budowlana pod dom jednorodzinny w cenie 350 tysiecy zlotych. Wystarczy mi sama dzialka. > To ci pech... a moja praca w każdym miejscu jest tyle samo warta ( a > nie pracuję w strefie budżetowej ). I blizej mi do 10k niż 2k Pogratulowac. > Dla > mnie zerowy argument - po prostu raczej przyznanie się do tego że > wielu za amibicje bycia człowiekiem z "wielkiego maista" daje się > ostro dymać. Jak uda Ci sie namowic Intela zeby sie przeniosl do Twojego miasta to pogadamy o dymaniu. > No tak, "wielkie miasta" to oaza zdrowego życia, błyskawicznych > przejazdów, po prostu jak sen nawiedzonego ekologa z puszczy... > Ale to kwestia wyboru. Wieś to w rzeczywistości nie obrazek z > serialowatego kiczu. Jak pasuje Tobie mieszkanie w mieście to > mieszkaj. Wolność wyboru i wolność decyzji za jaką cenę... Zrozum. Wiekszosc ludzi NIE MA WYBORU gdyz NIE ZATRUDNIAJA SIE SAMI. Dla nich roznica pomiedzy placa w Warszawie gdzie srednia to okolo 6 tysiecy zlotych a praca w Chojnicach gdzie srednia to zlotych 1200 to roznica pomiedzy zyc a egzystowac. Dlatego ceny ziemi w Warszawie sa duzo wyzsze niz np. w Chojnicach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koziołek Re: Manius, lepiej sie zamknij... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.10, 12:21 > Znajdz mi prosze w Gdansku w dobrej lokalizacji (tj. Oliwa, Wrzeszcz, Przymorze, Zaspa) dzialke budowlana pod dom jednorodzinny w cenie 350 tysiecy zlotych. > Wystarczy mi sama dzialka. Równie dobrze możesz do mnie apelować o zalezienie w tej cenie działki w okolicach Central Park w NY. Nie ja dyktuję chore ceny na rynku Trójmiasta ale nie oznacza że muszę mieszkać w Trójmieście. I wiązać swoje życie z "wielkim miastem". > Pogratulowac. Dziekuję. > Jak uda Ci sie namowic Intela zeby sie przeniosl do Twojego miasta to pogadamy o dymaniu. Brawa za wiarę w mit typu "wielki biznes = wielkie ceny = wielkie zarobki". > Zrozum. Wiekszosc ludzi NIE MA WYBORU gdyz NIE ZATRUDNIAJA SIE SAMI. > Dla nich roznica pomiedzy placa w Warszawie gdzie srednia to okolo 6 > tysiecy zlotych a praca w Chojnicach gdzie srednia to zlotych 1200 to > roznica pomiedzy zyc a egzystowac. > Dlatego ceny ziemi w Warszawie sa duzo wyzsze niz np. w Chojnicach. Sorry, ale sprowadzenie człowieka do poziomu "chłopa pańszczyźnianego" przypisanego kredytem do miasta to piękna perspektywa...a podobno nastąpił postęp cywilizacyjny. I ciekawy jestem ile pozostaje na "wspaniałe życie" po spłaceniu raty kredytu przecietnemu "inwestorowi warszawskiemu"? Tyle aby zaszaleć w Borach Tucholskich w stylu "my krezusi z stolicy"???? Zeby ci z Chojnic nadal mieli szansę uwiwerzyć w wydumany kompleks "małomiasteczkowy"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbylut Re: Manius, lepiej sie zamknij... IP: *.chello.pl 16.03.10, 12:32 > > Jak uda Ci sie namowic Intela zeby sie przeniosl do Twojego miasta > to pogadamy o dymaniu. > > Brawa za wiarę w mit typu "wielki biznes = wielkie ceny = wielkie > zarobki". Jaka wiare ? Czlowieku, pisze najprosciej jak moge. Moj pracodawca ma siedzibe w GDANSKU. Zarabiam u niego blisko 10x tyle co zarobilbym na prowincji skad pochodze. Ceny dzialek budowlanych w Gdansku za wyzsze 10-20 krotnie niz na tejze prowincji. Czy czegos nie rozumiesz ? > Zeby ci z Chojnic > nadal mieli szansę uwiwerzyć w wydumany kompleks "małomiasteczkowy"? To Ty masz jakies kompleksy. Tu nie chodzi o pokazanie komukolwiek czegokolwiek. Tak wyglada dzisiejsza Polska. Sa wyjatki, ktore na prowincji beda zarabialy wiecej niz w duzym miescie ale to sa wyjatki. Regula jest taka - i dotyczy to calego kraju - ze w duzych miastach zarabia sie kilkukrotnie wiecej niz w mniejszych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koziołek Re: Manius, lepiej sie zamknij... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.10, 12:54 Zbylut> Ja równiez piszę jak najprościej - prościej sie nie da. Ale będę próbował. > Moj pracodawca ma siedzibe w GDANSKU. Zarabiam u niego blisko 10x > tyle co zarobilbym na prowincji skad pochodze. I w związku z powyższym co z tego? Gdyby Twój pracodawca miał siedzibę w Pcimiu Dolnym to oczekiwałbyś od niego płacy na poziomie 1/10 "by Gdańsk" czy adekwatnej do tego co wykonujesz. Rozumiem że kopanie rowów w Gdańsku jest warte 10 razy tyle co kopanie rowów w Chojnicach? ( bez obrazy - jakiegoś porównania musiałem użyć skoro miało byc "prosto") > Ceny dzialek budowlanych w Gdansku za wyzsze 10-20 krotnie niz na > tejze prowincji. > Czy czegos nie rozumiesz ? A zastanowiłeś dlaczego? Kiedykolwiek ? I ile w tym psychologicznego bełkotu marketingowego o niekończącym wzroście a na ile te działki przejawiają rzeczywista wartość??? Prostę pytanie : ile jest dla Ciebie warta działka 1000 m.kw.? Nie wnikam w dzielnicę... 100k PLN, 500k PLN, 700k PLN? A teraz wyobraź sobie jak wyglądają te pieniądze ułożene w grzeczny stos na stole. I co zrobisz z tą działką za taką kasę ? Do grobu zabierzesz? > To Ty masz jakies kompleksy. Tu nie chodzi o pokazanie komukolwiek > czegokolwiek. Tak wyglada dzisiejsza Polska. > Sa wyjatki, ktore na prowincji beda zarabialy wiecej niz w duzym > miescie ale to sa wyjatki. Regula jest taka - i dotyczy to calego > kraju - ze w duzych miastach zarabia sie kilkukrotnie wiecej niz w > mniejszych. I to ma być argument za tym że dlatego ma kosztować więcej? Bo fajnie jest mieć w swiadomości podział na Polskę A i Polskę B? Rozwijąc Twoją myśl : samochód dla człowieka z "wielkiego miasta" ma kosztować 10 razy wiecej bo zarabia 10 razy wiecej od człowieka z "małego miasta". Bzdura. Jeżeli chcesz mówić że podnieca Ciebie myśl o wirtulanym bogactwie - bo przecież zapłaciłeś za coś więcej - to nie ma problemu, dla mnie mozesz zostać milionerem z "wielkiego miasta". A z kompleksów juz dawno temu wyleczyło mnie pięć lat w "wielkim mieście". Ale każdy na swój sposób na życie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbylut Re: Manius, lepiej sie zamknij... IP: *.chello.pl 16.03.10, 13:26 > > Moj pracodawca ma siedzibe w GDANSKU. Zarabiam u niego blisko 10x > > tyle co zarobilbym na prowincji skad pochodze. > > I w związku z powyższym co z tego? I w zwiazku z tym to z tego, ze w duzych miastach wiecej sie zarabia. Statystycznie. > . Rozumiem że > kopanie rowów w Gdańsku jest warte 10 razy tyle co kopanie rowów w > Chojnicach? ( bez obrazy - jakiegoś porównania musiałem użyć skoro > miało byc "prosto") Bedzie warte 0 zl, poniewaz najprawdopodobniej nie znajdzie takiej roboty w mniejszej miejscowosci, gdyz ta ma mniej pieniedzy w budzecie i mniej zleca. Ale tu nie kwestia znajdowania mniej lub bardziej glupich przykladow. Fakty w Polsce sa takie, ze w duzych miastach placa wiecej oraz w duzych miastach mieszkania sa drozsze. Dyskutujesz z powyzszym ? > A zastanowiłeś dlaczego? Kiedykolwiek ? I ile w tym psychologicznego > bełkotu marketingowego o niekończącym wzroście a na ile te działki > przejawiają rzeczywista wartość?? Rzeczywista wartosc to taka za jaka znajduja sie nabywcy. Kwestionujesz wycene to kup mi prosze dzialke ze te 350 tysiecy zlotych w Gdansku. Skoro nie ma mozliwosci kupienia za mniej niz za milion = taka jest wartos tej nieruchomosci. > 500k PLN, 700k PLN? A teraz wyobraź sobie jak wyglądają te pieniądze > ułożene w grzeczny stos na stole A jeszcze lepiej wyobraz sobie ile ryzu mozesz kupic za te pieniadze i ile biednych dzieci w Afryce wykarmic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koziołek Re: Manius, lepiej sie zamknij... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.10, 14:33 Zbylut > Są momenty, ze podziwiam Ciebie i Twoją "logikę". Ale skoro uważasz że ma być "drogo" bo ma być "drogo" to ja Tobie nie zabronię. I skoro uważasz że ceny rzeczywiście odzwieciedlają poziom rzeczywistej wartości nieruchomości - to widocznie tak jest w Twojej rzeczywistości. Każdy ma takiego Matrixa na jakiego sobie zasłużył. Zatem skoro w "wilekich miastach" wszyscy zarabiają wspaniale to logiczne jest że ceny nieruchomości muszą osiagnąć poziom który da sfinansować się tylko mininum kredytem 110%LTV na 30 lat w ramach programy RnS na zakup apartamentu 45m.kw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dres Re: Manius, lepiej sie zamknij... IP: *.ip.jarsat.pl 16.03.10, 22:11 a powiedz to zbylut na jakim to stanowisku zarabiasz 10k w Intelu Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 Jak odleglosc dzieli osiedle Garnizonu 16.03.10, 10:05 od Zarnowca, ktory "wygral" konkurs na lokalizacje elektrowni atomowej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbylut Re: Jak odleglosc dzieli osiedle Garnizonu IP: *.chello.pl 16.03.10, 10:46 > od Zarnowca, ktory "wygral" konkurs na lokalizacje elektrowni atomowej? W linii prostej jakies 70 kilometrow. Ale chciales cos "wrzucic" tym wpisem ? Dla mnie moga ja zbudowac nawet w centrum miasta, to duzo czystsza inwestycja niz kotlownia dla malego osiedla. Bo wiesz, tak sie sklada :-) ze wokol Gdanska brak uciazliwego przemyslu. Bryza zapobiega rowniez powstawaniu smogu. Fajnie sie tu zyje generalnie bo i morze i las w centrum miasta. Ludzie jakby mniej zawzieci i bardziej tolerancyjni niz w reszcie kraju. Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 wracam do mojej malej ojczyzny na Slask, 16.03.10, 11:03 bo tam sie dobrze czuje, a i na narty blisko. Najniebezpieczniejsza jest nie sama elektrownia atomowa, ale mieszkanie w poblizu rozdzielnikow energii elektrycznej i duzej gestosci slupow wysokiego napiecia. Zachrowalnosc dzieci na bialaczke w okolicach Jülich i w poblizu polnocnych Niemczech elektrowni atomowych jest bardzo wysoka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbylut Re: wracam do mojej malej ojczyzny na Slask, IP: *.chello.pl 16.03.10, 11:24 > Najniebezpieczniejsza jest nie sama elektrownia atomowa, ale mieszkanie w > poblizu rozdzielnikow energii elektrycznej i duzej gestosci slupow wysokiego > napiecia. Zachrowalnosc dzieci na bialaczke w okolicach Jülich i w poblizu > polnocnych Niemczech elektrowni atomowych jest bardzo wysoka. 1. Poprosze o dane do wiarygodnych badan. 2. Czy 70 km to w poblizu ? 3. Tzw. GPZty sa w wiekszosci polskich miast. Masz jakies dane swiadczace o wzroscie zachorowalnosci na nowotwory w ich poblizu ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koziołek Re: Jak odleglosc dzieli osiedle Garnizonu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.10, 11:13 A tutaj to trochę się Zbylut zgodzę sie z Tobą. Polecam wycieczkę do Żarnowca, a własciwie nad jezioro żeby zobaczyć gdzie ma byc ta elektrowania. Jak na razie to betonowisko z lat 80-tych robi wrażenie. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 dalej nic nie rozumiesz 16.03.10, 09:50 poczytaj sobie co Wielgo sam pisze na swoim blogu i jego analize marz kredytow hipotecznych w ramach programu RnS. Sa WYZSZE niz normalnego kredytobiorcy. Doplaty rzadowe zgarniaja BANKI. To nie jest program pomocy mlodym rodzinom tylko BANKOM. Za "szczesliwcy" beda musieli sami placic bankowi to dodatkowa danine. Moglabym ci powiedzeic, ze mnie to ani ziebi ani parzy, bo podatkow w Polsce nie place z wyjatkiem tego od nieruchomosci. Ale poniewaz za kilka lat wracam do kraju, wiec nie jest mi obojetne jak moj kraj wyglada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczus (Tomek) Re: sprzeciw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.10, 09:58 > Jak rozumiem - wg Ciebie lepiej byloby jakby to Tusk i jego kolesie kazali > odgornie wszystkim ile Raczej znowu dać szansę rynkowi wynajmu, który jest przeregulowany. Wynajmij komuś mieszkanie, a jak przestanie płacić, albo zacznie dewastować, spróbuj się go pozbyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koziołek Re: sprzeciw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.10, 09:17 > Mieszkanie nalezy do elementarnych potrzeb czlowieka. Elementarne to jest dla mnie oddychanie, spanie i parę innych rzeczy. A co teraz mamy tłumy bijące się o miejsca pod mostami? Odpowiedz Link Zgłoś
bezpocztyonline Mieszkania naprawdę się wyprzedają 16.03.10, 08:47 Możecie się oburzać, ale mieszkania w dobrej lokalizacji, u rozsądnych i wiarygodnych, za to nie nierozsądnie drogich deweloperów naprawdę się wyprzedają i to jeszcze na etapie nieskończonej budowy. Odpowiedz Link Zgłoś
maniek_ok Re: Mieszkania naprawdę się wyprzedają 16.03.10, 09:02 Nawet nie wiesz co zaraz na Twoja glowe spadnie ;)))). To jest forum GWna - tu sie tylko narzeka! Jak napisalem przed dobrym pol roku ze ataner nie ma najmniejszych problemow ze sprzedaza mieszkan w bunkrze, ktory wybudowali mi w okolicy to juz po kilku minutach okazalo sie ze jestem deweloperem, biore od nich kase, jestem naganiaczem oraz ogolnie - jestem zly :)))). A moj jedyny kontakt z budowlanka jest taki ze probuje wybudowac sobie domek ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Maniek, mordo Ty moja! 16.03.10, 09:40 Wiesz, Maniek, ja rozumiem ze musisz przestrzegac konkretnego protokolu, nie mozesz przyznac za co Ci placa ani dla kogo robisz. Problem w tym, ze Twoje posty wyraznie zdradzaja "przynaleznosc partyjna"... Na przyklad powyzej: piszesz ze normalizowanie sie rynku nieruchomosci, spadki cen, zwiekszanie dostepnosci gotowych mieszkan przy jednoczesnym ograniczeniu akcji kredytowej dla "samobojcow kredytowych" to narzekanie. Owszem, zgadzam sie, gdybys taki poglad wyglosil w obecnosci pracodawcy - dewelopera - to moglby on to uznac za narzekanie. Problem w tym, Manius, ze dla przecietnego czlowieka, ktory czesciej jest kupujacym niz sprzedajacym (a pamietaj, takiego probujesz tu na forum udawac!) - takie wiadomosci jak to ze ceny spadna to nie narzekanie tylko powod do radosci! Pamietaj o tym nastepnym razem, gdy bedziesz wymyslal swoja kolejna "wirtualna tozsamosc" - masz sie cieszyc ze ceny spadaja i namawiac na lapanie okazji! Uznawanie normalizacji rynku za narzekanie od razu Cie zdradza! A na marginesie - co u Zbyluta? Wywalili go z Waszej agencji, czy teraz jest pietnastoletnia Zuzia, ktora uwielbia kosmetyki firmy X? Pozdrow go ode mnie! Co do innych postow - ja rozumiem, trzeba ukuc jakas teoryjke, postraszyc klientow. Piszesz ze nie nalezy czekac do trzydziestki (bo bezplodnosc UUUUAAAAA!!!) ale jednoczesnie nie ma sensu zeby ktos ponizej 28 roku zycia kupowal TYLKO 45 m2. Ja rozumiem, Maniek, wytyczne z centrali itd. - ale wiesz, jest taki problem, ze dopoki nie obnizycie cen to kogos ponizej 30tki raczej nie bedzie stac na mieszkanie 80m2. Nie przy dzisiejszych cenach. Twoj post raczej udowadnia jak bardzo jestes oderwany od rzeczywistosci... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t Re: Mieszkania naprawdę się wyprzedają IP: *.146.137.143.nat.umts.dynamic.eranet.pl 16.03.10, 11:22 taaaaa , i dlatego np Budimex w warszawie w ostatni weekend zrobil dni otwarte i mial nowe "atrakcyjne" ceny na lokalizacje np Olbrachta czy tez Muranow. Zrobili to bo pewnie klienci zabijaja im sie o apartamenty Murano. Odpowiedz Link Zgłoś
bezpocztyonline Re: Mieszkania naprawdę się wyprzedają 16.03.10, 13:44 Gość portalu: t napisał(a): > taaaaa , i dlatego np Budimex w warszawie Nie wiem, co robił BUDIMEX w Warszawie. Wiem, co jest JESZCZE wolnego w inwestycjach kończonych u nas na prowincji. Pojedyncze mieszkanka. Po dwa do pięciu na niektóre inwestycje kilkulatkowe. Odpowiedz Link Zgłoś
maniek_ok Re: Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów 16.03.10, 08:47 No coz - jakby na to nie patrzyc, i jakbym nie lubil drozyzny, to fakty sa faktami. Pisalem o tym od dawna - ze wbrew paranoicznym postom dzieciarni i wiecznych zyciowych fajtlap na forum GWna rynek bynajmniej nie zamarl, ani nawet specjalnie nie ma wiekszych problemow. Problemem byly kredyty, ale juz od dawna jest jasne ze kredyty dostaje sie nadal bez wiekszych przeszkod, tyle ze sa duzo drozsze i nie stac na nie juz totalnych bezmozgow (czyt. trzyosobowa rodzina majaca 3,5kpln netto i krecha w chf na 350kpln). Ciekawi mnie tylko jedno - co to niby autor mial na mysli mowiac o tym "drugim hipotecznym tsunami"???? Chodzilo mu o to ze deweloperzy nie dostaja kredytow czy o co? Ja bym sie bardziej bal o kolejny boom - np. w Poznaniu najwieksi deweloperzy zatrudniaja ekipy na potege, wiem cos o tym. Oczywiscie - nie porownuje tego do sytuacji sprzed dwoch lat, ale w tej chwili kazda ekipa budowlana z kilkuletnim stazem i doswiadczeniem bez najmniejszego problemu dostanie kontrakt od dewelopera, a wiadomo ze to jest w pewnym sensie ekstraklasa zarobkow w stosunku do odpowiedzialnosci.... Skoro deweloperzy zatrudniaja na potege, to oznacza ze szykuja sie do budowania - a to oznacza znowu wysyp ofert... Dziwne troche, ale tez jest jasne ze "nie budujesz - nie zyjesz" - przynajmniej dla dewelopera... Odpowiedz Link Zgłoś
debilofil Żałosny jesteś 16.03.10, 09:03 nie rozśmieszaj mnie człowieku. Chyba poszukuje się windykatorów, bo podwykonawcy czekają coraz dłużej i często już bez nadziei na wypłatę za to co zrobili dla deweloperów, a problem się powiększa. Zaczęło się w zeszłym roku od obniżenia stawek, a teraz to już fala idzie opóźnień w wypłatach z tekstem - Jak mieszkania się sprzedadzą to zaraz wypłacimy! Ha ha więc czekają bidole z nadzieją że się sprzedadzą, bo jednak stoją . Okien i drzwi nie wymontują :-) Ech żałosne żałosne Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 glupi jestes maniek i nawet nie czytasz, 16.03.10, 09:07 tego co pisza ta "dzieciarnia" i "fatlapy". Gdybys czytal uwaznie wiedzialbys, ze wiekszosc z nich ma mieszkania lub domy. I zarabia wiecej anizeli slynna srednia krajowa. To sa w przciweinstwie ludzie dojrzali i myslacy dalej anizeli koniec twojego nosa. Polska ma olbrzymi problem demograficzny, Polakow bedzie coraz mniej. A bedzie ich tym szybciej ubywac im wiecej mlodych emigruje i im mniej wyz z konca lat 70-tych i poczatku 80-tych bedzie mial dzieci. Wyzsze ceny mieszkan ozanczaja wyzsza rate i jedno lub zadne dziecko. Taki jest rachunek. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Hihihihi... 16.03.10, 09:51 Ciekawe jaka wedle Maniusia (a.k.a. Andzelika, ktora uwielbia krem przeciwtradzikowy X a.k.a. Lysy, ktory od kiedy kupil sobie buty z haczykiem, biega dwa razy szybciej a.k.a. pani Zenia ktora wreszcie moze doprac ciuchy robocze meza dzieki proszkowi Y) jest definicja "fajtlapy" - jak rozumiem jest to czlowiek, ktory samodzielnie mysli i potrafi zarabiac dzieki temu pieniadze. Co innego, wedle ich definicji, to "czlowiek zaradny" - ktory wie komu trzeba posmarowac, zeby wyciagnac z budzetu kase przez RnS i jeszcze takiemu Maniusiowi "dac prace". Wiem, ja jestem nienormalny - bo dla mnie prace sie kupuje na rynku jak towar, ale takim Mankom to trzeba prace "dawac" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
hank_m Re: Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów 16.03.10, 09:08 >Problemem byly kredyty, ale juz od dawna > jest jasne ze kredyty dostaje sie nadal bez wiekszych przeszkod, tyle ze sa duz > o > drozsze i nie stac na nie juz totalnych bezmozgow (czyt. trzyosobowa rodzina > majaca 3,5kpln netto i krecha w chf na 350kpln). Tutaj masz rację. A co za tym idzie - ile jest dobrze (czy raczej bardzo dobrze) zarabiających osób, które stać na chore ceny, a które jeszcze do tej pory nie kupiły mieszkania? Ja bym stawiał, że niezbyt wiele. A ile mieszkań trzeba wybudować, żeby zaspokoić potrzeby mieszkalne tej "bogatszej" części społeczeństwa? Może to już się stało? Niestety RnS i media dalej próbują wepchnąć ceny na górę, albo przynajmniej nie pozwolić się stoczyć, jednak prawa natury są nieubłagane. W pewnym momencie musi nastąpić moment, że mieszkań będzie zbyt wiele a ludzi których na nie stać po aktualnych cenach - zbyt mało. Z tego co widzę - to się już zaczyna rozkręcać. Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 dobre ... 16.03.10, 09:14 o boomie lepiej porozmawiaj z tymi, którzy zamykają oczy gdy w TV jest puszczana milutka reklama firmy "Kruk". Polska się zapada pod ciężarem finansowej niewydolności a Ty takie głupawe posty piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomi_78 Re: Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów IP: *.chello.pl 16.03.10, 11:14 Ale to wlasnie fajtlapy biora kredyty. Wiekszosc z nich robi w budzetowce. Bo osoba ktora prowadzi dzialalnosc gospodarcza w tym kraju, traktowana jest w banku jak przestepca i ma niska zdolnosc kredytowa. Kolezanka niedawno zatrudnila sie w budzetowce, poto zeby dostac kredyt i juz biega po deweloperach i szuka mieszkania. Dla banku to zyla zlota, a panna ma gwarancej zatrudnienia na 30 lat. Kolega lekarz, mial duze dochody z wlasnej dzialalnosci, ale zatrudnil sie na 1/4 etatu w szpitalu publicznym bo bez tego nie dostalby kredytu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: areq Maniek ja też wiem co się dzieje na poznańskim IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 16.03.10, 12:07 rynku.Wszystko się zgadza.Ekipy mają zatrudnienie,a deweloperzy zatrudniają.A wiesz o ile spadły ceny robocizny???? A wiesz,że poznańscy deweloperzy zatrudniają już kogo się da byle taniej <ze kredyty dostaje sie nadal bez wiekszych przeszkod, tyle ze sa duzo drozsze i nie stac na nie juz totalnych bezmozgow> Dlatego ceny będą rosły:) Kredyty droższe to i ceny muszą iść w górę...:):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MarcinL Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów n... IP: 109.243.240.* 16.03.10, 08:47 Oceniajcie ten artykuł jedną gwiazdką. Niech wyborcza wie, że nie chcemy czytać propagandy! Tekst linka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów IP: *.sdm.de 16.03.10, 08:48 Facet nie opuszcza marzy... bo nie musi. Nie ma za duzo nowych projektow. Jednak jesli ktos jest w stanie zaakceptowac cegle z lat 90-tych to moze kupic mieszkanko duzo taniej niz u DEVa. To wlasnie rynek wtorny bedzie teraz decydowal o wzroscie/spadku/stabilizacji cen. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
slavko.matejovic Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów n... 16.03.10, 08:49 na rozpoczynanych obecnie inwestycjach można bardzo dobrze zarobić, bo koszty budowy są o ponad 20 proc. niższe niż w okresie boomu. - Im więcej podpiszemy teraz kontraktów z firmami budowlanymi po niższych cenach, tym więcej mieszkań będzie objętych wysoką marżą - mówił Szanajca. Jednak swoich cen spółka nie obniża Trzeba być wyjątkowo aroganckim bucem i kawałem drania żeby takie rzeczy mówić publicznie i jeszcze zachęcać do kupowania własnego towaru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: władca_cojones Re: Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.10, 09:01 > Trzeba być wyjątkowo aroganckim bucem i kawałem drania żeby takie > rzeczy mówić publicznie i jeszcze zachęcać do kupowania własnego > towaru. Nie, wcale nie trzeba być bucem. Trzeba ostro stać pod ścianą. Bo tekst nie jest adresowany do "klienta" tylko do banków które udzieliły firmie kredytów i łosi które kupiły akcje na giełdzie. Potencjalni nabywcy mieszkań niewiele znaczą jeżeli desperacko trzeba bronić własnego stołka udowadniając wszystkim dookoła jaka firma jest zyskowana/bedzie zyskowana pod światłymi rzadami Pana Sz. Pomyśl, jeżeli opowiadało się wszystkim dookoła bajki przez dwa lata to nagle taki człowiek wyjdzie i powie " Słuchajcie banki i akcjonariusze - myliłem się...ceny polecą w dół, popyt padnie na pysk, wasze kredyty sa zagrożone, wasze akcje to śmieci..." Wierzysz w to. Nie. To jest tylko kupa marektingowego bełkotu aby uspokoić banki i przygotować grunt pod nową emisję akcji - bo pomimo zapewnień o sile i potędze - "król jest nagi". Za tydzień pewnie pokaże się artykuł jakie to zapasy gotówki ma DD...I dlatego że skoro mają tyle kasy to potrzebują jeszcze wiecej kasy. Tak sobie. Bo lubią mieć wiecej kasy,żeby mieć wiecej kasy. Taki kolejny bełkot. Odpowiedz Link Zgłoś
debilofil Re: Deweloperzy zakładnikami banków. Bez kredytów 16.03.10, 09:17 Bravo! To też druga strona tego cyrku i nagonki. Kto ma firmę, kto jest w spółce wie o czym mowa. Nie tylko walczysz aby coś zarobić ale cały czas stroszysz pióra aby nikt nie pomyślał że to widzi to tylko WIELKI PIC NA WODĘ FOTOMONTAŻ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zzz he he IP: *.171.127.130.static.crowley.pl 16.03.10, 08:50 ostatnio wszyscy wieszczyli spadek cen związany z sytuacją na rynku materiałów budowlanych. a tu się okazuje, że wszystko pożre marża dewelopera :) dobre :) sponsorowana propaganda gazety trwa :) Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Nagonka na lemingi... 16.03.10, 08:53 I znowu "niezależny" redaktor "miarodajnej" gazety pisze artykuł na zamówienie developerów i bankierzystów. Ładowanie młodych w kakałko trwa. Odpowiedz Link Zgłoś
hank_m A mnie to napawa optymizmem... 16.03.10, 08:57 Pamiętam, że jeszcze 2 lata temu na forum praktycznie każdy wychwalał teorię, że ceny mogą rosnąć w nieskończoność, a przy tym bezlitośnie jechał po nielicznych mających czelność twierdzić, że jednak istnieje pewna sensowna granica sufitu. Teraz - duża część osób które się wypowiada widzi, że te artykuły to jedna wielka ściema. Rozumie też, że cena nie jest spowodowana kosztami budowy, tylko czystą chęcią jak największego zysku developera (co teraz nawet bezczelnie sami przyznają). Wygląda na to, że pogłowie jelonków rzeczywiście się kończy. Jak już zostało napisane - teraz kupuje tylko ten, kto musi. Albo nie wytrzyma psychicznie, bo chce mieć mieszkanie "już teraz natychmiast". To też mnie pociesza, bo im więcej mieszkań się teraz sprzeda, tym więcej wybudują i...na rynku wtórnym będzie za jakiś czas zatrzęsienie. Im wyższa górka, tym większy spadek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: A mnie to napawa optymizmem... IP: 195.94.198.* 16.03.10, 09:36 tak właśnie było, ludzie byli otumanieni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BlackCrow Re: A mnie to napawa optymizmem... IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.03.10, 12:21 > To też mnie pociesza, bo im > więcej mieszkań się teraz sprzeda, tym więcej wybudują i...na rynku > wtórnym będzie za jakiś czas zatrzęsienie. Przeciez juz jest zatrzesienie mieszkan. W nieduzym miescie w ktorym mieszkam prawie wszedzie widze szyldy o sprzedazy mieszkan I TO PO CENACH NIZSZYCH niz sredni koszt budowy m2 podawany przez GUS. Wystarczy zajrzec na jakikolwiek serwis z ogloszeniami. Na poczatku 2008 roku bylo np okolo 50 tys ogloszen, obecnie okolo 245 tys. Wzrost pieciokrotny! To jak jeszcze dobuduja i jeszcze troche ludzi z rynku wtornego zachce sprzedac... Jedno jest na 100% pewne. Mieszkan NIE ZABRAKNIE tak jak to strasza w mediach. Odpowiedz Link Zgłoś