Gość: bud-żet
IP: *.tpnet.pl
11.08.01, 12:01
Bardzo wzruszyła mnie propozycja szlachetnego porozumienia ponad podziałami aby
po raz kolejny ratować Państwo Polskie okradając najslabszych, czyli budżetówkę
i emerytow. Pomysł nie jest nowy, już wielokrotnie sięgano do mojej kieszenie w
tym celu (Państwo Poskie ma już u mnie nie spłacony dług z poprzednich lat za
bezprawny brak rewloryzacji). Nawiasem mówiąc czy przewiduje się
również "zamrożenie" płac naszych wspaniałych parlamentarzystow? Czy ktokolwiek
poniósł JAKIEKOLWIEK konsekwencje za doprowadzenie państwa do takiej katastrofy
finansów? Bo narazie chce się MNIE ukarać za radosną tworczość naszych
wybrańców narodu. Czy poza sowitymi odprawami zostaną oni jakoś ukarani za
spustoszenie jakiego dokonali? Niestety, powyższe pytania traktuję jako
retoryczne i są one jedynie wyrazem mojej bezsilności.