Dodaj do ulubionych

Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty

IP: *.pools.arcor-ip.net 23.08.10, 22:11
Cytat:
że inwestorzy walutowi rzucili się na uznawane za bezpieczną lokatę
dolary
oraz franki szwajcarskie.
---------------------------
Co za propaganda gazety, nawet już za ropę nie chcą dolarów, a tu gazeta pisze
o bezpiecznej walucie. Poczekajmy, zobaczymy jaka bezpieczna będzie w krotce.
Lobbistyczna gazeta robi krecia robotę.
Obserwuj wątek
    • mezzik_78 Re: Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty 23.08.10, 23:43
      a jednak USD to bezpieczna waluta bo kupują ją banki centralne na
      całym świecie
      • kretynofil Na .biz tez juz zatrudniacie gimnazjalistow? 24.08.10, 08:34
        "które ochrzcili mianem "bezpiecznej przystani" (safe heaven)."

        A moze SAFE HAVEN bananie niedouczony?!

        Po jaka cholere powolywac sie na angielski zwrot jesli nie zna sie
        tego jezyka?!

        ------------

        A co do kredytow we frankach - oj, bedzie sie dzialo. Kredyciarze sie
        zdziwia po raz kolejny - ze nie ma nic za darmo. Raz "ratka" jest
        malutka, a raz pochlonie cale dochody.

        Na marginesie: darujcie sobie, golodupcy, opowiesci o tym jak dobrze
        wyszliscie na CHF. To dopiero trzy lata z trzydziestu, jeszcze
        zobaczycie "ratki" ktore sie Wam nie snily ;)

        P.S. Wycieczki personalne mozecie sobie darowac - tez mam kredyt w
        CHF (tylko ze zarabiam w EUR).
        • Gość: Antyk Re: Na .biz tez juz zatrudniacie gimnazjalistow? IP: *.lanet.net.pl 24.08.10, 08:59
          > P.S. Wycieczki personalne mozecie sobie darowac - tez mam kredyt w
          > CHF (tylko ze zarabiam w EUR).

          No to stul pysk. Jakbyś zarabiał w CHF to mógłbyś się wymądrzać. A tak
          to EUR też niezły zjazd w stosunku do CHF zaliczyło.

          Idź lepiej poużywaj sobie na 'sweterkach'.
          • kretynofil Stul pysk? 24.08.10, 09:19
            Kurs EUR/CHF jest znacznie bardziej stabilny niz CHF/PLN...

            A co? Zabolalo?
            • Gość: klepson po prostu skandal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 10:13

              atak spekulantów powiązanych ze środowiskiem bankowym polskim bierze się stąd,
              że bankowcy wiedząc o jakimś rekordowym wyniku kredytów CHF/PLN postanowili
              zarobić kabzy tak długo jak się da czyli do ostrych protestów, gróźb rządowych i
              bankructw kredytobiorców, czyli do wtedy kiedy przestanie się to opłacać.
              kredytów w CHF jest tyle, że bank wystarczy, że zagra na podniesienie o dwa
              grosze to po jednym miesiącu wychodzi na plus na cały kwartał. robią to banki i
              ludzie powiązani z bankami, w których te kredyty zostały wzięte. jak nie wiadomo
              o co chodzi to chodzi o... jak nie wiadomo kto jest winny to winny jest ten
              który najwięcej...
              • Gość: TW Bolek no ale jak to jest makulatura taka bezpieczna ? PO IP: *.dotmatters.com 24.08.10, 11:41
                paprany wyksztalciuch nadziwic sie nie moze ... a w TVN mowili
                przeciez ... i na ryzego PO slusznie PO glosowal ... a Bronek taki
                przystojny ... a tu co .. ano kupa okazuje sie
              • Gość: piter Re: po prostu skandal IP: 193.201.36.* 24.08.10, 11:53
                kredytow udzielonych we frankach z tego artykulu wynika ze jest jakies 50
                miliardów franków. SNB wydał nieoficjalnie 100 miliardów franków na próbę
                pohamowania umocnienia się ich waluty, więc nie bądźcie tacy w ogóle pewni że to
                przez te wasze śmieszne kredyty w CHF franek się umacnia. Chodzi o możliwy
                rozpad strefy euro, i o naprawdę dużą kasę.
                • hreczko Re: po prostu skandal 24.08.10, 12:18
                  Gość portalu: piter napisał(a):

                  > kredytow udzielonych we frankach z tego artykulu wynika ze jest
                  jakies 50
                  > miliardów franków. SNB wydał nieoficjalnie 100 miliardów franków
                  na próbę
                  > pohamowania umocnienia się ich waluty, więc nie bądźcie tacy w
                  ogóle pewni że t
                  > o
                  > przez te wasze śmieszne kredyty w CHF franek się umacnia. Chodzi o
                  możliwy
                  > rozpad strefy euro, i o naprawdę dużą kasę.


                  Ten post więcej jest wart niż wypociny równych analityków od 7
                  bolesci.

                  Strefa euro się rozpier.doli i swietnie. Lepiej w ciągu najbliższych
                  10 lat niż za 50. Przynajmniej niemcy nie zdazą odebrac Polsce
                  kresów zachodnich na zasadzie Kosowa.
                  Francja Niemcy Hiszpania, Wlk Brytania są przeżarte islamem i
                  kolorową ludnoscią - to musi wywolać mniej lub bardziej krway
                  przewrót i odsunięcie białych od władzy. Za 200 lat typowy francuz
                  nie będzie biały tylko brązowy.

                  Na tej samej zasadzie dzisiejsi Włosi czy Grecy (mieszańce semickie,
                  słowiańskie) mają niewiele wspólnego z dawnymi Rzymianami czy
                  Grekami. Starożytnych wyparły hordy barbarzynców, które się
                  zasymilowały i przejęły troszkę kultury. Wspólcześni Egipcjanie
                  (mieszańce semickie i negroidalne) też nie mają wiele ze
                  starożytnymi Egipcjanami (najstarsi faraonowie mieli rude lub jasne
                  włosy i białą skóre).

                  Na wschód od Łaby i na zachód od Dniepru jest jeszcze znosnie.
                  Klimat i brak socjalu hamuje napływ kolorowej, niechrzescijańskiej
                  gawiedzi. I to nasze szczeście w nieszcześciu jakim jest położenie w
                  tej cześci Europy.

                  • libero72 A może... 24.08.10, 12:27
                    ...wydarzy się nowa bitwa pod Poitiers...co???

                    Czasami kocham przestawicieli Cywilizacji Białego Człowieka ;))))
                    • Gość: TW Bolek nie - niech przyjda kolorowi wtedy rasistom z PO IP: *.dotmatters.com 24.08.10, 12:52
                      skonczy sie elektorat hehe.
                      A te durne wstawki o socjale jak w poscie wyzej to kolejny przyklad
                      hipkryzji i bigoterii POciemnoty.
                      Socjal dla "przedsiebiorcow", niemal powszechna korupcje zapewnia w
                      III RP Przestepcza Organizacja.
                      Co mi za roznica czy PO datki kradnie ryzy czy czarny
                      Wole czarnych :-)
                    • hreczko Chusta na łeb 24.08.10, 13:06
                      libero72 napisał:

                      > ...wydarzy się nowa bitwa pod Poitiers...co???
                      >
                      > Czasami kocham przestawicieli Cywilizacji Białego Człowieka ;))))

                      Nie wydarzy się, przynajmniej na zachód od Łaby.

                      Germanie zniszczyli Imerium Rzymskie i stworzyli Święte Cesarstwo
                      Rzymskie Narodu Niemieckiego :) , w zupełnie innych granicach, bez
                      Rzymu :) Coś jak Chińczycy, którzy mają "szwedzkie" volvo.

                      Ironia historii jest, że Polska i jej słowiańcy sąsiedzi będzie
                      musiała sie bronić przed islamem ... z zachodu, a nie jak drzewiej
                      bywało z południa i wschodu. W każdym razie będzie sie działo :)

                      Mam wrażenie, że różne semickie osoby ze świecznika (Brown, Sarkozy,
                      itp.) celowo są za multi-kulti, bo to odwraca uwagę od
                      dawnych "obcych", tj. eskimosów, których gromiono w całej Europie od
                      niepamiętnych czasów, w stronę arabów (arabowie to też są semici,
                      tak dla przypomnienia, tylko z innym światopoglądem)
                      • hreczko Islamska Republika Francji 24.08.10, 13:25


                        Islamska Republika Francji, to jeszcze dziś może dziwić, tak jak w
                        Bizancjum przez wieki dziwiło jakieś ni pies ni wydra Święte
                        Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego, co to ani święte, ani
                        rzymskie, ani nawet narodu niemieckiego nie było (rządził cesarz).
                        Jacyś barbarzyńcy , co to ich kumlple przyjeżdzali, zeby w legionach
                        zarobić (taki odpowiednik dzisiejszego zmywaka) cesarstwo sobie
                        powołali ha ha ha.

                        Volvo stanie się chińskie? Ha ha ha , niemożliwe:)

                        Kalifat Kordoby? No był kiedyś, ale teraz to niemożliwe, ha ha ha

                        Islamska Republika Francuska? Islamska Republika Francuska brzmi tak
                        samo idioty.cznie jak Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego,
                        ktore przecież funkcjonowało, nawet lokalne króliki polskie i inne o
                        korone musieli się u takiego "cezara" niemieckiego starać.

        • Gość: Ktoś Re: Na .biz tez juz zatrudniacie gimnazjalistow? IP: 88.220.105.* 24.08.10, 10:04
          Cóż ma się dziać ? Masz racje - kilka lat z trzydziestu. Jestem jedną z
          pierwszych osób, które w Polsce wzięły kredyt w EUR wiele, wiele lat temu.
          Kredyt spłaciłem po siedmiu latach i mimo wędrującego kursu w górę/w dół, mocno
          na nim zarobiłem w stosunku do kredytów w PLN. Teraz mam kredyt w CHF
          oprocentowany poniżej 0,8% - ileż musiałby wzrosnąć kurs CHF do PLN aby rata mi
          się zrównała ? Powiem Ci, że w moim przypadku kurs poszedł w górę o ponad 50% a
          ratę i tak mam niższą niż w PLN.

          Skontruję jednak - szczerze mówiąc albo mijasz się z prawdą mówiąc, iż zarabiasz
          w EUR a kredyt masz w CHF albo Twoje "dobre życzenie" kredytobiorcom ma podłoże
          osobiste - mając kredyt w CHF zarabiając w EUR naprawdę można się bać wahania
          tych walut - różnica w oprocentowaniu jest o wiele mniejsza i korekta walutowa
          może zysk wypracowany na oprocentowaniu szybko zniwelować.
          • Gość: TW Bolek zobaczysz ile :-) IP: *.dotmatters.com 24.08.10, 11:38
          • rydzyk_fizyk Re: Na .biz tez juz zatrudniacie gimnazjalistow? 24.08.10, 11:48
            Tylko rata cię obchodzi?
            Bo to twój bank to raczej zwraca uwagę na LTV :>
            • Gość: TW Bolek ROTFL Porotherm 10 lat i BUM BUM :-) IP: *.dotmatters.com 24.08.10, 11:50
            • Gość: Ktoś Re: Na .biz tez juz zatrudniacie gimnazjalistow? IP: 88.220.105.* 24.08.10, 15:04
              Tak, w tym momencie interesuje mnie tylko rata. Jestem z niej zadowolony i nie
              ma dla mnie znaczenia, że spłacę ileś tam procent więcej - dla mnie ważne jest
              to, że rata nie przewyższa moich możliwości finansowych i nawet jak wzrośnie o
              100% to i tak nie będzie to dla mnie większy kłopot.

              Czyli mamy sytuację, że bank jest zadowolony (klient spłaca więcej) i klient
              jest zadowolony (klient wziął przy braniu kredytu pod uwagę swoje możliwości
              finansowe, przekalkulował ryzyko walutowe, porównał z innymi ofertami na rynku i
              podjął decyzję). W czym więc problem ?

              Dodatkowo, warto zwrócić uwagę na to, że jeżeli frank będzie po 7 zł to polskie
              stopy procentowe będą dwucyfrowe i dalej "kredyciarze" w CHF będą płacili raty
              niższe niż osoby spłacające kredyty w PLN.

              Pozdrawiam i życzę mniej zawiści w życiu codziennym.
              • steamtrain Re: Powtarzam... 24.08.10, 15:14
                nawet jak wzrośnie o
                100% to i tak nie będzie to dla mnie większy kłopot.


                No oczywiscie, tak jak wszyscy kredyciarze zreszta.

                • Gość: Ktoś Re: Powtarzam... IP: 88.220.105.* 24.08.10, 15:30
                  Jeżeli trzymasz się zasady, iż wszystkie zobowiązania kredytowe nie są wyższe
                  niż 1/3 domowego dochodu to potem masz spokój i nie śledzisz nerwowo kursów,
                  stóp procentowych itp.

                  Oczywiście, że lepiej byłoby płacić mniej niż więcej. Nie przeczę. Niestety nie
                  stać mnie na zakup mieszkania za gotówkę, wynajem byłby droższy niż rata kredytu
                  a mieszkać gdzieś trzeba. W mojej ocenie, kredyt w CHF na tych a nie innych
                  warunkach był wyborem najmniejszego zła.
                  • kretynofil Gdzie wynajem jest drozszy od raty?! 24.08.10, 16:30
                    Dzisiaj czy kilka lat temu?
                    • Gość: Ktoś Re: Gdzie wynajem jest drozszy od raty?! IP: 88.220.105.* 24.08.10, 17:09
                      Dzisiaj. Znajdź mi nowe mieszkanie ponad 110 m. kw., urządzone w wysokim
                      standardzie (sama kuchnia to kwota rzędu 60-70 tys. zł) w Warszawie, tuż przy
                      metrze (do 2 minut piechotą), tuż przy lesie (do 5 minut piechotą), w cenie
                      poniżej 3 500 zł za miesiąc.
              • Gość: q Re: Na .biz tez juz zatrudniacie gimnazjalistow? IP: *.ip.netia.com.pl 24.08.10, 16:31
                Prawie dobrze, ale:
                to że franek będzie po 7 złotych nie oznacza, że inflacja w Polsce
                będzie wysoka, wystarczy że będzie o 3 p. proc wyższa niż w
                Szwajcarii i po 29 latach jest 7 złotych PLN/CHF
          • Gość: piter Re: Na .biz tez juz zatrudniacie gimnazjalistow? IP: 193.201.36.* 24.08.10, 11:55
            spróbujesz sprzedać mieszkanie jak franek będzie po 4 zeta? wyjdziesz wtedy na
            swoje, naprawdę?
            • mordaruda Re: Na .biz tez juz zatrudniacie gimnazjalistow? 24.08.10, 16:31
              Tak. Przeliczyłam bardzo szacunkowo (zaniżyłam spłaconą część kredytu i wartość
              aktualną mieszkania) i wyszło mi że na ręku zostanie nam ok 70 tys. Tak naprawdę
              to problem mają ci co kupili mieszkania na "górce", czasami bardzo przepłacając
              a nie ci co wzięli kredyt we frankach.

              P.S. to małe mieszkanie, stąd tylko 70 tys.
          • aegis_of_heart Swietny post. A ty Kretynofilu wyszedłeś na głupka 24.08.10, 12:05
            Biorąc kredyt w CHF przy zarobkach w EUR ładnie zaspekulowałeś. I w
            przeciwieństwie do polskich kredytobiorców nie możesz mówić o arbitrażu między
            walutą kraju rozwijającego sie = z wysoką stopą procentową (czyli PLN) a
            pieniądzem w walucie stabilnej, z niską stopą (CHF).

            Daruj więc sobie trolling o ratkach, kredytach w CHF w Polsce itd.
            Dowartościowuj się w swojej Brukseli, a nie obrażając tutaj innych ludzi.
          • plosiak Re: Na .biz tez juz zatrudniacie gimnazjalistow? 24.08.10, 13:09
            Nie dyskutuj z tym fanem kretynów. Zgodnie z jego przepowiedniami, powinno być
            obecnie na rynku ze 200 upadłości deweloperów i zjazd cenowy mieszkań po 20-30%
            rocznie. I masowe samobójstwa kredytobiorców.

            Też mam kredyt w CHF - od 5 lat moja rata miesięcznie jest niższa, niż gdybym
            wziął w złotych.
            • kretynofil W zeszlym roku... 24.08.10, 13:27
              ...zbankrutowalo ponad 100 firm deweloperskich w PL.

              biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/28070,nadchodzi_nowa_fala_upadlosci_firm_deweloperskich.html

              Eksperci ostrzegają przed nową falą upadłości firm deweloperskich.
              Ich liczba po raz pierwszy od pięciu lat przestała spadać. W I
              półroczu odnotowano 27 upadłości deweloperów, ale liczba faktycznych
              bankructw jest znacznie wyższa. Pięć razy więcej wniosków o otwarcie
              postępowania upadłościowego, składanych do sądu przez wierzycieli lub
              dłużników, zwracanych jest z powodu braków formalnych i umorzeń lub
              oddalanych - głównie ze względu na brak majątku. Wiele firm małych i
              średnich zamyka działalność, nie prowadząc procesu upadłościowego
              przed sądem.


              Za Gazeta Prawna.

              Masz jeszcze jakies pytania, kretynie?
              • hreczko I'm Ofil. Kretyn Ofil 24.08.10, 13:37
                kretynofil napisał:

                > ...zbankrutowalo ponad 100 firm deweloperskich w PL.

                No i co z tego wynika? Zbankrutowało też 70.000 stargnów z
                pietruszką i z 200 aptek. Czy to znaczy, że kalafior i ibuprom będa
                tanieć?

                Ktetyn... po prostu kretyn...

                Może zacznij się przedsawiać tak: I'm Ofil. Kretyn Ofil.

                bo niezły z ciebie agent :)
                • kretynofil A masz dane na poparcie... 24.08.10, 13:50
                  ...tych 70.000 straganow? Bo raczej nie sadze.

                  I tak, jesli bankrutuja sprzedawcy to moze to oznaczac problemy z
                  uplynnieniem towaru, czyli towar, w odniesieniu do sily nabywczej
                  spoleczenstwa, jest za drogi.

                  A jak jest za drogi to znaczy ze ktos moze go dostarczyc taniej.

                  A poniewaz rynek nie znosi prozni to znaczy ze na miejsce tych
                  deweloperow/warzywniakow/aptek pojawia sie tacy ktorzy potrafia
                  sprzedac mieszkanie/pietruszke/ibuprom taniej.

                  Mieszkania juz mozna kupic taniej. Co do pietruszki to nie wiem. A
                  ibuprom mozna kupic taniej w internetowych aptekach.

                  Widzisz? Nie bylo tak trudno zrozumiec...

                  I na marginesie: ja prognozowalem bankructwa deweloperow kiedy
                  powstawal index wig-deweloperzy, kiedy wyceny spolek "pani krysia,
                  faks, komputer i sprzedaz obietnic mieszkan" szybowaly w gore jak
                  podczas banki dotcomowej. I to wytknal mi prosiak, zupelnie
                  nieslusznie, bo tak jak przewidywalem - doszlo do masowych bankructw
                  firm deweloperskich...
                • Gość: king-a Re: I'm Ofil. Kretyn Ofil IP: *.wroclaw.mm.pl 24.08.10, 14:08
                  Zbankrutowało też 70.000 stargnów z pietruszką i z 200 aptek. Czy to znaczy, że
                  kalafior i ibuprom będa tanieć?

                  a widzisz różnicę między PRODUCENT (deweloper), a SPRZEDAWCA (straganiarz,
                  aptekarz)?

                  i nie - nie oznacza to, że mieszkania będą tanieć. ale znaczy to, że masa rodzin
                  jest umoczona w kredyt na nieruchomość która NIE ISTNIEJE i istnieć nie będzie.
                  oznacza to też, że ci ludzie najprawdopodobniej nie kupią w najbliższych latach
                  nieruchomości (bo już mają kredyt) i będą wegetować (bo ratę za coś
                  nieistniejącego spłacać trzeba, a gdzieś mieszkać też).
                  odbije się to na całej gospodarce lokalnej - i na lokalnym rynku nieruchomości w
                  jakiś sposób też.
        • Gość: krzysiek Re: Na .biz tez juz zatrudniacie gimnazjalistow? IP: 217.153.202.* 24.08.10, 11:17
          obecnie rata to niespełna 1/5 moich miesięcznych przychodów, proszę
          proszę nie strasz, bo mnie już przepona boli
        • Gość: subsky Re: Na .biz tez juz zatrudniacie gimnazjalistow? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 12:14
          No i co? Kredyt na dom 250 tys.wziąłem w zeszłym roku we franku. Po roku
          karencji - pierwsza rata z kapitałem przy kursie 3,11 - 1017 zł. Powiedz ile
          musiałyby skoczyć stopy i kurs abym płacił tyle co aktualnie płacą złociarze?
      • Gość: Macho Re: Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 09:22
        Robią bez sensu, a niektóre przyzwyczajenia umierają bardzo powoli. Dolar i tak
        utonie, bo stoi za nim ekonomiczny kolos na glinianych nogach.
        • lava71 Re: Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty 24.08.10, 09:27
          Problem aby dolar zatonął gdy będzie inna światowa waluta gotowa ja zastąpić.
          Póki co wszyscy siedzimy na tym Titanicu i słuchamy muzyki.
          • Gość: TW Bolek ale zatonie rok dwa i koniec. Tylko zloto IP: *.dotmatters.com 24.08.10, 11:43
            • lava71 Re: ale zatonie rok dwa i koniec. Tylko zloto 24.08.10, 12:08
              niekoniecznie ... złotem się nie najesz. A ile warte jest złoto najlepiej
              przekonali się Żydzi w czasie okupacji. Wybacz za porównanie ale prawdziwe.
              • Gość: king-a Re: ale zatonie rok dwa i koniec. Tylko zloto IP: *.wroclaw.mm.pl 24.08.10, 14:13
                nie zgodzę się. złoto/biżuteria jest podstawowym środkiem płatniczym w czasach
                wojen. bo co innego?

                tyle że teraz jest stanowczo za drogie żeby w nie inwestować.
    • hajdubihar Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty 24.08.10, 00:01
      U.S. dollar bedzie liderem szwyata, bo jeszt potega mylytari

      ponad 800 U.S. baza wojskowa na szwyecie,eu ile ma?Radzie czymac

      US dollar
      • Gość: Macho Re: Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 09:23
        Nie trzymać. Dolara i tak trafi szlag.
        • Gość: ZiomisławPaliblant Re: Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty IP: *.e-wro.net.pl 24.08.10, 09:34
          Nie trafi.
          USA sobie poradzi, reszta świata - nie.
          • Gość: Macho Re: Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 10:06
            Na co światu bezwartościowe dolary za którymi nie stoi nic?
    • Gość: Dorota Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty IP: *.chello.pl 24.08.10, 07:28
      Jedyna bezpieczna waluta to złoto. Frank to taki sam papier jak jen
      czy dolar
    • Gość: tom Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty IP: *.services.v-private.net 24.08.10, 08:21
      Czy w związku z tym bedzie warto za chwilę wziąć kredyt we frankach?
      • Gość: jmj Re: Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty IP: *.kielce.vectranet.pl 24.08.10, 08:27
        > Czy w związku z tym bedzie warto za chwilę wziąć kredyt we
        frankach?

        Nie. Branie takiego kredytu to kretynizm
        • Gość: Fajas Re: Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 08:55
          Dlaczego tak uwazasz? Mysle, ze przy kursie powyzej 3zl za franka
          zlotowka jest dosyc mocno niedoszacowana. Nie orientuje sie jakie sa
          w tej chwili marze na kredyty w frankach. Ale przy kredycie branym w
          2007 roku przeliczonym po kursie 3,40 za franka raty sa na dzien
          dzisiajszy sporo mniejsze niz te w kredytach zlotowych. Jest bardzo
          maloprawdopodobne aby kurs przebil szczyty z 2008 roku.
          • kretynofil A na czym opierasz swoja "analize"? 24.08.10, 09:01
            Sieroto?

            Uwazasz ze franciszek nie moze przebic 3,40? A dlaczego? Siedemnascie
            lat temu kurs wynosil okolo 1,20 - i wzrosl stabilnie do 3,00. Skad
            wiesz ze dalej nie wzrosnie do 7,00?

            A co do Twojej "malutkiej ratki" to pamietaj ze nie tylko kurs jest
            wazny, ale i stopy procentowe w Szwajcarii - a te sa na historycznie
            niskim poziomie.

            Wystarczy ze wzrosna o 1-2% i bedziesz sie modlil zeby starczylo na
            "malutka ratke" - a o refinansowaniu kredytu mozesz zapomniec...
            • Gość: Antyk Re: A na czym opierasz swoja "analize"? IP: *.lanet.net.pl 24.08.10, 09:11
              > Wystarczy ze wzrosna o 1-2% i bedziesz sie modlil zeby starczylo na
              > "malutka ratke" - a o refinansowaniu kredytu mozesz zapomniec...

              Obecnie Libor 3M wynosi 0.16. Jak wzrośnie o 2% to będzie wynosił
              0.1632. Rozróżniaj procenty od punktów procentowych kompleksiarzu.

              A po drugie: tak dokładnie znasz jego sytuację finansową, że
              stwierdzasz kategorycznie, iż wzrost liboru sprawi, że się "będzie
              modlił"?

              Ty naprawdę nie masz co robić od rana? A może to właśnie ostatnie
              zjazdy euro tak bardzo Cię bolą, że musisz więcej zapłacić za swoją
              frankową ratę?
              • kretynofil Och, och, chyba kogos zabolalo ;) 24.08.10, 09:21
                > Rozróżniaj procenty od punktów procentowych kompleksiarzu.

                Kompleksiarzu? To ja sie wsciekam i miotam?

                > A po drugie: tak dokładnie znasz jego sytuację finansową, że
                stwierdzasz kategorycznie, iż wzrost liboru sprawi, że się "będzie
                modlił"?

                Intuicja, synek. To sie ma albo sie nie ma ;)

                Ta sama intuicja mi podpowiada ze Tobie przyda sie stoperan bo
                wielkie sranie juz niedlugo ;)
                • Gość: karol Re: Och, och, chyba kogos zabolalo ;) IP: *.linuxnews.pl 24.08.10, 10:09
                  ohoho, kretynek sie sfrajerzyl i sie nawet nie potrafi przyznac do bledu...jakie
                  to typowe dla tego frajera...

                • Gość: jj Re: Och, och, chyba kogos zabolalo ;) IP: 85.222.87.* 24.08.10, 10:50
                  tak. to własnie ty się wsciekasz, miotasz i odstawiasz wielkie sranie na forum. tobie przydałby się stoperan i trochę szacunku do ludzi.
                  co do franka to wziałem kredyt 5 lat temu po kursie bliskim obecnego. Byłem świadomy ryzyka i stac mnie na płacenie większych rat. Cały czas wychodze na tym dobrze i cały czas słyszę pieprzenie o tym jakie to ryzyko i jak to ja pozałuję. jakoś jak na razie nie żałuję. w ogóle nei rozumiem tego pieprzenia gazetowych dziennikarzy: czasami nie zauwazają wzrostów kursu a czasami znienacka zaczynaja pisac o kłopotach kredytobiorców. jak ktoś bierze kredyt wiedząc że wzrost raty o stówę robi z niego bankruta to jest kretynem. twoje durne uwagi odnosza się jak rozumiem do ludzi na takim poziomie. No i po co kopiesz leżących?
                  • rydzyk_fizyk Re: Och, och, chyba kogos zabolalo ;) 24.08.10, 11:39
                    Dla mnie kretynem jest raczej ten kto sprawę kredytu sprowadza do wysokości raty.
                    • aegis_of_heart Zieeeeeeeeeew. 24.08.10, 12:21
                      rydzyk_fizyk napisał:

                      > Dla mnie kretynem jest raczej ten kto sprawę kredytu sprowadza do wysokości raty.

                      A w czym gość ma Ci podawać koszt kredytu? O tym wyraźnie pisze: koszt
                      kredytu w CHF był wyraźnie niższy niż w PLN
                      . Koniec i kropka, nie dyskutuj z
                      faktami.

                      Poważnie, dajcie na luz ze swoimi opowieściami o jeleniach z LtV 120+% i ratą w
                      wysokości ponad połowy pensji netto. Większość ludzi była jednak przynajmniej
                      minimalnie odpowiedzialna, potrafiła ocenić maksimum swoich możliwości i
                      regulować zobowiązania (o czym świadczy choćby wysoka spłacalność kredytów
                      hipotecznych).
                      Nie traktujcie ludzi jak skończonych idiotów tylko dlatego, że marzą Wam się
                      tanie mieszkania już natychmiast i "każdy kredyt jest zły".
                      Nie, nie jest.

                      A czy w ogóle kupowali nieruchomość i czy tanio czy drogo.. trudno to oceniać,
                      bo każdy przypadek jest inny.

                      Sorry chłopcy, rynek i gawniany polski system jest taki, że te mieszkania będą
                      dłuugo tanieć. Deweloperzy i nieudani decydenci już zadbali o to, by urealnianie
                      cen było bardzo powolne. Pisałem o tym dwa lata temu i na razie się sprawdza;
                      jak się nie uchwala miejscowych planów zagospodarowania, nie odralnia ziemi, nie
                      dociąga infrastruktury, nie upraszcza prawa, nie wprowadza podatków od
                      nieruchomości, ostrożnie gmera przy bankowości i trzyma RnS to tak jest.

                      EOT albo napiszcie coś nowego.
                      • kretynofil Zieeeeewwwww... 24.08.10, 12:32
                        > O tym wyraźnie pisze: koszt kredytu w CHF był wyraźnie niższy
                        niż w PLN
                        . Koniec i kropka, nie dyskutuj z faktami.

                        Prosze bardzo, "szpecjalista" sie znowu odezwal ;)

                        Z jakimi faktami? Dotyczacymi kosztu kredytu? A slyszales,
                        "szpecjalisto" od "malutkich ratek" ze koszt to mozna ocenic po
                        SPLACIE kredytu, nie po 1/10 okresu kredytowania?

                        Pogadamy o tym jak to bedzie wygladalo za 30 lat - zobaczymy ile w
                        tym czasie oddali kredyciarze frankowi a ile zlotowkowi. To znaczy -
                        Ty zobaczysz, ja doskonale wiem co wyjdzie.

                        Bo wyjdzie, uwaga (plus minus 5%) tyle samo...
                        • plosiak Re: Zieeeeewwwww... 24.08.10, 13:17
                          No to skoro będzie plus/minus 5%, to po kiego czorta obrażasz innych ? Wyzywasz
                          od debili ? Zrozum w końcu, że ktoś może mieć inne zdanie. Póki co twoje
                          wypociny na forum to brednie pierwszej kategorii. Od dawna tylko wylewasz te
                          swoje rzygi, a ludzie kredyty płacą. Choć dawno mieli się wieszać wg ciebie.

                          Póki co jest na moim - ludzie się rozwijają, zarabiają coraz lepiej i wzrost
                          oprocentowania o 1% mniej ich zaboli, skoro zarabiają ileś tam więcej.

                          Ale ty wiesz najlepiej, że 99,9999% brało kredyty z poręczycielami dziadkami,
                          rodzicami na 60% dochodów.
                          • kretynofil Jak tam plosiak, nadal czynsze rosna? 24.08.10, 13:23
                            Tutaj Szanowny Czytelnik znajdzie inne madrosci Plosiaka, jego
                            wybitna prognoza ktora sprawdzila sie w 100%:

                            forum.gazeta.pl/forum/w,778,88630255,88630255,Wynajmowanie_mieszkania_bedzie_jeszcze_drozsze.html


                            A odpowiadajac na Twoje pytanie - jesli dzisiaj raty sa znacznie
                            nizsze niz przy kredycie w PLN to oznacza to tyle ze w ciagu tych 30
                            lat raty w CHF radykalnie przekrocza raty w PLN sprawiajac ze
                            przeszczesliwi kredyciarze utopia sie we wlasnej sraczce...
                      • rydzyk_fizyk Re: Zieeeeeeeeeew. 24.08.10, 20:45
                        Odniosłem się do jednego jasnego zdania:

                        "jak ktoś bierze kredyt wiedząc że wzrost raty o stówę robi z niego bankruta to jest kretynem".

                        Ty nie wiedzieć czemu odnosisz ratę do kosztu kredytu chociaż może ona nie mieć z nim zupełnie nic wspólnego i nie nadawać się do porównania np. w przypadku refinansowania kredytu innym na dłuższy okres spłaty.

                        Nie należę też do fanklubów żadnego z rodzajów kredytu i nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia czy więcej w tej chwili by płacił w PLN czy w CHF. Nie daje to żadnej odpowiedzi co do całkowitego kosztu kredytu.

                        Wysokość raty nie daje też odpowiedzi na pytanie o całkowitą wysokość zadłużenia czy jej stosunek do wartości zabezpieczenia kredytu. A to są wartości kluczowe.

                        Biorąc pod uwagę zmiany kursów walut w ciągu ostatnich lat oraz spadek cen nieruchomości wiele kredytów hipotecznych, które nie były 120% LTV takimi się stało.

                        Zresztą co ja się produkuje skoro już ktoś zamieścił podobny wywód:

                        forum.gazeta.pl/forum/w,30,115654518,115671885,Dluzszy.html
                        PS> Franek właśnie pobił rekord do euro. To pewnie wróży jego gwałtowny spadek ;)
              • Gość: Ranne ptaszki :) Re: A na czym opierasz swoja "analize"? IP: *.183.229.219.dsl.dynamic.eranet.pl 24.08.10, 12:06

                > Ty naprawdę nie masz co robić od rana?

                heh. A Ciebie akurat to najbardziej interesuje już od rana?
          • Gość: piter Re: Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty IP: 193.201.36.* 24.08.10, 11:56
            to masz małą wyobraźnię, gdyby dzisiaj euro było po 5 złotych, to franek po 3.70!
    • Gość: beno Gazeta niedawno pisała że latem PB95 bedzie po 5zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 08:27
    • Gość: zdzisiek mam kredyt i mam to gdzieś IP: *.psat.pl 24.08.10, 08:33
      wziąłem w 2008 na początku... był tani ale jeszce nie w największym
      dołku frank (2,3)... płaciłem na początku ratę 1800... potem frank
      podskoczył, chwilę było 2100 ale teraz dzięki stopom staniało do
      około 1450-1500 i jak frank nawet będzie po 3,50 to będę płacił
      1750! czli taniej niż na początku. w związku z tym gratuluję
      zajebiście inteligentnego podejśćia do tematu autorom!
      • kretynofil Gratulacje, bananie ;) 24.08.10, 08:39
        A nie przyszlo Ci do glowy, sieroto ostatnia, ze stopy procentowe w
        szwajcarii nie zostana przez 30 lat na tym samym poziomie co dzis?

        A co do tych 3,50 - to jeszcze zobaczysz takie kursy, ba, zdazysz za
        nimi zatesknic ;)
        • Gość: Zed A nawet jak stopy podskoczą to co? IP: 193.169.148.* 24.08.10, 09:33
          Już w momencie wzięcia kredytu dzięki korzystnemu przeliczeniu
          franka na dzień dobry miałem prawie 23 tys zł. w kieszeni
          (przeliczony miałem po 2,80, a kurs kupna w banku był po 3,03) Bank
          nadwyżkę mi prostu przelał na wskazane konto. Poza tym teraz ratę
          mam około 1,1 tys zł. (i to przy wysokim kursie franka). Oferty
          złotówkowe jakie dostawałem z banków oscylowały wokół raty od 1,7 do
          2,3 tys zł. Więc nietrudno policzyć co mi się bardziej opłaca.
          • kretynofil Dzisiaj!!! 24.08.10, 09:40
            Ile masz jeszcze splacac ten kredyt?!

            Ludzie kochani, ja juz odpadam.

            POWTARZAM PO RAZ OSTATNI: JESZCZE DWADZIESCIA KILKA LAT PRZED WAMI!!!
            • Gość: mariusz Re: Dzisiaj!!! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.08.10, 10:12
              tylko że za ca 7-8 będziemy zarabiać w EUR i będziemy tak samo "szczęśliwi" jak
              Ty :-)
              • Gość: Wiesiek Re: Dzisiaj!!! IP: *.183.229.219.dsl.dynamic.eranet.pl 24.08.10, 12:10
                Z płacą minimalną 150 euro.
            • Gość: Zed Re: Dzisiaj!!! IP: 193.169.148.* 24.08.10, 10:34
              Statystycznie kredyty hipoteczne spłaca się i tak szybciej niż były
              wzięte. Ja szacuję, że tak za 8-9 lat będę miał spłacony. Poza tym
              według jakichś tam wyliczeń uwzględniających inflację, wzrosty
              wynagrodzeń itp. wychodzi, że już po około 10 latach kredyt
              hipoteczny stanowi o połowę mniejsze obciążenie budżetu domowego niż
              w momencie kiedy był brany. Jak policzyłem to tylko od początku tego
              roku dzięki frankowi a nie złotówkom w kieszeni zostało mi około 6
              tys. zł. Nawet jeśli frank miałby utrzymać obecny wysoki kurs a
              stopy procentowe wrócić do poziomu sprzed 2 lat to i tak ratę będę
              miał o około 200-300 zł mniej jak w złotówkach.
              • steamtrain Re: Dzisiaj!!! 24.08.10, 10:43
                > Statystycznie kredyty hipoteczne spłaca się i tak szybciej niż
                były
                > wzięte

                A mozesz pokazac zrodla ? Bo chyba nie dotycza one kredytow 2006+ ?

                A moze masz szklana kule i widzisz co bedzie w 2015 ?
                • Gość: swwswwswsw Re: Dzisiaj!!! IP: 109.243.203.* 24.08.10, 13:13
                  Chcialem Ci tutaj opisac moja sytuacje ale szkoda mi czasu. Nie chce
                  uszczesliwiac ludzi na sile. Jesli nie dojrzales do kupna mieszkania
                  to nie zrozumiesz.... Powiem Ci tylko ze tez nie wyobrazalem sobie
                  kupna mieszkania chocby za 200 tys. Ale percepcja sie zmienia wraz ze
                  zmiana zawartosci portfela. Teraz mam lokum za pieniadze dla Ciebie
                  abstrakcyjne. Drugie lokum na "w razie czego" poki co komus wynajme a
                  potem zobacze. Moze zamienie na jakas motorowke?
            • Gość: xxx Re: Dzisiaj!!! IP: *.subscribers.sferia.net 24.08.10, 13:00
              Jakie dwadzieścia matołku? Wiele osób spłaci ten kredyt po kilku latach. Czy ty
              barani łbie myślisz, że to trzeba 30 lat spłacać?
              • kretynofil A z czego splaca? 24.08.10, 13:14
                Dane na ktore sie nieswiadomie powolujesz dotycza sredniej osiem lat po
                ktorych wystepuje, barani lbie, refinansowanie kredytu.

                No, chyba ze masz inne, barani lbie...
                • Gość: swwswwswsw Re: A z czego splaca? IP: 109.243.203.* 24.08.10, 13:25
                  Kretynofil. Gdzie mieszkasz? Mam na mysli miasto/dzielnice/rok budowy
                  i wielkosc mieszkania. Wynajmujesz czy mieszkasz z
                  rodzicami/dziadkami/kolegami/dziewczyna/whatever?
                  • kretynofil Mieszkam w Brukseli... 24.08.10, 13:33
                    ...mam mieszkanie w Warszawie kupione na kredyt (w nieszczesnym CHF),
                    mieszkam z zona i dwoma kotami.

                    Mieszkanie w Brukseli wynajmuje.

                    Jeszcze jakies pytania?
                    • Gość: wssww Re: Mieszkam w Brukseli... IP: 109.243.203.* 24.08.10, 13:37
                      Odpowiedz precyzyjnie. Zadnych danych sensytywnych to pytanie nie
                      zawiera a da mi pojecie kto sie tak gotuje na tym forum.

                      Warszawa/Dzielnica/Rok budowy/Metry + czy splacone czy odziedziczone.

                      Pzdrwm
                      • kretynofil Nie wiem po co Ci to... 24.08.10, 13:53
                        ...ale prosze:

                        Warszawa/Bemowo/2007-2008/44 - kupione w 2006 na kredyt w CHF, po
                        okolo 5KPLN/m2.

                        Cos jeszcze?
                      • Gość: wssww Re: Mieszkam w Brukseli... IP: 109.243.203.* 24.08.10, 14:00
                        To jest konkret. Dziekuje. Zastanawiam sie po prostu skad ta gorycz,
                        ktora tu jest wylewana? Czym sie tak stresujesz? Masz swoje
                        mieszkanie. Masz gdzie wrocic itd.
                        • kretynofil To nie jest gorycz... 24.08.10, 14:04
                          Nie rozumiesz - ja nie jestem rozzalony ani wsciekly. Ja mam taki
                          styl wypowiedzi.

                          Ja po prostu probuje tym ludziom wytlumaczyc ze to nie ich "geniusz"
                          sprawia ze dzisiaj maja nizsze raty - tylko po prostu
                          tymczasowo oni sa na gorze, ale ktoregos dnia beda na dole. Dostana
                          po dupie - i jesli sie na to nie przygotuja, to bedzie ich bolalo.

                          A jak bedzie ich bolalo to ja bede placil za bailout swoimi podatkami
                          - i to mi nie za bardzo pasuje.

                          Rozumiesz?
                • Gość: bombelek Re: A z czego splaca? IP: *.ip.netia.com.pl 24.08.10, 13:49
                  Z pieniędzy spłacą. Wbrew temu, co sobie myślisz, masa ludzi oprócz
                  spłacania rat, odkłada kasę na inne cele. Np. na wcześniejszą spłatę
                  kredytu, co i ja swego czasu poczyniłem. Nie mierz wszystkich swoją
                  miarą i nie projektuj na innych swoich mikrych możliwości
                  finansowych.
                  • kretynofil Bredzisz, dziecko... 24.08.10, 13:57
                    > Z pieniędzy spłacą. Wbrew temu, co sobie myślisz, masa ludzi oprócz
                    spłacania rat, odkłada kasę na inne cele.

                    Wybacz, ale ludzie na forum ostatnio podnosili wrzask ze przeciez
                    "nie mozna" wynajmowac i odkladac.

                    Akurat Ci wierze w to ze ludzie odkladaja pieniadze na wczesniejsza
                    splate kredytu. Poki co to psuje sie splacalnosc kredytow
                    konsumpcyjnych. Jak rozumiem, Twoim zdaniem, ludzie biora kredyty
                    zeby wlozyc pieniadze na lokate - a potem nie splacaja tych kredytow
                    "bo tak"?

                    Poza tym, bombelku, pieknie sie kompromitujesz. Nadal mi nie podales
                    kursu CHF z 1985 roku, nie masz pojecia co to jest AMRON...

                    Przekomiczny z Ciebie idiota...
                    • Gość: bombelek ... IP: *.ip.netia.com.pl 24.08.10, 14:34
                      > Wybacz, ale ludzie na forum ostatnio podnosili wrzask ze przeciez
                      > "nie mozna" wynajmowac i odkladac.

                      A dlaczego nie można? Można, ale de gustibus.

                      > Akurat Ci wierze w to ze ludzie odkladaja pieniadze na
                      > wczesniejsza splate kredytu.

                      Ależ mnie naprawdę wielkie gó... obchodzi czy mi wierzysz czy nie.
                      Dla mnie też jesteś zwykłym, znudzonym życiem kretynem-fantastą, a
                      przecież siebie za takiego chyba nie uważasz.

                      > Poza tym, bombelku, pieknie sie kompromitujesz. Nadal mi nie
                      > kursu CHF z 1985 roku,

                      Nie podałem, bo nic ci nie miałem podawać. Pytałem jedynie, dlaczego
                      nie bierzesz pod uwagę kursów z lat wcześniejszych, skoro jest to
                      możliwe. Nie dla ciebie? No cóż - przykro mi.
                      Uprzedzając pytanie - nie, nie dysponuję linkiem z kursem z roku 85.

                      > nie masz pojecia co to jest AMRON...

                      A tutaj akurat ty nie masz pojęcia, jak NAPRAWDĘ funkcjonuje AMRON.

                      > Przekomiczny z Ciebie idiota...

                      A dziękuję :) Niestety z ciebie zaledwie żałosny palant.
                      • kretynofil Hihihihihi... 24.08.10, 14:41
                        Pieknie, pieknie sie skompromitowales ;)

                        > Pytałem jedynie, dlaczego nie bierzesz pod uwagę kursów z lat
                        wcześniejszych, skoro jest to możliwe.

                        Nie jest mozliwe, kretynie, bo do 1989 nie bylo wolnego obrotu
                        walutami w PL. W gimnazjum na historii dowiesz sie dlaczego...

                        > Uprzedzając pytanie - nie, nie dysponuję linkiem z kursem z roku
                        85.

                        Oczywiscie ze nie dysponujesz. Tak jak nie dysponujesz zadnymi
                        konkretnymi danymi. Jedyne co robisz to trollujesz, podwazajac
                        wszystko i nie podajac zadnych argumentow.

                        > A tutaj akurat ty nie masz pojęcia, jak NAPRAWDĘ funkcjonuje AMRON.

                        NAPRAWDE to AMRON jest jedyna baza w PL ktora zawiera ponad milion
                        transakcji. Ergo: jest to najlepsze dostepne zrodlo o transakcyjnych
                        cenach nieruchomosci.

                        I tyle w temacie.

                        Jesli potrafisz podac lepsze zrodlo - prosze bardzo, chetnie rzuce na
                        nie okiem.

                        A nie, przepraszam, Twoje zrodlo to Twoje oczekiwania co do cen...
            • Gość: Misiek Re: Dzisiaj!!! IP: *.chello.pl 24.08.10, 13:52
              Ja mam inny przykład. Wziąłem kredyt w CHF. Jako kontrpropozycja był
              kredyt złotowy. Kredyt w CHF spłaciłem w styczniu w całości. Jestem 45
              tys do przodu w stosunku do złotowego. I podwyżka raty o 200zł nie była
              problemem, bo nikt rozsądny nie bierze kredytu "pod korek". A jeśli
              bierze -to sam jest sobie winien. Amen.
          • Gość: franca oszczędności nie przejdać, trzymać się razem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 11:10
            Masz rację.
            Nie ma tragedii stopy procentowe w Szwajcarii nisko,kurs co prawda
            bardzo wysoki ale:
            mając ratę niższą niż pierwotnie nie przejadam na bieżąco
            oszczędności ale OSZCZĘDZAM na czas kiedy libor wzrośnie.

            Dodatkowo, dzięki grupie kupfranki.pl
            radom zawartym w
            kompendium
            i
            wnioskowi

            opracowanemu przez nich odzyskałam dodatkowo ponad
            2 tys. których też nie przejadłam ale trzymam na zapas.
            Polecam wszystkim frankowcom aby też trzymali się razem i z głowa
            podchodzili do swojego kredytu a w perspektywie lat czy raczej
            dziesięcioleci wyjdą lepiej na tym niż zadłużeni w złotóweczce.
            • Gość: piter Re: oszczędności nie przejdać, trzymać się razem! IP: 193.201.36.* 24.08.10, 12:02
              aby poskromić niektórych zapędy że Polak jest ZAWSZE mądrzejszy i sprytniejszy
              to proponuję wpisać w google "kryzys skandynawski" i przejrzeć sobie fajną pracę
              dyplomową na ten temat (taki plik pdf). Tylko że kraje skandynawskie to wielka
              uczciwość, ropa, gaz itp. I im ledwo się udało z tego wyjść.
          • Gość: bujak Re: A nawet jak stopy podskoczą to co? IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 11:28
            100% różnicy w wysokości raty? Bujać to my;)
        • hugow stopy i kurs franka 24.08.10, 11:59
          Z jakiego powodu zakładasz, że stopy franka będą rosły? A może
          jeszcze spadną? Powinny jeszcze spadać i spadać - nie ma
          uzasadnienia dla którego miałyby rosnąć.

          Co do kursu franka - faktycznie może jeszcze rosnąć w stosunku do
          PLN, może ale raczej nie powinien - powinien maleć.
          • Gość: haha Re: stopy i kurs franka IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.08.10, 12:50
            stooq.pl/q/?s=lrchf3m&c=30y&t=l&a=lg&b=0
            i tyle w temacie
        • Gość: bombelek Re: Gratulacje, bananie ;) IP: *.ip.netia.com.pl 24.08.10, 12:19
          A nie przyszlo Ci do glowy, sieroto ostatnia, ze stopy procentowe
          w szwajcarii nie zostana przez 30 lat na tym samym poziomie co dzis?


          A nie przychodzi Ci do głowy kretynie (chyba czas na zmianę nicka)
          że stopy procentowe żadnego z banków również nie pozostaną na tym
          samym poziomie, co dzisiaj? Cóż więc za różnica (w tej konkretnej
          kwestii), czy ktoś wziął kredyt w euro, chf czy pln? Co właściwie
          chcesz udowodnić? A może po prostu szydząc z innych, sam w ten
          sposób usiłujesz choć na chwilę ujrzeć swoją równie nędzną sytuację,
          w bardziej różowym kolorze? Nie łudź się - jeśli masz kredyt w chf,
          to niezależnie od tego czy zarabiasz w eur czy w pln, czeka cię taka
          sama sraka, jak tych, z których się teraz nabijasz.
          • kretynofil O matko... 24.08.10, 12:28
            > Nie łudź się - jeśli masz kredyt w chf, to niezależnie od tego czy
            zarabiasz w eur czy w pln, czeka cię taka sama sraka, jak tych, z
            których się teraz nabijasz.

            To ja mam pytanie: czy Twoim zdaniem bardziej prawdopodobna jest
            radykalna przecena EUR w stosunku do CHF czy raczej PLN w stosunku do
            CHF?

            I tak, stopy procentowe beda sie zmieniac w roznych bankach, ale tez
            w roznej skali. Kredyt w CHF jest tanszy od kredytu w PLN tylko tak
            dlugo jak dlugo LIBOR jest ponizej 0,50% a CHF/PLN ponizej 3,50.

            Utrzymanie obu tych warunkow na przestrzeni 30 lat jest absolutnie
            niemozliwe.

            Ewentualny wzrost wskaznika WIBOR o 0,5 punktu procentowego nie
            bedzie odczuwalny dla kredyciarzy zarabiajacych w walucie w ktorej
            wzieli kredyt - w przypadku niedzielnych spekulantow - owszem, tak
            bedzie...
      • Gość: francik Jestem w kupfranki i cieszę sie że mam kredyt chf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 10:57
        Stopy procentowe w Szwajcarii nisko,kurs co prawda brdzo wysoki ale
        mając ratę niższą niż pierwotnie nie przejadam na bieżąco
        oszczędności ale trzymam na czas kiedy libor wzrośnie.

        Dodatkowo dzięki grupie kupfranki.pl
        radom zawartym w
        kompendium
        i
        wnioskowi
        opracowanemu przez nich odzayskałam dodatkowo ponad
        2 tys. których też nie przejadłam ale trzymam na zapas.
        Polecam wszystkim frankowcom aby trzymali się razem i z głowa
        podchodzili do swojego kredytu a w perspektywie lat czy raczej
        dziesięcioleci wyjda lepiej na tym niż zadłużeni w złotóweczce.
    • Gość: epops Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty IP: 217.173.195.* 24.08.10, 08:40
      A ja mam to w pupie.
      Wielki oszukiwanie analityków kredytowych polega na tym, że straszą wahaniem
      kursu franka itd. No i co z tego pytam, że moja rata kredytu skoczyła o ok.
      200 zł? [kredyt we frankach z 2006 na 30 lat] skoro nawet w tej najwyższej
      stawce jest i tak niższa od jakiegokolwiek możliwego kredytu w PLN !!! [o
      innych walutach nie wiem - nie mam cierpliwości porównywać]. Więc w kredycie
      we frankach i tak wychodzę lepiej - nawet jeśli skacze.
      Ale takich porównań jakoś nigdy w TV ani żadnym artykule prasowym dot kredytów
      nie zobaczyłem.
      • kretynofil To szykuj wazeline ;) 24.08.10, 08:46
        Bo cos Ci w pupie niedlugo urosnie ;)

        Ile splacasz swoj kredyt? Trzy, cztery latka? A ile jeszcze zostalo?

        Rzuc okiem na kurs franciszka na przestrzeni ostatnich pietnastu lat,
        popatrz sobie jak ksztaltowal sie libor przez ten okres - i wtedy
        zrozumiesz ze kurs moze tylko rosnac (w ciagu ostatnich 17 lat wzrosl
        trzykrotnie), tak samo jak oprocentowanie (ktore juz bardziej spasc
        nie moze).

        I wtedy zrozumiesz ze nie tylko wazelinka sie przyda, ale i
        stoperan...
        • Gość: Antyk Re: To szykuj wazeline ;) IP: *.lanet.net.pl 24.08.10, 09:01
          > Rzuc okiem na kurs franciszka na przestrzeni ostatnich pietnastu
          lat,
          > popatrz sobie jak ksztaltowal sie libor przez ten okres - i wtedy
          > zrozumiesz ze kurs moze tylko rosnac (w ciagu ostatnich 17 lat
          wzrosl
          > trzykrotnie), tak samo jak oprocentowanie (ktore juz bardziej spasc
          > nie moze).

          Tak, będzie rosło do nieba, w nieskończoność! Podobnie, jak ceny
          mieszkań w PL :-)
        • Gość: qqq Re: To szykuj wazeline ;) IP: *.111.217.108.static.crowley.pl 24.08.10, 09:06
          a Ty juz swoją przyszykowałeś???

          skoro CHF rośnie zaróno względem złotego, jak i euro to chyba ty też
          musisz mieć pierta... nie? Nawet Twoje zarobki w euro Ci nie pomogą -
          będziesz do tyłu :(

          A co do kursu PLN/CHF równego i wyższego od 3,50 to myślisz, że
          szwjcarski bank centralny będzie siedział i pił drinki z palemką,
          zadowolony, że może sobie tanio przywieźć elektronikę z USA? Oni tez
          mają pierta na przy drogim faranku!
          • Gość: Antyk Re: To szykuj wazeline ;) IP: *.lanet.net.pl 24.08.10, 09:16
            > A co do kursu PLN/CHF równego i wyższego od 3,50 to myślisz, że
            > szwjcarski bank centralny będzie siedział i pił drinki z palemką,
            > zadowolony, że może sobie tanio przywieźć elektronikę z USA? Oni
            tez
            > mają pierta na przy drogim faranku!

            Dokładnie. Wystarczy zresztą poczytać szwajcarskie wiadomości
            ekonomiczne - wszędzie stoi że "der Franken ist massiv überbewertet".
            Skoro oni sami twierdzą, że ich waluta jest drastycznie
            przeszacowana, to chyba wiedzą, co mówią?
            • kretynofil Hihihihihi :) 24.08.10, 09:23
              Boskie, po prostu boskie ;)

              Taaak, misie, przekonujcie sie jaki to interes zycia zrobiliscie ;)

              Spoko loko, jeszcze ile przed Wami? 27-28 latek? No to milej
              zabawy...
              • Gość: qqq Re: Hihihihihi :) IP: *.111.217.108.static.crowley.pl 24.08.10, 09:28
                TAK!!!
                tą wypowiedzią mnie przekonałeś!
                • kretynofil To inaczej... 24.08.10, 09:39
                  W Szwajcarii pisza ze frank jest przeszacowany? W Polsce pisali ze
                  cenami nieruchow przegonimy Madryt, a franciszek bedzie po 1,50 PLN.

                  Wybacz - ale ostatnia rzecz w jaka ja uwierze to slowo pismaka.

                  I co do samego "przeszacowania franka" - wybacz, ale kredyciarzy z
                  Zespolem Jelita Wrazliwego Na Wahania Kursu, ktorzy tutaj na forum
                  postawili krzyz i go "zywia i bronia" nie interesuje zdanie
                  szwajcarow (ktore, jesli w ogole, dotyczy CHF/EUR lub CHF/USD) tylko
                  relacja CHF/PLN. A to juz zupelnie inna para kaloszy...

                  Dlatego wlasnie pisze ze pocieszac to oni sie moga - bo w swoim
                  czasie tez byly artykuly zapowiadajace franciszka "za chwile" znowu
                  po 2,50 lub EUR po 3,50 albo "rychle odreagowanie spadkow cen
                  mieszkan i dalsze wzrosty"...

                  A rzeczywistosc jest taka ze jak frajerowi sie wydaje ze "darmo"
                  dostaje nizsza ratke to znaczy ze jest idiota i zupelnie nie rozumie
                  ekonomii...
              • Gość: bombelek ciii... IP: *.ip.netia.com.pl 24.08.10, 12:26
                Kretynku, już spokojnie, cichutko. Wszystko będzie dobrze.
                • hooligan1414 kredyciarzu, módl się by budżet dał rady 24.08.10, 12:39
                  bo o to właśnie rozbijaja się twoje naciągane jak stare majty
                  teoryjki. Żyjesz "jewropejczyku" w kraiku, w którym zapaść fifnasów
                  publicznych jest już tuż tuż (tzn 4 do 6 lat). Wtedy zobaczysz, jaka
                  jest moc polskiej waluty i zdolnośc regulacji zobowiązań jeleni
                  kredytowych (w dużej części zatrudnionych w budżetówce). A i
                  ratownicy ostatniej szansy już się nie dołożą - czyli dziaduś z
                  babulą dokładający do "ratki" młodych, dynamicznych, wykształconych
                  z wielkich miast, co to jak brali przepłacona chawirę na borg to
                  nawet nie śmierdzieli groszem na tyle, by opłacić rejenta. To
                  dziwne - nie macie po swej stronie praktycznie żadnego atutu, a
                  szarogęsicie się jak nie przymierzając Carrington, gołodupcy nie
                  śmierdzący groszem, mający na sprzedaż jedynie parę brudnych rąk (he
                  he - zapomniałem, wasze towarzyszki życia do pewnego wieku mają
                  jeszcze parę innych rzeczy do zaoferowania). Tak więc - więcej
                  pokory. i pros vincenta bez peselu o madre kierowanie finansami
                  państwa bo skończysz pod Siekierkowskim
                  • Gość: bombelek dowartościowujesz się chłopczyku ... IP: *.ip.netia.com.pl 24.08.10, 12:48
                    ... bo nici wyszły z obiecanej kawalerki po babci i nadal musisz
                    wynajmować pokój z kuchnią? :/

                    Swoją drogą pomyliłeś adres, bo ja kredyt mam niestety tylko na ...
                    samochód. I to w PLNach.
                    • hooligan1414 pudło frajerze 24.08.10, 13:02
                      Jest kompletnie inaczej niż tu imputujesz. zresztą mniejsza o to.
                      mam swój tzw. kwadrat - bez kredytu, a nie miałem bogatego tatusia,
                      który by mi zasponsorował - po prostu kilka lat bardziej wytęzonej
                      pracy, trcohę oszczędzania, duży wkład własnej pracy w budowe domu -
                      tyle. nie jest to hollywoodzka rezydencja, ale mieszkac się da.
                      zaznaczam - BEZ KREDYTU, bo mi po prostu nie leży. Leży takim, co
                      mają jeszcze przed sobą dwadzieścikilka lat ciągłych kalkulacji
                      frank/złoty/libor/wibor i inny bełkot. sorry - dwunastnicę mam tylko
                      jedną, a wrzodów jeśli juz sie dorobię to od przedobrzenia z dobrą
                      • Gość: bombelek no właśnie - pudło frajerze IP: *.ip.netia.com.pl 24.08.10, 13:15
                        To się tyczy również twoich insynuacji odnośnie mojej osoby.

          • Gość: piter Re: To szykuj wazeline ;) IP: 193.201.36.* 24.08.10, 12:04
            oni już wydali na osłabienie więcej niż ich PKB roczne i powiedzieli, sorry we
            give up.
        • Gość: aaa Re: To szykuj wazeline ;) IP: *.scansafe.net 24.08.10, 09:09
          czy to ty może wypisywałeś na internecie rok-półtora temu że kto nie
          kupił mieszkania przegrał życie? bo tak te twoje wypociny
          brzmią, "na stówe będzie taniej/drożej, będzie masakra itp". pewnie
          światowy kryzys finansowy też przewidziałeś, tylko nikt nie chciał
          cie słuchać i się sfrustrowałeś. Nie jaraj się tak cudzymi
          problemami, bo jak się zaraz okaże że to żadne problemy to ci żyłka
          na czole wyskoczy i cie do wariatkowa odwiozą.
          • kretynofil Nie, kretynie, to nie bylem ja ;) 24.08.10, 09:24
            > czy to ty może wypisywałeś na internecie rok-półtora temu że kto
            nie kupił mieszkania przegrał życie?

            Nie. Pisalem trzy lata temu ze koniec wzrostow na nieruchach jest
            bliski - i o dziwo sie nie pomylilem ;)
            • Gość: ZiomisławPaliblant Re: Nie, kretynie, to nie bylem ja ;) IP: *.e-wro.net.pl 24.08.10, 09:44
              Chłopie ogarnij się i przestań pie...ć.
              Pisałeś w takim tonie, jakby jelenie hurtem na taśmie jechały na rzeź.
              Jakby wszystkie miejsca na mostach były już pozajmowane przez samobójców.

              A tymczasem co?
              Ano wielkie G....o.
              Ceny się zatrzymały, i ni ch...a nie chcą spadać. Spadków z 400K do 395K ja nie nazywam spadkiem.
              • kretynofil Przestan palic bo Ci szkodzi ;) 24.08.10, 09:58
                Nawet dzisiaj jest artykul z Rzepy: ceny ziemi w miastach spadly o
                dwie trzecie.

                Mieszkania w Krakowku z 9 na 4,5.

                A Ty dalej palisz te skrety i nadal spadkow nie widzisz ;)
                • Gość: bombelek Re: Przestan palic bo Ci szkodzi ;) IP: *.ip.netia.com.pl 24.08.10, 12:34
                  Nawet dzisiaj jest artykul z Rzepy: ceny ziemi w miastach spadly
                  o dwie trzecie.


                  W gazetach piszą dużo różnych rzeczy, czasem bardzo mało
                  wiarygodnych. Proponuję przejechać się "po ludziach" i sprawdzić
                  samemu. Okolice Trójmiasta - ziemia podrożała przez 6 lat o 200-500%
                  (~set, nie ~dzieści/dziesiąt). Ceny mieszkań circa na tym samym
                  poziomie, co kilka lat temu. Ceny nowych mieszkań - trochę niższe,
                  ale standard wykonania DUŻO niższy. W rezultacie nic się tak
                  naprawdę nie ruszyło. Nic, by można było odważnie krzyczeć, że balon
                  faktycznie pękł z hukiem.
                  • kretynofil "Po ludziach" ;) 24.08.10, 12:41
                    Spoko loko, bombelku. Ceny sie trzymaja? A wiesz ile psy ostatnio
                    zdrozaly? Jak ostatnio gadalem z facetem spod budki z piwem to chcial
                    za swojego kundelka piec milijardow dularow - piecdziesiat razy
                    wiecej niz rok wczesniej ;)

                    Poczytaj, synku, raporty AMRONu oparte na cenach transakcyjnych.

                    Tylko najpierw zaloz pieluszke zebys sobie spodni nie osral jak
                    rzeczywistosc rozwieje resztki snow o wirtualnym bogactwie ;)
                    • Gość: bombelek Re: "Po ludziach" ;) IP: *.ip.netia.com.pl 24.08.10, 13:00
                      Spoko loko, bombelku. Ceny sie trzymaja?

                      Tak trudno ci w to uwierzyć? Cóż, niestety w tej kwestii nie jestem
                      w stanie ci pomóc. Dlatego sugerowałem - pojeździć, popytaj,
                      posprawdzaj samemu. Ja mam to za sobą, więc wiem, o czym mówię.

                      > Poczytaj, synku, raporty AMRONu oparte na cenach transakcyjnych.

                      Rozumiem, że są totalnie inne, niż te z danych sprzedażowych
                      bezpośrednio z biur pośrednictwa nieruchomości, deweloperów czy osób
                      prywatnych? Ciekawostka ...
                      Rozśmieszyłeś mnie tym AMRONem tak poza tym. Jeśli dla Ciebie to
                      źródło danych statystycznych, to ... no cóż ...
                      • kretynofil Nie, to sa te same dane... 24.08.10, 13:18
                        A skad masz dane z biura sprzedazy?

                        Jak rozumiem - pracujesz tam i sprzedajesz mieszkania jeleniom a w
                        godzinach pracy reklamujesz na forach?

                        Taaaa, tak sie domyslalem...

                        > Rozśmieszyłeś mnie tym AMRONem tak poza tym. Jeśli dla Ciebie to
                        źródło danych statystycznych, to ... no cóż ...

                        Nie, to nie jest zrodlo danych STATYSTYCZNYCH tylko KOMPLETNY obraz
                        rynku bo WSZYSTKIE transakcje kupna/sprzedazy nieruchomosci sa w
                        bazie danych AMRONU.

                        Jesli wiec AMRON pisze o 20% spadkow to znaczy ze transakcyjna cena
                        metra kwadratowego dla WSZYSTKICH mieszkan spadla o 20%.

                        A to ze Twoj pracodawca nie obniza cen bo nie moze - to inna
                        sprawa...
                        • Gość: bombelek Re: Nie, to sa te same dane... IP: *.ip.netia.com.pl 24.08.10, 13:27
                          > A skad masz dane z biura sprzedazy?

                          A wiesz, przed chwilą je sobie z tyłka wyjąłem.
                          Równie dobrze mogłeś mnie spytać "skąd mam samochód z salonu".

                          > Jak rozumiem - pracujesz tam

                          Nie, nie rozumiesz, jak zresztą nie rozumiesz wielu innych rzeczy.

                          > Nie, to nie jest zrodlo danych STATYSTYCZNYCH tylko KOMPLETNY
                          > rynku bo WSZYSTKIE transakcje kupna/sprzedazy nieruchomosci sa w
                          > bazie danych AMRONU.

                          Nie, nie wszystkie, tylko transakcje kredytowane hipotecznie i to
                          tylko przez niektóre banki. Więc możesz sobie tym KOMPLETNYM obrazem
                          wiadomo co zrobić.

                          > Jesli wiec AMRON pisze o 20% spadkow to znaczy ze transakcyjna
                          > metra kwadratowego dla WSZYSTKICH mieszkan spadla o 20%.

                          To wmów to ludziom, którzy za ziemię czy mieszkanie REALNIE płacą
                          tyle, ile kilka lat temu albo i WIĘCEJ. Może jak ci uwierzą, że tak
                          naprawdę spadki wynoszą 20% to im się lżej na sercu zrobi :>

                          > A to ze Twoj pracodawca nie obniza cen bo nie moze - to inna
                          > sprawa...

                          Chłopie, nie dość, że jesteś gó...anym analitykiem, to w dodatku
                          jeszcze bardziej gó...anym wróżbitą. I nie chwal się już proszę tą
                          swoją intuicją.
                          • kretynofil Pieknie sie kompromitujesz... 24.08.10, 13:37
                            > Nie, nie wszystkie, tylko transakcje kredytowane hipotecznie i to
                            tylko przez niektóre banki. Więc możesz sobie tym KOMPLETNYM obrazem
                            wiadomo co zrobić.

                            No i wlasnie Twoja wiedza na ten temat stala sie jasna. Nie masz
                            zielonego pojecia o temacie ;)

                            AMRON, drogie dziecko, to system zbierajacy dane z wszystkich
                            transakcji na rynku nieruchomosci - z aktow notarialnych:

                            Dane gromadzone w bazie w ponad 90% pochodzą z aktów notarialnych
                            kupna-sprzedaży nieruchomości na rynku pierwotnym i wtórnym (w tym
                            również umów przedwstępnych) oraz z operatów szacunkowych. Pozostałe
                            to dane z innych źródeł, takich jak umowa darowizny, przetarg, czy
                            transakcje wymuszone.


                            www.amron.pl/Pages/Content/Page.aspx?a=system_amron

                            Nie masz, dziecko, bladego pojecia o czym piszesz ;)
                            • Gość: bombelek Re: Pieknie sie kompromitujesz... IP: *.ip.netia.com.pl 24.08.10, 14:04
                              Łosiu! Znów to samo - pałujesz się tym, co jakiś portalik wypisuje o
                              sobie na własnych łamach. Dowiedz się może w "pozaamronowych"
                              źródłach czym W ISTOCIE jest AMRON i w jak koślawy i nie do końca
                              rzetelny sposób funkcjonuje, a potem dopiero zabieraj głos.
                              I w końcu posprawdzaj sobie na własną rękę jak kształtują
                              się ceny sprzedaży nieruchomości w danym rejonie i sam sobie
                              wyciągnij wnioski.
                              • kretynofil Powtarzam... 24.08.10, 14:12
                                Nie masz bladego pojecia o tym czym jest AMRON.

                                Nie masz rowniez pojecia o kursach walut, ekonomii - nic na ten temat
                                nie wiesz.

                                A jesli wydaje Ci sie ze od pojedynczych osob mozesz poznac
                                wiarygodny i przekrojowy obraz rynku to... powodzenia ;) Przejedziesz
                                sie na tym jak kazdy przemadrzaly leszcz ;)

                                Wiesz kiedy trzeba sprzedawac? Kiedy Twoja "ulica" mowi zeby
                                kupowac...
                                • Gość: bombelek Re: Powtarzam... IP: *.ip.netia.com.pl 24.08.10, 14:19
                                  jesli wydaje Ci sie ze od pojedynczych osob mozesz poznac
                                  wiarygodny i przekrojowy obraz rynku to... powodzenia ;)


                                  Nie, nie wydaje mi się, dlatego np. po twoich mundrościach spuszczam
                                  po prostu wodę, bo nawet mnie już nie śmieszą.
                                  Swoją drogą nie ja jeden usiłowałem ci uzmysłowić, ze pie...sz
                                  czasem bez sensu. Może warto się w końcu obejrzeć i sprawdzić, czy
                                  jednak nie dynda ci z tyłu ogonek ...
                                  • steamtrain Re: Powtarzam... 24.08.10, 14:28
                                    Kolego bombelek.

                                    Pokazesz moze przynajmniej jeden argument w postaci jakiegos linku ?

                                    Bo jak narazie sporo sie nagadales ale w wiekszosci jest to "lanie
                                    wody" zakonczone ucieczka typu "ale jestes glupi"....
                                    • Gość: bombelek Re: Powtarzam... IP: *.ip.netia.com.pl 24.08.10, 14:38
                                      > Pokazesz moze przynajmniej jeden argument w postaci jakiegos
                                      > linku ?

                                      Jakiegoś? Proszę bardzo:
                                      jakiś link
                                      No chyba, że interesuje cię coś innego, ale wówczas sprecyzuj swoje
                                      oczekiwania :)

                                      > Bo jak narazie sporo sie nagadales ale w wiekszosci jest to "lanie
                                      > wody" zakonczone ucieczka typu "ale jestes glupi"....

                                      Szczerze mówiąc z twojej strony też żadnych konkretów nie zauważyłem
                                      • steamtrain Re: Powtarzam... 24.08.10, 14:45
                                        No dobrze ja nie mam konkretow.

                                        Ale Ty jako swiatly dyskutant masz zapewne jakies dowody na poparcie
                                        swoich slow.

                                        Takze czekam na te dowody. Bo jak narazie udowodniles ze umiesz lac
                                        wode i uciekac.
                                        • Gość: bombelek Re: Powtarzam... IP: *.ip.netia.com.pl 24.08.10, 17:01
                                          > Ale Ty jako swiatly dyskutant masz zapewne jakies dowody na
                                          > poparcie swoich slow.

                                          Ale KTÓRYCH słów? Konkretnie.
                                          Co miałbym ci W SZCZEGÓLNOŚCI udowodnić?

                                          > Takze czekam na te dowody.

                                          Dowody CZEGO?
                                          Zaczynasz mnie teraz osłabiać :(
                                          • steamtrain Re: Powtarzam... 24.08.10, 17:12
                                            > Dowody CZEGO?
                                            > Zaczynasz mnie teraz osłabiać :(

                                            A nie oslabiaja Cie Twoje slabe argumenty ?

                                            To raz

                                            Dwa : UMIESZ CZYTAC ?? Bo zaczynam w to watpic.

                                            ZACYTUJE : "Dowody na poparcie swoich slow". A zebys znow nie oslabl
                                            z powodu wysilku zwiazanego z czytaniem i mysleniem, podpowiem.

                                            1) Amron
                                            2) Notowanie CHF sprzed '85

                                            Juz ? Czy mam zacytowac co napisales bo z oslabienia nie pamietasz ?

                                            Czy moze teraz skupis sie na sformulowaniu gramatycznym w moim
                                            pytaniu ktore nie pozwala Ci wyprostowac bzdur ktore wyprodukowales ?
                                            • Gość: bombelek Re: Powtarzam... IP: *.ip.netia.com.pl 24.08.10, 17:26
                                              Dwa : UMIESZ CZYTAC ?? Bo zaczynam w to watpic.

                                              Doprawdy? Ja już dawno zwątpiłem w twój intelekt. Ale widzę oznaki
                                              poprawy, bo w końcu, po chyba pięciu próbach, zdecydowałeś się
                                              wyartykułować swoje oczekiwania. BRAWO!
                                              Odpowiedzi znajdziesz w poście do Kretyna (albo do siebie samego, bo
                                              mam nieodparte wrażenie, że jesteście jedną osobą)
                                              • steamtrain Re: Powtarzam... 24.08.10, 17:30
                                                > Doprawdy? Ja już dawno zwątpiłem w twój intelekt.

                                                Widze ze wlaczyl sie wujek cieta riposta. Normalnie myslacy by
                                                zlapal za pierwszym razem kolega "SE stworz baze" musial miec
                                                wylozone w punktach bo nie zrozumial.

                                                > Odpowiedzi znajdziesz w poście do Kretyna (albo do siebie samego,
                                                bo
                                                > mam nieodparte wrażenie, że jesteście jedną osobą)


                                                Ou ryli ? Poprostu musisz zrozumiec ze nie jedna osoba widzi ze
                                                rozmawia z takim idiota, stad zbieznosc. Wiem ze wszystkimi silami
                                                probujesz odgonic od siebie te mysl ale zastanow sie ze skoro mowi o
                                                tym wiecej niz jedna osoba to cos w tym jest.
                                                • Gość: bombelek Re: Powtarzam... IP: *.ip.netia.com.pl 24.08.10, 17:40
                                                  > Ou ryli ?

                                                  Anfortszenetly.
                                                  A tak a propos - masz może jakieś konkrety, linki, dowody, cokolwiek?
                                                  Czy przylazłeś tutaj tylko sobie popie...ć o dupie Maryni, jak
                                                  twoje alterego w postaci Kretyna?
                                                  • steamtrain Re: Powtarzam... 24.08.10, 17:42
                                                    > A tak a propos - masz może jakieś konkrety, linki, dowody,
                                                    cokolwiek?


                                                    Oslabiasz mnie. Na co chcesz dowody ? To ze nie wiesz za wiele juz
                                                    udowodnilem ?
                                                  • Gość: bombelek taa... IP: *.ip.netia.com.pl 24.08.10, 17:45
                                                    ... czułem, że nawet tego nie załapiesz
                                                  • steamtrain Re: taa... 24.08.10, 21:26
                                                    Gość portalu: bombelek napisał(a):


                                                    > ... czułem, że nawet tego nie załapiesz

                                                    Taaa wiemy wiemy, to miala byc taka riposta w ktorej zadales moje
                                                    pytanie.

                                                    Problem w tym ze to ty najwyrazniej masz problemy z lapaniem, bo ja
                                                    zadnych "glupich tez" nie wyglaszalem (jak te z dzwonieniem badz
                                                    odwiedzaniem deweloperow w celu zgromadzenia duzej bazy cen
                                                    transakcyjnych, buhahaha) ja wylacznie wysmiewalem bzdury ktore
                                                    plodzisz, wiec wolanie "o linki" swiadczy raczej o nieudolnosci w
                                                    ripostowaniu.
                                      • kretynofil No to brawo... 24.08.10, 14:45
                                        ...podales nam link do swojego najwiekszego zyciowego autorytetu.
                                        Doceniamy, zwlaszcza ze to duzo tlumaczy.

                                        To teraz sobie uczesz rozowego konika a jak wrocisz to podaj
                                        nastepujace linki:
                                        - do zrodla danych transakcyjnych lepszego niz AMRON,
                                        - do zrodla ktore podwaza dane AMRONU z wyjasnieniem metodologii,
                                        - do zrodla ktore potwierdza kurs CHF w 1985 roku.

                                        Na poczatek to wystarczy...
                                        • Gość: bombelek Re: No to brawo... IP: *.ip.netia.com.pl 24.08.10, 17:10
                                          - do zrodla danych transakcyjnych lepszego niz AMRON,

                                          Biura sprzedaży nieruchomości, biura sprzedaży deweloperów,
                                          transakcje osób prywatnych w danym rejonie. Pisałem z dziesięć razy -
                                          poszukaj samodzielnie, przejdź się, popytaj. Sam na własną rękę
                                          sporządź sobie własną bazę. Myślisz, że AMRON to wszystko bierze z
                                          powietrza? Różnica taka, że to, co zrobisz sam, jest sto razy
                                          bardziej wiarygodne, niż mielone i modyfikowane na potrzeby mediów i
                                          szeroko pojętych potrzeb statystycznych dane z amronopodobnych
                                          źródeł.

                                          - do zrodla ktore podwaza dane AMRONU z wyjasnieniem metodologii


                                          Naprawdę uważasz, że do wszystkich informacji potrzebny jest link?
                                          Współczuję zatem, bo widzę, że bez sieci zginąłbyś marnie.
                                          Nie, nie mam linka. Wystarczą mi opinie dziesiątek osób z branży.
                                          Nie musisz w nie wierzyć, choć jak wyżej - sam możesz sprawdzić ich
                                          wiarygodność na własną rękę. Wystarczy tylko chcieć.

                                          - do zrodla ktore potwierdza kurs CHF w 1985 roku.

                                          Jak wyżej. Sam sobie znajdź te źródła, ponieważ sam wymyśliłeś sobie
                                          kurs z roku 85, o którym ja nigdy wcześniej nie pisałem. Pytałem się
                                          jedynie, dlaczego bierzesz dane tylko z 15 lat wstecz, a nie
                                          wcześniej. Rozumiem, że wg twojego kalendarza 16 lat temu był już
                                          rok 1985 :>

                                          Reasumując - niestety, w twoim przypadku podany przeze mnie
                                          wcześniej link jest jak najbardziej adekwatny.
                                          • steamtrain Re: Powtarzam... 24.08.10, 17:18
                                            >Pisałem z dziesięć razy -
                                            >poszukaj samodzielnie, przejdź się, popytaj. Sam na własną rękę
                                            >sporządź sobie własną bazę.

                                            hyhyhy - no zesz k...a wiekszego idiotyzmu dawno nie czytalem.

                                            Amron ssie, natomiast "przejdz sie popytaj i stworz baze danych".

                                            Pochodz se, popytaj se i stworz se baze cen TRANSAKCYJNYCH ("se"
                                            celowe)

                                            Ku...wa!!! :)))



                                            O reszcie nie wspomne.

                                            "Jak chcesz dowodow na to co mowie to SE poszukaj"

                                            hahahahaha! rany ale sie usmialem, wiesz kolego na czym polega
                                            dowodzeniu swojej racji w dyskusji ?

                                            I ty kolego mowisz o oslabianiu ? Jestesz mistrzem oslabiania! :DDDD
                                            • Gość: bombelek Re: Powtarzam... IP: *.ip.netia.com.pl 24.08.10, 17:33
                                              Odpowiem na prostym przykładzie, tak żebyś jednak mógł zrozumieć -
                                              jeśli o cenę skupu pietruszki wolisz się pytać w GUSie (Główny Urząd
                                              Statystyczny jakbyś nie potrafił rozszyfrować skrótu), zamiast
                                              samemu podzwonić po hurtowniach i sprawdzić REALNE warunki
                                              sprzedaży, to ja już nic nie poradzę na tak głęboko zaawansowaną
                                              tępotę.
                                              Radź sobie sam, tylko się któregoś razu nie zdziw, że dajesz się
                                              dymać bez mydła.

                                              Aaa, tak w nawiązaniu do poziomu dyskusji, jaki mi wcześniej
                                              zarzucałeś, to wielkie dzięki za resztę twoich BAAARDZO
                                              konstruktywnych argumentów. Jestem pod wrażeniem Miszczu Erystyki :)
                                              • steamtrain Re: Powtarzam... 24.08.10, 17:39
                                                Czekam zatem na instrukcje jak od dewelopera wydobedziesz faktyczne
                                                TRANSAKCYJNE ceny mieszkan ktore kupujacy negocjuja nawet kilka dni
                                                w momencie kiedy naprawde chca kupic.

                                                Rozumiem ze dzwonisz i w pierwszym telefonie ja otrzymujesz.

                                                Takie "proste przyklady" to mozesz podawac dzieciom na
                                                etapie "nauczania poczatkowego" w realnym swiecie doroslych takie
                                                argumenty jak "zrobienie SE bazy cen TRANSAKCYJNYCH przez telefon"
                                                moga jedynie wzbudzic gromki smiech.

                                                Mam dla ciebie jeszcze jeden potencjalny argument - pewnie
                                                deweloperzy sa sklonni i podadza ci na tacy ceny transakcyjne np z
                                                ostatnich 3 miesiecy. Wystarczy zadzwnonic.

                                                Buhahahah.
                                                • Gość: bombelek Re: Powtarzam... IP: *.ip.netia.com.pl 24.08.10, 17:50
                                                  Chłopcze, jak wiem, że pewne rzeczy są dla ciebie nie do
                                                  przeskoczenia, ale to naprawdę nie mój problem.
                                                  Próbowałeś to robić? Interesowałeś się tym kiedykolwiek? Robiłeś
                                                  jakieś ruchy w tym kierunku?
                                                  Czy tak sobie po raz kolejny pie...sz od rzeczy, żeby sobie tylko
                                                  popie...ć.

                                                  > Mam dla ciebie jeszcze jeden potencjalny argument - pewnie
                                                  > deweloperzy sa sklonni i podadza ci na tacy ceny transakcyjne np z
                                                  > ostatnich 3 miesiecy. Wystarczy zadzwnonic.

                                                  Nie, czasem nie wystarczy, ale ... jak wyżej.
                                                  • steamtrain Re: Powtarzam... 24.08.10, 21:19
                                                    Ile tego wodolejstwa nam jeszcze zapewnisz ?

                                                    Najpierw brednie a pozniej jakies nerwowe ruchy zeby je udowodnic ?

                                                    Zalosne.

                                                    Co nam chcesz wmowic ? Ze pojdziesz do dewelopera i dostaniesz ceny
                                                    transakcyjne ? Serio ? Buhahahaha. A moze pojdziesz do agencji
                                                    nieruchomosci i je dostaniesz ?
                                                    Ile bys musial ich zebrac zeby uzyskan choc troche wiarygodnosci
                                                    ktora zapewnia AMRON ? (tak przy okazji WIESZ CO TO AMRON ? bo to
                                                    tej pory w to watpie)

                                                    Ktory deweloper majac ceny katalogowe o n% wyzsze niz te za ktore
                                                    sprzedaje zgodzi sie podac ceny transakcyjne ? Jak by to sie odbilo
                                                    na srednich cenach rynkowych ?

                                                    Jestes zalosnie smiesznym teoretykiem. I co probowales to robic ?
                                                    Ile cen zebrales ? 5, 10 ? Moze sie z nami podzielisz swoja wielka
                                                    baza danych ? :DDD Czy tak sobie pop....lisz od rzeczy ?

                                                    > Nie, czasem nie wystarczy, ale ... jak wyżej.

                                                    Doskonaly przyklad twoich "argumentow" na gorze nic nie wnoszacy
                                                    belkot a pozniej odniesienie do belkotu jako rzeczowego argumentu.

                                                    Poczytaj sobie tutaj :
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Werbalizm
                                                    twoje posty to sztandarowy przyklad werbalizmu


                                                    Czekam na instrukcje w jaki sposob to uzyskujesz. I bez pi...nia. I
                                                    wstawek typu "nie zrozumiesz", "nie mam czasu", "nie bede tlumaczyl"
                                                    Krotko i rzeczowo - w jaki sposob uzyskujesz dane o cenach
                                                    transakcyjnych i to na tyle obszerne zeby wnioskowac o trendach na
                                                    rynku. Posmiejemy sie.
                              • mara571 wycigam te wnioski 24.08.10, 14:16
                                od ponad roku obserwuje ta oferte:
                                tabelaofert.pl/osiedle-uroczysko-baltycka-katowice,i4294
                                Zaczelo sie od zadania 5800 zl/mkw w stanie deweloperskim.
                                Nie sprzedalo sie, wiec mieszkania wykonczono i probowano sprzedac za 5400,
                                teraz JWC jest gotow do sprzedania za 4900.
                                Zwroc uwage na dopisek: podaj cene, za ktora chcesz kupic mieszkanie.
                                Iwestycja gotowa od jesieni 2008.
                                • Gość: bombelek Re: wycigam te wnioski IP: *.ip.netia.com.pl 24.08.10, 14:20
                                  To spróbuj "poszaleć" w Trójmieście i okolicach.
                  • Gość: zadłużona Zawsze lepiej pytać ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 14:45
                    Ja z większym zaufaniem czytuję to co piszą na
                    kupfranki.pl a nie w często-gęsto
                    sponsorowanych lub wydumanych wypocinach prasowych. Dobrze na tym
                    wychodzę. Ostatnio zyskałam 1600 zł.
            • Gość: Zed Chyba jednak się pomyliłeś IP: 193.169.148.* 24.08.10, 10:39
              Z tymi wzrostami cen na nieruchomościach to jednak się pomyliłeś
              • mara571 pytasz Kretynofila? 24.08.10, 12:58

                czy nieobecnego tutaj rumuna_navigatora?
          • lava71 Re: To szykuj wazeline ;) 24.08.10, 09:31
            cudzymi problemami? To całe społeczeństwo ma problemy przez zafajdanych
            kredyciarzy, którzy napompowali bańkę spekulacyjną na nieruchomościach. Dzięki
            nim młodzi teraz mogą zapomnieć o własnym mieszkaniu, stworzeniu rodziny i
            posiadaniu dzieci. Statystyki demograficzne nie kłamią ... ludzi normalnie nie
            stać na dzieci bo muszą płacić ciężki haracz co miesiąc do banków.
            • rydzyk_fizyk Re: To szykuj wazeline ;) 24.08.10, 11:46
              W dodatku dzięki kredytom walutowym delegowali politykę monetarną za granicę.
              • lava71 Re: To szykuj wazeline ;) 24.08.10, 12:10
                Pytanie tylko kto z ciemnego luda zrozumie to co napisałeś?
              • le.chujarek Re: To szykuj wazeline ;) 24.08.10, 13:09
                > W dodatku (...) delegowali politykę monetarną za granicę.

                czyli robią to co polski rząd ma w swoich celach długookresowych.
                cześć im i chwała
            • Gość: bombelek Re: To szykuj wazeline ;) IP: *.ip.netia.com.pl 24.08.10, 13:20
              > przez zafajdanych kredyciarzy, którzy napompowali bańkę
              > spekulacyjną na nieruchomościach.

              Dobrze się aby czujesz? Twoim zdaniem wysokie ceny nieruchomości to
              wina ludzi, którzy korzystali z ofert banków?? Rozumiem, że aby nie
              dopuszczać do wzrostu cen, powinni oni zbojkotować banki, olać
              cienkim sikiem deweloperów i na złość wszystkim do końca życia
              mieszkać u mamusi na garnuszku albo w wynajętym pokoju?

              > Dzięki nim młodzi teraz mogą zapomnieć o własnym mieszkaniu,
              > stworzeniu rodziny i posiadaniu dzieci.

              A myślisz, że KIM byli ludzie biorący w ostatnich kilku(nastu)
              latach kredyty na mieszkania? Takimi samymi młodymi ludźmi z
              marzeniami o domu i rodzinie.
              • mara571 a sobie sobie masle, ze kretynami, 24.08.10, 13:59
                ktorzy dali sie zlapac na kampanie w mediach, oplacona przezd deweloperow, nie
                umiejacymi liczyc (brak matematyki na maturze w ostatnich latach), optymistami,
                ktorzy wierzyli, ze w nastepnych latach podwyzki ich pensji beda wynosily 10%
                rocznie.
                I oczywiscie dali sie zlapac dzieki doradcom w pulapke kredytu hipotecznego na
                klatke na ktoryms pietrze wiezowca o powierzchni 50 mkw. Zreszta posiadanie
                klatki w blokowisku zwanym dla zmylenia przeciwnika apartamentowcem bylo i chyba
                jest "musem" w pewnych kregach towarzyskich mlodych niedojrzalych absolwentow
                polskich pseudwyzszych uczelni.
                Zylam i pracowalam troche w innych krajach: nigdzie mlodzi ludzie nie zaczynaja
                swojej drogi zyciowej od zawieszenia sobie kamienia u szyi.
                Kamieniem u szyi jest kredyt hipoteczny wziety na 100 i wiecej procent wartosci
                niewykonczonej klatki w blokowisku na 30 lat.
                Komentarz do:
                > A myślisz, że KIM byli ludzie biorący w ostatnich kilku(nastu)
                > latach kredyty na mieszkania? Takimi samymi młodymi ludźmi z
                > marzeniami o domu i rodzinie.

              • eustachy.s Re: To szykuj wazeline ;) 24.08.10, 14:03
                Byli lemingami. Ja też miałem potrzebę zakupu mieszkania ale się przed tym
                powstrzymałem. I jeszcze jedno możecie nie zgadzać się z kretynofilem, może to
                wina tego że nie tłumaczy precyzyjnie.
                Był taki czas kiedy ludzie brali kredyty we franku bo na złotowe nie było ich
                stać, Ci ludzi nie odkładali różnicy pomiędzy kredytem w PLN a CHF bo nic nie
                odkładali. Sam znam kilka takich osób dla których wyjście na piwo raz w miesiącu
                to problem bo ich budżet często się nie domyka, a wzrost raty o 50 PLN
                miesięcznie to juz spory problem. Nie wiem jak wiele jest takich osob ale
                obawiam sie ze moze to byc znaczna czesc rynku kredytowego.
                • mara571 raport Amronu 24.08.10, 14:10
                  strona bodaj 14, powoli rosnie liczba nieterminowo spalcanych kredytow we
                  frankach. Najwiekszy przyrost w grupie kredytow udzielonych w roku 2008.
                  Wieloletnie obserwacje bankow (nie tylko polskich) wskazuja, ze najbardziej
                  krytyczny jest 7 rok splaty.
                  Zupelnie jak w malzenstwie...
          • Gość: Gość Re: To szykuj wazeline ;) IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 09:48
            Dobre, dobre...
            Trafne podsumowanie.
        • Gość: xsl Kretynofil - człowiek uwielbiający siebie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.10, 09:16
          Uwielbiam takich, którzy znają się na wszystkim.
          Większość Polaków tak ma. Na każdy temat pie...ty mogą wypisywać metrami. A
          jak jeszcze można się powyzłosliwiać to na pewno nie odpuszczą.
          Kretynofil - typowy przedstawiciel ww. zjawiska.
          I jeszcze w euro Ci płacą za wypisywanie tych przemyśleń.
          Muszą Ci sporo płacić bo chyba nie widziałem forum, na którym nie byłoby Twojego
          nicka.
          • kretynofil Och, och ;) 24.08.10, 09:25
            Co, kredyciarze i yyyyynwestory? Zesraly sie skaly, co?

            Milej zabawy, cwaniaczki od siedmiu bolesci ;)
            • Gość: xsl Re: Och, och ;) - dochodzisz??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.10, 09:32
              Dość łatwo oceniasz ludzi. Właściwie to nie oceniasz. Ty z dziwną satysfakcją
              cieszysz się z ich (według Twojej oceny oczywiście) nieszczęścia. Wmawiasz
              ludziom, że robią wszystko źle i tak naprawdę powinni strzelić sobie w łeb.
              Za mało przytulali Cię w dzieciństwie? Pastwili się nad Tobą źli wujkowie? W
              klasie byłeś cichym popychadłem? Szef na Ciebie wrzeszczy?

              Idź na terapię. Może polubisz ludzi...
              • hooligan1414 oddzielmy nieszczęście od efektów debilizmu 24.08.10, 09:37
                nieszczęście to jak piorun spali ci dom, albo trąba poowietrzna
                wyrwie dach. zakredytowanie się pod korek w młodym wieku to
                debilizm - za to powinno być ubezwłasnowolnienie, zastrzyki jakies i
                pasami do łóżka
                • lava71 Re: oddzielmy nieszczęście od efektów debilizmu 24.08.10, 09:40
                  nie ... powinno się po prostu nie pomagać. Czyli brak programów pomocowych ze
                  strony państwa (nas wszystkich).
                  Za podejmowane decyzje każdy sam musi ponosić odpowiedzialność.
                  Ale póki co to za decyzje jednostek płacimy my wszyscy ... płacąc większe kwoty
                  za towar, który nie jest tego warty.
                • Gość: bombelek Re: oddzielmy nieszczęście od efektów debilizmu IP: *.ip.netia.com.pl 24.08.10, 13:02
                  > zakredytowanie się pod korek w młodym wieku to
                  > debilizm - za to powinno być ubezwłasnowolnienie, zastrzyki jakies
                  > pasami do łóżka

                  Ach, więc lepiej się zakredytować na starość? :>
                  Swoją drogą "kretyn" też się zakredytował, co czego sam się do tego
                  przyznał. Jego się nie czepiasz?
              • Gość: ZiomisławPaliblant Re: Och, och ;) - dochodzisz??? IP: *.e-wro.net.pl 24.08.10, 09:46
                > Za mało przytulali Cię w dzieciństwie?

                Jestem pewien, że rodzice na pewno go kochali.
                Tylko od tyłu.
        • Gość: epops Re: To szykuj wazeline ;) IP: 217.173.195.* 24.08.10, 09:48
          To se przewalutuję wtedy! Tak wiem - i też nie będę miał pewności czy mi się to
          w następnych 10 latach po przewalutowaniu opłaci.
          Boże co za namolny typ - pewnie jakiś sprzedawca kredytów co jako jedyny na
          świecie umie policzyć i ma niesamowitą intuicję - za którą płacą ci których nabrał.
          • kretynofil Gowno a nie przewalutujesz ;) 24.08.10, 09:56
            Dzisiaj Ci sie tak wydaje.

            Zapominasz tylko o jednym - nie bedziesz mogl przewalutowac bo nikt
            nie da Ci nowego kredytu w PLN na 200% wartosci nieruchomosci.

            Rozumiesz, czy mam to wolniej wytlumaczyc?
            • Gość: epops Re: Gowno a nie przewalutujesz ;) IP: 217.173.195.* 24.08.10, 10:23
              Namolny analityku od 7 boleści. Już ci tu pisali, że skoro wiesz wszystko o
              wszystkich to zostań bogiem albo jakimś lepperem.
              Więc wiesz zapewne też, że moje mieszkanie jest kupione [jak pisałem wcześniej]
              w 2006 roku. Dla ułatwienia powiem ci, że w marcu. I faktycznie 6 miesięcy
              później kosztowało o około 120 tys. więcej. Ale to nie mój problem.
              Ale wiesz co - przekonałeś mnie - robię źle. Mam zły kredyt, złe raty, za mało
              zarabiam - to skoro tak wszyscy robią źle to poprosimy abyś teraz zamiast
              krytykować i wieszczyć tragedię dla wszystkich [bo wiesz wszystko o wszystkich]
              to zacznij udzielać dobrych rad. W ten sposób udowodnisz że nie jesteś
              zgorzkniałym frustratem i umilisz ludziom życie. Może, jako bóg, nawet
              niektórych zbawisz [;ub przynajmniej ich finanse].
              • kretynofil Co masz robic? 24.08.10, 11:32
                Wyciagnac palec z tylka i zaczac czytac i uczyc sie ekonomii -
                chociaz na podstawowym poziomie, zebys byl w stanie zrozumiec czemu
                DZISIAJ kredyt w CHF jest tanszy i czemu JUTRO moze kosztowac Cie
                wiecej niz DZISIEJSZE oszczednosci...

                To jest moja rada: myslec perspektywicznie i starac sie zrozumiec
                dlaczego ktos chce Ci cos dac "za darmo".

                Rozumiesz, baranie? Nie, nie rozumiesz. Bo i po co masz myslec,
                przeciez od myslenia to sa inni, na przyklad mily pan w otwartym
                fajansie...
                • Gość: bombelek Re: Co masz robic? IP: *.ip.netia.com.pl 24.08.10, 13:10
                  > To jest moja rada: myslec perspektywicznie i starac sie zrozumiec
                  > dlaczego ktos chce Ci cos dac "za darmo".

                  Ale ty jełopku jak widać też niczego nie rozumiesz i nie rozumiałeś,
                  skoro również zaciągnąłeś się we frankach. Czy chorujesz może na
                  jakiś swoisty rodzaj schizofrenii a może zaburzenia tożsamości, że
                  potknięć, które zarzucasz innym, u siebie nie zauważasz?
                  I nie tłumacz się już tymi słynnymi zarobkami w śmieciowym euro,
                  pliiiis.
                  • kretynofil Zadluzylem sie we frankach... 24.08.10, 13:21
                    Zarabiajac w EUR, kretynie!!!

                    stooq.pl/q/?s=chfeur&c=30y&t=l&a=lg&b=0
                    stooq.pl/q/?s=chfpln&c=30y&t=l&a=lg&b=0

                    Widzisz, baranie, roznice?
                    • Gość: bombelek Re: Zadluzylem sie we frankach... IP: *.ip.netia.com.pl 24.08.10, 14:15
                      Tak, widzę wyraźnie, że w przypadku złotego frank od połowy lat 90
                      trzyma się w mniejszych lub większych ryzach (patrząc na średnią).
                      Natomiast w przypadku euro wartość franka od 2007 zapie...
                      wyjątkowo dynamicznie w górę. A ponieważ nie od wczoraj wiadomo, że
                      euro jest wyjątkowo śmieciowe w stosunku do reszty walut światowych,
                      to może w końcu sam dojdziesz do długo oczekiwanych od reszty
                      uczestników forum wniosków, że możesz sobie swoim eurowym
                      wynagrodzeniem dupę podetrzeć. Fakt, może twoja sraczka przesunie
                      się o 2-3 lata, w stosunku do zarabiających w pln, ale też jest
                      nieunikniona. A na przestrzeni 30 lat, którymi tak uwielbiasz się
                      pałować, to zaledwie mgnienie oka.
                      • kretynofil Od 2007? 24.08.10, 14:38
                        Hihihihi... Spojrz na troche dluzszy okres - a zobaczysz ze roznice sa
                        kosmetyczne...
                        • Gość: bombelek Re: Od 2007? IP: *.ip.netia.com.pl 24.08.10, 17:23
                          Do 2007 owszem, potem niekoniecznie.
                          Swoją drogą skoro zakładasz, że PLN sukcesywnie tanieje w stosunku
                          do CHF (co jest ewidentną bzdurą, ponieważ staniał raz, a dobrze,
                          zaraz po transformacji, a potem trzymał się na w miarę stabilnym
                          poziomie, patrząc w przeliczeniu na średnią) i tanieć będzie w
                          nieskończoność, to dlaczego nie zakładasz, że taki sam los nie czeka
                          też EUR, które swój rozpaczliwy lot ku przepaści zaczęło może trochę
                          później, niż PLN, ale zaczęło i jest to nieuniknione. Choćbyś nie
                          wiem, jak bardzo tupał nóżką.
                    • Gość: jaja Re: Zadluzylem sie we frankach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 20:58
                      zarzucasz innymak brak przewidywania, nie liczenie sie z tym co moze
                      byc.
                      czy Ty jestes calkowicie pewny, ze zawsze bedziesz zarabial w ojro?
                      Bedziesz mial zawsze prace? Bedziesz mlody, silny, zdrowy i
                      inteligentny?
                      Miales i masz calkowita pewnosc, ze nie zmiena sie na tyle warunki
                      zewnetrzne, ze to nie Ty straciłes, przeszacowales?
                      To jest kilka, kilkanascie lat placenia. A sytuacja na swiecie oraz
                      w Twoim najblizszym otoczeniu zmienia sie bardzo szybko.
                      Czy jestes tego wszystkiego naprawde pewny i skad masz te
                      niezachwiana wiare w niezmiennoszc swojego losu?
                      Bo co do zycia innych masz zadziwiajaco duzo do powiedzenia
        • Gość: bombelek Re: To szykuj wazeline ;) IP: *.ip.netia.com.pl 24.08.10, 12:23
          Rzuc okiem na kurs franciszka na przestrzeni ostatnich pietnastu
          lat,


          A czemu nie rzucić okiem wcześniej? I skąd założenie, że 3 zł za CHF
          to dołek? Bo tobie się akurat uwidziało, że jak coś rośnie, to
          będzie rosło w nieskończoność? Łupnij się w czajnik analityku od
          siedmiu boleści.
          • kretynofil Nie, babelku... 24.08.10, 12:36
            To kwestia inflacji w Szwajcarii, ktora jest nizsza niz u nas -
            dlatego nasza waluta podlega ciaglej przecenie w stosunku do CHF.

            Bo za 1 CHF mozna w PL kupic dzisiaj niemal dokladnie tyle samo co
            mozna bylo kupic za 1 CHF dziesiec lat temu - i tak samo bedzie za 10
            nastepnych lat.

            A w tym czasie wartosc zlotowki spada szybciej (bo wyzsza jest
            inflacja) i to za co kiedys placilismy po 1,20 PLN dzisiaj kosztuje
            3,00 PLN (tyle ile franciszek). I za dziesiec lat bedzie kosztowalo 5
            PLN (tyle ile bedzie kosztowal franciszek).

            Rozumiesz, baranku, czy nadal nie?

            > A czemu nie rzucić okiem wcześniej?

            Bo wczesniej nie ma oficjalnych danych, baranku?
            • Gość: bombelek Re: Nie, babelku... IP: *.ip.netia.com.pl 24.08.10, 12:42
              > Bo wczesniej nie ma oficjalnych danych, baranku?

              Ależ są misiaczku, są, tylko trzeba umieć je znaleźć i odpowiednio
              zinterpretować :> Dlatego pytam ze zdumieniem, skąd twe durne
              analizy? Ale jak widać tylko z głowy...
              • kretynofil Poprosze o linka... 24.08.10, 12:50
                ...z danymi. Zaraz zobaczymy jaki byl kurs CHF/PL w 1985 roku ;)

                I nie bedzie nic do interpretacji, baranku ;)
              • kretynofil No, bombelek, gdzie te konkreciki? 24.08.10, 13:54
                Tak sie odgrazales - to gdzie one sa? Zapomniales?
                • Gość: bombelek Re: No, bombelek, gdzie te konkreciki? IP: *.ip.netia.com.pl 24.08.10, 14:22
                  A obiecywałem ci jakiegoś linka? Nie przypominam sobie.
                  • steamtrain Re: Powtarzam... 24.08.10, 14:29
                    Twoj problem ze nic nie obiecywales. Natomiast uzyles duzo slow na
                    ktore nie masz zadnego pokrycia.
                    • Gość: bombelek Re: Powtarzam... IP: *.ip.netia.com.pl 24.08.10, 14:41
                      > Natomiast uzyles duzo slow na
                      > ktore nie masz zadnego pokrycia.

                      A jakie pokrycie na swoje słowa masz ty czy twój kolega Kretyn (kto
                      wie, czy to nie ty sam)? Link do stooqa czy amronu? No faktycznie -
                      bo to strrrrasznie tajne linki, których nikt sam wcześniej nie mógł
                      znaleźć :>
                      • az.anonim przestań się kompromitować bombel 24.08.10, 17:30
                        rozkrochmaliłeś tylko cały wątek swoją paplaniną z której nic nie wynika.

                        Argumentów nie masz żadnych, silisz się na dyskusję z mądrzejszymi i dostajesz
                        po łbie z każdym postem. Warto było zaczynać?
                        • Gość: bombelek vice versa IP: *.ip.netia.com.pl 24.08.10, 17:44
                          rozkrochmaliłeś tylko cały wątek swoją paplaniną z której nic nie
                          wynika.


                          A co konkretnego wynika z paplaniny Kretyna?
                          Tak naprawdę konkretnie.
                          Albo z Twojej?

      • libero72 Re: Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty 24.08.10, 09:01
        >No i co z tego pytam, że moja rata kredytu skoczyła o ok.
        >200 zł? [kredyt we frankach z 2006 na 30 lat] skoro nawet w tej
        >najwyższej stawce jest i tak niższa od jakiegokolwiek możliwego
        kredytu w PLN !!!

        Dla Ciebie to właściwie nic się nie stało. Twoja maksymalna
        perspektywa to jeden miesiąc/jedna rata. Właściwie co to Ciebie
        obchodzi ze w perspektywie tych 30 lat zapłacisz dodatkowo z 20-30%
        więcej niż w dumnej symulacji od pośrednika kiedy brałeś kredyt.
        Może nie umrzesz w tym czasie i nie będzie to Twój problem tylko
        Twoich spadkobierców... Także głowa do góry, byle do nastepnej
        raty ;)
        • Gość: epops Re: Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty IP: 217.173.195.* 24.08.10, 10:06
          Dokładnie tak - jak kupuję coś na raty na 30 lat to dla mnie faktycznie nie ma
          sensu analizować koszy całkowite - po prostu tak jak większość ludzi żyję na
          poziomie kwot zarobków rzędu 3000 - 5000 zł i interesuje mnie miesięczny koszt
          kredytu. Więc analizuję ofertę na "tu i teraz" z widokiem może na 3 lata do
          przodu. Więcej ani ja ani żaden tzw. spec od finansów mi nie przewidzi.
          Dlatego też nie dałem się namówić na ratę malejącą [no państwo wtedy nie
          dopłacało do odsetek]. Przez to koszt kredytu po 30 latach jest o - zagadka ...
          6000/7000 większy. No to faktycznie ulga "zarobić" te 7000 w 30 lat - a na
          początku drogi spłaty kredytu [kiedy rodzą się dzieci i człowiek startuje "w
          życie", itd] walnąć sobie ratę zamiast 600 zł to 1200 zł !!!
          A o spadkobierców się nie martw - skoro mam co miesiąc w kieszeni ok 400 - 500
          zł więcej na racie kredytu - to mogę ich zabezpieczyć i inny sposób.
          • libero72 Re: Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty 24.08.10, 10:39
            > Dokładnie tak - jak kupuję coś na raty na 30 lat to dla mnie
            faktycznie nie ma
            > sensu analizować koszy całkowite - po prostu tak jak większość
            ludzi żyję na
            > poziomie kwot zarobków rzędu 3000 - 5000 zł i interesuje mnie
            miesięczny koszt
            > kredytu.

            Fakt...nie ma sensu. Życie w perspektywie nastepnej raty buduje inną
            optykę.

            > Więc analizuję ofertę na "tu i teraz" z widokiem może na 3 lata do
            > przodu. Więcej ani ja ani żaden tzw. spec od finansów mi nie
            przewidzi.
            > Dlatego też nie dałem się namówić na ratę malejącą [no państwo
            wtedy nie
            > dopłacało do odsetek].

            Czyżby Szanowny Pan był beneficjentem wspaniałego programu RnS??? No
            to trudno dyskutować....

            > Przez to koszt kredytu po 30 latach jest o - zagadka ...
            > 6000/7000 większy. No to faktycznie ulga "zarobić" te 7000 w 30
            lat - a na
            > początku drogi spłaty kredytu [kiedy rodzą się dzieci i człowiek
            startuje "w
            > życie", itd] walnąć sobie ratę zamiast 600 zł to 1200 zł !!!

            Nikt nie zabroni masochizmu... jak ktoś lubi zrobić sobie dobrze
            robiąc sobie krzywdę to jego problem.

            > A o spadkobierców się nie martw - skoro mam co miesiąc w kieszeni
            ok 400 - 500
            > zł więcej na racie kredytu - to mogę ich zabezpieczyć i inny
            sposób.


            Nie martwię się, pod warunkiem ze mnie juz nie będzie na tym świecie
            i nie będę sponsorem ich obiadów w schronisku brata Alberta...
            • Gość: epops Re: Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty IP: 217.173.195.* 24.08.10, 10:55
              Może doczekam kiedyś czasów, że zwrot "rozmawiać na forum" będzie oznaczał ...
              rozmowę na forum. A tu wszędzie same trolle, czytanie ze zrozumieniem na
              poziomie zero [piszę wszak, że wtedy państwo nie dawało dopłat do odsetek - więc
              na RNS się nie załapaliśmy], odpowiedzi zdawkowe [byle nie więcej niż jedno dwa
              zdania, bo żeby napisać więcej to trzeba mieć coś do powiedzenia].
              Ech. Szkoda.
              Ale i z tego mam naukę - nie ma się co wypisywać na forach bo szkoda czasu a
              inteligentnych do dyskusji - brak.
              • kretynofil Ale jakiej chcesz rozmowy? 24.08.10, 11:45
                Glaskania sie po jajach z innym looserami ktorzy nic a nic nie
                rozumieja ekonomii?

                Jakis kretyn kaze mi sie zapakowac we franki. No ratunku!!!

                Dzisiaj frank jest po trzy zlote - mozna za to kupic paczke gumy do
                zucia. Za dziesiec lat frank bedzie po piec zlotych - i bedzie mozna
                za to kupic paczke gumy do zucia.

                A srednia pensja w PLN z dzisiejszych 3000 PLN wzrosnie do 5000 PLN.
                Kredyciarz zlotowkowy bedzie placil dalej 2000 PLN raty (ktora bedzie
                stanowila znacznie mniejszy odsetek jego dochodow) a kredyciarz
                frankowy zamiast 1500 zaplaci 3500 (zmiana kursu + zmiana
                oprocentowania).

                I wtedy zrozumiecie, kretyni, dlaczego ten kredyt byl tanszy przez 10
                lat i drozszy przez nastepnych 20.

                Nadal nie rozumiesz, co?
                • Gość: borewicz Re: Ale jakiej chcesz rozmowy? IP: 194.153.115.* 24.08.10, 12:19
                  ooops, ktos chyba liczy na szybka prowizje od armii obecnych
                  kredytobiorcow frankowych. hehe

                  Successful troll is successful.
                  • kretynofil Co Ty bredzisz, kretynie? 24.08.10, 12:38
                    Nie masz zadnych argumentow to pieprzysz od rzeczy, tak?
              • libero72 Dłuższy 24.08.10, 11:56
                Chce Pan dłuższego wywodu - ależ proszę.

                Nie jest istotne czy w roku 2006 brał Pan kredyt w wysokości 500k
                PLN czy 300k PLN na okres 30 lat ( denominowany w CHF czy nie ). To
                i tak jest kwota abstrakcyjna - nie dysponował Pan taką kwotą w roku
                2006, tak samo jak nie dysponuje Pan taką kwotą teraz. Jeżeli kredyt
                był denominowany w CHF to zmiana kursu o 10-20% nie ma wpływu - czy
                w górę czy w dół. Z Pana punktu widzenia traci lub zyskuje Pan
                wirtualnie. Realna jest tylko kwota miesiecznej raty. Za 30 lat to
                Pan oceni czy Pan zyskał czy stracił. W tym momencie wysokosć raty
                wpływa tylko na bieżacy poziom konsumpcji - na zasadzie czy po
                spłacie raty stać Pana na wyjscie do kina czy nie. Przy kredycie
                denominowanym w CHF jest Pan w tym momencie sprowadzony do roli
                chłopa pańszczyźnianego ( dla kredytów PLN również ) ponieważ
                relacja wartosci rynkowej nieruchomości kontra wysokosc kredytu gra
                na niekorzyść nieruchomości ( no moze akurat Pan ma np. 50% LTV i
                mylę się ).

                W każdym razie zwyzka kursu CHF skutkuje zmniejszeniem poziomu
                konsumpcji a co za tym idzie jak mniejsza konsumpcja to mniejsze
                zapotrzebowanie na towary i usługi, zatem mniejsze zatrudnienie...
                mam dalej tłumaczyć elementarne zależności????
    • Gość: Gość Re: Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty IP: 62.29.168.* 24.08.10, 08:47
      HAVEN (przystań) a nie heaven(niebo). Staczcie się :(
      • Gość: kuba Re: Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 09:21
        safe haven - bezpieczna przystan, safe heaven - azyl. znaczeniowo podobne, moze
        literowke ktos zrobil. jakby harbor i harbour.czepiacie sie.
    • Gość: aaa "safe heaven" IP: *.scansafe.net 24.08.10, 09:00
      "...które ochrzcili mianem "bezpiecznej przystani" (safe heaven). "
      żałosne po prostu jak ktoś stara się być mądry i wieśniacko popisuje
      się pseudo-wiedzą angielskiego, a tak naprawdę się kompromituje. nie
      żadne niebo tylko "haven", matoły. Jak nie umiecie angielskiego to
      nie wysilajcie się w tym języku, bo to żałośnie wygląda i delikatnie
      mówiąc nienajlepiej wpływa na wiarygodność całej reszty waszych
      wypocin. Przypuszczam że z polskim też jest u was nienajlepiej i
      dlatego uciekacie w angielski, ale niestety nie udało się.
      • Gość: napływ z Grójca Re: "safe heaven" IP: 194.181.92.* 24.08.10, 09:20
        oj tam, oj tam. "Heaven", bo sky is the limit (wzrostu kursu franka).
        • Gość: Julek Re: "safe heaven" IP: 93.105.5.* 24.08.10, 09:37
          Kredyt we frankach spłacam przez ostanie sześć lat. Zaczynałem od
          raty 1450. Przez ostatnie trzy lata do wiosny płaciłem między 1320 a
          1350. Faktycznie oszczędziłem ok. 4000 zł. po skokach franka raz
          zapłaciłem więcje od kwoty dla mnie bazowe (1450) było to 1505.
          Jeszcze mam sporo z zaoszczędzonych 4000. A ten frank tak jak może
          wrosnąć do 3,5 tak samo może i spaść do 2,5. Sami tu piszą, że to
          atak spekulacyjny. Ile moż trwać - miesiąc, trzy, pół roku.
          • pminko Re: "safe heaven" 24.08.10, 18:47
            około 7 lat, jak to w cyklach gospodrczych,
            a potem siedmioletnia korekta wzrostów i spadki z powrotem do
            3,5/4,0 złotego/franek itd...
            no chyba że będzie jakiś konflikt w okolicy to wtedy "sky is the
            limit"
      • Gość: haven Re: "safe heaven" IP: *.lewandow.net.pl 24.08.10, 09:29
        no wo końcu mogłeś komuś do...ebać z rana. Pokazać swoją żałosną "wyższość". Mam
        nadzieję, że ci teraz lepiej. A tak na marginesie, ciekawe, jak wygląda twoja
        sytuacja w pracy. Mocno cisną? Bądź dzielny...
        • Gość: a ja mam to w d... komplet trolli IP: *.11e.piotrkow.pilicka.pl 24.08.10, 09:43
          No to mamy prawie komplet internetowych trolli:
          Kreytnofil
          libero72
          brakuje jeszcze kaczus(tomek) rydzyk_fizyk
          ciekawy jestem czy to jest jeden gość tylko jaźń wielokrotna..
          niech żyje erystyka

          • libero72 Re: komplet trolli 24.08.10, 09:58
            > No to mamy prawie komplet internetowych trolli:

            Gdziez tam, jeszcze kilku brakuje...

        • Gość: karbat Re: kretynofile IP: *.dip.t-dialin.net 24.08.10, 09:57
          wy i Szwajcarzy macie maly problem ... , wbrew pozorom Szwajcaria
          zyje nie tylko z uslug bankowych . Ona tez niemalo exportuje , przy
          dalszym wzroscie franka beda plakac . Tzn. nie beda sklonni do
          szybkiego wzrostu oprocentowania .

          Jesli Europa , USA beda zmuszeni zrobic " reset inflacyjny ",
          Szwajcarzy tez podniosa oprocentowanie swojej waluty .

          Szwajcarzy mieli oprocentowanie w wys. 3,5 % i beda kiedys takie
          miec , klwestia czasu , cierpliwosci .

    • Gość: big dick HEAVEN to niebo, HAVEN to przystań... IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.08.10, 09:35
      HEAVEN to niebo,raj. HAVEN to przystań, schronienie redaktorze Móżdżek
    • nowaczynska_76 Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty 24.08.10, 09:37
      Jak kurs wrósł to i spadnie - taka uroda kredytów walutowych. Sama mam kredyt
      w euro i w ciągu 10 lat kurs od 3,60 (po takim brałam) wzrósł do 4,90 później
      spadł do 3,2 - trzeba zacisnąć zęby i przetrzymać po prostu gorszy okres.
      • kretynofil Ku rozwadze... 24.08.10, 09:44
        Pietnascie lat temu franciszek wzrosl do 1,50 za zlocisza.

        Ile lat trzeba bylo czekac zeby to "przeczekac"?

        Oj, czekaj, po pietnastu latach nadal jest wiecej. Dwa razy wiecej.

        Malpa z brzytwa to pikus przy golodupcach na forexie...
        • Gość: zatroskany Re: Ku rozwadze... IP: 195.20.110.* 24.08.10, 12:39
          skoro w wieku 23 lat brałem kr. w CHF zarabiając brutto 2800 PLN
          mając 27 mam nie zmieniając stanowiska 4650 PLN. Za pietnaście lat
          frank za 7zł ,, so what ? ile będę zarabiał za 15 lat..

          Mam mieszkanie. Inni nie podjęli ryzyka, mieszkają z rodzicami i
          przyjmując Twoją perspektywę nic póki co tego nie jest w stanie
          zmienić (+rekomendacja T).. no niestety ocena kto jest większą
          sierota i frajerem moim zdaniem pozostaje otwarta..

          Bez szaleństwa i spinania d.. w wieku 40 lat spokojnie wyślę dzieci
          na studia za granicą czego sobie i państwu życzę

          pozdro
          • kretynofil Hihihihihihi... 24.08.10, 12:52
            > skoro w wieku 23 lat brałem kr. w CHF zarabiając brutto 2800 PLN
            mając 27 mam nie zmieniając stanowiska 4650 PLN. Za pietnaście lat
            frank za 7zł ,, so what ? ile będę zarabiał za 15 lat..

            Ile bedziesz zarabial? Okolo 5000-6000 PLN.

            A nie, przepraszam, Wy jestescie z tych co beda dostawali podwyzki po
            10% rocznie - a inflacji w ogole nie bedzie ;)

            Dzieci, dzieci...
            • Gość: zatroskany Re: Hihihihihihi... IP: 195.20.110.* 24.08.10, 14:30
              dobrze nam idzie: tzn. bedę zarabiał 5000-6000 rocznie i będę miał
              połowę kapitału na CHF spłacone, mimo rosnącego obciążenia będę żył
              coraz dostatniej. Połowa kapitału mniej i 15 lat rozwoju naszego
              pięknego kraju nawet dla CHF po 7zł będzie oznaczało, że sprzedając
              mieszkanie w najgorszym wypadku wyjdę na 0. Podejrzewam, że przy
              tych zarobkach dostanę jakiś skromny nowy kredyt. I to bazując tylko
              na inflacji zakładając, że totalnie sobie odpuszczę jakikolwiek
              rozwój zawodowy, dodatkowe fuchy itd.

              jednym słowem - nie ma się czego obawiać
              • kretynofil Za pietnascie lat... 24.08.10, 14:50
                ...to bedziesz mial splacone 25-35% kapitalu. Kolejny po giertychowej
                maturze...

                > mimo rosnącego obciążenia będę żył coraz dostatniej.

                Nie - bo rata bedzie pochlaniala znacznie wieksza czesc twoich
                zarobkow, a inflacja sprawi ze ich sila nabywcza spadnie.

                > Połowa kapitału mniej i 15 lat rozwoju naszego pięknego kraju nawet
                dla CHF po 7zł będzie oznaczało, że sprzedając mieszkanie w
                najgorszym wypadku wyjdę na 0.

                Nie. Po pietnastu latach nadal bedziesz mial do splacenia wiecej niz
                bedziesz w stanie dostac ze sprzedazy nieruchomosci.

                www.nytimes.com/2005/12/25/business/yourmoney/25japan.htm
                Poczytaj sobie o takich jak Ty, mundralach, pietnascie lat temu ;)

                > jednym słowem - nie ma się czego obawiać

                Nie, absolutnie niczego. Przeciez nie zachorujesz, nic zlego sie nie
                stanie ;)
                • Gość: zatroskany Re: Za pietnascie lat... IP: 195.20.110.* 24.08.10, 15:28
                  zakładamy najgorszy scenariusz, ze przez 15 lat będzie skokowy kurs
                  wzrostu CHF.

                  Na oko zarobki x2 i obciążenie ratą x2 od kapitału, który spada o
                  30% nie brzmi najgorzej. Inflacja oznacza spadek siły nabywczej
                  pensji ale i też wzrostu wartości nieruchomości. Zakładając brak
                  choroby i najgorsze z możliwych dane ekonomiczne CHF za 7zł (pewnie
                  nawet ty nie wierzysz bo kupowałbyś franki na potęgę) i tak nie
                  brzmi groźnie
                  • Gość: q Re: Za pietnascie lat... IP: *.ip.netia.com.pl 24.08.10, 16:36
                    franek po 7 zł w ciągu 30 lat jest niemal pewny,
                    inwestycja we franka jest kiepskim rozwiązaniem, ponieważ wyższy
                    profit niż 3%+LIBOR w skali roku (tyle wystarczy aby franek był po 7
                    zł po 29 latach od dzisiaj) dają chociażby znacznie pewniejsze
                    obligacje skarbuu państwa
          • mara571 mozna wiedziec co nazywasz mieszkaniem? 24.08.10, 14:06
            pow, wysokosc, ilosc pieter w domu, ilosc lokatorow w jednej klatce schodowej.
            • Gość: zatroskany Re: mozna wiedziec co nazywasz mieszkaniem? IP: 195.20.110.* 24.08.10, 14:32
              można wiedzieć co nazywasz mieszkaniem w NY i Londynie ? Jak zwykle
              rozmowa schodzi na długość członka i ile jechałeś na autostradzie
              • mara571 nie mam takich ambicji, aby porownywac 24.08.10, 14:43
                Nowy Jork czy Londyn.
                Tam roznice sa zbyt duze.
                Moge ci tylko napisac, jak parametry musi spelniac niemieckie mieszkanie, aby
                warto je bylo kupic na wlasny uzytek.
    • Gość: Gość Re: Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 09:40
      Na razie nie ma paniki.
      Na wykresie kilkuletnim rysuje się podwójny szczyt dla pary CHF/PLN. Jak pójdzie
      po myśli kredytobiorców to za kilka miesięcy zacznie się trwały spadek wartości
      franka (mówię o perspektywie kilkuletniej).

      Czytając posty nie mogę odnieść się do postów Kredytynofila.
      - Czy Ty człowieku czerpiesz radość z cudzego nieszczęścia? Postawa dziwna, ale
      niestety często spotykana. Robisz za autorytet,a pojęcie o życiu masz widzę mizerne.
      • hooligan1414 otóż to - na razie paniki nie ma - na razie 24.08.10, 09:42
      • lava71 Re: Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty 24.08.10, 09:45
        Nie rozumiem dlaczego pisząc o "cudzym nieszczęściu" bierzesz pod uwagę
        jednostki a nie ogół społeczeństwa. Spadek cen nieruchomości (także w wyniku
        problemów kredyciarzy) jest najlepszym rozwiązaniem dla ogółu społeczeństwa.
        Sytuacja w jakiej się obecnie znajdujemy przypomina pata. Tyle, że nam ucieka
        czas i młodzi nie chcą mieć dzieci.
      • kretynofil Nie ma paniki? 24.08.10, 09:50
        > Na wykresie kilkuletnim rysuje się podwójny szczyt dla pary
        CHF/PLN.

        Tak, na na wykresie odwrotnym copietnastym rysuje sie wielka sraka.

        Pie*dolenie...

        > - Czy Ty człowieku czerpiesz radość z cudzego nieszczęścia?

        Jakiego nieszczescia? Nieszczescie to jest takie ze kretynom daja
        spekulowac na forexie...

        Ja po prostu probuje uswiadomic tych kretynow ze odnoszenie sie do
        ostatnich paru lat nie pozwala wyciagnac zadnych wnioskow na temat
        kursu franka przez dwadziescia kilka lat!!! Ze forex to nie jest
        drugie imie swietego mikolaja - a zabawa na forexie dla wiekszosci
        graczy (ergo - wiekszosci kredyciarzy) konczy sie solidnym
        wpier*olem?

        Czy to tak ciezko zrozumiec? Nie ma nic za darmo. Kredyt w CHF (jako
        walucie obcej) boli jesli gospodarka nie jest tak stabilna jak w
        Szwajcarii (check!), kiedy kredyt trzeba splacic przed czasem (check!
        - sprawdz statystyki rozwodow), kiedy kredyt bierze sie na dlugi
        okres czasu (check!).

        Po prostu...
        • Gość: ja Re: Nie ma paniki? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.08.10, 10:44
          gdybym był jasnowidzem to nie brałbym kredytu tylko kilka razy wygrał w lotka. A
          że nie jestem to nie jestem w stanie przewidzieć kursu na następne 30 lat.
          Podobnie jak inni normalni ludzie. Jeżeli Ty jesteś pewien, że w ciągu
          najbliższych powiedzmy 10 lat franek wzrośnie o 100% no to staaary gratuluje -
          niebawem będziesz bardzo bogaty. Zapakuj się w tego franka za 3,20 po same uszy
          i czekaj.

          Jeżeli choć troszeczke znasz sie na ekonomii i prawach rynku to zapewne wiesz,
          że informacja którą tutaj przytaczasz, że 15 lat temu franek był za 1,5, więc
          teraz może tylko wzrosnąć jest informacją historyczną i równie dobrze może spaść
          do tych 1,5 i jest tak samo cenną informacją jak to, że w zeszłym roku leżał
          śnieg 48 dni.

          Kolejny temat, który poruszasz to ewentualna śmierć kredyciarza w CHF itp. No i
          co z tego? Wiesz też kiedy umrzesz? Normalnie jasnowidza mamy na grupie, podaj
          jutrzejsze numerki w lotku. Jestem pewien, że jak umrze kredyciarz w PLN to jego
          rodzina będzie miała tak samo kiepsko, jak kredyciarza w CHF. A jeżeli tylko
          jeden z małżonków efektywnie jest w stanie spłacać kredyt to ubezpiecza się na
          życie za astronomiczne 0,01% kredytu miesięcznie i może spokojnie spać.

          Inną sprawą jest fakt, że jeżeli ktoś bierze kredyt w walucie i stać go na ten
          kredyt na styk to sam prosi się o problemy.
          Mnie będzie stać na kredyt nawet jak franek wzrośnie o 200%, a domu nie
          budowałem inwestycyjnie tylko żeby mieć gdzie mieszkać. Bez kredytu nie
          wybudowałbym domu pewnie przez następne 10 lat, a tak przynajmniej żyje godnie i
          wygodnie, a nie kącikiem u mamusi w kawalerce w 8 osób, jak chyba niektóre
          postacie z tej grupy...
          • steamtrain Re: Nie ma paniki? 24.08.10, 10:51
            Mnie będzie stać na kredyt nawet jak franek wzrośnie o 200%, a
            domu nie
            budowałem inwestycyjnie tylko żeby mieć gdzie mieszkać. Bez kredytu
            nie
            wybudowałbym domu pewnie przez następne 10 lat, a tak przynajmniej
            żyje godnie i
            wygodnie, a nie kącikiem u mamusi w kawalerce w 8 osób, jak chyba
            niektóre
            postacie z tej grupy...


            Mistrzu nie onanizuj sie tutaj mentalnie jaki to jestes planista. My
            nie rozmawiamy tutaj o pojedynczych przypadkach ale o calosci rynku.


            • Gość: a ja mam to w d.. Re: Nie ma paniki? IP: *.11e.piotrkow.pilicka.pl 24.08.10, 10:58
              No to mamy prawie komplet internetowych trolli:
              Kreytnofil
              libero72
              brakuje jeszcze kaczus(tomek) rydzyk_fizyk
              ciekawy jestem czy to jest jeden gość tylko jaźń wielokrotna..
              no to teraz mamy nową jaźń "steamtrain" może powinieneś nazwać się "steamroller" tak gnieciesz swoją logiką przeciwników
              niech żyje erystyka
              • steamtrain Re: Nie ma paniki? 24.08.10, 11:03
                Kolezko musisz sie douczyc i to mocno bo widze ze glowa pusta.

                Troll to taka osoba jak ty - piszaca niezalogowana i mowiaca "troll"
                na kogos kto ma inne poglady. Mowiaca "troll" na kogos przy okazji
                sama kompletnie nie majaca nic do powiedzenia, zero argumentow, zero
                kontrargumentow.

                Jestes DEFINICJA trolla
                • Gość: a ja mam to w d.. Re: Nie ma paniki? IP: *.11e.piotrkow.pilicka.pl 24.08.10, 11:11
                  Bruksela, Wrocław, Łódź, Warszawa
                  kredyt we franku, zarobki w euro
                  wszędzie cię pełno, na każdy temat masz argument, kontrargument...
                  przed monitorem rano, południe i wieczorem..
                  ile masz loginów?
                  • steamtrain Re: Nie ma paniki? 24.08.10, 11:14

                    :
                    > Bruksela, Wrocław, Łódź, Warszawa
                    > kredyt we franku, zarobki w euro
                    > wszędzie cię pełno, na każdy temat masz argument, kontrargument...
                    > przed monitorem rano, południe i wieczorem..
                    > ile masz loginów?


                    Masz trollu jakas manie przesladowcza ? Wszedzie widzisz jedna
                    osobe ? Zapewne jak w sklepie nie chca ci bez pokazania dowodu
                    sprzedac piwo to podejrzewasz ze ta pani loguje sie
                    jako "kretynofil" ?
                    • Gość: a ja mam to w d.. Re: Nie ma paniki? IP: *.11e.piotrkow.pilicka.pl 24.08.10, 11:20
                      oj chyba boli? jak bardzo... ?
                  • Gość: W. Re: Nie ma paniki? IP: *.183.229.219.dsl.dynamic.eranet.pl 24.08.10, 12:41
                    > Bruksela, Wrocław, Łódź, Warszawa

                    wybacz, ale co w tym widzisz dziwnego?

                    Suwałki, Suwałki, Suwałki, Suwałki - tak lepiej?
            • Gość: ja Re: Nie ma paniki? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.08.10, 11:03
              pachołku matołku przeczytaj dokładnie CAŁY wpis raz jeszcze, jak nie zrozumiałeś
              to spróbuj jeszcze raz, jak kolejny raz nie zrozumiesz to idź na wątek o Disney'u
              • steamtrain Re: Nie ma paniki? 24.08.10, 11:10
                > pachołku matołku przeczytaj dokładnie CAŁY wpis raz jeszcze, jak
                nie zrozumiałe
                > ś
                > to spróbuj jeszcze raz, jak kolejny raz nie zrozumiesz to idź na
                wątek o Disney
                > 'u


                Ten caly wpis onanisto zawiera tyle samo tresci co i onanistyczna
                koncowka - zero.

                Nie kompromituj sie stwierdzeniami o tym ze "moze spasc do 1,5" bo
                tylko obnazasz swoja ekonomiczna ignorancje, pustoglowy.
                • Gość: ja Re: Nie ma paniki? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.08.10, 11:26
                  jednak przeczytaj raz jeszcze, tym razem spróbuj wolniej i ze zrozumieniem, a
                  później na prawdę idź już na tego Disney'a.

                  Kto jak kto ale akurat Ty baranku wnosisz najmniej treści na to forum. Czekam na
                  konstruktywną opinię dlaczego wg Ciebie CHF może tylko wzrosnąć? Może i ja
                  zapakuję się w tego CHF i za 10 lat będę bogaty. Oświeć nas swą wiedzą tajemną.
                  buahaha

                  P.S.
                  Tylko nie obrażaj już ludzi na tym forum tylko napisz coś wartościowego lub
                  zamilknij na zawsze.
                  • steamtrain Re: Nie ma paniki? 24.08.10, 13:31
                    > jednak przeczytaj raz jeszcze, tym razem spróbuj wolniej i ze
                    zrozumieniem, a
                    > później na prawdę idź już na tego Disney'a.

                    Chyba masz cos onanisto intelektualny z tymi bajkami - no i rymy
                    tworzysz piekne.

                    >> konstruktywną opinię dlaczego wg Ciebie CHF może tylko wzrosnąć?

                    Tylko duren moze uwazac ze "zielona wyspa" jest prawdziwa. Uwazasz
                    ze CHF moze spasc ? (nie mowie o ruchach +-20gr) A jakie przeslanki
                    gospodarcze ma Polska zeby zlotowka sie wzmocnila a CHF spadl ? Bo
                    ja narazie widze jedynie coraz wieksza dziure budzetowa i coraz
                    mniejsze wplywy do skarbu Panstwa (podwyzki podatkow spowoduja
                    wiekszy odplyw i zwiekszenie szarej strefy). Prywatyzacja do cna
                    wyprzeda caly majatek bo ma na celu tylko chwilowe zasypanie
                    deficytu. Na czym nasza tuskowa zielona wyspa bedzie budowala
                    kapital ? Moze na zmniejszajacej sie populacji i zwiekszonej z
                    pododow fiskalnych emigracji ?? Jak w takim kontekscie widzisz
                    spadek franka ?? Nie mowiac o tym ze duzo inwestorow bedzie wlasnie
                    we franka wchodzilo ? Pewnie nalezysz do tych co przy $ = 2PLN
                    wolaliscie dalsze wzmocnienie zlotowki ?

                    No pochwal sie jakis to dzielny bo chalupe postawiles. Dawaj.
                    • Gość: ja Re: Nie ma paniki? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.08.10, 15:46
                      jak na razie baranie tylko Ty tutaj się mądrzysz i wiesz wszystko najlepiej. Ja
                      mówie, że jeżeli ktoś jest w stanie przewidzieć kurs waluty na najbliższe 30 lat
                      to jest jasnowidzem i będzie bardzo bogaty. Ja nie potrafię przewidywać
                      przyszłości ale potrafię wyciągać wnioski z tego jakie ryzyko i jakie zyski
                      niesie za sobą kredyt walutowy. Wiele osób też ma swój rozum i umieją liczyć.
                      Jeżeli uważasz inaczej (choć biorąc pod uwagę Twoje wypowiedzi to chyba nie masz
                      jednego zdania, bo wszyscy poza Tobą nie mają racji na wszystkie tematy) to się
                      wypowiedz i poprzyj to konkretami. A jak nie potrafisz to zamknij morde w kubeł
                      i popierdzielaj na rowerku po winko dla starej i pozostałych 7 mieszkanców
                      kawalerki z kiblem na korytarzu.

                      Reszty nie zamierzam komentować, bo Twój poziom jest żenujący, a z bachorami nie
                      dyskutuje.

                      P.S.
                      Stałeś dziś pod krzyżem czy nie masz kasy żeby dojechać do Wawy, bo stara
                      przechlała wszystko i znów bierzesz wino na zeszyt?
                      • steamtrain Re: Powtarzam... 24.08.10, 16:49
                        Buheheh no mentalny onanista a nie mowilem. Na to co nie napisalem
                        nie odpowiedzial nic

                        Ale zobaczmy jakie ma kontrargumenty :

                        [...]

                        kuzwa no nic poza :

                        "jak na razie baranie ..."
                        "A jak nie potrafisz to zamknij morde w kubeł.."
                        "i popierdzielaj na rowerku po winko dla starej i pozostałych 7
                        mieszkanców kawalerki z kiblem na korytarzu."


                        Ot onanista ktory sie teraz onanizuje epitetami :)))

                        Oczywiscie probuje byc na czasie :

                        "Stałeś dziś pod krzyżem czy nie masz kasy żeby dojechać do Wawy, bo
                        stara
                        > przechlała wszystko i znów bierzesz wino na zeszyt?"

                        ale oczywiscie proponuje :

                        "wypowiedz i poprzyj to konkretami"

                        buhehehehehehe

                        no zesz ku..a dres po prostu dres. :)))


                        ale naturalnie zeby zaciemnic ze nie ma nic do powiedzenia trzeba
                        rzucic :

                        a z bachorami ni
                        > e
                        > dyskutuje.


                        bo inaczej piesek musialby przybiec i odpowiedziec.

                        Aport. :)
              • Gość: a ja mam to w d... Re: Nie ma paniki? IP: *.11e.piotrkow.pilicka.pl 24.08.10, 11:17
                "ja" nie wysilaj się, on ma zawsze rację.. później pojawią się inne byty wirtualne popierające jego wywód..ale to chyba brak wzwodu :) tak działa..
        • Gość: Kredytofeel Re: Nie ma paniki? IP: *.183.229.219.dsl.dynamic.eranet.pl 24.08.10, 12:37
          kiedy kredyt trzeba splacic przed czasem (check!
          > - sprawdz statystyki rozwodow)

          Kredytobiorcy nie będą się rozwodzic, bo ich nie będzie na to stac. Po "ustaniu
          związku" będą dalej mieszkac razem, następne 10-20-30 lat, i razem spłacac. Z
          drugiej strony, przymus ekonomiczny spowoduje reaktywację wielu związków - jak w
          starych dobrych czasach :)
        • Gość: Ping Re: Nie ma paniki? IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.08.10, 18:04
          kretynofil napisał:

          > > Na wykresie kilkuletnim rysuje się podwójny szczyt dla pary
          > CHF/PLN.
          >
          > Tak, na na wykresie odwrotnym copietnastym rysuje sie wielka sraka.
          >
          > Pie*dolenie...
          >
          > > - Czy Ty człowieku czerpiesz radość z cudzego nieszczęścia?
          >
          > Jakiego nieszczescia? Nieszczescie to jest takie ze kretynom daja
          > spekulowac na forexie...
          >
          > Ja po prostu probuje uswiadomic tych kretynow ze odnoszenie sie do
          > ostatnich paru lat nie pozwala wyciagnac zadnych wnioskow na temat
          > kursu franka przez dwadziescia kilka lat!!!

          A zatem jesteś w stanie postawić cały swój majątek, że CHF będzie już tylko rósł???

          Ze forex to nie jest
          > drugie imie swietego mikolaja - a zabawa na forexie dla wiekszosci
          > graczy (ergo - wiekszosci kredyciarzy) konczy sie solidnym
          > wpier*olem?
          >
          > Czy to tak ciezko zrozumiec? Nie ma nic za darmo. Kredyt w CHF (jako
          > walucie obcej) boli jesli gospodarka nie jest tak stabilna jak w
          > Szwajcarii (check!), kiedy kredyt trzeba splacic przed czasem (check!
          > - sprawdz statystyki rozwodow), kiedy kredyt bierze sie na dlugi
          > okres czasu (check!).

          Rozumiem, że masz statystyki dotyczące tego, ile małżeństw kupiło mieszkania a
          ilu singli??? Daj jakiś link, każdy by chciał wiedzieć, co będzie za 10 lat, jak
          już połowa małżeństw dziś zawieranych się rozpadnie!!!

          >
          > Po prostu...
          >
          • steamtrain Re: Nie ma paniki? 24.08.10, 21:21
            >A zatem jesteś w stanie postawić cały swój majątek, że CHF będzie już
            tylko rósł???

            Nie wiem jak kretynofil ale wielu kredyciarzy juz postawilo ze rosnac
            nie bedzie.
            • Gość: Ping Re: Nie ma paniki? IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.08.10, 21:43
              steamtrain napisała:

              > >A zatem jesteś w stanie postawić cały swój majątek, że CHF będzie już
              > tylko rósł???
              >
              > Nie wiem jak kretynofil ale wielu kredyciarzy juz postawilo ze rosnac
              > nie bedzie.

              Otóż to kRETYNOFIL właśnie postawił, że CHF nie będzie rosnąć (wziął wszak
              kredyt w CHF) a teraz nazywa innych kredytobiorców idiotami z tego powodu, że
              zrobili to co on:))) Jak wskazuje jego pseudonim, kocha sobie podobnych. No, ale
              on o ryzyku wie najwięcej. Jak sam powiedział wyprowadził się za granicę, żeby
              zarabiać w EUR. Ciekawe, jak się zabezpieczył ten istny George Soros przed
              spadkiem wartości EUR względem CHF lub PLN. Wszak przy zarabianych kwotach rzędu
              kilkuset EUR dziennie takie wahnięcia kursów to już niemały pieniądz:))))
      • Gość: Kredytofil Re: Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty IP: *.183.229.219.dsl.dynamic.eranet.pl 24.08.10, 12:29

        > Czytając posty nie mogę odnieść się do postów Kredytynofila.
        > - Czy Ty człowieku czerpiesz radość z cudzego nieszczęścia?

        Przed Kretynofilem wiele osób nie zdawało sobie sprawy ze swojego nieszczęścia.
        Naprawdę lepiej jeśli dowiedzą się teraz od niego. Chęc zabicia posłańca ze złą
        wiadomością jest psychologicznie zrozumiała, ale jego przekaz już do was dotarł.
        Pisze, bo troszczy się o siebie i o was, matoły.
      • Gość: marta Re: Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty IP: *.kielce.vectranet.pl 24.08.10, 12:48
        > Na wykresie kilkuletnim rysuje się podwójny szczyt dla pary
        > CHF/PLN. Jak pójdzie
        > po myśli kredytobiorców to za kilka miesięcy zacznie się trwały
        > spadek wartości
        > franka (mówię o perspektywie kilkuletniej).

        Przy takim kosmicznym deficycie budżetowym za kilka lat frank może
        kosztować i 20 zł .... Tylko żaden gołodupiec biorący kredyt we
        franciszku tego nie rozważał. Wasi "doradcy" nie przedstawiali co
        się wtedy stanie?
    • Gość: gosc Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty IP: 153.108.64.* 24.08.10, 09:44
      Wystarczy zarabiac we frankach

      -------------------------
      szwajcarskakariera.wordpress.com
    • Gość: kgo Re: Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.08.10, 10:01
      > Cytat:
      > że inwestorzy walutowi rzucili się na uznawane za bezpieczną lokatę
      > dolary
      oraz franki szwajcarskie.

      Pierdy-szmerdy, prawda jest taka, że rynek walutowy zachowuje się bardzo
      chaotycznie. Miliony zajmowanych pozycji dziennie przez setki tysięcy graczy, z
      których każdy myśli trochę inaczej korzysta z innych wskaźników innych robotów.
      Tylko i wyłącznie nowe ważne dane makroekonomiczne mogą na chwile szarpnąć
      kursem w jednym kierunku, a poza tym to morze chaosu. Takie artykuły nie mają
      żadnego sensu, równie dobrze jutro może frank kosztować 2.99 i zaraz powstanie
      artykuł jak to nagle inwestorzy przestali się bać kryzysu i są skłonni do
      większego ryzyka. Jakieś pół roku temu gdy frank się chwilowo umacniał czytałem
      jak to polityka Rostowskiego sprawiła, że inwestorzy kupują złotówkę. PIĘKNE! Z
      tym, że złotówka jest super silnie skolerowana z np. czeska korona czy
      węgierskim forintem. Być może w Czeskim odpowiedniku wyborczej napisali w tym
      dniu artykuł jak to ich polityka finansowa doprowadziła do umocnienia korony.

    • dwabrowary Pitolenie. Idzie koniec miesiąca - czas spłaty rat 24.08.10, 10:10
      To raczej złotówka traci do innych walut. Konsumpcja spada, nastroje kiepskie,
      więc rząd do spółki z London City kombinują jakby tu jeszcze osłabić złotego,
      żeby się kasa z Unii w EURO zgadzała i jakby tu zazielenić Polskę w
      statystykach. Na przełomie miesięcy CHF zawsze drożał. Statystyczny Kowalski
      wtedy płaci raty za swoje M3.
    • Gość: zniesmaczony Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.10, 10:24
      Kochani kredytobiorcy. Kolega plujący jadem ,straszący nas ratami, odsetkami i
      czym tam jeszcze strasznym się da , zapomina o jednym.Na moim przykładzie:
      kredyt 300 tys zł we frankach,wkład własny 150 tys zł. Wartość nieruchomości
      na dzień dzisiejszy 780 tys zł. Czyli jak będzie taki kataklizm to się to
      sprzeda i po kłopocie:) Wiem,wiem...kolega plujący jadem powie,że nikt nie
      będzie chciał kupić...itd itp:)
      • lava71 Re: Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty 24.08.10, 10:41
        Wartość nieruchomości jest taka za jaką kupujący jest chętny zapłacić. Twoja
        nieruchomość jest warta i 2 biliony złotych... a może i więcej. I co z tego?
        Rozumiem, że klienci stoją u furtki i się licytują między sobą?
      • steamtrain Re: Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty 24.08.10, 10:41
        >Wartość nieruchomości
        na dzień dzisiejszy 780 tys zł.

        Uwielbiam te stwierdzenia. Powtorze co sam powiedziales. Sproboj
        sprzedac to dowiesz sie o wartosci na "dzien dzisiejszy".
      • hreczko Re: To koniec 24.08.10, 10:47
        Ja już dłużej nie wytrzymam tych skoków kursu CHF. To ponad moje
        nerwy . Mam kredyt w CHF i nie wiem co sobie zrobię jak CHF bedzie
        powyżej 3 PLN. To straszne, nie powinni mi udzielić kredytu w CHF.
        Co ja mówię, w ogóle nie powinni mi dac kredytu. Zapożyczyłem się
        już u wszytkich znajomych i w rodzinie, nie mam na czynsz i na
        podstawowe potrzeby.


        A na powaznie. Skończcie udowadniać jak to kredyciarze w CHF maja
        źle, bo to już przestało być śmieszne. Jestem ciekaw kim jest ten
        kretynofil. Koleś ma dużo czasu żeby pisac na forum. Albo bezrobotny
        frustrat, albo etatowy pracownik wyborczej. Szybciej w to że takiego
        kretyn..ofila wyborcza zatrudniła uwierzę, żeby nabijał wątki na
        forum, niż w to, że on tak sam z siebie za friko na różnorakich
        forach banialuki wypisuje. Normalny czowiek nie ma tyle czasu na
        pisanie pierd..oł po forach. Posty kretyno..fila pomijam, staram się
        ich w ogóle nie czytać. Co też radzę i wam. Pozdrawiam.
        • Gość: francik Dokładnie tak jak piszesz hreczko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 11:04
          Masz rację "hreczko"
          Nie ma tragedii stopy procentowe w Szwajcarii nisko,kurs co prawda
          brdzo wysoki ale:
          mając ratę niższą niż pierwotnie nie przejadam na bieżąco
          oszczędności ale OSZCZĘDZAM na czas kiedy libor wzrośnie.

          Dodatkowo, dzięki grupie kupfranki.pl
          radom zawartym w
          kompendium
          i
          wnioskowi
          opracowanemu przez nich odzayskałam dodatkowo ponad
          2 tys. których też nie przejadłam ale trzymam na zapas.
          Polecam wszystkim frankowcom aby trzymali się razem i z głowa
          podchodzili do swojego kredytu a w perspektywie lat czy raczej
          dziesięcioleci wyjda lepiej na tym niż zadłużeni w złotóweczce.
        • Gość: epoops Re: To koniec IP: 217.173.195.* 24.08.10, 11:07
          che che - fajnie to ująłeś. Bo też już miałem oczy mokre od łez. I spadek
          wartości osobistej bolał bardziej niż wzrost kursu CHF.
          Jednak są inteligentni forumowicze !
          Dzięki.
          • kretynofil Zabawni jestescie obaj ;) 24.08.10, 11:37
            Ale widac jak strach Wam w oczy zaglada, tak sie pocieszacie nawzajem
            jak leszcze co weszly w akcje deweloperki, stracili 90% w rok i sie
            na forum gieldy uspokajali ze to tylko "przejsciowe trudnosci".

            Powtarzam: nie ma nic za darmo. Jeszcze Was zaboli ;)
            • ojca Re: Zabawni jestescie obaj ;) 24.08.10, 13:14
              kretynofil napisał:


              > Powtarzam: nie ma nic za darmo. Jeszcze Was zaboli ;)
              >

              Ludzie dopiero się przekonają, że kredyt brali z banku,a nie od świętego mikołaja.
              Ludzie są zabawni bo gdy trafią na tańszy serek w sklepie podejrzewają najgorszy
              szwindel, a gdy dostają tańszy kredyt to radość i nagle okazują się geniuszami
              ekonomii i ekspertami kredytowymi.
              • kretynofil Brawo! 24.08.10, 13:30
                > Ludzie są zabawni bo gdy trafią na tańszy serek w sklepie
                podejrzewają najgorszy szwindel, a gdy dostają tańszy kredyt to
                radość i nagle okazują się geniuszami ekonomii i ekspertami
                kredytowymi.

                Pieknie powiedziane! Pozwole sobie pozyczyc na sygnaturke :)
                • ojca Re: Brawo! 24.08.10, 14:34
                  kretynofil napisał:


                  > Pieknie powiedziane! Pozwole sobie pozyczyc na sygnaturke :)
                  >

                  ...ależ proszę bardzo

                  Ekspertem od inwestycji nie jestem, ale jak ktoś mi mówi, że da mi coś "pół
                  darmo" to zapala się żółta lampka...a jeżeli tym kimś jest bezduszna instytucja
                  jaką jest bank, to zapala się czerwony sygnał alarmowy. Dziwie się, że ludzie
                  tego nie rozumieją i nie dziwie się bankom, że tak to wykorzystują.
        • Gość: W. Re: To koniec IP: *.183.229.219.dsl.dynamic.eranet.pl 24.08.10, 12:47
          >Normalny czowiek nie ma tyle czasu na pisanie pierd..oł po forach.

          Ciekawe co robi w tym czasie normalny człowiek. Zapiernicza na plantacji?
      • Gość: haha Re: Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.08.10, 12:40
        I z tego wyciagasz wniosek ze jak ktos od Ciebie kupi za 750 tysi to nie ma bata i wartosc nieruchomosci bedzie poltora melona?
      • Gość: marta Re: Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty IP: *.kielce.vectranet.pl 24.08.10, 13:53
        > Wartość nieruchomości
        na dzień dzisiejszy 780 tys zł

        A dlaczego nie 380 tyś zł? Masz kupca? Czy fajansiarze ci tak
        wycenili? Bo wiesz mnie z fajansu wycenilli że mój jamnik jest wart
        5 pierdylionów i ja im wierzę
    • Gość: franca Nie panikujcie bo emocje to zły doradca.3majmy się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 11:14
      Bez paniki,trzymajmy się razem!
      Nie ma tragedii stopy procentowe w Szwajcarii nisko,kurs co prawda
      bardzo wysoki ale:
      mając ratę niższą niż pierwotnie nie przejadam na bieżąco
      oszczędności ale OSZCZĘDZAM na czas kiedy libor wzrośnie.

      Dodatkowo, dzięki grupie kupfranki.pl
      radom zawartym w
      kompendium
      i
      wnioskowi

      opracowanemu przez nich odzyskałam dodatkowo ponad
      2 tys. których też nie przejadłam ale trzymam na zapas.
      Polecam wszystkim frankowcom aby też trzymali się razem i z głowa
      podchodzili do swojego kredytu a w perspektywie lat czy raczej
      dziesięcioleci wyjdą lepiej na tym niż zadłużeni w złotóweczce.
    • haldeman79 Poproszę o wyjaśnienie. 24.08.10, 11:47
      Wczoraj z braku laku jak się to mówi, obejrzałem sobie pewien program na TVP
      Info(Minęła 20?) i pewien młody Pan stwierdził, że obecnie ze spłatą kredytów w
      Polsce w PLN ma problem 2.5%, natomiast z CHF tylko 1%, dlaczego więc tak bardzo
      demonizuje się franki, czy kiedykolwiek w Polsce odkąd zaczęto udzielać
      kredytów, PLN były "tańsze"?
      • Gość: Macho Re: Poproszę o wyjaśnienie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 12:00
        Dlatego, że w przypadku kredytów we franku jest więcej czynników które łącznie
        wpływają na wysokość raty. A to oznacza, że przy ich niekorzystnym zbiegu
        spłacalność kredytów w CHF może być daleko niższa niż w PLN.
        • haldeman79 Ale przeciez jest odwrotnie! 24.08.10, 13:24
          Gość portalu: Macho napisał(a):

          > Dlatego, że w przypadku kredytów we franku jest więcej czynników które łącznie
          > wpływają na wysokość raty. A to oznacza, że przy ich niekorzystnym zbiegu
          > spłacalność kredytów w CHF może być daleko niższa niż w PLN.

          Dlatego pytam dlaczego demonizujemy franki skoro "obsługa" kredytu w PLN jest
          trudniejsza(większy odsetek niespłacalnych\niespłaconych kredytów)?
    • Gość: piter Re: Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty IP: 193.201.36.* 24.08.10, 11:50
      niestety nie masz racji, tutaj akurat nie masz racji, bo zawsze jak się dzieje
      xle to w sile jest USD, CHF i JPY
    • Gość: mentalista Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.10, 12:10
      ZŁOTA MYŚL: NIECH KAŻDY MARTWI SIĘ O SIEBIE SAMEGO
      • hooligan1414 nawet kiedy kredyciarze narobili chlewa? 24.08.10, 12:18
        cos mi się wydaje, że jak tzw. ratka przypili a babunia z dziadziem
        pójdą do ziemi i już nie dołożą zaczną wyć do Donka, by dołożył, ew.
        założą nowa Samoobronę i zaczną napadac na oddziały banków, sprawców
        nieszczęścia. I wtedy to ja się będę musiał martwić za tę bezrozumną
        hołotę sterowana hormonami, bo przecież tej kasy na dofinansowanie
        Vincent bez peselu nie zrobi na drukarence, tylko trzeba bedzie
        zabrać MNIE?
    • Gość: drewnis Czytam komentrze i mi sie chce płakać. IP: *.static.entel.pl 24.08.10, 12:15
      Po pierwsze: Inwestycje dzieli się na długo terminowe i krótko terminowe.
      Zakup mieszkania w celu sprzedaży za np 2-5 lat jest inwestycja
      krótkoterminową i wtedy ryzyko kursowe ma znaczenie. Czyli lepiej płacić
      wyższe raty w PLN ale pozbyć się ryzyka że wartość kredytu będzie wyższa od
      wartości nieruchomości ( choć takowe jak pokazuje terażniejszość istnieje)
      Jeżeli kupujemy mieszkanie w horyzoncie 30 letnim to zarówno wartość bieżąca
      mieszkania jak i wartość kredytu przeliczona po aktualnym kursie nie ma
      znaczenia. Liczy się tylko i wyłącznie aktualna wartość raty kredytu wyrażonej
      w walucie w której aktualnie zarabiamy. Aby ocenić czy nasze działanie maiło
      uzasadnienie ekonomiczne możemy jedynie ocenić przeszłość.Różnica między ratą
      kredytu w PLN i CHF w czasie się zmieniał ale zakładając że średnio wynosiła
      przy 300000 kredycie na 30 lat 400 pln (to szacunek raczej ostrożny)To
      oszczędność w ciągu 5 lat wynosi 400*60=24000PLN aby nie komplikować obliczeń
      pominę problem inflacji gdyż znosi się on z procentem składanym. A zatem mam
      bufor w postaci 24000 na następne 25 lat. Zakładając że na świecie stanie się
      katastrofa (przypomnę że wielki kryzys trwał 0d 1930 do 1935 zatem jakieś
      5lat) i proporcja się odwróci to przez pięć lat raty kredytu w chf mogą być
      wyższe o 400 od rat w PLN czyli kurs powinien być na poziomie około 5 PLN. Ten
      scenariusz jest oczywiście realny ale raczej mało prawdopodobny w okresie 20
      lat. Taki stan nierównowagi trwa zazwyczaj od kilku miesięcy do 2-3 lat.
      Aby określić pokusić się o prorokowanie przyszłości należy na podstawie badań
      przeszłości oszacować prawdopodobne trendy długo okresowe a zatem:
      założenie nr1)nieruchomość jest dobrem rzadkim to że w danej dzielnicy nie
      można budować w nieskończoność poprostu ilość mieszkań w centrum warszawy
      jest względnie stała i podaż jest bardzo ograniczona.A zatem w perspektywie 30
      lat wartość nieruchomości będzie wzrastać przynajmniej o kwotę inflacji.
      założenie 2)kursy walut w długim horyzoncie są stabilne gdyż duża aprecjacja
      lub deprecjacja danej waluty uruchamia mechanizmy które doprowadzają do
      równowagi. np. deprecjajcja PLN spowodowała wzrost opłacalności eksportu i
      ograniczyła import co po pewnym czasie doprowadza do nadwyżki w bilansie
      handlowym/płatniczym który prowadzi do wzrostu popytu na PLN a w konsekwencji
      do jej umocnienia.
      Założenie 3) wysokość stóp procentowych jest pochodną rozwoju danego kraju. Im
      jest biedniejszy tym stopy i co za tym idzie koszt pieniądza jest wyższy
      Reasumując ryzyko kursowe jest istotne tylko w krótkim czasie. W przypadku
      kredytów długich najistotniejsze jest jego oprocentowanie. Dla niedowiarków
      proszę sobie porobić symulację w dowolnym kalulatorze kredytowym.
      PS: praca domowa nr 1 dla psełdofinansistów. Bierzemy wartość nieruchomości w
      1980 roku w dowolnym kraju Unii Europejskiej.
      Zakładamy kredyt na 100% nieruchomości na 30 lat.Oprocentowanie LIBOR + 1%.
      Zliczamy wartość rat i odsetek. I porównujemy z aktualną wartością naszej
      inwestycji.To na poparcie założenia nr 1
      praca domowa nr 2 bierzemy tabelę kursową dwóch par walut np
      USD/DM, USD/CHF, USD/JEN, CHF/DM itp od 1980 do 2010 (w miejsce DM wstawiamy
      EURO) następnie obliczamy trend a potem maksymalne odchylenia od trendu.
      praca domowa nr 3) przeanalizuj realne stopy procentowe w Polsce i UE na
      przestrzeni ostatnich 20 lat dla ułatwienia możesz ostatnie 10 lat (lata 90-te
      mogą bardzo zawyżyć różnicę)
      Miłej zabawy.
      Info dla ludzi którzy zastanawiają się dziś nad kredytem Walutowym.
      Brać, brać i jeszcze raz brać. Zasada podstawowa w ryzyku kursowym jak PLN
      jest słaba to większe jest prawdopodobieństwo że będzie wzrastać niż spadać.
      Nigdy nie przewalutowój swojego kredytu gdy PLN jest słaba bo z wirtualnej
      straty masz realną.Jak PLN jest silna to wtedy przewalutowój bo zysk wirtualny
      staje się realny. Oczywiście pod warunkiem że rata w PLN będzie porównywalna z
      ta w walucie. Bo co z tego że z kredytu 300000 zrobi ci się 200000 skoro twój
      budżet będzie co miesiąc obciążony większą ratą. Patrz obliczenia i tezy wyżej.
      A i zasada podstawowa opieraj się na faktach a nie na prawdach objawionych
      powtarzanych przez małoletnich finansistów.
      • libero72 Ja nie czytam... 24.08.10, 12:22
        ...ale intresuje mnie jaka była cena buły z kotletem w McD w roku
        1980...
        • Gość: drewnis Panie finansiście. IP: *.static.entel.pl 24.08.10, 13:22
          Proszę poczytać o tzw burger-ekonomi czy jakoś tak. Następne pozycje do
          poczytania Adam Smith i podstawy Keynsa. Ogólne zasady ekonomi są niezmienne.
          Ceny nieruchomości są tak wysokie bo od lat siedemdziesiątych króluje tani
          pieniądz. Który musi gdzieś się kumulować. (nieruchomości i bańki giełdowe). To
          co będzie jutro nie wie nikt. Nie ma pewności że tej zimy spadnie dużo śniegu.
          Ale w najbliższych 10 latach któraś zima będzie śnieżna. A jak policzysz średnie
          opady śniegu z dziesięciu lat i porównasz je z ostatnimi 100 latami to się okaże
          że wiele się nie zmieniło. Reasumując nie można przewidzieć co będzie jutro za
          rok ale prawa ekonomi od jakiś 2tys lat się nie zmieniają.Owszem macie racje że
          wzrost kursu CHF spowoduje ograniczenie konsumcji kredytobiorców co za tym idzie
          pewnie kupią miej towarów importowych ale z drugiej strony te pieniądze wpłyną
          na konta banku (przypominam że te kredyty są tylko denominowane) a zatem bank
          będzie miał więcej na akcję kredytową. Gospodarka to bardzo skomplikowany układ
          naczyń połączonych. Starta u jednych jest zyskiem u drugich.A tak na marginesie
          nie jestem specjalistą od kursów walut ale ma bardzo dużą wiedzę ekonomiczną.I
          kieruje się swoją wiedzą a nie aktualną koniunkturą. W polsce mieszkania
          relatywnie do zarobków są drogie ale z drugiej strony w przeliczeniu na 1000
          mieszkańców jest ich mało. A więc popyt jest duży a podaż mała. Na rynku jest
          dużo mieszkań kupionych w celach spekulacyjnych najczęściej w kredycie walutowym
          puki pln się nie umocni osoby te nie wycofają się ze swoich inwestycji gdyż
          poniosły by stratę.Developerzy doskonale o tym wiedzą bo mają dane komu
          sprzedawali mieszkania jakie i za ile. Dlatego rozpoczynają inwestycje tanie z
          małym metrażem aby wyprzeć swoich dotychczasowych klijentów a obecnie
          konkurentów. Jak do tego się doda fakt że w :Polsce nie ma podatku katastralnego
          (jak wUSA) to inwestorzy ci mogą poczekać. A zatem jak się te fakty połączy w
          całość w Polsce nie ma szans na znaczące tąpnięcie cen. Raczej stabilizacja. A z
          popytem na mieszkania jest tak że wystarczy wystawić mieszkanie z 10 % upustem
          niż średnia cena na rynku i słuchawka telefonu jest gorąca. Jeśli chodzi o kurs
          PLN będzie się umacniał bo w nie dalekiej przyszłości wejdziemy do strefy Euro.
          I dopiero wtedy stopy w Polsce zrównają się z tymi w strefie Euro. To wszytko co
          piesze to się nazywa analiza fundamentalna. A to co wy piszecie techniczna. Wiec
          proszę o fakty a nie wróżenie że jutro będzie koniec świata.
          • libero72 No i zaczeło się... 24.08.10, 13:34
            >Jak do tego się doda fakt że w :Polsce nie ma podatku katastralnego
            >(jak wUSA) to inwestorzy ci mogą poczekać.


            No i pojawiła sie prawda objawiona że podatek katastralny to jest
            remedium na wszystko ;)

            Może w ramach analizy fundamentalnej wyjaśnisz co to jest podatek
            katastralny ? Ale ja poprosze o analizę fundamentalną a nie ctrl+c
            ctrl+v z wikipedi.

          • pminko Re: Panie finansiście. 24.08.10, 18:33
            dzieciaku co ty wypisujesz?!!!, jeszcze ktoś ciebie posłucha i
            umoczy kasę

            1) użyj słownika

            2) z wiekiem i doświadczeniem zobaczysz że korespondencję i
            dokumentację podzieloną na akapity czyta się lepiej

            3) PLN + wibor = CHF + libor, a jak chcesz porównywać trendy to
            tylko waluty krajów rozwijających się do stabilnych

            zgadzam się z Kretynofilem,
            ja też nie chcę za 10-15 lat płacić ze swoich podatków na
            naiwaniaków, którzy są chętni na darmowy obiad
      • kretynofil Wiesz co mi przypominaja te wywody? 24.08.10, 12:48
        Zamknac oczy, zatkac uszy i powtarzac sobie "wszystko bedzie dobrze,
        wszystko bedzie dobrze, wszystko bedzie dobrze"...

        Poczytaj te komentarze dokladnie a dowiesz sie dlaczego CHF dalej
        bedzie sie umacnial (przynajmniej w stosunku do PLN). Porownaj sobie
        archiwalne kursy walut (wzrost CHF/PLN w ciagu 20 lat do 5,00 to nie
        "niemozliwosc" tylko "pewnosc", a o rownowadze to mozna mowic w
        wypadku porownywalnych gospodarek) z dzisiejszymi, porownaj wykresy
        inflacji, ceny zlota itd.

        A inwestycja w konsumpcje na kredyt lewarowany spekulacja walutowa to
        troche jak luksusowe wczasy na terenach ogarnietych wojna domowa.
        Polowa malzenstw w PL rozpada sie w ciagu pierwszych 10 lat. Za 10
        lat wiekszosci mieszkan kupionych w okresie 2007-2010 przy pomocy
        kredytu CHF nie bedzie mozna sprzedac ze wzgledu na fakt ze wartosc
        tych mieszkan nie wystarczy do splaty pozostalego zadluzenia.

        To sa ku*wa konkrety - a nie jakies "ratki" ktore z uporem maniaka
        liczycie sobie na karteczkach...
        • Gość: Gość Re: Wiesz co mi przypominaja te wywody? IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 13:08
          "Polowa malzenstw w PL rozpada sie w ciagu pierwszych 10 lat."

          WOW nie wiedziałem, że jest aż tak źle :D LOL
        • le.chujarek Re: Wiesz co mi przypominaja te wywody? 24.08.10, 13:30
          > wzrost CHF/PLN w ciagu 20 lat do 5,00 to nie
          > "niemozliwosc" tylko "pewnosc",

          ???
          na razie bardziej prawdopodobne wydaje mi się że za 20 lat nie
          będzie takiej waluty jak PLN
          a wtedy będziesz w dokładnie takiej samej dupie jak wszyscy, których
          tu mieszasz z błotem

          no, to miłej zabawy!
          • kretynofil Dwie rzeczy... 24.08.10, 13:41
            Tak, bede tak samo w dupie - tylko ze zupelnie inaczej bo skoro dzis
            wiem ze moge miec problemy to sie przed nimi, uwazaj,
            zabezpieczam.

            A po drugie i wazniejsze - co do sygnaturki - jak juz kogos cytujesz
            to podaj autora. W tym wypadku Woody Allen.
            • haldeman79 Jakie to zabezpieczenie? 24.08.10, 13:49
              kretynofil napisał:

              > Tak, bede tak samo w dupie - tylko ze zupelnie inaczej bo skoro dzis
              > wiem ze moge miec problemy to sie przed nimi, uwazaj,
              > zabezpieczam.
              >
              • kretynofil A co za roznica? 24.08.10, 14:02
                Inwestuje w siebie, nie w cegly, nie przywiazuje sie do miejsca i
                staram sie rozwijac. W efekcie - jak dla mnie rata moze wzrosnac
                dziesieciokrotnie i nadal tego nie poczuje, bo dzisiaj splata raty
                kredytu hipotecznego to odpowiednik jednego dnia pracy.

                To Ci wystarczy?
                • haldeman79 Re: A co za roznica? 24.08.10, 14:18
                  kretynofil napisał:

                  > Inwestuje w siebie, nie w cegly, nie przywiazuje sie do miejsca i
                  > staram sie rozwijac. W efekcie - jak dla mnie rata moze wzrosnac
                  > dziesieciokrotnie i nadal tego nie poczuje, bo dzisiaj splata raty
                  > kredytu hipotecznego to odpowiednik jednego dnia pracy.
                  >
                  > To Ci wystarczy?
                  >

                  Gdzie Ty pracujesz i jaką masz ratę m-c?
                  • kretynofil Pracuje jako... 24.08.10, 14:29
                    IT/Business Analyst w sektorze telco.

                    Rate miesieczna mam okolo 1800 PLN.
                    • haldeman79 Zarabiasz 36k netto? 24.08.10, 14:53
                      kretynofil napisał:

                      > IT/Business Analyst w sektorze telco.
                      >
                      > Rate miesieczna mam okolo 1800 PLN.
                      >

                      (1800*20 powiedzmy, że z grubsza tyle jest dni roboczych m-c)
                      • kretynofil Przy dzisiejszym kursie EUR? 24.08.10, 15:00
                        Po oplaceniu ZUS i podatkow (liniowych) wyjdzie moze 32 netto...

                        Czemu pytasz?
                        • haldeman79 Re: Przy dzisiejszym kursie EUR? 24.08.10, 15:24
                          Po oplaceniu ZUS i podatkow (liniowych) wyjdzie moze 32 netto...

                          Cóż gdyby ludzie tu na miejscu zarabiali ok. 30k to nie było by chyba dyskusji o
                          problemach z ratami 2k, dlatego Ty jesteś bardziej anomalią niż statystycznych
                          Polakiem z kredytem.

                          Czemu pytasz?

                          Zastanawiam się po prostu czy jesteś przeciw kredytom w ogóle, jeżeli nie ma się
                          takich pieniędzy jak Ty, czy raczej franki w Polsce Cię drażnią?
                          • kretynofil Ok, rozumiem... 24.08.10, 15:42
                            > Cóż gdyby ludzie tu na miejscu zarabiali ok. 30k to nie było by
                            chyba dyskusji o problemach z ratami 2k, dlatego Ty jesteś bardziej
                            anomalią niż statystycznych Polakiem z kredytem.

                            No pewnie ze by bylo inaczej. Tyle tylko ze jakbysmy wszyscy zaczeli
                            tyle zarabiac to inflacja by przebila sufit ;)

                            > Zastanawiam się po prostu czy jesteś przeciw kredytom w ogóle,
                            jeżeli nie ma się takich pieniędzy jak Ty, czy raczej franki w Polsce
                            Cię drażnią?

                            To nie chodzi ani o kredyty, ani o franki, ani o zarobki. Tu nawet
                            nie chodzi o przeszacowane ceny mieszkan - ja to wiele razy na forum
                            tlumaczylem.

                            Mi chodzi o jakies minimum swiadomosci, podejmowanie racjonalnie
                            umotywowanych decyzji. Ani w kredytach hipotecznych, ani w spekulacji
                            na forexie nie ma nic zlego - jesli jest to rozsadnie umotywowane,
                            jesli osoba podejmujaca takie ryzyko jest tego ryzyka swiadoma.

                            Jesli ktos bierze kredyt w CHF bo "kolega tez ma CHF i nizsza rate"
                            to mam ochote zlapac za kudly i napie*dalac tym pustym lbem o
                            sciane...

                            Druga sprawa - co do CHF w PL - i tez juz kiedys o tym pisalem, przy
                            okazji artykulu o tej rekomendacji: w obecnej chwili niektore banki
                            maja juz prawie 50% kredytow denominowanych w walutach. To, jak ktos
                            madrze w tym watku napisal, jest outsourcing polityki monetarnej ;)

                            To jest niebezpieczne - bo przy tak duzej ekspozycji na ryzyko
                            walutowe w JEDNEJ WALUCIE sprawia ze cala polityka gospodarcza
                            podyktowana jest tym jednym kursem wymiany. To bardzo niebezpieczne i
                            bardzo niewygodne...

                            Dlatego: jesli jelenie chca, niech kupuja mieszkania na kredyt 120%,
                            niech spekuluja nawet na JPY, tylko niech do jasnej cholery wiedza co
                            im grozi!!!

                            A zamiast tego jest masa "geniuszy" ekonomicznych ktorzy jak maja
                            zyski ze spekulacji to je przejadaja, a jak pojawia sie koszty to
                            ustawia sie w kolejce do MOPSu i beda sie domagac pomocy...
                            • heine-ken Re: Ok, rozumiem... 24.08.10, 16:08
                              Trudno o ekspozycję w jednej walucie, wszystkie kursy walut są ze sobą powiązane
                              - w trójkącie PLN/CHF, PLN/EUR, EUR/CHF, jeśli jedno pozostanie niezmienne, dwa
                              pozostałe muszą być ze sobą skorelowane. A para CHF/EUR ma takie wolumeny, że
                              żadne hipoteki z Europy wsch. na nie nie wpłyną. Co innego waluty egzotyczne,
                              takie jak JPY.

                              Porównanie kursów walut za ostatnie 20 lat musi uwzględniać inflację w obu
                              krajach, stąd trochę bez sensu analizować burzliwe lata 90 w Polsce. CHF w
                              ostatnich 10 latach zachowywał się stosunkowo stabilnie (nie licząc kryzysu).
                              Spekulacje mają jednak to do siebie, że są krótkotrwałe - samą spekułą nie
                              wywindujesz kursu na kolejne 30 lat.

                              Porównywanie wysokości raty to wyjście dla analfabetów ekonomicznych, ale
                              porównajcie sobie udział kapitału względem odsetek w racie. Oczywiście, stopy
                              rzecz zmienna, jednak chętnie założę się o skrzynkę wódki, że przez kolejne 10
                              lat średnioroczny libor będzie niższy od średniorocznego wiboru o 1,5 - 2 pp. W
                              Polsce stopy też są na rekordowo niskim poziomie.

                              To tak żebyście jeszcze się douczyli trochę z obcej wam nauki, jaką jest
                              ekonomia ;)P
                            • Gość: Ping Re: Ok, rozumiem... IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.08.10, 18:22
                              > Mi chodzi o jakies minimum swiadomosci, podejmowanie racjonalnie
                              > umotywowanych decyzji. Ani w kredytach hipotecznych, ani w spekulacji
                              > na forexie nie ma nic zlego - jesli jest to rozsadnie umotywowane,
                              > jesli osoba podejmujaca takie ryzyko jest tego ryzyka swiadoma.
                              >
                              > Jesli ktos bierze kredyt w CHF bo "kolega tez ma CHF i nizsza rate"
                              > to mam ochote zlapac za kudly i napie*dalac tym pustym lbem o
                              > sciane...

                              No taaaaaaak... i dlatego właśnie wziąłeś kredyt w CHF i to pewnie w BRE, gdzie
                              oprocentowanie jest ustalane decyzją banku. Również dlatego, jak piszesz, masz
                              kredyt w CHF, bo zarabiasz w EUR - kolejna myśl godna geniusza, który WIE, jakie
                              będą relacje CHF/EUR za kilka lat.

                              Poza tym, skoro tak świetnie zarabiasz, to czemu w ogóle brałeś kredyt, zamiast
                              kupić tą nieruchomość za kilkumiesięczną pensję?

                              Oczywiście nie maSZ na to odpowiedzi, bo jesteś zwykłym MITOMANEM:))))
            • le.chujarek Re: Dwie rzeczy... 24.08.10, 14:01
              > zabezpieczam
              a jesteś pewien że to zabezpieczenie wystarczy na twoje kłopoty w
              razie twojego kalectwa, rozwodu, straty pracy, lub ataku
              terrorystycznego? no tak, ty zapewne jesteś jednym z tych którzy
              zawsze będą mieli 10% podwyżki, a inflacji nie będzie
              dzieciak :)

              > W tym wypadku Woody Allen.
              och, serio? mi powtarzał tą prawdę wujek leon
              • kretynofil Tak, jestem pewien ;) 24.08.10, 14:09
                > a jesteś pewien że to zabezpieczenie wystarczy na twoje kłopoty w
                razie twojego kalectwa, rozwodu, straty pracy, lub ataku
                terrorystycznego?

                Tak, dopoki bede zyl, dopoty swoj genialny mozg bede nosil w
                niebrzydkiej lepetynie - bo moim zabezpieczeniem jest zdrowy
                rozsadek, elastyczne kwalifikacje i umiejetnosc przewidzenia burzy
                zanim ona wystapi ;)

                Kiedy Noe zbudowal arke? Zanim zaczelo padac...

                I nie, nie potrzebuje podwyzek, potrzebuje nie stracic wiecej niz 90%
                obecnych dochodow :)

                > och, serio? mi powtarzał tą prawdę wujek leon

                Odgapil od wujka Allena, serio ;)
                • le.chujarek Re: Tak, jestem pewien ;) 24.08.10, 14:22
                  > Tak, dopoki bede zyl,
                  jasne, zamknij oczy, zatkaj uszy i powtarzaj sobie "wszystko bedzie
                  dobrze, wszystko bedzie dobrze, wszystko bedzie dobrze, bo mam
                  genialny mózg."

                  twoja umiejetność przewidywania i zdrowy rozsądek kazały ci wziąć
                  kredyt denominowany w walucie, podczas gdy krótkowzroczność i
                  głupota innych kazały im wziąć kredyt denominowany w walucie.
                  interesujące. jeśli jesteś tego tak samo pewien jak kursu chf/pln na
                  poziomie 5,00 za 20 lat, to ino powodzenia mogę w zyciu życzyć.

                  > Odgapil od wujka Allena
                  niemożliwe. leon nie zadawał się z żydami
                  • kretynofil Dobre ;) 24.08.10, 14:35
                    Podoba mi sie Twoj post...

                    > twoja umiejetność przewidywania i zdrowy rozsądek kazały ci wziąć
                    kredyt denominowany w walucie, podczas gdy krótkowzroczność i
                    głupota innych kazały im wziąć kredyt denominowany w walucie.

                    Nie. Zwroc uwage na podstawowa roznice - ja zarabiam w EUR, jelonki w
                    PLN - a wahania w tych walutach w stosunku do CHF sa "nieco" inne.

                    Kiedy zobaczylem co dzieje sie na rynku mieszkaniowym, jak zmienia
                    sie kurs CHF/PLN, jakie szczyty osiaga gielda - cos mi podpowiedzialo
                    zeby szybko szukac znacznie bardziej lukratywnego zajecia. Tak aby
                    okopac sie gdzies z daleka od tej awantury i zmniejszyc swoja
                    ekspozycje na ryzyko walutowe...

                    Wiedzialem ze nie moge liczyc na obnizke rat w nieskonczonosc, wiem
                    ze nadal moze dojsc do odbicja. Jedyne co moglem zrobic to zmienic
                    walute w ktorej zarabiam na bardziej skorelowana z waluta swojego
                    kredytu oraz podniesc swoje kwalifikacje na tyle zebym nigdy nie
                    musial sie zastanawiac czy starczy na kolejna rate.

                    > niemożliwe. leon nie zadawał się z żydami

                    Nigdy nie wiadomo ;) Moj dziadek tez byl antysemita, tez sie z zydami
                    nie zadawal. No, prawie, bo nie wiedzac o tym, pobral sie i przezyl
                    cale zycie z zydowka uratowana z getta :)
                    • Gość: napływ z Grójca Re: Dobre ;) IP: 194.181.92.* 24.08.10, 14:45
                      No ok, ale w swoim wczesniejszym wywodzie stwierdziles ze za iks lat, ktoś
                      mający kredyt w PLN będzie nadał płacił te przykładowe 2000 raty, co będzie
                      odpowiednio mniejszą częscią jego budżetu rodzinnego. Spoko, ale przeciez wibor
                      na kredyty w PLN też może wzrosnąc? A razem z nim rata. Przeca kredyty w PLn to
                      marża plus zmienny wibor.
                      • kretynofil Oczywiscie ze tak... 24.08.10, 14:56
                        Jesli wibor wzrosnie, to raty w PLN rowniez. Rzecz w tym ze
                        dzisiejsza wysokosc raty (a raczej - roznica w stosunku do PLN)
                        wynika wlasnie z tego ze ten kredyt bedzie sie szybciej dewaluowal. W
                        sensie: w przypadku kredytow w PLN wiadomo ze wartosc rat bedzie
                        spadala. Dlatego sa wysokie dzisiaj (bo na przestrzeni 30 lat spadna
                        mocno w stosunku do sily nabywczej). I dlatego WIBOR jest wyzszy od
                        LIBORu.

                        Przy kredytach w CHF LIBOR tez ma znaczenie - a jak duze to
                        kredyciarze w CHF sie dowiedza juz calkiem niedlugo...
                        • Gość: M kurcze, kiedyś kretynofil to nawet ciekawie pisał IP: 195.242.190.* 24.08.10, 15:52
                          Chyba dziś masz zły dzień, chłopie, jakiś agresywny jesteś.
                          A niepotrzebnie, bo Twoje poglądy są ciekawe.

                          Ja mam kredyt w CHF, ale nie robię w gacie. Może jak dojdzie do 5 zł
                          i równocześnie wzrosną stopy procentowe to zacznę.

                          Mieszkanie kupiłem po 4,3 za m2 w Poznaniu w 2006 bo akurat wtedy
                          brałem ślub i chciałem mieć z żoną własne, a rodziny mamy daleko,
                          więc nie wchodziło w grę mieszkanie u mamusi. Liczyłem wtedy, że
                          powinno mi starczyć, jeżeli rata będzie max 1500 zł, czyli tyle ile
                          za wynajem 3 pokojowego. Ostatnio raty zapłaciłem 920 zł.
                          Oszczędności mam tyle, że połowę tego kredytu mógłbym spłacić od
                          ręki.

                          Spekuła obecnie jeździ w każdą stronę, łącznie w
                          kupowaniem "bezpiecznej przystani USD :-)". Co będzie za rok chyba
                          nikt nie wie. Więc póki co spłacam grzecznie co miesiąc i liczę na
                          to, że obecnie kurs CHF jest raczej lekko powyżej średniej
                          wieloletniej.

                          W takim razie co obecnie byś mi doradził? Uważasz, że LIBOR jeżeli
                          będzie rósł, to szybciej niż WIBOR? I równocześnie załamie się PLN?
                          Moim zdaniem suma zdarzeń mało prawdopodobna.

                          Jeżeli nastąpi tąpnięcie PLN i wzrost stóp w Szwajcarii to
                          zastanawiam się, dlaczego nie masz kredytu w tej dziadowskiej
                          walucie PLN???
                        • Gość: Ping Re: Oczywiscie ze tak... IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.08.10, 17:39
                          kretynofil napisał:

                          > Jesli wibor wzrosnie, to raty w PLN rowniez. Rzecz w tym ze
                          > dzisiejsza wysokosc raty (a raczej - roznica w stosunku do PLN)
                          > wynika wlasnie z tego ze ten kredyt bedzie sie szybciej dewaluowal.
                          W
                          > sensie: w przypadku kredytow w PLN wiadomo ze wartosc rat bedzie
                          > spadala. Dlatego sa wysokie dzisiaj (bo na przestrzeni 30 lat spadna
                          > mocno w stosunku do sily nabywczej). I dlatego WIBOR jest wyzszy od
                          > LIBORu.

                          WIBOR jest wyższy od LIBORU dlatego, że WIADOMO (nieważne skąd, ale WIADOMO), że
                          "wartość rat" będzie spadała:))))

                          Nawet po kRETYNOFILU nie spodziewałem się aż takich "mondrości" hehehe


                          >
                          > Przy kredytach w CHF LIBOR tez ma znaczenie - a jak duze to
                          > kredyciarze w CHF sie dowiedza juz calkiem niedlugo...

                          Przy kredytach w CHF to akurat LIBOR ZAWSZE miał znaczenie i "kredyciarze"
                          wiedzą to od początku:)))


                          Jeśli wiesz takie rzeczy, jak to, jaki będzie kurs walut w przyszłości i jakie
                          będą stopy procentowe to nie pracuj na etacie (bo się tam marnujesz) tylko
                          inwestuj własne pieniądze!!!
        • Gość: drewnis no włąsnie kretynifilu IP: *.static.entel.pl 24.08.10, 13:45
          To co ja piszę to są właśnie fakty. Proszę porównaj wartość zadłużenia
          gospodarstw domowych na zachodzie i w Polsce. Wartość depozytów osób prywatnych
          średnio na osobę. Fakty synku fakty. Procent kredytów zagrożonych. Średnie
          opóżnienie w spłacie kredytów. Stopę bezrobocia itp. Wiesz co ci wyjdzie. Ze ten
          cały kryzys to jest wielka lipa. Płaczemy że nasze zadłużenie w stosunku do PKB
          zbliża się do 55% ludzie to jest jeden z lepszych wyników w Europie. Jeśli
          chodzi o wielkość gospodarki to jesteśmy w pierwszej dwudziestce na świecie. To
          są fakty. Wiec nie pisz że się czymś różnimy od krajów zachodnich bo to bzdura.
          Od pięciu lat niczym się od nich nie różnimy. Nasz bańka na ryku nieruchomości
          to jest pikuś. A nasz nadzór bankowy jest jednym z lepszych na świecie. Polskie
          banki z palcem w dupie przeszły strestesty itd. My Polacy jesteśmy takimi
          pesymistami i mamy tak złą samoocenę że aż mi się chce płakać. Wszyscy wieszczą
          katastrofę ale jakoś ona nie nadchodzi. Nasze przedsiębiorstwa są elastyczne
          innowacyjne i cholernie ekspansywne. A jeśli chodzi o socjal to to jest ułamek
          tego co na zachodzie. A wiec fundamenty są naprawdę solidne. I to są wszystko
          fakty. A spekulacje były są i będą.
          • hooligan1414 spuściłeś się w majty z tej radości?? 24.08.10, 14:03
            Pierwsza na tapetę - stopa bezrobocia. Synku. Gdyby Europa zachodnia
            nie przyjęła tych kilku milionów wygnańców miałbyś tu 30% bezrobocia
            i rewolte społeczna na karku. 20 gospodarka świata - buahahaha haha -
            w tym kraiku za zupełnie dobra traktuje się wypłate poniżej
            niemieckiego zasiłku dla bezrobotnych. Dodaję, że ten poziom mierzy
            sie tzw. PKB. A powinno być PNB - wtedy zobaczyłbyc prawdziwą siłę
            tej gospodareczki...
            "Od pięciu lat niczym się od nich nie różnimy" - proponuję wyjechać
            choc raz ze swego Pierdziszewa za Odrę to ci łuski z oczy spadną.
            Infrastruktura w tym kraju praktycznie nie istnieje - parę
            kilometrów najdroższych na świecie w przejeździe autostrad tego nie
            zmieni. Robimy zakłady ile słupów załamie sie ze starości tej zimy i
            jaki będzie rekord pozostawania odbiorców bez prądu? 4 tygodnie z
            poprzedniej zimy razej łatwo będzie pobić. fundamenty są solidne :)
            donek chętnie cie przyjmie na pijarowca
            • Gość: drewnis powtarzam to co piszesz to nie sa fakty. IP: *.static.entel.pl 24.08.10, 14:27
              A propo pierdziszewa Zwiedziłem świat od Australi po Europę więc nie mów mi że
              nie widziałem i nie byłem. Ja mówię o faktach.
              Nie interesuje mnie coby było gdyby było. 30 % bezrobocia proszę o wyliczenia i
              podstawę tego twierdzenia. Wiesz jaki jest problem Polski. To że za sąsiadów
              mamy najbogatsze kraje świata. Gdzie poziom życia przeciętnego człowieka jest
              najwyższy na świecie. Przekraczasz granicę na Odrze i ci się wydaje że taki jest
              cały świat. A tu dupa RFN jest 4 gospodarką świata (1 USA -250 mln mieszakńców,
              2Japonia teź coś koło tego, 3 chiny 1.3 mdl). Jedziesz dalej Kraje Beneluksu -
              jeden z najbogatszych regionów świata. itd. To jest tak jakbyś uważał się za
              biedaka bo ty jeżdzisz mercedesem a twój sąsiad lambordzini. Ludzi proszę was
              fakty nie wyssane z palca liczby psełdo statystyczne.
              • hooligan1414 Re: powtarzam to co piszesz to nie sa fakty. 24.08.10, 14:33
                z ciebie to jest pseŁdointeligent. Sąsiedztwo bogatej Unii to szansa
                dla Polski, nie problem. Tyle że niewykorzystany. A chcesz danych?
                proszę - w Polsce tylko 53% osób w wieku produkcyjnym pracuje - sam
                ogon Europy. resztę przemilczę z litości. to że w tym kraju układa
                się wszędzie polbruk i okleja wszystko styropianem w kolorze koci
                vomit to jeszcze nie jest postęp. Pociągi jeżdzą wolniej niż za Cara
                Mikołaja, infrastruktura płacze, BRAK jakichkolwiek firm/marek
                znanych na całym świecie, chroniczne bezpłacie i potworny rozrost
                urzędniczej hydry - to są fakty. Do tego dodam niemal całkowity brak
                własnego kapitału. Taka to 20 gospodarka świata, w której nie ma
                miejsca dla 10% własnych obywateli, bo by wsuwali skórki od chleba
                albo pozdychali z głodu.
                • Gość: drewnis Re: powtarzam to co piszesz to nie sa fakty. IP: *.static.entel.pl 24.08.10, 15:22
                  ciebie to jest pseŁdointeligent. Sąsiedztwo bogatej Unii to szansa
                  dla Polski, nie problem.(nowe rynki zbytu, dostęp do kapitału) Tyle że
                  niewykorzystany.(od 2004 do 2010 bezrobocie spadło z 20% do 11%, wybudowano
                  kilometry dróg, wodociągów -popatrz uważnie na tabliczki informacyjne)
                  A chcesz danych?
                  proszę - w Polsce tylko 53% osób w wieku produkcyjnym pracuje - sam
                  ogon Europy.(o to jest pierwszy fakt)
                  resztę przemilczę z litości. to że w tym kraju układa
                  się wszędzie polbruk i okleja wszystko styropianem w kolorze koci
                  vomit to jeszcze nie jest postęp.-to duży postęp oszczędzamy energię elektryczną
                  zamiast budować kolejna elektrownię węglową.
                  Pociągi jeżdzą wolniej niż za Cara Mikołaja, infrastruktura płacze, BRAK
                  jakichkolwiek firm/marek-proszę bardzo-wyborowa żubrówka
                  znanych na całym świecie,
                  chroniczne bezpłacie -11% to nie wiele
                  i potworny rozrost urzędniczej hydry- tu się zgadzam
                  - to są fakty. Do tego dodam niemal całkowity brak
                  własnego kapitału.- a inwestycje KGHM, PKO BP, ORLEN a OFE
                  Taka to 20 gospodarka świata, w której nie ma
                  miejsca dla 10% własnych obywateli, bo by wsuwali skórki od chleba
                  albo pozdychali z głodu. - nie wiem czy znasz troszkę ludzi na emigracji ale
                  kokosów to oni nie mają ale ich rozumiem nie chcą czekać.
                  PS Nie powiedziałem że żyję w doskonałym kraju ale że w dość dobrym.
                  Owszem problemy są ale twoja flustracja jest pozytywnym zjawiskiem bo tak jak
                  cały nasz kraj jesteś rządny sukcesu. Widzisz zmiany ale uważasz że są
                  niewystarczające chcesz więcej. Ale to wszystko wymaga czasu. Nie wiem jak długo
                  żyjesz ale ja pamiętam czasy komuny i naprawdę pokonaliśmy lata świetlne a
                  mineło zaledwie 20 lat. A ostatnie 6 lat to jest mega zmiana. Spróbuj poczytać
                  trochę danych statystycznych. Przejedz się po okolicy i popatrz co się zmieniło
                  przez ostatnie 20 lat. Co zostało wybudowane ile samochodów itd. Szklanka nie
                  jest tylko do połowy pusta.
                  • hooligan1414 Re: powtarzam to co piszesz to nie sa fakty. 24.08.10, 15:30
                    kończę, bo widze że to nie ma sensu.
                    1) bezrobocie - ZAREJESTROWANE spadło tak znacząco, że po wejściu do
                    UE miliony Polaków wyjechały za granicę i polska statystyka ich nie
                    obejmuje
                    2) wyborowa, żubrówka - pominę z litości, przydałby się taki polski
                    Samsung albo LG - koreańcy mogli? w 1980 roku wyprodukowali 57
                    tysięcy samochodów - 6 razy mniej niz ówczesny PRL. a dziś? KIA,
                    Hyundai, Ssang Yong, wcześniej także Daewoo
                    3) przytoczone przez ciebie firmy to swoiści monopoliści
                    infrastrukturalni, umorzeni na majątku zbudowanym za PRL - taki
                    Orlen - Mazowieckie Zakłady Petrochemiczne zbudowane za Gomółki,
                    rurociąg Przyjaźń też. Z ta mego zmianą to przybastuj - po prostu
                    pierwsze 15 lat III RP były przerypane, stąd taki kontrast. A te
                    twoje samochody? daruj - Po prostu niemcy otworzyli granice dla
                    swego szrotu - a to że przed 2004 rokiem używane auta w Polsce były
                    drogie to zasługa twego kochanego państewka - kontyngenty, cła,
                    akcyzy - ludzie sprowadzali złomy jako składaki żeby zaoszczędzić.
                    • Gość: drewnis no dobra niedowiarku IP: *.static.entel.pl 24.08.10, 16:36
                      To są fakty. A nie propaganda sukces.

                      www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/20;lat;na;plusie;pkb;polski;uroslo;o;70;procent,248,0,425208.html
                      A kiedyś czytałem opinię Prezesa Fiat Auto Poland i powiedział coś takiego. że
                      podręczniki jak zmieniać gospodarkę komunistyczną na kapitalistyczna to zacżęto
                      pisać po 1990 roku.
                      A propo polskich marek to większość produktów przemysłu PRL to były produkty
                      licencyjne. (krem Nivea. proszek IXI, Maluch i tak można bez końca)Nie da się od
                      zera w 20 lat stworzyć marki światowej. Smasung, LG ma 40 lat. Coca cola ponad
                      100 lat. Większość współczesnych marek to jest XIX wiek. Nawet marki takie jak
                      Microsoft czy Apple to 40 lat histori o IBM nie wspomnę. Gospodarki Europy
                      zachodniej rozwiją się nieprzerwanie od 200 lat od pokoju Wiedeńśkiego. Owszem
                      dwie wojny spowodowały zniszczenia ale nie porównywale z naszymi Przez Polskę I
                      wojny przeszedł front 4 razy w czasie drugiej 2 razy. O czasach PRL nie wspomnę
                      bo po za latami 70tymi to nic się specjalnie nie działo. 40te 50te odbudowa
                      kraju i dojenie przez wielkiego brata, 60- to stagnacja Gomółkowska. 80te
                      stracone lata faktyczne bankructwo kraju. Lata 90-te to czasy głębokiej
                      przebudowy modernizacji upadku nierentownych zakładów. Dopiero ostatnie 10 lat
                      to czasy względnego spokoju stabilizacji gromadzenia kapitału. Naprawdę jest
                      czym się chwalić.Zbudowaliśmy kapitalizm bez kapitału. To że większość naszych
                      fabryk to filie zagranicznych koncernów to fakt ale inaczej się nie dało. A jak
                      myślisz inaczej to popatrz na Białoruś, Ukrainę tam ludzie żyją za 200 dolarów
                      miesięcznie o zakupie własnego mieszkania czy samochodu przeciętny białorusin
                      może tyko pomażyć. Przejedż się za wschodnia granicę a zobaczysz co to bieda.
                      • hooligan1414 Re: no dobra niedowiarku 24.08.10, 16:49
                        jakbym słyszał Leszka B. - zmiany, przebudowa, blebleble. nie
                        interesuje mnie wzrost PKB, bo był finansowany w dużej mierze
                        długiem, który rósł jeszcze szybciej. nier można stworzyć znanej
                        marki w 20 lat? Porsche i Ferrari powstały od zera w tym samym roku -
                        1948. w roku 1970 były markami uznanymi na całym swiecie i jeszcze
                        stoczyły w Le Mans najbardziej pasjonujacy pojedynek w historii -
                        wygrało Porsche 917. niestety- nasza ojczyzna może i miała jakieś
                        szanse, ale je przeżnęła - Niemiec wszystko zrobi lepiej, a Chińczyk
                        taniej. a już sprzedaż zakładów Fiata Włochom przez olechowskiego to
                        granda conajmniej tysiąclecia - jak to jest wzór robienia biznesu i
                        prywatyzacji to ja odpadam
                      • Gość: olo Re: no dobra niedowiarku IP: 151.59.17.* 24.08.10, 21:13
                        A co powiesz na ten fakt ze : W POZIOMIE JAKOŚCI ŻYCIA POLSKĘ wyprzedziły już BIAŁORUŚ I KUBA,??? swiatowidz.pl/?p=283#more-
                        283
                        Ty oczywiście będziesz twierdził ze to nie prawda ,ale z tego rankingu
                        tez wynika : Polska
                      • Gość: olo Re: no dobra niedowiarku IP: 151.59.17.* 24.08.10, 21:14
                        A co powiesz na ten fakt ze : W POZIOMIE JAKOŚCI ŻYCIA POLSKĘ
                        wyprzedziły już BIAŁORUŚ I KUBA,??? swiatowidz.pl/?p=283#more-
                        283
                        Ty oczywiście będziesz twierdził ze to nie prawda ,ale z tego rankingu
                        tez wynika : Polska
            • Gość: bombelek Re: spuściłeś się w majty z tej radości?? IP: *.ip.netia.com.pl 24.08.10, 14:45
              "Od pięciu lat niczym się od nich nie różnimy" - proponuję
              wyjechać choc raz ze swego Pierdziszewa za Odrę to ci łuski z oczy
              spadną.


              Wyjeżdżam za Odrę co miesiąc. Jakoś mi łuski nie spadają. Ale 15-20
              lat temu i owszem - szok był spory. Teraz? Nie ma większej różnicy
              (chyba, że ktoś mieszka w Czarnej Białostockiej i nigdy nosa nie
              wyściubił poza swoją gminę), choćbyś nie wiem jak bardzo się spiął.
              • hooligan1414 Re: spuściłeś się w majty z tej radości?? 24.08.10, 14:54
                to proponuję pojechac troche dalje niz na targ w Gorlitz. Przejechać
                sie choćby pociągiem ICM, poleżec w niemieckim szpitalu etc. Zresztą
                wystarczy udać się na dworzec - w takim Frankfurcie nad Menem (w
                jednym miejscu spotyka się kolej, metro i S-Bahn) czyściutko, na
                kozłach oporowych przy tprach stoją kolorowe kwiaty w doniczkach.
                Warszawa? wchodząc do podziemi tej ziemskiej kloaki najtwardszy
                lekarz patolog puści pawia. I jeszcze ta hurtownia śscierwa na
                kebaby :) Bareja się w grobie przewraca (tu jest dworzec, ja tu
                mięso mam - o Dżizas :)))))))
          • Gość: haha Re: no włąsnie kretynifilu IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.08.10, 14:17
            www.nytimes.com/2010/03/12/business/global/12pension.html?_r=4
            tia.. 50% mowisz? nic sie nie roznimy?
            Dodajmy do tego zobowiazania emerytalne i z 50% robi sie tysiac pincet
          • libero72 Twojego szefa tez powinni wylac z roboty.... 24.08.10, 14:21
            Gość portalu: drewnis napisał(a):

            > To co ja piszę to są właśnie fakty.

            Toz gratulowac takiej przenikliwości i wiedzy. Krynico mądrosci
            ekonomicznej prosze oświeć gdzie pracujesz abym mógł szerokim łukiem
            ominąć zacną instytucję która zatrudnia takich geniuszy...

            PS> Lobotomię to macie tam w pakiecie w ramach umowy o pracę?
            • Gość: drewnis powtarzam to co piszesz to nie sa fakty. IP: *.static.entel.pl 24.08.10, 14:44
              Proszę o konkretne dane nie rzucanie mięsem. Jeśli gdzieś napisałem kłamstwo
              proszę o poprawienie. Poziom waszych wypowiedzi świadczy po tym że jesteście
              zadufanymi w sobie bufonami. Jak nie wiem co odpowiedzieć to napiszę że jest
              głupi i już. Tak robią dzieci w piaskownicy.Dane makroekonomiczne są
              następujące. Jesteśmy w OECD, w NATO w UE mamy 11% bezrobocie i wzrost
              gospodarczy. Zarabiamy średnio około 1000 usd miesięcznie mamy bezpłatną Sułżbę
              Zdrowia, Demokrację, Na ulicy ludzie z głodu nie umierają. itd to są fakty na
              tle świata to naprawdę nieżle ale patrzymy na najlepszy i chcemy ich dogonić to
              dobrze. Ale na to potrzeba czasu jakieś 30 lat.
              • hooligan1414 buahaha haha, czy ty topiszesz poważnie :) 24.08.10, 14:50
                jesteśmy w NATO - a znasz jakieś kraje stąd które nie są? poczytaj
                zresztą sławetny artykuł 5 - on niczego nie gwarantuje - NATO to
                fikcja. 11% bezrobocie - gdyby wrócili emigranci byloby 30% - taka
                to silna gospodarka. 1000 usd MIESIĘCZNIE - buahaha. po pierwsze
                BRUTTO (to jak podawać długość penisa wraz z kręgosłupem) , po
                drugie średnio (średnio twoja mama ma jedno jądro a ty jeden
                jajnik). Bezpłatana śłużba zdrowia - to już bez komentarza.
                demokracja - ROTFL - Polska ma najmniej demokratyczna ordynację
                wyborczą - do sejmu wchodzą zasłużeni wybrani przy zielonym stoliku.
                Chłopie - czy ty to piszesz poważnie (jesli tak jestes stracony) czy
                nieudolnie prowokujesz?
                • Gość: drewnis Re: buahaha haha, czy ty topiszesz poważnie :) IP: *.static.entel.pl 24.08.10, 15:55
                  Jak najbardziej poważnie. Nie jesteś obiektywny. Oglądasz TV słuchasz Radia a
                  tam wkółko. To tragedia, to skandal, to możliwe tylko u nas, bandyci, złodzieje
                  itp. A to tylko słowa. Towrzenie atmosfery że Polska to pempek świata, że w
                  Polska jest 100 lat za murzynami itd. itd. że jak wybudowaliśmy autostrade to
                  napewno jest dziurawa. A te stadiony co na Euro powstaną to na bank za rok się
                  zawalą. No brud smód i ubustwoi wszechobecna korupcja. No a takich Stanach to
                  wszyscy wyglądają jak JLO albo Pamela wszyscy jeżdzą super furami mieszkają w
                  spaniałych domach żaden polityk nie ukradł nawet centa.A w szpitalach to pracują
                  same Housy itd. No to kilka faktów:
                  1.40 mln Amerykanów nie ma ubezpieczenia zdrowotnego. to znaczy że jak zachorują
                  na co kolwiek to zdychasz na ulicy.
                  2.Waszyngton to jedna wielka korupcja.ostatnio unieważnili przetarg na samoloty
                  cysterny bo wygrał Airbas po czym w kolejnym nieoczekiwanie wygrał Boeing.
                  3.A propo systemu demokracji prezydenta wybierają elektorzy a nie wyborcy. W
                  wyborach gdy Bush konkurował z Gorem(chyba?) To Gore dostał więcej głosów w
                  skali kraju.Ale dzięki systemowi elektorom wygrał Busch. I to rozumiem jest
                  demokracja doskonała.
                  • hooligan1414 Re: buahaha haha, czy ty topiszesz poważnie :) 24.08.10, 16:13
                    typowe odwracanie kota ogonem - niczego nie pisałem o USA. A swojej
                    wiedzy o tym kraju nie czerpię w TV ani radia tylko z autopsji.
                    Jechałeś kiedyś polską autostradą 40 km/h za tirami, bo trzeba ja
                    remontować już tok po otwarciu? ja wiele razy (dodam, że opłatę
                    musiałem uiścić). To tyle jesli chodzi o polską infrastrukturę. O
                    kolejach nawet nie wspomnę, bo nie kopie się leżacego, w dodatku z
                    twarzą w kale. Polski system hydrologiczny przetestowały tegoroczne
                    opady. A polski system energetyczny tegoroczna zima. Generalnie ten
                    kraj zżera korupcja, praktycznie na kazdym kroku - za jakiś czas z
                    pompą oddadzą "narodowy" zbudowa za ponad 2 MILIARDY złotych - na
                    świecie taki stadion mozna zbudować za maksimum 1/3 tej kwoty -
                    można w nieskończoność. A że ciebie podniecają inwestycje, które w
                    normalnym kraju to formalność, zaś w polskim bagnie wielkie
                    osiągnięcia to już inna sprawa. Poza tym mimo wszystko nawet w
                    takich USA, jeśli twój pomysł na życie to ciężka fizyczna praca 8h
                    na etacie, to chociaz coś z tego masz, za 2 godziny pracy
                    praktycznie tankujesz auto klasy kompakt.
                    • haldeman79 Mału offtopic 24.08.10, 16:27
                      hooligan1414 napisał:

                      Polski system hydrologiczny przetestowały tegoroczne opady.

                      Co przetestował huragan K. w Stanach?
                      • hooligan1414 Re: Mału offtopic 24.08.10, 16:34
                        to co miał - może głupotę Jankesów, a moze właśnie mądrość - budują
                        te domki z gipskartonu, przychodz tornado, w 3 tygodnie maja nowy
                        lepszy i niedrogi. Zresztą żeby coś takiego jak Katrina nawiedziło
                        Polske gwarantuję Ci - na sto lat wracamy do poziomu Piasta
                        Kołodzieja
                    • Gość: drewnis Re: buahaha haha, czy ty topiszesz poważnie :) IP: *.static.entel.pl 24.08.10, 16:51
                      Fizyczna praca w USA to wielka bujda. Kolega tam pracował więc co nie co wiem.
                      Na budowie kolesie zarabiali jakieś 8 USD na godzinę a brygadzista 9,5 USD
                      oczywiście nielegalnie. Innemu koledze zaproponowali pracę jako Menager na
                      produkcji 20 tyś rocznie. Nie jest tam tak słodko. I wszytko opłacasz sam zusy
                      srusy itp. Owszem ludzie wykształceni zarabiają dobrze ale studia są bardzo
                      drogie. Wszystko co mają jest w kredycie. Owszem lekarz zarabia 200tyś rocznie
                      ale połowę pożera mu ubezpiecznie od błędów lekarskich itd.
                      • hooligan1414 Re: buahaha haha, czy ty topiszesz poważnie :) 24.08.10, 16:57
                        ale ja piszę o rdzennych obywatelach, a nie przybłędach z dalekiego
                        kraju. poza tym moi koledzy też pracują fizycznie w stanach i
                        wiedzie im się nieźle (wiem, bo byłem i widziałem). więc jak, albo
                        któryś z nas kłamie, bądź nie wie co pisze albo twoi koledzy to
                        looserzy
                        • Gość: drewnis Jestem cikawy świata IP: *.static.entel.pl 24.08.10, 17:27
                          Nie byłem w Stanach ale szczegółowo wypytywałem ludzi którzy tam byli mieszkali
                          i pracowali. I obraz jaki mi się przedstawiali ni jak się miał do mojego
                          wyobrażenia o American Dream. Może twoi znajomi nie wszytko ci mówili. Może dużo
                          tego co widziałeś było na pokaz. Polacy na emigracji znani są z tego że się
                          przechwalają. Ja poznałem życie polskiej Emigracji w Austalii i na pierwszy rzut
                          oka wyglądało super. Fajne fury, duże mieszkania. Pensja niczego sobie. Ale jak
                          rozmawiałem z nimi osobiście i pytałem o szczegóły ile mają oszczędności jak
                          plany na przyszłość to już wychodziła kicha. Co innego ludzie którzy pracowali
                          na Zachodzie UK, Niemcy, Irlandia. Tam owszem człowiek przy łopacie żyje godnie
                          i może odłożyć, kupić mieszkanie na kredyt itd.
              • libero72 Skowyt.... 24.08.10, 14:55
                Gość portalu: drewnis napisał(a):

                > Proszę o konkretne dane nie rzucanie mięsem.

                Proszę, błagam, do nóg się kajam...zdradź ktoż to taki płaci Tobie
                pensję...czy to jest aż tak wielka tajemnica. Czy tylko wstyd...?
                • Gość: drewnis sam sobie płacę pensję IP: *.static.entel.pl 24.08.10, 15:34
                  pracuję dla siebie. Nie ma kogoś. Ot cała prawda.
                  • libero72 Buhahahahaha.... 24.08.10, 16:11
                    Gość portalu: drewnis napisał(a):

                    > pracuję dla siebie. Nie ma kogoś. Ot cała prawda.

                    Buhahahahahaha...

                    A no poważanie...

                    Nie no....

                    Buhahahahahaha...


                    Dziękuję, za miłe zakończenie dnia...

                    Buhahahahahaha....

                    Tak, tak... życie stało się lepsze, życie stało się weselsze...( by
                    Josif Stalin )



                    • hooligan1414 Re: Buhahahahaha.... 24.08.10, 16:20
                      wiesz, Ty jednAk jesteś sympatycznym, inteligentnym człowiek. twÓj
                      problem to jednak zbytnia wiara w liberalizm we współczesnym
                      wydaniu, który.... nie istnieje!!! voila. Dlaczego? to już dłuuuga
                      historia. Każdy podręcznik ekonomii mówi, ze zasadniczą przyczyną
                      monopolu jest (a raczej było) nic innego jak wolna konkurencja. A
                      poza tym zawsze największą kasą w większości ci uwiązani przy
                      budżetowym korycie. Sam Nathan Rotshield zrobił fortunę na obligacja
                      dłuznych korony brytyjskiej. Niewidzialna ręka rynku to fakt - nikt
                      jej jeszcze nie widział
                      • Gość: kubanczyk20 Re: Buhahahahaha.... IP: 137.71.226.* 24.08.10, 17:23
                        zawsze myslalem ze monopole tworza sie najczesciej w gospodarkach
                        centralnie sterowanych, socjalistycznych... przykladow szukaj na swoim
                        podworku...

                        niewidzialna reka rynku nie istnieje ? a kto zapelnil kielbasa polki
                        sklepowe w latach 90'tych ? Walesa wydal dekret ?

                        litosci.
                        • hooligan1414 Re: Buhahahahaha.... 24.08.10, 17:42
                          to bardzo źle myslałeś - monopole występują i tu i tu. Koncentracja
                          kapitału, wrogie przejęcia i mniej lub bardziej legalne to element
                          jak najbardziej właściwy. A te kiełbasy to zły przykład, bo jedna z
                          zasad wolnego rynku to pełna wiedza u nim także u konsumenta. A skąd
                          wiesz, czy to zwierzę, z którego zrobiono te kiełbaski szczekało czy
                          miauczało?
                          • Gość: kubanczyk20 Re: Buhahahahaha.... IP: 137.71.226.* 24.08.10, 17:58
                            nie powiedzialem ze monopole nie wystepuja na wolnym rynku..
                            oczywiscie ze wystepuja ale to zjawisko jest nieporownywanie mniejsze
                            niz w gospodarkach socjalistycznych gdzie wystepuje roznego rodzaju
                            bariery wejscia na rynek.. zwroc uwage na polske i lata
                            transformacji... skad sie wzial kghm, tpsa czy orlen... ile 'nowych'
                            monopolistow sie pojawilo i nie mowie tu o przejeciach duzych
                            zakladow przez spolki zagraniczne a przedsiebiorstwa zalozone od 0 ??

                            kielbasa to najznakomitszy przyklad wolnego rynku... i zwierze nie
                            bierze udzialu w tym procesie w sensie ekonomicznym :)

                            pozdrawiam.
                    • haldeman79 Re: Buhahahahaha.... 24.08.10, 16:24
                      Co Cię tak rozbawiło, że facet ma własną firmę? Czym Ty możesz się pochwalić?
                      • kretynofil Wyjasnienie w prostym pytaniu... 24.08.10, 16:28
                        I co? Sam konsumuje swoje produkty? Sam placi sobie faktury?
                        • Gość: Drewnis a więc wyjaśniam IP: *.static.entel.pl 24.08.10, 17:12
                          świadczę usługi grupie odbiorców. Płacę sam faktury. Tym różnię się od ciebie że
                          całe ryzyko biorę na siebie. Ty pracujesz dla tych samych odbiorców z tą różnicą
                          że po drodze jest twój pracodawca który od twojej pracy pobiera prowizję zwaną
                          potocznie zyskiem. Twoje stanowisko pracy ładnie się nazywa po angielsku a jakże
                          abyś miał większą samoocenę. Dodatkowo pewnie pracujesz w korporacji która co
                          dziennie ci powtarza że jest najlepsza na świecie i jest dla ciebie zaszczytem
                          dla niej pracować. Każą ci się wiecznie uczyć bo wiadomo łaska Pańska na pstrym
                          koniu.... Im więcej wiesz i umiesz tym więcej zysku jesteś w stanie wygenerować.
                          Jak jesteś dobry a jak słyszę na pewno to jeszcze premię dostaniesz od
                          zrobionego obrotu. I pewnego dnia dobijesz do 40tki i Pan Prezes cię uściska i
                          pogratuluje sukcesów ale niestety jest ktoś lepszy i młodszy od ciebie. ups.
                          Wiec z kolejnej podwyżki nici a uczyć się dalej trzeba no bo konkurencja itd.
                          Nie nabijam się z ciebie ale przerobiłem to na własnej skórze. I wiem że
                          cżłowiek i jego praca jest takim samym towarem jak maszyna. Tak jak zawsze ktoś
                          wymyśli lepsza maszynę i tańszą tak kiedyś pojawi się cżłowiek lepszy i młodszy
                          od ciebie a wtedy zostaniesz zezłomowany jak ta maszyna.Z jedną różnicą maszyna
                          nie ma rodziny i życia prywatnego.
                        • haldeman79 Re: Wyjasnienie w prostym pytaniu... 24.08.10, 17:15
                          kretynofil napisał:

                          > I co? Sam konsumuje swoje produkty? Sam placi sobie faktury?
                          >

                          1.Założyłem, że skoro ma firmę to raczej bliżej mu do Twoich dochodów a nie tzw.
                          średniej krajowej -> da radę z kredytem.
                          2. Pracując na siebie(dla siebie) da dupy -> osobiście najmocniej odczuje skutki.
                          3. Wyśmiewanie gościa, który ma własny biznes przez faceta wychodzącego o 16 z
                          pracy i z tej pracy klepiącego namiętnie na forum jest dość dziwne.
      • pminko Re: Czytam komentrze i mi sie chce płakać. 24.08.10, 18:17
        Napracowałeś się dla nas wszystkich, super

        ale kurs stabilny będzie gdy:
        wartość złotówka + stopa procentowa (inflacja) PLN = wartość franek
        + stopa procentowa (inflacja) CHF
        na tym właśnie polega naliczanie swapów - różnica pomiędzy WIBOR i
        Libor CHF, który jest codziennie naliczany na rachunkach forex'owych

        z tego wynika że franek stabilnie pojedzie na 7 zł, a w ciągu
        trzydziestu lat będą wahnięcia +/- o których piszesz od tego trendu

        Oczywiście przy założeniu obecnej różnicy w inflacji, a prognozy
        raczej nie są optymistyczne dla Polski
    • Gość: refinansik A może tak oszczędzić i spłacić swój kredyt nowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 15:04
      Polecam wszystkim w kontekscie rekomendacji T
      poradnik na
      stronach inicatywy kupfranki.pl

      Ciekawa i rzetelna porada.
    • anna-888 Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty 24.08.10, 15:09

      Kursy walut zmieniaja sie i trudno przewidziec czasem jaka walute
      wybrac !!
      • Gość: napływ z Grójca Re: Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty IP: 194.181.92.* 24.08.10, 15:41
        Odkrywcze... Na pewno pod Twoim wpisem rozpocznie się jakiś długaśny sub-wątek.
    • Gość: sese Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty IP: 178.19.176.* 24.08.10, 16:40
      Boszsz...co za cieć malinowy. Czy ty naprawdę myślisz, że większość która skorzystała z instrumentu bankowego zwanego kredytem, jest zahukanymi looserami bez perspektyw, z trójką dzieci na utrzymaniu, bezrobotną żoną i 2tys. miesięcznego dochodu? Chłopie obudź się, gdzie ty żyjesz? Wszedłeś do nory kilkanaście lat temu i zamiast się trochę ogarnąć i świat na nowo poznawać, to klepiesz jakieś wyświechtane farmazony aż oczy bolą. To że ty się takimi ludźmi otaczasz, to że tobie nie wyszło, to nie znaczy ze cały kraj jest taki. Rozejrzyj się jak ludzie mieszkają, czym jeżdżą, gdzie spędzają wakacje, to może coś ci się w tym małym móżdżku rozświetli. Czy ty naprawdę sądzisz, że ludziom robi 200zł w tą czy we w tą do raty kredytu? Czy ty naprawdę myślisz, że 30-40 letnie kredyty ludzie brali po to, żeby je przez tak długi okres spłacać? Jezuuu....gdzie tacy ludzie się uchowali?? Rozwalił mnie błazen.
      • robby.ray.stewart Re: Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty 24.08.10, 16:51
        Uogólniasz.

        Masz rację - są tacy, co spłacą wcześniej, są i tacy, którym nawet dwukrotnie większa rata będzie latać
        koło dupy, bo ich kariera się rozwija i będą za lat naście zarabiać X razy tyle, co teraz.

        Ale - w perspektywie 30 lat spłaty kredytu (no, powiedzmy, że teraz już tylko 27-28, bo boom był
        2007/2008) - będzie też multum takich, którym życie nie ułoży się zgodnie z harmonogramem spłat. I o nich
        głównie @kretynofil wspomina w swoich postach.

        A kredyty brali ludzie z takimi dochodami, wykształceniem i "podejściem" do tematu, że sobie nie
        wyobrażasz, a w czasie boomu pracowałem w instytucji, która zajmowała się archiwizacją dokumentacji
        bankowej i takie kwiatki we wnioskach o kredyty hipoteczne widziałem, że jak czytam posty @kretynofila,
        oczami wyobraźni już dzisiaj widzę tych ludzi, jak bank zdziera z nich ostatnią koszulę, bo się im
        wydawało, że jak wezmą kredyt na siebie, emeryturę babci i rentę wujka (średnio 1000 netto na łeb) na 30
        lat - to przez te 30 lat będzie cacy.

        Oj, będzie płacz i zgrzytanie zębami u niektórych, będzie...
      • Gość: Macho Re: Inwestorzy kupują masowo bezpieczne waluty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 18:41
        Jeśli ktoś bierze kredyt na 30-40 a rzeczywiście zamierza go spłacić w krótszym
        czasie (pomijam pytanie z czego skoro wszystko zdycha) sam sobie strzela w
        kostkę niepotrzebnie podnosząc koszt całej akcji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka