W tyranii status quo

IP: 81.210.119.* 26.03.04, 10:42
Nareszcie jakaś sensowna propozycja zmiany tego pseudosystemu, który nas
prześladuje. Szczególnie podoba mi się rezygnacja z wypełniania PITów i to że
ktoś nareszcie przestał udawać, że składka na ZUS to samo szczecie i
powinniśmy się cieszyć, że możemy ją płacić. Tylko tak trzymać, na Centrum
im. Adama Smitha zawsze można liczyć.
    • Gość: taxfree Re: W tyranii status quo IP: *.elb.vectranet.pl 26.03.04, 20:58
      podzielam opinie CAS ludzie jestem TAXI 700 zl dla ZUS to bandytyzm mieszkam w
      ponad 100.tys.miescie i utrzymanie starego (15-letniego VW) auta na taksie to
      min.1300 na m-c.do tego ZUS, podatek,na szczescie stare budownictwo ,jedzonko
      dla 2 dzieci polowica bez pracy,taki luksus jak tel.kom. mam w pracy a internet
      dla mnie polowicy i dzieci to BMW i co jeszcze gryze sie czy nie zbierac puszek
      po piwie co rano. pozdrawiam
      • titus_flavius Re: W tyranii status quo 01.04.04, 19:03
        Gość portalu: taxfree napisał(a):

        > podzielam opinie CAS ludzie jestem TAXI 700 zl dla ZUS to bandytyzm mieszkam
        w
        >
        > ponad 100.tys.miescie i utrzymanie starego (15-letniego VW) auta na taksie to
        > min.1300 na m-c.do tego ZUS, podatek,na szczescie stare budownictwo ,jedzonko
        > dla 2 dzieci polowica bez pracy,taki luksus jak tel.kom. mam w pracy a
        internet
        >
        > dla mnie polowicy i dzieci to BMW i co jeszcze gryze sie czy nie zbierac
        puszek
        >
        > po piwie co rano. pozdrawiam

        Chaire,
        jak się pracuje na włąsny rachunek, to podczas kryzysu się mało zarabia.
        Pracownicy zaś idą na bezrobocie.
        T.
    • Gość: fast Finansiści z Zachodu nie pozwolą nam tego wprowadz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.04, 12:31
      Jest to zbyt duż strata dla zagranicznego kapitału w Polsce. Hipermarkety
      płacące podatki, dla nich to jest skanadal - nie zgodzą się. Projekt jest
      niezły, dodać 15 lat za korupcje w kk i mozeby się kraj z bagna wygrzebał.
      • Gość: pesymista Re: Finansiści z Zachodu nie pozwolą nam tego wpr IP: *.inter / 80.48.110.* 27.03.04, 13:10
        ludowi proletariusze z naszego kraju nie pozwola...
        • titus_flavius Re: Finansiści z Zachodu nie pozwolą nam tego wpr 27.03.04, 13:12
          Gość portalu: pesymista napisał(a):

          > ludowi proletariusze z naszego kraju nie pozwola...

          Chaire,
          naszym to obojętne, ale tym z Zachodu, którzy w mętnej wodzie łapią ryby już
          nie.
          T.
    • titus_flavius uderzcie w stół, a nożyce się odezwą 27.03.04, 13:08
      Chaire,
      na obecnej sytuacji najlepiej korzystają instytucje finansowe i firmy
      zagraniczne, które w POlsce płacą minimalne podatki, transferując zyski za
      granicę i za pomocą sztuczek księgowych transferujące zyski za granicę.
      Proste podatki im nie w smak.
      T.
      • titus_flavius Re: uderzcie w stół, a nożyce się odezwą 27.03.04, 13:14
        Chaire,
        zauważcie, że przeciw tym reformom są ludzie zatrudniani przez banki i firmy
        zachodnie.
        Ich pracodawcy by stracili bowiem możliwość oszukiwania na podatkach, gdyby
        system podatkowy był jasny i powszechny.
        POlskie firmy mają rentowność ok. 3%, a zachodnie poniżej jednego.
        T.



        titus_flavius napisał:

        > Chaire,
        > na obecnej sytuacji najlepiej korzystają instytucje finansowe i firmy
        > zagraniczne, które w POlsce płacą minimalne podatki, transferując zyski za
        > granicę i za pomocą sztuczek księgowych transferujące zyski za granicę.
        > Proste podatki im nie w smak.
        > T.
    • titus_flavius ograniczać koszt pracy 27.03.04, 13:11
      Chaire,
      jasne jest, że ktoś musi ponosić koszty emerytur i rent. Z tym nic się nie
      zrobi. Słusznie wiec zauważono, że trzeba robić to w ten sposób, aby nie
      zniechęcać pracodawców do zatrudniania pracowników. Jeżeli bowiem pracodawca ma
      wybór: maszyny, albo ludzie, to obecny system ZUS pozwala mu uniknąć
      finansowania emerytur. Zaś przy podatku przychodowym takze będzie partcypować w
      kosztach ZUS-u.
      T.
    • Gość: Socjaldemokrata Po co publikować tych agresywnych demagogów? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.04, 00:18
      Kolejne niesmaczne propozycje chyba jeszcze gorsze od quasi-teologicznych bajań
      pana Gadomskiego. W Polsce trzeba przede wszystkim pobudzić popyt, a panowie z
      organizacji biznesu uparcie chcą stymulować podaż. Podaż bez popytu to
      ekonomiczna katastrofa (np. wylewanie mleka przez producentów) albo wzrost
      eksportu przy masowej biedzie i niezmieniającym się bezrobociu (przypadek
      Polski). Program na dzisiaj dla Polski to stymulowanie popytu przez państwowe
      inwestycje w edukację, służbę zdrowia, budownictwo komunalne i infrastrukturę.
      Na to zaś trzeba pieniędzy i dlatego warto podwyższyć część podatków. Nie można
      podwyższyć pierwszej stawki PIT-u, bo to zmniejszy popyt (a wręcz warto
      wprowadzić stawkę np. 10% lub zwiększyć kwotę wolną od podatku) i tym bardziej
      zuboży większosć spoleczeństwa (to proponują autorzy tekstu jak i PO). Nie
      można też podwyższyć VAT-u z analogicznych przyczyn (można ewentualnie i należy
      podwyższyć VAT na produkty i usługi luksusowe). Warto więc podwyższyć CIT (np.
      do 30%) i PIT dla najbogatszych (np. przez wprowadzenie stawek 50% i 60%), jak
      też pomyśleć nad nowymi podatkami nie uderzającymi w konsumpcję. Uzyskane
      nadwyżki budżetowe zainwestować właśnie w służbę zdrowia (w pełni bezpłatną),
      edukację, tanie budownictwo czy infrastrukturę.
      • Gość: klk Re: Po co publikować tych agresywnych demagogów? IP: *.stalowa-wol.sdi.tpnet.pl 28.03.04, 01:29
        No nie, panie socjaldemoktrato.

        Barierš wzrostu zawsze jest podaż.
        Jeste?my biedni nie dlatego że za mało konsumujemy, tylko dlatego że nie potrafimy tanio produkować. A miraz tego ze sa niewykorzystane moce produkcyjne bierze sie stad ze w Polsce sa wysokie bariery dla wymiany ekonomicznej (krawiec i szewc nie moga sie wymieniac (za posrednictwem pieniadza ktory jest "wspolnym mianownikiem") tym co produkuja jesli od kazdej transakcji placic wysoki podatek

        Je?li interesuje cie ten temat to zerknij na strone Juda Wanniskiego (dla zachety dodam ze byl kiedys marksista).

        wanniski.com/showarticle.asp?articleid=2913
        Pozdrawiam,

        konserwatywno-liberalny socjalista
        • titus_flavius Re: Po co publikować tych agresywnych demagogów? 29.03.04, 21:43
          Gość portalu: klk napisał(a):

          > No nie, panie socjaldemoktrato.
          >
          > Barierš wzrostu zawsze jest podaż.
          > Jeste?my biedni nie dlatego że za mało konsumujemy, tylko dlatego że nie
          potraf
          > imy tanio produkować. A miraz tego ze sa niewykorzystane moce produkcyjne
          bierz
          > e sie stad ze w Polsce sa wysokie bariery dla wymiany ekonomicznej (krawiec i
          s
          > zewc nie moga sie wymieniac (za posrednictwem pieniadza ktory jest "wspolnym
          mi
          > anownikiem") tym co produkuja jesli od kazdej transakcji placic wysoki
          podatek

          Chaire,
          podatki płaci się wszędzie.
          T.



          >
          > Je?li interesuje cie ten temat to zerknij na strone Juda Wanniskiego (dla
          zache
          > ty dodam ze byl kiedys marksista).
          >
          > wanniski.com/showarticle.asp?articleid=2913
          > Pozdrawiam,
          >
          > konserwatywno-liberalny socjalista
      • titus_flavius nic nie rozumiałeś 28.03.04, 09:02
        Chaire,
        w propozycjach CAS-u chodzi wyłącznie o racjonalizację systemu podatkowego,
        oraz o to, aby ograniczyć koszt pracy w POlsce. Obecny system podatkowy karze
        firmy za zatrudnianie pracowników.
        T.


        Gość portalu: Socjaldemokrata napisał(a):

        > Kolejne niesmaczne propozycje chyba jeszcze gorsze od quasi-teologicznych
        bajań
        >
        > pana Gadomskiego. W Polsce trzeba przede wszystkim pobudzić popyt, a panowie
        z
        > organizacji biznesu uparcie chcą stymulować podaż. Podaż bez popytu to
        > ekonomiczna katastrofa (np. wylewanie mleka przez producentów) albo wzrost
        > eksportu przy masowej biedzie i niezmieniającym się bezrobociu (przypadek
        > Polski). Program na dzisiaj dla Polski to stymulowanie popytu przez państwowe
        > inwestycje w edukację, służbę zdrowia, budownictwo komunalne i
        infrastrukturę.
        > Na to zaś trzeba pieniędzy i dlatego warto podwyższyć część podatków. Nie
        można
        >
        > podwyższyć pierwszej stawki PIT-u, bo to zmniejszy popyt (a wręcz warto
        > wprowadzić stawkę np. 10% lub zwiększyć kwotę wolną od podatku) i tym
        bardziej
        > zuboży większosć spoleczeństwa (to proponują autorzy tekstu jak i PO). Nie
        > można też podwyższyć VAT-u z analogicznych przyczyn (można ewentualnie i
        należy
        >
        > podwyższyć VAT na produkty i usługi luksusowe). Warto więc podwyższyć CIT
        (np.
        > do 30%) i PIT dla najbogatszych (np. przez wprowadzenie stawek 50% i 60%),
        jak
        > też pomyśleć nad nowymi podatkami nie uderzającymi w konsumpcję. Uzyskane
        > nadwyżki budżetowe zainwestować właśnie w służbę zdrowia (w pełni bezpłatną),
        > edukację, tanie budownictwo czy infrastrukturę.
      • Gość: Bliz Re: Po to, ze mysla logicznie, PODATKI niszcza POP IP: *.globalintech.pl 07.04.04, 14:29
        Czlowieku, przeciez nie mozesz zwiekszac popytu zabierajac kupujacym pieniadze.
        A panstwowe inwestycje w edukacje itd. to kolo Brzechwy i Andersena postawic.
        Z reguly pieniadze panstwowe sa marnowane. Do tego wiecej inwestycji to wiecej
        stolkow do ich pilnowania i wiecej panienek do podawania kawy tym na stolkach i
        wiecej sklapow z butami dla tych panienek: uogolniajac skrzywienie gospodarki w
        kierunku obslugi biurokratycznych pasozytow.
    • Gość: kls Czego eksperci CAS zdajš sie nie rozumieć? IP: *.stalowa-wol.sdi.tpnet.pl 28.03.04, 04:10
      Niestety projekt CAS to nie jest całkiem sensownš propozycjš. Obok pomysłów szalenie interesujacych (depersonalizacja podatku od dochodu i totalna likwidacja CITu!) sš rzeczy ?rednie (700 zł co miesišc od straganiarza w zieleniaku?) albo wrecz całkiem chybione (podatek obrotowy???).

      Pytam, po jakš cholere, drugi podatek po?redni obok VATu - obrotowy? Nie wiem czy zdajecie sobie sprawe na jakich marżach pracuja hurtownicy np. żywnosci. Jednoprocentowy podatek od obrotu to może być dla nich naprawde poważny cieżar. Przećwiczonym wiele razy w historii skutkiem podatku obrotowego jest tendencja do tzw. koncentracji pionowej (w jednym organizmie gospodarczym wytwarza sie produkt od najprostszych surowcow po finalny produktu bo to pozwala zaoszczedzic na podatku obrotowym ), a czebolizacja nie zawsze służy gospodarce. W ogóle podatek obrotowy w porownaniu z VATem jest bardzo niesprawiedliwy czyli niefektywny.

      Kolejna sprawa - podatek od kapitalu. Jak mnie znajomi pytaja dlaczego nie reaguje entuzjazmem na projekt Centrum Adama Smitha przypominam im passus z "Bogactwa narodow". Omawiajac zasady opodatkowania kapitalu Smith wspomina o pewnym kraju w ktorym byl 3 proc. podatek od kapitalu. Podatek musial byc zniesiony, bo podatnicy nie byli w stanie go placic - byl za wysoki. To bylo co prawda ponad 250 lat temu i co nieco zdšzylo sie zmienic od tego czasu, ale niekoniecznie dotyczy to ?redniej produktywnosci kapitalu. Dla tych co nie siedza w temacie moge powiedziec, 2,4 proc od kapitalu rocznie (2 promile MIESIĘCZNIE) jakie proponuje CAS to jest DUŻO. Nie moge oprzec sie wrażeniu, że Adam Smith by sie mocno zdziwil gdyby mógł zobaczyć propozycje skladane poniekad w jego imieniu.

      I tak możnaby gadać o każdym punkcie programu CAS, ale rozumem że sš to detale (diabeł tkwi w szczegółach), które może nie wszystkich interesujš. Kiedy? my?lałem, że autorow propozycji mogš zainteresować.

      Bo ja oczywiscie lojalnie te zastrzeżenia spisałem i posłałem gdzie trzeba,
      ale w odpowiedzi uslyszałem w grzecznych slowach żebym dał sobie spokoj.
      Nie ma sprawy - ja tylko chcialem pomóc.

      Jak by sie kto pytał to pracuje w doradztwie podatkowym. Oprócz tego jestem adeptem Supply-Side University Juda Wanniskiego (taki facet, co zaprojektowal reforme podatkowa Reagana na poczatku lat 80). Goraco polecam wszystkim zainteresowanym tematykš podatkowš.

      Pozdrawiam wszystkich reformersów

      • titus_flavius chodzi o racjonalizację podatków 28.03.04, 09:00
        CHaire,
        w projekcie CAS-u chodzi o przesunięcie ciężaru opłacania ZUS-u. Tak aby nie
        zniechęcać do zatrudniania pracowników. ABy pracodawcy, chcąc zaoszczędzić na
        ZUS-ie nie zastępowali ludzi maszynami.
        Temu właśnie celowi służy podatek przychodowy. Praktycznie uniemożliwia on
        oszustwa na ZUS-ie i podatku dochodowym, które są w POlsce nagminne. Ogranicza
        koszty pracy, dzięki czemu powstanie bodziec do zatrudniania pracowników.
        Odnośnie zaś tego, że podatek przychodowy będzie ciężarem dla firm, odpowiem,
        że w sytuacji, gdyby był powszechny i objął wszystkie firmy, to byłby on dla
        firm takim samym kosztem jak inne. A jak przedsiębiorcy nie stać na ponoszenie
        kosztów działalności, to niech zamknie interes. Pamiętaj także, że znacznemu
        obniżeniu ulegną koszty pracownicze (o 1/4). Per saldo wyjdzie więc to ok. zera.
        Podatek ten powinien być wprowdzony obok VAT-u, gdyż jego celem jest ryczałtowe
        opodatkowania zysku i ściągnięcie środków na ZUS.
        Na tym systemie stracą firmy zagraniczne, które w POlsce uchylają się od
        płacenia podatków, oszuści, którzy nie płacą ZUS-u i kanciarze, którzy zawyżają
        koszty, aby zaniżać należny podatek dochodowy. NO i oczywiście instytucje
        finansowe.
        T.
        • Gość: pawel-l Re: chodzi o racjonalizację podatków IP: *.com.pl 29.03.04, 07:49
          Żyjecie iluzjami panowie.
          To że zmienimy system podatkowy na prostszy spowoduje niewielką poprawę.
          Wszystkie międzynarodowe przykłady pokazują że obniżki podatków powodują
          przyspieszenie wzrostu PKB.
          Przy tych samym systemie wydatków rządowych i regulacji nic się nie zmieni.
          Dalej będziemy dotować nierentowne dziedziny, utrzymywać miliony rolnków i
          rencistów.
          Żeby wzrósł PKB więcej ludzi musi pracować wydajnie. Można to osiągnąć tylko
          zmniejszając zasiłki i dotacje i zachęcając do większej pracy (mniejsze
          podatki).

          Poza tym bezrobocie u nas jest pewnym gusłem.
          Na 3 mln. bezrobotnych, 1 milion nie chce pracować, drugi milion pracuje na
          czarno. Jak policzymy jeszcze Ukraińców pracujących w Polsce to okaże się że
          praca jest tylko nie tam gdzie bezrobotni i nie za tyle żeby starczyło na
          lepszą kiełbasę.
          • titus_flavius Re: chodzi o racjonalizację podatków 29.03.04, 08:16
            Chaire,
            proponowana zmiana systemu podatkowego jest neutralna dochodowo, a znacząco (o
            połowę) obniży koszt pracy, co stymulować będzie zatrudnienie.
            Sam w sobie wzrost PKB nie jest wartością, gdyż może być powiązany ze spadkiem
            płac realnych, wzrostem bezrobocia i stagnacją dochodów budżetowych.
            Nie ma także dowodu na to, że obniżanie podatków poniżej obecnego polskiego
            poziomu musi skutkować wyższym wzrostem PKB niż obecnie notowany w Polsce.
            Ważna jest nie tylko praca, ale i płaca. Zapominasz, że żyjemy w kraju
            demokratycznym. Jeżeli pracę ma Ukrainiec, a nie ma jej obywatel polski, to
            różnica jest taka. Ukrainiec nie ma prawa głosu, a Polak ma i może głosować na
            Samoobronę, która postuluje zabieranie bogatym i oddawanie biednym.
            Owszem, zatrudnianie UKraińców jest bardziej atrakcyjne. A dlaczego?
            Ukrainiec zarabia tutaj, ale wydaje u siebie, gdzie polskie zarobki
            wystarczają mu na godziwe utrzymanie. POlakowi tutaj by nie starczyło.
            Co ważne dalej, Ukrainiec pracuje na czarno, a POlak chce pracy legalnej. To
            jasne, że UKrainiec jest bardziej konkurencyjny. Odpada ZUS, podatek i ochrona
            pracownicza.
            Podobnie, z przyczyn tkwiących w systemie demokratycznym nie można zrezygnować
            ze wspierania milionów rencistów i rolników. Właśnie dlatego, że są ich miliony.
            Zresztą to nie te grupy są problemem budżetu. Biedni na całym świecie są
            wspierani przez pańśtwo. Gorzej jest, że bardzo dużo pieniędzy jest rozdawanych
            bogatym, w drodze subsydiów itp. Mamy za dużo urzędników, którzy za dużo
            zarabiają. Mamy anuczycieli, którzy pracują realnie 15 godz. tygodniowo,
            aśrednio zarabiają powyżej średniej krajowej.
            I to są realne źródła oszczędności.
            WAżny jest nie udział wydatków w PKB, ale jego struktura. CZy pieniądze idą na
            konsumpcję, czy na wydatki na infrastrukturę.
            T.



            Gość portalu: pawel-l napisał(a):

            > Żyjecie iluzjami panowie.
            > To że zmienimy system podatkowy na prostszy spowoduje niewielką poprawę.
            > Wszystkie międzynarodowe przykłady pokazują że obniżki podatków powodują
            > przyspieszenie wzrostu PKB.
            > Przy tych samym systemie wydatków rządowych i regulacji nic się nie zmieni.
            > Dalej będziemy dotować nierentowne dziedziny, utrzymywać miliony rolnków i
            > rencistów.
            > Żeby wzrósł PKB więcej ludzi musi pracować wydajnie. Można to osiągnąć tylko
            > zmniejszając zasiłki i dotacje i zachęcając do większej pracy (mniejsze
            > podatki).
            >
            > Poza tym bezrobocie u nas jest pewnym gusłem.
            > Na 3 mln. bezrobotnych, 1 milion nie chce pracować, drugi milion pracuje na
            > czarno. Jak policzymy jeszcze Ukraińców pracujących w Polsce to okaże się że
            > praca jest tylko nie tam gdzie bezrobotni i nie za tyle żeby starczyło na
            > lepszą kiełbasę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja