Gość: sceptyk Wino Chenet w niemieckim Realu kosztuje 2,49-2,99€ IP: *.katowice.pl 17.04.11, 20:38 w Polsce, w polskim Realu ta sama butelka kosztuje 18,99-22,99 PLN. Taka różnica występuje praktycznie przy wszystkich winach. I nie tylko w Realu ale w Tesco, Auchanie i Carefourze. Kto tu kogo robi w bambuko? Odpowiedz Link Zgłoś
ewa12321 A to druga strona medalu, niestety... 17.04.11, 20:39 Proszki do prania nie zawieraja tylko tensydow, czyli srodkow powierzchniowo czynnych, ale caly szereg innych substancji, jak enzymy do rozkladania tluszczu czy bialka, tzw. avivage, czyli srodki wyplukujace brud, wybielacze optyczne, aromaty itd. Aby produkty dobrze sie rozprowadzaly w wodzie, mozna te proszki albo rozcienczyc czyms latwo rozpuszczalnym- nosnikiem, albo instantyzowac, czyli zlepiac w granulki, aby te szybciej sie nawilzaly. Obie metody sa jakosciowo podobne. To cos latwo rozpuszczalne to siarczan sodu, produkt powstajacy w ogromnych ilosciach w czasie produkcji papieru. Dodanie go do proszku do prania spowoduje, ze wszystkie inne skladniki rozpuszcza sie bez zbrylania, i od razu zaczna swoje dzialanie. To jest dodawane do proszku do prania w Polsce. Trzeba wziac proszku troche wiecej, za to nie ma sie pozniej niewyplukanego proszku, ktory nie zdazyl sie rozpuscic, a czasami co gorsze, odbarwic material. Nie mowie tu o alergiach. A takie niewyplukanie sie koncetratu proszkowego wlasnie dosc czesto zdarza, zwlaszcza w nowoczesnych pralkach, ktore az chelpia sie tym, jak to malo wody zuzywaja. Jak malo wody, to sie te zinstantyzowane koncentarty proszkowe nie rozpuszcza i zostana w ubraniu. Aby temu zapobiec ja stosuje do kazdego prania dwukrotny cykl plukania. Jestem zmuszona stosowac takie proszki, tylko takie moge u siebie kupic. Aby udowodnic, czy mam racje, proponuje tym, ktorzy piora w zachodnich proszkach maly test: prosze wyciagnac na koniec pranie z pralki i wsadzic je do cieplej wody. I jak, duzo sie proszku jeszcze wyplukalo? A zwlaszcza u tych, ktorzy maja twarda wode? Sprawa aromatu: wieksze rozcienczenie proszu spowoduje, ze jego zapach bedzie slabszy. Sam aromat takze dziala alergizujaco. Aromat wprowadza poza tym srodek do plukania, nie proszek, ten ma sie wyplukac. A srodkow do plukania jest w Polsce duzo wiecej do wyboru, niz w Niemczech. Wiec jak ktos lubi.... Oczywiscie cala propaganda o ekologicznosci bierze w moim przypdaku w leb. Na dodatek niedodawanie siarczanu sodu do proszku nie powoduje wcale poprawy stanu przyrody. Ten produkt nadal jest produkowany i lezy na skladach. Nie wiem dlaczego Henkel i inne firmy nie argumentuja w ten sposob. Ja, jezeli bym miala mozliwosc, stosowalabym proszki z nosnikiem, a nie te koncentraty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc987 Re: A to druga strona medalu, niestety... IP: *.pools.arcor-ip.net 17.04.11, 21:16 ewa12321 napisała: Sprawa aromatu: wieksze rozcienczenie proszu spowoduje, ze jego zapach bedzie slabszy. Sam aromat takze dziala alergizujaco. Aromat wprowadza poza tym srodek do plukania, nie proszek, ten ma sie wyplukac. A srodkow do plukania jest w Polsce duzo wiecej do wyboru, niz w Niemczech. ------------------------------------- Ten co chce impregnować swoje pranie ten dodaje płynów do płukania a tym zwiększa koszt swojego prania. Nie można wszystko impregnować, żeby ciało ludzkie nie mogło przez skórę oddychać. Rozumie dodawanie płynu do płukania do końcowego płukania firan, zasłon ale nie rozumie dodawanie płynu do osobistej bielizny, swetrów, bluzek, ... Nowy produkt sprzedaje się w Polsce z niewiedzy Polek wspaniale, z tego większy repertuar na sklepowych półkach jak w Niemczech. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa12321 Re: A to druga strona medalu, niestety... 18.04.11, 07:51 Plyn do plukania prania nie impregnuje, to raz. On lekko zmiekcza wysuszone pranie, zapobiega elektryzowaniu sie tegoz -i jezeli ktos chce - to takze aromatyzuje. To, ze ubranie gorzej wchlania wode (dlatego nie nalezy tak traktowac recznikow), jest wynikiem niewielkiego dodatku tensydow. Przy prawidlowej ilosci dodanego plynu nie zlepia on wlokna, wiec nie moze byc mowy o nieoddychaniu tkaniny. Jezeli ubranie "nie oddycha" to jest to raczej spowodowane nienajlepszymi materialami, z ktorego jest ono wykonane. Sa na rynku plyny do plukania, ktore sa praktycznie robione bez aromatow, lub z takimi srodkami, ktore nie dzialaja alergizujaco. Koszt plynow do plukania jest znikomy. Jezeli doda sie zmiekczaczy do wody do prania, to mozna zaoszczedzic na proszku do prania. Ale dobrze ustawione dodatki do prania wymagaja nieco wiedzy na temat tego co i w czym pierzemy. Zupelnie inaczej zrobione sa plyny do plukania zaslon, maja one zupelnie inne zadanie. Chyba nikt nie plucze ubran w plynie do plukania zaslon, lub zaslon w plynie do plukania bielizny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: YaBol Re: A to druga strona medalu, niestety... IP: *.internetia.net.pl 20.04.11, 00:27 Gość portalu: Gosc987 napisał(a): > Nowy produkt sprzedaje się w Polsce z niewiedzy Polek wspaniale, z tego większy > repertuar na sklepowych półkach jak w Niemczech. Myślę, że Niemcy po prostu częściej kupują produkty niemieckich producentów, stąd m.in. taki a nie inny asortyment w sklepach. Mnie wkurzyło strasznie, że w centrum handlowym nie mogłem zapłacić kartą w Kauflandzie, bo obsługiwali tylko jakieś niemieckie wynalazki. Musiałem szukać bankomatu, jak znalazłem, to okazało się, że były w pobliżu tylko Sparkasse (można było odnieść wrażenie, że to monopolista). Obok w MacDonaldzie też nie akceptowali karty. Jak widać Niemcy dobrze wiedzą jak zadbać o swoje interesy, unikając płacenia prowizji za transakcje przy użyciu kart. My natomiast pozwalamy się doić i stąd idiotyczne tłumaczenie innego składu chemii przez PR, czy rąbanie nas na gorszej jakości produktach żywnościowych. Widać to jaskrawo po wypowiedziach w tym wątku. Pepsi i Coca-Cola też u nas jest bardziej rozcieńczona, bo więcej pijemy? ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc987 Re: A to druga strona medalu, niestety... IP: *.pools.arcor-ip.net 20.04.11, 00:40 YaBol tyle było u mnie ludzi z Polski, płacili swoje rachunki kartami płatniczymi, pobierali tak samo pieniądze z bankomatu i nie mieli żadnych kłopotów. Może coś nie tak z twoja karta, poinformuj się w twoim banku. Ja tez wiem ze nie każda karta mogę płacić w Polsce i jestem świadoma tego, wiec zabieram tylko te które są w Polsce akceptowane. Odpowiedz Link Zgłoś
fikumikum Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Niem... 17.04.11, 20:51 ja najbardziej czuję różnicę między kawą jacobs z polską etykietką a tą z niemiecką etykietką. Oczywiście ta niemiecka jest o niebo smaczniejsza, a ten aromat jak z reklamy :] Odpowiedz Link Zgłoś
janusz19632011 Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Niem... 17.04.11, 20:52 a kaj ixi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alex Wandy wolą Niemca bo glupie! IP: *.hsd1.il.comcast.net 17.04.11, 21:29 oj buraki buraki. piekny zapach na cale mieszkanie! zapach czego? CHEMII!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryża małpa Re: Wandy wolą Niemca bo glupie! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.04.11, 21:45 wole zapach chemii niż smażonych kotletów i kapusty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spalina Re: Wandy wolą Niemca bo glupie! IP: *.ksi-system.net 17.04.11, 22:00 Otwórz sobie okno, to będziesz miał zapach kwiatów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyt Re: Wandy wolą Niemca bo glupie! IP: 109.196.148.* 17.04.11, 22:04 przeczytałaś co napisałem? jeśli nie potrafisz czytać, to nie pisz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czesiu Re: Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Ni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.11, 21:30 Jeśli 50 a 66 gr za pranie to przybliżone koszty to ja już jestem chyba zmęczony i muszę iść spać. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
luni8 Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Niem... 17.04.11, 21:39 "W internetowych sklepach z niemiecką chemią" Fajnie że dokonano porównania cenowego. Gorzej że zapomniano o kilku szczegółach. - cena w sklepie oferującym towar z zagranicy jest wyższa niż w niemieckim sklepie. - Do ceny zakupu zawsze należy doliczyć koszt przesyłki. A za 3,6 kg będzie to ok. 16 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amolek Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Niem... IP: *.cpe.distributel.net 17.04.11, 21:40 Powinni im to wszysto odeslac z powrotem i powiedziec fuck off,przyjmujemy tylko towary o tej samej jakosci co uwas.Nasze towary zywnosciowe sa bez poruwnania zdrowsze nisz u nich, naszpikowane konserwantami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc987 Re: Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Ni IP: *.pools.arcor-ip.net 17.04.11, 21:46 Gość portalu: Amolek napisał(a): > Powinni im to wszysto odeslac z powrotem i powiedziec fuck off,przyjmujemy tylk > o towary o tej samej jakosci co uwas.Nasze towary zywnosciowe sa bez poruwnani > a zdrowsze nisz u nich, naszpikowane konserwantami. ----------------------------------------- forum.gazeta.pl/forum/w,30,124193762,124414633,Re_Wandy_wola_Niemca_Niby_ta_sama_marka_a_z_Ni.html?wv.x=2 Odpowiedz Link Zgłoś
mr.knox Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Niem... 17.04.11, 21:50 Dla szkopow Polacy byli i beda narodem drugiej kategorii. Nareszcie po pro uninej euforii Gazeta zaczyna dostrzegac prawdziwe oblicze niemcow. i.imgur.com/J9WGb.gif Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc987 Re: Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Ni IP: *.pools.arcor-ip.net 17.04.11, 22:18 mr.knox napisał: > Dla szkopow Polacy byli i beda narodem drugiej kategorii. Nareszcie po pro unin > ej euforii Gazeta zaczyna dostrzegac prawdziwe oblicze niemcow. -------------------------------------------------------------------------------------------------------- Tekst linka mr.knox przyjrzyj się i poczytaj dokładnie, zdjęcie pochodzi z amerykańskiego forum. s7.directupload.net/file/d/2497/8kzrrq25_jpg.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyt Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Niem... IP: 109.196.148.* 17.04.11, 21:54 ja kupuję w austrii. jakość lepsza i cenowo też lepiej. w Polsce absolwenci SGH pracujący w henklu robią w nas w konia, szkoda, że swoich braci... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: YaBol Autor popełnia błąd porównując ceny niemieckiej... IP: *.internetia.net.pl 17.04.11, 22:03 ...chemii odsprzedawanej w Polsce (czyli z narzutem pośrednika), do tych z hipermarketów. Rzetelne porównanie wymaga zestawienia cen z Niemiec i Polski, a nie tylko z Polski. Ciekaw jestem jak wtedy wypadłaby konfrontacja. Obawiam się, że wyszłaby prawda dlaczego u nas sprzedają "rozcieńczoną" chemię, a nie bajki opowiadane przez rzeczników firm. Podobnie jest z jakością żywności - u nas jest gorsza, a płacimy często więcej. IMO takie praktyki stosowane przez producentów, kiedy ich produkty teoretycznie takie same, różnią się składem na poszczególnych rynkach, powinny być piętnowane i ścigane przez instytucje konsumenckie UE (pytanie tylko, czy to możliwe). W/w wyjaśnienia rzeczników kompletnie mnie nie przekonują i IMO tuszują prawdę. Koncerny doją konsumentów tam, gdzie instytucje państwowe są słabe i nie chronią ich praw. Będą to robiły dopóki nie ukręci się na nie bata z gigantycznych kar i ujawniania wyników kontroli. Dlaczego po kontrolach u nas nie wymienia się publicznie nazw konkretnych sfałszowanych produktów??? Był niedawno artykuł w którym pisano, że np bodajże 3/4 skontrolowanych piw było sfałszowanych, tzn. skład podany na etykiecie miał się nijak do zawartości butelki. Bez podania nazw, wyniki takich kontroli można o kan d... potłuc. Chcę wiedzieć kto mnie rąbie, na czym, wtedy będę mógł dawać zarabiać tylko uczciwym firmom. Dlaczego prawo chroni interesy producentów, a nie konsumentów? Odpowiedz Link Zgłoś
4v jedno jest pewne - Vizir śmierdzi! 17.04.11, 22:05 nawet polski Persil pachnie przyzwoicie, za to Vizir śmierdzi przeobrzydliwie. nigdy więcej tego gówna na moich ubraniach nie będzie, już wolę chodzić w niewypranych, albo prać w mydle! PS. znajomi używają niemieckich specyfików i sobie chwalą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: jedno jest pewne - Vizir śmierdzi! IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.08.11, 23:04 Zgadzam się z Twoją opinią,skarpetki mojego synka niestety nie były tak śnieżno białe jak w reklamie .Ale to prawda reklama zawsze kłamie.Pan Zygmunt za reklamowanie proszku ma dużo kasy , ja natomiast pieniążki wyrzucone w błoto za zakup viziru Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Niem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.11, 23:28 -"Tymczasem konsumentów trzeba wyedukować, przekonać ich, że koncentraty są równie dobre, ale bardziej ekologiczne. Taki proces może trwać wiele lat - tłumaczy Anna Oborska." ta Pani mówi od rzeczy i myśli ,że my nic nie rozumiemy. Może ma racje bo ja jej słów nie rozumie ? To jakaś sałatka słowna. Ta Pani rodaków(?) chce edukować na zawartość proszku w proszku? Czyżbyśmy nie byli w UE? Po co robi się ten sam produkt w różnych stężeniach? A może dochody mocno spadną jak sie nie będzie "chrzciło" produktów.Czuje się, że te Panie mają mnie rzeczywiście za obywatea drugiej kategorii UE. Niech Henkel nie martwi się o środowisko moim kosztem. Moja też sprawa ile nasypie proszku. Proszek jest jeden, persil jest persilem obojętne gdzie pierze w Belgii czy w Polsce. TO HENKEL SIĘ NIE SZANUJE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Koncentracja IP: *.bltmmd.east.verizon.net 18.04.11, 02:55 Czy Wy naprawde musicie tak kaleczyc polszczyzne? Zamiast "koncentracja" uzywajcie "stezenie"; zamiast "skoncentrowany" uzywajcie "stezony'. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TUD Re: Koncentracja IP: *.dynamic.chello.pl 18.04.11, 07:48 W języku polskim nie ma słowa "stezenie". Jest "stężenie". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :))) Re: Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Ni IP: *.uznam.net.pl 18.04.11, 07:36 > taa, przykładem jest również solidność w mordowaniu ludzi w oświęcimiu > Wiesz, Polacy-katolicy ramię w ramię z Niemcami wymordowali całe narody kilkaset lat wcześniej. Wyszło im lepiej niż Oświęcim, bo wtedy im się powiodło i wytłukli ich co do sztuki. Do dzis zajmowane ongi przez nich ziemie są o wiele słabiej zaludnione, takie to było ludobójstwo. Więc jeśliś Polak i katolik to powinieneś siedzieć cicho ze wstydem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luddo Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Niem... IP: *.dynamic.chello.pl 18.04.11, 07:42 Porównajcie sobie standardowe wyposażenie nowych samochodów sprzedawanych w Polsce i Niemczech i ich ceny. Porównajcie sobie smak polskiej i niemieckiej Coca Coli, Heinekena, Becksa, Carlsberga (o ile dostaniecie Heinekena i Crslberga w Niemczech, bo oni chronią swój rynek piwny) Porównajcie jakość niemieckich Levisów i tych szytych w Płocków Spróbujcie Marlboro z niemieckiego kiosku i polskiego. Tak jest praktycznie ze wszystkim. O porównaniu jakości sprzedawanego w Polsce i Niemczech sprzętu RTV AGD nie wspomnę, krążą już o tym legendy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Jak gorsze sprzedać równie drogo !!!! IP: 82.139.160.* 18.04.11, 08:40 Czyli zarabiają na nas więcej niż na swoich. Bo sprzedają za tą samą cene ( a zwykle wyższą) o wiele gorszy produkt z chemią z poprzedniej epoki trującej środowisko. Ale nawet ten zubożony produkt bije na łep najlepsze Polskie !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
13monique_n Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Niem... 18.04.11, 17:23 Ta sama marka, a produkt dostosowany do wiedzy producenta o rynku lokalnym i wymaganiach konsumentów. Pytanie - czy Polacy gotowi są płacić za "niemiecką" jakość? Jak się patrzy na wykupowanie masowo przez naszych niemieckich szrotów, to ja wątpię, czy są gotowi kupić nowe auto/proszek/.... coś tam. Nie, my na razie działamy na zasadzie przekory, a masowo to najchętniej "mercedes proszkowy" ale za 1 zł. Albo nawet za 0,50 zł/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angharad A gdzie mam kupić TILEX - amerykański? IP: *.adsl.inetia.pl 18.04.11, 19:52 Proszki - s.roszki. Jakoś przeżyję bez niemieckich. ALE był świetny płyn do czyszczenia TILEX i zniknął z polskiego rynku. Może ktoś go spotkał (nawet na bazarku, gdziekolwiek) to niech da znać, bardzo proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
kat.2 Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Niem... 18.04.11, 20:47 z tekstu wynika że proszki produkuje się specjalnie dla nas i co gorsze, jeszcze narzekamy! Firma wie, że my Polacy chcemy kupować drożej i śmierdzieć! Normalny kabaret. Odpowiedz Link Zgłoś
andmas Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Niem... 18.04.11, 21:49 WSZYSTKIE TOWARY SPROWADZANE Z ZACHODU EUROPU , A PRZEPAKOWYWANE W POLSCE SĄ ROZCIEŃCZANE DUŻO TAŃSZYMI KOMPONENTAMI !!! ,TAK JAK PRZYSTOI W MAFIJNYM KRAJU ... , PRZYKŁAD KAWA JAKOPS ZIELONA , W POLSCE KWAŚNA , OBRZYDLIWA ... , W NIEMCZECH WSPANIAŁA , PEŁNA AROMATU ... . KIEDY TO ŁOBUZERSTWO W POLSCE SIĘ SKOŃCZY ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bubba Znane firmy robią podróbki własnych proszków? IP: *.spray.net.pl 18.04.11, 23:30 chciwość jest dobra a pomysł genialny, bo nikt ich nie może pozwać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Niem... IP: *.static.sitel.net.pl 19.04.11, 00:06 bo jetesmy zakompleksieni i lubimi sie smarowac chemią zamiast naturalnymi mydłami jak biały jeleń itp wstyd Polacy zachowujecie ię jak snoby , nie macie na co wydawac pieniądze to zacznijcie produkowac dzieci i na nie wydawac pieniądze za chwile wszystko wydacie Niemcom w zamian za ich pachnące proszki zamiast wydawac w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
madera123 Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Niem... 19.04.11, 02:37 Unilever produkuje w Polsce przyprawy jako Knorr i np. Przyprawa do dań chińskich kupiona w Polsce jest potwornie słona w porównanie z tą kupioną w Berlinie ,ale kiedy wchodziła na nasz rynek ,była taka sama ,bo moja mama dosalała sobie na talerzu.Po prostu robią nas w konia. Dlaczego z opakowań proszków 2-6 kg zniknęły miarki .Kiedyś były w każdym opakowaniu takie plastikowe kubeczki ale słabe ,pękały, więc przy zmianie opakowania wyrzucałam stare ,a teraz nie ma.Skąd mam wiedzieć ile wsypać tego proszku? Mam cudować z wagą? No i ten zapach , coraz gorszy.Jestem uczulona na niektóre zapachy , męczą mnie i nie wiem co kupować , bo z zapachami też cudują , po dolaniu odplamiacza - okropność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poyzner Re: Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Ni IP: *.icpnet.pl 19.04.11, 09:28 A czekolady u nas są potwornie słodkie i w ogóle nie mają smaku czekolady. Zawartość kakao jest chyba minimalna. Albo taka sama, ale kakao nie to. Kupcie sobie polskie kakao renomowowanego polskiego producenta (niech będzie Wawel) i porównajcie z kupionym np. w holandii. Nawet kolor sie nie zgadza. Może to dlatego, że "nie czytamy etykiet" i dawaliśmy za dużo ;-). Odpowiedz Link Zgłoś