Dodaj do ulubionych

PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospodarc...

31.05.11, 10:54
A wraz z pseudo wzrostem wyimaginowanego PKB.
Wzrasta realna bieda i nędza 2x szybciej od PKB w której to obecnie jest większość 70%



W 1980r poniżej minimum socjalnego żyło w Polce marginalne 5%
W 1989r po rewoltach i strajkach paraliżujących wszystko tylko 15%
W roku 2004 rekordowe 60%
W obecnych wspaniałych czasach większa większość 70% !!!!

Ba.... te 70% to już po ucieczce 3mln z nędzy i PO zaniżeniu minimum 2 krotonie na 800zł.
800zł to ma być minimum wystarczające na normalne funkcjonowanie mieszkanie itp.
To jest poniżej nędzy a nie minimum socjalne.

Wraz z wzrostem nędzy pięknie skorelował się spadek dzietności i osiągnął prawie najniższy pozom na świecie.

pl.wikipedia.org/wiki/Bieda
"""Mimo że w 2004 roku PKB w Polsce wzrósł o 5,3%, większość wskaźników ubóstwa uległa pogorszeniu. Według GUS w zeszłym roku poniżej minimum socjalnego żyło prawie 60% Polaków. W 2003 roku było to 59%, w 2002 58%, w 2001 57%, w 1996 47%, a w 1989 wskaźnik ten wynosił tylko 15%.""""

www.bankier.pl/wiadomosc/Polski-Indeks-Nedzy-najwyzszy-od-pieciu-lat-2331472.html
"""2011-05-02
Polski Indeks Nędzy najwyższy od pięciu lat
Mimo względnie wysokiej dynamiki PKB i rosnących obrotów sieci handlowych realna sytuacja ekonomiczna Polaków ulega systematycznemu pogorszeniu. Na wiosnę polski Indeks Nędzy osiągnął najwyższą wartość od 2006 roku, przecząc oficjalnie głoszonej propagandzie sukcesu."""


o take Polske walczyłem. Bolesław
Obserwuj wątek
    • Gość: PP PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospodarc... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.11, 10:56
      BRAWO Gospodarka trzyma się mocno.
      • Gość: gozno Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda IP: *.play-internet.pl 31.05.11, 11:07
        Idac tym tokiem rozumowania proponuje jeszcze dodrukowac PLN, inflacja wzrosnie, a PKB jeszcze bardziej podskoczy..
        Stado baranow.
        • miguell Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda 31.05.11, 11:43
          Żebyś jeszcze wiedział jak liczony jest PKB
          Znafco
          • xym Poniżej 7% to jest de facto upadek 31.05.11, 12:15
            Przecież zadłużenie jednocześnie galopująco rośnie. Społeczeństwo się starzeje, kultura ciężkiej pracy zanika a rodzi się społeczeństwo cygańskie (Pane Daj).
            W ten sposób te 4,4% to raczej obraz upadku Rzeczypospolitej.

            Nowa Prawica zmotywuje ludzi do pracy a Polska na tym zyska i w sumie zyskamy wszyscy. Prawdziwy patriotyzm, to Nowa Prawica. Partia konserwatywna ale także liberalna.
            • Gość: cromio Gadasz dużo a zółtych tabletek znowu zapomniałeś ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.11, 13:50
            • nannek Zobaczcie jak się prosto lud ogłupia 31.05.11, 17:56
              Zobaczcie takie przykładowe propagandowe info i co z niego wynika i co tak naprawdę oznacza?
              (Zgoła co innego co niby chcieli aby lud myślał)

              Ze niby?
              ""Odkładamy coraz więcej ...
              Przeciętny Polak w ubiegłym roku oszczędzał 201,38 zł miesięcznie czyli jedną szóstą dochodów""
              wyborcza.biz/biznes/1,100969,9668575,_Puls_Biznesu___Odkladamy_coraz_wiecej_na_czarna_godzine.html
              ŁAŁ czyli co panowie wszystko super prawda panie lie-ming i miguel
              Ale ale co te dane oznaczają poza dezinformacją i propagandą?
              -->1/6 wynagrodzenia to 200zł? wiec większość zarabia 1200zł?

              Mniejsza z tym zobaczmy jaka jest prawda.
              --> 75% w tym kraju nie zaoszczędziła ani złotówki (ZABRAKŁO IM 500-1500ZŁ), 9% jakieś grosze
              A więc oznacza to tylko jedno.
              Rozwarstwienie w Polsce które dodatkowo jest jednym z największych na świecie wzrosło.
              10% oszczędziło więcej a wy jak zwykle zbiednieliście.

              Ale jak to ładnie brzmi PRAWDA
              CYTAT
              ""Odkładamy coraz więcej ...
              Przeciętny Polak w ubiegłym roku oszczędzał 201,38 zł miesięcznie czyli jedną szóstą dochodów""


              I tak własnie ogłupiani jesteście bez przerwy a lemingi czy i inne miguelle dostają $ za wypisywanie idiotyzmów po forach.
              biznes.onet.pl/na-ublizaniu-w-sieci-mozna-zarobic,18562,4399633,1,prasa-detal




              W tym kraju inflacja realna (KOSZTY UTRZYMANIA) wynosi 5x tyle ile co wzrost dochodów WIĘKSZOŚCI, tak więc piasanie o jakim kolwiek rozwoju to zwykła manipulacja bo u 75% jest degradacja.


              wyborcza.biz/biznes/1,100969,9175737,_Rz___Polacy_bez_oszczednosci.html
              Dwie trzecie Polaków nie odłożyło w ubiegłym roku ani złotówki...
              9 proc. Polaków zaoszczędziło poniżej tysiąca złotych.....
              Odsetek oszczędzających Polaków nie jest duży, jednak zachowuje stały poziom 29 proc. - zauważa gazeta


              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80353,4968341.html
              CBOS: Aż 77 proc. polskich rodzin nie ma oszczędności




              • nannek Re: Zobaczcie jak się prosto lud ogłupia 31.05.11, 18:02
                info z przed paru dni dokładnie w tym samym
                propagandowo-dezinformacyjnym stylu...
                • Gość: Pepepe Czyli Niemcy zostawiaja nas w tyle IP: *.pools.arcor-ip.net 31.05.11, 18:26
                  Czyli Niemcy zostawiaja nas w tyle..., rzeczywiscie optypistyczna wiadomosc....
                  Kto tu kogo goni???
                  To w ktorym roku Polska dogoni zachod, skoro Niemiecki PKB na mieszkanca to 4 razy polski.
                  W 3415???
          • Gość: waldY Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda IP: 78.149.126.* 31.05.11, 13:09
            miguell napisał:

            > Żebyś jeszcze wiedział jak liczony jest PKB
            > Znafco

            Kazdy PiSowiec ci powie, ze PKB sie nie liczy, tylko patrzy kto jest u wladzy, jak u wladzy jest Kaczynski, to PKB chocby bylo na minusie bedzie najlepsze na swiecie, a jak ktos inny i nie daj boze Tusk, to chocby roslo w tempie 500% rocznie, to i tak bedzie to gowno warta propaganda.
            PiSy juz tak maja i z glupoty ich nie wyleczysz. ;)
        • robert6_666666 Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda 31.05.11, 17:24
          sprawdz najpierw jakiejs ksiazce do ekonomii (powinno byc w miare na pierwszych stronach) co to jest PKB i jak sie je oblicza a dopiero potem wypowiadaj sie na forum. Bank Narodowy Bialorusi glownie zajmuje sie dodrukowywaniem rubli a PKB im jakos nie wzrasta...
    • Gość: Jakub PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospodarc... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.11, 10:58
      Autor zapomniał wspomnieć, jakie jest źródło cytowanych danych - głowa, palec, jakaś instytucja?

    • larsek Pozytywne informacje 31.05.11, 11:06
      jako urodzony optymista ciesze sie. Pesymisci oczywiscie zaraz sie zglosza (wspolczuje im)....
      • Gość: vvvvv Re: Pozytywne informacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.11, 11:47
        Dokładnie-jest to powód do radości. Powoli ale jednak gonimy kraje zachodnie.
        • Gość: fwd Re: Pozytywne informacje IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 31.05.11, 12:34
          widac zes w doopie byl i goowno widziales jesli myslisz ze samym PKB bedziesz zachod gonil
          potrzeba pokolen zeby mentalnosc polakow - katoli sie zmienila
      • Gość: Wiesław Re: Pozytywne informacje IP: *.centertel.pl 31.05.11, 14:11
        larsek napisał:

        > jako urodzony optymista ciesze sie. Pesymisci oczywiscie zaraz sie zglosza (wsp
        > olczuje im)....

        a potem ludzie się dziwią, że optymizm bywa kojarzony z głupotą. Lepiej przysłuzyłbys się optymizmowi jakbyś sie nie odzywał
    • miguell Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda 31.05.11, 11:06
      nannek napisał:
      > W 1980r poniżej minimum socjalnego żyło w Polce marginalne 5%

      Chyba tylko syn SBka może takie głupoty pisać, który nigdy nie musiał w kolejkach do pustych sklepów wystawać.
      • nannek Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda 31.05.11, 11:27
        miguell napisał:

        > nannek napisał:
        > > W 1980r poniżej minimum socjalnego żyło w Polce marginalne 5%
        >
        > Chyba tylko syn SBka może takie głupoty pisać, który nigdy nie musiał w kolejka
        > ch do pustych sklepów wystawać.

        Tak tak miguell trolu forumowy, co FAKTY się nie podobają czy jak?

        ile bierzesz od posta? Pamiętaj ze dopiero od 150znaków dostaniesz swe wymarzone 2zł.

        biznes.onet.pl/na-ublizaniu-w-sieci-mozna-zarobic,18562,4399633,1,prasa-detal
        • miguell Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda 31.05.11, 11:41
          Fakty są takie, że sieci sklepów spozywczych, AGD, ... notują wzrosty przychodów rzędu kilkunastu, kilkudziesięciu procent rocznie.

          Wynika to z silnego wzrostu konsumpcji w ostatnich latach co zostało przytoczone w tekście.

          Podsumowując to Tobie wyniki godpodarki nie przystają do tezy.
          • Gość: gonzo Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda IP: *.play-internet.pl 31.05.11, 11:46
            glupi jestes jak but.
            doucz sie troche!
            www.bankier.pl/wiadomosc/GUS-PKB-wzrosl-o-4-4-r-r-w-I-kwartale-2349482.html
        • rk111 Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda 31.05.11, 12:15
          Faktem jest to że nawet kawałek martadeli ( kiełbasopodobny wyrób) to był ogromny rarytas za czasów PRLu a dostać go to była droga przez mękę bo trzeba było ustawić się w kolejce o 2-3 rano by być w pierwszej dziesiątce szczęśliwców którzy mogą coś kupić w mięsnym. W innych sklepach było to samo, kawa, czekoladopodobne coś to były towary luksusowe. Paczcie jak te czasy się zmieniły idziesz do marketu i pełne półki . Moja mama widząc pierwszy raz taki market stała kilkanaście minut na środku i płakała z radości że doczekała takich czasów jakie mamy dzisiaj. Niestety UBecy i lewackie śmieci tęsknią za czasami kiedy cały kraj był ich własnością a resztę Polaków traktowano jak bydło.
      • Gość: Kagan Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda IP: *.dsl.telepac.pt 31.05.11, 12:06
        Puste sklepy to wywalczyla w PRLu "Solidarnosc" swymi nieustajacymi strajkami...
        • rk111 Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda 31.05.11, 12:17
          Puste sklepy i drożyzna były powodem strajków w 1980, kartki na cukier były już w latach 70tych .
          • tornson Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda 31.05.11, 12:33
            rk111 napisał:

            > Puste sklepy i drożyzna były powodem strajków w 1980, kartki na cukier były już
            > w latach 70tych .
            A mimo tych kartek poziom spożycia cukru większy niż dziś. Spadaj dziecię neostrady bo nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz.
          • Gość: Kagan Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda IP: *.dsl.telepac.pt 31.05.11, 14:03
            Naprawde puste sklepy pojaiwly sie dopiero jako skutek tych strajkow. Cukru zas bralowalo tylko dla tego, ze byl on smiesznie tani.
            • darr.darek Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda 31.05.11, 18:16
              Gość portalu: Kagan napisał(a):
              > Naprawde puste sklepy pojaiwly sie dopiero jako skutek tych strajkow.
              > Cukru zas bralowalo tylko dla tego, ze byl on smiesznie tani.

              Pleciesz, kagan, jak zwykle.
              Cukier i niemal cała reszta art.spożywczych (i tym bardziej, przemysłowych) była sporo droższa. Przy średniej płacy 3500zł w 1976 cukier kosztował 12 zł/kg a władza socjalistyczna łaskawie zniżyła cenę do 10.60 zł/kg i wprowadziła kartki 1kg na miesiąc. Chodziło o to, aby ludziska nie przerabiali masowo cukru na bimber, bo 0.5l wódki luksusowej kosztowało 102 zł, a karbidówa Vistula ok. 50zł.


              • Gość: kagan Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda IP: *.dsl.telepac.pt 31.05.11, 21:20
                Zarcie w PRlu bylo zdecydowanie tansze, a jeszcze tansza byla energia (elektryczna i gaz) oraz czynsze.
              • Gość: PEWex Bajki o tanim żarle IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.11, 21:30
                Inne przykłady dla tych, co nie chcą pamiętać:
                1 Szynka za Gierka (o ile w ogóle była) kosztowała 90 zł / 1 kg.
                2 Pomarańcze (jeśli się je trafiło przed świętami) kosztowały 40 zł / 1 kg.

                Nie ma co, ludziska by się ucieszyły jak ch....., gdyby przy dzisiejszych płacach taka "taniocha" zapanowała.
                • Gość: KAGAN Re: Bajki o tanim żarle IP: *.dsl.telepac.pt 31.05.11, 21:38
                  Tyle, ze to byla prawdziwa, delikatesowa szynka i pomarancze z kibucow, jakich dzis juz nie ma na rynku...
                  • Gość: PEWex G... sie znasz IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.11, 21:46
                    "Tyle, ze to byla prawdziwa, delikatesowa szynka i pomarancze z kibucow, jakich dzis juz nie ma na rynku..."

                    Na jakim ty świecie się wtedy szlajałeś starcze?
                    Gdzieś tak od 1974 "szynka" to była najczęściej ohydna mielonka z potężną domieszką różnych paprochów.
                    Z jakich znów kibuców? Po '67? Chory jesteś, czy co?
                • nannek Re: Bajki o tanim żarle 31.05.11, 21:47
                  Gość portalu: PEWex napisał(a):

                  > Inne przykłady dla tych, co nie chcą pamiętać:
                  > 1 Szynka za Gierka (o ile w ogóle była) kosztowała 90 zł / 1 kg.
                  > 2 Pomarańcze (jeśli się je trafiło przed świętami) kosztowały 40 zł / 1 kg.
                  >
                  > Nie ma co, ludziska by się ucieszyły jak ch....., gdyby przy dzisiejszych płaca
                  > ch taka "taniocha" zapanowała.

                  Tyle ze wtedy zarabiali 3,5tys netto dziś 1500netto.

                  A taka szynka jaka była w PRL bez wody świństw i chemikali dziś kosztuje tyle samo.
                  Tak zwana biologiczna he he cena 100zł.

                  Poza tym jedzenie to tylko 20-25% najwięcej zjada utrzymanie mieszkania, które obecnie w Polsce jest prawie najdroższe na świecie i rośnie lawinowo. juz ponad 1000zł.

                  Dodaj groszowe przedszkola, żłobki transport i miliony innych.
                  Dziś przedszkole to 600zl to sporo powyżej minimalnej 1020zł a za co żyć?

                  Tego nawet niem jak porównywać w PRL stadatd to 3 dzieci plus często nie pracująca matka.
                  plus wakacje co roku prawdziwe 2 tyg + kolonie zimowiska dla dzieci
                  I setki innych dodawanych...
                  O dostępie do opieki medycznej ,edukacji czy kulturze litościwie nie wspomnę, obecnie tragedia.

                  Dziś na utrzyma ich trzeba było by zarobić minimum 8tys netto a tyle zarabia 3%
                  • nannek Re: Bajki o tanim żarle 31.05.11, 21:48
                    ::Dziś przedszkole to 600zl to sporo powyżej minimalnej 1020zł a za co żyć? :::

                    Oczywiście połowy minimalnej
                    • Gość: PEWex Kłamczuszek z chłopczyka IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.11, 22:30
                      "Tyle ze wtedy zarabiali 3,5tys netto dziś 1500netto."
                      Najpierw sprawdź ile się zarabia a potem pisz!

                      "A taka szynka jaka była w PRL bez wody świństw i chemikali dziś kosztuje tyle samo.
                      Tak zwana biologiczna he he cena 100zł."
                      Ty chory jesteś. Podaj natychmiast adres tego sklepu, który sprzedaje szynkę za 100 PLN i wciąż ma klientów. Znakomita szynka tradycyjna bez konserwantów z katowickich zakładów Paruzel albo tzw. połeć polska - kosztują nieco ponad 30 PLN za kologram. Świetny schab pieczony - poniżej 30 PLN. 100 PLN to chyba nawet paczkowana szynka hiszpańska w delikatesach Alma nie kosztuje.
                      Szynka w PRL może miała mniej chemii, za to mnóstwo paprochów przeróżnych. Im bliżej końca Gierka - tym więcej ohydną mielonkę przypominała.

                      "Poza tym jedzenie to tylko 20-25%"
                      A za "taniego" peerelu na żarcie szło śmiało ponad 50%!

                      "najwięcej zjada utrzymanie mieszkania, które obecnie w Polsce jest prawie najdroższe na świecie i rośnie lawinowo. juz ponad 1000zł."
                      Ta, jeździłeś po całym świecie?! Wyobraź sobie, że z własnych pieniędzy utrzymuję moje 62-metrowe w Katowicach za zdecydowanie mniej.

                      "Dziś przedszkole to 600zl to sporo powyżej minimalnej 1020zł a za co żyć?"
                      No, jeśli dla ciebie 600>1020, to radzę wrócić do wczesnej podstawówki.
                      Pewnie to ci wszyscy, których "nie stać", w takich nerwach rezerwują miejsca w przedszkolach.,

                      "O dostępie do opieki medycznej ,edukacji czy kulturze litościwie nie wspomnę"
                      Masz jakiś problem z tym dostępem? Współczuję.




                      Ale jak ci się bardzo nudzi, to dalej stosuj to swoje wielce wiarygodne "kopiuj (z Wiki) i wklej". Głupota sama przez się nie jest karana.
                      • nannek Re: Kłamczuszek z chłopczyka 31.05.11, 23:03
                        > Ty chory jesteś. Podaj natychmiast adres tego sklepu, który sprzedaje szynkę za
                        > 100 PLN i wciąż ma klientów.
                        Tak NA SZYBKO 72ZŁ
                        www.ceneo.pl/12238657
                        A niech to i będzie 50zł co zupełnie nie zmienia stanu rzeczy.

                        Reszty nawet mi się komentować NIE CHCE bo to bzdury.
                        Ty uważasz ze twe z palca wyssane bzdury za prawdę objawioną tak? wobec moich danych popartych badaniami?
                        To tylko twoja prawda zupełnie nie istotna....

                        • nannek Re: Kłamczuszek z chłopczyka 31.05.11, 23:20
                          Porównaj tez DZIŚ PRODUKT LUKSUSOWY I NIEDOSTĘPNY owoce warzywa.
                          Czy pospolity chleb, kaszę, mleko, ser-prawdziwy itd.

                          Z zarobkami większość obecnie 1500zł możesz kupić 3x mniej, mleko to 20x mniej.
                          A na to żadnych kartek nie było i dostępne były w każdym warzywniaku prywatnym.

                          • Gość: PEWex A nochal się "badaczowi" wydłuża i wydłuża IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.11, 23:56
                            Zatem w jednej jedynej porównywarce znajdujesz 1 (słownie: JEDNĄ) ofertę szynki super-hiper bio (nawet bez zdjęcia), która wcześniej miała kosztować stówę, ale tak naprawdę kosztuje 71,60.
                            Tak więc wygąda ta twoja "prawda". Dosłownie na każdym kroku.

                            "wobec moich danych popartych badaniami?"
                            Cóż to, kącik humoru?

                            "PRODUKT LUKSUSOWY I NIEDOSTĘPNY owoce warzywa. Czy pospolity chleb, kaszę, mleko, ser-prawdziwy itd."
                            Naprawdę, niedostępny. Poznikały ci owoce i warzywa. Zmuszony jesteś tę drogą szynke wcinać? O jak mi żal chłoptasia. I chleb z kaszą też źli ludzie odebrali. Straszne, doprawdy.

                            "Z zarobkami większość obecnie 1500zł"
                            Skoro bierzesz dzisiejszą płacę w okolicach minimum - to racz ją porównać też do płacy minimum, "badaczu".
                            • Gość: slat Re: A nochal się "badaczowi" wydłuża i wydłuża IP: *.nds.ruhr-uni-bochum.de 01.06.11, 07:38
                              Gość portalu: PEWex napisał(a):

                              Czy ty jestes PEWEX normalny? czego tak przekręcasz i kłamiesz.

                              > Zatem w jednej jedynej porównywarce znajdujesz 1 (słownie: JEDNĄ) ofertę szynki
                              > super-hiper bio (nawet bez zdjęcia), która wcześniej miała kosztować stówę, al
                              > e tak naprawdę kosztuje 71,60.
                              > Tak więc wygąda ta twoja "prawda". Dosłownie na każdym kroku.

                              On ci napisał wyraznie ze niech to bedzie i 50zł


                              > "wobec moich danych popartych badaniami?"
                              > Cóż to, kącik humoru?

                              Koncik humoru to są wszystkie twe kłamliwe wpisy a wszelakie dane poteierdzaja biebe 70% społeczenstwa w Polsce.
                              W polcde masz jedno z najwiekzych rozwarstwien a 70% nie otrzymuje sredniej.
                              77% nie odłozyło ani złotówki.

                              > "PRODUKT LUKSUSOWY I NIEDOSTĘPNY owoce warzywa. Czy pospolity chleb, kaszę, mle
                              > ko, ser-prawdziwy itd."
                              > Naprawdę, niedostępny. Poznikały ci owoce i warzywa. Zmuszony jesteś tę drogą s
                              > zynke wcinać? O jak mi żal chłoptasia. I chleb z kaszą też źli ludzie odebrali.
                              > Straszne, doprawdy.

                              Nidostęppny gdyz b.drogi czy to az tak trundno się domyslic?
                              Owoce warzywa obecnie sa obednie babrdz barzo drogie a spodzycie ich drastycznie spada.

                              > "Z zarobkami większość obecnie 1500zł"
                              > Skoro bierzesz dzisiejszą płacę w okolicach minimum - to racz ją porównać też d
                              > o płacy minimum, "badaczu".


                              Widzisz jak ty manipulujesz 1500 etto to jest 50% wiecej od minimalnej 1020zł

                              Tym samym udowdniasz ze wszystko co napisałes teraz i wczesnie to nic wiecej jak kłamstwa ,bzdury i odwacanie kota ogonem od prawdy

                              Kto ci zlecił tę dezinformacje....
        • Gość: le Ming Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda IP: 178.73.49.* 31.05.11, 12:28
          > Puste sklepy to wywalczyla w PRLu "Solidarnosc"

          Naturalnie. I pewnie przez tę okropną "S" już w 1976 trzeba było wprowadzić kartki na cukier. Następny dzieciak? Czy dureń?
          • tornson Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda 31.05.11, 14:30
            Gość portalu: le Ming napisał(a):

            > Naturalnie. I pewnie przez tę okropną "S" już w 1976 trzeba było wprowadzić kar
            > tki na cukier. Następny dzieciak? Czy dureń?
            Kartki na cukier trzeba było wprowadzić bo jego spożycie na łebka w Polsce było w tamtych czasach prawie największe w świecie (większe niż we współczesnej Polsce).
          • Gość: Kagan Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda IP: *.dsl.telepac.pt 31.05.11, 17:34
            Gdyby dzis otworzyc sklep z cukrem, gdzie cena bylaby o polowe nizsza od rynkowej, to przed nim tez by staly dlugie kolejki...
        • Gość: p Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.05.11, 13:43
          A ile żarcia było na wsi, szedłeś do chłopa i było wszystko. A jak ktoś miał ziemię to sobie sam chodował, u mnie było w bród kiełbasy z królika itd.

          W PRL nie można było nażekać jeśli chodzi o żywność. Nawet pomimo kartek.
          • Gość: Pollena Widać, żeś, chłopaczku z podstawówki, jeszcze IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.11, 15:27
            podstaw ORTOGRAFii nie opanował - a już byś się wymądrzał na temat dobrobytu w PRL-u.

            Zatem miałeś ziemię (!) i sam sobie CHodowałeś... króliki. Następnie przerabiałeś te króle na kiełbasę. Gratuluję.
            Nie można naŻekać. Samą prawdę piszesz - o sobie.

            • Gość: Kagan Re: Widać, żeś, chłopaczku z podstawówki, jeszcze IP: *.dsl.telepac.pt 31.05.11, 17:36
              Co ma tu do rzeczy ortografia? Przeciez dawniej sie pisalo 'ortografja', czyli bardziej fonetycznie.
              • Gość: PEWex Szkodnika Kagana recepta na naprawę szkolnictwa: IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.11, 21:11
                LEKCEWAŻYĆ REGUŁY PISOWNI. A potem sobie będzie posyłał posty jak ten z 31.05.11, godz. 17:44:
                "Poprzez obnizenie jakosci studiow wyzszych [...] doprowadzono w Polsce do sytuacji, w ktorej dyplom polskiej wyzszej uczelni jest dzis nic nie wartym swistkiem papieru."
                Swoją drogą, tyle autokrytycyzmu, no, no...
                • Gość: Kagan Szkodnika Kagana recepta na naprawę szkolnictwa IP: *.dsl.telepac.pt 31.05.11, 21:18
                  Pisownia jest sprawa wysoce umowna.
                  A ja i tak mam wiecej dyplomow "zagramanicznych" niz polskich! ;-)
                  • Gość: PEWex Diplomas IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.11, 21:41
                    Z agentury Impexmetal czy z jakiejś innej?
                    Równie "umownie" wypisane te dyplomy?
      • robert6_666666 Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda 31.05.11, 17:30
        wiesz on poniekad ma racje... wtedy minimum socjalnym byla wodka i kawalek salcesonu wiec byc moze faktycznie tylko 5% zylo ponizej minimum socjalnego :-) :-) :-)
        Ale jakby do tego minimum dorzucic papier toaletowy na przyklad no to juz wskaznik zyjacych ponizej minimum socjalnego moglby gwaltownie wzrosnac...
        • Gość: Kagan Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda IP: *.dsl.telepac.pt 31.05.11, 17:37
          Gdyby dzis powstaly sklepy oferujace tenze papier za pol ceny rynkowej, to przed nimi tez by zawsze byly kolejki!
          • robert6_666666 Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda 01.06.11, 12:08
            ale towar tez by byl a wtedy byly wylacznie kolejki :-)
    • Gość: gtw Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda IP: *.net 31.05.11, 11:10
      podaj swój adres, wyślę ci parę kilo makaronu i środki czystości osobistej
      • paulhandyman Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda 31.05.11, 17:46
        Gość portalu: gtw napisał(a):

        > podaj swój adres, wyślę ci parę kilo makaronu i środki czystości osobistej

        hehe !!! 10/10 PIEKNY TEKST !!!
    • tomek.54321 Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda 31.05.11, 11:28
      Zgadzam sie ze u nas wraz z wzrostem PKB nie idzie bogacenie sie spoleczenstwa...
      • Gość: www Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda IP: 222.128.41.* 31.05.11, 11:48
        To oczywiste, ze sprzatacz mniej zyska na wzroscie PKB niz wlasciciel firmy....


        Ale wez pod uwage, ze przez kilka ostatnich lat wzrosla pensja minimalna z 800 do 1400 zl.

        Mediana tez wzrosla sporo, wiec biedni nie moga narzekac, choc dalej maja gorzej niz w UE...
        • sarthran8 Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda 31.05.11, 11:52
          A o ile spadla jej sila nabywcza?
        • tornson Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda 31.05.11, 12:35
          Gość portalu: www napisał(a):

          > To oczywiste, ze sprzatacz mniej zyska na wzroscie PKB niz wlasciciel firmy....
          >
          >
          > Ale wez pod uwage, ze przez kilka ostatnich lat wzrosla pensja minimalna z 800
          > do 1400 zl.
          A koszty życia ponad 2 krotnie. Taniejące komputery i samochody tyle obchodzą, człowieka który niema na utrzymanie rodziny i opłacenie rachunków, co taniejące lokomotywy za Gomułki. A ceny energii, wody, czynszu, mieszkań, żywności rosną w lawinowym tempie.
        • tomek.54321 Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda 31.05.11, 14:04
          Czemu przedstawiasz tylko jedna strone medalu? odnies te wzrosty (mediany i placy minimalnej) do wzrostu kosztow utrzymania to wtedy porozmawiamy ;)
    • Gość: arek BRAWO TUSK brawo Rostkowski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.11, 11:37

      tak trzymać Panowie !
    • Gość: MWzWM A jak rośnie zadłużenie? IP: *.adsl.inetia.pl 31.05.11, 11:42
      Szacher-macher nowego szefa GUSła są mało istotne
      • Gość: arkadiusz pomaga zagranica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.11, 11:45
        W dużej mierze pomagają nam pieniądze z zagranicy: te przesyłane przez emigrantów, dotacje unijne przeznaczane na różne projekty na przykład przez samorządy terytorialne a także dotacje rolnicze bo wiadomo, że spora część rolników nie inwestycje tych pieniędzy w rolnictwo ale jednak konsumuje je w kraju.
        • robert6_666666 Re: pomaga zagranica 31.05.11, 17:34
          no i bardzo dobrze to byl wlasnie jeden z powodow akcesji do UE
      • robert6_666666 Re: A jak rośnie zadłużenie? 31.05.11, 17:33
        rosnie znacznie mniej niz jakby przy wladzy byl PiS. Przypomnijmy PiS proponowal
        a) walczyc z kryzysem przez zwiekszanie wydatkow budzetowych
        b) wyrzucenie milionow na zakup szczepionek przeciwko ptasiej grypie
        c) teraz proponuje wyplacanie dodatkow "drozyznianych"

        Jak myslisz (no to duze slowo w twoim przypadku) jak wplyneloby to na poziom zadluzenia?
        • Gość: Pako Re: A jak rośnie zadłużenie? IP: *.internetia.net.pl 31.05.11, 17:59
          Masz dane na potwierdzenie swojej opinii?Sorry, ale PO rządzi już cztery lata i gadki o tym, co by było gdyby rządził pis robią wrażenie już tylko na garstce najbardziej otępiałych fanatyków tusku. Fakt jest taki,że rządzi PO. Wzrost gospodarczy dzięki kolejnym miliardom zaciągniętych kredytów i oskubaniu przyszłych emerytów nie jest żadnym sukcesem, a zwiastunem tragedii
          • robert6_666666 Re: A jak rośnie zadłużenie? 01.06.11, 12:14
            jakie dane? przeciez ja tylko cytuje slowa Kaczynskiego. Wszystkie 3 punkty z jego przemowien. A co do tych szczpionek to sw pamieci rzecznik praw obywatelskich nawet pozwal rzad ze ich nie zakupiono i to juz po tym kiedy bylo wiadomo ze bylo to jedno wielkie oszustwo koncernow farmaceutycznych i wiele krajow wywalilo miliony w bloto...
            Ty nawet nie wiesz jakie wielkie szczescie mielismy ze PiS jak juz musial rzadzic to rzadzil akurat w okresie najwiekszego wzrostu na swiecie a takze u nas po akcesji do UE. I jeszcze mielismy to szczescie ze glownie zajmowal sie zakladaniem podsluchow u swoich ministrow i wicepremierow a nie gospodarka. Przerazenie bierze co by moglo byc gdyby rzadzil teraz w czasie kryzysu finansowego. W kazdym nieszczesciu jest jednak troche szczescia
    • ulanzalasem PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospodarc... 31.05.11, 11:45
      Niech sobie rząd wsadzi swoje wskaźniki jak PKB bo ludziom niestety one nie przekładają się na lepsze / normalne życie.
      • Gość: le Ming Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda IP: 178.73.49.* 31.05.11, 12:29
        Mów za siebie. I wyjdź czasem zza komputera - popatrz na te chałupy, na te samochody, na te sklepy... W Polsce naprawdę żyje się nieźle. Ale nie obibokom.
      • Gość: p Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.05.11, 13:48
        Dokładnie, kogo jeszcze obchodzą te bzdury. 925 mld długu i wszystko już się tak wali, że nie ma o czym tu dyskutować.

        Ludzie muszą ruszyć i zmienić całkowicie ten korpucjogenny system. Inaczej nas zajadą.
    • ropuch1pincet PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospodarc... 31.05.11, 11:46
      Taaa,welcome to Bulanda propaganda.Meksyk Europy,jedna wielka montownia.
      Tylko jak ten pkb sie przeklada na dostatek Polakow?
      Kasta bogaczy,kasta politykow a reszta motlochu oglupiana bzdurami z tv.
    • Gość: As W dvpe sobie wsadźcie ten pseudo wskaźnik. IP: *.play-internet.pl 31.05.11, 11:50
      W tak zwanym cywilizowanym świecie juz od dawna wiadomo,ze wzrost pkb ma się nijak do realnego wzrostu zamożności i poziomu życia mieszkańców. Tę propagandę możecie sobie dać tam, gdzie podałem w tytule. Żeby człowiek z dwoma fakultetami nie miał szans na znalezienie pracy za więcej niż 1700 złotych?To jest Polska właśnie. PO chce,żeby kolejne wybory były plebiscytem za lub przeciw PIS. W ten sposób liczą,że nakręcą młodych ludzi znowu przeciwko "oszołomom". Ok niech będzie plebiscyt, tylko tym razem głosuję przeciw PO. Pozdrawiam licznik wzrostu długu.
      • Gość: le Ming Re: W dvpe sobie wsadźcie ten pseudo wskaźnik. IP: 178.73.49.* 31.05.11, 12:31
        Pieporzysz od rzeczy dwa razy.
        Po pierwsze, dlaczego dwa dowolne fakultety (nie piszesz, jakie masz) mają gwarantować pracę? Może trzeba MYŚLEĆ, co się studiuje? I robić coś więcej niż g... warty licencjacik? Po drugie, wzrost PKB się nie przekłada na jakość życia? Za to pewnie wzrost długu od razu odczułeś i pluszowy miś wyjadł ci jedzenie z lodówki, tak? Nie bredź, proszę.
        • Gość: As Re: W dvpe sobie wsadźcie ten pseudo wskaźnik. IP: *.play-internet.pl 31.05.11, 14:09
          Jesteś niepełnosprawny umysłowo, bo najpierw sam zauważasz,że nie wiesz jakie mam wykształcenie, a potem wysnuwasz idiotyczną opinię bazując na własnej niewiedzy.
          Po pierwsze: nie licencjacik, a magister na Uniwersytecie Wrocławskim (dzienne studia) plus drugi fakultet zaoczne też uniwersytet, też magister.
          Po drugie: naucz się czytania ze zrozumieniem-nigdzie nie napisałem,że ktoś ma mi gwarantować pracę i tego nie oczekuję. Oczekuję natomiast,że jeżeli jest stanowisko pracy to po przyjęciu do niej otrzymam godną zapłatę. Jeżeli tego nie pojmujesz to jesteś typowym niewolnikiem, ale to już wyłącznie twój problem.
          Po trzecie: jeżeli nie rozumiesz,że państwo kształtuje system nauczania i to rolą państwa jest tak kreować kierunki na studiach,żeby ludzie mieli po nich pracę to znaczy,ze twoja wiedza na temat tego, jak to wygląda w cywilizowanych krajach jest zerowa. Dla twojej informacji:w kraju, gdzie nie rządzi PO i gdzie szukając np. pracy w administracji nie musisz być z rodziny rządzących, czyli w Danii, rząd analizuje przewidywane zapotrzebowanie na rynku pracy na dane kierunki za 5 lat i na tej podstawie tworzy ilośc miejsc na danych kierunkach, na uczelniach państwowych. Jeżeli analiza wskazuje, że za 5 lat potrzeba będzie w kraju około 5000 nowych prawników, to tworzy się 5000 miejsc na uczelniach. W Polsce nic się nie analizuje i dlatego dziesiątki tysięcy młodych ludzi sa bez pracy, a nie dlatego,że wybrali złe kierunki. Oczywiście niewolnik systemu nie zrozumie,że w normalnym kraju państwo ma jakieś powinności.
          Po czwarte:
          jeżeli nie odczuwasz wzrostu długu, to znaczy,że masz zerowe pojęcie o ekonomii i w ogóle dyskusja z tobą jest pozbawiona sensu. Polecam przynajmniej podstawowy kurs z ekonomii (może technikum ekonomiczne?) a potem udzielanie się na forum. Porozmawiaj z ludźmi, dla których pieniądz to nie tylko wypłata, z ludźmi którzy inwestują i z ludźmi, którzy mają swoją działalność, na temat relacji wzrostu długu do ich pieniędzy.
          • Gość: jaro Re: W dvpe sobie wsadźcie ten pseudo wskaźnik. IP: *.lontex.pl 31.05.11, 14:29
            Jakieś kiepskie te magisterki, że nie umiesz znaleźć pracy.

            "Oczekuję natomiast,że jeżeli jest sta
            > nowisko pracy to po przyjęciu do niej otrzymam godną zapłatę." - otrzymasz taką płacę jaką sobie wynegocjujesz. Bo chyba nie przyjmujesz pracy nie wiedząc jaką będziesz otrzymywał płacę?

            jeżeli nie rozumiesz,że państwo kształtuje system nauczania i to ro
            > lą państwa jest tak kreować kierunki na studiach,żeby ludzie mieli po nich pra
            > cę to znaczy,ze twoja wiedza na temat tego, jak to wygląda w cywilizowanych kra
            > jach jest zerowa.
            Otóż tworzenie nowych kierunków odbywa się trochę inaczej. To uczelnie składają wniosek do ministerstwa o otwarcie nowego kierunku. Ministerstwo się zgadza albo nie. Zwykle się zgadza.

            dlatego dziesiątki tysięcy młodych ludzi sa bez prac
            > y, a nie dlatego,że wybrali złe kierunki. -
            aha czyli jak wybierzesz sobie kierunek dajmy na to filozofia to państwo jest winne temu że na rynku nie ma dla Ciebie pracy? Drogi kolego, to Ty decydujesz o swoim życiu i Ty decydujesz o kierunku studiów na jakie pójdziesz. Jeżeli jesteś tępą strzałą, która dopiero co wypełzła z jakiejś jaskini to nie orientujesz się w ogóle że po jednych kierunkach znajdziesz pracę o po drugich nie. Masz zamiar być bezrobotnym - wybierasz filozofię i marketing, masz zamiar pracować - wybierasz informatykę, medycynę, stomatologię czy jakiś inny kierunek na które jest zapotrzebowanie. Przejrzyj ogłoszenia w prasie, internecie, na słupach ogłoszeń - tam piszą pracodawcy szukający pracowników. Najlepiej tym się kierować wybierając kierunek studiów.
            • Gość: As Re: W dvpe sobie wsadźcie ten pseudo wskaźnik. IP: *.play-internet.pl 31.05.11, 15:11
              1.Ja nie mam problemu ze znalezieniem pracy, ponieważ ostatecznie sam sobie stworzyłem prace-otwierając DG. Pisze o sytuacji w kraju, odrobina empatii i zrozumiesz o czym mówię. Mówię o sytuacji ludzi wykształconych. I jeszcze raz powtarzam-to nie jest kwestia braku możliwości znalezienia pracy, bo praca jest, pytanie jaka i za ile?Jeżeli przy średnim koszcie za metr kwadratowy mieszkania we Wrocławiu w wysokości około 6000 złotych przeciętny absolwent studiów zarabia poniżej 2000 złotych to jest to porażka systemu i wstyd, a nie powód do zachwytu.
              2. To uczelnie składają
              > wniosek do ministerstwa o otwarcie nowego kierunku. Ministerstwo się zgadza al
              > bo nie. Zwykle się zgadza.
              O tym własnie pisze-postawione to jest na głowie w Polsce. Potwierdziłeś tylko moją tezę.
              3. ha czyli jak wybierzesz sobie kierunek dajmy na to filozofia to państwo jest w
              > inne temu że na rynku nie ma dla Ciebie pracy?
              To jest demagogia i sprowadzanie problemu do absurdu. Zrozum,że w 40 milionowym kraju nie mogą być sami lekarze i informatycy. Podałem przykład prawników. Jeżeli według ciebie to jest zawód bez przyszłości to jesteśmy jedynym krajem na świecie, w którym tak jest. A właśnie w Polsce tysiące absolwentów prawa nie ma szans na pracę w zawodzie.
              Piszesz,że człowiek sam sobie wybiera-ok, ale z czego ma wybrać, skoro nowo otwierane kierunki na uczelniach to europeistyka i marketing?Sam ma sobie 19 latek założyć uczelnię?
              A jak nie chce iśc na studia, albo nie czuje się na silach to gdzie ma pójśc do szkoły zawodowej, skoro ten wspaniały kraj zlikwidował 90 procent takich szkół?Też mają sobie młodzi ludzie otwierać w parku szkoły i sami się uczyć z internetu na np. browarnika?(znajomy w Niemczech skończył taką zawodówkę i ma zarobki porównywalne do kadry zarządzającej w Polsce.
              Ja nie oczekuję od państwa,że ma mi wszystko dac, ale jeżeli państwo nie zajmuje się organizacją warunków życia społecznego na poziomie nawet podstawowym, to po co w ogóle takie państwo?
            • szatek100 Re: W dvpe sobie wsadźcie ten pseudo wskaźnik. 31.05.11, 15:29
              Gość portalu: jaro napisał(a):

              > Jakieś kiepskie te magisterki, że nie umiesz znaleźć pracy.
              >
              > "Oczekuję natomiast,że jeżeli jest sta
              > > nowisko pracy to po przyjęciu do niej otrzymam godną zapłatę." - otrzymas
              > z taką płacę jaką sobie wynegocjujesz. Bo chyba nie przyjmujesz pracy nie wiedz
              > ąc jaką będziesz otrzymywał płacę?

              To jest ten rodzaj "wolności", kiedy alternatywą jest śmierć głodowa. Negocjować można w sytuacji, kiedy bezrobocie wynosi 5% (przed kryzysem norma w większości państw zachodnich). Przy 15% zaczyna się dyktatura jednej strony...
              >
              > jeżeli nie rozumiesz,że państwo kształtuje system nauczania i to ro
              > > lą państwa jest tak kreować kierunki na studiach,żeby ludzie mieli po nic
              > h pra
              > > cę to znaczy,ze twoja wiedza na temat tego, jak to wygląda w cywilizowany
              > ch kra
              > > jach jest zerowa.
              > Otóż tworzenie nowych kierunków odbywa się trochę inaczej. To uczelnie składają
              > wniosek do ministerstwa o otwarcie nowego kierunku. Ministerstwo się zgadza al
              > bo nie. Zwykle się zgadza.

              Dodajmy, że w Polsce tego typu system działać będzie dopiero od przyszłego roku akademickiego.
              >
              > dlatego dziesiątki tysięcy młodych ludzi sa bez prac
              > > y, a nie dlatego,że wybrali złe kierunki. -
              > aha czyli jak wybierzesz sobie kierunek dajmy na to filozofia to państwo jest w
              > inne temu że na rynku nie ma dla Ciebie pracy? Drogi kolego, to Ty decydujesz o
              > swoim życiu i Ty decydujesz o kierunku studiów na jakie pójdziesz.

              Nie rozumiem tej biegunki akademickiej. nawet w najbardziej rozwiniętych krajach liczba miejsc pracy dla ludzi z wyższym nie przekracza 20%. W Polsce to zapewne najwyżej klika procent, biorąc pod uwagę nasz poziom technologiczny, rozwój rynków finansowych czy wreszcie kliki blokujące dostęp do dużej części "wolnych" zawodów.

              Jeżeli jest
              > eś tępą strzałą, która dopiero co wypełzła z jakiejś jaskini to nie orientujesz
              > się w ogóle że po jednych kierunkach znajdziesz pracę o po drugich nie.

              Paradne! Zatem po jakich kierunkach będzie praca za 5 lat? A za 10 ?

              Masz z
              > amiar być bezrobotnym - wybierasz filozofię i marketing, masz zamiar pracować -
              > wybierasz informatykę, medycynę, stomatologię czy jakiś inny kierunek na które
              > jest zapotrzebowanie.

              Przecież jeszcze parę lat temu w ogóle nie było zapotrzebowania na lekarzy. Zaczęło się ono dopiero po wejściu do UE, kiedy armia anestezjologów, radiologów i innych poszła na finansowane przez obce rządy kursy językowe a potem dała dyla za granicę, bo nie chciała dalej pracować za śmieszne grosze. Jak niby powyższy delikwent miał to przewidzieć ?

              Przejrzyj ogłoszenia w prasie, internecie, na słupach og
              > łoszeń - tam piszą pracodawcy szukający pracowników. Najlepiej tym się kierować
              > wybierając kierunek studiów.

              Jasne...Najlepiej iść na biotechnologię. Wszak w Stanach i w Zachodniej Europie to obecnie najbardziej kasowa branża, hehe...
            • Gość: Pako Re: W dvpe sobie wsadźcie ten pseudo wskaźnik. IP: *.internetia.net.pl 31.05.11, 17:08
              Tak, super!Niech wszyscy zostaną lekarzami, chirurgami i będa bogaci. Co za absurd. I co ma lista ogłoszeń o pracy do podjęcia decyzji o studiach?Za pięć lat gdy skończę studia połowy tych oferujących dziś pracę firm już nie będzie na rynku. Głosuję na PIS-mam wyższe wykształcenie i mózg.
      • Gość: Pollena Kolejny znaFFca "cywilizo-świata" się odezwał! IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.11, 15:58
        "W tak zwanym cywilizowanym świecie juz od dawna wiadomo,ze wzrost pkb ma się nijak do realnego wzrostu zamożności i poziomu życia mieszkańców."


        Napisz jeszcze, że w ogóle poziom PKB na głowę nijak się ma do poziomu życia, OK?
        Po czym powołaj się na przykład na listę 10 państw o najwyższym PKB na mieszkańca oraz na listę 10 państw o najniższym PKB na mieszkańca. I zechciej udowodnić, że w tych pierwszych jest pełno nędzy, zaś w tych drugich, mimo niskiego PKB, państwo potrafi zatroszczyć się o mieszkańców i ma na to środki. Na pewno ci się uda to udowodnić. Powodzenia.
        • Gość: Pako Re: Kolejny znaFFca "cywilizo-świata" się odezwał IP: *.internetia.net.pl 31.05.11, 17:06
          Chiny mają kilka razy większy wzrost pkb od Niemiec, a gdzie wolałbyś mieszkać-w Niemczech czy na Chińskiej prowincji. Pkb to oszukańczy wskaźnik, którym łatwo manipulować. Na świecie odchodzi się od niego.
          • Gość: Pollena Zdecyduj się, o czym w końcu piszesz: IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.11, 18:02
            - o PKB, czy
            - o tempie wzrostu PKB?

            Odpowiadając zaś na twoje pytanie: gdybym miała swobodę wyboru, czy zostać przeciętnie zamożną Niemką, czy przeciętnie zamożną Chinką Ludową, to wybrałabym bycie Niemką. Albowiem PKB na mieszkańca wciąż jest w Niemczech niemal 5x (pięciokrotnie) wyższy, niż w ChRL. I to licząc metodą parytetu siły nabywczej (gdyby zwyczajnie przeliczyć wartość tego wskaźnika z waluty na walutę po bieżącym kursie wymiany, dysproporcja na niekorzyść Chin byłaby jeszcze większa).
            Obecne wysokie tempo przyrostu PKB w Chinach może oznaczać, że kiedyś Chińczycy dogonią Niemców ze swym PKB na głowę, co prędzej czy później znajdzie odzwierciedlenie w zrównaniu się poziomów życia. Ale to jeszcze nieprędko.

            Na jakiej podstawie twierdzisz, że "na świecie odchodzi się od liczenia PKB"? Kto mianowicie odchodzi?
            Nie ma w naukach ekonomiczno-statystycznych parametru zupełnie niepodatnego na manipulację, toteż PKB również różnym manipulacjom podlega. Ale jak dotąd nie wymyślono lepszego, bardziej sumarycznego wskaźnika.
    • mark6 "Rośnie" to nam deficyt i zadłużenie a nie PKB 31.05.11, 11:52
      Polska to BANKRUT i nic tutaj nie pomogą kombinacje Rostowskiego czy też GUSu.
      Na "polepszenie" humoru:
      www.nytimes.com/2010/03/12/business/global/12pension.htmlpozdrawiam
      • Gość: le Ming Re: "Rośnie" to nam deficyt i zadłużenie a nie PK IP: 178.73.49.* 31.05.11, 12:32
        A ty, mark6, już trzeci rok z rzędu piszesz to samo: "Polska to bankrut". I co? I nic. Pieprzysz od rzeczy.
        • mark6 Dzięki za komplement. 31.05.11, 14:10
          Najwyrazniej wcześniej od wszystkich innych zauważyłem TRAGICZNĄ sytuację polskiej
          gospodarki. Poważnie zaś o wielu innych ludzi zaczyna przebąkiwać o bankructwie kraju i nie pomogą tutaj nic kombinacje Rostowskiego i GUSu.
          pozdrawiam
    • Gość: tt PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospodarc... IP: *.uddi.cable.virginmedia.com 31.05.11, 11:55
      czas postawic kloca
    • Gość: bono Koniec jazdy bez trzymanki IP: *.adsl.inetia.pl 31.05.11, 11:56
      "Kończy się życie na kredyt i iluzoryczny dobrobyt, drożyzna poczyna sobie coraz śmielej. Zaczyna brakować pieniędzy na ledwie rozgrzebane drogi i autostrady, nawet cierpliwość Chińczyków ma swoje granice.

      Unijne euro idą na ratowanie finansów publicznych, kursowe spekulacje i zasypywanie coraz większej dziury sektora finansów publicznych – to już ok.130 mld zł.

      Prezes NBP Marek Belka twierdzi, że nie widzi drożyzny, ale podnosi po raz trzeci w tym roku stopy procentowe, a zrobi to pewnie jeszcze trzy razy. Rząd i jego służby walczą z satyrycznymi portalami i kibolami. Teatr absurdu i poker oszustw rozkwita na naszych oczach. Walą się w gruzy dwa główne fundamenty reform i tzw. transformacji ostatniego 20-lecia w naszym kraju.

      Mamy gigantyczne długi, rozgrabiony i wyprzedany majątek narodowy, deficyty handlowe rzędu 50-80 mld zł rocznie, transfer kapitału zagranicę corocznie co najmniej 50 mld zł, murowane głodowe emerytury z OFE na przyszłość, mizerną armię, znaczne bezrobocie, 3-4-krotnie niższe wynagrodzenia niż w Eurolandzie, ucieczkę młodych i demograficzną katastrofę za kilka, kilkanaście lat.

      Kończy się jazda po bandzie i życie na kredyt, wierzyciele kładą nam na stół coraz większą liczbę weksli do realizacji, spływają nowe faktury do zapłacenia, na które zaczyna brakować pieniędzy. Na razie oscylator pożyczkowy jeszcze działa, „tajfun Vincent” nadmuchuje kolejne bańki, skutecznie zamiatając problemy pod dywan. Finansowe tsunami dopiero przed nami. Jak długo jeszcze ta gra w trzy karty z narodem, rynkami finansowymi, Komisją Europejską będzie tworzyć pozory normalności.

      Zielona wyspa już dawno zamieniła się w ruchome piaski, które zaczynają zasysać swe pierwsze ofiary. Kto i kiedy zacznie budować Arkę Noego, która uratuje nas przed wzbierającymi falami tsunami?"

      Janusz Szewczak
      • janonet4-4 Re: Koniec jazdy bez trzymanki 31.05.11, 12:05
        do końca tego roku polski dług osiągnie 6 bln złotych ,ale polska pożyczyła na długo terminową pożyczę w B.Ś na kwotę 1 bln USD na okres 80 lat!!!!!!
        jan paszek
        tnij.org/d892
        pol-ska-to dziwy kraj,dziwni ludzie,historia tez dziwna,potrzeba tu ładu,porzątku-a nie-BURDELU.
        ORMO+ PORNO = DWA KRZYWE CYCE !!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Pollena Oooo, ktoś tu się magistrem Szewczakiem Januszem IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.11, 15:37
        podpiera. Nadwornym przez wiele lat "ekspertem" wybitnie "obiektywnych" programów redaktor Jaworowicz Elżbiety. Krótkotrwale kandydatem na posła z ramienia KPN-u. Oraz prawą ręką polskojęzycznego (wyłącznie polskojęzycznego) europosła Pęka.
        Pogratulować autorytetów.
    • Gość: Kagan Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda IP: *.dsl.telepac.pt 31.05.11, 12:03
      W PRLu nie bylo bezrobotnych i bezdomnych, a menele i narkomani pojawili sie dopiero z "Solidarnoscia"...
      • rk111 Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda 31.05.11, 12:08
        Nie było bo socjalistyczna władza nie przewidywała takiego czegoś jak bezrobotny a bezdomnych dokwaterowywano do tych co mieli szczęście albo pecha dysponować wielopokojowym mieszkaniem, które często gęsto przechodziło z prywatnego na socjalistyczną wspólnotę i popadało w ruinę.
        • Gość: Kagan Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda IP: *.dsl.telepac.pt 31.05.11, 13:42
          W PRLu pracy bylo wbrod - wystarczy poczytac ogloszenia prasiwe z tego okresu, a mieszkania, w ktorych mieszkali obcy sobie ludzie nalezaly do wyjatkow juz w latach 1960tych.
      • Gość: le Ming Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda IP: 178.73.49.* 31.05.11, 12:27
        Oczywiście. Bo przed 1980 nie było narkomanów.
        Czy to jest Forum Humorum? Bo znów się uśmiałem do rozpuku.
        • Gość: Kaganini Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda IP: *.dsl.telepac.pt 31.05.11, 13:44
          Byli, ale podobnie jak bezrobotni czy bezdomni, nie stanowlili oni w PRLu zadnego problemu, gdyz byl to tylko malutki margines marginesu...
          Jak ty malo wiesz o PRLu!
    • sarthran8 Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda 31.05.11, 12:03
      Sprobuj za 1000 pln zalozyc i utrzymac rodzine...
      Slyszales okreslenie working poor?

      Ceny w PL sa na podobnym poziomie jak w Niemczech, pensje 5 razy nizsze gdy wydajnosc pracy jest nizsza tylko o 45%. Jeszcze raz polowa wydajnosci pracy tego co w Niemczech, srednia pensja nizsza prawie 5 razy!!!!
      • Gość: kagan PKB trzyma formę, ale co z tego? IP: *.dsl.telepac.pt 31.05.11, 17:41
        Ponad 90% pracujacych Polakow to sa dzis tzw. biedni pracujacy (working poor).
    • rk111 Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda 31.05.11, 12:03
      Piszesz o dobrobycie w PRLu? To jakiś żart czy ty tak serio? Jeśli serio to nie masz zielonego pojęcia jak żyło się w czasach PRLu, jak ciężko było cokolwiek dostać do jedzenia, czasami nawet chleba brakowało, o dobrach typu magnetowid , telewizor czy samochód przeciętny Polak nie miał co marzyć, fakt utrzymanie mieszkania było tańsze ale te mieszkania stoją dzisiaj puste bo nikt nie chce mieszkać w takim standardzie jaki królował w czasach PRLu.
      Jednym słowem tamte czasy to jedno wielkie gó...!
      • tornson Dzieci neo wyp....lać!!!!! 31.05.11, 12:30
        rk111 napisał:

        > Piszesz o dobrobycie w PRLu? To jakiś żart czy ty tak serio? Jeśli serio to nie
        > masz zielonego pojęcia jak żyło się w czasach PRLu, jak ciężko było cokolwiek
        > dostać do jedzenia, czasami nawet chleba brakowało, o dobrach typu magnetowid ,
        > telewizor czy samochód przeciętny Polak nie miał co marzyć, fakt utrzymanie mi
        > eszkania było tańsze ale te mieszkania stoją dzisiaj puste bo nikt nie chce mie
        > szkać w takim standardzie jaki królował w czasach PRLu.
        > Jednym słowem tamte czasy to jedno wielkie gó...!
      • Gość: Kagan Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda IP: *.dsl.telepac.pt 31.05.11, 13:50
        PRL pamietam doskonale, bo tamze skonczylem studia. Nie pamietam brakow chleba, a telewizory mieli w latach 1970tych praktycznie wszyscy. Nie bylo tylko Internetu, z wiadomych przyczyn. W latach 1980tych maluchow (FIAT 126P) bylo tez "jak mrowkow".
        I mieszkania z lat PRLu, sczegolnie z lat 1950tych, naleza dzis do najbardziej poszukiwanych. Pamietam, jak na Muranowie mielismy kafelki w lazience i debowa klepke w pokojach.
        A dzis mamy w Polsce jedno wielkie gó...! :(
        • Gość: bb Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.05.11, 14:42
          oooo.... to chyba w centrum stolYcy. Bo na obwodzie kraju tak (na przykładzie moich rodziców):
          - kolejka po przydział mieszkania - 10 lat - jak się urodzi drugie dziecko to przyspieszyli do lat 3
          - jedzenia nie było - był chleb i maślanka (nie mylić z mleko), ale chleb tylko o 5.30 rano przy piekarni (do sklepu jechały niedobitki) - trzeba było rano po to kursować - wiem, bo to ja kursowałem. Maślanka - czyt. mleko, które dawno temu poszło się paść ;)
          Co do malucha - na pierwszego czekaliśmy dobre 15 lat bo tata miał 'kartkę' od 1972 roku a dostał tak w okolicach 1985.
          Meble tata zrobił sam, bo nie było na czym tego twojego chleba pokroić - nie było stołów, krzeseł, a o szafach to już lepiej nie mówić.

          Standard wielkiej płyty jest obecnie rozchwytywany - o cholera, deweloperzy zaraz uciekną z polski. Przecież NOWE mieszkania nic a nic się nie sprzedają nawet pomimo bańki z rodziny-na-swoim. Za to w blokach brak jest pustostanów, tam dostać mieszkanie to już prawdziwy cud. Dlatego pzrezorni ludzie mają po 5-10 mieszkań i sobie ogłaszają, że chętnie się pozbędą za połowę ceny 'nowego'...

          Oczywiście masz rację - klapki na oczach i braki z historii, w której cię zwyczajnie chyba nie było. Ja byłem, wiem jaka była nędza - warzywa należało mieć z przydomowego ogródka, bo się kupić nie dało np. truskawek czy marchewki. Ziemniaki to już był niezły skarb (a władza patrzyła na ręce, bo z ziemniaków - dużej ilości - część mogła pójść na nielegalny alkohol), zwierzęta również należało posiadać 'we własnym zakresie' jeśli ktoś chciał jakiekolwiek mięsko zobaczyć. Oczywiście w PRLu nie było źle - polska rosła w tempie 500% normy jak dobrze pamiętam, a pewien pan na G tak nas zadłużył, że przez następne 25 lat te kredyty spłacaliśmy z odsetkami (niemałymi bo po drodze zdarzyła się reforma monetarno-dewaluacyjna oraz galopująca inflacja zaraz przed nią).

          Nic się nie znasz, nic nie wiesz, a krzyczysz, jakbyś dokładnie wiedział o czym mówisz. Aha - i w tym twoim pięknym PRLu nigdy nie wiedziałeś kto jest kapusiem, więc jakakolwiek uwaga, nawet na temat pogody, mogła być zinterpretowana jako zamach stanu i wtrącenie cię do więzienia jako groźnego przestępcę - cudowny okres, nie ma co. No i nie zapominajmy o ZOMO, ORMO i innych para-milicjach polujących na 'bumelantów' tj. wszystkich tych, którzy np. kończyli późno w nocy kursy czy szkolenia (edukować się w PRLu? zapomnij - właściwa edukacja była wyłącznie w prywacie, a prywatnych korepetytorów brakowało) - takich zabierali na komendę, rozbierali do rosołu i zimną wodą 'na otrzeźwienie', choć człowiek młody był i trzeźwy. Widać nic nie wiesz, o 'dobrych czasach' i o 'towarzyszach', że wychwalasz ten okres. Bieda była straszna - nie tylko materialnie ale również duchowo (jedynie KK w tym zakresie prowadził swoiste pranie mózgów, ale był), czy też kulturowo (ach te nasze wspaniałe kiczowate festiwale).
          • Gość: Kagan Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda IP: *.dsl.telepac.pt 31.05.11, 16:39
            Zarcia brakowac zaczelo dopiero wtedy, jak sie zaczely te slynne strajki w lecie roku 1980. Nie pisz wiec bzdur, gdyz wykazujesz sie zupelna nieznajomoscia tematu...
            Proponuje, aby poszukal pracy w IPNie - tam potrzebuja takich zawodowych klamcow...
    • Gość: tt PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospodarc... IP: *.uddi.cable.virginmedia.com 31.05.11, 12:04
      debile z gusu i polityki zapomnieli tylko,ze w miedzyczasie wyexportowali 2 mln swoich poddanych na zachod. taka jest rzeczywista kondycja tego kraju
      • rk111 Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda 31.05.11, 12:23
        Gdyby w PRLu granice były otwarte to wyemigrowało by nie 2 miliony ale 35 milionów Polaków, w kraju zostali by sami PZPRowcy Ubecy i związkowcy z CRZZ czyli zwyczajne śmieci.
    • Gość: Kagan Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda IP: *.dsl.telepac.pt 31.05.11, 12:05
      Gdyz 1400 zl to w Krakowie kosztuje miesieczny wynajem malego mieszkania...
      • Gość: p Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.05.11, 13:39
        To jest przyczyna dla której nikt się nie przeprowadza po Polsce bo po co.

        1400 zarobić, 1400 wydać na kawalerkę i nic nie jeść, nie kupować ubrania, nie mieć zębów. Jednym słowem śmierć głodowa jak w obozie koncentracyjnym.

    • tornson Wzrost PKB w ostatnich latach jest sztuczny, 31.05.11, 12:19
      polega on głównie na prywatyzowaniu i rozdrabnianiu państwowych spółek. Jakość ich usług spada, ceny rosną, zarobki spadają (nie dotyczy kasty managerskiej). Firmy wydzielają z siebie różne kretyńskie spółki i to co dawniej było załatwiane w ramach jednej firmy teraz jest na zasadzie kupna usługi, na papierku dolicza się to do PKB, ale efekt dla firmy, pracowników, klientów żaden. Do tego wzrost cen (ludzie więcej wydają na wodę, energię, więc niby rośnie konsumpcja). W taki właśnie sposób sztucznie rośnie PKB nie przekładając się w najmniejszym stopniu na jakość życia obywateli i zamożność państwa.
      • Gość: bono Ale to nie dociera do lemingów. Dla nich ważny PR IP: *.adsl.inetia.pl 31.05.11, 12:21
        • Gość: asdasd Re: Ale to nie dociera do lemingów. Dla nich ważn IP: *.tvk.torun.pl 31.05.11, 15:42
          lemingami są wszyscy, zarówno POwcy, jak PiSowcy. Obie partie różnią się tylko logotypem, obie prowadzą ten kraj drogą Grecką.
      • Gość: cromio Łomatko bosko ! Ty to gadasz za pieniądze czy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.11, 13:52
        naprawdę taki głupi jesteś ?
        Marzysz, marzysz i ni, kuźwa z tego nie wynika. Nawet Kraj Ci się toczy nie w tę stronę, co byś chciał.
        • tornson Wiem że za trudno dla funkcjonalnego analfabety, 31.05.11, 14:40
          ale prościej nie potrafię, wybacz ale mam zero doświadczenia w tłumaczeniu czegoś osobom upośledzonym.
        • Gość: bono Napisz coś konkretnego albo daruj sobie IP: *.adsl.inetia.pl 31.05.11, 14:41
          Ani to śmieszne ani na temat
    • Gość: le Ming Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda IP: 178.73.49.* 31.05.11, 12:22
      O, widzę, że nie trzeba było długo czekać na odpowiedzi dyżurnych idiotów.
      Napisz od razu, nannek, że w Polsce to 170% ludzi żyje poniżej wszelkiego marginesu biedy, nędzy i niedojadania. Będzie tak samo z sensem, jak to, co napisałeś w pierwszym poście.
      • gurak.1 Re: Zadłużenie to wirtualna podnieta 31.05.11, 12:37
        dla głąbów ekonomicznych jak np. aaron balcerowicz
      • Gość: cymbał(ki) Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda IP: *.wroclaw.vectranet.pl 31.05.11, 12:56
        Pan się nabija niepotrzebnie, pan nannek wyraźnie pisał, że od 50%-70% procent żyje w skrajnej nędzy. To daje 120% Polaków żyjących na dnie! Bawi to pana???
        • Gość: PEWex A dla kogo ten wywiad? IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.11, 13:49
          "Pan się nabija niepotrzebnie, pan nannek wyraźnie pisał, że od 50%-70% procent
          > żyje w skrajnej nędzy. To daje 120% Polaków żyjących na dnie! Bawi to pana???"

          Ja tam bez kozery powiem: "pięćset" Tak jest, milczeć: "pięćset procent cukru w cukrze!"
    • tornson Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda 31.05.11, 12:22
      Gość portalu: www napisał(a):

      > Nammek downie jako student zylem za 1000 zl.
      Pewnie jeżdżąc co weekend do mamusi po wałówkę i pewnie jeszcze rodzice opłacali stancję czy akademik.
      • Gość: cymbał Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda IP: *.wroclaw.vectranet.pl 31.05.11, 12:44
        odpowiadam temu tutaj, ale tyczy się to wszystkich ww w stylu czy się stoi czy się leży....
        Ruszcie dupska do roboty to się wam poprawi, a nie tu wysmażacie mądre alternatywnie posty jak jest źle. Ta jest, za komuny wykluczonych nie było bo ustrój wszystkich klepał po pupci. Teraz nieudacznicy, lenie, idioci i relikty sojuza nie umieją sobie radzić. Przykro mi, ale jedziemy dalej.
        • Gość: Kagan Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda IP: *.dsl.telepac.pt 31.05.11, 13:46
          Po prostu PRL to byla Polska dla uczciwych ludzi pracy, a dzisiejsza RP to Polska, w ktorej tylko zlodzieje i oszusci maja sie dobrze.
          lech.keller@gmail.com
          • Gość: gtw Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda IP: *.net 31.05.11, 13:59
            i dlatego w kryształowym duperelu nie zrodziło się kombinatorstwo, łapówkarstwo, "zalatwianie" i lewe wynoszenie towaru z firm
            • Gość: Kagan Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda IP: *.dsl.telepac.pt 31.05.11, 14:04
              Kombinatorstwo, łapówkarstwo, "zalatwianie" i lewe wynoszenie towaru z firm zaczelo sie w Polsce na dobre dopiero w roku 1990.
          • cat_1 jest dokładnie na odwrót 31.05.11, 15:55
            prl - system dla krętaczy, kombinatorów i ustawionych funkcjonariuszy
            rp - system dla ludzi pracy

            Niestety dzisiaj liczy się inicjatywa i dobre wykształcenie, czasy gdy robotnik zarabiał więcej od ludzi wykształconych - już nie wrócą

            • Gość: Kagan Re: jest dokładnie na odwrót? IP: *.dsl.telepac.pt 31.05.11, 16:35
              W PRLu czlowiek pracy sie liczyl, w dzisiejszej RP jest on nikim... I mowa jest tu o ludziach pracy, a nie tylko o robotnikach!
            • Gość: olo Re: jest dokładnie na odwrót IP: 151.59.19.* 31.05.11, 16:48
              cat_1 napisał:

              > prl - system dla krętaczy, kombinatorów i ustawionych funkcjonariuszy
              > rp - system dla ludzi pracy
              >
              > Niestety dzisiaj liczy się inicjatywa i dobre wykształcenie, czasy gdy robotni
              > k zarabiał więcej od ludzi wykształconych - już nie wrócą
              >

              He he naprawdę?

              Dziś 40% wykształconych absolwentów jest bezrobotna.
              Reszta ucieka z Polski , cześć na bezpłatnych stażach a parę procent pracuje z tego połowa po znajomości.
              Dodać trzeba ze te parę procent to oczywiście nie w swoim fachu lecz w marketach czy na budowie.

              Więc po co się uczyć w tym kraju?
              • Gość: Kagan Re: jest dokładnie na odwrót IP: *.dsl.telepac.pt 31.05.11, 17:44
                Poprzez obnizenie jakosci studiow wyzszych przez ich umasowienie, a wiec powodujac obnizke jakosci ich absolwentow, doprowadzono w Polsce do sytuacji, w ktorej dyplom polskiej wyzszej uczelni jest dzis nic nie wartym swistkiem papieru.
                • Gość: PEWex Szkodnik Kagan krytykuje stan rzeczy, ale też IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.11, 21:17
                  ma RECEPTĘ NA UZDROWIENIE szkolnictwa akademickiego. Taką, jak w poście z 31.05.11, z godz. 17:36:
                  "Co ma tu do rzeczy ortografia? Przeciez dawniej sie pisalo 'ortografja', czyli bardziej fonetycznie."

                  Jasne, po co ortografia! Poprawa zacznie się od olania wszelkich reguł, prawda?
                  • Gość: Kagan Re: Szkodnik Kagan krytykuje stan rzeczy? IP: *.dsl.telepac.pt 31.05.11, 21:23
                    Poprawa zacznie się od uproszczenia (racjonalizacji) wszelkich reguł, a nie od ich zniesienia!
            • tornson Re: jest dokładnie na odwrót 31.05.11, 20:22
              cat_1 napisał:

              > prl - system dla krętaczy, kombinatorów i ustawionych funkcjonariuszy
              > rp - system dla ludzi pracy
              >
              > Niestety dzisiaj liczy się inicjatywa i dobre wykształcenie, czasy gdy robotni
              > k zarabiał więcej od ludzi wykształconych - już nie wrócą
              Taaaaa, szczególnie budowlaniec w odniesieniu do absolwenta politologii czy socjologii.
          • Gość: PEWex Brawo towarzyszu kagan IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.11, 18:36
            "Po prostu PRL to byla Polska dla uczciwych ludzi pracy, a dzisiejsza RP to Polska, w ktorej tylko zlodzieje i oszusci maja sie dobrze.
            lech.keller@gmail.com"

            Trzeba wam przyznać, że wyście akurat swoją SZPICLOWSKĄ ROBOTĘ SUMIENNIE WYKONYWALI!

            ----------------------------------------------------------------------------------------------------------
            • Gość: Kagan Re: Brawo towarzyszu kagan! IP: *.dsl.telepac.pt 31.05.11, 21:28
              Jesli dla ciebie wyrocznia sa polinijne brukowce internetowe...
              Lech Keller - znany na forach internetiowych Żydek-antysemita i na dodatek pedał-nekrofil oraz TW UB i SB (już będąc w przedszkolu donosił na przedszkolanki)...
        • tornson Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda 31.05.11, 14:28
          Gość portalu: cymbał napisał(a):

          > odpowiadam temu tutaj, ale tyczy się to wszystkich ww w stylu czy się stoi czy
          > się leży....
          > Ruszcie dupska do roboty to się wam poprawi, a nie tu wysmażacie mądre alternat
          > ywnie posty jak jest źle. Ta jest, za komuny wykluczonych nie było bo ustrój ws
          > zystkich klepał po pupci. Teraz nieudacznicy, lenie, idioci i relikty sojuza ni
          > e umieją sobie radzić. Przykro mi, ale jedziemy dalej.
          A biedotę do gazu, co? Ot i faszyzm w czystej postaci. Hitler też był za eliminowaniem najsłabszych jednostek.
          To są wszystko faszystowskie brednie (darwinizm społeczny to bardziej nieodłączny element faszyzmu nawet od rasizmu i ksenofobii. Wmówić ludziom że wszyscy zniszczeni i wypluci przez system to lenie i nieroby. Jakoś w Szwecji czy Danii niema tych "leni i nierobów", jakieś lepsze geny mają czy jak? Od jednych faszystowskich teorii do innych przechodzimy idąc tokiem rozumowania neoliberalnych porąbańców.
    • Gość: le Ming Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda IP: 178.73.49.* 31.05.11, 12:25
      > Z samych wyśmiewanych kartek ludzie mieli sporo więcej jak dziś, a na rynku móg
      > ł kupic co chce i ile chce.

      Co chce i ile chce? Zabiłeś mnie. Śmiechem.
      Słuchaj, może ty znasz PRL tylko z opowiadań rodziców, ale na forum jest masa ludzi, która żyła w tamtym ustroju. Więc staraj się nie kłamać tak bezczelnie.
      • Gość: Kagan Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda IP: *.dsl.telepac.pt 31.05.11, 13:52
        W PRLu mozna bylo wszystko kupic jak dzis, czyli po cenie rynkowej, a o prace bylo znacznie latwiej!
        • khair.el.budar Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda 31.05.11, 14:24
          Ja świetnie pamiętam PRL- uczyłem się wtedy i wiele lat pracowałem... i dziękuję za ten PRL-owski dobrobyt, gdzie "wszystko" można było kupić oprócz takiego papieru do dupy - a to "wszystko" odnosiło się chyba do Pewexu albo BaltonyP
          • Gość: Kagan Re: PKB trzyma formę. W I kwartale wzrost gospoda IP: *.dsl.telepac.pt 31.05.11, 16:42
            Papier do tylka byl w PRLu, i na dodatek tani. Gdyby dzis otworzyc panstwowe sklepy, ktore sprzedawaly by towar po cenie o polowe nizszej od rynkowej, to tez by w nich czasem brakowalo towaru i byly pod nimi ciagle kolejki. Takie sa bowiem prawa ekonomii.
            I w PRLu mogles legalnie kupic bony banku PEKAO, za ktore dostels co chciales w PEWEXie...
            • Gość: PEWex Do tyłka? IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.11, 18:19
              Ad "Papier do tylka byl w PRLu"
              Skoro był, to po co Komisja Planowania planowała "rozwiązać problem zaopatrzenia w w/w papier JUŻ w roku 2011"? Rozwiązywaliby problem, którego nie było?

              Ad "w PRLu mogles legalnie kupic bony banku PEKAO, za ktore dostels co chciales w
              PEWEXie..."
              W 1986 roku przeciętny Polak zarabiał w przeliczeniu około 26 dolarów (24 095 zł – przeciętna pensja, 900 zł – czarnorynkowy kurs dolara, pardon BONU)

              Tymczasem:
              - Czekolada mleczna MILKA 85g kosztowała 0,65$;
              - guma balonowa „Donald” kosztowała 0,30$/10szt.;
              - kaseta magnetofonowa TDK D-60 kosztowała 1,10$;
              - magnetowid SONY kosztował 697$;
              - papierosy CAMEL kosztowały 0,65$;
              - radiomagnetofon SANYO typu jamnik kosztował 219$;
              - spodnie jeansowe RIFLE, WRANGLER kosztowały 12$-14$;
              - telewizor SANYO 26” z pilotem kosztował 649$;
              - wódka wyborowa 0,75 l kosztowała 1,40$.
              (Ceny podano za katalogiem PEWEX 1985/86)

              Rzeczywiście, DOSTAŁEM ILE TYLKO CHCIAŁEM.
              • Gość: Kagan Re: Do tyłka? IP: *.dsl.telepac.pt 31.05.11, 21:31
                Przecietny Polak to dzis lezy w grobie, bo sie dzis w Polsce nijak nie da wyzyc z przecietnych zarobkow...
                A jak sie leniles i obijales w PRLu, to nie dla ciebie byla guma balonowa „Donald” czy tez papierosy CAMEL...
                • Gość: PEWex Sam legnij! IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.11, 22:09
                  "Przecietny Polak to dzis lezy w grobie, bo sie dzis w Polsce nijak nie da wyzyc z przecietnych zarobkow..."
                  Jakże PRAWDZIWE i MĄDRE twe twierdzenia. Dokładnie dziś zobaczyłem parę tysięcy gości z tabliczką "przeciętny" - jak się kładli spać tuż za bramą cmentarną. A parę tysięcy innych zagłodzonych karnie w długim szeregu powłóczyło nogami w tym samym kierunku.

                  Co, nie masz sensownej odpowiedzi na LICZBY, które mówią, że przeciętny nie-leń i nie-obijak musiał odłożyć ZALEDWIE równowartość ponaddwuletnich zarobków, by kupić magnetowid albo telewizor, albo ZALEDWIE równowartość zarobków z 2/3 roku - by kupić radiomagnetofon. Oraz równowartość dwytugodniowych zarobków - by kupić spodnie.
                  Ale jak bardzo chcesz, to możesz i dziś zapłacić 700 tys. PLN za 26-calowy telewizor, albo 1500-2000 PLN za parę gaci. Kto ci zabroni? A dodatkowo ponad połowę zarobków wydawaj regularnie na "tanią" żywność. I potem opowiadaj, że jest ci RÓWNIE DOBRZE jak w peerelu.

                  • fair_rules Bezsensownośc PKB 31.05.11, 22:38
                    PKB nie mierzy "bezpośrednio" wzrostu bogactwa ludzi, a jedynie wzrost wartości wytworzonych dóbr, usług i innych dobr majątkowych
                    To niekoniecznie ma duży czy nawet jakikolwiek wpływ na życie ludzi, a jeżeli już to na życie tylko ich części

                    Prosty przykład- gdyby w Polsce te 2 mln bezrobotnych przymusowo skoszarować w obozach pracy i pod groźbą batożenia zmusić do wykonywania budowy dróg i wałów przeciwpowodziowych - to poziom PKB wzróśłby przynajmniej o 10 %. Przykład z historii - CCCP i Rzesza w latach 30. było krajem o najwyższym tempie wzrostu gospodarczego na Świecie

                    Dwa - w Polsce akumulacja zysków w niewielkim stopniu przekłada się na wzrost pensji. Za 2010 r. polskie firmy odnotowały rekordowe zyski od 1989 - na czysto ponad 90 mld zł. Tyle że gros tych zysków natychmiast został przetransferowany do krajów spółek - matek

                    Trzy - jeden z lepszych wskaźników choć też nie idealny - od 1999 do 2008 wartośc realna średniej pensji w sektorze przedsiębiorstw wzrosła o 20 %.
                    Cztery - po PRL Nikt nie przeprowadził obiektywnego bilansu aktywów trwałych. A w przeciwienstwie do III RP to Państwo było wtedy głównym inwestorem na wszelkich frontach

                    I po piąte i chyba najważniejsze - gdzie Rzym a gdzie Krym. Nie można sensownie odnosić standardu życia z lat 70/80 do dzisiaj- przeskok technologiczny jest gigantyczny. W RFN w koncówce lat 70. średnia pensja netto wynosiła +/_ 1000 DM, a wynajęcie mieszkania w Berlinie to był koszt rzędu 600-700 DM. Niemiecka rodzina wtedy tez musiała zdrowo oszczedzać aby sprawić sobie Kadetta czy Golfa
                    • nannek Re: Bezsensownośc PKB 31.05.11, 23:13
                      zgoda tyle ze:

                      > Trzy - jeden z lepszych wskaźników choć też nie idealny - od 1999 do 2008 warto

                      Ta znów spadła od 1980 do 1999 o ponad 20% , szczególnie po 89 spadała.
                    • Gość: PEWex Bezsensowność? IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.11, 23:30
                      JESTEŚ PEWIEN, ŻE WKLEJASZ WE WŁAŚCIWYM MIEJSCU?

                      1 "PKB nie mierzy "bezpośrednio" wzrostu bogactwa ludzi, a jedynie wzrost wartości wytworzonych dóbr, usług i innych dobr majątkowych. To niekoniecznie ma duży czy nawet jakikolwiek wpływ na życie ludzi [...]"
                      Odp: A w drugą stronę spróbujesz? Zapewne przytoczysz mnóstwo twardych przykładów państw, w których ludziom się polepszyło, mimo, że wytwarzali i sprzedawali mniej dóbr i usług. Czekam.

                      2 "Prosty przykład- gdyby w Polsce te 2 mln bezrobotnych przymusowo skoszarować w obozach pracy i pod groźbą batożenia zmusić do wykonywania budowy dróg i wałów przeciwpowodziowych - to poziom PKB wzróśłby przynajmniej o 10 %. Przykład z historii - CCCP i Rzesza w latach 30. było krajem o najwyższym tempie wzrostu gospodarczego na Świecie"
                      Odp: No proszę, takie to proste, a takiej Korei Północnej jakoś nie potrafią. Choć ich Ukochany Przywódca nie natrafiłby na żadne przeszkody w zagonieniu ludzi do pracy. Zresztą, skąd wiesz, że CCCP rozwijał się naprawdę szybko? O ile wiem, w latach 30. nie publikowano tam żadnych oficjalnych roczników statystycznych. Statystycy zagraniczni nie mieli prawa wjazdu. A nieliczne i przypadkowe dane, jakie czasami podawała ówczesna "Prawda" były wiarygodne w stopniu mniej więcej takim samym, jak dzisiejsze oficjalne dane z KRLD. Zresztą w byłych europejskich demoludach było coś bardzo podobnego. Może nie było już stalinowskich łagrów, ale był quasi-obowiązek pracy; praktycznie wszyscy zostali gdzieś zagonieni do roboty. A efektu w postaci wysokiego PKB jakoś nie było.

                      "jeden z lepszych wskaźników choć też nie idealny - od 1999 do 2008 wartośc realna średniej pensji w sektorze przedsiębiorstw wzrosła o 20 %."
                      A kto ci broni mierzyć zmiany w wartości realnych średnich pensji? Jeśli wolisz badać sprawy jeszcze bardziej wycinkowo - proszę bardzo. Oczywiście wiesz aż zanadto dobrze, że zatrudnieni w sektorze przedsiebiorstw stanowią mniejszość...

                      "Cztery - po PRL Nikt nie przeprowadził obiektywnego bilansu aktywów [...]" A to a propos czyjego postu? Dalibóg nie wiem.

                      "W RFN w koncówce lat 70. średnia pensja netto wynosiła +/_ 1000 DM [...] Niemiecka rodzina wtedy tez musiała zdrowo oszczedzać aby sprawić sobie Kadetta czy Golfa"
                      1000 marek (albo 500 dolarów) - to była wtedy średnia miesięczna pensja w titoistowskiej Jugosławii a nie w Niemczech. Której to pensji niektórzy Jugolom zazdrościli. Przypadkiem wiem, że w roku 1980 (ostatni rok dekady lat 70.) na każdych 1000 mieszkańców w Niemczech przypadało 297 samochodów osobowych, zaś w PRL-u - 67 samochodów. Jest różnica? No i w PRL-u najczęściej były to pojazdy jednak mniej atrakcyjne od Golfów.
                      źródło: earthtrends.wri.org/text/energy-resources/variable-290.html

                      • fair_rules Re: Bezsensowność? 01.06.11, 00:15
                        Gość portalu: PEWex napisał(a):
                        "
                        > Odp: A w drugą stronę spróbujesz? Zapewne przytoczysz mnóstwo twardych przykła
                        > dów państw, w których ludziom się polepszyło, mimo, że wytwarzali i sprzedawali
                        > mniej dóbr i usług. Czekam."

                        Ja nie twierdzę że wzrost PKB nie ma w ogóle wpływu na wzrost poziomu życia społeczeństwa i że wielkość PKB mniej czy bardziej nie świadczy o poziomie życia . Twierdzę jedynie że to przełożenie mocno zależy od systemu gospodarczego i innych wskażników - przede wszytskim bezrobocia



                        > Odp: No proszę, takie to proste, a takiej Korei Północnej jakoś nie potrafią.
                        . Może nie było już stalinowskich ł
                        > agrów, ale był quasi-obowiązek pracy; praktycznie wszyscy zostali gdzieś zagoni
                        > eni do roboty. A efektu w postaci wysokiego PKB jakoś nie było.

                        Może cie zaskoczę ale jednak. Ze wszytskich znanych mi sylabusów wynika że do końca lat 70. państwa RWPG ( poza ZSRR, gdzie twało to krócej) średnio rozwijały się znacznie szybciej niż państwa tzw Zachodu - było to średnio o 2.0-2.5 % większy roczny wzrost PKB. Co nie zmienai faktu co się stało w latach 80.

                        >

                        >
                        > "W RFN w koncówce lat 70. średnia pensja netto wynosiła +/_ 1000 DM [...] Niemi
                        > ecka rodzina wtedy tez musiała zdrowo oszczedzać aby sprawić sobie Kadetta czy
                        > Golfa"
                        > 1000 marek (albo 500 dolarów) - to była wtedy średnia miesięczna pensja w titoi
                        > stowskiej Jugosławii a nie w Niemczech. Której to pensji niektórzy Jugolom zazd
                        > rościli. Przypadkiem wiem, że w roku 1980 (ostatni rok dekady lat 70.) na każdy
                        > ch 1000 mieszkańców w Niemczech przypadało 297 samochodów osobowych, zaś w PRL-
                        > u - 67 samochodów. Jest różnica? No i w PRL-u najczęściej były to pojazdy jedna
                        > k mniej atrakcyjne od Golfów.

                        Co do samochodów to przypuszczam że różnica była znacząco mniejsza
                        niz w 1939 czy 1945.
                        A co do pensji 500 $ w Jugolandzie w latach 70. to nie posiadam takiej wiedzy ale nie jestem w stanie w to uwierzyć. 500 $ to mniej niż wynosi średnia pensja netto DZISIAJ w Serbii, Macedonni, Czarnogórze, Bośni . Jedynie w Chorwacji i Słowenii pensje są wyraźnie wyższe ale też szału nie ma - 950 $ netto i 1400 $ netto, zresztą to małe kraje
    • hooligan1414 PKB - bożek wszystkich idiotów i ćwierćinteligentó 31.05.11, 12:33
      Podobno jest korygowany o wzrost inflacji. Ale kto go zacznie korygowac o wzrost zadłużenia. Bo gdy ktoś kupi np. auto na kredyt to stał się bogatszy? OK - w ostateczności uznajmy, że stał się; kiedyś spłaci, auto będzie jego. Ale zadłużenie tego wszawego kraju nie bedzie NIGDy spłacone. Ba - polityczny pomiot nawet nie potrafi spowodować, by przestał przyrastać. Jakim więc trzeba być półmózgiem robionym miękkim fajfusem, by dostawać orgazmu z powodu tych danych? (inna sprawa, że spreparowanych na zamówienie przez czynowników z GUS).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka