Gość: Gosc987
IP: *.pools.arcor-ip.net
12.07.11, 17:56
Właściciel warsztatu nie chciał rozmawiać z "Gazetą". Pani Jola zadzwoniła po policję - "Przecież warsztat ukradł mi auto!". Policjanci stwierdzili, że to nie należy do ich obowiązków. Zgłosiła się do rzecznika praw konsumenta. - Auto jest zarejestrowane na pani firmę, więc nie jest to problem dla rzecznika - usłyszała pani Jola. Złożyła więc pozew do sądu z powództwa cywilnego o przywłaszczenie. Sprawa jest w toku.
---------------------------------------
No i jeszcze pani Jola pozwala warsztat ze ukradli jej auto bo ona nie chciała zapłacić rachunku, dobre co nie?