Dodaj do ulubionych

Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa?

IP: *.ip.netia.com.pl 23.08.11, 16:04
GMO niestety będzie, nie dlatego my nie chcemy, ale że nie potrafimy sie temu przeciwstawić. Rząd robi to co mu każą. Jak cos robią poza Polską nie zawsze jest to dobre dla Polski.
Uważam, że lepiej jesli nie będizemy mogli obracać nasionami (materiałem siewnym, który jest genetycznie zmodyfikowany)> Lepiej chwalic się, że produkujemy zdrową żywność wolną od genetycznych modyfikacji.

Za 10-20 lat okaże się, że GMO ma zły wpływ na organizmy żywe, w tym ludzi.
Czas pokaże, a teraz lepiej czekać. Żywności na świecie jest dużo, naprodukcja. Problem tkwi we właściwej jej dystrybucji w biednych krajach i tego trzeba się nauczyć
Obserwuj wątek
    • Gość: jubus Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa? IP: *.adsl.inetia.pl 23.08.11, 16:05
      Taka sama debata powinna się odbywać wokół tzw. "ekologicznej żywności", która ani zdrowa ani smaczna nie jest, tak jak nam to proekologiczna propaganda chce przekazać.
      Tak samo jest i z GMO - dużo propagandy, zero faktów. Był kiedyś taki program jeden profesor z Wielkiej Brytanii, która obalała wszystkie mity związane z żywnością. Nie było tam GMO, ale była mowa o żywności eko/bio/organic, o żywności funkcjonalnej, o dodatkach chemicznych, o priobiotykach. Wyszło, że tak naprawdę wszystko to jedno i to samo, nakręcane tylko marketingiem. Probiotyki, które zdrowemu człowiekowi bardziej szkodzą niż pomagają, żywność organic, która jest mniej naturalne od tradycyjnej, uprawianej w przydomowym ogrodzie i kilka innych ciekawostek.
      Niech w końcu, jakieś organizacje konsumenckie zlecą badania tego wszystkiego i niech ogłoszą prawdę, jak jest, a nie poddają się "ekologicznemu" lobby.
      • Gość: makro GMO szkodzi. IP: *.171.32.2.static.crowley.pl 23.08.11, 16:25
        No to jedz w McDonaldzie, jak jest Ci "wszystko jedno". Ciekawe, kiedy wybije Ci pierwsza stówka na wadze i kiedy będziesz musiał brać leki na nadciśnienie i cholesterol. Smacznego.
        • Gość: elo Re: GMO szkodzi. IP: *.156.115.240.mortin.pl 23.08.11, 17:07
          ale co ma bułka pszenna, pseudo ser, frytki [tu akurat z ziemniaka a nie z mączki ziemniaczanej] i MOM smażone na oleju palmitynowym do genetycznie zmodyfikowanych nasion roślin uprawnych? jak kukurydza, soja?
          Olśnisz mnie?
      • maksimum Re: Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa? 25.08.11, 04:01
        Gość portalu: jubus napisał(a):

        > Taka sama debata powinna się odbywać wokół tzw. "ekologicznej żywności", która
        > ani zdrowa ani smaczna nie jest, tak jak nam to proekologiczna propaganda chce
        > przekazać.

        Dokladnie tak.
        A kilkadziesat zgonow w Niemczech nie tak dawno spowodowanych bylo spozywaniem roslinek z farmy ekologicznej.

    • kragg Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa? 23.08.11, 16:06
      Dlaczego oknolog się wypowiada jako ekspert na temat modyfikowanych genetycznie roślin? Tylko po to żeby użyć argumentu "prof" przed nazwiskiem? To może w takim razie ja mgr inż informatyki będe się wypowiadał na temat zasadności takich a nie innych metod leczenia raka?
      • Gość: genemanipulator Re: Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa? IP: *.web-proxy.us 23.08.11, 16:34
        Dlaczego? Zostało dowiedzione ponad wszelką wątpliwość, że świnki morskie, szczury i myszy karmione żywnością pochodzącą z GMO doświadczają zmian nowotworowych ze statystycznie istotną większą częstotliwością niźli ich odpowiedniki żywione bez udziału GMO. Stąd właśnie pochodzi zainteresowanie onkologów.
        • kragg Re: Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa? 23.08.11, 16:41
          1. Zostało dowiedzione gdzie? Jakiś link do tegoż dowodu szanowny kolega może przedstawić?
          2. Pani prof mówi o chwastach, mieszaniu ziarna itp - ani słowa o tychże jak twierdzisz "zmianach nowotworowych ze statystycznie istotną większą częstotliwością"
          • Gość: genemanipulator Re: Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa? IP: *.vectro.com 23.08.11, 17:43
            Ad 1) W Rosji, a także w innych miejscach. Zadaj sobie trochę wysiłku i znajdź linki.

            www.independent.co.uk/life-style/health-and-families/health-news/suppressed-report-shows-cancer-link-to-gm-potatoes-436673.html
            www.treehugger.com/files/2010/01/monsanto-gmo-corn-causes-cancer-mammals.php
            www.huffingtonpost.com/2010/01/12/monsantos-gmo-corn-linked_n_420365.html
            No tak, ale przecież w Rosji to się nie znają, a ponadto uprawiają propagandę.

            Ad 2) Pani prof dobrze wie o czym mówi, ale jest podejrzenie, że nie może być zbyt bezpośrednia. Przecież tacy jak Ty zażądają zaraz natychmiastowych dowodów, a różne poważne firmy oskarżą panią profesor o pomówienia i błędy w metodologii przeprowadzonych dotychczas obserwacji negując ciągi przyczynowo skutkowe. Ok. Teraz odwróćmy nieco sytuację. Jeśli chcesz dowodów na to, że GMO szkodzą, ja chcę od Ciebie dowodów na to, iż nie szkodzą. Dokąd nie dojdziemy do obiektywnych wniosków popartych masą niezależnych badań, racjonalną propozycją byłoby dokonywać doświadczeń z GMO w warunkach laboratoryjnych. Wytłumacz mi gdzie tkwi błąd w tym rozumowaniu.

            Z własnego weterynaryjnego podwórka powiem, że zwierzęta karmione GMO w Kanadzie statystycznie istotnie częściej zapadają na choroby układu trawiennego niźli nasze świniaki i krówki. Może to być kwestia klimatu, lub szeregu innych okoliczności. Tak czy owak, mając swoje własne obserwacje na uwadze, powstrzymam się od diety GMO dokąd będzie to możliwe. Ciekawy jestem jak twój entuzjazm względem GMO przekłada się na osobistą dietę.
            • 0.tech Re: Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa? 24.08.11, 05:45
              Powoływanie się na pana Arpada napewno dodaje ci wiarygodności...
              No faktycznie GMO wywołuje raka, czego dowiodła praktyka intensywnego karmienia MILIARDÓW ludzi i zwierząt przez jakieś ostatnie 20 lat (ironia). Ale zawsze znajdzie się jakiś porypany zielony mąciwoda co opublikuje swoje "wyniki badań" do których będą się onanizować zieloni.
              Jakbyś nie wiedział samo dopuszczenie GMO do upraw wymaga intensywniejszych badań nad jego szkodliwością niż ma to miejsce w przypadku leków..

              Weterynarz z ciebie jak z koziej dupy trąbka, bo i u nas się karmi krowy i świnie paszami robionymi na bazie rośliny GMO...
              • Gość: genemanipulator Re: Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa? IP: *.psychz.net 24.08.11, 12:02
                > Powoływanie się na pana Arpada napewno dodaje ci wiarygodności...

                Na kogo ty się powołujesz? Nie jest to pan Arpad, nie jest to choćby powierzchowna analiza poszlak. Cóż to może być? Ja myślę, że to jakiś producent GMO, jego badania, i jego lobby stoją za wiarygodnością twojej dość cynicznej wypowiedzi. Przecież jakiś tam Arpad nie może mieć racji. Jeszcze raz zaznaczę, że ciężar dowodu powinien spoczywać na badaniach niezależnych instytucji. Proszę podaj mi link do takich badań, które udowadniają (najlepiej we wspomnianym przez ciebie okresie dwudziestu lat), iż GMO nie są szkodliwe.

                > No faktycznie GMO wywołuje raka, czego dowiodła praktyka intensywnego karmienia
                > MILIARDÓW ludzi i zwierząt przez jakieś ostatnie 20 lat (ironia).

                Bardzo merytorycznie (ironia). Faktem jest, iż zachorowalność na choroby nowotworowe systemów trawiennych zarówno u ludzi, jak i zwierząt, rośnie. Mam tu na myśli relatywne, nie absolutne liczby. Nie wiem dokładnie co jest za to odpowiedzialne, ale myślę, że byłoby rozsądne poddać pod obserwację "praktykę intensywnego karmienia MILIARDÓW ludzi i zwierząt przez jakieś ostatnie 20 lat (bez ironii)".

                > Jakbyś nie wiedział samo dopuszczenie GMO do upraw wymaga intensywniejszych bad
                > ań nad jego szkodliwością niż ma to miejsce w przypadku leków.

                Jakieś dowody na ten temat, wytyczne FDA, WHO, lub innych organizacji?

                > Weterynarz z ciebie jak z koziej dupy trąbka, bo i u nas się karmi krowy i świn
                > ie paszami robionymi na bazie rośliny GMO.
                Twoja powierzchowność analizy jest rozbrajająca. Prawdopodobnie jesteś wychowankiem jakiejś klasy humanistycznej, a może studiujesz prawo, management, ekonomię, lub inną pseudonaukę. Twój nick może być rożnie interpretowany. Na przykład: 0.tech = Zero tech. Wyjaśniałoby to niechęć do głębszych przemyśleń. To tyle jeśli chodzi o wyrównanie rachunków za krytykę ad personam.
                Liczy się obserwacja i statystyka. Na ich podstawie możesz postawić hipotezę. Intensywność użycia pasz na bazie GMO w małych gospodarstwach w Polsce ( konkretnie w województwie Świętokrzyskim) jest znikoma w stosunku do tego co miałem okazję obserwować w Kanadzie, gdzie gospodarstwa rodzinne prawie wymarły. Daje to dość dobre pole do porównań statystycznych. Wynika z nich kilka hipotez. Jedną z nich jest, że skarmianie GMO wywołuje problemy gastryczne u zwierząt. Jest to taka moja mała osobista obserwacja, która pewnie w żaden sposób nie może konkurować z niezależnymi (ironia) danymi, jakie otrzymujesz od producentów GMO.
            • joly.roger Re: Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa? 24.08.11, 19:52
              Gość portalu: genemanipulator napisał(a):

              > Jeśli chcesz dowodów na to, że GMO szkodzą, ja
              > chcę od Ciebie dowodów na to, iż nie szkodzą. Dokąd nie dojdziemy do obiektywn
              > ych wniosków popartych masą niezależnych badań, racjonalną propozycją byłoby do
              > konywać doświadczeń z GMO w warunkach laboratoryjnych. Wytłumacz mi gdzie tkwi
              > błąd w tym rozumowaniu.

              Błąd jest elementarny. Nie da się udowodnić "że coś nie jest". Naukowo udowadnia się że coś jest (np. szkodliwe). To elementarz metodologii. Jak nie wierzysz to udowodnij, że nie ma krasnoludków (to że nikt nie widział, to żaden dowód, pod każdego muchomora naukowcy nie zajrzeli ;)
              Jeśli chodzi natomiast o szkodliwość takiej czy innej substancji to "udowadnia się" na ile to możliwe jej nieszkodliwość. Poprzez przeprowadzenie cyklu badań które _na ile to możliwe_
              sprawdzają jego działanie. Tak dzieje się choćby z lekami. Z tym że co jakiś czas okazuje się, że jednak jakiś lek okazuje się szkodliwy mimo badań. Idąc Twoim tokiem rozumowania: skoro nie da się udowodnić w 100% nieszkodliwości GMO (bo nie wiadomo co się okaże) więc należy go zakazać, a więc tym bardziej nie wolno pod żadnym pozorem dopuścić jakiegokolwiek nowego leku do użytku, bo też nie da się w 100% dowieść jego nieszkodliwości.
        • Gość: elo Re: Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa? IP: *.156.115.240.mortin.pl 23.08.11, 17:10
          ano dawaj no linki do prac badawczych!!
          może być z pubmed! migiem!
      • Gość: eol Re: Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa? IP: 178.73.44.* 17.09.11, 13:48
        Pani onkolog ukończyła biologię ogólną na UŚl.,a doktorat z inżynierii genetycznej,którą tak krytykuje,w Instytucie Biochemii i Biofizyki,czyli czołowej polskiej placówce biotechnologii roślin.Profesorowie z tego instytutu mają dokładnie przeciwne zdanie n.t.GMO (vide:"Biotechnologia molekularna"J.Buchowicza i cała bibliografia tam załączona)
    • ubiquitousghost88 Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa? 23.08.11, 16:07
      Musicie zalegalizować, jasne?
      Albo won z UE!
      Dość tego chamstwa polskiego, powołującego się na "argumenty" pseudonaukowe!
      • Gość: elo Re: Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa? IP: *.156.115.240.mortin.pl 23.08.11, 17:13
        ale jak to musimy? a nie musimy? a może musimy zabronić? z jakich powodów?
        pewnie bo panowie w 'zielonych kubraczkach' biegający po drzewach krzyczą, że zabijamy płetwale błękitne na morzu karaibskim? i srebrne wiewiórki w azji.
    • Gość: Krzysztof Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa? IP: *.unknown.vectranet.pl 23.08.11, 16:09
      Do przeciwników GMO: które rosliny lub zwierzęta hodowlane nie sa zmienione genetycznie. Która uprawiana roślina występuje gdzieś naturalnie (oprócz rozwleczonych przez rolników)?
      Niektóre z aktualnie uprawianych roślin nie przeżyja bez ingerencji człowieka (np.kukurydza) bo tak zostały zmienione genetycznie przez człowieka już setki i tysiace lat temu.
      • 3miastoorg Re: Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa? 23.08.11, 16:22
        wszystkie zmiany genetyczne, do tej pory, zachodziły w naturalny sposób, czyli przez naturalne mutacje, oraz krzyżowanie organizmów tego samego gatunku, ale różnych odmian. W GMO krzyżowane są gatunki - i tu jest pies pogrzebany. Nikt nie wie, co stanie się z takim sztucznym materiałem genetycznym, rozwleczonym po świcie, np. przez wirusy (wirus, zabiera czasem część materiału genetycznego nosiciela i włącza go we własny kod).
        • Gość: elo Re: Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa? IP: *.156.115.240.mortin.pl 23.08.11, 17:21
          jak już co to nic tam nie jest krzyżowane tylko są wstawiane do genomu konkretne geny pod konkretnym promotorem i jakimś regulatorem. I nie są 'krzyżowane' tylko gatunki a nawet między królestwami ;)

          I odwrotnie - nie wiesz czy naturalna gryziona przez mszycę roślnka nie zostanie zakażona wirusem który sobie grzecznie skonsumujesz a ten mając jakiś tam gen zapożyczony od roślinki nie spowoduje raka u ciebie?
          Wierzysz w to? Jak nie to tak samo nie powinieneś wierzyć w te wszystkie brednie nt. GMO.
          Jak niestety wierzysz w te brednie to tym bardziej naukowe dowody nie przekonają cię.
    • Gość: krezus Chciwość + modyfikacja w genach = katastrofa IP: *.171.32.2.static.crowley.pl 23.08.11, 16:22
      GMO to oszustwo - bo na świecie jest nadprodukcja żywności i nie ma potrzeby kombinowania w genach roślin. W GMO chodzi tylko o wyciąganie pieniędzy z kieszeni rolników i monopolizowanie rynku. A zdrowie? Według szefów Monsanto na coś trzeba umrzeć... Oni i tak będą jedli żywność eko.

      Dla tych, którzy nie znoszą Rydzyka - lepiej, gdyby on był premierem - ale żeby nie było GMO.
      Dla tych, którzy nie znoszą Palikota - lepiej, gdyby on był premierem - ale żeby nie było GMO.
      • Gość: jubus Zobaczy czy za 20-30 lat będzie nadprodukcja. IP: *.adsl.inetia.pl 23.08.11, 16:48
        Chiny, Indie, Indonezja, Nigeria, Pakistan, Bangladesz - tutaj występują chroniczne braki żywności, a zapotrzebowanie na żywność w tych krajach, ze względu na szybki wzrost gospodarczy, stabilizującą się liczbę ludności będzie rosło lawinowo. Żeby wyżywić ludzkość w 2050 roku, biorąc pod uwagę jej liczbę prognozowaną na 9 mld i kilkukrotnie większe spożycie żywności, w obecnie biednych, krajach, potrzeba będzie produkować z 3-4 razy tyle co dzisiaj.
        Ciekawe jak to zrobić, biorąc pod uwagę postępujące ocieplanie się klimatu i coraz częstsze kataklizmy naturalne typu huragany, powodzie, susze, gigantyczne pożary, itd???
        Za 20-30 lat, chleb będzie kosztował 100 złotych, a hamburger z 50 zł. Żywność ekologiczna zniknie w ogóle, podobnie jak duża część żywności regionalnej i tradycyjnej (GI).
        Chyba, że ktoś wynajdzie jakąś cudowną technikę zwiększania plonowości upraw o kilkaset procent.
        • Gość: anty-GMO GMO nic nie poprawi w kwestii braku żywności. IP: *.171.32.2.static.crowley.pl 23.08.11, 17:05
          Rośliny modyfikowane np. przez koncern Monsanto wcale nie są antidotum na braki żywności w Afryce i Azji. Chodzi tylko i wyłącznie o zyski i wykluczenie konkurencji. Jakim sposobem? Np. zmodyfikowana przez Monsanto soja odporna jest na środek niszczący rośliny i zwierzęta (Roundup). I tylko to jest cechą dodatnią tej soi. Nie jej wydajność, odżywczość, smak czy trwałość. Tylko odporność na (dość skuteczną) toksynę roundup. A roundup ma to do siebie, że gdy użyje się go raz, to na danym skrawku ziemi raczej nic nie wyrośnie - oczywiście poza "produktami" Monsanto. Jako że Monsanto jest firmą amerykańską, i działa wg amerykańskich standardów rynkowych, to będzie tak, jak z iPhonem. A nawet gorzej - bo żadnego jailbreaka nie da się zainstalować w ziarnach... Chcesz siać? No to zapraszamy do przedstawiciela Monsanto po abonamencik. Że drogo? No - za postęp trzeba płacić, he, he.

          Jeżeli prez. Komorowski podpisze ustawę dopuszczającą GMO, to będzie go można uznać za skończonego idiotę i szkodnika.
          • Gość: jubus No to co poprawi?? IP: *.adsl.inetia.pl 23.08.11, 17:15
            Tu nie chodzi o to, czy GMO jest złe, czy diabelskie czy to pigułka na wszystko, tylko CO JEST ALTERNATYWĄ??
            Tzw. żywność organiczna, żywność probiotyczna, funkcjonalna to jeszcze większy "przewał" i sztuczny wymysł niż to całe GMO, a jakoś nie widać akcji czy kampanii przeciwko probiotykom czy organic, ba wręcz chwali się to, chociaż niewiele to warte jest.
            Monsanto to oczywiście zło, ale od tego jest wolny rynek i wolna konkurencja by zła nie było albo żeby było eliminowane. Wg. mnie rynek powinien decydować, czy GMO jest czegokolwiek warte czy nie, tak samo jest z innymi rodzajami "sztucznej" żywności (probiotyków, funkcjonalnej, organic, itd.). Wystarczy, żeby na opakowaniach był napis "zawiera GMO" i tyle. Jak ktoś chce ryzykować albo nie wierzy w pseudoekologiczną propagandę to niech to je, najwyżej na tym straci.
            GMO nie da się zakazać bo nasiona są przywiewane przez wiatr. Jeśli piasek znad Sahary jest przenoszony przez wiatr aż nad Amazonkę to jaki problem żeby nasiona GMO były przywiewane z Ameryki?? Trzeba by zakazać tych upraw wszędzie na świecie. A tak to jest zwyczajne uleganie pseudoekologicznemu lobby, które chce zarabiać na nic nie wartej żywności "eko", którą mogę sobie sam wyhodować w ogródku i nie potrzebuje żadnych certyfikacji.
          • Gość: elo Re: GMO nic nie poprawi w kwestii braku żywności. IP: *.156.115.240.mortin.pl 23.08.11, 17:33
            ale ty notatkę 'zielonych' tylko czytałeś czy jednak używałeś Roundapu kiedykolwiek ?
            Bo jakoś rolnicy w polsce muszą co roku opryskiwać pola na chwasty [2 razy nawet?] bo te ciągle wracają i mogły by zagłuszyć świeżo co zasiane rośliny mające plonować.
            Więc sorki ale twój wywód jest lekko przesadzony. Ale dalej propaguj swoje teorie wyssane z palca. Gratuluję intelektu.

            Jedyne co mnie śmieszy to właśnie opłata za nasiona [teraz też jest by nie było, zasiać swojego nie możesz!]. Do puki jest wybór [a jest!] to problemu nie będzie. Ale jak mi go zabiorą to się się zacznie pole do popisów dla kombinacji.
            • jamnnik Re: GMO nic nie poprawi w kwestii braku żywności. 23.08.11, 21:18
              Gość portalu: elo napisał(a):

              > Bo jakoś rolnicy w polsce muszą co roku opryskiwać pola na chwasty [2 razy nawe
              > t?] bo te ciągle wracają i mogły by zagłuszyć świeżo co zasiane rośliny mające
              > plonować.

              nie robią tego Rundapem, bo ten wybija wszystko co nie jest Rundap Ready, gdy wejdzie GMO tylko ten środek będzie używany.
              Poszukaj sobie historię DDT - to też miało być lekarstwo na światowy głód


              > Jedyne co mnie śmieszy to właśnie opłata za nasiona [teraz też jest by nie było
              > , zasiać swojego nie możesz!]. Do puki jest wybór [a jest!] to problemu nie będ
              > zie. Ale jak mi go zabiorą to się się zacznie pole do popisów dla kombinacji.

              wybór? ilu znasz producentów nasion GMO?
              • 0.tech Re: GMO nic nie poprawi w kwestii braku żywności. 24.08.11, 05:58
                DDT miało to nieszczęście zdobyć złą prasę. Ostatecznych dowodów na jego szkodliwość z tego co wiem nie ma, ale są po prostu alternatywy dla niego. Z tego powodu można było go wycofać.

                Ale pamiętaj:
                DDT jest nadal obecnie stosowany przez państwa Trzeciego Świata, gdzie jest po prostu zbyt tani i zbyt efektywny, żeby z niego zrezygnować w np. walce z malarią. Do tej pory ocalił miliony ludzi.
        • quri3 Re: Zobaczy czy za 20-30 lat będzie nadprodukcja. 23.08.11, 18:25
          Żywności jest na świecie wystarczająco dużo.

          Ile żywności marnuje się w UE i USA? A jeszcze UE ogranicza uprawy!

          Powodem głodu nie jest brak żywności na świecie (bo żywności jest dużo) tylko ludzie, którzy nie dopuszczają do niesienia pomocy głodującym - upraszczając - kradnący dostawy (najczęściej wojsko). Poza tym, są to kraje, gdzie nie ma ropy lub są niestabilne politycznie. Nie ma więc sensu pomagać.
          • Gość: jubus Żywności starczy o ile miliardy pozostaną biedni. IP: *.adsl.inetia.pl 23.08.11, 20:04
            Dzisiejsza nadprodukcja żywności dotyczy krajów bogatych, gdzie na 1 mieszkańca przypada kilka razy więcej żywności niż na 1 mieszkańca kraju biednego typu Chiny czy Indie. Tyle, że dzisiaj Indus czy Chińczyk zjada np. 10 kg. ryb rocznie, a za 30 lat będzie jadł 50 (bo będzie mógł sobie pozwolić), a raczej będzie chciał tyle jeść.
            Produkcja żywności jest mniej więcej 2 razy większa od potrzeb, potencjał ze 3, tyle, że zapotrzebowanie na żywność w okolicach 2050 roku będzie 5-8 razy większe niż dzisiaj.
            Skąd to żarcie wziąść??
            Nie tylko Indie i Chiny szybko się rozwijają (łącznie to będzie ponad 2.5 mld. osób)ale i cała Afryka (niemal miliard) i jeszcze inne kraje. Dzisiaj te 1.5 miliarda bogatych zjada kilka razy więcej niż 4 miliardy biedaków, ale za 30-40 lat będzie inaczej.
            Trzeba wziąść pod uwagę też pogarszanie się warunków klimatycznych i glebowych. Znaczna częśc dzisiejszych obszarów rolnych będzie musiała być wyłączona.
        • policjawkrainieczarow Re: Zobaczy czy za 20-30 lat będzie nadprodukcja. 24.08.11, 04:25
          Gość portalu: jubus napisał(a):

          > Chiny, Indie, Indonezja, Nigeria, Pakistan, Bangladesz - tutaj występują chroni
          > czne braki żywności, a zapotrzebowanie na żywność w tych krajach, ze względu na
          > szybki wzrost gospodarczy, stabilizującą się liczbę ludności będzie rosło lawi
          > nowo.

          i w związku z tym nalezy uprawiac GMO w Polsce? Żeby Polska mogła wyzywic Chiny?

          mwahaha
    • ulanzalasem Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa? 23.08.11, 16:32
      Ile trzeba dać w łapę za przeforsowanie zmian w ustawie w Polsce?
      • Gość: elo Re: Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa? IP: *.156.115.240.mortin.pl 23.08.11, 17:24
        a co masz jakiś interes do przepchnięcia.
        To uderzaj do odpowiednich posłów w odpowiedniej komisji z partii PO/PSL bo to oni mają teraz prawo głosu.

        Ale dziwi mnie, że tak oficjalnie się chcesz dowiedzieć. ABW i CBA by się tobą zainteresowało ;)
        • jamnnik Re: Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa? 23.08.11, 20:46
          Gość portalu: elo napisał(a):

          > Ale dziwi mnie, że tak oficjalnie się chcesz dowiedzieć. ABW i CBA by się tobą
          > zainteresowało ;)

          nie żartuj... wystarczy sprawdzić kto konkretnie wcisnął do ustawy o nasiennictwie te knoty z GMO
    • kotek.filemon Re: Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa? 23.08.11, 16:33
      Jeśli się dobrze orientuję to sensowni krytycy GMO wcale nie uderzają w tony "genetycznego zagrożenia", bo niczego takiego nie ma. Zagrożeniem ze strony GMO jest wyłącznie feudalne uzależnienie rolników od dostawców ziarna + obniżenie bioróżnorodności (co grozi klęską głodu, bo zawsze po latach znajdzie się jakiś nowy, ulepszony pasożyt) + wycieranie sobie gęby przez koncerny likwidacją głodu, o której nie ma co marzyć (a już na pewno nie przy pomocy opatentowanej na 1000 sposobów żywności GMO).
      • kragg Re: Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa? 23.08.11, 16:50
        > Jeśli się dobrze orientuję to sensowni krytycy GMO wcale nie uderzają w tony "g
        > enetycznego zagrożenia", bo niczego takiego nie ma. Zagrożeniem ze strony GMO j
        > est wyłącznie feudalne uzależnienie rolników od dostawców ziarna + obniżenie bi
        > oróżnorodności

        O właśnie - i tu się zgadzam, to jest poważne zagrożenie. Ale rozwiązaniem nie jest chowanie się przed problemem, poprzez całkowite zakazanie GMO ale sensowne ucywilizowanie, poprzez prawo, które traktuje temat całościowo i tworzy sensowne ramy - czyli np. likwiduje wymienione wyżej zagrożenia.

        GMO albo szerzej biotechnologia to przyszłość i nie można przed tym uciec. To jest jedna ze ścieżek rozwoju, którymi pójdzie nasza cywilizacja, a przez takie panikarskie podejście do GMO możemy się tylko skazać na bycie w ogonie rozwoju tych technologii.
        • Gość: qwerty Re: Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa? IP: *.mimuw.edu.pl 23.08.11, 16:57
          OK, ale na razie to "ucywilizowanie" polega na przemycaniu w ustawach furtek wpuszczających GMO do Polski, bez żadnych ograniczeń. Przypomina to do złudzenia los ustaw "cywilizujących" hazard, tylko tym razem zagrożenia są nieporównanie większe. Niezbyt dobrze to rokuje.
          • Gość: elo Re: Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa? IP: *.156.115.240.mortin.pl 23.08.11, 17:36
            ehh czytałeś artykuł chociaż. Już teraz można uprawiać! nikt niczego nie otwiera na nowo!

            Ano problemem może być brak konkurencyjności. Bo widać firmy nasienne muszą z czegoś żyć [jak bankowcy]. Dla mnie powinno być dopuszczone zasianie WŁASNEGO ziarna na polu i sprzedaż takowego normalnie bez gadania. Teraz tak nie możesz - musisz KUPIĆ licencjonowane ziarno na cały areał i zasiać! Posrane? A jak!
            • Gość: pookah Re: Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa? IP: *.dynamic.chello.pl 23.08.11, 20:06
              Zdaje się, że większości tych GMO nie da się zasiać z zebranych plonów - nie wyrośnie (i to nieprzypadkowo, oczywiście). Dlatego po przejęciu większości areałów przez to cudo rolnicy będą już nieodwracalnie skazani na zakup ziarna od koncernu i będzie on mógł bezkarnie wywindować ceny.
            • kotek.filemon Re: Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa? 24.08.11, 09:26
              > zegoś żyć [jak bankowcy]. Dla mnie powinno być dopuszczone zasianie WŁASNEGO zi
              > arna na polu i sprzedaż takowego normalnie bez gadania. Teraz tak nie możesz -
              > musisz KUPIĆ licencjonowane ziarno na cały areał i zasiać! Posrane? A jak!

              Z ziarnem GMO i tak nie zrobisz tego, bo ma wbudowane geny ograniczające kiełkowanie. Jesteś feudalnie uzależniony od dostawcy nasion, bo nie możesz sobie nic zostawić na następny sezon, jak to się działo od tysięcy lat.
    • Gość: gość Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa? IP: *.play-internet.pl 23.08.11, 16:36
      Ameryka już nie radzi sobie z GMO ...chwasty jak badyle przeszło 3m wyskie i grube ...nie idzie ich wyplemić...ziemia wyjałowiona...a ludzie po tej GMO dochodzą do pół tony jak knury i maciory ...choroby niedające się wyleczyć ...np: skóra ma zmiany jak włókna roślinne...lekarze nie potrafią tych nowych chorób leczyć ...W Polsce od dawna w sprzedaży olej gmo...,soja,gmo.,...kukurydza..gmo sałata też zmodyfikowana ...krzyżówka nasion sałaty z genami szczura aby tak szybko mnie więdła../od 20 lat ja nie jem sałaty.../...a z tych surowców z produkcji gmo jest wiele innych produktów...nie tylko zwiększają nasza wagę ale
      czynią nasze ciała niezdolne do leczenia ...leki nie działają albo daja jakieś skutki uboczne..caly świat już to przechodził a my raczkujemy w tych odrzutach chemicznie i genetycznie modyfikowanych,,,nikt mądry tego nie chce bo po co chyba chcą GMO tylko wrogowie danej nacji
      • Gość: jubus Przyczyną otyłości w Ameryce jest kukurydza IP: *.adsl.inetia.pl 23.08.11, 16:54
        a nie GMO. Kukurydza w USA jest we wszystkim od hamburgera po colę i od musztardy po mięso.
        Polecam obejrzeć taki program o roli kukurydzy we wzroście otyłości amerykańskiego społeczeństwa. Wszystkie plagi od cukrzycy po raka to wynik dominajci kukurydzy w łańcuchu żywnościowym w USA. W Europie tego nie ma, bo kukurydzy nie da się produkować w takich ilościach, cukier używany w produkcji jest pochodzenia innego niż kukurydza. Stąd właśnie, cola w USA powoduje cukrzycę, a ta europejska czy azjatycka nie albo przynajmniej nie w takim rozmiarze.
        Zaczęło to się na długo przed upowszechnieniem GMO, no ale akurat tego, propaganda nie powie.
        Im więcej kukurydzy spożywasz, nawet nie wiedząc o tym, tym większa szansa że zachorujesz na coś lub będzie otyły.
    • Gość: Lichwa i Kara GMO tak - ale w izraelu ++++++++++++++++++++++++++ IP: *.dsl.bell.ca 23.08.11, 16:42
      najpierw wprowadzcie sobie GMO w izraelu.
      My nie potrzebujemy waszych szatanskich metod "wyzywienia" ludnosci.
      W polsce dzieki wam ziemia lezy odlogiem.
      Gdyby nie lezala odlogiem, polska bylaby krajem miodem i mlekiem plynacym.
      Nie chcemy waszych odpadow.
      Sami je sobie zryjcie.
      • 1warren Re: GMO tak - ale w izraelu +++++++++++++++++++++ 23.08.11, 17:10
        Nie smie proponowac autorowi genetycznej modyfikacji mozgu. Dlaczego? Najpierw trzeba go miec i potrafic uzywac. A przy okazji, co powinni uprawiac cyklisci i masoni?
        • Gość: jak to co Re: GMO tak - ale w izraelu +++++++++++++++++++++ IP: *.156.115.240.mortin.pl 23.08.11, 17:39
          żytkiewkę :)

          [tak wiem trochę pod rasizm podchodzi ale w jakimś kawale to słyszałem]
    • Gość: Rav Re: Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa? IP: *.dynamic.chello.pl 23.08.11, 16:55
      Głupota też ma zły wpływ na organizmy żywe i nie trzeba tego specjalnie udowadniać.
    • przechrztaimason Jest tylko jeden problem 23.08.11, 17:24
      ta pani jest onkologiem, genetykę zna tylko wycinkowo. www.nauka.gov.pl/fileadmin/user_upload/55/37/5537.pdf To tyle. Chcę opinii genetyka!!! Czy chcę za dużo?
      • Gość: jawa Nie chcemy GMO ale i tak nam to wcisną... IP: *.wroclaw.mm.pl 23.08.11, 18:57
        mówiąc, że to dla naszego dobra. Tak jak np. kodeks alimentarius a potem będziemy świecić w nocy od sztucznego "dobra" wszelakiego.
      • jamnnik Re: Jest tylko jeden problem 23.08.11, 21:26
        przechrztaimason napisał:

        > ta pani jest onkologiem, genetykę zna tylko wycinkowo. www.nauka.gov.pl/fileadmin/user_upload/55/37/5537.pdf To tyle. Chcę opinii genetyka!!! Czy chcę za dużo?

        naprawdę, rozmawiając o bezpieczeństwie ruchu drogowego dla Ciebie najważniejsza byłaby opinia inżyniera konstruktora samochodów?
        • przechrztaimason Re: Jest tylko jeden problem 24.08.11, 10:21
          Ważniejsza niz opinia astronoma
          • jamnnik Re: Jest tylko jeden problem 25.08.11, 20:22
            więc uważasz, że przyczyną raka nie może być to co jemy?
            Skąd w takim razie zwiększona zapadalność na raka jelita grubego w krajach wysoko rozwiniętych?
            • maksimum Re: Jest tylko jeden problem 26.08.11, 05:04
              jamnnik napisał:

              > więc uważasz, że przyczyną raka nie może być to co jemy?
              > Skąd w takim razie zwiększona zapadalność na raka jelita grubego w krajach wyso
              > ko rozwiniętych?
              -----------
              A skad mniejsza rozrodczosc ludzi w krajach wysoko rozwinietych,ze o Polsce i Rosji nie wspomne?

              Jak ktos jest dennie glupi,to mozna mu wszystko wmowic,wlacznie z tym ze Monsanto jest odpowiedzialne za kryzys swiatowy oraz wysokie ceny zlota.
    • Gość: alert-box.org Kampania przeciw GMO IP: 192.100.112.* 23.08.11, 17:28
      STOP dla GMO -> alert-box.org
      • Gość: elo Re: Kampania przeciw GMO IP: *.156.115.240.mortin.pl 23.08.11, 17:41
        a jest kampania przeciw brakowi wykształcenia/wiedzy społeczeństwa? gdzie można się zapisać?
        • Gość: alert-box.org Re: Kampania przeciw GMO IP: *.mokotowplaza.waw.pl 23.08.11, 19:01
          Każdy ma prawo do własnego zdania. Nie chcę GMO więc podpisuję, chcesz GMO podpisz petycję 'za' GMO. Któraś opcja przeważy a nasze wnuki zobaczą co z tego wyniknie :-)

          topdocumentaryfilms.com/genetically-modified-food/
          topdocumentaryfilms.com/can-gm-food-save-the-world/
          topdocumentaryfilms.com/jimmys-gm-food-fight/
          topdocumentaryfilms.com/the-world-according-to-monsanto/
          topdocumentaryfilms.com/life-running-out-of-control/
    • Gość: Geniósz Inne państwa zablokuja zywnosc z Polski IP: *.netbase.pl 23.08.11, 17:31
      jesli KomoRuski tego nie zawetuje... i padnie rolnictwo w tym kraju...
      • Gość: elo Re: Inne państwa zablokuja zywnosc z Polski IP: *.156.115.240.mortin.pl 23.08.11, 17:43
        ale jakieś dowody? analizy, cokolwiek na potwierdzenie swojej hipotezy masz?
        czy tak sobie rzucasz jak np. to: 'jezus był kobietą'
      • Gość: jubus Jakie państwa? Rosja? Chiny? IP: *.adsl.inetia.pl 23.08.11, 21:36
        W UE nie można zakazać importu czegokolwiek z innego kraju członkowskiego, chyba, że jest jakaś epidemia.
        Hiszpania ma dużo upraw GMO, podobnie Wielka Brytania. I co? Szynka Serrano czy ser Stilton jak był w sprzedaży, tak jest.
    • kar.as GMO. Wiele zagrożeń i zero zysków dla rolnictwa. 23.08.11, 17:33
      GMO przyniesie oczywiste zyski producentom ziaren modyfikowanych. No - może nie od razu :-) Na początek będzie promocja. Gdy po roku rolnik będzie chciał posiać coś innego, to okaże się, że tylko takie rośliny, które dostępne będą w ofercie handlarza GMO - ale już bez ceny promocyjnej. Po zastosowaniu "dedykowanych" środków ochrony roślin inne ziarenka nie wykiełkują.
      Inna sprawa, że NIKT nie jest w stanie zagwarantować 100% długoterminowego bezpieczeństwa przy spożywaniu żywności modyfikowanej i nikt nie wie, co wyniknie za 10-20 lat po masowym łączeniu się gatunków modyfikowanych z gatunkami naturalnymi.
      • przechrztaimason I jeszcze jedno 23.08.11, 17:38
        Ta rzekoma genetycznie zmodyfikowana chwaścina głusząca bawełnę, to nic innego jak Barszcz Mantegazziego (Giant Hogweed) Zawleczony do USA ksenofit spokrewniony z Barszczem Sosnowskiego. Obie rośliny są piekielnie trudne do zwalczenia i nie reaguja na pestycydy i herbicydy. Ale sama roslinka jest jak najbardziej naturalna.
      • Gość: elo Re: GMO. Wiele zagrożeń i zero zysków dla rolnict IP: *.156.115.240.mortin.pl 23.08.11, 17:54
        ale ja rozumiem, że spalisz wszystkie nie-GM odmiany roślin uprawnych i zostawisz w centralach nasiennych tylko te GM? Sprytnie to sobie wymyśliłeś. Ale na razie do tego nie dojdzie.
        A jak jakaś firma będzie chciała taki przekręt zrobić, że na 'swoje' chemikalia uodporni 'swoje' rośliny i po okresie karencji [tak 2 - 6tyg.!] nic innego tam nie wyrośnie to firma straci licencję i zapłaci ogromniaste kary. Właśnie po to jest UE.
        > Inna sprawa, że NIKT nie jest w stanie zagwarantować 100% długoterminowe
        > go bezpieczeństwa przy spożywaniu żywności modyfikowanej i nikt nie wie, co wyn
        > iknie za 10-20 lat po masowym łączeniu się gatunków modyfikowanych z gatunkami
        > naturalnymi
        eeee co? a masz teraz pewność, że to co jesz nic ci nie zrobi? nie masz! A niby naturalna mutacja akurat daje ci pewność, że jest bezpieczna! Uja prawda!
        • jamnnik Re: GMO. Wiele zagrożeń i zero zysków dla rolnict 23.08.11, 21:04
          Gość portalu: elo napisał(a):

          > ale ja rozumiem, że spalisz wszystkie nie-GM odmiany roślin uprawnych i zostawi
          > sz w centralach nasiennych tylko te GM? Sprytnie to sobie wymyśliłeś. Ale na ra
          > zie do tego nie dojdzie.

          myślisz, że trzeba palić? spróbuj np. zasiać pole pszenicą orkiszową... zrozumiesz jak to działa.

          > A jak jakaś firma będzie chciała taki przekręt zrobić, że na 'swoje' chemikalia
          > uodporni 'swoje' rośliny i po okresie karencji [tak 2 - 6tyg.!] nic innego tam
          > nie wyrośnie to firma straci licencję i zapłaci ogromniaste kary. Właśnie po t
          > o jest UE.

          już to widzę jak rolnik z Podlasia wyciąga ogromniaste odszkodowanie od firmy zatrudniającej najdroższych prawników.... pieniądze zobaczy jak świnia niebo, albo jakiś ochłap mus spadnie po wielu latach walki jeśli nie wykituje wcześniej z głodu.

          > eeee co? a masz teraz pewność, że to co jesz nic ci nie zrobi? nie masz! A niby
          > naturalna mutacja akurat daje ci pewność, że jest bezpieczna! Uja prawda!

          więc lepiej pakować w siebie jeszcze więcej niesprawdzonego żarcia, tylko po to żeby nabić kasę jakiejś korporacji?
    • Gość: sejwa Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa IP: *.dynamic.chello.pl 23.08.11, 17:54
      Gmo to niewiadoma,jest za krótko. Wiadomym za to jest, że wejście na nasz rynek właściciela patentu gmo i producenta pestycydu zarazem, czyli monsanto, doprowadzi do zawłaszczeniu rynku nasion, bo tak skonstruowano sporną ustawę. To jest niebezpieczne. Postępu nikt nie zatrzyma tylko że, gmo nie wymyślono by nakarmić głodne dzieci w Afryce. A super gmo bawełna w Indiach po 5 latach wyhodowała sobie nową super plagę na którą trzeba teraz wynależć super nowy środek.
    • Gość: rahmanov Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa? IP: *.play-internet.pl 23.08.11, 18:05

      monsanto
    • quri3 Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa? 23.08.11, 18:16
      GMO to ogromny biznes. Firmy takie jak np. Monsato, robią na tym ogromne pieniądze. Wmawiają przy tym ludziom, że GMO uchroni świat od głodu. Biorąc pod uwagę ile żywności teraz się marnuje oraz ograniczenia UE w uprawach, mamy dużą nadprodukcję żywności. GMO nie jest więc potrzebne.
    • Gość: JAn Re: Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.11, 19:12
      Widocznie wszyscy piszacy tutaj o GMo wiedza na czym polega dzialanie genu Bt... Znawcy i genetycy psia jucha. Co do jednego. Dlatego osly pisza o jakis pestycydach.
    • Gość: @ GMO a prawa autorskie IP: *.85-237-171.tkchopin.pl 23.08.11, 19:48
      przy uprawach GMO pojawia się jeszcze jeden problem - prawny. Rośliny GMO zapylają także rośliny z pól sąsiednich, a także z okolicy. Powstają krzyżówki z naturalnymi organizmami, zawierające opatentowane geny GMO, których właścicielami są korporacje. W piśmie Nature udokumentowany był przypadek wędrówki genomu GMO na odległość 1500 km i to po roku.
      Gdy rolnictwo GMO stanie się popularne, wkrótce zabraknie czystych nasion, do których praw własności nie będą sobie rościli producenci GMO.
      Przy tym, to co się dzieje na rynku audio-video, z agencjami antypirackimi, to będzie pikuś. Będziemy musieli wszyscy zrzucać się na korporacje, czy tego chcemy czy nie.
    • Gość: m. Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa? IP: *.multimo.pl 23.08.11, 23:10
      Argument o insulinie dowodzi niezrozumienia natury protestów wobec upraw i żywności zmodyfikowanej genetycznie. Uważamy, że biotechnologia jest niezwykle ważna i cenna, natomiast powinna ograniczać się do laboratorium. Tak więc insulina, produkowana w laboratoryjnych, kontrolowanych warunkach - tak, natomiast wypuszczenie żywych nasion do środowiska i na talerze to igranie z ogniem
      • Gość: eol Re: Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa? IP: 178.73.44.* 17.09.11, 14:49
        Ale przecież tu cały czas jest o tym,jakie to wszystko piekielnie szkodliwe.Więc co?-insulinę możemy w siebie pakować i nic się nie stanie,a jak zjemy coś,wyprodukowane metodami inżynierii genetycznej,tak,jak insulina,to grozi nam straszne niebezpieczeństwo?.Zresztą,insulina to tylko jeden z bardzo wielu produktów biotechnologii medycznej.I co?-wszystkiego tego zabronić?
    • Gość: gość Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa? IP: *.aster.pl 24.08.11, 01:48
      Polecam film "We feed the world", dostępny za darmo od zaraz choćby na www.iplex.pl.

      Oczywiście, jak ktoś wyżej trafnie wskazał, nie do końca chodzi o to, że widzimy zagrożenie w tym, iż ktoś gdzieś będzie sobie uprawiał poletko genetycznie zmodyfikowanego słonecznika. Chodzi o to, że przy braku dobrego prawa (i braku chęci do uchwalenia tegoż) wraz z GMO wkracza do Polski wielka międzynarodowa korporacja, która będzie dążyć do opanowania jak największego segmentu rynku. Pod pięknymi hasłami walki z głodem w Indiach i Afryce (co ma piernik do wiatraka nie wie nikt). Z poletka zrobi się wkrótce setki tysięcy ha, a dotychczas stosowane gatunki nasion znikną, tak jak zniknęła niemalże odmiana jabłka kronselka, antonówka i in. Znikną przy okazji setki gatunków roślin i zwierząt tworzących wraz z dotychczas uprawianymi gatunkami jadalnymi ekosystem. Nie znikną ? To poprosimy twarde dowody naukowe, że nie znikną.

      Czym są wielkie korporacje i monopolizacja rynku wie każdy konsument, który udaje się do sklepu na zakupy: kawy, kakao, płatków, proszku do prania itp - w cenie do zaakceptowania dla większości. Niby prosty produkt, ale do wyboru mamy góra kilka marek, z czego część należy do tej samej korporacji. Dokładnie tak samo dzieje się na rynku nasion i na każdym innym rynku. Stąd uzasadnione obawy. Poparte osobistym coraz częstszym doświadczeniem smakowym z żywnością bez smaku i zapachu (tak się składa, że przywiezioną z dalekiej Hiszpanii czy Portugalii i wyprodukowaną w zamkniętej szklarni na jednej z wielu z olbrzymich farm z nasion dostarczonych przez wielką korporację i przy pomocy wielu litrów dziwnych płynów dostarczonych przez wielką korporację) oraz żywością mającą smak i zapach ( bo produkowaną w sposób tradycyjny, z nasion dostarczanych przez lokalną firmę).

      Jakie są fakty ? W ramach Wspólnej Polityki Rolnej UE od lat dopłaca europejskim rolnikom, żeby produkowali mniej albo i wcale. Można by przypuszczać, że w takiej sytuacji rolnicy spokojnie mogliby produkować więcej ale za to ekologiczniej, np. przy wykorzystaniu gatunków i odmian zanikających, bo dających mniejsze plony (co w sumie na jedno by wyszło). Tymczasem korporacje wprowadzające nowe gatunki nasion kuszą rolników ... lepszymi i większymi plonami. Jednocześnie do Europy sprowadza się soję (GMO) produkowaną w głodującej Brazylii ( im więcej tam rośnie soi, tym większy głód w okolicznych wioskach, tym mniej lasów równikowych itd.). Soję tę dodaje się w Europie do wszystkiego: od wędlin, batoników, płatków śniadaniowych, produktów mlecznych, żeby było ich więcej (rolnicy europejscy za nadprodukcję mleka dostają słone kary, z zakazem dalszej produkcji włącznie).

      Bezsprzecznie, powinna się toczyć dyskusja na ten temat. I to przez jakieś pół roku przed uchwaleniem ustawy. Na forum publicznym i z udziałem WIELU naukowców z różnych ośrodków naukowych.
      • Gość: MACIEJ Odezwa do ciemniakow. IP: *.nycmny.east.verizon.net 24.08.11, 06:49
        Nie tak dawno byla epidemia zatruc w Niemczech icalej Europie.Zmarlo kilkadziesiat osob i co sie okazalo.????
        Zywnosc ktora spozywali pochodzila z farmy EKOLOGICZNEJ!!!!!!

        Szczepienie dzieci przeciw roznym bardzo groznym chorobom jak heine-medina to tez jest GMO. Szczepionki uodparniaja dzieci przeciwko chorobom i dokladnie to samo robia naukowcy z nasionami.GMO to sa uodpornione na choroby nasiona i dlatego daja wieksze plony.
        Maja one rowniez wysoka odporność na owady czy wysoka tolerancja na suszę.

        Polskie ciemniaki mysla,ze GMO to jest krzyzowanie jeza z wezem.hahaha

        Zywnosc ekologiczna jest bardzo niezdrowa,bo rosliny te podlegaja bardzo wielu chorom a z nimi wszyscy ci ktorzy te rosliny jedza.
        • Gość: kkr Re: Odezwa do ciemniakow. IP: *.171.32.2.static.crowley.pl 24.08.11, 09:40
          Oj Macieju...
          Po pierwsze zatrute jedzenie w Niemczech wcale nie pochodziło z farmy ekologicznej (bo to była tylko jedna z wielu poszlak).
          Po drugie: szczepienie, a w szczególności szczepienie dzieci, czasami daje niebezpieczne skutki uboczne. W tej chwili wielu rodziców nie szczepi dzieci, bo ostatnie doniesienia naukowe podają informacje o możliwych powikłaniach poszczepiennych (wstrząs, autyzm, alergia, opóźnienie w rozwoju umysłowym).
          Po trzecie: w żywności ekologicznej nie chodzi tylko o brak w niej dużych ilości pestycydów i innych trucizn. Nie chodzi też tylko o to, że nie jest sztucznie modyfikowana genetycznie. Chodzi też o to, że jest to żywność posiadająca wysokie wartości odżywcze.
          Niestety - Twoja postawa, Macieju, świadczy, że to Ty jesteś bezkrytycznym Ciemniakiem. Oby takich ludzi było jak najmniej...
          • maksimum Re: Odezwa do ciemniakow.Organiczna farma 26.08.11, 07:49
            Gość portalu: kkr napisał(a):

            > Po pierwsze zatrute jedzenie w Niemczech wcale nie pochodziło z farmy e
            > kologicznej (bo to była tylko jedna z wielu poszlak).

            www.haaretz.com/news/international/organic-farm-in-germany-likely-source-of-e-coli-outbreak-1.366285
            Nie klam,nie klam!!!!
            To farmy erganiczne zatruly tylu Niemcow!

            > Po drugie: szczepienie, a w szczególności szczepienie dzieci, czasami da
            > je niebezpieczne skutki uboczne. W tej chwili wielu rodziców nie szczepi dzieci
            > , bo ostatnie doniesienia naukowe podają informacje o możliwych powikłaniach po
            > szczepiennych (wstrząs, autyzm, alergia, opóźnienie w rozwoju umysłowym).

            Znowu klamiesz jak najeta.Autyzm,opoznienie umyslowe nie maja NIC WSPOLNEGO ze szczepionkami.To jest bujda na resorach powtarzana przez ciemniakow.

            > Po trzecie: w żywności ekologicznej nie chodzi tylko o brak w niej dużyc
            > h ilości pestycydów i innych trucizn. Nie chodzi też tylko o to, że nie jest sz
            > tucznie modyfikowana genetycznie. Chodzi też o to, że jest to żywność posiadają
            > ca wysokie wartości odżywcze.

            W jaki sposob chore roslinki moga miec wyzsze wartosci odzywcze od zdrowych(szczepionych roslin)????
            To tak jak nieszczepione dzieci MNIEJ choruja od tych szczepionych?????????

            Zbadaj sie na umysle chora kobieto!!
    • Gość: nazikomunista Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa? IP: 156.48.57.* 24.08.11, 09:13
      Straszne, złe, zmutowane nasiona GMO opier'dolą wam jądra (ew. cycki) swoimi wielkimi, ociekającymi radioaktywną cieczą kłami.

      Debile.
    • paw_waw Guzowska plecie bzdury trzy po trzy. 24.08.11, 09:34
      A co z paszami dla drobiu z których praktycznie wszystkie mają do 35% domieszki soi GMO, chociaż normalna soja jest droższa zaledwie o 15% to rząd daje dymać obywateli soją GMO. Porażka. Tutaj jest dobry film dokumentalny z Planete film o badaniach nad GMO przepisywanie nagrań
      • przechrztaimason Re: Guzowska plecie bzdury trzy po trzy. 24.08.11, 10:25
        A powiedz mi skarbie jaką TY masz wiedzę "w temacie"? Co jest qrdemol, że ładnie zmontowany obrazek jest wazniejszy dla całej gromadki majacych się za inteligetnych ludzi niż opinia fachowca z kilkunastoletnim doswiadczeniem? Nie dziwię sie skąd tylu "samonaprawców" samochodowych, którzy i tak koniec końców lądują u mechanika płacąc fortunę za swoje "wiem lepiej"
      • maksimum Re: Guzowska plecie bzdury trzy po trzy. 26.08.11, 07:39
        paw_waw napisał:

        > A co z paszami dla drobiu z których praktycznie wszystkie mają do 35% domieszki
        > soi GMO, chociaż normalna soja jest droższa zaledwie o 15% to rząd daje dymać
        > obywateli soją GMO. Porażka. Tutaj jest dobry film dokumentalny z Planete [url=
        > www.youtube.com/watch?v=0gFNfPfeQ3Y]film o badaniach nad GMO[/url]
        > przepisywanie nagrań
        -------------
        Juz na samym pocztku filmu jest prof Arpad Pusztai, ktory karmil myszy kartofelkami GMO,choc powszechnie wiadomo,ze mysze jedza zboze a nie kartofelki.
        No i na tej podstawie Wielki profesor od karmienia mysz kartofelkami zbudowal teorie,ktora dosc szybko zostala obalona a ciemniak Pusztai stracil prace.
    • Gość: layalli Dwugłos w sprawie GMO. Zagrożenie czy szansa? IP: *.devs.futuro.pl 24.08.11, 14:47
      Ciekawe czy pod tym artykułem jest zablokowane słowo monsanto tak samo jak pod tym dzisiejszym :wyborcza.pl/1,75476,10164045,Eksperci_za_GMO.html.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka