Dodaj do ulubionych

Tesco rusza na wojnę z dyskontami

07.09.11, 16:05
w okolicy mam osiedlowe Tesco, Biedronke, postkomunistyczne Społem i pomniejsze sklepiki. Akurat najgorsza jakość, najmniejszy wybór i najwyższe ceny są w Tesco....

w Tesco wszystko co nie jest "na gazetce" jest droższe niż gdziekolwiek, mają najgorsze bułki jakie widziałam w swym życiu, najmniejszy wybór smaków lodów (jeśli już jakaś marka jest to w 1-2 smakach i to najczęściej waniliowe lub bakaliowe), 1 lub 2 rodzaje karmy dla kotów (coś markowego średniej klasy i własny niejadalny syf), jedna skąpa lodóweczka z wędlinami i serami (do tego strasznie drogie)

marność Tesco bije na głowę tylko pewien nocny sklep monopolowo-spożywczy, który nie zmienił się od 30 lat... poza tym gorszych sklepów nie widziałam :=)
Obserwuj wątek
    • Gość: beatka Tesco rusza na wojnę z dyskontami IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.09.11, 16:08
      Może w dużych miastach :D
      Ale już np. w takiej Świdnicy pod Wałbrzychem to w tesco niewiele większy wybór spożywki niż w biedronce a nabiegać się trzeba.
      • tygrysio_misio Re: Tesco rusza na wojnę z dyskontami 07.09.11, 16:11
        ciekawe co jest tym "dużym miastem".. bo na pewno nie jedno z 10-20 miejsca pod względem wielkośći
        • pogromca_mrowek Re: Tesco rusza na wojnę z dyskontami 07.09.11, 22:17
          Niestety potwierdzam wrażenia przedmówcy:
          1) braki braki na pólkach, praktycznie to chyba tylko w piątek można iść do tego sklepu, a w poniedziałki wtorki to pusto już totalnie
          2) ścierwo, niestety ale Carrefour i Tesco oferują najgorsze ścierwo, brak średniej półki (np SM Jana,) nieliczne produkty markowe np konserwy "Łosoś" mają horrendalne ceny - po to by ich marki własne ze ścierwem mogli sprzedawać za podobne pieniądze co produkty Łososia w innych sklepach. Tak jest z wieloma markami - o ile są bo zwykle nie ma (najlepszy z wielkich pod tym wzgledem to Auchan choc tez nie ma wszystkiego)
          3) po prostu drożyzna, ścierwo w cenach markowych produktów (jakie oni musza mieć marże!) więc dla "wypozycjonowania" scierwa że niby takie takie, normalne produkty mają już kosmiczne ceny.
          4) NAjgorszy jest Carrefour (ktos je to śmierdzące mięso? nie mają na chłodziarki czy tak długo lezy?) ale Tesco jest niewiele lepsze.
          5) Generalnie polecam zakupy w sklepikach osiedlowych, na ryneczku, w podobnej cenie a lepsze (zwłaszcza owoce warzywa i mięso)
      • Gość: Jasio Re: Tesco rusza na wojnę z dyskontami IP: *.aster.pl 07.09.11, 20:41
        Tesco jest mistrzem w kombinowaniu cenami, niby promocjami, i gramaturą, ale jak widać idiotów coraz mniej to sprzedaż spada.
    • Gość: gość Tesco rusza na wojnę z dyskontami IP: *.wlan-10-137.betanet.pl 07.09.11, 16:36
      Dla mnie najlepsze zakupy tylko w Tesco. Nie zmienija położenia towaru posiadają produkty w cenach dyskontowych , wędline ,sery,owoce można kupić na kilogramy,co do pieczywa to wybór jest bardzo duży , a bochenek chleba kosztuje 1PLN liczne promocjie i bardzo dobre ceny na paliwo, średnio o 25 gr niższe niż na Orlen. Spokojnie mogą konkurować z dyskontami - ważne ,aby na rynku każdy miał dostęp do tych samych asortymentów np. pojemność napojów - specjalne butelki dla Biedronki powodujące wrażenie niższej ceny.
      • Gość: ma-ryja Re: Tesco rusza na wojnę z dyskontami IP: 93.217.97.* 07.09.11, 16:57
        Gość portalu: gość napisał(a):

        > Dla mnie najlepsze zakupy tylko w Tesco. Nie zmienija położenia towaru posiadaj
        > ą produkty w cenach dyskontowych , wędline ,sery,owoce można kupić na kilogramy
        > ,co do pieczywa to wybór jest bardzo duży , a bochenek chleba kosztuje 1PLN.
        To sobie kupuj w tesco, wolny wybór. ja tam nie kupuja, z róznych przyczyn: Wiem, ze ich wedliny i mieso, to ostania z mozliwych jakosc, jezeli tego slowa mozna uzyc,
        2. ludzie pracujacy w organizacji traktowani sa jak niewolnicy - raz sie ich zwalnia, potem obiecuje etaty, a w miedzyczasie organizuje wyjazdy integracyjne dla zwolnionych!!! Dlatego zle traktowania pracownicy nigdy nie beda dobrze pracowac, stad nie kupuje w tesco.
      • Gość: Bibika Re: Tesco rusza na wojnę z dyskontami IP: *.dynamic.chello.pl 07.09.11, 18:24
        Pan to pewnie z Polskiej Izby Handlu jest, argumenty przepisane z ich oświadczenia dla prasy
      • asperamanka Re: Tesco rusza na wojnę z dyskontami 07.09.11, 21:16
        Kwestia gustu. Unikam Tesco jak mogę, bo uważam że specjalizują się w dymaniu klientów swoimi promocjami 2 za cenę 1, i dopiero kiedy kupisz dwa oleje, kazdy kosztuje rozsądnie, a poza tym wybór kiepski i ceny wysokie, ale jeszcze bardziej nie cierpię Carrefoura, bo nie dość że są chyba najdrożsi z supermrketów i najczęściej tam towar cudownie zmienia cenę między półką a kasą, to jeszcze chcą po kilkadziesiąt groszy za foliówkę, którą inni dają za darmo, i robią ze mnie idiotę pieprząc że dbają o srodowisko. A foliówki używam jako torby na śmieci, i jeśli jej nie dostanę w sklepie, to muszę być jeszcze bardziej ekologiczny i kupić foliowe worki na śmiecie ;-)
        • Gość: ralfi Re: Tesco rusza na wojnę z dyskontami IP: *.a189.priv.bahnhof.se 07.09.11, 22:03
          Odpowiadasz na:
          asperamanka napisał:

          > Kwestia gustu. Unikam Tesco jak mogę,
          Unikam tego tamtego itd....

          Ale kocham biedronę i Polską nędzę , i uwazam ze jest TRĘDY.
          Masowe zuborzenie ludnosci nazywamy teraz trędy?
          Tak?

          Bo ty i reszta płatnych troli macie przykaz takiej pisaniny?
          Polak który w większosci 90% z dnia na dzięn nędznieje, który rzuca się na najtańsze ochłapy jest dla ciebie TRĘDY?

          forum.gazeta.pl/forum/w,382,128450345,128450724,Konsumenci_zaczeli_myslec_i_liczyc_.html
          Czemu nie popierasz Społem ?

          Sory...
          Zapomniałem udajemy , że nikogo nie popieramy tylko rzetelnie :-) płatnie piszemy.
          • Gość: ?!@ Re: Tesco rusza na wojnę z dyskontami IP: *.aster.pl 08.09.11, 08:05
            Chłopie, pisz lepiej po szwedzku bo "język stary kraj" to nie jest twoja specjalność.
    • Gość: nicdobrego Tesco rusza na wojnę z dyskontami IP: *.tpnet.pl 07.09.11, 16:50
      Tesco nie rozumie że właśnie problem wyboru to większy problem. Ja przy półce z masłem w tesco spędzam co najmniej 2 minuty. Każda kostka inna - jedne 200g inne 250g, jedne to masło inne tylko je udają. Opakowania niemalże identyczne dla jednych i drugich. Leżą na półce obok siebie. Trzeba sprawdzać zawartość tłuszczu. Cenę za kg produktu.

      A w biedronce 1 mosło. 0 wyboru. Bierzesz i idziesz dalej, nie zastanawiasz się, nie marnujesz czasu.

      BTW. Jestem z Krakowa ;P
      • sammler Re: Tesco rusza na wojnę z dyskontami 07.09.11, 17:21
        Co zakupy pojawia się na półce nowa marka, a ty ją koniecznie musisz przetestować? Nie masz swoich sprawdzonych? Więc w czym problem? W większym wyborze? A w tej Biedronce kupujesz masło, czy wyrób masłopodobny? Pytam z ciekawości - po prostu nie wiem, co sprzedaje Biedronka.

        S.
        • tygrysio_misio Re: Tesco rusza na wojnę z dyskontami 07.09.11, 17:26
          w Biedronce jest bardzo dobrej jakosci oselka masla (choc oczywiscie w zaleznosci od partii pojawia sie srednio dorba, albo wysmielita)... i oczywiscie jakies produkty dla wielbicieli margaryn oraz "maslo roslinne" tej drugiej najpopularniejszej firmy w Polsce (akurat ja wole smak tej pierwszej co do popularnosci, wiec "masla roslinnego" nie kupuje w biedronce)
        • Gość: nicdobrego Re: Tesco rusza na wojnę z dyskontami IP: *.tpnet.pl 07.09.11, 17:39
          Nie interesuje mnie marka. Chce zwykłe, ale tanie, masło. W biedronce jest jedno: ~82% tłuszczu, bez dodatków roślinnych lub niezła osełka. Chodzi o to że ktoś za klienta wybiera co dobre i tanie. Jak chce sobie dogodzić idę do Almy, a codzienną zwykłą spożywkę wygodniej i szybciej kupić w Biedronce. Mniej czasu zmarnowane.

          Nie zrozum mnie źle. Ja nie mam nic przeciwko TESCO. Czasami coś tam kupię. Po prostu szybciej się kupuje w dyskoncie. I tu nie chodzi o cenę ale też o powierzchnię sklepu: 4 regały a nie 40.
          • sammler Re: Tesco rusza na wojnę z dyskontami 07.09.11, 19:45
            Nie chodziło mi o markę w sensie "przepłacania za markę", tylko o rodzaj i producenta. "Marka" to taki użyteczny skrót na określenie co najmniej obu tych cech łącznie...

            W Biedronce byłem tylko raz, ok. 7 lat temu, więc nie wiem, jak tam jest... Podobno - zgodnie z tym, co piszecie - wiele się tam zmieniło...

            S.
            • wolfgang87 Re: Tesco rusza na wojnę z dyskontami 08.09.11, 00:28
              zmieniło się, zmieniło się :)

              jak jechałem w góry to zahaczyliśmy o biedronę i obkupiliśmy się na parę dni. to był strzał w dziesiątkę. zmieniło się drastycznie in plus, a zapewniam, że jestem wybredny i z tych czytających składy.

              a tesco i carefour to syf nad syfy. nie wiem, jak oni to robią, ale pieczywo i mięsa niejadalne. ceny wysokie, ichnie marki gó...ane, estetyka sklepów powalająca na glebę. i z roku na rok było coraz gorzej. od 2 lat już nie kupuję. w biedronce na razie też nie kupuję, ale o niej to przynajmniej mogę powiedzieć, że mają fajny asortyment w zajebistych cenach i że zmienili się in plus.

              tesco to niech lepiej nie rozśmiesza :)
              • sammler Re: Tesco rusza na wojnę z dyskontami 08.09.11, 02:06
                Moje Tesco właśnie odnowili i wygląda jak z żurnala ;) Jest czysto i przejrzyście (w sensie układu towarów). Tyle że ja nie mam na myśli wielkiego hipermarketu, tylko supermarket Tesco (taki z 5 kasami)...

                Do hipermarketów od jakiegoś czasu nie jeżdżę - nie chce mi się, bo mam 20 minut drogi zamiast 5, jak w przypadku obu supermarketów (Carrefour i Tesco są vis a vis siebie)... :P

                S.
        • Gość: albinosy Re: Tesco rusza na wojnę z dyskontami IP: *.kromyon.net 07.09.11, 22:26
          Jak się mozna spodziewać oprócz asperamanka widać dzielnie działającego sammler-a i oczywiście mara571 plus reszta płotek.


          Udajemy sztuczny tłoki i wyrazamy niby opinie? płatne
          Czemu nie Polskie --społem
          • sammler Re: Tesco rusza na wojnę z dyskontami 07.09.11, 23:16
            Gość portalu: albinosy napisał(a):

            > Udajemy sztuczny tłoki i wyrazamy niby opinie? płatne
            > Czemu nie Polskie --społem
        • Gość: auxan Re: Tesco rusza na wojnę z dyskontami IP: *.olsztyn.vectranet.pl 08.09.11, 03:31
          Akurat masło to w Biedronce mają dobre (Łowicz).
      • Gość: franz86 Re: Tesco rusza na wojnę z dyskontami IP: *.play-internet.pl 07.09.11, 19:31
        masło to masło, jak nie pisze jak byk na opakowaniu "Masło" to znaczy ze podróbka. Jedyne co to te wagi mogą denerwować i trzeba je sprawdzać, aby się nie nabrać.
    • Gość: Good bye TESCO Nabijanie w drugi za pół ceny IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.11, 17:08
      Cały prawie dział warzyw i owoców Tesco sprzedaje w systemie drugi połowę taniej. To znaczy, cena pojedynczego opakowania jest podwyższona, spada do normalnej dopiero przy zakupie dwóch opakowań/sztuk.
      Ponieważ nie mam zamiaru przepłacać za np. kalafiora albo kupować dwa zrezygnowałem całkowicie z zakupów w Tesco.
      Nowy Lidl i Lewiatan na osiedlu mają wszystko co w Tesco, a są tak blisko, że mogę dojść piechotą.

      Good bye TESCO
      forever
    • sammler Ta płatność kartą... 07.09.11, 17:18
      ... to oczywiście prztyczek w nos Portugalczyków z Biedronki :-)

      S.

      PS Swoją drogą, gdyby zapytać klientów Biedronki, czy starają się wspierać rozwój polskich firm, ciekawe, czy procent odpowiedzi byłby bliższy 20% czy 80%. Jak myślicie?
      • Gość: nicdobrego Re: Ta płatność kartą... IP: *.tpnet.pl 07.09.11, 17:52
        coś za coś... ale mimo wszystko taniej wyciągnąć gotówkę, a i kolejki przy kasach szybsze przez to... A mnie w moim interesie trafia jak mam oddać blisko 2% przychodu do Visy czy Mastercarda. I to chyba prztyczek dają Portugalczycy pazernym bankom.

        to powiedz mi odnośnie wsparcia polskich firm... kupując ser mlekovity, czy masło innego polskiego producenta tyle że w biedronce to tych firm się nie wspiera?

        rozumiem takie pytanie zadane klientowi dyskontu Aldi, gdzie większość produktów ma opisy na opakowaniach po niemiecku (+ mała biała nalepka z polskim opisem) ale w biedronce większość produktów jest od rodzimych producentów.

        Oczywiście w okolicy jest też Leviatan, ale brudno tam, ciasno... i ogólnie strasznie.
        • sammler Re: Ta płatność kartą... 07.09.11, 20:03
          Gość portalu: nicdobrego napisał(a):

          > coś za coś... ale mimo wszystko taniej wyciągnąć gotówkę, a i kolejki przy kasa
          > ch szybsze przez to... A mnie w moim interesie trafia jak mam oddać blisko 2% p
          > rzychodu do Visy czy Mastercarda. I to chyba prztyczek dają Portugalczycy pazer
          > nym bankom.

          To nie jest tak. Wypowiadałem się na ten temat wielokrotnie i powtarzać mi się za bardzo nie chce. Podpowiem ci tylko, że wszystkie duże sieci handlowe w Polsce (Carrefour, Tesco itd.) zarabiają głównie na obrocie (dużej rotacji towaru), nie zaś na wysokiej marży. Jeżeli ceny w nich są nieco wyższe niż w Biedronce, to w pierwszym rzędzie podejrzewałbym o to fakt, że produkty w nich sprzedawane oznaczone są marką własną producenta. Czyli sprzedawane są w "normalnych" cenach. Założę się, że produkty oznaczone marką własną danej sieci nie są wcale droższe od tych w Biedronce. Do czego zmierzam? Choć i te normalne sieci narzucają niską marżę (prawdopodobnie tak jak Biedronka), to nie przeszkadzają im koszty instalacji terminali w każdej kasie, nawet w najmniejszych sklepach danej sieci (nie tylko w hipermarketach, ale i w supermarketach i tych różnych "Expressach", "5 minut" itd.).

          Jeżeli np. 20% klientów będzie płaciło kartą, to jak wzrosną koszty sprzedaży takiej np. Biedronki? O 2%? Nie. W przybliżeniu o 0,4% (przy założeniu, że całkowity koszt obsługi płatności bezgotówkowych wyniósłby rzeczywiście 2%). Czyli np. za chleb nie zapłaciłbyś 1,50 tylko 1,51 (i to w zaokrągleniu). Ale to jeszcze nie koniec. Jeśli teraz z tych 20%, połowa to będą nowi klienci, którzy nigdy by do Biedronki nie zajrzeli, gdyby nie akceptowała ona kart (jak ja), to przychody Biedronki wzrosną o mniej więcej 10% (umówmy się, że uśredniamy wszystko do typowego koszyka zakupów klienta Biedronki), a koszty o ok. 0,4%. Rozumiesz, dlaczego ja nie rozumiem decyzji JMD o nieakceptowaniu kart?

          >
          > to powiedz mi odnośnie wsparcia polskich firm... kupując ser mlekovity, czy mas
          > ło innego polskiego producenta tyle że w biedronce to tych firm się nie wspiera

          To jest problem złożony i dlatego zadałem to pytanie :) Niby kupujesz produkty polskie, ale... Po pierwsze, są to produkty sprzedawane w niższej cenie, wymuszonej na dostawcach przez JMD (nie sądzisz chyba, że panowie z JMD grzecznie proszą o obniżenie cen swoich dostawców?). Widzę tu więc pole do utraconych korzyści rodzimych producentów. Po drugie, jeszcze bardziej wspierałbyś polskich przedsiębiorców, gdybyś kupował w firmie z polskim kapitałem.

          Nie zrozum mnie źle - ja nie mam nic przeciwko Biedronce. Sam kupuję głównie w Carrefourze i Tesco, a nie w polskich sklepach. To tylko czysto teoretyczne dywagacje...

          S.
          • Gość: xk Re: Ta płatność kartą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.11, 20:23
            ja dzisiaj byłam w biedronce bo jakoś tak mi się zachciało 'marek własnych czyli produktów o innej nazwie, niższej cenie a tym samym w środku'

            bywam tam rzadko bo nie lubię wyciągać pieniędzy z bankomatu, zawsze mi się jakoś rozpływają po chwili i nawet nie wiem kiedy, ile i za co zapłaciłam (a z kartą w każdej chwili mam i sumę i datę i sklep w którym robiłam zakupy - dostępne 24h na stronie oczywiście)

            do rzeczy jednak - gdyby Biedronka udostępniła płatności kartą to byłabym tam częściej i zostawiała dużo więcej pieniędzy. obecnie to wygląda 'nie wiem ile zapłacę, jak dojdzie pani do 100zł to reszty proszę nie kasować'. gdybym zatem dzisiaj mogła tam za zakupy zapłacić kartą, zostawiłabym tam 10-20% więcej pieniędzy. sami ograniczają więc swoje zyski w ten sposób.

            w Tesco - ok, płaci się więcej, czasem nawet o połowę, za to samo albo za tyle samo ilościowo.
            tylko że do Tesco można pojechać o 3 w nocy i kupić kosiarkę, rower, laptopa, ryzę papieru, całkiem czasem sensowne ubrania (chociaż zimowych butów tam już nigdy nie kupię bo to było 2 dni chodzenia i 2 tygodnie oczekiwania na decyzję w sprawie reklamacji), każdy rodzaj alkoholu i kompletny zestaw do robienia sushi włączając w to rybę i zastawę. o meblach nie wspominając.

            Tesco jest pożyteczne. spełnia swoje funkcje.
            aspiracje stania się dyskontem są tak samo nie na miejscu jak aspiracje Biedronki do roli delikatesów.
            ja tam nie potrzebuję
          • asperamanka Re: Ta płatność kartą... 07.09.11, 21:10
            Żeby zweryfikować prawidłowość twojego wywodu, trzeba byłoby wiedzieć, jaki procent obrotów inne sklepy porównywalne, czyli np. Lidl, Kaufland, itp., czy supermarkety robią na kartach, a jaki dzieki płatnościom gotówkowym. Osobiście wolę wyjmować równe kwoty z bankomatu i płacić gotówką, bo mam poczucie że w ten sposób bardziej kontroluję ile wydaję, i nie kupuję impulsywnie rzeczy mi niepotrzebnych w danej chwili, bo jest akurat promocja, itp., ale inni oczywiście mogą mieć inne podejście. Przy tym w Biedronce nie kupuję regularnie, bo akurat w moim pobliżu żadnej Biedronki nie ma; raz na jakis czas jeżdżę po wino. Ale obserwując inne sklepy widzę, w Warszawie, że dziś tak mniej więcej trzy czwarte klientów płaci kartą, nawet kwoty rzędu 10 - 20 złotych, więc pewnie jednak ta "uratowana" prowizja w Biedronce ma większy udział w zysku, niz twoje 0,4%.
            • sammler Re: Ta płatność kartą... 07.09.11, 22:56
              asperamanka napisał:

              > Żeby zweryfikować prawidłowość twojego wywodu, trzeba byłoby wiedzieć, jaki pro
              > cent obrotów inne sklepy porównywalne, czyli np. Lidl, Kaufland, itp., czy supe
              > rmarkety robią na kartach, a jaki dzieki płatnościom gotówkowym.

              Oczywiście, że tak. To był tylko przykład. Ale myślę, że na tyle sensowny, że zachowuje co najmniej rząd wielkości jeśli chodzi o przyrost obu wielkości - przychodów i kosztów.

              > Osobiście wolę
              > wyjmować równe kwoty z bankomatu i płacić gotówką, bo mam poczucie że w ten sp
              > osób bardziej kontroluję ile wydaję, i nie kupuję impulsywnie rzeczy mi niepotr
              > zebnych w danej chwili, bo jest akurat promocja, itp., ale inni oczywiście mogą
              > mieć inne podejście.

              Ja mam dokładnie odwrotne wrażenie. Na wyciągu z karty mam spis wszystkich transakcji, po kilku miesiącach robię analizę, na co i ile wydawałem. Gdy płacę gotówką, tracę nad tym całkowicie kontrolę (chyba że bym kolekcjonował wszystkie paragony). Zakupy impulsowe? To chyba raczej kwestia przyzwyczajenia niż sposobu płatności... Na karcie też możesz sobie samodzielnie ustawiać limity ilościowe i wartościowe transakcji dziennych, by nie wydać za dużo (jeśli o to chodzi)...

              > Ale obse
              > rwując inne sklepy widzę, w Warszawie, że dziś tak mniej więcej trzy czwarte kl
              > ientów płaci kartą, nawet kwoty rzędu 10 - 20 złotych, więc pewnie jednak ta "u
              > ratowana" prowizja w Biedronce ma większy udział w zysku, niz twoje 0,4%.

              Myślę, że przesadzasz z tym odsetkiem. Co trzeci, max co drugi klient może i tak, ale raczej nie 3 na 4. Nie zapominaj też, że Biedronka ma swoje sklepy przede wszystkim poza Warszawą, w tym w wielu mniejszych miejscowościach. Gdy poczytasz posty choćby na tym forum, naprawdę wiele osób jest przeciwna nie tylko wprowadzeniu kart do Biedronki, ale ich używaniu w ogóle.

              A nawet gdyby odsetek korzystających z kart był faktycznie wyższy, to i tu Biedronka będzie miała pole do popisu i argument w negocjacjach z właścicielami terminali... Jeśli z 0,4% zrobi się 0,8%, to jest to nadal 2 grosze wzrostu ceny chleba z poziomu 1,5 zł. Oczywiście to też tylko przykład, bo są to tak niskie koszty, że JMD bez problemu mogłaby je wziąć na siebie... Traktując jako inwestycję i licząc na takich ludzi jak ja, którzy bez karty do sklepu nie wchodzą...

              S.
          • Gość: Kasia Re: Ta płatność kartą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.11, 21:42
            Tesco zarabia na wielu rzeczach. Po pierwsze ma sporą marże. Firma sprzedaje za 1,8zł a na półce 3,5zł. Promocja w gazetce typu obniżka do 2,5zł 30 tyś dla Tesco. Info w biuletynie programu punktowego tesco 30-50 tyś. Co do zarabiania na obrocie - chyba chodzi o to ze Tesco jak i inne sieci płacą po paru albo parunastu miesiącach. Trzymać kasę np. 1000 dostawców np. 500 mln złotych = się spory zysk od procenta.
            W marketach pamiętajcie promocje zawsze są kosztem producenta, plus nie cieszcie się że coś jest nagle bardzo tanie. Czasem zdaża się ze produkt jest ten sam co normalnie, ale przeważnie robi się go taniej. Przecież sami w domu wiemu ze można zrobić ciasto z droższych surówców i tańszych. Co nie zmienia faktu ze dzieki agresywnej postawie sieci i ich kupców kliencie co by nie mówić nie płacą wiecej. Sieci strzegą swoich marż ale też nie dopuszczają aby kupować w hurcie coś po wysokich cenach. ps plus oczywiście w sieciach płaci się za wejście z produktem na sklepy.
      • mara571 wiesz sammler, ze w Aldi w Nieczech dlugo nie 07.09.11, 21:02
        mozna bylo placic karta?
        Braciszkowie unikali kontaktow z bankami i agencjami marketingowymi jak sie da.
        Dzialki pod swoje pawilony budowali na wlasnej ziemi, tylko w cetrum miasta wynajmowali lokale. Ostatni wprowadzili scannery i jako ostatni platnosc karta.
        Podejrzewam, ze banki musza sie zadowolic bardzo niewielka oplata od tranzakcji. Ale przy tych obrotach i tak sie oplaci.
        • asperamanka Re: wiesz sammler, ze w Aldi w Nieczech dlugo nie 07.09.11, 21:20
          W Niemczech generalnie bardzo długo nie można było w wiekszości nawet dużych sklepów płacić kartą, w porównaniu z innymi krajami Europy. Jeszcze niedawno temu akceptowalna była tylko albo gotówka, albo czeki. Ale to wynikało z prostej przyczyny - Niemcy mieli od dawna dobrze rozwinięty system bankowy, i bardzo rozwinięty obrót czekowy. Bankom nie opłacało się wydawać kasy na nowe technologie. Dopiero kiedy im zagroziła zagraniczna konkurencja, lawina ruszyła.
        • sammler Re: wiesz sammler, ze w Aldi w Nieczech dlugo nie 07.09.11, 23:00
          mara571 napisała:

          > mozna bylo placic karta?
          > Braciszkowie unikali kontaktow z bankami i agencjami marketingowymi jak sie da.
          > Dzialki pod swoje pawilony budowali na wlasnej ziemi, tylko w cetrum miasta wyn
          > ajmowali lokale. Ostatni wprowadzili scannery i jako ostatni platnosc karta.

          Wiem, wiem, znam historię braci :) Gdy ostatnio byłem w Berlinie, zajrzałem do Aldika (i tak nie miałem wyjścia, bo jako jedyny w okolicy był otwarty ok. 21.00), płaciłem już kartą...

          > Podejrzewam, ze banki musza sie zadowolic bardzo niewielka oplata od tranzakcji
          > . Ale przy tych obrotach i tak sie oplaci.

          Właśnie o to chodzi. Tak duże sieci mogą występować z pozycji uprzywilejowanej...

          S.
    • Gość: Rocco S. Tesko to wyjątkowy syf! IP: *.dynamic.chello.pl 07.09.11, 17:28
      Tak jak Bieda się ciągle rozwija, tak Tesko się cofa.

      Nie robię tam zakupów, bo nie lubię.
      • Gość: gośc Re: Tesko to wyjątkowy syf! IP: *.xdsl.centertel.pl 07.09.11, 17:59
        niestety to prawda,małe miasteczko ,mała galeryjka był sklep Stokrotka ładniutki czyściutki dobrze zaopatrzony ale się wyniósł.teraz powstało tam Tesko po prostu brzydko,brudno i wszystko na nie.Był też sklep Sawii na osiedlu ładniutki towaru multum ładniutki i znów z niego jest Tesko i znów jest brzydko,oferta towarowa bardzo nędzna. Co to w nas jest jak jest co dobrego to my to niszczymy albo likwidujemy?
    • jkredman i co wyrównają, a klient będzie jechał na zakupy 07.09.11, 17:46
      do Tesco zamiast kupić za tę samą [albo niższą] cenę w Biedronce, Netto lub Lidlu, czy oni mają klientów za idiotów
      • Gość: taka prawda Re: i co wyrównają, a klient będzie jechał na zak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.11, 21:01
        No ty raczej jesteś idiotą jak w Biedronce czy Lidlu są takie same albo niższe ceny. Kiedyś byłem zadowolony z niskich cen w Biedronce i Lidlu dopóki nie pojechałem na zakupy do Auchan i Tesco. W życiu już nie kupie nic w dyskontach. Nie dość że mają gorszej jakości produkty specjalnie robione dla nich to jeszcze w wyższych cenach. A nawet jak produkt robiony dla Lidla czy Biedronki trzyma poziom bo firma go robi na tej samej taśmie to niestety ilość już jest o wiele mniejsza niż produktu robionego przez tą samą firmę dla innych. Osobną kwestią są tabuny menelstwa i biedoty w Biedronkach i Lidlach którzy zachowują się jak Paniska i fochy takie stroją przy kasach jakby wydawali za jednym razem 200 zł a nie 10 na obiad dla całej rodziny.
        • Gość: andi Re: i co wyrównają, a klient będzie jechał na zak IP: *.173.4.202.tesatnet.pl 08.09.11, 22:26
          To nie kupuj. Nie wiem chłopie/kobieto gdzie widziałeś/aś mniejsze opakowania w Biedronce. Tak się składa, że większość jest większa niż odpowiednik w normalnym sklepie. Np. musztardy Kamis, woda Żywiec. W biedronce nie zdarzyło mi się kupić w innej cenie niż na półce. Za to w Tesco albo Realu praktycznie na każde większe zakupy coś jest droższe niż na półce. I to nie o parę gr, często jest to kilka zł (a procentowo nawet 100%).
      • Gość: ;-0 Re: i co wyrównają, a klient będzie jechał na zak IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.09.11, 02:12
        jestem tani i do bani ... hangary tesco promuja jedynie zakupy podwojne... lepiej by było gdyby zaczeli myslec co sprzedawac a nie jak duzo, to by pomogło w sukcesie handlowym.... pora niestety wymienic zasiedziałe kadry ktorym brak pomysłu na funkcjonowanie sieci... porownuje sytuacje sprzed 10lat i nie tyczy sie to jedynie tesco ... akcja to nie jest sprzedaz! to chory handel!
    • Gość: azyt Tesco rusza na wojnę z dyskontami IP: *.fbx.proxad.net 07.09.11, 17:47
      pare uwag do tesco, ku przestrodze
      przypadek pierwszy
      zona od paru lat, zawsze w sierpniu, kupuje tanie ksiazki z dzialu-3 w cenie dwoch
      za kazdym razem sprawdzajac rachunek nie ma tej promocji-trzeba udac sie do punktu obslugi i tam, bez wiekszych uwag, sprawa zostaje zalatwiona, kasa zwrocona, oczywiscie bez magicznego slowa "przepraszam"
      tak trwalo pare lat i kilka dni temu sytuacja sie powtarza, ale tym razem sprawa przybiera inny obrot-tej promocji juz nie ma od dawna, a ze dzial jest nadal tak oznaczony- ktos zapomnial, czy nie mogl! oderwac odpowiednich naklejek oznajmiajacych o owej promocji!
      super, pelne zowodowstwo, pogratulowac kierownictwu
      i drugi przypadek
      nabylem zupelnie dla mnie nowy tytul z branzy, ktora sie interesuje -"futbol"
      cena byla niezla- 4,50 zl, sie wiec skusilem
      w domu zerknalem na rachunek-9,95
      potem na gazete
      owszem, kiedys taka byla, ale od tego numeru zmienili, szkoda, ze nie w tesco....
      aha, podobna sprawa co do ksiazek jest obecnie na stoisku z plytami dvd dla dzieci, wiec uwaga, rzecz dotyczy tesco w Krakowie, jakby cos
      pozdrawiam
      • Gość: xki Re: Tesco rusza na wojnę z dyskontami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.11, 20:05
        polecam czytniki do kodu, stoją w co 3 alejce, zawsze można sprawdzić jaką cenę w systemie ma produkt.
        • Gość: azyt Re: Tesco rusza na wojnę z dyskontami IP: *.fbx.proxad.net 07.09.11, 20:10
          i tak kazdy produkt sprawdzac czy nie oszukuja? chyba troche to niepowazne by bylo, zwlaszcza jak sie robi zakupy za ladne kilkaset zlotych
    • Gość: woy Nie ma gorszego hipermarketu IP: *.rzeszow.mm.pl 07.09.11, 18:37
      niż Tesco.Beznadziejny wybór.Nie ma porównania np z Auchan
    • Gość: r_xxx Re: Tesco rusza na wojnę z dyskontami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.11, 18:40
      Nigdy Tesco. Koło mnie jest akurat takie mniejsze. Ciasno, brudno, w godzinach wczesnopopołudniowych brak pieczywa, resztki warzyw, resztki mleka, kefiru, jogurtów.
      Wolę Lidla, Biedronkę, pobliski straganik z warzywami i piekarnię.
      A tzw. Club coś tam to śmich na sali.
    • Gość: Pawlikow Re: Tesco rusza na wojnę z dyskontami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.11, 19:12
      Niech Tesco zacznie płacić za czas. Paranoja ponad pół roku nie płacić za towar! Każda inwestycja sieci handlowych w Polsce jest kosztem dostawców, kasa która powinna iść na płatność za faktury idzie na poczet inwestycji, czynszów w galeriach itp kosztów. Za towar sprzedany do sieci trzeba zapłacić VAT, trzeba samemu opłacać swoje koszty a Ci nie płacą! Żenada!
      • Gość: mak brak możliwości płacenia kartą to żenada IP: *.2.11.46.tvksmp.pl 07.09.11, 19:38
        dlatego robię zakupy w lidl
      • Gość: Tomek Przeciez Tesco musi gdzies odbic straty .. IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.09.11, 19:56
        Przeciez Tesco musi gdzies odbic straty jakie ponioslo w Japonii:
        wyborcza.biz/biznes/1,100896,10205190,Tesco_ucieka_z_Japonii__Gigant_nie_podbil_wielkiego.html
        i ponosi w USA gdzie weszlo pod szyldem fresh & easy:
        www.freshandeasy.com/Default.aspx


    • led47 Tesco rusza na wojnę z dyskontami 07.09.11, 20:09
      Niech rusza na tę wojnę . Życzę powodzenia. Nic u nich nie ma - mały wybór i drogo. Wielkie hale i w połowie puste półki.
    • Gość: FEN Re: Tesco rusza na wojnę z dyskontami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.11, 20:15
      Oj uwziął się Pan widzę ostro na to TESCO :) Być może, akurat słaby manager zarządza. Więc jeśli jest źle, to pewnie niedługo go zmienią :)
      -------------------------------------
      Drukarnia internetowa
    • Gość: antyTesco Tesco rusza na wojnę z dyskontami IP: *.skarzysko.vectranet.pl 07.09.11, 20:30
      Mam obrzydzenie do tesco.. Ostrzegam: proszę zwrócić szczególną uwage na PROMOCJE: stare ceny zasłonięte nowymi "promocyjnymi" prszę odsłonić starą i ukaże się identyczna cena jaka obowiązuje w promocji!!! A cena przekreślona w promocji jest wzięta z kosmosu!!!
    • split-fire Jakość = dno 07.09.11, 21:41
      Mamy taką samą gamę produktów co dyskonty, w tych samych cenach, ale trzy razy większy wybór

      Może i tak, ale co z tego? Jakość mizerna, jak żarcie dla psów.
    • Gość: mistrz.kamuflazu Tesco rusza na wojnę z dyskontami IP: *.skynet.net.pl 07.09.11, 21:46
      "Spece" od marketingu w Tesco to są 200 lat za Biedronką. Handel nie polega na ściemie i machlojach z towarami. Prosta recepta dobry towar za rozsądną cenę i nie przeterminowany. Tesco Połczyńska Warszawa, golonka w promocji tylko, że śmierdząca, stoisko z rybami należy omijać szerokim łukiem, nawet facet ze stoiska nabiera wody w usta jak się pytam ile leżą. W Auchan wiele razy kupowałem i rybka OK, ale w Tesco to tylko widły i szpadel można kupić, ale nie artykuły spożywcze. Te tanie to totalne dno, a te trochę lepsze drogie. Generalnie Polska żywność to dno, ser zółty z olejem, masło z olejem, wędlina na szprycowana chemią, mleko to wyrób mleko podobny, piwo bez chmielu, pieczywo z polepszaczami, konserwy mięsne sam smalec. „Bogatymi” w MOM są pasztety, burgery, pulpety, klopsy i gołąbki w słoiku, gotowe krokiety, kiełbasy, konserwy mięsne, parówki, także te dla dzieci oraz zupki przecierowe i inne dania w słoiczku, przeznaczone do konsumpcji przez najmłodszych. I za g... to płacimy wcale nie mało. Ale najlepsza historia, przed sklepem stał pies przybłęda. Żonie zrobiło się szkoda psiny, więc kupiliśmy paczkę kiełbasy, taką gdzie były cztery małe kawałki. I wiecie co, powąchał i odszedł. Myślałem, że szlag mnie trafi, nawet pies przybłęda nie chciał zjeść tego g....
    • Gość: Hmmmm Tesco rusza na wojnę z dyskontami IP: *.233.206.123.nsti.pl 07.09.11, 22:03
      Więc zniżki! Bardzo, bardzo ciekawe! Weźmy ceny Tesco w Wielkiej Brytanii. Jeden słoik jedzenia dla dziecka kosztuje mniej niż 3 zł i można kupić 10 słoiczki do 24-29. Tutaj w Polska same koszty dwa razy tyle. To jest okradanie nas! Istnieje VAT wynosi 18% tutaj to samo jedzenie płacimy tylko 8%.
      Istnieje wiele przykładów wymienionych przez innych ludzi, tutaj!
      • Gość: mistrz.kamuflazu Re: Tesco rusza na wojnę z dyskontami IP: *.skynet.net.pl 07.09.11, 22:19
        Bo u nas ta banda cwaniaków robi co chce, UOKiK to fikcja, tak jest ze wszystkim, dymają ludzi ile wlezie. Ale ja mam na nich sposób, nie kupuję u nich, wolę od chłopa wyroby, albo robię sam. A najbardziej się dziwię jak matka dbająca o dziecko może mu wtykać to g... Wystarczy mały kawałek mięska ugotować z włoszczyzną i zmiksować. Parę minut roboty i mamy super zupkę.
    • Gość: Arek Tesco zrobiło się strasznie pazerne IP: 213.216.95.* 07.09.11, 22:29
      Ceny w Tesco,nie te z gazetki,dorównują ceną ze sklepiku osiedlowego.Jakość wędlin masakryczna,w dodatku nie są wcale tanie,mięso to jakieś ścierwo,czerwone od konserwantów,ceny innych artykułów nieproporcjonalnie wysokie,np żarówka halogenowa Osram w Tesco cena 14.99,w małym sklepiku elektrycznym na osiedlu ta sama żarówka kosztuje 8 zł .Artykuły z serii Value są takiej jakości,ze nie kupili by tego nawet mieszkańcy Somalii.Nie kupuje prawie niczego w Tesco.Mam blisko market Tesco i czasem wpadam tam wieczorem po alkohol czy jakieś chipsy i przejdę się po pułkach i za każdym razem dziwię się ich cenom.
    • Gość: auxan Tesco rusza na wojnę z dyskontami IP: *.olsztyn.vectranet.pl 08.09.11, 04:02
      W TESCO często spotykam produkty w cenie wyższej niż te same w małym sklepie na moim osiedlu. Dlaczego?
      Druga sprawa to różnica cen na półce i w kasie - potem wiele czasu trzeba stracić by odzyskać te pieniądze.
      Club Card - po kiego diabła? Mam kupować jakieś rzeczy tylko dlatego bo za nie dostanę dużo punktów, a te punkty potem mogę wykorzystać kupując wskazane rzeczy, całkowicie mi zbyteczne (zwykle jakiś chłam).
      No i trzeba bardzo uważać co wciskają na stoiskach. Zdarzało mi się, że z kilku kupionych niby świeżych ryb jedną lub dwie musiałem wyrzucać, bo zepsute, teraz dokładnie oglądam.
      Nie twierdzę że wszystko co w TESCO to be, ale trzeba naprawdę uważać, na jakość i na ceny.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka