Dodaj do ulubionych

Bryndza w salonach samochodowych

IP: *.netten.pl 05.06.04, 00:11
Nie martwcię się Światli "Europejczycy"! Będzie jeszcze DUŻO GORZEJ!
Obserwuj wątek
    • Gość: jang Bryndza w salonach samochodowych IP: 80.50.28.* 05.06.04, 00:14
      Wiele osób obawiało się też podwyżek cen, gdyż koncerny motoryzacyjne i
      analitycy uprzedzali, że po wejściu do UE ceny aut będą musiały zostać
      dostosowane do unijnego poziomu - czyli wzrosną.
      ----------
      Tylko zapomniano jakoś,że polskie płace nie będą dostosowane do unijnego
      poziomu.
      I dobrze im (koncernom) tak.
        • Gość: Partyjka To tylko jakiś przepłacony dziennikarzyna ... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 05.06.04, 09:17
          ...i w dodatku "rzetelny" puszczał takie bajki o rychłej podwyższe cen aby
          podgrzewać koniunkturę. Jesteśmy 5-tym rynkiem samochodowym w Europie i to nie
          my do rynku a rynek do nas będzie się musiał dostosować. Popatrzcie tylko jak
          łatwo za pomocą (mam nadzieję że tępych a nie skorumpowanych) dziennikarzy
          można sterować poglądami ciemnej masy - czyli nami. Takie same bzdurne artykuły
          były wypisywane np w GW przed 1 maja (kupuj przed podwyżką VAT-u) i tysiące
          podnieconych tymi informacjami kupiło wiele rzeczy - tyle tylko że już po dawno
          podniesionych cenach (podwyżka nastąpiła w okresie styczeń-luty). Jeśli nie
          wierzycie to porównajcie Wasze rachunki z przed 1 maja z obecnymi cenami w
          marketach - SĄ TAKIE SAME. Super zdolny i rzetelny team dziennikarski GW zrobił
          znowu bardzo dobrą robotę - tyle tylko że nie dla swoich czytelników, ale dla
          producentów. Zrobili Was w balona i to samo chcieli teraz zrobić z samochodami.
          Słuchajcie dalej pseudo-ekspertów z SAMAR-u opłacanych przez koncerny
          motoryzacyjne. Buahahahaha...
          • Gość: Pro rynkowy Re: To tylko jakiś przepłacony dziennikarzyna .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 21:08
            No cóż, Twoja wypowiedź "Partyjko" świadczy o tym,że nie odrobiłeś lekcji i nie
            za bardzo orientujesz co się tu tak naprawdę dzieje. Zanim nazwiesz
            kogoś "tępym" zastanów się, czy Ty nim nie jesteś. Gdybyś słuchał tego co
            mowią, jak ich nazywasz "pseudo-eksperci" z Samaru i nie tylko, to byś
            wiedział, że skokowego wzrostu cen nie będzie, będzie natomiast stały trend
            wzrostowy, przerywany od czasu do czasu akcjami promocyjnymi. Ja taką
            informację z mediów uzyskałem. Co więcej, co chwila znajduję potwierdzenie w
            cennikach dealerskich. Jeżeli odwiedzisz np. salony Toyoty, to będziesz
            wiedział, że mają już oni cenniki, które będą obowiązywały od sierpnia i
            niestety zawarte w nich ceny nie są niższe, ale znacznie wyższe.
            Kolejna lekcja. Polska nie jest 5 rynkiem samochodowym w Europie.
            Najprawdopodobniej się to Tobie przysniło. Moze będziemny na tej pozycji za 10 -
            15 lat. W najlepszym dla nas roku 1999 byliśmy na 6 pozycji, teraz niestety
            jestesmy na pozycji 8 i najprawdopodobniej długo na niej pozostaniemy. Rynek
            sie do nas nie dostosuje, gdyż Polska z punktu wiedzenia producentów jest wciąż
            niewielkim krajem. Sprzedaż Mercedesa na rynku niemieckim, za ostatnie cztery
            miesiące wynosi mniej więcej tyle co sprzedaż wszystkich marek w Polsce. Jeżeli
            ktoś się będzie więc musiał dostosować to Polska do pozostałych krajów, a nie
            pozostałe kraje do Polski. Poza tym, sytuacja dealerów w Niemczech nie jest
            najlepsza. Ich chojność (liczne promocje, udzielane rabaty) znalazła
            odzwierciedlenie w rentowności, która obecnie jest bardzo niska. W ostatnim
            czasie wielu dealerów w Niemczech padło. Aby zapobiec ewentualnej ucieczce
            klienta z Niemiec do Polski, ceny w Polsce muszą być wyższe. Na razie podwyżki
            są stopniowe, 1 - 2% miesięcznie. Niemcy nie przyjeżdżają i nie wykupują u nas
            samochodów. Jednak gdyby coś takiego zaistniało na wielką skalę, mielibysmy do
            czynienia z procesem bardzo szybkim.
            Twoja wypowiedź przypomina mi wypowiedzi ludzi z UOKiKu i Ministerstwa
            Finansów. Twoje pseudo może świadczyc, o tym że należysz do tego grona. To by
            wszystko tłumaczyło. Oni także nie są w stanie pewnych rzeczy zrozumieć,
            dlatego nasz rynek rozwija się jak rozwija.
            Oczywiście masz prawo do swojego zdania. Zanim jednak nazwiesz kogoś tępym,
            polecałbym najpierw analizę wszystkich informacji, dotychczasowej historii
            polskiego rynku. Pozwoli to Tobie na uniknięcie durnych wypowiedzi. Poza tym
            więcej szacunku dla ludzi, jeżeli chcesz, aby i Ciebie traktowano z szacunkiem.
    • Gość: Lukasz I bardzo dobrze!Zlodziejskie ceny samochodow w PL IP: *.wp.mil.pl 05.06.04, 11:17
      Moze w koncu dealerzy zaczna ceny obnizac a nie podwyzszac!Nikt nikomu z racji
      tego ze wchodzimy do UE podwyzszac cen nie nakazal!Obecnie za 50tys zlotych tj.
      20 srednich pensji i 80 minimalnych nie da sie kupic zadnego w miare dobrego
      auta!.Ceny mozna podnosic w nieskonczonosc ale kto to bedize kupowac?? I bardzo
      dobrze, puscic z torbami dealerow ktorzy przy zakupie auta za 80tys daja ...
      dywaniki gratis.W Niemczech to do 15% mozna stargowac nie mowiaac o wyposazeniu
      aut jakie tam jest.
    • Gość: alpifresh Będzie jeszcze gorzej!!!!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.06.04, 19:04
      Niech dalej ujednolicają ceny ze starą unią/ niemcy i inni/,a z salonów
      sprzedaży zostaną salony wystawowe!!!
      Teoretycznie auta z za Unii powinny potanieć ~15%. Czy ktoś to widział???
      Lancer kombi sport 2,0 przed 1 maja kosztował 71000 po 1 maja 73000. A powinien
      kosztować 64 tyś. zł.
      Tylko czekać promocji i obniżek cen. Bo inaczej wystarczy jeden salon danej
      marki na województwo!!!!!!
      • Gość: Logan Re: Będzie jeszcze gorzej!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 21:18
        Skąd te 15%.. stawki celne zmniejszyły sie o 25%. Jeżeli wierzyłeś w tak dużą
        obniżkę cen to się myliłeś. Dealerzy marek spoza Unii niewiele zarabiali i
        mieli ograniczoną ofertę. Obniżkę ceł wykorzystają do podniesienia swoich marż
        (które czasami wynosiły zaledwie 1 - 2%) i poszerzenia oferty. Już to zresztą
        widać. Poza tym ceny zawsze są dostosowywane do rynku. Żaden z producentów nie
        obniży swoich cen w tak drastyczny sposób. Jeżeli będą mogli podwyższyć swoje
        zyski to to na pewno zrobią. W niedalekiej przyszłości te marki, które teraz
        ceny obniżyły, zaczną je znowu podwyższać.
    • Gość: ZZ Inne aspekty IP: *.top.net.pl 05.06.04, 23:17
      Parę moich tez:
      1. Większość właścicieli samochodowych salonów w Polsce to hohsztaplerzy, byłe
      ubectwo i cinkciarstwo. Tacy potrafią tylko wcisnąć jakiś przestarzały model,
      doliczyć paskarska marżę i jeszcze psuć w serwisie. O kopiowaniu kluczy i kodów
      alarmu wspominać nie trzeba. Do tego jeszcze dochodzi wymontowywanie
      wyposażenia, które w Europie jest standartem, podkręcanie liczników oraz
      oszukańcze klauzule w umowach.
      2. Z samochodami używanymi jest jeszcze gorzej. Laweciarz kupi np. w niemieckim
      komisie tanio, wymontuje lepsze części, wstawi gorsze lub z kradzionego,
      podszpachluje korozję i doliczy paskarską marżę. Używane samochody lepiej
      kupować w Niemczech, bo tam udzielają gwarancji.
      3. Większość nowych samochodów sprzedawanych w Polsce to samochody włoskie i
      francuskie. Są one zupełnie niedostosowane do polskiego klimatu i polskich
      dróg. Kto jeździł, ten wie.
      • Gość: KapitanVOn Niekoniecznie IP: *.acn.waw.pl 08.06.04, 23:57
        > Parę moich tez:
        > 1. Większość właścicieli samochodowych salonów w Polsce to hohsztaplerzy, byłe
        > ubectwo i cinkciarstwo. Tacy potrafią tylko wcisnąć jakiś przestarzały model,
        > doliczyć paskarska marżę i jeszcze psuć w serwisie. O kopiowaniu kluczy i kodów

        to nie jest film "PSY", tylko Polska AD 2004, wiec jest gorzej niż myślisz, że
        możesz pomyśleć. To jest mafia:) Za pisanie takich tekstów pewnie dostaniesz
        kajzerką w łeb o 6 rano jak będziesz czekał na tramwaj. Powiedzmy, że ci panowie
        tworzą "Lobby"

        > alarmu wspominać nie trzeba. Do tego jeszcze dochodzi wymontowywanie
        > wyposażenia, które w Europie jest standartem, podkręcanie liczników oraz
        > oszukańcze klauzule w umowach.

        wymontuj mi ABS i airbagi. TERAZ. kluczem 12tką. A potem włóż je z SC1,1 do
        Pandy. Podkręcanie liczników to NORMA, zarówno w przypadku nowego auta ( w
        zależnosci od producenta jest możliwość tzw. zerowego kasowania do 200 km
        przebiegu) jak i używanego (bo jeleni nie sieją). Oszukańcze klauzule w umowach,
        to relikt boomu samochodowego lat 90tych, kiedy dealerzy mieli w dupie czy tobie
        podoaba sie to czy tamto, bo na twoje miejsce jest 30 chętnych. Sprawa wyszła
        teraz,niejeko przy okazji.

        > 2. Z samochodami używanymi jest jeszcze gorzej. Laweciarz kupi np. w niemieckim
        > komisie tanio, wymontuje lepsze części, wstawi gorsze lub z kradzionego,
        > podszpachluje korozję i doliczy paskarską marżę. Używane samochody lepiej
        > kupować w Niemczech, bo tam udzielają gwarancji.

        a gówno prawda tam, panie. tłuka z gwarancją możesz kupic również w Polsce.

        > 3. Większość nowych samochodów sprzedawanych w Polsce to samochody włoskie i
        > francuskie. Są one zupełnie niedostosowane do polskiego klimatu i polskich
        > dróg. Kto jeździł, ten wie.

        Tyż gównoprawda. Może są delikatne, ale TANIE. a my jesteśmy biedne żuki i
        chcemy tanich aut. Fiat (o ile nie masz stilo albo sieny) potrafi wybaczyć wiele
        głupot, jak jazda bez oleju w skrzyni biegów przez 2000 KM, cyz inne takie.Jak
        masz stilo albo sienę, to jesteś albo biedny, albo głupi i biedny. Albo tylko
        głupi, wybierz sobie.

        Rynek się unormuje, za parę miesięcy będzie pewnie sporo ofert samochodów ze
        "specjalnym wyposażeniem" albo bez wyposażenia wogóle, oczywiscie w specjalnych
        cenach. Przesłanek ekonomicznych do podnoszenia cen samochodów nie ma zwłaszcza
        FIAT. Panda i SC to prawie wyłącznie krajowe komponenty. No to co, do jasnej
        Anielki, ma z tym wspólnego kurs Jewro? Może koreluje z plamami na słońcu?
        Reszta producentów też dostała po dupie, czego się wszyscy spodziewali, oprócz
        miistra dobrobytu, cyz jak on sie tam nazywa.

        A sam powiem tak: nie kupie sobie nowego, bo nie lubie być robiony w balona.
        Będę jezdził swoim dotychczasowym pojazdem, do samego końca, mojego lub jego. Amen

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka