Dodaj do ulubionych

kiedy atomówki w Polsce

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.06.04, 00:11
Roczne zużycie energii elektrucznej w Polsce to 150 mld kWh,ostatnio stopa
wzrostu [produkcji przemysłowej w Polsce jest najwyższa w skali światowej i
zbliża się do 20% w ciągu pierwszego półrocza 2004.Przy takim wykładniczym
wzroście produkcji niedługo będziemy zmuszeni do importu energii elektrycznej
z sąsiednich krajów,w tym z atomówek czeskich,słowackich i
ukraińskich,innaczej grozić nam niedługo bedą"blackouty"w stylu notowanych
ostatnio w Kalifornii,ale o tym dzięki poczetowi genialnych polskich
ekonomistów wolnorynkowych nikt nie myśli -według nich rynek to sam rozwiąże-
dogmatyzm równie głupi jak u towarzysza Minca w latach stalinizmu.W tych
wszystkich programach i zmianach rządu wszędzie podejście wariata-optyka
krótkookresowa zamiast programu długookresowego zrównoważonego wzrostu
gospodarczego,szybkich zmian strukturalnych i planowania zawczasu koniecznych
wyprzedzających zjawiska ekonomiczne niezbędnych działań a tym samym
koniecznych nakładów inwestycyjnych jak budowa energetyki
solarnej,wiatrowej,geotermicznej czy atomowej.
Obserwuj wątek
    • Gość: el matador Re: kiedy atomówki w Polsce IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.06.04, 16:54
      Ukochana Rosjo,buduj dalej nie oglądając się na Twoich reakcyjnych,
      północnoamerykańskich wrogów największą elektrownię atomową świata w Bałakowie
      nad Wołgą koło Saratowa(6 reaktorów po 1000 MW każdy),rozbudowywuj dalej
      gigantyczny reaktor samopowielający się(na szybkich neutronach) w Biełojarsku
      na Uralu o mocy 750 MW i dokończ giganta atomowego - "Kalinin'skuju Atom'nuju
      Eliektrostancjiju" w Kalininie,na północny zachód od 12-milionowej Moskwy,pokaż
      wszystkim,że masz najnowocześniejszą elektroenergetyką atomową świata.Wzmóż
      niepobiedimaja Rassiju rozbudowę swoich tajnych instalacji do produkcji
      wzbogaconego plutonu do bomb neutronowych i wodorowych w kombinatach atomowych
      Majak-17,Krasnojarsk i Siewiersk koło Tomska(Tomsk -17 ,tajne miasto
      atomowe).Pogróż wszystkim swoja atomową szabelką!!!!Rozmiażdż w drobny mak
      Amierikańcew!
    • Gość: axx Re: kiedy atomówki w Polsce IP: 207.191.243.* 27.06.04, 01:23
      Kiedy? Nigdy. Probe podjeto jeszcze w epoce Gierka ale pozniej Walesa przekreslil te plany. Powrotu nie bedzie. Brak srodkow finansowych
      i likwidacja przemyslu. Tylko import.
    • przycinek.usa pioruny i tematy pradowe. 27.06.04, 03:55
      kiedys prowadzilem tutaj dyskusje z Panstwem na tematy wykorzystania
      nadprzewodnictwa do uzyskania energii wyladowan atmosferycznych.

      To bylo dawno, wszyscy juz pewnie zapomnieli, mnie temat uciekl troche -
      pomimo, ze jest interesujacy:

      Pozwole sobie pofolgowac troche fantazji i przytoczyc kilka cyferek:

      Zgodnie z badaniami naukowymi na temat wyladowan atmosferycznych 50% wszystkich
      wyladowan to sa pioruny o parametrach ponizej:

      50%:
      dlugosc luku 1000 metrow
      czas wyladowania = 0.09 sekundy
      ladunek 14 Culombow
      nachylenie krzywej pradu 48 kA/us
      szczyt pradu 26 kA
      I2*dt=0,54 kA2s

      Jedynie 10% obserwowanych wyladowan naziemnych jest naprawde poteznych i
      osiagaja one parametry 3 krotnie wieksze jak powyzsze.

      Odpowiednio:
      I=73 kA,Q=70 C, nachylenie=74 kA/us (kA/mikrosekunde),I2*dt=1,9 kA2s,


      Gdyby zalozyc prad w szczycie jako wyjscie do obliczenia mocy, to mielibysmy
      100 MV x 26 kA = 2600,000,000,000 Wat/ 0.09 sekundy dla polowy typowych
      wyladowan...

      1 godzina=60 minut=3600 sekund= ~40,000 okresow czasowych trwania impulsu
      takiego wyladowania.

      2600,000,000,000 / 40,000 = 65,000,000 Wh= 65,000 kWh.

      150 mld kWh / 65,000 kWh = 150,000,000 / 65 = 2307 piorunow sredniej mocy!

      Czyli rocznie wystarczyloby zlapac 2300 piorunow aby Polska byla
      samowystarczalna energetycznie po skonczeniu wegla, ropy itp.

      W rzeczywistosci ta liczba jest duzo wieksza ze wzgledu na uproszczenie i blad
      obliczeniowy wynikajacy z rozkladu pradu w czasie. Przyjmuje sie, ze jeden taki
      piorun niesie energie 150 - 200 kWh. Jednak istotna jest mysl a nie dokladne
      wyliczenia. Ponadto trzeba pamietac, ze najsilniejsze wyladowania atmosferyczne
      sa wysoko w stratosferze. Tam energia wyladowania osiaga 3000 razy wieksze
      wartosci. Sa to wyladowania pomiedzy frontami atmosferycznymi. Rownie czeste.


      Co minutę razi Ziemię 6 000 piorunów, a każdego dnia co 1 sek. w ziemię uderza
      ich 100. (Na Polske przypada niecale 2 sztuki na minute.)

      W Polsce przypada srednio okolo 2.28 pioruna na 1 kilometr kwadratowy
      powierzchni rocznie. Oznacza to az 700,000 wyladowan rocznie!!!

      Zawsze uwazalem, ze rozwiazaniem problemow energetycznych Ziemi jest
      ujarzmienie tej ogromnej Energii.

      To zas wiaze sie z praktycznym zastosowaniem nadprzewodnictwa.
      To z kolei wiaze sie z odkryciem nadprzewodnictwa wysokotemperaturowego
      w materialach o temperaturach otoczenia.





      Caly ten post zas dedykuje wszystkim uczestnikom dyskusji sprzed 2 lat, tu na
      forum Gospodarka. Tematem dyskusji o ile dobrze pamietam bylo wplyw taniej
      energii na ekonomie i spoleczenstwo.







      • przycinek.usa errata 27.06.04, 05:49
        popelnilem blad przy tym, prosze o wyrozumialosc. Przecietnie energia takiego
        ancymona jest 1500-2000 kWh. A nie jak napisalem 150-200kWh. Jakos sie omsknelo
        przy przepisywaniu.

        Dokonalem szybkiego przeliczenia i wyszlo, ze na zaspokojenie obecnych potrzeb
        Polski wedlug danych podanych przez kolege, wystarczyloby zlapac najwyzej 1/7
        wszystkich wyladowan atomosferycznych nad Polska. I tyle.
        • darr.darek ERRATA do .... erraty 27.06.04, 12:05
          przycinek.usa napisał:
          >popelnilem blad przy tym, prosze o wyrozumialosc. Przecietnie energia takiego
          >ancymona jest 1500-2000 kWh. A nie jak napisalem 150-200kWh. Jakos sie omsknelo
          >przy przepisywaniu.
          >Dokonalem szybkiego przeliczenia i wyszlo, ze na zaspokojenie obecnych potrzeb
          >Polski wedlug danych podanych przez kolege, wystarczyloby zlapac najwyzej 1/7
          >wszystkich wyladowan atomosferycznych nad Polska. I tyle.

          Przecinek, pamiętam ta dyskusję sprzed 2lat i wykazałem ci, że
          wówczas "optymistycznie" wyliczając energię pioruna, doszedłeś do energii
          pioruna porównywalnej z energią bomby atomowej (znad Hieroszymy).
          "Pi razy oko" rzuciłem porównanie, że jednak energia pioruna jest pewnie rzędu
          miliona raza mniejsza. Sądzę, że się nie pomyliłem, a wg tego mojego szacunku,
          energia pioruna oscylowałaby bliżej 100 kWh - nawet mniej niż w napisałeś w
          poprzednim poście. Czyli biorąc cenę produkcji energii to ok. 20 PLN (5 USD) w
          jednym dużym piorunie.

          Popełniłes błędy wyliczając energię ze "zbocza prądowego" - to nie jest dobra
          metodologia, lepiej sprawdzić dane o ... energii. Dodatkowo, na czas trwania
          pioruna wpływa przebieg pradu przemiennego wywołanego pojemnościowo-indukcyjnym
          rozpraszaniem energii.
          A jak ja obliczyłem energię pioruna ? Odpowiedź : tak "pi razy oko". Najpierw z
          Twoich obliczeń wyszło mi, że szacujesz (2 lata temu) energię pioruna na
          energię wybuchu bomby atomowej. Potem pomyślałem sobie ile trotylu należałoby
          zdetonować, aby mieć efekt podobny do pioruna i ... samo wyszło.
          (energię trotylu przyjmowałem "pi razy oko" poniżej 20 MJ/kg, czyli ponad 2
          razy mniej niż energia spalenia 1kg benzyny - też sądzę, że nie pomyliłem się
          zanadto).
          • przycinek.usa Ło Jezuuuu& & #35 8230; 27.06.04, 21:01
            Ło Jezuuuu… - to cytat z Darr Darka.

            Pozwolę sobie zwrócić uwagę, ze nie jestem fizykiem jądrowym, wiec na
            atomówkach się nie znam.

            Przytoczyłem wtedy jedynie informacje z jakiegoś czasopisma, którego niestety
            od dawna nie posiadałem i trudno byłoby się na tamto powołać.

            Tym bardziej, nie oczekujcie ode mnie wynajdywania danych, które sa trudno
            dostępne a w których nie jestem specjalista.

            Ja wtedy, już prawie 2 lata temu, zadałem sobie dużo trudu aby zgromadzić te
            dane, nie wystarczyło mi jednak siły, aby to weryfikować na potrzeby dyskusji,
            w której byłem oponentem wobec wszystkich dyskutantów. W tym DarrDarkiem.
            (Ukłony)

            No to macie dane niezweryfikowane.

            A energia takiego wyładowania jest bliższa 2000 kWh jak 200 kWh. Zapewniam, bo
            akurat z tym spotkałem się w kilku źródłach zagranicznych.
    • Gość: JOrl Re: kiedy atomówki w Polsce IP: *.dip.t-dialin.net 27.06.04, 10:54
      Taki reaktor (i wszystkie do niego urzadzenia)trzeba byloby praktycznie w
      calosci zaimportowac. Elektrownie atomowe charakteryzuja sie duzymi kosztami
      poczatkowymi czyli trzeba wylozyc najpierw pieniadze.
      Mysle tez, ze na Zachodzie powstalby taki wrzask ze pijani Polacy zrobia
      Czernobyl ze jest to politycznie nieprzeprowadzalne. Patrz Czechy.
      Rosja co innego. Oni buduja dzieki WLASNEMU przemyslowi. I wrzaskow sie nie
      boja.
      Polsce pozostaje wegiel. Bo i gaz z Rosji za pare lat przestanie plynac. Jak
      Rosja polozy rure po dnie Baltyku to zamknie ta przez Polske.
      Pozdrowienia
    • Gość: JOrl Re: kiedy atomówki w Polsce IP: *.dip.t-dialin.net 27.06.04, 11:16
      Przyznaje Przecinku ze przy co prawda pobieznym przeleceniu tych wyliczen o
      piorunach nie zauwazylem jakiegos razacego bledu. Np. w jednostkach. Dokladnie
      sprawdzac nie bede. Szkoda czasu.
      Ale to niczego nie zmienia ze do hipotetycznego uzyskiwania energii z piorunow
      potrzebne jest KONIECZNIE nadprzewodnictwo. BO i po co??
      Do przesylania energii? Linie energetyczne maja ze 80% sprawnosci. Nawet jakby
      z nadprzewodnictwa byloby 100% (niemozliwe chocby dlatego ze chlodzenie!) to
      przeciez wystarczy "zlapac" te ca. 20% piorunow i mamy na straty.
      A do czego jeszcze ? Do magazynowania energii? Papowaniem jeziora w gore a
      spuszczanie jak jest potrzebna energia w dol jest tez na chyba 80% sprawne.
      Teraz jest juz sporo elektrowni wiatrowych w Niemczech. One tez czesto
      pracuja "skokami". Tez jest problem "wygladzania" tych skokow. Musi byc
      miszanina zrodel energii i specjalne urzadzenia steruja siecia tak regulujac
      aby nagle poduchy wiatru nie zwiekszaly gdzies napiecie. Bo sie TV i zarowki
      psuja jak troche wiecej tych wiatrakow jest nabudowanych. Problemy
      rozwiazywalne ale sporymi kosztami. Raczej przez to ekonomicznie te systemy
      nieuzasadnione. Chyba ze politycznie aby zmniejszyc import nosnikow energii i
      przez to zmniejszyc mozliwosc szantazu.
      Najwieksza trudnosc jest te pioruny lapac.

      A co do wysokotemperaturowego nadprzewodnictwa. Wlasnie czytalem ostatnio ze
      ten oszust Niemiec ktory u Bella (?) w USA niby odkryl te wysokotemperaturowe
      nadprzewodnictwa dostal i tu kopniaka. Zabrano mu tytul doktora ktory na jakims
      niemieckim Uni zrobil. Bo i tam sprawdzono ze oszukiwal. A pozatym byciem dr.
      trzeba byc GODNYM. Taki przepis.

      Nie wszystko co by sie chcialo prawa fizyki dopuszczaja. I tak juz jest. I
      bedzie. Co nie znaczy ze nie ma postepu. Nawet niekonczonego. Ale w ramach
      fizyki.
      Pozdrowienia
      • Gość: albert Re: kiedy atomówki w Polsce IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.06.04, 14:16
        W latach 80 były w planie 3 atomowki, w tym jedna - w Żarnowcu - w miarę
        zaawansowana. Ale nadeszła nowa władza i orzekła, ze lokalizacje sa złe.
        Żarnowiec jest zbyt blisko Gdańska i "komunisci" chcieli wytruć Gdansk.
        Nowa władza chciala znaleźć lepsze lokalizacje.

        Ale dzisiaj wiadomo, ze lokalizacja w Żarnowcu była najlepsza z mozliwych.
        A wszelkie argumenty przeciwnków, były takie same jak tych, którzy protestuja
        dzisaj przeciwko kazdej inwestycji.
      • przycinek.usa Re: kiedy atomówki w Polsce 27.06.04, 21:07
        "Ale to niczego nie zmienia ze do hipotetycznego uzyskiwania energii z piorunow
        potrzebne jest KONIECZNIE nadprzewodnictwo. BO i po co??"


        Po to, aby nie doszlo do zniszczenia urzadzen gromadzacych energie i uzyskac
        duze mozliwosci gromadzenia takiej energii w polu magnetycznym w krotkim czasie.

        To jest niestety wymog. Dodatkowo dochodza straty na przesyle, standartowo do
        10% wliczajac w to konwersje na prad przemienny i zmiany napiecia.

        Jezeli wyobrazimy sobie taki impuls, majacy moc 1TW (jednego terawata) to
        powinno od razu narzucic sie zastosowanie nadprzewodnictwa.

        Jeszcze raz powtorze.
        Moc szczytowa takiej iskry wynosi PRZECIETNIE 1 terawat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka