Dodaj do ulubionych

Stopy procentowe - p. Jankowiak.

IP: *.rury.sdi.tpnet.pl 25.03.02, 09:19
Panie Jankowiak!
Nie wnikam w meritum Pańskich wywodów dotyczacych polemiki z Markiem Borowskim.
Moja wiedza na ten temat jest zbyt mała. Zwróciłem natomiast uwagę na ostatnie
zdanie. "Po co i do kogo ja to własciwie mówię?" I to jedno zdanie
dyskwalifikuje Pana jako fachowca. Odkrywa Pan, że jest Pan tak mądry, ze nie
ma z kim rozmawiać. Reszta ekonomistów - polskich i zagranicznych - którzy maja
inne niż Pan zdanie to kupa nieuków i ignorantów, więc po co z nimi dyskutować.
Moje zdanie jest jedynie słuszne i już. Otóz w ten sam sposób chyba rozumują w
wiekszości członkowie RPP. Jedyni i nieomylni. I niezależnie od merytorycznych
racji ten sposób traktowania adwersarzy dyskwalifikuje Was, Panowie, jako ludzi
sprawujących jakakolwiek władzę i odpowiedzialność. Pogarda dla innych
pogladów, którą Pan raczył wyrazić w ostatnim zdaniu artykułu, w tym także dla
Marka Borowskiego, jednego z najmądrzejszych ludzi w Polsce / właśnie dlatego
że nie gardzi innymi i nie przyznaje sobie monopolu na mądrość/ dyskwalifikuje
Pana w moich oczach jako poważnego ekonomistę. Żaden naprawdę madry człowiek
nie uznaje się za nieomylnego i nie gardzi innymi.
Obserwuj wątek
      • Gość: mi Re: Stopy procentowe - p. Jankowiak. IP: *.rury.sdi.tpnet.pl 25.03.02, 13:37
        Panie Rychu! Przeczytałem jeszcze raz artykuł i jego zakończenie. Możliwe, że
        jestem zbyt mało inteligentny żeby zrozumieć subtelne aluzje autora. Ale Pan
        nie podał nic istotnego, abym mógł zmienić zdanie na ten temat. Moim zdaniem
        sens ostatniego zdania - byc może nie zamierzony przez autora - stanowi dowód
        jego lekceważenia dla innych osób i poglądów. Nie zmieniam zdania, ze taka
        postawa dyskwalifikuje autora w moich oczach jako znawcę zagadnienia. Żadne
        zaślepienie nie jest dobre, żadne zadufanie w sobie też. Człowiek naprawdę
        mądry nigdy nie lekceważy innych.
        Pozdrawiam - MI
      • Gość: Rycho Re: Stopy procentowe - p. Jankowiak. IP: *.astercity.net / 10.133.128.* 25.03.02, 20:52
        Moim zdaniem stwierdzenie Jankowiaka wyraża jego rozterki.Ekonomiści i tak to
        wszystko wiedzą,natomiast spora grupa polityków nic z tego nie zrozumie,a nawet
        ci co rozumieją i tak mówią to co im w danej chwili pasuje(tak postępują prawie
        bez wyjątku wszyscy politycy).Z tego też powodu próby zrozumienia czegokolwiek
        na podstawie wypowiedzi polityków kończą się zwykle chaosem w głowie.
        • Gość: objektyw Re: Stopy procentowe - p. Jankowiak. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.02, 21:06
          Gość portalu: Rycho napisał(a):

          > Moim zdaniem stwierdzenie Jankowiaka wyraża jego rozterki.Ekonomiści i tak to
          > wszystko wiedzą,natomiast spora grupa polityków nic z tego nie zrozumie,a nawet
          >
          > ci co rozumieją i tak mówią to co im w danej chwili pasuje(tak postępują prawie
          >
          > bez wyjątku wszyscy politycy).Z tego też powodu próby zrozumienia czegokolwiek
          > na podstawie wypowiedzi polityków kończą się zwykle chaosem w głowie.

          > Pytanie, a co to jest - to wszystko co wiedzą ekonomiści? Bo z tego co słyszymy
          od ekonomistów to trudno złożyć to w jedną całość. I nie ma się czemu dziwić, bo
          ekonomia to nie fizyka, ale nauka stosowana. Wystarczy przypomnieć sobie jak
          bardzo w latach 90-tych prognozy ekonomistów włącznie z Jankowiakem dotyczące
          podstawowych wskaźników makroekonomicznych różniły się od rzeczywistości.
      • Gość: mi Re: Stopy procentowe - p. Jankowiak. IP: *.rury.sdi.tpnet.pl 27.03.02, 11:48
        Niewątpliwie Borowski jest ekonomistą. Na pewno wie nie gorzej niz Jankowiak.
        Ale przeciez jego opinia na ten temat jest inna niż Jankowiaka. Niestety,
        ekonomia nie jest nauką w której wszystko jest jednoznaczne. Nawet prawo podaży
        i popytu moze funkcjonować różnie w różnych warunkach. Dlatego też nie można
        rozumiec pytania Jankowiaka w ten sposób, ze po co to mówić, skoro Borowski to
        wszystko wie. Borowski wie inaczej, co powiedział w swoim artykule. Pytanie to
        rozumiem dalej jako pytanie wynikające z arogancji.
          • Gość: mi Re: Stopy procentowe - p. Jankowiak. IP: *.rury.sdi.tpnet.pl 28.03.02, 12:41
            Jeżeli wogóle to czyta i jezeli zniży sie do naszego poziomu to może odpowie.
            Chetnie bym taka odpowiedź przeczytał.
            Natomiast jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy - posługiwanie się jezykiem
            polskim i zdawanie sobie sprawy z jego wieloznaczności. Wiedza ekonomiczna nie
            zwalnia od znajomości języka ojczystego. I pod tym wzgledem mozna tez miec
            zastrzeżenia do P. Jankowiaka - za małą, budzącą różne interpretacje wypowiedź.
            Miło się z P. Rychem rozmawia - pozdrowienia. Marek
            • Gość: omylny Re: Stopy procentowe - p. Jankowiak. IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.02, 17:41
              Zgadzam sie,ze nie ma ludzi nieomylnych.Mam pytanie,czy to znaczy,ze
              p.Borowski jest inny? Bo jak narazie to wszedzie gdzie przedstawiaja swoje
              poglady ludzie z SLD w tym p.Borowski nachodzi mnie wrazenie,ze jednak to
              wlasnie Ci panowie maja tylko i wylacznie racje.I to czlonkowie SLD gardza
              innymi pogladami,ktore nie zgadzaja sie z ich.Panie MI ma pan swoje zdanie a ja
              swoje.A tak na marginesie poniosly troszke pana nerwy gdy pisal pan swoj
              stosunek do pogladu p.Jankowiaka na temat stop procentowych. Pozdrawiam.
              • Gość: mi Re: Stopy procentowe - p. Jankowiak. IP: *.rury.sdi.tpnet.pl 29.03.02, 12:07
                Panie Omylny! Mam zupełnie inne wrażenia z wypowiedzi większości notabli z SLD,
                a szczególnie p. Borowskiego. Człowieka o takiej kulturze politycznej po
                stronie prawej nie widzę. Pozostaniemy tu kazdy ze swoim zdaniem.
                Podoba mi sie w naszej dyskusji właśnie to, ze nikt drugiego nie obrzuca
                inwektywami, nie wymyśla mu od "różnych", przedstawiając swoje stanowisko nie
                przypisuje sobie wyłączności na prawdę. I przecież właśnie nie treść artykułu
                p. Jankowiaka wzbudziłas moje obiekcje, ale to jego ostatnie zdanie. Podobałoby
                sie Pany, gdybym zakończył te swoje wywody właśnie w ten sposób - po co i komu
                ja to piszę?
                Pozdrawiam serdecznie pomimo różnicy zdań i - zdaje się - poglądów. Życzę
                Wesołych Świąt.
                mi

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka