Dodaj do ulubionych

Polacy są najpracowitszym narodem w Europie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 18:42
co z tego, ze Polacy spedzaja duzo czasu w pracy, skoro zazwyczaj sie tam
obijaja i nic nie robia, tylko plotkuja, urzadzaja imieninki, kawki, herbatki
lub chodza na lunche albo spedzaja czas na nieproduktywnych nasiadowach.
Wazne sa efekty pracy, a nie czas spedzony w pracy.
Obserwuj wątek
    • Gość: Artur Wreszcie koniec mitu IP: 83.233.227.* 22.09.04, 19:25
      Zamknięci za żelazną kurtyną wszystko sobie wmawiali a teraz widać jak Polak
      potrafi
      • Gość: gielbi Mitem jest ... IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 22.09.04, 19:46
        brak wydajnosci. Te stare " prawdy objawione ' o niskiej wydajnosci za
        zelazna kurtyna to tylko mity misiow o malym rozumku. Wystarczy troche
        pomieszkac na Zchodzie, aby te wszystkie cmokierckie zachwyty - na temat
        wydajnosci- legly w gruzach !
        To tylko i wylacznie sprawa metodologii i sposobu przeliczania.
        Czy kierowca amerykanski przejedzie w ciagu doby 2,5 raza wieeksza trase ?
        Czy murarz amerykanski polozy wiecej cegiel ?
        Czy kasjerka w Jewelu obsluzy 3 razy wiecej klientow niz w Polsce ?
        Posluguje sie tylko najprostrzymi przykladami.
        To takie same prawdy jak te, ze tylko prywatne przedsiewziecia sa efektywne,
        jakby w naszej historii nie bylo przykladow spoldzielczych i panstwowych
        doskonale prowadzonych firm.
        • Gość: JoeT Rzeczywistosc a nie mit ... IP: 5.5R* / *.ext.ti.com 22.09.04, 20:11
          Gość portalu: gielbi napisał(a):
          > To tylko i wylacznie sprawa metodologii i sposobu przeliczania.
          > Czy kierowca amerykanski przejedzie w ciagu doby 2,5 raza wieksza trase ?

          Jest to calkiem mozliwe, ze kierowca amerykanski przejezdza w ciagu doby 2,5
          raza wieksza trase niz kierowca w Polsce. Problemem w Stanach sa niewyspani
          kierowcy, ktorzy przejezdzaja zbyt dlugie trasy i robia wypadki gdy sa bardzo
          zmeczeni. Poza tym kierowca amerykanski sam rozladowuje samochod, a w PRL
          potrzebny byl robotnik rozladunkowy, bo kierowca byl do kierowania a nie do
          rozladowywania.

          Gdy bylem w Polsce kilka lat temu i odwiedzilem instytut, w ktorym kiedys
          pracowalem, to atmosfera pracy byla podobna jak kiedys w PRL. Gdy tam
          pracowalem w czasach PRL to moja opinia byla, ze przecietny inzynier pracuje z
          wydajnoscia 25%. Ja pracowalem srednio od 8-ej do 1-szej, czyli 60% czasu z
          wydajnoscia bliska 100% i bylem bardzo dobrym i cenionym pracownikiem, bo
          robilem dwa razy wiecej niz Ci co pracowali od 8 do 4. Tu w Stanach pracuje 8
          godz dziennie z wydajnoscia bliska 90%. Zarabiam tez proporcjonalnie wiecej i
          nie potrzebuje pracowac w drugiej pracy popoludniu co robilem w PRL.

          Zmiana mentalnosci wpojonej w czasach PRL "czy sie stoi czy sie lezy to pensja
          sie nalezy" zajmie wiele lat w Polsce (w Rosji jest jeszcze gorzej bo socjalizm
          byl tam dluzej).
          • Gość: oeo słaba wydajność bo SŁABA MOTYWACJA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 21:03
            tak jest z Polakami od jakichś 60ciu lat (komunizm) tu zawsze chodzi tylko i
            wyłącznie o psychologię ogółu!!! Kto sądzi inaczej jest w błędzie. Psychologia,
            motywacja, chęć działania i WYGRYWANIA, w szczególności WYGRYWANIA stoją w
            Polsce bardzo słabo ponieważ mamy zniszczone poczucie własnej wartości. Jak
            chyba żaden inny naród na świecie. Gorzej jest chyba tylko z Cyganami, którzy
            państwa nie mają.
            • Gość: fritz Idiotyczny pomiar wydajnosci: Wydajnosc zalezy od IP: *.adsl.solnet.ch 22.09.04, 23:13
              struktury ludnosci.

              Dwa fakty: po pierwsze Polska ma w tej chwili najwiecej dwudziestolatkow w
              calej Europie, ktorzy wlasnie koncza szkole, czy dopiero co skonczyli.

              Po drugie: Komunisci dziesiatki lat walczyli z rolnikami, ktorzy byli
              uosobieniem kapitalizmu i robili wszystko aby nie dopuscic do naturalnych
              przemian strukturalnych. Co im sie udalo. Z tego powodu z rolnictwem jest
              zwiazane okolo 25% ludnosci produkujacej okolo 3% BIP. W innych krajach pracuje
              nie wiecej niz 5% ludnosci w rolnictwie.

              Jezeli wiec mlode generacje Polakow ( a to jest wielki polski kapital na
              najblizsze 30 lat, ktory mam nadzieje nie zostanie zmarnowany pomimo kryzysu
              teraz panujacego ) uwzgledni sie razem, to okaze sie, ze efektywna wydajnosc w
              Polsce jest o okolo 40% wyzsza niz oficjalna, statystyczna, wynoszaca
              wspomniane 47.9% pomimo bardzo wysokiego bezrobocia.


              P.S. Dzieki duzej ilosci rak w rolnictwie rolnictwo poskie jest
              bezkonkurencyjne, jezeli np. chodzi o ceny jablek i innych plonow. Tzn sie juz
              w tym roku BIP wytawarzany przez rolnikow bedzie okolo 1.2 mld euro wyzszy niz
              rok temu. To jest fantastyczny wynik! I to jest dopiero poczatek.
              • Gość: zenoon ?????????? CO ZA IDIOTYCZNE DANE ???????? IP: *.outsourcing.atman.pl 23.09.04, 07:31
                1984 godzin rocznie - to ok 170 g/miesięcznie. Czyli jakies 7,5 do 8 godzin
                dziennie ????
                gdzie sie tak pracuje ??????
                Trzeba zajrzec na najbliższą budowe albo do zakladu prywatnego
                gdzie tyra sie po 12 -16 godzin na dobe
                • Gość: czerwony baron 5 robotnikow = 1 koparka IP: 134.130.194.* 23.09.04, 09:41
                  strzelilem z ta koparka ale w tekscie bylo napisane ze wzrost wydajnosci wiaze
                  sie ze wrostem bezrobocia. inne kraje sa lepiej wyposazone technicznie dlatego
                  5 gosc ze szpadlem ma 5 krotnie mniejsza wydajnosc od goscia z koparka.

                  poza tym kwota inwestycji w niemczech w 2002 wynosila 37 mld euro. w 2003
                  spadla do 13 mld euro. jest to caly czas o niebo wiecej od szacowanych
                  (optymistycznie) inwestycji w pl w wys. 4,4 mld usd.
                • Gość: http://pamietamy.t Re:zapomniales ze biurwokracja tez liczy sie do sr IP: 207.248.159.* 23.09.04, 15:48
                  do sredniej

                  pamietamy.tripod.com
                  rzeczenie krola angielskiego karola II:
                  ujrzawszy pod pregierzem skazanca spytal co sie stalo
                  odpowiedziano mu
                  milosciwy panie pisal satyry na ministrow
                  odrzekl krol
                  co za glupiec czemuz nie pisal na mnie ? nic by mu sie nie stalo

                  prawem ktore najlepiej odslania zamiar despotow , jest
                  kara smierci ustanowiona przeciw autorom pamfletow
                  i przeciw poetom
                  to nie jest zgola z ducha republiki,
                  w ktorej lud rad widzi upokorzenie moznych.
                  ale ludzie pragnacy obalic wolnosc republiki
                  lekali sie pism ktore mogly obudzic ducha wolnosci.

                  sulla ktory polaczyl tyranie anarchie i wolnosc
                  wydal prawa kornelianskie
                  zda sie na to jedynie wydal ustawy , aby tworzyc zbrodnie
                  tak obejmujac niezliczona liczbe uczynkow mianem morderstwa
                  znajdowal wszedzie mordercow
                  i za pomoca praktyk
                  ktore az nadto znalazly nasladowcow
                  zastawial pulapki, rozsypywal ciernie
                  otwieral przepascie pod stopami wszystkich obywateli

                  ubostwo i niepewnosc mienia rozwija w panstwach despotycznych lichwe
                  gdyz kazdy drozy sie z pieniedzmi w proporcji do niebezpieczenstwa
                  na jakie sie pozyczka naraza
                  nedza sie wciska ze wszystkich stron w te nieszczesne kraje
                  wszystko tam jest wzbronione nawet ratowanie sie pozyczka
                  kupiec zyje z dnia na dzien totez prawo handlowe ogranicza sie do prostych policyjnych zarzadzen
                  niesprawiedliwy rzad nie moze sie obejsc bez rak,
                  ktore by spelnialy jego niesprawiedliwosc:
                  otoz niepodobna aby te rece
                  nie krzataly sie dla siebie samych
                  kradziez gropsza publicznego jest tedy naturalna dla panstw despotycznych
                  wobec powszechnosci tej zbrodni konfiskaty tam sa bardzo uzyteczne
                  w ten sposob przynosza one ulge ludowi
                  pieniadz uzyskany ta droga jest powazna danina,
                  ktorej wladca by nie sciagnal ze
                  zrujnowanych poddanych
                  w kraju takim nie ma jednej rodziny ktora despotyzm pragnalby zachowac

                  w despotyzmie wladza przechodzi calkowicie w rece tego komu sie ja powierza
                  wezyr sam jest despota
                  a kazdy poszczegolny urzednik wezyrem
                  w republikach podarki sa sprawa ohydna
                  cnota zas ich nie potrzebuje
                  w panstwie despotycznym gdzie nie ma ani cnoty ani honoru
                  jedyna rzecza ktora moze sklonic do czynu to nadzieja wygodniejszego zycia

                  Platon zadal aby ci ktorzy przyjmuja podarki za spelnienie swej powinnosci
                  byli karani smiercia
                  zlym bylo tez prawo rzymskie ktore pozwalalo przyjmowac drobne podarki byle nie przekraczaly stu talarow na rok

                  ale tym ktorym sie nic nie daje nie pragna niczego
                  natomiast tym ktorym daje sie troche, pragna niebawem wiecej
                  a pozniej duzo
                  zreszta latwiej jest dowiesc temu
                  ktory nie powinien nic brac , a mimo to bierze
                  niz temu ktory bierze wiecej , gdy powinien brac mniej
                  i ktory zawsze znajdzie po temu pozory , wymowki , przyczyny i racje
                  powszechnym wiadomym jest ze wielkie nagrody w republice sa oznaka upadku
                  gdyz gdy w republice wlada cnota polityczna
                  pobudka ktora wystarcza sama sobie
                  i wyklucza calkowicie inne
                  to panstwo nagradzajace przez dawanie swiadectwa spelnienia obywatelskiej
                  powinosci w sluzbie republiki

                  O duchu praw Monteskiusz


                  POLAKU ODPOWIEDZ SOBIE SAM W JAKIM KRAJU ZYJESZ W 21 wieku


              • Gość: pole Re: Idiotyczny pomiar wydajnosci: Wydajnosc zale IP: *.netcologne.de 23.09.04, 09:30
                To o czym tu sie nie mowi, to to ze wydajnosc pracy w duzej mierze zalezy od
                organizacji pracy ! Czyli roli sredniego i wyzszego managment'u i sprawdzonej
                logistyki ! A z tym po 50 latach ...bolszewizmu jest niezmiernie zle, wiec po
                co te ...mity ?
                • Gość: http://pamietamy.t Re: ditto IP: 207.248.159.* 23.09.04, 15:49


                  pamietamy.tripod.com
                  rzeczenie krola angielskiego karola II:
                  ujrzawszy pod pregierzem skazanca spytal co sie stalo
                  odpowiedziano mu
                  milosciwy panie pisal satyry na ministrow
                  odrzekl krol
                  co za glupiec czemuz nie pisal na mnie ? nic by mu sie nie stalo

                  prawem ktore najlepiej odslania zamiar despotow , jest
                  kara smierci ustanowiona przeciw autorom pamfletow
                  i przeciw poetom
                  to nie jest zgola z ducha republiki,
                  w ktorej lud rad widzi upokorzenie moznych.
                  ale ludzie pragnacy obalic wolnosc republiki
                  lekali sie pism ktore mogly obudzic ducha wolnosci.

                  sulla ktory polaczyl tyranie anarchie i wolnosc
                  wydal prawa kornelianskie
                  zda sie na to jedynie wydal ustawy , aby tworzyc zbrodnie
                  tak obejmujac niezliczona liczbe uczynkow mianem morderstwa
                  znajdowal wszedzie mordercow
                  i za pomoca praktyk
                  ktore az nadto znalazly nasladowcow
                  zastawial pulapki, rozsypywal ciernie
                  otwieral przepascie pod stopami wszystkich obywateli

                  ubostwo i niepewnosc mienia rozwija w panstwach despotycznych lichwe
                  gdyz kazdy drozy sie z pieniedzmi w proporcji do niebezpieczenstwa
                  na jakie sie pozyczka naraza
                  nedza sie wciska ze wszystkich stron w te nieszczesne kraje
                  wszystko tam jest wzbronione nawet ratowanie sie pozyczka
                  kupiec zyje z dnia na dzien totez prawo handlowe ogranicza sie do prostych policyjnych zarzadzen
                  niesprawiedliwy rzad nie moze sie obejsc bez rak,
                  ktore by spelnialy jego niesprawiedliwosc:
                  otoz niepodobna aby te rece
                  nie krzataly sie dla siebie samych
                  kradziez gropsza publicznego jest tedy naturalna dla panstw despotycznych
                  wobec powszechnosci tej zbrodni konfiskaty tam sa bardzo uzyteczne
                  w ten sposob przynosza one ulge ludowi
                  pieniadz uzyskany ta droga jest powazna danina,
                  ktorej wladca by nie sciagnal ze
                  zrujnowanych poddanych
                  w kraju takim nie ma jednej rodziny ktora despotyzm pragnalby zachowac

                  w despotyzmie wladza przechodzi calkowicie w rece tego komu sie ja powierza
                  wezyr sam jest despota
                  a kazdy poszczegolny urzednik wezyrem
                  w republikach podarki sa sprawa ohydna
                  cnota zas ich nie potrzebuje
                  w panstwie despotycznym gdzie nie ma ani cnoty ani honoru
                  jedyna rzecza ktora moze sklonic do czynu to nadzieja wygodniejszego zycia

                  Platon zadal aby ci ktorzy przyjmuja podarki za spelnienie swej powinnosci
                  byli karani smiercia
                  zlym bylo tez prawo rzymskie ktore pozwalalo przyjmowac drobne podarki byle nie przekraczaly stu talarow na rok

                  ale tym ktorym sie nic nie daje nie pragna niczego
                  natomiast tym ktorym daje sie troche, pragna niebawem wiecej
                  a pozniej duzo
                  zreszta latwiej jest dowiesc temu
                  ktory nie powinien nic brac , a mimo to bierze
                  niz temu ktory bierze wiecej , gdy powinien brac mniej
                  i ktory zawsze znajdzie po temu pozory , wymowki , przyczyny i racje
                  powszechnym wiadomym jest ze wielkie nagrody w republice sa oznaka upadku
                  gdyz gdy w republice wlada cnota polityczna
                  pobudka ktora wystarcza sama sobie
                  i wyklucza calkowicie inne
                  to panstwo nagradzajace przez dawanie swiadectwa spelnienia obywatelskiej
                  powinosci w sluzbie republiki

                  O duchu praw Monteskiusz


                  POLAKU ODPOWIEDZ SOBIE SAM W JAKIM KRAJU ZYJESZ W 21 wieku

            • patrycjusz.szubryt Re: słaba wydajność bo SŁABA MOTYWACJA 23.09.04, 15:57
              Ja sie calkowicie zgadzam z przedmowca.
              Motywacja i wiara w siebie to jest to czego nam brak. Psychoterapeuci? Na
              zachodzie tak popularne u nas uwazane za cos bee. A moze to by pomoglo?
              Polacy sa traktoawni jako jednostki o zdolnosci szybkiego przystosowywania sie
              do otoczenia, potrzeba wiary w siebie. Jestesmy narodem zakompleksionym, nie
              wierzacym w sukces. Duzo moich znajomych powyjezdzalo zagranice w poszukiwaniu
              lepszego chleba, a konkretniej lepszych dochodow. Co sie im dziwic, sami dobrze
              wiemy jaka jest relacja zarobki - wydatki. Mysle ze tu jest pies pogrzebany.
              Brak satysfakcjonujacych dochodow. To jest powodem braku motywacji. Do tego
              dochodzi presja utraty pracy, brak poczucia wlasnej wartosci. Z drugiej jednak
              strony brak kadry zarzadzajacej jest prawda wg mnie. Jestesmy troche
              roztrzepanym narodem, jezeli w ogole tak mozna powiedziec/napisac. Troche
              rozleniwieni. Liczacy na szybki i latwy zysk - z takimi opiniami mozemy sie
              spotkac wsrod obcokrajowcow przebywajacych / pracujacych na terenie naszego
              kraju. Administracja kuleje, pieniadze znikaja przez glupote i brak
              gospodarnosci. Egoizm rozwija sie w zastraszajacym tempie wsrod spoleczenstwa.
              Mowicie, ze zrodlem tego byl komunizm. Ja urodzilem sie w 1979 roku, niewiele
              moge powiedziec na ten temat, niewiele pamietam, znam rozne opinie. Przez te
              wszystkie lata wyrobilem sobie jednak opinie na ten temat, czy trafna...to sie
              okarze w komentarzach. Wydaje mi sei ze kiedys spoleczenstwo bylo bardziej
              zgrane. Taka relacja my i rzad (czy jakoos tak nie potrafie w tej chwili dobrac
              trafniejszego okreslenia), teraz jest ja i ja i tylko to co dla mnie. Jest to
              troche przykre, zwlaszcza,ze ponoc zagranica trzeba unikac rodakow (ale nie
              generalizumy az tak bo sie off topic zrobi). Pamietam jak moja nauczycielka od
              chemii w liceum powiedziala...za komuny to bylo tak, ze kazdy kradl ile
              potrzebowal, teraz kazdy kradnie ile moze. A w naszym kraju to jest tak ze nawet
              pieniadze nie sa kradzione tylko zwyczajnie marnowane. Dobrym przykladem moze
              byc stary przypadek z dzinsami...zlapali 2 tiry na granicy z podrabianymi
              spodniami i co...spalili...a nie mozna bylo zatrudnic 20 szwaczek co by od-szyly
              metki i dac spodnie dla dzici z domu dziecka? Nie bo jak znam zycie 2 tiry
              zostaly zlapane a 6 wjechalo, ktos wzial w lape, policja przeciez taka swietnie
              wyszkolona wiec morale podskoczylo lewel wyzej. I tak to juz jest. Polakom
              brakuje dalekowzrocznosci, wszystko to na teraz taka odwieczna
              prowizora...przykre...czekam na konstruktywne komentarza i / lub opinie
              pozdrawiam
              Patrycjusz
          • Gość: Anna z.... JoeT watpie ze umiesz pracowac !!!!! IP: *.ri.ri.cox.net 22.09.04, 21:19
            Przeciez ty jestes typowy lewak roszczeniowy nadawal bys sie na dzialacza
            zwiazkowego !!!!!!!
            • Gość: JoeT Dlaczego watpisz? IP: 5.5R* / *.ext.ti.com 22.09.04, 22:23
              Gość portalu: Anna z.... napisał(a): JoeT watpie ze umiesz pracowac !!!!!
              > Przeciez ty jestes typowy lewak roszczeniowy nadawal bys sie na dzialacza
              > zwiazkowego !!!!!!!

              Ciekaw jestem dlaczego tak piszesz? Czy potrafisz napisac kilka zdan
              uzasadnienia? Moze umiesz tylko pisac wyzwiska.
          • Gość: robol Re: Rzeczywistosc a nie mit ... IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 22.09.04, 22:40
            a ja zapytam:
            czy za tę wydajność rzędu 90% dostajesz stawkę 90% plus 50% premii
            przewidzianej przez zarząd firmy co starcza na dobre życie , czy tak jak w prl-
            bis 90% średniej krajowej z opóźnieniem trzymiesięcznym. Często i gęsto jest to
            aż 50% średniej krajowej co wystarcza na wegetację i zmusza do szukania
            dodatkowych zajęć kosztem wolnego czasu.
            Przykład kierowcy z Usa jest nietrafiony, to jedna z parszywszych profesji.
            Zresztą sami rozładowują bo to ich wozy, naczepy i odpowiadają za towar.

            Na zmianę mentalności mają największy wpływ pracodawcy, rządzący i wszyscy ci
            od których zależy organizacja.
            A jak napisałem wcześniej mamy tu neokomunę z tymi samymi ludźmi co kiedyś
            którym chyba zapłacono za zniszczenie kraju.
            Jest takie przysłowie:
            jaka płaca taka praca. I niestety ale długo będzie aktualne
            • Gość: JoeT Mity o placy i pracy IP: 5.5R* / *.ext.ti.com 23.09.04, 00:59
              Gość portalu: robol napisał(a):
              > a ja zapytam:
              > czy za tę wydajność rzędu 90% dostajesz stawkę 90% plus 50% premii

              Nie dostaje premii. Czasem dostaje bonus (rodzaj rocznej premii) w wysokosci 5 -
              20% zarobkow i czasem wszyscy dostaja podzial zyskow. Oba przypadki maja
              miejsce tylko gdy firma ma spore zyski.

              > Przykład kierowcy z Usa jest nietrafiony, to jedna z parszywszych profesji.
              > Zresztą sami rozładowują bo to ich wozy, naczepy i odpowiadają za towar.
              Nieliczni kierowcy maja wlasne ciezarowki w USA. Wiekszosc jest zatrudniona
              przez firmy. Wczoraj aresztowano w Dallas Polaka, kierowce ciezarowki. Zabil 10
              osob w wypadku na autostradzie. Pracowal w firmie zatrudniajacej chyba 30
              kierowcow takich jak on. Placono mu 30 centow za przejechana mile.

              > jaka płaca taka praca. I niestety ale długo będzie aktualne

              To nieprawda. Wierzyl w to Gierek i doprowadzil Polske do zapasci ekonomicznej
              i olbrzymiej inflacji. Zwiekszyl zarobki zaciagajac pozyczki, wydajnosc pracy
              nie wzrosla, Polska niemal zbankrutowala. Ale GW pisala, ze jest uwazany przez
              znaczny procentPolakow za najlepszego przywodce Polski po wojnie.
              • Gość: robol Re: Mity o placy i pracy IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 23.09.04, 02:07
                przyznaję rację, mam nieco stare wiadomości z Usa
                kierowcy u nas niestety, muszą tyrać ale na to składa się wiele dodatkowych
                czynników obcych zupełnie Ameryce: granice, różne cyrki związane z odprawami,
                podłe drogi, objazdy itd.
                Natomiast to co zrobil Św. Edward to był drobiazg w porównaniu z obecną
                sytuacją kraju. Mamy teraz kryzys kryzysów i niestety albo może na szczęście
                upadek państwa. Polityczny, ekonomiczny, moralny.
                Rzekome wzrosty gospodarcze to nic innego jak eksport złomu do Chin, drewna do
                Europy i czolgów do krajów palmowych za olej kokosowy.
                Dopóki nie pojawi się rozsądna ekipa rządząca a w ślad za nią kadra
                zarządzająca, dopóki liczyć się w Polandzie będą tylko układy i układziki nic
                nie da wydajność pracownika i nawet na nią liczyć nie ma co
                Jaka praca taka płaca owszem, pod warunkiem że ludzie zostaną umotywowani
                zarobkiem i pewnością jutra. To ostatnie chyba jest najważniejsze bo co znów
                wymyśl rząd? jakie podatki od podatków dołożyć, co jeszcze zabrać naprawdę
                biednemu narodowi....mamy dosyć tego, chcemy rozpadu tej parszywej prowizorki o
                nazwie 3 RP
                pozdrawiam
            • Gość: Gość:SOWA Re: Rzeczywistosc a nie mit ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 15:55
              Gościu ROBOLU masz u mnie 6 + . Dla tych którzy nie znają tych ocen informuję,
              że jest to calusieńka prawda o naszej pracy i płacy. Będzie inaczej jeżeli
              zniszczymy ciemiężców.
          • Gość: gielbi Re: Rzeczywistosc a nie mit ... IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 23.09.04, 00:10
            ... rece opadaja, jesli takim wybitnym mozgom / ponoc kiedys pracujacym w
            instytucie - czytaj majacym cenzus wyzszej uczelni / trzeba wyjasnic kazdy
            skrot myslowy.
            Podalem /jako watpliwy / przyklad kierowcy amerykanskiego myslac o porownaniu
            przejechanych przezen kilometrow w POROWNYWALNYCH warunkach !
            A tu medrzec po instytutach lekko porownuje droge z Suwalk do Lublina z trasa
            Ciupago - Waszyngton.
            Wydajnosc pracy to zawsze suma kilku czynnikow miedzy innymi technologii,
            motywacji, atmosferze w pracy.
            Czy znasz jakiegos mlodego czlowieka, ktory idzie do pierwszej pracy i nie
            chce wlozyc tam calego serducha ?
            Opowiadanie jakoby w PRL-u nie bylo zakladow i calych grup zawodowych
            znakomicie pracujacych to tylko glupawe powtarzanie mitow.
            Wszedzie na swiecie ludzie sa sklonni do bumelanctwa i jesli sa do tego
            warunki - natychmiast zostanie to wykorzystane.
            Jesli byles uczciwy wobec siebie i wobec innych, to i w Polsce mogles wydajnie
            i efektywnie pracowac w KAZDYM miejscu. Za to nie rozstrzeliwali.
            I jeszcze ten niesmiertelny przyklad Rosji - kazdego domoroslego demagoga ..
            Jak to przelozyc na codzienny obrazek ze STANOW, gdzie ludzie z Polski, Rosji,
            Ukrainy postrzegani sa jako doskonali pracownicy, bez trudnosci radzacy sobie z
            10-14 godzinnym dniem pracy przez 6 dni w tygodniu. Takiego obciazenia nie chce
            i nie wytrzymuje rdzenny amerykaniec. I nie widac, ktory byl z nich zniewolony
            45 a ktory 70 lat. To zniewolenie jest raczej w glowach ludzi po instytutach.
            Jestem w Stanach ladnych kilka lat, wiec nie pisz mi kochanienki, ze nie widze
            tego na codzien.
            • Gość: JoeT Wydajnosc pracy IP: 5.5R* / *.ext.ti.com 23.09.04, 01:13
              Gość portalu: gielbi napisał(a):
              > Jak to przelozyc na codzienny obrazek ze STANOW, gdzie ludzie z Polski,
              > Rosji, Ukrainy postrzegani sa jako doskonali pracownicy, bez trudnosci
              > radzacy sobie z 10-14 godzinnym dniem pracy przez 6 dni w tygodniu.

              Mysle, ze pracujemy w zupelnie innych zawodach. U mnie ludzie pracuja 40 - 50
              godz tygodniowo. Nieliczni bardzo ambitni pracuja wiecej, rowniez cale
              weekendy. Ale to ich wybor.

              Natomiast po przyjezdzie do Stanow znalazlem prace w swoim zawodzie po 2
              miesiacach, gdy sredni okres szukania pracy byl 3 miesiace, dzieki temu, ze moj
              szef znal swietnie pracujacego Polaka, ktory na moje szczescie okazal sie moim
              bylym profesorem z uczelni (dal mi dobra opinie).

              Obecnie z 70% ludzi w moim wydziale urodzilo sie za granica - Chinczycy,
              Hindusi, Wietnamczycy, dwu Arabow, Niemiec, Rosjanin. Ci co zle pracuja sa
              zwalniani, zostaja ci co dobrze pracuja.

              > Jesli byles uczciwy wobec siebie i wobec innych, to i w Polsce mogles
              > wydajnie i efektywnie pracowac w KAZDYM miejscu. Za to nie rozstrzeliwali.
              To fakt. I pracowalem wydajnie i dosc efektywnie. Ale byli ludzie, ktorzy
              niemal nic nie robili i dostawali taka sama pensje jak ja. W efekcie srednia
              wydajnosc pracy byla okolo 25% mozliwej. Sam napisales "Wszedzie na swiecie
              ludzie sa sklonni do bumelanctwa i jesli sa do tego warunki - natychmiast
              zostanie to wykorzystane." Ludzie, ktorzy przez 20 lat bumelowali w PRL
              natychmiast sie nie zmienia, bo nazwa kraju ulegla zmianie.

              • Gość: Mija Re: Wydajnosc pracy IP: *.summit01.nj.comcast.net 23.09.04, 02:46
                Drogiu JoeT

                Js nie wiem z jakie ty jestes pokolenie ( tzn PRL )ale ja mialam okazje
                popracowac w Polsce ( w 3 RP ) nie w instytucie a w prywatnej firmie a teraz
                mam okazje pracowac w Stanach od jakiegos czasu i uwierz mi gdy porownam jak
                pracowali ludzie w mojej pracy w Polsce i jak pracuja tutaj to uwierz mi to to
                jest bumelka !!!przerwy sniadankowe lanczyki, gadanie o bzdurach, niekonczace
                sioe rozmowy przxez telefon, zaltwianie prywatnych spraw, piatek kiedy sie
                wczesniej konczy. Oczy otwarlam ze zdumienia bo0 myslalam za w Stanach to
                naprawde jest czlowiek zxajety a tutaj kurcze 90 procent zachowuje sie jak na
                wczasach 10 % naprawde pracuje. I jakos dziwnie to co trzeba zrobic szybko i
                sprawnie to robia Polacy bo juz utarlo sie ze dasz to Amerykanom bede to robili
                3 razy dluzej. Znam firme gdzie 80 proicent zatrudnionych to amerykanie gdzy
                szef tejze twierdzi ze gdyby chcial zatrudnic Amerykanow musial by miec ich dwa
                razy tyle. Amerykanska wydajnosc i polskie totalne neirobstwo to mity i
                stereotypy !!!
              • Gość: http://pamietamy.t Re: o czym ty piszesz- o koneksjach IP: 207.248.159.* 23.09.04, 15:58
                wiec przeczytaj to co jest juz znane od
                tysiacleci
                a jak to bylo w instytutach prl-u
                to niestety wszyscy widza
                po obecnych rzadach

                nie wiem co robiles w instytucie ale po twoich wypowiedziach
                mozna domniemywac ze niezla sitwe
                wzajemnego wsparcia ukreciliscie sobie
                w ramach tego instytutu

                pamietamy.tripod.com
                rzeczenie krola angielskiego karola II:
                ujrzawszy pod pregierzem skazanca spytal co sie stalo
                odpowiedziano mu
                milosciwy panie pisal satyry na ministrow
                odrzekl krol
                co za glupiec czemuz nie pisal na mnie ? nic by mu sie nie stalo

                prawem ktore najlepiej odslania zamiar despotow , jest
                kara smierci ustanowiona przeciw autorom pamfletow
                i przeciw poetom
                to nie jest zgola z ducha republiki,
                w ktorej lud rad widzi upokorzenie moznych.
                ale ludzie pragnacy obalic wolnosc republiki
                lekali sie pism ktore mogly obudzic ducha wolnosci.

                sulla ktory polaczyl tyranie anarchie i wolnosc
                wydal prawa kornelianskie
                zda sie na to jedynie wydal ustawy , aby tworzyc zbrodnie
                tak obejmujac niezliczona liczbe uczynkow mianem morderstwa
                znajdowal wszedzie mordercow
                i za pomoca praktyk
                ktore az nadto znalazly nasladowcow
                zastawial pulapki, rozsypywal ciernie
                otwieral przepascie pod stopami wszystkich obywateli

                ubostwo i niepewnosc mienia rozwija w panstwach despotycznych lichwe
                gdyz kazdy drozy sie z pieniedzmi w proporcji do niebezpieczenstwa
                na jakie sie pozyczka naraza
                nedza sie wciska ze wszystkich stron w te nieszczesne kraje
                wszystko tam jest wzbronione nawet ratowanie sie pozyczka
                kupiec zyje z dnia na dzien totez prawo handlowe ogranicza sie do prostych policyjnych zarzadzen
                niesprawiedliwy rzad nie moze sie obejsc bez rak,
                ktore by spelnialy jego niesprawiedliwosc:
                otoz niepodobna aby te rece
                nie krzataly sie dla siebie samych
                kradziez gropsza publicznego jest tedy naturalna dla panstw despotycznych
                wobec powszechnosci tej zbrodni konfiskaty tam sa bardzo uzyteczne
                w ten sposob przynosza one ulge ludowi
                pieniadz uzyskany ta droga jest powazna danina,
                ktorej wladca by nie sciagnal ze
                zrujnowanych poddanych
                w kraju takim nie ma jednej rodziny ktora despotyzm pragnalby zachowac

                w despotyzmie wladza przechodzi calkowicie w rece tego komu sie ja powierza
                wezyr sam jest despota
                a kazdy poszczegolny urzednik wezyrem
                w republikach podarki sa sprawa ohydna
                cnota zas ich nie potrzebuje
                w panstwie despotycznym gdzie nie ma ani cnoty ani honoru
                jedyna rzecza ktora moze sklonic do czynu to nadzieja wygodniejszego zycia

                Platon zadal aby ci ktorzy przyjmuja podarki za spelnienie swej powinnosci
                byli karani smiercia
                zlym bylo tez prawo rzymskie ktore pozwalalo przyjmowac drobne podarki byle nie przekraczaly stu talarow na rok

                ale tym ktorym sie nic nie daje nie pragna niczego
                natomiast tym ktorym daje sie troche, pragna niebawem wiecej
                a pozniej duzo
                zreszta latwiej jest dowiesc temu
                ktory nie powinien nic brac , a mimo to bierze
                niz temu ktory bierze wiecej , gdy powinien brac mniej
                i ktory zawsze znajdzie po temu pozory , wymowki , przyczyny i racje
                powszechnym wiadomym jest ze wielkie nagrody w republice sa oznaka upadku
                gdyz gdy w republice wlada cnota polityczna
                pobudka ktora wystarcza sama sobie
                i wyklucza calkowicie inne
                to panstwo nagradzajace przez dawanie swiadectwa spelnienia obywatelskiej
                powinosci w sluzbie republiki

                O duchu praw Monteskiusz


                POLAKU ODPOWIEDZ SOBIE SAM W JAKIM KRAJU ZYJESZ W 21 wieku

          • Gość: Andrzej Re: Rzeczywistosc a nie mit ... IP: *.ca.astound.net 23.09.04, 00:57
            Następne legendy tylko z USA.
            Ja też pracuję w Stanach Zjednoczonych, taka sytuacja jaką opisujesz to małe
            albo bardzo średnie zakłady pracy. Duże zakłady cierpią na brak płynnej
            organizacji i przy ciągłych ich zmianach pod wpływem rynku bałagan jest niekiedy
            dość pokaźny. Brak też myślącej kadry. Większość to urzędnicy ślepo wykonujący
            polecenia, które nie mają nic wspólnego z wydajnością a raczej ''showup''.
            Jest pełno prac, narad, spotkań które nie wnoszą żadnego wkładu do produkcji.
            Zero. Także setki ludzi np. technical direktors którzy nie mają żadnego pojęcia
            i bezpośredniej wiedzy o technologii. Zero. Przekazują messages z góry na
            niższe piętra.
            Wydajność tych ludzi pomimo godzin spędzonych w pracy jest bliska 10%.
            Tak samo jak za komuny w PRL czy ZSRR i ta sama atmosfera ze zmianą haseł w tle.
            Ta sama biurokracja i ta sama maniupulacja.
            Natomiast w małych zakładach w większości dusi się pracownika jak zwierzę.
            Choć nie we wszystkich. Jest trudno generalizować Stany, bo co inny zakład to
            panują tam inne zupełnie warunki, też zależne od Bosa.
            Albo Boss jest drań i łotr albo jest to człowiek o przyjaciel z wyobraźnią,
            choć takich to niezwykle mało.
          • Gość: Tomek Re: Rzeczywistosc a nie mit ... IP: *.uni.wroc.pl 23.09.04, 08:53
            Śmieszne są stwierdzenia porównujące typu "tu w stanach...". Przede wszystkim
            należy zauważyć, że tam w tych niebiańskich stanach całe zasoby zrabowano
            ludziom zamieszkującym tereny Ameryki. Mniej więcej tak, jakbym przyszedł z
            bronią i bogatych sąsiadów pozabijał przywłaszczając ich dobra, a potem ogłosił
            innym, ok już nie ma co wojować, teraz możemy gospodarczo konkurować i najlepiej
            aby własność była prawem chroniona (oprócz karabinów rzecz jasna). Ponadto przez
            długi czas uprawiano tam barbarzyńskie niewolnictwo. Osiągnięta przewaga
            przechodzi teraz na następne pokolenia. Zawsze wnukowie morderców rabusiów są
            zasobniejsi jeśli nie doszło do prawdziwego zadośćuczynienia, a w przypadku USA
            na pewno nie doszło. Trochę Indianom porobili przywilejów, ot tak aby gatunek
            całkiem w przyrodzie nie wyginął, ale to jakiś ułamek atomowy w porównaniu z
            krzywdami jakie im wyrządzono.
            Proszę więc potęgi USA nie stawiać za wzór. Bo to tak jakby Niemcy wygrały wojnę
            i po 100 latach starałyby się jakoś cywilizować osiągając przy tym dobrobyt
            gospodarczy.
            • Gość: DSD Re: Rzeczywistosc a nie mit ... IP: 212.33.88.* 23.09.04, 12:40
              Acha, to zrabowane łuki i wigwamy są podstawą potęgi Ameryki? Ziemia - ok, to już
              prędzej, ale potem należało ją zagospodarować... Co do niewolnictwa, to Dixieland
              jest ogólnie uboższy niż Północ.
              Hiszpanie przewozili przez Atlantyk całe galeony złota, a w XX startowali z poziomu
              Polski, o ile nie gorzej. Rabunek pomaga prywatnemu gangsterowi, nie całemu państwu
              czy cywilizacji.
              • Gość: Gość:SOWA Re: Rzeczywistosc a nie mit ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 16:14
                Potomkowie tych którzy wymordowali Indian, bogacili się na kolejnych wojnach.
                Proszę poczytaj prawdziwej historii świata. Takich, którzy opierają się na
                wiadomościach domorosłych nauczycieli jest mi żal, amerykańców szczególnie.
                Takie zwyrodniałe kultury padały najszybciej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: efektywny koleś Re: Co ty człowieku za bzdury wypisujesz IP: *.chello.pl 23.09.04, 21:43
            To nie polski pracownik jest nieefektywny ale szefowie i dyrektorzy firm,
            którzy tylko wymagają cholera wie co, nie majac zielonego pojecia co chcą.
            Pracuję jako administrator sieci, w firmie liczacej okolo 400 osób. Oprócz
            zajmowania się informatyką, musze zajmowac się elektroniką wszelką. Pracuję
            zmianowo ale zawsze jest jeden z nas. Co rusz coś sie psuje i nieważne czy to
            komputer czy urzadzenie elektroniczne. Od tego jest jeden człowiek -
            informatyk. Jezeli robie jedno zaraz dzwoni telefon, że nalezy zrobic drugie,
            bo robota stoi. I takim nie wytłumaczysz cymbałom, że musisz tez wazną rzecz
            zrobic zanim tam pojdziesz... Im (takim jak ty) wydaje się, że człowiek siedzi
            za biurkiem i sie opierdala w tym czasie. Mało tego, tzreba robić nie mając
            częsci bo dyrektor nie wyraza zgody na zakup czegos, ale jego nie obchodzi
            urzadzenie - ono ma działać. I co?? I potem taki jeden mądrala z drugim
            przyjdzie, ze ten to jest nieefektywny bo tamto i sramto nie działa. Juz
            pomijam qwestie zarobkowe... Ciekaw jestem czy na zachodzie jest tak, ze za
            pstryknieciem palca ci "efektywni" inzynierowie dostaja czesci do urzadzen.
        • praptak Re: Mitem jest ... 22.09.04, 21:05
          > To tylko i wylacznie sprawa metodologii i sposobu przeliczania.
          > Czy kierowca amerykanski przejedzie w ciagu doby 2,5 raza wieeksza trase ?
          > Czy murarz amerykanski polozy wiecej cegiel ?
          > Czy kasjerka w Jewelu obsluzy 3 razy wiecej klientow niz w Polsce ?

          Jeśli ich ustawić obok siebie w chwilach kiedy wykonują rzeczywistą pracę, to
          pewnie nie.
          Rzecz w tym, że jeden z kierowców (nie powiem który :-) ) zjedzie sobie z trasy
          100 km żeby szwagrowi podwieźć trochę materiałów budowlanych - rodzinie trzeba
          pomagać. Jeden z murarzy wyskoczy na piwko zamiast układać cegły, bo akurat
          zabrakło zaprawy na budowie. Jedna z kasjerek będzie zaś pytać każdego klienta
          "a może końcóweczka będzie?", bo akurat drobnych "nie dowieźli" i tak każdy
          grzebie w portfelu szukając drobniaków, a kolejka do kasy rośnie...
          Żeby osiągnąć wydajność nie wystarczy pracować ciężko - trzeba jeszcze mieć
          zorganizowaną pracę, a to u nas kuleje. Trudno się w sumie dziwić - skąd niby
          miała się wziąć kadra zarządzająca?

          > Posluguje sie tylko najprostrzymi przykladami.

          I niedobrze, bo w miarę wzrostu skomplikowania pracy zależność wydajności od
          organizacji rośnie. Programista może klepać procedurki nawet 2x szybciej niż
          jego kolega z USA, ale jeśli ktoś wcześniej nie zadbał żeby jego moduł dał się
          zintegrować z modułem robionym przez programistę przy sąsiednim biurku, to
          wydajność obu programistów wynosi zero. Nie mówiąc już o prozaicznych sprawach
          opisywanych w wypowiedziach poniżej - użeranie się z telefonami, faksami itp.
          sprawia, że w niektórych firmach w godzinach 9-17 po prostu nie da się pracować.
          Osobiście znam informatyka zatrudnionego w dużej polskiej firmie, który zostaje
          po godzinach tylko po to, żeby móc przy wyłączonym telefonie trochę popracować -
          nawiasem mówiąc, złożył już wymówienie :-)

          > To takie same prawdy jak te, ze tylko prywatne przedsiewziecia sa efektywne,
          > jakby w naszej historii nie bylo przykladow spoldzielczych i panstwowych
          > doskonale prowadzonych firm.

          Mówimy o pojedynczych przykładach, czy o statystyce? Poza tym wrzucanie firm
          spółdzielczych i państwowych do jednego worka to nieporozumienie. Firmom
          spółdzielczym bliżej już do spółek akcyjnych niż do firm państwowych.
          • Gość: fritz .. I swietny artykul w Rzepie z bardzo ciekawa IP: *.adsl.solnet.ch 23.09.04, 00:21
            informacja:

            www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040923/publicystyka/publicystyka_a_10.html
            • Gość: robol Re: .. I swietny artykul w Rzepie z bardzo ciekaw IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 23.09.04, 14:17
              dobry i wiele wyjaśnia
              pozdro
            • Gość: http://pamietamy.t Re: .czytam i patrze na autora no tak Kuczynski IP: 207.248.159.* 23.09.04, 16:38
              rzeczpospolita zamienia sie w g...w...

              pamietamy.tripod.com
              • Gość: robol Re: .czytam i patrze na autora no tak Kuczynski IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 23.09.04, 18:19
                ale tam nie ma kuriozalnych forów jak w GWprawda
        • Gość: corgan ciekawe czy niemiecka pielęgniarka IP: 217.11.142.* 22.09.04, 21:40
          daje zmienia baseny i daje zastrzyki 3 razy szybciej niż polska albo czy
          francuski informatyk robi strony 4 razy szybciej niż polski hehehe

          Niski wskaźnik produktywności bierze sie z niskich pensji i niskich cen za
          swoje usługi i towary.
          • Gość: mee... Re: ciekawe czy niemiecka pielęgniarka IP: *.avenel01.nj.comcast.net 22.09.04, 21:49
            ....wszystko szczera prawda...tylko nie-wzioles cargan jednego pod
            uwage...,mianowicie ze zachod nie ma magistrow,walesow, wachowskich , millerow
            i calego tego syfu sld i ich sprzymiezencow...na swych barkach...krwiopijcow i
            hamulcowych polskiej gospodarki
            • Gość: 2Paco Jezusie, mee, ty naprawdę jesteś baran!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 22:11
              teraz nie dziwota, że tak się na forum podpisujesz... postudiuj ekonomię,
              poczytaj gazety, wsłuchaj się w wypowiedzi, ludzi, którzy zawodow zajmują się
              czymś, czego ty chyba nigdy nie ogarniesz.
              jeśli zaś chodzi o statystykę (której się akurat uczę), to jest to tylko
              dziedzina pomocna w pracy ekonomistów, przedsiębiorstw, itp. Ale jest to
              dziedzina bardzo ważna, bo na niej opiera się ekonometria, która jest z kolei
              niezbędna to sprawnego funkcjonowania przedsiębiorstw i państw. Kończ waść,
              wstydu oszczędź!
              • Gość: mee... Re: Jezusie, mee... IP: *.avenel01.nj.comcast.net 22.09.04, 23:57
                ...rzad rzadzi gospodarka...naklada wysokie podatki...forsuje prawo i ustawy
                gospodarcze co chwila sie zmieniajace...sld i jego sojusznicy...tu niema w
                polsce kapitalizmu jeszcze...a jak nie ma kapitalizmu ...to nie ma wlasnosc i
                wolnego rynku...poztym rowniez sredniej klasy
          • Gość: nawiedzona Re: ciekawe czy niemiecka pielęgniarka IP: *.swipnet.se 22.09.04, 23:47
            Na zachodzie pielegniarki nie podaja basenow (np Szwecja) od tego sa salowe
            (vårdbiträde) i podpielegniarki (undersköterska). Co do zazstrzykow to nawet
            podpielegniarkom wolno dawac insuline i pobierac krew. Pielegniarki oprocz
            wykonywania bardziej zaawansowanych czynnosci, spedzaja duzo czasu przy
            papierach i komputerze.
            • Gość: kowal Re: ciekawe czy niemiecka pielęgniarka IP: 81.210.124.* 22.09.04, 23:52
              Bylem, widzialem i moze umia wiecej ale opieprzaja sie o wiele bardziej niz u
              nas. Te twoje bardziej zaawansowane czynnosci to dokladnie te same co robia w
              Polsce, latego nie zdziwilem sie,z e w Niemczech moja kolezanka po liceum
              medycznym bez problemu zalapala duche w cos ala naszej przychodni-w Polsce nie
              mialaby szans. A ponadto nie gadaj, bo Polsce poza szpitalami nasz
              pielegniarki obsluguja komputery wprowadzajac uslugi i generujac raporty do
              NFZ. Nie musi tego robic przy Tobie :P
            • isia.r Re: ciekawe czy niemiecka pielęgniarka 23.09.04, 15:02
              Sami Szwedzi twierdza ze sa narodem niepracowitym i raczej leniwym. Co trzy
              godziny fika (przerwa na kawe) i ogolne rozprezenie. Ilekroc oswiadczam ze
              jestem z Polski slysze ze "wy Polacy jestescie tacy pracowici"...A jednak -
              tutejszy standard zycia w porownaniu z polskim...Coz...
            • Gość: http://pamietamy.t Re: pielegniarka operacyjna tez nie bedzie podawac IP: 207.248.159.* 23.09.04, 16:05
              basenu
              nawet w polsce :-P
              pamietamy.tripod.com
        • Gość: ekonomysta Re: Mitem jest ... IP: *.selrsv01.pa.comcast.net 23.09.04, 05:21
          Tu chodzi o wydajnosc na poziomie makroekonomicznym jesli mozna tak powiedziec,
          a nie na poziomie indywidualnym. Prawda jest jednak, ze indywidualne zachowanie
          w pracy jest odzwierciedleniem tego co sie dzieje na "gorze".
        • Gość: free_lanser Re: Mitem jest ... IP: *.iel.waw.pl 23.09.04, 10:18
          Wcale to mnitem nie jest. Nie bierzesz podstawowych czynników po uwagę;
          infrastruktury i systemu, procedur.
          Kierowca w USA lub dobrych formach w starej EU jest na pewno wydajniejszy i może
          byc nawet 2,5 raza ale to nie zależy wyłącznie od niego. Prosty przykład w ciągu
          8 godzin może przejechać ok 600 - 700 km, ten sam kierowca w Polsce przejedzie
          ok 400 km (piszę tu o TIR-ach).
          To samo z kasjerką. Ile jest w Polsce sklepów które mają fatalnie zaprojektowane
          stoiska. Kasjerka musi klepać w klawiaturę każdy produkt.
          Ajeśli chodzi o murarza amerykanskiego to nie położy więcej cegieł, bo tam
          cegły stosuje się bardzo rzadko. Po prostu buduje sie więcej domów a jakiej
          tecchnologi to juz inna sprawa.
      • Gość: AK głupek , nierób! IP: 212.14.47.* 23.09.04, 15:56
    • Gość: corgan chyba na mózg upadłeś! IP: 217.11.142.* 22.09.04, 19:35
      Gdzie teraz ludzie robią imieniny w pracy albo urodziny?
      Uważasz, że my chodzimy na "lancze" a tacy gupi Niemcy czy Francuzi nie chodzą?
      hahaha Poza tym - zgodnie z polskim kodeksem pracy w ciągu 8 godzin pracy mamy
      prawo zrobić sobie 1 godzinną bezpłatną przerwę na posiłek albo na cokolwiek
      innego. A to czy ludzie z tego korzystają to już inna sprawa.

      A nieproduktywne nasiadówki to zostały przywleczone z importu przez
      kapitalistyczne prosiaczki z róznych kapitalistycznych firm i zaszczepione na
      nasz grunt.
      • Gość: Marek Re: chyba na mózg upadłeś! IP: *.comar.pl / *.dobrzen.comar.pl 22.09.04, 19:39
        Masz rację nawet IMIENIN w pracy nie robią..!!!!!!
      • Gość: robol Re: chyba na mózg upadłeś! IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 22.09.04, 22:59
        dobrze prawisz.
        Jak tyrałem na kontrakcie w jednym kapitalistycznym kraju to co 3 godziny
        kazali robić przerwy żebym się czasem nie przemęczył. Jak raz wziąłem robotę po
        godzinach ( koniec projektu, napięty termin, prestiż , ojczyzna i takie różne
        glupoty ) to zostałem zbojkotowany przez całe otoczenie.
        A jak pokazałem serwisantowi że można śrubkę wkręcić pilnikiem do pazurów
        sekretarki to zapytał czy zgłosiłem to w urzędzie patentowym a jeśli nie to czy
        on może.
        A te nasiadówy, imprezy integracyjne, to uzależnianie pracowników od firmy,
        nawet wspólne wycieczki... rzygać mi się chce jak sobie przypomnę, bo to było
        dokładnie to samo co wycieczki zakładowe na grzyby i na zakupy do NRD za komuny
    • Gość: Marek Re: Polacy są najpracowitszym narodem w Europie IP: *.comar.pl / *.dobrzen.comar.pl 22.09.04, 19:37
      Z badania wynika ,że POLACY to naród obiboków na etatach!!!!Iść do
      pracy...,siedzieć w pracy... ,to jednak nie przenośnie tylko
      określenia "PRACOWITOŚCI"
    • Gość: Bart3 Re: Polacy są najpracowitszym narodem w Europie IP: 212.244.20.* 22.09.04, 19:39
      Guy.. może jakas czesc tak... gdzieś w urzędach lub w Twojej firmie. Ale
      generalnie nie zgadzam sie z Twoją opinią. Teraz w każdej normalnie zarządzanej
      firmie każdy przełożony dba przede wszystkim o efektywność i nie pozwala na
      kawki i inne takie tylkowywiera presję na wyniki oraz stara sie odpowiednio
      motywować żeby pracownicy sami chcieli mieć jak najlepsze wyniki.
    • wasniewski Re: Polacy są najpracowitszym narodem w Europie 22.09.04, 19:40
      Nie wiem czy są najpracowitszym narodem w Europie, ale napewno sa najbardziej
      wyzyskiwanym. Wydajność pracy operatora koparki i kopacza z łopatą tak się
      własnie ma do porównania wydajności pracy jak wydajność rozwiniętych krajów i
      Polski. Polacy są wszędzie cenieni za pracowitość, poziom komentarza żenujący.
    • Gość: sfrustrowany Chyba slusznie istnieja kawaly o Polakach... IP: *.crowley.pl 22.09.04, 19:47
      Polacy to jelenie, pracuja jak mrowki, dymaja ich miedzynarodowe koncerny, a na
      wlasnym podworku nie potrafia zadbac o to aby inteligencja mogla zyc godziwie.
      Wezmy takich lekarzy. Skandaliczne zarobki. Dlaczego Czesi i Wegrzy
      zaproponowali lekarzom 2-3 krotnie wyzsze zarobki tylko po to zeby z tamtad nie
      emigrowali. Ludzie nie tedy droga!!! trzeba sie nauczyc zyc. Poza praca
      naprawde sa jeszce w zyciu inne ciekawsze przyjemnosci. Ludzie na zachodzie
      wcale tak nie haruja. Sami sie zapedzilismy w ten kozi rog i wir nienormalnej,
      niewolniczej pracy za psie pieniadze.O organizacji pracy nie wspominam. Chyba
      slusznie istnieja kawaly o Polakach...
      • Gość: leila Re: Chyba slusznie istnieja kawaly o Polakach... IP: *.ppp.get2net.dk 22.09.04, 20:02
        ja jednak na zachodzie zapie..am znacznie bardziej niz robilam to w tym samym
        zawodzie w Polsce(pielegniarka).pozatym tutaj dochodzi rozmaitosc
        obowiazkow,elastycznosc ,usmiech w pracy to wszystko kosztuje zdrowia.w Polsce
        moglam chodzic nadasana tutaj ,musze sie smiac nawet gdy chce mi sie
        plakac.fakt ze wyplaty tez sa inne....ale nie ma niz darmo na tym swiecie
        • Gość: 2Paco Re: Chyba slusznie istnieja kawaly o Polakach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 22:16
          korzystałem już dwa razy w Polsce z opieki szpitalnej i wierz mi, droga
          pielęgniarko, że widok nadąsanej pielęgniarki nie poprawia nastrojów pacjentom,
          a człowiek w dołku dłużej wychodzi z choroby, więcej kosztuje państwo itp. itd.
          Ciekawe, że nikt się jeszcze nie połapał i dają ci tam pracować - sto innych
          chętnie by za twoją pensję pojechało zapieprzać tak samo i cieszyłyby się, że w
          polsce nie robią za 800 złotych...
          • Gość: mee... Re: Chyba slusznie ...TO O TOBIE NAWIEDZONY 2Paco IP: *.avenel01.nj.comcast.net 23.09.04, 00:45
            ...ja kozystalem tylko raz z opieki lekarskiej w polsce...bylem w szpitalu bo
            cos zjadlem na miescie w sopocie...i mee z nog scielo...a jak znalazlem sie w
            szpitalu w oliwie (szpital marynarki wojennej) poczulem sie jak w
            niebie...pielegniarki anioly...zyczliwe ,usmiechniete i pieknie...wiec jezeli
            mee pamietacie...to ten z ktorego sie smialyscie ,ze przyszedl tu za
            kare...pozd...was kochane siostry i mowie proste dziekuje...
      • Gość: ela w colorado oj, haruja na zachodzie, haruja IP: *.echostar.com 22.09.04, 23:21
        ... no przynajmniej w USA. Pracuje w duzej firmie amerykanskiej od 4 lat. Mam
        raptem 3 tygodnie urlopu, 7 dni swiat narodowych, i 5 (!) dni 'chorego.' Po
        urodzeniu dziecka mialam 6 tygodni urlopu maciezynskiego (z 60% pensji).
        Godziny pracy sa od 8 do 17:30, z tym ze przewaznie nikt tu nie wychodzi przed
        18, 18:30. Firma niedawno przeniosla siedzibe za miasto, wiec dla 80%
        pracownikow, dojazd zrobil sie o godzine dluzszy... ale oczywiscie godziny
        pracy sie nie zmienily. Krzywo patrza jezeli chce sie skorzystac z urlopu. I
        nie ma zaplaty za pracowanie w nocy lub weekendy, co zdarza sie przynajmniej
        raz na miesiac. Wiekszosc moich znajomych tez tak duzo pracuje, czesto nawet
        wiecej.
        • Gość: http://pamietamy.t Re:a nie u zyda ty tam pracujesz? :->jakie bezrobc IP: 207.248.159.* 23.09.04, 16:11
          pamietamy.tripod.com
          • Gość: ela w colorado Re:a nie u zyda ty tam pracujesz? :->jakie be IP: *.echostar.com 23.09.04, 17:27
            Typowo glupi polski komentarz... ale dla twojej informacji, nie to jest ogromny
            koncern (18,000 pracownikow), firma Fortune 500, a founder/CEO i glowny
            stockholder nie jest Zydem.
            • Gość: http://pamietamy.t Re:a jakie bezrobocie ? "biedna wyzyskana istoto" IP: 207.248.159.* 23.09.04, 17:59
              pamietamy.tripod.com
    • Gość: Not Re: Polacy są najb przestraszonym IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.09.04, 19:58
      - powinno być. Oto jeszcze jeden efekt rekordowego bezrobocia. Ludzie tak się
      trzęsą że ich zwolnią, iż przesiadują w pracy po godzinach.
    • Gość: test Re: Polacy są najpracowitszym narodem w Europie IP: *.toya.net.pl 22.09.04, 20:00
      test
    • Gość: kojot-prawdziwy Re: Polacy są najpracowitszym narodem w Europie IP: *.ids.pl 22.09.04, 20:10
      Pracowici to są,ale tylko niektórzy...Owszem,jestem w pracy 9-10 godzin,ale
      muszę wykonać w tym czasie pracę swoją i jeszcze 3 osób....to krewni i
      przyjaciele naszych szefów.On też długo siedzą w pracy....nawet dłużej niż
      ja...im tu dobrze i przyjemnie...mają miłe(swoje)towarzystwo,mają internet,miły
      bufet...flirtują,plotkują,co poniektórzy nawet sex w pracy uprawiają..żyć nie
      umierać...i co tu się dziwić,że przy takiej "pracowitości" mamy tak małą
      wydajność pracy...w końcu ja sam nie jestem w stanie wydajnie pracować na 4
      etatatach...na 2 może bym sobie poradził....jeśli pogonimy z firmy
      tych "pracusiów" to i wydajność wzrośnie...mam nadzieję,że bezrobocie też...
    • kangur4 Re: Polacy są najpracowitszym narodem w Europie 22.09.04, 20:23
      Mniej więcej się zgadzam. W mojej byłej firmie (siedziba w W-wie, firma
      prywatna, polska (to b. wazne)usługowa, wymieniana jako druga co do wielkosci w
      branzy) nie bylo co prawda imienin, ploteczek itd., ale oceniam ze jedna
      trzecia czasu w niej spedzana polegala na bezproduktywnej walce z: faksami,
      telefonami, kopiarkami, siecia (oszczednosci na serwisie, w zwiazku z tym
      wszystko bez przerwy sie psulo), kurierami (w ramach oszczednosci wybrano
      najtansza = najgorsza firme), ksiegowoscia (w ramach polityki "mierny, ale
      wierny" ksiegowosc robiona byla przez debili), sekretariatem (jw.). Nie mowiac
      juz o ciaglej walce z zarzadem (to juz oddzielna historia). I jak tu byc
      wydajnym? Ile pieniedzy w ten sposob wycieka z firmy ze szkoda dla wszyskich?
      Doraźne oszczednosci nie zastąpią efektywnego zarzadzania i organizacji.
      Jeszcze duzo wody uplynie zanim domorosli "managerowie" to pojmą. Niestety.
    • Gość: mee... SYZYFOWE ROBUTKI... IP: *.avenel01.nj.comcast.net 22.09.04, 20:27
      ...no, nareszcze jestesmy drudzy na swiecie ...duma mee roZpierA
    • Gość: remikane Re: Polacy są najpracowitszym narodem w Europie IP: *.multicon.pl 22.09.04, 20:48
      ...to, że ktoś dłużej pracuje w tygodniu wcale nie oznacza że jest bardziej
      produktywny!!! Te wszystkie rankingi należy czytać z przymróżeniem oka.
    • Gość: mee... NIEMIEC CIAGLE PIJE KAWE... IP: *.avenel01.nj.comcast.net 22.09.04, 21:05
      ...ma wolne piatki, wolnych dni od pracy nie zliczysz...co rusz jakas impreza w
      robocie...jak nie urodzinny to imieniny- pan, sobie zyczy piwo czy sode pyta
      sie p. krysia...piwo porosze..a gospodarczo niemcy a polska to inna
      planeta...dlaczego tak sie dzieje...o usa nawet nie wspomne ...bo tu wielu nic
      nie robi...tylko kase bieze...i jak to sie dzieje...zawsze twierdzilem i
      twierdze...im wiecej pracujesz...tym mniej z tego masz...
    • Gość: Zbyszek Re: Polacy są najpracowitszym narodem w Europie IP: *.dobrodzien.phutomar.pl / 80.51.222.* 22.09.04, 21:26
      Przede wszystkim za niższą wydajnością kryje się zacofanie technologiczne.
      Większość firm korzysta z taniej siły roboczej-inwestycje w wysoko wydajne
      technologie są więc mniej opłacalne niż w krajach o wysokich kosztach pracy.
      Poza tym polskie firmy są biedniejsze i kupują używane maszyny (czytaj: mniej
      wydajne i częściej zawodne). Strasznie drażni mnie bełkot o Polakach, którzy
      tak długo pracują i "są tak mało wydajni". Dopiero kiedy Polacy będą pracować
      na takim samym sprzęcie to zobaczymy kto jest wydajniejszy. A myślę, że to my
      mamy większą motywację do pracy niż przesocjalizowana Europa Zachodnia.
      Autorze: więcej szacunku do naszej pracy!
      • Gość: Marly Re: Polacy są najpracowitszym narodem w Europie IP: *.bas1.lmk.limerick.eircom.net 22.09.04, 22:28
        Wreszcie madre slowa.Pracuje w Irlandii,kraju ktory ma w Uni bodajze najwyzszy
        wspolczynnik wydajnosci ale jest to osiagniete tylko i wylacznie technologia,
        organizacja i nizsza jakoscia. Znajomy Irlandczyk ktory pracowal troche w
        Polsce (montowal linie technologiczne) twierdzi ze jakosc pracy i wydajnosc przy
        tych uwarunkowaniach ktore mamy u siebie jest wprost niewyobrazalna.Tutaj bardzo
        czesto mozna spotkac oferty pracy z dopiskiem typu ... najchetniej z Polski.
        Pozdrawiam malkontentow
    • Gość: observator Re: Polacy są najpracowitszym narodem w Europie IP: 192.30.226.* 22.09.04, 21:48
      Kto pisze te artykuly dla Wyborczej, to nie jest dziennikarstwo tylko wypociny
      drugorocznego ucznia w klasie na koncu korytarza. Place nie podniosa sie gdy
      wydajnosc pracy sie poprawi. Wydajnosc pracy poprawi sie gdy praca jest
      racjonalnie i efektywnie organizowana. Za takie wyniki obwiniac mozna sfery
      menedzerskie. Coz, w Polsce, w jaskrawym kontrascie do krajow rozwinietych i
      nowatorskich, medzerami sa ludzie okolo 30-tki. W krajakch Europy zach.,
      Polnocnej Ameryce, Japonii, Korei, sa to ludzie dojrzali lub w wieku przed
      emerytalnym, rzadko 30 latkowie. Gdyby w Gazecie Wyborczej pisali ci, ktorzy
      dobrze znaja warsztat dziennikarski i otarli sie kurs pisania, wiedzielibysmy
      wiecej o co chodzi i dlaczego tak jest. A tak, coz, byloby lepiej po prostu
      zamiescic dane bez komentarza.
      • Gość: 2Paco teraz to przegiąłeś!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 22:26
        Znasz autora artykułu, że tak go obrażasz??? znam go osobiście i wiedz,
        frajerze niedopieszczony, że to doktor nauk ekonomicznych, główny ekonomista
        Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej i fantastyczny wykładowca! Jeśli masz problemy
        z potencją albo stara cię zdradza, to idź do lekarza, zamiast obrażać poważnych
        i mądrych ludzi!!! Teraz już wiem, jak się zachowuje ktoś, kto w gaciach ma
        żywy dowód na istnienie czegoś takiego jak micropenis.
        • Gość: http://pamietamy.t Re: hehe swietrny wykladowca o mikrop-nisach IP: 207.248.159.* 23.09.04, 16:16
          w gaciach

          przysiegi pod biodro tez uczyl cie
          biedny molestowany ekonomia biedaczku

          pamietamy.tripod.com
    • Gość: Rafał Re: Polacy są najpracowitszym narodem w Europie IP: *.elementy.pl 22.09.04, 22:09
      Brak wydajności bo brak automatyzacji, nie to pochodzi z lenistwa. Zasuwamy dużo więcej niż np. Anglik, czy Niemiec. Automat jest w stanie wyprodukować min. 100x więcej niż człowiek w tym samym czasie. Tu po prostu brakuje kapitału, zwłaszca w małych firmach np. produkcja zniczy itp. Analitycy g. wiedzą o produkcji.
    • Gość: robol wydajność=motywacja=kompetencje pracodawcy IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 22.09.04, 22:20
      > co z tego, ze Polacy spedzaja duzo czasu w pracy, skoro zazwyczaj sie tam
      > obijaja i nic nie robia, tylko plotkuja, urzadzaja imieninki, kawki, herbatki

      a od czego jest szef?
      daje durny przykład i zapomina o podstawowym systemie wykluczającym takie
      zachowania - premie etc

      >albo spedzaja czas na nieproduktywnych nasiadowach
      czy to nie szef organizuje tego rodzaju bzdury w godzinach pracy ?

      > Wazne sa efekty pracy, a nie czas spedzony w pracy.
      najczęściej spotykany system wynagrodzeń to stawka godzinowa i czy się stoi
      czy się leży

      Ja osobiście nauczyłem się przyzwoicie pracować za komuny, w nowym systemie za
      to opanowałem do perfekcji opierdalanie się i markowanie pracy.
      No ale skoro nie widzę przykładów, nikt mnie nie motywuje ( finansowo ) i nikt
      nie kontroluje ( bo nikomu się nie chce ) to po co mam się wysilać?
      po godzinach, na swoim to już co innego, wiem że zarabiam na siebie, nie na
      niekompetentnego przełożonego i chore państwo które tylko kombinuje jak ukraść
      obywatelowi jego pieniądze

      Zrzucanie winy na niewydajnego pracownika to idealne wyjaśnienie biedy,
      bezrobocia i bezsilności kolejnych rządzących, wreszcie upadku państwa.
    • Gość: Antoni Glupie gadanie o braku wydajnosci... IP: *.is.net.pl / *.is.net.pl 22.09.04, 22:27
      Jezeli posiadamy stare technologie to i wydajnosc jest mniejsza. Przez
      pracowitosc musimy chocby czesciowo niwelowac te roznice. Przyjechalem do
      Polski z usa, gdzie w wiekszosci zatrudniam mlodych i chetnych do pracy bylych
      mieszkancow europy srodkowo-wschodniej. W miare zwiekszania sie tej skali
      musielismy zmienic system przyznawania bonusow (czyli extra swiadczen za wyniki
      w pracy), bo stary dostosowany byl do leniwego Amerykanina, ktorego wydajnosc
      byla nizsza o 45%.
      • Gość: sam Re: Glupie gadanie o braku wydajnosci... IP: *.arcor-ip.net 22.09.04, 23:20
        pracowalem z Niemcami i dziwilem sie skad te opinie o ich sumiennosci.
        Np. w biurze prywatne rozmowy po ok. 40 min., w zajemne obgadywanie, zawisci,
        zagrywki podjazdowe itp. itd. "Na produkcji!" maszyny nie najnowsze, czasem 25
        letnie, jedna nawet poczciwa 80 - letnia - to osobna historia. Nowozakupiona
        maszyna za 800 000 DM, miala niewlasciwe tolerancje na prowadnicach i ten stan
        trwal przez okolo 6 miesiecy, ciezko bylo ustawic nafarbianie i nikt sie z dupa
        nie ruszyl, az mlody Polak tzn., ja przed laty maszyne ustawilem he, he , he.
        Innym razem maszyna powinna leciec 47 cykli / min. najlepsi mechanicy przez
        trzy miesiace kombinowali i nic, mi wystarczyla godzina i pare rzeczy ze zlomu:
        rurka mosiezna, 2 metry drutu i dwa ciezarki.
        Caly czas maszyna chodzila. No na tym koncze, powiecie chwale sie. Nie przeciez
        jestem anonimowy, chodzi mi o to, ze Polak potrafi. Moglbym przytoczyc jeszcze
        pare faktow. Glowa do gory i nie dawajcie sobie nigdy wmowic bzdur!!!
    • Gość: stef Re: Polacy są najpracowitszym narodem w Europie IP: *.in-addr.btopenworld.com 22.09.04, 23:24
      Bez transferu technoligii lub rozwoju wlasnej nie podniesie sie wydajnosci
      pracy, zweikszyc naklady na nauke i edukacje, przyklad cala Skandynawia i
      Irlandia...
      • Gość: piperzonelenie Re: Polacy najglupszy narod swiata IP: *.client.comcast.net 22.09.04, 23:35
        polaczki z kraju zwanym polandia potrafia pracowac ale tylko za granica, kiedy
        pracuja u siebie w polandi to zachowuja sie jak banda niedorobionych balwanow,
        dlaczego?
        • Gość: Andrzej Re: Polacy najglupszy narod swiata IP: *.ca.astound.net 23.09.04, 01:15
          Aj Waj.
          Jakiś z pianą na ustach Zyd napisał.
          Całe szczęście, że Jezus Chrytus powiedział: Upodobało Ci się Ojcze dać
          Królestwo Boże maluczkim tego świata, a mądrych precz wyrzucić.
          Lepiej być pośmiewiskiem całego świata, tym głupim według jego kryteriów, ale w
          Jesusie Chrystusie. Dlatego chwała Polsce i Polakom, którzy są w Bogu, Jezusie
          Chrystusie, to jest prawdziwa nadzieja która nie zawiedzie, niezależnie też czy
          się jest katolikiem czy protestantem. Ważne jest tylko to aby wierzyć w Jezusa
          Chrystusa i chodzić w NIM. Religia nie zbawia ale Jezus Chrystus sam.
      • Gość: nawiedzona. Re: Polacy są najpracowitszym narodem w Europie IP: *.swipnet.se 22.09.04, 23:54
        Pomysl z nakladami na nauke bardzo dobry i jest to jedyna droga. Watpie w to,
        ze ma szanse na powodzenie. Z byt duzo z budzetu idzie na podtrzymywanie
        chrzescijanstw. Opatrzosc Boza w Warszawie czeka na panstwowe datki. To nie
        socjalizm jest najwieksza polska choroba ale klechiostam, jako glowna ostoja
        ciemnoty i zacofania szczegolnie w srodowisku wiejskim.
        • Gość: kowal Re: Polacy są najpracowitszym narodem w Europie IP: 81.210.124.* 23.09.04, 00:03
          A ta ni z gruszki ni z pietruszki. Co idzie z budzetu na podtrzymywanie
          chrzescijanstw(?)-wymien. Raczej by sie chcialo powiedziec na co ida pieniadze
          wydawane przez nasz durny prawie PRLowski rzad. Projekty typu-"zalegalizowac
          aborcje" to subiektywne negatywne odczucia do kosciola debilnych ludzi ktorzy
          powinni zajac sie powazniejszymi sprawami. Zreszta projekty typu:
          dofinansowanie srodkow antykoncepcyjnych przyprawia o zawrot glowy, gdy
          lekarstwa na raka czy cukrzyce nie sa dofinansowane. Profilaktyki nie
          wymieniam, bo na to nigdy chyba nie bedize pieniedzy.. Nawiedzona poza tym nikt
          Cie nie zmusza, zebys dawala datki. Kurde nie slyszalem zeby za to zabijali...
          Z tym srodowiskiem ijeskim to tez wypalilas-hehe Wawe nazywasz wiocha, a Ty
          gdzie mieszkasz jak znam zycie to we wsi gowniaro
    • Gość: k2 Możemy sobie być pracowici i wydajni. Co ztego.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 00:11
      jeśli jesteśmy jednym z bardziej okradanych narodów?
      • Gość: mee... KOLONISCI BOLSZEWICCY CIAGLE U WLADZY... IP: *.avenel01.nj.comcast.net 23.09.04, 00:20
        ...to sld i jej sojusznicy...wyborco idz na wybory...
      • Gość: M Re: Możemy sobie być pracowici i wydajni. Co zteg IP: *.union01.nj.comcast.net 23.09.04, 04:02
        Hugh?

        Okradanych przez kogo? Przez tych mlotkow ktorych sie wybralo do sejmu? Przez
        inncyh urzedasow? Polska przez wiele lat chciala byc wolno rynkowym panstwem i
        to teraz jest. Wszyscy zarabiaja tyle ile rynek uwaza ich praca jest warta. Na
        wyspach kanaryjskich ktos robi to samo co Kowalski w Polsce i zarabia iles tam
        razy wiecej. Rynek na wyspach kanaryjskich wobec tego uwaza ze ich praca TAM
        jest wiecej warta. Nie oszukujmy sie. Ja oczekuje ze jak tylko bedzie mozna to
        wszyscy z Polski sie wyprowadza do zachodniej europy bo placa wiecej. W polsce
        pensje sa nizsze i tez sie mniej wydaje. W innych miejscach, Niemcy, USA,
        Francja itd. sie moze wiecej zarabia ale sie tez wiecej wydaje. Bylem wczoraj z
        zona w restauracji w Time Warner na jednym z rogow central park i obiad byl $480
        na dwie osoby. Poza tym nie kazdy wszedzie zarabia nie wiadomo jakie tam
        pieniadze. Sredni dochod rodziny w USA jest mniej niz $40 tysiecy na rok
        (trzeba odjac podatki, ubezpieczenie itd.) srednia cena domu w USA jest $180
        tysiecy.

        Enough said,

        M
        • Gość: http://pamietamy.t Re: cena mieszkania 60m2 60tys sr placa 20tys IP: 207.248.159.* 23.09.04, 16:21
          pamietamy.tripod.com
    • Gość: stawiski Re: Polacy są najpracowitszym narodem w Europie IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.04, 00:32
      1984?.?.?.?.?..godziny pracy w tym Folwarku zwierzęcym
    • Gość: Koval Pracowalem w Hyundai Poland w Wawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 00:47
      I koreanczycy tam pracujacy siedzieli po godzinie 17 tylko dlatego ze maja taka
      tradycje ze nie wychodza przed prezesem, a prezes lubil zasnac wiec wszyscy
      siedzieli, banda pajacow.
      • Gość: mee... Re: Pracowalem w Hyundai Poland w Wawa IP: *.avenel01.nj.comcast.net 23.09.04, 00:50
        ...ci koreanczycy to jeszcze wiecej pala glupa...dlatego sa na pierwszym
        miejscu...
        • Gość: Na Huja Mi Chata Polak pracuje i nic nie produkuje...... IP: 152.75.124.* 23.09.04, 04:25
    • Gość: Valhala Re: Polacy są najpracowitszym narodem w Europie IP: *.net 23.09.04, 06:54
      Pracuję od 8 do 16 (teoretycznie - często 8 - 17-18-19-20). Śniadanie jem przy
      kompie. Poza pracą którą mam określoną w angażu robie jeszcze kilka innych
      rzeczy za które mi nikt nie płaci. Handlujemy ze szwedami, niemcami i
      anglikami. W tych krajach o 9 przerwa na śniadanie, o 12 spotkanie z szefami
      działów, w piątek po 12 nawet nie drzwoń, wszyscy już w domu. Zapomniałem o
      francji tam to dopiero jest cyrk.

      No to jak jest z tą wydajnością ? Jak Oni to liczą ?
      • dsnq Re: Polacy są najpracowitszym narodem w Europie 23.09.04, 08:19
        Nie jest wcale decydujace ile czasu sie pije herbate, gada a ile trzaska w
        klawisze kompa! Liczy sie stosunek efektu(!) do zainwestowanego czasu.
        Przyklad:
        Praconik A (murarz powiedzmy) przet caly dzien, 12 godzin bez przerwy na
        sniadanie i sikanie muruje - przodownik pracy... Po dniu pracy wymurowal mur 10
        m dlugi, 2 m wysoki (nie jestem murarzem, to tylko przyklad teoretyczny...)

        Pracownik B w tym samym czasie lezal pod drzewem i czytal gazete.

        Wieczorem przyszedl Pan Architekt i stwierdzil, ze mur wymurowany przez A stoi
        niezgodnie z planem i trzeba go rozebrac i postawic dwa metry dalej od drogi...
        Pytanie konkursowe: kto z nich, A czy B z punktu widzenia
        a) firmy dla kórej pracuja
        b) gospodarki narodowej ( w sensie PNB)
        ma wyzsza wydajnosc pracy?
    • Gość: zabka01 Re: Polacy są najpracowitszym narodem w Europie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 07:03
      u mnie w pracy spedza sie srednio 9 godzin dziennei z czego 2 na internecie
      (tak jak ja teraz.............) , 2 na pogaduszkach i 5 na wlasciwej pracy ...:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka