Dodaj do ulubionych

Waluty: chwiejny dolar

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 17:58
Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Bart Ekspansja na USA IP: *.classcom.pl / *.77.classcom.pl 09.11.04, 18:08
      Nie jestem ekonomista i byc moze sie myle, ale wydaje mi sie, iz sa to
      swietne warunki by eurobejskie przedsiebiorstwa rozpoczely inwestowac w
      Stanach!
      • Gość: wiadomosci tvp Re: Ekspansja na USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 18:26
        uzyj swojego rozumu i powiedz w co bys zainwestowal, co jeszcze nie zainwestowano.
        • vip-1 Re: Ekspansja na USA 09.11.04, 19:56
          Gość portalu: wiadomosci tvp napisał(a):

          > uzyj swojego rozumu i powiedz w co bys zainwestowal, co jeszcze nie
          zainwestowa
          > no.

          Nieruchomosci
          Grunty
          Obligacje rzadowe
          Stocks, Bonds, Mutual Funds, Options
          A to ze juz w to zainwestowano nie ma akurat zadnego znaczenia.
    • Gość: Arczyslaw Chwiejny dolar bo chwiejna gospodarka US IP: *.sympatico.ca 09.11.04, 22:25
      Od kiedy to spadek wartosci waluty i galopujacy defictyt (budzetowy i handlowy)
      sa oznaka przewagi gospodarczej? Gdyby tak bylo, to kraje najbardziej
      zadluzone ze slaba waluta (np. Egipt czy Argentyna) moglyby sobie pogratulowac
      znakomitej strategi. Eksport jest zaledwie jednym ze wskaznikow gospodarczych i
      to nie najwazniejszym. W przypadku Europy wspolne "euro" i ogromny rynek
      wewnetrzny chronia znakomicie przed tego typu fluktuacjami. Pro Buszowska
      preferencja "GW" jest powszechnie znana, ale to jeszcze nie powod by oslabienie
      dolara przedstawiac jako problem EU. Jeszcze troche a Bush wywiesi
      tabliczke "Na sprzedaz" (For Sale) zeby sie z dlugow wygrzebac.
      • Gość: maruda Re: Chwiejny dolar bo chwiejna gospodarka US IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 17:18
        Gość portalu: Arczyslaw napisał(a):

        > Od kiedy to spadek wartosci waluty i galopujacy defictyt (budzetowy i handlowy)
        > sa oznaka przewagi gospodarczej?

        *********************************

        W rzeczy samej. Aprecjacja euro jest pochodną tendencji spadkowej
        konkurencyjności gospodarki USA, choć komentatorzy próbuja dowodzić czegoś wręcz
        odwrotnego.

        O ile krótkookresowe spadki kursów walut mogą być korzystne, to dłuższym czasie
        spadek wartości waluty uważa się za początek powaznych problemów gospodarczych.

        Owszem, niektóre grupy w pewnym okresie będą miały z tego korzyść. Jednak, nie
        można się zgodzić z twierdzeniem, że sama tendencja spadkowa USD jest
        niekorzystna, bo to nieprawda. Niekorzystana jest ona przede wszystkim dla rynku
        spekulacji walutami. I jest to przede wszystkim informacja o kondycji USA.


        • Gość: ix Re: MACIE CHWIEJNE POGLADY NA GOSPODARKE IP: *.chello.pl 11.11.04, 21:16
          Gość portalu: maruda napisał(a):
          >Aprecjacja euro jest pochodną tendencji spadkowej
          konkurencyjności gospodarki USA, choć komentatorzy próbuja dowodzić czegoś
          wręc z odwrotnego.

          Marudo, konkurencyjnosc gospodarki amerykanskiej spadla, kiedy spadla mozliwosc
          zaciagania przez nia dlugu. Pytanie kiedy sie tak dzieje? Który sektor
          efektywniej zaciaga i zarzadza dlugiem: prywatny czy publiczny? W jkich
          warunkach makroekonomicznych sektor prywatny moze zaciagac dlug? Wiec Wacpan
          sie ucz samych podstaw ekonomii, bo KONKURENCYJNOSC GOSPODARKI TO
          KONKURENCYJNOSC PRZEDSIEBIORSTW. Czyli: amerykanska konkurencyjnosc spadla
          kiedy inwestorzy wycofali sie z NYSE a kursy spólek "nowej ekonomii", dotcomy,
          polecialy na leb na szyje. Slaby dolar jest EFEKTEM POLITYKI jego
          oslabiania,zmniejszania stop procentowych i obrony petrodolara, SKUTKIEM
          ZAMIERZONYM I OBLICZONYM NA PRZYWRÓCENIE RENTOWNOSCI SPÓLKOM. Po prostu
          gospodarka to ciagly cykl zaciagania dlugu i wyscigu o to, kto wiecej bedzie go
          potrafil zaciagnac, i to jest ok, bo odbywa sie w oparciu o prognozy przyszlych
          przychodów. A czemu na kredyt? Bo nie ma powodów sadzic, w obecnym stanie biedy
          na swiecie, zeby nie warto bylo zaciagac kredytu aby wybudowac dom dla
          bezdomnych. Zycie na nieustanny kredyt jest racjonalne bo nie ma powodów sadzic
          by globalna konsumpcja zmalala, wrecz odwrotnie, bedzie rosnac! Czemu
          narzekacie na konsumpcje? Nie wolicie latac na Karaiby zamiast spedzac wakacje
          w Ustce? Coraz wiecej osób bedzie latac tam gdzie chce, jesc to co lepsze,
          czesciej chodzic do kina, albo miec wiecej czasu wolnego, przy tym samym
          poziomie konsumpcji!!!

          > O ile krótkookresowe spadki kursów walut mogą być korzystne, to dłuższym
          czasie
          > spadek wartości waluty uważa się za początek powaznych problemów
          gospodarczych.

          To zalezy o jakim okresie mówisz. Okres boomu w Stanach trwal jakies 10 lat, co
          oznacza ze najprawdopodobniej przez taki sam okres czasu daloby sie obserwowac
          powolny spadek waluty, ale cale clue polega na tym ze Amerykanie REAGUJA i nie
          zamierzali czekac na zblizajaca sie recesje i odwrót... dewaluuja walute
          kosztem zwiekszenia deficytu publicznego bo wiedza ze ten deficyt zmaleje kiedy
          poprawi sie bilans platniczy, a ten pojawi sie gdy znowu naplynie gotówka na
          NYSE, a skoro tak to trzeba sprawic by inwestorzy zobaczyli silne podstawy
          wzrostu gospodarczego, czyli zaczeli nosem czuc zyski... Nie jest moim
          zmartwieniem ze wy jeszcze tych zysków nie czujecie w powietrzu, ale gospodarka
          juz zaczyna rosnac, Greenspan bedzie ja chlodzil, bo Bush jeszcze mocniej chce
          nakrecic sprezyne... i jeszcze troche zdewaluowac dolara. Wiec, marudo, w
          dluzszym czasie masz racje, ze bylby to poczatek problemów gospodarczych , ale
          w przeciwienstwie do Japonii, reakcja Ameryki na kryzys gospodarczy jakim jest
          kryzys przedsiebiorstw czyt. gieldy, NYSE a nie poglebienie deficytu jest
          logiczna i spójna.

          > Owszem, niektóre grupy w pewnym okresie będą miały z tego korzyść.

          I w gospodarce piekne jest to ze kazdy z nas ma takie same szanse zobaczyc i
          wyczuc moment po to by znalezc sie w tej grupie.

          <I jest to przede wszystkim informacja o kondycji USA.

          Nie to co napisales jest informacja o Tobie, o tym, ze nie rozumiesz, ze
          kryzys , a dokladniej mozliwosc jego wystapienia, nastapil juz dawno temu, ze
          nie rozumiesz ze GOSPODARKA TO NIE BUDZET, GOSPODARKA TO FIRMY. W zdrowej
          gospodarce najwazniejsze jest nieustanna mozliwosc i zdolnosc poglebiania
          dlugu. Wiesz czemu? Bo jesli mozesz zaciagnac dlug, to znaczy: a) ze wiesz jak
          go splacic b) wie to takze twój wierzyciel, który Cie sprawdza W zdrowej
          gospodarce dlug jest raz zaciagany glównie przez przedsiebiorstwa, a nie przez
          Skarb Panstwa, nie oznacza to ze Skarb Panstwa nie powinien zaciagac dlugu,
          wrecz odwrotnie jesli ma to sluzyc poddzwignieciu mozliwosci zaciagania dlugu
          przez spólki to powinien to robic. W Polsce wlasnie dlatego dyscyplina
          budzetowa jest niezbedna, bo spowodowaloby to wzrost mozliwosci zaciagania
          dlugu przez spólki prywatne, co jest ze wszech miar korzystne. Jesli natomiast
          dyscypliny nie ma to najistotniejsze pytanie brzmi: NA CO SA PRZEZNACZANE TE
          FUNDUSZE? Czy wspomagaja mechanizmy rynkowe i powoduja ze pieniadz trafi do
          najrentowniejszych? Nie, bo w EU pieniadze z deficytów rozdaje sie dotacjami,
          uznaniowymi decyzjami urzedników, a w USA trafiaja do tych którzy osiagaja
          najwyzsza rentownosc i sa w stanie obnizac sobie podatki. Deficyt nie jest z
          gruntu zly, jest swiadectwem wiarygodnosci kredytowej panstwa, pytanie jak
          zostaje spozytkowany. NIE SIEJCIE DEFETYZMU NA TYM FORUM. GOSPODARKA JEST
          PROSTA JAK DRUT. NIE WIAZCIE SUPELKÓW. ZROBICIE DRUT KOLCZASTY.
          • Gość: ix Re: MACIE CHWIEJNE POGLADY NA GOSPODARKE IP: *.chello.pl 11.11.04, 23:05
            Ciekawe, ze wszyscy w Stanach pisza inaczej.... GOSPODARKA ROSNIE!!!! GREENSPAN
            PODNOSI STOPY!!! A WY DIAGNOZUJECIE ZAPASC!!!

            www.financialsense.com/Market/archive/2003/1103.html
            Fundamental Review
            by Jim Puplava

            Bullish sentiment has become ubiquitous. You’ll find it everywhere you look.
            It's on the cover of investment and business magazines. It makes the headlines
            of morning papers. Nightly news casts proclaim the obvious; markets are moving
            up and the good times have finally arrived. In Washington, politicians point to
            rising stock prices as verification of economic policy. On Wall Street,
            investors are told they can expect more of the same. Investors will find few
            dissenting voices today. The dominant sentiment regarding markets is all
            bullish. Most bears have gone into hibernation. If you can find a die-hard bear
            these days, it is rare find indeed.
    • Gość: Business-man Re: Waluty: chwiejny dolar IP: *.dip.t-dialin.net 10.11.04, 09:44
      Dziękujmy Bushowi!
      Jak euro będzie kosztował 4,5 dolara to nic, tylko robić kasę w Polsce i fruwać
      do Busha.
      • maksimum Re: Waluty: chwiejny dolar 11.11.04, 02:56
        A na czym bedziesz w Polsce kase robil przy bezrobociu 18,7 % ???
        Na przydroznej sprzedazy grzybow?
        Mozesz jeszcze namiot rozstawic i siostre wynajmowac.
        • Gość: maruda Re: Waluty: chwiejny dolar IP: *.gdynia.mm.pl 11.11.04, 05:45
          maksimum napisał:

          > A na czym bedziesz w Polsce kase robil przy bezrobociu 18,7 % ???
          > Na przydroznej sprzedazy grzybow?
          > Mozesz jeszcze namiot rozstawic i siostre wynajmowac.

          ***********************

          Tak zaczynałeś?

          • Gość: ix SLABY DOLAR, KUPUJ AKCJE IP: *.chello.pl 11.11.04, 21:23
            To rozpaczliwe, ciekawe ze osobom pracowitym, business manom, sie to podoba,
            prawda ??? Moze nawet nie tyle pracowitym, bo grzybów nie zbiera, co
            dostarczajacym pracy innym, ergo produktywnym. Jesli jest prawda ze jest takie
            bezrobocie, to to jest swietna wiadomosc dla wszystkich, którzy chca zaczac
            tutaj zarabiac i dawac prace Polakom. Na prawde, tani pracownik, to najlepsze
            co moze byc.
    • Gość: Link Re: Waluty: chwiejny dolar IP: *.lib.unimelb.edu.au 11.11.04, 11:28
      --------------------------------------------------------------------------------
      www.economist.com/agenda/displayStory.cfm?story_id=3372405
      CHARLES DE GAULLE, founder of France’s fifth republic, famously resented
      America’s paramount position in the global economy of the 1960s. The United
      States, he complained, enjoyed an “exorbitant privilege”. Because its currency,
      the dollar, served as the world’s reserve asset, America could live beyond its
      means, unconstrained by the periodic shortages of foreign exchange that haunted
      other, less privileged nations. Nicolas Sarkozy, France’s spirited finance
      minister, wants to inherit de Gaulle’s mantle as president of the fifth
      republic. Though somewhat smaller in stature than the great general, both
      physically and politically, Mr Sarkozy seems to share his outsized resentment
      of America’s economic privileges.
      Mr Sarkozy has more to envy than de Gaulle ever had. Today’s America lives
      beyond its means more flagrantly than ever before. Its government will spend
      about $427 billion more than it raises in taxes this year. The nation as a
      whole is running a deficit of $571.9 billion on its current account with the
      rest of the world. These twin deficits, Mr Sarkozy points out, weigh heavily on
      the dollar. The currency’s fall, interrupted in February, has resumed. On
      Monday November 8th, it plumbed a new low against the euro of close to $1.30.
      Only if America restrains its deficits will the markets regain confidence in
      the dollar, Mr Sarkozy warned. “This is a unanimous message from the Europeans
      and the International Monetary Fund that we send to the United States.” On
      Wednesday, the dollar dipped again, this time breaching the $1.30-per-euro mark.
      Mr Sarkozy no doubt fears that his American counterparts are quite happy to
      watch the dollar fall. Their professed commitment to a “strong dollar policy”
      might disguise a policy of benign neglect. America’s net overseas liabilities
      amounted to 23% of GDP at the end of last year, close to the record debts it
      amassed in 1894, according to Ken Rogoff and Maurice Obstfeld of the National
      Bureau of Economic Research. Crucially, the bulk of these debts are denominated
      in dollars. Thus America may be sorely tempted to dishonour its dollar debts,
      not by defaulting on them, but by devaluing them. (3)
      • Gość: ix Re: Waluty: slaby dolar?? HURRRAAA!!!! IP: *.chello.pl 11.11.04, 21:31
        Dzieki, link, czyli nic nowego od 50 lat, same bezradne zlorzeczenia pod
        adresem odplywajacej lodzi z napisem "AMERYKA"... HA HA HA... A moze to smutne,
        bo im sie nie da wytlumaczyc, ze zamiast tworzyc jadro Europy, trzeba
        rozszerzyc rynek, zdyskontowac silne euro, rozszerzyc EMR2... Tak to juz jest w
        systemie PRoPORCJONALNEJ GLUPOTY zamiast WIEKSZOSCIOWEJ WIZJI. Biedna ta
        Europa, im dluzej na to patrze, tym bardziej widze strukturalne upupienie moich
        mozliwosci... Zamiast przyspieszania, partykularne gierki, kto kogo, komu sie
        uda zrobic partnerów w oko i nakrecic wiekszy deficyt lamiac reguly
        solidarnosci... Europejska nedza intelektualna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka