Dodaj do ulubionych

LIBERALNE SUPERPAŃSTWO..

IP: *.ilstu.edu 12.12.04, 03:58
LIBERALNE SUPERPAŃSTWO

10.12.2004
Jedność ekonomiczna i polityczna są bliźniakami. Unia ekonomiczna prowadzi
prosto do unii politycznej. W ten oto sposób wczorajsza Europejska Wspólnota
Węgla i Stali z lat 50. ubiegłego wieku przeradza się w dzisiejszy Euroland.

Z inicjatywy liberalnych technokratów, gardzących suwerennością na naszych
oczach, szereg krajów europejskich oddaje kontrolę nad polityką monetarną i
fiskalną. W konsekwencji nikt nie będzie dbał o interes narodowy. Zniknie
poczucie wolności i bezpieczeństwa. Już dziś Europa jest słaba militarnie.

Jednak największym zagrożeniem jest starzenie się jej obywateli. W całej
Europie nie ma ani jednego narodu ze wskaźnikiem dzietności wystarczającym do
podtrzymania wysokości populacji za wyjątkiem Albanii. W siedemnastu
europejskich narodach więcej jest pogrzebów niż narodzin - więcej trumien niż
kołysek. Do 2050 roku Azja, Afryka i Ameryka Łacińska wzbogacą się o 300 do
400 milionów ludzi. W tym samym czasie średnia wieku Europejczyków sięgnie
50-ki. Kto będzie opiekował się milionami starców? Odpowiedzią jest imigracja!
Już dziś przybywa jej w setkach tysięcy ze Środkowego Wschodu i Afryki.
Efektem tego będzie zniszczenie charakteru Starego Kontynentu. Wielkie narody
jak Francja, Niemcy czy Włochy ogarnia znużenie w wysiłku pozostania
niepodległymi, suwerennymi i wolnymi. A tym czasem w Szkocji, Walii, Ulsterze,
Korsyce, Kraju Basków i północnych Włoszech odradza się secesjonizm.

Przewiduję, że to europejskie superpaństwo nie będzie w stanie przetrwać, lecz
rozedrze się na kawałki, na barierze nacjonalizmu. A kiedy przyjdą ciężkie
czasy, patrioci przejmą kontrolę z rąk brukselskich liberałów, którym nikt nie
będzie chciał zadeklarować lojalności. No bo kto by chciał walczyć czy umierać
za UE?!

(-) Bolesław Olejarczyk, Świdnica
Obserwuj wątek
    • Gość: partyzant Re: LIBERALNE SUPERPAŃSTWO.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 14:07
      Nie wiem za bardzo co autor tego artykułu chciał przekazać, jest to jeden
      wielki lament a w skali malkontenctwa przyznałbym 10/10.

      > Jedność ekonomiczna i polityczna są bliźniakami. Unia ekonomiczna prowadzi
      > prosto do unii politycznej. W ten oto sposób wczorajsza Europejska Wspólnota
      > Węgla i Stali z lat 50. ubiegłego wieku przeradza się w dzisiejszy Euroland.

      Rozumiem, że to ogólne prawo wyprowadza autor na podstawie JEDNEGO przykładu
      jakim jest UE. Gratuluję. Proponuję poszerzyć wiedzę na temat integracji
      gospodaczej; unii celnych, monetarnych, stref wolnego handlu w ciągu ostatnich
      kilkuset lat.

      > Z inicjatywy liberalnych technokratów, gardzących suwerennością na naszych
      > oczach, szereg krajów europejskich oddaje kontrolę nad polityką monetarną i
      > fiskalną. W konsekwencji nikt nie będzie dbał o interes narodowy. Zniknie
      > poczucie wolności i bezpieczeństwa. Już dziś Europa jest słaba militarnie.

      Czy fakt powstania USA oznaczał, że przestano dbać o interesy poszczególnych
      stanów? Czy fakt, że Polski rząd dba (przynajmniej teoretycznie) o interes
      Polaków, oznacza, że nie dba już o interes Poznaniaków, Krakowiaków,
      Warszawiaków itd.? I w końcu co ma integracja gospodarcza do słabości
      militarnej poszczególnych krajów? UE nie reguluje wielkości armii!!! To są
      decyzje rządów poszczególnych krajów. A ich "słabość" (rozumiem że punktem
      odniesienia jest "normalna" armia USA), wynika z faktu istnienia NATO - kraje
      nie muszą się już bronić każde z osobna.

      > Jednak największym zagrożeniem jest starzenie się jej obywateli. W całej
      > Europie nie ma ani jednego narodu ze wskaźnikiem dzietności wystarczającym do
      > podtrzymania wysokości populacji za wyjątkiem Albanii. W siedemnastu
      > europejskich narodach więcej jest pogrzebów niż narodzin - więcej trumien niż
      > kołysek.

      Tu też autor nie sprecyzował o co mu właściwie chodzi. Starzenie sie
      społeczeństw oznacza potrzebę reform systemów emerytalnych, ale sam fakt
      ujemnego przyrostu ludności nie jest jakąś katastrofą (chyba że autor już
      zdążył wyprowadzić teorię, że niedługo wszyscy europejczycy wyginą w tym
      procesie)

      > Odpowiedzią jest imigracja!
      > Już dziś przybywa jej w setkach tysięcy ze Środkowego Wschodu i Afryki.
      > Efektem tego będzie zniszczenie charakteru Starego Kontynentu.

      No faktycznie fatalna sprawa...;) wydaje się, że wszystkie drogi prowadzą
      donikąd i grozi nam zagłada, czegokolwiek byśmy się nie złapali... Co
      do "zniszczenia charakteru" w wyniku imigracji do USA chyba jednak ten kraj się
      rozsypał, a inna sprawa że imigranci najczęściej przybywają w celu
      wydźwignięcia się ze skrajnej nędzy ew. ucieczki z autorytarnych reżimów.
      Jeżeli ktoś stawia wyżej od tych powodów argument "charakteru Starego
      Kontynentu" to chyba ma nie pokolei w głowie. Imigracja, czy też ogólnie
      znoszenie barier w przepływie ludzi ma w końcu pozytywne skutki ekonomiczne
      (jak niższa inflacja czy tańsza siła robocza a więc większa konkurencyjność)

      > Przewiduję, że to europejskie superpaństwo nie będzie w stanie przetrwać, lecz
      > rozedrze się na kawałki, na barierze nacjonalizmu. A kiedy przyjdą ciężkie
      > czasy, patrioci przejmą kontrolę z rąk brukselskich liberałów, którym nikt nie
      > będzie chciał zadeklarować lojalności. No bo kto by chciał walczyć czy umierać
      > za UE?!

      Strach się bać... Żeby tylko Polska nie rozpadła na się na powiaty ;)
      • Gość: Bonifacy Re: Safie - Kassandro ty nasza! IP: *.c.net.pl 12.12.04, 14:51
        Wieszczu, wizjonerze, jasnowidzu, Rejtanie nasz, obrońco Starego Kontynentu,
        jego tradycji i zasad przed barbarzyńcami z Azji i Afryki do czego zmierzasz,
        prezentując nam swą wizję?
        Czyżby twoje katastroficzne proroctwo, krzyk w Internecie, miały jakiś związek
        ze zbliżającym się nieubłaganie referendum w sprawie konstytucji Unii
        Europejskiej, którą wg ostatnich sondaży poparłoby 73% Polaków?
        Nie udało się "wielkim polskim patriotom" zablokować naszej akcesji do UE, to
        może choć zniechęcą rodaków do opowiedzenia się za konstytucja europejską?
        Wszak Polska potęga jest i nie będzie się godziła na warunki Brukseli! Co
        innego, gdyby Bruksela przyjęła nasze żądania, bo racja i tak jest po naszej
        stronie i Euroland winien nas słuchać. Wszak "Polska Chrystusem narodów" jak
        ujął to nasz wieszcz.
    • darr.darek JEDNA, drobna uwaga ... 12.12.04, 18:30
      To tworzące się (na razie jeszcze go nie ma i niektórzy prorokują, że nigdy nie
      powstanie) super-państwo EU, to ono nie jest liberalne. I z procedur tworzenia
      i intencji twórców, wynika, że ono nigdy nie miałoby być liberalne.
      A stąd właśnie i z uprawiania lewicowych eksperymentów na narodach wchodzących
      w skład EU, rzeczywiście wynika, że to co miałoby powstać to nie byłoby ani
      wydajne ani bogate ani nie miałoby spokoju społecznego wewnątrz
      własnego "organizmu".
      • komentator No to pobiles rekordy niedorzecznosci 14.12.04, 08:31
        darr.darek napisał:

        > To tworzące się (na razie jeszcze go nie ma i niektórzy prorokują, że nigdy
        >nie powstanie) super-państwo EU, to ono nie jest liberalne. I z procedur
        >tworzenia i intencji twórców, wynika, że ono nigdy nie miałoby być liberalne.
        > A stąd właśnie i z uprawiania lewicowych eksperymentów na narodach
        >wchodzących w skład EU, rzeczywiście wynika, że to co miałoby powstać to nie
        >byłoby ani wydajne ani bogate ani nie miałoby spokoju społecznego wewnątrz
        > własnego "organizmu".

        To sa jakies chore skojarzenia. EU z historycznego punktu widzenia rozwija
        sie znakomicie. O wiele lepiej niz dzialo sie to z USA ktore tworzylo sie
        100 lat stosujac niewolnictwo i przemoc wobec lundosci aboryginalnej a przy
        okazji zaliczylo tez wojne secesyjna.

        A i obecnie USA ze swoja ekonomia nad przepascia i robiaca duzy krok do przodu
        nie jest zadnym porownaniem do stabilnego EU.
        • Gość: pawel-l Re: No to pobiles rekordy niedorzecznosci IP: 213.17.165.* 14.12.04, 09:35
          tygodnikforum.onet.pl/1206745,0,8020,922,artykul.html
          Spór o dziurawy wór



          Rozpad zbiurokratyzowanej Unii Europejskiej to tylko kwestia czasu, a gwoździem
          do trumny Wspólnoty będzie przyjęcie Turcji – pisze Roger Koppel, redaktor
          naczelny niemieckiego dziennika „Die Welt”.


          ROGER KOPPEL


          30.10.2004


          Unia Europejska przeżywa kryzys demokracji. Jej instytucje nie tylko są
          zbiurokratyzowane, ale też działają w duchu jakobińskim, o czym ostatnio
          przekonał się desygnowany na komisarza Rocco Buttiglione z Włoch. Ten
          praktykujący katolik uważa homoseksualizm za grzech, do tego publicznie wyraził
          swoje wątpliwości, czy kobiety, które lekkomyślnie zachodzą w ciążę, mogą być
          dobrymi matkami.

          Komisja Parlamentu Europejskiego uznała, że człowiek ten nie nadaje się do
          piastowania wysokiego urzędu. Być może niektóre osoby nie zgadzają się z taką
          opinią. Państwo liberalne opiera się na założeniu, że poglądy moralne jednostki
          mogą być tolerowane pod warunkiem, że wypływające z nich czyny nie stoją w
          konflikcie z prawem. Eurodeputowani zapominają o tej zasadzie. Poglądy
          Buttiglionego stoją w sprzeczności z poprawnością polityczną Brukseli, zatem
          polityk ten jest nie do przyjęcia.

          Skazani na urzędników

          Zakrawa na ironię, że sprawa Buttiglionego wybuchła w chwili, gdy Unia rozważa
          przyjęcie Turcji do swojego grona. W czasie, gdy Bruksela usztywnia swoje
          stanowisko wobec katolików, mówi się o otwarciu bram Europy dla milionów
          muzułmanów żyjących w państwie, które chciało penalizować cudzołóstwo oraz z
          którego w zeszłym roku uciekło do Niemiec około 110 tys. uchodźców
          politycznych. Jeśli chcemy dowodów świadczących o niedomaganiu demokracji w
          Unii Europejskiej, wystarczy przyjrzeć się sposobowi, w jaki prowadzone są
          negocjacje. Nie było żadnej debaty parlamentarnej, nawet nie zasięgnięto zdania
          szerokiej opinii publicznej.

          Jesteśmy skazani na urzędników, ekspertów i Güntera Verheugena, czyli komisarza
          odpowiedzialnego za rozszerzanie Unii. Verheugen to socjaldemokrata i zarazem
          przyjaciel premiera Turcji Recepa Tayyipa Erdogana. To właśnie za sprawą jego
          rekomendacji Unia ma rozpocząć rozmowy akcesyjne z Turcją. Innymi słowy,
          najdonioślejsza decyzja dotycząca przystąpienia Turcji do Wspólnoty została
          podjęta przez najbardziej niedemokratyczną instytucję działającą w Brukseli.

          „Nie” dla referendum

          Unia Europejska przeżywa kryzys demokracji. Jej struktury nie spełniają
          standardów, jakich oczekujemy od państwa prawa. Zaproponowana konstytucja to
          stek nonsensów, a w najlepszym razie bełkot. Sondaże opinii publicznej pokazują
          katastrofalnie wysoki poziom niechęci wobec Brukseli, a w Niemczech debata
          polityczna toczy się szeptem lub nie toczy się wcale. Unia Europejska to temat
          tabu. Oficjalnie nie wolno wyrażać sceptycyzmu wobec Wspólnoty, toteż nie ma
          żadnej pogłębionej dyskusji w tej sprawie.
          ...
          • komentator Wrozenie z fusow 14.12.04, 11:00
            Gość portalu: pawel-l napisał(a):

            > Rozpad zbiurokratyzowanej Unii Europejskiej to tylko kwestia czasu, a
            >gwoździem do trumny Wspólnoty będzie przyjęcie Turcji – pisze Roger Koppel,
            >redaktor naczelny niemieckiego dziennika „Die Welt”.

            Jak ktos nie lubi Turkow to pisze takie rzeczy bo co ma pisac?

            Tymczasem akurat przyjecie w *przyszlosci* Turcji do EU moze sie
            okazac bardzo korzystne ze wzgledu na kryzysy demograficzny w
            Europie i brak mlodych ludzi do pracy oraz potezny rynek turecki.
            Na przyklad w Polsce ludnosc bedzie sie gwaltownie zmniejszala. A
            gadanie o odmiennosci Turcji jest tez bajka bo wszystko sie globalizuje.

            • darr.darek Re: Wrozenie z fusow 14.12.04, 13:53
              komentator napisała:
              > Jak ktos nie lubi Turkow to pisze takie rzeczy bo co ma pisac?
              > Tymczasem akurat przyjecie w *przyszlosci* Turcji do EU moze sie
              > okazac bardzo korzystne ze wzgledu na kryzysy demograficzny w
              > Europie i brak mlodych ludzi do pracy oraz potezny rynek turecki.
              > Na przyklad w Polsce ludnosc bedzie sie gwaltownie zmniejszala. A
              > gadanie o odmiennosci Turcji jest tez bajka bo wszystko sie globalizuje.

              Taaa, "bardzo korzystne" przyjmowanie imigracji odmiennej rasowo, kulturowo i
              braku poczucia tożsamości narodowej. A gdy będą już proporcje "nowoprzyjętych"
              do "aborygenów" pół na pół i zaczną się jatki, to wtedy imbecylom
              od "socjotechniki" spadną klapki z oczu.

    • Gość: BRvUngern-Sternber Eurogospodarka juz dawno przegrala... IP: *.bg.am.lodz.pl 14.12.04, 16:17
      Zdaja sobie z tego sprawe wszyscy.Wzrost gospodarczy zostal zabity.Tam nie ma
      zadnego entuzjazmu...problemem jest jak z tego Polska wyjdzie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka