Dodaj do ulubionych

Prawdziwe rozmiary bzerobocia w USA

IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 10:36
Entuzjastom "Hameryki" dedykuje:
Jeśli chodzi zaś o argument, iż dzięki daleko posuniętej deregulacji rynku pracy, bezrobocie w USA jest zdecydowanie niższe niż np. w UE, gdzie rynek pracy jest znacznie bardziej regulowany przez państwo, to posłużę się w tym miejscu wywodami znanego amerykańskiego ekonomisty Johna Kennetha Galbraitha. W swej znanej książce The New Industrial State daje on przykład jak oficjalna stopa bezrobocia, wynosząca w USA na wiosnę roku 1962 około 6%, rośnie do prawie 8% (dokładnie 7.8%), jeśli tzw. zniechęceni pracownicy (discouraged workers ) zostają uwzględnieni. Należy w tym miejscu dodać, iż system amerykański zdecydowanie zniechęca bezrobotnych do rejestrowania się, poprzez relatywnie niskie świadczenia i krótki okres ich wypłacania, zaś system europejski (UE) wręcz przeciwnie: zachęca bezrobotnych do rejestrowania się, w celu uzyskania relatywnie wysokich świadczeń w relatywnie długim czasie. J.K. Galbraith zwraca też uwagę na fakt, iż ogólna stopa bezrobocia (która wynosiła w USA w omawianym okresie 6.0%, a więc była niska jak na warunki Polski z początku XXI wieku) ukrywa niejako poważne problemy na rynku pracy, takie jak np. bezrobocie wśród młodzieży, które wynosiło w owym okresie relatywnej prosperity de facto 25.6%, a więc dokuczało co czwartemu młodemu Amerykaninowi.

Profesor ekonomii z prestiżowego MIT Lester Thurow napisał zaś wręcz “Wielka lecz nieopowiedziana historia amerykańskiej gospodarki lat 1990tych to ukryta wysoka stopa bezrobocia i jej bezpośredni wpływ na zastój stopy życiowej” (“The great untold story of the American economy in the 1990s is the disguised high rate of unemployment and its direct impact on stagnating living standards.”). Według Thurowa jeśli połączyć od 7.5 miliona do 8 milionów osób niepracujących z 5 do 6 milionami ludzi nie kwalifikujących się do statystyk bezrobocia i dodać do tego 4.5 miliona pracujących na mniej niż pełnym etacie, ale chcących pracować na pełnym etacie, to rzeczywiste bezrobocie w USA zbliża się do 14%. A pamiętajmy, iż Thurow pisał te słowa prawie 10 lat temu. W roku 2004 znana firma konsultingowa Barrons (związana z Wall Street) ustaliła prawdziwy poziom bezrobocia w USA na 9.7% siły roboczej., co jest znacznie więcej niż przeciętna dla Unii Europejskiej (p. Tab. I). Centralne Biuro Statystyczne USA nie tylko że nie podważyło tych danych, ale je wręcz potwierdziło. A należy też pamiętać, iż jedynie statystyki bezrobocia oparte na danych otrzymanych z urzędów zatrudnienia maja wiec jakakolwiek wartość. Ankieterzy nie docierają bowiem ani do bezdomnych (bowiem jako nie posiadający stałego miejsca zamieszkania nie są oni losowani do badań), ani też do slumsów, gdzie bezrobocie jest najwyższe (bowiem jest tam zbyt niebezpiecznie nie tylko dla ankieterów, ale nawet dla straży pożarnej i policji). A wiec dane z badań statystycznych dotyczą tylko przedmieść zamieszkałych przez tzw. middle i upper class, gdzie bezrobocie jest z definicji na ogół niskie.

Tab. I Realna stopa bezrobocia w roku 2004
Kraj Realna stopa bezrobocia w % siły roboczej
Italia (Włochy) 8.5
Japonia 5.2
Francja 9.6
Kanada 7.6
Niemcy 9.3
Unia Europejska (UE) 8.8
United Kingdom (Wielka Brytania) 4.9
United States (USA) 9.7
Źródło: Dane firmy Barrons z marca roku 2004 cytowane na Internecie:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=20646274&v=2&s=0
www.bls.gov/webapps/legacy/cpsatab12.htm
Relatywnie niska stopa bezrobocia w USA tłumaczy się też relatywnym zacofaniem technologicznym amerykańskiego przemysłu. Przykładowo: według CIA na 720 tysięcy robotów zainstalowanych na całym świecie pod koniec ubiegłego (XX) stulecia, aż 410 tysięcy, czyli praktycznie 60% było zainstalowane w Japonii – p. też. Tab. II.
Tab. II. Roboty i bezrobocie w roku 2000
Kraj Liczba robotów na 10,000 pracowników Stopa bezrobocia (%)
Francja 60 9.3
Japonia 300 4.7
Niemcy 120 7.8
USA 59 4.0
Włochy 95 10.4
Źródło: World Robotics (2001) i statystyki OECD

Japonia, pomimo recesji i najwyższego na świecie nasycenia robotami (ponad 5 razy wyższego niż USA) ma bezrobocie wyższe tylko marginalnie (o mniej niż jeden punkt procentowy) niż USA. Niemcy, które mają wskaźnik nasycenia robotami ponad 2 razy wyższy niż USA, i wciąż przeżywające w roku 2000 trudności związane z “połknięciem” byłego NRD, miały w tym samym roku stopę bezrobocia mniej niż 2 razy wyższą niż USA. Relatywnie wysoka stopa bezrobocia we Francji i Italii też tłumaczy się częściowo wyższym niż w USA nasyceniem tamtejszego przemysłu robotami.

Dane statystyczne odnośnie bezrobocia w USA wyraźnie pokazują bardzo poważne rozmiary bezrobocia w tym kraju. I tak ilość bezrobotnych w USA wzrosła z niecałych 4 milionów w latach 1960tych do ponad 10 milionów na początku lat 1980tych. W najlepszym okresie (przełom XX i XXI wieku) wciąż była ona bliska 6 milionom, a w roku 2004 znów zbliżyła się do 9 milionów. Oficjalna stopa bezrobocia, która nie przekroczyła 10% nawet w najgorszych latach 1982-1983, nie jest, jak to starałem się wytłumaczyć powyżej, wiernym czy też wiarygodnym wskaźnikiem rozmiaru bezrobocia w USA, gdyż pomija znaczne rzesze osób pozostających bez pracy, a jednocześnie nie zarejestrowanych w urzędach pośrednictwa pracy i pomijanych w badaniach rynku pracy (głównie tzw. discouraged unemployed czyli osoby bezrobotne które nie szukają dłużej pracy, będąc zniechęcone jej dotkliwym brakiem). Innym, jeszcze bardziej “namacalnym” dowodem na istnienie chronicznego kryzysu na amerykańskim rynku pracy są surowe obostrzenia wizowe i imigracyjne (nawet dla obywateli tzw. “starej Europy”, w tym Brytyjczyków) oraz niezmiernie restryktywny system wydawania pozwoleń na pracę w USA dla cudzoziemców, który nie daje się pogodzić z oficjalną, niską stopą bezrobocia. Tak więc można stwierdzić na podstawie analizowanych danych, iż amerykańskie rozwiązania nie tyle minimalizują bezrobocie, ile raczej ukrywają jego właściwe rozmiary, a więc nie mogą być tym samym dobrym wzorem do naśladowania.
Obserwuj wątek
    • hugus1 Re: Prawdziwe rozmiary bzerobocia w USA 20.02.05, 18:54
      Te tezy, trzymaja sie "kupy" i ja choc na brak zajecia w tym ciekawym kraju nie
      narzekam, to widze, z tytulu zajmowanego stanowiska, zdecydowany demoralizujacy
      wplyw systemow ochrony opartych na tzw "Social Security".
      Bush, niby ostro, za sanacje tego systemu zabiera, ale oponentow ma wiecej niz
      zwolennikow, dysputy sa zazarte, a co z tego wyjdzie?
      Clinton reformowal (w kampaniach wyborczych) szkolnictwo i co?
      Tu sie brzydkie slowo nasuwa.
      Ale jak powiadaja starzy florydzcy gorale "ameryka je bogata to se rade da".
      Nasladowac ja jednak byloby trudno, bo .... za co?
      • Gość: Vicek Re: Prawdziwe rozmiary bezrobocia w USA IP: *.balwyn.boroondara.vic.gov.au / 202.137.67.* 21.02.05, 05:35
        Kapitalisci lubia bezrobocie okolo 10%, poniewaz wtedy sa slabe naciski
        na podwyzki plac. Stad tez mimo tego 10% bezrobocia USA wciaz przyjmuje okolo
        miliona imigrantow rocznie. Zapominaja tylko w USA o tym, ze te 10% bezrobocia
        obniza globalny popyt, a wiec i zmniejsza zyski firm... ;) Zmniejszenie zasilkow
        nic nie da, tylko jak w Nowej Zelandii spowoduje recesje. Jedyne wyjscie to
        ograniczyc imigracje i wprowadzic zachety do zatrudniania pracownikow.
    • che.yebaka Nielegalni emigranci nie sa liczeni... 20.02.05, 19:21
      Co ciekawe, nielegalni sa czesto liczeni jako mieszkancy korzystajac z danych
      cenzusow i biur stanowych, ale nie sa ujmowani w statystykach bezrobotnych, z
      prostego wzgledu - nie dostaja zadnych zasilkow, bo im nie przysluguja. Wiec
      sie tez i nie rejestruja. Zreszta, akurat jesli chodzi o nielegalnych, to ci
      musza pracowac, bo nie maja innego wyjscia, w przeciwnym wypadku umarliby z
      glodu. Dlatego tez liczba faktycznie pracujacych jest znacznie wyzsza od
      podawanych.
      • Gość: Vicek Re: Nielegalni emigranci nie sa liczeni... IP: *.balwyn.boroondara.vic.gov.au / 202.137.67.* 21.02.05, 05:36
        Sporo nielegalnych zebrze i kradnie...
        • che.yebaka Ale wiekszosc ciezko pracuje. Bo nie ma wyjscia. 21.02.05, 06:04
          • Gość: Kagan Re: Ale wiekszosc ciezko pracuje. Bo nie ma wyjs IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 21.02.05, 08:52
            Oczywiscie. Ale nie placi podatkow i zarabia grosze, oraz mieszka w
            "karawanach", nawet podczas zimy w Minnesocie...
    • stary-wyjadacz Re: Prawdziwe rozmiary sraczki Kagana 20.02.05, 21:27
      W ponizszym linku wyjasniona jest metodologia wyliczania stopy bezrobocia, ktora
      ma sie do wypotow Kagana jak kwiatek do kozucha.
      www.bls.gov/cps/cps_htgm.htm
      Dalej Kagan wypaca: "A należy też pamiętać, iż jedynie statystyki bezrobocia
      oparte na danych otrzymanych z urzędów zatrudnienia maja wiec jakakolwiek
      wartość." Rzecz w tym, ze po pierwsze w USA nie ma Urzedow Zatrudnienia wobecz
      czego jako nieistniejace nie prowadza statystyk.
      Nastepnie Kagan pisze, ze "firma konsultingowa Barron's ustalila prawdziwa stope
      bezrobocia a Centralne Biuro Statystyczne USA nie tylko że nie podważyło tych
      danych, ale je wręcz potwierdziło. W USA nie ma Centralnego Biura Statystycznego
      a to co Kagan tak nazywa to Biuro Statystyki Pracy. Biuro potwierdzilo gdyz
      Barron's zacytowal dane tego Biura, ktore publikowane sa co miesiac i dostepne
      ogolowi zainteresowanych w ponizszym linku:
      www.bls.gov/webapps/legacy/cpsatab12.htm
      Nalezy zaznaczyc obie kratki w pozycji U-6 a nastepnie kliknac na Retrieve Data.
      Oczywiscie wypoty tego idioty o rzekomym niedocieraniu rzekomych ankieterow do
      tzw slumsow i nieujmowanie populacji tam zamieszkalej nalezy wlozyc pomiedzy
      bajki, najlepiej obok Koszalka Opalka i Sierotki Marysi.
      • Gość: Kagan Re: Prawdziwe rozmiary sraczki Kagana IP: *.balwyn.boroondara.vic.gov.au / 202.137.67.* 21.02.05, 05:49
        Przez "urzad (biuro) zatrudnienia" Kagan rozumial urzedy, ktore zajmuja sie
        administracja zasilkami dla bezrobotnych, bo one to wlasnie, obok Ministerstwa
        Pracy (Dep. of Labor) prowadza w USA statystyki bezrobocia. A stope bezrobocia
        ocenia sie w USA na podstawie badan specjalnego Urzedu Statystyki Pracy, ktory
        duplikuje prace Centralnego Urzedu Statystycznego USA (Bureau of Census and
        Fedstat). I tak najpierw losuje sie tzw. probke reprezentatywna, najczesciej ok
        1-2% ludnosci, i do tych wylosowanych gospodarstw domowych wysyla sie
        ankiererow, ktorzy pytaja sie ile osob w danym gospodarstwie pracuje, a ile
        szuka pracy, i nastepnie sumuje sie pracujacych i szukajacych pracy, i dzieli
        szukajacych pracy przez cala "sile robocza". Oczywiscie, jak pisal kagan,
        ankieterzy omijaja slumsy bo tam nie lubia obcych, co zadaja za duzo pytan, nie
        pytaja sie tez bezdomnych oraz nielegalnych imigrantow, stad te badania daja
        bardzo niedokladny wynik.
        W USA mamy zas najwiecej urzedow statystycznych na swiecie:
        www.stat.gov.pl/english/linki/inst_stat.htm
        USA: Bureau of Labor Statistics
        USA: Bureau of the Census
        USA: Department of Commerce(STAT-USA)
        USA: National Center for Health Statistics (NCHS)
        USA: Bureau of Justice Statistics
        USA: FEDSTATS
        USA: Bureau of Economic Analysis
        USA: Bureau of Transportation Statistics
        Biurokracja w USA to wrecz szalenstwo... :(
        • stary-wyjadacz Kagan ty na baterie czy na sprezyne chodzisz? 21.02.05, 19:31
          Pieprzysz jak nakrecony z tego wniosek ze na kluczyk i sprezynke.
          Z drugiej strony podejrzewam, ze na baterie bo powtarzasz sie pod roznymi
          nickami i z roznych IP na roznych forach wypacajac ciagle te same dyrdymaly.
          Oczywiscie idioto, twoje wypoty o rzekomym niedocieraniu rzekomych ankieterow do
          tzw slumsow i nieujmowanie populacji tam zamieszkalej nalezy wlozyc pomiedzy
          bajki, najlepiej obok Koszalka Opalka i Sierotki Marysi.
          Czy w Australii tackich jak ty nie zamykaja w nuthouse?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka