Polsko - zagraniczny sojusz cukrowy

IP: *.datastar.pl 30.07.02, 10:42
Dzieki temu, że nawet prywatne firmy (i to z kapitałem zagranicznym - nastawione na zysk) godzą się na "interwencje" na rynku, to ja
będę płaciła za cukier 2x więcej niż kosztuje on za granicą!!! Po co utrzymywać fikcję - cukru jest za dużo, bo cukrowni jest za dużo -
jak część upadnie to będzeimy mieli go tyle ile jesteśmy w stanie zjeść. Druga sprawa dotyczy ceny płaconej rolnikom za surowiec -
jak się chce ograniczać koszty to to jest właśnie pierwsze miejsce w którym należu szukać oszczędności.

Przez to że państwo stara się kontrolować każdy aspekt rynku jest on rozregulowany. Chyba jedni zadowoleni to rolnicy na początku
łąncuszka, ale na końcu są problemy i cukier 2 razy droższy niż na rynkach światowych. Groza!
Nie widze powodu, aby którakolwiek grupa społeczna (tu:rolnicy) miała być wyłączona spod działania praw rynku. Obudowanie się
wysokim murem ceł, limitami, obowiązkowymi cenami skupu na dłuższą metę do niczego nieprowadzi. Powoduje tylko wzrost
kosztów, które musimy pokryć.
    • Gość: PM Leo zgadzam się z Tobą IP: 195.136.48.* 30.07.02, 11:02
      Leo zgadzam się z Tobą - ciągle utrzymujemy różne grupy, a
      rozwiązania problemu nie widać, kłopoty tylko się powiększają.
      • Gość: rubens Re: Leo zgadzam się z Tobą IP: *.bresa.com.pl 30.07.02, 11:35
        mało tego, te grupy są wciąz niezadowolone i wciąż jest im mało
        i ciągle domagaja sie jeszcze więcej. jeśli tego sie nie
        przerwie w porę to może byc za późno.
    • Gość: Kris Re: Polsko - zagraniczny sojusz cukrowy IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 12:52
      Ludzie oczym wy mówicie. Chcecie upadku całego przemysłu
      cukrowniczego? Nie wiem czy sie orientujecie ale z cukrownictwem
      związanch jest kilkanaście tysięcy pracowników cukrowni i
      kilkadziesiąt tysięcy rolników. Jeżeli ktoś coś chce zabrać
      dokopać komuś to musi to być rolnik, albo czy za małe jest
      bezrobocie w Polsce. W przypadku gdy regulacja nie zostanie
      przeprowadzona do jdzie właśnie do takiego scenariusza. Co do
      droższego cukru 2x jak w Europie. Bzdura. Tam jest cukier tańszy
      ale tylko dlatego, że producenci dostają olbrzymie dopłaty
      państwowe. Co do kontroli rynku cukru przez państwo. Rynek cukru
      jest na tyle specyficzny - nie będę wnikał w szczegóły - że bez
      kontroli państwowej zrobiłąby się taka rozpierd... że .... A
      nawiasem mówiąc taka sama kontrola jest w Unii Europejskiej i to
      nie jest polski dziwoląg ale norma.
      Pozdrawiam Kris.
      • Gość: leo Re: Polsko - zagraniczny sojusz cukrowy IP: *.datastar.pl 30.07.02, 13:22
        Gość portalu: Kris napisał(a):

        > Ludzie oczym wy mówicie. Chcecie upadku całego przemysłu
        > cukrowniczego? Nie wiem czy sie orientujecie ale z cukrownictwem
        > związanch jest kilkanaście tysięcy pracowników cukrowni i
        > kilkadziesiąt tysięcy rolników. Jeżeli ktoś coś chce zabrać
        > dokopać komuś to musi to być rolnik, albo czy za małe jest
        > bezrobocie w Polsce. W przypadku gdy regulacja nie zostanie
        > przeprowadzona do jdzie właśnie do takiego scenariusza. Co do
        > droższego cukru 2x jak w Europie. Bzdura. Tam jest cukier tańszy
        > ale tylko dlatego, że producenci dostają olbrzymie dopłaty
        > państwowe. Co do kontroli rynku cukru przez państwo. Rynek cukru
        > jest na tyle specyficzny - nie będę wnikał w szczegóły - że bez
        > kontroli państwowej zrobiłąby się taka rozpierd... że .... A
        > nawiasem mówiąc taka sama kontrola jest w Unii Europejskiej i to
        > nie jest polski dziwoląg ale norma.
        > Pozdrawiam Kris.

        Nie mam najmniejszej ochoty dopłacać do niedochodowej produkcji czegokolwiek. Wolę też przejściowe bezrobocie
        niż produkowanie towarów w ilościach i po cenach nierynkowych.
        Co do dotowania cukru to sądze że masz rację. Ale taka "europejska norma" to nie jest nic godnego naśladowania.

        Wyobrażam sobię taki scenariusz - pełna liberalizacja rynku cukru, słabe cukrownie padają. Cukier konsumpcyjny
        możemy kupować po 1zł (a druga zł dopłaca jakiś inny rząd i jego podatnicy). Pozstały cukrownie obniżają ceny jeśli
        chcą produkować na rynek wewnętrzny lub podwyższają jakość i sprzedają swój produkt i po 2,5 na cele
        przemysłowe (produkcja słodyczy, a zwłaszcza napoi). Rolnicy albo się dostosowują do nowych warunków i
        usprawniają produkcję buraków cukrowych albo zaczynają się zajmować bardziej dochodową produkcją - jak to na
        wolnym rynku.

        I nie strasz mnie że w ten sposób może nie zostac nawet jedna cukrownia w Polsce. Skoro nie umiemy produkowac
        cukru, który jest tani i/lub dobry to nie róbmy tego wcale. Dopłacanie do tego typu produkcji do niczego nie prowadzi, a
        daje zły przykład innym uczestnikom rynku. W imię ochrony bezrobocia można ratować nawet najgorszą i najbardziej
        beznadziejną gałąź przemysłu - tylko po co?
        Nawiasem mówiąc robi to obecny rząd i skutke tej działalności mamy szanse odczuć na własnych..... portfelach.
    • Gość: kris Re: Polsko - zagraniczny sojusz cukrowy IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 13:59
      W części masz rację. Nie należy dopłacać do produkcji, która
      jest nieopłacalna. Tutaj jednak mamy inną sytuację. Sporo
      polskich cukrownii przejęli inwestorzy zagraniczni. Cukrownie te
      zostały dokapitalizowane, oddłuzone i zmnodernizowane. Tam koszt
      produkcji (całkowity - czyli koszt techniczny plus finansowy)
      wynosi około 1,4 zł u nas 1,8. Dlaczego? Koszt techniczny jest
      bardzo zbliżony ale koszt finansowy .... Cukrownie polskie
      wpadły w długii właśnie dlateg, że był nie uregulowany rynek.
      Zachodni inwestor wszedł na rynek z czystą kartą i teraz może
      dyktować warunki. Naszych cukrownii nikt nie dotuje i dobrze.
      Zgadzam sie. Niech każdy sobie radzi sam. Ale pozostawiając taką
      sytuację bez interwencji doprowadzimy, że z polskich cukrowni
      nie pozostanie żadna a będą tylko zachodnich koncernów. Ktoś
      powie no i dobrze wolny rynek. Ale czy tak do końca? Przecież to
      oni będą wtedy dyktować warunki i cukier będzie nie po 2 zł ale
      po 4. Nie jestem przeciwko zagranicznym inwesycjom w Polsce czy
      też obecnością tutaj takich podmiotów ale umiar jakiś musi być.
      Cena minimalne na cukier w wysokości 2 zł/kg kszywdy
      konsumentowi nie zrobi. To nie jest chleb i nie kupuje się tego
      codziennie. Natomiast wystarczy to dla uzyskania zysków z
      produkcji zarówno cukrowniom jak i rolnikom. No i powtórzę
      jeszcze raz to nie jest więcej jak w UE.
      Co do rolników. Od lat kilku rolnictwo mocno się, że tak powiem
      zrestrukturyzowało. Kiedyś większość plantatorów uprawiało po
      kilka ha buraków teraz kilkadziesiąt a nawet kilkaset. I mamy
      ograniczenie kosztów uprawy. Koszty te są porównywalne do
      europejskich. Może jeszcze nie aż tak, ale znowu wracamy do
      regulacji rynku - tani cukier - niska cena buraka. Technologie
      są zarówno u rolników jak i cukrowni ale brak kasy. Uregulujmu
      najpierw rynek a cukrownie i rolnicy, którzy nie potrafią się
      dostosować i tak upadną.
Pełna wersja