Gość: JOrl
IP: *.dip.t-dialin.net
05.08.05, 22:35
Przed paru laty, po katastrofie promu Columbia toczona byla na tym forum
spora dyskusja na ten temat. Niestety ten watek zostal przeniesiony do
archiwum i podaje nizej jego link.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=4481186&s=0
Teraz mamy, po dlugiej przerwie, nastepny prom USA w kosmosie. I widac
wyraznie ze ja poprzednio uwazalem jak nabardziej prawidlowo. W
przeciwienstwie do innych dyskutantow. Jak MACIEJ no i nasz Fizyk alias
feezyk.
Co do MACIEJA jasne bo dyletant. Przy okazji okazalo sie ze Fizyk niby
pracujacy na Universytecie w Szwecji jakos fizyki nie bardzo umie.
Ja twierdzilem ze katastrofa Columbi wynikala ze tego ze te promy juz sa za
stare. Byly skonstruowane na 20 lat, na ten czas naprodukowano czesci
zamiennych ktore raz sie skonczyly a drugie juz ze starosci tez nie za dobrze
sie nadawaja do zastosowanie.
Ja watpilem w ta przyczyne poprzednio podawana ze jakis nieszczesliwie
odpadniety kawalek izolacji uszkodzil Columbie co doprowadzilo do katastrofy.
Teraz tez mozna bylo slyszec ta sama spiewke. O odpadajacej izolacji. Tym
razem jakos nie mozna bylo stwierdzic przy jakiej wysokosci nad Ziemia i przy
jakiej predkosci promu nastepowaly uderzenia w prom. Tak jakby przy starcie
ale to pojecie jest rozciagliwe.
Jednak mozna bylo przeczytac teraz tu i tam ze jednak jest prom stary.
Ciekawe bylo tez jak w pierwszych godzinach po starcie nawet Bush zaczal
trabic jak to USA dzieki temu znowu jest prowadzacym Swiat narodem w Kosmos,
a szef z NASA po analizie startu powiedzial ze nastepnych startow nie bedzie.
Co prawda musieli mu politycy zakazac cos takiego gadac, ale stan promow jest
taki jak ja pisalem. Po prostu ZLOM.
Nic dziwnego ze lataja na nim ze spachelka i klejem. Cos takiego jak biedacy
u mnie w Berlinie po zlomowiskach samochodow.
A projektowanie nastepnego promu, co sie mialo zaczac przed 5 laty, nie
widac. Moze wstawia w internet jakies komputerowe symulacje czegos tam
ladnego, ale do nowego to daleka droga. Zreszta widac jak wydano 1,5 mil $ na
szpachelke ze przemysl w USA rabuje za byle co rzad i w zwiazku z tym trzeba
byloby na nowy prom wydac astronomiczne sumy. I bez gwarancji sukcesu.
Pozdrowienia