galba
08.08.05, 21:17
"W porównaniu z ubiegłym rokiem koszty utrzymania w naszym regionie szybko
rosły. Najszybciej w Warszawie - w 2004 r. - była ona na 92. miejscu.
Zanotowała więc skok aż o 37 pozycji."
A podobno po wejściu do EUropy ceny nie drgnęły, a jeśli już to minimalnie,
inflacja też ponoć w normie. Kto wyjaśni ten fenomen przyrodniczy?