Dodaj do ulubionych

Jak to z inwestycjami KGHM w Kongo było

10.10.02, 11:17
Polacy uwazaja sie za tych co to "kombinowac" potrafia, ale jak tak sie przyjzec jak tuzy naszego biznesu radza sobie z zawieraniem
umow to jakostrudno w to uwierzyc. Wszyscy kiwaja naszych jak chca - Ruscy, Koreanczycy nawet cholera bambusy z czarnej
Afryki... Plakac sie chce....
Obserwuj wątek
    • Gość: Darek Niewiarygodne? IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 10.10.02, 11:50
      Niewiarygodne? Jak na razie nie mamy dowodów, że było inaczej.
      Tak napisaliście i doczytałem do tego momentu. To jak to jest??
      Jest tak jak napisze dziennikarz dopóki nie znajdą się
      inne "dowody"???
      Ja to tak odebrałem.
      Panowie "dziennikarze" - jak chcecie osądzać ludzi to trzeba
      najpierw dużo się uczyć i pocierpieć a potem dopiero być
      sędzią - ale gdyby was było na to stać, to nie bylibyście
      dziennikarzynami. (Tak na marginesie to chyba najbardziej
      dotyczy to tych od sportu).
    • Gość: Kris P. Re: Jak to z inwestycjami KGHM w Kongo było IP: *.wmmv.put.poznan.pl 10.10.02, 12:42
      A ja bym dodał jeszcze, że dla jasności całej sprawy należałoby
      odpowiedzieć na takie pytania:
      1. Dlaczego pan Miller kazał tak spreparować raport o stanie
      spółek z udziałem Skarbu Państwa (w szczególności KGHM), by
      wyszło, że kierujący tą spółką narobili strasznych strat?
      2. Dlaczego nowy SLD-owski prezes nie chciał wpuścić na kontrolę
      inspektorów NIK-u i udawał, że o treści raportu dotyczącego tej
      sółki nic nie wie.
      3. Jakie zarzuty gospodarcze i ewentualnie kryminalne można
      postawić byłemu (za czasów poprzedniego rządu) zarządowi tej
      spółki, czy są na te zarzuty dowody? - to samo dotyczy osób
      obecnie nią zarządzających jak i osób, które zarządzały spółką w
      latach gdy rozpoczęto sprawę z Kongiem.
      4. Jak powinna wyglądać odpowiedzialność zarządów spółki i osób
      ich powołujących (tu mam na myśli odpowiedzialność także
      polityczną) za zaistniałą sytuację, a w szczególności za
      poniesione straty?
      5. Czy na tej podstawie nie powinno się opublikować dokumentu
      stwierdzającego wiarygodność przytoczonego wyżej raportu. Jeżeli
      chociaż w jakiejś części raport jest kłamliwy to natychmiast
      mocodawcy i inicjatorzy tego raportu (o autorach nie wspomnę)
      powinni podać sie do dymisji z zajmowanych stanowisk jaki by one
      nie były. Osoby o takiej moralności mogą co najwyżej sprzątać na
      podwórku w PGR-ach oczywiście w Klewkach (przepraszam
      mieszkańców tej miejscowości).
    • Gość: Buazen Re: Jak to z inwestycjami KGHM w Kongo było IP: proxy / 217.153.7.* 10.10.02, 13:19
      A czy widziałeś kiedykolwiek, żeby wykiwano "całkowicie"
      prywatną polską firmę. Te przykłady "wykiwania" odnoszą się
      tylko do firm z udziałem Skarbu Państwa. Kapitał jest częściowo
      własnością Skarbu Państwa a więc tzw "no name". Największe i
      najlepsze "wałki" robi się na tych właśnie "no name"
      pieniążkach.
      • Gość: misiek Re: Jak to z inwestycjami KGHM w Kongo było IP: *.002.und.NoDak.edu 10.10.02, 13:31
        No tutaj widac odrazu ladny przekret. Oczywiscie ze KGHM moglo
        obejsc sie bez posrednika. Nie wierze, ze ludzie kierujacy
        takimi inwestycjami zrobiliby tak glupi blad. Narazie widac, ze
        kilka osob podzielilo sie 10 milionami zielonych. Moze
        inwestycja rzeczywiscie mogla przyniesc zyski, ale pan i pani
        prezes chciali przyokazji na tym zarobic. Najprawdobodobniej
        nikt im tego nigdy nie udowodni. To jest smutne. Jaki ten nasz
        kraj jest pojebany....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka