Handel podróbkami legalny

IP: *.tpgi.com.au 14.02.06, 04:22
odkad wszystko jest "made in china - roznica miedzy markowym produktem, a
podrobka stala sie szalenie plynna :)

W przypadku takich prostych produktow jak ubrania, czy buty zawsze beda
istnialy podrobki, bo ludziom nie zalezy na orginalach, chca tylko zrobic
wrazenie na innych faktem posiadania jakiegos metkowego badziewia.

Roznica jakosciowa miedzy oryginalami i podrobkami tez jest zadna - te same
fabryki produkuja "oryginaly" ze znanymi metkami, a na tasmie obok leci seria
podrobek.

Roznica w jakosci moze zachodzic co najwyzej miedzy produktami wymagajacymi
zaawansowaych technologii - cala reszta to takie same badziewie :)
    • kropek_oxford Niemniej rozni sie cena. Wszedzie POZA POLSKA 14.02.06, 05:09
      Ktos z poprzednich sfer rzadowych musial na tym interesie swietnie zarobic: w
      UK mozesz sobie kupic zegarek lewego Cartiera za 20 funtow i oryginal za 400. W
      USA podrobe Rolexa za 250 dolcow i oryginal za 25 000.
      aamjs.jzoeoqprp4pec11h61jz6j1j.hexaglotnc.com/?dggx
      W Polsce przestepstwo polega na sprzedazy podroby jako ORYGINALU i szkodzie na
      rzecz KLIENTA. A to powinna prokuratura scigac z urzedu. Jak w UK i w Stanach.

      PS: Dziwie sie koncerna, ze wyrokow sadow polskich nie skarza do Strasburga.
      • Gość: zatara > PS: Dziwie sie koncerna ? Boze ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 05:30
        To jakas cholerna epidemia, codziennie widze ten sam razacy blad,
        i to nie tylko w komentarzach, w artykule w Gazecie "prostesty przeciwko karykatura",
        na Interii w artylule pisza "prezydenci oddali sie rozmowa", itd.
        Zaczynam sie juz zastanawiac czy to ze mna jest cos nie tak, czy z wiekszoscia,
        bo naprawde tego nie rozumiem. Sprawiasz wrazenie inteligentnej i elokwentnej
        osoby, powiedz mi czy Ty naprawde nie mowisz "koncernom" tylko "koncerna" ?
        "ludzia" a nie "ludziom" itp.?
        • Gość: antychryst Re: > PS: Dziwie sie koncerna ? Boze ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.06, 06:09
          najgorsze ze to zaczyna sie pojawiac w artykulach, nie tylko w komentarzach.
          jakis przyrost analfabetów...
          • Gość: LMB Re: > PS: Dziwie sie koncerna ? Boze ! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.02.06, 09:25
            > jakis przyrost analfabetów...

            Proporcjonalny do spadku ludzi myślących logicznie i nieemocjonalnie.
          • totalna_apokalipsa Re: > PS: Dziwie sie koncerna ? Boze ! 14.02.06, 09:59
            No niestety, sposób mówienia kształtuje TV. Czego sie człowiek nasłucha, to
            zapamięta. W TV konsekwentnie unikają końcówki -om w liczbie mnogiej,słyszy
            się za to jakieś : /lokomotywą, ludzią , Francuzą / - jakby to po francusku
            ktoś mówił.
            Druga plaga to udzwięcznienia, które doprowadzaja mnie do szału, bo moją
            dystynktywną cechą jest wymowa ubezdzwięczniajaca , więc jestem jakims
            wyjątkiem ! Pochodną udzieczniania sa takie hybrydy jak "dekold" /tumuld/
            wariand./
            No i moja ulubiona - akcent. Wczoraj pewna 80 letnia Pani profesor
            zaakcentowała Arystoteles tak, jak powinno się, na drugą od końca i wszyscy nei
            mogli wyjśc z podziwu , jak ona mogła tak błednie coś zaakcentować, bo
            zaakcentowała poprawnie! Nie mam zielonego pojęcia,dlaczego wszystkie akcenty w
            jezyku polskim w TV sa na pierwszą sylabe . Wyjasni mi ktoś ?
            • Gość: Jakub Re: > PS: Dziwie sie koncerna ? Boze ! IP: *.cca.pl 14.02.06, 10:57
              > No i moja ulubiona - akcent. Wczoraj pewna 80 letnia Pani profesor
              > zaakcentowała Arystoteles tak, jak powinno się, na drugą od końca i wszyscy
              > nei mogli wyjśc z podziwu , jak ona mogła tak błednie coś zaakcentować, bo
              > zaakcentowała poprawnie!

              Zaraz, a jak można inaczej go zaakcentować?! [powtarza sobie w myślach,
              ARYStoteles, ArysTOteles, ArystoteLES... błeee!] No, ew. jestem w stanie
              zrozumieć błąd zaakcentowania trzeciej sylaby od końca, jak się komuś
              Arystoteles a matematyką pomyli ;)

              Wtórny analfabetyzm jest, niestety, faktem.
              • Gość: maro żaden wtórny analfabetyzm optymisto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 13:32
                >
                > Wtórny analfabetyzm jest, niestety, faktem.

                -nie mtórny żaden, a podstawówka poprawnie lub całkowicie nie została ukończona. Kult wagarów, nieuctwa, głuptactwa, indolencja kompletna i zmanieryzowana w za wszeklą ceną wielu dyscyplinach, typu "ja w tym nie jestem specjalistą", podczas gdy kota od psa odróżnić nie potrafi, a na pewno kawki od gawrona.
                Postawy typy - wykształcenie mam może niepełne,ale za to jakie wspaniałe.
                Kult głuptactwa i i ciągłe udawanie czegoś czym się nie jest.
                By coś zapomnieć, trzeba by wpierw to wiedzieć, a tego nie było.
                • kropek_oxford "Podstawowke" konczylem w Milton Keynes 14.02.06, 14:17
                  Ale po polsku tam jakos nie uczyli:)))
            • wypasiona_foczka A "perfum"? A "jadę do Włoszech (Niemczech)"? 14.02.06, 13:53
              Coś mnie trafia jak słyszę: "ORYGINALNY PERFUM", ani on oryginalny ani "perfum" - "perfumy" po prostu. Wielu ludzi nie potrafi pojąc, że w języku polskim występują rzeczowniki, które nie posiadają liczby pojedyńczej (wspomniane perfumy a także drzwi, widły, spodnie i mnóstwo innych)i na siłe tworzy jakiś potworek językowy.
              Tak samo jest z odmianą rzeczownika "Włochy", to logiczne, ze mówi sie "jade do Włoch" a nie "Jadę do Włoszech" jak bardzo często słyszę. I to nie są jakieś drobne, błędy, przejęzyczenia. Ludzie używający takich "językowych potworków" nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że mówią źle.
              A już bardzo często szczególnie na forach internetowych zauważam straszną pisownie końcówek np. "przyglądam się kwitnącym AKACJĄ" a nie "Akacjom", "Policjantą" a nie "Policjantom" itp. Nie znosze takiego niedbalstwa językowego choc pewnie większości ludzi ono nie razi... Jasne, że zaraz ktoś powie, że nie ważne jak jest napisane, ważne, że wiadomo o co chodzi ale kierując się tą logiką wypaczamy nasz piękny język i usprawiedliwiamy niedouczenie i niedbalstwo !
              • dccircle Re: A "perfum"? A "jadę do Włoszech (Niemczech)"? 14.02.06, 18:23
                wypasiona_foczka napisała:

                > Jasne, że zaraz ktoś powie, że nie ważne

                A może raczej "nieważne" - hi hi
              • Gość: zjebac foke [...] IP: *.hsd1.wa.comcast.net 15.02.06, 00:16
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • wypasiona_foczka Och jejku! 16.02.06, 22:58
                  chyba będę musiała się załamac psychicznie..
            • dccircle Re: > PS: Dziwie sie koncerna ? Boze ! 14.02.06, 18:20
              totalna_apokalipsa napisała:

              > Nie mam zielonego pojęcia,dlaczego wszystkie akcenty w
              >
              > jezyku polskim w TV sa na pierwszą sylabe . Wyjasni mi ktoś ?

              Wyjaśnię: to źle pojęty sposób rozkładania akcentu logicznego, który powinien
              się przejawiać w składni, a nie wykrzykiwaniu pierwszej sylaby. Pracowałem w
              radiu 15 lat i ta nieprofesjonalność kniektórych kolegów doprowadzała mnie do
              szału. Jest to też w pewnym sensie zauroczenie angielskim - obejrzyjcie kiedyś
              CNN, jeśli coś jest naprawdę niwemożliwe, tp robi się z tego IMPOssible zamiast
              imPOssible. Może jednak jestem jednoosobowym skansenem językowym? Natomiast
              udźwięczanie końcówek idzie w parze z ich pomijaniem: zjad, poszed itp.
              Niewymownie też irytuje mnie neologizm "zszokować" zamiast "zaszokować".
              • dccircle Re: > PS: Dziwie sie koncerna ? Boze ! 14.02.06, 18:25
                dccircle napisał:

                > Natomiast
                > udźwięczanie końcówek

                Udźwięcznianie, oczywiście - hi hi
            • Gość: kryscam Re: > PS: Dziwie sie koncerna ? Boze ! IP: *.server.ntli.net 14.02.06, 19:08
              Dlaczego sie dziwisz ?Wiadomo przeciez kto pracuje w TV.Znajomi znajomych
              itd.Wszystkie brzydkie obciete przez jednego fryzjera,chude jakies.A przeciez
              Polki to piekne kobiety;wie o tym caly swiat.Tylko ze Polki juz tam nie
              pracuja...bo ich pozwalniano...Wielka szkoda bo to byly profesjonalistki.pozdr
            • Gość: marwwa Matura za dysleksję i dysgrafię, więcej nie trzeba IP: *.chello.pl 15.02.06, 02:24
              Może nie uwierzą starsi - tera na maturze pisemnej z jęz. polskiego kładzie się
              na stole zaświadczenie o tzw. dysleksji (tak to się powszechnie nazywa, chociaż
              ma chodzić o dysgrafię). Takie zaświadczenie, że delikwent "nie umie czytać ze
              zrozumieniem prostych zdań (wg słownika) chroni go przed oblaniem z powodu
              nieporadnego pisania i pozwala otrzymać "świadectwo dojrzałości" , czyli
              zaświadczenie o przydatności do zawodów iteligenckich. Szeroka droga do
              urzędów, sądowictwa, dziennikarstwa...
            • Gość: psyholognistykutas Re: > PS: Dziwie sie koncerna ? Boze ! IP: *.crowley.pl 15.02.06, 09:25
              Tak mi się z tym Arystotelesem skojarzyło. Dawno temu, na wykładach z logiki,
              prof. Feluś sformułował jakiś przykład, w którym użył zwrotu "rzeka Niagara".
              Cała sala zaniosła się, ni to śmiechem, ni to oburzeniem. Nie przyszło do głowy
              debilom, którym informacje do głowy wtłacza jedynie telewizor, że ten słynny
              wodospad wziął nazwę właśnie od rzeki, która go tworzy. Żenujące.
              • totalna_apokalipsa Re: > PS: Dziwie sie koncerna ? Boze ! 15.02.06, 10:41
                Pamiętam coś podobnego sprzed kilku lat:)))))Studiowałam dwa kierunki i o
                studentach jednego z tych kierunków mam takie zdanie, ż e lepiej nie mówić głośno.

                Ale do rzeczy. Podczas wykładu dla owych studentów, w dygresji, profesor mówi,
                że podobną teorię do wcześniej wymienionej opracował Levi-Strauss. I za chwilę -
                sala wije sie po podłodze ze smiechu. Siedzę i myslę - co jest? Oprócz mnie nie
                śmieją się może ze trzy osoby + skonsternowany profesor. Wreszcie pukam kogoś ,
                kto pokłada sie po prawej i pytam - o co chodzi. A koleś odpowiada - no jak o co
                , ten facet od sklepów z dzinsami taka teorie opracował jak naukowcy. Bez
                komentarza.
          • kropek_oxford Polski to moj jezyk wyuczony. Ciekawe, czy ty 14.02.06, 14:16
            w angielskim zadnych bledow nie robisz?
            • Gość: kryscam Re: Polski to moj jezyk wyuczony. Ciekawe, czy ty IP: *.server.ntli.net 14.02.06, 19:15
              W angielskim tez napewno bledy robisz tak jak wiekszosc anglikow.Pisac
              bezblednie w swoim jezyku nie potrafia.
              • Gość: analityk Re: Polski to moj jezyk wyuczony. Ciekawe, czy ty IP: *.stusta.mhn.de / *.stusta.mhn.de 26.02.06, 18:10
                Hm, nie przejmuj sie, ci flamerzy na forum to sfrustrowane osoby ktore cale
                zycie uczyly sie skomplikowanych zasad a nie kreatywnosci i w dzisiejszym
                swiecie nie moga sie odnalezc. Z reszta, to jak tu niektorzy krytykuja twoj
                jezyk bardzo mi cos przypomina - rozmowy politykow w PL: zupelnie nie na temat
                odpowiedz za to bardzo emocjonalna i przez to zbacza dyskusje z celu - jaki
                narod tacy politycy.

                Moim zdaniem, jak ktos alergicznie na bledy w jezyku obcokrajowca to tak jakby
                krzykiem reagowal na czyjas nieperfekcyjna urode - i to i to ma sie "od
                urodzenia" wiec to chyba brzydko za cos takiego krytykowac?
        • Gość: LMB Dygresja: jakie to ma znaczenie? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.02.06, 09:24
          > Sprawiasz wrazenie inteligentnej i elokwentnej osoby, powiedz mi czy Ty naprawde
          > nie mowisz "koncernom" tylko "koncerna" ? "ludzia" a nie "ludziom" itp.?

          O ile rozumiem piszesz w sprawie błędów w pisowni.
          Czy możesz udowodnić mi w racjonalny sposób, że to ma znaczenie? Czy przez to,
          że poprzednik napisał niezgodnie z obowiązującymi normami (często niezgodnymi z
          rzeczywistą wymową) doszło do jakiejś straty? Jeśli nie, to po co zwracasz na to
          uwagę? Polski jest już na dzień dzisiejszy idiotycznie wręcz skomplikowany, po
          co więc blokować jego rozwój (czyt. uproszczenie). Czy jeśli ktoś napisze
          "wołowi" zamiast "wołu", też będziesz protestował? Wołowi należy się specjalna
          odmiana?
          • Gość: zatara w sumie masz racje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 09:42
            tesz tak naprawde mysle ze czeba wszystko uproscic
            i wtedy ludzia bedzie latwiej gadac ze sobo i siem
            beda lepiej rozumiec bo to jest prafta ze te normy
            to tylko pszeszkacajom i som po to zeby sie rozne
            gupie woly czepialy
            • Gość: gość kosc Re: w sumie masz racje IP: *.speed / *.in.lublin.pl 14.02.06, 18:28
              Pszerupka
              tYsZ TaK NapRaWdE MyŚle, Że tRzA WsZyStKo upRoŚcIć
              i wtEdY LuDzIą BeDzIe łAtwIeJ GaDaĆ zE SoBo i siEm
              bEdO LepIeJ RoZuMić bO To jEst pRaFtA Że Te nOrMy
              to tYlKo pSzeRzKaCaJoM i sOm pO To ŻeBy sIe roZnE
              gUpIe WoŁy cZePiaLy.
              BArDzO CzĘstO SpOtYkAm TeKsTy oPinIi pIsAnE dUżYmI LiTerAmI (z wCiśNiĘtYm CAps
              LOcK`IeM). PIsArZe ci cHcIeLiBy TeŻ ŁaTwIznY. A pisanie normalne jest takie
              łatwe.




              • Gość: psyholognistykutas Re: w sumie masz racje IP: *.crowley.pl 15.02.06, 09:45
                To jest właśnie zabawne, że tym wszystkim analfabetom się wydaje, że poprawne
                pisanie niczemu nie służy, nie zwiększa przejrzystości, nie przyczynia się do
                lepszego zrozumienia. Oni chyba piszą sami do siebie, nie czytają raczej
                wypowiedzi innych, a nawet jak przeczytają, to sensu nie rozumieją tak, czy
                siak, pisownia tu już niewiele zmieni. Im się zdaje, że nie ma różnicy, czy się
                pisze poprawnie, czy nie, a zwracanie im uwagi, to jakieś czepianie się. Nie
                pojmują, że czytanie ich wypocin może być dla kogoś męczące, wręcz niemożliwe
                do zrozumienia.
                Taki przykład troszkę adekwatny mi się nasunął, który może pozwoli im lepiej
                pojąć w czym problem, bo komputery przecież mają. Spotyka się co i rusz takie
                beztalencia, które posługując się edytorem tekstu potrafią wyśrodkowywać tekst
                spacją, od biedy tabulatorem, numerować ręcznie, odstępy między akapitami robić
                za pomocą klawisza enter, zamiast paragrafu uparcie wstawiają "and" etc.
                Wszystko jest od biedy do przyjęcia, póki takiego tekstu nie trzeba zedytować.
                Wtedy zaczyna się koszmar, sami nie rozumieją, co im się nagle na ekranie
                dzieje i dlaczego to wszystko takie poszatkowane. Z beznadziejnym przekazem
                słownym bywa właśnie podobnie.
          • Gość: m. Re: Dygresja: jakie to ma znaczenie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 10:47
            Jeśli ktoś nie potrafi pisać zgodnie z zasadami ortografii, a są one w gruncie
            rzeczy dość proste i mechaniczne, to zapewne nie jest w stanie podporządkować
            się regułom bardziej złożonym.
            Jeśli wynika to z niedbalstwa, takiego samego niedbalstwa spodziewam się po
            jego analizie problemu. Odbiera mu to wiarygodność.
            • kropek_oxford Fajnie, GDYBYM BYL POLAKIEM:) 14.02.06, 14:25
              Szczesliwie, nie naleze do taj malostkowej i bezmyslnej nacji: na forum
              gospodarczym powinien was bardziej zainteresowac akt prawny wg. ktorego sciga
              sie falszerzy na Zachodzie - za oszustwo klienta, nie zas producenta, z urzedu,
              nie zas w procesach z oskarzenia prywatnego czy w sadach gospodarczych.
              Ortografie (a bledy ortograficzne zdarzaja mi sie niezwykle rzadko) nalezaloby
              rozwazac na forum lingwistycznym. Jakos przewaga jezykowa Polakow wyraznie nie
              nadaza za ich przewaga gospodarczo-intelektualna:) I macie to, co macie:
              wprost.pl/ar/?O=86652
              • johndoe Re: Fajnie, GDYBYM BYL POLAKIEM:) 14.02.06, 14:38
                kropek_oxford napisał:

                > Szczesliwie, nie naleze do taj malostkowej i bezmyslnej nacji: na forum
                > gospodarczym powinien was bardziej zainteresowac akt prawny wg. ktorego sciga

                polski nie jest Twoim natywnym jezykiem, wiec mozna Ci wybaczyc.
                ale sorry, jakos nie wyobrazam sobie blaira w davos w kufajce i posr...nych
                gaciach. a przeciez wazne jest co mowi i prezentuje, a nie jak.
              • Gość: 123 Re: Fajnie, GDYBYM BYL POLAKIEM:) IP: *.allegro.pl 14.02.06, 15:26
                Wracaj skąd przybyłeś, nie będziemy płakać, och tY geniuszu po Oxfordzie...
                • Gość: anonim GOSCIU PORTALU 123 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 09:41
                  Oczywiscie kolego wracaj do tego swojego Oxfordu. My tutaj w kraju sila. To
                  prawda, ze kalesony zmieniamy co 2 tygodnie i kapiemy sie raz na miesiac ale co
                  tam."nie bedziemy plakac och tY geniuszu Oxfordzie". U nas chamstwo ma sie
                  dobrze.
              • Gość: Fagus Re: Fajnie, GDYBYM BYL POLAKIEM:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.06, 16:11
                Niestety, trafiłeś w sedno.
                Odnoszę wrażenie, że mamy do czynienia z prostą pochodną ułomnego systemu
                nauczania. Stylistyka i ortografia - na piątkę z plusem, zrozumienie tekstu -
                pała. Umiejętność wyciągania wniosków połączona ze zdolnością ich atykułowania -
                w sferze czystej abstrakcji.
                Gratuluję celnego spostrzeżenia.
                • Gość: Johny Mnemonic Re: Fajnie, GDYBYM BYL POLAKIEM:) IP: *.debacom.pl / *.debacom.pl 14.02.06, 22:26
                  Ludzi nie stać na orginały,to proste,więcej ludzi kupi kurtkę za 20 zł,niż
                  oryginał za 200 zł,podrabiane jest wszystko,nawet herbata
              • Gość: Wilma Flinststone Re: Fajnie, GDYBYM BYL POLAKIEM:) IP: *.522-1-64736c11.cust.bredbandsbolaget.se 14.02.06, 22:37
                Kropku! Dziwi jednak fakt, ze w zasadzie nie popelniles zadnych innych bledow
                ortograficznych czy stylistycznych w swoich postach. Ciekawe czemu akurat ten?
              • Gość: psyholognistykutas Re: Fajnie, GDYBYM BYL POLAKIEM:) IP: *.crowley.pl 15.02.06, 10:08
                "...na forum gospodarczym powinien was bardziej zainteresowac akt prawny wg.
                ktorego sciga sie falszerzy na Zachodzie - za oszustwo klienta, nie zas
                producenta, z urzedu, nie zas w procesach z oskarzenia prywatnego czy w sadach
                gospodarczych."

                Gdybym nie czytał artykułu, nie pojąłbym o co Ci w tym zdaniu chodziło. A w
                kwestii porządkowej, nie mówimy tu o akcie prawnym w liczbie pojedynczej, bo
                państwa są póki co suwerenne.
                Co do meritum, to nie wzruszają mnie specjalnie lamenty producentów, którzy
                swoim lobbowaniem uparcie próbują przebudowywać cały system prawny dla własnych
                potrzeb. Już koncerny muzyczne naciągnęły prawo w istocie rzeczy zobowiązaniowe
                do kształtu prawa rzeczowego, poprzez traktowanie umowy o prawo do słuchania
                muzyki jak prawa własności. Teraz jakieś megaszwalnie chcą, by pośrednik
                sprawdzał, kto tak naprawdę wyprodukował towar, który otrzymuje z hurtowni.
                Wytłumaczy mi ktoś, jak niby miałby to zrobić? Jak można by uniknąć niewinnego
                skazywania nieświadomie wprowadzającyh podróbki do obrotu? Niech te
                megaszwalnie same zajmią się pilnowaniem swoich interesów. Przytomnie zauważył
                któryś z przedmówców, że wobec faktu, iż wszystko obecnie jest "Made in China",
                nie sposób w ogóle używać rozróżnienia na oryginały i podróbki. Poprzednie
                Martensy, które kupowałem ze 3 lata temu miały napis jak wół "Made in England".
                Zgadnijcie, co znalazłem na kupionych w tym roku?
          • wilma.flinstone Re: Dygresja: jakie to ma znaczenie? 14.02.06, 12:06
            Wywod nawet najwyzszej merytorycznie jakosci, jesli okraszony kiepska
            ortografia, jest malo wiarygodny, a czasami wrecz smieszny... Dziwi mnie tez
            Twoja opinia, wedlug ktoreej polski jest "na dzien dzisiejszy i tak idiotycznie
            skomplikowany".A coz to znaczy "na dzien dzisiejszy"? Dla dzisiejszego
            pokolenia klepiacego byle jak w klawiatury komputerow? W kontekscie
            nowoczesnego swiata, w ktorym szkoda czasu na pisanie "om", wiec sie je
            zastepuje "a"? Paradne.
          • Gość: andrzey Po co ja właściwie piszę? IP: 85.128.71.* 14.02.06, 15:50
            Jeśli dobrze Cie rozumiem, temat jest na tyle dla Ciebie nieistotny, że
            musiałeś zareagować i wyrazić swoje zdanie...

            Paradoks odwołujący się do racjonalnych argumentów - urocze
          • dccircle Re: Dygresja: jakie to ma znaczenie? 14.02.06, 18:26
            Gość portalu: LMB napisał(a):

            > > Sprawiasz wrazenie inteligentnej i elokwentnej osoby, powiedz mi czy Ty n
            > aprawde
            > > nie mowisz "koncernom" tylko "koncerna" ? "ludzia" a nie "ludziom" itp.?
            >
            > O ile rozumiem piszesz w sprawie błędów w pisowni.

            Ręce i nogi opadają.
        • Gość: tomm Re: > PS: Dziwie sie koncerna ? Boze ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 09:25
          Często używać translator;)
        • dccircle Re: > PS: Dziwie sie koncerna ? Boze ! 14.02.06, 18:12
          Poziom języka sięga dna. Radzę powtórkę ze szkoły podstawowej. Nawiasem mówiąc,
          w wymowie też to słychać - słucham radia w internecie i ogarnia mnie
          przerażenie. Jaka mowa - takie myślenie i na odwrót. Sap, sap, sap.
      • Gość: obcy Re: Niemniej rozni sie cena. Wszedzie POZA POLSKA IP: 195.117.104.* 14.02.06, 09:28
        Gdy w Polsce będziemy zarabiać tak jak na Zachodzie to pewnie nie będziemy
        kupować podróbek ,w innym przypadku jesteśmy na nie skazani .
        • Gość: manhu Re: Niemniej rozni sie cena. Wszedzie POZA POLSKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 14:25
          Co ty bredzisz? Większość podrób jest kupowana nieświadomie. Żeby kupować świadomie podróby trzeba być wariatem. Kupowałem kiedyś buty na bazarach i zwykle wytrzymywały 2-3 miesiące, markowe ze sklepu za szaloną ceną wytrzymują już z 7 lat! itp.

          Sądy mają obowiązek karać sprzedawców za oszustwo klienta, a nie jak to pisze jakaś menda bronić koncernów za nasze podatki. Bo to klient tu traci. Na allegro 99% DS2 to podróby, a mimo to 99,99% osób daje pozytywne komentarze, dopiero po 2-3 tygodniach jak się syf rozpadnie, wściekają się, że za 70% ceny kupili śmieć warty 5%. Szkodliwość społeczna tego czynu jest ekstremalna, bo koncern traci niewiele (20-30%), sprzedawca-złodziej zarabia niewiele (często nawet 10%), a klient traci "1000-10000%", bo musi kupić "10-100" podrób (nie dziwne, więc że podróby ubrań schodzą najchętniej, bo się zmieni moda, zanim syf się zepsuje).
          • kropek_oxford Uff, jeden NORMALNY! Wiedziales, ze nie jestem 14.02.06, 14:30
            Polakiem?
      • flamengista ja się dziwię klientom 14.02.06, 21:24
        bo skoro na lotnisku w butiku kupowali towar, to chyba myśleli że jest markowy.
        Tymczasem kupili podróbkę - to oszustwo.

        Dlaczego więc nie pozwali nieuczciwego sprzedawcy?
    • Gość: Zenek śmierć "koncerną"!!! IP: *.chello.pl 14.02.06, 06:38
      Dla mnie słowa "włanczać", "rozumię" i tym podobne rewelacje brzmią jak
      najgorsze bluzgi. Najgorzej, że polszczyznę kaleczą ci, którzy powinni dbać o
      jej czystość - dziennikarze, naukowcy, osoby publiczne...
      • Gość: LMB Re: śmierć "koncerną"!!! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.02.06, 09:26
        > Dla mnie słowa "włanczać", "rozumię" i tym podobne rewelacje brzmią jak
        > najgorsze bluzgi.

        Straszne.... ;)

        > Najgorzej, że polszczyznę kaleczą ci, którzy powinni dbać o
        > jej czystość - dziennikarze, naukowcy, osoby publiczne...

        To może właśnie nie kaleczą, a na Twoich oczach reformują?
        • Gość: Lehoo Re: śmierć "koncerną"!!! IP: *.internet.v.pl 14.02.06, 09:28
          W twoim rozumieniu obcięcie uszu też jest reformą, bo wprowadza zmiany w wyglądzie.
        • totalna_apokalipsa Re: śmierć "koncerną"!!! 14.02.06, 10:12
          To intrygujące, że jeszcze z 6 lat temu dziennikarze i osoby występujące na
          wizji nie reformowały polszczyzny, bo ich ktoś dykcji, wymowy i gramatyki
          uczył, zanim zaczęli cokolwiek mówić przed kamerą! W ciągu ostatnich kilku lat
          akcent w jezyku polskim jakimś cudem przewędrował z przedostatniej sylaby od
          końca na pierwszą - czyli tak jak zazwyczaj egzystował w regionalnych,
          gwarowych odmianach języka... (no i w hip-hopie:P)...zastanawiajace... Nie
          wspomnę już o tym ze "bynajmniej " i "przynajmniej" jakimś cudem znaczy to samo
          od jakichś tzrech lat, a "dokładnie" znaczy" zgadzam sie z toba " od
          kilku...Intrygująca ta reforma języka ...
      • kropek_oxford I jak widze najgorzej, gdy zrobi to OBCOKRAJOWIEC, 14.02.06, 14:28
        nieprawdaz? Od dzisiaj udaje, ze nie pojmuje koslawej angielszczyzny Polakow:))
        • jonasz666 Re: I jak widze najgorzej, gdy zrobi to OBCOKRAJO 14.02.06, 15:09
          Drogi Kropku, Twoja pogarda dla języka polskiego w szczególe, a do Polski i
          Polaków w ogóle, a do tego podkreślanie swojej niepolskości sugerowałaby raczej,
          że jest ona dosyć świeżej daty. Mieszkając poza Polską spotykałem dość często
          takich frustratów. Sam po angielsku staram się mówić poprawnie, aby zostać
          właściwie zrozumianym, bo to jest podstawowa funkcja języka, a jeżeli zdarzy mi
          się popełnić błąd, to za poprawienie go dziękuję i staram się właściwą formę
          zapamiętać i stosować, co i Tobie radzę.
    • Gość: erg_samowzbudnik Re: Handel podróbkami legalny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.06, 06:42
      Pisanie że firmy tracą miliony jest trochę na wyrost , bardziej stosowne by
      było nie zarabiają .
      • komorka25 Re: Handel podróbkami legalny 14.02.06, 07:50
        I nie zarobią, bo ci, którzy kupują podróbki na bazarach z pewnością nie kupią
        oryginałów, bo po prostu ich na to nie stać.
    • Gość: x Najfajniejsze są te "fałszywe" papierosy. ntxt IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.02.06, 07:37
    • Gość: Jack Re: Handel podróbkami legalny IP: *.dip.t-dialin.net 14.02.06, 07:58
      Polsca zostrali w tym roku "nagrodzeni"
      za podrobki !!!

      www.plagiarius.com/e_awards_plag2006_2.html
      PiS buduje IV Republike Bananowa !!
    • anwb Re: Handel podróbkami legalny 14.02.06, 08:06
      Ciekawe, prosze sadu, ale jak ktos mi wtryni falszywe pieniadze, to jak nimi
      zaplace moge zostac ukarany, a przynajmniej sa konfiskowane. Moze juz tak nie
      jest. Dla wszystkich prawo powinno byc jednakowe.
      • Gość: m. Re: Handel podróbkami legalny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 11:02
        Z podrabianymi artykułami też tak jest.
        W cytowanym orzeczeniu mowa jedynie o odpowiedzialnośći karnej - i to jedynie
        pośredników.
    • jaro_ss Jakość a nie "marka" 14.02.06, 08:27
      Jak można płacić za jakąś "naszywkę", albo kupuje dobry towar, albo badziew i
      to się liczy, a i tak wszystko jest szyte w Chinach, Łodzi lub Kaliszu....
    • Gość: ALA Re: Handel podróbkami legalny IP: *.lodz.dialog.net.pl 14.02.06, 09:06
      Szkoda, że artykuł pisała osoba, która kompletnie nie zna tematyki. Może by tak
      zatrudnić w Gazecie jakiegos prawnika? Uchwała SN dotyczyła stosowania
      przepisów karnych do ścigania naruszeń pwp. Uprawnionym firmom pozostaje droga
      cywilna. Cóż, jest droższa, ale naprawdę nie rozumiem dlaczego interesów
      koncernów międzynardodowych ma pilnowac polska prokuratura i policja za
      pieniądze podatników?
      • Gość: zaorac scierwo~!!! [...] IP: *.hsd1.wa.comcast.net 14.02.06, 09:32
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: PINIO Re: Handel podróbkami legalny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 09:39
      TO JEST TAK, W CHINACH PRODUKUJE SIE WSZUSTKO, przykladowo firma nike zamawia u
      producenta 10 tys. t-shirtow, on produkuje 12 tys., 10 tys idzie do nike jako
      oficjalny produkt a 2 tys. sam sprzedaje na aukcjach albo gdzies indziej, wiec
      patrzac na jakosc to jest oryginal, a ze sam sobie czesc wprowadza do obrotu to
      inna sprawa
      • mareczek51 Re: Handel podróbkami legalny 14.02.06, 13:50
        cóż, kup t-shirt w sklepie PUMY i kup taki sam(z wyglądau) t-shirt na bazarze i ciekawe jaka bedzie róznica po pierwszym praniu, a nawet po pierwszy założeniu! I wcale nie jest prawdą,że sprzedaca zamawia, a producent szyje. To sprzedawca(czyli właściciel praw do tego znaku, wyrobu) albo wskazuje , dostarcza materiał i dokładnie okresla technologię. I nigdzie ,zadna podrobka nie jest robiona z tego samego materiału z którego wykonany jest wyrób oryginalny.
        .
        .
        .

        Zasadą jest,że zanim cos się powie, dobrze jest sprawdzic,ile w tym co chcę powiedziec jest prawdy , a ile ... wydaje mi się ,że jest prawdą!
    • Gość: euro67 Re: Handel podróbkami legalny IP: *.adsl.proxad.net 14.02.06, 09:59
      Producent, OK, handlarz OK ale jakim prawem wymagac od klienta aby po pierwsze
      wiedzial cio jest marka a co nie (to nie jest parwo i ktorego nieznajomosc nie
      zwalnia od odpowiedzialnosci). Dlaczego, ja klient, mam znac jakies marki
      prywatne i wiedziec czy sa zastrzezone czy nie, mam to gdzies, kupuje towar
      ktory mi sie podoba za cene za jaka uwazam ze jest wart i juz! Nie mozena od
      klienta wymagac zanjomosci marek a tym bardziej odrozniania podrobek.
      • neo1113 Re: Handel podróbkami legalny 15.02.06, 09:16
        OK, kto wiedząc o tym wprowadza do obrotu podróbkę, to poprosytu złodziej i
        tyle. Ale faktycznie karanie klienta to głupota, bo faktycznie skąd mam
        wiedzieć, że Nike to marka a np. Niken, to już nie ( ? ), a poza tym skąd u
        ciężkiego licha mam odróżnić co jest oryginałem, po cenie ?, po jakości ?, nie
        każdy to wszystko może rozróżnić. Wiem, że dla fachowca z firmy np. Puma będzie
        logiczne że buty za np ( strzelam ) 30 zł to podróbka a za 150, za 300, to już
        oryginał, ale dla gościa, który rzadko do markowaych sklepów zagląda już nie
        koniecznie. Przecież wszyscy mamią nas promocjami. A poza tym co jeśli ktoś
        sprzedaje podróbki dobrej jakości w cenie np: 40 % taniej niż oryginał ?
    • Gość: jano A skad ma wiedziec Handlarz, ze to podrobka ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.06, 10:42
      na swiecie jest dziesiatki tysiecy marek, niektore podrobki sa robione przez
      fabryki oryginalow w Chinach, sa nie odroznienia.
      Zastanawiamy sie na moralnoscia podrobkowiczow; a czy moralny jest Nike, ktory
      placi w Azji grosze robotnikom za buty, co ich kosztuja 2 USD a potem sprzedaje
      je 50 razy drozej ??
    • tecra700 Re: Handel podróbkami legalny 14.02.06, 10:58
      To dobrze, że klient i pośrednicy nie będą karani za handel podróbkami, nie znam się na markowej odzieży (i nie muszę się znać), kupuję to co tanie i dobre i przypadkiem można by zostać przestępcą kupując towar, który byłby podróbką. Tym bardziej też nie mam ambicji noszenia markowych ciuchów.
    • Gość: alejaja Re: Handel podróbkami legalny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 11:08
      ALE JAJA ! o żesz! a co z prawem autorskim ?
    • Gość: Mare Re: Handel podróbkami legalny IP: *.icpnet.pl 14.02.06, 11:22
      Święte słowa. W gruncie rzeczy i tak wspieramy chiński przemysł, a tak
      przynajmniej ceny są trochę bliższe kosztów produkcji. A swoją drogą, to chyba
      pierwszy raz gdy Sąd Najwyższy występuje jako alterglobalista.

      Powinszować
    • Gość: KOLO Re: Handel podróbkami legalny IP: *.access.noris.net 14.02.06, 11:48
      Szkoda mi Ciebie... Jeżeli uważasz że dobre firmowe rzeczy nosi się dla szpanu
      to strasznie jesteś zakompleksiony bo tym co chodzą w góry założenie kurtki z
      auchana a kurtki markowej technicznej może uratować w trudnej sytuacji
      życie.Nie będę komentował twoich bajek na temat produkcji bo albo jesteś bardzo
      młody albo nie masz pojęcia o czym piszesz.
      • el_p Re: Handel podróbkami legalny 14.02.06, 12:50
        Kiedys marka cos znaczyla. Elektronika: magnetowid Aiwa wytrzymał chyba z 14 lat
        (nadal by dzialal, ale co to sa kasety?:), telewizor sony przynajmniej z 10lat i
        tak dalej. Dzis kupujesz Sony i dobrze wiesz ze podziala tylko tyle ile ma
        gwarancji, potem mozesz wyrzucic(jakis mechanizm autodestrukcji).
        Co do ciuchow to juz wogle paranoja. Rozumiem specjalistyczna odziez ochronna,
        ale majtki za 200PLN rozsypujace sie tak samo jak te za 5? Najlepsze jest to, ze
        teraz jakis nadgorliwiec wprowadzi przepis i 90% spoleczenstwa pojdzie siedziec
        bo nie wie jak odroznic oryginal od podroby, a czesto nawet nie wie ze przedmiot
        ktory kupuje to podrobka jakiegos koncernu (nazwa totalnie nic nie mowi)
      • neo1113 Re: Handel podróbkami legalny 15.02.06, 09:29
        Jakbyś zarabiał 500 miesiąc, to też chodziłys w kurtce z Auchana. Zrozum
        Gościu, nie każdego stać na drogie oryginały. Jakość itd, to wszystko ok, ale
        jak ktoś tego nie ma w portfelu ??? to nawet nie wchodzi do markowych sklepów
        znając tamtejsze poziomy cenowe. I skąd taka osoba ma znać wszystkie chronione
        marki ? Ma sprawdzać w drogim sklepie, przed każdym tanim zakupem, czy to co ma
        zamiar kupić nie kosztuje tam 5 razy drożej, więc to pewnie pirat. A co go to
        obchodzi ?
    • Gość: Przemek Re: Handel podróbkami legalny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.06, 12:45
      Proszę mi wytłumaczyć jaka to różnica dla skarbu państwa skąd płyną pieniądze
      do budżetu (jeśli od podróbek jest pobierany podatek, anie ucieka on w szarą
      strefę) jeśli i tak wszystkie, nwet te oryginalne ciuchy są produkowane w
      Chinach? Niech jakaś "mądra głowa", która zabieże się za ewentualną zmianę
      prawa zastanowi się, że o wiele więcej jest miejsc pracy w Polsce przy
      sprzedaży odzieży tego typu, niż przy firmowej.
      Nie mówię, że producenci nie mają swoich racji. Przecież to oni ponoszą koszta
      związane z promocją, jednakże ceny które dyktóją są nadwyraz wywindowane;
      przecież oni tak naprawdę produkują je nie u nas, lecz w krajach z tanią siłą
      roboczą.
      P.S. Pan Ziobro jak zwykle napewno przedstawi "klasę" i da poPIS swoim
      zdolmościom mediacyjnym (tak jak dał w innych równie kontrowersyjnych sprawach)
      ha, ha, :-)
    • Gość: maro haha - mam prppozycję ...dla (o)sądu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 13:22
      wypłatę uposazeń miesiecznych-pensum dla sądu należało by zrealizować fałszywymi banknotami i uzasadnić że to nie my je wyprodykowaliśmy :-> a biorąc pod uwagę użytą wcześniej agrumentację własną, pewnie też stwierdzi sąd że np. nie widzi w tym znamion np.przestepstwa. Ciekawe jak wtedy się wrażliwość sądu ukształtuje a jeszcze lepiej - orzecznictwo.
    • Gość: Pablo.Y37 Re: Handel podróbkami legalny IP: *.um.krakow.pl 14.02.06, 13:33
      Szkoda że umyka Wam - forumowiczom istotna wymowa tego artykułu! Trudno nie
      przyznać racji Zb. Ziobro że degrengolada wśród kadry sędziow wymaga cofnięcia
      immunitetów sędziowskich albo znaczącego ich ograniczenia. Bycie sędzią nie
      oznacza bycia ponad prawem...bo ja mam immmunitet!
      Ps.
      Czy wiecie jak ostatnio witają się pracownicy w Ministerstwie
      Sprawiedliwości?!! "Dzień ziobry...."
      • Gość: pirat Re: Handel podróbkami legalny IP: 80.249.4.* 14.02.06, 14:20
        ...a zegnaja: "do wiezienia" ;)
    • Gość: policjant decyzja SN IP: 80.249.4.* 14.02.06, 14:16
      ...dawno nie widzialem wiekszego gniota legislacyjnego niz ta decyzja SN...na
      dodatek dotyczaca tylko kawy a nie caloksztaltu podrob i wydana w skladzie
      sedziow mniejszym niz potrzeba...chyba wydal ja min ten sedzia co to sniegu z
      dachu nie chcial sprzatac...juz sie na targach smieja w kulak zachwalajac
      wyroby z chin ....a tak naprawde to nie policja nie chce scigac - tylko
      prokuratury (dodam, ze niektore, te niedoczytane...) nie chca wszczynac i
      zatwierdzac juz wszczetych postepowan...i tedy droga a nie huzia na
      gliny...pozdro dla wiadomo kogo, wiadomo skad ;)
      • Gość: m333 Re: decyzja SN IP: *.kopnet.pl / *.kopnet.pl 14.02.06, 22:03
        pretensje powinienieś mieć do Sejmu, bo oni to uchwalili, a Sąd jest jedynie od
        interpretacji. A tak w ogóle z tekstu wnioskuję, iż jesteś słabo douczony.
        Wiedza to nie boli.
        • Gość: policjant Re: decyzja SN IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.06, 22:21
          ...slabo douczony...moze, resort bidny ;) ale to jest interpretacja sn pierwsza
          w takim brzmieniu od momentu uchwalenia tych przepisow w 1994r z pozniejszymi
          nowelami...proby glosowania (trudne slowo) jej zostana pewnie podjete juz
          niebawem bo sprawa jest ewenementem na cala europe...pomijajac lobbing tych co
          traca najbardziej...
    • Gość: xxx222 Właścicielom marek something pojeb*.* IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.06, 14:17
      Jak sprzedawca w hurtowni lub Klient ma rozpoznać, czy buty lub t-shirt jest
      oryginałem czy podróbką? TEGO NIE DA SIĘ ZROBIĆ! Poza rażącymi przykładami i
      jedno i drugie najczęściej produkowane jest w tej samej fabryce, lub w innej
      fabryce należącej do tej samej spółki.

      Może lepiej właściciele marek zajęli by się kontrolowaniem co i w jakiej
      ilości w Chinach tak naprawdę opuszcza fabryki, zamiast zwalać
      odpowiedzialność na lokalnych sprzedawców!!!
      • Gość: xxx222 c.d. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.06, 14:24
        Problem dotyczy także sprzętu komputerowego i elektronicznego. Z tym, że
        narodowe oficjalnie autoryzowane(!!!!) przedstawicielstwa, działające jako
        niezależne spółki, nie chcą przyjmować do serwisu W PEŁNI LEGALNEGO,
        ORYGINALNEGO SPRZĘTU (żadne podróbki, sprzęt oficjalnie wyprodukowany przez
        tego samego producenta, pod tą samą marką), zaimportowanego innym kanałem niż
        ta spółka.
        Biorąc pod uwagę, że to jest dokładnie taki sam sprzęt, to skąd pośrednicy i
        Klienci mają wiedzieć, że coś _niby_ jest nie tak?

        To jest po prostu jakiś skandal.
      • kropek_oxford A dlaczego tego problemu NIE MA w "starej" Unii? 14.02.06, 14:35
        Dlatego, bo producent wystawia faktury tylko na towary markowe, a "podstawianie
        pod faktury" nabytkow nie fakturowanych (od importera po detal) puszcza z
        torbami firme przy pierwszej kontroli, i pracownik takiej firmy (sam zagrozony
        kara) jako pierwszy robi doniesienie o podobnych praktykach. Podroby sa
        wszedzie, ale choc wiadomo, ze sa to podroby (te lepszej jakosci zwie
        sie "replikami"). I klient placi za podrobe - odpowiednio mniej.
        • Gość: bzdurra Re: A dlaczego tego problemu NIE MA w "starej" Un IP: *.chello.pl 14.02.06, 22:04
          Kompletna bzdura!
          Handel podróbkami kwitnie elegancko, jak się patrzy, tylko na ciut mniejszą
          skalę. No i w trochę innych środowiskach. W Polsce nie ma tylu kolorowych
          emigrantów.
          I chwała Bogu!
    • Gość: titta Re: Handel podróbkami legalny IP: *.botany.gu.se 14.02.06, 14:26
      A co ze swiadomym wprowadzeniem w blad? Nie me jakiegos paragrafu na to?
    • Gość: Mati Re: Handel podróbkami legalny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 14:27
      Słodkie. Dziesiątki Polaków na forum stają w obronie ludzi, którzy robią ich w
      konia sprzedając syf z doklejonym znaczkiem znanej marki :)
      • neo1113 Re: Handel podróbkami legalny 15.02.06, 09:56
        Nieprawda, nie bronię ich, uważam to za kradzież. Ale winę trzeba udowodnić:
        sprzedawcy, że sprzedał mając świadomość, że to podróba, a klientowi, że kupił
        mając taką świadomość kupił [moim zdaniem: to pierwsze cholernie trudne, to
        drugie niemożliwe ]. Uważam, że nie można dopuszczać do paranoi i karać
        wszyskich dookoła z urządu tylko dlatego, że kupili i sprzedali coś co okazało
        się podróbką. Pewnie, że większość kupuje i sprzedaje [ pewnie zdecydowana
        większość ] podróby mając świadomość co to jest. Ale nie można przy okazji
        karać tych, którzy takiej świadomości nie mieli. Na tej zasadzie można by
        ukarać każdego pełnoletniego obywatela mandatem w wysokości np. 50 zł
        miesięcznie, za to by wyrównać koncernom straty, pewnie były by jak najbardziej
        za !














    • Gość: misiek Re: Handel podróbkami legalny IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 14.02.06, 14:33
    • Gość: misiek Re: Handel podróbkami legalny IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 14.02.06, 14:35
      nie widze problemu, przeciez handlarz aby nie byl podejrzany ze to on jako
      pierwszy wprowadza musi miec fakture i policja oraz prokuratura powiny wystawce
      faktury scigac. jak lewa faktura to handlarza z falszowanie dokumentow. tu po
      prostu robic sie policji i prokuraturze nie chce.
      • Gość: policjant Re: Handel podróbkami legalny IP: 80.249.4.* 14.02.06, 14:46
        ...policji chce ...a prokuraturze nie...
      • Gość: xxx222 Re: Handel podróbkami legalny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.06, 15:04
        Ależ bada się. Tylko jeżeli na którymś niezbyt odległym ogniwie łańcuszka
        faktur ślad prowadzi już tylko do Chin (a może nawet do oryginalnej fabryki,
        autoryzowanego hurtownika itd.), to nijak nie ma się do czego przyczepić.
      • neo1113 Re: Handel podróbkami legalny 15.02.06, 10:00
        POPIERAM
Inne wątki na temat:
Pełna wersja