Gość: Gall Anonim
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.02.06, 00:21
Wydaje mi sie, ze zakaz bez sensu, tym bardziej ze to "rozleniwi i tak leniwych", ktorzy jada tylko na opinii. Dam przyklad - kiedys kupowalem buty Ecco. Byla to dobra dunska robota. Obecnie zas maja jeszcze dwie fabryki - w Portugalii i Tajlandii. Nie wiem zgola nic na temat tej iberyjskiej fabryki, ale te buty z Tajlandii sa o wiele lepsze niz spod siedziby firmy. Pisze tu o solidnosci, po prostu "Ecco made in Denmark" jest dla mnie pejoratywnym okresleniem, buty te nie wytrzymuja wiecej niz dwa sezony. Podobnie jest z wloskim "lavorazione artignana", sposrod butow z Polwyspu Apeninskiego sympatia darze jedynie firme Jan Baran (wlasciciel Polak!!). Reszta jest po prostu slaba jakosciowo! Mowiac szczerze wole kupic dobre buty z Polski (jak rodzimy Wojas) czy Rumunii (niemiecko-szwajcarski Marc ma tam fabryke, Bally tez czesciowo tam wykonuje znaczaca czesc polproduktow), ew. wlasnie buty z Tajlandii czy Wietnamu. Dla mnie liczy sie cena i jakosc, a nie kraj pochodzenia (szefostwa...). I aby nie bylo niedomowien - jestem osoba finansowo "w gornej strefie stanow srednich". Nie zamierzam jednak placic za marne wyroby (chyba, ze UE mnie administracyjnie zmusi).