jkwt 30.03.06, 13:43 Nie matura a chęć szczera zrobi z ciebie bankiera. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mark6 Re: W czym jest gorszy Lepper od idiotów z PO 30.03.06, 14:50 Zadziwjająca nagonka na Leppera. Czy polskie tzw. elity są w czymkolwiek lepsze od Jędrka? Facio ma chociaż zdrowy rozsądek i wie co chce w przeciwieństwie do wiecznie kontestujących matołów z PO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cinek Re: W czym jest gorszy Lepper od idiotów z PO IP: *.acn.waw.pl 30.03.06, 14:55 albo w czym jest lepsza inteligencja kaloryfera od Twojej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: W czym jest gorszy Lepper od idiotów z PO IP: *.com.pl 30.03.06, 15:21 jak bedzie cie bolal zab to pojdziesz z tym do chamowatego dentysty czy milego rolnika ktoremu dobrze z oczu patrzy ? Odpowiedz Link Zgłoś
mark6 Re: Porównanie nienajlepsze 30.03.06, 18:33 W każdym razie spadkobiercy po UD UW i innych uniach zwani ostatnio PO udowodnili,że jedyne do czego się nadają to odwieczne, polskie mielenie jęzorem bez jakichkolwiek konkretnych rezultatów.Dały tego przykład m.in rządy Mazowieckiego, gdzie guru polskiej gospodarki Ekonomista Wszechczsów przedstawiciel i uosobienie polskich "wykształconych" zablokował kurs dolara na ca 18m miesięcy po to aby zagraniczni spekulanci przy 80% odsetkach mogli okraść Polskę na olbrzymie sumy.To typowy przykład polskiego inteligenta nieuka, który dzisiaj wyznaję zasadę wolnego rynku, tylko dziwne ,że kiedy Sororz i inna chołota okradała dzięki niemu Polskę , to otym zapomniał. Nie jestem zwolennikiem Leppera , śmiać mi się jedanak chce, kiedy tzw. elity tj. grona nieudouczonych nieudaczników myśli ,że są coś wiecej warci od niego. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Porównanie nienajlepsze 30.03.06, 18:59 Chodzilo o kotwice antyinflacyjna..Kurs pozostal sztywny jeszcze przez wiele lat potem, conajmniej do polowy lat 90. Jak masz gadac bzdury, nie pisz wcale. Odpowiedz Link Zgłoś
mark6 Re: czując się sprowokowany 30.03.06, 19:54 . przez kolejnego pólinteligenta, chcę zadać pytanie co ma " kotwica antyinflacyjna" z GIGANTYCZNYMI stratami poniesionymi przez Polskę na skutek działalności tego zadufanego w sobie cepa, który prędzej czy póznie stanie [rzed TS.Co to za argument ,że stan taki trwał dłużej/ do połowy lat 90/. Czy ma to oznaczać, że straty były za małe kiedy ten osioł był wicepremierem? Mam nadzieję,że nawet dla pseudo elity polskiej jest zrozumiałe co oznacza zamrożenie kursu, przy olbrzymich stopach procentowych? Facet w swojej głupocie zastosował lekarstwo na inflację rujnując jednocześnie polskie finanse innymi słowy wyleczył grypę ale pacjent pozostaje inwalidą do dnia dzisiejszego. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: czując się sprowokowany 30.03.06, 20:22 Te epitety mnie nie dziwia.. Ale i tak ci odpowiem Kotwica antyinfalcyjna to byl pewien mechanizm, element polityki gospodarczej rzadu. Nie wiem nic o tym ze towarzyszyly temu jakies machloje w pierwszych miesiacach jej stosowania. Jesli tak to od tego sa sady aby tych ktorzy okradli panstwo osadzic. Ale czemu sadzic Balcerowicza? Kotwica antyinflacyjna czyli umocowanie zlotowki w dolarze mialo zahamowac wzrost cen. I te polityke kontynuowal potem przez wiele NBP.. Bo byla to madra polityka. Mozna sie spierac czy popiwek byl byl sluszny.. Moim zdaniem tak, na krotka mete takie rozwiazanie pomagalo w walce z hiperinflacja. To tez byl mechanizm dlawienia inflacji. Kotwica anyinflacyjna byla potrzebna moj drogi, przekrety nie. Ale wine za przekrety ponosza oszusci a nie Balcerowicz. Odpowiedz Link Zgłoś
mark6 Re: czując się sprowokowany 30.03.06, 20:43 Szanowny Ty -Panie, Tym razem spokojnie pytam. Czy jakikolwiek cel by nie przyświecał Balcerowiczowi, nie uważa Pan,że zamrożenie kursu dolara to czyste szaleństwo. To tak jak by zaprosić spekulantów z całego świata na spotkanie w celu WYSSANIA/ZRUJNOWANIA polskich finansów.Ze tak się nie robi wiedzą absolwenci szkół zawodowych, cynkciarze itp Nie wiedział o tym guru polskich finansów?Nie mam danych ale podejrzewam,że straty poniesione przez Polskę z powodu zastosowanego przez Wielkiego Ekonomistę lekarstwa muszą być gigantyczne. Przecież każdy cwaniak na świecie lokował swój kapitał w Polsce po to aby po roku dostać prawie 100% więcej. Wszelkie afery III Rzeczpospolitej to nic w porównaniu to strat ,które Polska poniosła z powodu działalności tego Orła / Zdechłego/. co do odpowiedzialności tego Pana nie ma żadnej wątpliwości. To on a nie jak Pan sugeruje ktoś inny odpowiadał za błędne decyzje strategiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: czując się sprowokowany 30.03.06, 20:47 odpowiedzialem ci na twoje pytanie ponizej... ..przeczytaj to opracowanie. Mnie przypomnialo kilka istotnych rzeczy. Mam nadzieje ze tobie tez pomoze zrozumiec wiecej. Ale nie wyzywajmy sie, dyskutujmy. I ostroznie formulujmy oskarzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: czując się sprowokowany 30.03.06, 20:48 ponizej, tzn pare postow nizej, bo ktos mnie ubiegl w odpowiedzi na twe pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fixer Re: czując się sprowokowany IP: 192.43.99.* / *.cst.lightpath.net 30.03.06, 20:39 Mark6, Nic nie rozumiesz i za bardzo sie sugerujesz glupimi teoriami z faszystowskiego "Naszego Dziennika". Dolaryzacja byla w Polsce nieunikniona, wlasnie po to, aby zahamowac szalejaca inflacje, ktora to wlasnie byla powodem tego, ze oszczednosci w zlotowkach z dnia na dzien tracily na wartosci. Balcerowicz inflacje zatrzymal - przy czym zatrzymal deprecjacje oszczednosci. Na poczatku lad 90-tych ogromna czesc Polakow i tak oszczedzala w dewizach wiec strat nie poniesli. Mozesz przytoczyc jakies przyklady tych ogromnych strat? Czy sam nie bardzo wiesz o czym mowisz? Odpowiedz Link Zgłoś
mark6 Re: czując się sprowokowany 30.03.06, 20:48 Nie sugeruję się Naszym Dziennikiem bo go w ogóle nie czytam.Moje rozumowanie oparte jest na faktach ,które możesz sam sprawdzić.Jeżeli masz odrobinę fantazji to pomyśl,że istnieje na świecie państwo, które da ci bez żadnego ryzyka 100% więcej aniżeli zainwestowałeś. Jeżeli dalej nie panimajesz to nie ma sensu dalsza dyskusja z tobą. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: czując się sprowokowany 30.03.06, 20:57 Mark, rozumiem co masz na mysli. Ale ty zarzucasz ze panstwo zostalo okradzione i ten tuman Balcerowicz do tego doprowadzil swoja polityka. Nie, Balcerowicz chcial wlaczyc z inflacja. Popiwkiem i kotwica kursowa. Inflacja spadla dopiero ponizej 10% dopiero w 200o roku.. 10lat walki z inflacja pokazuje jak niefatwe to zadanie dla ekonomisty. A jednak sie udalo sie to osiagnac. Owszem, zawsze sa jakies koszty, w tym wypadku byla to aprecjacja zlotego i dziura w bilansie. Byc moze cwani inwestorzy zagraniczni w tym czasie zarabiali - ale tym samym stabilizowali polskie ceny. Polityka kursowa NBP byla bardzo madra, szla za reke z polityka gospodarcza. A tu latwo o rozdzwiek, wiele krajow wpadlo w powazne kryzysy (min w Argentynie bledna polityka kursowa przyczynila sie do kryzysu, a takze w Indonezji) Odpowiedz Link Zgłoś
mark6 Re: czując się sprowokowany 30.03.06, 21:09 sznowny Panie, Kończąc i dziękując za dyskusję chcę tylko wspomnieć,że dla inwestora /spekulanta nie ma znaczenia czy inicjalny kurs jest równy 1$=9600 czy 1$=100 000 zł. Ważne jest aby po takim samym kursie kasować zyski. Co do zwalczania inflacji to śa inne środki np. doprowadzenie do masowego bezrobocia, zmuszenie młodzieży do masowej emigracji, utrzymywanie wysokich stóp procentowych, utrzymywanie wysokiego kursu złotego itp. itd. Brzmi to znajomo? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fixer Re: czując się sprowokowany IP: 192.43.99.* / *.cst.lightpath.net 30.03.06, 21:50 Aha i jeszcze jedno... panie Mark6 - nigdy NBP nie emitowal obligacji o 100% stopie zwrotu, a poza tym, jak juz wczesniej pisalem, wstepne bariery przeplywu kapitalu uniemozliwialy jego wywoz z Polski. Jesli nawet spekulant skasowalby 100% rocznego zysku z inwestycji kapitalowej to nie moglby za to kupic dolarow - bo te w skutek wymienialnosci wewnetrznej (popartej ustawami z pakietu Balcerowicza) byly jedynie dostepne w celach tranzakcyjnych - a zlotowka dawno stracila na wartosci i to bardziej niz wyzej wymienione 100%. Takze nie pieprz glupot panie mark6 bo za slaby z ciebie ekonomista... hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: czując się sprowokowany 30.03.06, 23:16 przeciez napisalem ci ponizej ze kurs usd 1:9600zl byl wyzszy od czarnorynkowego. To jest kluczowa informacja - bo ty twierdzisz ze byl sztywny i z hiperinflacja mielismy aprecjacje zlotowki i zysk na odsetkach a wiec kolosalne zyski dla inwestorow zagranicznych... Zeby zarabiac musialbys tylko wymieniac po oficjalnym i sprzedawac po carnorynkowym. Plus odsetki o ktorych mowisz. Ale obowiazywala wtedy ograniczona wymienialnosc zlotego (wewnetrzna, na rozliczenie transakcji bilansu obrotow biezacych)!! Przekrety byly. Oscylator to cos innego (na odsetkach i wykorzystujac powolnosc ksiegowania w systemie) ale miesci sie w tej kategorii.. Tylko ze wszystkie te posuniecia rzadu mialy cel i uzasadnienie ekonomiczne. I byly sluszne. To ze inwestorzy zagraniczni po zliberalizowaniu wymienialnosci zarabiali a myslmy mieli dziure w w bilansie az do 2000 to bylo nieuknione. Taka byla cena stabilizacji cen. I od 2000 tendencja sie odwrocila. Co sie stalo? Osiagamy stabilna niska inflacje i rosnie eksport. To jest sukces polityki ktora zaczela sie w 89 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: czując się sprowokowany 31.03.06, 00:01 Wymienic po oficjalnym i sprzedac po czarnowrykowym - mialem na mysli oczywiscie zlotego.. ...byly jednak ograniczenia dewizowe. Prawo dewizowe reformowano przez wiele lat, obecne obowiazuje od dosc niedawna.. Dopiero po 2000 roku je jakos wprowadzono... Odpowiedz Link Zgłoś
ginlo Opowiedz nam o blednej argentynskiej polityce kurs 30.03.06, 22:52 owej plizzzzz Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Opowiedz nam o blednej argentynskiej polityce 30.03.06, 23:26 Nie kolego, nie opowiem ci bo nie jestem przygotowany do dyskusji na ten temat. Wygoogluj sobie cos. O ile wiem najczesciej zarzuca sie tej polityce to ze slepo realizwala zalecania IMF poprzez currency board. I ze waluta krajowa byla za mocna. U nas dewaluowano zlocisza. Oni uparli sie przy sztywnym kursie. Oczywiscie to nie jest podloze kryzysu - ale to wlasnie przesadzilo. Brazylia osiagnela spektakularny sukces ktorego paczatki zaczely sie mniej wiecej przed kryzysem argentynskim. A zalamanie na sasiednim rynku praktycznie jej nie dotknelo. Nadal rozwija sie dynamicznie. Sprawdz jaka polityke kursowa prowadzila - i jak (nie)przestrzegala zalecen IMF:))) Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Opowiedz nam o blednej argentynskiej polityce 31.03.06, 00:53 Powiem ci za to o innej bajce za to, pewnie slyszales ale moze inni nie slyszeli. Do wielkich krytykow swiata finansjery dolaczyl Steiglitz. stalo sie to wlasnie po kryzysie argentynskim. Steglitz zdaje sie byl doradca IMF, ale nie wiem czy w tym wypadku tez, w kazdym razie byl obserwatorem polityki gosp. argentyny a potem kryzysu.. Stiglitz dzis jawi sie pewnie troche jako alterglobalista, heretyk. Ale to wybitny naukowiec i ma bardzo duze zaslugi dla teorii ekonomii. Ale do rzeczy: Czemu Stiglitz jest tak zbulwersowany? Widzial bowiem symptomy kryzysu argentynskiego. I widzial koniecznosc dewaluacji waluty krajowej jako poczatek programu naprawy. Tymczasem IMF udzielal pozyczek argentynie wlasnie na podtrzymanie kursu... Czemu? Stieglitz twierdzi ze aby inwestorzy zagraniczni mogli wycofac sie bez strat.. No ale taka polityka IMF tylko poglebila kryzys argentynski doprowadzajac do faktycznego bankructwa kraju (bo jak inaczej nazwac sytuacje gdy mozna pobrac jedynie jakies 10% swego depozytu bankowego, i gdy kraj nie ma absolutnie zadnych rezerw walutowych?) Nie chce rzucac falszywych sadow.. Ale nie da sie ukryc ze stany maja najwiekszy wplyw na polityke IMF o ze stany byly bardzo duzym inestorom argentynie - po przeciez zwiazano walute krajowa z dolarem, bo wlasnie taki byl plan gospodarczy rzadu argentynskiego aby sciagnac tam amerykanow.. Ale ja tam nie chce byc prokuratorem w tej sprawie:) Zostawiam to bardziej gorliwym. To co wypada zauwazyc z Polska zupelnie inaczej swoje reformy przeprowadzila.. I miala wiecej swobody ze strony IMF, i polityka gospodarcza byla bardziej gietka. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: czując się sprowokowany 30.03.06, 21:01 i przepraszam ze wmowilem ci czytanie Naszego Dziennika (o ile za to sie przepra..sam czasem zajrze choc to zla gazeta). W kazdym razie tam lasnowana jest teoria ze Balcerowiczm, Soros (wypominuja mu oczywiscie ze Zyd) i Sachs podzielili miedzy siebie miliadry dolarow..czy cos takiego..zostawilem linki do tych artykulow to sobie poczytaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fixer Re: czując się sprowokowany IP: 192.43.99.* / *.cst.lightpath.net 30.03.06, 21:11 Mark6, Nie zapominaj o tym, ze istnialy bariery w przeplywie kapitalu, poza tym przedsiebiorstwa zagraniczne musialy sprzedawac panstwu dewizy po ustalonym kursie. Ponadto fundusz walutowy ufundowal w Polsce tzw. Fundusz Stabilizacyjny w wysokosci miliarda dolarow, ktory pozwalal utrzymywac kurs przez 16 miesiecy. Nie byly to wiec rozmiary, ktore sugerowalyby wyscig po zlotowke obcych inwestorow chcacych skorzystac z wysokiego oprocentowania. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: czując się sprowokowany 30.03.06, 20:45 poczytaj rozdzial tego opracowania dot.polityki kursu walutowego: wizard.ae.krakow.pl/~firszt9d/inflacja.doc Nie wiem kto jest autorem ale to rzetelne opracowanie. A propos twych supozycji do czego prowadzi sztywny kurs walutowy i wysokie stopy: w tym opracowaniu podkresla sie ograniczona wymienialnosc zlotego, zwlaszcza dla inwestorow zagranicznych. I jeszcze to: kurs sztywny zostal ustalony na 1USD - 9600zl, powyzej kursu czarnorynowego (podkresla autor) co bylo proinflacjne ale uniemozliwialo zjawisko o ktorym mowisz. A w X.91 byla juz dewaluacja a po niej kolejne, potem kurs pelzajacy a potem pelzajace pasmo (1995) i tak odchodzono od kursu sztywnego gdy przestal pelnic role kotwicy kursowej... Odpowiedz Link Zgłoś
ginlo Plizz hecer zajrzyj do jakis powaznych ekonomistow 30.03.06, 22:55 jest tyle opracowan w stanach, zamiast cytowac rzeczy wychodzace spod reki zapyzialych czerwonych profesorkow przebranych w liberalne plaszcze Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Plizz hecer zajrzyj do jakis powaznych ekonom 30.03.06, 23:34 A ty swoje...po co ja mam szukac opracowan w stanach na temat polityki kursowej nbp? Przeczytalem sobie ten artukulic aby odswiezyc to co pamietam i nie pomylic dat. CO do reszty wystarczy ruszyc glowa. Ja nie wiem nawet kto napisal to opracowanie. Wyglada rzetelnie i przypomina mi chronologie ktora znam. Wiec pomyslalem ze moze je podam koledze ktory ze mna dyskutowal. ..ja nawet nie wiem kto je napisal.. widze tylko ze jest logiczna synteza ...ty go nawet nie otwotrzyles ....A juz wiesz ze zapyzialy profesorek.. Opanuj sie i odpusc ten protekcyjonalny stosunek. A w stanach to nie ma zapyzialych profesorkow? Odpowiedz Link Zgłoś
ginlo Wiesz sa autorytety i "Autorytety" 31.03.06, 09:56 Do pierwszej grupy naleza ludzie, ktorzy wykladaja na dobrych uczelniach, ktorych artykuly znajdziesz na liscie filadelfijskiej itd, it, a do drugiej autrytety wypromowane przez pismakow, ktorych najwiekszym osignieciem sa doktoraty hc, nagrody nadawane im przez tychze pismakow, a ktorych sladu dzialanosci intelektualnej nie znajdziesz w zadnym pismie naukowyum z rzeczonej listy. Jak myslisz na ktorej lisnie jest Stiglitz - to jest dobra lektura, jeli tam dobrnalaes to dobre pole starty - a na ktorej Balcerowicz. Czy wiesz, ze w Polsce jest jeden ekonomista, dokladnie jedna, ktorej artykul ukazala sie w pismie z rzeczonej listy. Jest to facet z AE Krakow, ktorego obszar zainteresowan jesyt scisle ilosciowy. To moze otowrzy Ci oczy jakiego rodzaju ekonomistow ksztalcimy w Polsce. Buc moze dzisiejsze pokolenie 30-latkow ma szanse przelamac te sytacje. Profesura rzadzaca dzis na ekonomiach w Polsce to ludzie, ktorzy zaczynali tam studia a latach 60,70- 80-tych. Mozesz zapytac zankjomych, ktorzy konczyli wtedy dobre licea jaki typ osob szedl na SGPiS, AE i rozne tym podobne szkoly. Z moich doswiadczen moge powiedziec Ci, ze ambitni i zdolni szli na nauki matematyke, chemie, fizyke, informatyke i studia lingiwstyczne, zas studia eknomiczne uchodzily za dobre miejsce dla drugi sort, ktory szukal sposobu na znalezienie bezpiecznej posady w zyciu. Jak w srod takich kadr mogl wyksztalcic sie ktos wybitny?? Tylko przez przypadek Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Wiesz sa autorytety i "Autorytety" 31.03.06, 10:43 Ad 1.. "Jak myslisz na ktorej liscie jest Stiglitz"... Slyszales o Shapirro Stiglitz Model (analiza decyzji na rynku pracy) ? A moze o first and second order stochastic dominace of distribution fuctions? (to narzedzie fundamentalne w ocenie ryzyka - a wiec czego czy tym sie zajmujesz bo ma zwiazek z rynkami finansowymi). Za to drugie odkrycie Stiglitz dostal Nobla. Nie slyszales? Okej, przeczytasz sobie w wolnej chwili. Ale czy ja mam cie za to nazwac zapyzialem pseudoekonomista? Stiglitz wystawia na szwank swoj wlasny autorytet. To szlachetne. Podziwiam go za to. 2. Sluchaj, nie musisz mnie pouczac ze aby cos osiagnac na polu naukowym trzeba podjac dyskurs z opracowaniomi publikowanymi poza Polska.. To jest oczywiste. Tylko wcale nie prowadzi do wnioskow i ocen jakie wystawiasz polskiej nauce ekonomii. Ty chcesz obrazic srodowisko i sie od niego odciac twierdzac ze blizej ci do stanow i jest od wszystkich lepszy.. Promujesz siebie na tym forum, i to nie pierwszy raz. Istnieje cos takiego jak lojalnosc w stosunku do srodowiska doktorego nalezysz, z ktorego pochodzisz. Wiedze zdobywales w Polsce? Podziekuj za to. Bo sporo cie nauczono. Dano ci uznany na zachodzie dyplom. (moze dostales na zachodzie, ja dostalem w polsce i zostal uznany zagranica). Nie mowie o zle pojetej lojalnosci, o kolesiostwie. O lojalnosci, chlopie! W sumie powinienem na tym skonczyc, ale sa tu osoby ktore moze sa bardziej wyrozumiale i otwarte a jednoczesnie moga byc przekonane twymi prostymi i blednymi ocenami. Im nalezy sie wytlumaczenie. Juz na samym poczatku lat 90 udalo sie wydac po polsku podreczniki do "ekonomii kapitalistycznej". Dla ciebie to dzis oczywiste ze sa i ze bys je z latwoscia przetlumaczyl. Ale dla profesora ktory nigdy nie mial okazji wykladac z katedry ekonomii kasycznej (z wyjatkiem klasykow marksizmu) przygotowanie takiego tlumaczenia to bylo powazne zadanie. Zrobiono to blyskawicznie. Blyskawicznie zmieniono tez program nauczania na uczelniach. Na samym poczatku lat 90 calkowicie go przeksztalcono, to bylo wielkie przedsiewziecie. Nie wiem jak radzono sobie z tym na innych uczelniach w kraju ale na niektorych ta zmiana byla wdrozona bardzo efektywnie i szybko 3. Patrzysz na swiat z dzisiejszej perspektywy, wydaje ci sie ze mialbys to wszystko co masz albo wiecej bez swoich polskich profesorow, ze wszystko zawdzieczasz sobie... Na tym polega twoja gigantyczna naiwosc. Nie potrafisz okazac elemantarnej wdziecznosci komus kto dolozyl wielu staran i wysilkow abys MOGL ZDOBYC WYKSZTALCENIE ZGODNIE Z DUCHEM CZASU, KTOREGO ON SAM NIE MOGL ZDOBYWAC. 4. Nie mowie o tm ze polska nauka kwitnie. Bo tak nie jest. Profesorowie sa w rozjazdach, chciwie dusza grosz od zaocznych, na ilus tam uczelniach... A co bardziej szczesliwi trafiaja do rad nadzorczych.. Jest, stosunkowo do liczby profesorow, niewiele interesujacych prac naukowych. Ale Polska ksztalci ekonomistow, a w kilku duzych osrodkach akademickich to ksztalcenie odbywa sie na poziomie takim samym jak w zachodniej europie. Swum ujadaniem, zarozumialastwem i krotkowzrocznoscia krzywdzisz ludzi ktorym nalezy sie od ciebie wiecej szacunku. Uprawiasz swoisty rewizjonizm - patrzysz na historie ekonomii i gospodarki nie znajac realiow i okolicznosci (lub nie chcac ich znac) w jakich one sie znajdowaly dawniej. Wszystko oceniasz z dzisiejszej perspektywy, jakby to co dzis mamy wzielo sie znikad, wbrew Balcerowiczom i innym tumanom ktorzy uczyli cie marksizmu na studiach... To smieszne, tak jak smieszni sa historycy lustratorzy, jak bawia ci wszyscy wielbiciele magdalenki, jak osmieszaja sie panowie tacy jak Wyszkowski.. Ale gadaja, miotaja epitetami, oburzeniem, wytukaja zdrade...i ludzie ich sluchaja.. Jedyne co mozna robic to uparcie bronic historii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzesiek gigantyczne straty spowodowala inflacja IP: .1P3D* / 194.75.37.* 30.03.06, 21:52 inflacja spowodowala duzo wieksze straty niz cokolwiek innego w Polsce. Jak tego nie kumasz to znaczy ze jestes niedouczony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fixer Re: gigantyczne straty spowodowala inflacja IP: 192.43.99.* / *.cst.lightpath.net 30.03.06, 22:26 Grzesiu, Nikt nie podwaza tego, ze inflacja spowodowala straty. Ale jak sobie chlopcze inaczej wyobrazasz transformacje ustrojowa? Uwolnienie cen bylo istota tej transformacji, w innym przypadku do dzisiaj stalbys w kolejce po chleb... Takim nieukom jak ty latwo jest wytykac minusy transformacji, ale jakbys zdawal sobie sprawe z calosci reform to moze stac by cie bylo na ciekawszy komentarz. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Porównanie nienajlepsze 30.03.06, 19:09 ..nawiasem mowiac twoja teoryjka zostala zaczerpnieta z Naszego Dziennika, z art pt: Balcerowicz - portret doktrynera, autorstwa prof. Jerzego Roberta Nowaka... www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=114 Polecam...studentom ekonomii w ramach relaksu przed sejsa:)) Jak rowniez to: polecam www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=118 gdzie dr Szczesny Marek Gorski przedklada arcyciekawe propozycje reform systemu bankowego... Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: W czym jest gorszy Lepper od idiotów z PO 30.03.06, 20:00 Gość portalu: mm napisał(a): > jak bedzie cie bolal zab to pojdziesz z tym do chamowatego dentysty czy milego > rolnika ktoremu dobrze z oczu patrzy ? Oczywiście, że do chamowatego dentysty, do miłego rolnika chętnie zajrzę pożyczyć coś na ból zęba. ALE NA PEWNO NIE PÓJDĘ Z TYM DO KACZORA, DORNA, WASSERMANA, TUSKA, ROKITY LUB SCHETYNY - mimo, że też chamowaci i źle im z oczu patrzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mentor Re: Lepper - czyli kariera Nikosia Dyzmy... IP: 129.81.192.* 30.03.06, 18:34 Coz, "marku(6)"... W normalnym kraju (zachodnim) ktos taki jak Lepper moglby zamiatac sejmowe schody! P.S. "Facio" - oczywiscie - ma pewna doze zdrowego rozsadku, np. wie juz jak wyludzac kredyty, itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 123456 Re: W czym jest gorszy Lepper od idiotów z PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 21:41 "Zadziwjająca nagonka na Leppera. Czy polskie tzw. elity są w czymkolwiek lepsze od Jędrka? Facio ma chociaż zdrowy rozsądek i wie co chce w przeciwieństwie do wiecznie kontestujących matołów z PO." AKTUALNY KOMENTARZ 30.03.2006 Donald Tusk zaapelował do liderów PiS i prezydenta Lecha Kaczyńskiego, aby nie dopuszczali do rządu Andrzeja Leppera i jego partii. Tusk podkreślił, że rząd z udziałem Samoobrony będzie "wyraźnie gorszy" od mniejszościowego rządu Kazimierza Marcinkiewicza. Nazwał koalicję PiS z Samoobroną "samobójstwem politycznym Jarosława Kaczyńskiego i PiS-u". Zaapelował do PiS: "nie popełniajcie tego samobójstwa". Dlaczego wejście do rządu partii, która w demokratycznych wyborach uzyskała poparcie sporej części społeczeństwa ma być „politycznym samobójstwem”? I znacznie ważniejsze pytanie - w czyich oczach jest to „samobójstwo”? Tuska trzeba w tym przypadku bardzo dokładnie zrozumieć i z najwyższą starannością odczytać jego intencje. Chodzi o kwestię równie prostą co ważną - Lepper nigdy nie dostał oficjalnego błogosławieństwa „warszawskich salonów”, one go nie przyjmują i nie akceptują. Powodów jest wiele ale jeden z nich ma kluczowe znaczenie - karierę polityczną zawdzięcza on sobie (i swojemu często przeraźliwemu populizmowi !!!) a nie działaniom promocyjnym „warszawki”, w której wywołał trwały uraz protestując przeciwko wyprzedaży kraju, pomstując na Balcerowicza itd. Chciałbym być dobrze zrozumiany - Lepper nie jest bohaterem mojego romansu - trzeba jednak przyznać, że jest to polityk, który w porę zauważył kiedy skończyły się wybory (i trzeba przestać grać pod publiczkę!); zachowuje się rozsądnie i o wiele bardziej odpowiedzialnie niż wielu innych polityków z tzw. „pierwszych stron”. Porównajcie jego postępowanie np. ze „stałymi występami” ogarniętego (niespełnioną!) żądzą władzy Rokity. Przykry kontrast - prawda? W wypowiedzi Tuska Lepper pełni rolę niezwykle ważnego symptomu opisującego reakcje środowiska, które go odrzucają. Ze środowiskiem tym zetknąłem się już kilkakrotnie. Po raz pierwszy w trakcie swojej kariery akademickiej. Było to ciekawe przeżycie - w pracownika nauki bawił się (chwilowo, jak się potem okazało) dżentelmen, którego tatuś był w ministerstwie, mama na placówce a on sam w „przechowalni” otoczony dyskretnym dworkiem podobnych sobie „dobrze urodzonych”. Kiedyś z konieczności (brak wolnych miejsc) jedliśmy wspólny posiłek. W obecności takiego outsidera jak ja zachowywali się bardzo kulturalnie, tyle tylko, że rozmawiali ze sobą głównie oczami. W tym środowisku to bardzo ważna umiejętność. Pełni rolę układu sygnalnego „swój - obcy”. Podobnie jak wysoki status majątkowy (np. Konstancin-Jeziorna, czy wille w Hiszpanii) albo takie poglądy polityczne jak kwalifikacja do środowiska „prawdziwych europejczyków”, publiczne manifestowanie wrogości do „antysemitów” czy przywiązania do osądów „międzynarodowej opinii publicznej” (czyli bandy gangsterów kontrolujących globalne media). Merytoryczny kształt tych poglądów nie jest specjalnie ważny, zmieniają się one zresztą w czasie - wiele lat temu była to przykładowo wrogość do „amerykańskiego imperializmu”. Rola układu sygnalnego bowiem jest czysto socjologiczna - ma on integrować „swoich” i eliminować outsiderów, mogących stanowić potencjalne zagrożenie. Lepper jest właśnie takim outsiderem - jako potencjalny wicepremier miałby dostęp właściwie do wszystkiego. Kto zagwarantuje, ze nie wyciągnie publicznie np. kwestii naszego aktualnego zadłużenia i okoliczności jego powstania? Albo - nie daj Boże - kilku wielkich prywatyzacji z przeszłości? Wiecie ile byłoby problemów? Ilu „naszych” musiałoby uciekać z kraju? Odrzucenie Leppera jest więc nieomal instynktowne i bezrefleksyjne - outsider jest potencjalnie groźny i to wystarczy. Ważną cechą socjologiczną tego środowiska jest jego zdolność do przetrwania - przodkowie dzisiejszych dyrektorów departamentu (ulubione stanowisko w tym gronie) działali na szczeblach ministerialnych jeszcze za Piłsudskiego, za Stalina, za Gomułki itd. Jest to nieomal mechanizm dziedziczenia władzy. Aby go replikować przez pokolenia potrzeba (znowu nieomal odruchowego) oparcia na „najsilniejszych”. Właśnie dlatego to środowisko stanowi współczesną polską Targowicę - jest polityczną infrastrukturą eksploatacji i uzależnienia naszego kraju. W wymiarze społecznym - to właśnie środowisko utrwaliło strukturę, w której mamy 19% bezrobocie i 5 mln ludzi żyjących w nędzy. Co więcej - ci ludzie swoimi wpływami będą tego katastrofalnego układu bronić równie silnie jak własnych przywilejów. Wystarczy? Oczywiście nieco upraszczam. Ich mechanizmy „przetrwalnicze” są w praktyce o wiele bardziej wyrafinowane, środowisko to jest otoczone gronem „poputczików” - artystów, pisarzy a przede wszystkim dziennikarzy. Dla tych ostatnich zaproszenia na rauty jest swoistą nagrodą za „właściwą” postawę. Nie chodzi o to aby ktoś ich zmuszał to pisania lub mówienia nieprawdy. Co to to nie - w środowisku ludzi kulturalnych wystarczy drobna sugestia, uśmiech lub żartobliwe pogrożenie palcem. Och, doskonale wystarczy! dysydent.home.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy.kosecki Re: W czym jest gorszy Lepper od idiotów z PO 30.03.06, 23:25 jeśli masz na myśli "idiotów" to niczym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jdl Re: Biznes pogodził się z wizją Leppera w rządzie IP: *.cwd.waw.pl / 195.164.254.* 30.03.06, 15:04 To jest przedstawiciel społeczeństwa..jakby wizerunek NARODU Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wtx Mdlosci dostaje od wypowiedzi prezesow... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 15:42 roznych stowarzyszen przedsiebiorcow typu p. Arendarskiego, Mordasewicza czy Malinowskiego. Wy nie jestesci optymistami tylko zwyklymi DOOPKAMI Z MOZGIEM WARTOSCI 1 GROSZA, jezeli wierzycie w przemiane Leppera. Z gnoju schabowego nie zrobisz!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rom48 Leper w rzadzie nie jest grozny,grozniejsi so IP: *.rybnet.3s.pl 30.03.06, 15:59 kaczysci. Leper zrobi kazda wolte jezeli bedzie tego wymagalo otrzymanie stanowiska wicepremiera. Gdyby Balcerowicz byl premierem i zaproponowal mu vice to on by stwierdzil, ze Balcerowicz jest najlepszym premierem :DD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbieg Re: Lepperoza IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 30.03.06, 16:51 Ja sie pakuje i gasze swiatlo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: look Ja lubie Leppera choć jak dojdzie do władzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 17:56 to boje sie że nie znajdzie fachowców to rzadu.Znałem osobiście jednego z jego posłów i był to człowiek słabo wykształcony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mniejwiecej leper powinien wziasc min.infrastruktury IP: *.chello.pl 30.03.06, 18:12 dobrze zna sie na blokadach droog. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Smok Po co wynajmować? Lepper już czyta Makroekonomię IP: *.acn.waw.pl 30.03.06, 18:28 dla opornych :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: les ziobro jestes nr.1. IP: *.dialup.mindspring.com 30.03.06, 21:14 mam nadzieje ze jarek da sobie rade z leperem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zebur podobno Lepper ma pilotować Boeinga 737 w PLL LOT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 21:36 podobno Pan Marszałek przymierza się także do pilotowania samolotu Boeing 737 w PLL LOT (taki stawia warunek koalicji) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FreakyMisfit Re: Biznes pogodził się z wizją Leppera w rządzie IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 30.03.06, 21:42 Mam szczerą nadzieję, że ta wątpliwej jakości pakto-koalicja piźnie w końcu w cholerę, a ludziki przejrzą na oczka, kogo sobie wybrały... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek2 Re: Biznes pogodził się z wizją Leppera w rządzie IP: *.w83-112.abo.wanadoo.fr 30.03.06, 21:48 Kiedy Polacy w koncu przejrza ? Jak wszystko pie.... ??? Odpowiedz Link Zgłoś