puuchatek
12.04.06, 13:07
Jasne, ograniczajmy. W końcu po co ludzie maja mieć pracę - jak biorą zasiłek, to przynajmniej są wdzięczni rządowi...
No i w końcu niby dlaczego ci wszyscy bidni emeryci mają mieć możliwość kupowania jedzenie 15 - 20 proc. taniej? Onie nie są ważni. Ważny jest pan poseł z Samoobrony ze swoimi sklepikami i partu innych przedstawicieli "środowiska kupieckiego". A emeryci i pielegniarki? A jakie oni maja znaczenie...
To tyle, jeśli chodzi o "państwo solidarne".