Dodaj do ulubionych

O qrva - mamy ABSOLUTNY REKORD FORUM!!!

12.01.03, 18:46
JOrl pisze w watku obok:

>...
>Dzieki stalinowskim ksiazkom czytanym w mlodosci ze szkolnej biblioteki.
>Np. "Jak hartowala sie stal" i im podobne.

>Dzieki temu sie dobrze matematyki nauczylem. Bo Stalin w tych ksiazkach
>(jak i w szkolnych programach) to propagowal. I te ksiazki to dobrze
>robily.

> DZIEKUJE CI STALINIE!!!

>Przepraszam ze go chwale, ale w kapitalizmie sie nauczylem byc egoista, i
>najbardziej mnie interesuje, co dla mnie dobrze jest (bylo), a nie los
>jakis biednych pensjonariuszy stalinowskich gulagow. Mysle, ze bede przez
>innych wychowankow kapitalizmu rozgrzeszony. Bo najwazniejsza przeciez
>wlasna koszula, prawda?

>Chociaz w tych gulagach nie moglo byc tak zle. Podobno zyja jeszcze jacys
>byli ich pensjonariusze majacy teraz np. 90 lat! Swieze powietrze?
>Prawidlowe odzywianie? Sport, a nie siedzenie z chipsami przy TV?

LUDZIE!!!! Na tym forum sa tony bredni i bzdur. Ale czegos tak chorego
jeszcze nie bylo. Facet chwali gulagi!!! To jest QRVA REKORD nie do
pobicia!!!!

Pisalismy uprzednio ze facet ma tendencje kryptokomunistyczne a on sie
okazuje byc SADOKOMUCHEM!
Obserwuj wątek
    • Gość: mbs Re: O qrva - mamy ABSOLUTNY REKORD FORUM!!! IP: *.dyn.optonline.net 12.01.03, 19:11
      komentator napisała:

      > JOrl pisze w watku obok:
      >
      > >...
      > >Dzieki stalinowskim ksiazkom czytanym w mlodosci ze szkolnej biblioteki.
      > >Np. "Jak hartowala sie stal" i im podobne.
      >
      > >Dzieki temu sie dobrze matematyki nauczylem. Bo Stalin w tych ksiazkach
      > >(jak i w szkolnych programach) to propagowal. I te ksiazki to dobrze
      > >robily.
      >
      > > DZIEKUJE CI STALINIE!!!
      >
      > >Przepraszam ze go chwale, ale w kapitalizmie sie nauczylem byc egoista, i
      > >najbardziej mnie interesuje, co dla mnie dobrze jest (bylo), a nie los
      > >jakis biednych pensjonariuszy stalinowskich gulagow. Mysle, ze bede przez
      > >innych wychowankow kapitalizmu rozgrzeszony. Bo najwazniejsza przeciez
      > >wlasna koszula, prawda?
      >
      > >Chociaz w tych gulagach nie moglo byc tak zle. Podobno zyja jeszcze jacys
      > >byli ich pensjonariusze majacy teraz np. 90 lat! Swieze powietrze?
      > >Prawidlowe odzywianie? Sport, a nie siedzenie z chipsami przy TV?
      >
      > LUDZIE!!!! Na tym forum sa tony bredni i bzdur. Ale czegos tak chorego
      > jeszcze nie bylo. Facet chwali gulagi!!! To jest QRVA REKORD nie do
      > pobicia!!!!
      >
      > Pisalismy uprzednio ze facet ma tendencje kryptokomunistyczne a on sie
      > okazuje byc SADOKOMUCHEM!

      Przynajmniej on tu nawet z gulagu potrafi wyciagnac jakies
      wnioski dla siebie kiedy ty nadal nie potrafisz znalezc sie
      w nowej rzeczywistosci i jeszcze kilka dni temu starales sie
      nas przekonac ze ceny surowcow zamiast rynkowe sa zalezne od
      wartosci waluty. . . tak jak za dobrych czasow Politbiura. :-)

      mbs
    • feezyk Re: O qrva - mamy ABSOLUTNY REKORD FORUM!!! 12.01.03, 21:17
      Przyznaje, ze pogladu JOrla na temat
      Stalina sa dla mnie ciagle i nieodmiennie,
      kompletnie zaskakujace.

      Pozdrawiam
      F.
      • Gość: mbs Re: O qrva - mamy ABSOLUTNY REKORD FORUM!!! IP: *.dyn.optonline.net 13.01.03, 01:41
        feezyk napisał:

        > Przyznaje, ze pogladu JOrla na temat
        > Stalina sa dla mnie ciagle i nieodmiennie,
        > kompletnie zaskakujace.
        >
        > Pozdrawiam
        > F.

        Dlaczego? . . .Ja znam te czasy wylacznie z historii
        ale wyraznie widac ze Stalin byl uniwersalnie lubiany
        przez powazne czesci spoleczenstw w wiekszosci krajow
        komunistycznych wiec i w Polsce tez. Wielu moze w tej
        chwili nie przyznaje sie do tego i poza tym czasy sie
        zmienily to i nie wypada ale tak w badaniach opinii
        publicznej nadal w postkomunistycznych krajach mieszka
        znacznie wiecej ludzi z pociagami komunistycznymi niz
        gdzie indziej.

        mbs
        • komentator MBS zdobyl tytul VICEMISTRZA FORUM! 13.01.03, 18:13
          Gość portalu: mbs napisał(a):

          > Dlaczego? . . .Ja znam te czasy wylacznie z historii
          > ale wyraznie widac ze Stalin byl uniwersalnie lubiany
          > przez powazne czesci spoleczenstw w wiekszosci krajow
          > komunistycznych wiec i w Polsce tez. Wielu moze w tej

          Lubiany? Wal smialo mbs, Stalin byl KOCHANY. Po prostu
          na zasadzie ze jak komus przydepnie sie butem gardlo
          i zapyta kochasz mnie? to jaka bedzie odpowiedz? Miara
          popularnosci normalnego polityka sa wybory mbs.
          • Gość: as Szczypta poezji dla vicemistrza :-) IP: *.pool.mediaWays.net 13.01.03, 18:31
            Lew Oszanin
            BALLADA O MARSZAŁKU STALINIE

            Nad polem walki mgła rzednieje
            I gdzie w opłotkach pieje kur.
            A czterej młodzi przyjaciele
            W okopach wiodą cichy spór.

            Rzekł pierwszy: "Patrzcie, świta w dali,
            Już wkrótce zagrzmi armat głos.
            A w Kremlu nasz marszałek Stalin
            Nad mapą czuwa, pełen trosk".

            A drugi na to: "Z niezłej stali
            Wykuwa Ural naszą Broń.
            Podobno sam marszałek Stalin
            Do pracy tej przykłada dłoń".

            "Dojrzewa zboże..." - w szczerej trosce
            Cichutko westchnął trzeci z nich.
            "Na pewno w mej dalekiej wiosce
            Marszałek nasz dogląda żniw".

            Wschód słońca niby błysk rakiety
            Oświetlił widok szarych pól.
            Z okrzykiem: "Naprzód! Na bagnety!"
            Do boju szedł za pułkiem pułk.

            Wtem żołnierz czwarty, już z oddali,
            W bitewnym zgiełku, w huku bomb,
            Zawołał: "Patrzcie, z nami Stalin.
            Na samym przedzie - oto On".

            Wiersz ukazał się w tomiku pt. "WIERSZE I OPOWIADANIA O ARMII RADZIECKIEJ" w
            1950 roku.
          • Gość: mbs Re: KOCHANY Stalin IP: *.dyn.optonline.net 14.01.03, 14:11
            komentator napisała:

            > Gość portalu: mbs napisał(a):
            >
            > > Dlaczego? . . .Ja znam te czasy wylacznie z historii
            > > ale wyraznie widac ze Stalin byl uniwersalnie lubiany
            > > przez powazne czesci spoleczenstw w wiekszosci krajow
            > > komunistycznych wiec i w Polsce tez. Wielu moze w tej
            >
            > Lubiany? Wal smialo mbs, Stalin byl KOCHANY. Po prostu
            > na zasadzie ze jak komus przydepnie sie butem gardlo
            > i zapyta kochasz mnie? to jaka bedzie odpowiedz? Miara
            > popularnosci normalnego polityka sa wybory mbs.
          • Gość: mbs Re: . . . Stalin KOCHANY IP: *.dyn.optonline.net 14.01.03, 14:13
            komentator napisała:

            > Gość portalu: mbs napisał(a):
            >
            > > Dlaczego? . . .Ja znam te czasy wylacznie z historii
            > > ale wyraznie widac ze Stalin byl uniwersalnie lubiany
            > > przez powazne czesci spoleczenstw w wiekszosci krajow
            > > komunistycznych wiec i w Polsce tez. Wielu moze w tej
            >
            > Lubiany? Wal smialo mbs, Stalin byl KOCHANY. Po prostu
            > na zasadzie ze jak komus przydepnie sie butem gardlo
            > i zapyta kochasz mnie? to jaka bedzie odpowiedz? Miara
            > popularnosci normalnego polityka sa wybory mbs.

            Tego rodzaju kochaniem zajmowala sie tylko widoczna
            mniejszosc spoleczenstwa znajdujaca sie miedzy innymi
            w gulagach.

            mbs
    • Gość: Zbigniew O Gulagu i Sralinie IP: *.kra.cdp.pl / *.magic-net.pl 12.01.03, 23:50
      Czytałem kiedyś "The Gulag Archipelago" i jedynym osiągnięciem technicznym
      radzieckich gulagowców jakie zapamiętałem było podczas powstania w Kengirze
      stworzenie prądnicy wodnej na wodę z kranu.KGB nie mogło się nadziwić skąd
      więźniowie-powstańcy mają prąd,skoro im go odcięto.Aż wreszcie po kilku
      tygodniach jakiś "stalinowski bystrzak" zwrócił uwagę na nadmierne zużycie wody
      dostarczanej do gułagu.Stalin od kilku miesięcy wtedy już nie żył , bo może
      chłopina został by osobiście przez niego udekorowany za "czujność".
      Inną ciekawą rzeczą jaką Solzenicyn opisuje było jak po zwolnieniu z gulagu był
      na zesłaniu w Kazachstanie.Pracował w jakimś biurze czy sklepie i raz na jakiś
      czas musieli tworzyć jakiś bilans.Gdy padali ze zmęczenia bo pracowali już 15
      godzin przyszedł sekretarz partii i wyciągnął im ostatni numer
      jakiejś "naukowej radzieckiej gazety" gdzie pewien akademik-laureat nagrody
      stalinowskiej wykazywał czarno na białym , że człowiek potrzebuje jedynie 4
      godziny snu na dobę.Jak się łatwo domyśleć wkrótce zastosowano nowy "naukowo
      udowodniony" i "zgodny z potrzebami człowieka" czas pracy w praktyce.
      Cytowany przez JORLa Szołochow napisał także ciekawą książkę "zaorany ugór"
      którą też kiedyś czytałem.Ciekawie w niej opisywał jak po wstąpieniu do
      kołchozu zastosowano "naukowy i higieniczny" chów bydła.Wysprzątano krowom w
      oborze gnój i zamieciono beton.Było bardzo higienicznie , ale biedne zwierzęta
      jakoś się od tego rozchorowały.Nie zrozumiały korzyści praktycznych z wielkiej
      stalinowskiej nauki.
      Ech , chciało by się dalej opisywać... ale w jednym muszę przyznać JORlowi
      rację.Sowieckie książki naukowe były na bardzo dobrym poziomie i przede
      wszystkim tanie.Sam z nich się dużo nauczyłem.Musieli mieć dobrych tłumaczy z
      angielskiego.Prawa autorskie przecież w Rosji nie były respektowane.
      • Gość: as Kto kochal Stalina? IP: *.pool.mediaWays.net 13.01.03, 18:42
        Marian Hemar

        MOJA PRZEKORA

        A ja człowiek przekorny.
        Nie szanujący powag.
        Byle wszystkim na przekór.
        Wszyscy tak, to ja owak.

        Przekora piórem wodzi,
        Przekora lutnię stroi.
        Ot, przykład: Kiedy w kraju
        Pisarze, koledzy moi,

        Przez lata, z nabożeństwem
        Ideowo maniackiem
        Przed Stalinem leżeli
        Migdałowym plackiem,

        Kiedy się do Stalina
        Kruczkowski migdalił,
        Kiedy go Jastrun sławił,
        Gdy go Przyboś chwalił,

        Kiedy miedzianym czołem
        Iwaszkiewicz mu bił,
        Kiedy go Mitzner kochał,
        Gdy go Brzechwa lubił,

        Gdy go Pasternak lizał,
        Putrament ubóstwiał,
        Gdy mu Kott wonną chwalbą
        Z kadzidlanych ust wiał,

        Gdy Słonimski ogonkiem
        Przed portretami merdał,
        Aby za to merdanie
        Bierut jemu order - dał,

        Kiedy Broniewski pisał
        Ze łzami i do rymu
        "Jak dobrze, że na Kremlu
        Pracuje Stalin!" - gdy mu

        Osmańczyki odolskie
        I arskie Brandysy
        Wypisywały wiersze,
        Pieśni, życiorysy.

        Eklogi, panegiryki,
        Artykuliki, dziełka,
        że Stalin geniusz, gwiazdka,
        Słoneczko, perełka,

        że on dobry dla Polski,
        Dla dzieci i dla młodzieży
        I że jak i dlaczego
        Kochać jego należy,

        Że cukier krzepi,
        A Stalin jeszcze lepiej,
        Że Stalin grzeje, Stalin chłodzi,
        Stalin nigdy nie zaszkodzi -

        Kiedy te rozbuchane
        Najemne melamedy
        Tak jazgotały, wyły
        I piały - to ja wtedy

        Krzyczałem na kraj cały
        I na cały globus,
        Że to wszystko nieprawda!
        Że Stalin krwawy łobuz!

        "Przepraszam towarzyszów,
        Proszę towarzyszek" -
        Tak krzyczałem - "to kłamstwo!
        To jest kat i opryszek!

        Zarozumiały durak,
        Paranoik upiorny!"
        Tak krzyczałem. (Mam świadków).
        Bo ja człowiek przekorny.

        Aż Chruszczow moje słowa
        Potwierdził. I każdemu
        Kazał tak mówić, jak ja
        Mówiłem pięć lat temu.

        Zaledwie przyszła z Moskwy
        Komenda, żeby w try migi
        Likwidować Stalina,
        Już hurmą, na wyścigi,

        Ruszyli moi koledzy.
        Chruszczow kazał. Nu, znaczy,
        Bić Stalina, jak w kuper,
        Za przeproszeniem, kaczy.

        Hej, kto pierwszy ten lepszy!
        Do ataku! Do wierszy!
        Do satyr! Do dyskusji!
        Patrzcie - Słonimski pierwszy.

        I Jastrun, Kott, Broniewski,
        Przyboś, Mitzner, Osmańczyk -
        Patrzcie, który gorliwszy,
        Skwapliwszy wańczyk-wstańczyk.

        Z bohaterską odwagą,
        Z ryzykanckim zuchwalstwem,
        Krzyczą: Precz ze Stalinem!
        Krzyczą: Precz ze służalstwem!

        Krzyczą: Precz z lizusostwem!
        Bez żadnych ceregieli
        Krzyczą. Bo Chruszczow kazał,
        By teraz tak krzyczeli.

        A ja człowiek przekorny.
        Ja odchodzę na stronę
        I myślę: Czas przed nimi
        Wziąć Stalina w obronę.


        *
        Nie było w dziejach świata
        Takiego, jak on, kata
        I nie było gorszego
        Despoty i wariata,

        Niż to diabła nasienie,
        Ta sowiecka gadzina -
        Stalin. Ale to jednak
        Nie była jego wina.

        On był winą ustroju,
        Co w sobie logicznie mieści
        Możliwość takiej zbrodni,
        Bezkarnej przez lat trzydzieści.

        Ta potworna purchawka
        Mogła róść tylko na gnoju
        Komunistycznej Rosji
        Jej ludzi i jej ustroju.

        Trzeba tę mierzwę rozrzucić,
        Wtedy purchawka zniknie.
        Krzyczcie: Precz z tym ustrojem!
        Znam was. Nikt tak nie krzyknie.

        Wy bojary nikczemne!
        Wam Iwan w nos urągał,
        I po pyskach was walił
        I za brody was ciągał,

        Żywym ogniem przypiekał
        I żywcem pasy z was darł,
        A wy jemu: Słoneczko!
        Wiwat! Niech żyje! Na zdar!

        A wy mu czołem bili,
        A wy plackiem i prochem
        Rozmodleni leżeli
        Przed kochanym molochem.

        Toż nie wińcie Iwana!
        Toż nie wińcie molocha!
        Moloch nie winien. Winien
        Ten, kto molocha kocha.

        Zamiast od razu, w pierwszym
        Dniu, takiego Iwaszkę
        Buch w zęby! Co pod ręką,
        Tym łupnąć! I rozbić czaszkę.

        Ty, jeden z drugim, coś przed nim
        Drżał i truchlał, jak woźny -
        Ty teraz na niego z pyskiem?
        Że car Iwan był Groźny?

        Teraz "precz!" krzyczysz? Teraz
        Za późno! Teraz nie sztuka!
        Wam od Stalina wara.
        To jest moja c h a z u k a.

        On był dla was, jak ulał.
        W sam raz. Dobry. Wyborny.
        Ja jego dzisiaj bronię!
        (Bo ja czlowiek przekorny...)


        1956



    • feezyk Stalinowska solidnosc... 14.01.03, 12:06
      Kiedys, dosyc dawno, widzialem w polskiej telewizji
      rozmowe ze skaznym na gulag Polakiem.
      Zostal skazany hen, w latach 40-tych, pewnie
      za opor przeciw rozkulaczaniu lub stawianie
      oporu wladzy. Na 50 lat. Po 50 latach wyszedl
      z gluagu, porzadek musi byc. Bylo to
      kilka lat po pierestrojce i ze 40 po Chruszczowie.

      Facet, to byla pewnie mocna sztuka. Zebow, rzecz jasna,
      nie mial wcale. Spod pudru widac bylo "zdrowa rumiana
      karnacje", ktora daja tylko wczasy na Syberii.
      Ale byl pogodny, spokojny. Godne podziwu.
      Wstrzasnela mnie zwlaszcza jedna jego wypowiedz:

      "ciezko bylo, czasami tak ciezko, ze zdarzalo sie,
      ze kolega kolege jadl..."

      A teraz kilka uwag.

      Po pierwsze, do dzisiaj widac pozostalosci epoki
      stalinowskiej w mysleniu, ze to Stalin osobiscie
      odpowiadal za poziom podrecznikow sowieckich
      lub nauki radzieckiej. Otoz nie.

      Za to akurat odpowiadaja wybitne umysly niektorych
      Rosjan, najczesciej pochodzenia zydowskiego.
      Oczywiscie, kradli i przepisywali bez zadnej zenady, ale
      sami tez conieco zrobili. Fakt, tworzono niezle warunki
      dla dzialania naukowcow i inzynierow w ZSRR, poniewaz
      komunizm potrzebowal jakiejs ideologii, w miejsce
      religii. Ta religia stala sie nauka.

      Niestety, nauki scisle znakomicie mozna dopasowac do
      komunizmu, poniewaz reprezentuja idealny porzadek.
      Cos, co jest niezastapione przy poznawaniu struktury
      swiata i zupelnie zabojcze przy organizacji spoleczenstw.

      Pozdrawiam serdecznie
      F.
      • Gość: Zbigniew Re: Stalinowska solidnosc... IP: *.magic-net.pl 14.01.03, 14:03
        feezyk napisał:

        > Niestety, nauki scisle znakomicie mozna dopasowac do
        > komunizmu, poniewaz reprezentuja idealny porzadek.
        > Cos, co jest niezastapione przy poznawaniu struktury
        > swiata i zupelnie zabojcze przy organizacji spoleczenstw.

        Wszyscy przeciwnicy wolności w gospodarce i społeczeństwie mówią , że
        najważniejsza jest organizacja i hierarchia ."Mrówki mają zorganizowane
        społeczności , pszczoły także , a więc ludzie tym bardziej muszą mieć".
        Komunizm miał rzecz jasna pewne "sukcesy".Pamiętam jak byłem pełen podziwu
        jak wyczytałem , że do ułożenia planu gospodarczego trzeba było wykonać
        10 do 16-tej operacji matematycznych.( 10 milionów miliardów ).
        W porównaniu z wolnorynkowym "chaosem" było to bardzo imponujące.
        • komentator Re: Stalinowska solidnosc... 14.01.03, 20:27
          Gość portalu: Zbigniew napisał(a):

          > feezyk napisał:
          >
          > > Niestety, nauki scisle znakomicie mozna dopasowac do
          > > komunizmu, poniewaz reprezentuja idealny porzadek.
          > > Cos, co jest niezastapione przy poznawaniu struktury
          > > swiata i zupelnie zabojcze przy organizacji spoleczenstw.
          > Wszyscy przeciwnicy wolności w gospodarce i społeczeństwie mówią , że
          > najważniejsza jest organizacja i hierarchia ."Mrówki mają zorganizowane
          > społeczności , pszczoły także , a więc ludzie tym bardziej muszą mieć".
          > Komunizm miał rzecz jasna pewne "sukcesy".Pamiętam jak byłem pełen podziwu
          > jak wyczytałem , że do ułożenia planu gospodarczego trzeba było wykonać
          > 10 do 16-tej operacji matematycznych.( 10 milionów miliardów ).
          > W porównaniu z wolnorynkowym "chaosem" było to bardzo imponujące.

          W celu uzupelnienia, Feezyk nie wspomina rowniez ze osiagniecia "nauki i
          techniki radzieckiej" wynikaly z tego ze celem komunistycznej maszynerii
          byly zbrojenia. Co najmniej kilka-dziesiat procent ekonomii sowieckiej to
          byl przemysl zbrojeniowy. Stad nacisk na rozwoj nauk scislych. I wspaniale
          osiagniecia: od kalasza do wieloglowicowych miedzykontynentalnych pociskow
          balistycznych z bombami wodorowymi. Ludzie ktorzy mieli do tego glowe mogli
          w pelni rozwijac swoje tworcze talenty. Wezmy na przyklad takiego Sacharowa,
          to pokazuje ze genialny facet ktoremu da sie nieograniczone mozliwosci
          bombki wodorowe zrobi w try miga. No ale Sacharow byl naprawde genialny wiec
          przejrzal o co chodzi.
    • Gość: JOrl Stalin, Fizyk, ja IP: *.dip.t-dialin.net 14.01.03, 18:21
      Tak, tym moim okrzykiem o Stalinie wsadzilem kij w mrowisko.
      Moze najpierw o pensjonariuszach gulagow. Naturalnie bylo to polzartem. Ale i
      polserio. Wlasnie w ostatnim NIE przeczytalem jakas korespondencje z Rosji, w
      ktorej pisano, ze wizerunek Stalina w Rosji ulega ostatnio gwaltownemu
      polepszeniu. O zdrowym zyciu w gulagach tez podobno mowia w Rosji.
      Ale ten problem jest duzo wiekszy. I mysle, ze np. Fizyk sie spodziewa, ze te
      moje zaskakujace jego poglady o Stalinie maja jakies podstawy. Co najmniej dla
      mnie. I tak jest.
      Moge powiedziec, ze juz dosyc dawno stwierdzilem, ze na swiecie kursuja
      gigantyczne klamstwa. I dlatego zajelem sie sprawami ktore mnie interesuja,
      sadze duzo dokladniej od wielu innych forumowiczow. Oczywiscie musialbym bardzo
      duzo napisac, aby mozna bylo moj tok rozumowania zrozumiec. Teraz moze
      ogranicze sie do Fizyka.
      Jestes scislowiec. Wiec potrafisz przeciez jakas teorie ulozyc, znajac
      potrzebne do niej aksjomaty. Niesprzeczne ze soba.Wiec zalozmy taka sytuacje.
      Jestes powolany przez wladce jakiegos kraju (warunki nizej) do ulozenia systemu
      politycznego i gospodarczego. Takie pisemne wypracowanie dla Ciebie od tego
      wladcy.
      Wiec to jest ogromny kraj, z mnostwem pozadanych przez innych bogactw. Niestety
      masz tam ludzi w ogromnej wiekszosci chlopow, a jak wiadomo chlop lezy a mu
      zyto samo rosnie. Czyli przyzwyczajony do obijania gruch, bo z takiej bogatej
      ziemi zawsze sie wyzywi. A jak nie, to umrze. Ale teraz polezy jak nikt nie
      widzi. Masz tez spory procent ludnosci na poziomie indian. Najwyzej feudalizm.
      Cieniutka warstewka inteligencji. Administracja lezy. Kraj po wojne domowej i
      interwencji zniszczony.
      Ale jestes otoczony przez nowoczesne kraje. Majace cywilizacyjny poziom o 100
      lat wyzszy. Ze sprawna gospodarka, nauka, administracja. Wojsko od Twojego tyle
      sprawniejsze, ze jak dojdzie do wojny zabija u Ciebie 10 (albo i wiecej) przy
      stracie jednego zolnierza. Dysponujacy odpowiednimi ideologiami typu prawa
      czlowieka, tez i mozliwosciami oddzialywania propagandowego na Twoj narod.
      Te inne kraje sa zdania, ze MUSZA Tobie ziemie i bogactwa zabrac. Bo same
      potrzebuja. Lebensraum. Ja wiem, ze zaprotestujesz, ze przeciez te kraje nie sa
      takie co tylko czychaja na obce ziemie. Ale moze zrobmy takie zalozenie ze tak
      jest, dobrze? Wolno nam przeciez, prawda?
      A TERAZ FIZYKU, JAKI SYSTEM WLADZY POLITYCZNEJ I GOSPODARCZEJ WYBIERASZ?
      Ale prosze, aby to bylo spojne!
      Naprzyklad jak podasz, ze jakims u Ciebie wyksztalconym ludziom, na wskutek
      malej wydajnosci ludnosci, duzym kosztem (nie mogli pracowac na roli tylko
      siedzieli na Unii czyli byli przez reszte zywieni) zapewnisz swobode emigracji
      do tych innych bogatszych krajow, bo przeciez prawa czlowieka itd., to znaczy,
      ze Twoje Uni sa niepotrzebne. Dla Twojego narodu. I niepotrzebnie studenci i
      prof jedza chleb. Ktory sobie inni od ust zabieraja. Albo im konfiskuja dla
      uni. Dla tych przyszlych emigrantow.
      To tylko przyklad, abys troche skutki Twoich propozycji przemyslal.
      No to jak? Dobrej zabawy!
      Pozdrowienia


      • Gość: Zbigniew Re: Stalin, Fizyk, ja IP: *.magic-net.pl 14.01.03, 23:55
        Pytanie wprawdzie nie do mnie , ale też zabiorę głos w dyskusji.
        NIE także ostatnio czytuję ( głównie za sprawą afer i ciekawych
        artykułów ).W tym numerze o którym mówisz pisali rzeczywiście o
        Wielkim Stalinie i powracającym kulcie Stalina ( ale w sensie ironicznym !!!).
        Pisali także o Chinach ( np. o tym , że polski import z Chin to tylko w 35%
        tekstylia i inne badziewie a 65% maszyny i urządzenia - co potwierdza tezy
        MACIEJA o przenoszeniu produkcji z "fabryczek w Niemczech" do Chin.
        Co do Rosji stalinowskiej oczywiście nie masz racji.
        Został wprowadzony wyjątkowo nieefektywny system gospodarczy.Z Rosji
        przedrewolucyjnej nikt nie uciekał za chlebem , a wręcz przeciwnie mieszkańcy
        krajów "pierwszego świata" tłumnie zjeżdżali się widząc tam swoje szanse
        życiowe.Weźmy taką Łódź ( przed 1914 rokiem należącą do Rosji ) gdzie 1/3
        mieszkańców to byli niemieccy imigranci lub ich potomkowie.
        Stalinowi udało się zagarnąć Niemcy Wschodnie i skaptować do współpracy część
        ich naukowców ( m.i. Manfreda von Ardenne ) co na kilka lat podniosło poziom
        radzieckiej nauki i techniki.Stosowano także na szeroką skalę szpiegostwo
        przemysłowe.Pomimo zewnętrznego podobieństwa do wyrobów zachodnich wyroby Made
        in USSR były słabej jakości - gdyż wyrób jest tak dobry jak jego najgorszy
        element.A w Rosji nie udawało się wyprodukować nawet odpowiedniej jakości
        śrubek.( Tzn. się dawało , ale na ich maszynach - tu także kłania się prawo
        najsłabszego elementu - i przy komunistycznym stosunku do pracy , gdyby na
        poważnie brać kontrolę jakości to 90% produkcji kwalifikowało by sie jako
        odpad , a na takie marnotrawstwo system nie mógł sobie pozwolić ).
      • Gość: mbs Re: Stalin, Fizyk, ja IP: *.dyn.optonline.net 15.01.03, 01:05
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > Tak, tym moim okrzykiem o Stalinie wsadzilem kij w mrowisko.
        > Moze najpierw o pensjonariuszach gulagow. Naturalnie bylo to polzartem. Ale i
        > polserio. Wlasnie w ostatnim NIE przeczytalem jakas korespondencje z Rosji, w
        > ktorej pisano, ze wizerunek Stalina w Rosji ulega ostatnio gwaltownemu
        > polepszeniu. . .

        Tutaj wizerunek byl zawsze pozytywny w pewnej sporej czesci
        spoleczenstwa. Kilka miesiecy temu w Polsce badania opinii
        publicznej tez wykazaly ze Edward Gierek jest oceniany bardzo
        wysoko i spory procent spoleczenstwa uwaza go za najlepszego
        lidera swoich czasow.

        mbs
      • feezyk Strach jest bardzo niszczacy... 15.01.03, 23:56
        Drogi JOrl,

        W istocie, taka wlasnie jest cecha wszystkich
        totalitaryzmow. Zeby totalitaryzm byl efektywny,
        potrzebny jest WROG i STRACH. Hitleryzm mial Zydow,
        ZSRR - kapitalizm, Fidel - USA, Korea Pln, Irak
        - USA itp. WROG zadny naszych bogactw lub kobiet
        jest podstawa dla wszelkich zanmordyzmow.

        Jest jednak prawda, ze Rosja byla 3 razy
        bezposrednio atakowana z Zachodu: przez Polakow,
        Francuzow i Niemcow. Posiada tez bogactwa i
        Lebensraum. Byla i jest zacofana, wiec niby
        slabsza. Wiec troche racji tu jakby masz.

        Ale, popatrz teraz z drugiej strony.
        Ile narodow podbila Rosja? Od mniej wiecej
        XVII w. potega i obszar Rosji ciagle rosly,
        az do 1989. Podbic tak duzy kraj, niemal
        nie sposob. Od Moskwy do linii Uralu jest
        jeszcze bardzo daleko. Ludnosciowo - tez
        zawsze byli potega. Do tego, w XX w. (do II wojny)
        Rosja miala sojusznikow: Francje i Anglie, ktore
        potrzebowaly Rosji jako przeciwwagi dla Niemiec.
        To sie kloci z Twoja spojna wizja Rosjim jako
        ofiary, prawda?

        Stalin popelnil mase karygodnych bledow:
        zgaszenie NEP, eliminacja wlasnej kadry
        oficerskiej w przeddzien wojny, pakt
        Ribbentrop-Molotow. Mial duzo wyjsc.
        Nie wybral ich jednak, bo dazeniem
        ZSRR bylo podbicie swiata (co jasno
        stwierdzali w swoim hymnie) a dazeniem
        Stalina - sprawowanie wladzy absolutnej
        przez terror.

        Wiec, jak nalezaloby zarzadzac Rosja w
        poczatkach XX wieku? Moze po prostu
        bardziej zaufac ludziom?

        Trwalosc imperiow gwarantowana jest
        lepiej przez pomyslnosc ekonomiczna
        i wole poddanych niz przez totalitaryzm
        oparty na strachu.

        Moge ten, troche niespojny wywod, podsumowac
        tak:

        Przeceniasz znacznie zewnetrzne zagrozenia,
        ktore chyhaly na Rosje. Nie dostrzegasz,
        ze "lekarstwo", ktore zastosowali Lenin i
        Stalin zniszczylo do szczetu ten kraj i ten
        narod. Prawie taki sam dramat rozegral sie
        tez w Chinach. Rosja powinna byla podjac
        ryzyko otwarcia na swiat i powinna utrzymywac
        strategiczny sojusz z Anglia i Francja.
        Wyszla by na tym z pewnoscia lepiej.
        Co stanelo na przeszkodzie?

        STRACH.


        Pozdrawiam
        F.












    • Gość: JOrl Do Fizyka IP: *.dip.t-dialin.net 19.01.03, 16:56
      No coz, drogi Fizyku, dostajesz odemnie w zastepstwie tego Wladcy za swoje
      wypracowanie niedostateczny. Masz po prostu amatorskie poglady na takie tematy.
      A ja wlasnie Tobie to pytanie zadalem, bo uznalem Ciebie za czlowieka, z uwagi
      na zawod, za zdolnego do ulozenie na podstawie jakis zalozen spojnej teorii. A
      Ty po prostu moje obydwa zalozenia nie uwzgledniles. Jedno zaprzeczyles, a
      drugie praktycznie omineles (o zacofaniu). Jesli tak chciales, powinienes na
      poczatku powiedziec, ze sie z takimi zalozeniami nie zabierasz za ukladanie
      teorii. A zaczeles tylko powtarzac oklepane, zwlaszcza w Polsce i zreszta tez w
      popularnych zachodnich mediach klamstwa i polprawdy. A przeciez mysle, ze jak w
      swoim zawodzie cos chcesz publikowac, to zajmujesz sie literatura fachowa, a
      nie popularno naukowa. W historii tez tak jest. Ja w Niemczech zajmowalem sie
      troche ta historia. I istnieja tu ksiazki historyczne, powazne i do tego
      solidne "cegly" traktujace o tych sprawach. I tam jakos to co Ty
      zaprezentowales nie jest powiedziane. Naturalnie prawda jest, ze w mediach jest
      dosyc podobnie jak Ty mowisz. Tez w niemieckich. Tu propaganda, chociaz nie tak
      jak w Polsce, funkcjonuje. Ale dla tych co sie interesuja i chca poswiecic czas
      aby np. 1000 stronicowa ksiazke tylko o 20 wieku przeczytac, jest sporo do
      znalezienia. Ciekawe tez jest organizacja systemu gospodarczego w krajach
      kapitalistycznych w czasie wojny. 1 i 2 WS. W Niemczech, tez Anglii i tez USA.
      Warto to tez poanalizowac. I jakos w takim smiertelnym niebezpieczenstwie nawet
      czystokapitalistyczne kraje w czasach totalnych wojen, przechodzily na system
      nakazowo-rozdzielczy. Nie ufaly ludziom, jak Ty to postulujesz. DLACZEGO???
      A Ty, jak juz powiedzialem, amator. Zreszta w naszych dyskusjach na forum, tez
      jest podobnie. Juz raz Ci pisalem, ze fakty jakies wydobedziesz. I to
      wiarygodnie. Ale wnioski wyciagasz falszywe. Na przyklad nasze dyskusje z
      niezastapioneym komentatorem. On ma czesto wiecej racji jak np. Ty. Te wasze
      spory o stopy%. On po prostu dosyc optymalnie sie porusza przy zalozeniach
      jakie sobie Polska po 89 r przyjela. Ja tez sie z nim sprzeczam. Ale DLATEGO,
      ze ja uwazam, ze te zalozenia z 89r sa falszywe. I je nalezy zmienic, aby
      radykalnie poprawic. Po prostu strategia jest falszywa. Ale on ma tez jakas. I
      jest w niej konsekwentny. I spojny. A Ty? Masz jego strategie, nawet sie nad
      tym za bardzo nie zastanawiajac, tylko jako ze zauwazasz, ze cos nie tak,
      dajesz nieprzemyslane propozycje. Tak samo falszywe jak te w wypracowaniu.
      Bo widzisz, dobry polityk zastanawia sie nad tym co bedzie za lat 20!. Bo w
      strategii, a polityk jest od tego, decyzje teraz podjete wtedy tak naprawde
      skutkuja. A reszta to taktyka. I dopoki nie bedziesz sie zastanawial nad
      strategia, nie bedziesz mnie rozumial. Jak o moich pogladach o Stalinie.
      Ja wiem, ze praktycznie nic nie wyjasnilem, dlaczego tak uwazam, jak uwazam.
      Ale musialbym napisac mala ksiazke, aby spojnie to wyjasnic. A na to nie mam za
      bardzo czasu. I dlatego godze sie na niezrozumienie mnie, jak i wynikajace tez
      i z tego ataki na mnie. Trudno. Zniose to. Co najwyzej moge odgryzc jakas
      zlosliwoscia. Bo jest krotsze. No i tez skuteczne. Nie tak skuteczne jak ta
      ksiazka, ale zawsze.
      No to tyle o strategii, a teraz troche odgryzienia sie.
      Twoje slowa, drogi Fizyku:
      >Kiedys, dosyc dawno, widzialem w polskiej telewizji
      >rozmowe ze skaznym na gulag Polakiem.
      >Zostal skazany hen, w latach 40-tych, pewnie
      >za opor przeciw rozkulaczaniu lub stawianie
      >oporu wladzy. Na 50 lat. Po 50 latach wyszedl
      >z gluagu, porzadek musi byc. Bylo to
      >kilka lat po pierestrojce i ze 40 po Chruszczowie.
      Wiec powinienes wiedziec, ze to musialo byc klamstwo. Gulagi zostaly przez
      Chruszczowa zlikwidowane. Jak moglo byc? Po prostu sobie dalej mieszkal na
      Syberii, i jak w 90 latach Polska sie dla Rosji stala Ziemia Obiecana,
      przypomnial sobie i w chetnej polskiej TV opowiadal glupoty. Liczyl na
      odszkodowanie?
      Ja wiem, powiesz, drogi Fizyku, nie mogl przeciez tak lgac! Nie? No to moze z
      innej beczki. Jestes emigrant, wiec MUSIALES slyszec na jakiej zasadzie mogli
      sobie Polacy, ktorzy wyjechali z kraju za komuny, sobie swoj pobyt na Zachodzie
      zalegalizowac. Prosba o azyl, prawda? Trzeba bylo opowiedziec/napisac o tym
      dlaczego sie ucieklo. I jako ze tylko azyl byl dla przesladowanych, musialo tam
      stac opisane niezle przesladowania. A przeciez wiemy, jak bylo naprawde. I w
      tych zeznaniach byly gigantyczne klamstwa. W zaleznosci od polityki, brano to
      chetniej, albo i mniej chetnie za dobra monete. Bylo tak, prawda? I te
      opowiesci tego Twojego gulag-Polaka naleza do tego samego rodzaju. Dziwi mnie
      tylko, ze Ty, znajac te azylanckie sprawy, sam tego nie widziales. No ale coz,
      zaslepiony jestes typowa antyrosyjskoscia.
      Aha, a co Ty? Nie przechodziles przez azyl? Mysle, ze tak. No to moze opowiesz
      co Ty tam naklamales? Nie to, ze Ci chce to wypominac. Rozumiem przymus
      sytuacji. Tylko dlaczego, na podstawie swoich doswiadczen przytaczasz tego
      gulag-Polaka???
      Wlasciwie planowalem doczepic sie do Ciebie w innych sprawie, bo w Twoich
      powyzszych postach napisales duzo glupot, ale zabiore sie teraz do nastepnych
      postow. Innym sie tez co nieco nalezy.
      Pozdrowienia
      • feezyk Falszywe zalozenia, falszywe wnioski... 19.01.03, 21:43
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        ) No coz, drogi Fizyku, dostajesz odemnie w zastepstwie
        ) tego Wladcy za swoje wypracowanie niedostateczny.

        Widze w tu 2 pozytywy: "wladca" jest juz dawno
        w piekle, a moje poglady, choc nieprawomyslne,
        nie groza obecnie gulagiem.

        ) A ja wlasnie Tobie to pytanie zadalem, bo
        ) uznalem Ciebie za czlowieka, z uwagi
        ) na zawod, za zdolnego do ulozenie na podstawie
        ) jakis zalozen spojnej teorii.

        No wlasnie, caly boj idzie o zalozenia.
        Twoje sa dokladnie takie, jak chcial tego
        Stalin. Fakty niepasujace do tego, ze
        Rosja przez wieki prowadzila
        agresywna polityke imperialna (spojrz do
        atlasu historcznego!) odrzucasz.
        Nie przyjmuje tych zalozen. Sa falszywe.



        ) A Ty po prostu moje obydwa zalozenia nie uwzgledniles.

        DOKLADNIE TAK. Podstawa samodzielnego myslenia, to
        nie dac sie zamknac w cudze zalozenia.
        Ta wlasnie umiejetnosc jest najistotnijsza
        przy rozwijaniu fizyki.


        ) Jedno zaprzeczyles, a
        ) drugie praktycznie omineles (o zacofaniu).

        Uznalem na podstawie faktow, ze zacofanie
        nie bylo przeszkoda w ekpasnsji imperium
        rosyjskiego. Przeciwnie - czesto jest tak,
        ze zacofanie kraju sprzyja ekspansji...

        Vide: Aleksander Macedonski i jego
        biedna Macedonia, versus bogate,
        rozwiniete Aten...


        ) Jesli tak chciales, powinienes na
        ) poczatku powiedziec, ze sie z takimi zalozeniami
        ) nie zabierasz za ukladanie teorii.

        Myslalem, ze to jasno widac...



        ) A zaczeles tylko powtarzac oklepane, zwlaszcza w
        ) Polsce i zreszta tez w popularnych zachodnich
        ) mediach klamstwa i polprawdy.

        Widzisz, czytalem kilku dobrych autorow:
        markiza de Custin, Bulhakowa, Rybakova.
        Znam sporo Rosjan - inteligencje rosyjska.
        Obserwuje mini-modele komunizmu:
        Koree i Kube. Na Kubie nawet bylem 11 lat
        temu i moglem poobserwowac taki
        maly model stalinizmu w pigulce.
        Naturalnie, sluchalem tez opowiesci
        starszych z czasow stalinizmu.

        Zapewniam Cie, ze nie powtarzam frazesow
        z mediow. Uwazam, ze stalinizm w Rosji wzial sie
        ze strachu, kompleksow i wygorowanych
        ambicji Rosjan i nie byl defensywny, a
        agresywny. Sadze, ze to Ty powtarzasz klamstwa,
        ktorymi karmiono ludzi w czasach
        realnego komunizmu. W dobrej wierze naturalnie.
        Nie wiem, czemu tak zaciekle bronisz stalinizmu
        i nie wnikam w to.

        Ja oceniam stalinizm po skutkach: po glodzie na
        Ukrainie, po gulagach, po wszechobecnym strachu
        i podejrzliwosci, po nedzy, po ludziach, ktorzy
        wtedy robili kariery, po braku sladow
        praworzadnosci, po aliansie z Hitlerem...

        Ciekawe, ze nigdy nie postawiles sobie
        pytania: dlaczego Rosja (jakoby) musiala
        wybrac droge stalinizmu, a np. Dania,
        Turcja, Szwajcaria, Szwecja, Francja itp.
        nie?


        A przeciez mysle, ze jak w
        )
        ) swoim zawodzie cos chcesz publikowac, to
        ) zajmujesz sie literatura fachowa, a
        ) nie popularno naukowa. W historii tez tak jest.
        ) Ja w Niemczech zajmowalem sie
        ) troche ta historia. I istnieja tu ksiazki
        ) historyczne, powazne i do tego
        ) solidne "cegly" traktujace o tych sprawach. I tam
        ) jakos to co Ty zaprezentowales nie jest powiedziane.

        Przyznaje, ze wiem o historii niezbyt duzo.
        Moze podasz referencje do tych ksiazek?
        Warto poprosic tez o glos zawodowych
        historykow. Moze zapytac na Forum "Nauka"?



        Ale dla tych co sie interesuja i chca poswiecic czas
        )
        ) aby np. 1000 stronicowa ksiazke tylko o 20 wieku
        ) przeczytac, jest sporo do
        ) znalezienia. Ciekawe tez jest organizacja systemu
        ) gospodarczego w krajach
        ) kapitalistycznych w czasie wojny. 1 i 2 WS.
        ) W Niemczech, tez Anglii i tez USA.
        ) Warto to tez poanalizowac.

        Tak, ale ZSRR bylo w stanie PERMANENTNEJ
        WOJNY - przez 70 lat. Taki ewenement powinien byl
        zwrocic Twoja uwage...


        ) I jakos w takim smiertelnym niebezpieczenstwie nawet
        )
        ) czystokapitalistyczne kraje w czasach totalnych wojen,
        ) przechodzily na system nakazowo-rozdzielczy.
        ) Nie ufaly ludziom, jak Ty to postulujesz. DLACZEGO???

        Niezupelnie. Niemcy wylaczmy, bo tam byl tez
        przed II wojna chory totalitaryzm.
        Anglia i USA - demokracja dzialala,
        odbywaly sie wybory. Sady dzialaly w wiekszosci
        spraw normalnie. Istniala wolna prasa -
        cenzurowana nie pod katem krytyki
        wladzy, ale ochrony istotnych informacji.
        Ludzie mieli paszporty i mogli
        sie w miare swobodnie poruszac....

        Tak mi sie tez wydaje, ze konfiskaty
        byly wyjatkiem, a nie regula, na pewno
        nie bylo odpowiednika gulagow itp.

        Tak wiec, nie dowiodles niczego.



        ) A Ty, jak juz powiedzialem, amator.

        Tak. Amator.

        ) Zreszta w naszych dyskusjach na forum, tez
        ) jest podobnie. Juz raz Ci pisalem, ze fakty
        ) jakies wydobedziesz. I to wiarygodnie.
        ) Ale wnioski wyciagasz falszywe.


        Jesli tak falszywe, jak w przypadku
        Stalina, to nie mam nic przeciwko.

        W odroznieniu, nie wystawie Ci oceny,
        bo nie lubie podsumowywac oponentow.
        Dyskutuje o pogladach, nie o ich
        autorach (robie wyjatki dla Macieja,
        ale on na to zasluguje).

        ) Na przyklad nasze dyskusje z
        ) niezastapioneym komentatorem.
        ) On ma czesto wiecej racji jak np. Ty.

        Dopuszczam i te mozliwosc...
        Juz mnie prawie przekonal, ze ambitny
        czlowiek o duzym potencjale intelektualnym
        nie ma co w Polsce szukac.

        ) Te wasze spory o stopy%. On po prostu dosyc
        ) optymalnie sie porusza przy zalozeniach
        ) jakie sobie Polska po 89 r przyjela.

        O, tu sie nie zgodze.
        W pisaniu komentatora znajduje urywki z
        roznych raportow, przede wszystkim, IMF.
        Czyli cytuje dyzurna wykladnie sytuacji
        w wydaniu prominentnych instytucji
        ekonomicznych. Tylko, ze ta wykladnia
        zmienia sie co pol roku, rok, co widac
        w tekstach komentatora, jesli ma sie
        dobra pamiec.

        W zasadnicych kwestiach: uznania dla
        wolnego rynku, dazenia do UE - z komentatorem
        sie zgadzam. Nie zgadzam sie natomiast w
        czyms, co nazwe brakiem krytycyzmu -
        twierdzeniem, ze w Polsce jest jak jest,
        bo inaczej byc nie moglo oraz malowaniem
        swietlanych perspektyw.



        ) Ja tez sie z nim sprzeczam. Ale DLATEGO,
        ) ze ja uwazam, ze te zalozenia z 89r sa falszywe.
        ) I je nalezy zmienic, aby radykalnie poprawic.
        ) Po prostu strategia jest falszywa. Ale on ma tez jakas. I
        ) jest w niej konsekwentny. I spojny.

        Napisze cos szalenie kontrowersyjnego:

        w analizie zjawisk spolecznych spojnosc
        jest drugorzedna. Bliski kontakt z matematyka
        nauczyl mnie, ze nawet w prostej aksjomatyce
        liczb naturalnych pojawiaja sie zdania
        nierozstrzygalne (tw. Goedla).

        W naukach spolecznych nic nie wiadomo na pewno.
        Jesli ktos ma na wszystko odpowiedz i calkowicie
        spojny obraz, to znak widomy, ze jest zdominowany
        przez ideologie, a ten obraz jest najpewniej
        bledny. Znacznie ciekawsze jest wychwytywanie
        dziur w ideologii, drobnych i grubszch
        klamstewek...


        ) A Ty? Masz jego strategie, nawet sie nad
        ) tym za bardzo nie zastanawiajac, tylko jako
        ) ze zauwazasz, ze cos nie tak, dajesz
        ) nieprzemyslane propozycje.

        Przemyslane, co bardziej potwierdzone
        empirycznie, w ramach zalozen komentatora,
        z ktorymi (w wersji najogolniejszej)
        sie zgadzam.

        ) Tak samo falszywe jak te w wypracowaniu.

        Tak samo prawdziwe, jak w mojej wypowiedzi,
        nie w wypracowaniu. Piszac "wypracowanie"
        usilujesz sie ustawic ponad mna, ale w ten sposob
        nikogo nie przekonasz...

        ) Bo widzisz, dobry polityk zastanawia sie
        ) nad tym co bedzie za lat 20!.
        ) Bo w strategii, a polityk jest od tego,
        ) decyzje teraz podjete wtedy tak naprawde
        ) skutkuja.

        Prawda. Z tej perspektywy, komentator
        ma racje i ja sie z nim zgadzam.
        Ale, twierdze, ze taktyke maja Polacy
        koslawa, a komentatorowi ta taktyka
        sie bardzo podoba.

        ) A reszta to taktyka. I dopoki nie bedziesz
        ) sie zastanawial nad strategia, nie bedziesz
        ) mnie rozumial. Jak o moich pogladach o Stalinie.

        Rozumiem doskonale. Stalin zastosowal
        dobra taktyke, przy zlym zdefiniowaniu
        celow strategicznych. III RP ma znakomita
        strategie, tyle, ze taktyka czasem kuleje.
      • feezyk Falszywe zalozenia, falszywe wnioski... 19.01.03, 21:45
        JOrl napisal:

        > Ja wiem, ze praktycznie nic nie wyjasnilem,
        > dlaczego tak uwazam, jak uwazam.

        Ja zrozumialem. Mamy bardzo gleboka roznice
        w podejsciu do swiata. Ty widzisz go jako
        zagrozenie, przed ktorym trzeba sie bronic,
        izolowac, a ja jako wyzwanie, ktoremu trzeba
        sprostac.


        > bardzo czasu. I dlatego godze sie na
        > niezrozumienie mnie, jak i wynikajace
        > tez i z tego ataki na mnie.

        Ja atakuje Twoja strategie podsycania
        strachu i zamykania sie, jako reakcje
        na obca kulture. W istocie, jest tu
        tak fundametalna roznica miedzy nami, ze
        nie wierze w zblizenie stanowisk.



        > Twoje slowa, drogi Fizyku:
        > >Kiedys, dosyc dawno, widzialem w polskiej telewizji
        > >rozmowe ze skaznym na gulag Polakiem.
        > >Zostal skazany hen, w latach 40-tych, pewnie
        > >za opor przeciw rozkulaczaniu lub stawianie
        > >oporu wladzy. Na 50 lat. Po 50 latach wyszedl
        > >z gluagu, porzadek musi byc. Bylo to
        > >kilka lat po pierestrojce i ze 40 po Chruszczowie.

        > Wiec powinienes wiedziec, ze to musialo byc klamstwo.
        > Gulagi zostaly przez Chruszczowa zlikwidowane.
        > Jak moglo byc? Po prostu sobie dalej mieszkal na
        > Syberii, i jak w 90 latach Polska sie dla Rosji
        > stala Ziemia Obiecana, przypomnial sobie i w chetnej
        > polskiej TV opowiadal glupoty. Liczyl na
        > odszkodowanie?

        Masz piekna, spojna odpowiedz. Czy prawdziwa?
        Watpie. Ale - rozstrzygnac teraz nie sposob.

        > Ja wiem, powiesz, drogi Fizyku, nie mogl przeciez
        > tak lgac!

        Lgac mogl. Mogl tez byc uwieziony w obozie,
        ktory nie nazywal sie gulag. Ale, wygladal
        i mowil niesamowicie. Nie daliby rady
        zrobic takiej swietnej podrobki.



        Nie? No to moze z
        > innej beczki. Jestes emigrant, wiec MUSIALES
        > slyszec na jakiej zasadzie mogli
        > sobie Polacy, ktorzy wyjechali z kraju za komuny,
        > sobie swoj pobyt na Zachodzie zalegalizowac.
        > Prosba o azyl, prawda?

        Nie tylko. Moja rodzina mogla spokojnie
        wyemigrowac do Kanady w latach 80-tych,
        ale rodzice woleli powalczyc w PL i niezle
        na tym wyszli. Rozliczni ciocie i wujkowie
        emigrowali bez takich ceregieli.


        Wiem tez, ze PRL sprzedala do RFN okolo 100 tys.
        ludzi. Nie wiem, jak z tym azylem bylo,
        ale pamietam, jak bylo w PRL.

        Jako chlopak bylem na przyjeciu u kolegi
        ojca, uczelnianego dzialacza solidarnosci.
        Fajny facet, ale strasznie romantyczny.
        Byl internowany. Otoz, na to przyjecie -
        ciche, spokojne, intelektualne rzeklbym -
        przyszla o 22.05 Milicja Obywatelska z mocnym
        postanowieniem aresztowania gospodarza na
        24h - za rzekome zaklocanie spokoju.
        Gdyby nie to, ze goscie zazadali, zeby
        zabrac wszystkich - faceta by zwineli.
        Mogliby z nim zrobic wszystko, wide sprawa
        Przemyka.

        Byles kiedys w PRL-owskim areszcie JOrl
        za poglady? Byles kiedys bity za poglady?
        Wiesz o czym piszesz, czy dorabiasz sobie
        wygodna i spojna teorie?



        > Trzeba bylo opowiedziec/napisac o tym
        > dlaczego sie ucieklo. I jako ze tylko azyl byl
        > dla przesladowanych, musialo tam
        >
        > stac opisane niezle przesladowania. A przeciez wiemy,
        > jak bylo naprawde.

        Mam watpliwosci...

        > I w tych zeznaniach byly gigantyczne klamstwa.

        nie wiem


        W zaleznosci od polityki, brano to
        > chetniej, albo i mniej chetnie za dobra monete.
        > Bylo tak, prawda?

        Nie wiem

        > I te
        > opowiesci tego Twojego gulag-Polaka naleza
        > do tego samego rodzaju. Dziwi mnie
        > tylko, ze Ty, znajac te azylanckie sprawy,
        > sam tego nie widziales. No ale coz,
        > zaslepiony jestes typowa antyrosyjskoscia.

        Tak, uwazam Rosje za agesywne
        imperium, w ktorym wladza zawsze
        opierala sie na terrorze.


        > Aha, a co Ty? Nie przechodziles przez azyl?

        Skad. Normalnie aplikowalem, wysylalem
        CV, spis prac itp. Potem chcieli mnie
        zobaczyc i pogadac. Oczarowalem ich
        bez reszty. Z tego co wiem, nie
        rozczarowali sie. Zaskoczony?

        Na marginesie - nie uwazam sie za
        emigranta. Jeszcze nie.


        > Mysle, ze tak. No to moze opowiesz
        > co Ty tam naklamales?

        Nic. Sama prawda.
        A Ty?

        Pozdrawiam
        F.
      • good.son Re: Do Fizyka 04.02.03, 16:04
        > Wiec powinienes wiedziec, ze to musialo byc klamstwo. Gulagi zostaly przez
        > Chruszczowa zlikwidowane.

        :D :-) :D :-))

        Lubie jajcarzy.
    • Gość: JOrl Do MBS'a IP: *.dip.t-dialin.net 19.01.03, 16:59
      Twoje slowa, drogi mbs:
      >Tutaj wizerunek byl zawsze pozytywny w pewnej sporej czesci
      >spoleczenstwa. Kilka miesiecy temu w Polsce badania opinii
      >publicznej tez wykazaly ze Edward Gierek jest oceniany bardzo
      >wysoko i spory procent spoleczenstwa uwaza go za najlepszego
      >lidera swoich czasow.
      Fakt, tak jest. Ale mnie prosze to tego worka nie wrzucac. Podstawowy argument
      jaki ja mam przeciwko Gierkowi, ze za jego czasow (10 lat) nastepowalo coraz
      wieksze obijanie gruch. W pracach. A narod, ktory podaza ta droga MUSI upasc. I
      dlatego ja Gierka nie oceniam dobrze.
      Jest inne pytanie, dlaczego tak bylo. To narastajace obijanie gruch. Ale to
      jest wielki temat. Nie na dzisiaj.
      Pozdrowienia.


    • komentator JOrl jak zawsze na topie paranoi 19.01.03, 20:11
      JOrl szrajbuje:

      >Fakt, tak jest. Ale mnie prosze to tego worka nie wrzucac. Podstawowy
      >argument jaki ja mam przeciwko Gierkowi, ze za jego czasow (10 lat)
      >nastepowalo coraz wieksze obijanie gruch. W pracach.

      No wlasnie, bo za Stalina i Bieruta gruch sie nie obijalo. Grozil gulag
      wiec ludzie nie podskakiwali

      >A narod, ktory podaza ta droga MUSI upasc. I dlatego ja Gierka nie oceniam
      >dobrze.

      Skoncz wreszcie z tym swoim debilnym rozumowaniem typy "narod podaza". To
      NIE NAROD PODAZAL. TO TOTALITARNY REZYM KOMUNISTYCZNY STEROWANY Z MOSKWY
      POGANIAL LUDZI PRZY POMOCY APARATU TERRORU. Jesli bedziesz dalej wyglaszal
      takie to zostaniesz debilokomuchem na tym forum.

      >Jest inne pytanie, dlaczego tak bylo. To narastajace obijanie gruch. Ale to
      >jest wielki temat. Nie na dzisiaj.
      >Pozdrowienia.

      TO NIE JEST WIELKI TEMAT. To jest maly temat: nie plec glupot o obijaniu gruch
      tylko powiedz cos o komunistycznej paranoi i fanatyzmie. Komunisci rodzaju
      sowieckiego byli nedznymi fanatykami, skrajna holota i prymitywem umyslowym
      co w ostatecznym rachunku przesadzilo o ich koncu. Dla porownania mozna podac
      komuchow w Chinach ktorzy okazali sie choc troche inteligentniejsi i dzieki
      temu rzadza do dzisiaj choc w istocie dalej maja wladze tylko dzieki terrorowi.
      • Gość: JOrl A komentator znowu kreci IP: *.dip.t-dialin.net 19.01.03, 20:37
        komentator napisała:

        > JOrl szrajbuje:
        >
        > >Fakt, tak jest. Ale mnie prosze to tego worka nie wrzucac. Podstawowy
        > >argument jaki ja mam przeciwko Gierkowi, ze za jego czasow (10 lat)
        > >nastepowalo coraz wieksze obijanie gruch. W pracach.
        >
        > No wlasnie, bo za Stalina i Bieruta gruch sie nie obijalo. Grozil gulag
        > wiec ludzie nie podskakiwali
        >
        > >A narod, ktory podaza ta droga MUSI upasc. I dlatego ja Gierka nie oceniam
        > >dobrze.
        >
        > Skoncz wreszcie z tym swoim debilnym rozumowaniem typy "narod podaza". To
        > NIE NAROD PODAZAL. TO TOTALITARNY REZYM KOMUNISTYCZNY STEROWANY Z MOSKWY
        > POGANIAL LUDZI PRZY POMOCY APARATU TERRORU. Jesli bedziesz dalej wyglaszal
        > takie to zostaniesz debilokomuchem na tym forum.
        >
        > >Jest inne pytanie, dlaczego tak bylo. To narastajace obijanie gruch. Ale to
        >
        > >jest wielki temat. Nie na dzisiaj.
        > >Pozdrowienia.
        >
        > TO NIE JEST WIELKI TEMAT. To jest maly temat: nie plec glupot o obijaniu gruch
        > tylko powiedz cos o komunistycznej paranoi i fanatyzmie. Komunisci rodzaju
        > sowieckiego byli nedznymi fanatykami, skrajna holota i prymitywem umyslowym
        > co w ostatecznym rachunku przesadzilo o ich koncu. Dla porownania mozna podac
        > komuchow w Chinach ktorzy okazali sie choc troche inteligentniejsi i dzieki
        > temu rzadza do dzisiaj choc w istocie dalej maja wladze tylko dzieki
        terrorowi.

        A Ty, drogi komentatorze udajesz, ze w komunie NIE bylo obijania gruch. Bo to w
        Twoja ideologie nie pasuje.
        I ciagle opowiadasz jak to taki to byl w Polsce totalitaryzm. Za Gierka bylo
        BEZHOLOWIE. Ratowane imporcikami z Zachodu.
        I to ja bede ciagle powtarzal. Abys sobie zapamietal. I w koncu to mi tez i
        przyznal. A jak nie przyznaz, to tez nic. Powtarzac bede. I Twoich wyzwisk sie
        nie obawiam. Bo sa glupie.
        Jak sie czuja w Polsce montownie im. Balcerowicza? Cos za malo bezrobocia w
        Polsce i ludzie sie nie daja do nich zagonic, prawda? A lepiej powiedziawszy,
        te montownie wiedza, ze w Polsce ludzie sie do nich nie dadza tak zagonic i
        omijaja cos ostatnio Polske lukiem? W Indonezji i w Hondurasie lepiej daje sie
        ludzi przygnoic, prawda?
        Zdazylo mi sie rozmawiac z Niemcem, szefem fabryki w Polsce. Takiej montowni
        im. Balcerowicza. Narzekal na niski moral. Tez rozmawialem z ludzmi ktorzy tam
        pracowali. Narzekali na ogromny nacisk w pracy i bardzo male zarobki.
        Troche podobnie jak w gulagu. Naturalnie kapitalistycznie. Nikt ich sila nie
        zmuszal. Ale pozatym, podobnie.
        Pozdrowienia

    • Gość: JOrl Stalin, ja, Fizyk cz. I IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.03, 19:28
      Drogi Fizyku, moze jeszcze raz. Podalem Tobie tego hipotetycznego Wladce
      hipotetycznego panstwa. Ty go od razu nazwales Stalinem i zaczeles o nim
      dyskutowac. Cos u Ciebie ze zdolnoscia dyskusji abstrakcyjnej nie za dobrze!
      Przeciez mogles sie nie zaperzyc i tak tylko poteoretyzowac. W koncu, z racji
      zawodu, powinienes to z latwoscia potrafic.
      Ale nie chciales sie na te zalozenia przygwozdzic. DLACZEGO?
      Moze dlatego, ze BYS MUSIAL przy tych zalozeniach podobny system wymyslec, jak,
      calkiem przypadkowo, i naturalnie falszywie wprowadzil Stalin w Rosji?
      Musialbys stalinizm wymyslec, a ze nie chciales przyznac sie do bledu, zaczeles
      opowiadac rozne szczegoly. Niestety tez nie za dobrze przemyslane.
      Twoje wymigiwanie sie jest tez widoczne, w dyskusji o systemie nakazowo-
      rozdzielczym w wysokouprzemyslowionych krajach w czasie totalnych wojen jak 1 i
      2 WS. Jak bys sie lepiej zainteresowal, to bys wiedzial, ze w takim kraju jak
      Anglia czy Francja w 1 czy 2(Anglia) WS byl wprowadzony scisly rezim przydzialu
      surowcow, zlecen, sily roboczej. A gulagami byl front. i jeszcze karne
      kompanie. Wszystko na kartki. Nawet w USA, dalej od teatru wojennego, tez bylo
      haslo, "albo pracujesz, albo walczysz". A jesli sie Tobie Niemcy nie podobaja
      w 2 WS, to pragne tobie przypomniec, ze w 1 WS Nimcy mialy taka sama
      organizacje gospodarcza i polityczna jak i inne kraje jak Anglie. Kapitalizm z
      wyborami. Wiec prosze Niemiec z tych rozwazan nie wylaczac.
      A tak naprawde, a to wielki temat, wlasnie taki okrutny system Hitlera byl
      jakos jedyna szansa dla Niemiec odwrocic skutki 1 WS. Bo im wieksze zadania
      stoja przed krajem, tym bardziej potrzeba wladze gospodarcza i polityczna
      scentarlizowac. Teraz to robi Saddam.
      Zobaczymy, do czego dojda USA, jak beda dalej probowaly na sile zachowac, tak
      jakoby prawie na poczatku 90 lat osiagnieta, wladze nad swiatam. Juz zaczynaja
      sie niezle ograniczanie wolnosci obywatelskich. No i doktryny o prewencyjnych
      wojnych?
      Wszystko zgodnie z teoria.
      Nie to ze ja mam cos przeciw. Ja tylko stwierdzam fakty, potwiedzajace teorie.
      W czasie wojen byl kapitalizm przez panstwo praktycznie wylaczony. Bo inaczej
      by takie panstwo natychmiast wojne przegralo. A Ty sprowadzasz to do jakis tam
      demokracji, czyli nadbudowy politycznej. A ja mowie o systemie gospodarki, bo
      to jest duzo wazniejsze.
      Zreszta to jest charkterystyczne dla Polakow. Pamietam, jak ja zaraz po 89 r
      spotkalem sie z kolegami mieszkajacymi w Polsce, to oni mowili, ze w Polsce
      wprowadzono demokracje. A ja sie im staralem wytlumaczyc, ze wprowadzono
      kapitalizm. Jakos, prawdopodobnie, aby na Wschodzie bylo to dla ludzi bardziej
      strawne, propagandowo wygodniej bylo gadac o demokracji.
      To wlasnie tez widac u Ciebie. A ja glowny nacisk klade na gospodarke i jej
      forme, jak na nadbudowe polityczna. Co wcale nie znaczy, ze uwazam ja za
      niewazna.
      Ale nawet chociazby, ze jestesmy na forum gospodarka, a nie polityka,
      powinnismy sie na tym w glownej mierze skoncentrowac, prawda?
      No ale, ze sie nie da bez Stalina i Rosji dalej, wiec moze i o nim. Naturalnie
      Rosja powiekszala od 17w. swoj obszar. Robila dokladnie to co kazde inne
      panstwo, ktore bylo silniejsze. Polska tez w swojej histori robila podobnie. To
      jest ludzkie. I kapitalistyczne. Ale nieprawda jest, ze kraj znacznie nizej
      rozwiniety moze pokonac te wyzej. Chyba ze dysponuje wielokrotnie wieksza
      ludnoscia. Ale pod koniec 19w Rosja przespala rewolucje przemyslowa i efekty
      byly widoczne. Wojna z Japonia 1905 no i 1 WS. Klasa rzadzaca w Rosji sie
      kompletnie zdyskredytowala i tym samym wydala na siebie wyrok. Historia jest
      bezlitosna. Mieli ci arystokraci dostac nastepna szanse? Z Kerenskim?
      Przyznajesz, ze byla Rosja napadana. Ja chcialem zwrocic uwage, ze zaraz po
      zakonczeniu 1 WS wiele krajow tam interweniowalo. Francuzi, Anglicy od morza
      Kaspijskiego (Baku), a i podobno Amerykanie stali na Syberii. Juz wtedy mieli
      na nia chrapke. Oczywiscie wojowali sami, a jeszcze bardziej popierali
      logistycznie bialych. Przeciez atak Pilsudzkiego na Wschod byl skoordynowany z,
      przez mocarstawa zachodnie, jakims tam Kolczakiem z chyba Krymu.
      Jest przeciez chyba jasne, ze gdyby bolszewicy sie nie wybronili, teraz byloby
      jakies male panstewko moskiewskie, a np. Syberia bylaby amerykanska.
      To wlasnie Stalin tez wiedzial i nie zamierzal zeby wiecej Rosja taka slaba
      byla. I dlatego zastosowal jej radykalna kuracje. No i dlatego sie na nim psy
      wiesza bo ta kuracja byla skuteczna. W polityce jest jak w pilce noznej. Na
      meczu pilki siedza dwie grupy kibicow, kazda wrzeszczy, za swoja druzyna i
      wiesza psy na drugich. I Ty drogi Fizyku jestes taki kibic. A ja sie staram
      troche ogolniej widziec. Ale pilka nozna to tylko zabawa. A polityka nie. Jesli
      sie zle oceni rzeczywistosc to mozna takie bledy popelnic, ze Twoj narod
      strasznie przegra. A to nie zarty i tu nie wolno sobie pozwolic na bledy.
      A moze bys pomyslal Fizyku, co by sie stalo z Rosja, jakby Stalin nie tak
      forsowal przemyslu w spotkaniu z Niemcym? W 2 WS? Przeciez ledwo sie obronila!
      A jakby zachowano chlopow i w zwiazku z tym by nie nabudowano fabryk traktorow,
      nastepnie przeorganizowanych na produkcje czolgow? To skad bylyby te dziesiatki
      tysiecy T34?
      Cdn.
    • Gość: JOrl Stalin, ja, Fizyk cz. II IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.03, 19:29
      Ciag dalszy z poprzedniego postu
      W jednej niemieckiej ksiazce historycznej ktora mam teraz przed soba pisza
      wyraznie, ze te wysilki uprzemyslowienia zaczely w 1935r zaczely dawac
      rezultaty. Zlikwidowano kartki, przemysl lekki zaczal produkowac duze ilosci
      odziezy i przedmiotow gospodarki domowej, kryzys w rolnictwie byl czesciowo
      zwalczony, w szkolach masowo wyksztalceni ludzie zaczeli pracowac i popierali
      Stalina.
      A jednoczesnie powstal przemysl, ktorego jakby NEP byl NIE BYLOBY!
      A tak naprawde zostawmy ocene Stalina Rosjanom. Ale naturalnie nie jakim
      emigrantom, ktorym ich radio Swoboda pranie mozgu zrobila. Chociaz, mam
      wrazenie, ze np. Solzenicyn teraz inaczej widzi gulagi, jak wtedy kiedy swoja
      ksiazke napisal. Bo wrocil do Rosji.
      Wspomnialem o chwalacym Stalina artykule w NIE,. ze w jakies ksiegarni tylko sa
      ksiazki piszace o Stalinie pozytywnie. I tez czytalem w internecie po rosyjsku
      wypowiedz Putina na zadanie duzej grupy ludzi chcacych Wolgogradowi przywrocic
      dawna nazwe Stalingrad, ze jest (narazie?) przeciw poniewaz obawia sie
      reperkusji w mediach swiatowych. Moze ocena Rosjan TERAZ jest po prostu
      bardziej obiektywna?
      W swiecie krazy wiele klamstw. O wielkich mordach przez Stalina. Jak bylo
      naprawde? Moze jeden przyklad. Jest znany taki Beria. Pomocnik Stalina. Jest
      obiegowa opinia, ze po smierci Stalina zostal w czasie walki o wladze
      zastrzelony prawie osobiscie przez Chruszczowa. Taka bijatyka na naradzie. A w
      mojej niemieckiej ksiazce historycznej czytam, ze w lipcu 1953r byl za zdrade z
      urzedu wyrzucony i aresztowany. A 23.12.53 r rozstrzelany. Troche inaczej,
      prawda? Ale to nie wszystko! Wiec gdzies przed 2 laty mozna bylo przeczytac w
      GW, ze potomkowie Beri zglosili jego rehabilitacje do jakiegos sadu w Rosji.
      Teraz w Rosji jest to mozliwe i tez robione. W GW napisano, ze to zostalo przez
      ten sad odrzucone, i wyrok utrzymany w mocy. Gazeta pana Michnika to tylko
      zlosliwe skomentowala o wolnosciach w Rosji. Dlaczego tak ten sad postanowil,
      nic konkretnego. Wiec ja, znajac swiat, zajrzalem w internecie na gazeta.ru. Po
      rosyjsku bylo to opisane. Wiec ten sad, przegladajac te papiery Berii uznal, ze
      zostalo wtedy slusznie dowiedzione, ze byl angielskim spiegiem! I dlatego nie
      nalezy mu sie zadna rehabilitacja! Tego naturalnie Michnik nie powiedzial. Moja
      ksiazka podala, ze Beria byl oskarzony o zdrade ale sie do tego zarzutu
      nieustosunkowala. Chociaz na tyle uczciwa.
      Fakt, Stalin czesto oskarzal o szpiegostwo jakis tam. Ogolnie sie mowi, mial
      szpiegomanie. Czy tak naprawde? Panstwa zachodnie akurat w takim waznym kraju
      nie budowaly siatek szpiegowskich? A przekupywac ludzi w takim duzo
      biedniejszym kraju jest naprawde latwo. Ty tez drogi Fizyku, mowisz o
      nieslusznej czystce wsrod wyzszych dowodcow sowieckich. W mojej ksiazce mowia,
      ze byli oskarzani o zdrade na rzecz zachodnich krajow. Pisza, ze sie nawet
      poprzyznawali, chociaz zapewne byly te zeznania wymuszone. Ale ci historycy
      podsumowywuja to stwierdzeniem, czy te zarzuty byly sluszne, niewiadomo. Im po
      prostu, mimo ze tez Stalina nielubili, profesjonalizm nie pozwala na propagande.
      Mozna byloby powiedziec, jaki dostep mialy zachodne wywiady do takich oficerow?
      Oj mialy, mialy. W latach 30 Reichswehra nie mogla miec ciezkiej bronii. I aby
      to obejsc ulozyla sie z Rosja, aby tam probowac np. czolgi. Wiec wiele
      kontaktow z sowieckimi oficerami byc musialy. Tez wielu specjalistow zachodnich
      bylo przez Stalina zatrudnianych, tez Rosjanie jezdzili sluzbowo na Zachod.
      Jednym slowem wiele kontaktow. I one byly napewno do werbunku szpiegow przez
      Zachod wykorzystywane! A dla biednych byl to inny swiat, bogaty.
      Napewno byli tacy ktorzy niewinnie byli oskarzeni. Sa teraz rehabilitowania.
      Ale nie np. Beria. Ale nieslusznie skazanych jest tez duzo nawet w takim
      postepowym kraju jak USA. Siedza 20 lat wiezieniu, bo jacys przysiegli sobie
      cos takiego wymyslili.
      Cdn.
    • Gość: JOrl Stalin, ja, Fizyk cz. III IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.03, 19:30
      Ciag dalszy z poprzedniego postu
      Ja czytalem ksiazke jednego Niemca wydana w 1942r, ktory 10 lat byl w Rosji (25-
      35) jako specjalista od spraw lesnych. Na koniec go oskarzyli o szpiegostwo dla
      Niemiec. On twierdzil, ze byl niewinny.
      A ja sadze, po przeczytaniu ksiazki, ze tak. Nienawidzil Stalina, nawet byl na
      naradach KC i go opisywal. Jako, ze go nielubil, mysle, ze co pisal o nim
      pozytywnie to juz musiala byc prawda. Opisal narade, jaka sie odbywala na temat
      gospodarki lesnej. Jego dziedzina. Wiec Stalin przysluchiwal sie bardzo uwaznie
      wypowiedziom roznych ludzi z propozycjami do rozwiazania jakiegos tam
      aktualnego problemu. Jak po paru godzinach sie jakis poglad dyskutantow
      wykrystalizowal i uzyskal wiekszosc, Stalin sie do niego przylaczyl, decyzje
      zostawaly podjete, i KONIEC DYSKUSJI. Do wykonania!
      Wiec ja nie wiem, ale wedlug mnie postepowal jak dobry menager. Najpierw sie z
      problemem zapoznac, propozycje podwladnych wysluchac, lepsza wybrac, a potem do
      roboty. I wtedy juz zadne dyskusje.
      Dlatego zapewne i nie byl lubiany. I nie jest.
      Ale oczywiscie tutaj Ci przyznaje racje, drogi Fizyku, ze Rosja byla kiedys
      agresywna i napewno bedzie. Wyjatkiem byl w pewnym sensie czas komuny. Byla,
      conajmniej po wojnie, ciagle pod masywnym naciskiem militeranym przez swiat
      duzo od niej silniejszy. Teraz jest znowu kapitalistyczna, i zgodnie z duchem
      tego systemu taka i bedzie. Agresywna. Jak tylko bedzie miala dosc sily.
      Dlatego sie oplaca szczuc jakis Czeczencow. Naprawde warto!
      Taka to ludzka natura, a kapitalizm jest wlasnie czyms takim ludzkim. I Putin
      jako prawdziwy kapitalista jest naturalnie taki tez. Niczym sie od innych
      przywodcow nie rozni. Tylko ma wieksze mozliwosci, bo ma ogromny kraj. Wiekszy
      jak np. Szwecja. Ale i nawet taka Szwecja, naturalnie na swoje mozliwosci, nie
      jest taka sliczna. Jak sie przedstawia.
      Ale u Ciebie, drogi Fizyku widze tutaj niekonsekwencje. Raz ostrzegasz przed
      Rosja (i slusznie!), ale z drugiej strony mowisz, ze jest przed przepascia, z
      wymierajaca ludnoscia, biedna, a wiec gdzie niebezpieczenstwo?
      Co do Twoich argumentow Macedonia biedna pod Aleksanderem Wielkim byla lepsza
      od bogatych Aten. I dlatego potrafia biedacy cos zawojowac. Po pierwsze skad
      tacy glupi Rosjanie wytrzasna takiego geniusza jak Aleksander Wielki, prawda?
      No bo chyba juz potrzeba geniusza aby biedacy zdobyli swiat! No fakt, byli tam
      tez zydzi. I Ty jakos tak rasistowsko odmawiasz rozumu slowianskim Rosjanom.
      Tez np. tatarskim czy innym kalmuckim. Dopuszczasz tylko takim z pochodzeniem
      semickim.No tak, Stalin byl Gruzin wiec byl glupi.Ale sie nie martw. Z Rosji
      juz chyba wszyscy Zydzi wyjechali. Wiec nie znajdzie sie geniusz. Aby ich
      przeciw Polsce poprowadzic.
      A poza tym mylisz sie jesli chodzi o Macedonie. Jej wojsko bylo dobrze
      uzbrojone. Slawna ich ciezkozbrojna falanga. A to znaczy, ze mieli dobra
      gospodarke, bo bron trzeba wyprodukowac.Organizacje wojska tez mieli dobra,
      czyli chodzili do szkol. Ale mozliwe ze mieli mniej zlota w skarbcu jak Ateny.
      Chociaz Ateny wlasnie wtedy juz nie byly ani tak silne ani tak bogate jak
      kiedys. Jak widac, lepsze jest zelazo jak zloto. Chociaz zloto jest dobre do
      przekupywania ludzi u wroga. Tez fakt.
      Co do rad historykow z forum NAUKA. Jest to polskie przeciez! Nie sadze, aby
      byli obiektywni. Wole tu zachodnich. Bo oni Rosji nielubiac, jak pisza
      pozytywnie, to jest to blizsze prawdy.
      Co tu u Ciebie jeszcze? Moze Twoj Polak po 50 letnim gulagu. I azyle. Zgoda,
      nie spodziewalem sie, ze Ty jestes mlody emigrant. Ja mowilem o azylach dla
      ludzi z czasow mojej emigracji czyli 81 albo wczesniej. Ze ludzie pisali
      klamstwa, bo inaczej do domu! Zapytaj takich MACIEJOW, munde itd. Napewno masz
      znajomych prawdziwych emigrantow. Zapytaj. W Wiedniu np. w 1981r byl oboz ONZ,
      gdzie Polacy starali sie na wyjazd do USA, Kanady itd. Mam kolegow, ktorzy
      przez to przeszli. Wiec byla gielda co trzeba opowiedziec, aby na interwiu
      dostac stepel przesladowanego. Bo tylko w ten sposob mozna bylo wyemigrowac, a
      nie zostac cofniety do kraju.
      A tak naprawde, powinienes to wiedziec, i ciezko mi uwierzyc, ze jestes takie
      niewiniatko. A conajmniej teraz wiesz, mozesz sie nawet od tych swoich krewnych
      z Kanady dowiedziec i tym samym wiedze sobie podniesc. Jak i motywy kierujace
      ludzmi. I dlatego ten gulag-Polak napewno jest klamca. Napewno ze 50 lat byl
      uwieziony. Takie wielkie przesiedziane wyroki nie byly w komunie. Tylko w
      Wolnym Swiecie. Jak Korea Pld, RPA itd.
      A jeszcze to biedne imieniny gdzie przyszla MO aby aresztowac. Oczy mi sie
      zaszklily lzami, jak o bohaterstwie tego towarzystwa przeczytalem! Ktore
      chcialo razem powedrowac do wiezienia. Na 24h.
      Wiec Ci opowiem cos innego.
      W np. Argentynie bywaly jakos wieloletnie, zapewne antykomunistyczne, dyktatury
      wojskowe. Wazniejszych politycznych przeciwnikow policja brala do smiglowcow i
      zrzucala ze sporej wysokosci do morze. Spadochronow nie dawali. Zapewne przez
      zapomnienie.Jak lecial, to mial tyle czasu, ze sobie mogl swoje grzeszne zycie
      przemyslec. Tych lotow bylo na setki. Innych np. tylko aresztowano. Ta
      policja/wojsko od tych robot bylo szkolone w USA wedlug materialow doskonale
      przygotowanych tez przez psychologow. Wiec mieli taka taktyke. Jak przychodzili
      do kogos, aby go aresztowac, przeprowadzali rewizje domowa. I specjalnie
      podczas niej rozbijali w drobny mak wszystko w domu. Wazne bylo, aby przy tym
      robic wielki i dlugotrwaly halas. Taka obrobka psychiczna tego aresztanta,
      wymyslona naukowo przez amerykanskich psychologow i tym policjantom
      argentynskim na szkoleniach wbita w glowe, zalamywala ludzi. Bylo to naprawde
      skuteczne.
      Jak bylo w tej strasznej dyktaturze w komunie lat 70, 80? Jak zwykle byla
      zacofana, prawda? Dlatego tez i przegrala.
      Moze Tobie, drogi Fizyku teraz sie oczy zaszkla? Z zalu za tymi
      Argentynczykami? Nie? Aha, juz wiem, bo to byli jacys komunisci! Untermenschen!
      W takiej Szwecji niedlugo po wojnie wynaleziono, ze przez jakies stosunkowo
      prosta operacje na mozgu mozna zmienic osobowosc czlowieka. Uspokoic. I
      wykorzystano to nie tylko dla umyslowo chorych. Tez obrabiano taka operacja
      jakis komunistow. No coz, im sie tez to i nalezalo. Untermenchen. Szwecja maly
      kraj, wiec moze robic tylko male swinstwa. Duzy kraj duze.
      Moze na koniec Twoje slowa:
      >Ja zrozumialem. Mamy bardzo gleboka roznice
      >w podejsciu do swiata. Ty widzisz go jako
      >zagrozenie, przed ktorym trzeba sie bronic,
      >izolowac, a ja jako wyzwanie, ktoremu trzeba
      >sprostac.
      Ty mi nie mow, ze widzisz swiat jako wyzwanie. Ktoremu musisz sprostac. Jesli
      tak jest, to czemu nie pojdziesz do kapitalizmu pracowac? Przeciez o niego
      walczyles! Na imieninach np.! Popierales wprowadzanie kapitalizmu, naturalnie
      opowiadajac o demokracji ale w kapitalizmie pracowac nie chcesz. A ja w
      przeciwienstwie od Ciebie w kapitalizmie pracuje. I raczej sie nie bronie, a
      atakuje. W walce konkurencyjnej z innymi. Bo takie jest zycie. Ale mi sie
      podoba.
      Tylko, wlasnie ze ja zycie znam, nie dam sie oszukac. Ladnymi slowami. I jestem
      czlowiek odpowiedzialny. Np. za ludzi mi powierzonych.
      Pozdrowienia
      • feezyk Luki w logice Stalina - do JOrla 04.02.03, 14:18
        Chcesz, zebysmy sie oderwali od szczegolow.
        OK. Bylo w historii wielu tyranow, ktorzy
        rzadzili za pomoca strachu. Niektorzy, nawet
        dozywali swoich dni na tronie, a ich imperia
        byly potezne. OK. Lubisz patrzyc na historie
        w makroskali i 10 mln ofiar w te czy wewte
        nie robi Ci roznicy. Tu ja sie az gotuje, ale
        sprobujmy.

        W zasadzie wszystko by sie wtedy zgadzalo...
        z wyjatkiem... podstawowych problemow ze zorganizowaniem
        przeplywu informacji, organizacji spoleczenstw, oraz
        wymagaloby zmiany natury ludzkiej.

        Zaczne od konca:
        1) Juz dzieci, ktorych wychowanie oparte
        jest na strachu zdradzaja nastepujace objawy:

        - niske poczucie wlasnej wartosci, kreujace
        niskie standardy moralne;
        - nieufnosc, biernosc, niska inteligencje;
        - nieumiejetnosc wspoldzialania.

        Jak dobrze wiesz JOrl, jakosc produktu (np.
        panstwa) musi byc tworzona juz na etapie
        konstrukcji. Nie da sie otrzymac wysokiej
        jakosci tylko przed nadzor. A wiec, z jednostki
        wycisniesz mniej strachem i kontrola niz
        zapewniajac jej od poczatku wysoka inteligencje,
        inwencje, odwage, zdolnosc do podejmowania ryzyka.
        Poza tym, natura ludzka pddana wielkielkiemu strachowi
        rodzi u wielu nieodparta chec oszustwa.
        Nie ma gorszego systemu dla standardow moralnych,
        niz taki, ktore stawia nierealne wymagania
        i egzekwuje je pod gardlem.


        2) Organizacja spoleczenstwa - zaufanie.
        Malo kto chyba zdaje sobie sprawe, jak wielkie
        znaczenie dla rozwoju kraju ma zaufanie. Oddajac
        dziecko do przedszkola, zanoszac pieniadze do banku,
        placac karta kredytowa, wsiadajac do samolotu
        - musimy komus zaufac. System oparty na strachu,
        bardzo szybko niszczy zaufanie, a co za tym
        idzie - wydolnosc systemu. Jesli w dodatku,
        stajemy przed dylematem: czy doniesc pierwszemu,
        czy czekac, az ktos na nas doniesie (jakikolwiek
        pretekst), to jest kleska.


        3) Przeplyw informacji:
        Stalin powolal 500 tys. urzednikow, ktorzy
        planowali produckcje przemyslowa calego kraju,
        w nadrobniejszych szczegolach.
        Jest zupelnie klarowne, ze ich informacje musialy
        byc gorsze niz ludzi, ktorzy siedzieli w poszczegolnych
        zakladach przemyslowych. W dodatku, informacje, ktore
        splywaly z terenu byly najpewniej falszowane (patrz
        powyzej). Zatem planowali na podstawie falszywych,
        niepelnych informacji. Taka konstrukcja to domek
        z kart.

        Co wiecej, z teorii sieci wynika, ze sieci,
        zarzadzane lokalnie sa odporniejsze na
        zaklocenia, wydajniejsze i elastyczniejsze,
        niz sieci zarzadzane centralnie.
        Np.ludzki mozg ma podobna ilosc neuronow,
        jak malpi, ale niepomiernie wiecej polaczen.
        Efekty widac.

        Ze wzgledu na 1), 2) i 3)rozwinieta gospodarka
        nigdy nie moze dzialac tak, jak to Stalin sobie
        umyslil, nie ma takiego przykladu w historii!!

        Np. Aleksander Wielki, Juliusz Cezar, Napoleon
        czy Krolowa Wiktoria (a scislej Beniamin Disraeli)
        doskonale to rozumieli.

        Stalin zas poszedl tropem Dzingis Chana,
        Piotra I (ktory byl jednak mniejszym zamordysta),
        malych, azjatyckich kacykow.

        Byl nie tylko zbrodniarzem, ale
        glupim zbrodniarzem.

        Gdyby byl madrym zbrodniarzem, bylby budzacym
        strach dyktatorem, armia bylaby potezna
        i bogata, krajem zarzadzali by autonomiczni
        gubernatorzy rozliczani tylko z podatkow,
        a gospodarka bylaby calkowicie wolna, do
        poziomu duzych przedsiebiorstw.

        Moze i dobrze, ze tak nie bylo, bo inaczej
        nie tylko Polska, ale i Niemcy nalezalyby
        dzisiaj do bogatego imperium rosyjskiego.

        Na razie tyle,
        Pozdrawiam
        F.





    • good.son Ludzie, nie szkoda Wam klawiatury... 04.02.03, 16:14
      ... i piany z ust? Nauczcie sie wypowiadac zwiezle i logicznie. Dedykuje Wam
      slowa Nietzschego: "Z dyskusji. A: Moj drogi, zachryples od mowienia. B: Tedy
      nie mowmy juz wiecej. Nie mam racji!" Szkoda brnac przez taka rzeke wypocin.
      Forum nie jest miejscem na eseistyke... Cwiczenie, ktore zadaje sie studentom:
      Teza. Argumentacja. Konkluzja. Wszystko w gora 150 slowach.
      Po co w ogole ten spor? Zawsze znajda sie dzieci, ktore beda swiecie
      przekonane, ze najbardziej racjonalnym ustrojem na swiecie i tryumfem ludzkiego
      ducha byly Niemcy Hitlera, Sowiety Stalina, Chiny Zedonga, Korea Kim Ir Sena...
      i beda dumne z wlasnej oryginalnosci i nonkomformizmu.
      Natomiast bardzo mi sie podobala piosenka o Armii Czerwonej. Znakomity
      przyklad, jak Sowieci ostatecznie wypelni realizowany w Rosji od konca XVII
      wieku program deifikacji cara...
    • Gość: JOrl Jeszcze o Stalinie specjalnie dla Fizyka od JOrl'a IP: *.dip.t-dialin.net 12.02.03, 17:54
      Coz drogi Fizyku, Twoj problem jest mala i falszywa wiedza o tym jak bylo za
      Stalina. Zreszta brak wiedzy i przemyslen zauwazylem tez u Ciebie np. jesli
      chodzi o wojne w Jugoslawii w latach 90. A wlasnie np. ta wojna odbywala sie na
      naszych oczach i mozna bylo, przy naturalnie przylozeniu sie i pomysleniu,
      wiedziec naprawde jak tam bylo. Ja natomiast wlasnie na podstawie tej wojny na
      Balkanach stwierdzilem jakie klamstwa sa ludziom wbijane w glowe. Tam tez bylo,
      Miloszewicz masowy morderca, liczono niby zamordowanych przez Serbow setek
      tysiecy ludzi itd. I ja wiem ze wlasnie zachodnia propaganda polega na tym aby
      o swoich przeciwnikach tak klamac. A tym wiecej, im sa grozniejsi, a to znaczy
      jesli sa skuteczniejsi w krzyzowaniu jego dzialan.
      I wlasnie tez i dlatego zajelem sie historia tez ZSRR za Stalina. I dziwnie,
      ale stwierdzilem, ze tez tutaj kursuja gigantyczne klamstwa. A zadales sobie
      pytanie dlaczego niby Stalin mialby te Twoje 10 milionow wymordowac? Ja wiem,
      Twoja odpowiedz jest, bo byl glupi. Juz kiedys pisalem, ze rzucanie przez
      amatorow forumowskich takich ocen na politykow wlasnie jest glupie. Bo tacy co
      sobie dali rade potwierdzili, ze nie byli glupi. Ale naturalnie w propagandzie
      dla maluczkich, tak jak dla Ciebie, drogi Fizyku, jest to skuteczne.
      A ja juz pisalem, ze czytalem w powaznej ksiazce historycznej o Stalinie cos
      zupelnie innego jak Ty tu piszesz. A skad Ty wytrzasneles te 10 milionow
      pomordowanych? Z Wolnej Europy? Albo z bibulek solidarnosciowych? A moze z
      ksiazek dysydentow, emigrantow? Bo moja ksiazka czegos takiego nie podaje.
      Moglbys moze jakos dokladniej napisac jak to bylo z tymi 10 milionami? Ilu z
      nich zamordowal Stalin osobiscie? Zapewne znajdziesz bibuly, gdzie przeczytasz
      jak wypijal jeszcze krew z ofiar. Tak jak sie teraz mawia o Miloszewiczach i
      innych Karadziczach.
      A zastanow sie kto te trupy policzyl. Z satelitow? Nie bylo ich za Stalina. Do
      roku 1990 nawet byla tajna liczba zabitych Rosjan w czasie 2 WS. No to jak,
      ktos jezdzil po Rosji za Stalina i liczyl trupy? Wiesz, ze bzdura. Zreszta sama
      liczba 10 milionow jest jakos taka wydumana. Bo dlaczego nie 13 albo 7? Proste,
      bo duza i okragla.
      Ale wracajac do mojej ksiazki. Fakt, jest tam podane, ze jak Stalin postanowil
      aby uprzemyslowic Rosje, wiedzial, ze do fabryk potrzebni sa robotnicy i kadra.
      I skad mial ich wziac w zacofanym rolniczym kraju? Tylko ze wsi. Ale aby
      mniejsza liczba ludzi mogla wyzywic kraj, trzeba bylo wies zmechanizowac. A to
      da sie tylko wtedy zrobic, jak sie utworzy duze gospodarstwa. I dlatego decyzja
      o kolektywizacji. I to wlasnie w ten sposob podaje moja ksiazka. Tez podaje,
      ze, jako, ze kolektywizacja polegala na odebraniu wlasnosci chlopom, wlasnie ci
      bogatsi, ktorzy podczas NEPu dobrze sobie zyli, nie chcieli do kolchozow. I
      woleli palic zapasy zboza, wybijac bydlo jak je oddac. Naturalnie byl tam wtedy
      ogromny balagan i zapanowal wielki glod. Duzo ludzi zmarlo. Czy tak naprawde
      wymordowal ich Stalin? Jak wymarli z glodu? A co by bylo, jakby tej
      kolektywizacji i uprzemyslowienia nie przeprowadzono? To by ich Hitler
      wymordowal. A reszte przerobilby na niewolnikow. Polakow tez. Nie sadzisz, ze
      jak niszczyli zboze to postepowali zle?
      A zreszta, teraz w Rosji sie zaczelo powaznie badac tamte sprawy. I sie
      okazuje, ze Twoje poglady sa nieprawdziwe. O tych 10 milionach wymordowanych.
      Wlasnie dlatego, Rosjanie po otrzasnieciu sie z zamulenia mozgow poprzez Radio
      Swoboda teraz inaczej go widza.
      Ale jak tak nie lubisz pomordowanych. Wlasnie teraz tez badane sa w Rosji
      sprawy o wymordowaniu ca 80 tys Rosjan wzietych do niewoli w wojnie 1920 przez
      Polakow. Bedziesz mogl sie tu popisac miloscia blizniego.
      Twoja propozycja, aby Rosja sie rozwijala droga Turcji jest smieszna. A co to
      jest Turcja? Jakis kraik 3 Swiata, ktorego wojsko dla wlasnych celow USA szkoli
      i finansuje.
      Problem Rosji, z uwagi na swoje bogactwa jest, ze moze byc tylko
      supermocarstwem, albo bedzie rozszarpana. I dzieki Stalinowi jest ten pierwszy
      przypadek. I dla swiata jest to tez zywotnie wazne. Bo bez Rosji swiat by
      popadl po nieograniczona wladze USA. I to na setki lat. Niewolnictwa i tak
      dalej by wrocily.
      Co tu jeszcze? Aha Twoje opisy kapitalizmow. Oj, Fizyku, chcesz naprawde uczyc
      ksiedza pacierza? Przeciez Ty nie wiesz z wlasnego doswiadczenia co to
      kapitalizm. A ja pracowalem lata w komunie, a teraz juz 20 lat w przemysle
      niemieckim. W czystym kapitalizmie. A ty? Przeciez Uni to panstwowa robota.
      Taki komunizm przeciez. A moze sprobuj kapitalizmu? Pojdz pracowac do
      przemyslu. Wtedy moze zobaczysz ile strachu tam jest. Mnie np. to wlasnie
      uderzylo jak tu przyjechalem. Wlasnie strach o egzystencje. Poszukaj sobie
      prace w prywatnej firmie. Ja sam mialem wiele lat podwladnego doktora fizyki,
      Niemca (teraz juz rencista), ktory odszedl z uni do przemyslu, aby wiecej
      zarabiac. Idzie tez tak. A wtedy zobaczymy co powiesz o kapitalizmie. Tego
      tobie zycze. Bo naprawde zlosci mnie gadania takich teoretykow kapitalizmu,
      ktorzy o niego walczyli, a teraz gdzies sie podwieszaja na panstwowych pracach.
      I sie madrza. W Polsce jest takich na peczki. Michnikow, Kuroniow itd. Walczyli
      o kapitalizm, a teraz podwieszaja sie na jakies pieniadze od innych.
      Pare razy radzilem Tobie abys sie przyjrzal organizacji gospodarki w czasie
      wojen w krajach wysokouprzemyslowionych. Bo tam zaprowadzono gospodarke
      nakazowo-rozdzielcza. I kto zle pracowal, na front. A dlaczego nie kapitalizm
      dalej?
      Ja np. zastanawialem juz przed laty, jakim systemem powinny isc kraje
      zacofane, aby dogonic wysokorozwiniete. To jest wazne pytanie. Nad ktorym
      naturalnie Ty sie nie potrafisz tak naprawde zastanowic. Bo piszesz bzdury. Np.
      model Turcji polecasz. Moze Polska akurat pojdzie ta droga. Cofanie sie do 3
      Swiata. I militarne dyktatury. To nie jest nieprawdopodobne. Jak sie ostatnio
      widzi.
      I jeszcze raz, te Twoje rzucanie okreslen o jakis ze sa glupi swiadczy niestety
      o Tobie, ze jestes jak dziecko. Malo wiesz.
      Pozdrowienia
      • feezyk Koncz Wasc.... 13.02.03, 17:05
        JOrl, to Ty sprobuj udowodnic, ze
        Stalin nie mial wyjscia i musial byc tyranem,
        ze nie spowodowal smierci milionow obywateli przy
        rozkulaczaniu i przy kolejnych planach 5-letnich
        (naturalnie, nie on zabijal, tylko jego ludzie, mroz,
        glod w gulagach), ze optymalnie rozegral
        sprawe z Hitlerem, ze doprowadzil Rosje
        do gospodarczej prosperity, ze wygral wojne
        dzieki swojej strategii, a nie poswieceniu
        tych pogardzanych przez Ciebie chlopow.

        Dla siebie, bo ja jestem dla Twojej sprawy stracony.
        Nie chce nawet pytac dlaczego masz nieomal
        religijny stosunek do wymienianych krwawych
        dyktatorow.

        Zastanawiam sie tylko, czemu czlowiek, ktory
        odniosl sukces w spoleczenstwe kapitalistycznym,
        tak nienawidzi kapitalizmu. Ot, zagadka...

        Co do mnie. Czemu nie jestem w przemysle?
        Bo jest mi dobrze tu gdzie jestem.
        Tak sie zreszta u nas utarlo, ze do przemyslu
        odchodza ci mniej zdolni... a ja ciagle na topie.
        Choc konkurencja jest i to ostra.

        Pozdrawiam
        F.
    • Gość: JOrl Stalin, Beria, historia no i dzisiaj IP: *.dip.t-dialin.net 10.03.03, 16:52
      Wlasnie teraz, bo akurat mija 50 rocznica smierci Stalina, mozna troche o tych
      czasach uslyszec.
      W niemieckim radiu byl wywiad "solidnego" niemieckiego redaktora z niemieckim
      historykiem zajmujacym sie badaniem w Rosji tych spraw. Wlasnie przed chwila go
      slyszalem. Ten historyk byl urodzony w ZSRR przed 50 laty jako ze byl dzieckiem
      Niemcow, ktorzy tam w roku 1935 wyemigrowali. Od dawna mieszka w Niemczech, ale
      ma doskonala, z dziecinstwa jeszcze, znajomosc jezyka rosyjskiego.
      Teraz przesiaduje dlugo w Rosji, gdzie ma dostep do archiwow i prowadzi badania.
      W tym wywiadzie z nim poruszono sprawe Beri, o ktorej juz pisalem w tym watku.
      On tez dokladnie tak samo mowil, ze obecnie potomkowie Berii staraja sie o jego
      rehabilitacje. Bo to teraz w Rosji jest mozliwe jak i przeprowadzane. Sadownie
      i zrehabilitowani dostaja nawet jakis odszkodowania.
      Co do Beri. Ten historyk tez powiedzial, ze sad tej rehabilitacji Beri NIE
      przyznal. Ale NIE powiedzial ten historyk DLACZEGO. Dokladnie tak samo jak GW
      kiedys co w poprzednich postach pisalem.
      Jak juz ja pisalem, przeczytalem na internetowej stronie gazeta.ru po rosyjsku
      wtedy, ze Beria zostal skazany za to ze byl szpiegiem angielskim. I sad teraz
      ta ocene, po przejrzeniu dokumentow podtrzymal. Ten historyk niemiecki NAPEWNO
      o tym tez wie (jesli ja amator dosyc przypadkowo o tym przeczytalem, to tym
      bardziej on musial to widziec) ale NIE POWIEDZIAL. Dlaczego? Przypadkowo? Tez
      ten niby solidny redaktor, ktory robil z nim ten wywiad tez nie zapytal
      DLACZEGO? Przypadek? Naturalnie nie. No to dlaczego?
      Ano przedstawia sie Stalina, jako chorobliwie podejrzliwego. I dlatego z tej
      chorobliwosci, pod wymyslonym zarzutem szpiegowstwa mordowal jakis swoich
      przeciwnikow. Przedstawia sie ze wymyslal ich sobie. Np dlatego, ze nie lubil
      wyzszych od siebie, bo sam byl maly (cos takiego tez mozna bylo przeczytac w
      Lecha ulubionych bibulach Solidarnosci). A jednoczesnie Beria jest
      przedstawiany jako jego pomagier i krwawy oprawca.
      No i teraz, jakby powiedziano to co jest w Rosji znane, ze byl szpiegem
      angielskim, ten gmach klamstw by sie niezle musial zatrzasc. No bo jak, byl
      Beria na rozkaz swoich mocodawcow z Angli taki krwawy? Naprawde zachodnie
      wywiady potrafily znalezsc sobie szpiegow na najwyzszych szczeblach wladzy w
      ZSRR? Wiec jesli Beria, to zapewne wielu innych bylo tez szpiegami? Wiec moze
      Stalin nie byl chorobliwie podejrzliwy, tylko nawet za malo? Bo Berii jakoby
      ufal do smierci? I moze wlasnie proba przejecia wladzy po smierci Stalina przez
      Berie byla wykonana na rozkaz z Zachodu? Co prawda nieudana i wlasnie przy tym
      zostal przez innych, naturalnie nie szpiegow rozpoznany? Bo sie ujawnil.
      Tak, dlatego NIE WOLNO o tym powiedziec. Ze odmawia sie Beri rehabilitacji bo
      byl szpiegiem angielskim. Bo tacy amatorzy, zaslepieni antyrosyjskoscia jak
      Lechu czy inny Fizyk moze by zaczeli MYSLEC? Niezbyt to jest prawdopodobne (ze
      beda myslec), ale na wszelki wypadek bedzie sie im pod nos podsuwalo
      selekcjonowane wiadomosci. Aby sobie dalej mysleli, jak przykazane. I
      przewidziane.
      Ale ten niemiecki historyk w swoim wywiadzie powiedzial o Beri ciekawa rzecz.
      Zaraz po smierci Stalina na posiedzeniu KC wyglosil on referat w ktorym zadal
      oddania Niemiec Wschodnich Zachodowi. To naturalnie potwierdza
      jego "szpiegowskie" pochodzenie. No bo przeciez taki krwawy nagle demokrata?
      Wyglada na to, ze to bylo zgrane, bo w NRD wybuchla rewolta. Naturalnie nie
      samoistna. Zgnieciona jak tez i Beria sam.
      Jak juz jestem o propagandzie panstw demokratycznych musze przyznac, ze obecna
      sytuacja na swiecie mnie bardzo zadowala. Bo wyglada na to, ze te najwyzej
      rozwiniete kraje, dotychczas dzialajace zgodnie i uprawiajaca dotad zgodna
      propagande wziely sie za lby. I teraz nagle sobie tez propagandowo kije
      pomiedzy nogi wrzucaja. To jest naprawde wesole, nawet jak za tym stoja tak
      powazne sprawy. Zycia czy smierci setek tysiecy czy milionow ludzi. I
      mozliwosci rozwoju albo i nie miliardow nastepnych.
      A ze wiedza doskonale, gdzie kogo boli to i jest ciekawe co o sobie mowia.
      Naturalnie nie jest (jeszcze) slepa wymiana propagandowych ciosow, tylko
      kontrolowana, ale jak Amis najada na Iraq nastapi eskalacja. A obie strony
      nabudowaly sobie niezle gmachy klamstw. Co prawda USA wiekszy. No i wiedza
      doskonale jak te gmachy klamstw obalac. Jak bedzie, zobaczymy. Moze dojda do
      porozumienia, jak USA nie bedzie wiecej chciala dorwac sie do surowcow aby
      Niemcy/Francje szantazowac. Np wojska ONZ zostana wprowadzone do Iraqu, gdzie
      nie tylko Amis beda mialy tylko do gadania. Tez Niemcy, czy Francuzi. O ropie
      naturalnie.
      Sa tacy, ktorzy mowia, ze to tylko glupi Schröder czy Fischer jest
      antyamerykanski. A ja mysle, ze to jest niemiecka racja stanu. I to tak
      naprawde niewazne, kto bylby w Niemczech przy rzadzie. Czy CDU czy SPD. A ze
      teraz CDU inaczej mowi, to tylko z dwoch powodow. W oparciu o zagranice
      poprawic sobie szanse w Niemczech, i z NIEWIEDZY. Bo informacje jakie ma rzad
      sa nieporownywalnie dokladniejsze jak te ktore ma opozycja.
      Ale to wszystko jest skaplikowane. I ja tez nie mam kopi raportow ktore ma
      Schröder, Putin czy inny Bush. A szkoda.
      Wlasnie uslyszalem jakie nastepne kije Niemcy wrzucaja Amerykanom pomiedzy
      nogi.
      Podobno Mosad zwrocil sie do BND (takie niemieckie CIA) z zapytaniem jak
      zareaguje rzad niemiecki jak Izraelici podczas wojny z Irakiem wypedza
      wszystkich Palestynczykow z Zachodniegu Brzegu.
      No i mowi sie ze CIA falszuje dowody ze Iraq probowal kupic uran w Afryce
      (Niger).
      Pozdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka