Dodaj do ulubionych

Ropa będzie drożeć, trzeba postawić na węgiel

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.07.06, 22:25
brzmi jak pogadanka z humanistą
który odkrył że liczenie przynosi ciekawe wnioski
szanuję pana profesora Buzka, ale jak widac
wszystko palcem po wodzie pisane,

skoro przetwornia wegla w benzyne ma kosztowac ok 1.5mld euro,
to co my za owe szczesliwe 600mln zdzialamy?

a poza tym zbiorniki retencyjne to nie tylko
dla hydroelektryki sie buduje
Obserwuj wątek
    • Gość: jasio Re: to jakies brednie IP: *.toya.net.pl 23.07.06, 23:12
      przykro toto czytać tym bardziej ze ponoc pisze to byly premier :-(((
      • Gość: ktos Re: to jakies brednie IP: 83.168.120.* 23.07.06, 23:44
        nie brednie, tylko rzeczywistosc rynkowa... benzyne syntetyczna z powodzeniem
        produkuje sie w RPA, kraju, ktory ma bardzo duze zloza wegla... im sie oplaca,
        mimo, ze moga miec dosc tania rope z nigerii, namibii, czy angoli....
        warto o tym myslec nawet ze wzgledu na powiekszajace sie kryzysy na bliskim
        wschodzie... lepiej miec blisko zrodla energii niz myslec o imporcie surowcow
        energetycznych z tak odleglych miejsc jak zatoka meksykanska, czy australia...
        ale jesli dla kogos to brednie, to gratuluje rozeznania w temacie :)))
        pozdrowka!!
        • jaada Re: to jakies brednie 23.07.06, 23:54
          W RPA zaczęto produkować benzynę syntetycznę w czasie gdy obowiązywały sankcje
          gospodarcze. Nikt im nie mógł sprzedać ropy (tym bardziej Nigeria). W takiej
          sytuacji koszty produkcji nie miały znaczenia. Jak jest dziś z ich kosztami -
          nie wiem... Może tak jak u nas boją się górników i dokładają do interesu.
          • Gość: górnik Skoro 60 lat temu Niemcy potrafili produkować IP: *.c27.msk.pl 24.07.06, 08:26
            miliony ton benzyny syntetycznej z węgla (wszystkie pojazdy łącznie z czołgami
            miały nepęd benzynowy), to chyba nie jest to takie trudne, no nie? Nie rozumiem
            więc, dlaczego w czasach technologicznie o kilka wieków nowocześniejszych "Unia
            rozważa"...Produkować trzeba! Zaraz Allachom przejdą wojownicze nastroje, jak
            im głód dokuczy!
            • gadery Re: Skoro 60 lat temu Niemcy potrafili produkować 24.07.06, 09:52
              O ile dobrze pamiętam to z 6 ton węgla powstawała jedna tona benzyny. Pozostałe
              5 ton szło na dostarczenie energi. Wtedy liczba produkowanych zanieczyszczeń nie
              miała znaczenia, teraz mówi się o pozyskiwaniu energi do tego procesu z
              elektrowni atomowej.
              • szefunio1 Re: Skoro 60 lat temu Niemcy potrafili produkować 24.07.06, 14:23
                Proces produkcji benzyny z węgla przebiega dzięki następującym reakcjom:
                (1) 2C + O2 -> 2CO (4x)
                (2) CO + H2O -> CO2 + H2 (8x)
                (3) 7C + 8H2 -> C7H16
                Sumarycznie:
                15C + 4O2 + 8H2O -> 8CO2 + C7H16

                Zatem z 15 atomów węgla (masa atomowa 160) powstaje jedna czątka benzyny (o
                masie atomowej 100) i 8 cząstek dwutlenku węgla (masa atomowa 352).
                Problemem jest jednak reakcja (2) która zachodzi tylko w bardzo wysokich
                temperaturach i w związku z tym pożera ogromne ilości energii. Problemem jest
                też ogromna ilość emitowanego w procesie dwutlenku węgla (3.5 tony CO2 na tonę
                wyprodukowanej benzyny w samym procesie chemicznym, zakładając użycie węgla
                również do uzyskania ciepła dla reakcji (2) wychodzi około 15 ton CO2 na tonę
                wyprodukowanej benzyny), co w związku z obowiązującymi w UE limitami emisji CO2
                uniemożliwiłoby produkcję benzyny syntetycznej na większą skalę.

                Problemy te można wyeliminować uzyskując wodór do reakcji (3) w procsie
                elektrolizy wody:
                2H2O + [energia elektryczna] -> 2H2 + O2
                Warunkiem sensowności i opłacalności jest tu jednak posiadanie źródła taniej
                energi elektrycznej nie emitującego CO2. W chwili obecnej jedynym istniejącym
                źródłem spełniającym te warunki jest elektrownia atomowa.
                • mirmat1 Buzek nie doliczyl:oplacalnosc przy $30 za barylke 24.07.06, 18:41
                  Ja mimo, ze glosowalem na AWS niewiele mam sympatii do Buzka. Widac, ze zna sie
                  na ekonomii jak Balcerowicz, ktory zalatwil koalicje AWS-UW.
                  Kazde dane na temat weglowej bedzyny wykazuja, ze jest ona oplacalna przy cenie
                  ropy powyzej $30 za barylke. Taka produkcja odbywa sie OBECNIE(!) w Poludniowej
                  Afryce o ktorej Buzk wyraznie nie slyszal.
                  • szefunio1 Re: Buzek nie doliczyl:oplacalnosc przy $30 za ba 24.07.06, 20:47
                    Za "cholerę" nie wyjdzie 30$.

                    Przyjmijmy, że uzyskujemy wodór z elektrolizy wody pobierając energię z
                    elektrowni atomowej (najtańsze znane źródło dużej ilości elektryczności).
                    Z 1 tony węgla uzyskujemy wtedy 1 tonę benzyny.
                    Na 1 czątkę (C7H16) potrzebujemy 16 atomów wodoru, do których uzyskania
                    potrzeba nam 24 eV energii elektrycznej.
                    Tona benzyny to 6,25 * 10^26 czątek C7H16, czyli do pozyskania wodoru potrzeba
                    nam:
                    15*10^27 eV = 25 GJ = 7000 kWh energii. Sprawność elektrolizy wynosi około 70%
                    zatem do wytworzenia tony benzyny syntetycznej potrzebujemy:
                    1 tonę węgla: (wartość rynkowa 45$)
                    10000 kWh energii elektrycznej (przyjmując zakup z elektrowni atomowej
                    kosztować nas to będzie około 4 centów/kWh czyli 400$).
                    Zatem same surowce konieczne do uzyskania tony benzyny kosztują 445$ - około
                    0.40$ za litr, (1.52$ za galon) do tego trzeba doliczyk koszty budowy zakładu
                    produkcyjnego, koszty zatrudnienia jego pracowników, marże producenta, koszty
                    transportu itp. itd. Razem wyjdzie grubo ponad 2$ za galon zatem w okolicach
                    dzisiejszych cen.

                • meteorr Re: Skoro 60 lat temu Niemcy potrafili produkować 24.07.06, 22:47
                  szefunio1 napisał:

                  > Proces produkcji benzyny z węgla przebiega dzięki następującym reakcjom:
                  > (1) 2C + O2 -> 2CO (4x)
                  > (2) CO + H2O -> CO2 + H2 (8x)
                  > (3) 7C + 8H2 -> C7H16
                  > Sumarycznie:
                  > 15C + 4O2 + 8H2O -> 8CO2 + C7H16

                  A dlaczego nie zatrzymac sie na (2) lub hydrolizie wody? Ford ostatnio oglosil,
                  ze ma dzialajacy i oplacalny prototyp silnika na wodor (hydrogen internal
                  combustion). Silnik dziala na zasadzie spalania (pochodna tradycynych silnikow)
                  i ma zostac uzyty do wyposazenia floty autobusow na Florydzie (20 sztuk na
                  poczatek :) ).
                  Zrodlo:
                  www.spacemart.com/reports/Ford_First_To_Offer_Clean_Burning_Hydrogen_Vehicles_999.html
                  Pozostaje jedynie problem dystrybucji takiego paliwa, ale przy odpowiednim
                  poziomie cen (jak pokazalo to LPG) ten problem rozwiazuje sie sam...

                  Moze lepiej sie skupic na technologiach naprawde przyszlosciowych, a nie na weglu?
            • jojop Holzgas !!! 24.07.06, 11:01
              Drzewa jeszcze pod dostatkiem.
              A Araby niech rope chleja, bo nic wiecej im dnie zostanie.
    • Gość: groch Re: Ropa będzie drożeć, trzeba postawić na węgiel IP: *.clppva.east.verizon.net 24.07.06, 01:14
      proponuje aby do produkcji gazu zatrudnic wszystkich polakow wtedy i bezrobocvia
      nie bedzie i poprawi sie byt rodakom. Jest to proste jak krzywa logarytmiczna.
      Po orostu wystarczy wydac prawo by kazdy polak jadl talerz fasolowki dziennie a
      wyprodukowany gaz musi zbierac sam i dostarczac do punktu zbiornego. Wtedy i
      rolnictwo sie odrodzi ze wzgledu na ogromne zapotrzebowanie na groch i Polska
      stanie sie potentatem w dziedzinie produkcji gazu. Tak to ten gaz sie tylko
      marnuje albo wrecz szkodzi spoleczenstwu poprzez jego systematycznie poddtruwanie.
      Jak wszystkim wiadomo gaz naturalny jest bardzo latwopalny ze wzgledu na dsuza
      zawartosc skatolu. Kto nie wierzy niech sprubuje trzymac zapalona zapalke w
      krytycznym momencie uwalniania gazu. Tutaj uwaga na niebezpieczernstwo
      poparzenia wlasnego zadu przy tym jakze naukowym experymencie.rzekona to
      wszystkich niedowiarkow jak potencjalnie wartosciowy jest ich gaz i jak
      latwopalny. Mozna tez sprubowac na jkoledze.
    • Gość: germanik Re: Ropa będzie drożeć, trzeba postawić na węgiel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 01:30
      polski wegiel? A to jeszcze nie pozatapiali i nie posprzedawali wszystkich
      kopalni?
    • mlody-inwestor Kolejne brednie oszolomow ! 24.07.06, 05:34
      Jezuu. Jak ja slysze tych oszolomow mowiacych o tym iz ropa ma sie skonczyc za kilka lat to mnie bierze na smiech.

      To samo mowily oszolomy w latach 70". W miedzyczasie geologia i technika poszla do przodu - ciagle odkrywane sa nowe zloza ropy.
      Technolgia wydobycia rowniez poszla do przodu pozwalajac na minimalizacje strat przy wydobyciu.

      ROPY NIGDY NIE ZABRAKNIE - zanim zuzyjemy calkowite zapasy ziemskiej ropy, to juz dawno odkryjemy tansze i bardziej ekonomiczne paliwo...

      Analogicznie bylo z pasza dla konii w Paryzu pod koniec 18 wieku - oszolomy twierdzily iz w Paryzu bedzie tyle konii iz pasza potrzebna na ich wyzywienie bedzie musiala siegac ponad dachy budnynkow... Problem rozwiazal sie sam dzieki
      powstaniu automobilu...
      • wlodwoz Re: Kolejne brednie oszolomow ! 24.07.06, 07:21
        młody-inwestor- jest młody i to, częściowo, tłumaczy jego ignorancję.
        • rs_gazeta_forum Re: Kolejne brednie oszolomow ! 24.07.06, 09:04
          wlodwoz napisał:
          > młody-inwestor- jest młody i to, częściowo, tłumaczy jego ignorancję.

          Młodość nie tłumaczy ani głupoty, ani ignorancji, a z obiema mamy tu do czynienia.
      • Gość: jurek Re: Kolejne brednie oszolomow ! IP: 213.17.170.* 24.07.06, 09:27
        Młody OSZOŁOMIE - od razu widać że bardzo krótko żyjesz. Powinienneś jeszcze
        długo słuchać strszych. Powodzenia
        • Gość: darek_w1 Re: Kolejne brednie oszolomow ! IP: *.lan.pop.pl 24.07.06, 09:48
          > Młody OSZOŁOMIE - od razu widać że bardzo krótko żyjesz. Powinienneś jeszcze
          > długo słuchać strszych. Powodzenia

          Masz jakieś konkretne kontrargumenty czy tylko tak sobie pieprzysz żeby poczuć
          się dowartościowanym? Ja się akurat w dużym stopniu zgadzam z młodym
          inwestorem.
          • Gość: korkix78 Argumentow jest multum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.06, 09:50

            www.oilpeak.pl

            Tylko trzeba spedzic wiecej niz 3-minotowy rzut okiem.
            Choc nie wszystko mnie tam przekonuje w 100%, to jest przedstawione calkiem
            profesjonalnie i daje do myslenia kazdemu, nieodpornemu na argumenty.

            • Gość: darek_w1 Re: Argumentow jest multum IP: *.lan.pop.pl 24.07.06, 10:37
              > www.oilpeak.pl
              >
              > Tylko trzeba spedzic wiecej niz 3-minotowy rzut okiem.

              Spędziłem jakieś 15 minut i po pierwsze muszę stwierdzić, że pisał to jakiś
              entuzjasta - amator, a nie fachowiec (wyłapałem kilka błędów). Prawdopodobnie
              jest to kompilacja szeregu artykułów z różnych, niekoniecznie kompetentnych
              źródeł. Dlatego byłbym ostrożny z wyciąganiem dalej idących wniosków.
              Po drugie - owszem, wiele obserwacji jest słusznych, natomiast nie widzę zbyt
              wielu wniosków czy propozycji na przyszłość. To, że era paliw kopalnych prędzej
              czy później się skończy to jest oczywiste. Pytanie kiedy i jakie będą
              alternatywy, co zresztą jest ze sobą powiązane - jeśli pojawią się nowe,
              bardziej opłacalne rozwiązania to era ta może się skończyć choćby w ciągu kilku
              lat. A to może się pojawić w każdej chwili jeśli nauka odkryje jakieś nowe
              zjawiska czy nowe rozwiązania istniejących problemów (np w zakresie fuzji
              termojądrowej, ogniw słonecznych itp). Ponadto postęp technologiczny
              udoskonalający funkcjonujące rozwiązania także może wywrócić do góry nogami
              wszelkie przewidywania - nowe technologie wydobycia paliw kopalnych, nowe
              generacje reaktorów jądrowych (kilka lat temu był duży przeglądowy artykuł w
              Świecie Nauki).
              Reasumując radzę się nie podniecać za bardzo :-) Nie takie problemy ludzkość
              przechodziła.

              • Gość: KorkiX78 Re: Argumentow jest multum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.06, 11:36
                To nie tak :)
                Po prostu mlody inwestor costam burnkal.
                Ludzie go zbesztali, ale bez konkretow.
                Ty poprosiles o konkrety, mowiac ze w duym stopniu sie z nim zgadasz.

                A napisal m.in ze:

                >Jak ja slysze tych oszolomow mowiacych o tym iz ropa ma sie skonczyc za kilka
                >lat to mnie bierze na smiech.

                No akurat o KILKI latach nikt nie napisal,wiec to jest negatywny komentarz do
                stworzonych przez samego siebie nieistniejacych teorii :)

                > To samo mowily oszolomy w latach 70".

                To wcale nie tak. Nie wglebialem sie w otchlan najbardziej profersjonalnych
                ksiag dot. tego co mowiono w latach 70-tych, ale na podatnej stronie znalezc
                mozna m.in.:
                "Co do Klubu Rzymskiego: w roku 1972 organizacja ta opublikowała raport
                zatytułowany "Granice wzrostu", oparty na wyrafinowanym jak na owe czasy
                programie komputerowym opracowanym przez MIT, przewidujący, że przed 2072
                nowoczesna cywilizacja przemysłowa upadnie albo w związku z wyczerpaniem się
                zasobów, albo z powodu zanieczyszczeń. Klub nigdy nie głosił, że "ropa
                wyczerpie nam się w roku 1992", jak uważa wielu ekonomistów i sceptyków peak
                oil. Autorzy "Granic wzrostu" zwracali tylko uwagę na fakt, że przy stanie
                rezerw z 1972 roku (czyli bez uwzględnienia przyszłych odkryć nowych złóż),
                ropy zabraknie w 1992 roku, przy założeniu wykładniczego wzrostu
                zapotrzebowania. "

                > - ciagle odkrywane sa nowe zloza ropy.

                A to juz totalne nieporozumienie.
                Tzn w zasadzie samo w sobie zdanie jest prawdziwe :-)
                Tylko co z tego, jesli skala odkryc od poczatku lat 60-tych zeszlego wieku
                stale, konsekwentnie maleje i od lat nie pokrywa juz nawet polowy faktycznie
                bezpowrotnie zuzywanej co roku ropy (na ktora popyt z kolei rosnie i rosnie)

                Mi daje do myslenia.
                Zreszta zadne opisy slowne nie oddadza po prostu surowych, malo optymistycznych
                faktow, nie ma to jak obrazek:

                Ciekawy wykresik : www.oilpeak.pl/czy-odkryjemy-wiecej-ropy.htm


                Dodatkowo: "Zgodnie ze styczniowym raportem z roku 2004 dla Petroleum Review,
                odkrycia megaprojektów (takich, które zawierają więcej, niż 500 milionów
                baryłek lub około 6-dniowe zaopatrzenie) spadły do zera. W roku 2000 odkryto 16
                megaprojektów. W 2001 tylko 8. W 2002 dokonano 3 odkryć, a już w 2003 żadnego"



                > Technolgia wydobycia rowniez poszla do przodu pozwalajac na minimalizacje >
                strat przy wydobyciu.

                ....co nie zmienia faktu,ze sredni koszt wydobycia barylki z roku na rok bedzie
                rosl, bo trzeba bedzie siegac do coraz trudniej i trudniej dostepnych zloz.

                > ROPY NIGDY NIE ZABRAKNIE

                Polemizowanie z tym stwierdzeniem ma taki sens jak polemizowanie z entuzjasta
                mycia zebow mopem.
                • Gość: Benek Re: Argumentow jest multum IP: 195.94.201.* 24.07.06, 12:16
                  KorkiX78 napisał:

                  >> - ciagle odkrywane sa nowe zloza ropy.

                  > A to juz totalne nieporozumienie.
                  > Tzn w zasadzie samo w sobie zdanie jest prawdziwe :-)
                  > Tylko co z tego, jesli skala odkryc od poczatku lat 60-tych zeszlego wieku
                  > stale, konsekwentnie maleje i od lat nie pokrywa juz nawet polowy faktycznie
                  > bezpowrotnie zuzywanej co roku ropy (na ktora popyt z kolei rosnie i rosnie)

                  No nie, tu już żeś palnął kompletną bzdurę. 1.1.1980 potwierdzone, ekonomicznie
                  opłacalne zasoby ropy wynosiły ok. 645 mld baryłek. Przez następne 26 lat, do
                  1.1.2006, wydobyto ok. 590 mld czyli teoretycznie powinniśmy właśnie wysysać
                  resztki. Tymczasem potwierdzone zasoby na 1.1.2006 wynosiły ok. 1100 mld
                  baryłek. Liczba ta nie uwzględnia zasobów znanych ale niemożliwych do
                  ugryzienia z powodów technologicznych (np. w łupkach bitumicznych).

                  Czyli skala odryć oraz postęp w technologiach wydobycia nie tylko pokrywa
                  bieżące wydobycie ale czyni tak z dużą nawiązką (póki co przynajmniej).
                  • sushi4004 Dane o rezerwach OPEC to kreatywna ksiegowosc 24.07.06, 13:05
                    Te odkrycia istnieja czesto tylko na papierze.

                    www.oilpeak.pl/rezerwy-ropy.htm
                    www.oilpeak.pl/news/article0-42.htm
                    W wewnętrznych dokumentach kuwejckiego sektora naftowego, do których dotarł
                    branżowy magazyn Petroleum Intelligence Weekly (PIW), złoża Kuwejtu są dwa razy
                    mniejsze niż podają oficjalne dane.

                    Jak podaje PIW, rzeczywiste rezerwy ropy, oficjalnie szacowane na 99 miliardów
                    baryłek (10 procent światowych zasobów), są znacznie niższe w wewnętrznych
                    dokumentach wykorzystywanych przez Kuwejtczyków, gdzie rezerwy te oceniane są na
                    ty48 miliardów baryłek.
                    • Gość: darek_w1 Na logikę to się kupy nie trzyma IP: *.lan.pop.pl 24.07.06, 13:32
                      Jaki interes mają kraje bogate w ropę, żeby zawyżać podawane oficjalnie dane o
                      zapasach ropy? To wpływa na obniżkę cen ropy na rynkach. Już prędzej bym się
                      spodziewał zaniżania danych o zapasach dla podbicia cen.
                      • sushi4004 Bardzo sie trzyma 24.07.06, 13:41
                        Nie obraz sie, ale jakbys przeczytal poczatek drugiego akapitu w pierwszym z
                        linkow, ktore ci podalem, to dowiedzialbys sie ze:

                        <<Odpowiedź ma prawdopodobnie coś wspólnego z faktem, że indywidualne kwoty
                        przyznawane członkom OPEC są proporcjonalne do ich rezerw. Im więcej zadeklarują
                        w raportach, tym więcej pozwala im się eksportować, co w prostej linii oznacza
                        większe dochody. Państwa OPEC mają motywację do deklarowania zawyżonych rezerw.>>

                        Czy fakt, ze kilka krajow nalezacych do jednego kartelu w ciagu kilku lat
                        podwoilo rezerwy nie dokonawszy w tym czasie zadnych wiekszych odkryc trzyma sie
                        kupy? Albo ze przez wiele lat pomimo rosnacego wydobycia rezerwy pozostaja
                        DOKLADNIE takie same?
                        • Gość: Benek Re: Bardzo sie trzyma IP: 195.94.201.* 24.07.06, 13:55
                          > Czy fakt, ze kilka krajow nalezacych do jednego kartelu w ciagu kilku lat
                          > podwoilo rezerwy nie dokonawszy w tym czasie zadnych wiekszych odkryc trzyma
                          > sie kupy?

                          Żródłem przyrostu rezerw nie są tylko nowe odkrycia ale też usprawnienia w
                          technologii wydobycia. Jak ktoś odkryje złoże szacowane np. na 10 mld baryłek
                          to nie wpisuje do "potwierdzonych, ekonomicznie opłacalnych" rezerw 10 mld
                          tylko tyle ile w tym czasie technologia pozwala mu wydobyć czyli np. 50%. A po
                          latach pojawia się technologia która pozwala wydobyć 70% i nagle pojawia się 2
                          mld baryłek "nowych" rezerw.
                          • sushi4004 Re: Bardzo sie trzyma 24.07.06, 14:08
                            Technologia oczywiscie powieksza rezerwy, ale nie tak radykalnie jak to zrobily
                            kraje OPEC. Srednio rezerwy ulegly podwojeniu.
                            Biorac pod uwage fakt, ze np. ZEA potroily rezerwy, to w przytoczonym przez
                            ciebie przykladzie technologia powinna pozwolic wydobyc 150% zasobow...

                            W krotkim okresie licza sie nie tyle rezerwy, co mozliwosc zwiekszenia
                            produkcji. A z tym jest naprawde slabo, spojrz sobie na wykres u dolu, pokazuje
                            gwaltownie rosnaca liczbe instalacji naftowych w Arabii Saudyjskiej (niebieska
                            linia). A efekt - wydobycie utrzymuje sie na tym samym poziomie pomimo
                            zaanwansowanej technologii i ogromnych nakladow.
                            Oczywiscie zawsze mozna powiedziec, ze to spisek i ze "Araby trzymaja rope", ale
                            po co mieliby w takim razie tyle inwestowac? Wystarczyloby przykrecic kurki.
                            • sushi4004 Re: Bardzo sie trzyma 24.07.06, 14:10
                              link do wykresu:
                              www.oilpeak.pl/news/article0-98.htm
                              • Gość: Benek Re: Bardzo sie trzyma IP: 195.94.201.* 24.07.06, 15:18
                                Ale te "instalacje naftowe" na wykresie to nie są instalacje wydobywcze a
                                instalacje do poszukiwań ropy. Więc wykres mówi tyle, że od początku 2005 w
                                Arabii wyraźnie zintesyfikowano poszukiwania. Fakt, że jeszcze nie miało to
                                wpływu na poziom wydobycia jest całkiem zrozumiały - cykl od rozpoczęcia
                                poszukiwań do rozpoczęcia produkcji, na ogół, jest znacznie dłuższy niż 12-15
                                miesięcy.
                        • Gość: darek_w1 Re: Bardzo sie trzyma IP: *.lan.pop.pl 24.07.06, 14:17
                          > Nie obraz sie, ale jakbys przeczytal poczatek drugiego akapitu w pierwszym z
                          > linkow, ktore ci podalem, to dowiedzialbys sie ze:

                          Nie obrażam się, rzeczywiście zerknąłem tam dopiero po wysłaniu postu :-) Jest
                          to jakieś wytłumaczenie.
                          Nie zmienia to faktu, że zapasy ropy w istniejących złożach mogą rosnąć na
                          skutek nowego oszacowania ilości ropy możliwej do wydobycia ze złoża. Jak by
                          nie kombinować wydobywamy mniej niż połowę tego co pod ziemią.
                    • Gość: Benek Re: Dane o rezerwach OPEC to kreatywna ksiegowosc IP: 195.94.201.* 24.07.06, 13:46
                      Fajnie, tylko nawet gdyby wyeliminować te podejrzane przyrosty w OPEC to i tak
                      obecne rezerwy pozostają wyższe niż w 1980.

                      Poza tym, informacje PIW nie zostały dotąd potwierdzone, a oficjalnie Kuwejt
                      powiedział że są oparte na niepełnych danych.
                      • sushi4004 Re: Dane o rezerwach OPEC to kreatywna ksiegowosc 24.07.06, 13:57
                        Pozostają wyższe, nikt tego nie kwestionuje. Tyle tylko ze wyzsze jest tez
                        zuzycie i caly czas rosnie. Potega procentu skladanego. Przy obecny tempie
                        wzrostu popytu musielibysmy odkryc kilka nowych Arabii Saudyjskich, zeby
                        zrownowazyc rynek za 10 lat.
                        Naprawde spodziewasz sie, ze Kuwejt sie przyzna? Zreszta wez pod uwage, ze nie
                        powiedzieli "blednych" tylko "niepelnych" danych - bardzo dyplomatyczna opcja.
                        Nie zastanawia cie, dlaczego kraje OPEC nie zgadzaja sie na niezalezny audyt
                        swoich rezerw?
                        • Gość: Benek Re: Dane o rezerwach OPEC to kreatywna ksiegowosc IP: 195.94.201.* 24.07.06, 15:37
                          > Przy obecny tempie wzrostu popytu musielibysmy odkryc kilka nowych Arabii
                          > Saudyjskich, zeby zrownowazyc rynek za 10 lat.

                          Tak, przy założeniu, że cały czas będzie wzrost. Ale historia wydobycia ropy to
                          nie jest historia systematycznego wzrostu. W latach 1960 - 79 światowe
                          wydobycie się potroiło doprowadzając do rekordu cenowego a potem jak się rypło
                          to mieliśmy 15 lat najtańszej ropy w dziejach (no, prawie najtańszej) przy
                          mniejszym niż w 1979 wydobyciu. Poza supply jest jeszcze demand a ten, po
                          przekroczeniu pewnego poziomu cen, szybko spada.
                          • sushi4004 Re: Dane o rezerwach OPEC to kreatywna ksiegowosc 24.07.06, 16:03
                            Od jakiegos poziomu popyt spada, kazdy ekonomista to wie, pytanie tylko jaki to
                            poziom. Pare lat temu slyszalem, ze 40 dolarow za barylke bedzie katastrofa dla
                            swiatowej gospodarki. A mielismy w zeszlym tygodniu prawie 2x tyle i jakos nie
                            zauwazylem za oknem mniejszego ruchu, nawet w stosunkowo niezamoznej Polsce :-)
                            Skoro np. w UK benzyna kosztuje 8 dolarow za galon, to myslisz, ze Amerykanie,
                            ktorzy placa "tylko" 3 dolary, nie beda w stanie zaplacic tyle samo, szczegolnie
                            ze alternatywy dla samochodu praktycznie nie maja?

                            Popyt spada, ale tylko w najbiedniejszych krajach, a bogaty zachod i ponad 2 mld
                            Azjatow nie chcacych juz jezdzic na rowerach nadal kupuja coraz wiecej. Zeby
                            spadl na skale globalna, musialby nastapic potezny kryzys gospodarczy.
                • Gość: darek_w1 Re: Argumentow jest multum IP: *.lan.pop.pl 24.07.06, 13:26
                  > >Jak ja slysze tych oszolomow mowiacych o tym iz ropa ma sie skonczyc za ki
                  > lka
                  > >lat to mnie bierze na smiech.
                  >
                  > No akurat o KILKI latach nikt nie napisal,wiec to jest negatywny komentarz do
                  > stworzonych przez samego siebie nieistniejacych teorii :)

                  No chyba trochę przesadzasz z aż tak dosłownym braniem każdego zdania. Nie
                  wydaje mi się żeby autor miał na myśli dosłownie "kilka lat" czyli ściśle "od 3
                  do 9". Ja raczej nie miałem wątpliwości, że jest to trochę podkolorowane
                  określenie dla tych opinii, które wieszczą _bardzo szybkie_ wyczerpanie złóż.
                  Jak by ktoś powiedział, że ropa skończy się "lada moment" to uznałbyć, że
                  twierdzi, że skończy się przed upływem kwadransa? ;-)
                  Odnośnie zmian szacunków dostępnych złóż to niżej wypowiedział się Benek i jak
                  widać bardzo szybkie (rozumiane jako wcześniej niż 20-30 lat) wyczerpanie złóż
                  nam nie grozi nawet gdyby nie odkrywano nowych złóż, nie zwiększano wydajności
                  wydobycia, nie redukowano zużycia paliw płynnych etc.


                  > > ROPY NIGDY NIE ZABRAKNIE
                  >
                  > Polemizowanie z tym stwierdzeniem ma taki sens jak polemizowanie z entuzjasta
                  > mycia zebow mopem.

                  No i tu znowu wykazujesz skrajny brak zrozumienia dla pewnych przenośni. Z
                  kontekstu jasno wynikało, że młody inwestor zakłada powstanie nowych źródeł
                  energii i w związku z tym drastyczny spadek zapotrzebowania na ropę, być może
                  nawet do zera. W tym sensie rzeczywiście ropy być może nigdy nie zabraknie, bo
                  przestanie być potrzebna i przestanie się ją wydobywać.
                  Jeżeli opanowano by fuzję termojądrową albo stworzono jakieś wydajne ogniwa
                  słoneczne (mam na myśli ogniwa niekoniecznie wytwarzające bezpośrednio prąd ale
                  jakiś nośnik energii np wodór z wody, który następnie zasilałby klasyczne
                  elektrownie z kotłami parowymi) to ropa pozostałaby tylko źródłem węglowodorów
                  do przerobu chemicznego, a to zmniejszyłoby zapotrzebowanie na nią
                  wielokrotnie. Ponadto, trochę tu zahaczamy o science fiction, ale moim zdaniem
                  w perspektywie kilkudziesięciu lat być może węglowodory będziemy produkować w
                  bioreaktorach zatrudniając do tego odpowiednio zmodyfikowane genetycznie
                  bakterie. Ewolucja nauczyła je produkować dużo bardziej skomplikowane związki
                  więc na pewno jest to możliwe, choć nie wiadomo kiedy opanujemy taką
                  technologię. A wtedy ropy w ogóle nie będziemy musieli wydobywać, a co za tym
                  idzie rzeczywiście nigdy jej nie zabraknie.
                • ready4freddy Re: Argumentow jest multum 24.07.06, 20:38
                  fragment o 1992 roku jest dosc latwo wytluamczalny. w 1972 nie bylo jeszcze
                  przeslanek wskazujacych na niedaleki (2 lata) kryzys energetyczny, ktory wymusil
                  oszczedzanie energii.
              • Gość: inwestor Re: Argumentow jest multum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.06, 13:01
                > Spędziłem jakieś 15 minut i po pierwsze muszę stwierdzić, że pisał to jakiś
                > entuzjasta - amator, a nie fachowiec (wyłapałem kilka błędów).

                A może jakieś konkrety? Nie jestem specjalistą, ale strona wydaje mi się dość
                przekonywująca. Niestety.
                • Gość: darek_w1 Re: Argumentow jest multum IP: *.lan.pop.pl 24.07.06, 14:09
                  > A może jakieś konkrety? Nie jestem specjalistą, ale strona wydaje mi się dość
                  > przekonywująca. Niestety.

                  Bo w zasadzie jest dość sensowna, ja tylko zastrzegłem, że znalazłem kilka
                  błędów, co świadczy o niewystarczającej wiarygodności przynajmniej niektórych
                  faktów. Zanim się na nie będziemy powoływać wskazane byłoby ich zweryfikowanie
                  w jakimś innym źródle.
                  Np. na stronie www.oilpeak.pl/wodor-samochody-hybrydowe.htm
                  podane jest takie coś:
                  "Gaz [wodór] można wymieszać z wodorkami metali, które służą jako coś w rodzaju
                  gąbki"
                  To jest jakiś totalny miszmasz. Wodór może _tworzyć_ wodorki w zetknięciu z
                  metalami, a więc "mieszać" go trzeba by z metalami, a nie wodorkami. Gąbką ma
                  być metal. Konkretnie do przechowywania wodoru próbuje się wykorzystć tworzenie
                  tzw. wodorków międzywęzłowych przez niektóre metale np 1 cm3 palladu jest w
                  stanie wchłonąć do ok.1000 cm3 wodoru, który następnie można łatwo odzyskać
                  przez podgrzanie. Imponujące, są tylko dwa problemy. Po pierwsze jak
                  przeliczymy to na jednostki masy to sprawa przestaje wyglądąć tak fajnie.
                  Okazuje się, że 12g palladu wchłania 0,09g wodoru czyli mniej niz 1% wagowo. A
                  nas interesuje masa zgromadzonego nośnika energii. Żeby zgromadzić w
                  samochodzie wodorowy odpowiednik energetyczny 50 litrów benzyny trzeba by
                  zapakować do niego kilka ton palladu. A tona palladu kosztuje ok. 10 mln USD i
                  to jest drugi problem ;-)

            • Gość: sceptyk Re: Argumentow jest multum IP: *.zgora.dialog.net.pl 24.07.06, 21:01
              Trzeba spedzic wiecej niz 30 - minutowy rzut okiem. Trzeba tez troche
              sceptycyzmu i zdrowego rozsadku. Oil peak jest jedna z alarmistycznych teorii,
              ktora przewiduje od trzydziestu lat, ze koniec ropy jest tuz za rogiem. Poguglaj
              w sieci (mozesz zaczac od Wikipedii) w poszukiwaniu pieknego wykresu
              przedstawiajacego jak przesuwal sie peak oil przez ostatnie 30 lat. Typowe -
              wieszcz wieszczy koniec swiata, na koniec swiata sie nie zanosi, wiec wieszcz
              przesuwa koniec swiata o kolejnych pare lat.

              Czytac, czytac, czytac oraz myslec, myslec, myslec. Nie mowie, ze na swiecie nie
              ma zagrozen, ale czlowiek, ktory wierzy w rozne brednie tylko dlatego, ze je
              rozumie (prawdziwa nauke zrozumiec jest trudno) i dlatego, ze lubi sie bac
              osmiesza sie po prostu.

              Z
      • linke1 Re: Kolejne brednie oszolomow ! 24.07.06, 13:35
        Buzek i Krzaklewski to są tacy "fachowcy" którzy potrafią stworzyć cud
        gospodarczy, tylko trudno zrozumieć dlaczego nie udało im się do tej pory
        wyciągnąć tego kraju z marazmu?
        Jak czytam te Buzkowe dyrdymały to przypomina mi się, jak to ślepy prowadził
        kulawego a jak gubili drogę to pytali głuchego.:-)))
      • ready4freddy Re: Kolejne brednie oszolomow ! 24.07.06, 20:33
        bo nie masz pojecia o zagadnieniu, stad twoj pusty smiech. moze pamietasz ze
        szkoly krzywa Gaussa? wydobycie i zuzycie ropy i gazu tez mozna opisac taka
        krzywa. w pewnym momencie przekroczymy (o ile jeszcze nie przekroczylismy) punkt
        szczytowy, poza ktorym wydobycie przestaje zaspokajac rosnacy popyt (stad
        pojecie oil peak). ropa naftowa nie jest surowcem odnawialnym, wiec kiedys sie
        skonczy. byc moze nagle odkryjemy jakies nieznane dotad zloza, ale jesli
        wydobycie jednostki energii zawartej w tej ropie bedzie wymagalo tylez samo
        energii, to chyba sam przyznasz, ze nie ma to wielkiego sensu? tak swoja droga -
        gdzie to ostatnio odkryto te zloza ropy, i jak duze?
        a skoros mlody inwestor, sugerowalbym inwestycje wlasnie w surowce.
      • Gość: Wasyl z p.Buzka się nie śmiejemy IP: *.stk.vectranet.pl 18.07.08, 16:03
        bo chociaż jest oszołomem nie wypada śmiać się z byłego premiera
    • Gość: Alex Re: Ropa będzie drożeć, trzeba postawić na węgiel IP: *.ipaper.com 24.07.06, 07:50
      Właściwym rozwiązaniem problemu jest postawienie na technologię uzyskiwania
      energi (elektryczności) z otaczającego nas ciepła. Znane już obecnie technologie
      pozwalają na zamianę ciepła niskotemperaturowego bezpośrednio na energię
      elektryczną przy bardzo niskich nakładach. Budowa generatora 25 KW (wymiary ok.
      1m x 1m x 1m)wynosi około 10 tyś. zł a jego żywotność to minimum 10 lat
      bezobsługowej pracy (daje to koszt ogrzewania, oświetlenia i zasilania - 80 zł
      na miesiąc). Taki generator sprawdza się nawet w naszych warunkach
      klimatycznych ( latem ciepło mopże być pobierane z powietrza a zimą z ziemi -
      obecnie znany sposób do ogrzewania budynków za pomocą pomp ciepła).
      Czy ktoś widzi lepsze i bardziej ekologicze rozwiązanie?
      • Gość: rozsądny Re: Ropa będzie drożeć, trzeba postawić na węgiel IP: 81.213.175.* 24.07.06, 08:16
        Ciekawe.... szkoda tylko, że mało prawdziwe. A te technologie znanę są chyba
        tylko Tobie
    • Gość: jurek Re: Ropa będzie drożeć, trzeba postawić na węgiel IP: 213.17.170.* 24.07.06, 08:30
      Zamiast zamykać kopalnie należało zająć sie przeróbką węgla na benzynę.
      Ograniczyłoby to eksport węgla na światowe rynki - a więc cena węgla na rynkach
      światowych by poszła w górę. Efekt ten uzyskano poprzez zamykanie kopalnii
      wydając pieniądze na walkę z bezrobociem - czyli GŁUPOTA. Pieniądze te można
      było obrócić na budowę fabryk syntetycznej benzyny - KTO ZA TO ODPOWIADA? A -
      co z naszymi OLBRZYMIMI wodami geotermalnymi - znowu nie ma koncepcji
      zagospodarowania tego BOGACTWA NARODOWEGO. A może to wszystko przeszkadza
      wiadomym UKŁADOM.
      • gadery Re: Ropa będzie drożeć, trzeba postawić na węgiel 24.07.06, 09:56
        Idz i wytłumacz to posłom i ich wyborcom. Wytłumacz im, że od jutra wstrzymujemy
        wypłacanie socjalu i budujemy fabryki.
        PS Według Polityki ten układ liczy sobie coś koło 10 mln ludzi (liczba osób
        pobierająca zasiłki socjalne pod jakąkolwiek postacią).
      • Gość: darek_w1 Re: Ropa będzie drożeć, trzeba postawić na węgiel IP: *.lan.pop.pl 24.07.06, 09:58
        > Zamiast zamykać kopalnie należało zająć sie przeróbką węgla na benzynę.
        > Ograniczyłoby to eksport węgla na światowe rynki - a więc cena węgla na
        rynkach światowych by poszła w górę.

        A cena ropy poszłaby w dół. Ot i cała ekonomia made by Rodzina Radia Maryja ;-)

        > światowych by poszła w górę. Efekt ten uzyskano poprzez zamykanie kopalnii
        > wydając pieniądze na walkę z bezrobociem - czyli GŁUPOTA. Pieniądze te można
        > było obrócić na budowę fabryk syntetycznej benzyny

        Jeszcze kilka lat temu cena baryłki ropy spadła do 12 USD i w niektórych
        krajach wydobycie ropy było nieopłacalne! Kto mógł przewidzieć wzrost ceny do
        80 USD? Pan jurek? Jak masz takie talenty to puść Totolotka ;-)
        Czy produkcja benzyny syntetycznej będzie opłacalna to też wcale nie jest
        pewne. O ile rozumiesz to co czytasz to w artykule było wyraźnie napisane, że
        opłacalność można osdiągnąć wtedy gdy cena ropy przekroczy 100 USD. I to w
        dłuższym okresie, rzędu minimum 10 lat, żeby inwestycje zdążyć zrealizować i
        zamortyzować. Na razie nie postawiłbym na to złamanego grosza.

        > co z naszymi OLBRZYMIMI wodami geotermalnymi

        Nie ośmieszaj się. Czasami lepiej milczeć i wyglądać na przygłupa niż się
        odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
        • Gość: jurek Re: Ropa będzie drożeć, trzeba postawić na węgiel IP: 213.17.170.* 24.07.06, 13:47
          Panie Darku!
          Że ropa będzie drożeć - to zwykła analiza wolnego rynku;
          Zasoby złóż się wyczerpują a rośnie popyt.Cena musi iść w górę.
          A w przeliczeniu na mieszkańca Polska ma NAJWIĘKSZE ilości energii w wodach
          geotermalnych w skali świata.
          powodzenia w kalkulacjach
          • Gość: darek_w1 Re: Ropa będzie drożeć, trzeba postawić na węgiel IP: *.lan.pop.pl 24.07.06, 14:43
            > Że ropa będzie drożeć - to zwykła analiza wolnego rynku;

            Żebyś się Pan nie zdziwił.

            > Zasoby złóż się wyczerpują a rośnie popyt

            Są odkrywane nowe złoża, a stare są przeszacowywane w górę z powodu wzrostu
            wydajności wydobycia. Popyt rośnie, ale równocześnie prowadzone są
            różnokierunkowe działania na rzecz ograniczenia zużycia paliw, wprowadzenia
            paliw alternatywnych, alternatywnych źródeł energii, w tym odnawialnych, a
            także prace badawcze nad nowymi technologiami i nowymi źródłami energii.

            > A w przeliczeniu na mieszkańca Polska ma NAJWIĘKSZE ilości energii w wodach
            > geotermalnych w skali świata.

            Większe niż Islandia, jedyny kraj na świecie korzystający na dużą skalę z
            energii geotermalnej? Pan mnie nie osłabia, i tak jest gorąco ;-)
            Tak przy okazji - czyżby pan Jurek K. z psp?

          • Gość: London w kasku Re: Ropa będzie drożeć, trzeba postawić na węgiel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 18:16
            Dla mnie wytlumaczenie tej opowiastki jest jedno.Administracja UE pochlania
            cos ok.4 mld.EU rocznie.Trzeba jakos skonsumowac te pieniadze.Jak?Ano tworzy sie
            rozne komisje,komitety,projekty etc..No i nasz kochany P.Buzek uczestniczy
            wlasnie w takim projekcie i bierze kasiore jak nalezy.No i wymysla rozne fajne
            rzeczy i wukazuje sie.Ot co !!
    • Gość: ox Re: Ropa będzie drożeć, trzeba postawić na węgiel IP: *.timplus.net 24.07.06, 10:18
      Jak to sie dzieje, ze dopoki polityk jest w opozycji to opowiada, ze wszystko
      jest mozliwe, ze wystarczy kilka lat (zwykle 4) zeby bylo dobrze, a jak juz
      dorwie sie do koryta to jest jak zwykle.
    • Gość: ox Re: Ropa będzie drożeć, trzeba postawić na węgiel IP: *.timplus.net 24.07.06, 10:21
      W bylym zaglebiu Walbrzyskim wegiel kamienny jest doslownie tuz pod powierznia
      ziemi, wiec niech nie prawia glupot o 1000m pod ziemia. Po prostu kopalnie na
      gornym slasku zatrudniaja wiecej ludzi (wiecej atakujacych wawe wandali) wiec
      zamknieto te walbrzyskie.
    • Gość: radek Nie słuchajcie Buzka, czołowego " Oszołoma" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.07.06, 11:05
      Wszyscy widzimy jak tragiczne w skutkach są decyzje Solidaruchów na początku
      lat 90. To Oni spowodowali zablokowanie budowy elektrowni jadrowej w Żarnowcu,
      to Oni spowodowali ogromne straty gospodarcze i zepchnięcie Polski na szary
      koniec Europy. To Oni spowodowli dyktat Górniczej Solidarności rujnujący nasz
      kraj. Pan Buzek za nasze pieniądze kupił sobie mandat na Śląsku do
      Europarlamentu ( będąc Premierem pompował ogromne pieniądze na Śląsk) i teraz
      ma czelność zabierania głosu.
      Moim zdaniem Pan Buzek nie nadaje się do prowadzenia butiku a nie do zajmowania
      się sprawami strategicznymi kraju, który razem z kolesiami z AWS doprowadził do
      ruiny i wyprzedaży zachodnimm koncernom.
      Polska powinna postawić na rozwój energetyki jądrowej, biopoaliwa. pozostałe
      źródła energi są tylko symboliczne i nie godne dotacji rządowych. Trzeba
      koniecznie uwolnić się od monopolu węgla, od monopolu żmij z górniczych
      związków zawodowych.
      • Gość: Azazello Re: Nie słuchajcie Radka, czołowego " Oszołoma" IP: 62.29.160.* 24.07.06, 11:56
        Buzek być może i jest fantastą, ale jednym z kilku, którzy próbują lobbować na
        rzecz czegokolwiek sensownego. Produkcja paliw z węgla jest możliwa i może być
        opłacalna. Ze względu na fakt, iż ta technologia jest mało znana w Europie, a
        my mamy potencjał aby ją wykorzystać, przynajmniej warto o tym mówić.
        To co bredzisz na temat Buzka i sposobów zdobycia przez niego mandatów tylko
        potwierdza stopień ciemnoty społecznej, do której i ty się zaliczasz. Jak
        zwykle dyskusja sprowadza się do ględzenia bez sensu o kupwaniu mandatów,
        sprzedawaniu majątku narodowego, doprowadzaniu kraju do ruiny ect. A ja powiem
        ci tak: chciałbym aby wszystkie kopalnie zostały sprzedane za bezcen
        zagranicznym inwestorom, nawet za łapówki. Dzięki temu przynajmniej nie
        musiałbym denerwowac się tym, że moje podatki idą na dofinansowywanie nierobów
        i związków zaw. Dodatkowo nie musiałbym czytać w prasie codziennej kolejnych
        odcinków tasiemca "Nowy rząd - nowa wojna o stołki w spółkach skarbu państwa".

        Polak głupi i po szkodzie. Zamiast pomyśleć o tym, co mogłaby nam przynieść
        taka technologia, lepiej zastanawiać się co, komu, za jaką łapówkę sprzedał
        Buzek 10 lat temu. No i do tego czyje służby w tym maczały palce.
        • ready4freddy Re: Nie słuchajcie Radka, czołowego " Oszołoma" 24.07.06, 20:43
          i akurat wyjatkowo mowi na temat, w ktorym istotnie ma cos do powiedzenia.
    • Gość: koj. Re: Ropa będzie drożeć, trzeba postawić na węgiel IP: *.bph.pl 24.07.06, 11:24
      Mnie się zbiornik czorsztyński podoba. Niech Pan były premier popyta górali z
      czego żyją, dzięki tamie żyją coraz lepiej.
      • Gość: Leppiej Re: Ropa będzie drożeć, trzeba postawić na węgiel IP: *.ing.uj.edu.pl 24.07.06, 12:47
        A ci poniżej zbiornika coraz gorzej, bo w związku ze zniszczeniem Dunajca
        uciekło im co najmniej kilkanaście tysięcy wędkarzodni na kwaterach rocznie.

        Mam 28 lat i liczę na to, że w późnej starości jeszcze zobaczę Halkę, Zielone
        Skałki i Ptasi Uskok... jak spuszczą to paskudztwo...
    • Gość: Leppiej Ale jedno powiedział mądrze... IP: *.ing.uj.edu.pl 24.07.06, 11:29
      ... że zbiornik w Czorsztynie to kretynizm. 4-6 MW kosztem takich zniszczeń -
      nie warto...
      • Gość: koj. Re: Ale jedno powiedział mądrze... IP: *.bph.pl 24.07.06, 14:43
        Zbiornik czorsztyński jest o ile mi wiadomo zbiornikiem retencyjnym,
        hydroelektrownia jest dodatkiem. Mnie się podoba ten zalew, jednak jeśli nie
        będize się o niego dbać to pewnie zrobi się z niego to co zrobiło się z zalewu
        rożnowskiego.
        • Gość: Staruszek Buzek na wozek IP: *.sympatico.ca 24.07.06, 15:05
          Marzyciel z pustymi realiami naciaga takich samych do .....marzen .
          Jesli takowych jak Buzek mamy reprezentantow w EU to nie wnosze Polsce zadnych
          nadziei na sensowne traktowanie Polski , dolozyc jeszcze do tego G.Staniszewska
          i paru innych nawiedzonych a obrazek bedzie pelny .Nowe zrodla paliw juz
          zaczynaja wchodzic na rynek , nowe technologie produkcji rowniez wypieraja rope
          z roznych dziedzin zycia , pojazdy staja sie coraz to bardziej ekonomiczne w
          eksploatacji, tansze i mniej zatruwajace srodowisko zrodla energii stanowia
          przyszlosc w szczegolnosci gdy "Kyoto" staje sie realnym wymiarem ochrony
          srodowiska(green house) .
          • ready4freddy Re: Buzek na wozek 24.07.06, 20:46
            gdzie te nowe zrodla, jakie sa koszty urzadzn wykorzystujacych owe "nowe zrodla"
            do analogicznych urzadzen tradycyjnych i jak sie ma teoria o coraz
            ekonomiczniejszych pojazdow do boomu na skrajnie idiotyczne SUVy, zuzywajace
            kilkakrotnie wiecej paliwa niz zwykly samochod klasy kompaky, nie oferujac
            rownoczesnie niczego w zamian (sugeruje podjazd pod gore po sniegu/lodzie SUVem
            dla udowodnienia tezy).
    • Gość: tolek Buzek kojarzy mi się z konwentem św. Katarzyny :-) IP: 83.238.88.* 24.07.06, 11:32
      Kolejny festiwal pustosłowia.
    • Gość: FreakyMisfit Re: Ropa będzie drożeć, trzeba postawić na węgiel IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 24.07.06, 11:35
      Za 15 lat zatankuje swojego konia owsem, który wyrósł na własnym polu :)
      Tyle będzie z tego węgla i paliwa.
    • Gość: poginski Skutki opierania gospodarki na węglu i ropie... IP: *.mrr.gov.pl 24.07.06, 12:01
      ...są widoczne gołym okiem. Od miesiąca mamy w Polsce afrykańskie upały. To
      zależność od ropy i węgla i emisja miliardów ton dwutlenku węgla do atmosfery
      powoduje wzrost temperatury na świecie. Pan profesor Buzek mówi o tym, że
      energia odnawialna jest nieopłacalna, ale to samo można w tej chwili powiedzieć
      o technologii producki ropy z węgla. Gdbyby ze strony państwa szły odpowiednie
      zachęty do wykorzystywania energii odnawialnej i na badania w tej dziedzinie,
      to na pewno z czasem stałaby się ona tańsza. Nie zgadzam się również z
      argumentem, że w Polsce nie ma warunków do wykorzystywania energii słonecznej.
      Panele słoneczne w pewnych okolicznościach sprawdzają sie nawet w Skandynawii!
      I jeszcze na marginesie zaznaczę, że jestem jak najbardziej za budową
      elektrowni jądrowej w Polsce. Szybkie ograniczenie emisji gazów cieplarnianych
      powinno być globalnym priorytetem.
    • Gość: ale upał Re: Ropa będzie drożeć, trzeba postawić na węgiel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 12:39
      Mało jeszcze roszczeń hajerów?Dalej jazda z tym węglem.Możemy jeżdzić na
      holzgas
    • michalparadowski Re: Ropa będzie drożeć, trzeba postawić na węgiel 24.07.06, 12:54
      I odkopaĆ, zakopane kopalnie! Oj durnie nami rządzili, bez wyobraźni!
      Autor:
      Nie górnik
      • ready4freddy Re: Ropa będzie drożeć, trzeba postawić na węgiel 24.07.06, 20:36
        jest wiekszy problem niz zakopane kopalnie.. w dawnych czasach PRLu, kiedy byly
        jeszcze duze, latwo dostepne poklady wegla, wydobywano ow wegiel maszynowo.
        kiedy zloza stawaly sie trudniejsze w eksploatacji, pozostawiano maszyny i
        zabierano sie za nowe zloza. ponoc stosunek tego, co zostalo i praktycznie jest
        juz nie do odzyskania, do tego co wydobyto to jakies 3 do 1.
    • Gość: młody robespierre a z rzepaku paliwa robic nie można ??? IP: *.devs.futuro.pl 24.07.06, 12:59
      rzepaku ci u nas dostatek
      • Gość: Boom Z rzepaku mozna i to znacznie taniej niz z wegla.. IP: *.dyn.iinet.net.au 24.07.06, 13:33
        poza tym jest znacznie mniejsze zanieczyszczenie niz z wegla...
        • Gość: altermann Re: Z rzepaku mozna i to znacznie taniej niz z we IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 14:22
          Jak się czyta te brednie,które tu wypisują cwierćinteligenci
          i młodzi głupi,choć może i inwestorzy(czgo?)to ręce opadają.
          Niema się co dziwić, kiedy na maturze wymaga się 30% wiedzy prze=
          kazywanej w toku nauczania a i tak są kłopoty z jej zaliczeniem.
          Pan premier Buzek,oprócz tego honorowego tytułu,posiada tytuł naukowy profesora
          chemii.
          I choćby z tego powodu jego wiedza na dyskutowany temat jest znacznie
          szersza niż sumy tu zebranych inwestorów i innych specnaz.
          Ponadto wypowiada się na temat szeroko rozważany w komisji europejskiej,
          ktorą jakiś kretyn forumowy próbuje dyskredytować swoją buchalterią kieszonkową.
          Wstydzić się za Was trzeba.Na żadne forum za granicą by Was nie wpuszczono
          • Gość: ale upał Re: Z rzepaku mozna i to znacznie taniej niz z we IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 14:30
            Nie wyzywaj ludzi od kretynów nie znając okoliczności OTRZYMANIA tytułu
            profesorskiego prazez Buzka.Gdzie on miał katedrę?Badał w erlenmajerce dymy,
            czy się równo snują po niebie i nagle spec od wszystkiego.Rozpaprał cztery
            reformy i odszedł w niełasce,zostawiając kraj w niebotycznych długach.
            • Gość: altermann Re: Z rzepaku mozna i to znacznie taniej niz z we IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 14:46
              Twoja wypowiedż tylko potwierdza to co powiedziwłem.
              Nie wypowiadałem się o Panu Buzku premierze,ale profesorze chemii.
              A ty po,którym jesteś roku,że już wiesz co to erlenmeyerka(tak to się pisze.
              A może jesteś profesorem wszechnauk na urlopie dziekańskim.
              • Gość: ale upał Re: Z rzepaku mozna i to znacznie taniej niz z we IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 14:56
                Nie zgadłeś,ciężko pracuję,płacę podatki i nie chcę żeby efekty mojej pracy
                były marnotrawione przez chemików,fizyków itp. nie znających się na zarządzaniu
                organizmem państwowym.Dowiedz się z łaski swojej ile dni przed objęciem
                stanowiska premiera nijaki Buzek otrzymał tytuł Profesora.
    • Gość: BLOW Re: Ropa będzie drożeć, trzeba postawić na węgiel IP: *.ecotec-it.com 24.07.06, 15:02
      Pewnie będzie nią ogrzewał stadninę koni, którą dofinansowaną przez nas
      zakupił jakiś czas temu od skarbu Państawa nad morzem
      • tpolar1 Re: Ropa będzie drożeć, trzeba postawić na węgiel 24.07.06, 20:49
        Z węgla można robić paliwa płynne, ropę syntetyczną. Robili to już Niemcy w
        czasie wojny! Technologię można rozwijać (np. redukować uciążliwość dla
        środowiska), a jej (technologii) rowój zwykle przynosi i inne korzyści. Gdyby
        Polska mogła wyrobić się w zaawansowanej, poważnej i użytecznej
        technologii...oj, marzenie.
        Alternatywą jest bowiem rozwój taki jak widzimy: polskimi specjalnościami są
        oscypki, krasnale ogrodowe, półdarmowy robotnik budowlany, magister marketingu
        europejskiego na zmywaku w Dublinie, monter w montowniach koreańskich koncernów
        (to elita elit! i okazja do bicia w propagandowe bębny w TV), kasjerka w
        hipermarkecie niemieckim, angielskim czy francuskim (wkrótce i amerykańskim)....
        Ale lektura komentarzy na tym forum (większości, nie wszystkich) nastraja
        pesymistycznie.
        Komentarze o Buzku (jakby powiedział, że 2X2=4 też byłby oszołom?), i takie
        które lepiej świadczą o poziomie wykształcenie młodych Polaków niż wyniki matur!!!!
        Z jednym tylko się Buzek zagolopował: po 15 latachg 'rozwoju' anty-technicznego,
        i anty-naukowego w Polsce NIE MA niestety najważniejszej rzeczy: potencjału
        ludzkiego i jakiegokolwiek zaplecza badawczego!
        Zobaczcie jak wygląda choćby od ulicy instytut karbochemii w Gliwicach, lub co
        zostało z ośrodka karbochemii GIG w Wyrach (koło Mikołowa). Wystarczy żeby
        realizację projektu węgiel na ropę zostawić innym.
        A my do krasnali.

    • zbirut Buzek niezmiennie zna się na wszystkim i do tego 24.07.06, 16:31
      jeżdzi samochodem. Buzek to obiekt kopalniany ale dalej pamietam ile mnie nerwów
      kosztował ten geniusz polskiej polityki
      • phun Kapitalistyczny Dzihad = Dzihad religijny - off to 24.07.06, 17:35
        Kryzys surowcowy nie jest przypadkowy za nim kryje sie drugie dno warto poczytac
        to co jest ponizej.

        Globalny dżihad kapitału

        Wokół książki Arjuna Appaduraia

        Czy warto zajmować się książkami zawierającymi tezy błędne i irytujące? Czasem
        warto. Najlepszym tego przykładem jest „Nowoczesność bez granic” wybitnego
        hinduskiego antropologa Arjuna Appaduraia.

        Książka ta należy już do kanonu postmodernistycznej teorii społecznej. Ma zatem
        wszystkie ograniczenia i błędy ponowoczesnej perspektywy – jest hermetyczna,
        abstrakcyjna, ahistoryczna, czy też ściślej posthistoryczna, absolutyzuje
        partykularne tożsamości grupowe i zjawiska powierzchowne, a wreszcie ignoruje
        strukturalne współzależności poszczególnych instancji życia społecznego.

        A jednak, mimo wszystkich tych wad, jest to praca, która zasługuje na uwagę nie
        tylko wśród specjalistów. Jej autor przygląda się bowiem jednemu z
        najważniejszych fenomenów naszych czasów. Analizowane przezeń zjawisko należy
        zarazem do największych paradoksów współczesności. Dzięki temu „Nowoczesność bez
        granic” świetnie nadaje się do roli punktu wyjścia do bardzo istotnej debaty, i
        to zarówno naukowej, jak i politycznej.

        Appadurai zauważa mianowicie, że globalizacja wcale nie przyczynia się do
        zjednoczenia świata. Wbrew obietnicom składanym przez jej rzeczników z
        politycznego i ekonomicznego establishmentu, proces ten wcale nie doprowadził do
        wygaszenia czy choćby tylko zmniejszenia intensywności nacjonalizmu, rasizmu i
        szowinizmu plemiennego. Jest wręcz przeciwnie.

        Odkąd w roku 1989 upadek Bloku Wschodniego umożliwił kapitalizmowi
        niepowstrzymaną ekspansję w skali globalnej, etniczne konflikty zaczęły
        gwałtownie przybierać na sile. Przez całe lata 90. dało się zaobserwować
        następującą prawidłowość – im większe były postępy globalizacji, tym silniej
        dawały o sobie znać etno-kulturowe separatyzmy i religijne fundamentalizmy. Im
        gwałtowniejsza ofensywa ekonomicznego neoliberalizmu, tym więcej konfliktów
        rasowych, tym więcej wspólnotowych partykularyzmów wkraczało na tradycyjną
        demokratyczną scenę polityczną, zmieniając jej kształt i charakter.

        Procesy te ogarnęły nie tylko tyleż ogromne, co biedne obszary Trzeciego Świata,
        ale wkroczyły także do Europy. Po raz pierwszy od zakończenia II wojny światowej
        Stary Kontynent stał się terenem wojen, czystek etnicznych i działań
        ludobójczych, które miały miejsce podczas wojny domowej (a właściwie całej serii
        wojen) w Jugosławii. Co więcej, wbrew popularnym przesądom świat
        zamerykanizowanej kultury masowej (słynny McŚwiat Benjamina Barbera) nie
        przeciwstawiał się wcale światu tradycyjnych wartości i kultur lokalnych (czyli
        temu, co Barber nazwał dżihadem). Przykład jugosłowiański może tu dać wiele do
        myślenia, albowiem rozbicie tego kraju byłoby niemożliwe, a przynajmniej
        nieporównanie mniej tragiczne, gdyby nie rola, jaką w tym konflikcie odegrały
        kraje zachodnie, w których ulokowane są ponadnarodowe kapitały spełniające rolę
        lokomotyw globalizacji.

        Książka Appaduraia jest próbą zrozumienia zarysowanego wyżej paradoksu
        globalizacji. Rozwiązania zaproponowane przez autora wydają się z dzisiejszej
        perspektywy zupełnie niezadowalające.

        Zgodnie z postmodernistycznym założeniem, że świat jest tylko tekstem
        kulturowym, ogranicza on analizę do sfery symbolicznej, absolutyzując nowe sieci
        kreowania szowinistycznych wyobrażeń (etnoobrazów). W ten sposób uznaje, że za
        wzrost konfliktów o charakterze etnicznym i religijnym odpowiadają mass media,
        technologia wideo, kasety oraz Internet. Rozpowszechniają one symbole i idee
        przynależności wspólnotowej nie tylko w granicach tradycyjnych państw
        narodowych, ale także w diasporach imigranckich, które pod koniec XX wieku
        rozrastają się na niespotykaną wcześniej skalę.

        Skala tego zjawiska wydaje się rzeczywiście bezprecedensowa, ale autor wyciąga z
        tego zbyt daleko idące wnioski, pozwalając sobie na ignorowanie zupełnie
        podstawowych poziomów i sił współczesnego świata. Na przykład w ogóle nie
        zastanawia się, dlaczego współczesne transformacje obalają granice przed
        kapitałem, a jednocześnie wznoszą je przed ludźmi. Aby to zrobić, musiałby
        uwzględnić kontekst społeczno-ekonomiczny opisywanych zjawisk. Mówiąc prościej:
        musiałby postawić w centrum swej analizy kwestię kapitalizmu i jego obecnych
        przekształceń, nazywanych potocznie globalizacją neoliberalną, a nie ograniczać
        się do kulturowego wymiaru imigracji. Ujęcie takie znajdujemy dziś w pracach
        Jonathana Friedmanna, Elizabeth Raty, Samira Amina, Etienne Balibara, Immanuela
        Wallersteina (co ważne, niektóre z nich są już dostępne w języku polskim).
        Odpowiedź, jaką proponują ci badacze, ma dwa poziomy: polityczny i teoretyczny.
        Na poziomie politycznym (a ściślej, na poziomie ekonomii politycznej) musimy
        zwrócić uwagę, że współczesny kapitalizm z turbodoładowaniem oraz ruchy
        fundamentalistyczne wyrastają z tego samego podłoża i mają tego samego wroga.
        Obydwie te siły rozwinęły się wskutek kryzysu nowoczesnego państwa narodowego.
        Obydwie też dążą do zniszczenia przestrzeni polityki demokratycznej, która
        ukształtowała się w minionym dwustuleciu w ramach owego państwa. Uformowała się
        ona w toku dziesięcioleci walk emancypacyjnych prowadzonych przez klasy ludowe.
        W wyniku oddolnych nacisków wyłoniły się różne postacie kontroli władzy i
        kapitału, które stanowiły realną przeszkodę dla ekspansji wielkich korporacji,
        ale też dla wpływów religijnych guru, kacyków plemiennych i nacjonalistycznych
        wodzów.

        Ta realna treść nowoczesnej demokracji, którą nazwać można kulturą demokratyczną
        (albo, za francuskim myślicielem Jacques’em Ranczerem, cywilizacją
        demokratyczną), stanowi poważne zagrożenie dla partykularyzmów politycznych,
        etnicznych i ekonomicznych. Okazuje się zatem, że rozbicie nowoczesnych i
        demokratycznych form życia społecznego jest na rękę zarówno dżihadowi, jak i
        Mcświatu. Kapitał globalny wręcz potrzebuje pomocy fundamentalistów w tym dziele.

        Dlaczego? Po pierwsze, ponieważ są oni wrogami wszelkich ruchów lewicowych i
        pracowniczych, a zatem tych, które formułują swe polityczne projekty na bazie
        podstawowego konfliktu społeczeństwa kapitalistycznego, konfliktu między pracą a
        kapitałem. Etniczno-narodowa prawica dostrzega społeczne skutki antagonizmu
        klasowego, ale nie jest zdolna do identyfikacji ich strukturalnych przyczyn.
        Dlatego jej przedstawiciele uważają, że bieda i przemoc bierze się z jakiegoś
        nieokreślonego zła lub działań złych ludzi prowadzących do upadku kultury. A
        więc ich krytyka panujących stosunków realizowana jest w języku moralnych
        potępień, apeli oraz odwołań do metafizycznych modeli słusznego ładu społecznego
        (jego podstawą może być, w zależności od wyznawanej przez nich religii, szariat
        lub prawo naturalne). Klasycznym przykładem takiego myślenia jest mentalność
        liderów PiS-u,
        którzy sądzą, że wystarczy usunąć aferzystów i przestępców z polityki i spółek
        Skarbu Państwa, a problemy Polski zostaną rozwiązane. Do tej samej kategorii
        należy zaliczyć skrajną europejską prawicę lansującą tezę, że przyczyną
        problemów gospodarczych jest napływ obcych na teren starej Unii.

        Błędnie definiując przyczyny kryzysu społecznego we współczesnym świecie,
        fundamentaliści wcale nie zamykają drzwi przed ponadgranicznymi cyrkulacjami
        finansowymi. Czynią to jedynie przed ofiarami owych cyrkulacji, a zatem przed
        cyrkulacjami ludzi. Tymczasem to właśnie owe ponadgraniczne migracje między
        Północą a Południem, Wschodem i Zachodem stanowią główne zagrożenie dla
        rentowności dominujących sektorów globalnego kapitału. Przepływ ludzi może
        sprawić, że kapitał nie będzie już mógł korzystać z różnic w cenie siły roboczej
        między poszczególnymi obszarami światowego systemu. Działanie zglobalizowanego
        prawa wartości, które jest przyczyną pogłębiającej się polaryzacji, zostanie w
        ten sposób sparaliżowane. Zniknie też podstawa ekonomiczna delokaliza
        • Gość: wk Re: Kapitalistyczny Dzihad = Dzihad religijny - o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.06, 17:48
          a mamy jeszcze węgiel, w Anglii zamknęli wszystkie kopalnie.
    • Gość: Samochód na ele... Re: Ropa będzie drożeć, trzeba postawić na węgiel IP: *.soft.com / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 19:01
      Zamiast kombinować jak tu zamienić energię na benzynę aby potem ją wykorzystać
      do napędu samochodu można w miarę prosto dostarczyć ją samochodu. Trolejbusy
      istnieją już dosyć dawno. Można to udoskonalić np. w taki sposób
      www.members.lycos.co.uk/mymek/index2.html
      • Gość: wk Re: Ropa będzie drożeć, trzeba postawić na węgiel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.06, 20:27
        będziemy jeżdzić rowerami i chodzic pieszo jak za Średniowiecza.
    • Gość: Michal Re: Ropa będzie drożeć, trzeba postawić na węgiel IP: *.umu.se / *.umdc.umu.se 24.07.06, 22:25
      To bardzo ciekawe rozwiazanie jednakze zosoby wegla wcale nie sa tak duze w
      Polsce szczegolnie jezeli sie uwzgledni uwarunkowania przyrodnicze blokujace
      mozliwosci wydobycia w wielu miejscach. I tu rozwniez jest pytanie a co ze
      srodowiskiem i przyroda? Potezne haldy w wielu regionach Polski zupelnie
      zmienily krajobraz a do tego czesto sie osuwaja. Moim zdaniem najlepszym
      rozwiazaniem jest energetyka jadrowa lecz jest ona jeszcze w powijakach i
      wymaga wielu ulepszen i innowacji( szczegolnie w przypadku skladowania odpadow
      radioaktywnych).Wiec te dwie metody powinny byc rozwijane rownoczesnie w
      rozsadnych normach bo wegiel i tak sie wyczerpie.
      • mniklas5 Re: misz masz 24.07.06, 22:40
        w wywiadzie jest o benzynie syntetycznej , energii termalnej co to takiego?,
        jadrowej? , co do tej termalnej , chyba termicznej to nie trzeba miec Slonca
        zeby ogrzewac dom i wcale nie jest droga, moja rodzina ma taki dom w Szwajcarii
        i sobie chwali ,co do benzyny syntetycznej to mozna oczekiwac ze Polska pd
        bedzie kompletnie zdewastowana czy to warto.
    • Gość: buzek Re: Ropa będzie drożeć, trzeba postawić na węgiel IP: *.chello.pl 26.07.06, 16:05
      a, to ten ekspert dzięki któremu ludzie będą mieli głodowe emerytury. jest euro
      deputowanym w nagrodę
    • Gość: as Ropa będzie drożeć, trzeba postawić na węgiel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.07, 15:03
      to przecież jest do tyłka
    • Gość: Ted zapomniałeś Buzek IP: *.stk.vectranet.pl 18.07.08, 16:00
      że to ty chciałeś likwidować kopalnie?zmieniło się?krótkowzroczność w
      polityce?jeżeli dobro Polski leży ci na setcu zrezygnuj,przestań nas zawstydzać
      w Unii
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka