Dodaj do ulubionych

Kim jest polski inwestor giełdowy

IP: *.server.ntli.net 27.10.06, 23:35
Jako wierzyciel jednego z akcjonariuszy-inwestora z grupy Boryszew oswiadczam
ze za dna z tych cech wynikajacych z ankiety nie pasuje do mojego dluznika!!!!
Moze dlatego ??tak dlugo bo juz ponad szesc lat czekam na nalezne mi od niego
wynagrodzenie!!
Obserwuj wątek
    • adamantos1 Były wysoko postawiony działacz PZPR 28.10.06, 19:19
      Oto kim jest.
      • Gość: Bzdura kolego Re: Były wysoko postawiony działacz PZPR IP: *.altec.pl 28.10.06, 19:29
        Wierutna bzdura kolego !
        Pewnie tacy też są pomiędzy nami, ale wątpię by było ich wielu dziś. Może na
        początku giełdy , kiedy można było od kolegów w rządzie dostac cynk kiedy i co
        kupić, ale dziś te czasy już minęły, a z pewnością dostawanie cynków nie
        ogranicza się do byłych działaczy partii, której ja osobiście nigdy nie byłem
        członkiem i szczerze jej nie cierpiałem (a cierpiałem przez nią).
        Jakieś kompleksy przez Ciebie przemawiają chyba ?
        Więc zacznij jak ja, grać na giełdzie na własna rękę. Nie gwarantuję dochodów,
        ale zabawa przednia ;-)
        • Gość: G Re: Były wysoko postawiony działacz PZPR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.06, 19:35
          A skad wziales pieniadze zeby zainwestwac na gieldzie madralo? Podobno pierwszy
          milion trzeba ukrasc.
          • imw Re: Były wysoko postawiony działacz PZPR 28.10.06, 19:41
            na początek wystarczy kilka tysięcy zł, czy to dużo ?
            • Gość: gosc Re: Były wysoko postawiony działacz PZPR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.06, 20:21
              Kilka to pojecie wzgledne:) Dla kogoś kto zarabia 1000 zł to pewnie dużo, a jak
              ktoś dotaje 3 tys. kieszonkowego od rodziców to chyba niewiele.
              • ppo Re: Były wysoko postawiony działacz PZPR 29.10.06, 01:24
                > ktoś dotaje 3 tys. kieszonkowego od rodziców to chyba niewiele

                A ilu takich znasz? Bardziej prawdopodobne i powszechne jest, że ktoś zarabia
                3000, a od rodziców dostaje 1000. No, ale może twój przypadek jest wyjątkowy. W
                takim razie zazdroszczę rodziców (ale nie rodzicom!).
                • Gość: Gosc Re: Były wysoko postawiony działacz PZPR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 11:41
                  ha ha. Powszechne zarobki na poziomie 3000? W jakim Ty kraju zyjesz. Jak by tak
                  rozowo bylo to bym nie wyjezdzal z tego kraju, zeby myc gary dla Angoli. W
                  Polsce ukonczylem UW (ochrone srodowiska). Mial to byc przyszlosciowy kierunek.
                  Przyszlosciowy, ale dla tych co sa ustawieni od urodzenia. Jak nie masz
                  znajomosci to nie ma czego szukac w Polsce. Nie opowiadajcie wiec takich bajek.
                  • mmm78 Re: Były wysoko postawiony działacz PZPR 29.10.06, 14:39
                    Przestan biadolic i uzalac sie nad saba tylko zacznij myslec!!! Kto Ci kazal
                    konczyc ochrone srodowiska??? A zreszta...mam znajomych, ktorzy zrobili po tym
                    kierunku dodatkowe kursy i teraz pomagaja zdobyc srodki unijne w ramach
                    programow wlasnie dotyczacych ochrony srodowiska!!! i naprawde nie narzekaja...
                    Poza tym jak ktos cale zycie uwaza ze do wszystkiego trzeba byc w zyciu
                    ustawionym to sam do niczego nie dojdzie...dziedci tez zrobi Ci ktos "lepiej
                    ustawiony"???
                    I w kwestii gieldy: ja zaczalem sie nia interesowac na poczatku studiow, potem w
                    kazde wakacje lecialem pracowac na budowie w stanach, a w weekendy praca w
                    hotelowej kuchni - uwierz mi, nie bylo lekko tak zasuwac 7 dni w tygodniu
                    (zwlaszcza przy ukladaniu dachow- ci co mieli "przyjemnosc" ukladac szingle
                    wiedza o czym pisze) ale przynajmniej jak wracalem to mialem przynajmniej pare
                    dolcow w kieszeni, ktore zainwestowalem w gielde. Na piatym roku dostalem (bez
                    zadnych znajomosci ani ukladow!!!) niezla prace, po 4 latach przeprowadzka do
                    wawy i zmiana pracy (rowniez bez zadnych znajomosci!!! normalna rekrutacja via
                    ogloszenie w wyborczej) na nowa w zagranicznej firmie, ale na znacznie lepszych
                    warunkach...i oczywiscie dalej gram na gieldzie!!! Acha i jeszcze jedno:
                    3000tys w wawie to naprawde nie problem...bez zadnych koneksji dostalem
                    propozycje sporo wyzsza...to tyle a propos takich jak ty, ktorzy wiecznie
                    biadola i wszedzie widza "uklady", a do tego najchetniej wszystkich, ktorzy maja
                    wiecej rownali by w dol zamiast samemu probowac isc w gore....
                    • Gość: bono Re: Były wysoko postawiony działacz PZPR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 15:17
                      Z tego co wiem to do Stanow do pracy to wcale nie jest tak prosto wyjechac.
                      Trzeba mieć wize no i troche kaski na bilet. Biednego studenta na to nie stać.
                      Wiec nie opowiadaj że jest u nas tak różowo i każdy ma równe szanse. Dużo
                      zależy od towjej rodziny. Jeśli twoich rodziców stać na to, aby zapewnić Ci
                      odpowiednie wykształcenie i np. wyjazd do Stanow to masz szansę na dobrą pracę
                      normalne pieniądze. Niestety wielu młodych nie ma takich możliwości i uciekają
                      tam gdzie mogą do czegoś dojść w życiu.
                      • mmm78 Re: Były wysoko postawiony działacz PZPR 29.10.06, 18:28
                        Ja za pierwszym razem tez nie mialem kaski, wiec skorzystalem z programu, ktory
                        dawal bilety, zakwaterowanie itp...poza tym obecnie sa jeszcze wieksze
                        mozliwosci - irlandia, UK itp w dodatku ceny biletow sa znacznie nizsze - kilka
                        lat temu nie bylo jeszcze tanich linii w Polsce...
                        Poza tym nie pisalem ze u nas jest rozowo wiec nie przekrecaj posta na ktory
                        odpowiadasz.
                      • Gość: ratownik Re: Były wysoko postawiony działacz PZPR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 00:15
                        mylisz sie...do stanow jest bardzo prosto wyjechac.sam zajmuje sie szkoleniem
                        ratownikow i rekrutacja do pracy w Stanach .Polscy studenci to lenie i tylko
                        narzekaja.w sprawach finansowych moge pomoc,wystarczy tylko chciec...a wy tylko
                        narzekacie.
                        a obecnie tez gram ale na gieldzie amerykanskiej poprzez fundusz
                    • Gość: Gosc Re: Były wysoko postawiony działacz PZPR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 15:25
                      A to ciekawe co opowiadasz o swoich zanjomych. Bo z mojego roku nikt nie
                      znalazł pracy w administracji publicznej, bo rozumiem ze tam pracują
                      skoro "pomagaja zdobyc srodki unijne w ramach
                      > programow wlasnie dotyczacych ochrony srodowiska!!! " Co za wspaniałe
                      uczelnie kończyli i jakież pouczające kursy skoro są lepsi od absolwentów
                      jednej najlepszych uczelni w Polsce?
                      • mmm78 Re: Były wysoko postawiony działacz PZPR 29.10.06, 18:24
                        A kto pisal o pracy w administracji publicznej??? Skoro tylko tak rozumujesz to
                        lepiej nie doradzaj swoim znajomym w sprawie pracy...moi znajomi pracuja dla
                        firm, ktore staraja sie o srodki unijne w ramach programow dotyczacych ochrony
                        srodowiska i z tego co wiem, dotacje sa zazwyczaj spore, gdyz unia popiera
                        dzialania dotyczace srodowiska, a oni maja jakis procent od przyznanej
                        dotacji...jak widzisz to co dla ciebie jest sufitem dla mnie jest podlaga....
                        • Gość: emeryt Re: Były wysoko postawiony działacz PZPR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 21:32
                          mmm78 masz moje uznanie i chcbys nie wiem jak przekonywał "goscia " to i
                          tak go nie przekonasz.Jeszcze w PRL pracując w Firmie w której odrabiałem
                          stypendium fundowane na studiach/bo normalne nam zabrano/po 15 stej szedlem do
                          portu,gdzie jako "partyzant" czyli dodatkowy doker rozładowywalem wagony i
                          statki.A powiem,że wtedy worki cementu były po 50kg i robiło się to ręcznie.A
                          grać na giełdzie zaczelem mając wtedy - kilka tys. Przez lata narosło
                          sporo.Jako mgr inż.zarabiałem wtedy 1500 zł.Pozdrawiam
                      • Gość: Student Biednyś bo głupiś, gościu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 16:58
                        Wyjechać do USA dla studenta to nie jest ani problem, ani wydatek. Kosztuje to
                        ok 500 dolarów, które możesz pożyczyć jak nie masz. Wyjeżdżasz do legalnej (!)
                        pracy i masz na następny rok kasę. Twoje biadolenie, absolwencie, potwierdza
                        tylko to, że biedni sami są sobie winni, bo są kiepscy. Oczywiście nigdy się do
                        tego nie przyznają!

                        Co za wspaniałe
                        > uczelnie kończyli i jakież pouczające kursy skoro są lepsi od absolwentów
                        > jednej najlepszych uczelni w Polsce?

                        Takie same, jak ty. I nie są lepsi od absolwentów (bo przecież sami nimi są),
                        tylko od CIEBIE! No, ale czym się tu przejmować? Ktoś musi te gary u Angoli
                        zmywać, nie?
          • Gość: dsa Bredzisz IP: *.multicon.pl 29.10.06, 07:59
            > A skad wziales pieniadze zeby zainwestwac na gieldzie madralo? Podobno pierwszy
            >
            > milion trzeba ukrasc.

            Jest znakomity sposob na pozyskanie gotowki: PRACA i OSZCZEDZANIE.
            Ja juz w wieku 19 lat swe pierwsze zarobione pieniadze zainwestowalem w gielde.
            Trzeba tylko CHCIEC, pora skonczyc z socjalistyczym mysleniem. Pora liczyc na siebie i myslec perspektywicznie.

            Doprawdy wstyd mi iz wiekszosc Polakow kazdego inwestora nazywa zlodziejem - bo ma wiecej kapitalu... Zalosne.
          • Gość: Bzdur c.d. Re: Były wysoko postawiony działacz PZPR IP: *.altec.pl 29.10.06, 17:28
            Niestety nie miałem gdzie ukraśc miliona :-) Na giełdzie inwestuję pieniądze
            zarobione ciężką harówką dnia powszedniego. Ponieważ oprocentowanie lokat
            jest śmiechu warte, a fundusze inwestycyjne, poza kilkoma, mają na celu dać
            dochody głównie prowadzącym, więc postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce.
            Kieruje mną mieszanka żądzy zysku ;-) i radochy jaką daje przewidywanie zachowań
            polskiej szulerni giełdowej. Na razie nie zarabiam za wiele, ale wiem, że na to
            potrzeba lat doświadczeń i tak się do tego nastawiam.
            No chyba, że DWS TOP25 znowu otworzy swoje podwoje dla ciułaczy ;-) (kto jest
            ciut w temacie to wie o co chodzi).

            Podsumowując, jak kilka postów niżej napisał ktoś inny:
            najłatwiej marudzić i patrzeć komuś w kieszeń. Ja wolę brać sprawy w swoje ręce
            i z góry uprzedzam, że nie mam żadnych znajomości ani układów. Po prostu od lat
            konsekwentnie staram się utrzymać w swojej branży tylko tymi atutami które mam,
            czyli konkurencyjnością i niezawodnością wyrobów. To nie jest tak łatwe jak
            marudzenie, ale daje dużo więcej zdrowej satysfakcji.
    • monte-everesto Kim jest polski inwestor giełdowy 28.10.06, 19:37
      A kim jest "grajacy w totolotka"? Mniej wiecej to samo. Mniej wiecej?
      Bo na gieldzie tzw. "znajacy sie na biznesie" wyrzucaja znacznie
      wiecej "dutkow" przez okno. Gielda w Polsce to loteria ale wygrywaja zawsze ci,
      ktorzy w odpowiednim momencie dostaja "cynk": kupic albo sprzedac. W USA cos
      takiego jest karalne. Mozna dostac dozywocie. W Polsce normalka. Na gieldzie w
      Pölsce szuka sie glupich.
      • Gość: daro nie ma to jak wynurzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 09:01
        sfrustrowanego zakompleksionego facecika :PPP Moze straciles kupe kasy, bo g*
        sie na tym znasz. Wielu jest takich niedzielnych dawcow kapitalu, ktorzy
        kupuja, nie wiedza co, dlaczego i po co. No ale pozniej dra ryje, ze ich
        okradziono, ze gielda to loteria albo wrecz ida do POKu z jakas dubeltowka ROTFL
    • Gość: inwestor no ja się plasuję w tym czerwonym obszarze IP: 217.97.193.* 28.10.06, 19:39
      a jak zaczynałem to byłem w tym fioletowawym:-)
    • felixx polski inwestor giełdowy...ta ankieta to bzdura 29.10.06, 08:02
      Inwestor w polskich skromnych warunkach gieldowych to gosc ktory obraca minimum
      1 mln zl. Taki nie zawraca sobie d..wypelnianiem ankiet.
      Wszystko ponizej to drobni spekulanci i tam jest sporo mlodych.
      Roznia sie od tych duzych spekulantow tym,ze malo wiedza ale duzo krzycza.
      Polska gielda jest czysto spekulacyjna!! gdzie dzialaja stare uklady a insider
      trading to sposob na robienie gieldowych pieniedzy....czasami b.duzych
    • Gość: AlkorTradeSystem Kim jest polski inwestor giełdowy IP: *.centertel.pl 29.10.06, 11:48
      System gry na kontraktach terminowych na GPW. Sprawdz i ocen czy Ci sie oplaci.
      Zobacz aktualny sygnal. www.alkortrade.biz

      • Gość: Emeryt Re: Kim jest polski inwestor giełdowy IP: 212.122.223.* 29.10.06, 12:39
        I tak nic z tego nie rozumiem.
        • Gość: drwal Re: Kim jest polski inwestor giełdowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 15:32
          a ja zaczynalem w 1994 roku. Przez moment bylem bogaty. Pozniej koniec marzen i
          gwaltowny zjazd indeksow. I znow bylem biedny. Z gielda rozstalem sie na kilka
          lat. W miedzyczasie skonczylem studia, zdalem egzamin na maklera. Ostatnia
          hossa pozwolila mi zwielokrotnic oszczednosci, ktore zaryzykowalem i wszystko
          rzucilem na gielde.
    • Gość: ant no, przeca to Kowalski !!! 100 zela zainweścił IP: *.adsl.inetia.pl 29.10.06, 16:28
      i czeka, aż pójdzie 100000 % w górę, to bedzie miał godną emeryturę, chyba ze
      nowa belka stanie mu na drodze...
    • Gość: mato Kim jest polski inwestor giełdowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.06, 20:55
      Czyli... niedługo będzie porządny zjazd na południe... szkoda :-(
    • jkr86 Re: Kim jest polski inwestor giełdowy 29.10.06, 22:41
      Zobaczcie ile mozna zarobic( i stracić) na kontraktach terminowych. Depozyt na
      jeden kontrakt to 2,5 tys. Z takich pieniedzy czlowiek ktory zna sie na rzeczy
      moze osiagnac calkiem niezla stope zwrotu. Zwyciężczyni "mistrzostw Polski
      inwestorów" gazety "Parkiet" w dwa miesiace chyba z 10tys zrobiła 100tys(BEZ
      ŻADNYCH UKŁADÓW BAŁWANY, BO CO DADZA UKŁADY NA KONTRAKTACH NA WIG20?) To
      oczywiście jest szalenie trudne, ale możliwe. Wymaga to dużo czasu i zapału- to
      jeast główny powód dlaczego tak niewielu się udaje. Każdy mysli o szybkich
      zyskach, a gdy straci wszystko to obraża sie na giełdę i nazywa loterią.
      Zarówno na giełdzie jak i w życiu nie można się zrażać niepowodzeniami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka