Dodaj do ulubionych

Musimy szybciej brać euro

IP: *.tvgawex.pl 09.01.07, 22:37
mam do wyboru wyjechac w czerwcu z kraju,albo zostac jednym z owego tysiaca
pracownikow.Jakie musze spelniac warunki?:)
Obserwuj wątek
    • Gość: Z Dublina Warunki są dziecinnie proste!!! IP: *.adsl.alicedsl.de 10.01.07, 04:03
      Musisz umieć dzierżyć ścierę, umieć szwicować gary lub czyścić kible, no i godzić się na mieszkanie w siedem osób w jednym pokoju na materacu z placakiem zamiast poduszki... i już możesz wyjeżdżać!

      Bą Włajarz!
      • jimmyjazz W PL z załatwieniem faktur nie ma problemów 10.01.07, 09:21
        Stąd też i nasza "sprawność w absorpcji środków z UE".

        Dajcie spokój - jeśli jednym z głównych warunków rozliczenia kasy jest
        przedstawienie faktur to ja nie mam obaw :)))

        Nauczymy UE jak sprawnie rozliczać dotacje.
    • Gość: Warunki Re: Musimy szybciej brać euro IP: *.om.om.cox.net 10.01.07, 04:49
      Znajomosc jezyka to podstawa, do USA mozesz pojechac jak znasz jezyk i masz
      wyksztalcenie. Prace znajdziesz ale nie odrazu. Przygotuj sie na 2-3 lata
      wegetacji - w tym czasie doksztalcaj sie w Stanach i skladaj podania...
      Problem z profesjonalna praca jest taki ze firma musi zlozyc podanie do
      emigracji przez swoich prawnikow - szukaj duzych firm. Takie pozwolenie wazne
      jest na 3 lata z dwoma opcjami: przedluzeniem o kolejne 3 lata i wracasz do
      domu lub przedluzeniem o kolejne 3 lata i w miedzyczasie czekanie na uzyskanie
      prawa rezydencji tzw zielonej karty. Procedura ta trwa okolo 3-4 lat. Obecnie
      pracuje w dziale IT swiezo po studiach i zarabiam $52,600 rocznie. Po
      odliczeniu podakow wychodzi $3000 na reke, z tego wydaje polowe na zycie a
      polowe odkladam aby kupic dom. Oczywiscie w miare czasu i zalezy co robisz
      pesja moze wzrosnac do sredniej czyli ok $80,000 rocznie. Takie sa realia
      zarobkowe w Stanach. Specjalisci w dziedzinie Oracle i SAP moga zarobic miedzy
      $100,000-$130,000 to sa najwyzsze zarobki w branzy IT.
    • Gość: Warunki Re: Musimy szybciej brać euro IP: *.om.om.cox.net 10.01.07, 04:53
      $3000 na reke miesiecznie - to mialem na mysli...
      • comrade Re: Musimy szybciej brać euro 10.01.07, 12:18
        > $3000 na reke miesiecznie - to mialem na mysli...

        Kiedys taka suma powalalaby na kolana kazdego Polaka, dziś co najwyzej moze
        wzbudzic lekki 'respect' :) Dolar tanieje i bedzie tanial nadal, pare lat temu
        po 4 zł, aktualnie po 2.90, jesli USA dalej bedzie emitowac tyle zielonych na
        pokrycie horrendalnie wysokiego dlugu publicznego to kto wie - za 5 czy 10 lat
        dolar moze byc po 2 złote. Wtedy $3k netto to bedzie 6000 złotych - suma ktora
        specjalisci IT zarabiaja w duzych miastach w Polsce juz dzis... A w Polsce wciaz
        mimo rosnacych cen, dom za miastem kupisz za $150k... Za 10 lat - jesli dolar
        dalej bedzie sie deprecjonowal - moze sie okazac ze robota w USA jest w ogole
        nieoplacalna w stosunku do sily nabywczej zarobkow, nawet w branzach typu IT...
        • Gość: :)))) Re: Musimy szybciej brać euro IP: *.acn.waw.pl 10.01.07, 16:42
          comrade napisał(a):

          > Kiedys taka suma powalalaby na kolana kazdego Polaka, dziś (...)

          Ja ma średnio kilkanaście tys. zł i przewagę USA nad Polską widzę w czym innym, niż same zarobki -
          polska jest krajem słabocywilizowanym, pszenno-buraczanym. Tutaj specjaliści są niepotrzebni. Nasze
          IT jest odtwórcze, na niskim poziomie. Do tego moje zarobki, wyższe niż tego kolegi z Ameryki,
          pozwalają mi tutaj na niższy poziom życia - olbrzymie podatki i zawyżone ceny, do tego dziurawe ulice
          w zasranych przez psy miastach... Pieniądze to nie wszystko. Polska nie jest jeszcze dobrym miejscem
          do życia.
    • Gość: maciek inwestor Musimy szybciej brać euro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 06:43
      jeszcze wam brak urzedników ????? a moze to nie wina braku urzedników tylko wina
      nieodpowienich ludzi ktorzy zajmuja ciepłe posadki a nic nie robia
      • glomek Re: Musimy szybciej brać euro 10.01.07, 08:04
        a mariusz pisze a nie wie o czym?
        ludzi zajmujacych sie funduszami jest na poziomie samorzadu wojewodztwa
        zdecydowanie zbyt malo - widac to teraz przy rozliczaniu ZPORR - trudno
        dotrzymac terminy gdy 5 osob ma ocenic np 400 wnioskow.
        widac to w wykonanych ekspertyzach (np przez WYG, w ktorej konkretnie wyliczono
        ile brakuje ludzi - sporo. na 16 wojewodztw tylko jedno ma nadmiar ludzi)
        widac to przez porownanie ile kasy do obsluzenia przypada na jedna osobę w
        roznych krajach UE. w polsce jest to znacznie mniej niz w krajach 'starej'
        unii, gdy wziac pod uwage parytet sily nabywczej to roznica ta jeszcze znacznie
        rosnie.
        oczywiscie nie oznacza to ze ogolnie w administracji jest wysoka wydajnosc i
        ludzie sie nie marnuja. w koncu w urzedzie marszalkowskim funduszami
        europejskimi zajmuje sie moze okolo 10% ludzi (np 40 na 400 w moim). mozna
        zastanawiac sie nad przesunieciami i lepszym ludzi zagospodarowaniem, ale to
        trudne szczegolnie w przypadku 'tradycyjnych' urzednikow ze stazem, ktorzy nie
        nadaja sie do tej pracy.

        przy tym wszystkim warto dodac ze sukces ktory odtrabila pani minister to
        wlasnie zasluga samorzadow - bo programem ktory ma najwyzsze platnosci jest
        ZPORR, zarzadzany w pewnym sensie przez samorzady, podczas gdy programy
        centralne kuleja, jedne bardzo inne jeszcze bardziej.
        • glomek Re: Musimy szybciej brać euro 10.01.07, 08:08
          pieniedzy na osobe w polsce jest oczywiscie znacznie WIECEJ
          • czasowstrzymywacz1 Re: Musimy szybciej brać euro 10.01.07, 08:20
            W tym całym artykule, to najważniejsze było, napisać o tym, że urzędasy będą
            mieć więcej kasy. Ten kraj jest chory i nie ma żadnych aspektów, za tym, żeby tu
            się dłużej męczyć. Wszyscy miałczą że na nic nigdy nie ma kasy, a tu się okazuje
            że jest, tylko nie na to co potrzeba. Gosiewski sobie wybuduje jeszcze kilka
            peronów i parę lotnisk na wiochach i kasę wyda, a służba zdrowia dalej będzie
            taka jak jest.

            Do ziomka co w czerwcu, chce spadać z kaczystanu: jak zdecydowałeś, to się nie
            wycofuj i niech opinie typu "mieszkanie w siedmiu" w Irlandii Cię nie zrazi. W
            siedmiu za granicami, to mieszkają tylko niezaradne życiowo krasnoludki, bez
            pojęcia o języku. Są przecież inne kraje. Ja też mam zamiar zrobić wypad
            maj/czerwiec, więc jak chcesz wymienić poglądy napisz na mejla.
            • Gość: Andrew Re: Musimy szybciej brać euro IP: *.flashnet.pl 10.01.07, 09:26
              Do Czasowstrzymywacz1- Frustrat z "rozpaczo" językową ?-)))
    • Gość: urzędnik Musimy szybciej brać euro IP: 195.47.201.* 10.01.07, 09:35
      Od kilku lat pracuję przy funduszach najpierw przedakcesyjnych a teraz przy
      funduszach strukturalnych jako urzędnik w państwowej "firmie". Zarabiam 3 razy
      mniej niż osoby zajmujące się tym samym w firmach prywatnych. Właśnie
      postanowiłem sobie, że przestaję byc naiwny i wierzyc w ciągłe zapewnienia, że
      będzie lepiej, od przyszłego kwartału a napewno za pół roku, a w końscu, że
      moja "firma" nie ma środków na podwyżki dla pracowników, którzy są do roboty(a
      dla "swoich" jak się okazuje zawsze się znajdą dodatkowe fundusze). Decyzja
      zapadła, postanowiłem zmienić pracę i zarabiać 3 razy więcej w prywatnej
      firmie. Jeśli decydenci będą się dłużej zastanawiać czy warto godnie
      wynagradzać urzędników rozliczających fundusze strukturalne to z pewnością
      konkurencja wyciągnie ich wszystkich do siebie na czym stracimy my wszyscy bo w
      zdecydowanej większości ludzie, którzy zajmują się rozliczaniem funduszy to
      naprawdę profesjonaliści z dużym DOŚWIADCZENIEM. A wyszkolić nowych pewnie się
      da, ale jest to cholernie kosztowne a i tak doświadczenie nabywa się po długim
      czasie. Tak więc pozdrawiam wszystkich "urzędników" firm państwowych i życzę
      powodzenia i gwarantuję wam, że jesli jesteście dobrzy w tym co robicie to
      wcześniej czy później traficie do firm prywatnych a wasze zarobi wzrosna
      kilkakrotnie... a w obiecanki cacanki godnych "państwowych" zarobków ja juz
      przynajmniej nie wierzę.
    • Gość: przemas Re: Musimy szybciej brać euro IP: 212.87.241.* 10.01.07, 09:41
      Najprawdopodobniej zgodzić się na minimalne wynagrodzenie.
    • Gość: SNP Musimy szybciej brać euro IP: *.lubin.dialog.net.pl 10.01.07, 09:58
      Chciałbym sprostować art. KŁAMStWA !!! Od 3 lat pracuje nad pozyskiwaniem
      środków z UE i to co sie dzieje to jest tragedia. Informacja dla
      niewtajemniczonych, którzy takimi art. dają się zwieść pozyskiwanie KAsy z UE w
      tym momencie leży na samym dnie przez biurokracje. Polowa środków o których tak
      dumnie pieją w gazetach i telewizji wogóle nie zostanie rozliczona ze względu
      na błędy !!! Ale to zacznie wychodzic dopiero w 2008 roku więc mają jeszcze rok
      żeby oszukiwać ludzi.
      • Gość: zmęczony Re: Musimy szybciej brać euro IP: *.magma-net.pl 10.01.07, 12:05
        "param" się dotacjami prawie od początku. I dopóki urzędnicy uczyli się -
        jeszcze jakoś szło to rozliczanie, ale teraz już "umieją" wymyślać nowe
        formularze i bezmyślne pytania. Zawsze sądziłem, że formularze są po to, by
        ułatwiać życie, ale byłem w błędzie!!! A pytania? np. dlaczego zaliczka została
        wpłacona przed wystawieniem faktury? (przecież można ją wystawić nawet po 7
        dniach!!); żądanie dostarczenia protokołu odbioru - czego i od kogo?, a przede
        wszystkim - PO CO? większość wymagań ewoluuje (czytaj: komplikuje się),
        ponieważ urzędnicy nie znają przepisów i celu wielu dokumentów, więc żądają
        ich "na wszelki wypadek". Oczywiście, jest wielu sprawnych i doświadczonych
        urzędników, o nich mówię z szacunkiem i chętnie współpracuję z nimi, ale jednak
        stanowią mniejszość i najczęściej nie są na "pierwszej linii" kontaktów ze
        składającymi rozliczenia.
        Wspomnę już tu tylko o nierówności stron jeśli chodzi o przestrzegania
        terminów: urzędnik narzuca termin (niczym nieuzasadniony) - 24 godziny (tak,
        tak, było coś takiego), powiadomienie faxem (nieskuteczne), natomiast petent
        często czeka w nieskończoność (urlop "panienki", szkolenie, konferencja - nikt
        inny nie jest w stanie sprawy załątwić, taka trudna!!). No a na końcu płacz, bo
        termin N+2 "za pasem". Kto winien? oczywiście beneficjenci!!! I nie wierzę, aby
        się coś radykalnie i szybko zmieniło!, skoro Pani minister wyraża zdziwienie,
        że procedury są skomplikowane, nielogiczne i niczym nieuzasadnione (przecież
        sama brała udział w ich tworzeniu jeszcze w PARP-ie!!! I nie zwalajcie winy na
        Unię, bo to nie Ona wymyśla, tylko nasi prawodawcy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka