Dodaj do ulubionych

Notariusze buntują się przeciw mniejszym zarobkom

IP: *.jjs.pl 21.01.07, 21:43
nie powinni nic od nas dostawać, obciąć taksy złodziejom !
Obserwuj wątek
        • Gość: Ajax Mafia prawniczo-notarialna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 01:22
          Mafia prawniczo-notarialna ma się dobrze:
          - niebotyczne zarobki, nie usprawiedliwone posiadanymi umiejetnościami ani
          wiedzą (która jest dość mierna)
          - rozliczne i niezasłużone przywileje
          - blokowanie konkurencji do zawodu itp.

          Czy zarobki zwykłego urzędasa na poziomie KILKUDZIESIĘCIU TYS. ZŁ. miesięcznie
          mogą być w jakikolwiek sposób uzusadnione? Pytanie retoryczne.
          Do tego dochodzi jeszcze haniebne zachowanie Trybunału Konstytucyjnego (rzecz
          jasna złożonego z prawników), którzy bezczelnie bronią nie konstytucji, lecz
          własnych branżowych przywilejów. Dlatego obawiam się, że kolejna (i słuszna!)
          akcja Ziobry może zostać znowu na tym "najwyższym" (pożal się Boże...) poziomie
          zastopowana.
            • Gość: toudi Notariusze do nieroby i pasozyty!!! IP: 217.116.98.* 22.01.07, 10:15
              W Warszawie kancelarie notarialne pracuja tylko 6 h dziennie (od 10:00 do
              16:00) tak, zeby osoba pracujaca nie mogla nic zalatwic (chyba ze wezmie
              urlop). Pierdza w stolek, wszystko za nich odwalaja asystenci. W kolko tylko
              przerabiaja jeden wzor umowy i za to dostaja grube, GRUBE pieniadze.

              PASOŻYTY!!!!

              Powinni im zmniejszyc taksy do 1/4 dzisiejszych. W TV jedna taka ...
              wypowiadala sie, ze to oszustwo, ze zarabiaja 90 tys. bo srednia wynosi "tylko
              70 tys" miesiecznie. Juz za samo to powino sie ja aresztowac za obrazanie
              milionow polakow, ktorzy nie zarabiaja tyle w skali roku.

              Dosc powiedziec o lekarzach, ktorzy ksztalca sie 10 lat i zarabiaja 1/20 tego
              co ta banda nierobow. Kumoterstwo i nepotyzm - tym jest samorzad notariacki!!!

              t.
                • darr.darek wypowiedź CZERWOnego półgłówka : 22.01.07, 11:00
                  >Rejenci zdania jednak nie zmienili. - Ministerstwo Sprawiedliwości przekonuje,
                  >że wysokie taksy notarialne są barierą przy kupowaniu mieszkania, ale nie
                  >podaje przykładów osób, które z powodu tego, że nie stać je na taksę,
                  >zrezygnowały z zakupu mieszkania - denerwuje się Lech Borzemski, członek
                  >Krajowej Rady Notarialnej.

                  Analogicznie paru producentów drzwi wejściowych kupuje w sejmie ustawę o
                  monopolu zawodowym producentów drzwi, zaczynają dzięki monopolowi kasować kwoty
                  10.000 zł za drzwi wejściowe, a stosowne urzędy wysyłają architektów, aby
                  sprawdzali czy obywatel ma drzwi z homologacją samorządu zawodowego producentów
                  drzwi.
                  I analogiczny czerwony debil pytałby wówczas:
                  "niektórzy przekonują, że wysokie ceny drzwi wejściowych są barierą przy
                  kupowaniu mieszkania, ale nie podają przykładów osób, które z tego powodu
                  zrezygnowały z zakupu mieszkania".

                    • darr.darek z LEWACtwem nie da się rozmawiać 31.01.07, 00:09
                      krwawy.zenek napisał:
                      > Czy na produkcję drzwi wejściowych koncesji udziela Państwo? A może Państwo
                      > limituje dostęp do zawodu producenta drzwi wejsciowych? A może ustala
                      > rozporządzeniem ich ceny?

                      Przyswoiłeś choć za grosz logiki ?
                      Daję ci przykład, jak szatławe byłoby w odbiorzes połecznym, gdbyby ustawodawca
                      poprzez głupie prawo(lewo), dopuścił do sytuacji, że producenci drzwi
                      wejściowych ustalają identyczny monopol jak notrariusze poprzez cech rzemieślniczy.
                      Ten rżnie głupa i udaje, że nie rozumie. Żenada w rżnięciu głupa.

                      P.S. Monopoli stworzonych, czy poprzez takie średniowieczne cechy zawodowe, czy
                      poprzez cła, czy poprzez koncesyjki, jest już Rzeczypospolitej Czerwonej Hołoty
                      ok. 300 (obszarów). Też będziesz udawał głupa i nie rozumiał o czym piszę.
                      Rzecz jasna, jak zwykle dopiszesz, że nie jesteś lewicowcem, zgadłem ?

                      • krwawy.zenek po co się wygłupiasz? 31.01.07, 10:53
                        darr.darek napisał:

                        > Daję ci przykład, jak szatławe byłoby w odbiorzes połecznym, gdbyby
                        ustawodawca
                        > poprzez głupie prawo(lewo), dopuścił do sytuacji, że producenci drzwi
                        > wejściowych ustalają identyczny monopol

                        Jaki to ma związek z notariuszami? Notariusze "ustalają monopol"? Nie może do
                        ciebie w końcu dorzeć, że liczbę kancelarii ustala minister, on też ustala
                        stawki?
                        Jeżeli nie wiesz rzeczy tak elementarnych, po co się w ogóle ośmieszasz swoim
                        bełkotem?




                        jak notrariusze poprzez cech rzemieślni
                        > czy.
                        > Ten rżnie głupa i udaje, że nie rozumie. Żenada w rżnięciu głupa.
                        >
                        > P.S. Monopoli stworzonych, czy poprzez takie średniowieczne cechy zawodowe,
                        czy
                        > poprzez cła, czy poprzez koncesyjki, jest już Rzeczypospolitej Czerwonej
                        Hołoty
                        > ok. 300 (obszarów). Też będziesz udawał głupa i nie rozumiał o czym piszę.
                        > Rzecz jasna, jak zwykle dopiszesz, że nie jesteś lewicowcem, zgadłem ?
                        >
                        • darr.darek Re: po co się wygłupiasz? 31.01.07, 11:41
                          krwawy.zenek napisał:
                          > Jaki to ma związek z notariuszami? Notariusze "ustalają monopol"? Nie może do
                          > ciebie w końcu dorzeć, że liczbę kancelarii ustala minister, on też ustala
                          > stawki?
                          > Jeżeli nie wiesz rzeczy tak elementarnych, po co się w ogóle ośmieszasz swoim
                          > bełkotem?

                          Ty udajesz głupa czy wcale nie udajesz ?
                          W KAŻDEJ dziedzinie przejętej jako monopol zawowodowy przez czerwoną hołotę,
                          można tworzyć identyczne analogie. Gdy farmaceuci przeforsowaliby w ustawę u
                          czerwonej hołoty, aby jedna apteka przypadała na nie mniej niż 10.000
                          mieszkańców, wówczas lewicowy idiota mógłby pytać:
                          "skąd pretensje do farmaceutów, to nie ich wina, że mają b.wysokie dochody,
                          liczbę aptek w miastach i powiatach ustala minister wg specjalnej ustawy".
                          Przyznaj się - ty udajesz głupa czy wcale nie udajesz ?

                          P.S. Na koniec dodaj, jak zwykle, że nie jesteś lewicowcem.

                            • darr.darek ty udajesz GŁUPA czy nie udajesz ??!! 31.01.07, 13:15
                              krwawy.zenek napisał:
                              > LICZBĘ KANCELARII LIMITUJE MINISTER !!!!
                              > STAWKI USTALA MINISTER !!!
                              > SAMORZĄD NIE MA TU NIC DO GADANIA !!!
                              > Czt ty sobie w ogóle zdajesz sprawę, ile jest osób, które chętnie otwarłyby
                              > kancelarię a nie mogą?
                              > Ile jeszcze razy powtózysz tę bzdurę, że to notariusze ograniczają?

                              Pieprzysz. Ja mieszkam w mieście, gdzie powstała nowa kancelaria prawnika,
                              który porzucił ważne stanowisko prawnicze, po to, aby otworzyć kancelarię
                              notarialną. Znam ten temat od podszewki, tego gościa też znam jako znajomego
                              (ten prawnik nie miał nigdy do czynienia z prowadzeniem notariatu, wynajął
                              pracownika, który zna temat od podszewki i prowadzi od początku do końca tematy
                              drukowania szabloników umów i podbijania stempelków).
                              Gość miał akurat poparcie dwóch znajomych notariuszy i mimo niechęci
                              pozostałych notariuszy udało mu się załatwić pozwolenie W SAMORZADZIE ZAWODOWYM
                              natariuszy, a nie w żadnym ministerstwie. Temat znam z PIERWSZEJ RĘKI -
                              rozumiesz co to oznacza ?

                              Ziobro chciał wprowadzić większą konkurencję na rynku notariuszy i gdyby to od
                              niego zależało, wówczas dałby pozwolenia na otwarcie w Polsce 500 dodatkowych
                              notariatów i temat byłby z głowy. Problem polega na tym, że nawet gdy lewicowe
                              szmaty nie mogły w Sejmie zablokowac ustawy o organizowaniu egzaminów poza
                              samorządem notariuszy, wówczas TK zablokował zmiany jako ... niekonstytucyjne.

                              W państwie lewicowej hołoty nie może przejść najprostsze rozwiązanie
                              ustawodawcze, że żaden cech zawodowy ani żadna koncesyjka nie może ograniczać
                              kontaktów klienta z wybraną przez SIEBIE: firmą, prawnikiem, gorzelnikiem,
                              aptekarzem, taksówkarzem, masarzem, grabarzem itd..


                              • krwawy.zenek jesteś po prostu bezczelnym kłamcą. 31.01.07, 14:32
                                darr.darek napisał:

                                > Ziobro chciał wprowadzić większą konkurencję na rynku notariuszy i gdyby to
                                od niego zależało

                                A od kogo zależy, jeżeli nie od ministra? Od notariuszy? Musi minister
                                notariuszy prosić o zgodę???

                                > Problem polega na tym, że nawet gdy lewicowe
                                > szmaty nie mogły w Sejmie zablokowac ustawy o organizowaniu egzaminów poza
                                > samorządem notariuszy, wówczas TK zablokował zmiany jako ... niekonstytucyjne.

                                Czemu tak bezczelnie kłamiesz? Podaj kłamco sygnaturę tej sprawy, w której TK
                                jakoby zablokował upaństwowienie egzaminów na aplikację notarialną. Albo
                                jakąkolwiek inną aplikację.
                                Szkoda, że w anonimowym internecie nia ma możliwości zmuszenia cię do
                                odszczekania tych bezczelnych kłamstw.

                                > żaden cech zawodowy ani żadna koncesyjka nie może ograniczać
                                > kontaktów klienta z wybraną przez SIEBIE

                                Czyżby w notariacie była rejonaizacja? Ktoś ci broni pojechać choćby na drugi
                                koniec Polski i tam dokonać potrzebnej czynności? Kto ogranicza wybór klienta?
                                I po co znowu ta prymitywna manipulacja?

                                Za to pewnie przepisy o właściwości sądu ograniczają twoją wobodę? Powinieneś
                                mieć możliwość wniesienia sprawy do dowolnie wybranego sądu, prawda? Gdzieś na
                                świecie tak jest?
                                • darr.darek ty rżniesz GŁUPA, czy to twój stan naturalny ? 31.01.07, 15:03
                                  Opisałem PRAWDZIWĄ sytuację o utworzeniu nowego notariatu w mieście, poprzez
                                  decyzję samorządu zawodowego notariuszy.
                                  Opisuję długie zmagania Kaczyńskiego i Ziobry z czerwonymi, którzy blokują
                                  rozszerzenie rynku usług prawniczych.
                                  Media w całym kraju trąbiły i nagłaśniały konflikt Ziobry z czerwonymi, którzy
                                  chcięli (i dopięli swego) utrzymać monopol na usługi prawnicze.

                                  Ten rżnie głupa i udaje, że o niczym takim nie słyszał, o niczego takiego nie
                                  widział. Zadam pytanie z Foresta Gumpa: "ty jesteś wariat czy tylko głupi" ?

                                  • krwawy.zenek jesteś bez przerwy łapany na kłamstwach 31.01.07, 15:15

                                    ale udajesz, że wszystko jest w najlepszym porządku.

                                    1. Minister limituje. Nie przedstawiłeś żadnych dowodów, że jest inaczej (bo te
                                    nie ma takich dowodów).
                                    2. Nie ma żadnej rejonizacji. Możesz dowolnie wybrać notariusza - zawsze i
                                    wszędzie.
                                    3. Złapałem cię na bezczelnym kłamstwie o rzekomym wyroku TK. Wstyd ci
                                    przynajmniej?
                                    4. Na liczne konkretne wskazania twoich kłamstw, przeinaczeń i manipulacji masz
                                    tylko swoją starą śpiewkę o "lewakach", "czerwonych" i chamskie obrażanie
                                    przeciwnika.

                                    Nie masz bladego pojęcia o zasadach działania notariatu. Nie wiedziałeś, że
                                    nabór jest państwowy. Nie wiedziałeś, że minister limiuje. Nie wiedziałeś chyba
                                    nawet, że minister ustala stawki. Nic nie wiedziałeś, ale tobie żadna wiedza
                                    nie jest porzebna do wklejania bełkotu o "lewakach".
                                    • darr.darek ty rżniesz GŁUPA, czy to twój stan naturalny ? 31.01.07, 15:31
                                      krwawy.zenek napisał:
                                      > 1. Minister limituje. Nie przedstawiłeś żadnych dowodów, że jest inaczej

                                      Podałem ci przykłady z ŻYCIA, a ty sobie pleć dalej, że nie podałem żadnych
                                      przykładów.

                                      > 2. Nie ma żadnej rejonizacji. Możesz dowolnie wybrać notariusza - zawsze i
                                      > wszędzie.

                                      Jesteś wariat czy tylko głupi ? Po co zmieniasz temat ?
                                      Temat dotyczy ustawowego wykreowania MONOPOLU, a nie ustaleń monopolistyczego
                                      kartelu co i gdzie ja mogę, wg czerwonej hołoty, robić.

                                      > 3. Złapałem cię na bezczelnym kłamstwie o rzekomym wyroku TK. Wstyd ci
                                      > przynajmniej?

                                      Bredzisz i kłamiesz. Ziobro przegrał PiS'owską ustawę o wyrugowaniu prawa do
                                      egzaminowania przyszłej konkurencji przez samorząd zawodowy (odpowiednik
                                      średniowiecznego cechu rzemieślniczego), właśnie z ingerencji Trybunału
                                      Konstytucyjnego.

                                      > 4. Na liczne konkretne wskazania twoich kłamstw, przeinaczeń i manipulacji
                                      > tylko swoją starą śpiewkę o "lewakach", "czerwonych" i chamskie obrażanie
                                      > przeciwnika.

                                      Dodaj, na koniec, że nie jesteś lewicowcem. Po niemal każdej dyskusji, w której
                                      popierałeś czerwoną hołotę zawsze odżegnywałes się, że nie jesteś lewakiem.
                                      Ciąży znamię lewactwa, nie ?
                                      • krwawy.zenek nadal kłamiesz 31.01.07, 15:46
                                        darr.darek napisał:

                                        > krwawy.zenek napisał:
                                        > > 1. Minister limituje. Nie przedstawiłeś żadnych dowodów, że jest inaczej
                                        >
                                        > Podałem ci przykłady z ŻYCIA

                                        Twój bełkot nie ma nic do rzeczy wobec OBIEKTYWNEGO faktu isnienia określonej
                                        regulacji prawnej notariatu.

                                        > > 2. Nie ma żadnej rejonizacji. Możesz dowolnie wybrać notariusza - zawsze
                                        > i wszędzie.
                                        >
                                        > Jesteś wariat czy tylko głupi ? Po co zmieniasz temat ?

                                        Czy to nie ty bełkotałeś coś o "ograniczaniu wyboru"? No i co? Kto ci ten
                                        wybór "ogranicza"? Możesz wybraź dowolnego notarisza. Od pewnego czasu są
                                        wyraźne róznice cenowe - możesz iść do tańszego nawet o połowę.

                                        > Temat dotyczy ustawowego wykreowania MONOPOLU

                                        Nie znasz znaczenia słów w języku polskim i podsatwowych pojęć ekonomicznych.
                                        Monopol byłby wtedy, gdyby określona kancalaria lub grupa kancelarii
                                        monopolizowała rynek i wykańczała konkurencję.
                                        Przy twoim rozumieniu słowa "monopol" należałoby uznać, że lekarze
                                        mają "monopol" na leczenie a sądy "monopol" na wymiar sprawiedliwości.
                                        Podobnie, że producenci drzwi mają "monopol" na produkcję drzwi, no bo przecież
                                        nikt inny drzwi nie robi.

                                        > > 3. Złapałem cię na bezczelnym kłamstwie o rzekomym wyroku TK. Wstyd ci
                                        > > przynajmniej?
                                        >
                                        > Bredzisz i kłamiesz. Ziobro przegrał PiS'owską ustawę o wyrugowaniu prawa do
                                        > egzaminowania przyszłej konkurencji przez samorząd zawodowy

                                        I nadal kłamiesz. Wyrok dotyczył adwokatów (nie notariuszy), zaś TK W OGÓLE NIE
                                        ZAKWESTIONOWAŁ PAŃSTWOWEGO CHARAKTERU EGZAMINÓW NA APLIKACJĘ.

                                        EGZAMINY SĄ PAŃSTWOWE.


                                        > Dodaj, na koniec, że nie jesteś lewicowcem.

                                        Oczywiście, że nie jestem i nigdy nie byłem.
                                        Ty natomiast prezentujesz bolszewizm czystej wody.


                • koloratura1 Re: Notariusze do nieroby i pasozyty!!! 23.01.07, 14:59
                  Gość portalu: karol napisał(a):

                  > Co się tepaki czepiacie! Jak byście byli notariuszmi to byscie tak nie
                  > narzekali.

                  W to, akurat, nie wątpię.

                  > I co z tego ze notarisze prawnicze dobrze zarabiają. A ile kosztował
                  > peron we Włoszczowie posła Gosiewskiego? 3 milony złotych, czemu jego nie
                  > naziwiecie pasożytem?

                  Posła Gosiewskiego, na okoliczność peronu we Włoszczowie chyba setki osób w
                  forumowych dyskusjach nazywało pasożytem, albo i gorzej.

                  Co ma piernik do wiatraka?
                • lmblmb Chętnie zostanę notariuszem. 23.01.07, 19:57
                  Gość portalu: karol napisał(a):

                  > Co się tepaki czepiacie! Jak byście byli notariuszmi to byscie tak nie
                  > narzekali. I co z tego ze notarisze prawnicze dobrze zarabiają.

                  Nic. Nie mamy absolutnie z tym problemu, gdyby nie fakt, że notariusze stali się
                  kartelem. Wejść do tego zawodu nie sposób. W tym jest problem, i z tym nalezy
                  walczyć, ale Ziobro jak zwykle leczy skutki, nie przyczyny.

                  > 3 milony złotych, czemu jego nie naziwiecie pasożytem?

                  Kto go NIE nazwał pasożytem?
                  • krwawy.zenek Re: Chętnie zostanę notariuszem. 27.01.07, 22:40
                    lmblmb napisał:

                    > Nic. Nie mamy absolutnie z tym problemu, gdyby nie fakt, że notariusze stali
                    się
                    > kartelem. Wejść do tego zawodu nie sposób.

                    To wina notariuszy?

                    > W tym jest problem, i z tym nalezy
                    > walczyć, ale Ziobro jak zwykle leczy skutki, nie przyczyny.

                    Czy orientujesz się, kto ustala liczbę kancelarii?


                    • lmblmb Czy możesz przybliżyć sytuację od swojej strony? 28.01.07, 13:04
                      krwawy.zenek napisał:

                      > lmblmb napisał:
                      >
                      > > Nic. Nie mamy absolutnie z tym problemu, gdyby nie fakt, że notariusze
                      > > stali się kartelem. Wejść do tego zawodu nie sposób.
                      >
                      > To wina notariuszy?

                      Nie słyszę żadnych pozytywnych uwag nt. notariuszy od kolegów-prawników po
                      studiach. Czy możesz przybliżyć sytuację od swojej strony?

                      > > W tym jest problem, i z tym nalezy
                      > > walczyć, ale Ziobro jak zwykle leczy skutki, nie przyczyny.
                      >
                      > Czy orientujesz się, kto ustala liczbę kancelarii?

                      O ile dobrze wiem, ceny MAKSYMALNE są ustalane przez ministerstwo.
                      • krwawy.zenek Re: Czy możesz przybliżyć sytuację od swojej stro 28.01.07, 16:55
                        lmblmb napisał:

                        > Nie słyszę żadnych pozytywnych uwag nt. notariuszy od kolegów-prawników po
                        > studiach. Czy możesz przybliżyć sytuację od swojej strony?

                        To nie jest odpowiedź na moje pytanie.
                        Czy to notariusze ustalają liczbę kancelarii i stawki?
                        A może notariusze limitują nabór na aplikację?


                        > > Czy orientujesz się, kto ustala liczbę kancelarii?
                        >
                        > O ile dobrze wiem, ceny MAKSYMALNE są ustalane przez ministerstwo.

                        A kto ustala liczbę i siedziby kancelarii? Czemu udajesz, że nie rozumiesz?

                        • darr.darek przykład LEWICowego ogłupienia 31.01.07, 00:02
                          krwawy.zenek napisał:
                          > Czy to notariusze ustalają liczbę kancelarii i stawki?
                          > A może notariusze limitują nabór na aplikację? (..)
                          > A kto ustala liczbę i siedziby kancelarii? Czemu udajesz, że nie rozumiesz?

                          Notariusz i adwokaci wywalczyli sobie prawo(lewo) ograniczania rynku prawników
                          porzez działania SWOJEGO samorządu zawodowego. W normalnym państwie, hołota,
                          która tworzy monopol "w majestacie prawa" wykopywania jest ze szmatławych
                          monopli w prosty sposób: mądrzy ustawodacy natychmiast znoszą prawo samorządziku
                          zaowdowego do ograniczania rynku w danym zawodzie.
                          W lewackim państwie, czerwoni durnie panoszą się i pytaja niczym niedorozwinięci
                          umysłowo: "kto tu winien ? my ? nie my ? to pewnie mynister ?".

                          Żenada argumentowania.

                          • krwawy.zenek przykład kompletnej bezmyślności 31.01.07, 10:50
                            Kiedy to notariusze "wywalczyli sobie prawo ograniczania rynku"?

                            Wtedy, kiedy zapisano, że liczbę kancelarii usala według swojego widzimisię
                            minister?
                            A może wtedy, gdy przyznano ministrowi prawo do administracyjnego ustalania
                            stawek?
                            A może wtedy, kiedy egzaminowi na aplikację nadano charakter państwowego, bez
                            udziału samorządu notarialnego?
                            Jakimi instrumentami dysponuje samorząd radcowski w tym "ograniczaniu rynku"?

                            Co trzeba mieć zamiast mózgu, żeby wypisywac takie idiotyzmy?
                • krwawy.zenek Nie ma takiej możliwości 03.02.07, 11:57
                  Gość portalu: Isia napisał(a):

                  > W ubiegłym roku kupowałam mieszkanie. Za 2 godz. po dostarczeniu kompletu
                  > dokumentów umowa kupna była gotowa. Zapłaciłam niewiele tylko 7000 tj. 3,84%
                  od
                  > tranzakcji.

                  W przedziale cenowym, w którym zazwyczaj plasują się mieszkania, maksymalna
                  opłata notarialna wynosi - jak sprawdziłem - 1010 złotych plus 0,5 % od
                  nadzwyżki ponad 60 000 (przy założeniu, że chodziło o własność hipoteczną,
                  jeżeli mieszkanie spółdzielcze - znacznie mniej). Nie ma takiej możliwości,
                  żeby to było 3,84%.
                  Przykładowo: mieszkanie o wartości 360 000 - 2810 złotych, czyli 0,78 %.
                  Ograniczyłaś się do obejrzenia okładki, czy przeczytałaś, co podpisujesz? Nie
                  jest tam napisane, co składa się na kwotę, którą zapłaciłaś? Na przykład, że
                  sam podatek od czynności cywilnoprawnych stanowi wielokrotność wynagrodzenia
                  notariusza? A może myślisz,że ten podatek notariusz chowa do kieszeni?






                  Ale za to jaką ładną teczkę z aktem zakupu dostałam.Ile miesięcy
                  > normalny człowiek musi pracować na taką kasę.
                  • Gość: l Re: Nie ma takiej możliwości IP: *.gemini.net.pl 03.02.07, 16:11
                    Jeżeli pośrednik nieruchomości pobiera 3% od sprzedającego i 3% od kupującego,
                    to jest to prawie dziesięc razy tyle, ile maksymalna taksa notarialna. PCC to
                    cztery razy więcej, niż taksa. Gdzie wątki o krwiopijcach-pośrednikach? Kiedy
                    wreszczie Wspaniały Ziobro się za nich zabierze?
                    • Gość: Hans Kłos pośrednik krwiopijca ? więc nie idź do niego IP: *.e-wro.net.pl 05.02.07, 08:37
                      > Gdzie wątki o krwiopijcach-pośrednikach?

                      Nie są potrzebne. Zauważ, że z usług pośrednika nie musisz korzystać. Przy
                      kupnie mieszkania/domu/działki możesz sam sobie wyszukać takie dobro i jego
                      sprzedawcę. Ty masz pieniądze. Ty decydujesz czy dać je pośrednikowi w obrocie
                      nieruchomościami. I ty mu zapłacisz. A kaska jaką dasz pośrednikowi zależy w
                      100% od Ciebie, bo to ty _wybierasz_ pośrednika.


                      > Kiedy wreszczie Wspaniały Ziobro się za nich zabierze?

                      nie ma takiej potrzeby. Rynek decyduje który posrednik jest dobry (cokolwiek by
                      to oznaczało). Z usług dobrego pośrednika kupujacy chętnie korzystają
          • Gość: zeniu Jestem za obniżką! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 10:58
            Już dość okradania ludzi! Wynagrodzenia notariuszy są za wysokie! Pamiętam okres
            kiedy nastąpiła zmiana taks nptarialnych na dzisiejsze. Wszyscy notariusze nagle
            zaczęli się budować i zaczęło im się wieść doskonale. Nie pamiętam kto był
            inicjatorem zmian ale może warto o tym kimś wspomnieć. A mecenasi?! Większość
            nic nie potrafi a biorą kolosalne pieniądze za brak odpowiedzialnośći za wynik
            sprawy! A sądy! Jedna wielka kolesiowska gromada. Spróbuj wygrać sprawę z
            syndykiem gdy non jest po prawie!!! Nic się nie liczy ! Sprawiedliwość jest
            ślepa? Nie ! Sądy i sędziowie TAK!
          • Gość: l Re: Mafia prawniczo-notarialna IP: *.gemini.net.pl 03.02.07, 16:16
            Gość portalu: Ajax napisał(a):

            > Czy zarobki zwykłego urzędasa na poziomie KILKUDZIESIĘCIU TYS. ZŁ.
            miesięcznie
            > mogą być w jakikolwiek sposób uzusadnione? Pytanie retoryczne.

            Który urzędas musi sobie stworzyć i utrzymać miejsce pracy, zapłacić
            pracownikom, odprowadzić gigantyczne składki? Który urzędas odpowiada za swe
            ewentualne błędy całym swym majątkiem? Pytanie retoryczne.
      • Gość: haahaa Re: Może niech więcej pracują, to więcej zarobią IP: 193.151.114.* 21.01.07, 23:17
        > Po co w sądach księgi wieczyste, rejestry, stwierdzanie nabycia spadku czy naka
        > zy zapłaty? To się nie wiąże z rozstrzyganiem sposórw, powinno przejść poza sąd
        > y, a notariusze są do tego najlepiej predystynowani (w przeszłości już mieli ta
        > kie kompetencje).

        No nie wiem, czy to dobry pomysł. Jak kupowałem mieszkanie to oczywiście
        zapłaciłem kupę forsy u notariusza, a potem okazało się, że notariusz zrobił
        błąd, a dodatkowe koszty w całości spadły na mnie. Bo notariusz jakoś się nie
        poczuwał do odpowiedzialności. Więc widać, że jakość usług jest wątpliwa, za to
        ich cena kosmiczna.

        Ale w kontekście totalnej blokady dostępu do zawodu dla absolwentów prawa, to
        nie dziwi.

        >Notariusze alarmują, że po wprowadzeniu propozycji Ziobro w życie zniknąć może
        >też część kancelarii. Ok. 600 z nich znajduje się w miejscowościach do 50 tys.
        >mieszkańców. Przychody notariuszy są tam o wiele niższe niż w dużych miastach.

        Ale bezsensowny argument...Myślę, że jak ktoś może zapłacić choćby 500zł mniej
        to chyba da radę się pofatygować do większego miasta...A to przekonywanie dokąd
        to notariusz nie wysyła dokumentów tylko potwierdza paranoję. Przecież to jest
        obowiązek notariusza i ów obowiązek NIE JEST WART, AŻ TAKICH PIENIĘDZY.
        Notariusz jest zawodem, który ewidentnie wymknął się wolnemu rynkowi i cichutko
        siedzi sobie jeszcze w komunizmie.
      • Gość: maciek Re: Może niech więcej pracują, to więcej zarobią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 23:45
        Maciek w Pan Tadeusz O głupi ty głupi. Danie im ( notariuszom) zadań Państwa
        to wyjęcie ich spod kontroli jako grupy samorzadowej - dyrektywa unijna.
        Czemu Ziobro chce najprostsza sprawę - stwierdzenie nabycia spadku dać
        notariuszom - własnie dla tego. Niby z nimi walczy, ale robi im dobrze . Już
        jeden taki ministr w okresie AWS był co na kilka dni przed dymisją zmienił
        stawki notarialne. Po co ? Żeby "wszystkim" było lepiej.
      • Gość: Scpeto Re: Może niech więcej pracują, to więcej zarobią IP: *.tvk.torun.pl 28.09.07, 00:08
        torun-nieruchomosci.eu/component/option,com_wrapper/Itemid,7/
        Sprawdźcie sobie imbecyle ile naprawdę dostaję notariusz a ile idzie do
        kieszeni agenta nieruchomości i do skarbu państwa. I pamiętajcie że że notariusz
        (ten niby zwykły urzędas) z tych pieniędzy opłaca utrzymanie swojej kancelarii,
        płaci pensje swoim pracownikom, odprowadza składki, musi opłacić obowiązkowe
        ubezpieczenia, a z tego co mu zostaje 45% zabiera państwo
      • Gość: zorro_zx Re: Notariusze buntują się przeciw mniejszym zaro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 23:08
        To, co wykonał dla mnie notariusz, bez problemu zrobiłbym sam. Notariusze to
        jeszcze jedna uprzywilejowna koteria! Biorą olbrzymią kasę za nic... Przy okazji
        dzielą się apanażami z urzędnikami w gminach (przy wykupie mieszkań). Przy
        wykupie mieszkania za 20000 tys. zł (10% wartości) biorą te 3000 z hakiem - za
        spisanie umowy i wpis do rejestru. Po dokonaniu darowizny (przekazaniu
        mieszkania dziecku) znowu 3000 i coś za to samo ze zmianą nazwiska. Złodziejstwo!
      • Gość: gość x Re: Notariusze buntują się przeciw mniejszym zaro IP: *.aster.pl 21.01.07, 23:17
        Nie podzielam entuzjazmu. Ziobro zabiera się do sprawy w sposób głupi, walcząc z
        przejawami patologii, zamiast z jej korzeniami. Najprościej - obciąć taksy. A
        dlaczego taksa ta w ogóle jest ustalana przez ministra, a nie przez rynek?
        Dlaczego kształcenie notariusza trwa 5,5 roku - czy to rzeczywiście taki trudny
        zawód, że trzeba się do niego przyuczać do trzydziestki? Wreszcie czemu inni
        prawnicy (adwokaci, radcowie prawni) nie mogą wykonywać czynności notarialnych?
        Czy są gorzej wykształceni? To tutaj leżą problemy, a nie w tym, że notariusze
        za dużo zarabiają. Ale żeby wprowadzić więcej rynku do tej profesji trzeba by
        było trochę pomyśleć nad nowymi rozwiązaniami, przeczytać jak to działa w innych
        krajach, a wreszcie wypuścić z rąk bacik w postaci możłiwości ustalania
        wysokości taks. A to niestety przekracza zarówno możliwości, jak i chęci naszego
        drogiegio ministra.
        • Gość: RM Re: Notariusze buntują się przeciw mniejszym zaro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.07, 02:38
          Po obcięciu taks, przy tak małej liczbie notariuszy kolesie skrzyknęli by się w
          tydzień i kosili np: 30%.
          Droga Ziobry jest lepsza. prawdziwym batem na notariuszy będzie powszechnie
          używany podpis elektroniczny, który w sądzie ma status niezaprzeczalności, czyli
          umowy nie trzeba już będzie potwierdzać u notariusza!
          Z powyższym wiąże się wyjątkowa niechęć do wprowadzenia przez KRN systemu
          informatycznego. Skandal, XXI wiek...
          • krwawy.zenek Re: Notariusze buntują się przeciw mniejszym zaro 28.01.07, 17:34
            Gość portalu: RM napisał(a):


            > Droga Ziobry jest lepsza. prawdziwym batem na notariuszy będzie powszechnie
            > używany podpis elektroniczny, który w sądzie ma status niezaprzeczalności,
            czyli
            > umowy nie trzeba już będzie potwierdzać u notariusza!

            Co ma wspólnego forma notarialna z podpisem elektronicznym?
            I co to takiego "powierdzenie umowy u notariusza"?
        • Gość: zza oceanu Re: Notariusze buntują się przeciw mniejszym zaro IP: *.san.res.rr.com 22.01.07, 04:25
          Sama jestem notariuszem w Kalifornii i wcale nie skonczylam zadnych 5.5
          rocznych studiow aby ten dodatkowy zawod wykonywac. Wystarczyl jeden dzien
          szkolenia potem troche nauki i egzamin stanowy. Czyli jednak
          mozna..........Stawki sa tutaj ustalone na poziomie $10.00 za notarialnie
          potwierdzony podpis i dodatkowo mozna liczyc za dojazd itd. Jesli chodzi o
          dokumenty podpisywane na zakup domu, sprzedaz lub jakiekolwiek zmiany w ksiedze
          wieczystej to stawki od $150.00 do $275.00 za caly plik documentow. Documenty
          sa przygotowywane przez banki, title companies itd. notariusz tylko potwierdza,
          ze osoba ktora podpisuje jest ta osoba, ktora widnieje na wszystkich
          dokumentach i potem calosc jest przekazywana z powrotem do banku lub title
          company ktore zlecily te usluge.
          • Gość: ratinal Re: Notariusze buntują się przeciw mniejszym zaro IP: *.crowley.pl 22.01.07, 08:42
            Kobieto, najpierw zobacz czym zajmują się notariusze w Polsce, a czym w USA.
            Twoje kompetencje sprowadzają się WYŁĄCZNIE do potwierdzenia podpisu, nic nie
            sprawdzasz, nie musisz mieć żadnego wykształcenia (jak sama zresztą
            powiedziałaś).

            W Polsce notariusz musi sam umowy sporządzać. Musi umieć doradzić i znać bardzo
            szeroki spektrum prawa, aby nie poświadczyć podpisu pod dokumentem, który z
            mocy prawa jest nieważny.

            Zupełny inny system prawny w USA ma się nijak do tego, który jest w Polsce.
            • Gość: adam Re: Notariusze buntują się przeciw mniejszym zaro IP: *.eranet.pl 22.01.07, 09:27
              > W Polsce notariusz musi sam umowy sporządzać. Musi umieć doradzić i znać
              bardzo
              >
              > szeroki spektrum prawa, aby nie poświadczyć podpisu pod dokumentem, który z
              > mocy prawa jest nieważny.
              >

              Jakie umowy sporządza? Bierze templejty z internetu i nawet nie poprawia
              błędów, a bo co, za marne 1800 zł bedzie czytał dwie strony A4?
              Bravo ZIOBRO!! Obciąć te horrendalne stawki złodziejom.
              Panie Borzemski, czy zastanowił sie pan kiedyś ile przeciętny Kowalski
              musi się napracować na te tysiąc złotych, które wy kasujecie za 15 minut? Wstyd
              panie Borzemski.
              • Gość: Bull shit Re: Notariusze buntują się przeciw mniejszym zaro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 11:06
                Notariusze żadnych umów sami nie projektują, oproćz tych najprostszych.
                Najprostsze umowy, to zazwyczaj wzor sztampa w wersji elektornicznej, gdzie
                trzeba tylko dane stron i przedmiotu transakcji zmienic.

                Trudniejsze umowy i tak za nich sporządzają radcowie prawni i adwokaci, a
                nastepnie do kancelarii donosza dyskietki. Rola notariusza ogranicza sie do
                podpisu odczytania umowy i pobrania taksy.
                • Gość: ratinal Re: Notariusze buntują się przeciw mniejszym zaro IP: *.crowley.pl 22.01.07, 11:56
                  > Trudniejsze umowy i tak za nich sporządzają radcowie prawni i adwokaci, a
                  > nastepnie do kancelarii donosza dyskietki.

                  Widać, że do czynienia z notariuszami miałeś rzadko lub wcale. To co wypisują
                  radcowie prawni (nie spotkałem jeszcze adwokata, który by taką umowę pisał)
                  woła o pomstę do nieba i powinno skutkować powrotem na studia prawnicze.
                  Ponieważ jestem niejako "niezależnym konsultantem" i pomagam w trudniejszych
                  transakcjach widzę, że żeby nie psuć stosunków notariusz bierze dyskietkę,
                  wyrzuca do kosza, a pisze po swojemu, a radca i tak nie zauważa żadnej różnicy.

                  > Notariusze żadnych umów sami nie projektują, oproćz tych najprostszych.
                  > Najprostsze umowy, to zazwyczaj wzor sztampa w wersji elektornicznej, gdzie
                  > trzeba tylko dane stron i przedmiotu transakcji zmienic.

                  Szczerze mówiąc, oprócz umów na mieszkania od developerów, sztampowych umów nie
                  widziałem. Dla laika pewnie się w ogóle nie różnicy, ale prawnik był w stanie z
                  miejsca zauważyć wiele istotnych różnic.
                • Gość: ella Re: Notariusze buntują się przeciw mniejszym zaro IP: 83.238.72.* 22.01.07, 13:56
                  Historia autentyk:

                  Moja znajoma dała swojemu przyjacielowi upoważnienie na mieszkanie, kiedy
                  wybierała się za ocean na kilka miesięcy na kontrakt. Facet poszedł do kolegi
                  notariusza i ten podpisał mu dokument, gdzie "przyjaciel" występujacy jako
                  strona sprzedajaca sprzedał sobie samemeu mieszaknie mojej znajomej, bo
                  występował jednocześnie jako strona kupująca za cene 1/5 wartości mieszkania.,
                  przy czym pieniadze były tylko na papierze. Sprawa o odzyskanie trwała kilka
                  lat, teraz się toczy karna o oszustwo. Biegli orzekli, że notariusz nie miał
                  takich praw, w całej Wawie nie udało znaleźć się notariusza, który chciałby coś
                  takiego zrobić, ale jednocześsnie na kłamliwego notariusza znajomka nie ma
                  żadnego bata, wobec prawa jest czysty jak łza...
                  • Gość: ratinal Re: Notariusze buntują się przeciw mniejszym zaro IP: *.crowley.pl 22.01.07, 14:33
                    Jeżeli kolega Twojej znajomej miał prawidłowo sporządzone pełnomocnictwo to
                    notariusz miał obowiązek sporządzić akt notarialny.

                    Biegli orzekli, że notariusz nie miał jakich praw? Nie bardzo rozumiem.

                    Pewnie nie jesteś prawnikiem, ale czy mogłabyś przytoczyć więcej faktów, bo na
                    razie z tego co napisałaś nic nie wynika.

                    Czy w pełnomocnictwie był zapis: "Pełnomocnik może być drugą stroną czynności".
                    Czy notariusz sporządzający pełnomocnictwo poinformował jakie są konsekwencje
                    tego zapisu.

                    Winna jest przede wszystki Twoja znajoma. Pełnomocnictwa (szczególnie w
                    przypadku nieruchomości) można dawać tylko najbardziej zaufanym osobom a i tak
                    zaopatrzone w odpowiednie klauzule (jak np. wpłata wyłącznie na konto wskazane
                    w pełnomocnictwie, sprzedaż za cenę nie mniejszą niż itd.)

                    Napisz coś więcej.
                    • Gość: ella Re: Notariusze buntują się przeciw mniejszym zaro IP: 83.238.72.* 23.01.07, 15:43
                      Nie znam szczegółów.
                      Wiem, że kilku notariuszy w sądzie (biegłych, świadków-nie wiem)stwierdziło, że
                      na podstawie tego pełnomocnictwa żaden szanujący się notariusz nie sporządziłby
                      umowy sprzedaży, bo śmierdzi szwindlem na odległość. Zeznawali też notariusze
                      powołani na świadków przez "znajomka-cwaniaczka" i stwierdzili to samo :)))
                      Notariusz, który przymknął oko na szwindel był znajomkiem złodzieja. Ale odmówił
                      zeznań.

                      Mieszkanie po kilku latach wróciło do znajomej (wyrokiem sądu)- takze w drugiej
                      instancji :)))))
          • Gość: marcin Re: Notariusze buntują się przeciw mniejszym zaro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 09:43
            Niech Pani sprawdzi jaki jest odestek procesów w związku z umowami w stanach a
            jaki w Polsce. Sprawy dotyczące obalania szeroko rozumianych umow (zawieranych
            przy udziale notariusza amerykańskiego lub adwokata) to okolo 40% tzn że w
            około 40% spraw wszczynane są procesy a w POlsce ??? ok 0.02% . POrównaj sobie
            oba systemy prawne nim zaczniesz coś pisać i dane statystyczne.
        • Gość: kilkam Re: Notariusze buntują się przeciw mniejszym zaro IP: *.futuro.pl 22.01.07, 09:08
          No zawod to chyba jest baaaaardzo trudny, bo z doświadczeń (nie tylko moich) wiem, że nawet doświadczony notariusz przy najprostszych dokumentach potrafi się pomylić i brać kasę jeszcze za poprawki.

          Pomijam już historię pewnego człowieka, który znając trochę temat sam prawie podyktował treść dokumentu notariuszowi, a potem i tak były poprawki, bo ów urzędnik dorzucił 3 grosze od siebie.

          Kształcenie to pewnie nie trwa 5,5 roku, ale całe życie. Od rodziców się trzeba uczyć tego arcytrudnego zawodu.
      • lmblmb Zazdrosny Polaczek. 23.01.07, 19:58
        Gość portalu: Olek napisał(a):

        > 20 tysiączków miesięcznie czyli rocznie 240 tyś złociszy. Zabrać im tą kasę
        > ludzie za 500 zeta cały miesiąc harują a ci opływają w luksusy. Ziobro bierz
        > się za notariuszy ostro.

        Zazdrosny Polaczek. Ci, którzy siedzieli 5 lat na studiach nie dostają 500
        złotych. Zresztą nikt nie dostaje 500 złotych, bo płaca minimalna wynosi ponad 900.
          • lmblmb Zawistrny polaczek, 25.01.07, 16:23
            Gość portalu: mar napisał(a):

            > Zazdrosny Polaczek? 1200 pomnóż razy 12 a potem 90 000 razy 12.Zrozumiesz skąd
            > się bierze irytacja "Polaczków".

            Kolejny zazdrosny. Czy to są pieniądze zarobione nielegalnie? Pochodzą ze
            złodziejstwa? Nie. Są legalne. Niestety - bo notariusze to kartel. Ale to i tak
            nie powód do tego, żeby tak otwarcie pokazywać swoją niechęć do bogatszego.

            > Dodaj do tego sobie,ze na aplikacje notarialną
            > bez pokrewieństwa nie sposób się dostać.

            To pisałem w innym poście.

            > A na koniec wiedz; pasożyty zostaną wytępione i ludzie was nie lubią....

            Tak, to zdecydowanie polaczek - zarazzaliczył mnie do notariuszy. Udław się tą
            swoją zawiścią.
            • krwawy.zenek Kartel??? W jakim znaczeniu? 27.01.07, 22:39
              lmblmb napisał:

              > Kolejny zazdrosny. Czy to są pieniądze zarobione nielegalnie? Pochodzą ze
              > złodziejstwa? Nie. Są legalne. Niestety - bo notariusze to kartel.

              "Kartel"? Sami ustalają zasady naboru? A może sami limitują liczbę kancelarii?
              A może sami ceny ustalają? No to w jakim znaczeniu "kartel"?

              • lmblmb Rynek dostawcy 28.01.07, 12:51
                krwawy.zenek napisał:

                > lmblmb napisał:
                >
                > > Kolejny zazdrosny. Czy to są pieniądze zarobione nielegalnie? Pochodzą ze
                > > złodziejstwa? Nie. Są legalne. Niestety - bo notariusze to kartel.
                >
                > "Kartel"? Sami ustalają zasady naboru?

                Nie odpowiem "tak", bo będzie to pomówienie.

                > A może sami limitują liczbę kancelarii?

                Nie odpowiem "tak", bo będzie to pomówienie.

                > A może sami ceny ustalają?

                Tak. Nie słyszałeś, że notariusz, który zszedł poniżej maksymalnej ceny dostał
                naganę na piśmie od organizacji notariuszy?

                Tak przy okazji, od kiedy pamiętam koszt potwierdzenia podpisu w USA wynosił 1
                dolara, potem podniesiono nieco opłatę z powodu inflacji. U nas opłata wynosiła
                5 złotych, potem 6 złotych, a teraz nagle słyszę, że muszę zapłacić 30 złotych.
                Jak wspomniałem wcześniej, nie mam nic przeciwko dużym zarobkom, ale jak widać
                po skali podwyżek, rynek jest rynkiem dostawcy, nie klienta.

                > No to w jakim znaczeniu "kartel"?

                W encyklopedycznym.
                • krwawy.zenek musisz się trochę douczyć 28.01.07, 16:53
                  lmblmb napisał:

                  > > "Kartel"? Sami ustalają zasady naboru?
                  >
                  > Nie odpowiem "tak", bo będzie to pomówienie.

                  Nie pomówienie lecz dezinformacja. Sprawdź sobie jakie są te zasady i kto je
                  ustala.

                  > > A może sami limitują liczbę kancelarii?
                  >
                  > Nie odpowiem "tak", bo będzie to pomówienie.

                  Jak wyżej. Naprawdę nie wiesz, kto i w jakim trybie ustala liczbę kancelarii?

                  > > A może sami ceny ustalają?
                  >
                  > Tak. Nie słyszałeś, że notariusz, który zszedł poniżej maksymalnej ceny dostał
                  > naganę na piśmie od organizacji notariuszy?

                  A ty nie słyszałeś, kiedy to było i że dzisiaj ceny są bardzo zróznicowane?


                  > Tak przy okazji, od kiedy pamiętam koszt potwierdzenia podpisu w USA wynosił 1
                  > dolara, potem podniesiono nieco opłatę z powodu inflacji. U nas opłata
                  wynosiła
                  > 5 złotych, potem 6 złotych, a teraz nagle słyszę, że muszę zapłacić 30
                  złotych.
                  > Jak wspomniałem wcześniej, nie mam nic przeciwko dużym zarobkom, ale jak widać
                  > po skali podwyżek, rynek jest rynkiem dostawcy, nie klienta.

                  Jakim cudem miałby powstać rynek klienta, jeżeli zarówno liczba kancelarii jak
                  i ceny są ustalane administracyjnie?

                    • lmblmb Nie szukam, nie mój biznes. 29.01.07, 23:39
                      krwawy.zenek napisał:

                      > Czy dalej tkwisz w błogiej nieświadomości?

                      Nie znalazłem, bo nie zamierzam szukać. Albo mnie oświecisz, albo będę dalej
                      opowiadał, że jest kartel.

                      Ponadto dzisiaj miałem właśnie "kartelowe doświadczenie w obsłudze klienta" z
                      nieprofesjonalną (chamską) obsługą kancelarii przy Wieniawskiego. Na normalnym
                      rynku takie sytuacje się nie zdarzają. Dla odmiany muszę dodać, że zapłaciłem
                      połowę ceny przy Mickiewicza 24 (czyli jakieś ślady konkurencji istnieją, ale
                      nie łudźmy się).
                      • lmblmb Korekta: Wyspiańskiego 29.01.07, 23:40
                        lmblmb napisał:

                        > krwawy.zenek napisał:
                        >
                        > > Czy dalej tkwisz w błogiej nieświadomości?
                        >
                        > Nie znalazłem, bo nie zamierzam szukać. Albo mnie oświecisz, albo będę dalej
                        > opowiadał, że jest kartel.
                        >
                        > Ponadto dzisiaj miałem właśnie "kartelowe doświadczenie w obsłudze klienta" z
                        > nieprofesjonalną (chamską) obsługą kancelarii przy Wieniawskiego.

                        Korekta, przy Wyspiańskiego 1.
                      • krwawy.zenek Re: Nie szukam, nie mój biznes. 30.01.07, 09:19
                        lmblmb napisał:

                        > krwawy.zenek napisał:
                        >
                        > > Czy dalej tkwisz w błogiej nieświadomości?
                        >
                        > Nie znalazłem, bo nie zamierzam szukać. Albo mnie oświecisz, albo będę dalej
                        > opowiadał, że jest kartel.

                        Liczbę kancelarii ustala minister. Także minister ustala stawki.
                        Egzamin na aplikację jest państwowy, testowy, tajny, anonimowy. Notariusze nie
                        mają nic do gadania.


                        • lmblmb Nie jest prawdą jakoby. 03.02.07, 10:21
                          krwawy.zenek napisał:

                          > lmblmb napisał:
                          >
                          > > krwawy.zenek napisał:
                          > >
                          > > > Czy dalej tkwisz w błogiej nieświadomości?
                          > >
                          > > Nie znalazłem, bo nie zamierzam szukać. Albo mnie oświecisz, albo będę da
                          > lej
                          > > opowiadał, że jest kartel.
                          >
                          > Liczbę kancelarii ustala minister. Także minister ustala stawki.

                          Nie jest prawdą jakoby. Minister ustala maksymalne stawki.
                          Notariusza, który chciał brać mniej pisemnie ukarała organizacja notariuszy.

                          > Egzamin na aplikację jest państwowy, testowy, tajny, anonimowy.

                          Czyli jak w każdym normalnym państwie. Nie sugerowałem przewałów w tej materii.

                          > Notariusze nie mają nic do gadania.

                          Czyżby? A dostanie się na aplikację notarialną jest również procesem jawnym,
                          otwartym i bez wpływu notariuszy?
                          • krwawy.zenek Re: Nie jest prawdą jakoby. 03.02.07, 11:47
                            lmblmb napisał:

                            > Nie jest prawdą jakoby. Minister ustala maksymalne stawki.
                            > Notariusza, który chciał brać mniej pisemnie ukarała organizacja notariuszy.

                            No ale to było dość dawno temu, zostało jednoznacznie potępione i sprawa jest
                            zamknięta. Teraz ceny są - co sam przyznajesz - zróżnicowane. Sam niedawno
                            płaciłem znacznie poniżej stawki maksymalnej.

                            > > Egzamin na aplikację jest państwowy, testowy, tajny, anonimowy.
                            >
                            > Czyli jak w każdym normalnym państwie. Nie sugerowałem przewałów w tej
                            materii.

                            > > Notariusze nie mają nic do gadania.
                            >
                            > Czyżby? A dostanie się na aplikację notarialną jest również procesem jawnym,
                            > otwartym i bez wpływu notariuszy?

                            O co Ci właściwiwe chodzi? Najpierw piszesz, że "nie sugerowałeś przewałów",
                            potem zaś sugerujesz, że nabór jednak nie jest "jawny, otwarty i bez wpływu
                            notariuszy". Na coś się zdecyduj.
                            Kiedyś było niestety inaczej, ale teraz egzamin jest państwowy, organizowany
                            przez ministerstwo, pytania układa urzędnik w ministerstwie. Przystąpić może
                            każdy, kto skończy studia prawnicze. Test jest pisemny, tajny, anonimowy. Jak
                            jeszcze może być bardziej "jawnie i otwarcie"? W czym upatrujesz tego "wpływu
                            notariuszy"?

                            Czy to, że zgodę na otwarcie kancelarii wydaje minister także "nie jest prawdą
                            jakoby"?
                            • lmblmb Re: Nie jest prawdą jakoby. 04.02.07, 12:08
                              krwawy.zenek napisał:

                              > lmblmb napisał:
                              >
                              > > Nie jest prawdą jakoby. Minister ustala maksymalne stawki.
                              > > Notariusza, który chciał brać mniej pisemnie ukarała organizacja notarius
                              > zy.
                              >
                              > No ale to było dość dawno temu, zostało jednoznacznie potępione

                              Nie mogę sobie przypomnieć.

                              > i sprawa jest zamknięta.

                              Patrz wyżej.

                              > Teraz ceny są - co sam przyznajesz - zróżnicowane.

                              Gdzie przyznaję? Mówiłem o szczątkach konkurencji. Musiałeś źle zrozumieć.

                              > Sam niedawno płaciłem znacznie poniżej stawki maksymalnej.

                              Ja też, ale raz. To jeszcze nie jest konkurencja.

                              >
                              > > > Egzamin na aplikację jest państwowy, testowy, tajny, anonimowy.
                              > >
                              > > Czyli jak w każdym normalnym państwie. Nie sugerowałem przewałów w tej
                              > materii.
                              >
                              > > > Notariusze nie mają nic do gadania.
                              > >
                              > > Czyżby? A dostanie się na aplikację notarialną jest również procesem jawn
                              > ym,
                              > > otwartym i bez wpływu notariuszy?
                              >
                              > O co Ci właściwiwe chodzi? Najpierw piszesz, że "nie sugerowałeś przewałów",
                              > potem zaś sugerujesz, że nabór jednak nie jest "jawny, otwarty i bez wpływu
                              > notariuszy". Na coś się zdecyduj.

                              Jestem przekonany, że jako prawnik rozumiesz co napisałem, a jedynie stosujesz
                              technikę "na idiotę". Miałeś logikę na pierwszym roku.

                              > Kiedyś było niestety inaczej, ale teraz egzamin jest państwowy, organizowany
                              > przez ministerstwo, pytania układa urzędnik w ministerstwie.

                              Znowu stosujesz technikę "na idiotę".
                              • krwawy.zenek Re: Nie jest prawdą jakoby. 04.02.07, 21:09
                                lmblmb napisał:

                                > Nie mogę sobie przypomnieć.

                                To użyj wyszukiwarki. Też "nie możesz sobie przypomnieć", jak to się robi?

                                > > Teraz ceny są - co sam przyznajesz - zróżnicowane.
                                >
                                > Gdzie przyznaję?

                                We własnym poście.

                                > Mówiłem o szczątkach konkurencji

                                O "szczątkowej" konkurencji to ja pisałe. Ironicznie.
                                No bo jeżeli obniżenie cen o 50% to "szczątki" konkurencji...

                                > > Sam niedawno płaciłem znacznie poniżej stawki maksymalnej.
                                >
                                > Ja też, ale raz. To jeszcze nie jest konkurencja.

                                Jeden raz spośród ilu? Jednego? Dwóch?

                                > > O co Ci właściwiwe chodzi? Najpierw piszesz, że "nie sugerowałeś przewałó
                                > w",
                                > > potem zaś sugerujesz, że nabór jednak nie jest "jawny, otwarty i bez wpły
                                > wu
                                > > notariuszy". Na coś się zdecyduj.
                                >
                                > Jestem przekonany, że jako prawnik rozumiesz co napisałem

                                Owszem, doskonale rozumiem i dlatego wytykam ci drastyczną sprzeczność.
                                O tym, że nabór jest obecnie państwowy i odbywa się na podsatwie tajnego,
                                anonimowego egzaminu testowego sowiedziałeś się najwyraźniej ode mnie. Nadal
                                jednak uważasz, że "notariusze ograniczają"... I sprzecznosci nie widzisz.


                                > > Kiedyś było niestety inaczej, ale teraz egzamin jest państwowy, organizow
                                > any
                                > > przez ministerstwo, pytania układa urzędnik w ministerstwie.
                                >
                                > Znowu stosujesz technikę "na idiotę".

                                Nie. Przypominam ci to, czego nie wiedziałeś.




    • Gość: brawo ZIOBRO rozwalic mafie notariuszy-brawo ZIOBRO,brawo PIS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 23:02
      choc generalnie za PISiorkami nie przepadam to w tej kwestii pelne poparcie

      rozwalic te kaste nierobow, ktorzy maja zarobki dalece nieproporcjonalne do
      pracy - za przybijanie pieczatek ta mafia nie powinna pobierac takich
      drakonskich oplat

      takich przywilejow ta kasta nie ma nigdzie na swiecie - czas zrobic z mafia
      notarialna w Polsce porzadek - naprzod Ziobro - rozgon te bande nierobow
      • Gość: gosc Re: Notariusze buntują się przeciw mniejszym zaro IP: *.dsl.sbndin.ameritech.net 21.01.07, 23:27
        Piekny ruch. Moze wreszcie koniec kolejnej uprzywilejowanej sekty w naszej
        biednej odbudowujacej sie ojczyznie. Tylko tytulem wtretu, w USA notariuszem
        moze zostac prawie kazdy po ukonczeniu kursu online. Czy ktos mi moze zatem
        wyjasnic jak to sie ma do edukacji, odpowiedzialnosci i gratyfikacji w innych
        zawodach np. glownych technologow, inzynierow, lekarzy? Co wiecej, zawsze
        zastanawialo mnie dlaczego amerykanski notariusz za potwierdzenie podpisu
        pobiera oplate 0-1$ podczas gdy jego polski odpowiednik pobiera okolo 33$?
        Takie pytania mozna mnozyc. Nic dziwnego wiec, ze nasi rodacy preferuja szukac
        szczescia w innych panstwach. Cale szczescie ktos zaczal to w Polsce rozumiec.
        Mam nadzieje ze bedzie wiecej takich posuniec bo karykaturalnych sytuacji w
        naszym biednym kraju nie brakuje.
        • krwawy.zenek w USA nie ma notariatu 28.01.07, 17:38
          Gość portalu: gosc napisał(a):

          > Piekny ruch. Moze wreszcie koniec kolejnej uprzywilejowanej sekty w naszej
          > biednej odbudowujacej sie ojczyznie. Tylko tytulem wtretu, w USA notariuszem
          > moze zostac prawie kazdy po ukonczeniu kursu online.

          W USA NIE MA notariuszy w europejskim rozumieniu. Poza nazwą prawie nic nie
          łączy "notary" z notariuszem takim, jak w Niemczech, Francji, Włoszech czy
          Polsce.

          > Co wiecej, zawsze
          > zastanawialo mnie dlaczego amerykanski notariusz za potwierdzenie podpisu
          > pobiera oplate 0-1$ podczas gdy jego polski odpowiednik pobiera okolo 33$?

          Skąd wziąłeś taką cenę? Ja ostatnio płaciłem 9 zł.
          • lmblmb Re: w USA nie ma notariatu 29.01.07, 23:42
            krwawy.zenek napisał:

            > Gość portalu: gosc napisał(a):
            >
            > > Piekny ruch. Moze wreszcie koniec kolejnej uprzywilejowanej sekty w nasze
            > j
            > > biednej odbudowujacej sie ojczyznie. Tylko tytulem wtretu, w USA notarius
            > zem
            > > moze zostac prawie kazdy po ukonczeniu kursu online.
            >
            > W USA NIE MA notariuszy w europejskim rozumieniu. Poza nazwą prawie nic nie
            > łączy "notary" z notariuszem takim, jak w Niemczech, Francji, Włoszech czy
            > Polsce.
            >
            > > Co wiecej, zawsze
            > > zastanawialo mnie dlaczego amerykanski notariusz za potwierdzenie podpisu
            >
            > > pobiera oplate 0-1$ podczas gdy jego polski odpowiednik pobiera okolo 33$
            > ?
            >
            > Skąd wziąłeś taką cenę? Ja ostatnio płaciłem 9 zł.

            Ani jeden, ani drugi argument nie zmienia faktu, że do cen 0..1 USD jest nam
            daleko. Mało mnie jednocześnie obchodzi fakt, że w niektórych krajach jest
            drożej (Helwecja: 45CHF)
    • Gość: ox zawod do likwidacji IP: *.timplus.net 21.01.07, 23:27
      Notariusz powinien (w teorii) sprawdzic poprawnosc umowy, potwierdzic dane stron
      umowy, itp. Jak jest w praktyce - wiadomo. Wizyta u notariusza jest tylko
      kolejna niepotrzebna i b.droga nieprzyjemnoscia, ktora przy obecnej technice z
      powodzeniem mozna zlikwidowac. Uwierzytelnianie mozna przeprowadzac w pierwszym
      lepszym urzedzie (tam pewnie nawet lepiej by to zrobili), a wszelkie wpisy, itp
      i tak trzeba zalatwiac samemu, wiec co za roznica.
    • Gość: dobro a ziobro załosne piski notariuszy IP: *.gdynia.mm.pl 21.01.07, 23:29
      argumenty reprezentantow notariuszy sa zalosne.... najbardziej propanstwowy
      urzad ..... zbyt niskie zarobki.... itp. ciekawe czy biedni notariusze w swoich
      kalkulacjach uwzgledniaja wzrost wartosci nieruchomosci jaki nastapil w
      ostatnim okresie czasu (+100%) - to powinno sie biedakom przelozyc na wzrost
      przychodow z taksy. Brawo Ziobro - obniz taksy.
      • Gość: snow Re: załosne piski notariuszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 18:12
        dobro za ziobro napisała: "argumenty reprezentantow notariuszy sa zalosne.... najbardziej propanstwowy urzad ..... zbyt niskie zarobki.... itp. ciekawe czy biedni notariusze w swoich
        kalkulacjach uwzgledniaja wzrost wartosci nieruchomosci jaki nastapil w
        ostatnim okresie czasu (+100%) - to powinno sie biedakom przelozyc na wzrost
        przychodow z taksy. Brawo Ziobro - obniz taksy."

        Symptomatyczne jest iż POMIMO szalonego wzrostu cen nieruchomości w ostatnich latach dochody (nie mylić z przychodem) notariuszy nie wzrosły. Jest to wynikiem działania aparatu państwa na zasadzie mini-maxu: minimum działan dla obywateli a maximum wymagań od obywateli (w tym wypadku notariuszy).
    • Gość: jj Problem w tym że do notariusza musisz iść. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 23:42
      Jest wiele spraw skomplikowanych, gdzie notariusz udzieli pomocy, zrobi to
      fachowo i (chyba) weźmie odpowiedzialność. Bywają też ludzie, którzy i z prostą
      sprawą sobie nie poradzą.
      Ale jest wiele spraw, szczególnie sprzedaży, banalnie prostych, w których
      przeciętnie kumaty obywatel z pomocą komputera zrobi to nie gorzej od
      notariusza. Do bodajże 1993 roku przeniesienie własności spółdzielczego prawa
      do lokalu nie wymagało formy notarialnej, ludzie pisali umowy nawet odręcznie
      na kawałku papieru a potem szli do US zapłacić opłatę skarbową i do spółdzielni
      zarejestrować. I co, coś złego się działo? A sprzedaż wartego 300 tys. zł
      samochodu z kupą papierów, tłumaczeń, kredytami, zastawami to mniej
      skomplikowana od sprzedaży spółdzielczej kawalerki za 100 tys. zł?
      Skoro ludzie mogą decydować czy korzystać np. z adwokata, pośrednika lub
      doradcy podatkowego to dlaczego ograniczać ich wolny wybór w tej dziedzinie?
      Przecież i tak sąd wieczystoksięgowy umowę im odwali gdy źle napiszą. A co stoi
      na przeszkodzie, żeby wprowadzić jednolite formularze dla typowych spraw?
      Ludzie PIT-y jakoś wypełniają to tym bardziej i z tym sobie poradzą.
      Ale skoro jednak jest tzw. przymus notarialny, to stawki powinny być
      odpowiednie do nakładu pracy. Więc się pytam, czym różni się akt notarialny
      sprzedaży działki za 100.000 zł i za 1 mln zł? Odpowiadam - WYŁĄCZNIE
      wysokością opłaty notarialnej! Więc powiedzmy jasno, że to co bierze notariusz
      to nie jest jego wynagrodzenie za konkretną pracę ale progresywny PRYWATNY
      PODATEK. Albo zrezygnujmy z przymusu notarialnego i wtedy niech notariusze
      biorą ile z klientem wynegocjują, albo wprowadźmy opłaty notarialne za RODZAJ
      czynności a nie za WARTOŚĆ przedmiotu. Np. sprzedaż mieszkania spółdzielczego
      300 zł plus 50 zł za każdą z osób stających do aktu. Proste? Większość
      notariuszy, czyli ci którzy pracują poza Stolicą i może Krakowem, powinna być z
      takiego rozwiązania zadowolona.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka