czad_komando
11.02.07, 16:09
No i bardzo słusznie i honorowo. W EBOiR, jako były premier ma szansę być
naprawdę na właściwym miejscu. Szkoda, że Marcinkiewicz tak długo do tej
decyzji dojrzewał i nie mógł oprzeć się pokusie zostania szefem komercyjnej
instytucji z partyjnego nadania. To poważnie podważa jego wiarygodność w
przyszłej karierze politycznej do której - zakład? - prędzej czy później powróci.