Dodaj do ulubionych

Serwisy P2P wygrywają bitwę w Los Angeles

IP: *.speed.planet.nl 25.04.03, 22:19
Jezu co za szczescie ze zapadla taka decyzja. Nadal mozna sie
cieszyc ze swobodnej wymiany plikow! Haha nic nie zatrzyma
niezalenego dostepu do plikow muzycznych i filmowych. Ja tez
wole jak dotad sciagnac cos "za darmo" niz przeplacac i dawac
zarabiac koncernom muzycznym.
Niech zyje P2P!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Unleashed Nic nie zrobia Kazaa, bo nie jest to amerykanski IP: *.si.rr.com 25.04.03, 22:22
      serwis. Poza tym na miejsce jednego skasowanego przyjdą dwa
      nowe - w koncu jest to motorem postepu.
      • Gość: niewidzialny Re: Nic nie zrobia Kazaa, bo nie jest to amerykan IP: *.speed.planet.nl 25.04.03, 22:30
        A czy ktos z Was pamieta audiogalaxy?????? Tam mozna bylo
        znalesc min. stare koncertowe utwory z Jarocina lata 82-84!!!!
        Nigdy i tak nie zostalyby wydane na plytach......A teraz?
        Trzeba miec duzo szczescia zeby natrafic na taka perelke:(
        Pozdrawiam
        • Gość: rt Re: Nic nie zrobia Kazaa, bo nie jest to amerykan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.03, 00:20
          oczywiście że pamięta.
          To był najlepszy serwis wszechczasów. Wadą była centralizacja
          przez którą upadł
          • Gość: miras Re: Nic nie zrobia Kazaa, bo nie jest to amerykan IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 26.04.03, 11:00
            tak, tez uzywalem kiedys audiogalaxy.To byl program,zadnych
            szpiegow banerow,tylko jak juz wspomniano na liscie mial jedna
            wade:centralizacje dzialania
    • plopli Serwisy P2P wygrywają bitwę w Los Angeles 25.04.03, 22:23
      WOW!!!
      Wreszcie znalazł się ktoś kto zastopował wykorzystanie prawa
      autorskiego, a szczególnie Millenium Copyright Act dla ochrony
      interesów kompanii muzycznych, bez żadnego poszanowania dla
      praw użytkowników. TO prawda, że używając Kaaza i innych
      serwisów można naruszać prawa twórców, ale nie dajmy się
      zwariować. Nie jest to wina tylko i wyłącznie serwisów.
      Jak "producenci muzyki" chcą zmienić zachowania swoich
      klientów, to niech ich uczą poszanowania dla cudzej własności i
      ograniczą własne apetyty, a nie biegają za każdym z pozwem w
      ręce.

      Pozdrawiam,
      plopli
      • Gość: maruda Re: to ciekawe IP: *.gdynia.mm.pl 26.04.03, 03:57
        plopli napisał:

        > WOW!!!
        > Wreszcie znalazł się ktoś kto zastopował wykorzystanie prawa
        > autorskiego, a szczególnie Millenium Copyright Act dla ochrony
        > interesów kompanii muzycznych, bez żadnego poszanowania dla
        > praw użytkowników. TO prawda, że używając Kaaza i innych
        > serwisów można naruszać prawa twórców, ale nie dajmy się
        > zwariować. Nie jest to wina tylko i wyłącznie serwisów.
        > Jak "producenci muzyki" chcą zmienić zachowania swoich
        > klientów, to niech ich uczą poszanowania dla cudzej własności i
        > ograniczą własne apetyty, a nie biegają za każdym z pozwem w
        > ręce.
        >


        Jestem podobnego zdania. Choć bardziej, jako obserwator, niż
        zainteresowany. Nie ściągam multimediów przez internet.

        Na razie serwisy wygrały bitwę, ale wojna wciąż trwa. Zakusy
        koncernów muzycznych i filmowych już dawno przekroczyły granicę
        przyzwoitości.

        W kilkunastu stanach USA opracowuje się normy prawne zakazujące
        używania firewalli na domowych komputerach oraz ich drastyczne
        konsekwencje. Ma to umożliwić róznym organizacjom penetrację
        zasobów komputerowych w celu poszukiwania nielegalnych kopii
        piosenek np. Georga Michaela. To, że można ukraść w ten sposób z
        domowego komputera mp3 z opracowywaną własną kompozycją, projekt
        architektoniczny, pracę naukową, książkę, wiersz tudzież
        materiały prywatne nie dociera do "sposnsorów" takich nowelizacji
        prawnych.

        Zadaję sobie pytanie, czy niezależny twórca będzie mógł
        przeglądać zasoby koncernów multimedialnych. Śmiem wątpić.

        Polityka koncernów multimedialnych polega na tym, żeby każdy
        musiał słuchać i płacić za piosenki jedynie tych "artystów" z
        którymi koncerny podpisały umowy. Alternatywne kierunki i
        niezależni twórcy są ewidentnie blokowani.

        I z tej właśnie przyczyny jestem skłonny popierać propirackie
        serwisy. Ma rację mój przedmówca <plopli>: to nieuchronny skutek
        zwyrodniałej już polityki firm fonograficznych...
    • Gość: Ja Kazaa to najgorsze gówno IP: *.angelologia.katowice.pl 26.04.03, 09:18
      Możecie sobie piać zachwyty na jej temat, ale ja mam
      swoje zdanie. Jestem administratorem sieci i widzę,
      że wystarczy jeden użytkownik z Kazaą, żeby zadusić
      ruch od innych. Jeśli jest takich więcej, to okazuje
      się, że zawsze ktoś dławi innych. Ten program
      jest napisany w sposób wyjątkowo chamski, ponieważ
      blokuje całe dostępne pasmo, a poza tym generuje
      zupełnie jałowy ruch na "chybił-trafił". Normalny
      użytkownik otwiera kilka połączeń sieciowych, Kazaa
      otwiera kikadziesiąt-kikaset równocześnie.
      • Gość: Ja Ale koncerny muzyczne są zachłannymi złodziejami IP: *.angelologia.katowice.pl 26.04.03, 09:25
        To, co napisałem na temat P2P, nie przeszkadza mi uważać,
        że największym problemem jest zachłanność koncernów
        muzycznych. Cena licencjonowanych nagrań nie ma nic
        wspólnego z kosztami ich wytworzenia. Te pieniądze,
        które płacimy, pokrywają bizantyjskie życie tego
        światka - bossów i ich satelitów (bo nie artystów),
        wielomilionowe kampanie reklamowe (bo tak trzeba...),
        cały ten blichtr, itp.

        Najlepszy dowód to płyty sponsorowane w gazetach.
        Za max. 10 zł dostajesz płytę z prawami autorskimi
        i do tego jeszcze numer tygodnika
      • Gość: sun Re: Kazaa to najgorsze gówno IP: *.acn.waw.pl 26.04.03, 11:31
        Kazaa tak jak i inne peer-2-peery MUSI otwierac wlasnie
        kilkadziesiat polaczen. Poczytaj o technologii
        zdecentralizowanej sieci to bedziesz wiedzial dlaczego
        • Gość: Ja Re: Kazaa to najgorsze gówno IP: *.angelologia.katowice.pl 27.04.03, 22:00
          Gość portalu: sun napisał(a):

          > Kazaa tak jak i inne peer-2-peery MUSI otwierac wlasnie
          > kilkadziesiat polaczen. Poczytaj o technologii
          > zdecentralizowanej sieci to bedziesz wiedzial dlaczego

          Nie wymądrzaj się, koleś - wiem jak działa P2P i mam
          to w nosie. Uważam, że jest to skandal, że jeden czy
          czterech gnojków nie daje żyć dwudziestu innym
          użytkownikom. Jak ktoś chce ściągać setki megabajtów
          dziennie, to niech sobie wykupi łącze dla siebie,
          a nie pasożytuje na koszt innych.
    • Gość: variat Re: Serwisy P2P wygrywają bitwę w Los Angeles IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.03, 11:03
      THA???
    • Gość: creek Audiogalaxy IP: *.elsat.net.pl / 10.70.0.* 26.04.03, 11:55
      Audiogalaxy moim zdaniem było najlepsze
      Może was zdziwie ale ja zawsze wysłuchiwałem mp3 a potem jak mi
      sie spodobało leciałem do sklepu po orginał CD :)
      • Gość: DE-BILSKI Re: Audiogalaxy IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.03, 16:08
        MOŻE BYĆ
        POCASŁUJCIE BABE W ŻYĆ
    • Gość: Vizer NARESCIE POCZATEK KONCA RIAA IP: armagedon:* 26.04.03, 12:19
      Naresice te france z RIAA znalzły się w defensywie
      Pojawaia się możliwość ukrócenia tej idiotycznej chciowości
      wytwórnii płytowych które posuwając sie nieraz do działań
      prześtępczych ( RIAA jest podejrzewana o przeporowadzenia ataku
      na najwiekszy serwer IRC-a DALNET używany przez setki tysiecy
      użytkowników, dzień po zaatakowaniu DALNETU RIAA oświadcza że
      administratorzy serwerw IRC powinny zwalczać nielegalne
      kopiowanie plików )
      Pozywanie do sądu sieci P2P przez wytwórnie płytowe które widząc
      zę na skutek postępu technologicznego stają się zbędnym,
      elementem w dystrybucji Muzyki i do obrony swej pozycji posuwają
      się do cyberterrozryzmu wydaje się być szczególnie ochydne

    • Gość: boorack Re: Serwisy P2P wygrywają bitwę w Los Angeles IP: *.student.pw.edu.pl 26.04.03, 15:35
      Jeśli nie chcesz przepłacać za 'wyroby' wielkich koncernów
      muzycznych to ich nie słuchaj, nie oglądaj i nie kupuj.
      W przeciwnym razie jesteś zwykłym piratem (złodziejem) i
      dokładasz argumentów prawnikom w/w koncernów za wprowadzeniem
      zakazu dla P2P.
      Zgadzam się - muzyka i film z RIAA i MPAA kosztują za dużo i przy
      tym w 90% przypadków nie są warte złamanego centa (to coś jak
      żarcie z McDonalda). Najlepszym sposobem na przemówienie do
      rozsądku tym firmom jest ignorowanie chłamu, który usiłują nam
      wcisnąć po niebotycznie wysokich cenach.
      Obawiam się tylko jednego: korporacje walczą o utrzymanie
      kontroli nad dystrybucją muzyki i filmu. Za czasów napstera
      stwierdzono, że większa aktywność P2P oznacza większą sprzedaż,
      bo ludzie więcej słuchają i bardziej się interesują muzyką.
      Niestety, nie kupują kolejnego gównianego albumu Britney Spears
      tylko muzykę, którą właśnie odkryli na dyskach twardych innych
      użytkowników P2P - często nieznane, niezależne kapele. P2P daje
      muzykowi możliwość samodzielnego promowania się. Artysta nie musi
      nadstawiać pupy złodziejom z Wielkiej Korporacji oddając im 98%
      dochodu ze sprzedaży albumu. Oczywiście Wielką Korporację taki
      stan rzeczy bardzo boli - zaczyna więc majstrować przy prawie
      zabraniając ludziom korzystania z pożytecznych narzędzi.
      Argumentów złodziejom z MPAA dostarczasz Ty, kopiując nielegalnie
      muzykę i dodatkowo chwaląc się wszystkim dookoła (na dodatek
      publicznie). Jesli pewnego P2P już więcej na świecie nie będzie,
      to również Twoja wina.
      Przemyśl sobie to wszystko, kup sobie muzykę którą lubisz, skasuj
      muzykę której nie lubisz i pomyśl o tym, że żaden artysta nie
      jest Matką Teresą i też coś z tego musi mieć.
      Zachęcam też do posłuchania muzyki z wytwórni niezależnych - tam
      możesz znaleźć masę ciekawych rzeczy (moim zdaniem ciekawszych
      niż ta mdła papka od korpoli z MPAA) za znacznie przystępniejszą
      cenę (niezależni nie musza wyżywiać masy nikomu niepotrzebnych
      pazernych menedżerów).

      Pozdrawiam
      • Gość: Vizer NARESCIE POCZATEK KONCA RIAA :)) IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 26.04.03, 21:28
        Nie ma sensu polemika na temat poziomu twórczości lansowanej przez kopropracje
        tandeta zawsze byla w cenie a oni poprostu chca sprzedac to co latwe w
        odbiorze czysty nie wyrafinowany marketnig.
        Sęk w tym że ci "korpole" próbują zatrzymać rozwój internetu a najchetniej w
        ogóle nowych technologii.
        Rozwiązania sprzętowe (Trusted Platform Modules, Palladium itp.) lansowane
        przez owe koncerny a mające na celu pozbawienie użytkowników możliwości
        kontrolowania w pełni swych komputerów.
        Jest to próba ingerencji w komputery ludzi dla ratowania własnych interesów.
        Jeśli pazerne konecerny nie są już dziś potrzebne ani odbiorcom ani artystom
        (Z powodzeniem mogą lansować swoje utwory we własnym zakresie) więc potrzebne
        są jedynie samym sobie mimo to nie przeszkadza im to dyktować warunków
        wszytkim. Przykładu tak wsteczniczej postawy trudno szukać we współczesnym
        cywilizowanym świecie.
        Na szczęscie sądy przestały nareście ulegać tej nagonce prowadzonej pod
        pretekstem walki z piratami.
        Mimo wszytko jestem przekonany że nie dojdzie do zrealizowania tych projektów.
        Poza tym liczba użytkowników sieci rośnie na miejsce jednych zamknietych p2p
        powstaja kolejne nowe, Zresztą nie sądze żeby ludzie tak poprostu pozbyli się
        pożytecznych narzędzi i pokornie płacili wytwórniom co najwyzej kopiowanie
        bedzie się odbywać bardziej pokątnie i bez tak udanych przecież programów ja
        kazaa (niestety o uszczuplanych zasobach na skutek antypirackiej
        nagonki)

        Pozdrawiam
    • Gość: Vincente Przesadzasz gościu... IP: *.smlw.pl / 10.1.8.* 27.04.03, 13:50
      Fakt, nikt nie powinien zabraniać swobodnej wymiany plików przez
      internet, ale nic nie zastapi oryginalnej płytki z muzyczką. MP3
      oferuje, jak dla mnie, za małą jakość dźwieku. Przy oryginalnym
      brzmieniu audio, MP3 to cienizna :) . Napisałeś, że wolisz za
      darmo zdzierać muzę, niż dać zarobic koncernom... Pamiętaj też,
      że kupując płytkę, dajesz przede wszystkim zarobić AUTOROWI tejże
      płyty, a oświecę Cię, to podstawowe źródło utrzymania muzyków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka