Dodaj do ulubionych

Elektrownie termiczno-solarne, to tańsza enrgia...

IP: *.lns2.syd6.internode.on.net 24.07.07, 14:22
to ile mozna na tym zarobic?
Obserwuj wątek
    • Gość: GROSZ-ek Re: Elektrownie termiczno-solarne, to tańsza enrg IP: *.merinet.pl 24.07.07, 19:03
      Miliardy !!!
      Pod warunkiem, że znajdzie się łosia (tj. agencje rządowe), które wydadzą na to
      zbędne im pieniądze ....
      • tetlian Re: Elektrownie termiczno-solarne, to tańsza enrg 22.08.07, 20:12
        W końcu im się uda.
    • Gość: DarekWu Tłumacza na bruk!! Redaktora do podstawówki !! IP: *.telpol.net.pl 24.07.07, 21:47
      Niesamowity bełkot techniczny, chłopinie myli się energia z mocą, temperatura z
      energią, kwiatki takie jak "naturalne elektrownie gazowe"....
      Ale ogólnie jest pozytywny wydźwięk, pro-eko i CO2 free i to powinno nam
      wystarczyć, prawda? Nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie inżyniera, ha ha
      ha...
      • Gość: maruti Re: Tłumacza na bruk!! Redaktora do podstawówki ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 14:20
        wina tlumacza, a nie autora.

        np. "naturalne elektrownie gazowe" to wyrazna kalka jezykowa. oryginalny artykul
        napisal fizyk i nie ma tychze bledow.
    • robert.zimnicki Re: Elektrownie termiczno-solarne, to tańsza enrg 25.07.07, 14:33
      Gość portalu: to ja napisał(a):

      > to ile mozna na tym zarobic?


      a gdzie aspekt spoleczny?

      przez daznosc do kasy, powietrzem ciezko jest oddychac, bo jacys synowie kobiet
      pracujacych pod latarniami, przerabiaja wegiel w prad, a tyle slonca sie
      marnuje. nie wspominajac, ze miasta typu katowice to gabka i w kazdym momencie
      moga tapnac. teraz nasi synowie jak wyzej upieraja sie przy elektrowniach
      jadrowych, zapominajac, ze cena paliwa bedzie rosnac w miare wzrostu popytu.

      podobnie z paliwami. ciekawe kiedy braknie ropy na swiecie. a taki glupi rzepak
      jest odnawialny. od jakiegos czasu sa silniki na bioolej, ale ktos musi przeciez
      zarobic na ropie naftowej.....

      ach te pieniadze!, ciekawe kiedy sie obudzicie? jak slonce zgasnie? nie
      kombinuje, ze trzeba robic za frajer, ale dopoki jest energia odnawialna, to
      trzeba z niej korzystac. dobrze, ze nie trzeba jeszcze placic za uzytkowanie
      ogniwa slonecznego na wlasne potrzeby.....
      • Gość: HH Re: Elektrownie termiczno-solarne, to tańsza enrg IP: *.comarch.com 30.07.07, 09:28
        Z tym rzepakiem to popadłeś/aś również w skrajność jak z elektrownią atomową.
        To ten sam problem, wzrośnie zapotrzebowanie na rzepak, to zdrożeje, jak
        zdrożeje i będzie bardziej opłacalny w uprawie od zboża i innych potrzebnych nam
        do życia upraw, to rolnicy przestaną je uprawiać i przerzucą się na rzepak,
        potem aby zrównoważył się rynek zdrożeją ceny zbóż i skończy się na tym, że i
        tak zapłacimy więcej jak nie za paliwo, to za żywność.
        • Gość: S.C. Re: Elektrownie termiczno-solarne, to tańsza enrg IP: *.vcn.bc.ca 30.07.07, 09:45
          To ze elektrownie termiczno- solarne sa zrodlami taniej energii to prawda.
          Trzeba jednak pamietac ze je mozna tylko wykorzystywac w strefie rownikowej
          gdzie jest najbardziej nasloneczniona czesc naszego globu. Niestety akurat tam
          tej energii nie potrzeba, chyba ze sie wszyscy przeniesiemy do Afryki.
          Transport na polnocna polkule akurat zje to co sie
          zaoszczedzilo. W ten sposob znowu weszlismy w slepa uliczke przepraszajac sie
          z weglem i ropa.
          • robert.zimnicki Re: Elektrownie termiczno-solarne, to tańsza enrg 30.07.07, 12:11
            w naszej strefie tej jest slonce i mozna je wykorzystac do ogrzewania domu lub
            produkcji pradu. w sklepach conrada sa sprzedawane ogniwa sloneczne. 75 watowe
            starcza spokojnie na zasilanie akumulatorow i wspomaganie pracy lodowek, zarowek
            energoosczednych i innych urzadzen w nocy. w dzien prad pobierany jest z ogniwa.
            jedno ogniwo jest srednio wielkosci okna, wiec jasli ktos ma spory dach, to nie
            ma z tym problemu. po za tym ma ladny niebieski kolor na dachu i spokoj z
            remontem przez 20 lat.

            dogrzewanie mieszkan (domkow) to druga sprawa. z kolektora mozna ogrzac
            spokojnie 240 litrow wody do temperatury maksymalnej 60 stopni celsjusza. obecne
            zabezpieczenia umozliwiaja tez akumulacje ciepla i gromadzenie go przez kilka
            godzin (wiec nie trzeba myc sie w cieplej wodzie w ciagu dnia).

            nie mowimy o calkowitym przejsciu na energie sloneczny, ale procentowym jej
            wykorzystaniu. jak sie okazuje bardzo skuteczne sa pompy ciepla, a jak wiadomo
            zima do glebokosci 1,5 metra gleba jest bardzo zimna, wiec mozna spokojnie
            ogrzewac w ten sposob mieszkania.

            jest taka firma, ktora wykorzystuje slonce do produkcji pradu na swoje potrzeby,
            ale korzysta tez z biooleju. produkuje ona panele sloneczne i miesci sie w
            niemczech.

            a co do rzepaku, to milo sie patrzy na jednolite pole, niz slucha jekow
            "chlopo-robotnikow" posiadajacych po 2 ary pola i placzacych, ze nie oplaca im
            sie nic uprawiac. w Polsce jest syf w kwestii roli i dziwie sie, ze nie znalazl
            sie nikt, kto wydzierzawilby "pola" i hurtem zasial rzepak.


            na zakonczenie: przeciez nikt nie kaze Wam siac rzepaku na kazdym trawniku i
            nikt nie kaze Wam stawiac ogniw slonecznych na kadym metrze kwadratowym, tak
            samo nik nie kaze Wam wszedzie stawiac wiatrowni - od tego sa nieuzytki, dachy
            na domkach, masa nieobrabianych pol....


            Gość portalu: S.C. napisał(a):

            > To ze elektrownie termiczno- solarne sa zrodlami taniej energii to prawda.
            > Trzeba jednak pamietac ze je mozna tylko wykorzystywac w strefie rownikowej
            > gdzie jest najbardziej nasloneczniona czesc naszego globu. Niestety akurat tam
            > tej energii nie potrzeba, chyba ze sie wszyscy przeniesiemy do Afryki.
            > Transport na polnocna polkule akurat zje to co sie
            > zaoszczedzilo. W ten sposob znowu weszlismy w slepa uliczke przepraszajac sie
            > z weglem i ropa.
            • jarek.p Re: Elektrownie termiczno-solarne, to tańsza enrg 30.07.07, 14:21
              > w sklepach conrada sa sprzedawane ogniwa sloneczne. 75 watowe
              > starcza spokojnie na zasilanie akumulatorow i wspomaganie pracy lodowek,
              zarowek

              Ja Cię bardzo proszę, idź do sklepu Conrada, kup sobie kilka takich ogniw i
              powspomagaj nimi choćby tylko tą wymienioną lodówkę. A za rok zrób bilans
              kosztów i wtedy pogadamy, ok?

              J.
              • hollowcat Re: Elektrownie termiczno-solarne, to tańsza enrg 23.08.07, 09:40
                Eeee tam rok. Nie dajesz chłopakowi szans. Niech będzie bilans po 5iuc latach. I tak sie nie zwróci...
          • Gość: gustafek Re: Elektrownie termiczno-solarne, to tańsza enrg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 08:15
            Elektrownie termiczno solarne źródłem taniej energii??? Jak na razie najtańszy
            jest wegiel i tak pozostanie przez długi czas.
            Opodatkujcie się dobrowolnie na rzecz środowiska, na 20 % dochodów.
            DO tego moglibyście dać coś dla głodujących dzieci, kobiet wykorzystywanych w
            Iranie, ofiar powodzi w Meksyku czy wspomóc ochronę małp i termitów w Kongo.
            Mam gdzieś ochronę środowiska jeśli pociąg to za sobą wysokie koszty.
      • Gość: tomek Re: Elektrownie termiczno-solarne, to tańsza enrg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 08:37
        zapomniałeś że biopaliwa przyczyniają się do wzrostu cen żywności...
        na obecnym poziomie zaawansowania technologicznego ludzkość powinna
        skupić się na pozyskiwaniu energii z atomu, w coraz bezpieczniejszy
        i wydajniejszy sposób, przynajmniej do czasu kiedy nie zdołamy
        zapanować nad fuzją atomową.
    • Gość: ergiel Nie ma tańszej energii niż jądrowa IP: *.chello.pl 30.07.07, 10:39
      I nie mam na myśli energii uwalnianej w łóżku. Pseudo-ekolodzy i hipisi od lat
      .60 zatrzymali rozwój ludzkości wykreślając elektrownie atomowe, a na ich
      miejsce wstawiając cholernie drogie i mało efektywne tamy, źródła termiczne,
      baterie solarne, szpecące krajobraz wiatraki (i tak samo nieefektywne). Gdyby
      nie kosmiczne dotacje do tych kretyńskich pomysłów, to ni byłoby ani jednego
      wiatraka w Europie. Atom jest najbardziej EKOLOGICZNY, NAJTAŃSZY, NAJBARDZIEJ
      wydajny. To właśnie rozwijanie technologii jądrowej może dać ludzkości skok
      cywilizacyjny porównywalny z wynalezieniem elektryczności. A przez bandę
      durnych eko-lewaków mamy za to ogromne koszta energii i powolny rozwój Europy
      (tania energia to podstawowy warunek rozwoju cywilizacyjnego).
      • bloody_rabbit Re: Nie ma tańszej energii niż jądrowa 30.07.07, 11:35
        To nie jest takie proste, niestety.
      • Gość: k Re: Nie ma tańszej energii niż jądrowa IP: 194.176.105.* 22.08.07, 18:37
        to moze poczytaj o dotacjach dla energii jadrowej. Studnia bez dna.
        I nie chodzi wylacznie o budowe ale rowniez koszt zamnkniecia takiej
        elektrowni. Nie jestem przeciwniekiem tej technologii aczkolwiek
        subsydia jakie dostal ten przemysl sa tak ogromne, ze gdyby wydano
        je na badania naukowe to dzis mielibysmy ogniwa sloneczne tak
        wydajne, ze oplacaloby sie je zakladac w Polsce a nie tylko w
        tropikach.
        • hollowcat Re: Nie ma tańszej energii niż jądrowa 23.08.07, 09:43
          Subsydia ogromne ale zauważ, że są efekty - niezwykle tania i czysta energia elektryczna, a do tego wiedza ludzi. W elektrowniach jądrowych przeprowadza się też eksperymenty, a więc i naukowcy na tym zyskują.
    • Gość: Laik Moim zdaniem dalej średniowiecze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.07, 11:34
      Elektrownie atomowe, panele słoneczne, węgiel i ropa - wszystko to sprowadza sie
      do jednego - zagotuj wodę, której para poruszy turbinę i turbina niczym dynamo
      wytworzy nam prąd. Czyli w każdym z etapów tracimy trochę wytworzonej mocy -
      ucieka ciepło, para, a na końcu tarcie i zostaje 50-70%;

      Czy na prawdę nie da sie inaczej wytworzyć prądu o danej częstotliwości i
      napięciu niż obracając turbiną przy pomocy wody czy pary wodnej?
      • bloody_rabbit Re: Moim zdaniem dalej średniowiecze 30.07.07, 11:36
        Nie przeskoczysz zasad termodynamiki.
        • Gość: pedadog Re: Moim zdaniem dalej średniowiecze IP: 81.210.25.* 30.07.07, 12:08
          Nie przeskoczysz ale możesz pominąć medium (najczęściej wodę) - patrz np ogniwa
          paliwowe, a poza tym jeśli masz coś ogrzać to nie rób tego za pośrednictwem
          prądu elektrycznego to też wiele zaoszczędzisz.
          WK
      • Gość: aet Re: Moim zdaniem dalej średniowiecze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.07, 16:50
        Silnik cieplny Stirlinga ma zdaje sie znacznie wieksza sprawnosc. Nie wiem jaka jest przyczyna ze nie wykorzystuje sie go szerzej.
        • Gość: obserwator2 Re: Moim zdaniem dalej średniowiecze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 17:19
          Gość portalu: aet napisał(a):

          > Silnik cieplny Stirlinga ma zdaje sie znacznie wieksza sprawnosc.
          > Nie wiem jaka jest przyczyna ze nie wykorzystuje sie go szerzej.

          W silniku Stirlinga nieunikniony jest proces przewodzenia ciepła. Im rozmiary
          obiektu ogrzewanego większe, tym większy jest charakterystyczny czas
          skutecznego ograzania, czy schłodzenia. I to zależność jest proporcjonalna nie
          do pierwszej potęgi rozmiaru liniowego, a do kwadratu.
          Dlatego rozmiary silnika (a więc i jego moc) nie mogą byc zbyt duże. Kilowat,
          to już bardzo dużo. Paręset watów jest OK.
          Duża elektrownia wymagałaby miliona małych silników - przedsięwzięcie zupełnie
          nieopłacalne.
          Ta rozreklamowana wydajność silników Stirlinga jest prawdą, gdy energia
          dostępna jest w formie ciepła. Wtedy (gdy chodzi o skromną moc) Stirling jest
          lepszy i od maszyny parowej i od turbiny.
          Gdy energia dostępna jest w formie światła, Stirling (wymagający zamiany jej
          najpierw na ciepło) przegrywa z ogniwami fotowoltaicznymi.
          W pierwszych satelitach stosowano rzeczywiście silniki Stirlinga (podgrzewane
          Słońcem) do produkcji elektryczności, ale w miarę postępów w półprzewodnikach,
          ogniwa fotowoltaiczne zdecydowanie wygrały.




      • qwer10 Re: Moim zdaniem dalej średniowiecze 30.07.07, 19:23
        "Czy na prawdę nie da sie inaczej wytworzyć prądu o danej częstotliwości i
        napięciu niż obracając turbiną przy pomocy wody czy pary wodnej?"

        Da się, cały problem w tym, że elita społeczna celowo wstrzymuje rozwój naukowy
        i ukrywa już istniejące zaawansowane technologie energetyczne by zwiększyć
        zawartość swoich portfeli (ta metoda była stosowana już ponad wiek).
      • Gość: ZiomisławPaliblant Re: Moim zdaniem dalej średniowiecze IP: *.e-wro.net.pl 22.08.07, 19:24
        Nie ma wiele możliwości. Nawet mistyczna fuzja jądrowa sprowadza się tak naprawdę do wygenerowania olbrzymiej ilości ciepła, a dalej już wiadomo co.
    • Gość: Salou Tłumacz nie bardzo wie o czym pisze ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.07, 13:29
      Szkoda, że za tłumaczenie artykułu popularnonaukowego bierze się ktoś, kto nie
      ma pojęcia o tym, co pisze.

      Opisując procesy fizyczne (a dokładnie termodynamiczne) nie można używać
      słowa "temperatura" zamiast "ciepło" !!! Ciekawy jestem jak można zamieniać
      temperaturę na energię kinetyczną ?

      Już w szkole podstawowej uczą o zasadzie zachowania energii z której wynika, że
      energię jednego rodzaju (np. energię w postaci ciepła) można zamienić TYLKO na
      energię (innego lub tego samego rodzaju) - np. kinetyczną.

      Energia w postaci ciepła, tak samo jak energia elektryczna, energia kinetyczna
      czy energia potencjalna - zawsze jest mierzona w dżulach (w układze SI).
      Temperatura zaś w kelwinach (ewentualnie stopniach Celsjusza).

      Jeśli już tłumacz nie ma pojęcia o czym pisze, to niech chociaż da artykuł do
      sprawdzenia specjaliście (wystarczy uczeń klasy mat-fiz).
      • kosiem Re: Tłumacz nie bardzo wie o czym pisze ... 30.07.07, 14:12
        "Ciekawy jestem jak można zamieniać temperaturę na energię kinetyczną"
        Zależy od użytego słownictwa i czytanego opisu. Klasyczne opisy silników odnoszą
        się właśnie do różnicy temperatur. A od silnika od energi kinetycznej nawet
        największy malkontent powinien już łatwo trafić.
        I tak jest to lepszy opis od tych częściej spotykanych, w których polski autor
        pisze o hipotetycznej elektrowni nuklearnej w Polsce i wydajność wróży w kilo
        lub megaWatach na rok. Wtedy to jest już prawdziwa zagadka.
      • Gość: deszczowiec Re: Tłumacz nie bardzo wie o czym pisze ... IP: *.chello.pl 30.07.07, 16:28
        a redaktor na wczasach lub stał się obciętym kosztem. Nawet zwykły korektor
        polonista widzi, że raz jest "ciekła sól", a dwa razy "ciekły sód". I jeszcze
        takie zdanko: "wielokrotność mocy największych instalacji fotowoltaicznych,
        które można znaleźć praktycznie wszędzie od paneli dachowych po kieszonkowe
        kalkulatory"? Fajnie, że jest tak tanie źródło "największych instalacji
        fotowoltaicznych" jak kieszonkowe kalkulatory.
    • kosiem Sól może przyjąć tak samo dużo ciepła... 30.07.07, 14:14
      "Sól może przyjąć tak samo dużo ciepła, może nawet więcej, nie wchodząc w stan
      wrzenia i nie zwiększając zbytnio swojego ciśnienia."
      ?
      • Gość: obserwator2 Re: Sól może przyjąć tak samo dużo ciepła... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 18:00
        Nieudolność opisu jest oczywista, ale sens jasny.

        Światłu słonecznemu można przypisać temperaturę. Jest ona taka jak powierzchni
        fotosfery, czyli coś koło 6000 stopni.

        Z punktu widzenia termodynamiki, energię w tej postaci można niemal w całości
        zamienić na pracę (6000 - 300)/6000 = 95%. Taka jest teoretyczna sprawność.

        Po pochłonięciu jednak światła nie przez ogniwo fotowoltaiczne, a przez byle
        chłam w rodzaju wody, soli czy sodu, sprawność zamiany (tej samej pierwotnej
        porcji energii od Słońca) uzależniona jest od temperatury do jakiej możemy
        efektywnie podgrzać owe medium.

        Cóż z tego, iż w warunkach laboratoryjnych można by owymi promieniami Słońca
        podgrzać dowolną substancję do tychże 6000 stopni, gdy praktycznie jest to
        niemożliwe, czy, w każdym razie, szalenie niepraktyczne.

        Na przykład woda - podgrzana do 300 stopni Celsjusza - nabiera takiego
        ciśnienia, że wyżej już się nie praktykuje. Dostępne materiały na kotły,
        turbiny, etc. nie pozwalają na istotny wzrost tzw. przegrzania pary. A takie
        300 Celsjuszy (może dziś to 400), przy technologii parowej, gdy temperaturą
        końcową musi być trochę więcej niż 100 stopni, daje (po przejściu do Kelvinów)
        sprawność coś koło 40% (Wzór (T1-T2)/T1).

        Substancja o dużo wyższej od wody temperaturze wrzenia (przy której ciśnienie
        osiąga 1 atmosferę) może być podgrzana tymże Słońcem do wyższej niż para wodna
        temperatury nie napotykając na barierę niedopuszczalnie dużego ciśnienia. I o
        to chodzi. Czy tym ciałem roboczym może być sól-nie wiem. Być może sód się
        nadaje. Wiem, że w niektórych instalacjach (również konwencjonalnych) używana
        bywa rtęć. Cykl rtęciowy sprzężony z cyklem wodnym pozwolił na istotne
        podniesienie sprawności. Wszak paliwo konwencjonalne daje ponad 1000 stopni, co
        dla wody jest zdecydowanie za dużo i "marnuje" się (entropia).
        • binkirdad Re: Sól może przyjąć tak samo dużo ciepła... 30.07.07, 20:00
          roto.pl/index.php?lang=_pl&m=page&pg_id=136
          Są nawet całe zestawy Roto oparte o kolektory w oknach dachowych, można sobie
          zainstalować w domu. System podgrzewa wodę, którą używa się do ogrzewania i
          mycia. Lodówki do tegosię nie podłączy, ale jakieś oszczędności można zrobić
          oczywiście jak się dobrze wyliczy wszystko i mieszka się w odpowiednio
          nasłonecznionym miejscu
        • Gość: hx Re: Sól może przyjąć tak samo dużo ciepła... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 23:40
          Sód się nadaje. Jest z resztą wykorzystywany w pierwotnym obiegu reaktorów LMFR.
    • Gość: sloneczko do sceptykow IP: *.240.213.136.Dial1.Phoenix1.Level3.net 30.07.07, 19:54
      Zastanawia mnie ilu z tych przeciwnikow alternatywnych zrodel energii samych
      sprobowalo uzywac w/w.??? Ja jakos nie narzekam na rachunki z elektrowni odkad
      zamontowalem panele solarne na swoim domu (40-50% nizsze!!!!).Nawet jak sie
      bierze pod uwage 3-5 letni okres akumulacji.
      Dla entuzjastow energii nuklearnej( w obecnej jej formie) proponuje
      przestudiowanie kosztow takiej energii. Dotacje panstwowe (i to nie male)
      zaczynaja sie w fazie projektu i budowy a koncza sie na etapie usuwania
      radioaktywnych odpadow. Zazwyczaj tak jest , ze utylizacja odpadow to juz
      problem "panstwowy" a nie prywatny. Wiec pisanie o wyrzucaniu pieniedzy
      podatnika na "hipisowskie zachcianki eko-oszolomow" to .....
      • szerb rozowe okulary? 30.07.07, 22:28
        > zamontowalem panele solarne na swoim domu (40-50% nizsze!!!!).Nawet jak sie
        > bierze pod uwage 3-5 letni okres akumulacji.

        czy w takim razie NYT klamie?
        ale dlaczego?

        " For instance, a homeowner in New Jersey whose electric bill is an
        above-average $100 a month could buy a system for about $54,000, it says. After
        the state rebate of $18,468 and the $2,000 federal tax credit, the system would
        cost $33,532. And how many years will it take before you see any savings? From
        11 to 22 years."

        "...the most compelling argument you will hear from advocates and installers is
        how solar power will increase the value of your home."
        Source: The New York Times, Apr 14, 2007
        • Gość: sloneczko Re: rozowe okulary? IP: *.240.213.136.Dial1.Phoenix1.Level3.net 30.07.07, 22:47
        • Gość: sloneczko NYT klamie IP: *.240.213.136.Dial1.Phoenix1.Level3.net 30.07.07, 22:52
          Nie do konca klamie choc przesada z tym 54k...Ja uzywam jedynie jednego 75W panelu
          PV a reszta to panele do ogrzewania wody i powietrza.
          System wynieniony w NYT to totalny "out off grid"....
          • szerb Re: NYT klamie 30.07.07, 23:33
            Gość portalu: sloneczko napisał(a):

            > Nie do konca klamie choc przesada z tym 54k...Ja uzywam jedynie jednego 75W pan
            > elu
            > PV a reszta to panele do ogrzewania wody i powietrza.
            > System wynieniony w NYT to totalny "out off grid"....

            75w panel to dobry na jedna zarowke

            w Californi nowe dome tzw solar homes
            maja ok 2kW mocy z solar panels, koszt po wszystkich rzadowych i nietylko
            rabatach ok $10k co przy cenie ok $450k za dom jest juz do przelkniecia
            i wliczne do mortgage/hipoteki, czyli splata rozlozona na 30 lat

            www.bigbuilderonline.com/industry-news.asp?sectionID=363&articleID=460102

        • Gość: k Re: rozowe okulary? IP: 194.176.105.* 22.08.07, 18:41
          W Stanach gdzie koszty robocizny sa b. wysokie instalacja moze
          pochlonac nawet polowe pieniedzy. Dlatego dzis coraz wiecej firm w
          USA wmontowuje uklady w specjalne dachowki by w przypadku nowych
          domow uniknac kosztow instalacji.
    • Gość: paul8550 Elektrownie termiczno-solarne, to tańsza enrgia.. IP: 65.203.186.* 30.07.07, 20:43
      Rzeczywista sprawnosc elektrowni cieplnej jest rzedu 20% do 30% a gdy dolozysz
      cale oprzyrzadowanie i siec przesylowa to spada to 10 - 15%.
    • Gość: hx Re: Elektrownie termiczno-solarne, to tańsza enrg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 23:32
      > to ile mozna na tym zarobic?

      Policzmy:

      "moc z instalacji termiczno-solarnej kosztuje 12 do 14 centów za kilowatogodzinę"

      "sprzedaży energii elektrycznej w Stanach Zjednoczonych to 10,5 centa"

      13 - 10,5 = -2,5

      Możesz zarobić aż minus dwa i pół centa na kwh. Od tego należy dodatkowo odjąć
      koszty przesyłu.
      • Gość: hx Re: Elektrownie termiczno-solarne, to tańsza enrg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 23:33
        Oczywiście powinno być 10,5 - 13 = -2,5
        :)
    • te_rence Re: Elektrownie termiczno-solarne, to tańsza enrg 31.07.07, 00:14
      Rozwiązaniem dla Polski są nowoczesne elektrownie atomowe!!! Nie takie jak w na
      ukrainie w wiadomym miejscu ale nowsze, z lepszymi zabezpieczeniami!
      Jedna taka elektrownia produkuje tani prąd w ilości jak ze trzy ogromne
      elektrownie węglowe które produkują spaliny (nawet przy zastoswaniu
      elktrofiltrów i odpylaczy i tak do atmosfery dostają się gazy i związki
      zanieczysczające)

      Przyszłością są reaktory tzw. zimnej fuzji wykorzystujące energię z
      rekacjipodobnych jak na słońcu powstających w polu magnetycznym... pierwszy taki
      reaktor wytwarzający energię na plusie ma powstać jakoś w 2011r bodajze...
      i jak zwykle będziemy w tyle... wybudujemy elektrownie atomowe (które są lepsze
      od kpnwecjonalnych) a nowoczesny swiat bedzie budował elektorwnie fuzyjne...

      P.S. ale elektrownie z odnawialnych źródeł energii sa dobrym uzupełnieniem...
      tylko trzeba wiedzieć co gdzie jak i kiedy...
      • Gość: mibar Re: Elektrownie termiczno-solarne, to tańsza enrg IP: 194.129.67.* 23.08.07, 01:50
        zimna fuzja to jeszcze melodia dalekiej przyszlosci. pierwszy
        reaktor powstaje we francji i jest to wspolny projekt ue, usa,
        japonii i bodajze kogos jeszcze. bedzie to reaktor doswiadczalny,
        nie sluzacy celom komercyjnym. i na pewno nie w 2011 a z 10 lat
        pozniej. z tego co pamietam byly szacunk ze pierwsze elektrownie
        wykorzystujace ta technologie powstana za jakies 50 lat. wiec
        jeszcze sporo czasu
    • Gość: pongo Araby nie pozwola sobie IP: *.wroclaw.mm.pl 22.08.07, 18:29
      Juz od ponad 50 lat istnieja rozne alternatywne "energie" ale nic z
      tego kochani. Taki szejk arbski przychodzi do grupy naukowcow, daje
      im po 1mil baksow i mowi "dla siebie i dla rodziny macie wiec
      zostawcie to, ja musze na czyms miliardy zarbiac"
      I daltego do poki sie ropa nie skonczy nie bedze zadnej alternatywy
      bo w koncu kraje arbaskie musza z czegos zyc
      • blq do czasu 22.08.07, 20:00
        Racje masz, ale taka polityka tylko "do czasu" sie sprawdzi.

        Jednych przekupisz, innych nie. Ropa to potęga. Ale ten, kto wejdzie z zimną
        fuzją, zapisze sie w historii bardziej niz Einstein albo Kopernik.

        Ciekaw tylko jestem, czy alternatywa JUZ jest, czy dopiero nad nią pracują;
        stawiam na to pierwsze. jakos nie moge uwiezyc w tak żałosny postęp. kilka
        dziedzin, scisle związanych z ropa, co odnotowują takie właśnie znikome postępy,
        wszystkie inne dziedziny przeszły epokę w ciągu ostatnich 50 lat. czy to nie dziwne?
    • Gość: Krociech Światowe zapotrzebowanie na energię IP: *.sm-rozstaje.pl 23.08.07, 06:46
      w 2030: 29,0TW / (0,4 MW/ha) = 2,9 * 10^13 W / (40 MW /km^2) = 2,9 *10^ 13 W / (4 * 10^7 W/km^2) = 0,725*10^4 km2 = 7250 km2 pustyni i KONIEC światowych problemów z energią - dobrze liczę, czy się mylę?
      I to przy wykorzystaniu technologii, która już istnieje.
      Bez epokowych wynalazków.
      Bez wojen o ropę.
      I to na pustyni Nevada w samym środku USA, albo w zaprzyjaźnionych ZEA, albo nie daj Boże w Izraelu.
      To naprawdę jest takie proste, czy czegoś nie doczytałem?
      • Gość: Krociech Re: Światowe zapotrzebowanie na energię IP: *.sm-rozstaje.pl 23.08.07, 06:55
        Sorry, nie 7250 km2, tylko 725000 km2 - ale nadal to tylko część powierzchni Sahary. Z drogami dojazdowymi to będzie milion kilometrów kwadratowych - i to jest taki problem, żeby to zabudować?
    • Gość: Krociech Pytanie do elektryków IP: *.sm-rozstaje.pl 23.08.07, 08:15
      Na jaką odległość da się sensownie wysłać prąd z Sahary albo z Arabii Saudyjskiej? Tak do 50% strat przesyłowych?
    • Gość: nicpoń Taka jest PRAWDA. IP: *.eranet.pl 23.08.07, 09:53
      Żadna "ekologiczna" energia elektryczna nie zastąpi ropy naftowej, której koniec datuje się na 2040! Ekologiczne ludziki - peak oil stał się faktem! Zielona technologia nie uchroni nas przed upadkiem globalizacji - paradoks Jevonsa. Nawet gdyby dwukrotnie zwiększyć ilość energii elektrycznej pochodzącej z odnawialnych źródeł energii, to g***o to daje. Gdyby podwoić światową liczbę farm wiatrowych i tę liczbę podwoić ponownie, będzie to jedynie 0,1% ! Każdego roku spalamy tyle energii, ile biomasa Ziemi koncentruje w ciągu 400 lat (wg konsumpcji 2003)!
      Czeka nas powrót do Średniowiecza - ropę używa się podczas produkcji większości produktów, które zgromadzone są w sklepach.
      Ropy nie da się zastąpić! Można tylko kombinować z drogim wodorem, który na skalę globalną jest nieopłacalny. Nasza cywilizacja opiera się na paliwach kopalnianych (ropa, węgiel, gaz). Ropy, gazu i węgla ubywa!
      "Saudyjskie powiedzenie mówi:
      "Mój ojciec jeździł na wielbłądzie. Ja jeżdżę samochodem. Mój syn lata odrzutowcem. Jego syn będzie jeździł na wielbłądzie."
      Produkcja infrastruktury alternatyw wymaga ropy - ludzie często wierzą, że alternatywne źródła energii są w jakiś niewytłumaczony sposób niezależne od ropy naftowej. Słońce i wiatr są odnawialne, ale energia i materiał potrzebny do produkcji wiatraków czy paneli – nie.
      Wojna w Iraku, to batalia o ropę!
    • Gość: bubaba Bzdura! IP: *.eranet.pl 23.08.07, 09:55
      Żadna "ekologiczna" energia elektryczna nie zastąpi ropy naftowej, której koniec datuje się na 2040! Ekologiczne ludziki - peak oil stał się faktem! Zielona technologia nie uchroni nas przed upadkiem globalizacji - paradoks Jevonsa. Nawet gdyby dwukrotnie zwiększyć ilość energii elektrycznej pochodzącej z odnawialnych źródeł energii, to g***o to daje. Gdyby podwoić światową liczbę farm wiatrowych i tę liczbę podwoić ponownie, będzie to jedynie 0,1% ! Każdego roku spalamy tyle energii, ile biomasa Ziemi koncentruje w ciągu 400 lat (wg konsumpcji 2003)!
      Czeka nas powrót do Średniowiecza - ropę używa się podczas produkcji większości produktów, które zgromadzone są w sklepach.
      Ropy nie da się zastąpić! Można tylko kombinować z drogim wodorem, który na skalę globalną jest nieopłacalny. Nasza cywilizacja opiera się na paliwach kopalnianych (ropa, węgiel, gaz). Ropy, gazu i węgla ubywa!
      "Saudyjskie powiedzenie mówi:
      "Mój ojciec jeździł na wielbłądzie. Ja jeżdżę samochodem. Mój syn lata odrzutowcem. Jego syn będzie jeździł na wielbłądzie."
      Produkcja infrastruktury alternatyw wymaga ropy - ludzie często wierzą, że alternatywne źródła energii są w jakiś niewytłumaczony sposób niezależne od ropy naftowej. Słońce i wiatr są odnawialne, ale energia i materiał potrzebny do produkcji wiatraków czy paneli – nie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka