IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.01, 18:52
Czy mogę prosić o podanie aktualnych danych nt. podstawowych wskaźników
gospodarczych / wzrost PKB , poziom bezrobocia , deficyt budżetowy , zadłużenie
itd./ ?
Interesuje mnie także stopień uzależnienia gospodarczegotego kraju od USA .
Obserwuj wątek
    • Gość: motek Re: Kanada IP: *.BrockU.CA 11.12.01, 20:20
      Odrobic lekcje, drogi VC ;-).
      Polecam www.strategis.gc.ca, www.statcan.ca,
      The Economist (jak chcesz, moge Ci przepisac dane, ale dopiero jutro).

      Stopien uzaleznienia gospodarczego od USA jest b. duzy. Wieksza czesc
      gospodarki Kanady to eksport, wiekszosc skierowana do USA.

      Moge sie spytac, dlaczego Cie to interesuje?

      Pozdrawiam,

      -m-
      • Gość: V.C. Re: Kanada IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.01, 21:07
        Gość portalu: motek napisał(a):



        > Moge sie spytac, dlaczego Cie to interesuje

        Jako mały chłopiec ( po lekturze Curwooda itp. ) marzyłem o wyjeździe do
        Kanady . Chciałem zostać zostać traperem :-)

        Tak ,proszę Cię o te dane .
        Czy Kanadzie opłaca się członkostwo w NAFTA ?
        • Gość: motek Re: Kanada IP: *.BrockU.CA 11.12.01, 21:19
          Gość portalu: V.C. napisał(a):

          > Jako mały chłopiec ( po lekturze Curwooda itp. ) marzyłem o wyjeździe do
          > Kanady . Chciałem zostać zostać traperem :-)
          Prawie tak jak ja. Ja chcialem zostac Indianinem.

          >
          > Tak ,proszę Cię o te dane .
          Czy ten drugi link nie wyjasnia wszystkiego?

          > Czy Kanadzie opłaca się członkostwo w NAFTA ?
          Chyba tak. Ale sytuacja z NAFTA nie wyglada wcale tak fajnie, jak widza ja
          zwolennicy Polski w NAFTA. Podobno znaczy to 'Nearly Always Favours The
          Americans'. Protekcjonizm USA jest dosc znaczny i objawia sie (mimo NAFTA) w dosc
          osobliwy (ale bardzo dotkliwy dla zainteresowanych) sposob.
          Jesli Cie ten temat interesuje, moge cos podrzucic.

          Pozdrawiam,

          -m-
    • Gość: motek Re: Kanada IP: *.BrockU.CA 11.12.01, 20:22
      Przepraszam, jeszcze raz, same konkrety:
      www.statcan.ca/english/econoind/indic.htm

      -m-
      • Gość: V.C. Re: Kanada IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.01, 19:16
        " Kanada to wspaniały kraj . Jeden jest problem , że sąsiadem jest Ameryka
        {USA} , skąd przychodzi wszelkie g..."

        Bolek z Vancouver , Kanada , forum > Zdrowie , wątek " Canada czy USA "
        • Gość: MACIEJ Re: Kanada IP: *.ny5030.east.verizon.net 28.12.01, 23:55
          NAFTA-Nearly Always Favours tych,ktorzy maja WYZSZA WYDAJNOSC PRACY.
          Najwieksza legalna imigracja do USA jest(powiedz Bolkowi,bo nie wie) z Kanady.
          Poza tym MY TU bez Bolkow dobrze dajemy sobie rade.
          Nie zdziwilbym sie ,zeby twoj chrzestny tez mial Bolek na imie.
          Pozdr.
          • Gość: V.C. Re: Kanada - do Macieja IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.01, 20:53
            Mój chrzestny miał na imię Zenon . Niestety, miał pecha . Najpierw najechali
            na niego pijani Amerykanie , a potem poparzył go amerykański bojler . Po
            wielomiesięcznym leczeniu w amerykańskim hospital , skończyły mu się pieniądze
            i niedoleczony musiał wrocić do PRL-u . Tak skończył się jego "american dream" .
            Co do wydajności . To niejaki Jeremy Rifkin ( znasz ? ) w wywiadzie
            pt. "Globalny fajrant" na stronach gospodarczych "GW" , twierdzi , że najwyższą
            wydajność pracy osiągnięto we Francji .
            • Gość: MACIEJ Re: Kanada - do Macieja IP: *.ny5030.east.verizon.net 31.12.01, 08:08
              V.C.-Spytaj niejakiego Rifkina dlaczego Francuzi za swoja najwyzsza wydajnosc
              na swiecie nie otrzymuja najwyzszych zarobkow na swiecie i przy okazji chowaja
              sie za cla zaporowe.
              Uwazam ze jestes na tyle inteligentny ,by na takie pytania sobie sam
              odpowiedziec bez pomocy Rifkina.
              • Gość: EU Re: Kanada - do Macieja IP: 193.80.31.* 08.01.02, 05:56
                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                > V.C.-Spytaj niejakiego Rifkina dlaczego Francuzi za
                swoja najwyzsza wydajnosc
                > na swiecie nie otrzymuja najwyzszych zarobkow na
                swiecie i przy okazji chowaja
                > sie za cla zaporowe.
                > Uwazam ze jestes na tyle inteligentny ,by na takie
                pytania sobie sam
                > odpowiedziec bez pomocy Rifkina.

                Wymien jeden kraj bez cel?
                • Gość: MACIEJ Re: Kanada - do Macieja IP: *.ny5030.east.verizon.net 08.01.02, 06:49
                  W latach 1980tych gdy USA zalane byly tanimi samochodami z EU i Japoni Stany
                  nie wprowadzily cel zaporowych lecz kwoty(limit na import).
                  I juz po dwoch latach te limity nie byly wykorzystywane przez exporterow.
                  Teraz ta marna jakosciowo produkcja EUropejska nie ma popytu w Stanach i za
                  kare EU wprowadzilo 35% cla zaporowe na samochody spoza EU ,bo one nie sa zadna
                  konkurencja z samochodami amerykanskimi.
                  Mogliby(EU) wprowadzic limity ilosciowe tak jak kiedys USA,ale po co jak mozna
                  ich(USA)wogole nie wpuscic.
                  To jest glowna roznica miedzy USA a pozlacana klatka zwana EU.
                  • Gość: V.C. Re: Kanada - do Macieja IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.02, 15:01
                    "Marna jakościowo produkcja europejska" ?
                    Co Ty wygadujesz człowieku ? Ręce opadają !
                    Jesteś tak zaślepiony tą swoją Ameryką , że nawet nie zauważasz za szybą
                    swojego amerykańskiego wozu ( ford g.... wort ? ) "marnych" Mercedesów , BMW ,
                    Porsche i tysiecy Volvo ( które w Kalifornii zrobiły furorę ) ?
                    • Gość: szu Re: Kanada - do Macieja IP: *.dialinx.net 09.01.02, 01:32
                      Gość portalu: V.C. napisał(a):

                      > "Marna jakościowo produkcja europejska" ?
                      > Co Ty wygadujesz człowieku ? Ręce opadają !
                      > Jesteś tak zaślepiony tą swoją Ameryką , że nawet nie zauważasz za szybą
                      > swojego amerykańskiego wozu ( ford g.... wort ? ) "marnych" Mercedesów , BMW ,
                      >
                      > Porsche i tysiecy Volvo ( które w Kalifornii zrobiły furorę ) ?

                      Te tysiace Volvo, które w Kalifornii zrobiły furorę to wlasnie FORD. Volvo od
                      ponad 5-ciu lat jest w 100% wlasnoscia Ford Motor Company.

                  • Gość: JOrl Re: Kanada - do Macieja IP: *.dip.t-dialin.net 08.01.02, 17:46
                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                    > Teraz ta marna jakosciowo produkcja EUropejska nie ma popytu w Stanach i za
                    > kare EU wprowadzilo 35% cla zaporowe na samochody spoza EU ,bo one nie sa zadna
                    >
                    > konkurencja z samochodami amerykanskimi.
                    > Mogliby(EU) wprowadzic limity ilosciowe tak jak kiedys USA,ale po co jak mozna
                    > ich(USA)wogole nie wpuscic.

                    Drogi Macieju. Juz gdzies pisalem na temat samochodow amerykanskich. Pisalem tez
                    z wlasnego doswiadczenia, poniewaz takowym jezdzilem. W 1994 kupilem sprowadzony
                    z Kanady Chrysler Vision (wlasciwie Eagle). Przed rokiem go sprzedalem. Mialem na
                    niego 3 lata gwarancji. I byl stosunkowo tani poniewaz 1$ byl wtedy 1,4 DM. Cla
                    nie pamietam, ale nie bylo napewno 35%. Jakos byl dosyc mizerna bo sie psul. Ale
                    najgorsze, ze podwozie bylo duzo gorzej zabezpieczone jak wozow europejskich.
                    Rdzewial gwaltownie. I mowiono mi ze to dla amis normalne. Po paru latach zlacza
                    elektyczne tracily kontakt. Tez mi mowiono, ze to typowe. Jak Ci wiadomo w
                    Niemczech na autostradach sa odcinki, gdzie mozna jezdzic dowolnie szybko. I
                    ludzie jezdza nawet 200 km/godz. I to tez malymi samochodami. I bezpiecznie.
                    Amerykanskimi sie nie da. Resory ma tez do tych celow za miekkie. Macie po prostu
                    ograniczenia. Wasze samochody zuzywaja tez duzo benzyny. Tak, ze samochody z USA
                    kupuja w Europie jacych hobbysci, ktorzy na te wady sie nastawiaja. Przy $ 2,2 DM
                    tez jest ogromna bariera finansowa. Tez bez cla co do ktorego nie bardzo wierze,
                    ze nagle jest 35%. Bo i po co? Chyba wyjasnilem. Co innego konkurencja japonska.
                    Te samochody sa jak europejskie i jakosciowo dobre. Ale nie amerykanskie.
                    Pozdrowienia

                    • Gość: MACIEJ Re: Kanada - do Macieja IP: *.ny5030.east.verizon.net 08.01.02, 20:40
                      V.C. i JOrl-obaj macie blade pojecie o tym co piszecie.
                      JOrl-ty nie kupiles amerykanskiego samochodu tylko kanadyjski.
                      A Kanada to jest mniej wiecej to samo co EU.
                      Ja juz przy zakupie pierwszego samochodu tutaj bylem ostrzegany,by nie kupowac
                      kanadyjskich.
                      W instrukcji obslugi masz wyjasnione,ze na VIN number jest to chyba osma cyfra
                      z kolei ,ktora wskazuje na miejsce produkcji samochodu.
                      Vice Chairman popelnia dwa bledy za jednym zamachem.
                      1-Porownuje samochody europejskie o wartosci 40,000 doll z samochodami
                      amerykanskimi o wart 15-25,000 doll.
                      2-O jakosci samochodow amerykanskich to masz wiadomosci z czwartej reki,z
                      kolejki po mieso w latach 1980tych w Polsce.
                      Ja mam Crown Victoria i Windstar.
                      Cr Vic jest nie do zdarcia,Windstar jest dla mnie za slaby-to tylko 6 cyl i 3,8
                      litra.
                      W Stanach jest wrecz ciezko kupic normalny samochod amerykanski za sume powyzej
                      25,000 doll. wlasnie Cr Vic kosztuje wlasnie tyle,Windstar tez.
                      Moje doswiadczenia z wakacji w Polsce,gdy przesiadam sie z 8 cyl na te EU
                      maluchy i wciskam gaz do dechy a on w miejscu stoi,albo sie turla z szybkoscia
                      dziadka wjezdzajacego rowerem pod gorke.
                      JOrl-bezpieczenstwo auta zalezy od stosunku wagi samochodu do kierowcy,czyli
                      amerykanskie sa najbezpieczniejsze.
                      Kaplica to jest 126p,gdzie nogi masz na zderzaku,a silnik na plecach a poduszke
                      powietrzna mozesz sobie pod glowe podlozyc.
                      Kiedy zaczniesz porownywac samochody amerykanskie o wart 40,000 doll z
                      samochodami o takiej samej cenie(nie wartosci)EUropejskimi ,to ci szczeka
                      opadnie i oczy beda na szypulkach chodzily jak slimakowi.
                      • Gość: motek Nie pieprz Macku wieprza pieprzem IP: *.sympatico.ca 09.01.02, 03:32
                        Wlasciwie to nie mialem juz ochoty z Toba wiecej dyskutowac, bo nie ma o czym.
                        Poniewaz jednak opierasz swoje opinie na falszywych przeslankach (nie smiem
                        przypuszczac, ze swiadomie klamiesz), postanowilem Cie doedukowac.

                        1. carpoint.msn.com/Browse/win_2879.asp
                        W istocie, same amerykany.

                        2. Top sellers w USA za 2001 to Toyota Camry i Honda Accord. Ciekawe czemu,
                        skoro amerykanskie sa lepsze.

                        3. Twoj Windstar zostal zbudowany w Kanadzie (Oakville, Ontario) - jak
                        wszystkie Windstary. Uwazaj, bo Ci sie moze rozsypac juz jutro.

                        Pozdrawiam,

                        -m-
                        • Gość: MACIEJ Kanada IP: *.ny5030.east.verizon.net 09.01.02, 05:53
                          Dlaczego motek wstydzisz sie napisac gdzie Toyota Camry i Honda Accord sa
                          produkowane.
                          Boisz sie sklamac?
                          Poza tym szukalem na tej liscie Mercedesow,BMW,Porsche i Volvo i popatrz nie
                          doszukalem sie.
                          A V.C. widzial je w Kaliforni.
                          Niemal wszystkie samochody z twojej listy sa produkowane w Stanach,chyba tylko
                          Garbus jest przywozony.
                          Z Windstarem wiem ze sie nabralem,ale okazalo sie to dopiero jak pojechalem w
                          gory i tam zaczal mnie sapac pod wieksze gorki.
                          Kupilem go za namowa zony,ze dzieci beda mialy wygodnie itd.I rzeczywiscie jest
                          sporo miejsca w srodku i na dach mozna cos wrzucic.

                          Za to Crown Victoria jest bez zarzutu i nawet na twojej liscie sie miesci.
                          Pozdr.
                          • Gość: motek Re: Kanada IP: *.BrockU.CA 09.01.02, 15:38
                            Honda Accord jest robiona w Ohio, Toyota Camry glownie w Ontario.

                            I co z tego? Czy sadzisz, ze japonczycy przeniesli produkcje samochodow do
                            Ameryki Polnocnej wiedzeni checia obnizenia kosztow produkcji i podniesienia
                            jakosci? Bo ja mysle, ze zmuszono ich polityka protekcjonistyczna (cla + kwoty
                            importowe).

                            -m-
                            • Gość: szu do Motka IP: *.dialinx.net 10.01.02, 00:43
                              Gość portalu: motek napisał(a):

                              > Honda Accord jest robiona w Ohio, Toyota Camry glownie w Ontario.
                              >
                              > I co z tego? Czy sadzisz, ze japonczycy przeniesli produkcje samochodow do
                              > Ameryki Polnocnej wiedzeni checia obnizenia kosztow produkcji i podniesienia
                              > jakosci? Bo ja mysle, ze zmuszono ich polityka protekcjonistyczna (cla + kwoty
                              > importowe).
                              >
                              > -m-
                              Japonczycy przeniesli do USA nie tylko produkcje ale rowniez pokazna czesc R&D
                              (Research and Development), wlasnie w celu poprawienia jakosci tzn. lepszej
                              adaptacji na specyficznym rynku USA. Wspomniana przez Ciebie Honda posiada duzy
                              osrodek badawczy w Raymond,OH gdzie powstaja nowe wersje silnikow (V6) i pojazdow
                              na rynek amerykanski.Podobnie Isuzu(50% wlasnosc GM) przeniosl swoj R&D dla
                              wiekszych silnikow do Romulus, MI itd.. Jak widzisz wszyscy pchaja sie pod
                              skrzydelka Ameryki, moze naprawde w tym kraju dobrze jest robic biznes?

                              • Gość: V.C. Re: do Szu IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.02, 00:54
                                Koniec lat 80. - bankructwo Drexel Burnham Lambert ,
                                1998 - bankructwo Long Term Capital Management
                                2001 - bankructwo Enron Corp.

                                Business in USA is wonderful ! :-)
                                • Gość: szu Re: do V.C. IP: *.dialinx.net 10.01.02, 02:04
                                  Gość portalu: V.C. napisał(a):

                                  > Koniec lat 80. - bankructwo Drexel Burnham Lambert ,
                                  > 1998 - bankructwo Long Term Capital Management
                                  > 2001 - bankructwo Enron Corp.
                                  >
                                  > Business in USA is wonderful ! :-)

                                  Bankructwa nieefektywnych przedsiebiorstw sa niodzowna czescia zdrowej gospodarki-
                                  to przeciez oczywiste. Przytoczone przez Ciebie przyklady sa szczegolne, bo so
                                  wynikiem podjecia przez wymienione firmy wysokiego ryzyka finansowego, ale kto
                                  nie ryzykuje ten nic nie ma. Ile innych firm zarezykowalo i odnioslo horendalne
                                  zyski?! Wlasnie w tym jest sila Ameryki, to jest kraj odwaznych ludzi. Nawet
                                  Greenspan idzie "na calosc", aby ocalic kraj z recesji, czego nie mozna
                                  powiedziec o naszych dretwych "ekonomistach" bez polotu z RPP.
                                  • Gość: Fizyk Re: do V.C. IP: *.tsl.uu.se 10.01.02, 18:06
                                    Gość portalu: szu napisał(a):

                                    > zyski?! Wlasnie w tym jest sila Ameryki, to jest kraj
                                    odwaznych ludzi. Nawet
                                    > Greenspan idzie "na calosc", aby ocalic kraj z recesji,
                                    czego nie mozna
                                    > powiedziec o naszych dretwych "ekonomistach" bez polotu
                                    z RPP.

                                    Ciekawa uwaga w swietle poprzedzajacych ja bankructw.
                                    No coz, nie pozostaje mi nic innego jak zyczyc Alanowi
                                    powodzenia choc wolalbym zeby Amerykance wzieli sie do
                                    roboty zamiast sie wymadrzac
                                    na Forum GW, bo mi jeszcze akcje na WS potanieja.

                                    Na razie
                              • Gość: motek Re: do Motka IP: *.sympatico.ca 10.01.02, 01:55
                                Gość portalu: szu napisał(a):

                                > Japonczycy przeniesli do USA nie tylko produkcje ale rowniez pokazna czesc R&D
                                > (Research and Development), wlasnie w celu poprawienia jakosci tzn. lepszej
                                > adaptacji na specyficznym rynku USA. Wspomniana przez Ciebie Honda posiada duzy
                                > osrodek badawczy w Raymond,OH gdzie powstaja nowe wersje silnikow (V6) i pojazd
                                > ow
                                > na rynek amerykanski.Podobnie Isuzu(50% wlasnosc GM) przeniosl swoj R&D dla
                                > wiekszych silnikow do Romulus, MI itd.. Jak widzisz wszyscy pchaja sie pod
                                > skrzydelka Ameryki, moze naprawde w tym kraju dobrze jest robic biznes?
                                >
                                Alez ja nie twierdze, ze jest to zle miejsce do prowadzenia interesow. Jest
                                zapewne bardzo dobre. Co wiecej, z amerykanami swietnie sie interesy robi. W
                                koncu to glownie oni (i japonczycy) 'placa moja pensje'.

                                Tylko po prostu irytuje mnie to, co 'wysiewa' Maciej: ze USA jest super, a
                                wszyscy pozostali to leszcze i tandeciarze. Nie dosc, ze glupie, to jeszcze
                                obrazliwe. Na dodatek uzasadnia swoj poglad 'wymachiwaniem rekami', zamiast
                                przytoczyc jakies fakty.
                                USA ma swoje problemy, tak samo jak UE, Kanada, Polska i Afganistan. Kazdy inne.

                                Kiedy tu przyjechalem, kupilem sobie stojak na buty. 'Made in USA', zadna
                                chinszczyzna. Zlozylem to cudo, ulozylem buty (i to nie Martensy: jakies trampki,
                                klapki, itd.). Cudo zawalilo sie pod tymi butami.

                                Wniosek: samo miejsce produkcji nie czyni wyrobu. W USA produkuje sie zarowno
                                rzeczy niezwykle zaawansowane i swietnie wykonane, jak i niewiarygodna tandete,
                                jakiej nie szlo znalezc nawet w GS za komuny.

                                Pozdrawiam,

                                -m-
                      • Gość: JOrl Re: Kanada - do Macieja IP: *.dip.t-dialin.net 09.01.02, 18:00
                        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                        > V.C. i JOrl-obaj macie blade pojecie o tym co piszecie.

                        > JOrl-bezpieczenstwo auta zalezy od stosunku wagi samochodu do kierowcy,czyli
                        > amerykanskie sa najbezpieczniejsze.
                        Jak ja mowie o bezpieczenstwie, to chodzi o to, ze w Niemczech ludzie lubia, i
                        moga jezdzic szybko tzn 150-200km/godz. W USA nie wolno i dlatego wasze samochody
                        sa do tego nie przystosowane. A europejskie tak. I dlatego europejczycy nie
                        przesiada sie na amerykanskie samochody i do tego nie potrzeba cla zaporowego, o
                        ktorym ciygle mowisz. Tez przez swoja wage i wielkosac sa niewygodne w Europie i
                        zuzywaja duzo wiecej, tutaj drozszej niz u was, benzyny. A o tym mowie dlatego,
                        ze nie dlatego USA nie zalewa Europy samochodami, bo jakies cla, tylko w Europie
                        niewielu na nie bedzie chetnych. Z wyzej opisanych powodow. Mysle, ze zrozumiales.
                        Pozdrowienia.
                        • Gość: MACIEJ Re: Kanada - do Macieja IP: *.ny5030.east.verizon.net 09.01.02, 18:26
                          motek-masz w 100% racje.Japonczycy przeniesli produkcje Hondy i Toyoty do Stanow
                          by obnizyc koszty i poprawic jakosc.
                          A w ostatnich 10 latach Japonczycy przenosza swoja produkcje do Chin-by obnizyc
                          koszty.
                          Japonce w Chinach maja wieksze moce produkcyjne niz w Stanach.
                          JOrl-cla zaporowe(35%) sa po to min.by do EU nie naplynely lepsze jakosciowo
                          niz europejskie auta z USA,np.Hondy i Toyoty,nie mowiac o Fordach.
                          W Stanach cena benzyny jest ponizej 1 doll za galon,czyli zloty za litr i to
                          dla nikogo nie jest wydatkiem.
                          Dla najwazniejsza rzecza jest by samochod byl wygodny i dlatego w Stanach
                          samochody sa duzo wieksze niz w EU,gdzie najwiekszym problemem jest cena
                          benzyny.
                          Jakosc samochodu zalezna jest od miejsca produkcji i w ten sposob polski Fiat
                          jest nieporownywalny do wloskiego.
                          Jak myslisz JOrl ,czy Mercedes produkowany w Chinach bedzie takiej samej
                          jakosci jak ten robiony w Niemczech.
                          • Gość: motek Kazdy widzi to co chce IP: *.BrockU.CA 09.01.02, 19:03
                            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                            > motek-masz w 100% racje.Japonczycy przeniesli produkcje Hondy i Toyoty
                            > do Stanow by obnizyc koszty i poprawic jakosc.
                            Kiedy wlasnie ja twierdze cos przeciwnego - ze przeniesli ja tam, gdzie
                            przeniesli byc moze ze wzgledow logistycznych i zmuszeni polityka rzadow USA i
                            Kanady. Czytaj uwaznie.

                            -m-
                            • Gość: MACIEJ Re: Kazdy widzi to co chce IP: *.ny5030.east.verizon.net 10.01.02, 06:52
                              motek-to jest wolny kraj i nie ma tu przymusu tak jak ty podejrzewasz,troche z
                              ciebie ta GSowska kultura wychodzi.
                              USA jest krajem bezwzglednie najlepiej rozwinietym pod kazdym wzgledem i
                              dlatego wszyscy sie tu pchaja z Japonczykami i Kanadyjczykami wlacznie.
                              shu ci troche wyjasnil sytuacje-bo zaczailes sie na mnie zza wegla zeby mnie
                              utracic.
                              Ja mysle ze i sam bys do wiekszosci tych rzeczy doszedl,tylko sie uparles zeby
                              mnie zameczyc.
                              • Gość: motek Re: Kazdy widzi to co chce IP: *.sympatico.ca 10.01.02, 14:35
                                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                > motek-to jest wolny kraj i nie ma tu przymusu tak jak ty podejrzewasz,troche z
                                > ciebie ta GSowska kultura wychodzi.
                                Czyzbym pisal o jakims przymusie? Czytaj uwazniej. Czy potrafisz jeszcze
                                rozmawiac z kims, kto ma _troche_ inne zdanie bez obelg, za to podajac jakies
                                fakty dla poparcia wlasnych stwierdzen? Oprocz faktu posiadania przez Ciebie
                                samochodu (gratuluje).

                                Coz, na razie musze zamknac Cie w Twojej wlasnej butelce i wstawic na najwyzsza
                                polke.

                                > Ja mysle [...]
                                ?????????? Nie zauwazylem.

                                -m-
                          • Gość: JOrl Re: Kanada - do Macieja IP: *.dip.t-dialin.net 10.01.02, 17:45
                            Nie, MACIEJU, ja juz nie wiem jak Tobie cos tlumaczyc. Przeciez mowie, ze na
                            wskutek roznych warunkow w tym i przepisow, amerykanskie auta do Europy
                            Zachodniej nie pasuja. I dlatego nie sa zagrozeniem. Dlatego nie potrzebuja cel
                            zaporowych. Moze jeszcze raz:
                            1. Amerykanskimi samochodami, bez sporych modyfikacji nie da sie jezdzic 150-
                            200 km/godz. A to w Niemczech jest uwazane przez ludzi za wazna sprawe. Bo
                            tutaj wolno a u was NIE.
                            2. Na benzyne w Europie jest duzy podatek, aby zmniejszc zuzycie ropy. Dlatego
                            tez sa tu robione samochody lzejsze i takze przez to oszczedniejsze. Tez
                            technicznie bardziej skaplikowane (dlatego tez i drozsze!), aby byly
                            oszczedniejsze. Mimo to potrafia jezdzic szybko i bezpiecznie. System
                            resorowania bardziej skomplikowany, tez chlodzenie miski olejowej, opony itd.
                            3.Podatek (dosc spory) zalezny od pojemnosci silnika. Dlatego europejskie
                            silniki maja mniejsza pojemnosc, ale potrafia tez miec spora moc. Tez przez to
                            sa silniki (i wozy) lzejsze (zuzycie benzyny!)
                            4. Miasta europejskie powstaly duzo wczesniej jak w USA i maja wezsze ulice.
                            Tez zaludnienie jest wieksze czyli mniej miejsca dla samochodow. Dlatego lepiej
                            miec mniejszy, aby parkowac latwiej.
                            Juz te 4 punkty powinny Tobie uswiadomic, ze samochody amerykanskie moga byc
                            tutaj tylko zjawiskiem marginesowym.
                            Dodatkowo dochodzi dosyc wysoki kurs dolara. A nawet wtedy kiedy ja kupilem
                            mojego Visiona w 94r i dolar byl 1,4DM a nie jak teraz 2,2 DM i przez to wasze
                            samochody byly naprawde tanie, ludzie nie kupowali ich masowo. A clo wtedy bylo
                            napewno nie 35%, tylko duzo mniej. A teraz jest jeszcze gorzej dla wozow z USA.
                            Cena benzyny wzrosla, dolar podrozal, i tylko hobbysci kupia wasz samochod.
                            Nawet przy 0% cla. Dlatego nie wierze, ze na samochody amerykanskie np. w
                            Niemczech jest to Twoje 35% clo o ktorym ciagle mowisz. Bo i po co!
                            Moge Ci powiedziec, ze mialem spore trudnosci ze sprzedaza tego Visiona w
                            2000r. Aby sprzedac, musialem go puscic naprawde tanio. Spadek wartosci w
                            stosunku do ceny zakupu i lat byl duzo wiekszy jak wozow europejskich.
                            Co do jakosci samochodow z USA, to juz pisalem. Wtedy byla duzo nizsza jak
                            niemieckich. Moze od paru lat sie bardzo poprawila? Tego nie wiem i nie bede
                            sprawdzal.
                            Pozdrowienia.
                            • Gość: MACIEJ Re: Kanada - do Macieja IP: *.ny5030.east.verizon.net 10.01.02, 19:02
                              motek-"Zmuszeni polityka rzadow USA i Kanady"
                              W kazdym razie dzieki za najwyzsza polke.
                              JOrl-"Nie wierze ,ze jest 35%clo na auta z USA"
                              To bylo nie tak dawno w GW,ze to clo jest w calej EU a nie tylko w Niemczech.
                              Swoja droga ja Chryslera nie lubie i uwazam ze mietek z Fordem Tempo zrobil
                              duzo lepszy wybor.
                              Jedyne co trzeba zmienic w samochodach by zamiast 130 jezdzily 200 to skrzynia
                              biegow.
                              • Gość: motek No dobra, ostatni raz IP: *.BrockU.CA 10.01.02, 19:26
                                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                > motek-"Zmuszeni polityka rzadow USA i Kanady"
                                www.squeaker.net/free/papers/businesslocation_saab.doc

                                W tekscie jest wspomniane, dlaczego np. SAAB zbudowal fabryki w Kanadzie i USA.
                                Twierdza tam, ze USA bylo w woym czasie silnie protekcjonistyczne. No coz, pewnie
                                klamia....

                                -m-

                                • Gość: MACIEJ Re: No dobra, ostatni raz IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.01.02, 07:45
                                  JOrl-Ja przeciez jechalem 180km/godz tak Windstarem jak i Crown Victoria,a
                                  liczniki sa do 200 km/godz czyli tam za duzo przerobek nie trzeba.
                                  • Gość: EU Re: No dobra, ostatni raz IP: 168.143.112.* 12.01.02, 06:58
                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                    > JOrl-Ja przeciez jechalem 180km/godz tak Windstarem
                                    jak i Crown Victoria,a
                                    > liczniki sa do 200 km/godz czyli tam za duzo przerobek
                                    nie trzeba.

                                    Ja tez jechalem. Tak sie bujal ze az strach zmienic pas.
                                    Nie chce myslec co by sie stalo gdybym musial nacisnac
                                    na chamulec.
                                    • Gość: MACIEJ Re: No dobra, ostatni raz IP: *.ny5030.east.verizon.net 13.01.02, 00:26
                                      Gość portalu: EU napisał(a):


                                      > Nie chce myslec co by sie stalo gdybym musial nacisnac
                                      > na chamulec.

                                      Pewno bys go nie znalazl.
                                      Sprobuj znalezc"chamulec" w slowniku ortograficznym.
                                      • Gość: EU Re: No dobra, ostatni raz IP: 168.143.112.* 13.01.02, 02:01
                                        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                        > Gość portalu: EU napisał(a):
                                        > Nie chce myslec co by sie stalo gdybym musial nacisnac
                                        > na chamulec.
                                        >
                                        > Pewno bys go nie znalazl.
                                        > Sprobuj znalezc"chamulec" w slowniku ortograficznym.

                                        No cóz, popelnilem blad. Czy pozostaly Ci tylko
                                        argumenty "ad personam".
                                        • nonkonformista Sukcesy Amerykanów w motoryzacji... 13.01.02, 03:16
                                          ...wyglądają właśnie tak jak poniżej (za "GW");

                                          "11.1.Dearborn - Ford Motor Co., drugi co do wielkości producent samochodów na
                                          świecie, ogłosił w piątek, że zamierza zwolnić 35.000 pracowników w swoich
                                          zakładach na całym świecie, w tym 22.000 w Ameryce Północnej.

                                          Dyrekcja firmy podała też, że w ramach planów szerokiej restrukturyzacji
                                          zostanie zamkniętych pięć fabryk w Ameryce Północnej, a 11 fabryk przejdzie
                                          poważną restrukturyzację, obejmującą redukcję miejsc pracy i ograniczenia
                                          produkcji.

                                          Moc produkcyjna w Ameryce Północnej ma się zmniejszyć o 16 procent - z 5,7
                                          miliona pojazdów rocznie do 4,8 miliona. Wstrzymana zostanie produkcja czterech
                                          typów samochodów: Forda Escorta, Mercury Cougar, Mercury Villager i Lincoln
                                          Continental.

                                          Zmiany te będą częścią restrukturyzacji firmy. Ma to na celu zwiększenie zysków
                                          o 9 miliardów dolarów do połowy obecnej dekady."

                                          Tak się sprawy mają z tandeciarzami :)))) Jeśli zamykają fabryki w USA to
                                          znaczy, że nie ma popytu na ten złom nawet na rynku wewnętrznym...




                                          • Gość: MACIEJ Re: Sukcesy Amerykanów w motoryzacji... IP: *.ny5030.east.verizon.net 13.01.02, 04:49

                                            >
                                            > Dyrekcja firmy podała też, że w ramach planów szerokiej restrukturyzacji
                                            > zostanie zamkniętych pięć fabryk w Ameryce Północnej,

                                            Zamknietych zostanie 5 fabryk w tym 3 w Ameryce Polnocnej.
                                            W 2001 Foed po raz pierwszy od 9 lat zanotowal straty.

                                            A teraz spokojnie poczekajmy jak kryzysik tapnie produkcje EU.

                                            • Gość: EU Re: Sukcesy Amerykanów w motoryzacji... IP: 168.143.112.* 13.01.02, 07:38
                                              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                              >
                                              > >
                                              > > Dyrekcja firmy podała też, że w ramach planów
                                              szerokiej restrukturyzacji
                                              > > zostanie zamkniętych pięć fabryk w Ameryce
                                              Północnej,
                                              >
                                              > Zamknietych zostanie 5 fabryk w tym 3 w Ameryce
                                              Polnocnej.
                                              > W 2001 Foed po raz pierwszy od 9 lat zanotowal straty.
                                              >
                                              > A teraz spokojnie poczekajmy jak kryzysik tapnie
                                              produkcje EU.

                                              Nawet jak "kryzysik" tapnie w EU to Europejczycy i tak
                                              nie kupia Amerykanskiej tandety.
                                              • Gość: V.C. Re: Sukcesy Europejczyków w motoryzacji... IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.02, 11:47
                                                " Biznesmenem roku - wg prestiżowego tygodnika "Forbes" - został Jean-Martin
                                                Folz , szef francuskiego koncernu PSA ( producent samochodów Peugeot i
                                                Citroen ) .
                                                W czasach , gdy rynek samochodowy odnotował wielki spadek sprzedaży , PSA
                                                sprzedaje coraz więcej , powiększa udział w rynku i bije rekordy zysków .
                                                W 2001 roku PSA sprzedał ponad 3 mln aut i zdobył 15 % rynku .
                                                Zyski szacuje się na ok. 1,2 mld $ .
                                                Dzięki dużemu wzrostowi kursu akcji PSA przestała być potencjalnym celem
                                                przejęcia przez inny koncern .
                                                Żaden koncern samochodowy - może z wyjątkiem francuskego konkurenta , Renault -
                                                nie mógł się pochwalić ostatnio takimi sukcesami . "
                                                za "GW"
                                                Macieju , chyba nie powiesz , że osobowe Volvo produkuje się w USA ?
                                                Ciężarówki Volvo - owszem - odkąd Volvo przejęło w latach 80. kilka fabryk w
                                                USA . Podobnych przejęć dokonało także Renault .
                                                Na koniec - kilka słów pocieszenia - na autostradach Montany - nie obowiązują
                                                ograniczenia prędkości . Macieju , możesz tam poszaleć swoim kanadyjskim
                                                wozem ;-)
                                                Kilka słow poci


                                                • Gość: V.C.. Re: Sukcesy Europejczyków w motoryzacji... IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.02, 12:56
                                                  W zarządzie Volvo Cars zasiada jedynie dwóch Amerykanów .

                                                  "To Fordy USA korzystają ze zdobyczy technicznych Volvo"

                                                  Casey , Forum > Auto-Moto
                                  • Gość: JOrl Re: No dobra, ostatni raz IP: *.dip.t-dialin.net 13.01.02, 15:58
                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                    > JOrl-Ja przeciez jechalem 180km/godz tak Windstarem jak i Crown Victoria,a
                                    > liczniki sa do 200 km/godz czyli tam za duzo przerobek nie trzeba.
                                    Ja tez moim Visionem. Ale jak juz pisalem, ma miekkie resory i dlatego sie do
                                    tych szybkosci nie nadaje. Nie byl do nich konstruowany. Kazdy niemiecki
                                    (europejski) woz ma bardziej skomplikowane i twardsze resorowanie. Poza tym
                                    fachowcy nie radzili mi za dlugo tymi szybkosciami jedzdzic poniewaz chlodzenie
                                    oleju nie jest do tego przystosowane. Opony mialy tez predkosc graniczna
                                    180km/godz i jako ze w papierach samochodu mialem wpisane 185 km/godz max.
                                    szybkosc musialem (takie przepisy) miec na tablicy rozdzielczej naklejke ze nie
                                    wolno mi szybciej jezdzic jak te opony dopuszczaja.
                                    Ale o co sie tu klocic. Przeciez jest jasne, ze na wskutek roznicy w przepisach
                                    jak i warunkach samochody z USA nie "przystaja" do rynku EU, a zwlaszcza Niemiec.
                                    I dlatego nie trzeba zadnych cel zaporowych. Cla trzeba przeciwko roznych
                                    japonczykom, koreanczykom itd. To prawda. Ale nie o tym drogi Maciejiu mowisz.
                                    Pozdrowienia


                                    • Gość: V.C. Re: Sukcesy w motoryzacji ( nie w USA ) IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.02, 18:21
                                      Carlos Ghosn - 1. miejsce w rankingu najbardziej wpływowych menedżerów świata
                                      wg dziennikarzy Time i CNN .
                                      46-letni Carlos Ghosn , wykształcony we Francji , został wysłany przez
                                      Renault , by ratować interesy koncernu w firmie Nissan . (...) zatrudnił
                                      modnych projektantów i wyciągnął firmę ze strat sięgających w 2000 roku 5,6 mld
                                      $ . W 2001 r. natomiast zapewnił jej 2,5 mld $ zysku .
                                      Metody Ghosna są powszechnie naśladowane , książka o renesansie Nissana jest w
                                      Japonii bestsellerem , a samego Ghosna ochrzczono "Ojcem Kraju roku 2001" ).

                                      / za "Time" , 10.12.2001 /
                                      • Gość: V.C. Re: Wyższość Kanady nad USA IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.02, 20:00
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka