Dodaj do ulubionych

"Dziennik": Polowanie na kierowców

03.10.07, 08:34
Wg polskich przepisów samochód musi być wyposażony w tylną tablicę
rejestracyjną. Przepisy nic nie mówią o przedniej więc można jeździć bez więc
g..o nam zrobią!
Obserwuj wątek
    • Gość: Tirinti Banda oszustów IP: 87.105.164.* 03.10.07, 09:52
      Obiecali drogi a dadząfotoradary. Żałuję, że głosowałem za
      wstąpieniem do tej bandyckiej organizacji.
      • zigzaur Re: Banda oszustów 03.10.07, 16:50
        Jeśli mówisz o UE, to dała to, o co zawnioskowano.
        Skoro premierem jest osobnik bez prawa jazdy, to czy dziwi cię prześladowanie
        zmotoryzowanych?
        • Gość: man Jełopy i jeszcze raz jełopy!!! Pirat drogowy IP: *.gdynia.mm.pl 03.10.07, 17:50
          wg nich to kierowca, który jedzie nocą 70 km/h po pustych wiochach.
          Lepiej zabraliby się za wyprzedzających na trzeciego, na zakrętach i
          na podwójnej ciągłej.
          • Gość: LEON Re: Jełopy i jeszcze raz jełopy!!! Pirat drogowy IP: *.aster.pl 03.10.07, 17:56
            była komuna, teraz jest eurokomuna, z podobnym poziomem restykcji
            • Gość: downconversion Prof. Filar postradal rozum IP: 217.86.73.* 03.10.07, 17:59
              Polska to kraj, w którym 90% kierowców notorycznie (i to na złych
              drogach) przekracza wszelkie ograniczenia prędkości (przykładem pani
              Jedrzejczak, która wszędzie musiała jeździć 130 km/h, no bo jakże to
              jeździć wolniej). Proszę porównać z Francją gdzie maja wspaniale
              drogi, a 99% kierowców przestrzega przepisów. Nie mówię o Szwecji.
              U nas nawet radiowozy jadące na miejsce „radarowania” przekraczają
              zazwyczaj ograniczenia prędkości!

              Podstawowa przyczyna wypadków jest u nas za duża prędkość – po
              miastach duża część ludzi jeździ 90km/h! Jeżeli ktoś tego nie widzi
              to znaczy, ze postradał zmysły. Zły stan dróg, czy samochodów, jako
              wytłumaczenie do łamania przepisów – to po prostu absurd. Jeżeli
              droga jest zła to rozsądna osoba jedzie wolniej, a nie szybciej niż
              ograniczenie.

              Niestety i nas samochody służą do wyżycia się lub pokazywania się –
              nikogo nie obchodzi czy to może się zakończyć śmiercią innych lub
              własną.
              • Gość: ajwaj Re: Prof. Filar postradal rozum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 17:24
                nareszcie glos rozsadku, brawo dle tego pana
                • Gość: NIE dla idiotów Re: Prof. Filar postradal rozum IP: *.bb.sky.com 04.10.07, 19:05
                  Jaki głos rozsądku? W Wielkiej Brytanii jedynie 5% wypadków spowodowane jest
                  nadmierną prędkością, a u nas większość. Nie wydaje się to dziwne? Po prostu
                  zamiast dochodzić prawdziwych przyczyn wypadku wygodniej jest napisać "nadmierna
                  prędkość", wtedy będzie można ustawić fotoradar i się wykazać "dbaniem o
                  bezpieczeństwo".
                  • Gość: miu Pieniadze na wniosek panstwa IP: *.acn.waw.pl 05.10.07, 12:36
                    Unia daje pieniadze NA WNIOSEK danego panstwa, a nie z wlasnej
                    inicjatywy. Oczywiscie, obecny rzad sie do tego NIE PRZYZNA,
                    szczegolne teraz przed wyborami.
              • le5iu Re: Prof. Filar postradal rozum 04.10.07, 18:30
                Masz całkowitą rację. Od prawie roku jeżdżę po Szkocji i Anglii. Jednocześnie
                tego lata zrobiłem 3000km z przyczepą po Polsce pólnocnej i wschodniej. Jeżdżąc
                po Wielkiej Brytanii czuję się o wiele bezpieczniej, choć jestem przekonany, że
                generalnie ludzie jeżdżą szybciej i płynniej. Największa w tym zasługa - rzecz
                jasna -dużo lepszej infrastruktury i niekoniecznie mam na myśli autostrady.
                Przede wszystkim - ronda. Dużo bezpieczniejsze, mają po dwa pasy i ludzie
                potrafią z tego korzystać - nawet w godz. szczytu zachowuja przepustowość, choć
                czasem pasy ruchu są tak wąskie, że pierwsze kilometry przyprawiają o ciarki na
                plecach.
                Druga rzecz, to ograniczenia prędkości - po prostu czuje się, że ktoś używał
                mózgu stawiając je. Chodzi o to żeby bezpieczni byli i piesi i kierowcy, a nie
                by starszy aspirant Nachalny miał na kim zarobić. Rzadko zdażają się tak częste
                w Polsce sytuacje, gdzie dookoła żadnego domu czy chodnika i aż się prosi by
                jechać te 70-80km/h, ale nadal trzyma 50-ka, często egzekwowana przez patrol,
                który czeka na 'wyrywnego'.
                I tego chyba najbarzije brakuje mi na polskich drogach - myślenia. I to zarówno
                ze strony kierowców jak i drogowców.
                • adas313 Re: Prof. Filar postradal rozum 05.10.07, 05:16
                  Kiedyś słyszałem rozmowę z patrolem policji w lokalnym radiu,
                  w przerywniku dla kierowców:

                  - ile tu wolno jechać?
                  - 60.
                  - od ilu łapiecie?
                  - od 80.

                  Wystarczyło pomyśleć, postawić 70 i łapać od 70 - tak się składa, że to właśnie
                  tam jest prędkością rozsądną.

                  Ale nie, z jednej strony jest zaniżone ograniczenie, a z drugiej - policja
                  otwarcie to ograniczenie ignorująca. I jak w Polsce ma być praworządność?
              • Gość: Dziadek Re: Prof. Filar postradal rozum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.07, 19:27
                dokładnie jest tak jak mówisz, a mandaty powinny by w wys. 1000 PLN
                za każde 10 km/h przekroczenia prędkości. Wtedy pajacom w starych
                beemkach i golfach III odechciało by się wyprzedzać na trzeciego i
                na przejściach dla pieszych. A kasa z mandatów powinna być
                przekazana na budowę dróg.
                • Gość: swoboda_t Re: Prof. Filar postradal rozum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 12:23
                  Haha, to właśnie przyklad logicznego myślenia. 1000zl za
                  przekroczneie limitu prędkości o 10km/h ma zabezpieczyć przed
                  wyprzedzającymi na trzeciego czy na przejściach. Brawo, bardzo się
                  dziadek wysilił na myślenie!
              • edwardp Re: Prof. Filar postradal rozum 04.10.07, 21:09
                A czy uważasz że np z Wrocławia do Warszawy (350 km ) powinno się według
                przepisów i istniejacych ograniczeń prędkości jechać 7-8 godzin a nie 3-4 tak
                jak to jest na zachodzie gdzie odległość 350 km pokonuje się właśnie w czasie
                3-4 godz. tu jes cały problem że nasze drogi nie są dostosowane do istniejącego
                natężenia ruchu.
              • Gość: Arek Re: Prof. Filar postradal rozum IP: *.lucent.com 04.10.07, 23:36
                We Włoszech i w Wielkiej Brytanii kierowcy wcale nie jeżdżą wolniej a wypadków
                jest mniej, więc główną przyczyną wypadków sa złe drogi.
              • adas313 Re: Prof. Filar postradal rozum 05.10.07, 05:14
                > Podstawowa przyczyna wypadków jest u nas za duża prędkość – po
                > miastach duża część ludzi jeździ 90km/h!

                Jaka duża? I gdzie?
                Średnia miejska jaką ja obserwuję to jakieś 70 - i to na głównych ulicach miasta...
            • Gość: downconversion Prof. Filar postradal rozum IP: 217.86.73.* 03.10.07, 17:59
              Polska to kraj, w którym 90% kierowców notorycznie (i to na złych
              drogach) przekracza wszelkie ograniczenia prędkości (przykładem pani
              Jedrzejczak, która wszędzie musiała jeździć 130 km/h, no bo jakże to
              jeździć wolniej). Proszę porównać z Francją gdzie maja wspaniale
              drogi, a 99% kierowców przestrzega przepisów. Nie mówię o Szwecji.
              U nas nawet radiowozy jadące na miejsce „radarowania” przekraczają
              zazwyczaj ograniczenia prędkości!

              Podstawowa przyczyna wypadków jest u nas za duża prędkość – po
              miastach duża część ludzi jeździ 90km/h! Jeżeli ktoś tego nie widzi
              to znaczy, ze postradał zmysły. Zły stan dróg, czy samochodów, jako
              wytłumaczenie do łamania przepisów – to po prostu absurd. Jeżeli
              droga jest zła to rozsądna osoba jedzie wolniej, a nie szybciej niż
              ograniczenie.

              Niestety i nas samochody służą do wyżycia się lub pokazywania się –
              nikogo nie obchodzi czy to może się zakończyć śmiercią innych lub
              własną.
            • downconversion prof. Filar chyba postradal rozum 03.10.07, 18:01
              Polska to kraj, w którym 90% kierowców notorycznie (i to na złych
              drogach) przekracza wszelkie ograniczenia prędkości (przykładem pani
              Jedrzejczak, która wszędzie musiała jeździć 130 km/h, no bo jakże to
              jeździć wolniej). Proszę porównać z Francją gdzie maja wspaniale
              drogi, a 99% kierowców przestrzega przepisów. Nie mówię o Szwecji.
              U nas nawet radiowozy jadące na miejsce „radarowania” przekraczają
              zazwyczaj ograniczenia prędkości!

              Podstawowa przyczyna wypadków jest u nas za duża prędkość – po
              miastach duża część ludzi jeździ 90km/h! Jeżeli ktoś tego nie widzi
              to znaczy, ze postradał zmysły. Zły stan dróg, czy samochodów, jako
              wytłumaczenie do łamania przepisów – to po prostu absurd. Jeżeli
              droga jest zła to rozsądna osoba jedzie wolniej, a nie szybciej niż
              ograniczenie.

              Niestety i nas samochody służą do wyżycia się lub pokazywania się –
              nikogo nie obchodzi czy to może się zakończyć śmiercią innych lub
              własną.
              • Gość: gościu Re: prof. Filar chyba postradal rozum IP: *.e-zabrze.pl 04.10.07, 16:39
                90km/h w mieście... hehe... szczególnie w godzinach szczytu :)
                • adas313 Re: prof. Filar chyba postradal rozum 05.10.07, 05:19
                  W Krakowie na dwupasmowych ulicach (wolno bodajże 70) nie spotkałem się z jazdą
                  powyżej 80. I to w godzinach luzu.

                  Podobnie na Górnym Śląsku.

                  Jak już ktoś jedzie 90, to albo tyle wolno, albo jest to ostatnie 100 metrów
                  tzw. obszaru zabudowanego.
      • Gość: Doom Re: Banda oszustów IP: *.mi.gov.pl 05.10.07, 13:30
        Widać świetnie orientujesz się w systemie przyznawania środków z
        funduszy strukturalnych i nie tylko. Poza tym nigdy nie słyszałem
        obietnic że ktoś "da nam na drogi". Dostajemy pieniądze na to o co
        zawnioskujemy (upraszaczając). Jeśli jakieś środki do nas nie
        trafiają to znaczy że nie umiemy ich wziąć. UE to nie instytucja
        charytatywna do rozdawania fantów co uboższym jak popadnie.
    • Gość: PW Trzeba jeździć "żółtymi" drogami IP: *.polskieradio.pl 03.10.07, 11:42
      Radary ustawiają na głównych trasach, którymi i tak nie warto jeździć, bo jedzie sie niebezpiecznie i powoli. Za to warto jeździć bocznymi drogami, tam nie ma radarów, tirów, autobusów i można jechać ze stałą prędkością.
      Przykład:
      Podróż Warszawa - Piwniczna przez Radom, Kielce, Brzesko - 8h.
      Podróż Piwniczna - Warszawa przez Brzesko, Jędrzejów, Włoszczową, Tomaszów Maz - 6h. I poza "gierkówką" żadnego patrolu czy radaru.
    • Gość: kierowca "Dziennik": Polowanie na kierowców IP: *.toya.net.pl 03.10.07, 13:03
      Pana Filara miałem dotychczas za inteligentnego człowieka, ale po
      tych bzdurach zrewiduję mój pogląd.
      Na lepszych drogach dopiero szerzyłoby się "ściganie" na złamany
      kark.
      Radary powinny mierzyć prędkośc, a co więcej powinny być ustawiane
      na skrzyżowaniach przy stgnalizacji, aby ukrócić to nagminne
      przejeżdżanie na czerwonym.
      • Gość: matt Re: "Dziennik": Polowanie na kierowców IP: 192.193.220.* 03.10.07, 15:37
        ochłoń. napisz w nicku odkąd jesteś kierowcą. po niemczech mozna
        jezdzic 160 kmh i jakos tam mniej ginie osób niz w naszej pomrocznej
        na naszych pomrocznych drogach. jako kierowca poza przepisami
        powinienes przede wszystkim miec zdrowy rozsądek, ponieważ
        oznakowanie w wielu miejscach urga zdrowemu rozsądkowi. poza tym,
        jezeli juz będą jakies wyścigi to na 2 lub 3 pasmówce a nie na czyms
        drogopodobnym.
        pozdro
        • 1410_tenrok kolego, może to jest jednak zły przykład 03.10.07, 15:55
          zainteresuj sie drakonskimi przepisami o ruchu drogowym w Niemczech,
          a pozniej dyskutuj. Tam, przed przejsciem dla pieszych kierowca sie
          zatrzymuje nawet wtedy, kiedy tylko przez przypadek staniesz w takim
          miejscu, nie mając na myśli skorzystania z z przejscia na drugą
          strone. Myslisz, że oni są tacy kulturalni? NIE!! 20 lat temu
          wprowadzono przepis, który powoduje natychmiastowe zabranie prawa
          jazdy. A na autostradach radarów od diabła i ciu ciut. A
          Zivilstreifen (nieznakowana kontrola) są zjawisko bardzo powszechnym.

          PS.
          Filar, niestety zawsze wygaduje niezbyt mądre rzeczy. Jest
          zwolennikiem niekaralności przestępców i karalności ofiar.
          • Gość: IGGU Re: kolego, może to jest jednak zły przykład IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.07, 16:12
            OK niech stawiają fotoradary, ale tak by przyczyniały się do
            spowolnienia ruchu tam gdzie jest niebezpiecznie. By tak się stało,
            powinny być widoczne. W Łodzi większość fotoradarów jest postawiona
            tak by złapać kierowcę a nie zwiększyć bezpieczeństwo na drodze. Np.
            na ul. Łagiwenickiej (2 pasmowa) radar stoi za ostrym zakrętem co
            powoduje, że kierowcy, którzy jadą za szybko wypadając zza zakrętu i
            widząc to pudło gwałtownie hamują. Kończy się tym, że w tym miejscu
            jest więcej wypadków niż poprzednio a najlepsze było to, że w
            pierwszym tygodniu po zamontowaniu fotoradaru ktoś gwałtownie
            hamując na jego widok wpadł w poślizg, przebił barierę i skasował
            słup z tym piekielnym wynalazkiem.
            • adas313 Re: kolego, może to jest jednak zły przykład 05.10.07, 05:20
              Bo nie chodzi o bezpieczeństwo, ale o to, żeby władza miała rację ;o)
          • Gość: :))) Re: kolego, może to jest jednak zły przykład IP: *.acn.waw.pl 03.10.07, 16:14
            1410_tenrok napisał: (...)

            W takim razie jeździłeś po jakiś innych Niemczech. Mnie tam się
            jeździ przyjemnie. Nieskończenie przyjemniej niż w Polsce. Policję
            widuje się rzadko, fotoradary też nieczęsto.

            > PS.
            > Filar, niestety zawsze wygaduje niezbyt mądre rzeczy. Jest
            > zwolennikiem niekaralności przestępców i karalności ofiar.

            A to już głupie stwierdzenie. Filar przeciwstawia się powstającemu
            reżimowi, który jest zwolennikiem drakońskich kar za wszystko i dla
            wszystkich. Nie tędy droga, ale by to wiedzieć, trzeba być
            cywilizowanym i wykształconym a to odwrotność polskiego katolika.
            • zigzaur Re: kolego, może to jest jednak zły przykład 03.10.07, 16:52
              Tu nie chodzi o kary. Tu chodzi o pieniądze. Na przed- i powyborcze obiecanki.
            • Gość: be Re: kolego, może to jest jednak zły przykład IP: *.chello.pl 04.10.07, 23:56
              > jeździ przyjemnie. Nieskończenie przyjemniej niż w Polsce. Policję
              > widuje się rzadko, fotoradary też nieczęsto.

              Bzdura, chyba jezdziłeś pociągiem. W Niemczech nawet w zapadłej mieścinie (40000
              mieszkańców) mozna się natknąc na lotne radary. Wyglada to tak ze stoi przy
              krawęzniku 15 letnie VW polo, za kierwonicą poczciwa kobiecina w okularach z
              gazetką. Uważny obserwator zauważy jednak w tylnej szybie samochodu
              kamere/aparat ktory cyka rajdowców. Po 30 minutach autko zmienia miejsce :))
              Dla kontrastu u nas w Polszy, w takim Krakowie, widuje patrol drogówki raz na 2
              miesiace i to przy ładnej pogodzie. A jezdze praktycznie codziennie ... od 10 lat.
          • krwawy.zenek Re: kolego, może to jest jednak zły przykład 03.10.07, 19:16
            1410_tenrok napisał:

            > PS.
            > Filar, niestety zawsze wygaduje niezbyt mądre rzeczy. Jest
            > zwolennikiem niekaralności przestępców i karalności ofiar.

            Co Ty nie powiesz? Choć jeden przykład?
            • Gość: sam Re: kolego, może to jest jednak zły przykład IP: *.man.bydgoszcz.pl 04.10.07, 20:12
              Filar jest zwolennikiem braku izolacji pedofilow, przy kazdej okazji lituje sie
              nad tymi ludzmi.
              • krwawy.zenek Re: kolego, może to jest jednak zły przykład 04.10.07, 21:40
                Prosiłem o pważne przykłady a nie przejawy niezrozumienia roli
                kogoś, kto zawodowo i naukowo zajmuje się daną problematyką, więc
                kieruje się względami racjonalnymi i naukowymi a nie emocjami
                pobudzanymi przez tabloidy.
                • wujekmik Re: kolego, może to jest jednak zły przykład 05.10.07, 16:52
                  jakie tabloidy masz na myśli ?
                  • krwawy.zenek Re: kolego, może to jest jednak zły przykład 06.10.07, 15:44
                    Te ukazujące się w Polsce, które traktują swoich czytelników jak
                    stado kretynów i niestety mają rację.
          • Gość: Oooo! Re: kolego, może to jest jednak zły przykład IP: *.tvp.pl 05.10.07, 07:26
            A to dlatego się zatrzymują gdyż Niemcy to taki dziwny naród, że
            nigdy nie wiedzą co stojący przed przejściem miał na myśli. Czy chce
            przejśc, czy tylko stanął przez przypadek. W przeciwieństwie do
            innych, którzy od razu oceniają, że to przez przypadek i grzeją ile
            można.
          • Gość: Oooo! Re: kolego, może to jest jednak zły przykład IP: *.tvp.pl 05.10.07, 07:34
            1410_tenrok napisał - "Tam, przed przejsciem dla pieszych kierowca
            sie zatrzymuje nawet wtedy, kiedy tylko przez przypadek staniesz w
            takim miejscu, nie mając na myśli skorzystania z z przejscia na
            drugą strone."
            A to dlatego się zatrzymują gdyż Niemcy to taki dziwny naród, że
            nigdy nie wiedzą co stojący przed przejściem miał na myśli. Czy chce
            przejśc, czy tylko stanął przez przypadek. W przeciwieństwie do
            innych, którzy od razu oceniają, że to przez przypadek i grzeją ile
            można.

          • Gość: pete Re: kolego, może to jest jednak zły przykład IP: *.212-5-211.telecom.sk 05.10.07, 12:16
            Ludzie, skad w was taka potrzeba kontroli i karania? to wplywa starych czasow
            czy wychowania?
            ciagle ktos pisze jak to sie gdzie mocno kontroluje, sprawdza, wymaga, karze -
            jak tam nie jestem maso i mnie sie to nie podoba. Zawsze jest wielu chetnych do
            kontrolowania - wtedy trzeba kontrolowac kontrolujacych itd. K..wa pomysly jak z
            Orwella
        • Gość: kierowca Re: "Dziennik": Polowanie na kierowców IP: *.eranet.pl 03.10.07, 22:32
          Drogi kolego, kierowc jestem od 16 lat.
          Po Niemcyech mój drogi możesz jeździć nawet 200 albo 220, jeśli
          tylko masz do tego dobry samochód. Ale również tam brak ograniczenia
          prędkości nieobowiązuje wszędzie. Są odcinki autostrad, gdzie
          prędkość jest ograniczona do 100 lub 120 i wszyscy karnie stosują
          się do tego, bo właśnie w razie lotnego patrolu kary są drakońskie.
          A co do "wyścigów", ostatnio minął mnie właśnie taki "rajdowiec" na
          drodze w środku miasta z organiczeniem do 50 i fatalną nawierzchnią.
          On oczywiście grzał jakieś 80. Więć nie opowiadaj, że drogi to
          problem. Właśnie na takich drogach powinno się jeszcze bardziej
          uważać z prędkością.
          • Gość: gościu Re: "Dziennik": Polowanie na kierowców IP: *.e-zabrze.pl 04.10.07, 16:55
            HAhAHAHAHAHAHAHAHA..... GRZAŁ JAKIEŚ 80km/h.... :):):):)

            to rzeczywiście... rajdowiec... czym jechał ? matizem ?
          • asserwis Re: "Dziennik": Polowanie na kierowców 05.10.07, 00:27
            ciekawe czy niemieccy policjanci są nietykani przez swoich kolegów, bo w polsce,
            wszystkie pieski uważają sie za święte krowy...inny przykład to zdejmowanie
            przednich tablic przez wyżej wymienionych- fotoradar nie zidentyfikuje -a
            kolega za brak tablicy mandatu nie da...
      • Gość: Semafor Re: "Dziennik": Polowanie na kierowców IP: *.aster.pl 03.10.07, 16:50
        Zgadzam się. Skuteczne fotoradary poskromiłyby nasze zapędy i to
        musiałoby poprawić bezpieczeństwo na drogach. Lepsze drogi również,
        ale to zupełnie inna bajka. Jedno nie przeszkadza drugiemu.
        • Gość: gościu Re: "Dziennik": Polowanie na kierowców IP: *.e-zabrze.pl 04.10.07, 16:57
          owszem przeszkadza... mi.

          Zwykle w miejscach gdzie stawiają fotoradar nie robi się bezpieczniej, bo
          wszyscy, zamiast patrzeć na otoczenie - czy coś/ktoś nie wychodzi na drogę to
          gapią się w tą diabelską puszkę, czy już zrobiła fotkę czy nie ...

          Niech mi nikt nie mówi że to poprawia bezpieczeństwo - to hipokryzja!
          • adas313 Re: "Dziennik": Polowanie na kierowców 05.10.07, 05:24
            Czasem poprawia.

            Widziałem kilka przejść dla pieszych przed szkołami w niedużych miastach,
            pechowo ulokowanych na drogowych przelotowych. Stał przy nich fotoradar,
            anonsowany dobre 100 metrów wcześniej.

            Jaki efekt? Na przejściu wszyscy kierowcy karnie jechali równiutkie 50 km/h.

            Niestety by wymusić 100% przestrzeganie trzeba by monitorować każdy odcinek dróg
            - trochę mało wykonalne jak na mój gust.

            Może na początek poobstawiać tzw. czarne punkty?
      • borrka1 Re: "Dziennik": Polowanie na kierowców 07.10.07, 14:29
        Gość portalu: kierowca napisał(a):

        > Pana Filara miałem dotychczas za inteligentnego człowieka, ale po
        > tych bzdurach zrewiduję mój pogląd.
        > Na lepszych drogach dopiero szerzyłoby się "ściganie" na złamany
        > kark.

        watpie ze mam przyjemnosc z kierowca po tym bzdecie!akurat na
        dobrych drogach mozna stosunkowo szybciej dotrzec do miejsca
        przeznaczenia,wiec nie byloby rego "nadrabiania" jakie ma miejsce w
        Polsce,strata czasu jazda po kiepskiej drodze probuje sie
        kompensowac przekraczaniem predkosci na kazdym kolejnym dobrym
        odcinku,stad ta nerwowosc i skutki.

        > Radary powinny mierzyć prędkośc, a co więcej powinny być ustawiane
        > na skrzyżowaniach przy stgnalizacji, aby ukrócić to nagminne
        > przejeżdżanie na czerwonym.

        przejazd na czerwonym ,to raczej fotokamera,bo radar tu po co?
    • grzegorz.czestochowski Jaka jest podstawa prawna... 03.10.07, 15:33
      Jaka jest podstawa prawna stosowania tego typu urządzeń ? Coś mi się
      kiedyś obiło o uszy, że zdjęcie elektroniczne nie może być dowodem w
      sądzie. A jeśli złapany delikwent przedstawi alibi poświadczone
      przez tysiąc świadków, że w tamtym czasie był gdzie indziej i dowód,
      że jego samochód stał w garażu to co wtedy ? Jaka ustawa ew. jaki
      paragraf kodeksu wykroczeń czy karnego reguluje tę sprawę ? Wie
      ktoś ?
      • zigzaur Re: Jaka jest podstawa prawna... 03.10.07, 16:54
        Po prostu, przyjęcie mandatu oznacza nieodwołalne przyznanie się do winy i
        zaakceptowanie zaproponowanej kary. Można zwyczajnie mandatu nie przyjąć i
        bronić się w sądzie.
        • krwawy.zenek Re: Jaka jest podstawa prawna... 03.10.07, 19:24
          zigzaur napisał:

          > Po prostu, przyjęcie mandatu oznacza nieodwołalne przyznanie się
          do winy i
          > zaakceptowanie zaproponowanej kary. Można zwyczajnie mandatu nie
          przyjąć i
          > bronić się w sądzie.

          Otóz to.
      • krwawy.zenek Re: Jaka jest podstawa prawna... 03.10.07, 19:24
        grzegorz.czestochowski napisała:

        > Jaka jest podstawa prawna stosowania tego typu urządzeń ?

        Ustawa Prawo o ruchu drogowym, stosowne rozporządzeie i przepisy o
        kontroli ruchu drogowego.

        > Coś mi się
        > kiedyś obiło o uszy, że zdjęcie elektroniczne nie może być dowodem
        w
        > sądzie.

        A czemuż to?

        > A jeśli złapany delikwent przedstawi alibi poświadczone
        > przez tysiąc świadków, że w tamtym czasie był gdzie indziej i
        dowód,
        > że jego samochód stał w garażu to co wtedy ?

        To wtedy ma obowiązek podać, komu powierzył samochód (art. 78 ust. 4
        prd). Jeżeli tego nie zrobi - odpowiada za wykroczenie (art. 65
        k.w.).

    • Gość: cap10 "Dziennik": Polowanie na kierowców IP: *.bbtec.net 03.10.07, 15:34
      Brawo! Nareszcie wezma sie za tych idiotow drogowych.
      Nie moge juz sluchac argumentow ze drogi w Polsce sa zle dlatego
      jest duzo wypadkow. Do kazdych warunkow trzeba sie odpowiednio
      dostosowac.
      • Gość: skrobi Re: "Dziennik": Polowanie na kierowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.07, 15:54
        Wariatów drogowych trzeba karać, to fakt. Ale idiotyczną metoda jest
        stawianie ograniczeń prędkosci ZAMIAST remontowania nawierzchni. W
        takim systemie za jakiś czas ogólna dopuszczalna prędkośc w Polsce
        będzie wynosiła 20 km/h. Bo na te tysiące kilometrów autostrad i
        dróg jakoś nie licze...
        • adas313 Jest prostszy sposób: 05.10.07, 05:26
          Postawić 40 z okazji remontu.

          Skończyć remont i... nie sprzątnąć 40.

          Na DK88 pomiędzy Zabrzem a Bytomiem takie ograniczenie obowiązywało kiedyś na
          dobrych 3 kilometrach świeżuteńkiej nawierzchni. Oczywiście nikt się nim
          przejmował...

          Trzy radiowozy i skończyłoby się narzekanie na to, że policja nie ma nawet na
          benzynę ;o)
      • oranvag Re: "Dziennik": Polowanie na kierowców 03.10.07, 15:57
        Tak, tak. Zgadzam się z przedmówcą. Zamknijmy drogi dla samochodów,
        bo 30 na godzinę to też za szybko. Wpuszczajmy na te drogi tylko
        furmanki i starsze rowery, bo te nowe, to za szybko jeżdżą.
        • adas313 Re: "Dziennik": Polowanie na kierowców 05.10.07, 05:45
          Z tymi starymi rowerami to półśrodek.

          Ludziom wyrobią się mięśnie, poprawi się wydolność to i na słabszych rowerach
          będą przekraczać przepisy ;o)
      • Gość: Oooo! Re: "Dziennik": Polowanie na kierowców IP: *.tvp.pl 05.10.07, 07:41
        ..."Do kazdych warunkow trzeba sie odpowiednio
        dostosowac."... Tak jest! Zła droga - mniejsza prędkość! Zła pogoda -
        mniejsza prędkość! Jak się niektórzy rozpędzą w swych dziwnych
        wywodach to zamiast dostosowywać prędkość do warunków jazdy będą
        żądać zapewnienia im oprócz dobrych dróg - słonecznej bezwietrznej
        pogody.
        MYŚLEĆ! ZANIM BĘDZIE ZA PÓŹNO!
    • Gość: peterwro Kto jest autorem tego światłego pomysłu ... ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.07, 15:37
    • Gość: Morphy Gratulacje dla euroidiotow IP: *.sk1.am.poznan.pl 03.10.07, 15:47
      I co, jestescie z siebie zadowoleni? Juz niedlugo za przejazd ulica 4 pasmowa o 2 w nocy szybciej niz 50 km/h beda mandaty. Wszystko oczywiscie "dla naszego dobra" bo przeciez nie dlatego, ze rzad chce nas okrasc.

      I po co bylo wchodzic do UE?

      Na marginesie: czy wiecie, euroidioci, ze do UE DOPLACAMY? Tak, pomimo tych wszystkich dotacji placimy na rzecz UE wiecej niz dostajemy - szczegolowe wyliczenia na www.nczas.com.
      • zigzaur Re: Gratulacje dla euroidiotow 03.10.07, 16:56
        Odezwał się mundrala z PGR tęskniący do WNP. Na kogo głosujesz? Na Leppera czy
        na Giertycha?
    • Gość: zbibi Tablica rejestracyjna z przodu... IP: 217.98.20.* 03.10.07, 15:51
      ania692i.blog.pl napisała:
      Wg polskich przepisów samochód musi być wyposażony w tylną tablicę
      rejestracyjną. Przepisy nic nie mówią o przedniej więc można
      jeździć bez więc
      g..o nam zrobią!
      ---------------------------------------
      Pomijając same przepisy: tablica z przodu może być np. zachlapana
      lub zalepiona owadami i też z niej niewiele czasami widać. Fotoradar
      robi zdjęcie w taki sposób, że widać dokładnie "plakietkę" na
      przedniej szybie... ;P
      Pozdrawiam
    • Gość: driist "Dziennik": Polowanie na kierowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.07, 16:01
      Pan Filar pewnie zebral juz pare mandatow za debilnie szybka jazde i
      taka siec fotoradarow to dla niego skandal, ograniczanie wolnosci,
      zamach na prawa obywatelskie itp. Ida ciezkie czasy dla ulanow
      czterech kolek :((
    • Gość: AntyPolityk Nie będzie czasami odwrotnego efektu? IP: 195.205.192.* 03.10.07, 16:06
      Tzn. więcej wypadków.
      Rozumiem montowanie takiej ilości i w takiej jakości radarów w kraju gdzie są
      autostrady i drogi ekspresowe. Ale... Weźmy taką trasę Warszawa-Gdańsk - ktoś
      wyliczył, że podróż z zachowaniem wszystkich przepisów zajmuje 9-10h, tymczasem
      ludzie jadą jakieś 4-5 godzin(słyszałem też o takich co potrafią w 3h).

      • Gość: :))) Re: Nie będzie czasami odwrotnego efektu? IP: *.acn.waw.pl 03.10.07, 16:23
        Problemem Polski, prócz powszechnej głupoty, jest fakt, że władza
        ustala przepisy, które nigdy jej samej nie dotyczą. W Warszawie
        żadne radiowozy, BORowiki czy wozy wiozące gdziekolwiek samą kaczkę
        nie przestrzegają przepisów. Ludzie to widzą i... wyciągają wnioski.
        Nie da się jeździć zgodnie z przepisami z miliona powodów. Przepisy
        są może i niegłupie, tylko ich zastosowanie w Polsce jest
        kretyńskie, niedostosowana infrastruktura (miejscami jej brak),
        idiotyczne zachowanie policji drogowej - efekt? Wypadki. Zacznijmy
        od infrastruktury i od edukacji. Czy nikt z głupich władców nie
        myśli o niczym więcej, tylko o wyciłganiu szmalu z budżetu? Nikt nie
        przeanalizował kwestii pijanych za kółkiem? Kary drakońskie
        a ...pijanych nie ubywa. Czy nikt tu już nie myśli? W takim razie
        może zamiast na fotoradary wystarczy zatrudnić kapelana drogowego i
        dać na mszę?
        • adas313 Re: Nie będzie czasami odwrotnego efektu? 05.10.07, 05:36
          O, edukacja. Słuszne spostrzeżenie.

          Zmodyfikowany egzamin na prawko polegał na tym, że zdawało się dwa manewry na
          placu, ale "pula manewrów" była większa o jeden. Ergo jedna-dwie dodatkowe
          godziny szły na śmietnik.

          Mój instruktor naciskał na "dynamiczną jazdę z jajami", czyli gaz-hamulec. Na
          Fiacie Uno...

          O hamowaniu silnikiem (dzisiaj to dla mnie podstawowy sposób jazdy) dowiedziałem
          się jakieś 2 lata po zdanym egzaminie.

          Płynne, równoczesne ruszanie na światłach w kolumnie opanowałem rok temu (7 lat
          po uzyskaniu prawka). Detal? No to zastanówcie się ile aut przejedzie na
          trwającym 15 sekund zielonym świetle, jeśli będą ruszać co 3 sekundy, a ile gdy
          będą ruszać co pół sekundy. Nie żebym się chwalił, ale widziałem raptem 4-5
          przypadków gdy ktoś tak startował spod świateł - a potem jest narzekanie że są
          korki. Jak ma nie być korków, jak samochody zamiast jechać stoją a kierowcy
          szukają pierwszego biegu ;o)?
      • ron5 Re: Nie będzie czasami odwrotnego efektu? 03.10.07, 16:24
        Polska ze względu na ewidentny debilizm dużej części społeczeństwa a
        zatem i kierowców (dowód-ilośc głosów na pis lpr samoobrone)powinna
        być oradarowana w całości.
        Nawet gdybyśmy mieli dobre drogi i sieć autostrad to i tak debile
        beda jeździć pijani,wyprzedzać na czwartego,jechać innym na zderzaku
        no i oczywiście jeździć 120 tam gdzie jest ograniczenie do 40.
        • Gość: swoboda_t/1000city Fotoradary niosą zagrożenie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 12:39
          Hmm, ciekawe na jakiej podstawie tak wnosisz?? Ja meiszkam w
          Katowicach i tu, w GOP i okolicach, jeździ się wg. opinii wielu
          ludzi z innych rejonów najspokojniej i najbardziej kulturalnie w
          calym kraju. Jednocześnie średnia prędkość samochodu jest tu chyba
          najwyższa. Po prostu - mamy w stosunku do reszty kraju najlepiej
          rozwiniętą i najbardizej nowoczesną infrastrukturę. Są tu drogi
          szybkiego ruchu po cztery, pięć pasów w jedną stronę a współczynnik
          ścigantyzmu i debilizmu najmniejszy. Można przejechać setki
          kilometrów i nie spotkać wariata wyprzedzającego na trzeciego,
          czwartego (bo drogi są głównie dwujezdniowe). Przypadek?? Czy może
          jednak po prostu dobra infrastruktura ogranicza złe zachowania?? W
          kółko powtarzacie to samo - ze debile wyprzedzają, że nie trzymają
          odstępów, ze wymuszają pierszeństwo. Tymczasem fotoradary nie łąpią
          takich wykroczeń, a jedynie przekroczenie limitu prędkości
          ustalonego przez często niekompetentnego urzędnika za odległym
          biurkiem. Znancza częsć ograniczeń w Polsce jest nieadekwatna do
          warunków (można np. spotkać ograniczenie do 50 przez tablicę "teren
          zabudowany" na dwupasmówce w szczerym polu - Olkusz), sama Policja w
          nieawnym raporcie przyznała, że kierowca statystycznie co dwa
          kilometry napotyka wadliwe oznakowanie. A święto..i, z których
          wielu pewnie w ogóle nie prowadzi, jak te lemingi pitolą o
          fotoradarach. W UK, które jest chyba najbardziej oradarowanym
          krajem, na skutek wieloletnich analiz okazało się, że wzraz ze
          wzrostem ilości skrzynek wzrosła ilość wypadków ogólem jak i ilość
          wypadków w rejonach ustawienia fotoradarów. I co wy na to
          radarofile??
      • vincent02 Re: Nie będzie czasami odwrotnego efektu? 04.10.07, 20:16
        Jechalem w tym roku nieprzekraczajac przepisow i zajelo mi to 5,5
        godziny!
        • Gość: I! Re: Nie będzie czasami odwrotnego efektu? IP: *.tvp.pl 05.10.07, 07:47
          Tyle się jedzie w godzinach szczytu z Pragi na Bemowo. A Ty kolego
          podałeś czas a zapomniałeś o trasie.
    • zielona.dobra.kasa.w.pl Re: "Dziennik": Polowanie na kierowców 03.10.07, 16:24
      zawsze mi sie wydawalo, ze za przekroczenie karze sie kierowce, a
      nie wlasciciela pojazdu. wiec:
      1. jak z "automatu" wysylac mandat do wlasciciela, nie patrzac kto
      prowadzil (np. samochod uzyczony, skradziony etc.)?
      2. a jak ktos prowadzac widzi fotoradar i zasloni twarz, albo bedzie
      jechal w kominiarce, to co wtedy?

      prosze o merytoryczne odpowiedzi
      • zigzaur Re: "Dziennik": Polowanie na kierowców 03.10.07, 16:57
        Zapewne pomysł listownego wymierzania kary wymyślił jakiś "gwóźdź".
      • krwawy.zenek Re: "Dziennik": Polowanie na kierowców 03.10.07, 20:52
        zielona.dobra.kasa.w.pl napisał:

        > zawsze mi sie wydawalo, ze za przekroczenie karze sie kierowce, a
        > nie wlasciciela pojazdu. wiec:
        > 1. jak z "automatu" wysylac mandat do wlasciciela, nie patrzac kto
        > prowadzil (np. samochod uzyczony, skradziony etc.)?

        Po prostu. Ustalić w bazie danych jego adres i mu wysłać. Gdzie tu
        widzisz techniczną trudność?

        > 2. a jak ktos prowadzac widzi fotoradar i zasloni twarz, albo
        bedzie
        > jechal w kominiarce, to co wtedy?

        Nic. Właściciel pojazdu zostanie wezwany do udzielenia informacji,
        czy sam kierował, czy komuś (i komu) powierzył pojazd.

      • vincent02 Re: "Dziennik": Polowanie na kierowców 04.10.07, 20:19
        abolicja tylko w przypadku skradzionego samochodu pod warukiem ze
        zgloszone do policji,i potem naprawiane!
        inaczej pelna odpowiedzialnosc!!!!!1
    • Gość: Patryk "Dziennik": Polowanie na kierowców IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.07, 16:25
      I tak po raz kolejny zamiast budować (np.zaufanie do prawa) stawiamy
      bariery.
      Przypomina mi się sytuacja sprzed kilku lat, gdy w Warszawie na ul.
      Rzymowskiego (mała obwodnica Ursynowa) ograniczono prędkość bo
      zabrakło kasy na remont drogi. Po kilku miesięcach i remoncie
      ograniczenie znikło.
      Może zatem zanim będziemy nakładać "chore" ograniczenia zbudujmy
      odpowiednie drogi (choć hasło te nie tyczy się tylko komunikacji).
      Dlaczego w Niemczech można przez dziesiątki kilometrów nie zmienieć
      nacisku na pedał przyspieszenia ?
      Dlaczego poszerza sie drogi w chwili, gdy nie ma już możliwości po
      nich w miarę normalnie nimi jechać (dodatkowo blokując przejazd -
      patrz Wwa-Wyszków lub ul. Puławska w Piasecznie), a nie wtedy gdy
      ruch pozwala na swobodne działania firm budowlanych ??
      Może ci co podejmują decyzję o wydaniu grubych milionów zastanowią
      się nad celem wydatków z myślą o przyszłości.
      Samo stawianie ograniczeń niczego nie załatwi. Zawsze się znajdzie
      sposób na ich ominięcie.
      Pozdrawiam wszystkich ograniczonych (jakkolwiek to ktoś
      zinterpratuje).
      • Gość: david Re: "Dziennik": Polowanie na kierowców IP: *.adsl.alicedsl.de 03.10.07, 17:19
        1410_tenrok napisał:

        > zainteresuj sie drakonskimi przepisami o ruchu drogowym w Niemczech,
        > a pozniej dyskutuj. Tam, przed przejsciem dla pieszych kierowca sie
        > zatrzymuje nawet wtedy, kiedy tylko przez przypadek staniesz w takim
        > miejscu, nie mając na myśli skorzystania z z przejscia na drugą
        > strone. Myslisz, że oni są tacy kulturalni? NIE!! 20 lat temu
        > wprowadzono przepis, który powoduje natychmiastowe zabranie prawa
        > jazdy. A na autostradach radarów od diabła i ciu ciut. A
        > Zivilstreifen (nieznakowana kontrola) są zjawisko bardzo powszechnym.


        to w 100% prawda
        dodam jeszcze ze po miescie gdzie drogi sa 10x lepsze nie jezdzi sie nigdy
        szybciej niz 50-60 km na godzine bo zaraz masz zdjecie

        szybciej jezdzic sie nie oplaca,nie dlatego ze sa zdjecia ale dlatego ze w
        miastach jest tak zorganizowana sygnalizacja ze gdy jedziesz szybciej niz
        dozwolona predkosc to zaraz stoisz na swiatlach
        jak jedziesz 50 km na godz to nie stoisz prawie nigdy bo wszystko jest
        zsynchronizowane

        wiecie ile policja tu ma z mandaty? grube dziesiactki milionow euro co miesiac!
        fotoradary zrwocily im sie 1000x krotnie i jeszcze ma ja pieniadze na nowe
        samochody czy na pprzadne pensje dla funkcjonariuszy

        a polskich debilow kierowcow co jezdza 80-100 po miescie lub powyzej 130 po
        dziurawych drogach to nalezy pozamykac i pozabierac prawojazdy
        bo stanowia zagrozenie dla innych

        fotoradary TAK!
        • brug swietna wiadomosc brawo 03.10.07, 17:35
        • brug swietna wiadomosc brawo 03.10.07, 17:37
          Jestem za. W Szwajcarii fotoradary stoja wszedzie, sama, choc jezdze
          ostroznie dostalam dwa za przekroczenie predkosci o 5 km. Dodam, ze
          kosztowalo mnie to na nasze kilkset zlotych. Mozna na taki system
          pomstowac, jednak efekty sa swietne. jak sie kilka razy zaplaci, to
          nastepnym razem czlowiek dobrze sie zastanowi, zanim przylozy gazu.
          wedlug mnie kultura jazdy w Polsce upadla juz tak nisko, ze inne
          metody, jak drakonskie kary za wykroczenie niczego ludzi nie naucza.
          Podstawa jest jednak to, aby mandat byl wysylany w miare szybko a
          jego sciagalnosc byla duza.
          • Gość: G60limited Re: swietna wiadomosc brawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 19:34
            5 km/h.... Buhahahhaha... u nas radar nastawiony rano na pstrykanie od +20 km/h,
            do 13:00 ma nastukane kilkaset zdjęć. Kurcze jeździłcie sobie jak chcecie, ja
            idę kupić wykrywacz radarów.
        • Gość: swoboda_t Blebleble radarofili IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 12:50
          "a polskich debilow kierowcow co jezdza 80-100 po miescie lub
          powyzej 130 po
          dziurawych drogach to nalezy pozamykac i pozabierac prawojazdy
          bo stanowia zagrozenie dla innych"

          Jasne. Tylko, że w Polsce fotoradary nie łapią tych co jadą sto w
          mieście albo 130 na wąskiej drodze. Fotoradary w Polsce stoją
          głównie na dwujezdniowych drogach, gdzie jedzie się płynnie 100-120
          i nagle za zakrętem jest ograniczenie do 70 z powodu przejścia dla
          pieszych ze światłami albo skrzyżowania, również ze światłami.
          Fotoradary w Polsce nie łapią zwykle piratów, tlyko frajerów co jak
          ja chcą sobie spokojnie i płynnie gdzieś pojechać. Kilka dni temu
          zrobiłem kilkukrotnie trasę Katowice - BB i dalej okolice Żywca.
          MIędzy Kato a BB jest przyzwoita dwupasmowa droga, na której co
          chwile są ograniczenia i fotoradary. I co chwile trzeba hamować ze
          stu do 70 na zbędnym ograniczeniu, znów przyśpieszać, znów hamować.
          I tak w kółko. Zaprawdę bardzo korzystnie wpływa do an
          bezpieczeństwo. Dla odmiany za Żywcem jest jednojezdniowa
          ekspresówka, gdzie można 10km ciachnąć w kilka minut bez dotykania
          hamulca i wyglądania radaru - ruch tam jest płynny i bezpieczny,
          chociaż jedzie się ponad 100km/h. Ciekawe, prawda?? Dalej na
          południe mamy wioski i miasteczka, które tylko częsciowo oznakowane
          są jako teren zabudowany - wtedy, gdy to naprawdę ma sens. Tymczasem
          na większości dróg w Polsce jest totalny teren zabudowany,
          niezaleznie od realnych przesłanek limitu. Przy obecnej jakości
          oznakowania dróg w Polsce fotoradary nie przyczyniają się do
          bezpieczeństwa, a wyłącznie do wzrostu dochodów budżetowych.
    • Gość: Jendrek Coraz lepsze pomysly tych debili w rzadzie... IP: *.ca-ib.com.pl 03.10.07, 17:28
      ...jeszcze wiecej karac za to ze mam samochod ktory szybko jezdzi,
      jest bezpieczny, ale nie da sie nim jezdzic 90 na godzine, bo na
      liczniku ma granice 260km/h...

      ...to cholera zrobmy wszedzie ubita droge, utwardzana, jak proponuje
      KDDiA, to wtedy w ogole wypadkow nie bedzie.

      Chodzi tylko o to, zeby bylo wiecej kasy w budzecie, tylko tyle.

      Co za denny kraj, co za denne pomysly.
      • vincent02 Re: Coraz lepsze pomysly tych debili w rzadzie... 04.10.07, 20:24
        jak masz "przedluzacza" do 260 to twoja sprawa!
        a przepisy sa poto zeby je przestrzegac!
        ale sie zgadzam ,musza byc ustalane z glowa,a nie pod "norme
        suszarkowa"
    • Gość: Markus "Dziennik": Polowanie na kierowców IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.07, 19:52
      A w TV co 25 minut reklama - podziel sie posiłkiem, bo co 3 dziecko
      idzie da szkoły głodne, wyślij sms-a na schronisko dla zwierząt itd,
      itp,
    • vincent02 "Dziennik": Polowanie na kierowców 04.10.07, 20:10
      Od 30 lat mieszkam w Szwcji i na poczatku tez bylem"Polakiem za
      kierownica",ale dziwne ze po krotkim czasie przestaje sie
      byc "Polakiem"!
      Tu sie przestrzega przepisow dzieki ogromnym nakladom na informacje!
      I solidnym karom!
      Tutaj nie przekupi sie policjanta!
      A przezycie za kazdym razem jest dojazd ze Sztokholmu do promu w
      Nynashamn i przedsmak tego co bedzie na Polskich drogach
      widzac "rajdowcow" z Polska rejestracja!
      • Gość: swoboda_t Re: "Dziennik": Polowanie na kierowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 12:58
        A czy w Szwecji kierowca co dwa kilometry napotyka wadliwe
        oznakowanie drogi?? Bo tka jest, wg. polskiej Policji, w Polsce. Czy
        w Szwecji za oznakowanie dróg i organiczację ruchuu odpowiadają
        przypadkowi urzędnicy, co dostali stołek po znajomości albo z
        politycnzego nadania?? Czy w Szwecji można spotkać ograniczenia do
        40km/h pozostawione po remoncie, który skończył się kilka miesięcy
        temu?? Czy w Szwecji są zakręty z limitem prędkości 50 czy 70 które
        przeciętnym samochodem przeciętny kierowca może pokonać z prędkością
        90km/h bez najmniejszej oznaki niebezpieczeństwa?? Czy W Szwecji
        zdarzają się dwujezdniowe drogi w szczerym polu oznakowane jako
        teren zabudowany??
        Mam dalej wymieniać?? Znaczna część ograniczeń prędkości w Polsce
        jest po prostu błędna lub całkowicie zbędna i dopóki to się nie
        zmieni fotoradary nie przyniosą pozytywnego efektu. Już pomijam
        fakt, że za 180 milionów możnaby zbudować kilkaset kładek dla
        pieszych na uczęszczanych drogach - z tego byłby realny pożytek.
    • vincent02 "Dziennik": Polowanie na kierowców 04.10.07, 20:12
      Dodatkowo w Szwecji jest ponad tysiac fotoradarow i nikt nie
      placze!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Kata Dojenie IP: *.net.pl 04.10.07, 20:14
      Czy wy wszyscy nie widzicie co się dzieje? Chodzi wyłącznie o kasę. Radary mają niewiele wspólnego z poprawą bezpieczeństwa na drogach za to wiele z dojeniem kierowców. Chory kraj, chorzy ludzie wymyślają ograniczenia dla normalnych obywateli aby ich zgnębić. Ktoś się z tym nie zgadza? Może mi powie, że w zarządach dróg pracują specjaliści i przebudowują drogi aby lepiej się nam jeździło i bezpieczniej? Guzik prawda. Ulica Kartuska w Gdańsku - droga wylotowa - została właśnie tak przebudowana że zamiast dwa pasy w każdą stronę, jak było poprzenio zwężono ją poprzez wybudowanie wysepek na środku. Teraz dojazd do centrum tą drogą zajmuje dwa razy więcej czasu. Wszędzie na świecie budują drogi lub je poszerzają a tu na odwrót... Kolejny przykład: droga łącząca dwie duże dzielnice w Gdańsku - Morenę i Wrzeszcz po przebudowie została pozbawiona wjazdów dla autobusów. Przystanki ustawiono co 500 metrów, więc co chwilę ruch zamiera bo autobus stoi. Efekt? - Gigantyczne korki. Ale jest przynajmniej bezpieczniej; ustawione ograniczenia do 40 km/h tak naprawdę nie są potrzebne - średnia prędkość to ok. 20 km/h. Tylko te dwa przykłady (a można je mnożyć) pokazują jacy to mądrzy ludzie wymyślają przepisy i czuwają nad bezpieczeństwem na drogach. A tak przy okazji - czy durny przepis o używaniu przez całą dobę świateł drogowych zostanie zniesiony po tym jak się okazało, że nic to nie dało poza nabijaniem kasy producentom żarówek? Cóż nam pozostaje? - Załamać ręce i czekać aż idioci nas wykończą swoimi durnymi pomysłami? Kto ma głowę na karku nie boi się. Nie o to chodzi by łamać przepisy, to kierowca przecież musi dostosować prędkość do warunków na drodze, on odpowiada za bezpieczństwo swoje i innych. No właśnie -on ma to robić,a nie bezmyślny urzędnik. Tak więc na czających się miśków z suszarkami po krzakach skuteczne jest CB. Co najmniej kilka kilometrów wcześniej wiadomo, gdzie stoi radiowóz na trasie. Fotoradary na słupach? - Po to jest automapa z GPS. Ja ustawiam na 1000 m wcześniej ostrzeżenie głosowe. Aktualne punkty POI do pobrania z Internetu. A na dłuższej trasie jakoś tak dziwnie zawsze mi się przyczepia reklamówka na część tablicy rejestracyjnej - myślę, że to chyba przy prędkości powyżej 130. Wy też tak macie? A co z nalepką z numerem na przedniej szybie? Jakoś tak zawsze tam zatrzymuje się wycieraczka... Szerokiej drogi, koledzy. I nie dajmy się!
      • vincent02 Re: Dojenie 04.10.07, 20:26
        To wlasnie o takich jak Ty jest mowa!BEZMOZGOWCACH!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: sam Re: Dojenie IP: *.man.bydgoszcz.pl 04.10.07, 20:35
        Brawo Gdańsk, nareszcie zaczyna się bardziej cenić życie, brak inwalidztwa itp.
        od opinii egoistow. Tak trzymać!
      • adas313 Re: Dojenie 05.10.07, 08:08
        > Ja ustawiam na 1000 m wcześniej ostrzeżenie głosowe. Aktualne punkty > POI do
        pobrania z Internetu.

        Ależ o to właśnie chodzi. Wiesz gdzie mierzą - zwalniasz. Dlatego stawianie
        radarów ma sens przede wszystkim w miejscach niebezpiecznych (np. przejściach
        koło szkół), a nie w krzakach na w(y)locie z/do miasta, w terenie zabudowanym
        tylko zdaniem stawiających znaki ;o)

        Jakiś czas temu Barroso nawet apelował o to by policja wyszła
        z krzaków...

        No bo o co chodzi? O to żeby było bezpieczniej, czy o to żeby władza miała rację?
    • Gość: Kierowca "Dziennik": Polowanie na kierowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 20:29
      Nie jestem zwolennikiem tej inwestycji, ale byłoby dobrze żeby
      niejaki Filar nie wypowiadał się w tej sprawie. Przypuszczam, że to
      jest ten sam Filar z RPP, który tam wcale nie jest filarem.
    • Gość: marek kondon pedał Jest beznadziejnie i bedzie jeszcze bardziej IP: *.sdl.vectranet.pl 04.10.07, 21:14
      Dodam coś od siebie

      Po pierwsze:
      Polska to taki kraj w którym podatek drogowy idzie nie na drogi, podatek
      ekologiczny nie na ekologię, więc pytam sie gdzie to idzie...

      Po drugie:
      Drogi w naszym kraju są beznadziejne. To, że są wąskie to jeszcze pół biedy, ale
      jak na prostym odcinku pojawiają sie poprzeczne koleiny na wysokości 0,1 metra,
      albo dziury, albo łata na łacie, to trzeba nieźle sie nagimnastykować z
      kierownicą żeby nie wypaść z trasy. Następna sprawa to te ..e wystające albo
      zapadnięte studzienki. Do cholery czy nie można tego zrobić porządnie?

      U nas żeby nowy pojazd nie rozpadł się po roku użytkowania to trzeba jeździć
      slalomem albo środkami komunikacji miejskiej (lecz to też pozostawia wiele do
      życzenia)....

      Następnie:
      Beznadziejne ograniczenia prędkości. Jadąc Warszawa-Siedlce-Terespol szlag
      człowieka może trafić. Co chwile teren zabudowany - 50, a to 70.. Czy nie można
      zamiast tych fotoradarów wybudować kładek dla pieszych?

      Pozdrawiam
      • adas313 Re: Jest beznadziejnie i bedzie jeszcze bardziej 05.10.07, 05:38
        Pół biedy jak teren zabudowany jest faktycznie zabudowany.
      • Gość: blablacz Re: Jest beznadziejnie i bedzie jeszcze bardziej IP: *.kl.amwaw.edu.pl 05.10.07, 10:34
        Zgadzam sie - a najlepsi sa funkcjusze z suszara chowajacy sie za gorka na terenie zabudowanym znakiem informujacym o "terenie zabudowanym"... A jaka maja radoche jak kogos zlapia, ze jedzie 62 a nie 50 !!
    • Gość: edi@op.pl "Dziennik": Polowanie na kierowców IP: *.promax.media.pl 04.10.07, 21:27
      Popieram prof.Filara!To kolejny KRETYNIZM!
      Czas najwyższy wybudować solidne autostrady i drogi szybkiego ruchu, a nie tylko
      nakładać kary na kierowców. W tym kraju tylko myśli się o zakazach, karach i
      więzieniach, władza uważa że ma patent na wszystko. Popatrzmy i uczmy się od
      naszych zachodnich sąsiadów!
    • Gość: emigruję nie głosu 250 km w 5 godzin - po zamontowaniu fotoradarów 10 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 21:57
      godzin . Dziękujemy wam socjaliści i lewizny z UE . Może najpierw
      zamiast równac podatki, ceny i prawo do unijnych to może zaczniecie
      od równania zarobków i budowy autostrad ? Jednym słowem SLD(czy jak
      im tam teraz LiD PZPR) oszukaliście nas w sprawie UE . To samo tyczy
      się wszystkich partii ,które aktualnie są w sejmie . Nie ma i nie
      było prawicy i liberałów w tym kraju .
    • Gość: HwdPolitykom Będą wypadki ze zmęczenia długą podróżą. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 22:02
      • Gość: Tray Re: Będą wypadki ze zmęczenia długą podróżą. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.07, 22:40
        teraz sa zakorkowane duze miasta wiec bedzie zatkane wszystko...
        na fotoradary pieniazki sie znalazly;/Boże widzisz i nie grzmisz.
    • Gość: fruitdwarf Re: "Dziennik": Polowanie na kierowców IP: *.pools.arcor-ip.net 04.10.07, 22:54
      a od czego pluginy do nawigacji ?
    • Gość: dolo "Dziennik": Polowanie na kierowców IP: *.chello.pl 04.10.07, 23:01
      i bardzo dobrze,niech nasze władze blokują ,karają, scigają i robią
      wszystko żeby utrudnić życie narodowi to w końcu w tym kraju zostaną
      same staruszki, o Rydzyk i wreszcie rząd będzie miał 100% poparcie i
      wszyscy będą szczęśliwi, ja dużo jezdze po Polsce i
      zaobserwowałem ,że te fotoradary robią więcej zagrożenia niż
      bezpieczeństwa bo kolesie z mocnymi furami hamuja tylko przed
      fotoradarami a pomiędzy doginaja ile fabryka dała żeby nadgonić
      stracony czas, ale proszę Państwa jak np głowna trasa Wrocław -
      Warszawia, albo Wrocław -Poznań o natężeniu ruchu do kilkustet aut
      na godzinę biegnie w większości przez wioski to o jakim
      bezpieczeńtwie tu mówimy....byłem świadkiej jak pod samochó jadący
      około 60 km/h przez jedną z takich wiosek wyjechało ,prosto z
      podwórza gospodarskiego 5-6 letnie dziecko,kierowca poprostu wjechał
      do rowu bo nie miał wyjscia, gdyby pomiedzy polskimi miastami
      Wrocław- Poznań - Warszawa itp, itd były autostady to ocaliło by
      naprawdę wiele niewinnych istnień ludzkich niz stawianie tysięcy
      fotoradarów, które i tak w 99% sa puste bo zaraz by ktoś je pokradł
      bo sa warte ponad 100tys każdy
      • Gość: mw1969 A po co - jeśli już - kradnie się fotoradary? IP: *.chello.pl 04.10.07, 23:46
        Przepraszam, prosze o informację, PO CO komu ukradziony fotoradar i
        KTO byłby gotów zapłacić za niego furę szmalu?
        Jeśli ktoś skupuje takie zabawki to prosze o namiar, a potem
        uzbarajam się w narzędzia, zakładam maskę na facjatę i idę zajumać
        to cudne urządzonko.
        Aaa, Unia i tak zapłaci za nowe...
        ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka