Dodaj do ulubionych

Budżet na 2004 r. ciągle niedopięty

IP: *.rasserver.net 23.07.03, 05:38
czego sie mozna spodziewac po takich zawodnikach jak miller,
pol, cimoszewicz.... i inne przekretasy.... oni tylko znaja jeden
typ rozliczen....."w ciemnym zaulku.."....... .
Obserwuj wątek
    • Gość: Lykos Wątpliwości IP: *.chemd.amu.edu.pl 23.07.03, 07:45
      Mamy ponoć wzrost gospodarczy. Ale jak to ma wyglądać na dalszą
      metę?
      "Spadną też nakłady na inwestycje."
      Dług publiczny dochodzi do 55% PKB i zbliża się do granicy
      dozwolonej konstytucją. A co potem? (Niech się martwi następny
      rząd). Ile wyniesie obsługa tego długu - w roku 2004 i
      następnych? Tego w artykule nie znalazłem.

      Przy spadku nakładów na drogi - za co mamy budować
      infrastrukturę? Jak można będzie skorzystać z funduszy
      unijnych, jeżeli nie będzie pieniędzy na wkład własny? Chyba że
      są ukryte w innych pozycjach. Jakich?

      Co to znaczy
      '1,6 mld zł "wydatków związanych z likwidacją ulg i zwolnień w
      podatkach dochodowych".'?
      Czy to znaczy, że likwidacja ulg, zamiast przynieść dodatkowe
      dochody, przynosi straty? Byłby to absurd.

      I jeszcze prognoza wartości złotego:
      wg obecnego planu wg Kołodki
      PLN/EUR 4,25 4,15
      PLN/USD 3,74 3,99

      rozumiem, że została skorygowana w związku ze spadkiem wartości
      dolara i wzrostem wartości euro. Ale czy realne są stopy tak
      bardzo poniżej obecnej? I czy potrzebne? - mogą utrudnić
      eksport. Co prawda eksport przy zbyt niskiej wartości złotego
      może wydrenować gospodarkę.

      Może jakiś specjalista wytłumaczy?
      • Gość: Piotr Re: Wątpliwości IP: 212.160.130.* 23.07.03, 08:33
        Może specjalistą nie jestem, lecz trochę dziwię się dlaczego jednak większość
        Rodaków tak narzeka, że "tylko" budżetu - nie ma.
        Polityk to taka ....., a zwłaszcza pseudokomuniści, których przecież naród
        aktualnie wybrał - myślą już tylko o "ciepłych" posadkach w Brukseli od
        przyszłego roku. Wyborów w Polsce przed Majem 2004 - nie będzie. Budżet raczej
        będzie typu - "fastryga" i wiele innych spraw też będzie tak rozwiązanych.
        Liczy się przecież cel długoterminowy. Don miller raczej dobrze o tym wie.
        Ryzyko niezrealizowania tego celu jest raczej niewielkie, a co najciekawsze i
        będzie to trudne - że to my będziemy później płacić.
        Pozdrawiam,
        Piotr
        • Gość: Lykos Re: Wątpliwości IP: *.chemd.amu.edu.pl 23.07.03, 13:45
          Liczyłem na jakąś dyskusję. Oczywiście, że nie mam złudzeń, że
          komuna ma cel długofalowy i że nie jest to bynajmniej dobrobyt
          współobywateli.

          Czyli odpowiedź w stylu "co pan wisz a ja myślę" też jest
          odpowiedzią krzepiącą i za nią dziękuję.

          Ale liczyłem na to, że w ogóle zainteresowanie tematem będzie
          większe. Może łatwiej się wypowiadać na temat aborcji albo
          genitaliów na symbolu religijnym. Te tematy też są ważne, nie
          neguję.

          W ostatnich latach różne uczelnie naprodukowały mnóstwo
          specjalistów od ekonomii, zarządzania, "bussiness and
          administration" i pokrewnych dziedzin. Wszyscy są tak strasznie
          zapracowani? Albo wszyscy w ciepłych krajach?

          A poza tym mówiło się, że o ile w czasach Stańczyka najwięcej
          było lekarzy, to obecnie - ekonomistów. Gdzież oni?

          A może z ich jakością jest różnie. Aż chce się przytoczyć
          kawał, jaki słyszałem z 30 lat temu:

          Do mięsnego dla ludożerców wchodzi koneser.

          - Kilo mózgu poproszę.
          - Jaki sobie pan szanowny życzy? Mamy mózgi lekarzy po 20 zł,
          inżynierów po 25 zł i ekonomistów po 30 zł za kilogram.
          - Hm... Czy mózg inżyniera powinien być droższy od mózgu
          lekarza? Można się zastanawiać... Ale dlaczego mózgi
          ekonomistów są takie drogie?
          - Bo dużo ich wychodzi na kilogram.

          Oczywiście kawał był zrozumiały w kontekście księżycowej
          gospodarki za komuny, ale teraz?
      • Gość: tedi Re: Wątpliwości IP: *.bphpbk.pl 23.07.03, 14:34
        Dziwi mnie tupet rządu Millera. Nie ma tu powodów do nawet
        najmniejszego optymizmu. Bo jeśli dochody CIT ( a więc wszystkie
        średnie i duże firmy) mają dać "aż" ok. 7% przychodu budżetu, a
        firmy małe i bardzo małe oraz pracownicy najemni ( dochody PIT)
        ok 15 % przychodu budżetu - to powiedzmy sobie szczerze -
        gospodarki w tym kraju nie ma. Jest tylko trochę handlu i
        gorzałeczki ( Vat i akcyza 66 % dochodu) i to wszystko. A i te
        pozycje mogą i moim zdaniem będą spadać wraz ze wzrostem
        bezrobocia. Również padające firmy małe spowodują dalszy spadek
        przychodów budżetu(PIT). Tow. Miller powinien się w końcu
        przyznać dokąd ten kraj i naród prowadzi.
        Pozdrawiam
    • jkwt Ręce opadają 23.07.03, 09:33
      "Znacznie zmaleją wydatki na [...] i drogi (z 4,4 do 1,9 mld
      zł). Spadną też nakłady na inwestycje. "
      Ten 1,9 mld na drogi (nie na budowę, ale utrzymanie wszystkich
      dróg w Polsce) starczy chyba jedynie, aby postawić kilka nowych
      czarnych punktów, ograniczeń prędkości do 40 oraz znaków
      ostrzegawczych o koleinach i wybojach.

      • Gość: prusak A moze obciac wydatki na ... IP: *.gdansk.agora.pl 23.07.03, 11:14
        1) samochody sluzbowe
        2) delegacje
        3) rozmowy telefoniczne
        3) materialy biurowe
        4) oprogramowanie (czy nasze wladze zawsze musza miec najnowsze
        wersje programow)
        5) inne koszty utrzymania ministerstw - np. prase dla
        urzednikow, herbatki, kawy itd

        u mnie w firmie wlasnie tak postapiono i budzet sie dopina



        prusak
        • Gość: LastBoyScout Re: A moze obciac wydatki na ... IP: *.ipt.aol.com 23.07.03, 13:44
          Czy zauwazyliscie Panstwo jak latwo przyjac koncepcje pojmowania
          rzeczywistosci od kogos, zwlaszcza kiedy z zalozenia ten ktos ma
          autorytet, sile i... media w swoich rekach?
          Zapomnijmy o tym jaki uklad polityczny i eknomiczny widzimy
          dookola a zastanowmy co jest rzecza NORMALNA.
          Ano normalne jest , ze rzad ma dobrze rzadzic, normalne jest ,
          ze rzad dostaje pieniadze za swoja prace a przede wszystkim
          normalne jest , ze rzad dostaje te pieniadze od nas ,
          podatnikow, czyli swojego pracodawcy poniewaz wladza kazdego
          szczebla w kazdej swojej odmianie jest NASZYM PRACOWNIKIEM.
          Jako, ze zatrudnilismy tych ludzi mamy prawo wymagac od nich aby
          prace jaka sie zobowiazali zrobic zrobli dobrze, badz im nie
          zaplacimy jak kazdemu innemu leniowi, zlodziejowi czy
          partaczowi.
          Tak wiem to jest TEORIA. Teoria, ktora w dzisiejszym swiecie nie
          ma szans na wprowadzenie w zycie a sprawowanie wladzy pomimo
          wszystkich pozorow praktycznie niewiele rozni sie od rzadow
          krolow i cesarzy. Rzadzi sitwa, wladza przejmowana jest przez
          rodzine, znajomkow, kumpli z tej samej partii w wszystko
          wspierane jest przez pieniadze magnatow finansowych lupiacych
          maluczkich kazdego panstwa....
          JAK POWINNO BYC:
          Wladza powinna byc wybierana w powszechnych wyborach na szczeblu
          lokalnym bez zadnych dotacji na jakiekolwiek kampanie wyborcze.
          Wyzsze szczebla wladzy powinnni wybierac ludzie nizszych
          szczebli poniewaz tylko taki mechanizm gwarantuje , ze
          praktycznie bedzie nami rzadzic elita narodu.
          Konstytucja musi regulowac sprawe placy dla wladzy wylacznie
          poprzez placenie im za wytworzony dochod a nie za deklaracje
          szczera chec do pracy. Tak wiec zaplata musi byc jedynie
          ustalonym ulamkiem promila od osiagnietego dochodu narodowego.
          W przypadku poniesionych jakichkolwiek strat musi je pokrywac
          rzadzacy ze swojego osobistego majatku a przypadku jego braku
          odpowiednim wyrokiem w wiezieniu.
          I to prawie wszystko.
          Ostatnim elementem jest ...zmiana ...koloru pieniedzy. Na
          przyklad nowy zloty powinien byc pomaranczowy a dotychczasowy
          pieniadz powinien byc wymieniony na pomaranczowe zlote po
          zweryfikowaniu wszystkich deklaracji podatkowych aby usunac z
          obiegu pieniadze pochodzace z korupcji i szarej sfery.

          Aha! .....Prosze nie mylic mojej skromnej osoby z Adamem Smithem
          ani Wlodzimierzem Leninem., jak rowniez nie nazywac mnie
          anarchista. Jestem LAST BOY SCOUT.....
    • Gość: ddddddddd Re: Budżet na 2004 r. ciągle niedopięty IP: *.securities.com.pl 23.07.03, 16:32
      ddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddd
      ddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddd
      ddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddd
      ddddddddddddddddddd
      ddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddd
      ddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddd
      d
      ddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddd
      dddddddddddddddddddd

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka