Gość: Lechu IP: *.acn.waw.pl 10.08.03, 01:28 Obiło mi się o uszy, że po obniżeniu podatków (akcyzy) na gorzałę, "paradoksalnie" wzrosły wpływy do budżetu. Czy to jest prawda, czy ktoś zna jakieś liczby ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Biały Re: Podatki spadły, wpływy wzrosły IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.03, 17:06 Tak to prawda, niestety nie znam konkretnych danych. Podobne zjawisko (ale w drugą stronę) można było zaobserwować po zaostrzeniu przez Rząd przepisów dotyczących indywidualnego importu samochodów. Po wprowadzeniu drakońskiej "galopującej" akcyzy (do 60% wartości autka), sposobu naliczania wartości celnej "z sufitu" i wymagania zaświadczenia o Euro2 drastycznie (ponad dziesięciokrotnie) spadły wpływy z tytułu cła, akcyzy i VATu za takie samochody. Niestety "grupa trzymająca władzę" nie zna podstawowej prawdy ekonomicznej, że lepiej mieć 10% z 10000000 zł niż 70% z 10000zł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kou Re: Podatki spadły, wpływy wzrosły IP: *.dutzend.stw.uni 10.08.03, 18:33 Rzadzacy znaja te zasade, ale oni akurat dochody budzetu maja rowno gdzies. Wazne zeby wygrac wybory. Dlatego akcyze na wóde mzna zmniejszyc, a na samochody nie. "Bo dlaczego bogacze maja sprowadzac auta z nizsza akcyza??" Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Podatki spadły, wpływy wzrosły 10.08.03, 19:52 To jest dosc dziwna historia, bo za zakazem sprowadzania "zlomu" czesto opowiadaja sie uzytkownicy uzywanych aut. Nie wiedza zaleznosci w wysokosci akcyzy i innych oplat do ceny i kondycji aut na rynku wewnetrznym. A nie stac ich na nowe, ktore z reszta tez nie musza taniec wobec braku konkurencji. Podobnie ma sie sprawa z podatkami osobistymi. Mniej zamozni obywatele (czesto bezrobotni) bronia progresji podatkowej. A przeciez w sumie to dosc mocno uderza ona w nich samych. Bogaci maja za co krecic z podatkami i z reguly maja prace (chocby dlatego, ze sami ja sobie zorganizowali), a na bruk z powodu recesji (dosc dokladnie udowodniona jest zaleznosc wysokosci podatkow do wzrostu gospodarczego) laduja obroncy progresji. Edukacji ekonomicznej na kazdym szczeblu!!!! Dla dobra niewyedukowanych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kou SWIETA RACJA IP: *.dutzend.stw.uni 10.08.03, 22:13 obawiam sie tylko, ze edukacja pozostanie w sferze marzen... nasze spoleczenstwo wydaje sie juz rozumiec to na szczeblu indywidualnym (ogromna liczba chetnych na studia, do gimnazjow), ale na szczeblu panstwowym wciaz nie.. wciaz wazniejsci sa gornicy z hutnikami itepe niz edukacja, dzieci jeszcze nie glosuja, a mlodziez ma polityke gdzies.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hydraulik Żadne odkrycie - krzywa LAFFERA i tyle...n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.03, 20:00 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robi Krzywa Laffera - to nie takie proste IP: 62.233.197.* 10.08.03, 20:25 Niestety, sama zasada wygląda prosto, ale jak zwykle nie jest łatwa do zastosowania w praktyce. Poniżej link, jak wygląda krzywa i trochę teorii: tomcuk.w.interia.pl/laffer.htm "Krzywa wskazuje, że zarówno przy stopie opodatkowania 0%, jak i 100% wpływy budżetowe równają się 0. W tym drugim przypadku chodzi o to, że ,,ludzie nie pracują po to, aby płacić podatki [...] ale, by im pozostało jak najwięcej po ich zapłaceniu’’ . W efekcie przy 100% opodatkowaniu podatnicy nie mają bodźców do pracy, nie mają dochodów, nie płacą - w konsekwencji - podatków. Między tymi ekstremami istnieje pewna stopa podatkowa (punkt krytyczny wzrostu stawki podatkowej), pozwalająca maksymalizować wysokość wpływów budżetowych, zaś po jej przekroczeniu obciążenia podatkowe wywierają silny ujemny wpływ na wielkość produkcji i dochodów. Z analizy krzywej wynika też, że jeśli gospodarka znajduje się w "górnej części'' krzywej to redukcja stawek podatkowych wywoła wręcz wzrost wpływów budżetowych. Podstawową kwestią zatem staje się określenie punktu krytycznego stawki podatkowej. Nie jest to łatwe ze względu na zmianę warunków w poszczególnych okresach (nie tylko ważny jest poziom stawki, lecz również czas przeprowadzenia badań). Istotne jest to, by system podatkowy jako całość uwzględniał konsekwencje krzywej Laffera i stawki poszczególnych podatków były na poziomie nie powodującym negatywnych konsekwencji." Różne źródła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: deLUC Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.03, 21:05 Nie jestem na biezaco - ale z tego co ja wiem, zaleznosc opisana krzywa Lafera (wplywy z tytulu podatku dochodowego <-> stopa opodatkowania) nigdy nie zostala udowodniona. A tu jest mowa o podatkach posrednich (akcyza), ktore wplywaja na cene produktu -> a to na popyt -> a to z nowu na przychod (ekonomia stara jak swiat:). pozdr. deLUC bazar.i7.pl Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: 10.08.03, 21:36 Wielu teorii nie da sie udowodnić inaczej niż empirycznie. Krzywa Leffera udowadnia się właśnie w ten sposób. Bardzo silna gospodarka Niemiec została zaduszona obciążeniami, a słaba Irlandii rozwija się bardzo dynamicznie i jest odporna na recesję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robi słuszna uwaga IP: 62.233.197.* 10.08.03, 22:13 Tak, krzywa Laffera obrazuje zależność pomiędzy stawkami podatków dochodowych a wielkością podatku. Dlatego akurat przykład z Vat-em na alkohol, nie był najlepszy. Tu raczej na wzroście wpływów do budżetu zaważyło ograniczenie przemytu, który częściowo przestał się opłacać. Nie jestem mocny z teorii ekonomii, ale wydaje mi sie,że teorie ekonomiczne są wogóle ciężkie do udowodnienia. Pewne ogólne prawa bronią się jednak w dłuższej perspektywie czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emes A chcesz placic 100% podatku? IP: *.studiokwadrat.com.pl 11.08.03, 09:46 Gość portalu: deLUC napisał(a): > Nie jestem na biezaco - ale z tego co ja wiem, zaleznosc opisana krzywa Lafera > (wplywy z tytulu podatku dochodowego <-> stopa opodatkowania) nigdy nie z > ostala > udowodniona. A tu jest mowa o podatkach posrednich (akcyza), ktore wplywaja na > cene produktu -> a to na popyt -> a to z nowu na przychod (ekonomia stara > jak > swiat:). > > pozdr. > deLUC > > bazar.i7.pl Jestes chyba jedynym, ktory ma watpliwosci. Zadaj sobie takie pytanie jak w temacie mojego postu. Moze to nawet nie byc 100% - niech bedzie to 80%. Bedzie Ci sie chcialo roszac co rano d... i dymac do roboty skoro po podatku zostanie Ci 20% pensji, a z tych 20% nastepnie zostaniesz oskubany przy pomocy VAT, akcyz i innych obciazen. Eeeee... to juz chyba lepiej byc na zasilku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: deLUC Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.03, 15:14 Emes znowu uprawiasz demagogie niskich lotow - wszystko by podbudowac gloszona teze - dajcie mi wiecej pieniedzy. Jeszcze raz powtorze - nie ma dowodow, ze krzywa Lafera opisuje zaleznosc: wplywy z podatku dochodowego<->stopa opodatkowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emes Re: IP: *.studiokwadrat.com.pl 11.08.03, 15:48 Gość portalu: deLUC napisał(a): > Emes znowu uprawiasz demagogie niskich lotow - wszystko by podbudowac gloszona > teze - dajcie mi wiecej pieniedzy. Jeszcze raz powtorze - nie ma dowodow, ze > krzywa Lafera opisuje zaleznosc: wplywy z podatku dochodowego<->stopa > opodatkowania. Loty sa niskie bo nie mam skrzydel - podskakiwac najwyzej moge. Nie rozumiem tylko dlaczego piszesz, ze chce, zeby ktos dawal mi pieniadze. Ja tylko chce, zeby mi ich nie zabierano w nadmiarze. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Czasy sie zmienily 11.08.03, 16:24 Kolega deLUC nie zauwazyl, ze teraz panstwo nie daje pensji. Te czasy niestety sie juz skonczyly. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: deLUC Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.03, 19:25 Chcesz zeby panstwo ci mniej zabieralo, wiec chcesz miec wiecej, a pracowac tyle samo co obecnie. Chcesz wiecej - to pracuj wiecej, inwestuj wiecej, ryzykuj wiecej (ale madrze:). Niby to chcesz zeby ci panstwo stworzylo lepsze warunki prowadzenia biznesu - ale to co postulujesz to przede wszystkim obnizka podatku dochodowego - guzik musisz robic, a dochody netto masz wieksze. I jeszcze te deklaracje - "jak bede placil mniejszy podatek, bede lepiej placil swoim ludziom" - kto w te brednie uwierzy? Albo taki argument - "to juz lepiej pojsc na zasilek"??? Czyzby lysy mial co do Ciebie racje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emes Re: IP: *.studiokwadrat.com.pl 11.08.03, 19:54 Gość portalu: deLUC napisał(a): > Chcesz zeby panstwo ci mniej zabieralo, wiec chcesz miec wiecej, a pracowac > tyle samo co obecnie. Chcesz wiecej - to pracuj wiecej, inwestuj wiecej, > ryzykuj wiecej (ale madrze:). Wtedy moje ulubione panstwo jeszcze lepiej mnie oskubie :-) > Niby to chcesz zeby ci panstwo stworzylo lepsze > warunki prowadzenia biznesu - ale to co postulujesz to przede wszystkim > > obnizka > > podatku dochodowego - guzik musisz robic, a dochody netto masz wieksze. I > jeszcze te deklaracje - "jak bede placil mniejszy podatek, bede lepiej placil > swoim ludziom" - kto w te brednie uwierzy? Mysle, ze moi pracownicy uwierza. Ciebie nie przekonam - widocznie masz zle doswiadczenia albo sam jestes takim pazernym kapitalista :-) A jezeli chodzi o moje postulaty to obnizka podatkow jest tylko jednym z nich i wcale nie najwazniejszym. Poczytaj sobie! > Albo taki argument - "to juz lepiej > pojsc na zasilek"??? Czyzby lysy mial co do Ciebie racje? deLUC i lysy... Ciekawa para :-) Obydwaj wiecie tylko to, co Wam sie wydaje :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łysy Re: IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.03, 23:44 Gość portalu: emes napisał(a): > Gość portalu: deLUC napisał(a): > > > Chcesz zeby panstwo ci mniej zabieralo, wiec chcesz miec wiecej, a pracowa > c > > tyle samo co obecnie. Chcesz wiecej - to pracuj wiecej, inwestuj wiecej, > > ryzykuj wiecej (ale madrze:). > > > Wtedy moje ulubione panstwo jeszcze lepiej mnie oskubie :-) > > > > Niby to chcesz zeby ci panstwo stworzylo lepsze > > warunki prowadzenia biznesu - ale to co postulujesz to przede wszystkim > 62 > > obnizka > > > > podatku dochodowego - guzik musisz robic, a dochody netto masz wieksze. I > > jeszcze te deklaracje - "jak bede placil mniejszy podatek, bede lepiej pla > cil > > swoim ludziom" - kto w te brednie uwierzy? > > > Mysle, ze moi pracownicy uwierza. Ciebie nie przekonam - widocznie masz zle > doswiadczenia albo sam jestes takim pazernym kapitalista :-) > > A jezeli chodzi o moje postulaty to obnizka podatkow jest tylko jednym z nich i > > wcale nie najwazniejszym. Poczytaj sobie! > > > > Albo taki argument - "to juz lepiej > > pojsc na zasilek"??? Czyzby lysy mial co do Ciebie racje? > > > deLUC i lysy... Ciekawa para :-) Obydwaj wiecie tylko to, co Wam sie wydaje :- ) Ty Emes wiesz dużo więcej więc myślę że nie będziesz miał problemu z udowodnieniem Twojej tezy , że obniżka stawek podatku dochodowego spowoduje wzrost dochodów budżetowych.W roku 1998 L. Balcerowicz obniżył stawki podatku dochodowego.Według Twojej teorii dochody budżetowe z tytuły podatku dochodowego od osób fizycznych winny w którymś (98 lub 99)z następnych lat wzrosnąć.Korzystając z danych z wykonania budżetu w tych latach udowodnij , że masz rację. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: 12.08.03, 08:17 Demagogia. Po pierwsze to przypomnij sobie dokladnie o ile obnizyl. Tzn. na ile pozwolili towarzysze z AWS i innych przodujacych ugrupowan. A jaki przedlozyl projekt. Slowem zalosna kosmetyka. Po drugie nie ma zaleznosci miedzy wplywami do budzetu a bilansowaniem budzetu. Towarzysze potrafia zmarnowac dowolne gory pieniedzy i kazdej kwoty im zabraknie. Dla najbardziej potrzebujacych oczywiscie. Kadra urzednicza w ciagu ostatnich 4-5 lat wzrosla z okolo 400.000 ludzi do sporo ponad 520.000 ludzi. Tylko ich pensje (marne oczywiscie) to kolosalna ilosc pieniedzy. Za te pieniadze otrzymujemy wylacznie coraz wieksza ilosc formalnosci do zalatwienia (vide ZUS i ustalanie stazu pracy) oraz wieksze zatory legislacyjne. Przy obsludze np. petentow wydzialow komunikacji maleje liczba urzednikow (przypominam o koniecznosci wymiany dowodow z miekkich na twarde oraz wymiany tablic po kradziezy lub tylko zbiciu przedniej szyby). W tym kontekscie niepokojace wydaja sie dane nt. wzrostu gospodarczego. Towarzysze obsadza nowe, wazne stanowiska, zamiast zreformowac finanse publiczne. I znowu zabraknie im w budzecie. Trzeba bedzie udowodnic koniecznosc podniesienia podatkow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łysy Re: IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.03, 23:00 edek40 napisał: > Demagogia. > > Po pierwsze to przypomnij sobie dokladnie o ile obnizyl. Tzn. na ile pozwolili > towarzysze z AWS i innych przodujacych ugrupowan. A jaki przedlozyl projekt. > Slowem zalosna kosmetyka. > > Po drugie nie ma zaleznosci miedzy wplywami do budzetu a bilansowaniem budzetu. > > Towarzysze potrafia zmarnowac dowolne gory pieniedzy i kazdej kwoty im > zabraknie. Dla najbardziej potrzebujacych oczywiscie. Kadra urzednicza w ciagu > ostatnich 4-5 lat wzrosla z okolo 400.000 ludzi do sporo ponad 520.000 ludzi. > Tylko ich pensje (marne oczywiscie) to kolosalna ilosc pieniedzy. Za te > pieniadze otrzymujemy wylacznie coraz wieksza ilosc formalnosci do zalatwienia > (vide ZUS i ustalanie stazu pracy) oraz wieksze zatory legislacyjne. Przy > obsludze np. petentow wydzialow komunikacji maleje liczba urzednikow > (przypominam o koniecznosci wymiany dowodow z miekkich na twarde oraz wymiany > tablic po kradziezy lub tylko zbiciu przedniej szyby). W tym kontekscie > niepokojace wydaja sie dane nt. wzrostu gospodarczego. Towarzysze obsadza nowe, > > wazne stanowiska, zamiast zreformowac finanse publiczne. I znowu zabraknie im w > > budzecie. Trzeba bedzie udowodnic koniecznosc podniesienia podatkow? Podatki spadły o 10% . To według ciebie za mało by mogło zadziałać "wasze" prawo? Ty i emes macie jakieś urojenia.Wy wiecie że po obniżce podatku wzrosną dochody budżetowe i to jest pewnik. Ale to wszystko co wy proponujecie my w najnowszej historii już przerabialiśmy i niestety wyniki były odwrotne od tego co głosicie.Wasze teorie są niby logiczne ale niestety tylko wirtualne. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_watchman Re: 13.08.03, 09:30 Gość portalu: łysy napisał(a): > Podatki spadły o 10% . To według ciebie za mało by mogło zadziałać "wasze" > prawo? Ty i emes macie jakieś urojenia.Wy wiecie że po obniżce podatku > wzrosną dochody budżetowe i to jest pewnik. Ale to wszystko co wy > proponujecie my w najnowszej historii już przerabialiśmy i niestety wyniki > były odwrotne od tego co głosicie.Wasze teorie są niby logiczne ale niestety > tylko wirtualne. Nie to co socjalizm, prawda? Ten to był dopiero logiczny. I jak się sprawdził w praktyce! Pytanie na marginesie - wolisz zarabiać mniej czy więcej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łysy Re: IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.03, 14:22 mr_watchman napisał: > Gość portalu: łysy napisał(a): > > > Podatki spadły o 10% . To według ciebie za mało by mogło zadziałać "wasze" > > > prawo? Ty i emes macie jakieś urojenia.Wy wiecie że po obniżce podatku > > wzrosną dochody budżetowe i to jest pewnik. Ale to wszystko co wy > > proponujecie my w najnowszej historii już przerabialiśmy i niestety wyniki > > były odwrotne od tego co głosicie.Wasze teorie są niby logiczne ale nieste > ty > > tylko wirtualne. > > Nie to co socjalizm, prawda? Ten to był dopiero logiczny. I jak się sprawdził > w praktyce! > Pytanie na marginesie - wolisz zarabiać mniej czy więcej? A co ma piernik do wiatraka ? Ja o wirtualnych teoriach głoszonych przez Emesa i Edka , a Ty o socjaliźmie. A odpowiadając na Twoje pytanie to oczywiście , że wolę zarabiać (nie dostawać) więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_watchman Re: 13.08.03, 15:41 Gość portalu: łysy napisał(a): > A co ma piernik do wiatraka ? Ja o wirtualnych teoriach głoszonych przez > Emesa i Edka , a Ty o socjaliźmie. Bo to taka piękna idea... > A odpowiadając na Twoje pytanie to oczywiście , że wolę zarabiać (nie > dostawać) więcej. A nie przyszło ci do głowy, że im wyższe podatki, tym mniej forsy w kieszeni? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emes Zdecyduj sie! IP: *.studiokwadrat.com.pl 18.08.03, 09:34 Gość portalu: łysy napisał(a): > A odpowiadając na Twoje pytanie to oczywiście , że wolę zarabiać (nie dostawać) > > więcej. Alez wlasnie teraz zarabiasz wiecej (brutto). Ale nie dostajesz tego "wiecej" (netto) bo prawie 2/3 kasy zabiera Ci "opiekuncze" panstwo. Jak jestes w wyzszym progu to znacznie wiecej niz 2/3 :-))) I nadal nie uzyskalismy JEDNOZNACZNEJ odpowiedzi czy chcesz zarabiac wiecej czy mniej... pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emes Re: IP: *.studiokwadrat.com.pl 13.08.03, 09:45 Gość portalu: łysy napisał(a): > Podatki spadły o 10% . To według ciebie za mało by mogło zadziałać "wasze" > prawo? Ty i emes macie jakieś urojenia.Wy wiecie że po obniżce podatku wzrosną > dochody budżetowe i to jest pewnik. Ale to wszystko co wy proponujecie my w > najnowszej historii już przerabialiśmy i niestety wyniki były odwrotne od tego > co głosicie.Wasze teorie są niby logiczne ale niestety tylko wirtualne. Uscislij - czy spadly o 10%, czy o 10 pkt proc? Bo to DUUUUZA roznica! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łysy Re: IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.03, 13:36 Gość portalu: emes napisał(a): > Gość portalu: łysy napisał(a): > > > Podatki spadły o 10% . To według ciebie za mało by mogło zadziałać "wasze" > > > prawo? Ty i emes macie jakieś urojenia.Wy wiecie że po obniżce podatku > wzrosną > > dochody budżetowe i to jest pewnik. Ale to wszystko co wy proponujecie my > w > > najnowszej historii już przerabialiśmy i niestety wyniki były odwrotne od > tego > > co głosicie.Wasze teorie są niby logiczne ale niestety tylko wirtualne. > > > Uscislij - czy spadly o 10%, czy o 10 pkt proc? Bo to DUUUUZA roznica! A co nie rozumiesz słowa pisanego ? łopaty potrzeba? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emes Dawaj lopate! IP: *.studiokwadrat.com.pl 13.08.03, 13:46 Gość portalu: łysy napisał(a): > Gość portalu: emes napisał(a): > > Uscislij - czy spadly o 10%, czy o 10 pkt proc? Bo to DUUUUZA roznica! > > A co nie rozumiesz słowa pisanego ? łopaty potrzeba? Dawaj te lopate! Widocznie nie rozumiem :-) Taki glupawy jestem od urodzenia, ale wydaje mi sie, ze 10% obnizki od 20% podatku daje 18%. A jest, hm..., 19%... A jezeli 10 pkt to 10% podatku zostaje. Zaden rachunek mi sie nie zgadza wiec prosze o pomoc Twojej lopaty!!! To jak? 10% czy 10 pkt proc.? :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łysy Re: Dawaj lopate! IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.03, 14:05 Gość portalu: emes napisał(a): > Gość portalu: łysy napisał(a): > > > Gość portalu: emes napisał(a): > > > Uscislij - czy spadly o 10%, czy o 10 pkt proc? Bo to DUUUUZA roznica > ! > > > > A co nie rozumiesz słowa pisanego ? łopaty potrzeba? > > > Dawaj te lopate! Widocznie nie rozumiem :-) Taki glupawy jestem od urodzenia, > ale wydaje mi sie, ze 10% obnizki od 20% podatku daje 18%. A jest, hm..., > 19%... A jezeli 10 pkt to 10% podatku zostaje. Zaden rachunek mi sie nie zgadza > > wiec prosze o pomoc Twojej lopaty!!! > > To jak? 10% czy 10 pkt proc.? > > :-))) Nawet gdybym użył tej łopaty i wyłożył ci jak chłop krowie na granicy to Ty i tak obrócisz kota ogonem. Obniżka była z 21,33,45 do 19,30 i 40.To jest około 10%. Ale ty pewnie wyliczysz że to było 10,8287 % bo ty musisz mieć rację. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: 13.08.03, 10:09 Gość portalu: łysy napisał(a): > Podatki spadły o 10% . To według ciebie za mało by mogło zadziałać "wasze" > prawo? Ty i emes macie jakieś urojenia.Wy wiecie że po obniżce podatku wzrosną > dochody budżetowe i to jest pewnik. Ale to wszystko co wy proponujecie my w > najnowszej historii już przerabialiśmy i niestety wyniki były odwrotne od tego > co głosicie.Wasze teorie są niby logiczne ale niestety tylko wirtualne. Mowiac MY masz na mysli eksperymenty z komunizmem czy eksperymenty z socjalizmem po obaleniu tzw. komunizmu? Do liberalnej gospodarki, ktorej jestem zwolennikiem, zblizylismy sie delikatniutko po 89 roku. Jednak zaraz potem zaczely sie poszukiwania trzeciej drogi (koncesji i zezwolen). Przez kilkanascie lat odbudowy kraju po wladzy najlepszej z najlepszych trzecia droga zmienila sie w bezdroza, kierowca zapil sie na smierc, a samochod wyzional ducha. Jednak nasze (wasze) elyty, choc dobrze o tym wiedza, nie informuja o tym spoleczenstwa. To tez tradycja Twojego ugrupowania siegajaca czasow PZPR i wczesniejszych. Sprobuj zacytowac moja wypowiedz, w ktorej zapewnialem, ze obnizka podatkow przelozy sie na wzrost dochodow budzetowych. Powiem wiecej, obnizenie podatkow w tej chwili oznacza katastrofe finansow. Mozna jednak tego uniknac. Tylko towarzysze musieliby zreformowac finanse panstwa. A to m.in. oznacza odciecie ich tylkow od stolkow. Obnizenie podatkow i zmniejszenie sztywnych wydatkow budzetu jest jak inwestycja. Na poczatku nastapi spadek wplywow (jednak w tym wypadku nie widzialbym niczego zlego w powiekszeniu deficytu dla sfinansowania tej inwestycji), ale zapewne po pewnym czasie wplywy jednak wzrosna. To, co w tej chwili finansujemy to jest czyste marnotrastwo. Nie dosc, ze system podatkowy zniecheca do ujawniania dochodow, to jeszcze ci, ktorzy je placa wyrzucaja te pieniadz w bloto. A wiekszosc platnikow (jak rozumiem z Toba na czele) nie widzi tego, ze ich ciezko zarobione pieniadze sa marnowane oraz zagrabiane przez rzesze urzednikow. Zaledwie nikly procent Twoich podatkow idzie na inwestycje. Jest tego tak nieduzo, ze nastepuje dekapitalizacja majatku narodowego. Po prostu wiecej dobr sie rozsypuje niz remontuje i produkuje nowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łysy Re: IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.03, 13:59 edek40 napisał: > Sprobuj zacytowac moja wypowiedz, w ktorej zapewnialem, ze obnizka podatkow > przelozy sie na wzrost dochodow budzetowych. Edziu . Pieprzysz coś o krzywej Laffera , a jednocześnie wypierasz się tego . Rozdwojenie jaźni ? Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: 13.08.03, 14:40 EDEK40: Wielu teorii nie da sie udowodnić inaczej niż empirycznie. Krzywa Leffera udowadnia się właśnie w ten sposób. Bardzo silna gospodarka Niemiec została zaduszona obciążeniami, a słaba Irlandii rozwija się bardzo dynamicznie i jest odporna na recesję. To moja wypowiedz pare postow wyzej. Nie widze tu zapewnienia, ze obnizenie podatkow zwieksza wplywy. Potem napisalem o warunku zwiekszenia wplywow. Moze nie rozumiesz slowa pisanego? Podobnie jak podstaw ekonomii? Tzn. ekonomii, a nie ekonomii politycznej socjalizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emes Re: IP: *.studiokwadrat.com.pl 13.08.03, 09:41 Gość portalu: łysy napisał(a): > > Ty Emes wiesz dużo więcej więc myślę że nie będziesz miał problemu z > udowodnieniem Twojej tezy , że obniżka stawek podatku dochodowego spowoduje > wzrost dochodów budżetowych.W roku 1998 L. Balcerowicz obniżył stawki podatku > dochodowego.Według Twojej teorii dochody budżetowe z tytuły podatku dochodowego > > od osób fizycznych winny w którymś (98 lub 99)z następnych lat > wzrosnąć.Korzystając z danych z wykonania budżetu w tych latach udowodnij , że > masz rację. W tym watku opowiadamy sobie (ale ciiiiii, to tajemnica) o tym, ze po obnizeniu akcyzy wplywy do budzetu wzrosly. Nigdy nie pisalem, ze po obnizeniu PIT dochody budzetu wzrosna. Moga wrosnac jezeli polityka panstwa bedzie sprzyjala bogaceniu sie ludzi. Jezeli ludzie nie beda sie bogacili to wplywy nie wzrosna. A jak na razie polityka panstawa nie sprzyja bogaceniu sie ludzi. Nie chodzi tylko o podatki - caly system i atmosfera wokol bogactwa jest... Sam wiesz. Jezeli chodzi o obnizke 1998 r to byla ona delikatnie mowiac kosmetyczna wiec, prosze, nie zawracaj mi glowy takimi banialukami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robi Re: IP: 62.233.197.* 11.08.03, 20:27 Gość portalu: emes napisał(a): >> Nie rozumiem tylko dlaczego piszesz, ze chce, zeby ktos dawal mi pieniadze. Ja > tylko chce, zeby mi ich nie zabierano w nadmiarze. Aha, mnie też wścieka kiedy słysze w TV, że np. na wprowadzeniu wyższego haraczu na ubezpiecznie zdrwotne,którego w dodatku nie moge zaliczyc w koszty uzyskania przychodu, rząd zaoszczędzi ileś tam (tak jaby dotąd mi to dawał)? Dlaczego nie mówią, ze dzieki temu budżet wyciągnie nam z portfeli dodatkowe ileś tam? Taka nowa nowomowa? Odpowiedz Link Zgłoś
mr_watchman Re: 12.08.03, 09:56 Gość portalu: robi napisał(a): > Aha, mnie też wścieka kiedy słysze w TV, że np. na wprowadzeniu > wyższego haraczu na ubezpiecznie zdrwotne,którego w dodatku nie moge > zaliczyc w koszty uzyskania przychodu, rząd zaoszczędzi ileś tam > (tak jaby dotąd mi to dawał)? Dlaczego nie mówią, ze dzieki temu > budżet wyciągnie nam z portfeli dodatkowe ileś tam? Taka nowa > nowomowa? To nie nowomowa, tylko bardzo sprytne wykorzystanie faktu, że ok. 65% społeczeństwa nie rozumie, co się do niego mówi i pisze. Jak takiemu społeczeństwu powiesz: "musimy zadbać o lepsze wykorzystanie środków" oraz "obowiązkiem państwa jest troska o swoich obywateli", to owo społeczeństwo z radością przyklaśnie każdemu złodziejstwu... o przepraszam - zwiększeniu obciążeń fiskalnych. Co ciekawe, kilka razy na tym forum pytałem różnych dziwolągów, czy woleliby zarabiać mniej, czy więcej. Niestety, odpowiedzi do dziś się nie doczekałem. A ty byś chciał, żeby ludzie zrozumieli bardziej skomplikowane zagadnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Krzywa Laffera - to nie takie proste 10.08.03, 21:32 U nas w komunistycznej ojczyźnie isnieją dwie krzywe: Millera i Leppera. O Lafferze nikt nie słyszał. Nikt również nie chce słuchać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kou hehe, jest jeszcze rownia pochyla IP: *.dutzend.stw.uni 10.08.03, 22:15 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robi Re: hehe, jest jeszcze rownia pochyla IP: 62.233.197.* 10.08.03, 22:18 I czarna dziura (budżetowa) :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emes Re: hehe, jest jeszcze jedna dziura IP: *.studiokwadrat.com.pl 11.08.03, 09:49 Dziura w d... Tam wlasnie zmierzamy z nasza waaaadza u steru. Wzieli na siebie wielka odpowiedzialnosc - dziura w d... jest bardzo mala, a oni chca nas wszystkich tam umiescic. A jeszcze przedtem tam trafic. Podziwiam ich determinacje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kou to nie wladza tylko my IP: *.dutzend.stw.uni 11.08.03, 18:02 MY - wyborcy wybralismy taka wladze. Politycy sa tacy, jakich ich wybierzemy, wiec nie ma co sie na nich obrazac, tylko lepiej glosowac. Inaczej sami jestesmy sobie winni. Wiec proponuje mniej narzekac, tylko samemu kandydowac, albo zaangazowac sie w kampanie wyborcza na rzecz swojego kandydata. Inaczej przypomninamy goscia, ktory odcial sobie palec, a potem narzeka ze go swedzi i nie moze sie podrapac.... A kryzysy rzadzacych nie przerazaja, "rzad sie wyzywi" :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emes Zdecydowanie nie ja! IP: *.studiokwadrat.com.pl 11.08.03, 18:35 Gość portalu: kou napisał(a): > MY - wyborcy wybralismy taka wladze. Politycy sa tacy, jakich ich wybierzemy, > wiec nie ma co sie na nich obrazac, tylko lepiej glosowac. Inaczej sami > jestesmy sobie winni. Wiec proponuje mniej narzekac, tylko samemu kandydowac, > albo zaangazowac sie w kampanie wyborcza na rzecz swojego kandydata. Inaczej > przypomninamy goscia, ktory odcial sobie palec, a potem narzeka ze go swedzi i > nie moze sie podrapac.... > > A kryzysy rzadzacych nie przerazaja, "rzad sie wyzywi" :) Waaadza osiagnela juz taki poziom arogancji, ze zapomina nawet o "swoim" elektoracie, nie mowiac juz o niklych obietnicach dawanych przedsiebiorcom. W Polsce nie ma na kogo glosowac bo prestiz politykow spadl do takiego poziomu, ze nikt przyzwoity nie chce przystawac do zeswinionej "klasy politycznej" i kandydowac. Przyzwoici ludzie nie chca sie pobrudzic... PS Nie glosowalem na SLD wiec mam prawo na nich psy wieszac!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kou Re: Zdecydowanie nie ja! IP: *.dutzend.stw.uni 12.08.03, 01:17 > Waaadza osiagnela juz taki poziom arogancji, ze zapomina nawet o "swoim" > elektoracie, nie mowiac juz o niklych obietnicach dawanych przedsiebiorcom. Chyba nie masz na mysli SLD, UP i Samoobrony jako parti, ktorych elektoratem sa przedsiebiorcy :) > > W Polsce nie ma na kogo glosowac bo prestiz politykow spadl do takiego poziomu, > > ze nikt przyzwoity nie chce przystawac do zeswinionej "klasy politycznej" i > kandydowac. Przyzwoici ludzie nie chca sie pobrudzic... Czyli z tego wynika, ze ci przyzwoici, co nie chca sie pobrudzic sa glupi, bo oddaja polityke metom i daja sie wodzic za nos, zeby potem sobie moc ponarzekac. Masochisci :) Z drugiej strony nie jest tak, ze wszyscy politycy sa moralnie zli. Sa tacy, jak wyborcy, wsrod ktorych wielu kantuje jak moze, a na politykach chetnie psy wiesza. > > PS Nie glosowalem na SLD wiec mam prawo na nich psy wieszac!!! Jak najbardziej popieram! Tylko ze z tego wieszania wiele nie wyniknie. Proponuje abys kandydowal to moze sie cos zmieni, moj glos juz masz. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emes Re: Zdecydowanie nie ja! IP: *.studiokwadrat.com.pl 12.08.03, 09:31 Gość portalu: kou napisał(a): > > Waaadza osiagnela juz taki poziom arogancji, ze zapomina nawet o "swoim" > > elektoracie, nie mowiac juz o niklych obietnicach dawanych przedsiebiorcom > . > Chyba nie masz na mysli SLD, UP i Samoobrony jako parti, ktorych elektoratem sa > > przedsiebiorcy :) Wsrod elektoratu SLD bylo (nie wiem co z tego zostalo) zadziwiajaco duzo przedsiebiorcow! A nawet ci przedsiebiorcy, ktorzy nie glosowali na SLD byli mamieni obietnicami poprawy "doli" przedsiebiorcow. > > > > > W Polsce nie ma na kogo glosowac bo prestiz politykow spadl do takiego > poziomu, > > > > ze nikt przyzwoity nie chce przystawac do zeswinionej "klasy politycznej" > i > > kandydowac. Przyzwoici ludzie nie chca sie pobrudzic... > Czyli z tego wynika, ze ci przyzwoici, co nie chca sie pobrudzic sa glupi, bo > oddaja polityke metom i daja sie wodzic za nos, zeby potem sobie moc > ponarzekac. Masochisci :) Nic z tych rzeczy. Przyzwoici i wyksztalceni ludzie beda chcieli isc do wladzy wylacznie dla prestizu. Bo kasy tam nie zrobia - tak jest w calym cywilizowanym swiecie. Jak nie ma prestizu to nie ma przyzwoitych ludzi - wola robic swoje za znacznie wieksze pieniadze :-) > Z drugiej strony nie jest tak, ze wszyscy politycy sa moralnie zli. Sa tacy, > jak wyborcy, wsrod ktorych wielu kantuje jak moze, a na politykach chetnie psy > wiesza. Wladza musi byc ponad tym wszystkim. Jak na razie wiedzie prym w przekretach itp. itd. > > > > > PS Nie glosowalem na SLD wiec mam prawo na nich psy wieszac!!! > Jak najbardziej popieram! Tylko ze z tego wieszania wiele nie wyniknie. > Proponuje abys kandydowal to moze sie cos zmieni, moj glos juz masz. Pozdrawiam > ! :-))) A jak okaze sie ultraliberalnym wcieleniem Leppera. Dzieki... pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kou Re: Zdecydowanie nie ja! IP: *.dutzend.stw.uni 12.08.03, 20:02 Gość portalu: emes napisał(a): > Gość portalu: kou napisał(a): > > > > Waaadza osiagnela juz taki poziom arogancji, ze zapomina nawet o "swo > im" > > > elektoracie, nie mowiac juz o niklych obietnicach dawanych przedsiebi > orcom > > . > > Chyba nie masz na mysli SLD, UP i Samoobrony jako parti, ktorych elektorat > em > sa > > > > przedsiebiorcy :) > > > Wsrod elektoratu SLD bylo (nie wiem co z tego zostalo) zadziwiajaco duzo > przedsiebiorcow! A nawet ci przedsiebiorcy, ktorzy nie glosowali na SLD byli > mamieni obietnicami poprawy "doli" przedsiebiorcow. Zdezorientowanie bierze sie stad, ze podzial lewica-prawica przebiega w Polsce w sposob nietypowy w porownaniu do Zachodu. U nas o tym ktora partia jest p czy l decyduje glownie (w potocznym rozumieniu) stosunek partii do Kosciola Kat. oraz historia (komuna-opozycja). Moim skromnym zdaniem podzial ten jest falszywy. Z partii w miare liczacych sie za lewice i prawice przyjmujac kryteria programu gospodarczego uwazam: LEWICA: Unia Pracy/Samoobrona - LPR (tak! lewica!) - SLD - UW (prawie centrum) CENTRUM: PiS (lekko lewicujacy gospodarczo) - PO (umiarkowani liberalowie) PRAWICA: brak liczacej sie partii PSL to partia grupy interesu i brak mu ideologii, jak i jakiegokolwiek spojnego wizerunku jesli chodzi o gospodarke, wiec trudno mi powiedziec. > > > > > > > > > > W Polsce nie ma na kogo glosowac bo prestiz politykow spadl do takieg > o > > poziomu, > > > > > > ze nikt przyzwoity nie chce przystawac do zeswinionej "klasy politycz > nej" > > i > > > kandydowac. Przyzwoici ludzie nie chca sie pobrudzic... > > Czyli z tego wynika, ze ci przyzwoici, co nie chca sie pobrudzic sa glupi, > bo > > oddaja polityke metom i daja sie wodzic za nos, zeby potem sobie moc > > ponarzekac. Masochisci :) > > > Nic z tych rzeczy. Przyzwoici i wyksztalceni ludzie beda chcieli isc do wladzy > wylacznie dla prestizu. Bo kasy tam nie zrobia - tak jest w calym cywilizowanym > > swiecie. Jak nie ma prestizu to nie ma przyzwoitych ludzi - wola robic swoje za > > znacznie wieksze pieniadze :-) Tak, tylko uwazam, ze takie narzekanie jest troche smieszne. Nikt nic nie robi (bo sie mozna pobrudzic...) a narzeka. Jak dziewica :) > > > > Z drugiej strony nie jest tak, ze wszyscy politycy sa moralnie zli. Sa tac > y, > > jak wyborcy, wsrod ktorych wielu kantuje jak moze, a na politykach chetnie > > psy > > wiesza. > > > Wladza musi byc ponad tym wszystkim. Jak na razie wiedzie prym w przekretach > itp. itd. No nie wiem, powiedzialbym cytujac mojego ulubionego premiera Pawlaka ze kazdy orze jak moze :) poczawszy od zwyklego pijaczka do najwyzszych urzedasow, a odsetek uczciwych jest wszedzie podobny. > > > > > > > > > > PS Nie glosowalem na SLD wiec mam prawo na nich psy wieszac!!! > > Jak najbardziej popieram! Tylko ze z tego wieszania wiele nie wyniknie. > > Proponuje abys kandydowal to moze sie cos zmieni, moj glos juz masz. > Pozdrawiam > > ! > > > :-))) A jak okaze sie ultraliberalnym wcieleniem Leppera. Dzieki... Jesli tak to namowie jeszcze cala rodzine :)))))))00 > > pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emes Re: Zdecydowanie nie ja! IP: *.studiokwadrat.com.pl 13.08.03, 09:57 Ktos kiedys podzielil nasza scene polityczna na lewice bezbozna i katolicka. Wydaje mi sie to calkiem celne! Alez ja jestem dziewica polityczna - zupelnie nie chce stracic cnoty w otoczeniu naszej "elyty" :-))) Obawiam sie, ze odsetek nieuczciwych (wybranych naszymi rekami) we wladzy jest juz zdecydowanie wyzszy niz w narodzie... Matko! Kou czy Ty tez jestes liberalem? Wspolczuje - w dzisiejszej Polsce to jak byc tredowatym! Musimy trzymac sie razem :-))) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kou Zdecydowanie tak IP: *.bath.ac.uk / 172.18.142.* 15.08.03, 11:19 Gość portalu: emes napisał(a): > Ktos kiedys podzielil nasza scene polityczna na lewice bezbozna i katolicka. > Wydaje mi sie to calkiem celne! Hehe, tego nie slyszalem, ale celne w 100% :) > > > Alez ja jestem dziewica polityczna - zupelnie nie chce stracic cnoty w > otoczeniu naszej "elyty" :-))) :)))))))) > > > Obawiam sie, ze odsetek nieuczciwych (wybranych naszymi rekami) we wladzy jest > juz zdecydowanie wyzszy niz w narodzie... Optymista z Ciebie. Ja sadze, ze taki sam :( > > > Matko! Kou czy Ty tez jestes liberalem? Wspolczuje - w dzisiejszej Polsce to > jak byc tredowatym! Musimy trzymac sie razem :-))) Liberalem to jestem, a wspolczucia przyjmuje za dobra monete. Jednak powiem Ci ze nie tylko w Polsce liberalizm nie jest mile widziany. Przynajmniej na pewno nie w Niemczech, gdzie wiem z wlasnego doswiadczenia jak jest. Wlasnie przeprowadzam sie do Anglii wiec niedlugo zobacze jak jest tutaj. Pozdrowienia!!!!!! > > pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emes Re: Zdecydowanie tak IP: *.studiokwadrat.com.pl 15.08.03, 14:38 CALA kontynentalna Europa jest socjalistyczna. Moja przyjaciolka z Londynu twierdzi, ze Anglia tez. Moze przesadza bo mi sie wydaje, ze oni zostali ostatnia wysepka broniaca sie (z coraz wiekszym trudem) przed "zlewicowaniem" :-( pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kou Re: Zdecydowanie tak IP: *.bath.ac.uk / 172.18.142.* 17.08.03, 12:29 ja na razie nie wiem, wlasnie przyjechalem na wyspe i sie rozgladam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emes Re: Zdecydowanie tak IP: *.studiokwadrat.com.pl 18.08.03, 09:30 Owocnego rozgladania sie :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kou Re: Zdecydowanie tak IP: *.bath.ac.uk / 172.18.142.* 18.08.03, 23:39 no to wlasnie mam pierwsze efekty: lokalny przewodniczacy samorzadu studenckiego jest podobno marksista. O nie..... ta zaraza sie rozprzestrzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vico Re: Krzywa Laffera - to nie takie proste IP: *.adsl.pi.be 10.08.03, 22:35 Mowi sie, ze firmy w Polsce, zwlaszcza te nowe, korzystaja z wszelkiego rodzaju ulg, w tym podatkowych, by aktywizowac przedsiebiorczosc i tym samym podnosic zatrudnienie. To jest obecnie najwazniejszy, stosowany instrument chyba w calej Unii przeciwdzialajacy bezrobociu, majacy poprawic jednoczesnie konkurencyjnosc w skali miedzynarodowej. Efekty przychodza z opoznieniem, co niecierpliwi zwlaszcza socjalistow. Inaczej jest z podatkami bezposrednimi i posrednimi. Uwaza sie je za szybki i pewny dochod do kasy. Moim zdaniem bedzie zawsze tendencja do ich zawyzania, bo to ulatwia kontrole budzetu, ogolnie pracy rzadu. Chociazby VAT, ktory w duzej czesci zasila takze budzet Unii. Jesli instrument opisany na poczatku (ulgi dla firm) nie zadziala wystarczajaco (a czasy mamy trudne), bedzie presja na podnoszenie podatkow. I tu mamy paradoks. Jak wytlumaczyc wyborcy, ze ma racje rzad, ktory obniza koszty wlascicielom firm i jednoczesnie podnosi podatki pracownikow? Czyli finansuje obnizke podwyzka. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Male pytanko 11.08.03, 09:12 O jakich ulgach mowisz? Czy cos mi umknelo? Czy mowisz o komunistycznej Polsce XXI wieku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vico Re: Male pytanko IP: *.adsl.pi.be 11.08.03, 12:40 edek40 napisał: > O jakich ulgach mowisz? Czy cos mi umknelo? Czy mowisz o komunistycznej > Polsce XXI wieku? Czy to dla Ciebie cos nowego? Normalna rzecz w swiecie, w Polsce chyba tez. www.mf.gov.pl/mforum/wyswietl.php?id=24203&dzial=117 Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Male pytanko 11.08.03, 13:24 Ale ja nie jestem kolega z ukladu ani upadajaca firma panstwowa. Dla mojej firmy sa najwyzej kontrole. Moja znajoma na poczatku lat 90-tych skorzystala ze zwolnienia z podatku dochodowego przez pierwszy rok dzialalnosci (wtedy przyznawany byl z automatu, a nie po widzimisie). Po trzech latach kontrola skarbowa zakwestionowala jakis duperel. Wtedy okazalo sie, ze to co nazywalo sie zwolnieniem nagle nazwano zawieszeniem. Odwiesili jej wiec ten podatek. Z odsetkami. W ciagu 7 dni. Tak wlasnie towarzysze SLD rozumieli rozwoj przedsiebiorczosci w swojej pierwszej kadencji (teraz sie rozwineli do spolki z towarzyszami z AWS). Teraz jest wiecej pulapek w prawie podatkowym. Ewolucja systemu polegala na dopisywaniu i nowelizowaniu - kilkadziesiat nowel rocznie. Nawet jak przyjda do mojej firmy z pomoca to odmowie. Wole wziac regularny kredyt na rozwoj. Tylko budzet towarzyszy jest pierwszy w kolejce do pozyczki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vico Re: Male pytanko IP: *.adsl.pi.be 11.08.03, 18:22 Mowilismy wczesniej o teorii, w praktyce moze byc roznie, sam to doswiadczyles. Oparlem sie w swojej uwadze na tym co sie dzieje na moim podworku, czyli w Belgii. Tutejszy rzad zyskal duze poparcie obiecujac przedsiebiorcom obnizenie kosztow socjalnych, jednak wobec grozby deficytu budzetowego nie wyklucza teraz podwyzki podatkow. Na krotka mete wyglada to na finasowanie obnizki podwyzka, na dluzsza mete moze to miec sens. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Male pytanko 11.08.03, 18:31 Nie mam zielonego pojecia jak sprawy maja sie w Belgii. Na naszym podworku wielkim krokiem naprzod byloby tylko nieprzeszkadzanie biznesowi. Jednak z przyczyn politycznych towarzysze musza poburczec na kapitalistow i wyzyskiwaczy czyli przypodobac sie elektoratowi. Ponadto przedsiebiorce bardzo latwo jest "zlapac" na przestepstwie podatkowym i podratowac budzet. Nie ma ludzkiej sily, aby rozeznac sie we wszystkich zakamarkach prawa podatkowego. Z ustawodawcami na czele. Biznes na takie dictum odpowiada zmniejszeniem dynamiki. A od pomocy panstwa bron na Panie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emes Re: Krzywa Laffera - to nie takie proste IP: *.studiokwadrat.com.pl 11.08.03, 09:56 A nie uwazasz, ze takie aktywizowanie itp. robi wiecej zlego niz dobrego? Nie dosc, ze "nowa" firma nie placi podatkow co drastycznie obniza konkurencyjnosc tych placacych (a nie jest tak, ze zwalniani z firmy przygniecionej podatkami znajduja prace w firmie z ulgami!), to jeszcze bardzo czesto jak skoncza sie ulgi to firma "bankrutuje". A potem kapital z tej "zbankrutowanej" firmy zasila zupelnie nowa firme, ktora ma zupelnie nowe ulgi! I tak w kolo Macieju az wytnie sie caly drobiazg (dajacy potencjalnie najwiecej miejsc pracy!), ktory nie jest wstanie konkurowac z gigantem, ktory przy okazji nie placi podatku!!! Kazda nadregulacja szkodzi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emes Re: Podatki spadły, wpływy wzrosły IP: *.studiokwadrat.com.pl 11.08.03, 09:35 Po przekroczeniu pewnego progu obciazen wplywy spadaja - po zejsciu ponizej tego progu - rosna. Nie pamietam czyje to prawo, ale jest takie. Tak wlasnie bylo z akcyza. Przeciez glownymi konsumentami alkoholu sa konsumenci typu lumpy. Ich nie interesuje nic poza cena. Jak w sklepie za drogo to kupuja cokolwiek i gdziekolwiek. I truja sie tym. Ale to zupelnie nie przeszkadza jakiemus wrazliwemu polytykofi mowic, ze jego nie interesuja wplywy do budzetu - on jest za dalszym podnoszeniem akcyzy bo wtedy ludzie mniej pija. Jakos mu, baranowi, umknelo, ze pija mniej, ale tylko alkoholu oblozonego akcyza... To sie nazywa myslenie zyczeniowe - stan permanentny u naszych polytykuf :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BRvUngern-Sternber Nic takiego. IP: *.bg.am.lodz.pl 11.08.03, 13:50 Wplywy z akcyzy spadly.To kolejna bzdura glosza przez liberalow.Tak smiesznie sie sklada ze wszyscy wiedza ze tak jest tylko nikt nie ma danych :o))).Po obnizeniu akcyzy wplywy spadly z 41 mld do 39 mld.Takie jest zycie.A teorie?No coz nie sprawdzaja sie :o))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emes Re: Nic takiego. IP: *.studiokwadrat.com.pl 11.08.03, 14:19 Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a): > Wplywy z akcyzy spadly.To kolejna bzdura glosza przez liberalow.Tak smiesznie > sie sklada ze wszyscy wiedza ze tak jest tylko nikt nie ma danych :o))).Po > obnizeniu akcyzy wplywy spadly z 41 mld do 39 mld.Takie jest zycie.A teorie? No > coz nie sprawdzaja sie :o))) Zardroszcze Ci genialnego zrodla informacji. I tego, ze tylko Ty masz do niego dostep :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mr_watchman Re: Nic takiego. 11.08.03, 15:03 Gość portalu: emes napisał(a): > Zardroszcze Ci genialnego zrodla informacji. I tego, ze tylko Ty masz do > niego dostep :-) A po co mu źródła? Przecież on pisze o faktach powszechnie znanych - sam przewodnicący Lepper tak zapewne ogłosił, a rewelacji tego świętego męża nie sposób podważać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emes Re: Nic takiego. IP: *.studiokwadrat.com.pl 11.08.03, 15:11 mr_watchman napisał: > Gość portalu: emes napisał(a): > > > Zardroszcze Ci genialnego zrodla informacji. I tego, ze tylko Ty masz do > > niego dostep :-) > > A po co mu źródła? Przecież on pisze o faktach powszechnie znanych - sam > przewodnicący Lepper tak zapewne ogłosił, a rewelacji tego świętego męża nie > sposób podważać. Ale sie przelonklem!!! Nawet bym nie smial podwazac slow owego meza (swietego oczywiscie). Bo wtedy to moga spasc na mnie wszystkie plagi bialo-czerwone, po skosie, na zwisie meskim :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BRvUngern-Sternber No stary jesli dane MF sa dla ciebie tajemnica??? IP: *.bg.am.lodz.pl 13.08.03, 14:31 Albo nie umiesz szukac albo co bardziej prawdopodobne nie chcesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emes Re: No stary jesli dane MF sa dla ciebie tajemnic IP: *.studiokwadrat.com.pl 13.08.03, 14:42 Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a): > Albo nie umiesz szukac albo co bardziej prawdopodobne nie chcesz. Zlapales mnie nie umiem czytac :-( Odpowiedz Link Zgłoś
here.tyk Re: Podatki spadły, wpływy wzrosły 12.08.03, 10:50 Krzywa Lafera wynika wprost z matematyki. Ponieważ zmniejszenie podatku zwiększa efektywność czynności opodatkowanych, są one chętniej podejmowane. Odwrotnie jest w przypadku zwiększenia. Jeśli przyjąć, że w danym momencie istnieje jakieś maksimum aktywności gospodarczej, to powinno być ono osiągnięte przy podatku zerowym, natomiast podatek stuprocentowy powinien tę aktywność zupełnie stłumić, jako całkowicie nieopłacalną. Wykres aktywności gospodarczej jako funkcji stopy podatkowej (x) powinien być zatem stale malejący. Suma wpływów do budżetu z tytułu danego podatku jest iloczynem tej aktywności razy x. Pomnożenie funkcji malejącej przez rosnącą musi mieć maksimum. To jest właśnie punkt Lafera. Inna sprawa, że rozumowanie Lafera nie uwzględnia kosztó poboru, które mogą być dużym ułamkiem zbieranych kwot. Zrobiłem kiedyś model uwzględniający koszty aparatu skarbowego, przyjmując, że droższy aparat powinien być sprawniejszy w egzekucji podatków. Jego przekrojem jest właśnie krzywa Lafera. Niestety, nie dotarłem do żadnych danych empirycznych, które pozwoliłyby zweryfikować, w którym miejscu wykresu jesteśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emes Re: Podatki spadły, wpływy wzrosły IP: *.studiokwadrat.com.pl 13.08.03, 10:04 here.tyk napisał: > Krzywa Lafera wynika wprost z matematyki. > Ponieważ zmniejszenie podatku zwiększa efektywność czynności opodatkowanych, są > > one chętniej podejmowane. Odwrotnie jest w przypadku zwiększenia. > Jeśli przyjąć, że w danym momencie istnieje jakieś maksimum aktywności > gospodarczej, to powinno być ono osiągnięte przy podatku zerowym, natomiast > podatek stuprocentowy powinien tę aktywność zupełnie stłumić, jako całkowicie > nieopłacalną. > Wykres aktywności gospodarczej jako funkcji stopy podatkowej (x) powinien być > zatem stale malejący. Suma wpływów do budżetu z tytułu danego podatku jest > iloczynem tej aktywności razy x. Pomnożenie funkcji malejącej przez rosnącą > musi mieć maksimum. To jest właśnie punkt Lafera. > Inna sprawa, że rozumowanie Lafera nie uwzględnia kosztó poboru, które mogą być > > dużym ułamkiem zbieranych kwot. W Polsce koszt poboru podatku (ze wzgledu na wysoki stopien skomlikowania) jest astronomiczny! Jak zakladalem firme kilka lat temu to caly moj US miescil sie w jednym nieduzym budynku - teraz kupili i wyremontowali obok nowy, za to wiekszy - juz jest pelny urzednikow... Zrobiłem kiedyś model uwzględniający koszty > aparatu skarbowego, przyjmując, że droższy aparat powinien być sprawniejszy w > egzekucji podatków. Jego przekrojem jest właśnie krzywa Lafera. Niestety, nie > dotarłem do żadnych danych empirycznych, które pozwoliłyby zweryfikować, w > którym miejscu wykresu jesteśmy. Moze kilka osob z tego forum zrozumialo to powyzej. Najwyzej kilka... Reszta woli nadal ufac Millerowi i Lepperowi, ktorzy z praw ekonomii robia to, co za komuny robili z religia. Twierdza, ze to przesady swiatlo cmiace! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robi I dlatego Rybiński ma rację IP: 62.233.197.* 15.08.03, 12:02 A ja wciąż czarno widze naszą przyszłość. Grecja pod rządami socjalistów potrzebowała 20 lat, aby wyjść na prostą, po wejściu do UE, pomimo wysokich subwencji. U nas, nie dość,że nieuchronnie szykuje się w przyszłości Millerowo-Lepperowy rząd, grozi dopłacenie do interesu zwanego UE. Można mieć klapki na oczach i udawać, że będzie dobrze, albo sluchać, co mówią ekonomiści. A dobrze to nie wygląda: "JAK TO WIDZĘ Od socjalizmu do państwa socjalnego KRZYSZTOF RYBIńSKI Proces transformacji ustrojowej dobiegł końca, a Polska już jest funkcjonującą gospodarką rynkową, twierdzą jedni. Nie, ten proces jeszcze trwa, mówią inni wybitni teoretycy systemów gospodarczych i wskazują na wstrzymanie prywatyzacji i fakt, że ciągle ponad połowa majątku jest w rękach państwa. Jedni i drudzy mylą się stokrotnie. W ciągu minionych czternastu lat polska gospodarka istotnie przeszła transformację od socjalizmu do... państwa socjalnego, a smutnym dowodem zakończenia tej transformacji były przez nikogo niezauważone dane opublikowane przez Główny Urząd Statystyczny w styczniu tego roku. Bynajmniej nie piję tutaj do szeroko komentowanych danych spisu powszechnego, które ujawniły szokującą prawdę, że mniej więcej tyle samo ludzi w Polsce pracuje, co jest na "socjalu", chociaż zapewne niejeden ciężko pracujący Polak by wypił na wieść, iż każdy zatrudniony utrzymuje jedną osobę korzystającą ze świadczeń społecznych. Nie, mam na myśli zupełnie inne dane. Otóż w styczniu 2003 roku pierwszy raz w historii III Rzeczypospolitej suma wypłaconych świadczeń socjalnych była większa niż suma wypłaconych wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw (te ostatnie ekonomiści nazywają funduszem płac, dotyczy firm zatrudniających dziewięć i więcej osób). Od stycznia ten stan utrwala się ku uciesze demiurgów populizmu, którzy ostatnio proponują nawet, aby skalę wypłacanych zasiłków socjalnych znacznie zwiększyć, bo to ożywi popyt wewnętrzny. Jak przedstawia tabela, w ciągu minionych siedmiu lat fundusz płac wzrósł 82 proc., a fundusz świadczeń socjalnych bardziej niż się podwoił. Siedem lat temu na złotówkę brutto wypłacaną pracownikowi przedsiębiorstwa przypadało 89 groszy wydatków socjalnych, teraz ta kwota wynosi złotówkę i dwa grosze. W tym czasie w całej masie świadczeń socjalnych najszybciej rósł fundusz emerytur i rent, o 116 proc. Dla porównania inflacja w tym samym okresie wyniosła 67 proc. Zasiłki z pomocy społecznej rosły nieco powyżej tempa inflacji, o 73 proc., zasiłki rodzinne i pielęgnacyjne mniej więcej tak jak inflacja. Pomimo znacznego przyrostu liczby bezrobotnych suma wypłacanych zasiłków w kwietniu 2003 r. była o 38 proc. mniejsza niż siedem lat temu, bo wielu bezrobotnych utraciło prawo do zasiłku. Ale to tylko pozory, bo pojawiła się zupełnie nowa kategoria "socjalu", coraz mocniej obciążająca kieszeń podatnika, czyli zasiłki przedemerytalne. Co prawda zasiłki te zostały zniesione w 2002 roku i zastąpione świadczeniami przedemerytalnymi, ale powróciły jak bumerang w postaci obywatelskiego projektu ustawy, pod którym "Solidarność" zebrała 650 tys. podpisów i tylko patrzeć, jak podatnik dostanie ponownie tym bumerangiem po głowie. Jeżeli państwo szczodrą ręką rozdaje na prawo i lewo różnego rodzaju świadczenia socjalne, to musi je finansować, pobierając coraz wyższe podatki od tych nielicznych, którzy jeszcze pracują, zamiast załatwić sobie rentę, wcześniejszą emeryturę czy zasiłek pielęgnacyjny. To z kolei podnosi koszty pracy i zmusza firmy do zwalniania pracowników lub do szukania tańszych rozwiązań, jak przejście części pracowników na samozatrudnienie czy korzystanie z agencji pracy czasowej. Oczywiście, firmy uciekają też tam, gdzie kodeks pracy jest bardzo liberalny, a podatki są bardzo niskie, czyli do szarej strefy, w której tempo wzrostu gospodarczego z pewnością przekracza 10 proc. rocznie. Socjalizm się skończył, ale państwo socjalne zadomowiło się na dobre między Bugiem a Odrą, od Tatr po Bałtyk. Według prowadzonych przez GUS badań aktywności ekonomicznej ludności w minionych siedmiu latach liczba osób w wieku produkcyjnym wzrosła o prawie dwa miliony. W tym samym czasie liczba pracujących obniżyła się o ponad milion, liczba bezrobotnych wzrosła o milion trzysta tysięcy, liczba biernych zawodowo wzrosła zaś o ponad półtora miliona. No tak, starzejemy się, emeryturka, ktoś powie. I zanim powie, lepiej niech się ugryzie w język i spojrzy ponownie na tabelę. Różnica między liczbą biernych zawodowo a liczbą emerytów i rencistów wynosiła w kwietniu 1996 roku blisko trzy miliony, podczas gdy w 2003 roku już cztery miliony trzysta tysięcy. Zatem nie dość, że liczba pracujących spadła o milion, a bezrobotnych wzrosła o milion trzysta tysięcy, to jeszcze liczba biernych zawodowo niebędących seniorami lub umundurowanymi emerytami w średnim wieku również wzrosła o milion trzysta tysięcy. Nie da się, niestety, tego wzrostu wytłumaczyć większą liczbą kobiet poświęcających się macierzyństwu, gdyż średnia miesięczna liczba urodzeń w 1996 roku wynosiła trzydzieści sześć tysięcy, a w 2002 roku już niecałe trzydzieści tysięcy. Przy wielu okazjach przekonuję moich rozmówców przerażonych obecnym olbrzymim bezrobociem wśród młodzieży oraz moją małżonkę, szczęśliwą mamę dwójki urwisów, że nie ma potrzeby zapisywać dzieci do najlepszych szkół i wydawać krocie na korepetycje. Obecne dzieci to pokolenie bezprecedensowego niżu demograficznego i kiedy to pokolenie wejdzie w dorosłe życie za piętnaście, dwadzieścia lat, pracodawcy będą się do nich ustawiać w kolejce z ofertami pracy. Tylko czy warto będzie pracować, bo jeżeli obecne trendy się utrzymają, to na jedną zapracowaną złotówkę będzie przypadało dwa złote "socjala", podatki dochodowe będą wyższe niż w Szwecji, a trzydziestokrotność w ZUS zostanie zastąpiona stokrotnością. Popuśćmy na chwilę wodze fantazji. Gdyby od 1996 roku do dzisiaj prowadzono zdrową politykę gospodarczą (dokończona prywatyzacja, zbilansowany budżet, niskie podatki, elastyczne prawo pracy, wspieranie zamiast zwalczania przedsiębiorczości Polaków), to mogłoby przecież być tak, że zamiast spadku zatrudnienia o milion byłby wzrost o dwa miliony sześćset tysięcy, gdyby osoby, które wylądowały na bezrobociu lub poza rynkiem pracy, znalazły zatrudnienie. Liczba osób płacących składki i podatki byłaby o te dwa miliony sześćset tysięcy większa, liczba osób na "socjalu" byłaby mniejsza, więc składka ZUS i podatek PIT na głowę pracującego byłyby o jedną trzecią mniejsze. Pomarzyć w cieple dobra rzecz - śpiewał kiedyś znany bard, niestety obecny rynek pracy w Polsce to tragifarsa niemająca nic wspólnego z marzeniami. Wskaźnik aktywności zawodowej (stosunek liczby osób aktywnych zawodowo do liczby osób w wieku 15 - 74 lat) spadł z 58 do 55,6 proc. i jest o blisko dwadzieścia punktów procentowych mniejszy niż w Stanach Zjednoczonych. Wskaźnik zatrudnienia spadł do najniższego w Europie poziomu 44,6 proc. i jeżeli nie zostanie radykalnie zwiększony w najbliższych latach, to polskie finanse publiczne czeka zapaść przez duże "Z". To tragedia. Farsą natomiast jest to, że bardzo dobrze wiadomo, jak przerwać to błędne koło i... nic. Od lat wiadomo, że należy radykalnie zmniejszyć poziom i zakres świadczeń socjalnych. Należy na przykład podwyższyć powszechny wiek emerytalny oraz zlikwidować wcześniejsze emerytury, należy zlikwidować zasiłki i świadczenia przedemerytalne, należy zweryfikować już przyznane renty inwalidzkie, należy ograniczyć maksymalną wysokość renty na przykład do średniego krajowego wynagrodzenia. Co najważniejsze, należy wprowadzić kryterium majątkowe przyznawania świadczeń socjalnych, tak aby pomoc socjalna państwa trafiała tylko do osób ubogich, bo państwo ma obowiązek wspierać chorą wdowę z trojgiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robi Re: I dlatego Rybiński ma rację c.d IP: 62.233.197.* 15.08.03, 12:04 Co najważniejsze, należy wprowadzić kryterium majątkowe przyznawania świadczeń socjalnych, tak aby pomoc socjalna państwa trafiała tylko do osób ubogich, bo państwo ma obowiązek wspierać chorą wdowę z trojgiem dzieci, i to wspierać tak, żeby starczyło jej na jedzenie, ubranie i posłanie dzieci do szkoły. To wszystko wiadomo, ekonomiści piszą, mówią, wzywają, argumentują, pokazują przykłady innych krajów, które odniosły sukces, a politycy albo udają, że nie słyszą, albo po prostu wiedzą inaczej. Tak oto ta jedna tabelka dokumentuje osiągnięcia polskiej transformacji, która rozpoczęła się od upadku socjalizmu, a zakończyła zbudowaniem państwa socjalnego. Państwa, które zniechęca do poszukiwania pracy przez rozbudowany system świadczeń socjalnych oraz generuje bezrobocie i niszczy zatrudnienie wysokimi podatkami. Witajcie w IV Rzeczypospolitej. Autor jest głównym ekonomistą BPH PBK www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030814/ekonomia/ekonomia_a_15.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: deLUC Re: Oddzialywanie skutku na przyczyne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.03, 12:27 Nikt oczywiscie takich badan nie zrobil i pewnie nie zrobi, ale wydaje mi sie ze cala owa prywatyzacja (czyt.wyprzedaz) + liberalizacja (cla, polityka kursowa) przyniosla znaczacy wzrost bezrobocia w ciagu tych ostatnich 10 lat - powiem wiecej ten proces trwa nadal. Takze "prywatyzacja" jako element ozdrawiajacy rynek pracy to jakis zart - zart stale i z uporem maniaka powtarzany przez np. taka "Rade Czterech". Miejsca pracy sa likwidowane bardzo szybko - nowe powstaja bardzo wolno, albo wcale. A nastroje w spoleczenstwie sa coraz bardziej ponure - znani mi, dobrze sytuowani, dotchczas optymisci zmienili ton. Slabe gospodarki - a do takich polska niewatpliwie sie zalicza - nie maja szans w procesie globalizacji z ogromnymi silnymi organizmami panstw rozwinietych. Obciazenia socjalne budzetu sa oczywiscie ogromne i po czesci dostaja je ci ktorzy nie powinni, ale ci ludzie nie maja szans na znalezienie pracy - bo tej nie ma - wiec albo biedni beda jeszcze biedniejsi (ale panstwo i tak poniesie pewne koszty zwiazane z ich pauperyzacja), albo budzet bedzie jeszcze bardziej "rozdmuchany". Mamy przechlapane - widac to juz od dluzszego czasu golym okiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emes Wyrazy wspolczucia! IP: *.studiokwadrat.com.pl 15.08.03, 14:52 Jaka szkoda, ze nic nie zrozumiales... Naprawde mi Ciebie szkoda - musisz sie strasznie meczyc opetany globalizacja, prywatyzacja, miedzynarodowa finansiera itp. itd. Sami wrogowie! A zupelnie nie zauwazasz, ze wystarczy niewiele (ale zdecydowanych) posuniec i Polska bedzie miala szanse wejsc na droge rozwoju. Wtedy wszyscy klienci przebywajacy obecnie na socjalu odczuja ulge. Albo znajda prace, albo dostana wiecej kasy. I to polski rzad ma teraz pileczke po swojej stronie kortu - nie Wall Street (bo ich to g... obchodzi - oni najlepiej zarabiaja na rozchwianych rynkach!) Wspolczuje Ci! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robi Re: Wyrazy wspolczucia! IP: 62.233.197.* 15.08.03, 16:39 Gość portalu: emes napisał(a): "A zupelnie nie zauwazasz, ze wystarczy niewiele (ale zdecydowanych) posuniec i Polska bedzie miala szanse wejsc na droge rozwoju. Wtedy wszyscy klienci przebywajacy obecnie na socjalu odczuja ulge" No cóż, jeżeli rzeczywiście uważasz, ze wystarczy zrobić "niewiele" to masz prawo być optymistą. W tym jednak problem,ze przy obecnym układzie politycznym, to "niewiele" jest niosiągalne. Śmiem twierdzić, że dopiero poważny kryzys gospodarczy wstrząśnie tym krajem i przemebluje scenę polityczna. Inaczej będziemy tkwili w marazmie latami, a szanse jaki rzeczywiście stoją teraz przed Polską, zostaną zmarnowane. Niestety krach finansowy można odwlekać, a to dodrukowując dodatkową kasę, a ta stosując kreatywną ksiegowość na poziomie finansów publicznych. I całkiem możliwe,że mozna tak jescze długo, co grupie trzymającej władze jest na ręke. Tak samo jak na rekę jest uztrzmywanie rozbudowanego socjalu, czyli inaczej inwestoweanie we wlasny elektorat i gnebienie fiskalizmem ledwo rodzącej sie klasy średniej, tradycyjnych zwoleniików prawicy. Wzrost fiskalizmu i socjalu - oto recepta na utrzymanie władzy pzrez lewicę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emes Re: Wyrazy wspolczucia! IP: *.studiokwadrat.com.pl 18.08.03, 09:40 Gość portalu: robi napisał(a): > Gość portalu: emes napisał(a): > > "A zupelnie nie zauwazasz, ze wystarczy niewiele (ale zdecydowanych) > posuniec i Polska bedzie miala szanse wejsc na droge rozwoju. Wtedy > wszyscy klienci przebywajacy obecnie na socjalu odczuja ulge" > > No cóż, jeżeli rzeczywiście uważasz, ze wystarczy zrobić "niewiele" > to masz prawo być optymistą. W tym jednak problem,ze przy obecnym > układzie politycznym, to "niewiele" jest niosiągalne. Chodzi mi o to, ze jest stosunkowo niewiele do zrobienia TECHNICZNIE. Faktycznie przy tym ukladzie politycznym nawet to niewiele jest nieosiagalne :-( > Śmiem > twierdzić, że dopiero poważny kryzys gospodarczy wstrząśnie tym > krajem i przemebluje scenę polityczna. Inaczej będziemy tkwili w > marazmie latami, a szanse jaki rzeczywiście stoją teraz przed > Polską, zostaną zmarnowane. Kryzys nie jest tym na co czekam - za duzo mam do stracenia z powodu "eksperymentow". I lekka furia napawa mnie fakt, ze na kryzys w wyniku eksperymentow chyba czeka waaadza!!! > > Niestety krach finansowy można odwlekać, a to dodrukowując dodatkową > kasę, a ta stosując kreatywną ksiegowość na poziomie finansów > publicznych. I całkiem możliwe,że mozna tak jescze długo, co grupie > trzymającej władze jest na ręke. O tak - niestety... > Tak samo jak na rekę jest > uztrzmywanie rozbudowanego socjalu, czyli inaczej inwestoweanie we > wlasny elektorat i gnebienie fiskalizmem ledwo rodzącej sie klasy > średniej, tradycyjnych zwoleniików prawicy. Wzrost fiskalizmu i > socjalu - oto recepta na utrzymanie władzy pzrez lewicę. > No to spotkamy sie w jakiejs noclegowni :-))) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: deLUC Re: Gdzie sie nie zgadzasz i dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.03, 17:36 >Nikt oczywiscie takich badan nie zrobil i pewnie nie zrobi, ale >wydaje mi sie ze cala owa prywatyzacja (czyt.wyprzedaz) + liberalizacja (cla, >polityka kursowa) przyniosla znaczacy wzrost bezrobocia w ciagu tych ostatnich ᡂ lat - powiem wiecej ten proces trwa nadal. Tu? >Takze "prywatyzacja" jako element >ozdrawiajacy rynek pracy to jakis zart - zart stale i z uporem maniaka >powtarzany przez np. taka "Rade Czterech". Tu? >Miejsca pracy sa likwidowane bardzo >szybko - nowe powstaja bardzo wolno, albo wcale. Tu? >A nastroje w spoleczenstwie sa >coraz bardziej ponure - znani mi, dobrze sytuowani, dotchczas optymisci >zmienili ton. Tu? >Slabe gospodarki - a do takich polska niewatpliwie sie zalicza - >nie maja szans w procesie globalizacji z ogromnymi silnymi organizmami panstw >rozwinietych. Tu? >Obciazenia socjalne budzetu sa oczywiscie ogromne i po czesci >dostaja je ci ktorzy nie powinni, ale ci ludzie nie maja szans na znalezienie >pracy - bo tej nie ma Tu? >- wiec albo biedni beda jeszcze biedniejsi (ale panstwo i tak poniesie pewne >koszty zwiazane z ich pauperyzacja), Tu? > albo budzet bedzie >jeszcze bardziej "rozdmuchany". Tu? >Mamy przechlapane - widac to juz od dluzszego czasu golym okiem. Tu? Jak sadzisz inaczej to pewnie masz ku temu jakies racjonalne przeslanki - chetnie poznam - a moze irracjonalne?. pozdr. dL Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emes Re: Gdzie sie nie zgadzasz i dlaczego IP: *.studiokwadrat.com.pl 18.08.03, 09:57 Niesamowite. Jestes wystarczajaco inteligentny, zeby zrobic z ciaglego tekstu zlepek wyjetych z kontekstu zdan jakoby potwierdzajacych Twoje tezy: "Miejsca pracy sa likwidowane bardzo szybko - nowe powstaja bardzo wolno, albo wcale." Zastanowiles sie dlaczego tak sie dzieje? Czy tylko widzisz bezsporny fakt. I wedlug Ciebie winni sa biznesmeni bo nie chca zatrudniac zbyt drogich pracownikow :-) Zuch! Podziwu godne! Ale daruje sobie polemike bo nie potrafie... Albo mi sie nie chce... Zadam Ci tylko jedno pytanie. Nie wydaje Ci sie, ze doprowadzenie do sytuacji gdy przedsiebiorcy zaczna rozwijac swoje firmy jest szkodliwe spolecznie czy nie?! I musisz wiedziec, ze rozwijanie firm wiaze sie ze wzrostem zamoznosci biznesmenow. Bo nie wierz w te banialuki, ze mozna obciazyc zamoznych jeszcze bardziej, zeby dac biednym!!! Ludzie nie widza sensu w pracy nie dla siebie!!! I albo przestaja pracowac, albo przechodza do podziemia! Ekonomisci stanowczo oceniaja roczny wzrost "PKB" w szarej strefie na co najmniej 10%!!! A legalna gospodarka ledwo osiaga 1-2%... Ale za to jakze sprawiedliwie spolecznie :-> Odpowiedz Link Zgłoś