Dodaj do ulubionych

W tym roku milion aut wyjedzie z polskich fabryk

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.08, 14:02
Niestety, ale zadna. Wiec o co ten caly halas? Zyski i tak pojada za
granice, a dla nas zostana ochlapy w postaci glodowych pensji... :(
Bedzie jak w latach 1918-1939: wszystko co najlepsze nie bedzie
nalezec do Polakow, a do zagranicznego kapitalu, ktory bedzie
decydowac co i gdzie produkowac, ile placic, kogo zwolnic i ktora
fabryke zamknac... :( Po co nam wiec rzad i sejm, skoro i tak
najwazniejsze decyzje zapadaja poza Polska?
Obserwuj wątek
    • Gość: Kagan Pytanie bylo: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.08, 14:04
      Ktora z tych fabryk nalezy do polskiego kapitalu?
      Odpowiedz jest oczywista: ZADNA!
    • Gość: Obywatel RP I milion aut na export z Polski IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.08, 14:10
      Tak jak to robi się z koloniami w Afryce. Murzyni pracują właściciele plantacji kroją fortunę a produkty wysyłane są za granice. Dzieki sprawnie zarządzanemu kapitałowi w czasach restrukturyzacji przez Baclerowicza Leszka i jego wspólnych kolesi mamy raj kapitalistyczny bez własnego kapitału (czytaj fabryki samochodów).Takiego "wspaniałego rozwoju" to nawet Hindusi i Chińczycy nie mają a uważamy ich w społecznym mniemaniu za cywilizację nieco opóźnioną do naszej. Chyba pora zmienić postawy i zacząć sie podniecać marnym 1 mln aut, na które nie stać przeciętnego polaka w wieku ok 25-35 lat.
      • Gość: Kagan Re: I milion aut na export z Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.08, 15:13
        Na dodatek auto autowi (aucie?) nie rowne. Sens ma tylko podawanie
        wartosci produkcji, albo np. lacznej mocy silnikow (przy zalozeniu,
        ze im wieksza moc silnika, to wyzsza cena amochodu). W ten sposob,
        podajac tylko ilosci a ignorujac jakosci, wychodzi ze hinduski
        producent najtanszych na swiecie samochodow (ok. tysiaca euro za
        sztuke) bedzie niedlugo produkowal wiecej niz np. Mercedes czy inne
        BMW. Poziom wiedzy ekonomicznej jest zreszta wszedzie na swiecie
        tragiczny. Szczegolnie wsrod akademickich ekonomistow...
      • Gość: klepaucius34 Re: I milion aut na export z Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.08, 15:45
        czasy kolonizacji Afryki to byly zlote czasy tego kontynentu. Od tematego czasu
        PKB kontynentu spada, wyjatkiem jest 1-2 kraje. Lawinowo rosnie liczba ludzi
        umierajacych z glodu i chorob.
        • Gość: Kagan Re: I milion aut na export z Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.08, 18:24
          Zlote lata, ale tylko dla kolonizatorow. W samym Kongu Belgowie
          wymordowali conajmniej 20 milionow murzynow... I nic dziwnego, ze po
          odejsciu bialych jest jeszcze gorzej, skoro zostawili Afryke
          sztucznie podzielona w poprzek naturalnych granic plemiennych. To
          tak, jakby do Polski (glownie Mazowsza)dolaczyc Ukraine, ale Pomorze
          oddac Szwedom a Wielkopolske Niemcom, Czechom zas pol Slaska... A i
          PKB to dosc mierny miernik rozwoju gospodarki...
    • Gość: klepaucius34 Re: W tym roku milion aut wyjedzie z polskich fab IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.08, 15:46
      Mi tam zwisa czy bede pracowal dla polskiego czy obcego kapitalu. Ide tam gdzie
      daja wiecej, a nie kieruje sie tak zle pojetym patriotyzmem.
      • Gość: Kagan Re: W tym roku milion aut wyjedzie z polskich? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.08, 18:27
        Tu nie chodzi o patriotyzm. W firmie znajdujacej sie w Polsce, ale
        bedacej wlasnoscia obcego kapitalu, masz takie sama prawa jak Polak
        w Anglii, czyli do operowania mopem i wiadrem za 100 funtow na
        tydzien, a nie personelem czy budzetem za conajmniej tysiac funtow
        na tydzien. Poza tym zyski z takich firm emigruja, zamiast zostac w
        Polsce... :(
    • c355 Re: W tym roku milion aut wyjedzie z polskich fab 11.01.08, 17:36
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Niestety, ale zadna. Wiec o co ten caly halas? Zyski i tak pojada za
      > granice, a dla nas zostana ochlapy w postaci glodowych pensji... :(

      Czy to oznacza że gdyby ten kapitał wybrał Słowację albo Czechy to mielibyśmy
      lepiej bo nie byłoby wyzysku i transferu zysków za granice ?

      Dzięki tym inwestycjom i produkcji fundusz płac oraz wpływy z podatków i składek
      na ZUS są większe, a dodatkowo są dewizy na finansowanie taniego importu i
      obsługi długu zagranicznego.

      Co do wyzysku - eksport w czasach PRL miał w cenach pracę robotników wycenioną
      po 20 USD za miesiąc, jak również każdy szmaciarz z Zachodu czy Bliskiego
      Wschodu mógł przyjechac do Polski i kupowac za grosze polską pracę.

      • Gość: Kagan Re: W tym roku milion aut wyjedzie z polskich? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.08, 18:35
        Dla nas to obojetne, gdzie obcy kapital bedzie robic pieniadze. I
        pamietaj - zyski ida za granice, a ze te "fabryki" to glownie
        montownie, to jeszcze bardziej zwiekszaja deficyt rachunku biezacego
        (import polfabrykatow i surowcow). A te glodowe place FIATA czy
        Opla, to wstyd. I nie ma sensu przeliczac dolarow po czarnorynkowym
        kursie. Realne place za Gierka byly zreszta wyzsze niz dzis, co
        widac chocby po relacji miedzy przecietnymi zarobkami nominalnymi a
        cena metra kwadratowego mieszkania, kilograma chleba, kWh energii
        itp. I za PRLu nie muialem sprzedawac za grosze mej sily roboczej
        byle szmaciarzowi z zagranicy, bo bylo wtedy pracy wbrod, nie bylo
        bezrobocia i skrajnej nedzy oraz nie bylo msowego zebractwa... A
        dlug zagraniczny Gierka to grosze w porownaniu do obecnego, ktory
        rosnie m. in. na skutek dopuszczenia obcego kapitalu... :(
        • c355 Re: W tym roku milion aut wyjedzie z polskich? 11.01.08, 20:01
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          > Dla nas to obojetne, gdzie obcy kapital bedzie robic pieniadze. I
          > pamietaj - zyski ida za granice,

          Firma może mieć zyski które idą za granicę, być na zero lub mieć straty.
          Sytuacja gdy firma ma straty lub jest na zero (czyli wtedy nie ma zysków które
          idą za granicę) nie powoduje lepszej sytuacji pracowników, poddostawców czy US,
          a wręcz przeciwnie (można np. porównać sytuację pracowników i klientów
          państwowego dotowanego BGŻ oraz wyzyskiwanego Pekao SA).

          a ze te "fabryki" to glownie
          > montownie,

          To są takie same "montownie" jak w każdym innym kraju. Polska jest też
          środkowoeuropejskim potentatem w "montażu" silników, skrzyń biegów, opon, szyb,
          poduszek, amortyzatorów, tapicerek, pasów bezp., itp.

          to jeszcze bardziej zwiekszaja deficyt rachunku biezacego
          > (import polfabrykatow i surowcow).

          Skoro 95% produkcji idzie na eksport, to także te importowane podzespoły, a
          ponieważ ceny sprzedaży eksportowej zawierają w sobie koszty wartości dodanej w
          Polsce, powodują one znaczną nadwyżkę dewizową z takiego obrotu.

          > A te glodowe place FIATA czy

          FIAT nie zmusza do pracy u siebie - zawsze można się zatrudnić w sektorze
          państwowym.

          > Opla, to wstyd. I nie ma sensu przeliczac dolarow po czarnorynkowym
          > kursie.

          W przypadku komputerów, RTV i AGD, telefonów, samochodów, cytrusów, jeansów,
          wina, piwa czy kosmetyków ma głęboki sens.

          Realne place za Gierka byly zreszta wyzsze niz dzis, co
          > widac chocby po relacji miedzy przecietnymi zarobkami nominalnymi a
          > cena metra kwadratowego mieszkania, kilograma chleba, kWh energii
          > itp.

          No to podaję parę cen z 1977 (średnia płaca netto 4408):

          chleb 0,8 kg = 4zł,
          mleko 2% 1l= 2,90 PLN
          wieprzowina z kolejki 1kg = 42 zł,
          cytryny 1 kg= 30 zł,
          kurczak 1kg =54 zł,
          cebula 1kg = 9,73 zł
          cukier na kartki= 10,50 zł,
          masło = ok. 20 zł/25 dkg,
          jaja = 3,40 zł/szt,
          banany = 45 zł
          Kawa Extra select 100g= 60 zł
          wódka 0,5 l = 82 zł,
          koszula z elanobawełny = 322 zł,
          tapczan = 4100 zł,
          TV cz-b = 6500 zł,
          benzyna 1l = 11 zł,
          Syrena 105 = 99 000 zl (po zapłacie z góry i 2-3 latach czekania)
          czynsz + CO = 5,40 za 1m2
          energia = 0,90 zł za 1kWh
          gaz = 0,90 zł za 1m3

          Oczywiście ten "dobrobyt" był możliwy tylko dzięki wzrostowi zadłużenia z 5% PKB
          w 1970 do ok. 50% PKB w 1980. Skończyła się kredyty zaczęła się zapaść
          gospodarcza i cywilizacyjna.


          I za PRLu nie muialem sprzedawac za grosze mej sily roboczej
          > byle szmaciarzowi z zagranicy, bo bylo wtedy pracy wbrod, nie bylo
          > bezrobocia i skrajnej nedzy oraz nie bylo msowego zebractwa...

          Byle szmaciarz mógł wyżyć na średnim poziomie w Polsce za 20 USD miesięcznie na
          które pracował u siebie np. kilka godzin. Oznacza to ze Polacy musieli mu
          sprzedawać towary, usługi w tym pracę w nich zawartą po takiej właśnie cenie
          (czyli za parę godzin pracy szmaciarza). Gdyby szmaciarze płacili 1000 USD za
          miesiąc życia w Polsce, nie byłoby problemu z dewizami i każdy sklep wyglądałby
          tak jak Pewex.

          A
          > dlug zagraniczny Gierka to grosze w porownaniu do obecnego, ktory
          > rosnie m. in. na skutek dopuszczenia obcego kapitalu... :(

          Dług zagraniczny to obecnie jakieś 30% PKB (zmniejszył sie od 1989 kiedy wynosił
          65% PKB) i nie ma problemów z obsługą jak też z importem czegokolwiek po
          przystępnych cenach. Gierka dług był tak duży ze gospodarki nie było stać nawet
          na same odsetki.
          • Gość: kagan Re: W tym roku milion aut wyjedzie z polskich? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.08, 00:02
            1. A co dla Polski i Polakow z tego, ze ktos wyzyskuje naszych
            robotnikow a zyski wywozi za granice?
            2. To wszystko skladane jest w Polsce z czesci pochodacych z importu
            ze wzgledu na relatywnie tania sile robocza w Polsce.
            3. Nikt nie zna dokladnie cen hurtowych, ale na pewno nie ma tej
            nadwyzki z eksportu, poniewaz firmy celowo zawyzaja koszta
            sprowadzanych elementow a zanizaja ceny, ktore otrzymuja za eksport
            zlozonych pojazdow, aby placic mniejsze podatki albo ich w ogole nie
            placic. A deficyt rachunku biezacego Polski rosnie z dnia na dzien,
            a z nim powieksza sie nasz dlug zagraniczny.
            4. Place w Polsce to tragedia, i ze sa tak niskie, to tez mamy niski
            popyt i niski poziom zycia...
            5. W roku 1977 place byly wyzsze niz podajesz a ceny nizsze. A dlug
            zagraniczny dzis jest o wiele wyzszy niz byl za Gierka. I gdyby nie
            drogi i koleje oraz mieszkania wybudowane za Gierka, to nie byloby
            dzis jak sie poruszac po Polsce i bylyby dziesiatki milionow
            bezdomnych...
            6. W PRLu nie bylo praktycznie cudzoziemcow, wiec nie wiem, skad
            wziales te rewelacje. Realnie licac PKB per capita dopiero teraz
            przekroczyl w Polsce poziom z roku 1980 (w porownaniu do sredniej
            swiatowej, kurs zl wyrownany do poziomu cen, czyli tzw. PPP). I tez
            nie bylo w PRLu bezrobocia...
            7. Polski dlug zagraniczny rosnie lawinowo od roku 1989, i gdyby nie
            pomoc z UE, to Polska dawno by juz musiala oglosic bankructwo...
            • c355 Re: W tym roku milion aut wyjedzie z polskich? 12.01.08, 01:21
              Gość portalu: kagan napisał(a):

              > 1. A co dla Polski i Polakow z tego, ze ktos wyzyskuje naszych
              > robotnikow a zyski wywozi za granice?
              > 2. To wszystko skladane jest w Polsce z czesci pochodacych z importu
              > ze wzgledu na relatywnie tania sile robocza w Polsce.
              > 3. Nikt nie zna dokladnie cen hurtowych, ale na pewno nie ma tej
              > nadwyzki z eksportu, poniewaz firmy celowo zawyzaja koszta
              > sprowadzanych elementow a zanizaja ceny, ktore otrzymuja za eksport
              > zlozonych pojazdow, aby placic mniejsze podatki albo ich w ogole nie
              > placic.

              No to wtedy nie mają zysków czyli są na zero albo maja oficjalne straty (w
              przypadku strat właściciel musi dofinansowywać spółkę bo w końcu zbankrutuje).

              A deficyt rachunku biezacego Polski rosnie z dnia na dzien,
              > a z nim powieksza sie nasz dlug zagraniczny.

              Umacniająca sie złotówka i lawinowo rosnące rezerwy dewizowe (już 65 mld USD -
              www.nbp.pl/statystyka/DWN/Rez98_2007.xls ) świadczą o czymś zupełnie
              przeciwnym.


              > 4. Place w Polsce to tragedia, i ze sa tak niskie, to tez mamy niski
              > popyt i niski poziom zycia...
              > 5. W roku 1977 place byly wyzsze niz podajesz a ceny nizsze.

              Podaje źródło, Mały Rocznik GUS 1977 :

              c355.w.interia.pl/place77.jpeg
              c355.w.interia.pl/ceny77-1.jpeg
              c355.w.interia.pl/ceny77-2.jpeg
              c355.w.interia.pl/ceny77-3.jpeg
              c355.w.interia.pl/ceny77-4.jpeg

              > A dlug
              > zagraniczny dzis jest o wiele wyzszy niz byl za Gierka.

              To dlaczego gospodarki nie było stać na obsługę tego długu, a wolnorynkowy kurs
              USD wynosił 1/20 miesięcznej płacy ?

              > I gdyby nie
              > drogi i koleje

              Nie powstał ani 1 km autostrady, długość oddawanych dróg nowym śladem była
              nmniejsza niż obecnie, reszta to wg obecnych standardów były niskiej jakości
              remonty (płynacyy asfalt lany na przedwojenny albo XiX-wieczny bruk)

              > oraz mieszkania wybudowane za Gierka, to nie byloby
              > dzis jak sie poruszac po Polsce i bylyby dziesiatki milionow
              > bezdomnych...

              Metrażowo buduje sie teraz tyle co za Gierka, a w 2003 padł rekord wszechczasów.

              > 6. W PRLu nie bylo praktycznie cudzoziemcow, wiec nie wiem, skad
              > wziales te rewelacje.

              Studenci z Bliskiego Wschodu, masę zachodnich robotników na kontraktach (za
              Gierka) + niemieccy turyści.

              Realnie licac PKB per capita dopiero teraz
              > przekroczyl w Polsce poziom z roku 1980 (w porownaniu do sredniej
              > swiatowej, kurs zl wyrownany do poziomu cen, czyli tzw. PPP). I tez
              > nie bylo w PRLu bezrobocia...

              Byli i nazywano ich "niebieskimi ptakami".

              > 7. Polski dlug zagraniczny rosnie lawinowo od roku 1989
              i gdyby nie
              > pomoc z UE, to Polska dawno by juz musiala oglosic bankructwo...

              Skoro udział zadłużenia w PKB spadał od 1989 tzn. że PKB rósł jeszcze szybciej
              niż lawinowo, a więc jest znacznie większy także niż w epoce Gierka.
              • Gość: Kagan Nieciekawa sytuacja gospoodarcza Polski w XXI w. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.08, 10:24
                1. Bilans płatniczy Polski: Saldo obrotów bieżących w latach 1995-
                2006 (w mln USD, ceny bieżące)
                1995 2000 2001 2002 2003 2004 2005 2006 2007
                -2,299 -9,981 -7,166 -6,700 -4,018 -7,650 -10,600 -4,550 -15,400
                2. Dlug zagraniczny Polski w mld USD
                1980 1985 1992 1995 2000 2004 2006
                20,000 34,700 48,500 44,263 63,561 99,190 147,300
                3. Dlug zagraniczny Polski jako % PKB
                1985 1990 2000 2006
                60% 20% 40% 44%
                4. Dlug zagraniczny Polski per capita w USD
                2000 2004 2006
                1,645 2,598 3,822
                5. Tyle, ze to byly wtedy rzeczywiste dochody (placa srednia =
                sredni dochod oosby doroslej), gdyz nie bylo bezrobocia. A dzis
                sredni dochod jest o wiele nizszy niz srednia placa, bo mamy wciaz
                miliony bezrobotnych. Poza tym w roku 1977 byly tanie stolowki
                przyzakladowe, tanie bilety pracownicze, tanie wczasy pracownicze,
                tanie mieszkania sluzbowe itp., czego statystyki nie uwzgledniaja. I
                zgoda, mamy duze rezerwy walut. Tylko po co, jesli jestemy czlonkami
                IMF? Jesli nie ufamy, ze IMF nam pomoze, to czemu placimy tam
                skladki, jak placilismy przed wojna Lidze Narodow?
                6. Mylisz kurs czarnorynkowy, specjalnie zazwyzony przez rzad PRLu
                (koniki, czyli dzisiejsi wlasciciele kantorow, o byli w PRLu
                praktycznie w 100% pracownicy albo konfidenci UB/SB), aby sciagnac
                inflacyjna nadwyzke zlotowek z rynku, z prawdziwym kursem
                wolnorynkowym, ktory tez jest dzis manipulowany, tyle ze bardziej
                przez spekulantow z sektora prywatnego, niz przez rzady. A
                gospodarka miala rzeczywicie klopoty z obsluga dlugu, gdyz
                zostalismy objeci po r. 1973 (kryzys naftowy) de facto blokada
                gospodarcza przez Zachod, o czym sie dzis nie mowi i nie pisze. A w
                warunkach blokady nie moglismy zarabiac dewiz na handlu
                zagranicznym. To chyba jasne!
                7. Za Gierka oddano do uzytku LHS, CMK oraz setki km dwujezdniowych
                drog (np. Gierkostrade, Trase L, Wislostrade itp.) a za
                Jaruzelskiego wybudowano odcinki autostrad na Slasku, pod Lodzia i
                pod Poznaniem. A wiec nie klam!
                8. Metraz nic nie mowi, bo dzis buduje sie glownie duze domy i
                mieszkania dla bogatych, jak za czasow kryzysu w latach 1930tych.
                Obecne spekulacyjne ceny mieszkan czynia je niedostepnymi dla
                mlodych polskich rodzin, czym tlumaczy sie zastraszajacy spadek
                ilosci urodzin...
                9. To byl margines, ci cudzoziemcy w PRlu...
                10. W PRLu bezrobocie bylo wylacznie dobrowolne. Byl problem z
                tymi "niebieskimi patakami', bo oni po prostu byli utrzymywani przez
                rodziny i nie chcieli pracowac, a w gospodarce byl spory deficyt
                sily roboczej (praktycznie zerowa stopoa bezrobocia)!
                11. PKB w Polsce rosl po r. 1990 glownie dla tego, ze zwiekszal sie
                w Polsce udzial rynku w gospodarce, zas PKB jest wlasnie miernikiem
                aktywnosci rynku, a nie calej gospodarki, gdzy PKB ujmuje tylko
                dobra i uslugi wymieniane na rynku, a nie te swiadczone
                nieodplatnie, np. w ramach gospodarstw domowych. Powinienes to
                wiedziec...
                • c355 Re: Nieciekawa sytuacja gospoodarcza Polski w XXI 12.01.08, 12:11
                  Gość portalu: Kagan napisał(a):

                  > 1. Bilans płatniczy Polski: Saldo obrotów bieżących w latach 1995-
                  > 2006 (w mln USD, ceny bieżące)
                  > 1995 2000 2001 2002 2003 2004 2005 2006 2007
                  > -2,299 -9,981 -7,166 -6,700 -4,018 -7,650 -10,600 -4,550 -15,400

                  Sprawdziłem ost. 12 mies. od 10.2007 - jest 11 mld USD deficytu obrotów przy
                  eksporcie = 140 mld USD.

                  Bilans płatniczy wygląda inaczej. Wpływy z turystyki i transfery Polaków z
                  zagranicy nie są gorsze od wpływów z eksportu (to też sprzedaż towarów i usług
                  za dewizy). Dochodzą wpływy z inwestycji zagranicznych.


                  > 2. Dlug zagraniczny Polski w mld USD
                  > 1980 1985 1992 1995 2000 2004 2006
                  > 20,000 34,700 48,500 44,263 63,561 99,190 147,300

                  PKB w 2006 = 1050 mld PLN to jest 350 mld USD przy kursie 3 PLN za 1 USD (w 2007
                  będzie 1150 mld przy kursie 2,50 czyli 460 mld USD). Przeliczenie na upadającego
                  dolara i porównywanie nominałów z poszczególnych lat nie ma sensu bo to oznacza
                  że np. PKB w 2007 wzrósł o 31%.

                  Zdecydowana większość długu publicznego pochodzi w prostej linii na z długów PRL
                  (które były cały czas rolowane, w tym na długi nominowane w PLN). Wyliczenia są
                  tutaj : c355.webpark.pl/bilansPRL1.htm


                  > 3. Dlug zagraniczny Polski jako % PKB
                  > 1985 1990 2000 2006
                  > 60% 20% 40% 44%
                  > 4. Dlug zagraniczny Polski per capita w USD
                  > 2000 2004 2006
                  > 1,645 2,598 3,822

                  Połowa tego długu to długi inwestorów zagranicznych, zabezpieczone w ich
                  inwestycjach lub nawet majątkiem zagranicznym.

                  W przypadku państwa, jest tu wliczony także dług w PLN wobec nierezydentów
                  (czyli 0 zagrożenia dla płynności dewizowej państwa).

                  > 5. Tyle, ze to byly wtedy rzeczywiste dochody (placa srednia =
                  > sredni dochod oosby doroslej), gdyz nie bylo bezrobocia. A dzis
                  > sredni dochod jest o wiele nizszy niz średnia placa,

                  Średnia to średnia. Zarówno w PRL jak i w najbogatszych krajach większość
                  zarabia poniżej średniej. Wzrost płacy minimalnej zwiększa średnią i liczbę
                  obywateli zarabiających poniżej tej średniej. Wg GUS 1977 w służbie zdrowia
                  średnia wynosiła 3380 zł wobec średniej krajowej 4400.
                  O różnicach zarobków w PRL wobec ówczesnej średniej świadczą różnice w
                  emeryturach wobec średniej emerytury.

                  bo mamy wciaz
                  > miliony bezrobotnych. Poza tym w roku 1977 byly tanie stolowki
                  > przyzakladowe, tanie bilety pracownicze, tanie wczasy pracownicze,
                  > tanie mieszkania sluzbowe itp., czego statystyki nie uwzgledniaja.

                  Statystyki mówią ze jest zarówno większa baza noclegowa, liczba wyjazdów
                  zagranicznych (turystycznych) jak liczba polskich turystów. Widać to gołym okiem
                  nad morzem, na mazurach czy w górach.

                  I
                  > zgoda, mamy duze rezerwy walut. Tylko po co, jesli jestemy czlonkami
                  > IMF?

                  Zabezpieczają w 100% dług zagraniczny państwa nominowany w dewizach, czyli
                  zabezpieczają państwo przed krachem walutowym. W 1980 nie było rezerw a cały
                  dług był nominowany w dewizach


                  Jesli nie ufamy, ze IMF nam pomoze, to czemu placimy tam
                  > skladki, jak placilismy przed wojna Lidze Narodow?
                  > 6. Mylisz kurs czarnorynkowy, specjalnie zazwyzony przez rzad PRLu
                  > (koniki, czyli dzisiejsi wlasciciele kantorow, o byli w PRLu
                  > praktycznie w 100% pracownicy albo konfidenci UB/SB), aby sciagnac
                  > inflacyjna nadwyzke zlotowek z rynku, z prawdziwym kursem
                  > wolnorynkowym, ktory tez jest dzis manipulowany, tyle ze bardziej
                  > przez spekulantow z sektora prywatnego, niz przez rzady. A
                  > gospodarka miala rzeczywicie klopoty z obsluga dlugu, gdyz
                  > zostalismy objeci po r. 1973 (kryzys naftowy) de facto blokada
                  > gospodarcza przez Zachod, o czym sie dzis nie mowi i nie pisze. A w
                  > warunkach blokady nie moglismy zarabiac dewiz na handlu
                  > zagranicznym. To chyba jasne!

                  No to niewyeksportowany, tani towar o zachodniej jakości powinien zalegać półki,
                  łącznie z mięsem, meblami, TV color, AGD, samochodami (bo teraz to głównie
                  eksportujemy i na tym zarabiamy)

                  > 7. Za Gierka oddano do uzytku LHS, CMK oraz setki km dwujezdniowych
                  > drog (np. Gierkostrade, Trase L, Wislostrade itp.)

                  Z roczników GUS wynikała ze liczba km nowych dróg za Gierka nie była większa niż
                  np. w latach 90-tych. Budowy obwodnicy, dobudowanie drugiego pasa jezdni, czy
                  gruntowanej modernizacji nikt nie uważa teraz za jakiś sukces. Liczą się tylko
                  drogi w standardzie A i S.

                  > a za
                  > Jaruzelskiego wybudowano odcinki autostrad na Slasku, pod Lodzia i
                  > pod Poznaniem. A wiec nie klam!

                  Pod Poznaniem to było ze 65 km budowane przez 10-15 lat. Pod Łodzią z 17km. Na
                  Śląsku 36km. Za Gierka 0 autostrad (ale pozostało trochę ruin np :
                  www.zgierz.net/autostrady/olimpijka/index.html ). Jak przybywało w Polsce
                  autostrad jest tutaj : nowedrogi.pl/autostrady.htm

                  > 8. Metraz nic nie mowi,

                  Mówi o wysiłku gospodarki. Oczywiście nic nie mówi o standardzie, jakości i
                  wyposażeniu (np. w telefony).

                  bo dzis buduje sie glownie duze domy i
                  > mieszkania dla bogatych, jak za czasow kryzysu w latach 1930tych.
                  > Obecne spekulacyjne ceny mieszkan czynia je niedostepnymi dla
                  > mlodych polskich rodzin, czym tlumaczy sie zastraszajacy spadek
                  > ilosci urodzin...
                  > 9. To byl margines, ci cudzoziemcy w PRlu...
                  > 10. W PRLu bezrobocie bylo wylacznie dobrowolne. Byl problem z
                  > tymi "niebieskimi patakami', bo oni po prostu byli utrzymywani przez
                  > rodziny i nie chcieli pracowac, a w gospodarce byl spory deficyt
                  > sily roboczej (praktycznie zerowa stopoa bezrobocia)!

                  0% bo zarówno niebieskie ptaki jak pracujący na czarno czy rolnicy i ich rodziny
                  nie mogli być rejestrowani jako bezrobotni (zresztą w ogóle nie było takie
                  urzędu gdzie taka rejestracja mogla się odbyć)

                  Teraz też jest deficyt pracowników a bezrobocie wynosi 11%.


                  > 11. PKB w Polsce rosl po r. 1990 glownie dla tego, ze zwiekszal sie
                  > w Polsce udzial rynku w gospodarce, zas PKB jest wlasnie miernikiem
                  > aktywnosci rynku, a nie calej gospodarki, gdzy PKB ujmuje tylko
                  > dobra i uslugi wymieniane na rynku, a nie te swiadczone
                  > nieodplatnie, np. w ramach gospodarstw domowych.

                  Obecne PKB także nie ujmuje całej pracy na samozaopatrzenie jak i szarej strefy
                  która jest teraz znacznie większa niż w PRL. O różnicy w PKB świadczą też
                  różnice jakie widać w mieszkaniach, na drogach, w sklepach czy knajpach.

                  • Gość: Kagan Re: Nieciekawa sytuacja gospoodarcza Polski w XXI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.08, 00:50
                    1. Podalem saldo obrotow rachunku biezacego (curent account
                    balance). Te dane sa czesto zmieniane, ale trend jest wyrazny:
                    deficyt rosnie, i to szybko... I nie myl bilansu handlowego z
                    rachunkiem biezacym!
                    2. Chocbys nie wiem jakie wyczynial kombinacje, to faktem jest, ze
                    dlug gierkowski zostal dawno temu po czesci splacony a po czesci
                    umorzony, a teraz narasta dlug balcerowiczowski. I znow mylisz dlug
                    publiczny (wewnetrzny) z dlugiem zagranicznym (zewnetrznym). Nie
                    mniej Polska ma obecnie podwojny deficyt: budzetu i obrotow z
                    zagranica, a wiec zyjemy ponad stan, i nie bankrutujemy tylko dzieki
                    temu, ze dostajemy nowe pozyczki na splate starych i pomoc z UE...
                    3. Nie ma wiekszego znaczenia struktura tego dlugu. Obecny rzad nie
                    przejmie majatkow prywatnych. I w epoce globalizacji nie ma takze
                    wiekszego znaczenia, kto gdzie rezyduje, ale bardzo liczy sie to,
                    kto jest komu ile winien!
                    4. Nieprawda, ze wiekszosc zarabia ponad srednia. Raczej jest
                    przeciwnie, bo srednia zawyzaja nieliczni z bardzo wysokimi
                    dochodami. A lekarze w roku 1977 jak i dzis dorabiali sobie
                    lapowkami...
                    5. Statystyki w roku 1977 czesto nie obejmowaly wszystkich form
                    turystyki. Poza tym jest nas dzis wiecej i Zachod Europy zniosl
                    ograniczenia na ruch turystyczny (i nie tylko turystyczny) z Polski!
                    6. Jeszcze raz sie pytam - po co Polsce tak wielkie rezerwy walut,
                    jesli nalezymy do IMF, instytucji, ktorej zadaniem jest pomagac swym
                    czlonkom w przypadku trudnosci dewizowych?
                    7. Za Gierka Polska natrafiala na mnostwo barier w handlu
                    zagranicznym - barier celnych i innych, ktore utrudnialy nasz
                    eksport na Zachod. Stad czesto na eksport szlo to, co powinno isc na
                    rynek krajowy, bowiem Polsce bylo wtedy bardzo trudno cokolwiek
                    sprzedac na Zachod, a ze polska gospodarka nie byla autarkiczna, to
                    wymagala importu, tez i z Zachodu. To chyba jasne!
                    8. Chocbys nie wiem co wyczynial, to faktem jest, ze za dekady
                    Gierka wybudowano w Polsce wiecej fabryk, drog i mieszkan niz w
                    latach 1990-2000!
                    9. W PRLu byly biura posrednictwa pracy, ktore rejestrowaly
                    bezrobotnych. Znow klamiesz i tyle. A dzis realna stopa bezrobocia w
                    Polsce jest prawie 20%, co nie przeszkadza temu, ze w NIEKTORYCH
                    miejscach i NIEKTORYCH zawodach jest deficyt pracownikow. Taki
                    deficyt byl nawet w latach 1930tych!
                    10. Czarna i szara strefa byla, jest i bedzie. I nie bierz reklam,
                    neonow i nadmiaru towaru (glownie tani import z Chin) za odznaki
                    dobrobytu. Gdyby nie dlugi, ktore wciaz zaciagamy i pomoc z UE, to
                    dawno zginelibysmy z glodu i chlodu. Ale jak dlugo pozwola nam zyc
                    na kredyt i ponad stan? Jak dlugo jeszcze bedzie w Polsce kapitalizm
                    bez polskiego kapitalu? Jak dlugo bedziemy oddawac Polske
                    zagranicznemu kapitalowi? Kiedy wreszcie w Polsce zaczna rzadzic
                    Polacy, i kiedy wreszcie Polacy zostana wlascicielami Polski?
                    • c355 Re: Nieciekawa sytuacja gospoodarcza Polski w XXI 13.01.08, 04:02
                      Gość portalu: Kagan napisał(a):

                      > 1. Podalem saldo obrotow rachunku biezacego (curent account
                      > balance). Te dane sa czesto zmieniane, ale trend jest wyrazny:
                      > deficyt rosnie, i to szybko... I nie myl bilansu handlowego z
                      > rachunkiem biezacym!

                      NBP podaje za ost. 12 mies. 12 mld EUR deficytu obrotów, 2,875 mld nadwyżki
                      rachunku kapitałowego i 20 mld EUR nadwyżki rachunku finansowego.

                      > 2. Chocbys nie wiem jakie wyczynial kombinacje, to faktem jest, ze
                      > dlug gierkowski zostal dawno temu po czesci splacony a po czesci
                      > umorzony, a teraz narasta dlug balcerowiczowski.

                      Umorzenie to też efekt balcerowiczowski. Obliczenia uwzględniają dług PRL już po
                      tych umorzeniach (czyli dług zagraniczny wg stanu na koniec 1999 + koszty jego
                      obsługi w latach 1995-98 ). Spłaty długu PRL były w kolejnych latach finansowane
                      kolejnymi pożyczkami (głównie w PLN).

                      > I znow mylisz dlug
                      > publiczny (wewnetrzny) z dlugiem zagranicznym (zewnetrznym). Nie
                      > mniej Polska ma obecnie podwojny deficyt: budzetu i obrotow z
                      > zagranica, a wiec zyjemy ponad stan, i nie bankrutujemy tylko dzieki
                      > temu, ze dostajemy nowe pozyczki na splate starych i pomoc z UE...

                      Państwo nie zbankrutuje bo ma rezerwy. Natomiast 150 mld USD importu rocznie nie
                      sfinansują ani pożyczki ani inwestycje zagraniczne tylko przede wszystkim
                      eksport = 140 mld USD. Inwestorzy zagraniczni którzy władowali już ze 100 mld
                      USD nie wyciągną ich bo nie ma tyle na rynku, ale to jest ich problem.


                      > 3. Nie ma wiekszego znaczenia struktura tego dlugu. Obecny rzad nie
                      > przejmie majatkow prywatnych.

                      Tu nie chodzi o przejmowanie majątku prywatnego przez państwo tylko odwrotnie.
                      Skoro państwo nie jest gwarantem długów inwestorów zagranicznych to banki
                      zagraniczne nie będą wymagać ich spłaty od państwa.


                      > 4. Nieprawda, ze wiekszosc zarabia ponad srednia. Raczej jest
                      > przeciwnie, bo srednia zawyzaja nieliczni z bardzo wysokimi
                      > dochodami.

                      Średnią podnosi każdy wzrost zarobków - zarówno tych największych jak i
                      najmniejszych (a im większy udział w funduszu płac, tym większy wpływ na średnią).

                      Nie pisałem ze większość zarabia powyżej średniej, tylko odwrotnie.


                      > 6. Jeszcze raz sie pytam - po co Polsce tak wielkie rezerwy walut,
                      > jesli nalezymy do IMF, instytucji, ktorej zadaniem jest pomagac swym
                      > czlonkom w przypadku trudnosci dewizowych?

                      Czy te instytucje rozdają dewizy ?


                      > 7. Za Gierka Polska natrafiala na mnostwo barier w handlu
                      > zagranicznym - barier celnych i innych, ktore utrudnialy nasz
                      > eksport na Zachod. Stad czesto na eksport szlo to, co powinno isc na
                      > rynek krajowy, bowiem Polsce bylo wtedy bardzo trudno cokolwiek
                      > sprzedac na Zachod, a ze polska gospodarka nie byla autarkiczna, to
                      > wymagala importu, tez i z Zachodu. To chyba jasne!

                      No nie wiem skoro w 1990 eksport rósł z dnia na dzień i był o 100% wobec 1989.
                      Na naszą produkcje nie było większych barier niż w 1990 - po prostu nasza oferta
                      nie odpowiadała potrzebom odbiorców zachodnich (nie chcieli kupować Polonezów,
                      polskich telewizorów, mebli czy pralek Frania.)


                      > 8. Chocbys nie wiem co wyczynial, to faktem jest, ze za dekady
                      > Gierka wybudowano w Polsce wiecej fabryk, drog i mieszkan niz w
                      > latach 1990-2000!

                      Zgadzają sie tylko mieszkania (w latach 90-tych powstało setki tysięcy
                      prywatnych firm - których wartość produkcji i usług była większa niż za Gierka).
                      Trzeba też pamiętać że dekada Jaruzelskiego to bezpośredni efekt dekady Gierka i
                      należy porównywać raczej 20-lecia : 1970-89 i 1990-2009.

                      Wzrost PKB w latach :
                      1970-80 = +41,8%, wobec 1990-2000 = +44,85%
                      1970-89 = +49,85%, wobec 1990-2006 = +71,91 %

                      www.conference-board.org/economics/downloads/TED07II.xls
                      > 9. W PRLu byly biura posrednictwa pracy, ktore rejestrowaly
                      > bezrobotnych.

                      No to podaj dane o zarejestrowanych bezrobotnych (i jakie były przewidziane
                      zasiłki dla bezrobotnych, bo wtedy zgłasza się więcej chętnych).


                      • Gość: Kagan Re: Nieciekawa sytuacja gospoodarcza Polski w XXI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.08, 10:51
                        1. Widze, ze albo piszesz z antypodow, albo jestes nocnym
                        markiem... ;)
                        2. Liczy sie tylko rachunek biezacy (current account), bo on tworzy
                        dlug, ktory pozniej trzeba splacac, czyli wysylac pieniadze za
                        granice, zamiast inwestowac je w kraju. Polecam na poczatek lekture
                        standardowego amerykanskiego podrecznika W.L. Hill'a INTERNATIONAL
                        BUSINESS, rozdzial o FDI (Foreign Direct Investment), bo widze, ze
                        masz klopoty z rozroznieniem terminow...
                        2. Balcerowicz zawalil mozliwosc CALKOITEGO umorzenia dlugu i
                        uzyskania natychmiastowych funduszy na rozwoj polskiej
                        infrastruktury. Wtedy, via mnoznik, ruszyla by zaraz polska
                        gospodarka i nie byloby wielomilionowego bezrobocia. Niestety,
                        Blclerowicz, jako specjalista od ekonomii politycznej socjalizmu ze
                        szkolki partyjnej przy KC PZPR, zdal sie na neomonetaryste Sachsa i
                        jego porady, ktore wpedzily Polske w recesje i bezrobocie...
                        3. Rezerwy nie uchronia Polski przed bankructwem. Gospodarka jest
                        dynamiczna, a nie statyczna, i liczy sie tylko to, co jest aktualnie
                        produkowane, a nie rezerwy, ktore sa w duzej czesci fikcja
                        ksiegowa...
                        4. Jak przyjdzie najgorsze, to panstwo bedzie musialo przejac
                        odpowiedzialnosc za te dlugi. Juz nie raz tak bylo w historii...
                        5. OK. Wiekszosc zarabia ponizej sredniej. Dzisiaj srednia ma zas
                        coraz mniejszy sens, skoro np. w UK Polacy zarabiaja 100 funtow na
                        tydzien jako sprzatacze czy azbesciarze, podczas gdy CEO duzej firmy
                        zarabia tyle, jak nie wiecej na godzine pracy...
                        6. IMF udziela swym czlonkom pozyczek na bardzo korzystnych
                        warunkach w celu ratowania waluty panstwa czlonkowskiego przez
                        krachem spowodowanym np. atakiem spekulantow na taze walute. Stad
                        albo nalezymy do IMF, albo gromadzimy rezerwy na najczarniejszy
                        scenariusz. Tyle, ze jak przyjdzie najgorsze, to nasze rezerwy okaza
                        sie za male, a z kolei sa zbyt duza rorzutnoscia dzis (te pieniadze
                        powinny byc zainwestowane w infrastrukture).
                        7. Smieszny jestes. Akurat ja pracowalem w handlu zagranicznym w
                        poznych latach 1970tych, wiec wiem, jakie bariery (celne i inne)
                        Zachod utworzyl dla polskiego eksportu. Jakosc i asortyment polskich
                        wyrobow byla wtedy nie gorsza niz wiekszosc dzisiejszej chinszczyzny
                        a i ceny mielismy konkurencyjne, wiec jedyne wytlumaczenie to
                        bariery, utworzone przez Zachod, a nie jakies niedomagania ze strony
                        polskiej... A na proste wyroby typu pralka Frania byl i jest rynek
                        zbytu, tylko ze trzeba miec do niego dostep otwarty, a nie
                        zamkniety...
                        8. Jak pisalem, wzrost PKB w latach po roku 1990 to glownie efekt
                        urynkowienia polskiej gospodarki. To po prostu wynika z metodyki
                        liczenia PKB, ktora nieuwzglednia wiekszosci wytworzonych uslug, i
                        to uslug bardzo pracochlonnych, a wytwarzanych i konsumowanych w
                        gospodarstwach domowych...
                        9. Zarejestrowanych bylo malo: Zarejestrowani bezrobotni w tys.
                        1920 1929-1930 1932-1934 1937 1948 1950 1955 1960 1965 1970 1975 1980
                        66 267 975 1,077 79 4 58 37 67 79 15 10
                        1985 1990 1995 1996 1997 1998 1999 2000 2001 2002 2003 2004 2005
                        4 1,126 2,629 2,359 1,826 1,831 2,350 2,785 3,115 3,431 3,329 3,230
                        3,020
                        A zasilki byly tylko w teorii, bowiem do roku 1990 bylo wiecej ofert
                        pracy niz bezrobotnych, stad kazdy bezrobotny dostawal zamiast
                        zasilku skierowanie do pracy...
                        Pozdr. :)
                        • c355 Re: Nieciekawa sytuacja gospoodarcza Polski w XXI 13.01.08, 13:09
                          Gość portalu: Kagan napisał(a):

                          > 2. Liczy sie tylko rachunek biezacy (current account), bo on tworzy
                          > dlug, ktory pozniej trzeba splacac, czyli wysylac pieniadze za
                          > granice, zamiast inwestowac je w kraju.

                          Na rynku walutowym liczy się wszystko co wpływa na kurs i płynność wymiany.

                          > 2. Balcerowicz zawalil mozliwosc CALKOITEGO umorzenia dlugu i
                          > uzyskania natychmiastowych funduszy na rozwoj polskiej
                          > infrastruktury.

                          Balcerowicz uzyskał to czego nie uzyskał żaden kraj bloku wschodniego (a np.
                          Czechy czy Węgry miały większe zadłużenie per capita), oraz żaden rząd polski
                          przed i po, a więc taka krytyka jest śmieszna (podobnie jak krytyka Małysza ze
                          nie wygrywa wszystkiego).

                          t> Wtedy, via mnoznik, ruszyla by zaraz polska
                          > gospodarka i nie byloby wielomilionowego bezrobocia. Niestety,
                          > Blclerowicz, jako specjalista od ekonomii politycznej socjalizmu ze
                          > szkolki partyjnej przy KC PZPR, zdal sie na neomonetaryste Sachsa i
                          > jego porady, ktore wpedzily Polske w recesje i bezrobocie...

                          Recesja na przełomie lat 80-i 90 to była właściwość globalna, a w Europie Wsch.
                          wzmocniona rozpadam głównego odbiorcy przemysłu ciężkiego tj. gospodarki ZSRR.
                          Wśród gospodarek RWPG Polska wyszła najszybciej z kryzysu osiągnęła największą
                          dynamikę PKB (licząc od 1989, wciąż mamy największy wzrost PKB wśród krajów
                          Europy Wsch.). Spadek liczby miejsc pracy nie odbiegał od spadku w innych
                          krajach (za to mieliśmy łatwiejsze kryteria uzyskania statusu bezrobotnego i
                          bardziej cwanych obywateli, którzy nie przepuszczają takich okazji). Tabeli z
                          danymi są tu :
                          pl.wikipedia.org/wiki/Plan_Balcerowicza
                          Duża część PKB za Gierka to była produkcja inwestycyjna z wydłużonym czasem
                          realizacji do 4-6 lat lub w ogóle nie zakończona, a więc zero korzyści dla
                          obywateli przy zachowaniu kosztów (czyli inaczej mówiąc bardzo niska rentowność
                          inwestowanego kapitału). Olbrzymi sektor był rozbudowywany i produkował na
                          potrzeby stategiczno-zbrojeniowe Polski i ZSRR. Ta produkcja nie była
                          "konsumowalna" ani nie można jej było wymienić na coś do konsumpcji, a więc dla
                          obywateli rzeczywistość musiała być gorsza od statystyk.


                          > 4. Jak przyjdzie najgorsze, to panstwo bedzie musialo przejac
                          > odpowiedzialnosc za te dlugi. Juz nie raz tak bylo w historii...

                          W przypadku zbankrutowanych inwestycji zagranicznych, zmieni się tylko właściciel.


                          > 6. IMF udziela swym czlonkom pozyczek na bardzo korzystnych
                          > warunkach w celu ratowania waluty panstwa czlonkowskiego przez
                          > krachem spowodowanym np. atakiem spekulantow na taze walute.

                          A to oznacza wzrost zadłużenie publicznego i ryzyka kursowego. Lepiej mieć rezerwy.


                          > 7. Smieszny jestes. Akurat ja pracowalem w handlu zagranicznym w
                          > poznych latach 1970tych, wiec wiem, jakie bariery (celne i inne)
                          > Zachod utworzyl dla polskiego eksportu. Jakosc i asortyment polskich
                          > wyrobow byla wtedy nie gorsza niz wiekszosc dzisiejszej chinszczyzny


                          No właśnie, Chińczykom nie przeszkadzają cła, a koszty pracy mają większe niż
                          były za Gierka (wtedy było 20 USD czarnorynkowo lub 100 USD po kursie
                          oficjalnym). Przy ówczesnych kosztach pracy powinniśmy zalać świat tanią
                          "chińszczyzną".

                          > a i ceny mielismy konkurencyjne, wiec jedyne wytlumaczenie to
                          > bariery, utworzone przez Zachod, a nie jakies niedomagania ze
                          > strony polskiej...

                          Skoro te super wyroby nie były wyeksportowane ani nie było ich na rynku krajowym
                          tzn. ze ich w ogóle nie było lub były w śladowych ilościach. Z krajami RWPG tez
                          mieliśmy deficyt handlowy a tam można było upchać każdą ilość towarów za ruble
                          transferowe (dług 6 mld rubli spłaciliśmy eksportem w ciągu 1 roku 1990).

                          Gierek kupował licencję od zachodnich bankrutów (pewnie za łapówki dla aparatu
                          partyjnego, w postaci wycieczek zagranicznych, perfum czy jakichś
                          elektronicznych gadżetów), którzy już wcześniej nie mieli zbytu na swoją
                          produkcję (np. Berliet czy Massey-Fergusson).


                          > 8. Jak pisalem, wzrost PKB w latach po roku 1990 to glownie efekt
                          > urynkowienia polskiej gospodarki. To po prostu wynika z metodyki
                          > liczenia PKB, ktora nieuwzglednia wiekszosci wytworzonych uslug, i
                          > to uslug bardzo pracochlonnych, a wytwarzanych i konsumowanych w
                          > gospodarstwach domowych...

                          Tak, do tej pory usługi telekomunikacyjne, informatyczne, transportowe,
                          turystyczne (hotele, gastronomia, tanie sklepy), handlowe, bankowe czy związane
                          z ekologią ludzie i przedsiębiorstwa robili sobie w domach, a od 1990 wszyscy
                          zarejestrowali obrót i płacili podatki ?

                          > A zasilki byly tylko w teorii, bowiem do roku 1990 bylo wiecej ofert
                          > pracy niz bezrobotnych, stad kazdy bezrobotny dostawal zamiast
                          > zasilku skierowanie do pracy...

                          Jeżeli we wsi i w okolicy nie było przemysłu lub ofert pracy zgodnych z zawodem,
                          to powinien dostać zasiłek tak jak teraz.


                          • Gość: Kagan Re: Nieciekawa sytuacja gospoodarcza Polski w XXI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.08, 13:58
                            1. Mowimy o realnej gospodarce, a nie o spekulantach gieldowych...
                            2. Polska mogla w roku 1990tym uzyskac praktycznie wszystko, tyle ze
                            nie bylo wtedy w Polsce nikogo na tyle kompetentnego, aby to
                            zalatwic. I polityka moze jest gra, ale o wiele bardziej zlozona niz
                            sport, szczegolnie jesli chodzi o polityke gospodarcza...
                            3. Cale to gadanie o tym, ze trzeba najpierw wywolac recesje, aby
                            naprawic gospodarke to zwykle bzdury, jako iz kazdy przypadek jest
                            inny. A sytuacja polityczna w roku 1990 byla taka, ze Polska mogla
                            dostac pomoc z Zachodu, ktora umozliwilaby reformy ale bez recesji,
                            przynajmniej bez wielomilionowego bezrobocia i utraty oszczednosci
                            przez olbrzymia wiekszosc Polakow.
                            4. Inwestycje w infrastrukture maja do siebie to, ze trwaja dlugo i
                            wyniki przynosza ze sporym opoznieniem. Do dzis tylko dzieki
                            Gierkowi mamy gdzie mieszkac i po czym jezdzic... Natomiast
                            Balcerowicz i jego nastepcy calkowicie zaniedbali infrastruktue, i
                            teraz niedorozwoj insfrstruktury jest czynnikiem najbardziej
                            opozniajacym rozwoj Polski...
                            5. Bedzie tak jak w W. Brytanii czy w USA: tam dzis rzady ratuja
                            prywatne banki...
                            6. Duza czesc pomocy IMF jest umarzana, Rezerwy to zas martwy
                            pieniadz. Wiesz co to jest opportunity cost (po polsku to chyba
                            koszt alternatywny)? Moim zdaniem opportunity cost trzymania tych
                            rezerw to conajmiej o 1 punkt procentowy wolniejszy wzrost
                            gospodarczy! Policz teraz o ile bylby wyzszy polski PKB, gdyby nasze
                            rezerwy byly np. o polowe mniejsze (co i tak jest, moim zdaniem, za
                            duzo). I uzyj wzoru na procent skladany (compound interest)!
                            7. Juz ci tlumaczylem, ze Polske objeto wtedy embargiem. Dzis rzad
                            USA wrecz zacheca do importu (glownie na kredyt) z Chin, jako iz w
                            ten sposob ma za co finansowac awantury wojenne w Iraku i
                            Afganistanie. A w latach 1970tych chodzilo o wygranie Zimnej Wojny,
                            a ze Polska wydawala sie najslabszym ogniwem Bloku Sowieckiego, to w
                            nia skierowano glowne uderzenie...
                            8. Berliety widzialem niedawno w stolicy Australii (Canberra) -
                            jedyna roznica to logo Renault i klimatyzacja... Massey-Ferguson to
                            byla dobra licencja, tyle ze wymiary byly zdaje sie w calach...
                            Niedawno zas sprzedalismy za bezcen FSO bankrutowi Daewoo, wiec...
                            9. Do niedawna kupowalo sie mieso u rolnika, zas rachunki bankowe
                            nie byly potrzebne.
                            10. W PRLu byly hotele robotnicze i nadwyzka miejsc pracy w duzych
                            miastach. Oczywiscie, nie bylo to idealne rozwiazanie, ale lepsze od
                            dzisiejszego wielomilionowego bezrobocia i Polakow pracujacych w UK
                            za 100 funtow (mniej niz 500 zl) na tydzien... A dzis ten zasilek
                            jest glodowy i na bardzo krotko!
                            • c355 Re: Nieciekawa sytuacja gospoodarcza Polski w XXI 13.01.08, 15:48
                              Gość portalu: Kagan napisał(a):

                              > 1. Mowimy o realnej gospodarce, a nie o spekulantach gieldowych...

                              Spekulacja jest nieodłącznym elementem gospodarek wolnorynkowych - patrz "Black
                              Wednesday", albo na ostatnie zmiany kursów USD, GBP czy ropy naftowej.


                              > 2. Polska mogla w roku 1990tym uzyskac praktycznie wszystko, tyle ze
                              > nie bylo wtedy w Polsce nikogo na tyle kompetentnego, aby to
                              > zalatwic. I polityka moze jest gra, ale o wiele bardziej zlozona niz
                              > sport, szczegolnie jesli chodzi o polityke gospodarcza...

                              Można powiedzieć że każdy kraj i rząd może załatwić wszystko jeżeli znajdzie się
                              ktoś kompetentny. W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat najwięcej w kwestii
                              redukcji zadłużenie i zwalczania inflacji w Europie Wschodniej (a chyba nawet w
                              całej Europie) załatwił Balcerowicz.


                              > 3. Cale to gadanie o tym, ze trzeba najpierw wywolac recesje, aby
                              > naprawic gospodarke to zwykle bzdury, jako iz kazdy przypadek jest
                              > inny.

                              Recesja to jest naturalny element cyklu koniunkturalnego - wystąpiła w Polsce i
                              na świecie zarówno w okolicach 1980 jak i w 1990 czy 2000.


                              > 4. Inwestycje w infrastrukture maja do siebie to, ze trwaja dlugo i
                              > wyniki przynosza ze sporym opoznieniem.

                              Odcinek autostrady A2 Stryków - Konin został wybudowany w 2 lata. Gierkowski
                              odcinek olimpijki nigdy nie został ukończony. Mówiąc o długości i cyklu
                              inwestycyjnego w PRL mam na myśli wielkie budowy typu Huta Katowice, Ursus,
                              Lubelskie Zagłębie Węglowe (a także masę innych fabryk) których budowa
                              pochłonęła masę kapitału z zyski zostały przesunięte o kilkanaście lat lub w
                              ogóle ich nie było. Podstawowym błędem który spowodował taki efekt była decyzja
                              o otwarciu ZBYT SZEROKIEGO FRONTU INWESTYCYJNEGO i całkowita indolencja władz
                              jeśli chodzi kalkulację finansową.


                              > Do dzis tylko dzieki
                              > Gierkowi mamy gdzie mieszkac i po czym jezdzic... Natomiast
                              > Balcerowicz i jego nastepcy calkowicie zaniedbali infrastruktue, i
                              > teraz niedorozwoj insfrstruktury jest czynnikiem najbardziej
                              > opozniajacym rozwoj Polski...

                              Potencjał gospodarki Polski w 1990 był taki sam co w latach 80-tych gdy PKB
                              wzrósł w sumie o 5%, tyle że z bagażem rekordowego długu zagranicznego,
                              hiperinflacji, zdegradowanego środowiska i zdekapitalizowanego majątku.
                              Priorytetem było rozwiązanie tych problemów + odblokowanie potencjału, bez czego
                              trudno mówić było o jakimkolwiek funkcjonowaniu gospodarki.

                              Jeżeli porównujemy wyniki to porównujmy analogiczne odcinki cyklu czyli np. lata
                              1980 i 1990 oraz wieloletnie następstwa polityki realizowanej w okresie kryzysu.

                              Zmiany długości dróg publicznych o twardej nawierzchni wg GUS :
                              1970 - 1977 - 1980 - 1990 - 2000
                              130 tys.(bez dróg miejskich) - 144 tys.(bez dróg miejskich)- 180 tys. - 218 tys.
                              - 250 tys.
                              1

                              > 5. Bedzie tak jak w W. Brytanii czy w USA: tam dzis rzady ratuja
                              > prywatne banki...

                              Ile rząd polski musiał spłacić długu zagranicznego Daewoo ?

                              > 7. Juz ci tlumaczylem, ze Polske objeto wtedy embargiem.

                              Embargo dotyczyło importu do Polski technologii przydatnej do militarnego
                              zastosowania. Nie było embarga na eksport polskich samochodów, RTV, AGD czy
                              mebli a tym bardziej na zaopatrzenie rynku krajowego.


                              > 8. Berliety widzialem niedawno w stolicy Australii (Canberra) -
                              > jedyna roznica to logo Renault i klimatyzacja... Massey-Ferguson to
                              > byla dobra licencja, tyle ze wymiary byly zdaje sie w calach...

                              Tu nie chodzi o parametry techniczne tylko kalkulację biznesową - czyli koszty
                              produkcji i cenę sprzedaży. Na przykładzie Chińczyków widać ze można sprzedać
                              wszystko bez względu na jakość - musi być tylko odpowiednia cena.

                              > Niedawno zas sprzedalismy za bezcen FSO bankrutowi Daewoo, wiec...

                              Daewoo kupił FSO już dawno temu. Transakcja była pomiędzy Daewoo i/lub jego
                              wierzycielami a GM.

                              • Gość: Kagan Nieciekawa sytuacja gospoodarcza Polski w XXI w. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.08, 19:26
                                1. Spekulacja to przeklenstwo kapitalizmu wolnorynkowego i jeden z
                                glownych powodow, dla ktorego ten system jaet tak malo stabilny i
                                musi zakonczyc sie upadkiem...
                                2. Balcerowicz nic nie zrobil poza "wyprodukowaniem" calkowicie
                                zbednej recesji, a w konsekwanecji wielomilionowoego bezrobocia,
                                ktore "zaowowocowalo" m. in, wiekszym spadkiem urodzen niz za
                                okupacji hitlerowskiej oraz masowa emigracja Polakow, dla ktorych
                                szczytem szczecia jest dzis zarabiac w W. Brytanii 100 funtow na
                                tydzien... :(
                                3. Rownie dobrze mozna powiedziec,ze naturalnie padaja deszcze i
                                wala pioruny, wiec nie nalezy nic robic, aby sie przed nimi
                                uchronic... Nie widzisz absurdalnosci swych prorynkowych argumentow?
                                4. Ten odcinek konczy sie w szczerym polu, nie ma stacji benzynowych
                                i powinien byc wybudowany po, a nie przed odcinkiem Warszawa-Lodz.
                                Gierek wybudowal zas CALA trase z Warszawy do Katowic. Wyobrazasz
                                sobie, co by sie dzialo na tej trasie, gdyby nie Gierkostrada? A
                                budowe wiekszej ilosci autostrad w Polsce sabotowal Zachod, na
                                zasadzie "im gorzej sie zyje Polakom, tym lepiej dla Zachodu, bo
                                moze w ten sposob Zachod wygra Zimna Wojne". No i Zachod wygral te
                                wojne, ale koszta poniesli glownie Polacy... :(
                                5. Dopiero teraz, okolo roku 2005, osiagnelismy ten sam poziom co
                                pod koniec lat 1970tych. Gdyby Zachod nie wciagnal Polski w swe
                                rozgrywki z b. ZSRR, to bysmy mieli dzis poziom zycia wyzszy niz w
                                Grecji czy Portugali, a zblizony do tego we Wloszech czy w
                                Hiszpanii. Te stracone dekady lat 1980tych i 1990tych kosztowaly nas
                                sporo, i skutki stracenia lat 1980-2004 odrobimy, jak dobrze
                                pojdzie, dopiero w okolicach roku 2020...
                                6. Droga drodze nie rowna. Kilometr austostrady w tych statyskach
                                liczy sie tyle, co kilometr jednopasmowej (nie mylic z
                                jednojezdniowa) drozki gminnej...
                                7. Sporo, jakbys chcial wiedziec. Zobacz np. te przepychanki dookola
                                FSO!
                                8. Nie bylo formalnego embarga, ale byly tzw. nieformalne przeszkody
                                (a nawet bariery) na drodze polskiego eksportu. Poczytaj sobie cos
                                na temat wplywu rzadow na handel zagraniczny... Np. jak Francja
                                zwalczala metodami administracyjnymi import elektroniki domowej
                                (home electronics) z Japonii. Polski import tez zwalczano przy
                                pomocy roznych przepisow, na pozor niewiele majcych wspolnego z
                                handlem...
                                9. Chiny konkuruja nie tylko cena, ale tez np. warunkami, na jakich
                                sprzedaja swe wyroby. Poczytaj cos o marketingu i kredycie w
                                handlu...
                                10. Polski rzad sporo dolozyl do tych transakcji, oczywiscie z
                                pieniedzy polskich podatnikow, ktore ida na zupelnie zbedna i
                                niezgodna z wolnorynkowa idologia pomoc dla bogatych zagranicznych
                                firm "inwestujacych" w Polsce...
                                • c355 Re: Nieciekawa sytuacja gospoodarcza Polski w XXI 13.01.08, 21:34
                                  Gość portalu: Kagan napisał(a):

                                  > 1. Spekulacja to przeklenstwo kapitalizmu wolnorynkowego i jeden z
                                  > glownych powodow, dla ktorego ten system jaet tak malo stabilny i
                                  > musi zakonczyc sie upadkiem...

                                  To trwa już tysiące lat.

                                  > 2. Balcerowicz nic nie zrobil poza "wyprodukowaniem" calkowicie
                                  > zbednej recesji, a w konsekwanecji wielomilionowoego bezrobocia,

                                  Recesja trwała już od 1979 r. i zakończyła się w 1991. Spadek PKB i wzrost
                                  bezrobocia nastąpił we wszystkich krajach których głównym partnerem był ZSRR z
                                  Finlandią włącznie. Reformy Balcerowicza spowodowały koniec cofania
                                  cywilizacyjnego względem Zachodu oraz wyprzedzenie pod względem PKB per capita
                                  Białorusi, Rosji, Bułgarii, Kazachstanu, Ukrainy, krajów nadbałtyckich oraz
                                  znaczne podgonienie Węgier , Czech i Słowacji.

                                  Samo bezrobocie jest cechą gospodarek wolnorynkowych - występuje w całej Europie
                                  niezależnie od Balcerowicza.


                                  > ktore "zaowowocowalo" m. in, wiekszym spadkiem urodzen niz za
                                  > okupacji hitlerowskiej oraz masowa emigracja Polakow,

                                  Polska po 1989 miała największy przyrost w Europie Wschodniej. Nie sugerowałbym
                                  sie jednak tym wskaźnikiem bo w Europie najlepsze wyniki mają Albania, Turcja i
                                  Irlandia.

                                  > dla ktorych
                                  > szczytem szczecia jest dzis zarabiac w W. Brytanii 100 funtow na
                                  > tydzien... :(

                                  Płaca minimalna to ponad 5 GBP za godzinę.

                                  > 4. Ten odcinek konczy sie w szczerym polu,

                                  Stanowi kontynuację wcześniej wybudowanego odcinka 150km.

                                  nie ma stacji benzynowych
                                  > i powinien byc wybudowany po, a nie przed odcinkiem Warszawa-Lodz.
                                  > Gierek wybudowal zas CALA trase z Warszawy do Katowic.

                                  Po drodze jest przejazd prze Czestochowę a trasa nie spełnia nawet standardów
                                  drogi ekspresowej(np. są kolizyjne skrzyżowania). Tylko część tej trasy została
                                  wybudowana nowym śladem.

                                  > 5. Dopiero teraz, okolo roku 2005, osiagnelismy ten sam poziom co
                                  > pod koniec lat 1970tych.

                                  Poziom PKB z 1989 został osiągnięty już w 1995 (reszta krajów RWPG dopiero po
                                  2000) przy czym jest tu znacznie większy udział konsumpcji. Natomiast poziom z
                                  1978 został powtórzony dopiero w 1987 (do tego czasu był niższy).

                                  Dane z : www.conference-board.org/economics/downloads/TED07II.xls


                                  > 6. Droga drodze nie rowna. Kilometr austostrady w tych statyskach
                                  > liczy sie tyle, co kilometr jednopasmowej (nie mylic z
                                  > jednojezdniowa) drozki gminnej...

                                  No właśnie - teraz obowiązują znacznie wyższe normy wytrzymałościowe jak i
                                  dotyczące dróg ekspresowych iczy autostrad.
                                  • Gość: Kagan Re: Nieciekawa sytuacja gospoodarcza Polski w XXI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.08, 09:51
                                    1. Kapitalizm ma zaledwie 200-300 lat. Zaczal sie nie wczesniej niz
                                    w XVII wieku w Holandii i Anglii, a na dobre "zadomowil" sie w
                                    Europie i Ameryce dopiero od poczatku XIX wieku... Przed tem
                                    mielismy zas niewolnictwo i feudalizm, a jeszcze wczesniej wspolnote
                                    pierwotna, ktora najdluzej przetrwala chyba w Rosji. Widze, ze nie
                                    masz pojecia o historii gospodarczej, zupelnie jak Balcerowicz czy
                                    Belka...
                                    marxists.anu.edu.au/polski/marks-engels/1884/pochodzenie/10.htm
                                    2. Recesja trwa do dzisiaj, co widac chocby po utrzymujacym sie
                                    olbrzymim bezrobociu. Jedna z definicji recesji to "stan gospodarki,
                                    w ktorym jej moce produkcyjne (a wiec w tym i sila robocza) sa w
                                    powaznym stopniu niewykorzystywane". A bezrobocie w okolicach 10%
                                    oznacza wlasnie takowy stan...
                                    3. Akurat Bialorus ma sie dzis ekonomicznie lepiej niz Polska. A
                                    wzgledem USA jestesmy dzis mniej wiecej w tym samym miejscu, co w
                                    roku 1980. W latach 1985-89 zaczelismy troche doganiac reszte
                                    swiata, ale recesja wywolana przez Balcerowicza znow nas cofnela o
                                    jakies 10lat. I "reformy" Blacerowicza mialy zapobiec inflacji, a
                                    tymczasem znow ja mamy, i to na poziomie, ktory szacuje na prawie
                                    10% rocznie (to jest slabo zuwazalne z dnia na dzien, ale w role
                                    wchodzi tu przeciez PROCENT SKLADANY, a wiec niwielkie miesieczne
                                    stopy inflacji "skladaja" sie na dosc wysoka roczna stope... Rosja a
                                    nawet Chiny nas niedlugo wyprzedza, i wyprzedzilyby dawno, gdyby nie
                                    pomoc, ktora otrzymujemy z UE i pozyczki, ktore wciaz zaciagamy za
                                    granica. Tyle, ze ta pomoc moze sie w kazdej chwili skonczyc (i musi
                                    sie kedys skonczyc z definicji), a pozyczki trzeba bedzie splacic,
                                    przynajmniej % od nich...
                                    4. Zaden to argument, ze inni sobie tez nie radza z bezrobociem. Do
                                    roku 1990 nie bylo bezrobocia w Polsce (mowie tu o latach 1950-
                                    1989), wiec jest mozliwa gospodarka bez bezrobocia. I nawet w
                                    kapitalizmie rynkowym byly okresy praktycznie bez bezrobocia (np.
                                    Australia i Nowa Zelandia czy tez Niemcy Zachodnie w latach 1950tych
                                    i 1960tych)...
                                    5. Chodzi o to, ze w Polsce jest dzis UJEMNY przyrost naturalny. A
                                    powinien byc przynajmniej zerowy, inaczej moga byc w niedalekiej
                                    przyszlosci trudnosci np. z emeryturami (beda tylko pieniadze na
                                    kontach, ale nie bedzie komu wyprodukowac dobr i uslug, wiec nastapi
                                    hiperinflacja albo olbrzymie zadluzenie zagraniczne, ktore
                                    doprowadza Polske do bankructwa)...
                                    6. Nie sadze. W Szkocji Polacy zarabiaja na reke 100 funtow na
                                    tydzien. Lepiej zajrzyj na forum POLONIA - tam sa linki. Bylem
                                    miesiac temu sluzbowo w W. Brytanii i sporo czytalem na ten temat i
                                    rozmawialem z Polakami tam pracujacymi...
                                    7. Gierek zbudowal droge dwujezdniowa, ale odcinek Piotrkow-
                                    Czestochowa ma standardy autostrady, brakuje na nim tylko
                                    dwupoziomowych skrzyzowan (nie trzeba wykupywac tam gruntow, co dzis
                                    jest b. wazne). Od nowa trzeba bedzie zbudowac tylko odcinek
                                    autostrady Czestochowa-GOP.
                                    8. Mowie tu o PKB per capita PPP (czyli wyrownany do poziomu cen)
                                    jako % tegoz PKB per capita w USA a wiec:
                                    Produkt krajowy brutto w wybranych krajach per capita jako % poziomu
                                    USA dla lat 1970-2006 (USA=100); dane wyrównane według parytetu siły
                                    nabywczej lokalnej waluty (PPP – Purchasing Power Parity)
                                    Rok/Kraj 1970 1980 1985 1988 1990 1995 1999 2000 2001 2002 2003 2005
                                    2006
                                    Polska . 34.7 27.6 24.5 18.8 22.8 26.0 29.2 30.0 29.9 30.1 30.4 32.5
                                    9. Wiec nie ma sensu porownywanie calej dlugosci drog, tylko w
                                    rozbiciu na ich poszczegolne kategorie...
                                    POZDR. :-)
                                    • c355 Re: Nieciekawa sytuacja gospoodarcza Polski w XXI 14.01.08, 21:12
                                      Gość portalu: Kagan napisał(a):

                                      > 1. Kapitalizm ma zaledwie 200-300 lat. Zaczal sie nie wczesniej niz
                                      > w XVII wieku w Holandii i Anglii, a na dobre "zadomowil" sie w
                                      > Europie i Ameryce dopiero od poczatku XIX wieku... Przed tem
                                      > mielismy zas niewolnictwo i feudalizm,
                                      > a jeszcze wczesniej wspolnote
                                      > pierwotna, ktora najdluzej przetrwala chyba w Rosji. Widze, ze nie
                                      > masz pojecia o historii gospodarczej, zupelnie jak Balcerowicz czy
                                      > Belka...

                                      Proponuję jednak trochę więcej czytać. Już w starożytnym Rzymie był wolny obrót
                                      nieruchomościami, towarami, udziałami w spółkach, handel walutami, kredyty na
                                      procent itp. :
                                      czytelnia.onet.pl/0,1091215,do_czytania.html
                                      > 2. Recesja trwa do dzisiaj, co widac chocby po utrzymujacym sie
                                      > olbrzymim bezrobociu. Jedna z definicji recesji to "stan gospodarki,
                                      > w ktorym jej moce produkcyjne (a wiec w tym i sila robocza) sa w
                                      > powaznym stopniu niewykorzystywane". A bezrobocie w okolicach 10%
                                      > oznacza wlasnie takowy stan...

                                      Niewykorzystane moce to także pracownicy pracujący na pół gwizdka albo w ogóle
                                      przy XX stopniu zasilania - nawet gdy oficjalnie nie ma bezrobocia (np. w PRL,
                                      Korei Pn. czy na Kubie)

                                      > 3. Akurat Bialorus ma sie dzis ekonomicznie lepiej niz Polska.
                                      > wzgledem USA jestesmy dzis mniej wiecej w tym samym miejscu, co w
                                      > roku 1980. W latach 1985-89 zaczelismy troche doganiac reszte

                                      W 1987 dogoniliśmy poziom z 1978. W 1989 wzrost PKB był w granicach 0%.

                                      > swiata, ale recesja wywolana przez Balcerowicza znow nas cofnela o
                                      > jakies 10lat. I "reformy" Blacerowicza mialy zapobiec inflacji, a
                                      > tymczasem znow ja mamy, i to na poziomie, ktory szacuje na prawie
                                      > 10% rocznie

                                      Nie ma Balcerowicza to pojawia sie inflacja. Akurat ostatnie wzrosty cen dotyczą
                                      całego świata i związane są z rekordowymi cenami paliw i żywności (spowodowane
                                      przez rosnący popyt z Chin jak też przez wzrost produkcji biopaliw).

                                      (to jest slabo zuwazalne z dnia na dzien, ale w role
                                      > wchodzi tu przeciez PROCENT SKLADANY,

                                      Jeżeli cena koszyka towarów i usług wynosiła na początku roku 100 zł, a na
                                      koniec np. 104 zł to w tym roku wzrost ceny wynosi dokładnie 4%.


                                      > 4. Zaden to argument, ze inni sobie tez nie radza z bezrobociem. Do
                                      > roku 1990 nie bylo bezrobocia w Polsce (mowie tu o latach 1950-
                                      > 1989), wiec jest mozliwa gospodarka bez bezrobocia.

                                      Tylko w centralnie sterowanych, gdzie liczba miejsc pracy nie ma związku z
                                      wielkością produkcji. Do tego dochodzą kryteria uzyskania oficjalnego statusu
                                      bezrobotnego i zasiłku, np. na Białorusi prawo do zasiłku ma bezrobotny, który
                                      co najmniej dwa miesiące przepracował społecznie, np. zbierając kamienie w
                                      kołchozie.

                                      www.tvbiznes.pl/?p=28&id=858

                                      > 5. Chodzi o to, ze w Polsce jest dzis UJEMNY przyrost naturalny.

                                      Zmiany populacji w krajach Europy Wsch 1989-2004:

                                      www.conference-board.org/economics/downloads/TED08I.xls
                                      Polska + 1,61 %
                                      Węgry - 3,52 %
                                      Czechy - 0,66 %
                                      Słowacja + 3,41 %
                                      Litwa - 1,99 %
                                      Estonia -14,59 %
                                      Łotwa -13,53 %
                                      Rumunia - 2,20 %
                                      Bułgaria -16,37 %
                                      Białoruś - 3,08 %
                                      Ukraina - 8,09 %
                                      Rosja - 2,61 %





                                      > 7. Gierek zbudowal droge dwujezdniowa, ale odcinek Piotrkow-
                                      > Czestochowa ma standardy autostrady, brakuje na nim tylko
                                      > dwupoziomowych skrzyzowan

                                      Bez bezkolizyjnych skrzyżowań, szerokich poboczy, ogrodzenia jest to tylko
                                      dwujezdniowa droga krajowa tak jak np. na odcinkach Warszawa-Płońsk czy
                                      Szczecin- Świnoujście.


                                      > 8. Mowie tu o PKB per capita PPP (czyli wyrownany do poziomu cen)
                                      > jako % tegoz PKB per capita w USA a wiec:
                                      > Produkt krajowy brutto w wybranych krajach per capita jako % poziomu
                                      > USA dla lat 1970-2006 (USA=100); dane wyrównane według parytetu siły
                                      > nabywczej lokalnej waluty (PPP – Purchasing Power Parity)
                                      > Rok/Kraj 1970 1980 1985 1988 1990 1995 1999 2000 2001 2002 2003 2005
                                      > 2006
                                      > Polska . 34.7 27.6 24.5 18.8 22.8 26.0 29.2 30.0 29.9 30.1 30.4 32.5

                                      Czyli jak widać ostra tendencja spadkowa z lat 1970-80-88 odwróciła się dopiero
                                      w 1990 i od tego roku trend rosnący cały czas trwa.

                                      Jeżeli porównujemy siłę nabywczą trzeba dwóch systemów o całkowicie różnych
                                      standardach cywilizacyjno-technicznych, to trzeba pamiętać że wg tej kalkulacji
                                      np. Syrena = Ford Escort a TV cz-b= TV color.



                                      • Gość: Kagan Re: Nieciekawa sytuacja gospoodarcza Polski w XXI IP: 212.14.17.* 16.01.08, 14:27
                                        1. W staroztnym Rzymie bylo NIEWOLNICTWO. Obrot byl m. in.
                                        niewolnikami. To znajdziesz w kazdym podreczniku historii
                                        gospodarczej...
                                        2. Tyle, ze w PRLu to niewykorzystanie bylo z przyczyn technicznych,
                                        a dzis jest z przyczyn politycznych... Wtedy bylo wyjatkiem, dzis
                                        jest regula!
                                        3. Bylo o Bialorusi. Ta rzekomo zacofana Bialorus ma system
                                        autostrad praktycznie od granicy z Polska do granicy z Rosja...
                                        Minsk ma nie jedna, a kilka linii metra. Itp. itd.
                                        4. Zbieranie kamieni z pol ma wiecej sensu niz praca 90% analitykow
                                        gieldowych...
                                        5. Koszyk jest ustalany arbitralnie, a i ceny dobr w niego
                                        wchodzacych sa rozne w czasie i przestrzeni, co zostawia olbrzymie
                                        pole do manipulacji. Stad rzeczywista inflacja jest z reguly o wiele
                                        wyzsza niz oficjalny wskaznik CPI. Diabel ukryl sie, jak zwykle, w
                                        szczegolach!
                                        6. Te zmiany uwzgledniaja tez migracje... Porownaj lepiej wskazniki
                                        naturalnego przyrostu ludnosci!
                                        7. Pobocza juz tam sa i miejsce na dwupoziomowe skrzyzowania. I
                                        pamietaj - te droge zbudowano w latach 1970tych!
                                        8. To sa porownania miedzynarodowe. Bierze sie w nich pod uwage CENY
                                        i ZAROBKI. A ceny sa proporcjonalne do jakosci. A wiec TV c-b jest w
                                        tych porownaniach zawsze tanszy niz kolorowy i wychodzi z nich
                                        tylko, ze za ta sama ilosc pieniedzy mozna kupic np. 2 TV B/W albo 1
                                        C. Tak wiec twoj argument upada, bowiem porownuje sie tu poziom
                                        zarobkow I cen, a nie poziom konsumpcji na poziomie fizycznym!
                                        • Gość: c355 Re: Nieciekawa sytuacja gospoodarcza Polski w XXI IP: *.chello.pl 16.01.08, 22:47
                                          Gość portalu: Kagan napisał(a):

                                          > 1. W staroztnym Rzymie bylo NIEWOLNICTWO. Obrot byl m. in.
                                          > niewolnikami. To znajdziesz w kazdym podreczniku historii
                                          > gospodarczej...

                                          Przecież nie pisałem o niewolnictwie tylko o spekulacjach i wolnym rynku które
                                          funkcjonują od tysięcy lat niezależnie od ustroju społecznego (no może poza
                                          komunizmem).


                                          > 3. Bylo o Bialorusi. Ta rzekomo zacofana Bialorus ma system
                                          > autostrad praktycznie od granicy z Polska do granicy z Rosja...
                                          > Minsk ma nie jedna, a kilka linii metra. Itp. itd.

                                          Pewnie zbudowane w czasie gdy Białoruś była bogatsza od Polski czyli w okresie
                                          trwania PRL.

                                          > 4. Zbieranie kamieni z pol ma wiecej sensu niz praca 90% analitykow
                                          > gieldowych...

                                          Gdybyśmy to wprowadzili w Polsce, oficjalne bezrobocie byłoby radykalnie mniejsze.

                                          > 5. Koszyk jest ustalany arbitralnie, a i ceny dobr w niego
                                          > wchodzacych sa rozne w czasie i przestrzeni, co zostawia olbrzymie
                                          > pole do manipulacji. Stad rzeczywista inflacja jest z reguly o wiele
                                          > wyzsza niz oficjalny wskaznik CPI.

                                          Jaka jest definicja rzeczywistej inflacji ?

                                          Diabel ukryl sie, jak zwykle, w
                                          > szczegolach!
                                          > 6. Te zmiany uwzgledniaja tez migracje... Porownaj lepiej wskazniki
                                          > naturalnego przyrostu ludnosci!

                                          Jeżeli chodzi o Polskę to emigracja ma duży wpływ na liczbę ludności.


                                          > 7. Pobocza juz tam sa i miejsce na dwupoziomowe skrzyzowania. I
                                          > pamietaj - te droge zbudowano w latach 1970tych!
                                          > 8. To sa porownania miedzynarodowe. Bierze sie w nich pod uwage CENY
                                          > i ZAROBKI. A ceny sa proporcjonalne do jakosci. A wiec TV c-b jest w
                                          > tych porownaniach zawsze tanszy niz kolorowy i wychodzi z nich
                                          > tylko, ze za ta sama ilosc pieniedzy mozna kupic np. 2 TV B/W albo 1
                                          > C. Tak wiec twoj argument upada, bowiem porownuje sie tu poziom
                                          > zarobkow I cen, a nie poziom konsumpcji na poziomie fizycznym!

                                          Skoro TV cz.-b kosztował 1,5 przeciętnej płacy za Gierka to zapewne używano do
                                          jego produkcji więcej energii, roboczogodzin i surowców niż do produkcji TV
                                          color w USA. Ta ilość wyprodukowanej energii, surowców, podzespołów i włożonej
                                          pracy tworzyła oficjalne PKB Polski nawet jeżeli końcowa użyteczność była niska.

                                          PKB nie zależy od ilości wydrukowanej waluty i dowolnie ustalanych cen
                                          urzędowych tylko właśnie od wyprodukowanych towarów i usług.

                                          Dochodzą różnice w księgowości - obecnie w Polsce (a zapewne w latach 70-tych w
                                          USA)zalicza się do statystyk jedynie produkcję sprzedaną (czyli dostarczoną) a w
                                          PRL liczyło się wszystko, także to co zardzewiało w magazynach, nie nadawało się
                                          do użytku ze względu na wadliwe wykonanie albo uleciało w powietrze lub do rzek
                                          w trakcie procesu produkcyjnego czy dostawy do odbiorcy.


                                          • Gość: Kagan Re: Nieciekawa sytuacja gospoodarcza Polski w XXI IP: 212.14.17.* 17.01.08, 14:22
                                            1. Tylko w komuzimie pierwotnym nie bylo spekukacji i rynku (no,
                                            moze w Kambodzy za czasow Pol Pota, zaisnstalowanego tam zreszta
                                            przez USA "na zlosc" ZSRR i Wietnamowi Pln.).
                                            2. Zaczeto w ZSRR, ale buduje sie je nadal, podobnie jak metro w
                                            Minsku!
                                            3. Ekonomisci ja definiuja jako "wzrost ogolnego poizomu cen". Tyle,
                                            ze inflacje latwo jest zdefiniwoac, ale bardzo trudno zmierzyc...
                                            4. Tylko dzieki emigracji nie mamy ponad 25% bezrobocia. Ale marne
                                            to pocieszenie, ze na skutek "reform" Balcerowicza Polacy pracuja w
                                            Szkocji za 100 funtow na tydzien...
                                            5. Za Gierka nie bylo telefonii komorkowej, internetu itp. Nie myl
                                            skutkow postepu technicznego z innymi czynnikami wplywajacymi na
                                            stope zyciowa!
                                            6. W PRLu tylko za Bieruta liczylo sie wszystko, co zostalo
                                            wyprodukowane... A PKB zwieksza sie tez wycinajac lasy, zatruwajac
                                            rzeki oraz legalizujac prostytucje i kasyna!
                                            • c355 Re: Nieciekawa sytuacja gospoodarcza Polski w XXI 21.01.08, 19:47
                                              Gość portalu: Kagan napisał(a):

                                              > 1. Tylko w komuzimie pierwotnym nie bylo spekukacji i rynku (no,
                                              > moze w Kambodzy za czasow Pol Pota, zaisnstalowanego tam zreszta
                                              > przez USA "na zlosc" ZSRR i Wietnamowi Pln.).
                                              > 2. Zaczeto w ZSRR, ale buduje sie je nadal, podobnie jak metro w
                                              > Minsku!
                                              > 3. Ekonomisci ja definiuja jako "wzrost ogolnego poizomu cen". Tyle,
                                              > ze inflacje latwo jest zdefiniwoac, ale bardzo trudno zmierzyc...

                                              Skoro nie wiadomo co to jest ogólny poziom inflacji to nie ma podstaw aby
                                              twierdzić że oficjalny wskaźnik inflacji w poszczególnych państwach, oparty na
                                              przeciętnym koszyku konsumpcyjnym i cenach wolnorynkowych jest zaniżony albo
                                              zawyżony.


                                              > 4. Tylko dzieki emigracji nie mamy ponad 25% bezrobocia. Ale marne
                                              > to pocieszenie, ze na skutek "reform" Balcerowicza Polacy pracuja w
                                              > Szkocji za 100 funtow na tydzien...

                                              A za ile pracowali przed reformami ?

                                              > 5. Za Gierka nie bylo telefonii komorkowej, internetu itp. Nie myl
                                              > skutkow postepu technicznego z innymi czynnikami wplywajacymi na
                                              > stope zyciowa!

                                              Były w powszechnym użytku telefony (pod tym względem w Europie gorsza była chyba
                                              tylko Albania) czy TV color.

                                              W 1978 w USA ruszył pierwszy komercyjny dostęp dial-up do BBS
                                              en.wikipedia.org/wiki/CBBS , w 1980 system Minitel we Francji
                                              www.internetstandard.pl/news/59520.html, w 1983 BTX w Niemczech, Austrii
                                              i Szwajcarii en.wikipedia.org/wiki/Bildschirmtext

                                              Pod koniec lat 70-tych na Zachodzie masowo sprzedawani już tanie mikrokomputery np :
                                              pl.youtube.com/watch?v=7kT207Jmhq4

                                              > 6. W PRLu tylko za Bieruta liczylo sie wszystko, co zostalo
                                              > wyprodukowane...

                                              W PRLowskich rocznikach GUS nie ma danych o produkcji sprzedanej.

                                              • mrzorba Re: Nieciekawa sytuacja gospoodarcza Polski w XXI 21.01.08, 23:08
                                                Gość portalu: Kagan napisał(a):
                                                1. Tylko w komuzimie pierwotnym nie bylo spekukacji i rynku (no,
                                                moze w Kambodzy za czasow Pol Pota, zaisnstalowanego tam zreszta
                                                przez USA "na zlosc" ZSRR i Wietnamowi Pln.).
                                                2. Zaczeto w ZSRR, ale buduje sie je nadal, podobnie jak metro w
                                                Minsku!
                                                3. Ekonomisci ja definiuja jako "wzrost ogolnego poizomu cen". Tyle,
                                                ze inflacje latwo jest zdefiniwoac, ale bardzo trudno zmierzyc...
                                                c355 napisał: Skoro nie wiadomo co to jest ogólny poziom inflacji
                                                to nie ma podstaw aby twierdzić że oficjalny wskaźnik inflacji w
                                                poszczególnych państwach, oparty na przeciętnym koszyku
                                                konsumpcyjnym i cenach wolnorynkowych jest zaniżony albo zawyżony.
                                                - Nie rozumiesz problemu: wiadomo co to jest inflacja, ale pomiary
                                                inflacji sa mocno arbitralne, a koszyki dobr sa ZAWSZE tak ukladane,
                                                aby ja zanizyc. Celuje w tym USA, ze swa hedoniczna metoda
                                                poprawiania wskaznika CPI (zmian cen placonych przez konsumentow)...
                                                Stad najbardzej zanizona jest inflacja w USA!

                                                4. Tylko dzieki emigracji nie mamy ponad 25% bezrobocia. Ale marne
                                                to pocieszenie, ze na skutek "reform" Balcerowicza Polacy pracuja w
                                                Szkocji za 100 funtow na tydzien...
                                                - A za ile pracowali przed reformami ?
                                                Przed reformami mieli prace w Polsce. Realnie zarabiali wiecej,
                                                poniewaz ceny byly w PRLu znacznie nizsze niz w Szkocji!
                                                5. Za Gierka nie bylo telefonii komorkowej, internetu itp. Nie myl
                                                wiec skutkow postepu technicznego z innymi czynnikami wplywajacymi
                                                na stope zyciowa!
                                                - Były w powszechnym użytku telefony (pod tym względem w Europie
                                                gorsza była chyba tylko Albania) czy TV color.
                                                K: Bez przesady. Pracy bylo w brod, mieszkania byly bardziej
                                                dostepne dla zwyklych ludzi, a jedzenie i energia byly znacznie
                                                tansze niz dzis...
                                                - W 1978 w USA ruszył pierwszy komercyjny dostęp dial-up do BBS, w
                                                1980 system Minitel we Francji w 1983 BTX w Niemczech, Austrii i
                                                Szwajcarii. Pod koniec lat 70-tych na Zachodzie masowo sprzedawani
                                                już tanie mikrokomputery.
                                                - To byly nic nie warte zabawki. Nic na nich zrobic sie nie dalo. I
                                                nie myl Minitelu z Internetem. To tak jak tramwaj konny do
                                                elektrycznego...
                                                6. W PRLu tylko za Bieruta liczylo sie wszystko, co zostalo
                                                wyprodukowane...
                                                - W PRLowskich rocznikach GUS nie ma danych o produkcji sprzedanej.
                                                K: Bo wtedy byly kryzysy niedoprodukcji, a dzis sa krzyzysy
                                                nadprodukcji. Nie twierdze, ze stary, PRlowski system byl idealny,
                                                ale ze nie byl na pewno gorszy od obecnego...
                                                • c355 Re: Nieciekawa sytuacja gospoodarcza Polski w XXI 22.01.08, 01:41
                                                  mrzorba napisała:


                                                  > 3. Ekonomisci ja definiuja jako "wzrost ogolnego poizomu cen". Tyle,
                                                  > ze inflacje latwo jest zdefiniwoac, ale bardzo trudno zmierzyc...
                                                  > c355 napisał: Skoro nie wiadomo co to jest ogólny poziom inflacji
                                                  > to nie ma podstaw aby twierdzić że oficjalny wskaźnik inflacji w
                                                  > poszczególnych państwach, oparty na przeciętnym koszyku
                                                  > konsumpcyjnym i cenach wolnorynkowych jest zaniżony albo zawyżony.
                                                  > - Nie rozumiesz problemu: wiadomo co to jest inflacja, ale pomiary
                                                  > inflacji sa mocno arbitralne, a koszyki dobr sa ZAWSZE tak ukladane,
                                                  > aby ja zanizyc.

                                                  To jest tylko opinia bez naukowych podstaw.


                                                  > 4. Tylko dzieki emigracji nie mamy ponad 25% bezrobocia. Ale marne
                                                  > to pocieszenie, ze na skutek "reform" Balcerowicza Polacy pracuja w
                                                  > Szkocji za 100 funtow na tydzien...
                                                  > - A za ile pracowali przed reformami ?
                                                  > Przed reformami mieli prace w Polsce. Realnie zarabiali wiecej,
                                                  > poniewaz ceny byly w PRLu znacznie nizsze niz w Szkocji!

                                                  Dlaczego więc Szkoci czy inni obywatele krajów Zachodu nie emigrowali masowo do
                                                  Polski w celu podniesienia swojego poziomu życia (i to nawet bezdomni) a ruch
                                                  siła ograniczany przez władze odbywał sie w odwrotna stronę (do krajów
                                                  ogarniętych bezrobociem i bezdomnością) ?

                                                  > 5. Za Gierka nie bylo telefonii komorkowej, internetu itp. Nie myl
                                                  > wiec skutkow postepu technicznego z innymi czynnikami wplywajacymi
                                                  > na stope zyciowa!
                                                  > - Były w powszechnym użytku telefony (pod tym względem w Europie
                                                  > gorsza była chyba tylko Albania) czy TV color.
                                                  > K: Bez przesady. Pracy bylo w brod, mieszkania byly bardziej
                                                  > dostepne dla zwyklych ludzi, a jedzenie i energia byly znacznie
                                                  > tansze niz dzis...

                                                  Telefony też były tanie i a każdego było stać na opłacenie kosztów instalacji i
                                                  eksploatacji.

                                                  To były ceny urzędowe, bez gwarancji dostaw po tej cenie (np.na wsiach wyłączano
                                                  prąd na cale tygodnie), w celu zdobycia mięsa bez stania w wielogodzinnych
                                                  kolejkach należało płacić 2 razy więcej w sklepach komercyjnych,cukru można było
                                                  kupić 2kg miesięcznie itd.


                                                  > - W 1978 w USA ruszył pierwszy komercyjny dostęp dial-up do BBS, w
                                                  > 1980 system Minitel we Francji w 1983 BTX w Niemczech, Austrii i
                                                  > Szwajcarii. Pod koniec lat 70-tych na Zachodzie masowo sprzedawani
                                                  > już tanie mikrokomputery.
                                                  > - To byly nic nie warte zabawki. Nic na nich zrobic sie nie dalo.

                                                  O tym decydują klienci. Dzięki tym zabawkom dokonano podboju kosmosu z
                                                  lądowaniami na księżycu włącznie. Liczydła, suwak algorytmiczny czy kalkulator
                                                  miały wielokrotnie mniejsze możliwości obliczeniowe niż te zabawki. Oferta
                                                  bardzie zaawansowana firmy Wang :
                                                  pl.youtube.com/watch?v=NZ3P-S9LBKA

                                                  I
                                                  > nie myl Minitelu z Internetem. To tak jak tramwaj konny do
                                                  > elektrycznego...

                                                  System umożliwiał zakupy, rezerwacje biletów kolejowych i lotniczych, pocztę i
                                                  grupy dyskusyjne, usługi informacyjne (np. finansowe, rozkłady jazdy, bazy
                                                  teleadresowe) i z roku na rok lawinowo sie rozwijał (5 mln użytkowników
                                                  Minitela pod koniec lat 80-tych). A w UK od 1978 działał system Prestel :
                                                  en.wikipedia.org/wiki/Prestel .

                                                  Już w 1983 wyśmiewali w usenecie kartki na buty w Polsce :

                                                  groups.google.pl/group/net.jokes/msg/b8a9724e7c388292?dmode=source&hl=pl
                                                  "...Shoes, rationed at one pair a year, are one of the items in short
                                                  supply here, with production so limited that one-third of the ration coupons are
                                                  not used."

                                                  Polacy którzy uganiali się za papierem toaletowym i sznurkiem do snopowiązałek a
                                                  na telefon czekali 20-30 lat nawet nie wiedzieli że taka technologia istnieje.


                                                  > 6. W PRLu tylko za Bieruta liczylo sie wszystko, co zostalo
                                                  > wyprodukowane...
                                                  > - W PRLowskich rocznikach GUS nie ma danych o produkcji sprzedanej.
                                                  > K: Bo wtedy byly kryzysy niedoprodukcji,

                                                  W tej statystyce zepsuta żywność, energia która uleciała w powietrze, cement
                                                  który skamieniał czy stal która rdzewiała na składach wchodziły w skład
                                                  oficjalnego PKB.

                                                  • Gość: Kagan Re: Nieciekawa sytuacja gospoodarcza Polski w XXI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 20:36
                                                    1. To nie jest tylko moja opinia. Poczytaj cos o problemie mierzenia
                                                    zmian OGOLNEGO poziomu cen. To jest kwestia do dzis nie rozwiazana...
                                                    I poczytaj cos o hedonistycznej ksiegowosci w USA. To naprawde
                                                    ciekawe!
                                                    2. Pisalem przeciez, ze Zachod sie bardzo wzbogacil pod koniec XVIII
                                                    wieku, w calym XIX wieku i na poczatku XX wieku - glownie na
                                                    koloniach i na handlu miedzy soba, podczas gdy Polska byla wtedy
                                                    kolonia. Stad na Zachodzie byla od poczatku XIX wieku (i jest do
                                                    dzis) znacznie wyzsza stopa zyciowa niz w Polsce. Pisalem tylko, ze
                                                    relatywny dystans miedzy Polska a Zachodem zwiekszyl sie "dzieki"
                                                    Balcerowiczowi, wiec mamy te tragedie kolejnej fali emigracji
                                                    zarobkowej z Polski...
                                                    3. Przeciez nie pisalem, ze PRL byla zamoznym krajem, tylko ze w
                                                    PRLu zylo sie ZWYCZAJNYM ludziom lepiej niz dzis...
                                                    4. Dzis zas nie masz zadnej gwarancji, ze nie stracisz pracy w ciagu
                                                    nastepnych 5 minut. Kazde wezwanie do szefa moze sie dzis skonczyc
                                                    wyrzuceniem z pracy, i to bez zadnej winy pracownika... Oto glowna
                                                    zdobycz "robotniczego" NSZZ "Solidarnosc"... :(
                                                    5. Te mikrokomputery z lat 1980tych dostepne w sklepach to byly
                                                    tylko zabawki, nic nie warte gadzety. Mylisz je z minikomputerami
                                                    komercyjnymi, ktore byly wtedy juz mocno zaawansowane, ale za drogie
                                                    dla zwyklego uzytkownika. Pracowalem wtedy za granica w firmie
                                                    DATAPOINT, wiec wiem jaka byla wtedy sytuacja w ICT (informatyce i
                                                    telekomunikacji)...
                                                    6. W Polsce tez w latach 1970tych mozna bylo dokonac rezerwacji
                                                    biletow w Orbisie przez system oparty na mikrokomputerach DATAPOINT.
                                                    Jeden terminal stal np. w biurze na ul. Brackiej w W-wie. Ale to
                                                    byla bardziej zabawa niz powazne zastosowania. Nawet w najbogatszych
                                                    krajach swiata! Wiec Polacy wiedzieli. A dzis nie ma co sie nawet
                                                    uganiac za praca, szczegolnie jak przyjdzie recesja...
                                                    7. Kazda statystyka PKB ujmuje "produkcje" zanieczyszczen,
                                                    bubli "sprzedanych" przez spolke-matke, spolce-corce, aby uchronic
                                                    kierownictwo spolki-matki przed wyrzuceniem z roboty. Im wiecej
                                                    lasow sie wycina i im wiecej wody sie zatruwa, im wiecej produkuje
                                                    sie broni i innych narzedzi zabijania, alkoholu czy papierosow, tym
                                                    wyzszy PKB. Tu wcale PRL nie byla wyjatkiem...
                                                    Pozdr. :)
                                                  • c355 Re: Nieciekawa sytuacja gospoodarcza Polski w XXI 22.01.08, 22:32
                                                    Gość portalu: Kagan napisał(a):

                                                    > 1. To nie jest tylko moja opinia.

                                                    W dalszym ciągu są to tylko opinie. Jednej opinii można przeciwstawić drugą
                                                    opinię i nic z tego nie wynika bez konkretnych argumentów.

                                                    > 3. Przeciez nie pisalem, ze PRL byla zamoznym krajem, tylko ze w
                                                    > PRLu zylo sie ZWYCZAJNYM ludziom lepiej niz dzis...

                                                    Twarde wskaźniki takie jak średnia długość życia, wyposażenie gospodarstw
                                                    domowych, poziom konsumpcji luksusowych towarów, poziom wykształcenia temu przeczą.

                                                    > 4. Dzis zas nie masz zadnej gwarancji, ze nie stracisz pracy w ciagu
                                                    > nastepnych 5 minut.



                                                    > 5. Te mikrokomputery z lat 1980tych dostepne w sklepach to byly
                                                    > tylko zabawki, nic nie warte gadzety.

                                                    Moc obliczeniowa była identyczna jak w mikrokomputerach profesjonalnych. ZX
                                                    Spectrum czy VIC-20 ( pl.youtube.com/watch?v=PUEI7mm8M7Q )miały większą
                                                    moc od np. Datapoint 2200 . Różnice były w peryferiach (które można było
                                                    dokupywać także dla sprzętu domowego) i w jakości obudowy czy klawiatury. W
                                                    Rosji klony ZX Spectrum produkowano do końca lat 90-tych.

                                                    O wartości takiego sprzętu decydują konsumenci którzy chcą przeznaczyć na jego
                                                    zakup swoje pieniądze. Nawet w Polsce byłyby setki tysięcy chętnych -
                                                    wystarczyłoby żeby Gierek puścił trochę zachodnich reklam w TVP.

                                                    Możliwe że gdyby Gierek i jego eksperci posługiwali sie mikrokomputerami a nie
                                                    liczydłami to lepiej skalkulowaliby koszty kredytów dewizowych.


                                                  • Gość: Kagan Re: Nieciekawa sytuacja gospoodarcza Polski w XXI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 09:12
                                                    1. Tak, ale ty przedstawiasz to tak, jakby to byla wylacznie moja
                                                    opinia!
                                                    2. Po prostu te wskazniki poprawiaja sie na skutek np. importu zlomu
                                                    samochodowego z Niemiec, ogolnego postepu w medycynie itp. One sie
                                                    nie poprawiaja chyba tylko w Afryce...
                                                    3. Widze, ze jesli chodzi o rynek pracy, to nie masz zludzen...
                                                    4. Datapoint 1100 i 2200 to byly pierwsze modele, ale szybko po nich
                                                    pojawily sie 5500, 6600 i 8800, ktore mialy nie tylko wieksza moc
                                                    obliczeniowa, ale tez o wiele lepsze OPROGRAMOWANIE!
                                                    5. Za Gierka byly w Polsce komputery, w tym zachodnie "mainframes",
                                                    np. IBM 370. A kalkulacja kosztow kuleje wszedzie, stad marny stan
                                                    finasnow amerykanskich bankow i recesja tamze... Puszczanie reklam
                                                    nie ma zas sensu, kiedy nie ma towaru. Tylko w kapitalizmie
                                                    wolnorynkowym kryzysy sa wywolywane nadmiarem podazy. W PRLu bylo
                                                    odwrotnie - kryzysy nadmiernego popytu...
                                                  • c355 Re: Nieciekawa sytuacja gospoodarcza Polski w XXI 23.01.08, 20:24
                                                    Gość portalu: Kagan napisał(a):

                                                    > 1. Tak, ale ty przedstawiasz to tak, jakby to byla wylacznie moja
                                                    > opinia!
                                                    > 2. Po prostu te wskazniki poprawiaja sie na skutek np. importu zlomu
                                                    > samochodowego z Niemiec, ogolnego postepu w medycynie itp.

                                                    Czyżby w latach 1970-80-89 postęp w medycynie światowej sie zatrzymał skoro
                                                    średnia długość życia w Polsce nie uległa w tym okresie zmianom ?

                                                    > Puszczanie reklam
                                                    > nie ma zas sensu, kiedy nie ma towaru. Tylko w kapitalizmie
                                                    > wolnorynkowym kryzysy sa wywolywane nadmiarem podazy. W PRLu bylo
                                                    > odwrotnie - kryzysy nadmiernego popytu...

                                                    Typowa wymówka centralnego planisty - to konsumenci są winni.
                                                    Popyt był znacznie mniejszy niż teraz więc to był kryzys podaży.

                                                    Zapomniałem napisać ze w latach 70-tych polityka Gierka doprowadziła do
                                                    katastrofy w produkcji żywności pomimo ogromnych kwot wydanych na dotacje do
                                                    PGR. Gierek sprowadził za dewizy 55 mln ton zbóż i pasz wartych ok 1/3 całego
                                                    długu gierkowskiego z 1980.
                                                  • Gość: Kagan Re: Nieciekawa sytuacja gospoodarcza Polski w XXI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.08, 20:06
                                                    1. Wtedy Polska byla objeta de facto embragiem (mowa o latach 1980-
                                                    1990). W latach 1970tych byl na poczatku spory postep! Tyle, ze jak
                                                    dzis, na kredyt...
                                                    2. A dzis mamy kolejny krysys nadprodukcji - nie zapominaj o tym!
                                                    3. A dzis mamy o wiele wiekszy dlug zagraniczny i wewnetrzny niz za
                                                    Gierka, o Gomulce juz nie wspominajac...
                                                  • sceptyq Re: licencja na fergusona 04.01.09, 14:15
                                                    Sprawe zakupu licencji dla ursusa od fergusona powinna wyjaśnić
                                                    komisja sejmowa. Była tak niezrozumiała i nielogiczna ze brak
                                                    racjonalnego wytłumaczenia. Serie 200 i 500 których licencje
                                                    kupiliśmy to nie była już w 1974 roku żadna rewelacja. Silniki miały
                                                    rodowód z wczesnych lat 50, skrzynie biegów to samo. Jedynie
                                                    hydraulika była na dobrym poziomie. System calowy w polsce to już
                                                    wogóle paranoja. Traktory te w polsce były za delikatne, pompy
                                                    wtryskowe rozdzielczowe na ówczesnym oleju napędowym to pasmo awarii.
                                                    Dlaczego więc wybrano fergusona? Mieli problemy finansowe już od lat
                                                    60. Poprostu firma przeinwestowała, kupili zakłady Perkinsa i
                                                    Standart Motor. Dodać trzeba że ursus miał gotową do produkcji
                                                    rodzine traktorów o znacznie lepszych parametrach i mniejszych
                                                    wymaganiach materiałowych i obsługowych. Co więc skłoniło gierka do
                                                    zatrzymania własnych konstrukcji i kupna przestarzałej licencji?
                                                    Właśnie, co???
    • Gość: Kagan Bynajmniej nie twierdze ze w PRL... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.08, 11:53
      ... bylo idealnie. Ostatecznie emigrowalem z Polski w roku 1981. Ale
      tez nie bylo az tak zle, jak to przedstawia dzisiejsza rezymowa
      propaganda. A takze obecna sytuacja gospodarcza Polski jest zla, i
      bylaby wrecz tragiczna (np. rosnacy dlug zagraniczny i deficyt
      budzetu oraz olbrzymie bezrobocie i wielkie obszary nedzy), gdyby
      nie pomoc unijna... Np. gdyby nie pomoc z UE, to nie powstalby w
      Polsce nawet kilometr nowej drogi, bowiem nasze wlasne fundusze nie
      starczylyby nawet na najniezbedniejsze remonty. Podobnie bezrobocie:
      praktycznie caly (powiedzmy minimum 90%) jego spadku po roku 2004 to
      efekt otwarcia coraz to nowych rynkow pracy dla Polakow...
      Neoliberalno-monetarystyczna polityka gospodarcza poniosla w Polsce
      absolutna kleske, a uratowal ja, paradoksalnie, etatyzm, czyli pomoc
      ze strony ponadpanstwowego, ale w 100% biurokratycznego tworu, jakim
      jest przeciez Unia Europejska!
    • Gość: UP! :) Re: W tym roku milion aut wyjedzie z polskich fab IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.08, 12:52
      • Gość: wowo5 Re: W tym roku milion aut wyjedzie z polskich fab IP: *.dyn.optonline.net 22.01.08, 01:58
        Dziwie sie, ze Kagan jeszcze sie na te wspaniala Bialorus nie
        przeniosl.
        • Gość: Kagan Re: W tym roku milion aut wyjedzie z polskich fab IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 20:37
          A ja sie dziwie, ze ciebie nie ma w US of A!
          • Gość: wowo5 Re: W tym roku milion aut wyjedzie z polskich fab IP: *.dyn.optonline.net 23.01.08, 03:57
            Wlasnie, ze tam jestem
            • Gość: Kagan Bialorus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 09:14
              *.dyn.optonline.net dziala tez u Lukaszenki? Gratulacje! :)
              • Gość: Kagan USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 09:16
                A jesli siedzisz w USA, to sie nie wymadrzaj na temat Polski, tylko
                sie zaciagnij na ochotnika do US Army, aby niesc wolnosc i
                demokracje Afganczykom i Irakijczykom!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka