Dodaj do ulubionych

Spadający sufit

IP: *.expocentres.pl 19.08.03, 15:33
Tekst pani Zielińskiej o osiedlu w Zabkach przypomina szukanie
węza w Loch Ness i jest dobrym tematem na sezon ogórkowy.
Autorka pomyliła wszystko, co mozna było pomylić - np. skleiła
ze sobą dwa osiedla. Pisze, że kilkunastu blokom grozi
zawalenie - osiedle ma zaledwie trzy bloki.Żadna ekspertyza nie
mówi o takiej ewentualności. Jej informator jest niewiarygodny w
swoich doniesieniach - wygląda na to,że mieszka jednocześnie
prznajmniej w dwóch osiedlach. Cała historia jest wyciąganiem za
uszy i na siłę historii sprzed 10-ciu lat, kiedy JWC stawiała
pierwsze kroki, a osiedle w Ząbkach było jej debiutem. Nie ma
żadnego aktualnego odniesienia, które mogłoby byc pretekstem do
odświeżenia archiwalnej i wielokrotnie przypominanej historii.
Byc może autorce chodzi o wierszówkę pozyskaną tanim kosztem,
ale bardziej sprawia to wrażenie artykułu sponsorowanego przez
konkurencję - co nie daj Panie Boże nikomu aby było prawdą.Ale
jak inaczej wytłumaczyć nagłe pojawienie się tak nieuczciwego w
swoich intencjach i na poziomie faktów tekstu.Przykro czytać
komuś, kto zna fakty, a autorka powinna się wstydzić za taką
nierzetelna pisaninę.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ciekawski Re: Spadający sufit IP: *.ksvis.pl 20.08.03, 09:55

      Nawiązując do wypowiedzi (cytuję konkretny fragment):"Cała historia jest
      wyciąganiem za uszy i na siłę historii sprzed 10-ciu lat, kiedy JWC stawiała
      pierwsze kroki, a osiedle w Ząbkach było jej debiutem." mam tylko jedno pytanie:

      Czy fakt iż osiedle jest debiutem usprawiedliwia fuszerki ??????
      Skoro ktoś nie umie budować to nie powinien się za to zabierać zamiast ćwiczyć
      na nieświadomych braku kompetencji przyszłych mieszkańcach. Absolutnie takie
      wytłumaczenie w moim mniemaniu jeszcze bardziej pogłębia i tak nienajlepszą
      opinię o tej firmie.

      Osiedle w Ursusie nie jest debiutem a fuszerek w nim też jest sporo: wspomniane
      wcześniej spadające sufity, zalane po każdym większym deszczu garaże i ulice,
      okna, które trzeba było wymieniać... wystarczy popytać mieszkańców aby mieć
      długą listę problemów...
    • emes-nju Re: Spadający sufit 20.08.03, 10:29
      Dobra!

      To teraz o nieco mlodszym osiedlu. Nie zawala sie co prawda, ale...

      Lazienka w mieszkaniu moich znajomych wymagala 2 (slownie dwoch) remontow w
      ciagu dwoch lat. Jakosc materialow byla tak cudna, ze po pierwszym remoncie
      wszystko (gazura, sanitariaty) spadlo - zauwazyli to po powrocie z urlopu, na
      ktory wyjechali po skonczeniu remontu :-))) Spadlo razem z czescia tynkow i
      scian... Potem remont byl robiony na zasadzie wrzucamy granat i patrzymy co sie
      ostalo!

      Za kazdym razem jak wychodze od tych znajomych to podziwiam fantastyczny
      przewis sufitu na klatce schodowej. Przy rozpietosci sufitu okolo 7-8 m (po co
      komu potrzebny taki korytarz pozostaje tajemnica) przewis wynosi ok. 30 cm!!!

      Inny moj znajomy opowiada mi czesto "smaczki" z osiedla w Ursusie (jeden z
      nowszych wyczynow JW). Najsmakowitszy jest ten o oknie, ktore przy probie
      otwarcia otwarlo sie na osciez - prawie wypadlo razem z futryna... Osadzone
      zostalo wyjatkowo solidnie, ale tylko przy pomocy pianki montazowej.

      Hm... prosze mi tu nie pisac o wysokiej jakosci! "Alternatywy 4" to przy tym
      pikus!!!
    • Gość: KG92RS Re: Spadający sufit IP: *.orhmet.com.pl 20.08.03, 10:52
      > historii sprzed 10-ciu lat, kiedy JWC stawiała
      > pierwsze kroki, a osiedle w Ząbkach było jej debiutem

      No to, mistrzu, jak wytłumaczysz to, co się dzieje na osiedlu w
      Ursusie, które nie jest debiutem JWC ? Kilka przykładów:
      - kanalizacja burzowa zrobiona tak, że po każdym wiekszym
      deszczu osiedle przypomina Wenecję;
      - parking wielopoziomowy zrobiony tak, że deszczówka przecieka
      przez DWA stropy od góry - jak nie wyschnie do zimy, to przy
      pierwszych mrozach się zawali;
      - instalacja elektryczna jak z horroru - u mnie bezpieczniki
      były na "zerze"
      - rury odpływowe w mojej łazience szły "pod górę".
      - brak wygłuszenia stropów - w wielu miejscach nie ma styropianu
      pod wylewką, albo zamiast niego jest nasypany gruz - ja tak
      miałem w łazience;
      - nieszczelne okna - dmucha i przecieka;

      I tak można wymieniac....
    • Gość: Grodek Re: Spadający sufit IP: *.studiokwadrat.com.pl 20.08.03, 11:01
      Proponuję też obejrzeć jeden z nie tak starych wyczynów JW Construction.
      Warszawa - Tarchomin, ul. Książkowa. Odpadające tynki na zewnątrz budynków,
      łuszcząca się farba na elewacji, garaż wielopoziomowy postawiony na środku
      osiedla bez zezwolenia na budowę, itd., itp.
      Jeszcze a propos Ursusa: z tego co wiem nie było tam zgody na postawienie tak
      wysokich budynków. Stoją one na osi pasa startowego lotniska Okęcie. Ale
      inwestor zadziałał metodą faktów dokonanych.
      JW wpołpracownika chciłbym zapytać jeszcze o jedno: jak JW reguluje swoje
      zobowiązania wobec podwykonawców? Z tego co wiem to tak raczej średnio...
      • Gość: p Re: Spadający sufit IP: *.crowley.pl 21.08.03, 14:04
        Gość portalu: Grodek napisał(a):

        > Proponuję też obejrzeć jeden z nie tak starych wyczynów JW
        Construction.
        > Warszawa - Tarchomin, ul. Książkowa. Odpadające tynki na
        zewnątrz budynków,
        > łuszcząca się farba na elewacji, garaż wielopoziomowy
        postawiony na środku
        > osiedla bez zezwolenia na budowę, itd., itp.
        nie wypowiadam się co do budynków i ich stanu bo nie widziałem i
        nie wiem, lecz ty napewno nie widziałeś dokumentów garaż został
        wybudowany na podstawie pozwolenia na budowę oraz uzyskał
        pozowlenie na użytkowanie z gminy, był odbierany przez wszelkie
        słuzby miejskie - nie jest tak jak raczyłeś napisać. jezeli nie
        wiesz to nie pisz bzdur.
        > Jeszcze a propos Ursusa: z tego co wiem nie było tam zgody na
        postawienie tak
        > wysokich budynków. Stoją one na osi pasa startowego lotniska
        Okęcie. Ale
        > inwestor zadziałał metodą faktów dokonanych.
        to mało wiesz, budynki zostały wybudowane na podstawie
        pozwolenia na budowę, które opiewało na to co tam stoi, urząd
        lotniczy nie miał nic do tego bo były zbyt niskie, gmina w
        trakcie wydawania pozwolenia na budowę sprawdzała to w urzędzie
        > JW wpołpracownika chciłbym zapytać jeszcze o jedno: jak JW
        reguluje swoje
        > zobowiązania wobec podwykonawców? Z tego co wiem to tak raczej
        średnio...
        • Gość: Grodek Re: Spadający sufit IP: *.studiokwadrat.com.pl 26.08.03, 08:19
          Pozwolenie na ten garaż to JW dostało już po jego postawieniu!!! To akurat wiem
          na pewno bo mam na tym osiedlu znajomuch, którzy przez ponad rok nie mogli w
          nim parkować (choć za niego zapłacili!!!), bo nie mógł być przeprowadzony
          odbiór budowlany, ze względu na brak wymaganych dokumentów.
    • Gość: Konsultant Re: Spadający sufit IP: *.pl / 192.168.6.* 20.08.03, 11:09
      To Państwa pisanie niczego nie zmieni. Prezesostwo w JWC to
      nagroda dla Blidowej za jej "Prawo budowlane", ustawę o
      zamówieniach publicznych i kilku innych "przepisach", które
      tylko generują w budownictwie korupcję i katastrofy budowlane.
      Przecież w Polsce nikomu nie zależy na dobrym budownictwie,
      tylko na szmalu wyciągniętym z tego budownictwa (czytaj
      inwestorów indywidualnych).
    • Gość: zubrovka Re: Spadający sufit IP: 57.66.141.* 20.08.03, 17:06
      Ano, i takich osiedli, tudziez blokow a w nich usterek cale mnostwo w calym
      kraju. Widocznie JW zasluzyla na przydomek 'destruction'. To ze fuszerki byly,
      sa i beda oczywiscie nie usprawiedliwia firmy JW. Znam to osiedle w Zabkach
      (przyjamniej to z 3 blokami) i specjalie nie rozni sie od innych, zwyklych
      blokow. Rzeczywiscie apartamentowiec to nie jest, cena tez pewnie byla
      adekwatna.
    • Gość: lolo a inwestycja na Nowodworskiej? IP: *.mst.gov.pl 22.08.03, 12:30
      Nierzetelna pisanina? A blok na Nowodworskiej (nr27) skręcony śrubami to pewnie
      też klechdy domowe? A to nie była "wczesna inwestycja". Kto ciekawy, niech
      jedzie i sam zobaczy - śrub nie da się ukryć.
    • Gość: zbyszek Re: Spadający sufit IP: *.acn.waw.pl 23.08.03, 10:51
      Gość portalu: JW współpracownik napisał(a):

      > Tekst pani Zielińskiej o osiedlu w Zabkach przypomina
      szukanie
      > węza w Loch Ness i jest dobrym tematem na sezon ogórkowy.
      > Autorka pomyliła wszystko, co mozna było pomylić - np.
      skleiła
      > ze sobą dwa osiedla. Pisze, że kilkunastu blokom grozi
      > zawalenie - osiedle ma zaledwie trzy bloki.Żadna ekspertyza
      nie
      > mówi o takiej ewentualności. Jej informator jest
      niewiarygodny w
      > swoich doniesieniach - wygląda na to,że mieszka jednocześnie
      > prznajmniej w dwóch osiedlach. Cała historia jest wyciąganiem
      za
      > uszy i na siłę historii sprzed 10-ciu lat, kiedy JWC stawiała
      > pierwsze kroki, a osiedle w Ząbkach było jej debiutem. Nie ma
      > żadnego aktualnego odniesienia, które mogłoby byc pretekstem
      do
      > odświeżenia archiwalnej i wielokrotnie przypominanej
      historii.
      > Byc może autorce chodzi o wierszówkę pozyskaną tanim kosztem,
      > ale bardziej sprawia to wrażenie artykułu sponsorowanego
      przez
      > konkurencję - co nie daj Panie Boże nikomu aby było
      prawdą.Ale
      > jak inaczej wytłumaczyć nagłe pojawienie się tak nieuczciwego
      w
      > swoich intencjach i na poziomie faktów tekstu.Przykro czytać
      > komuś, kto zna fakty, a autorka powinna się wstydzić za taką
      > nierzetelna pisaninę.


      JW wspolpracowniku! Gdyby ludzie nie wiedzieli co soba
      reprezentuje JWC to moze by uwierzyli w bzdety ktore wypisujesz!
      Nierzetelna pisanina autorki tekstu??
      To co wyprawia JW w temacie budowy mieszkan to
      horror...Horrorem jest rowniez podejscie do klienta..W momencie
      wplaty pieniedzy ma ich gleboko w d...Najgorsze jest to ze sa
      to najczesciej klienci z najubozszym portfelem. I co w zamian
      za swoje ciezko zarobione pieniadze dostaja? Rozpadajace sie
      kurniki, oddane z koszmarnym opoznieniem. Jesli w ogole
      oddane...Przykre ze jeszcze egzystuja takie molochy zerujace na
      najbiedniejszych...
    • Gość: JW Klient Fuszerka pani Blidy z SLD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.03, 14:50
      Czarowanie za pomocą słów i obietnic sprawdza się tylko w TVP.
      Natomiast w budownictwie liczy się technika i solidność, czego
      byłej minister budownictwa (pracownicy JW) z SLD bardzo brakuje.
      Jak mi się wszystko sypie w mieszkaniu to wciskanie kitu nie
      wystarczy!
    • Gość: klient J.W. Re: Spadający sufit IP: *.itpp.pl 25.08.03, 20:58
      No jasne, drobne potknięcie. Każdemu może się przytrafić.
      Tu się coś zawali,tu ktoś się pomyli w liczeniu i dostawi dwie
      kondygnacje,ktoś zapomni o windzie.Takie tam drobiazgi.
      U mnie J.W. zapomniało wybudować basen choć był na każdej
      reklamie nowego osiedla. Nieszczelne okna,pękające ściany,
      problemy z wentylacją,zawyżane rachunki,podwójne płacenie za
      prąd,dodatkowe opłaty za konserwację kanału,którego nikt nie
      konserwuje(dobrze,że nie jest to kanał Sueski,tam przynajmniej
      jest woda),uniemożliwianie podpisania umowy u notariusza innego
      niż zaprzyjaźniony z J.W.. A poza tym wszystko O.K.
    • kubafun-jw Re: Spadający sufit 29.08.03, 12:57
      Gościu nie wciskaj kitu i nie podlizuj się blond szefowej. Wy i po dziesięciu
      latach nie potraficie porządnie budować, jeśli skleroza zasklepiła Ci żyły to
      przyjedź na Grochowską obejrzyć to partactwo made by JW Construction:
      Ściany nośne pękają, na ścianach w wielu mieszkaniach jest grzyb, strop w
      garażu był dziurawy jak sito i dopóki nie wymogliśmy na was remontu to lało się
      na samochody piętro niżej. Przeciekające dachy, niesprawna (a może po prostu
      nieistniejąca) instalacja wywiewu, to tylko przedsmak tego co może miec naiwny
      kupujący mieszkanie w JW. Do tego wykonawstwo z możliwie najgorszych i
      najtańszych materiałów no i oczywiście ponad rok poślizgu w oddaniu (ale cóż to
      jest przy Łuckiej gdzie opóźnienie będzie znacznie większe).
      I o ile u nas sąsiedztwo Parku Skaryszewskiego i Jeziorka Kamionkowskiego mogło
      tłumaczyć nasze fatalne zauroczenie i błąd polegający na podpisaniu umów z tak
      niesłowną firmą jak JW Construction to na prawdę nie rozumiem tych, którzy
      decydują sie na JW w innych mniej ciekawych lokalizacjach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka