Dodaj do ulubionych

"Trybuna": chiński cud Tuska

IP: 212.244.73.* 04.03.08, 08:51
Co za herezja.. Czytając ten artykuł odnoszę wrażenie, że pracodawcy tylko czekają na to, by móc zwolnić pracowników. A przecież tak nie jest. Moim zdaniem skutek będzie odwrotny, jeśli pracodawca miał opory przy zatrudnianiu osób np. w wieku przedemerytalnym (właśnie ze względu na obowiązujace go przepisy) to teraz takich oporów mieć nie będzie. Jeśli pracownik okaże się być dobrym w tym co robi, to na pewno nikt go nie zwolni, natomiast jeśli zacząłby źle pracować, to po co go trzymać? Na jego miejsce znajdą się inni emeryci, którzy może będą lepsi.
Obserwuj wątek
    • Gość: ack Re: "Trybuna": chiński cud Tuska IP: *.chello.pl 04.03.08, 09:16
      No właśnie, takich przepisów boją się raczej ci, co większość dnia spędzaja na naszej klasie lub gazecie. Jeżeli jesteś dobrym, cenionym pracownikiem, to nikt i tak cię nie zwolni. Problem może być z kobietam w ciąży, je muszą chronić przepisy.
      • Gość: r_xxx Re: "Trybuna": chiński cud Tuska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.08, 09:22
        Nie kolego. To dzisiejszych, cywilizowanych przepisów boją sie złodziejscy
        biznesmeni. I biznes tę zmianę sobie załatwi. Na to kasę będzie miał.
        • Gość: nora Re: "Trybuna": chiński cud Tuska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 09:30
          Liebre i ack mają rację. Ty, niestety, nie. Złodziejscy biznesmeni
          radzą sobie znakomicie wykorzystując ludzi na umowy-zlecenia, umowy
          o dzieło, tzw. samozatrudnienie. Za to ludzie w wieku
          przedemerytalnym, kobiety (niekoniecznie w ciąży), inwalidzi, mają
          duże problemy z daniem im szansy na pracę.
        • Gość: MIu Re: "Trybuna": chiński cud Tuska IP: 193.111.166.* 04.03.08, 09:46
          nie, misiu. GW i Trybuna to ten sam oboz - to widac. w koncu Michnik
          i Urban to kumple prywatnie i politycznie. mowiac krotko czerwono -
          różowe świnie.

          Pracodawcy raczej szukają pracowników niż chcą ich zwalniać.
          oczywiście dobrych pracowników - nierobów prawo nie powinno chronić.
        • Gość: mlody Re: "Trybuna": chiński cud Tuska IP: *.promontel.net.pl 04.03.08, 13:14
          takie cywilizowane przepisy jakie mamy a na czym one polegaj??
          odnośnie możliwości zwolnień okres wypowiedzenia przy umowach na czas określony
          wynosi dwa tyg. a w naszym kraju jak by nie było jest wiele osób pracujących na
          tego typu umowach.
          wiec tak naprawdę nie wiem co to za wielkie zmiany.
      • Gość: das_spiel_ist_aus w niewoli juz byliscie w egipcie pokraki IP: *.adsl.alicedsl.de 04.03.08, 09:32
        i zbudowaliscie:labirynt,plac do procesji,piramidy,bozka skarbeusza,ktory toczy z waszych slabosci kamien zadzy,wiec pojdziecie tam skad nie ma juz powrotu.

        "nie niewol bo byles w niewoli egipskiej"
        ktore to przykazenie ?(bylo na tych potluczonych tablicach ,ktore za pomoca mordu zostaly podstepnie rozbite)
      • Gość: ja nie wiem kto może na tym stracić ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 09:35
        Pracownicy są nareszcie na równych prawach z pracodawcą i nie prze sztywna
        przepisy tylko przez brak rąk do pracy.
        Opiszę krótko swój przypadek:
        Przyjęta do pracy pracownica po tygodniu informuje mnie , że jest w ciąży.
        Gratuluję i pracujemy dalej. Niestety lekarz oświadcza , że nie może pracować na
        dotychczasowym stanowisku i muszę jej zapewnić stanowisko ,które pozwoli jej
        pracować do porodu. Wyobrażacie sobie ogrodnika zatrudniającego 3 panie , który
        musi znaleźć Pani inne stanowisko ? Cóż nie nakarmi swoich dzieci , ale zwiększy
        populację nowymi narodzinami pracownicy. Na szczęście nie jestem ogrodnikiem.
        Zawsze walczyłem z nienormalnymi i w moim mniemaniu szowinistycznymi
        zachowaniami pracodawców w zakresie zatrudniania młodych kobiet. Dziś niestety
        życie pokazuje , że ryzyko jest duże. Jestem zdeklarowanym wojownikiem o równe
        szanse dla kobiet , a co za tym idzie ich poczucie bezpieczeństwa w okresie
        ciąży. Nie wyobrażam sobie jednak żeby bawić się w Janosika moim kosztem nie
        wiedząc nawet czy ten koszt dam radę ponieść. 100 razy za zmianami w prawie
        pracy !!!
        • maruda.r Re: nie wiem kto może na tym stracić ? 04.03.08, 10:02
          Gość portalu: ja napisał(a):

          Dziś niestety
          > życie pokazuje , że ryzyko jest duże. Jestem zdeklarowanym wojownikiem o równe
          > szanse dla kobiet , a co za tym idzie ich poczucie bezpieczeństwa w okresie
          > ciąży. Nie wyobrażam sobie jednak żeby bawić się w Janosika moim kosztem nie
          > wiedząc nawet czy ten koszt dam radę ponieść.

          **********************************

          W rzeczy samej. Sprawiedliwą alternatywą byłoby ponoszenie kosztów tworzenia
          dodatkowego stanowisko przez państwo. Solidarnie. I to ponoszenie kosztów
          obligatoryjne, a nie na zasadzie - zainwestuj, a my zobaczymy, co da się z tym
          zrobić. Taka inwestycja - proporcjonalnie - jest dla małej firmy olbrzymim
          obciążeniem.

          • Gość: kaczor Re: nie wiem kto może na tym stracić ? IP: *.acn.waw.pl 04.03.08, 13:00
            Politycznie i częściowo gospodarczo uwolniliśmy sie od systemu
            socjalistycznego PRL
            Kodeks Pracy jak wiele innych Kodeksów zawiera prawa i obowiązki z
            okresu, kiedy występowały dwie strony, państwo/pracodawca i
            pracownik/związki.
            Obecnie wykształcił sie nowy podział, państwo, pracodawca,
            pracownik, związki.
            Winniśmy dążyć do powstania relacji pracodawca - pracownik obopólnie
            korzystnych dla stron.
            Państwo winno rozmawiać ze związkami o bezpieczeństwie dla grup
            zawodowych.
            Państwo dążąc do określonych wyborczych celów społeczno –
            demograficzno -ekonomicznych winno finansować swe zaszczytne cele a
            nie obciążać nimi pracodawców w myśl zasady rodem z PRL, burżuj
            zawsze sobie poradzi.
            Dlaczego pracodawca ma finansować rozrodczość naszych żon i matek,
            jeśli zysk z tego osiągnie nie on tylko społeczeństwo, chyba ze KP
            zobowiąże sponsorowane dzieci by jako dorośli zrekompensowały to
            pracodawcy ich matek.
            Z punktu prawdziwej solidarności i sprawiedliwości społecznej
            właściwsze jest by państwo a zatem społeczeństwo finansowało rożne
            pomysły dopłat dla wybranych grup z zalodzeniem ze to jest dla ogółu
            opłacalne.
            Wszelkie przywileje wynikające z utraty zdrowia w czasie wykonywania
            pracy winien finansować pracodawca a nie obciążać społeczeństwo.
            Tak jak pracodawca nie ma żadnego zysku z faktu narodzin dziecka
            pracownicy, tak społeczeństwo niema zysku z produkcji uciążliwej dla
            zdrowia pracownika.
            Jestem za zmiana archaicznego Kodeksu Pracy na bardziej przejrzysty
            i przyjazny dla obu stron z zachowanie praw, obowiązków i równości.
            Postulowałbym podnieść próg do 20-25 pracowników, bo to nadal będzie
            maila firma zarządzana przez człowieka tyle ze z cechami
            przedsiębiorczości i ryzykanta.
            Zachowując obecny stan prawny, kojarzy mi sie to ze scenka, kiedy
            wujek pobudza u siostrzenica potrzebę posiadania roweru i odsyła go
            do rodziców by spełnili jakże pożądany cel.
        • posraldescu Re: nie wiem kto może na tym stracić ? 04.03.08, 14:05
          Dawniej nikt się z kobietami w ciąży nie patyczkował. I jakoś nie przeszkadzało
          to demografii.
      • Gość: ego Re: "Trybuna": chiński cud Tuska IP: *.pool.einsundeins.de 04.03.08, 09:57
        to czy ktos jest dobry czy zly nie ma nic dorzeczy.Wystarczy,ze ten ktos sie
        komus nie spodoba i wystarczy by go zwolnic.Trzeba zatrudnic znajomego jaki
        problem.Zwalnianie bez zobowiazan wobec drugiej strony to nowoczesne
        niewolnictwo.Oto walczyla solidarnosc tj.o stolki.Trzeba wrocic do postulatow
        solidarnosci wlacznie ze strajkami jak to robili obecni
        weterani,kombatanci,rzadzacy solidarnoscowcy.
        • Gość: ZiG Re: "Trybuna": chiński cud Tuska IP: *.uni.lodz.pl 05.03.08, 13:24
          >Trzeba zatrudnic znajomego jakiproblem.

          Nie doceniasz egoizmu przedsiębiorców. :P Jeśli znajomy nie będzie ewidentnie efektywniejszy od osoby na której miejsce miałby trafić, to nikt go, ze wzgledu na znajomość, nie zatrudni.
          Chyba że mówimy o sferze budżetowej, gdzie rzeczywiście takie zdarzenie może mieć miejsce, bo tam zysk ma daleko mniejsze znaczenie...
      • Gość: szkodnik Re: "Trybuna": chiński cud Tuska IP: *.crowley.pl 04.03.08, 11:39
        jeżeli kobieta jest również dobrym pracownikiem to dlaczego pracodawca mialby ja
        zwalniac z powodu ciąży? no chyba ze z dobrego pracownika zmieni się w
        matke-polke kombinatorke
        • Gość: kawa_z_mlekiem Re: "Trybuna": chiński cud Tuska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.08, 13:01
          Jak to dlaczego? a po co ma ryzykować, że ciąża np. będzie zagrożona
          i kobieta pójdzie na zwolnienie? A po co ma ryzykować, że jej
          urodzone już dziecko będzie chorowite i kobieta pójdzie na
          zwolnienie? A po co mu kłopot z młodą karmiącą matką? A kto robotę
          za nią wykona na urlopie macierzyńskim? A tak będzie można ją
          zwolnić kilka dni po otrzymaniu "dobrej nowiny" i tyle. Powiem wam,
          co będzie: kobiety masowo przestaną rodzić dzieci, a te, które już
          są w ciąży, albo ją usuną, albo zaczną ja ukrywać do ostatniej
          chwili, albo od razu pójdą po 9-miesięczne zwolnienie do lekarza (bo
          ludzi na zwolnieniach chyba nie planują jeszcze zwalniać?). System
          już teraz nie za bardzo chroni kobiety, ja np. od 5 lat boję się
          zajść w ciążę, bo boje się całkowitej co najmniej kilkumiesięcznej
          zależnośći od faceta (jego kolega właśnie przeżywa drugą młodość w
          objęciach młodej dziewczyny, a ona z dwójką nowo narodzonych
          bliźniaków sama). Na urlop wychowawczy nie poszłabym na pewno z tego
          samego powodu oraz dlatego, że składka ZUSowska będzie minimalna w
          tym czasie. Choć wiem, jakie korzystne byłoby dla dziecka
          opiekowanie się nim przez pierwsze 3 lata. Jeśli dojdzie jeszcze i
          to, o czym mowa jest w artykule, to ja ciążę i dziecko sobie daruję.
          Sama przecież muszę jakoś przeżyć. I mąż mnie nie przekona w żaden
          sposób. Tylko że za parę lat obudzimy się w kraju emeryckim. Z
          niskimi emeryturami, niewydolnym już kompletnie systermem
          zdrowotnym.
      • mlody-inwestor Nareszcie ! Brawo ! 04.03.08, 14:25
        Pomimo iz bardzo nie lubie PO i herr Tuska, to jednak musze go pochwalic. Po raz pierwszy od dluugich lat cos robi sie w kraju by ulzyc los PRZEDSIEBIORCZOSCI !

        Nie lekajcie sie ! W "najbiedniejszych" krajach swiata takich jak UK, Szwajcaria, Austria, Lichtenstain, Islandia czy Monako przepisy kodeksu pracy sa wlasnie bardzo liberalne - tak jak proponuje to Tusk.

        Czas zrozumiec drodzy lewacy ze prozaicznie ochrona takich kobiet w ciazy dziala na ich niekorzysc. Bo jaki normalny pracodawca zatrudni kobiete jesli ta powolujac sie na prawo pracy moze zajsc w ciaze i przez DWA LATA (urlop macierzynski) nie pokazywac sie w pracy - i mimo to pracodawca nie moze jej zwolnic.

        Czy wy chcielibyscie prowadzic firme w ktorej nie mozna zwolnic pracownika ktory nie byl od 2 lat w pracy ?! Do tego przez 70 dni - pomimo nieobecnosci w pracy, pracodawca jest zmuszany do placania ZUSu na taka kobiete (750PLN miesiecznie !) !

        Dlatego wlasnie ZADEN normalny pracodawca nie chce w Polsce zatrudniac kobiet - zajdzie taka w ciaze i pracodawca staje sie "alimenciarzem" ktory nie moze sie nieobecnego pracownika pozbyc - ani zatrudnic kogos na jego stanowisko - bo przeciez ZUS i tak musi placic przez 70 dni...

        Liberalizajca tego prawa spowoduje prozaicznie iz kobiety beda mialy LEPSZA sytuacje na rynku pracy - bo przedsiebiorcy nie beda sie obawiali ich zatrudnic. Nie bedzie ich straszyla wizja "alimenciarza". Firma bedzie sie rozwijac i powstanie wiecej miejsc pracy.
    • Gość: NIe do końca Re: "Trybuna": chiński cud Tuska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 09:22
      MIałbyś może i rację... Ale nie w takim kraju jak Polska. U nas pracodawcy będą
      maksymalnie wykorzystywać nowe przepisy, że sobie dogodzić, a pracownika
      maksymalnie wycisnąć, a przy pierwszej próbie buntu wyrzucić... Idąć twoim
      tokiem myślenia najlepsi pracodawcy byli w czasie początków kapitalizmu.
      Robotnicy pracowali bez żadnych praw za marne grosze, a jak coś było nie tak, to
      na bruk... Zabezpieczenia sa włąsnie po to, żeby takie sytuacje ograniczyć, a
      nie choronić nierobów, któr4zy źle pracują. Bo teraz jak ktoś źle pracuje to i
      tak można go zwolnić, a w przyszłości będzie mozna to zorbić za byle co...
      Brawo TUsk. Marzyłem żebyści odsuneli PiSowców od władzy, ale to co zaczynacie
      robić, zaczyna mnie niepokoić!!!! Komuno wróć ;)
      • Gość: Aleksy1978 Bardzo trudne slowo... IP: *.pl.man-mn.com 04.03.08, 09:32
        Jest takie bardzo trudne slowo w polska jenzyk, brzmi ono:kultura.
        Jesli nie istnieje w Polsce kultura pracy, to zaden kodeks pracy
        temu nie zaradzi. Jak jest dekoniunktura to pracownika traktuje sie
        jak szmate,a ten na to zezwala bo boi sie zwolnienia.Jak jest
        koniunktura to pracodawca nie moze znalezc ludzi, bo ci nie
        zapomnieli jak sie nimi pomiatalo pare lat wczesniej...

        Niestety budowania spoleczenstwa nie nauczy ten biedny narod zaden
        kodeks...

        --> Patrz z perspektywy zobaczysz wiecej! <--
      • kiwaczek11 Zdziwienie? 04.03.08, 11:18
        Czyżby takie ruchy ze strony tego rządu nie były do przewidzenia
        przed wyborami? A może to nie miałbo być tak? Przecież wszyscy
        chcieli "aby żyło się lepiej".

        Mam prośbę - napisz ile masz lat. Bo mnie się wydaje , że jesteś
        jedną (-nym) z tych młodych, otwartych, europejskich i
        inteligentnych , których podstawowa domeną to naiwność i kompletna
        nieumiejętność odróżniania haseł wyborczych od faktycznych intencji
        i interesów danej grupy.
        To było oczywiste , że Tusk ( z cała swoją świtą "mądrych pięknych i
        inteligentnych", a także z poparciem kreowanych od długich lat
        nieskazitelnych autorytetów) jako chojnie sponsorowane narzędzie
        liberałów i grup biznesowych prędzej czy później zacznie grzebać w
        kodeksie pracy.
        Czy głosując w wyborach zadałaś sobie pytanie , czy jest na liście
        jakaś partia, która ma zgodne interesy z Twoimi? Czy w ogóle
        sprecyzowałaś sobie, jakie sa faktycznie Twoje interesy? Skąd zatem
        to nagłe zdziwienie?
    • zwyczajny.polak Przebudziliście się głupki, co głosowali na PO? 04.03.08, 09:23
      No, to szybko ten bandycki rząd pokazał swoje prawdziwe oblicze. Dziękujemy
      wyborcom Herr Tuska - jego dziadek byłby dumny, jak wnuk chce uczynić z Polaków
      podludzi. Śmierć platfusom-bandytom!
    • Gość: ins "Trybuna": chiński cud Tuska IP: 195.116.125.* 04.03.08, 09:23
      Przecież ludzie pracujący w sektorze prywatnym szczególnie w małych firmach już są niewolnikami. Kodeks pracy tam nie obowiązuje. Normy są ustalane lokalnie, pracodawcy porozumiewają się między sobą i tworzą zasady: płacowe,czasu pracy dla lokalnych warunków. A takie myślenie przekłada się również na sektor państwowy. Tam tak się balansuje prawem pracy aby odnieść podobny skutek. Dlatego w cywilizowanych krajach jednostki słabsze wyposaża się w większe prawa, bo w tym przypadku równość oznacza dyskryminację.
      • Gość: pracownik Re: "Trybuna": chiński cud Tuska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.08, 10:42
        > Przecież ludzie pracujący w sektorze prywatnym szczególnie w małych firmach już
        > są niewolnikami. Kodeks pracy tam nie obowiązuje.

        Niech zgadnę - obijasz się pewnie na jakiejś państwowej posadce a o rynku pracy
        czytasz jedynie w "Trybunie"? Gdzieś tak od momentu otwarcia brytyjskiego rynku
        pracy wolny rynek zaczął chronić prawa pracowników lepiej niż wszystkie kodeksy,
        które nota bene i tak były ignorowane.
    • Gość: Nemo "Trybuna": chiński cud Tuska IP: *.stgambit.gda.pl 04.03.08, 09:33
      A może krytykujący geniusze spróbowaliby spojrzeć z drugiej strony? Wyobrazić
      sobie, że prowadzą pięcioosobową firmę i jak z tej perspektywy wygląda
      zatrudnienie człowieka w wieku przedemerytalnym, w razie zatrudnienia
      niemozliwego do zwolnienia? Albo dziewczęcia w ciąży, które może z dnia na dzień
      zniknąc na zwolnieniu, pozbawiając firmę 20% załogi, ale z obowiązkiem przyjęcia
      do pracy np. za 2 lata?

      Jakoś w takich USA kodeksu pracy nie ma, umowe o prace można rozwiązać z dnia na
      dzień (obie strony!) i mimo to pracownicy czują się dużo pewniej niż w socjalnej
      Europie. Magia? Spisek?
      • Gość: MIu Re: "Trybuna": chiński cud Tuska IP: 193.111.166.* 04.03.08, 09:51
        nie tłumacz tego socjalistom z trybuny i GW, bo raz ze ci nie
        uwierzą, dwa stwierdzą ze u nas to niemożliwe, bo oczywiscie w
        polsce nie ma "kultury". Jakze oni nienawidzą tego czego nie
        kontrolują. socjalistyczne - totalitarne myslenie i tyle
        • Gość: ja Re: "Trybuna": chiński cud Tuska IP: *.umcs.lublin.pl 04.03.08, 12:50
          No tak, dlatego róznice między biednymi a bogatymi w USA są tak duże jak w Brazylii i Rosji. Skąd te dane że pracującym jest lepiej w USA niż w "socjalnej" Europie? Kreujesz rzeczywistość...
          • Gość: Nemo Re: "Trybuna": chiński cud Tuska IP: *.stgambit.gda.pl 04.03.08, 14:46
            Poszukaj choćby w Google Global Consumer Confidence Reports Nielsena za ostatnie
            lata. Witamy w wiekszym świecie.
      • tw.zenek Z USA, to mi tu kolego nie wyskakuj 04.03.08, 10:48
        Najpierw weź do rączki dowolny atlas geograficzny i porównaj sobie możliwości
        Polski i USA. Po drugie ten "pracowniczy raj" w Stanach tworzy się głównie
        dzięki emigrantom, którzy dają się dy..ć pracodawcom. Po trzecie policz sobie
        "szczęśliwych" Amerykanów mieszkających w przyczepie, a jak to nie wystarczy, to
        zapytaj ich jaką traumę wywołują u nich słowa "bank" i "kredyt".

        Oto kraina dobrobytu.
        • Gość: Nemo Re: Z USA, to mi tu kolego nie wyskakuj IP: *.stgambit.gda.pl 04.03.08, 11:23
          > Najpierw weź do rączki dowolny atlas geograficzny i porównaj sobie możliwości
          > Polski i USA.

          A co ma porównanie wielkości kraju do stosunków pracodawca - pracobiorca??

          > Po drugie ten "pracowniczy raj" w Stanach tworzy się głównie
          > dzięki emigrantom, którzy dają się dy..ć pracodawcom.

          G...no prawda. Najprężniejszych ostatnio branż gospodarki: IT, rozrywki, hi-tech
          nie tworzą bosi Meksykanie pracujący za miskę fasoli.

          > Po trzecie policz sobie
          > "szczęśliwych" Amerykanów mieszkających w przyczepie, a jak to nie wystarczy, to
          > zapytaj ich jaką traumę wywołują u nich słowa "bank" i "kredyt".

          No właśnie badania pokazują, że niewielką. W USA wszyscy mają kredyty, tak jest
          zorganizowany ten kraj, wiele rzeczy za gotówkę wręcz ciężko kupić. A nastroje
          jakoś mają wiecznie optymistyczne.
        • Gość: R Re: Z USA, to mi tu kolego nie wyskakuj IP: 62.233.214.* 04.03.08, 15:20
          Jak nie pracowałeś w USA to się nie wypowiadaj. W USA pracownicy
          cieszą sie ogromnym szacunkiem za samo wykonywanie swoich
          obowiązków. W USA nikomu nie przyjdzie do głowy, aby żądać, aby
          pracownik pracował więcej godzin nie dając mu odpowiedniej zapłaty.
          Za dodatkową pracę należy sie dodatkowa płaca. Amerykanie nie
          potrafiliby pojąć zasady "pracuj dłużej, a ja ci nie zapłacę" albo w
          ogóle "pracuj, a ja ci może kiedyś zapłacę. Jak ktoś nie ma
          pieniędzy na opłacenie pracowników bankrutuje. Pracodawca w USA nie
          zwolni nikogo ze względu n.p. na wiek, gdyż to jest dyskryminacja. W
          USA być może nie ma przepisów na ten temat, ale są sądy.
          I jeszcze jedno, w USA prawo jest tak skuteczne, że nie opłaca się
          go łamać.Wyjeżdżając z USA zapomniałam zapłacić za telefon (50 USD).
          W ciągu miesiąca było u mnie w Polsce wezwanie z firmy
          windykacyjnej. To mała próbka działania gospodarki liberalnej.
      • intel-e-gent Re: "Trybuna": chiński cud Tuska 04.03.08, 10:48
        Tak, w literaturze widać jak pewnie czują się pracownicy w USA.

        Np. w Pracować za grosze i (nie) przeżyć.
      • Gość: tomasso Re: "Trybuna": chiński cud Tuska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 10:54
        Kodeksu pracy nie ma, za to jest niezwykle silny nacisk na wizerunek firmy.
        Zwolnienie kobiety w ciąży, czy wieloletniego pracownika tuż przed emeryturą
        mogłoby być dla wizerunku firmy katastrofalne w skutkach.

        U nas niestety etyka biznesu, troska o wizerunek firmy (rozumiana także jako
        przyjazna atmosfera pracy i przyzwoite traktowanie pracowników) to dla
        większości pracodawców zbędne fanaberie. Jeżeli nie zostaną do czegoś zmuszeni
        bezwzględnie obowiązującymi przepisami, albo brakiem pracowników (co nie musi
        wiecznie trwać) to nie ma co liczyć na ich dobrą wolę.

        Przykre, ale takie są fakty.
        • tw.zenek Bingo! 04.03.08, 10:57
        • Gość: ameryka Wal-mart dba o wizerunek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 11:59
          Największa firma świata dba bardzo sumiennie o swój "wizerunek", hehe.
    • Gość: Marek w chwili obecnej, żaden mały pracodawca, osoby w IP: *.supra.com.pl 04.03.08, 09:47
      wieku przedemerytalnym nie zatrudni... Bo jego na ryzyko nie stać. Stać za to
      Trubunę Ludu na pie..nie farmazonów.
    • Gość: Gosik79 Trzeba będzie omijać firmy do 10 pracowników... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 09:51
      ....szerokim łukiem!

      Kobieta w ciąży bez ochrony?? To bardzo kiepski żart, Mr.Donald!
      • stolat3 Re: Trzeba będzie omijać firmy do 10 pracowników. 04.03.08, 10:01
        Polscy robotnicy są od dawna niewolnikami. Stwierdziła to ostatnio
        UE w swoim raporcie , że w Polsce nawet praca nie chroni przed
        ubóstwem. Czy trybuna nie widzi tego?
      • Gość: nora Re: Trzeba będzie omijać firmy do 10 pracowników. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 10:03
        Od ochrony kobiet w ciąży jest ZUS, koleżanko. Uwierz mi, jest to o
        wiele wygodniejsze niż użeranie się z pracodawcą i sądem pracy.
      • maruda.r Re: Trzeba będzie omijać firmy do 10 pracowników. 04.03.08, 10:04
        Gość portalu: Gosik79 napisał(a):

        > ....szerokim łukiem!

        ************************************

        Przecież nikt Cię nie zmusza. Możesz zatrudnić się w Tesco lub Biedronce. Tam
        masz wypasiony socjal.

        • Gość: Gosik79 Re: Trzeba będzie omijać firmy do 10 pracowników. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 11:20
          Tak, tak, rzeczywiście, jedyne firmy zatrudniające powyżej 10
          pracowników to supermarkety...

          Chciałam tylko zwrócić uwagę, że tacy pracodawcy, którzy będą
          zwolnieni w świetle prawa z pewnych odpowiedzialności, będą mieli
          jeszcze większe kłopoty ze znalezieniem pracownika. Bo szkoda będzie
          ryzykować, żeby się u takiego nająć...
      • Gość: ciężarna Re: Trzeba będzie omijać firmy do 10 pracowników. IP: *.centertel.pl 04.03.08, 10:11
        Może mało kto się orientuje, ale w tym kraju już istnieją przepisy
        pozwalające zwolnić ciężarną - przy przekształcaniu jednego urzędu w
        drugi. Autorem takiej specustawy wyjmującej mnie spod kodeksu pracy
        był PiS, ale PO jej nie zmieniło. Na szczęście mnie nie zwolniono,
        ale poniosę konsekwencje finansowe. Wtajemniczeni wiedzą o jaką
        ustawę chodzi.
      • posraldescu Re: Trzeba będzie omijać firmy do 10 pracowników. 04.03.08, 14:09
        Kobieta w ciąży + przekupiony lekarz są w stanie wykończyć nerwowo każdego
        pracodawcę. I coś z tym trzeba zrobić, bo nie może być tak by od pierwszego dnia
        ciąży siedzieć na zwolnieniu. Dzieci przy urodzeniu nie muszą ważyć 4kg. Taki
        olbrzym drogą naturalną się nie urodzi.
    • Gość: sceptyk "Trybuna": chiński cud Tuska IP: *.zicom.pl 04.03.08, 10:12
      no to macie drodzy wyborcy super prezent od nowobogackich w stylu
      Palkota i Tuska.Pracownik ma dbać o dobrobyt kombinatorów udających
      biznesmenów. Brakuje tylko ustawy :"pracownik odpowiada za
      zobowiązania finansowe swego szefa" Typowe kretyństwo po Polsku
    • Gość: wredota Tusku rączki precz IP: *.pse.pl 04.03.08, 10:13
      od Kodeksu Pracy i od takich zmian...
    • Gość: Alozy Mrówa Zostaliśmy, po raz kolejny, oszukani IP: *.aster.pl 04.03.08, 10:17
      Jeżeli to okaże się prawdą to szkoda tylko osób z postsolidarnościowego
      pokolenia 45+, młodzi będą uciekać za granicę! Natomiast starsi będą karani za
      popieranie ruchu solidarność i jego aktywistów & doradców! Zamiast realizacji 21
      postulatów sierpnia 1980 r. tacy panowie jak Tusk lub Kaczyńscy wprowadzili dla
      pracowników bezrobocie, zmniejszenie poziomu świadczeń emerytalnych oraz
      ograniczenie opieki medycznej. Niedawno była akcja aktywizacji zawodowej
      pokolenia 50+ a obecnie sie już po kilku tygodniach ułatwia się zwalnianie z
      pracy przedstawicieli tego "promowanego" pokolenia? Czyli dzięki klerowi i
      opozycjonistom nadal w Polsce dla przeciętnego człowieka nie ma perspektyw na
      spokojne, stabilne życie! Czy dla pracowników opłacalne było obalenie socjalizmu
      ???
      Obawiam się że tylko pogorszyliśmy nasze warunki życia!
      • agg Re: Zostaliśmy, po raz kolejny, oszukani 04.03.08, 10:23
        zawsze zostaje ci emigracja na kube, bialorus lub koree polnocna tam
        socjalizm cioagle zywy i bedzie ci lepiej
        • tw.zenek 3/4 "pracodawców" i bez tego kantuje i oszukuje. 04.03.08, 10:27
          PIPu się nie boją - kary wliczają sobie w koszta i jadą na bezczelnego, bo i tak
          im się opłaca. Teraz będą robić to samo tylko w majestacie prawa.

          Pracownik to mniej niż zero - a jak się zaczyna czegoś domagać, to najlepiej
          wyzwać go od komuchów.
          • Gość: Marek Przepisów powinno być jeszce więcej.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.08, 12:18
            Przepisów i nakazów powinno być jeszcze wiecej, aby jedynymi przedsiębiorcami w Polsce byli mafiozi,u nich prosta sprawa pracownik fika na to do lasu i będzie spokojny. Takich uczciwych co chcą dbać o pracownika, nie będzie stać na walkę z taką konkurencją i urzędnikami sprawdzającymi przecinki w umowach. Jakoś tak jest że przepisy są od lat a dopiero konkurencja w zdobywaniu pracowników spowodowała zmiany w podejściu do pracownika. Mniej obciążeń dla firm to lepsze warunki pracy pracowników. Jeżeli przepisy coś zmieną, to może odrazu uchwalić ustawę że wszyscy maja być szczęśliwi bogaci i zdrowi, to powinno wystarczyć.
          • Gość: Anatol Re: 3/4 "pracodawców" i bez tego kantuje i oszuku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 13:36
            "Przedsiębiorcy wliczają sobie kary w koszty".
            No,no.
            Nieźle.
            Internetowe forum zniesie każda brednię.

          • Gość: staszek Re: 3/4 "pracodawców" i bez tego kantuje i oszuku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 18:58
            Kto ci broni byc pracodawcą?
            A jeśli tego nie umiesz, jeśli nie lubisz ryzyka własnej
            działalności, to dziekuj innym że to za ciebie robią.
            Chciałbyś aby facet ryzykujący swoim kapitałem, reputacją, i
            organizujący tobie prace zarabiał tyle co ty?
        • Gość: Alozy Mrówa Re: Zostaliśmy, po raz kolejny, oszukani IP: *.aster.pl 04.03.08, 10:30
          A Tobie mundur SS czy NKWD pasuje? Bo preferujesz nadal poglądy reprezentowane i
          pilnowane przez te formacje. Przecież zarówno w obozach koncentracyjnych jak i
          gułagach - kto nie pracował ten nie jadł. Natomiast mnie sie marzy system
          Szwedzki a nie preferowany przez Ciebie sowiecki. Ja nie oglądam się, tak jak
          Ty, na "komunę" której w Polsce po 1956 r. nie było, a od 1970 r. następowało
          odrodzenie gospodarki rynkowej. Ja z sympatią myślę o skandynawskim modelu
          socjalnym !!!
      • Gość: kawa poprosiłbym o argumenty zamiast bełkotu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.08, 10:28
        Gość portalu: Alozy Mrówa napisał(a):
        > tacy panowie jak Kaczyńscy wprowadzili dla
        > pracowników bezrobocie, zmniejszenie poziomu świadczeń emerytalnych oraz
        > ograniczenie opieki medycznej.
        • Gość: Alozy Mrówa Re: poprosiłbym o argumenty zamiast bełkotu IP: *.aster.pl 04.03.08, 10:41
          Wiesz kawa, argumenty to widać wszędzie. Bezrobocie w latach 1950-90 w Polsce
          było bardzo ograniczone, ale występowało zwłaszcza na terenach rolniczych.
          Najnowszy system emerytalny - czyli ZUS & II Filar ma zagwarantować wypłatę
          emerytury na poziome 30-40 % płacy, a dotychczas było to 60-70%. Natomiast o
          opiece medycznej to już nawet nie warto pisać - wszyscy znamy prawdę o
          społecznym systemie opieki zdrowotnej. Oczywiście moja ocena ( jestem z
          pokolenia 1200 brutto) ma prawo się różnic od oceny osób z III grupy podatkowej.
          Dlatego zapewne moje wypowiedzi traktujesz jako bełkot - no cóż, przy tych
          dochodach jestem niewątpliwie dla takich jak Ty w najlepszym przypadku
          "podczłowiekiem".
          • naturelovers Re: poprosiłbym o argumenty zamiast bełkotu 04.03.08, 12:38
            Alojzy, nic nie stoi na przeszkodzie, zebys zalozyl firme i zwiekszyl dochody.
            Mozesz rowniez smialo zatrudnic pracownikow w wieku przedemerytalnym oraz
            kobiety w ciazy.
            Czy Wy ludzie nie kumacie, ze wiazace rece pracodawcow przepisy (plus wysokie
            podatki) w ostatecznym rozrachunku odbijaja sie negatywnie na Waszym poziomie
            zycia? Nie da sie stworzyc dobrobytu nic nie robiac.
            • Gość: Alozy Mrówa Re: poprosiłbym o argumenty zamiast bełkotu IP: *.aster.pl 04.03.08, 13:45
              Lecz rodzi się pytanie - dlaczego w Skandynawii nadal działają firmy i mieszkają
              pracodawcy? Przecież tam są wysokie podatki i ogromne osłony socjalne dla
              pracowników i ich rodzin. A kolejne pytanie brzmi - dlaczego w USA i Wielkiej
              Brytanii nadal jest grupa społeczna PRACOWNICY NAJEMNI ? Przecież tylko własna
              firma, nawet własna działalność gospodarcza jest nadzieją gospodarki -
              przynajmniej w Polsce. Czas kończyć te bajdurzenia Panowie Pracodawcy - bo jak
              czytam wypowiedzi to stwierdzam że piszą wyłącznie KANALIE I KRWIOPIJCY ~dawniej
              Pracodawcy, a odpowiadają jedynie LENIE I WYDRWIGROSZE ~ dawniej Pracownicy !
              Przepraszam, a może się by wypowiedziało kilka osób reprezentujących
              PRZECIĘTNYCH POLAKÓW ? Takich typowych średniaków żyjących z pensji.
              • Gość: Seba Re: poprosiłbym o argumenty zamiast bełkotu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 13:53
                A dlaczego Skadynawskie firmy wchodząc do Polski nie płacą skandynawskich pensji?
                Stają się wyzyskiwaczami po przekroczeniu granicy w tą stronę?

                A dlaczego polscy pracodawcy wchodząc na zachodni rynek (sa takie firmy,
                nieliczne ale są) płacą znacznie więcej niż w Polsce?
                Nagle stają się wrażliwe społecznie?

                To cecha rynku a nie tego czy tamtego pracodawcy.
                • Gość: Alozy Mrówa Re: poprosiłbym o argumenty zamiast bełkotu IP: *.aster.pl 05.03.08, 08:28
                  A ja bym raczej stwierdził, że to dlatego iż w Polsce jest "klimat" sprzyjający
                  łajdakom i łajdactwu! Czy ktoś potępił pracodawcę nie płacącego wynagrodzeń, nie
                  podał mu ręki na powitanie, odszedł od stołu gdy on podszedł, odmówił współpracy
                  w działalności społecznej ??? NIE!
                  Bo w Polsce pokutuje ~ mało płaci, oszukuje pracownika, okrada skarb państwa ~to
                  on jest przedsiębiorczy i ma głowę do interesów!!! A za 30 lat jego byli
                  pracownicy będą na garnuszku państwowej pomocy społecznej - No popatrz, ale
                  zabezpieczył im subwencje do emerytury :-)))
      • Gość: dj Re: Zostaliśmy, po raz kolejny, oszukani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 13:04
        Czy dla pracowników opłacalne było obalenie socjalizmu?

        Oczywiste jest, że to kuriozum jakich mało. Klasa robotnicza obala socjalizm,
        system gdzie ona była najważniejsza, żądając kapitalizmu, to przecież to jest
        nienormalne. To tak jakby robotnik mówił, że chce żeby nim pomiatał kapitalista,
        żeby był śmieciem.
    • tw.zenek "Dekalog" polskiego tzw. "przedsiębiorcy" 04.03.08, 10:39
      1) Założyć firmę
      2) Kupić sobie na kredyt Hummera
      3) Zatrudnić trzy osoby "na okres próbny"
      4) Wziąć w leasing Audi dla żony
      5) Kumplom i rodzinie dać zarobić na fałszywym VAT'cie
      6) W pierwszym roku działalności - wakacje na Kanarach
      7) Po dwóch latach zacząć doprowadzać firmę do bankructwa
      8) Ogłosić upadłość
      9) Pokazać pracownikom "faka" zamiast wypłat
      10) Patrz pkt.1
      • Gość: Alozy Mrówa Re: "Dekalog" polskiego tzw. "przedsiębiorcy" IP: *.aster.pl 04.03.08, 10:43
        :-)))) dobre i jakże prawdziwe !
      • Gość: pracownik Re: "Dekalog" polskiego tzw. "przedsiębiorcy" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.08, 10:45
        > 1) Założyć firmę
        > 2) Kupić sobie na kredyt Hummera
        > 3) Zatrudnić trzy osoby "na okres próbny"

        Może pięć lat temu. W tej chwili nawet zamiatacz nie zatrudni się na "okres próbny".
        • tw.zenek Re: "Dekalog" polskiego tzw. "przedsiębiorcy" 04.03.08, 10:56
          Gość portalu: pracownik napisał(a):

          > Może pięć lat temu. W tej chwili nawet zamiatacz nie zatrudni się na > "okres
          próbny".

          Nie wiem w jakiej firmie pracujesz, ani w jakim środowisku się obracasz, może na
          budowach tak jest - odkąd fachowcy powyjeżdżali, ale w wielu firmach taka praca,
          albo wręcz praca bez żadnej umowy jest nadal normą.

          Etnolog, historyk sztuki, czy filmoznawca to nie zbrojarz-betoniarz, praca w
          Anglii na niego nie czeka. Jeśli chce pracować w zawodzie musi znosić
          wydawców-hochsztaplerów, firmy-widma i.t.p.
          • Gość: Nemo Re: Etnolog, historyk sztuki, filmoznawca... IP: *.stgambit.gda.pl 04.03.08, 11:15
            A tu dotknąłes bardzo ważnej rzeczy, którą piewcy socjalizmu i państwa
            opiekuńczego zbywaja milczeniem: jeśli ktoś poszedł na etnologię czy
            filmoznawstwo, to NA JAKĄ PRACĘ POTEM LICZYŁ? Jak myślisz, jakie perspektywy ma
            w Stanach czy GB człowiek po politologii czy filologii klasycznej? Może warto
            byłoby o tym myśleć PRZED wyborem kierunku studiów?

            Sorry, ale dla firmy prywatnej, która robi coś konkretnego, taki absolwent jest
            niewiele bardziej wartościowy niż po ogólniaku. To jakiej pozycji na rynku pracy
            by oczekiwał?
            • Gość: Leccinum Re: Etnolog, historyk sztuki, filmoznawca... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 11:46
              "Sorry, ale dla firmy prywatnej, która robi coś konkretnego, taki absolwent jest
              niewiele bardziej wartościowy niż po ogólniaku. To jakiej pozycji na rynku pracy
              by oczekiwał?"

              Co oznacza robienie "czegoś konkretnego"? W twoim rozumieniu to jest pewnie
              zbijanie europalet. Brak pracy dla ludzi wykształconych, poza informatykami,
              świadczy tylko o niskim poziomie innowacyjności gospodarki i o ogólnym
              cywilizacyjnym zacofaniu.
              • Gość: Nemo Re: Etnolog, historyk sztuki, filmoznawca... IP: *.stgambit.gda.pl 04.03.08, 12:23
                > Co oznacza robienie "czegoś konkretnego"? W twoim rozumieniu to jest pewnie
                > zbijanie europalet.

                Cokolwiek, co generuje produkt albo usługę, na które jest zbyt. IT, tłumaczenia,
                skład książek, wytop stali, projektowanie wnętrz.

                > Brak pracy dla ludzi wykształconych, poza informatykami,
                > świadczy tylko o niskim poziomie innowacyjności gospodarki i o ogólnym
                > cywilizacyjnym zacofaniu.

                Bzdura. Pracy jest od metra, ale dla ludzi po sensownych kierunkach. Większość
                politechnik, część filologii, administracja... Po prostu wiele kierunków jest
                zupełnie oderwanych od rynku i nigdy nie będzie po nich pracy, poza
                jednostkowymi miejscami w pojedynczych instytucjach. W jakim kraju jest praca w
                zawodzie dla tłumu politologów? Albo wspomnianych filmoznawców?

                W większości krajów zachodnich studia są traktowane jako inwestycja w
                przyszłość. Znaczy, muszą mieć szanse się zwrócić. Dopóki u nas też nie zacznie
                się myśleć tymi kategoriami, sytuacja się nie poprawi.
                • Gość: kawazmlekiem Re: Etnolog, historyk sztuki, filmoznawca... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.08, 13:16
                  > Cokolwiek, co generuje produkt albo usługę, na które jest zbyt.
                  IT, tłumaczenia
                  > ,
                  > skład książek, wytop stali, projektowanie wnętrz.

                  Książkę ktoś musi napisać (etnolog, historyk sztuki itd), ktoś musi
                  ją zrecenzować (polonista, fachowcy w danej dziedzinie), ktoś
                  zredagować (polonista-redaktor), ktoś zrobić korektę (polonista -
                  korektor). Inaczej wyjdzie gniot i albo pójdzie na przemiał po
                  pierwzym dniu, albo wydawnictwo się ośmieszy - tak czy siak
                  splajtuje.
                  Dalej: płyta muzyczna (lubisz sobie czasem posłuchać, prawda? a
                  radyjko w samochodzie cały czas pewnie włączone): ktoś musi napisać
                  muzykę (muzyk), ktoś ją ocenić (muzykolog), ktoś wymyslić okładkę
                  (plasyk), ktoś ją zrobić komputerowo (grafik) itd.

                  Projektowanie wnętrz: trzeba mieć m.in. pojęcie o kolorach, doborze
                  faktur, komponowaniu przestrzennym (przygotowanie plastyczne).

                  ITD.
                  Inteligencja, wyobraźnia, kreatywność, zmysł plastyczny, znajomość
                  psychologii, wyczucie językowe również własnego języka, ogólne
                  rozeznanie w tym, co sie wokół dzieje - to się zawsze zwróci. W
                  cywilizowanym kraju, który zaszedł dalej niż uprawa roli i ew.
                  produkcja przemysłowa.
                  • Gość: Nemo Re: Etnolog, historyk sztuki, filmoznawca... IP: *.stgambit.gda.pl 04.03.08, 14:10
                    Yhm, super. Ja nie neguję tego, że umiejętności muzykologa, egiptologa czy
                    filologa klasycznego GDZIEŚ KOMUŚ mogą się przydać. Ale na pewno nie przydadzą
                    się 90% osób kończących te kierunki - bo zapotrzebowanie na absolwentów jest
                    wielokrotnie niższe niż "wydajność" uczelni.

                    Zrób sobie eksperyment myślowy: czy sądzisz, że po wprowadzeniu odpłatności za
                    studia, finansowanej np. z nieoprocentowanych państwowych kredytów dostępnych
                    dla każdego, ale z koniecznością spłaty, proporcje absolwentów filologii i
                    kierunków inżynierskich pozostałyby takie same?
                    • Gość: Macho Re: Etnolog, historyk sztuki, filmoznawca... IP: 82.177.197.* 04.03.08, 14:16
                      Prawdopodobnie tak. Na studia twoim zdaniem bez przyszłości szli by ludzie
                      którzy już w tym momencie są w stanie utrzymać się z innych źródeł tak więc
                      studiowanie dla nich nie wiąże się automatycznie z koniecznością zarabiania.
                      Politechniki to z kolei szkoły dla biedoty, która myśli (naiwnie dość), że po
                      jej skończeniu będzie żyć na poziomie wyższym niż tzw. humaniści. Suma sumarum
                      przy porównywalnej proporcji nastąpi drastyczny spadek liczby osób studiujących,
                      bo z jednej strony niewielu stać by studiować dla samego studiowania, z drugiej
                      wysiłek włożony w ukończenie Politechniki nie przekłada się potem na wysokość
                      zarobków (nie mówiąc już o tym że można w ogóle studiów nie skończyć).
                      • Gość: Nemo Re: Etnolog, historyk sztuki, filmoznawca... IP: *.stgambit.gda.pl 04.03.08, 14:56
                        Zanim zaczniesz pisać takie rzeczy, poczytaj trochę o innych niz nasze
                        rozwiązaniach, bo na razie poważnie to nie wygląda... Jakoś dziwnym trafem w
                        USA, gdzie mniej więcej tak to działa, politechniki nie są dla biedoty (zreszta
                        jakiej biedoty, skoro 95% studentów idzie na studia, żeby dzięki temu więcej
                        zarabiać?), a nawet mają dość dobrą opinię w reszcie świata. Na tyle dobrą, że
                        owa reszta świata marzy o studiach na takim MIT czy CalTechu, a nie na
                        egalitarnym Uniwersytecie Białostockim.

                        Żeby w edukacji zaczęły działać mechanizmy rynkowe, musi być sprzężenie między
                        kosztem studiów a ich wartością. Na razie studia są za darmo, więc ludzie idą na
                        cokolwiek. Jakby musieli pokryć choć część kosztów, nagle okazałoby się, że się
                        to po prostu nie opłaca, lepiej iść do pracy i zdobywać doświadczenie. Teraz
                        pytanie: skoro nie opłacałoby się poszczególnym ludziom, TO DLACZEGO NIBY MA SIĘ
                        OPŁACAĆ PAŃSTWU?
                        • tw.zenek Człowieku, ja się nie domagam dla nich 04.03.08, 15:26
                          milionów, tylko UCZCIWEGO traktowania w pracy!!! Czy to, że ktoś nie skończył
                          budowlanki, czy innej zawodówki (bo na to jest popyt), tylko musiał wykazać się
                          ODROBINĄ inteligencji, to stawia go w pozycji śmiecia, którym można pomiatać????

                          A na "przykłady" z USA jestem dość odporny - co nieco o ich inteligencji i
                          orientacji w świecie wiem.
                          • Gość: Nemo Re: Człowieku, ja się nie domagam dla nich IP: *.stgambit.gda.pl 04.03.08, 15:39
                            > Czy to, że ktoś nie skończył
                            > budowlanki, czy innej zawodówki (bo na to jest popyt), tylko musiał wykazać się
                            > ODROBINĄ inteligencji, to stawia go w pozycji śmiecia, którym można pomiatać???

                            Nie. Ale to oznacza, że nie ma do zaoferowania niczego, co inni chcieliby kupić
                            - czyli niczego wartościowego rynkowo.

                            > A na "przykłady" z USA jestem dość odporny - co nieco o ich inteligencji i
                            > orientacji w świecie wiem.

                            Wiem, o czym mówisz. :) Ale zadaj sobie pytanie, jak - pomimo swej kosmicznej
                            głupoty i lenistwa umysłowego - udaje im się kolejne lata utrzymywać dynamiczny
                            rozwój, którego wspaniała Europa tylko zazdrości (vide strategia lizbońska). I
                            mieć najbardziej innowacyjne firmy, najlepsze odkrycia naukowe, wytyczać rozwój
                            całej planety. Uprawą kukurydzy na wielkich preriach tego nie osiągają.
                  • nikodem_73 Re: Etnolog, historyk sztuki, filmoznawca... 04.03.08, 14:45
                    Się ubawiłem. "ktoś ją ocenić (muzykolog)" a jak nie oceni to płyta się nie sprzeda?

                    Poza tym - jeśli książki etnologów, czy historyków sztuki tak świetnie się
                    sprzedają to w czym problem? Wychodzi na to, że praca dla nich JEST.

                    W Polsce "produkuje się" rzesze absolwentów na BZDURNYCH kierunkach. Po prostu
                    nie potrzebujemy (obecnie) TYLU filozofów, etnologów, filmoznawców, specjalistów
                    od marketingu, czy innych wybitnych znawców średniowiecznej historii dolnej
                    części górnej wolty.
                    • tw.zenek A co to ma wspólnego z przyzwoitością 04.03.08, 15:35
                      Jednym słowem potwierdzasz, że jedynie przymus ekonomiczny jest w stanie wymusić
                      na pracodawcy przyzwoite podejście do ludzi, a w niepopularnych zawodach można
                      ludzi oszukiwać i nimi pomiatać?

                      Powtarzam raz jeszcze - nie domagam się dla nich milionów tylko uczciwych
                      pracodawców.

                      Ale widać mogę sobie tak powtarzać - tu same wolnorynkowe "jueseje"
                      siedzą. Takie są skutki tłamszenia inteligencji w tym kraju.
                      • Gość: Nemo Re: A co to ma wspólnego z przyzwoitością IP: *.stgambit.gda.pl 04.03.08, 15:47
                        Przyzwoitość to kwestia kultury i relacji społecznych, nie prawa. Pracodawca ma
                        obowiązek przestrzegać przepisów i za to można go ścigać; nikt nie ma i nie może
                        mieć obowiązku być przyzwoitym.

                        Jeśli Twoim zdaniem pracodawca ma tak różowo, a pracownik nurza sie w
                        beznadziei, to dlaczego tak niewielu pracowników dcyduje się na swój biznes? Co?
                        Skoro to takie łatwe?

                        > Ale widać mogę sobie tak powtarzać - tu same wolnorynkowe "jueseje"
                        > siedzą. Takie są skutki tłamszenia inteligencji w tym kraju.

                        A skąd niby masz taką pewność, że to Twoje podejście jest bardziej inteligentne?
                      • nikodem_73 Re: A co to ma wspólnego z przyzwoitością 04.03.08, 21:55
                        A SKĄD mają się brać pracodawcy dla tych niepopularnych zawodów? Z jakiegoś
                        powodu są niepopularne.

                        PS. Ja nie wyjechałem z Polski pomimo wielokrotnych propozycji (praca w
                        zawodzie, załatwienie wszelkich formalności przez pracodawcę, pomoc przy
                        przenosinach, wielokrotnie wyższe uposażenie). A Ty? Wyjechałeś?
              • Gość: Anatol Re: Etnolog, historyk sztuki, filmoznawca... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 13:16
                > Co oznacza robienie "czegoś konkretnego"? W twoim rozumieniu to jest pewnie
                > zbijanie europalet.
                Znam wiele osób nieźle zarabiających i szanowanych przez swych pracodawców (w Polsce).
                Nie zbijają europalet.
      • Gość: K Re: "Dekalog" polskiego tzw. "przedsiębiorcy" IP: 87.205.148.* 04.03.08, 11:56
        tw.zenek napisał:

        A jak sobie wyobrażasz to kredytowanie. Czy banki tak chętnie je dają bez upewnienia się na co są pieniądze i nie sprawdzają jaką masz zdolność kredytową?
        W Polsce za nieterminowe płacenie rat trafiasz do BIK i przez następne dziesięć lat żaden bank Ci nie da złotówki.
        • Gość: Anatol Re: "Dekalog" polskiego tzw. "przedsiębiorcy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 13:23
          Daj chłopakowi spokój.
          Przecież on cały swój światopogląd buduje na tym, ze pracodawcy to złodzieje.
          Udowodnisz mu, ze nie ma racji i co?
          Facet się pochlasta.
          Całe jego wyobrażenie n/t otaczającej go rzeczywistości runie w gruzach.
        • Gość: Macho Re: "Dekalog" polskiego tzw. "przedsiębiorcy" IP: 82.177.197.* 04.03.08, 14:19
          Jeśli facio założy spółkę z o.o. to bank nie ma podstaw do kwestionowania jej
          zdolności kredytowej wyłącznie na podstawie historii jednego ze wspólników.
      • Gość: Anatol Re: "Dekalog" polskiego tzw. "przedsiębiorcy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 13:17
        Człowieku.
        W jakim towarzystwie Ty się obracasz???
        Zmień towarzystwo bo masz wykrzywiony obraz rzeczywistosci.
      • Gość: kaczor Re: "Dekalog" polskiego tzw. "przedsiębiorcy" IP: *.acn.waw.pl 04.03.08, 17:06
        Aby przeciwdzialac temu co napisal zenek nalezy szybko wprowadzic
        proste zapisy w Kodeksie Pracy, ktore same welminuja z rynku
        nieuczyciwego pracodawce.
        W malych firmach szef/wlasciciel ma bezposredni kontakt z
        pracownikiem i altwiej jest wypracowac partnerskie warunki
        wspolpracy.
        Jak widac zadne przepisy nie sa wstanie zagwarantowac uczciwosc i
        szacunek pracodawcy i pracownika, jedynie urynkowienie.
        Szczegolowe przepisy maja ta wade ze nie uczciwi moga nimi
        manipulowac a lenie beda sie nimi podpierac.



        tw.zenek napisał:
        > 1) Założyć firmę
        > 2) Kupić sobie na kredyt Hummera
        > 3) Zatrudnić trzy osoby "na okres próbny"
        > 4) Wziąć w leasing Audi dla żony
        > 5) Kumplom i rodzinie dać zarobić na fałszywym VAT'cie
        > 6) W pierwszym roku działalności - wakacje na Kanarach
        > 7) Po dwóch latach zacząć doprowadzać firmę do bankructwa
        > 8) Ogłosić upadłość
        > 9) Pokazać pracownikom "faka" zamiast wypłat
        > 10) Patrz pkt.1


        SERWIS ”PIERWSZY MILION
      • Gość: jsmas Re: "Dekalog" polskiego tzw. "przedsiębiorcy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 19:21
        Jak jesteś tak mądry to załóż firmę.
    • Gość: tomasso Re: "Trybuna": chiński cud Tuska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 10:40
      Praktycznie żadna z propozycji nie ma szans na realizację.

      Pomijając nawet ten drobiazg, że przystają bardziej do Chin niż do Irlandii to
      przecież LiD za żadne skarby tego nie poprze, a weto prezydenta mamy jak w banku.

      Wygląda na to, że pani minister jest na wylocie i musi szybko pokazać "efekty"
      swojego ministrowania.
      • Gość: kawa teraz nadzieja w LiDzie i prezydencie?? hahahhaha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.08, 10:48
        Pokazaliście "fucka" tym formacjom(LiD, PiS) podczas ubiegłorocznych wyborów, a
        teraz chcecie, żeby wasze tyłki ratowali - gdzie tu konsekwencja???? Niech was,
        wasz cudotwórca ratuje hahahahaha

        Gość portalu: tomasso napisał(a):
        > przecież LiD za żadne skarby tego nie poprze, a weto prezydenta mamy jak w banku
        • Gość: tomasso Re: teraz nadzieja w LiDzie i prezydencie?? hahah IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 11:07
          Nikt nikogo nie uratuje, projekt trafi do kosza, a pani minister na zieloną trawkę.

          No i bardzo dobrze, bo takie głupoty nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego
          (brak ewidencji czasu pracy, zwalnianie kobiet w ciąży !!!).

          A Ty weź coś na uspokojenie i nie pij więcej tyle kawy z rana :)
    • ecicha-3 "Trybuna": chiński cud Tuska 04.03.08, 11:01
      Golym okiem widac jak Tusc splaca KPP Lewiatan zobowiazania
      przedwyborcze.Jezeli ten kodeks wejdzie w zycie,to bedzie
      wolnaamerykanka.Ograniczenie PIP,czekaja nas Chiny.
      • naturelovers Re: "Trybuna": chiński cud Tuska 04.03.08, 12:43
        Niestety droga do Irlandii wiedzie tylko przez liberalizowanie przepisow kodeksu
        pracy i podatkowych. Ja jestem za. A wszystkim zrzedom zycze zalozenie firmy i
        prowadzenia swojej "pro-spolecznej" polityki na wlasny rachunek.
      • pendrek_wyrzutek Niestety czy na szczescie Polska to nie Chiny! 04.03.08, 13:30
        ecicha-3 napisała:

        > Golym okiem widac jak Tusc splaca KPP Lewiatan zobowiazania
        > przedwyborcze.Jezeli ten kodeks wejdzie w zycie,to bedzie
        > wolnaamerykanka.Ograniczenie PIP,czekaja nas Chiny.

        Polacy nie sa tacy posluszni jak Chinczycy. Z drugiej
        strony Chinczycy maja silne poczucie feudalnej lojalnosci
        wlaczajac i zwierzchnikow i podwladnych.

        Chinski schemat w Polsce bylby czyms wybuchowym.
    • Gość: pomorzanin "Trybuna": chiński cud Tuska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 11:07
      no pieknie Tusk i PO wykonczy nas i nabije kabzy bogaczom widac
      teraz jego Tuska prawdziwe oblicze a media na czele z Wyborcza i
      cała niemiecka prasa wlaza mu w dupe majac na wzgledzie swoje
      nieczyste interesy .Publikuja nieprawdziwe sondaze lepsi sa w tym od
      Putina i
      Łukaszenki bezpodstawnie szkaluja PIS
      nie nadarmo jest znane wszystkim powiedzenie[ Kaszub z czarnym
      podniebieniem] i te jego wilczo lisie oczy obludne ,falszywy usmiech
    • Gość: ktoś "Trybuna": chiński cud Tuska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.08, 11:13
      I tak trzymać! Dlaczego mam utrzymywać darmozjadów!
    • Gość: altkin "Trybuna": chiński cud Tuska IP: 83.238.109.* 04.03.08, 11:18
      W tym akurat zakresie popieram Tuska. Jeśli będzie łatwo zwolnić
      pracownika, to się będzie też łatwiej zatrudniać. A jeśli pracodawca
      będzie mógł zmniejszyć koszty prowadzenia działalności, to wolny
      rynek wymusi obniżke cen, na której skorzystają wszyscy.
    • dobiczek hi,hi,hi pogratulujmy elektoratowi PO wyboru 04.03.08, 11:27
      • Gość: Macho Re: hi,hi,hi pogratulujmy elektoratowi PO wyboru IP: 82.177.197.* 04.03.08, 14:20
        A łomot dostaniesz ty.
    • dobiczek czekamy na nastepne cuda rudego,hi,hi 04.03.08, 11:28
    • Gość: szkodnik Re: "Trybuna": chiński cud Tuska IP: *.crowley.pl 04.03.08, 11:37
      jezeli chodzi o panie w ciazy to za swoja sytuacyje moga podziekowac tym
      sprytnym kolezankom, ktore ciaze wykorzystaly jako pretekst do wielomiesiecznego
      siedzenia na zwolnieniu lekarskim, choc nie bylo do tego wskazan (sama ciaza,
      jesli nie przebiega z komplikacjami, nie jest przeciez chrobom) albo jako
      zabezpieczenie przed zwolniene
    • Gość: rafii Re: "Trybuna": chiński cud Tuska IP: *.juniper.net 04.03.08, 11:46
      Już to widzę - haha - jesteś dobrym pracownikiem - polscy pracodawcy traktują
      dzisiaj pracowników jak śmieci - a jest to wyniki ogromnego bezrobocia i braku
      zasad w prowadzeniu firmy - fantastyczne pomysły Tuska nic nie pomogą gospodarce
      - niech obniży ZUS i PODATKI a nie majstruje przy kodeksie pracy. Tego nie chce
      zrobić bo musiałby rozwalić KRUS i wreszcie kazać płacić rolnikom za ubezp.
      zdrowotne - ale Pawlak się na to nie zgodzi - cały czas płacimy za innych -
      teraz tylko będzie już zupełnie wolna amerykanka. PO nie ma żadnego pomysłu na
      rządzenie widać, że fatalni dyletanci.
    • Gość: konserwatysta Lewica szczeka, jak zwykle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 11:57
      Prawica nareszcie spowoduje skręt Polski w prawo.
      • Gość: Macho Re: Lewica szczeka, jak zwykle IP: 82.177.197.* 04.03.08, 13:40
        Polska prawica odbija się w lustrze, z wiadomymi skutkami.
        JKM nie jest prawicowcem, jest pajacem.
    • Gość: jsmas Związki zawodowe chronią leni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 11:57
      Związki zawodowe chronią śmierdzących leni na państwowych posadkach, jak komuś
      chce się pracować to nikt go nie zwolni.
      • Gość: kawazmlekiem Re: Związki zawodowe chronią leni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.08, 13:36
        Oczywiście. A pracodawca sam z siebie podzieli się z nim w nagrodę
        zyskiem w stopniu wiekszym, niż ustawa przewiduje. Da mu premię
        nieproszony, da mu cokolwiek, czego nie musi, bo taki humanitarny
        jest. A świstak siedzi i zawija w sreberka. Oczywiście, że
        niewolnika zap..ającego po 12 godzin za marne grosze nikt nie
        zwolni. Głupi by był. Niewolnik w razie czego (np jakiś wypadek czy
        choroba)zostanie bez zdrowia i pieniędzy, ale z opinią świetnego,
        pracowitego pracownika.
        • nikodem_73 Re: Związki zawodowe chronią leni 04.03.08, 14:04
          A to jakaś ustawa przewiduje przyznawanie nagród?

          Ciężko porozmawiać z szefem i powiedzieć "albo podwyżka albo idę robić gdzie
          indziej"? Do tego są potrzebni ludzie, którzy będą brali za to pieniądze?
          • Gość: Alozy Mrówa Re: Związki zawodowe chronią leni IP: *.aster.pl 05.03.08, 08:36
            Pracownik to obecnie jeszcze w Polsce jest niewolnikiem pracodawcy. Bo w gruncie
            rzezy nie ma w Polsce pracy, na każdą ofertę odpowiada po kilkadziesiąt -
            kilkaset zainteresowanych osób. Młode pokolenie ucieka od tego za granicę,
            natomiast starsze w 80 % ma już renty i emerytury! No i pracodawcy kategorycznie
            twierdzą że starsi nic nie potrafią zrobić!!! Zobaczymy co będzie dalej, gdy w
            zachodniej europie powstaną polskie slamsy a w Polsce zamieszkają Azjaci!
    • Gość: gość 23 "Trybuna": chiński cud Tuska IP: *.delecta.pl 04.03.08, 12:25
      Biedni "kapitaliści" Nie umieją liczyć, pisać. Tylko wydawać
      zarobione pieniądze umieją. Zapominając, że ich dostatek
      niekoniecznie zależy od ich rozumu, ale od tego jak okradną swojego
      pracownika - z wolnego czasu, zarobionych pieniędzy, czci i godności.
      Przydałoby się, aby niejeden z nowobogadzkich poszedł do szkoły i
      tam się uczył a nie sciągał, to wiele by się dowiedział( np.z etyki)
      jak szanować swojego pracownika. Wtedy nie oczekiwałby takich ustaw.
      • nikodem_73 Re: "Trybuna": chiński cud Tuska 04.03.08, 14:52
        Ilu ludziom dajesz pracę?
    • Gość: lejba "Trybuna": chiński cud Tuska IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.03.08, 12:41
      Macie ch;;je złamani waszą cudowną PO dbającą
      tylko o własne ( własnych kolesiów miliarderów) doopy.

      Gratuluję inteligencji w wyborze.
      • nikodem_73 Re: "Trybuna": chiński cud Tuska 04.03.08, 14:53
        Wskaż mi firmę zatrudniającą do 10 osób której właściciel jest miliarderem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka