Bezrobocie w USA

IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.02, 15:09
Poziom bezrobocia w USA przekroczył w XII'2001 - 5,8 % , a w stanach
Kalifornia i Oregon nawet 7,5 % .

Dla porównania :
- Włochy 9,2 %
_- Francja 8,9 %
- Japonia 5,5 %
- Szwecja 4,0 %
- Praga 3,4 %
- Norwegia 2,4 %
    • znawca Re: Bezrobocie w USA 08.01.02, 15:13
      To nic nie oznacza .Wskaźnik bezrobocia jest wskaźnikiem agregatowym, a te ze
      swej natury służą do zmylenia opinii publicznej. Dziwne, że nie mówi się nic o
      bezrobociu w Koreii. ONZ się boi i tyle!!!
      • Gość: smerf Re: Bezrobocie w USA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.01.02, 02:31
        z punktu widzenia Polaka te 5,8 to
        wielki raj
        • Gość: MACIEJ Re: Bezrobocie w USA IP: *.ny5030.east.verizon.net 09.01.02, 06:26
          Mysle ze EU zazdrosci niskiego bezrobocia Stanom.
          Vice Chairman pominal Niemcy i Hiszpanie.
      • Gość: Ciepły Re: Bezrobocie w USA IP: *.wave.net.pl 15.02.02, 08:54
        Realnie rzecz biorąc nie jest prawdą, że w USA jest najniższe bezrobocie. Gdy
        odejmiemy niepełnowartościowe miejsca pracy, to jest czasowe czy na umowę, to
        ich bezrobocie może być nawet wyższe niż w Unii Europejskiej. Tam liczą jako
        pracującego kogoś kto ma coś dorywczo. Tymczasem spośród niemal 30 milionów
        pracujących dorywczo, nie może znaleźć normalnego zatrudnienia. Ponadto w
        statystyki bezrobotnych nie wliczają tych, ktorzy przestali już szukać pracy z
        rozpaczy oraz wielomilionową armię ludzi, którzy są w więzieniach. To wynik
        tzw. "elastyczności kodeksu pracy", który wpędza miliony Amerykanów w rozpacz.
        Powinniśmy budować równowagę w stosunkach pracodawca-pracobiorca. Ponadto co
        oni mają za miejsca pracy skoro ponad 44 milionów pracowników amerykańskich nie
        ma ubezpieczenia zdrowotnego (na ok.130 milionów zatrudnionych). W ostatnich
        trzydziestu latach zarobki przeciętnych pracowników spadły o ok. 20 procent.
        • Gość: Andy Re: Bezrobocie w USA IP: *.lsan03.pacbell.net 03.03.02, 07:36
          Gość portalu: Ciepły napisał(a):

          > Realnie rzecz biorąc nie jest prawdą, że w USA jest najniższe bezrobocie. Gdy
          > odejmiemy niepełnowartościowe miejsca pracy, to jest czasowe czy na umowę, to
          > ich bezrobocie może być nawet wyższe niż w Unii Europejskiej.

          Sorry chlopie ale bredzisz.

          >>Tam liczą jako pracującego kogoś kto ma coś dorywczo. Tymczasem spośród niemal
          >ᡖ milionów pracujących dorywczo, nie może znaleźć normalnego zatrudnienia.

          Zapominasz o jednym, pracujac w USA part time mozesz kupic dom, samochod,
          utrzymac siebie i zone jak chcesz, Polacy sa bardziej oszczedni i gospodarni niz
          Amerykanie. Radza sobie niezle w przeciwienstwie do takich teoretykow jak Ty.
          Paliwo ciagle jest cztery razy tansze niz w Europie.
          A bezrobocie w Stanach przypomina troche groteske.
          Wszedzie pelno ogloszen Help Wanted.
          W gazetach ciagle szukaja sprzedawcow, kierowcow, inzynierow, lekarzy itp.

          >>>Ponadto w statystyki bezrobotnych nie wliczają tych, ktorzy przestali już
          >>>szukać pracy z rozpaczy oraz wielomilionową armię ludzi, którzy są w
          >>>więzieniach.

          He!He!He!
          Owszem jest mnostwo ludzi w wiezieniach ale:
          Z rozpaczy to ja sie za glowe chwytam !
          Gdzies Ty o tej rozpaczy przeczytal??!
          Rozpacz owszem jest jak sie zarabialo w dot.com 120 000$ rocznie i trzeba sie
          teraz znizyc do jedynie 60 000$ rocznie po przekwalifikowaniu.
          A jak masz bracie dostep do internetu to popracuj troche i poszukaj ile
          jest ofert pracy w Stanach.

          >To wynik tzw. "elastyczności kodeksu pracy", który wpędza miliony Amerykanów w
          rozpacz.
          > Powinniśmy budować równowagę w stosunkach pracodawca-pracobiorca. Ponadto co
          > oni mają za miejsca pracy skoro ponad 44 milionów pracowników amerykańskich nie
          >
          > ma ubezpieczenia zdrowotnego (na ok.130 milionów zatrudnionych).

          Bo ubezpieczenie zdrowotne kosztuje!!!!!
          I to duzo!
          Amerykanie jako chyba najbardziej skapy narod na swiecie oszczedza.
          Jak Amerykanin ma wydac dolary na ubezpieczenie (jakiekolwiek) lub leczenie to
          placze. Ty sie nie martw o zdrowie Amerykanow.
          Tylko o swoje.
          Bo jak zachorujesz to moze do Ciebie przyjedzie pogotowie a moze nie.
          Jak w Lodzi.
          A bezrobotny Amerykanin na zasilku ma i tak wiecej pieniedzy niz wyksztalcony
          polski naukowiec, lekarz, nauczyciel czy inzynier czy Ty.
          Sorry za te mala agresje ale cale zycie wysluchiwalem naukowych opinii
          zamydlajacych rzeczywistosc. A rzeczywistosc jest taka ze statystycznemy Polakowi
          marzy sie wyjazd i praca w Stanach. Ty tez o tym pomysl.
          To kraj gdzie ciezko pracujacy czlowiek dorobi sie miliona dolarow.
          Jak tylko tego chce. To nie kraj dla leni. Lenie leza i tylko sobie marza.


          > W ostatnich trzydziestu latach zarobki przeciętnych pracowników spadły o ok. 20
          procent.

          To prawda.
          Przecietni pracownicy sa bowiem wypierani przez tania sile robocza z meksyku,
          portoryko itp. A polityka zagraniczna Ameryki dowodzi ze Amerykanie sa sami sobie
          winni. W koncy kazdy chce do raju, nie?
          • blondynek Re: Bezrobocie w USA 09.03.02, 10:01
            Gość portalu: Andy napisał(a):

            > A bezrobotny Amerykanin na zasilku ma i tak wiecej pieniedzy niz wyksztalcony
            > polski naukowiec, lekarz, nauczyciel czy inzynier czy Ty.
            > Sorry za te mala agresje ale cale zycie wysluchiwalem naukowych opinii
            > zamydlajacych rzeczywistosc. A rzeczywistosc jest taka ze statystycznemy Polako
            > wi
            > marzy sie wyjazd i praca w Stanach. Ty tez o tym pomysl.
            > To kraj gdzie ciezko pracujacy czlowiek dorobi sie miliona dolarow.
            > Jak tylko tego chce. To nie kraj dla leni. Lenie leza i tylko sobie marza.
            >
            Wiesz ci Andy to ja moge podac ci przyklad paru osob ktore znam ktore
            były w USA i pracowały i mają oferte pracy tam i firmy ze stanow chcą je sciagnąc
            do siebie i wyobraź sobie te soby wcale nie chca wyjezdzaj z kraju do tych twoich
            super Stanow!
            Jestes w stanie sobei to wyobrazić ?
            Ze ktos pojechal do tego eldorado jako wysokiej klasy specjalista popracowal
            kilka miesiecy poczym im podziekowal i wrocil tutaj z mocnym postanowieniem ze
            nigdy wiecej pracy w stanach ? Bo woli zarabiac dwa razy mniej ale w tu w
            Polsce...
            Wiec nie jest tak super jak opisujesz
            ja w prawdzie nie mialem okazji pracowac w stanach ale wydaje mi sie ze tam jest
            duzo lepiej gdy wykonujesz jakas prosta nieskomplikowana prace i rzeczywiscie
            roznica pomiedzy Polska i USA jest wtdy kolosalna ale jak jestes specjalista to
            już róznica nie jest taka spora bo i u nas mozesz dobrze sie ustawic a pieniądze
            ANDY to nie wszystko ! Sa jeszcze takie drobiazgi jak rodzina, przyjaciele,
            srodowisko, podejscie do pracy, podejscie do ludzi, klimat pracy i mase innych
            ktore rownie sa istotne co pieniadze ....
            pozdrawiam
            • Gość: VQ Re: Dlaczego Polacy wola pracowac poza Polska? IP: *.dyn.optonline.net 09.03.02, 16:11
              blondynek napisał(a):

              . . .
              > Wiesz ci Andy to ja moge podac ci przyklad paru osob ktore znam ktore
              > były w USA i pracowały i mają oferte pracy tam i firmy ze stanow chcą je sciagn
              > ąc
              > do siebie i wyobraź sobie te soby wcale nie chca wyjezdzaj z kraju do tych twoi
              > ch
              > super Stanow!
              > Jestes w stanie sobei to wyobrazić ?
              > Ze ktos pojechal do tego eldorado jako wysokiej klasy specjalista popracowal
              > kilka miesiecy poczym im podziekowal i wrocil tutaj z mocnym postanowieniem ze
              > nigdy wiecej pracy w stanach ? Bo woli zarabiac dwa razy mniej ale w tu w
              > Polsce...

              Rzeczywistosc i realia sa zupelnie inne i od dziesiecioleci zawsze problem jest
              z ograniczaniem nadmiaru chetnych do przyjazdu do USA
            • Gość: Andy Re: Bezrobocie w USA IP: *.lsan03.pacbell.net 10.03.02, 07:55
              > Jestes w stanie sobie to wyobrazić ?
              > Ze ktos pojechal do tego eldorado jako wysokiej klasy specjalista popracowal
              > kilka miesiecy poczym im podziekowal i wrocil tutaj z mocnym postanowieniem ze
              > nigdy wiecej pracy w stanach ? Bo woli zarabiac dwa razy mniej ale w tu w
              > Polsce...
              > Wiec nie jest tak super jak opisujesz
              > ja w prawdzie nie mialem okazji pracowac w stanach ale wydaje mi sie ze tam jes
              > t duzo lepiej gdy wykonujesz jakas prosta nieskomplikowana prace i rzeczywiscie
              > roznica pomiedzy Polska i USA jest wtdy kolosalna ale jak jestes specjalista to
              > już róznica nie jest taka spora bo i u nas mozesz dobrze sie ustawic a pieniądz
              > e ANDY to nie wszystko !


              Ja widze blondynku, ze nie doceniasz Polakow wyjezdzajacych za granice.
              Mysle, ze "specjalisci" o ktorych mowisz wyspecjalizowali sie w swoich
              specjalnosciach do tego stopnia, ze zapewne mieli problemy ze znalezieniem
              przyjaciol i lepszej pracy. Bo jak Ci nie odpowiada praca dotychczasowa
              to sie ja zmienia. I na tym polega roznica miedzy USA a Polska.
              W Polsce bezrobocie rosnie a w USA - no wlasnie czy aby ostatnio nie maleje?
              Zastanowmy sie wspolnie, spokojnie, Blondy, jak w Polsce zarobisz
              ok. 20.000 PLN miesiecznie powiedzmy na stanowisku prezesa zarzadu
              albo (myslac swobodnie) jako informatyk w banku lub zarzadzajacy funduszem
              w firmie inwestycyjnej to ok. nie warto sie narazac na nieprzyjemnosci
              emigracji. No bo przeciez jako nurse lub personal assistant w Beverly Hills
              zarobisz tyle samo ale praca moze Cie znurzyc, jest czasem monotonna
              i jak slusznie zauwazyles nieskomplikowana.
              Czy Ty wogole wyobrazasz sobie zarobki lepiej usytuowanych Amerykanow?!
              Bo odnosze wrazenie, ze porownales pensje swoich znajomych w Ameryce
              do ich srednich pensji w Kraju?
              Czy dobrze zrozumialem? Oni woleli zarobic polowe mniej ale w Polsce?
              To na milosc Boska ile oni w tych stanach zarabiali?
              Gdzie oni byli? W Oregonie? Czy na Alasce?
              Moja zona jest dentystka.
              Wiesz ile zarabia?
              Zgadnij! I zapewniam Cie, ze ja tez dobrze zarabiam. He, he .
              Przykro mi jest tylko, ze w Polsce jest wielu zlych doradcow,
              ludzi, ktorzy nie sprawdza na wlasnej skorze jak to jest,
              Nie naucza sie w szkole jezyka, nie zaryzykuja.
              Trzeba miec wyobraznie, otwarta glowe, popatrzec na otoczenie, dostosowac sie,
              uczyc, uczyc i jeszcze raz sie uczyc.
              Sukces przychodzi sam. I ma szesc zer po jedynce.


              > Sa jeszcze takie drobiazgi jak rodzina, przyjaciele,
              > srodowisko, podejscie do pracy, podejscie do ludzi, klimat pracy i mase innych
              > ktore rownie sa istotne co pieniadze ....

              A owszem, owszem - Oooo! Jak sie ma pieniadze to sie ma przyjaciol!
              Ale widze jedno, badzmy szczerzy:
              Jesli powiedzmy wrozka da Ci wybor:
              "rodzina, przyjaciele, srodowisko, podejscie do pracy, podejscie do ludzi,
              klimat pracy albo 120 000$ rocznie to co wybierasz?"
              Nie mowmy o klimacie pracy, srodowisku czy podejsciu do pracy,
              tylko wezmy sie do tej pracy!!!
              Wiesz , nie obraz sie , ale ta Twoja wypowiedz byla chyba troche naiwna....



              Pozdrawiam,
              serdecznie,
              Specjalisto.



              • blondynek Re: Bezrobocie w USA 10.03.02, 11:07
                Gość portalu: Andy napisał(a):

                > Ja widze blondynku, ze nie doceniasz Polakow wyjezdzajacych za granice.
                > Mysle, ze "specjalisci" o ktorych mowisz wyspecjalizowali sie w swoich
                > specjalnosciach do tego stopnia, ze zapewne mieli problemy ze znalezieniem
                > przyjaciol i lepszej pracy. Bo jak Ci nie odpowiada praca dotychczasowa
                > to sie ja zmienia. I na tym polega roznica miedzy USA a Polska.
                > W Polsce bezrobocie rosnie a w USA - no wlasnie czy aby ostatnio nie maleje?
                > Zastanowmy sie wspolnie, spokojnie, Blondy, jak w Polsce zarobisz
                > ok. 20.000 PLN miesiecznie powiedzmy na stanowisku prezesa zarzadu
                > albo (myslac swobodnie) jako informatyk w banku lub zarzadzajacy funduszem
                > w firmie inwestycyjnej to ok. nie warto sie narazac na nieprzyjemnosci
                > emigracji. No bo przeciez jako nurse lub personal assistant w Beverly Hills
                > zarobisz tyle samo ale praca moze Cie znurzyc, jest czasem monotonna
                > i jak slusznie zauwazyles nieskomplikowana.
                > Czy Ty wogole wyobrazasz sobie zarobki lepiej usytuowanych Amerykanow?!
                > Bo odnosze wrazenie, ze porownales pensje swoich znajomych w Ameryce
                > do ich srednich pensji w Kraju?
                > Czy dobrze zrozumialem? Oni woleli zarobic polowe mniej ale w Polsce?
                > To na milosc Boska ile oni w tych stanach zarabiali?
                > Gdzie oni byli? W Oregonie? Czy na Alasce?
                > Moja zona jest dentystka.
                > Wiesz ile zarabia?
                > Zgadnij! I zapewniam Cie, ze ja tez dobrze zarabiam. He, he .

                a ty Andy cały czas o pieniądzach pieniądzach i pieniądzach widze ze o niczym
                innym nie ptrafisz napisac ! tylko licytujesz ilość zer .
                Napisze w ten sposob ze zanim poznalem opinie moich znajomych ktorzy pracowali w
                stanach i jak mowie w kazdej chwili praktycznie moga jechac tam i pracowac bo
                firmy chetnie ich sciagna tam to rowniez wydawalo mi sie ze USA to taki raj na
                ziemi i ze super byloby tam mieszkac itp. itd.
                ale widze ze dla ciebie Andy główym miernikiem powodzenia w zyciu jest ilosc kasy
                na koncie wskazuje na to twoje porownanie ze jak to ja moge zarabiac jako doradca
                inwestycyjny w Polsce tyle ile pielegnarka w Stanach ? Wogole nie bierzesz pod
                uwage ze moze kogos guzik obchodzi ile zarabia pielegniarka w stanach ! Jakbys
                Andy sie dowiedzial ze szatniarz na Marsie zarabia wiecej od ciebie to rozumie ze
                nie zwlekalbys chwili spakowal bys manatki i w rakiete ziuuuuu na Marsa bys
                polecial tylko poto aby zarobic jeszcze jeszcze wiecej???
                A moze bys tak przez chwile sie zastanowil ze poco masz leciec na tego Marsa
                przeciez tu w stanach masz wszystko co potrzebujesz do szczescia :rodzine,
                przyjaciół, dobrą prace itp. itd.
                ha ! to jak ktora opcje wybierasz ?


                > Przykro mi jest tylko, ze w Polsce jest wielu zlych doradcow,
                > ludzi, ktorzy nie sprawdza na wlasnej skorze jak to jest,
                > Nie naucza sie w szkole jezyka, nie zaryzykuja.
                > Trzeba miec wyobraznie, otwarta glowe, popatrzec na otoczenie, dostosowac sie,
                > uczyc, uczyc i jeszcze raz sie uczyc.
                > Sukces przychodzi sam. I ma szesc zer po jedynce.
                >
                ach te zera po jedynce ... zapomnialem ze zyje po to aby pracowac a nie na
                odwrót...
                >
                > > Sa jeszcze takie drobiazgi jak rodzina, przyjaciele,
                > > srodowisko, podejscie do pracy, podejscie do ludzi, klimat pracy i mase in
                > nych
                > > ktore rownie sa istotne co pieniadze ....
                >
                > A owszem, owszem - Oooo! Jak sie ma pieniadze to sie ma przyjaciol!
                > Ale widze jedno, badzmy szczerzy:
                > Jesli powiedzmy wrozka da Ci wybor:
                > "rodzina, przyjaciele, srodowisko, podejscie do pracy, podejscie do ludzi,
                > klimat pracy albo 120 000$ rocznie to co wybierasz?"
                > Nie mowmy o klimacie pracy, srodowisku czy podejsciu do pracy,
                > tylko wezmy sie do tej pracy!!!
                > Wiesz , nie obraz sie , ale ta Twoja wypowiedz byla chyba troche naiwna....
                >
                Moja wypowiedz oparta jest na dowiadczeniach moich znajomych,
                natomiast ja bym napisal ze raczej twoja wypowiedz jest naiwna szczegolnie zdanie
                ze jak masz pieniadze to masz i przyjaciół! Oj tak sobie zaczynam sie zastanawiac
                czy ty posiadasz takich prawdziwych przyjaciol ? czy tylko takich ktorzy lecą na
                twoją kase???
                W sumie biedny jestes jezeli zeby miec przyjaciol to musisz miec wpierw kase jak
                taka jest logika w Stanach Zjednoczonych to ja juz rozumie dlaczego moi znajomi
                wolą mieszkac w Polsce ...

                Pozdrrawiam i życze jeszcze wiecej kasy na koncie

                PS. widze ze nadal nie mozesz pojac w jaki sposob ktos mogl przyjechac do stanow
                popracowac troche i stwerdzic ze jest tu beznadziejnie ;-))) i wrocic do
                Polski...
                • Gość: Andy Re: Bezrobocie w USA IP: *.lsan03.pacbell.net 11.03.02, 01:10
                  > a ty Andy cały czas o pieniądzach pieniądzach i pieniądzach widze ze o niczym
                  > innym nie ptrafisz napisac ! tylko licytujesz ilość zer .
                  > ale widze ze dla ciebie Andy główym miernikiem powodzenia w zyciu jest ilosc
                  > kasy ?

                  I z takich wlasnie dyskusji biora sie wojny!
                  Mysle, ze we wszystkich tych wypowiedziach mielismy komentowac bezrobocie.

                  > PS. widze ze nadal nie mozesz pojac w jaki sposob ktos mogl przyjechac do stano
                  > w popracowac troche i stwerdzic ze jest tu beznadziejnie ;-))) i wrocic do
                  > Polski...

                  A ponadto doszlo tutaj do pewnego nieporozumienia, ktore wlasnie spiesze
                  sprostowac. Ja NIE mowilem ze pobyt w Stanach nie ma zlych stron.
                  No pewnie, ze sa zle strony. Nie mowilem, ze NIE jest ciezko. Stany to stany.
                  Ale skoro juz zadalismy sobie trud pisania na tym forum-zreszta przez przypadek-
                  to badzmy uczciwi do konca.
                  Najczestsza (statystycznie) przyczyna dla ktorej Polacy wola wrocic do Ojczyzny
                  sa jednak pieniadze -tak pieniadze!- niesatysfakcjonujace ze wzgledu na
                  mozliwosci, ktore jak slusznie gdzies wczesniej zauwazyles, istnieja dla
                  specjalistow w Kraju. Ale kij ma dwa konce. Mozna nie lubic Ameryki za to ze
                  jest wrogo nastawiona do imigrantow, za brak przyslowiowego kotleta schabowego,
                  za ponizenia, ktore tutaj spotykaja Polaka i np. rasizm.
                  Ale spojrzmy prawdzie w oczy... Kazdy moze osiagnac pelnie sukcesu zawodowego,
                  a mozliwosci jakie daje ameryka sa imponujace. Trzeba jednak tylko tego chciec.
                  Polska jest inna niz Ameryka. Inna bo w EUROPIE. Pod pewnymi wzgledami lepsza
                  a pod innymi gorsza. Ale kto mi broni do Polski pojechac?
                  Tak samo jest w druga strone. Jezeli mowisz, ze znajomi maja oferty pracy
                  w USA to brak z ich strony woli wyjazdu jest jak najbardziej zrozumialy.
                  To jest ich wolny wybor, do ktorego maja pelne prawo i dodatkowo moga
                  miec satysfakcje bo taka sytuacja zdarza sie rzadko - wiekszosc Polakow
                  takich mozliwosci nie ma!! Ja absolutnie nie potepiam takich wyborow.
                  Ja sie bynajmiej nie smieje. I NIC takiego nie napisalem.
                  I byc moze takimi ludzmi sa Twoi znajomi. Nie chca. Nie musza - OK.
                  Ja chcialem.Ty byc moze powinienes sprobowac.
                  Zawsze mamy wybor. Samolot i pare godzin snu.
                  I na koniec dodam, ze Stany sa ogromnym i zroznicowanym
                  panstwem, ze mozna trafic zle bo kazde miasto ma inna specyfike,
                  sa miejsca brzydkie - ba, wrecz paskudne!
                  ale mozna tez mieszkac w pieknym miejscu, poznac wielu interesujacych
                  ludzi i zobaczyc miejsca tak odmienne w swoim charakterze od typowych
                  polskich widokow, miejsca, ktorych nigdzie indziej sie nie zobaczy
                  i na pewno da sie zaspokoic nawet najbardziej wybredne polskie gusta.

                  Tylko trzeba sie osobiscie ruszyc z domu.
                  Ale na to tez trzeba pieniadzy.
                  Bo jak wiesz, pieniadze daja czlowiekowi wolnosc.


                  > Pozdrrawiam i życze jeszcze wiecej kasy na koncie

                  Dziekuje.
                  Rowniez pozdrawiam i tego samego zycze.

    • Gość: daag Re: Bezrobocie w USA IP: *.*.*.* 09.01.02, 09:34
      tak podane stopy o niczym nie świadczą. kwestią otwartą pozostaje na jakim
      poziomie ukształtowała się naturalna stopa w danej gospodarce. wtedy, opierając
      się na wnioskach okuna, zaczyna się problem dla gospodarki.
      • nemesis Re: Bezrobocie w USA 09.01.02, 14:04
        „Łącznie w grudniu zarejestrowano w Niemczech 3,936 miliona bezrobotnych, a
        miesiąc wcześniej 3,789 miliona. Stopa bezrobocia przed odliczeniem pracowników
        sezonowych wzrosła do 9,6 procent z 9,2 procent w listopadzie”

        info.onet.pl/438934,10,item.html

        Taaa ... cosik rośnie ... ;-)) ...ciekawe czemu? ;-))


        „-Praga 3,4 %”
        W Pradze mówicie towarzyszu? ...hm ... a w Warszawie 5% ! a w Poznaniu 5,4% !

        Kurcze!!! Jesteśmy "lepsi" od USA!!! ... hihihi ;-)))
        • Gość: DAB Re: Bezrobocie w USA IP: *.sn.g.bonet.se 09.01.02, 23:23
          Cudze bezrobocie wspaniała sprawa poczekamy jak w Stanach przekroczą 20%,
          i jeśli przeliczyć ile to osób to wcale tak źle w Polsce nie jest.
          Ja bym proponował jakiś pakiet pomocy dla Amerykanów oni zawsze pomagali.
    • Gość: ???? Re: Bezrobocie w USA IP: *.chello.pl 09.01.02, 23:33
      W stanach praca leży na ulicy. Amerykanie nie chcą wykonywać niektórych prac.
      Byłem w stanach i znalezienie tam pracy nie było żadnym problemem. Pozdrawiam
      • Gość: V.C. Re: Bezrobocie w USA - do ??? IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.02, 00:30
        • Gość: MACIEJ Re: Bezrobocie w USA - do ??? IP: *.ny5030.east.verizon.net 10.01.02, 06:59
          ???????? Nie bylo problemu ze znalezieniem pracy w Stanach i w dalszym ciagu
          nie ma.
          W Stanach co ok 15 lat jest amnestia dla nielegalnych imigrantow.
          Teraz juz tez sie o tym przebakuje.
          Wg.szacunkowych danych w Stanach pracuje nielegalnie 4,5 mln Meksykanow i do
          tego trzeba dodac kilka milionow innych narodowosci i nikt nie robi lapanek tak
          jak we Francji zeby ich wypedzic z kraju.
    • Gość: Grzegorz Re: Bezrobocie w USA IP: 209.209.248.* 11.01.02, 16:44
      Tak, 5,8% jest niskie bezrobocie. Tylko ze w USA licza sie tylko bezrobotni
      ktorym przysluguje bezrobotne na 6 miesiecy. Po tym czasie pomimo ze nie ma
      pracy ta osoba juz sie nie liczy jako bezrobotny.
      • Gość: V.C. Re: Bezrobocie w USA - konkrety IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.02, 00:23
        AT&T w ubiegłym roku zwolniło ponad 15 tys. pracowników (ok. 12 % całej
        załogi ). W tym roku planuje zwolnić kolejne 5 tys.
        Ford ogłosił plany zwolnienia 35 tys. pracowników , z tego 22 tys. w USA i
        Kanadzie .
        W listopadzie pracę stracilo ponad 370 tys. Amerykanów . W grudniu bezrobocie
        wzrosło 0,2 % .
        W całym 2001 najwięcej miejsc pracy zlikwidowano w przemyśle maszynowym - 1,3
        mln ( 7 % ).
        • Gość: VIK Re: Bezrobocie w USA - konkrety IP: 216.194.6.* 14.01.02, 02:45
          Rowniez w sektorze IT sa duze zwolnienia. Mysle, ze w USA jest wiekrze
          bezrobocie niz tylko 5,8%. Wiele osob jest na wizach H-1B(pracowniczych)obecnie
          bez pracy i tym nie przysluguje zasilek dla bezrobotnych, a wiec nie sa ujeci w
          statystykach. To jest recesja niestety pytanie jak dlugo potrwa?!
    • f.u Re: pilnuj bezrobocie w Częstochowie nie wUSA 12.01.02, 01:44
      Gość portalu: V.C. napisał(a):

      > Poziom bezrobocia w USA przekroczył w XII'2001 - 5,8 % , a w stanach
      > Kalifornia i Oregon nawet 7,5 % .
      >
      > Dla porównania :
      > - Włochy 9,2 %
      > _- Francja 8,9 %
      > - Japonia 5,5 %
      > - Szwecja 4,0 %
      > - Praga 3,4 %
      > - Norwegia 2,4 %

      VC wiem że bezrobocie w USA bardzo cię podnieca ale po co się bawisz zagranicznym
      towarem kiedy możesz się podniecać, patriotycznie, bezrobociem domowym. Pamiętaj
      jednak że recesja w USA zawsze kończy się bardziej poważnym kryzysem dla reszty
      świata. Czyli po paru miesiącach, może po roku, tak jak wiele razy w przeszłości
      nasza recesja zniknie a reszta świata, włącznie z Częstochową, będzie biedować
      dwa raz dłużej i cztery razy gorzej.

      A jakie jest bezrobocie w Polsce? Co by się stało w Polsce gdyby wydarzenia 11
      września w jeden dzień przyczyniło się do straty 100 tysięcy stanowisk w jednym
      mieście i 1.5 milionów stanowisk związanych z turystyką w całym kraju? Jakie
      było by bezrobocie w Polsce po takiej katastrofie. Nie martw się o USA my na
      pewno sobie radę damy.

      FU

      ps
      ja żyję w usa i się tym nie martwię a ty od paru dni tylko o tym piszesz.
      Dlaczego? Miałeś się przeprowadzić a teraz masz stracha? Zapewniam cię że bez
      względu na twoje kwalifikację znajdę ci pracę, jeśli pracować chcesz, w jeden
      dzień.


      • Gość: V.C. Re: do f.u. IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.02, 13:36
        Wy polish-Americans jesteście bardzo drażliwi na jakąkolwiek krytykę USA .
        Niczym KC KPZR ;-)
        Jakieś kompleksy ?
        Może pora na wizytę u psychoterapeuty ?
        Dziękuję za propozycję pracy w USA . W jeden dzień ? W fabryce azbestu ?
        W Częstochowie po miesiącu poszukiwań znalazłem pracę . I pracuję już 6. rok .
        • Gość: MACIEJ Re: do f.u. IP: *.ny5030.east.verizon.net 14.01.02, 01:45
          Gość portalu: V.C. napisał(a):


          > W Częstochowie po miesiącu poszukiwań znalazłem pracę . I pracuję już 6. rok .

          To bylo 6 lat temu.
          Sprobuj sie zwolnic teraz i znalezc inna prace.
          • Gość: Marek Re: do f.u. IP: 172.18.118.* 17.01.02, 13:03
            W USA 2 lata temu mialem 20-30 ofert pracy dziennie. Obecnie jak by mnie
            wyrzucili to tylko powrot do Polski zostaje...
            • Gość: iglo Re: recesja IP: 216.194.7.* 18.01.02, 04:58
              Szczera prawda. Ja jak stracilem prace w sektorze IT 3 msc temu do tej pory nie
              moge znalezc. Doslownie mam tylko kilka telefonow w tygodniu + nieliczne e-
              maile. Recesja, recesja niestety,...
              • komentator Re: recesja 18.01.02, 07:42
                Gość portalu: iglo napisał(a):

                > Szczera prawda. Ja jak stracilem prace w sektorze IT 3 msc temu do tej pory nie
                >
                > moge znalezc. Doslownie mam tylko kilka telefonow w tygodniu + nieliczne e-
                > maile. Recesja, recesja niestety,...

                Co ty opowiadasz? Zacytuje MACIEJA:

                ???????? Nie bylo problemu ze znalezieniem pracy w Stanach i w dalszym ciagu
                nie ma.
                W Stanach co ok 15 lat jest amnestia dla nielegalnych imigrantow.
                Teraz juz tez sie o tym przebakuje.
                Wg.szacunkowych danych w Stanach pracuje nielegalnie 4,5 mln Meksykanow i do
                tego trzeba dodac kilka milionow innych narodowosci i nikt nie robi lapanek tak
                jak we Francji zeby ich wypedzic z kraju.

                Czyli ROBIC ci sie nie chce tak jak tym Meksykanom i tyle hehe...

                • Gość: MACIEJ Bezrobocie w USA IP: *.ny5030.east.verizon.net 21.01.02, 06:20
                  Po raz pierwszy zgodze sie z komentatorem.
                  Najwazniejsza jest chec do pracy.
                  Bo mnie 6% bezrobocie jest jak najbardziej na raczke.
                  Bo przy bezrobociu 3,9% robole sie rozbestwiaja.
                  Przychodza do pracy i zaczynaja sie dyskusje typu:co by tu robic ,zeby jak
                  najmniej robic i jak najwiecej zarobic.
                  Po dyskusjach zaczynaja sie kombinacje,nieplanowane urlopy,chorobowe,babcia
                  umarla itd.
                  Niekonczace sie dyskusje,ze menadzer postepuje niewlasciwie-bo niby robol jest
                  od niego madrzejszy itd.
                  A teraz gdy bezrobocie podskoczylo,o dziwo nikt nie choruje,zadnych zwolnien,na
                  urlop ich nie mozna wrecz wygnac.
                  Wydajnosc pracy,nawet wsrod tych co juz powinni na emeryture isc, wyraznie
                  wzrasta.
                  Teraz juz nie uwierzycie:w weekendy przychodza do roboty.
                  Powiem krotko,dlugo czekalem na to 6% bezrobocie i NIECH TAK ZOSTANIE.
                  A moze przyniesc bosowi coffee i donuts,bo przy okazji dla siebie ide?
                  A jeden to nawet lollipop dla dzieciakow przynosi.
                  Ni z tego ni z owego kultura sie zrobila niemalze europejska.
                  Pozdr ogre.
                  • Gość: Andy Re: Bezrobocie w USA IP: *.lsan03.pacbell.net 03.03.02, 07:50
                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                    MACKU!!!!!
                    Macku!
                    Tos zasunal!
                    Czy ty aby nie przesadzasz?
                    A moze Ty jestes jednym z tych Polaczkow, ktorzy slyna w Ameryce z niskich
                    pensji dla pracownikow?
                    Moze to Twoja wina a nie twoich "roboli"?
                    Czy Ty aby nie jestes jednym z tych krwiopijcow ktorzy zatrudnieja jak leci
                    polskich studentow na wakacjach do sprzatania domkow?
                    Jestes beznadziejnie arogancki.
                    I jak mi sie wydaje ten stan jest nieodwracalny.
                    Pewnie ze prace trzeba szanowac. Ale wrednego, wyrachowanego, aroganckiego
                    szefa ma sie w du... zawsze i wszedzie chocby i dzieciom szefa zabawki
                    przynosic. A kawka moze i jest ale czy aby nie po to aby w gardziolku stanela?
                • Gość: Zbigniew Re: recesja IP: *.magic-net.pl 21.01.02, 11:34
                  Macieju !
                  Czemu przyznajesz rację komuś kto przekręca twoje wypowiedzi lub nie potrafi
                  ich właściwie zrozumieć ?
                  Pisałeś przecież , że w USA nie ma problemów ze znalezieniem pracy i jak sądzę
                  większych nie ma.Nie dotyczy to oczywiście każdego zawodu , każdego miejsca i
                  każdego pracownika , ale i tak jest lepiej niż w Europie.
                  To , że w branży IT jest mniej roboty nie oznacza , że nie potrzeba pracowników
                  w innych branżach.
                  A co do stylu pracy pracowników . to wiele przecież zależy od kultury pracy w
                  danej firmie.Jak się rozpuści pracowników to będą sobie bimbać.A jak u siebie
                  w firmie zauważyłem , im jest więcej pracy tym mniej się nudzą.Nuda i brak
                  roboty najbardziej szkodzi dobrej pracy - gdy jest co robić nikt nie olewa
                  pracodawcy , bo najszybciej wychodzi na jaw , że sie nie nadaje.Dlatego też
                  uważam , że recesja wpływa niekiedy negatywnie na styl pracy w firmach ,
                  przynajmniej na początku dopóki wydaje się czymś chwilowym i dopóki się nie
                  zrozumie , że żartów nie ma i trzeba się ostro wziąć do roboty.
                  • Gość: V.C. Re: Maciej winny recesji w USA IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.02, 12:59
                    Macieju , big bossie , sam nie jestem robotnikiem , lecz pracownikiem tzw. III
                    sektora . Mimo to, bardzo nie podoba mi się jak używasz określenia "robol" .
                    Świadczy to stosunku jaki masz do ludzi . Pomyśl nad tym . O.K. ?

                    Sam przyczyniłes się do recesji w Swoim kraju kupując wozy wyprodukowane za
                    granicą ( zarówno Windstar , jak i Crown Victoria ) . Tworzysz miejsca pracy w
                    Kanadzie , którą tak krytykujesz , zwiekszając przy tym horrendalny deficyt
                    handlowy USA .
                    To taki z Ciebie american patriot ?
                • Gość: iglo Re: recesja-do komentatora IP: 216.194.27.* 21.01.02, 17:12
                  Bezrobocie w NYC wynosi juz 7,4% i ciagle rosnie. Zwolniono juz 22tys. ludzi z
                  Wall Street, Ford rowniez zapowiedzial zwolnienia. Moze w Twojej Kalifornii
                  jest lepiej,...
        • Gość: Andy Re: do f.u. IP: *.lsan03.pacbell.net 03.03.02, 07:14
          > Wy polish-Americans jesteście bardzo drażliwi na jakąkolwiek krytykę USA .

          > Jakieś kompleksy ?
          > W Częstochowie po miesiącu poszukiwań znalazłem pracę . I pracuję już 6. rok .

          Hmmm.... wiec to bylo szesc lat temu....
          wtedy jeszcze mialem dobrze prosperujaca firme w Polsce.
          I szukales pracy az miesiac?
          Ciekawe.

          A propos pracy w USA:
          Kto szuka ten znajduje - kto z gory zaklada ze stany sa fe. popelnia duzy blad.
          Pracuj wiec dalej.
          Pozdrawiam.
          PS. Ile zarabiasz?
    • Gość: Anonim Re: Bezrobocie w USA IP: *.saturn.pl 21.01.02, 14:52
      Chciałem tylko zauważyć żw w stanach pracujący to także ci ktorzy pracują
      dorywczo.
      • Gość: MACIEJ Re: Bezrobocie w USA IP: *.ny5030.east.verizon.net 21.01.02, 21:57
        VC-z samochodami to jest tak ,ze zaden nie jest produkowany w jednym kraju.
        EU zaklada ,ze gdy 60%danego samochodu pochodzi z danego kraju-to samochod ten
        jest krajowy.
        To ze jest montowany w Kanadzie ,nie znaczy ze czesci do montazu pochodza z
        Kanady.
        Zbigniew-rzeczywiscie jest bezrobocie branzowe,szczegolnie w IT.
        Z tym rozpuszczaniem pracownikow to wyglada to tak,ze gdy jest 3,9% bezrobocia-
        to robol dyktuje tempo pracy(wydajnosc)a jak ci nie na raczke to on pojdzie
        gdzie indziej,bo ma 20-30 innych ofert.
        I wszystkie buble genetyczne,ktore sa w stanie pozegnac sie rano z lozkiem i
        pojsc do roboty maja prace.
        Trzeba wykazac wielka elestycznosc i spora dyplomacje zeby utrzymac pracownika
        przy pelnym(3,9%)zatrudnieniu.
        Wiecej obowiazkow spada wtedy na kadre kierownicza,ktora musi poprawiac po
        niemotach,bez zwracania im przy tym uwagi.
        Bo niemoty sa rozdraznione,nerwy im puszcza i nie przyjdo do roboty.
        Zreszta ,chyba pamietasz Zbigniew jak to w komunie bylo pelne zatrudnienie i
        jaka wydajnosc pracy.
        Przyzwyczaisz robola do rzadzenia-to widzisz jak sie Lepper spisuje.
        ogre
        • Gość: V.C. Bezrobocie w Szwecji - do kierownika Macieja IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.02, 00:25
          Złe wiadomości dla szwedzkiej kadry kierowniczej : bezrobocie spadło w grudniu
          do 3,7 %...
          A Ty ciągle o "robolach" ...
          Czy mogę zadac Ci niedyskretne pytanie ?
          Jakie masz wykształcenie ?
          Gdzie je zdobyleś ?
        • Gość: Zbigniew Re: Bezrobocie w USA IP: *.magic-net.pl 22.01.02, 10:58
          Niestety nie mogę się z Tobą zgodzić , że styl pracy zależy od stopy bezrobocia.
          Sądzę , że raczej od motywacji pracowników.Oczywiście jednym z elementów
          motywujących pracownika jest groźba utraty pracy w warunkach wzrastającego
          bezrobocia , ale jak sądzę jeden z najmniej istotnych.
          O motywowaniu pracowników napisano już tysiące książek , podobnie jak o
          praktyce zarządzania firmą.
          Ja zauważyłem , że w warunkach rozwoju gospodarczego pracownicy wbrew pozorom
          pracują wydajniej ( większą motywacją są wzrastające wraz ze zwiększoną
          sprzedażą zarobki lub wyższe płace za nadgodziny ).W warunkach recesji zapał
          słabnie - nawet jak się naharujesz to większych efektów z tego nie ma , a
          zarobki stoją w miejscu.Poza tym w warunkach recesji większość firm pracuje na
          zwolnionych obrotach , co nie wpływa pozytywnie na styl pracy gdyż czasem nie
          ma dla wszystkich pracy , a zwalniać ludzi ,przynajmniej w początkowym okresie
          recesji gdy nie wiadomo , jak szybko powróci dobra koniunktura , raczej się nie
          powinno.
          Tych "roboli" od Macieja Niemcy nazywają "Randbelegschaft" i rzeczywiście
          pracują oni lepiej jak mają nad sobą bata w postaci bezrobocia , a na ich
          miejsce jest wielu chętnych. W stosunku do "Stammbelegschaft" - więc
          pracowników na jakich opiera się firma , z reguły lepiej wykształconych i
          oddanych firmie , zwalniać nawet w czasie recesji się nie powinno.Moje
          przemyślenia dotyczyły właśnie pracowników będących rdzeniem przedsiębiorstwa -
          czyli "Stammbelegschaft" i na ich jakość pracy recesja wpływa demotywująco.
        • Gość: JOrl Re: Bezrobocie w USA IP: *.dip.t-dialin.net 22.01.02, 18:24
          W przedsiebiorswach przemyslowych, gdzie ludzie sa sila rzeczy na poziomie
          bezrobocie nie jest "batem". Co innego w branzach malo zarabiajacych, gdzie
          ludzie sa niewykwalifikowani to oczywiscie tak sie moze dziac.
          Pozdrowienia
    • Gość: TexasBoy Re: Bezrobocie w USA IP: *.ipt.aol.com 22.01.02, 02:19
      Jak zawsze na tym forum wiele emocji, forsowania swoich racji a malo
      konkretow i uczciwych danych.
      Sytuacja na rynku pracy w USA nie jest dobra. Nie odzwierciedla tego
      wciaz stosunkowo niski wskaznik bezrobocia (5.8%).
      Pracuje w duzej, miedzynarodowej korporacji architektoniczno-
      inzynierskiej (piatej co do wielkosci w USA wg. rankingu z 2001)
      i do tej grupy profesionalnej ogranicze swoje uwagi (architekci,
      inzynierowie, CAD-technicy, itp.). Miedzy sierpniem i grudniem 2001
      moja firma zwolnila w kilku etapach ponad 250 osob z 800 pracujacych
      i nadal nie moze uzyskac zysku. A nowych zlecen jak na lekarstwo.
      Pragne dodac, ze firma specjalizuje sie w projektowaniu ( i czesciowo
      w wykonawstwie) obiektow bardzo duzych (areny, stadiony olimpijskie,
      hale wystawowwe, szpitale, terminale lotnicze, itp). Takie inwestycje
      planuje sie zwykle z wyprzedzeniem i ich budzet jest okreslany wiele
      lat wczesniej. Poza tym sa zwykle finansowane z pieniedzy federalnych,
      stanowych czy lokalnych nie tak bardzo zaleznych od chwilowych wahan
      na gieldzie.
      Zwalniani pracownicy to w wiekszosci specjalisci, ktorych zastapienie
      w przyszlosci bedzie wymagalo sporych nakladow pieniedzy i srodkow.
      Ta firma jest calkowicie skomputeryzowana; osoby z rozych filii
      w USA i zagranica moga pracowac nad tym samym projektem w tym samym
      czasie. Przechodzac do tej firmy potrzebowalem okolo 3 miesiecy aby
      osiagnac normalna wydajnosc, choc w poprzedniej firmie o podobnym
      charakterze pracowalem 7 lat. Osoby bez poprzedniego doswiadczenia
      potrzebuja 6-9 miesiecy treningu.
      Wnioski.
      Gospodarka amerykanska nie przezywa lekkiego kataru jak sie niektorym
      wydaje. Wiele firm, szczegolnie wysoko skomputeryzowanych, nie zwalnia
      choc tez nie maja za duzo do roboty, jak w przypadku firmy w ktorej
      pracuje zona, bo koszty pownownego przyjecia i przyuczenia sa ogromne.
      Wszyscy czekaja na wiadosci ekonomiczne. Sytuacja moze pojsc zarowno
      w kierunku glebokiej, wieloletniej recesji jak rowniez moze sie szybko
      poprawic. Wiekszosc woli wierzyc w ta druga opje. Ale to nie jest
      calkiem pewne. Ci co stracili prace w tym sektorze, nie maja prawie
      w tej chwili zadnych innych propozycji pracy.

      Oczywiscie, ta sytuacja w USA nie powinna byc zadnym powodem dla
      uciechy dla Europejczykow. Bo jak uczy historia kazde trudnosci
      gospodarcze USA zawsze przenosily sie na Europe czy swiat, tyle
      ze z 1-2 letnim opozmieniem. Poza tym USA potrafia szybciej
      reagowac i obcinac koszty wlasne niz to robila zwykle bardziej
      biurokratyczna, socjalna Europa.
      • komentator Re: Bezrobocie w USA 22.01.02, 07:51
        Gość portalu: TexasBoy napisał(a):

        > Sytuacja moze pojsc zarowno
        > w kierunku glebokiej, wieloletniej recesji jak rowniez moze sie szybko
        > poprawic. Wiekszosc woli wierzyc w ta druga opje. Ale to nie jest
        > calkiem pewne. Ci co stracili prace w tym sektorze, nie maja prawie
        > w tej chwili zadnych innych propozycji pracy.

        Oczywiscie ze wiekszosc wierzy w opcje wzrostu. W skali makro ekonomia
        USA w ogole opiera sie tylko na wierze rynkow bo normalne liczby sa
        szokujace. Pytanie czy wiara tu wystarczy i czy moze czynic cuda bez
        konca.

        > Oczywiscie, ta sytuacja w USA nie powinna byc zadnym powodem dla
        > uciechy dla Europejczykow. Bo jak uczy historia kazde trudnosci
        > gospodarcze USA zawsze przenosily sie na Europe czy swiat, tyle
        > ze z 1-2 letnim opozmieniem. Poza tym USA potrafia szybciej
        > reagowac i obcinac koszty wlasne niz to robila zwykle bardziej
        > biurokratyczna, socjalna Europa.

        Europa dopiero raczkuje. Wprowadzenie euro stworzy z biegiem czasu
        strefe ekonomiczna ktora moze stac sie autonomiczna i mniej zalezna od wiary w
        USA.
        • Gość: MACIEJ Re: Bezrobocie w USA IP: *.ny5030.east.verizon.net 22.01.02, 08:57
          Czego ja oczekiwalem i na czym sie zawiodlem,to brak obnizki podatkow dla
          biznesow-o czym pisal Lechu.
          Ja przypuszczalem ze to w listopadzie przejdzie bez pudla przez Senat,no ale
          niestety mamy tutaj ludzi wrogo nastawionych do szybkiego zakonczenia kryzysu w
          postaci demokratow pod przywodstwem Daschle.
          Pare dni temu firmy pokazaly zyski za 4 kw.2001 a raczej ich brak i tego samego
          dnia gielda tapnelo.
          Talibow afganskich rozpracowalismy bez problemu-choc pamietam glosy
          ostrzegawcze tych niezorientowanych,zebysmy na swoje tylki uwazali.
          A miejscowa opozycja,podobnie jak w Polsce,jest odporna na wiedze i trudna do
          z..miany zdania.
          d Daschle wieksza wage poswieca obronie 6% bezrobotnych,niz 94% tych ktorzy
          maja prace i inwestuja w ta gospodarke.
          Jesli nie pozwoli sie biznesowi inwestowac,to jak maja powstawac nowe miejsca
          pracy.
          Wg.Daschle panstwo ma zwiekszyc podatki i stworzyc nowe miejsca pracy-zaczyna
          mnie sie Gierek przypominac.
          Kiedys w Polsce odnosilem wrazenie ,ze rzadza mna ludzie ,ktorzy wlasnymi
          rekami nie umieja sracza zbudowac,nie mowiac o lawce w parku,teraz ten sam
          smrod roznosi sie po Senacie.
          • Gość: Joe Re: Bezrobocie w USA IP: *.proxy.aol.com 23.01.02, 04:35
            Drogi Macieju.
            Mozesz krecic sie w kolo na rozne sposoby a dupa i tak bedzie z tylu.
          • Gość: Andy Re: Bezrobocie w USA IP: *.lsan03.pacbell.net 03.03.02, 08:00
            No prosze !
            Twoja wypowiedz mi sie podoba.
            Masz po prostu swoj punkt widzenia.
            Zgadzam sie z Toba.
            Nic dodac nic ujac.
        • Gość: TexasBoy Re: Bezrobocie w USA IP: *.ipt.aol.com 23.01.02, 07:23
          komentator napisał(a):

          > Europa dopiero raczkuje.

          Raczej euro niz Europa. Chyba, ze masz na mysli Europe po Ural.
          Ta zachodnia czesc zwana teraz Unia raczkowala pol wieku temu jako
          EWG.

          > Wprowadzenie euro stworzy z biegiem czasu strefe ekonomiczna ktora moze
          > stac sie autonomiczna i mniej zalezna od wiary w USA.

          Mialem na mysli sprawy biezace a nie odlegla przyszlosc. Europa, ktora
          ma spora nadwyzke w handlu z USA i wiele firm prosperuje tylko dzieki
          handlowi z USA moze bolesnie odczuc spadek popytu na ich towary, gdy
          gospodarka amerykanska wejdzie w dluzsza recesje. A ze zaufanie inwestorow
          w USA jest ciagle niewielkie swiadczy dzisiejsza sesja gieldowa na
          Wall Street. Po trzydniowym (z powodu dluzszego weekendu) praniu
          mozgow przez media gielda poczatkowo poszla w gore by wkrotce zmienic
          kierunek i zakonczyc ponizej kreski.

          A co do europejskiej strefy ekonomicznej to jeszcze dlugo nie bedzie ona
          motorem gospodarki swiatowej, gdyz ma dosyc swoich klopotow z wydajnoscia
          i efektywnoscia. Jest zbytnia autonomicznosc nie jest tez w niczyim interesie,
          bo juz teraz zaczely sie wojny handlowe miedzy EU i USA.

          Poza tym USA nie bedzie sie biernie przypatrywalo rosnacej 'hegemonii' Unii.
          Gdy zabraknie instrumentow ekonomicznych siegnie sie do politycznych.
          Coraz glosniej sie mowi, ze budowa nowego systemu obronnego USA to cos wiecej
          niz zabezpieczenie przed terrorystami i wrogimi krajami. To przede wszystkim
          stworzenie bezpiecznego miejsca (parasola) dla inwestowania i biznesu w tym
          coraz to bardziej niespokojnym swiecie.

          • komentator Re: Bezrobocie w USA 24.01.02, 08:32
            Gość portalu: TexasBoy napisał(a):

            > komentator napisał(a):
            > Raczej euro niz Europa. Chyba, ze masz na mysli Europe po Ural.
            > Ta zachodnia czesc zwana teraz Unia raczkowala pol wieku temu jako
            > EWG.

            E to byla dopiero ciaza hehe. Teraz zaczyna sie raczkowanie.

            > > Wprowadzenie euro stworzy z biegiem czasu strefe ekonomiczna ktora moze
            > > stac sie autonomiczna i mniej zalezna od wiary w USA.
            > mysli sprawy biezace a nie odlegla przyszlosc. Europa, ktora
            > ma spora nadwyzke w handlu z USA i wiele firm prosperuje tylko dzieki
            > handlowi z USA moze bolesnie odczuc spadek popytu na ich towary, gdy
            > gospodarka amerykanska wejdzie w dluzsza recesje.

            No wiec to jest dokladnie to o czym byla mowa. Wyjasnijmy to jasniej:
            Europa to byla kupa panstewek z malymi rynkami co uzaleznilo je od
            eksportu. Stworzenie strefy euro moze ("moze" bo ekonomia to czarna
            magia) spowodowac duzy wzrosty wewnetrznego rynku strefy a wiec i
            zmniejszenie zaleznosci od USA.

            Byloby to naprawde zdrowe bo obecnie swiat finansuje USA, i m u s i
            to robic bo inaczej grozi zalamanie.


            > A ze zaufanie inwestorow
            > w USA jest ciagle niewielkie swiadczy dzisiejsza sesja gieldowa na
            > Wall Street. Po trzydniowym (z powodu dluzszego weekendu) praniu
            > mozgow przez media gielda poczatkowo poszla w gore by wkrotce zmienic
            > kierunek i zakonczyc ponizej kreski.

            Gielda to jest w tej chwili balon oderwany od ziemi wiec nie ma sie co
            przejmowac gdzie on jest. Dopiero pekniecie tego balonu mogloby spowodowac
            powrot na ziemie.



            > A co do europejskiej strefy ekonomicznej to jeszcze dlugo nie bedzie ona
            > motorem gospodarki swiatowej, gdyz ma dosyc swoich klopotow z wydajnoscia
            > i efektywnoscia. Jest zbytnia autonomicznosc nie jest tez w niczyim interesie,
            > bo juz teraz zaczely sie wojny handlowe miedzy EU i USA.

            Tu nie o to chodzi. Chodzi o to by w EUropie byla taka sama sytuacja jak w USA
            tzn. wymiana zewnetrzna miala marginalna wielkosc w stosunku do rynku
            wewnetrznego.

            > Poza tym USA nie bedzie sie biernie przypatrywalo rosnacej 'hegemonii' Unii.
            > Gdy zabraknie instrumentow ekonomicznych siegnie sie do politycznych.
            > Coraz glosniej sie mowi, ze budowa nowego systemu obronnego USA to cos wiecej
            > niz zabezpieczenie przed terrorystami i wrogimi krajami. To przede wszystkim
            > stworzenie bezpiecznego miejsca (parasola) dla inwestowania i biznesu w tym
            > coraz to bardziej niespokojnym swiecie.

            Tu nie ma mowy o hegemonii Unii, to bzdura. Jest w tym wszystkim wiekszy problem:
            logicznie biorac swiat nie moze bez konca dofinansowywac dobrobytu USA na
            fenomenalna skale. Z drugiej strony ekonomia obecnie to jest Taliban: rynki ktore
            opieraja sie na slepej wierze wiec taki stan moze trwac (prawie?) bez konca.
            • Gość: yoyo Re: Spadek zarobkow w USA IP: *.dyn.optonline.net 26.02.02, 15:06
              . . .
              > W ostatnich trzydziestu latach zarobki przeciętnych pracowników spadły o ok.
              20 procent.

              Robi sie naprawde niedobrze w USA.

              www.cia.gov/cia/publications/factbook/fields/gdp_-_per_capita.html

              Jezeli zarobki beda spadac w takim tempie to dochod przecietnego murzyna w USA
              spadnie do dochodu przecietnego Szwajcara juz za 18 lat.
              • Gość: yoyo Re: Spadek zarobkow w USA IP: *.dyn.optonline.net 26.02.02, 15:14
                Gość portalu: yoyo napisał(a):

                > . . .
                > > W ostatnich trzydziestu latach zarobki przeciętnych pracowników spadły o o
                > k.
                > 20 procent.
                >
                > Robi sie naprawde niedobrze w USA.
                >
                > www.cia.gov/cia/publications/factbook/fields/gdp_-_per_capita.html

                > Jezeli zarobki beda spadac w takim tempie to dochod przecietnego murzyna w USA
                > spadnie do dochodu przecietnego Szwajcara juz za 18 lat.

                Przepraszam za blad. Jak kazdy wie powinno byc 180 lat. :))

                • Gość: JK Re: Murzyni nie pozwola. . . IP: *.proxy.aol.com 26.02.02, 15:24
                  Gość portalu: yoyo napisał(a):

                  > Gość portalu: yoyo napisał(a):
                  >
                  > > . . .
                  > > > W ostatnich trzydziestu latach zarobki przeciętnych pracowników spadł
                  > y o o
                  > > k.
                  > > 20 procent.
                  > >
                  > > Robi sie naprawde niedobrze w USA.
                  > >
                  > > www.cia.gov/cia/publications/factbook/fields/gdp_-_per_capita.html

                  > > Jezeli zarobki beda spadac w takim tempie to dochod przecietnego murzyna w
                  > USA
                  > > spadnie do dochodu przecietnego Szwajcara juz za 18 lat.
                  >
                  > Przepraszam za blad. Jak kazdy wie powinno byc 180 lat. :))

                  Potrzebny bedzie potezny stymulus. Murzyni w USA napewno nie pozwola na
                  zdegradowanie swojej stopy zyciowej lub sily nabywczej do poziomu Szwajcarow i
                  nawet plotki ze ich poziom zycia moze spasc tak nisko za 180 lat moze doprowadzic
                  do powaznych zamieszek rasowych. :))

                  JK
                  • Gość: yoyo Re: Gdzie sa prawdziwi murzyni. . . IP: *.dyn.optonline.net 26.02.02, 15:49
                    Gdzie znajduja sie prawdziwi murzyni to wiadomo od dawna. Sprawdzalem
                    osobiscie i w Bananowych Republikach tez ich nie ma od dawna:

                    www.cia.gov/cia/publications/factbook/fields/gdp_-_per_capita.html

                    $33 000 Bermuda
                    $32 000 San Marino

                    $24 800 Canada
                    $23 400 Germany
                    $22 200 Sweden

                    $12 900 Chech Republic
                    $12 000 Slovenia
                    $10 200 Slovakia

                    $9 100 Mexico
                    $9 000 Guadeloupe
                    $8 500 Poland
                    $7 700 Russia
                    $7 500 Belarus

    • tpieron1 Re: Bezrobocie w USA 05.03.02, 07:39
      Chicago z tej strony, bezrobocie jest ale nie wymuszone, dobrowolne, ludzie
      zarabiajacy dotychczas po 150tysUSD nie pojda do pracy za 60tys.USD, i to jest
      ta roznica miedzy polska a USA. tylko emigrant pracuje na ciezkiej budowlance
      (dachy) za 12$ na godzine, amerykan dostawalby za ta robote okolo 30$ ale nie
      pojdzie bo po co. BEZROBOCIE!!! O CZYM ONI MOWIA
    • tpieron1 CHICAGO Z TEJ STRONY - O CZYM ONI MOWIA !!! 05.03.02, 07:40
      Chicago z tej strony, bezrobocie jest ale nie wymuszone, dobrowolne, ludzie
      zarabiajacy dotychczas po 150tysUSD nie pojda do pracy za 60tys.USD, i to jest
      ta roznica miedzy polska a USA. tylko emigrant pracuje na ciezkiej budowlance
      (dachy) za 12$ na godzine, amerykan dostawalby za ta robote okolo 30$ ale nie
      pojdzie bo po co. BEZROBOCIE!!! O CZYM ONI MOWIA
      • Gość: VQ Jobless Claims Drop in Latest Week IP: *.dyn.optonline.net 07.03.02, 17:42
        reuters.com/news_article.jhtml;jsessionid=5SFNEBR1O54J0CRBAELCFEYKEEARKI
        WD?type=businessnews&StoryID=674061
        • Gość: VQ USA: bezrobocie spadlo do 5,5% IP: *.dyn.optonline.net 08.03.02, 20:32
          W ciagu ostatniego miesiaca przybylo w USA 66 000 nowym miejsc pracy.
          • Gość: Mily Tylko pamietaj, ze to wszystko to efekt: IP: 170.28.16.* 08.03.02, 20:37

            ... "slepej wiary rynkow."

            BO TAK NAPRAWDE TO:

            "Swiat finansuje USA biorac zielone papiery
            i magazynujac je w materacach w nadziei ze beda one zawsze twarde." ( AS PER MR.
            KOMENTATOR)
            ;-)))))))
            • Gość: VQ Re: Tylko pamietaj, ze to wszystko to efekt: IP: *.dyn.optonline.net 09.03.02, 00:44
              Gość portalu: Mily napisał(a):

              >
              > ... "slepej wiary rynkow."
              >
              > BO TAK NAPRAWDE TO:
              >
              > "Swiat finansuje USA biorac zielone papiery
              > i magazynujac je w materacach w nadziei ze beda one zawsze twarde." ( AS PER MR
              > .
              > KOMENTATOR)
              > ;-)))))))

              Co to znaczy dla ciebie "ze beda one zawsze twarde"
              • Gość: Mily Re: Tylko pamietaj, ze to wszystko to efekt: IP: *.proxy.aol.com 09.03.02, 00:50
                Gość portalu: VQ napisał(a):

                > Gość portalu: Mily napisał(a):
                >
                > >
                > > ... "slepej wiary rynkow."
                > >
                > > BO TAK NAPRAWDE TO:
                > >
                > > "Swiat finansuje USA biorac zielone papiery
                > > i magazynujac je w materacach w nadziei ze beda one zawsze twarde." ( AS P
                > ER MR
                > > .
                > > KOMENTATOR)
                A moze troche poczucia humoru? Parafrazuje tu tego debila Komentatora,
                ktory przewiduje upadek gosp. USA, gdy tymczasem np. bezrobocie gwaltownie
                maleje, DOW idzie w gore i koniec recesji za progiem...
                > > ;-)))))))
                >
                > Co to znaczy dla ciebie "ze beda one zawsze twarde"
                • Gość: VQ Twarde Materace IP: *.dyn.optonline.net 09.03.02, 03:45
                  Gość portalu: Mily napisał(a):

                  > > > ... "slepej wiary rynkow."
                  > > >
                  > > > BO TAK NAPRAWDE TO:
                  > > >
                  > > > "Swiat finansuje USA biorac zielone papiery
                  > > > i magazynujac je w materacach w nadziei ze beda one zawsze twarde." (
                  > AS P
                  > > ER MR
                  > > > .
                  > > > KOMENTATOR)
                  > A moze troche poczucia humoru? Parafrazuje tu tego debila Komentatora,
                  > ktory przewiduje upadek gosp. USA, gdy tymczasem np. bezrobocie gwaltownie
                  > maleje, DOW idzie w gore i koniec recesji za progiem...
                  > > > ;-)))))))
                  > >
                  > > Co to znaczy dla ciebie "ze beda one zawsze twarde"
                  • Gość: Mily Re: Twarde Materace IP: *.proxy.aol.com 09.03.02, 08:39
                    Nie. Komentator przepowiada CALKOWITY krach gospodarki USA i dolara, ktere nie
                    nastapia NIGDY. przepowiadanie cykli, hossy czy bessy, to zadna sztuka, bo
                    kazdy glupek wie ze nastepuja
    • Gość: molder Re: Bezrobocie w USA IP: *.C233.tor.velocet.net 10.03.02, 06:36
      www.c-span.org/watch/cspan2.asp
      • Gość: MACIEJ Re: Bezrobocie w USA IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.03.02, 08:55
        "Twarde"-tzn. inne waluty np. funt,korona szw.traca na wartosci szybciej niz
        dolar,w zwiazku z tym w materac wpycha sie twarde.
        Bo po kilku latach,jak sie je wyciagnie z materaca,to mozna bedzie za nie
        wiecej koron kupic.
        Z tego by wychodzilo,ze korony sa miekkie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja