Dodaj do ulubionych

Samochody tanieją w czasie kryzysu

IP: 79.97.244.* 09.10.08, 21:12
w doopye mam Ernest younga i fiata za 50k
to sa smierdzace zlodzieje
dlaczego samochod z silnikiem 1.4 jest tanszy od tego 1.6 - w produkcji
rownica cenowa to wielkie goofno i ile jakas jest a w sprzedazy 10k..zlodzieje
Obserwuj wątek
    • Gość: 66 Re: Samochody tanieją w czasie kryzysu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 21:38
      człowieku nie pij tyle!! twój bełkot jest niezrozumiały!! pomijam błedy
      gramatyczne i ortograficzne,....ale o co ci chodziło w twoim poście...??
      jeśli coś piszesz do ludzi to postaraj się być zrozumiałym
    • Gość: ndk Re: Samochody tanieją w czasie kryzysu IP: *.utc.com 09.10.08, 22:22
      po co kupowac nowego fiata jesli szescioletnia honda jest lepsza i
      tansza?
      • daros31 Re: Samochody tanieją w czasie kryzysu 09.10.08, 23:51
        wiadomo, samochód jak wino. Im starszy tym lepszy. To już wszyscy
        wiedzą.
      • Gość: pitera Re: Samochody tanieją w czasie kryzysu IP: *.aster.pl 13.10.08, 14:47
        Chyba żartujesz....Od kilkunastu juz lat jezdze tylko Fiatem i nie
        mam tak wypaczonego gustu.To rewelacyje auta.
        No i cenowo przedstawiaja sie bardzo atrakcyjnie
        www.fiat.pl/index.php?pid=43&id_news=318
    • Gość: KRACH 19% upustu?za pół roku będą sprzedawać za 19% ceny IP: *.nameserverus2.com 09.10.08, 22:22
      katalogowej.
      • znajdz_glupszego_od_siebie a gdzie tam, beda doplacac. taki bedzie komunizm. 10.10.08, 11:42
        • Gość: goor zerknij kmiocie na ceny nowych aut w USA IP: *.reverse.norted.com 10.10.08, 13:40
          niektórzy dealerzy już sprzedają za pół ceny pod przykrywką promocji, a jak tak
          dalej pójdzie, to zaczną sprzedawać jeszcze taniej. w Polsce może być podobnie,
          bo załamanie sprzedaży w Europie jest aż nad wyraz widoczne.
          gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33205,5778240,Skoda__Opel_i_Ford_ograniczaja_produkcje__bo_brakuje.html
          • Gość: róg Re: zerknij kmiocie na ceny nowych aut w USA IP: *.unused.derbynet.waw.pl 13.11.08, 00:40
            Za pół ceny? Ciekawe którzy? Wspomniany wyżej Fiat już zapowiedział, że te
            obniżki 20 procentowe, to będą jedyne obniżki w tym roku...
    • sandowal Czadowo! 09.10.08, 22:25
      Hulajnoga za pieniążki w wys. 50% rocznych średnich zarobków polaczka.
      Normalnie jestem pod ważeniem "przystępnej" oferty koncernu z makaronu -
      "Najtańsza wersja produkowanego w Tychach modelu Panda będzie kosztować 24 990
      zł..." Sikam po onucach z wrażenia za ten komfort, nowoczesne rozwiązania i
      ekonomię eksploatacji (szczególnie z powiązaniem z serwisem producenta).
      Przestańcie promować dziadostwo!!!!
      • Gość: JanKlass Re: Czadowo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.08, 20:58
        trzeba jednak obiektywnie przyznać, że 25k to nie jest dużo za auto nowe, z
        salonu. A jezeli szukasz komfortu to polecam klase srednią i dalej. Panda to w
        założeniu auto nie dla biznesmanow, a normalnych ludzi i jak widac po
        sprzedawalnosci w tym sie sprwdza rewelacyjnie.
    • nefnef Samochody tanieją w czasie kryzysu 09.10.08, 22:59
      25 tys. za pandę to jeszcze kuuupa szmalu! Może jednak teraz auta zaczną
      rzeczywiście sprzedawać za rozsądną cenę?
      • Gość: mk Re: Samochody tanieją w czasie kryzysu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 23:05
        Śmieszy mnie na ulicach widok różnych nowych salonowych wynalazków za 30-kilka
        tysięcy złotych, typu jakieś punto, dacia, chevrolet lanos, itp. Za te pieniądze
        można mieć używane i niestare auto o takich parametrach, że przyćmi wszystkie te
        wynalazki. Poza tym nikt nie powie, że przykładowo 5-letnie audi A4 w ciągu 2
        lat eksploatacji straci więcej niż jakiś taki wynalazek... A jaka przyjemność
        jazdy... ;-) Poza tym ludzie kupując duże samochody z małymi silnikami
        zapominają, że różnica w spalaniu paliwa nie jest tak ogromna, a wyprzedzanie
        czymś z silnikiem 1.2 to jest problem...
        • cloclo80 Re: Samochody tanieją w czasie kryzysu 09.10.08, 23:31
          Rzeczywiście masz racje, że auta z przedziału 30-40kPLN nie mają żadnego sensu.
          Za dużo na szajs, ale za mało na w miarę przyzwoite auto.
          Problemem którego kasta dealerska nie dostrzega jest nasycenie rynku. Każdy kto
          chce jeździć, będzie jeździć co najwyżej nie będzie to auto jego marzeń. Poza
          tym została doszczętnie zniszczona ścieżka naturalnej wymiany aut, gdy oddaje
          się dealerowi stare a odbiera nowe za dopłatą. Dziś jest to kompletnie
          nieopłacalne, a z drugiej strony auta w posiadaniu ludzi są z reguły
          niesprzedawalne. Szansa, że ktoś odkupi używane auto klas A i B jest zbliżona do
          zera.
        • daros31 Re: Samochody tanieją w czasie kryzysu 09.10.08, 23:50
          jasne, że używane rzeczy są zawsze dużo lepsze. A zwłaszcza Golf III
          jest nie do pobicia. Tylko po co produkować nowe samochody, skoro
          stare są takie dobre. I dlaczego wciąż tyle osób kupuje nowe rzeczy,
          skoro stare są równie dobre, lub jak twiedzisz, lepsze?
          Moim zdaniem kilkuletnie "parametry" to dobrze wyglądają na
          papierze, a nie w praktyce.
          • cloclo80 Re: Samochody tanieją w czasie kryzysu 09.10.08, 23:56
            Nowe auta kupują ci których na to stać po to by zrobić po 2-3 latach użytkowania
            prezent amatorom aut z drugiej ręki a samemu kupić następne. Jeśli ktoś ma
            wysokie dochody nie zawraca sobie głowy spadkiem wartości auta.
            • nessie-jp Re: Samochody tanieją w czasie kryzysu 10.10.08, 00:16
              No właśnie, ja tak zrobiłam
              • Gość: ontos2 Do pseudo znawców. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 07:59
                G...wiecie jakimi kryteriami kierują się poszczególni nabywcy nowych
                aut.Jednią przywiązaniem do marki, inni kupnem auta na całe życie,
                następni odpowiednią promocją....Kupno uzywanego auta od osoby
                nieznajomej (bez ksiażki serwisowej i zaprzyjaźnionego mechanika)
                niesie tak wiele ryzyka ....Podkręcony licznik, wypalone poduszki,
                umyty silnik z niespodziankami...
                • Gość: krakus książka serwisowa ???? chyba żartujesz IP: *.chello.pl 10.10.08, 09:39
                  sprawdź sobie na allegro jak dobrze sie sprzedają drukowane w chinach ksiązki
                  serwisowe

                  do wyboru do koloru, jakiej chcesz marki, opel - ksiązka niemiecka, audi , VW
                  który chcesz rocznik jaką książkę, wchodzisz kupujesz

                  przez pewien czas ludzie wierzyli jak uzupełnieniem ksiązki były faktury za
                  przeglądy

                  ale teraz faktury goście też podrabiają - w końcu co to za problem, jeszcze
                  mniejszy niż książka serwisowa

                  fachowcy sprawdzają więc orientacyjnie zużycie np kierownicy , dźwigni zmiany
                  biegów czy pedałów hamulca - gazu, bo żadnych ksiązek czy liczników nikt na
                  serio nie traktuje

                  używane byłoby fajne, gdyby nie to że mamy olbrzymią szanse zostac poprostu
                  oszukanym
                  • Gość: ontos2 nie zartuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 09:43
                    znajomy kupował auto w Niemczech i na podst. ksiązki sprawdził czy
                    rzeczywiscie auto było w danym punkcie serwisowane
                  • Gość: byly kraus Re: książka serwisowa ???? chyba żartujesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 11:21
                    Oj tam. Sprawę zalatwia się prosto, każdy porządny serwis ma bazę
                    danych z numerami VIN. W Toyota Włochy podaje się numer VIN i magicy
                    sprawdzają, czy kupowałem tam filtr oleju, kiedy, co i kto robił,
                    rozrząd , hamulce etc. Tego w chińskich książeczkach nie piszą. Ale,
                    jeżeli komuś szkoda kasy na telefon, to tym bardziej nie powiniem
                    kupować samochodu.
        • Gość: krakus no widzisz ,a mnie np bawi widok 15 letnich BMW IP: *.chello.pl 10.10.08, 09:31
          oczywiscie obowiązkowo przerobionych na GAZ, poskładanych przez byle kogo z 3ech
          róznych rozbitych, i byłbym zapomniał, obowiązkowo z radiem i głośnikami - przy
          czym wartość sprzętu grającego jest 2 razy większa niż całego samochodu (i to
          nawet po zatankowaniu gazu do pełna)

          a ja sobie od miesiąca poruszam się nowym samochodem prosto z salonu, i to jest
          czysta przyjemność

          wszystko pachnące nowością, fotele nie "wypierdziane" przze nie wiadomo kogo,
          wszystkie amortyzatory, skrzynia biegów pracujące z idealną precyzją, wszystko
          ładnie działa i jest poprostu tak jak być powinno

          oczywiście rozumiem że różne powody np finansowe nie każdemu pozwalają kupić
          nowy samochód - to jest jasne, kogo stac kupi lepsze , kogo nie stać kupi gorsze
          normalna sprawa

          Ale to pocieszanie się i wciskanie bezczelnej ciemnoty, opowiadanie jak to
          "prawie jak nówka, nie śmigane" 8 letnie Audi z przebiegiem 100 tys km, używane
          w Niemczech przez emeryta tylko do jazdy do kościoła"

          ludzie , weźcie zróbcie sobie jeden prosty eksperyment nie wymagający żadnego
          wysiłku w dodatku

          wchodzimy np na stronę Allegro i wybieramy wszystkie samochody które mają
          powiedzmy 5-6 lat i przebieg poniżej 150 tyś km

          w Polsce takich aut znajdziemy oczwyiście całe mnóstwo, a dla porównania
          niemiecka strona moto.de , te same warunki wyszukiwania i totalne zaskoczenie,
          takich samochodów praktycznie nie ma :-)

          Niemiec bynajmniej nie jest idiotą żeby kupować drogie auto , obowiązkowo z
          silnikiem TDI i potem go nie używać a na koniec taniutko sprzedać Polakowi

          Auta zwożone do Polski są bezczelnie przerabiane, kręcone liczniki to zresztą
          najmniejszy czubek góry lodowej

          Wystarczy sie przejechać na A4kę i po drodze minąć pare lawet jadących z zachodu
          by zobaczyć w jakim stanie są auta zwożone do nas - to wszystko potem pojawia
          się oczywiście jako całkowicie bezwypadkowe,

          W Niemczech owszem można kupić używane, sprawdzone auto w sieci dealerskiej, z
          gwarancją - tylko że jego cena jest często droższa niż rocznikowo w Polsce

          natomiast "okazje" dotyczą albo aut powypadkowych, albo sprzedawanych przez
          komisy gdzie właściciele mają tureckie albo rosyjskie nazwiska .....

          Powtarzam jeszcze raz, nie śmieję się że kogoś nie stać na nowe auto, ale
          opowiadanie bzdur o super wypasach za tanią cenę to śmiech na sali

          a że Polska to taki specyficzny kraj gdzie dealerzy musza koniecznie zarobić na
          aucie więcej niż ich koledzy z Niemiec czy Estonii to inna para kaloszy.
          • Gość: Jaa Re: no widzisz ,a mnie np bawi widok 15 letnich B IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.08, 18:00
            W momencie jak wyjeżdzasz z salony auto reaci juz 20% swojej wartosci bo juz
            jest uzywane (czyt. ma pierwszego wlasciciela). 2-3 letnie auta mozna w niewiele
            gorszym stanie kupic juz za 60-70% wartosci nowki z salonu. Pomijam fakt, ze w
            naszym super kraju ceny aut i tak sa za wysokie. Prosty przyklad moze malo
            miardajny bo zaraz mi ktos napisze ze "kto kupuje auta z takim silnikiem" ale
            cena nowego forda mustanga w podstawowej wersji to koszt rzedu 20.000$ czyli
            jakies 50k PLN. Do tego przesylka i clo - wychodzi 60k. W polsce od dealera za
            takie samo zaplacisz okolo 90k, wiec jak widac dochodzi jeszcze pazernosc
            polaczkóf. Wiec wg mnie niech zdychaja "salony" i niech placza byleby nie
            chcieli dofinansowan i pomocy z moich podatkow. A nawet gdybym bym
            "majetniejszy" to wolalbym zamizst nowego kupic lepsze auto 2-3 letnie.
            • Gość: swoboda_t Re: no widzisz ,a mnie np bawi widok 15 letnich B IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 18:32
              Zapomniałeś o VAT i akcyzie. Ale i tak samochody poza Europą są
              śmiesznie - z naszego punktu widzenia - tanie. nawet po
              uwzględnieniu różnic podatkowych taki Mustang mógłby być do wzięcia
              za 60 tysięcy PLN i byłby to przebój rynkowy. Auta w Europie są b.
              drogie, nie tylko i nie przede wszystkim z powodów fiskalnych, i jak
              ktoś chce kupować droga wolna, ale odmienna postawa jest wysoce
              rozsądna, a jak widać po zaostrzajacej się konkurencji producentów,
              również porządana (Panda z klima, sześcioma poduszkami, i systemem
              dźwięku powinna normalnie kosztować sporo poniżej 30k, to by się
              sprzedawała).
        • Gość: quick Re: Samochody tanieją w czasie kryzysu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.08, 10:24
          Ma Pan prawo się dziwić . Ja też się dziwię , że ludzie kupują ,,nówki
          nieśmigane'' w rodzaju 5 letnich audi A-4 . Takie auto ma przejechane minimum
          100.000 km , a po pięciu latach używania samochód wymaga kompletnego serwisu :
          zawieszenie przód - 2.000 PLN (minimum) , nowy rozrząd (od ok.1000 PLN , w
          zależności od typu motoru) , nowe hamulce (przód i tył) ok. 1000 PLN , nowe
          amory (ok. 2000 PLN) , nowe opony ,średnio licząc po 400 PLN za sztukę ,
          sprzęgło pewnie też do wymiany (co najmniej 500 PLN - za podróbkę) . I za
          wszystko należy zapłacić gotówką , a gwarancję to się ma tylko na części
          (oczywiście jeśli zostały kupione oficjalną drogą , wiemy o co chodzi
          ...).Przyznam , że mnie na to nie stać . Kupuję auta nowe , znanych marek i
          możliwe tanie ,zawsze na raty . Mam pewność , że auto nie było ani bite ani
          kradzione i mam 2 lata (co najmniej) gwarancji . Nigdy nie miałem żadnej awarii
          , nigdy nie miałem nieplanowanego postoju , nowe auta po prostu się nie psują
          (jak się je normalnie traktuje) . Auta mają służyć do jeżdżenia i nie będą nigdy
          stanowiły dobrej lokaty (no chyba , że kogoś stać na Bugatti 8-))] .
          • Gość: swoboda_t Re: Samochody tanieją w czasie kryzysu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 13:31
            No prosze, a ja mam 10-letnie auto z przebiegiem 230tkm i też ani
            razu się nie zepsuło, nie miałęm niespodziewanego postoju itp. W
            ciągu dwóch lat na naprawy (wynikajace ze zużycia eksloatacyjnego)
            wydałem ok. 500zł. To mniej niż dowolna nówka traci w ciągu
            miesiąca :D

            Argument ekonomiczny dotyczący zakupu nowego samochodu jest w
            większości przypadków chybiony. Używane auto prawie zawsze wyjdzie
            taniej. Zakup nowego to wbrew pozorom fanaberia a nie rozsądna
            decyzja. I ok, w końcu w życiu niekoniecznie trzeba być tylko
            racjonalnym. Entuzjastom tandetnych nowych samochodów (bo tylko
            takie są w cenie <40k), w dodatku bardzo drogich (w USA np. Toyota
            Yaris kosztuje $11k, a za cenę Yarisa w Europie można tam mieć
            Camry) polecam przejażdżkę klasowym samochodem, zrobionym z
            odpowiednich materiałów, z dobrym silnikiem. Bez względu na jego
            wiek różnica jest wyraźna. Jak ktoś chce, to niech kupuje gołe
            Punto za 35k, ale niech nie wmawia innym, że ma lepsze auto niż
            sąsiad, który za tą kwotę kupił 6-letnie Volvo V70. Ma tylko
            bardziej ekonomiczne.
      • Gość: a Re: Samochody tanieją w czasie kryzysu IP: 62.29.137.* 10.10.08, 10:09
        tak, kryzys... a jakoś nikt nie wspomniał że już zaczynają się
        wyprzedaże aut z rocznika 2008, stąd te rabaty.
        • Gość: mickey Re: Samochody tanieją w czasie kryzysu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.08, 11:14
          Taaaaaa, obniżki cen katalogowych. Tyle że latem byla klima, czujnik
          cofania w cenie auta i coś tam sie jeszcze utargowalo. Teraz Cena
          katalogowa obniżona ale za klime 2100pln, czujnik 600pln i wychodzi
          na to samo. Faktyczne obniżki dotyczą jedynie wersji najdroższych,
          które slabo schodzą, bo są o polowę droższe od wersji podstawowych.
    • 28plk7b FIAT g,ówno wart 10.10.08, 07:52
      Kto kupuje Fiata kreci na siebie bata.Jakość zapałek z Czechowic-
      Dziedzic.
      • Gość: Brownie Re: FIAT g,ówno wart IP: *.adsl.inetia.pl 10.10.08, 10:26
        28plk7b - gó... wart użytkownik.
        • Gość: marcin Re: FIAT g,ówno wart IP: *.aster.pl 14.10.08, 14:27
          Nie zgodze sie z tym ,Fiat to dla mnie naprawde dobra marka.Poza tym
          coraz wiecej na naszych drogach pojawia sie Fiatów,zreszta nie musze
          tego tłumaczc,wystarczyło być w ten weekend w salonach Fiata zeby
          sie przekonac jakim zainteresowaniem cieszy sie ta marka.A bylo z
          czego skorzystać poniewaz nawet mozna byl zyskac az 20 tys na modelu.
      • Gość: obiektywny Re: FIAT g,ówno wart IP: *.lot.pl 10.10.08, 10:42
        Jeździłeś kiedyś mądralo Fiat-em, chyba za Gierka? Bo ja tak i jak
        czytam takie pierdoły, powtarzane przez "matołków" to mi się robi
        niedobrze.
        • Gość: swoboda_t Re: FIAT g,ówno wart IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 13:36
          Ja mam 7-letniego obecnie Fiata z niewielkim przebiegiem. Jeźdiz nim
          moja matka. Dopiero co wymieniałem cewkę zapłonową, a właśnie pękło
          platikowe gówienko za 50gr. w mechaniźmie wycieraczek, skutkiem
          czego spalił się silnik kosztujący 150zł. Zepsutych klamek drzwi nie
          naprawiam, bo dostęp trudny, a i tak się zaraz znowu zepsują.
          Hamulec ręczny najpierw nie chciał dizałać, a teraz dla odmiany
          trudno odpuszcza. Fehler In Alle Teilen.
          • Gość: były klient salonu Re: FIAT g,ówno wart IP: *.adsl.inetia.pl 18.10.08, 01:37
            O widzę ze nie tylko ja walczę z klamkami w Fiacie!Jakość tych samochodów - przynajmniej mojego egzemplarza jest zenująca!
            Dodam że kupiłem nówkę - salonówkę.Pierwszy poważny defekt po 8 000 km.-moduł zapłonu;przy 50 kkm(!!!) zaczęła się pocić uszczelka pod głowicą.Elementy wnętrza zaczęły zdradzać objawy znacznego zużycia w 3 roku eksploatacji.A klamki domykam przez okno,bo na kolejną naprawę na kilka m-cy szkoda mi kasy.
            Ostatni raz Fiat,ostatni raz salon!!!!
      • artctrl Re: FIAT g,ówno wart 10.10.08, 12:38
        Mylisz sie przyjacielu.
        • Gość: piotr Re: FIAT g,ówno wart IP: *.aster.pl 16.10.08, 14:58
          A jak bardzo sie mylisz to spójrz sobie na zalacznik i porównaj ceny
          www.fiat.pl/index.php?pid=43&id_news=318&arch=2008
    • Gość: CC tani to był 126p - 12tys zł lub 2.5 tys $ IP: 80.240.172.* 10.10.08, 08:19
      Pewnie inne tez by były tanie ale w Polsce np. Skoda Poland nie może
      kupić auta od Skoda Czechy. Nie da się - musi kupić od Generalnego
      Importera który za zgodę pobiera słoną prowizję. Podobnie jest z
      innymi markami. Generalny Importer - to jest super fucha - taki
      zwykły pobieracz prowizji za nic nie odpowiadający
    • Gość: majkel Samochody tanieją w czasie kryzysu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 09:53
      no i git ze obniżają, ja idę z żoną do salonu fiata w ten weekend i
      prawdopodobnie kupujemy albo 500 albo bravo. cena bravo jest niższa w tej
      opcji co sie nam podoba o jakieś 15 % - z 66 tys do 55! a pomyśleć że chciałem
      kupić samochód szybciej, jakieś 2-3 miechy temu - dobrze ze żona mnie
      powstrzymała, jednak te kobiety to fajne są:P
      • Gość: pp Re: Samochody tanieją w czasie kryzysu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.08, 09:55
        Spokojnie!
        Jeszcze może z rok i koniec będzie szrotów na ulicach, bo jest tak
        wielka konkurencja, że :komisarze" w końcu muszą się zacząć starć.
      • cloclo80 Re: Samochody tanieją w czasie kryzysu 10.10.08, 12:44
        Jak już dotrzesz do salonu okaże się, że promocja dotyczy tylko tego co jest
        aktualnie na składzie. Jeśli będziesz chciał skonfigurować auto wg. swojego
        widzimisię zapłacisz wg. katalogu i bez promocji.
        Po prostu Fiat czeka na jeleni.
    • Gość: Gregor Samochody tanieją w czasie kryzysu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.08, 10:15
      zawsze mozmna kupioc auto od brokera. Dla porównania cena nowego
      forestera w salonie to około 100 tys ( niecałe przy obecnym kursie
      euro) w dojczlandzie niewiele taniej ( im lepsza wersja tym róznica
      mniejsza) a u brokera ten sam samochód z pełna dokumentacja kosztuje
      jakies 20 tys (!!!) mniej. Z serwisem gwarancyjnym na terenie UE.
      I pop temacie. nawet jakbym miał dłużej czekac na samochód to dla 20
      tys warto poćwiczyc cierpliwosc
    • Gość: pośrednik Obniżki bua ha ha! Promocje w IP: 206.19.210.* 10.10.08, 11:53
      supermarkecie są bardziej spektakularne. Zobaczcie sobie jakie
      obniżki na nowe samochody są w USA.
    • Gość: drogo Ten przemysl pada IP: *.chello.pl 10.10.08, 11:53
      Ten przemysl pada, teraz jest za drogo, ceny jeszcze bardzo spadna w najblizszym
      roku, wiec nie ma sensu teraz kupowac, chyba, ze ktos musi.
    • Gość: Refleksja Samochody tanieją w czasie kryzysu IP: *.adsl.inetia.pl 10.10.08, 14:27
      Dyskusja jest naprawdę zabawna. Argument, że lepiej kupować używane
      samochody. Fabryki nie robią używanych więc ktoś musi kupić nowy
      i "zrobić z niego używany". Jesli nikt nie kupi nowego nie będzie
      też używanych to chyba dość jasne. Każdy ma swoje racje ale prawda
      jest taka że kogo stać kupi nówkę. Wybiera co chce i może poczuć
      zapach nowości.
      • Gość: swoboda_t Re: Samochody tanieją w czasie kryzysu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 18:28
        > Każdy ma swoje racje ale prawda
        > jest taka że kogo stać kupi nówkę. Wybiera co chce i może poczuć
        > zapach nowości.

        Bzdura. Sma znam kilka osób, które stać na nowe auta za 50, 70 czy
        100 tysięcy, a jeżdzą używanymi, kupionymi za mniejsze kwoty. Powody
        są różne - to, że kasę wydają racjonalnie, że nie odpowiada im byle
        co dostępne w tych cenach w europejskich salonach itp. "Radość"
        zakupu nowego samochodu jest mocno przereklamowana (sprawdzone w
        praktyce), zwłaszcza gdy wiąże się ze znacznym obciązeniem budżetu,
        ale rzecz jasna ktoś to musi zrobić, żeby kto inny mógł dany wóz
        odkupić. Ja nieźle zarabiam i ani myślę o zakupie nowego samochodu -
        jendymz powodów jest to, że nowe samochody w Europie są po prostu
        bardzo drogie, a nie lubię bezsensownie przepłacać.

        P.S.: Kilkuletnie samochody są często mniej awaryjne od najnowszych
        modeli, które padły ofiarą tego samego trendu, który "ztandecił"
        elektronikę czy AGD. Wiele zatraciło unikalne cechy swojej marki,
        nowe generacja są nieraz krokiem wstecz. Ale żeby wiedzieć co w
        trawie (i pod maską) piszczy, trzeba się na motoryzacji znać.
    • wrocdeco Samochody tanieją w czasie kryzysu 10.10.08, 15:14

      ...moze wreszcie te nowe samochody beda kosztowac w Polsce w miare
      normalnie, a nie jak do teraz- przecietnego czlowieka chocby cale
      zycie odkladal nie stac na zakup auta z salonu!!!!
    • Gość: jfk Samochody tanieją w czasie kryzysu IP: *.centertel.pl 11.10.08, 15:06
      najwięcej do powiedzenia mają posiadacze starych opli z wsiową niklowaną rurą
      wydechową.............
    • Gość: david Samochody tanieją w czasie kryzysu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.08, 00:19
      a ja juz na tym skorzystałem, bo kupiłem fiata w ten weekend po
      promocyjnej cenie, mam nowego bravo :D jest bardzo świetny, naprawde
      polecam wszystkim :D a kupilem z 19 procentowym upustem :)
      • sztaba1 Re: Samochody tanieją w czasie kryzysu 06.11.08, 11:07
        19% upustu? To pewnie z 7-8 tysi zostało w kieszeni :) W sumie nie ma co się
        dziwić zakupowi, bo Fiaty się polepszyły, a rabaty atrakcyjne. Szerokości.
      • Gość: Michał M. Re: Samochody tanieją w czasie kryzysu IP: 62.29.248.* 19.02.09, 16:02
        Gratuluję ale Fiat to kupa i zawsze to będzie kupa, większa lub mniejsza ale
        kupa... Szczerze
        jak miał bym dać 50tysi za fiata to bym chyba dostał jakiejś choroby
        psychicznej. Ludzie do jasnej ciasnej, zanim wsiądziesz do fiata za 50 tysi
        wsiądź najpierw do np. Hondy za 50 tysi, przejedź się i poczuj różnicę nie tylko
        na drodze ale w jakości materiałów i wykonania, szczerze, mnie nie stać na nowe
        auto a bardzo bym chciał mieć nowe, mimo wszystko wiem, że mając 10 letnie
        mitsubishi mam większą frajdę, wygodę, wyposażenie i ekonomię niż Wy wszyscy w
        nowych fiatach, skodach, fordach i innych śmiechu wartych wynalazkach... Jeśli
        kupujesz nowe auto podchodź do tematu inaczej, przyjrzyj się, porównaj, kiedyś
        to auto będziesz sprzedawał(a), fiat niestety szybko straci na wartości,
        dlaczego? Bo fiat robi silniki na 200tysi max (jeśli nie mniej), potem to są
        szroty - oto dlaczego ludzie wolą stare bmw, hondę czy mitsu, bo one się nie
        psują tak uporczywie, są dobrze wykonane i nawet jeśli miał by być po dzwonie to
        dobrze poskładany będzie zawsze lepszy od fiata pandy.

        Lubię nowe auta, chciałbym mieć nowe, ale Dzizas! nie fiata! Ci co mówią że się
        nie znam, bzdury, że fiat już jest inny niż za komuny, sorry ale fiat 125 na
        swoje czasy był właśnie spoko, dzisiejszy fiat, porównując cenowo z innymi
        markami to PORAŻKA!!!

        normalnie, gdybyś był jakimś moim znajomym, znał bym Ciebie z reala, doradziłbym
        Ci kupna innego auta, lub przemilczał to, tutaj gdy się nie znamy, śmieję Ci się
        w twarz!
    • Gość: sandej Samochody tanieją w czasie kryzysu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.08, 22:29
      i dobrze ze tanieja , wiecej ludzie bedzie kupowac pewne auta z
      salonu, a nie jakeis uzywki nei wiadomo skad. ja bym sie sklaniał
      najabrdziej ku ofercie fiata, bo auta swietne a oferta cenowa
      naprawde zaskakujaca, upusty do 19 %
      • Gość: Michał M. Re: Samochody tanieją w czasie kryzysu IP: 62.29.248.* 19.02.09, 15:59
        Fiat to kupa i zawsze to będzie kupa, większa lub mniejsza ale kupa... Szczerze
        jak miał bym dać 50tysi za fiata to bym chyba dostał jakiejś choroby
        psychicznej. Ludzie do jasnej ciasnej, zanim wsiądziesz do fiata za 50 tysi
        wsiądź najpierw do np. Hondy za 50 tysi, przejedź się i poczuj różnicę nie tylko
        na drodze ale w jakości materiałów i wykonania, szczerze, mnie nie stać na nowe
        auto a bardzo bym chciał mieć nowe, mimo wszystko wiem, że mając 10 letnie
        mitsubishi mam większą frajdę, wygodę, wyposażenie i ekonomię niż Wy wszyscy w
        nowych fiatach, skodach, fordach i innych śmiechu wartych wynalazkach... Jeśli
        kupujesz nowe auto podchodź do tematu inaczej, przyjrzyj się, porównaj, kiedyś
        to auto będziesz sprzedawał(a), fiat niestety szybko straci na wartości,
        dlaczego? Bo fiat robi silniki na 200tysi max (jeśli nie mniej), potem to są
        szroty - oto dlaczego ludzie wolą stare bmw, hondę czy mitsu, bo one się nie
        psują tak uporczywie, są dobrze wykonane i nawet jeśli miał by być po dzwonie to
        dobrze poskładany będzie zawsze lepszy od fiata pandy.

        Lubię nowe auta, chciałbym mieć nowe, ale Dzizas! nie fiata! Ci co mówią że się
        nie znam, bzdury, że fiat już jest inny niż za komuny, sorry ale fiat 125 na
        swoje czasy był właśnie spoko, dzisiejszy fiat, porównując cenowo z innymi
        markami to PORAŻKA!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka