Dodaj do ulubionych

Rosyjscy oligarchowie stracili 230 mld USD

IP: *.chello.pl 12.10.08, 00:45
"Rosyjscy oligarchowie stracili ok. 230 mld USD na giełdowym krachu
londyńskiej giełdy"

To dobra wiadomość dla śwoiata, ale to zaledwie kropla w morzu
potrzeb...
Obserwuj wątek
    • Gość: fatso Rosyjscy oligarchowie stracili 230 mld USD IP: *.asfd.broadband.ntl.com 12.10.08, 07:18
      Ten kryzys trwal juz co najmniej od sierpnia i ja go obserwuje z
      ciekawoscia: grupa Naszych, miliarderow o tak dzwiecznych nazwiskach
      jak Friedman, Vekselman, Khan, usilowala przy pomocy Kremla-ktoremu
      placi nalezny haracz- wysiudac z Rosji potezny koncern British
      Petroleum. Poszlo o to, ze BP mial polowe udzialu w spolce z Naszymi
      w eksploatacji fantastycznie dochodowego Tumen Oil & Gas. No i
      elementy silowe Rosji usilowaly te zyski zagarnac przy pomocy swoich
      koszernych Robber barons. Amerykanin, szef spolki w Moskwie musial
      jak szczur uciekac latem, za nim dziesiatki jego pracownikow bo nie
      odnowiono im koncesji na prace. Co na to BP? My tego nie wiemy ale
      wyniki kontrakcji widac golym okiem.

      Gieldy moskiewskie(sa dwie) nie funkcjonuja. Albo zamyka sie je na
      godziny albo na kilka dni. Po prostu dluzsze otwarcie gieldy ujawnia
      proces jej gwaltownej degradacji. Ale to juz spoznialscy, spanikowani
      frajerzy tam odsprzedaja swoje walory Kremlowi- bo to on rozpaczliwie
      stara sie gieldy podtrzymac ladujac w niej ciezkie miliardy dolarow z
      takim trudem uciulane przez Putina.

      Gotow jestem sie zalozyc o duze piwo, ze British Petroleum w zasadzie
      juz latem wyszedl z tego rynku a jego amerykanski dyrektor w Moskwie,
      Mr Miller, siedzi gdzies w Londynie i gra na harfie podczas gdy rynek
      moskiewski tonie. Jak to mawial francuski Krol Slonce? Apres moi
      c'est la Deluge- po mnie chociazby i potop.

    • borrka1 Rosyjscy oligarchowie stracili 230 mld USD 12.10.08, 10:54
      ja bym sie na Rosje nie ogladal,bo to przeciez bida z nedza,zadnego wplywu na
      gospodarke swiatowa te straty nie maja,jedynie dla zakompleksionych rusofobow
      stanowia radosc zycie,krotkotrwala ale jednak!
      Lepiej policzyc ile stracily o wiele grubsze portfele,ale tu cicho sza!bo
      dopiero bylby grochot !to co traca rosyjscy oligarchowie to dzienne kieszonkowe
      ich fortuny,a swiat trzesie sie od innych strat.
    • 12.12a1 Rosyjscy oligarchowie stracili 230 mld USD 12.10.08, 11:17
      No to wynika z tego,ze Chelsea jest na sprzedaz.Wypada robic zrzute i odkupic
      porzadny klub.
      • billy.the.kid Re: Rosyjscy oligarchowie stracili 230 mld USD 12.10.08, 11:31
        listkiewicz powinien go kupic.
        a tak poważnie-na fajki jeszcze chłopaki mają.
    • igrekoski Zazwyczaj w kryzysie wyłaniają się dyktatorzy. 12.10.08, 11:35
      Wszelkie Duce, Generalismusy, i inne parafrazy. Rosja idzie w tym kierunku.
      Pytanie tylko kiedy.
      • zigzaur Re: Zazwyczaj w kryzysie wyłaniają się dyktatorzy 12.10.08, 11:51
        A później Amerykanie ich tłuką, co nie wszystkim się podoba.
      • marcowsky Re: Zazwyczaj w kryzysie wyłaniają się dyktatorzy 12.10.08, 20:37
        Mały stalinek juz w Rosji jest za chwile moze obwolac sie wielkim!
    • Gość: GTPRESS Rosyjscy oligarchowie stracili 230 mld USD IP: *.cable.mindspring.com 12.10.08, 11:39
      jak Oni porobili te majatki ? przeciez sa licencje na wydobywanie
      kopalin, ropy, gazu......
      • dobiczek napiszcie ile stracili polscy emerycyci.to news! 12.10.08, 11:45
    • eva15 The Times wie więcej niż rosyjscy oligarchowie 12.10.08, 12:21
      The Times wie więcej niż rosyjscy oligarchowie. Tmyczasem zaliczany
      przez tą gazetę do ostro zbiedniałych Lebiediew dał właśnie wywiad
      do Spiegla i pisze, że od dość dawna ma już niewiele kasy na
      giełdzie, bo inwestuje w gospodarkę realną i tak np. jest
      największym producentem ziemniaków w Rosji a teraz zakupiwszy
      niemieckie maszyny i urządzenia będzie miał największą w Europie
      fabrykę pakowania ziemniaków.
      Lebiedew śmieje się, że ci oligarchowie, którzy stacili coś na
      giełdzie, będą musieli sprzedać jeden ze swych jachtów, jeden z
      zamków, czy jumbo-jetów. Taki będzie ich kryzys.

      Sam Lebiediew inwestuje dalej w Europie Zach. w realną gospodarkę,
      np. w tanie linie lotnicze w Niemczech, czy wielkie biura
      turystyczne. Wciąż przymierza się do zakupu banków, choć ostatnio
      Niemcy nie zgodzili się sprzedać mu padającej IKB.

      www.spiegel.de/wirtschaft/0,1518,583590,00.html


      P.S. Lewbiediew dawał o 800 mln więcej mimo to Niemcy sprzedali IKB
      tuż przed kryzysem Hamerykanom. Genialne. Buha. ha.
      • herr7 czy masz gdzieś tłumaczenie na angielski lub 12.10.08, 13:00
        polski. Byłbym Ci wdzięczny.
        • herr7 wielka konspiracja? 12.10.08, 13:06
          Jeden z komentarzy do artykułu w Daily Telegraph:

          "A friend of mine, who works in the investment arm of Commerzbank here in
          Germany, told me yesterday that he, in common with about 20% of his colleagues,
          have come to the conclusion that the financial crisis could well be part of an
          exceedingly well-planned and executed controlled demolition of the current world
          order. He was adamant that the motives of the perpetrators (that shadowy global
          financial/media/political elite so beloved by conspiracy theorists) couldn't be
          merely financial, since their assets were already gigantic. No, he thought they
          were after something more. Anyone care to hazard a guess what that "more" might
          entail ?
          Posted by Julian Brown on October 11, 2008 6:16 PM"

          www.telegraph.co.uk/opinion/main.jhtml?xml=/opinion/2008/10/11/dl1101.xml
          • wioocha Re: wielka konspiracja? 12.10.08, 13:42
            herr7 napisał:
            > Jeden z komentarzy do artykułu w Daily Telegraph:
            > "A friend of mine, who works in the investment arm of Commerzbank here in
            Germany, told me yesterday that he, in common with about 20% of his colleagues,
            have come to the conclusion that the financial crisis could well be part of an
            exceedingly well-planned and executed controlled demolition of the current world
            order. He was adamant that the motives of the perpetrators (that shadowy global
            > financial/media/political elite so beloved by conspiracy theorists) couldn't
            be merely financial, since their assets were already gigantic. No, he thought
            they were after something more. Anyone care to hazard a guess what that "more" might
            > entail ? > Posted by Julian Brown on October 11, 2008 6:16 PM"
            www.telegraph.co.uk/opinion/main.jhtml?xml=/opinion/2008/10/11/dl1101.xml

            Akcja jest monstrualna. Niech głupcy nadal myślą, że to Niewidzialna Ręka Rynku,
            ręka niczyja.
            To jak w bajce Andersena "Nowe szaty cesarza", tyle że nasza bajka jest
            niesamowicie tragiczna.
            Tych mniej kompetentnych do wypowiadania się w kwestiach ekonomii i rynków
            finansowych nazywa się 'oszołomami', 'wariatami', albo wyznawcami teorii
            spiskowych - z jednej strony.
            A z drugiej mamy dobrze wykształconych specjalistów w sferze ekonomii, którzy w
            większości milczą w ogóle, lub produkują techniczne komentarze nie mówiące nic o
            źródłach i charakterze "zamieszania" oraz możliwych konsekwencjach.
            Obraz sytuacji, który ty czy ja uważamy za prawdziwie realny, jest na tyle
            porażający, że większość ludzi nie chce w to wierzyć.
            O to właśnie chodzi.

            tu znalazłem kolejny, dość obrazowy tekst:

            rodman.most.org.pl/Archiwum/Polityka/2.htm
        • eva15 Re: czy masz gdzieś tłumaczenie na angielski lub 12.10.08, 13:53
          Spiegel ma tzw. mniejsze wydanie po angielsku z niektórymi
          przetłumaczonymi artykułami. I tak np. jest wywiad z N. Chomskim:

          www.spiegel.de/international/world/0,1518,583454,00.html
          czy np. na temat ronictwa:

          www.spiegel.de/international/business/0,1518,583314,00.html
          Dostęp do anglojęzycznego Spiegla:

          www.spiegel.de/international/
          Niestety mimo szukania nie znalazłam w anglojęzycznej części tego
          wywiadu z Lebiediewem
          Skrócę Ci co najważniejsze wg moejej oceny.



          • eva15 Skrótowe tłumaczenia tekstu Lebiediewa 12.10.08, 14:43
            Daje Ci tłumaczenie skrótowe ale nie fragmentaryczne tylko pełne
            tematycznie.

            Lebiediew mówi, że znaczenie giełdy dla gosp. rosyjskiej jest dużo
            mniejsze niż dla amerykańskiej, a oligarchowie jeśli terazu tracą to
            sprzedaddzą jeden jacht, zamek i samolot. On też sprzedał wczasie
            krachu w 1998r. jeden samolot, by pokryć długi.
            On sam nie ma dużej kasy na giełdzie lecz w realnej gospodarce
            (patrz wyżej, o tym już pisałam). Pozbył się już dość dawno temu
            akcji koncernu energ. ROA EES i części akcji Gaspromu.

            Liebiediew śmieje się z przypisywanej mu przez Forbesa rzekomej
            utracie połowy 3,1mld. dol majątku i mówi, że Forbes może go usunąć
            z listy najbogatszych, jest mu to obojętne a przyjęcie na listę nie
            prosił.

            Sporo czasu poświęca inwestycjom w Niemczech (wywiad wszak dla
            Spiegla) te fragmenty przetłumaczyłam w poprzednim poście.

            Dalej mówi, że jego bank (Nationalnij-Reservnij-Bank) jest b. zdrowy
            i nie ma żadnych długów. W ogóle uważa banki rosyjskie w obecnej
            sytuacji za dużo solidniejsze niż zachodnie i oburza się na rząd
            Putina, że wspierając zastrzykiem finansowym banki wspiera filie
            zachodnich banków w Rosji. Dosłownie: "uważam to za skandal".

            Pytany o wpływ kryzysu na gosp. Rosji twierdzi, że narazie tego
            wpływiu za bardzo nie ma. Rubel- stabilny, rezerwy walut.- wys.,
            budżet ma nadwyżkę i będzie ją miał aż do ceny 70 dol. za baryłkę. A
            i później rezerwy są wystarczające, by to wyrównać.
            Ale zakłada, że kryzys przerzuci się jednak częściowo na realną
            gosp. i państwo będzie musiał interweniować, by ratować miejsca
            pracy, jako przykład podaje budownictwo zarudniające 5 mln ludzi,
            zwolnienie np. miliona byłoby dużym problemem. Nie wyklucza
            przejęcia (czasowego) niektórych firm przez państwo.

            Lebiediew pkreśla, że widzi kryzys jako szansę, Spiegle żartuje
            więc, że kryzys go cieszy i bawi, on natomiast w twierdzi, że
            doprowadzi to może wreszcie do rozsądnych cen, bo dziś filiżanka
            kawy kosztuje w Moskiwe 10 euro a iphne, który w USA kosztuje 200
            dol. kosztuje w Rosji 1000. To nienormalne.

            Pytany co sądzi o tym, że rząd rosyjski pomoże chyba Islandii
            pożyczką (4 mld. dol) Lebiediew żartuje, że komuny ros. zamiast
            budować tanie mieszkania dla swych obywateli zaczną budować je w
            Islandii. A tak serio - tu cytuję dokładnie całe to, ostatnie
            zresztą, zdanie z wywiadu:

            "Ich hoffe, das hängt nicht damit zusammenhängt, dass vielleicht
            einige unserer hohen Staatsbeamten dort ihre Gelder geparkt haben".

            Czyli :

            "Mam nadzieję, że to (ta pomoc dla Islandi-mój przyp.) nie wynika z
            tego, że niektórzy nasi wysocy urzędnicy zaparkowali tam swoje
            pieniądze".
            • herr7 dzięki! 12.10.08, 14:52
              Lebiediew ma ciekawe poglądy i jest jednym z nielicznych który ma krytyczny
              stosunek do Putina, a przynajmniej niektórych jego poczynań, ale co ciekawe w
              ramach obecnej elity władzy. Ostatnie zdanie jest znamienne.
              • eva15 Trzeźwi i nieprzekupni rzucają kamieniami w Rosję 12.10.08, 15:02
                Lebiediew należy do tych solidniejszych, rzetelniejszych oligarchów,
                którzy nie zachłysnęli się szybkim pieniądzem z nikąd, bez pracy i
                wysiłku.
                Mimo dezawuujących go starań "wolnej i niezależnej" prasy zachodniej
                Lebiediew ma całkiem niezłą opinię w Niemczech, może właśnie
                dlatego, że trzyma się z dobrym wynikiem realnej gospodarki a nie
                bujania w anglosaskich obłokach.
                Niestety mimo, to to nie jemu a złodziejskiemu amerykańskiemu hedge
                fond sprzedano za półdarmo podupadający niemiecki bank IKB - chyba
                na dorżnięcie. Tja, macki Amis sięgają w Niemczech dużo głębiej niż
                rosyjskie. I co tu się oburzać (tylko) na przekupność rosyjskich
                elit urzędniczych...

                Zresztą wystarczy też przypomnieć sobie polską prywatyzację lat 90.
                Z tym ganieniem łapownictwa w Rosji, to jest trochę jak z ganieniem
                rosyjskiego pijaństwa siedząc samemu nad flaszeczką.
                • eva15 Lebiediew a myśl polityczna w Rosji 12.10.08, 16:25
                  Lebiediew "skumał" się ostatnio z Gorbaczowem i finansuje mu nawet
                  nową partię opozycyjną, której program przewiduje ponowne
                  rozregulowanie państwa, jakie miało już miejsce w latach 90. czyli
                  np. przywrócenie wyborów gubernatorów zamiast ich nominacji. Ten
                  właśnie postulat uważam ze wzgl. na wielkie bogactwo
                  dalekowschodnich republik za wyjątkowo niebezpieczny, bo otwierający
                  drzwi dla separatyzmów z pomocą Zachodu, USA zwłaszcza.

                  Zgadzam się z oceną dokonaną przez Sołżenicyna - Gorbaczowowi
                  brakuje kompletnie instynktu państwowego. On jakoś nie ma
                  świadomości, jaim wyzwaniem jest kierowanie tak olbrzymim
                  konglomeratem jak Rosja i jak niemądrze jest kopiować przy tym
                  wzorce z innych krajów i chcieć się im przypodobać. Ta naiwność
                  polityczna w połączeniu z naiwną wiarą w dobroć zachodnich
                  demokracji doprowadziła Rosję już raz do upadku. Za to Zachód
                  Gorbiego po dziś dzień kocha, co z kolei umiejętnie wykorzystuje
                  Putin używając go jako ambasadora spraw rosyjskich.

                  Nawet jeśli Gorbi więcej dziś rozumie z istoty kierowania Rosją i
                  wspiera Putina zagranicą gdzie tylko może, jego projekty polityczne
                  i ludzie z jego otoczenia wydają się być nadal naiwni i jakoś
                  dziwacznie "podlizujący" się Zachodowi. Załączam link, gdzie ludzie
                  Gorbaczowa wykazują zaskakująco niski poziom argumentacji w
                  dyskusji, a Lebiediew bardziej dba o obraz Rosji w oczach zachodnich
                  inwestorów niż o większą całość w kraju. Rynki i inwestorzy
                  przekonali go, że Rosja powinna być liberalna, zderegulowana no i
                  nie ma czego szukać w Wenezuli, jeśli chce by inwestorzy ją kochali.
                  Sugeruje natomiast, że muzeum Gułagu i represji stalinowskich pchnie
                  Rosję w rozwoju. Ciekawe, polityka historyczna jako motor
                  gospodarki? Ciągłe bicia się w piersi państwa rosyjskiego za winy
                  wszystkich narodów radzieckich jako katalizator dla inwestorów
                  zach.? Lebiediew ma szanse stać się ulubieńcem Zachodu. Całkiem jak
                  Gorbaczow.

                  wyborcza.pl/1,86738,5796941,Gruzja_zaplacila_za_nasze_krzywdy.html

                  www.dziennik.pl/swiat/article244507/Michail_Gorbaczow_zaklada_nowa_partie.html


                  Sam swego czasu stwierdziłeś, że rosyjskie elity mało są
                  patriotyczne a bardzo zapatrzone na Zachód. Czyżby Lebiediew był
                  tego potwierdzeniem?
                  • kacap_z_moskwy Re: Lebiediew a myśl polityczna w Rosji 12.10.08, 18:31
                    Dla polaka Lebedew jest juz niedobry z powodu tego, ze pracowal w swoim czasie w SWR, czyli w wywiadzie :) Wiec juz jest od zalozenia niedobrym :)

                    Lebedew prowadzi dluga (juz dobrych kilka lat) walke z merem Moskwy Luzkowym. I po trochu wygrywa. Byl w Jedinoj Rossiji (Zjednoczonej Rosji), ale poznej odszedl do Sprawedliwej Rossii (Sprawedliwa Rosja), w ramkach ktorej zaproponowal nowy centriski projekt partii politycznej. Z Gorbaczowym. Ty dodam, ze w przeciwiestwie do Elcina, Putin nie wyrzucal Gorbaczowa z zycia politycznego, spotykal sie z nim, pomagal mu. Gorbaczow nawet jezdzil na polecenie rzadu za granice, gdzie przeprowadzil kilka udanych rozmow. W tym i w USA. W czasie wojny osetynsko-gruzinskiej poparl stanowczo Rosje, wyglosil kilka dobrych wywiadow na Zachodzie. Wiec trzyma sie jeszcze.

                    Co do Dalekiego Wschodu - to sie mylisz. Wiesz kto tam zawsze wygrywa w wyborach ogolnorosyjskich? Zirinowskij. A na sczeblu miejscowym wszystcy ida pod haslami o Rosji :) Takie nasi "wielienarodowe" partije jak JAbloko czy SPS, nie mowiac o kasparowie i spolce, maja tam najnizsze notowania w Rosji. Tylko faszysta limonow, z demokratycznej opozycji, ma cos do powiedzenia :) Ale tez nie duzo. Bo bolszewik. A tych tez nie lubia :) Bo antykomunistyczni sa naiwiecej w Rosji (Magadan jest blizko) Oni sa tam bardzo nacionalistyczni. Wiec mysl o ich odzieleni jest tylko dzwiekiem.

                    A Lebedew ma bloga -
                    alex-lebedev.livejournal.com/
                    • eva15 Re: Lebiediew a myśl polityczna w Rosji 13.10.08, 01:04
                      kacap_z_moskwy napisał:
                      > Gorbaczow nawet jezdzil na polecenie rzadu za granice, gdzie
                      >przeprowadzil kilka udanych rozmow. W tym i w USA. W czasie wojny
                      >osetynsko-gruzinskiej poparl stanowczo Rosje, wyglosil kilka
                      >dobrych wywiadow na Zachodzie. Wiec trzyma sie jeszcze.

                      Denis, przecież ja piszę wyraźnie, że Putin sprawnie wykorzystuje
                      wielką popularność Gorbaczowa uwielbianego przez Zachód. A Gorbi
                      jest doskonałym, lojalnym ambasadorem putinowskiej Rosji, który
                      złego słowa nie mówi zagranicą na obecny system, przeciwnie. Polska
                      powinna się od Was uczyć, jak szanować siebie i swych przywódców i
                      nie prać swoich domowych brudów zagranicą. W niczym to jednak nie
                      zmienia faktu, że Gorbi nie ma/nie miał instynktu państwowego.

                      >Co do Dalekiego Wschodu - to sie mylisz. Wiesz kto tam zawsze
                      >wygrywa w wyborach ogolnorosyjskich? Zirinowskij.

                      Przecież na Dalekim Wschodzie nie chodzi mi o to, jaką partię dziś
                      tam wybierają, lecz o to, że wybory GUBERNATORA zamiast mianowania
                      go przez Moskwę otworzyłyby znowu szeroko drzwi dla wspierania
                      głównie przez USA przekupnych polityków i ruchów separatystycznych,
                      dla tworzenia zamętu politycznego, żądań coraz większej autonomii i
                      na koniec dla prób całkowitego oderwania od Rosji. Tą lekcję
                      przerabialiście już latach 90.

                      Lebiediew i Gorbi namawiając do powtórki z najnowszej historii na co
                      właściwie liczą, że USA przestaną się wtrącać zachwycone rosyjską
                      demokracją na Dalekim Wschodzie?
      • ambl Re: The Times wie więcej niż rosyjscy oligarchowi 12.10.08, 13:01
        Setki miliardow $ w bloto a ta pizdzi tutaj na ta sama nute co
        wczesniej'Hameryka' da sobie rade ale matuszka niekoniecznie.Maszyna do
        pakowania kartofli jako eePOkowy wynalazek bu hahaha!
        • kacap_z_moskwy Re: The Times wie więcej niż rosyjscy oligarchowi 12.10.08, 18:32
          Czytales tekst normalnie? Tam napisane - NA PAPIERZE. W teorii. Nie zrozumiales?
      • q_vw Re: The Times wie więcej niż rosyjscy oligarchowi 12.10.08, 13:34
        Dobra, myśmy się pośmiali, a tymczasem rosyjscy oligarchowie REALNIE oddają
        zachodnim bankom akcje firm, na które wzięli tamże kredyty, bo ich nie spłacają,
        bowiem nie mają za co... Eva, nie idzie o to, że cieszymy się z rosyjskich
        problemów, bo to zawsze dla nas duży kłopot, ale o to, że Rosja jest kolosem na
        glinianych nogach i zyski pochodziły tylko i wyłącznie z fantastycznie wysokich
        cen na surowce, a to już za nami, i przychodzi czas prawdy, a ta będzie
        druzgocącą w swej wymowie dla Moskwy... Co z tego, że Putin uzbierał 500 mld
        euro czy dolców (nie pamiętam jaka waluta), skoro zadłużenie firm czy banków w
        Rosji to ponad 500 mld, a inwestycji w kraju, w technologie, żadnych ! uwierz,
        inwestycja w ziemniaki, jakby to nie brzmiało, to fajna sprawa, ale
        technologicznie i perspektywicznie nic nie znacząca, równie dobrze może
        zainwestować we frytki i chipsy. Eva, bycie rusofilem nie oznacza konieczności
        wyłączenia mózgu.
        • herr7 kolos na glinianych nogach? 12.10.08, 13:58
          Przyczyna kryzysu leży w anglosaskich machlojach, ale cenę za to płaci cały
          świat. Wniosek jest jeden - należy pozbawić Anglosasów wpływu na procesy
          finansowe, gdyż sobie z tym zadaniem nie radzą. W przypadku UK finanse to
          podstawowa obecnie gałąź gospodarki, bez której Brytania upodobnia się do
          Irlandii zanim ta wstąpiła do UE. Brytania jest więc typowym kolosem na
          glinianych nogach.
          W przypadku Ameryki podstawą przemysłu są firmy zbrojeniowe. Tyle że zbrojenia i
          wojny leżą u podstaw problemów gospodarczych Ameryki i ubożenia społeczeńtswa.
          Tak wiec Ameryka to także kolos na glinianych nogach, gdyż do swojej prosperity
          potrzebuje wojen i oraz kredytu...

          Problemy rosyjskich oligarchów niczym specjalnie się nie różnią od tych jakie
          mają oligarchowie na Zachodzie. Dierepaska kupił w Kanadzie firmę produkującą
          części samochodowe, co okazało się marnym interesem, gdyż firmy samochodowe,
          głównie w Ameryce, stoją na skraju bankructwa. Najlepiej wychodzą ci
          oligarchowie którzy inwestują w realną gospodarkę w samej Rosji. Prawdą jest że
          nadchodzą chude lata, tyle że problemy będzie mieć cały świat, a nie tylko
          nielubieni przez Wyborczą oligarchowie z Rosji. W przypadku depresji Polska
          ucierpi bardziej niż Rosja, gdyż nasze montownie zostaną pozamykane, a wracający
          z UK i Irlandii Polacy powiększą tylko liczbę bezrobotnych. Polski rząd nie ma
          środków na roboty publiczne, a Polska jest całkowicie zależna od koniunktury na
          Zachodzie.
          • mil1231 Zobaczymy kto bardziej ucierpi :) 12.10.08, 14:32
            Polska nie ma tylko montowni, ale i centra inżynieryjne i usługowe- wszystko
            przenoszone jest do nas a recesja ten proces raczej przyspieszy, bo pracownik
            (szczególnie fizyczny) jest u nas tańszy niż w Niemczech. Polska jest obecna w
            wielu segmentach gospodarki i od żadnego nie jest uzależniona- my na pewno
            poradzimy sobie z tym świetnie a wy pójdziecie na dno ;)
          • Gość: gtpress Re: kolos na glinianych nogach? IP: *.cable.mindspring.com 12.10.08, 15:21
            mysle, ze w Polsce bardziej kombinuja niz montuja......
          • kacap_z_moskwy Nieprawidlowo im tlumaczysz 12.10.08, 18:39
            Choc i tak nie zrozumia.

            Deripaska kupil powiecmy za 100. Z banku dostal na to pienedz. I bank mu zabral te akcje, poki nie odda pienedzy za 110. Teraz kosztuja 30. PO CO spalcac pienedzmi. Oddal te akcje :) Tylko zyskal :) Nie dajac pienedzy, splacil pozycke na 100. Tak samo i niektorymi firmami budowlanymi. Bo rynek sie kurczy, wiec zysku nie bedzie. Wiec zarabia na oddaniu bankom akcii :) Moze pozniej kupic te akcje TANIEJ. I o to chodzi. kto wiec traci, to jeszcze mozna z dzienikarzem podyskutowac :)

            Zreszta Deripaska to czlonek rodziny Elcina. I to sa pienedzy nie tylko jego :) U nas to jedyny oligarcha, ktoremu panstwo nie bardzo pomaga :) Ze zrozumialych powodow :) Choc tez nie zuci go na wiatr. Bo zadnej firmy rosyjskiej NIKT nie sprzedaje. I to duzo o czym mowi.
            • Gość: abc Kretyni opanowali banki? IP: *.chello.pl 12.10.08, 19:29
              kacap_z_moskwy napisał:

              >
              > Deripaska kupil powiecmy za 100. Z banku dostal na to pienedz. I
              bank mu zabral
              > te akcje, poki nie odda pienedzy za 110. Teraz kosztuja 30. PO CO
              spalcac pien
              > edzmi. Oddal te akcje :) Tylko zyskal :) Nie dajac pienedzy,
              splacil pozycke na
              > 100.

              Jeśli jest tak jak piszesz, to oznacza to, że bank był
              niewyobrażalnie wprost głupi biorąc na siebie całe ryzyko spadku cen
              akcji na giełdzie. A jest to przecież rzecz najnormalniejsza na
              świecie. To byłoby to samo co z nieruchonościami w USA, tylko tam to
              czemuś służyło: uzyskaniu domu przez biedniejszych ludzi, a tutaj
              zabezpieczeniu przed stratami rosyjskiego miliardera. A nawet gorzej
              dla banków - bo w USA państwo było gwarantem zwrotu kredytów, a
              tutaj w przypadku załamanie na giełdzie nikt nic nie gwarantuje,
              jest czysta strata.
              To teraz Deripaska może spokojnie kupić te same udziały za 30 i
              śmiać się z głupiego banku.
              Nie chce mi się wierzyć, że sfera finansowa w przodujących krajach
              tak się oddaliła od rzeczywistości i zdrowego rozsądku - tam podobno
              pracują tęgie głowy: matematycy, fizycy, najzdolniejsi ekonomiści -
              ale może to prawda?
              • Gość: kacap z moskwy Dlaczego IP: *.pppoe.mtu-net.ru 12.10.08, 21:06
                Dawali pienedz plus procenty. A gwarancja byli akcje. Ktore bank trzymal u siebie, i wrazie czego byli zabespeczeniem. Nikt nie podtwerzil, ze dostal jeszcze jakies pienedzy plus akcje. Wiec, Deripaska tylko wygral. Jak mozna tak to nazwac.
                • Gość: abc To Francuzi stracili - BNP Paribas IP: *.chello.pl 12.10.08, 21:30
                  Znalazłem dokładniejsze informacje:

                  "Akcje kanadyjskiej firmy oligarcha kupił głównie za 1,4 mld dol.
                  kredytu z zachodnich banków, który dostał pod zastaw kupowanych
                  akcji. Od tego czasu wartość tych papierów spadła do 1,1 mld dol. i
                  wierzyciele mieli prawo zażądać dodatkowego zabezpieczenia.
                  Deripaska odmówił i jego akcje - jak ogłosiła Magna - przejęli
                  wierzyciele, m.in. francuski bank BNP Paribas."

                  wyborcza.pl/1,76842,5770970,Kryzys_dopadl_najbogatszego_Rosjanina.html

                  Ten Deripaska jest całkiem sprytny. Zachował się legalnie i bardzo
                  przytomnie. Zatrudnił pewnie dobrych ekonomistów, w odróżnieniu od
                  wierzycieli. Nadal nie mogę uwierzyć, że znany bank BNP Paribas mógł
                  być taki głupi. Bankowi, który tak świetnie udziela kredytów pod
                  zastaw akcji, że traci na tym w krótkim czasie 50%, NIGDY nie
                  powierzę swoich pieniędzy.
                  • Gość: abc Re: To Francuzi stracili - BNP Paribas IP: *.chello.pl 12.10.08, 21:33
                    Gość portalu: abc napisał(a):

                    > Bankowi, który tak świetnie udziela kredytów pod
                    > zastaw akcji, że traci na tym w krótkim czasie 50%, NIGDY nie
                    > powierzę swoich pieniędzy.

                    Oczywisćie chodzi także o straty w następnych dniach, po ukazaniu
                    się artykułu, w którym wspomniano o tych w początkowym okresie (300
                    mln dol.).
                  • abc136 Re: To Francuzi stracili - BNP Paribas 13.10.08, 01:03
                    Bank prawdopodobnie nic nie stracil,dupieraska musial splacac raty
                    od zaciagnietego kredytu.Raty od takiej sumy sa olbrzymie.Spytaj
                    evy15,kgb ponoc wie wszystko o swojch.
                    • Gość: abc Re: To Francuzi stracili - BNP Paribas IP: *.chello.pl 13.10.08, 01:29
                      abc136 napisał:

                      > Bank prawdopodobnie nic nie stracil,dupieraska musial splacac raty
                      > od zaciagnietego kredytu.

                      No właśnie że nie musiał, bo kredyt wziął pod zastaw tego na co on
                      był. Po prostu Dieriepaska zrobił w konia Francuzów.
                      • abc136 Re: To Francuzi stracili - BNP Paribas 13.10.08, 16:51
                        Banki zadaja zastaw na poczet kredytu jezeli nie mozesz go
                        splacac,zastaw zabiera bank.Duperaska musial placic raty,nie ma az
                        glupich bankierow.
                        • Gość: abc Re: To Francuzi stracili - BNP Paribas IP: *.chello.pl 14.10.08, 10:23
                          Ja nic innego nie twierdzę. Ale tutaj to co bank wziął pod zastaw
                          bardzo staniało. Dierepaska stwierdził, że nie warto w tej sytuacji
                          kredytu spłacać i bank wziął to co było pod zastaw, ale kredytu nie
                          odzyska. Chyba że akcje bardzo podrożeją. Za to Dierepaska może je
                          teraz kupić za pół ceny. Ciekawe, czy znajdzie teraz drugi taki
                          frajerski bank, że znowu pod zastaw akcji.
          • porque Re: kolos na glinianych nogach? 12.10.08, 21:12
            herr7 napisał:
            > W przypadku Ameryki podstawą przemysłu są firmy zbrojeniowe. Tyle >że
            zbrojenia i wojny leżą u podstaw problemów gospodarczych Ameryki >i ubożenia
            społeczeńtswa.Tak wiec Ameryka to także kolos na >glinianych nogach, gdyż do
            swojej >prosperity potrzebuje wojen i >oraz kredytu...

            Przemysl zbrojeniowy jest mala stopka w jednym z filarow amerykanskiego
            przemyslu, ktory z kolei jest jednym z filarow amerykanskiej gospodarki.Ogolnie
            rola calego przemyslu w ksztaltowaniu amerykanskiej gospodarki jest mala, to nie
            jest XIX wiek:) W USA mamy kryzys rynku finansow, ktory w jakims tam stopniu
            bedzie oddzialowywal na reszte galezi amerykanskiej gospodarki ale podstawy tej
            gospodarki sa solidne. Jezeli amerykanskie spoleczenstwo ubozeje z powodu
            wojen(sic!) to jakie przyczyny sa ubozenia np. spoleczenstwa niemieckiego w
            ktorym juz ponad 25% zyje ponizej progu ubostwa.
            W przeciwienstwie do gospodarki amerykanskiej, gospodarka rosyjska ma tylko
            jeden filar-zrodla energii i filar ten wlasnie sie sypie.
        • eva15 Re: The Times wie więcej niż rosyjscy oligarchowi 12.10.08, 14:52
          q_vw napisał:
          > Eva, bycie rusofilem nie oznacza konieczności wyłączenia mózgu.

          Ale bycie rusofobem najwyraźniej już tak.

          Jak ty wpadłeś na pomysł, że Putin będzie oddawał wszystkie długi
          prywatnych firm? Nie pomyliło co się z USA - to tam teraz panuje
          komunizm.

          Część banków ros. wcale nie jest zadłużona - twierdzi Lebiediew, a
          podejrzewam, że może mieć o tym większe pojęcie niż ty, zwłaszcza,
          że jest m.in. bankierem. Radzę uważnie przeczytać wywiad z
          Lebiediewem, CZYIM bankom Putin pcha kasę do gardła.

          Największe nakłady idą teraz w Rosji na najnowsze tecnologie m.in.
          na nanotechnologie. Tu Kreml ręka w rękę z pryw. gosp. nie żałuje
          kasy. Poczekaj 2-3 lata.
          • Gość: gtpress Re: The Times wie więcej niż rosyjscy oligarchowi IP: *.cable.mindspring.com 12.10.08, 15:29
            obok nano- Putin testuje juz wojskowe-technologie, ostatnia proba na
            Oceanie Spokojnym to sukces rakiety balistycznej na niespotykana do
            tej pory skale - 11.5 tys. km, a indyjsko - rosyjskie rakiety to 4 x
            MACH /pierwsze w Swiecie !!!!!/, faktycznie, za 2-3 lata bedzie to
            duzy problem....a ONZ tymczasem szuka szympansow na afrykanskich
            plazach i tworzy rezolucje dla samego tworzenia !!!!!! God Luck !!!!
          • Gość: elgut Re: The Times wie więcej niż rosyjscy oligarchowi IP: *.pools.arcor-ip.net 12.10.08, 15:55
            i znowu ten wydluzony jezor kgb sieje tutaj na forum sowiecka
            propagande. Nie chodzi tutaj o zly stosunek do rosji, tylko o
            konkretne liczby. Cala gospodarka rosji jest oparta poza nielicznymi
            wyjatkami ( sprzedaz zardzewialych czolgow do III swiata) na
            srowcach, surowce jak wiemy leca na leb na szyje. Juz kiedys tutaj
            pisalem ze przy cenie ropy ponizej 70$ caly ten burdel putina runie,
            nie jestesmy juz tak daleko mozna powiedziec blizej niz dalej. Jesli
            chodzi o artykul Lebiedewa starego kumla od schroedera to probuje on
            robic jeszcze dobra mine w niemczech jest spalony po przegranym
            przetargu na ten bank ktory mu koles schroeder po cichu probowal
            zalatwioc. Poczekajmy jeszcze jakies pare tygodni to zobaczymy.
            Oczywiscie ze takie kraje jak rosja inaczej zniosa ten krysys na
            zachodzie panstwo dalo gwarancje ze normalni obywatele nie ucierpia
            z tego powodu oczywiscie w rosji odwrotnie tam sie czlowiek nie
            liczy.
            • hohlik3 Re: The Times wie więcej niż rosyjscy oligarchowi 12.10.08, 21:09
              Zyjesz mitami, wpierw wypecz sie z tego
              pl.wikipedia.org/wiki/Ka-50
              Zardzewiale zlomy??hehe
              Zreszta przemysl militarny przechodzi restrukturyzacje i wszystkie jego wysokie technologie ida pod strzechy
            • 1stanczyk "tam sie czlowiek nie liczy" To bardzo boli 13.10.08, 19:57
              "tam sie czlowiek nie liczy."

              "To" jest synonimem rosyjskiej gotowosci do poswiecen, "to" jest synonimem
              rosyjskiej pogardy dla taniego zachodniego blichtru, "to" jest rosyjskim atutem
              w swiatowej rywalizacji, ktorego nie moga przebolec rozni awanturnicy liczacy na
              Prezydenta Jelcyna w destrukcji rosyjskiej odrebnosici na rzecz swiatowego
              konglomeratu finansowego trzymajacego krotko przy pysku juz nie tylko zachodnie
              spoleczenstwa ale obecnie zachodnie rzady.
              Rosja bez zadnych dochodow z ropy wytrzyma dwa lata korzystajac ze swoich
              nadwyzek budzetowych. Ktory inny kraj na swiecie oprocz pewnie Chin moze sobie
              obecnie pozwolic na podobny luksus ?

              "panstwo dalo gwarancje ze normalni obywatele nie ucierpia"

              Jak mozna powaznie pisac takie brednie: panstwo to nie jest jakis taki
              abstrakcyjny prl-owski twor ktory sam z siebie moze dawac gwarancje
              czegokolwiek. Za te gwarancje zaplaca i to bardzo drogo zachodni podatnicy
              poteznym kryzysem gospodarczym ktory trwac bedzie wedlug dzisiejszych
              przewidywan conajmniej do konca 2009 roku (bo na tak dlugo okreslone sa rzadowe
              nieograniczone gwarancje dla bankow)
              Kraje ktore od lat nie maja zlotowki sa po uszy zadluzone nagle w obliczu grozy
              jaka moze bych krach swiatowego systemu finansowego nagle znalazly jak Niemcy
              czy Francja setki mld € na gwarancje.
              Kto jak nie podatnik jak Twoi "normalni obywatele" zaplaci te pieniadze !
              Powiedzialoby sie: ku... myslenie nie boli a schizofreni i fobie odmozdzaja nie
              tylko profesorow!


              Re: The Times wie więcej niż rosyjscy oligarchowi
          • kacap_z_moskwy Re: The Times wie więcej niż rosyjscy oligarchowi 12.10.08, 18:44
            I tak cie nie zrozumie. Napisalem wyrzej dlaczego oddaja akcje. Bo to STRASZNIE wygodnie. To super biznes.

            A u nas banki faktycznie maha sie swietnie. Choc dwa (ale nie wielkie) miali problemy i ich kupili. A problemy u nas maja banki-corki od tych zachodnich. Nawet praktycznie zaprzestali wydawania kredytow. U nas panstwo, patrzac na obywateli, co maja tam pienedzy, im faktycznie pomaga :) Bo inaciej by juz poleciali w dol :) Pienedzy jak zawsze od matek nie maja. A % miali bardzo lukratywne w odrozneniu od bankow rosyjskich. Teraz widac kto mial racje. I jest znamienne, ze Citi moze nie miec w bankomatu pienedzy, a obok bank rosyjski - ma.
          • q_vw Re: The Times wie więcej niż rosyjscy oligarchowi 12.10.08, 19:30
            Eva, dla Ciebie rusofobem jest każdy, kto nie wpada w cielęcy zachwyt nad Rosją
            i Putinem... to źle świadczy o Tobie, nie o oponentach.

            Nanotechnologie ?! Zobaczymy, jestem bardzo ale to bardzo sceptyczny w sukces w
            wykonaniu Rosji, ponieważ kraj ten technologicznie odstaje od liderów o lata
            świetlne, a dla nanotechnologii potrzeba dzisiejszej najnowocześniejszej
            technologii. Ja nie mówię nie, wcale a wcale, tylko będę czekał, czy to wyjdzie
            spoza laboratoriów i prototypów. Przecież tak jest z wojskowością, gdzie świetne
            projekty nie wychodzą spoza prototypów i laboratoriów.

            Lebiediew ?! Moja droga, naiwny nie jestem i mam dystans do oficera specsłużb,
            który aktualnie realizuje się w biznesie.

            Rosyjską kulturę cenię, polityków i wojskowych nie, tymi gardzę.
            • Gość: sigma_pi Re: The Times wie więcej niż rosyjscy oligarchowi IP: *.net.autocom.pl 13.10.08, 10:51
              q_vw napisał:

              > Rosyjską kulturę cenię, polityków i wojskowych nie, tymi gardzę.

              Trafiłeś w sedno.
          • herr7 polska racja stanu jest być pionkiem 12.10.08, 20:51
            w wielkiej grze - czyli felieton Bronisława Łagowskiego.

            www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=14387
            • eva15 Odwieczna karawana idiotów 13.10.08, 01:25
              Wiem, czytałam. Prof. Łagowski uprawia wołanie w puszczy
              w "Przeglądzie", my wołamy tutaj, a karawana idiotów przekonanych o
              swej wyższości idzie dalej.
        • rakunica Inwestycja w ziemniaki 12.10.08, 16:09
          Nie nalezy sie smiac z inwestycji w zarcie. O pustym zaladku nie da sie
          przezyc. Pamietam jak mala Polska karmila swoimi kartoflami (i innymi
          dodatkami) wielki sojuz (przy okazji ktos zarobil na aferze kartoflanej).

          Gra na gieldzie to gra w pokera w kasynie. Tworzy sie sztuczne wartosci, ktore
          sluza do dojenia naiwnych. Inwestowanie w gospodarke realna jest rozsadne.

          Namawiam wszystkich do upraw ogodkowych. Nie wyzbywajcie sie ziemi. Ziemia
          karmi. Dach nad glowa i zarcie to podstawa bytu.

          Anna Kozlowska
          • herr7 pesymiści twierdzą 12.10.08, 20:55
            że przetrwa ten kto ma ziemię. Moi rodzice mają dom, gdzie nawet woda nie zależy
            od elektryczności, gdyż wodociąg idzie ze wzgórza. W razie czego można przetrwać
            o lampie naftowej. Trzeba tylko zrobić niezbędne zapasy.
            • eva15 Uczyć się przetrwania od tych, co przetrwali 13.10.08, 01:18
              Ja słucham w tych sprawach tych, którzy znają się na skutecznym
              przetrwaniu. Mój b. już stary dobry żydowski znajomy, który przeżył
              wiele podobnie jak cała jego społeczność poprzez wieki, poucza mnie,
              że jeśli się jest w danym czasie i miejscu zwykłym zjadaczem chleba
              to ręce precz od giełdy, funduszy i innych fikołków dla miliarderów.
              Nie zawsze go słuchałam,ale zawsze miał rację twierdząc:

              nieruchomości i ziemia - ta przede wszystkim. Ziemię trudno ukraść i
              wywieźć, a zwłaszcza fizycznie unicestwić, w przeciwieństwie do
              akcji i innych produktów finansowych.
    • ambl Rosyjscy oligarchowie stracili 230 mld USD 12.10.08, 13:06
      A swoja droga takie artykuly o Rosji to miodzio na moja dusze
    • ben-oni Rosyjscy oligarchowie stracili 230 mld USD 12.10.08, 16:59
      Ciekawe, a komentarze do "artykułu", jeszcze ciekawsze. Bo to wszystko to steki bzdur, a komenatrze to zestawy głupot.
      "Rosyjscy oligarchowie stracili..."... a amerykańscy i brytyjscy zapewne się obłowili? Panowie, na kryzysie traci KAŻDY posiadacz taniejących akcji... ALE, jest to strata pozorna, jeśli posiadacz akcji nie jest spekulantem. O ile mi wiadomo, Abramowicz nigdy nie miał zamiaru pozbywać się akcji, więc jego "strata" to wyłącznie nizszy zapis księgowy, bo realnych akcji ma tyle samo co dotychczas. I zyski z tych firm w p[ostaci dywidend też są wciąż realne.
      Damiana z jego głupoty mogę wyleczyć zapewniając, że po kryzysie "rosyjscy oligarchowie" będą mielie jeszcze więcej akcji, bo kupią je za pół darmo od pierdzących pod siebie banków amerykańskich. Bo ci oligarchowie mają dochody, w przeciwieństwie do banków.
      Ten kryzys pokazuje jedno: liczą się realne przedsiębiorstwa i realne inwestycje, a nie wirtualne fortuny w postaci akcji i udziałów.
    • Gość: Iogor Rosyjscy oligarchowie stracili 230 mld USD IP: *.hsd1.il.comcast.net 12.10.08, 18:36
      Zanim Gruby schudnie, to chudy umrze, pamietajcie o tym obywatele prywislenskovo kraja :))
    • Gość: arek jest mi żal zwykłych Rosjan IP: *.markom.krakow.pl 12.10.08, 18:57
      ciągle im się mówi że jak kraj się wzbogaci to oni tez, ale jak na razie to
      klepią biedę. Polityka sku*stwa sprowadza się do interesów wyniszczających
      kraj, eksploatacji ludzi i surowców za wszelką cenę. Zamiast inwestować w ludzi,
      rozwój, infrastrukturę, naukę to w Rosji jakaś mafia buduje państwo policyjne a
      ustrojem dyktatorskim, z ogromnymi wydatkami na armię i ujemnym przyrostem
      naturalnym. Szkoda że pieniądze nie rozchodzą się w Rosji równomiernie, to
      mielibyśmy tam klasę średnią i bogaty kraj, zaawansowaną naukę i nowe
      technologię,bogatą kulturę, mocną walutę, stabilną gospodarką i zadowolonych
      mieszkańców. Obecni "zbawcy" narodu będą się miliardy lat w piekle smażyć.
      Powiadam wam: za każdego dolara odjętego od ust głodnemu dziecku gwóźdź w *.
      • kacap_z_moskwy Re: jest mi żal zwykłych Rosjan 12.10.08, 19:17
        "zbawcy" narodu, o ktorego sie tak martwisz, juz odeszli. Nie ma. Nie wiem gdzie sa. I nie hcce wiedziec.

        A zeby pisac cos o moim kraju, o narod ktorego, powtarzam, tak sie martwisz - skocz do Rosji. Popatrzysz jaki to mamy kryzys :)
        • q_vw Re: jest mi żal zwykłych Rosjan 12.10.08, 19:33
          Może bym Tobie uwierzył w to, co piszesz, sęk w tym, że mam w Rosji znajomych i
          dobrze wiem, jak wygląda sytuacja. Nie jest tragicznie jak w latach 90, ale nie
          jest dobrze. Rosja to nie Moskwa czy Petersburg, to również wieś i małe
          miasteczka, a tam dobrze nie jest, więc z propagandą daruj sobie. Wbrew pozorom
          Polacy mają dobry kontakt z Rosjanami i nieźle orientują się w rosyjskich realiach.
          • kacap_z_moskwy Re: jest mi żal zwykłych Rosjan 12.10.08, 19:50
            Wiesz ja bym tez nie porownywal Detroit z NY :) Zawsze ktos ma sie niedobze. Tylko jak i wszedzie, murzyn z Detroit moze sobie znalezc prace w NY, i chpoc troche z dziury wylezc. Tak samo i u nas, jakis wiesniak moze prace znalezc w duzym miescie. wiec nie musisz w moja propagande wierzyc. Nie namawiam. Tylko w Rosji zyje i mam oczy :)Jakos skarzacych sie, oproz jednej narodowosci, nie ma :)
            • hohlik3 Re: jest mi żal zwykłych Rosjan 12.10.08, 21:46
              Jednakze do malych miasteczek i wsi dopiero od okolo 1-2 lat dociera poprawa, kacapie bywam w Kaliningradzkiej oblasti, wiem jak wyglada Czerniachowsk, Gusew;
              Nad morzem jest ok ale w glebi dopiero teraz cos sie zmienia na lepsze.
              • kacap_z_moskwy Re: jest mi żal zwykłych Rosjan 12.10.08, 21:53
                Ale nie pisze ze mamy dobze wszedzie. Nawet w Moskwie to nie wszystcy sa abramowiczami :) Tylko, ze nawet w dziurze czlowiek chce, zarobi. Jak nic nie chce bedzie chliac. Tak samo w Czerniachowsku, jak i w innych mejscach.
        • Gość: arek a skocztlbym do Rosji IP: *.markom.krakow.pl 12.10.08, 19:37
          dużo macie do pokazania. najchętniej zobaczyłbym Krym, Moskwę, Petersburg i
          przejechałbym się kolejką do Władywostoka a potem wycieczka po Chinach i
          Japonii, powrót przez ocean zahaczając Australię i Nową Zelandię, potem do
          Alaski, Kanady i na południe USA, meksyk, Wenezuela, Brazylia, Boliwia, chile i
          Argentyna. W Argentynie kupiłbym sobie 200 ha i zrobił winnicę. Afryki chyba nie
          chce oglądać a do Europy na wakacje. niestety brakuje mi jeszcze kilkuset
          milionów na ten plan. Ale pracuje nad tym. W biednej i słabej Polsce mam warunki
          do życia i rozwoju. Pomimo braku strategiczych surowców naturalnych, głowić
          nuklearnych i 5 milionów żołnierzy w wojsku jakoś jednak sobie radzimy.
          • kacap_z_moskwy Re: a skocztlbym do Rosji 12.10.08, 19:54
            miod mi na dusze tym Krymem wylales :)

            No, wszedzie jest cos dobrego. Nawet w Polsce :) Zreszta sa wszedzie mozliwosci, w Gaiti tez :)

            A gdzie jest 5 mln zolnierzy? U nas? Nie zartuj :) Tylko 1,2 mln. Glowicy mamy. A jak bez nich zyc? Przeciez by dawno powtorzylismy los Hirosimy czy Nagasaki :) Taki to mamy swiat.

            Zycie pokonac kryzys jak naiszybciej. I kiedys moze jednak skoczysz do Moskwy na poczag do Wladywostoku :)
            • eva15 Re: a skocztlbym do Rosji 13.10.08, 01:42
              kacap_z_moskwy napisał:

              > miod mi na dusze tym Krymem wylales :)

              H, ha. Dokładnie.
    • neiden Rosyjscy oligarchowie stracili 230 mld USD 12.10.08, 19:05
      jaka szkoda ,tyle pieniedzy przepada na gieldach. ale jak przyslowie
      mowi "lekko przyszlo ,lekko poszlo"
    • Gość: Lord Jim Rosyjscy oligarchowie stracili jak Arabowie w 1974 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 20:05
      Kryzys naftowy lub giełdowy i ci wielcy oligarchowie tracą swoje
      fortuny w ciągu kilku dni. Taka jest ich wartość i wartość ich
      majątku jak i sposobów w jaki on został zdobyty. Majątek gromadzi
      się latami i generacjami a to co w 10 lat to jedynie pieniądze,
      które szybciej znikają niż przychodzą i żadne wielkie pałace i
      jachty tego nie zmienią, nawet w Paryżu, Londynie lub Monte Carlo.
      Na całe szczęście
      • Gość: gtw Rosyjscy oligarchowie IP: *.171.15.158.crowley.pl 12.10.08, 20:22
        rosyjska agentura na forum usilnie podkreśla mityczne zdolności i
        umiejętności biznesowe rosyjskich tzw. przedsiębiorców...prawda jest
        taka że ogromna większość to ludzie ze specsłuzb wspierani przez
        państwo, o ile w Rosji nakradli się do woli, o tyle na rynkach
        światowych gdzie liczą się umiejętności, kontakty i intuicja ich
        biznesy lecą z hukiem na pysk...portfel wypchany petrodolarami w
        tylnej kieszeni spodni to nie wszsstko...
        • Gość: abc A Deripaska? IP: *.chello.pl 12.10.08, 20:37
          Gość portalu: gtw napisał(a):

          > na rynkach
          > światowych gdzie liczą się umiejętności, kontakty i intuicja ich
          > biznesy lecą z hukiem na pysk...

          Ale kacap_z_moskwy twierdzi, że riebiata to wielkie maładcy i na
          globalnym wolnym rynku czują się jak ryby w wodzie. Na przykład
          Deripaska tak kupował akcje za pieniądze z kredytów z banków, że nic
          nigdy nie tracił, całe ryzyko że akcje potanieją brał na siebie
          zachodni bank. Deripaska zawsze wygrywał. Jego rozum i umiejętności
          okazały się większe niż wysokowykwalifikowanych specjalistów z
          banków.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=85829976&a=85846116
      • herr7 nie podniecajcie się Panowie 12.10.08, 21:01
        Niejaki ben-oni napisał rozsądny komentarz na temat "kłopotów" rosyjskich
        oligarchów. Warto samodzielnie myśleć, a nie pozwalać żeby robił to za Was jakiś
        redaktorzyna z Wyborczej.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=85829976&a=85843590
        • eva15 Re: nie podniecajcie się Panowie 13.10.08, 01:55
          ben-oni:
          "po kryzysie "rosyjscy oligarchowie" będą mielie jeszcze więcej
          akcji, bo kupią je za pół darmo od pierdzących pod siebie banków
          amerykańskich. Bo ci oligarchowie mają dochody, w przeciwieństwie do
          banków. Ten kryzys pokazuje jedno: liczą się realne przedsiębiorstwa
          i realne inwestycje, a nie wirtualne fortuny w postaci akcji i
          udziałów".
          ___________

          Owszem, tyle, że nie wszyscy ros. oligarchowie są jak Lebiediew i
          intensywnie inwestują w realną gospodarkę. Podobnie jak nie
          wszystkie US-banki a już zwłaszcza US- hedge fonds żyją tylko z gry
          na giełdzie - to również nieprawda, może nawet jeszcze większa. W
          takich np. solidnych, nadal uprzemysłowionych, Niemczech sporo
          przedsiębiorstw sektora produkcyjnego jest w rękach US-hedge fonds
          (np. znany i w PL "Techem").
    • Gość: gatar Rosyjscy oligarchowie stracili 230 mld USD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.08, 22:26
      Ale biedaczki... zostało im "tylko" 3,4mld USD na głowe... Nic tylko do pomocy
      społecznej sie zgłosić i żebrać pod cerkwią. Phi...
      • Gość: bolko von karierow Re: Rosyjscy oligarchowie stracili 230 mld USD IP: *.subscribers.sferia.net 13.10.08, 20:45
        podziwiam nadprzeciętny iloraz inteligencji Francuzów.na początku
        tego roku czyli 2008, kupili chyba 37,5% udziałów w
        rosyjskim "ROSBANKU", zrobiło to dysponujące 2000 miliardów USD
        aktywów bankowych "SOCIETE GENERALE" z Paryża,Dzisiaj akcje Societe
        Generale spadły o 17%(2008-1o-13),bo w dniu dzisiejszym giełda
        paryska obawia się strat "Rosbanku" w handlu na rynku repos a
        utraconych wartości rosyjskich akcji w wynku ostatniego tąpnięcia na
        moskiweskiej giełdzie.
        Obecnie "ROSBANK" jest najbardziej elitarnym bankiem(elitnyj
        rassijskij bank) rosyjskim bo w nim złożone wielomilardowe
        zaskórniaki wszystkich rosyjskich magnatów finansowych,
        niestety 37,5% udziałów kupione w marcu 2008 przez Societe Generale
        za 2,8 miliarda USD jest dzisiaj warte po przewalutowaniu i spadakch
        giełdy rosyjskiej tylko 870 mln USD.
        Jaka była szeroka wizja Societe Generale przyswiecająca decyzji
        kupującego pakiet kontrolny w banku oligarchów czyli we wspomnianym
        ROSBANK'u?
        A więc według badań francuskich tajnych, wyspecjalizowanych
        gabinetów consultingu bankowego - wzrost sumy aktywów w rosyjskim
        systemie bankowym z obecnych
        700 mld USD do(na pewno osuiągną ten ambitny cel) osiągnie 1600
        miliardów dolarów w 2011.
        I co jest najbardziej lukratywne dla myślących dalekosiężnie, w
        odróżnieniu od polskich przerażających swoim prymitywizmem
        półgłówków bankowo-finansowych - wszystko to przy zapewnieniu 38 %
        udziału zachodnioeuropejskich banków czyli zagranicznych podmiotów
        finansowych w kontroli bardzo szybko rozwijającego się rynku kredytów
        (pasywów) i aktywów tamtejszego systemu bankowego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka