Dodaj do ulubionych

Euro a ceny. Mit podwyżek

    • Gość: willy W PL bez euro ceny wzrosly bardziej niz w DE IP: *.pools.arcor-ip.net 10.11.08, 09:51
      Na przestrzeni ostatnich 7 lat ceny w Polsce, ktora nie wprowadzila
      euro wzrosly drastycznie i bez porownania bardziej niz w Niemczech.
      Na dokladke ten mit "teuro" w Niemczech jest tylko czesciowo
      prawdziwy. Dosc dokladnie pilnowalem cen i faktycznie gdzie niegdzie
      sobie folgowali po przesciu z marki na euro, ale to tez nie do konca
      byla tylko wina przelicznika. Ceny energii i surowcow rosly wiec
      mialo do odbicie w cenach. Rowniez wiele cen, dzieki postepowi
      techniologicznemu, wyraznie spadlo (np. internet z 65 na 25
      euro/mies. w 5 lat).
    • Gość: gosc Euro a ceny. Mit podwyżek IP: 84.232.73.* 10.11.08, 10:21
      Nie wiem ile jest prawdy w mitach ale wiem ze kawa przed Euro
      kosztowala w Hiszpanii dokladnie 110peset, co przeliczono na 1€
      podczas gdy oficjalny przelcznik wynosil 136.386pts=1€. W Polsce tez
      beda podwyzki i spore....
    • Gość: Scep Czy on jest głupi, czy ma jakiś cel? IP: *.unused.derbynet.waw.pl 10.11.08, 10:48

      Przeczytałem artykuł, tfu, tzn. tekst jakiegoś oszołoma...
      I od razu trzeba się zastanowić: po co? Po co kłamie, przedstawia wszystko w
      nieprawdziwym świetle... czy jest zwyczajnie głupi i się nie zna na tym co robi,
      czy też rzeczywistość zna jedynie z broszur UE i EBC? A może publikacja tych
      wypocin ma jakiś cel?
      Wszystko zostało praktycznie w poprzednich postach powiedziane. Sam jestem za
      Euro w Polsce, ale nie widzę potrzeby by z tego powodu uprawiać tak nachalną,
      ordynarną i w sumie kiepskiej jakości propagandę. Zamiast zakłamywać
      rzeczywistość lepiej zastanawiać się, jak najlepiej zabezpieczyć Polskę przed
      tym, co się stało w krajach które Euro wprowadziły. By właśnie tacy ignoranci
      nie stwierdzali potem że średni wzrost cen to 1-2% (bo np. ceny komputerów i
      monitorów, telewizorów LCD spadły o blisko połowę, cena benzyny obniżyła się
      także, podczas gdy 1000 innych produktów i usług - w tym te codzienne wzrosło
      znacząco).
    • Gość: Europejka Euro a ceny. Mit podwyżek IP: *.dip.t-dialin.net 10.11.08, 10:57
      To nie sa mity.Ja posluguje sie waluta Euro juz 5 lat!Niestety wprowadzenie Euro
      spowodowalo duze podwyzki -wszystkiego,tylko pensje zostaly przeliczone,tzn.na pol.
      Jest mozliwosc,ze w Polsce nie bedzie tak zle,poniewaz juz DZIS wszystko jest
      Okropnie drogie....lub moze byc jeszcze bardziej drogo!
      Czyli jak zawsze sa 2 wyjscia,jedno nie lepsze od drugiego,ot co !!
    • Gość: ts Euro a ceny. Mit podwyżek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 11:02
      W notce na koncu Swiecicki wstydzi sie ze byl sekretarzem KCPZPR,i
      pomija ta informacje
    • Gość: Scep Oj, Święcicki... IP: *.unused.derbynet.waw.pl 10.11.08, 11:04
      Teraz tam cię poniosło? Doradca? Nie dość już się skompromitowałeś? Daj sobie
      spokój z tym bełkotem. Potłumaczyłeś trochę oficjalnych danych i statystyk
      dotyczących "koszyka cen"?
      Badania statystyczne? Jakie badania? Bla, bla, bla... "brak istotnego wpływu
      na poziom cen"... zacytuj święcicki badania, które odnoszą się do
      (wyizolowanej) zmiennej "wprowadzenie euro" (z pominięciem np. spadku cen
      elektroniki, zmian kursowych - wzrostu euro wobec USD o przeszło 40%,
      uwzględniające częstość zakupów określonych grup produktów).
      Euro się Polsce należy. Ale nie dopuszczać do głosu takich przygłupów, bo
      więcej szkody narobią. Taki tekścik można by bo studencie 3-4. roku oczekiwać...
    • Gość: bartek Euro a ceny. Mit podwyżek IP: 62.77.177.* 10.11.08, 11:11
      A czy ktos bierze pod uwage chciwosc Polakow, sklonnosc do kombinowania i nie
      przestrzegania regul??
    • Gość: ten komu to wisi W Irlandii nie narzekaja! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 11:14
      Moze i sie nie znam, z reszta srednio mnie to interesuje, ale nie
      spotkalem Irlandczyka, ktory obwinialby podwyzki wprowadzeniem euro.
      W Polsce euro nie ma, a ceny w gore jak szalone. Jesli chodzi o
      szmaty na nasze garby, to jednak musialyby spasc, bo juz sa drozsza
      niz gdzie indziej.
      pozdro
    • Gość: TG W Europie kalkulatore, w Polsce liczydełka IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 10.11.08, 11:24
      za które kasę dostanie Krauze - oprogramowanie zaprojektuje Prokom (to nic, że
      nieprzydatne) w dodatku liczydełka będą i tak się myliły przy dodawaniu - jak
      każdy komputer od czasów "Misia".
    • Gość: gosc zdrozalo jedzenie ale stanialy lokomotywy IP: *.chello.pl 10.11.08, 11:29
      niestety EURO w Europie Zachodniej spowodowalo dynamiczny wzrost cen
      produktow podstawowych.Tego sie oklamac nie da.

      • Gość: sLOVEnia Wprowadzenie EURo IP: *.nlb.si 10.11.08, 11:47
        Porównuj nie do krajów, które zamieniły swoje waluty na
        niejstniejącą, a do krajów, które wymieniły na EUR, które już
        istniało parę lat. Nie mogą ci skakać ceny, bo aktualna cena
        odpowiada bieżącym kursom, więc coś co kosztuje 2 EUR u sąsiada, np
        u ciebie kosztuje 7PLN - nie zacznie kosztować nagle 3 EUR, bo
        będzie to o 1 EUR więcej niż wszędzie indziej, więc nikt tego nie
        kupi...
    • Gość: BZ,Niemcy Mit podwyżek to nie mit! IP: *.dip.t-dialin.net 10.11.08, 11:31
      Zyje w Niemczech;wprowadzenie euro spowodowalo drakonski wzrost
      cen;mydlono oczy "naukowymi dowodami", jak te w artykule-
      rzeczywistosc byla w sklepach i portfelach.
      Staniala telekomunikacja(dzieki postepowi wokol internetu)i masowa
      elektronika-ktora na Zachodzie i tak byla produktem takim, jak
      obecnie komorki w RP,odpowiednikiem kartofla w zieleniaku.
      Reszta...wiadomo
      • Gość: sLOVEnia Mit podwyżek to mit! IP: *.nlb.si 10.11.08, 11:48
        Jakiś konkretny przykład? I co, w Polsce coś co odpowiada cenie w
        twoich Niemczech 2EUR nagle skoczy po wprowadzeniu EUR w Polsce do
        4EUR??
        • marchewa4 Re: Mit podwyżek to mit! 10.11.08, 12:30
          Gość portalu: sLOVEnia napisał(a):

          > Jakiś konkretny przykład? I co, w Polsce coś co odpowiada cenie w
          > twoich Niemczech 2EUR nagle skoczy po wprowadzeniu EUR w Polsce do
          > 4EUR??

          Popatrz sobie na wskazniki inflacji w 2001 i 2002. Juz cale 2
          polrocze 2001 ceny byly "przygotowywane" na przejscie na euro, zeby
          mozna bylo potem uzasadniac, ze w 2002 bylo lepiej niz w 2001. To
          standardowa procedura, najpierw mocno podwyzszamy, potem troche
          obnizamy i tlumnaczymy, ze jest lepiej. A skad sie wzial taki
          drakonski wzrost w 2001? Czyzby jakis krach na rynku zywnosci?
          I popatrz nie na ogolny wskaznik inflacji, tylko na 1 element tego
          koszyka, czyli zywnosc i napoje bezalkoholowe.
          Zrodlo:
          www.destatis.de/jetspeed/portal/cms/Sites/destatis/Internet/DE/Content/Statistiken/Zeitreihen/WirtschaftAktuell/Basisdaten/Content1
          00/vpi101j.psml
          • marchewa4 Re: Mit podwyżek to mit! 10.11.08, 12:33
            marchewa4 napisał:
            Teraz chyba poprawny link

            Zrodlo:
            www.destatis.de/jetspeed/portal/cms/Sites/destatis/Internet/DE/Content/Statistiken/Zeitreihen/WirtschaftAktuell/Basisdaten/Content100/vpi101j.psml

            • Gość: sLOVEnia Powtórzę pytanie... IP: *.nlb.si 10.11.08, 12:44
              I co, w Polsce coś co odpowiada cenie w
              twoich Niemczech 2EUR nagle skoczy po wprowadzeniu EUR w Polsce do
              4EUR??

              Czyli w PL będzie po 4EUR a w DE po 2 EUR ?!?!
              • marchewa4 Re: Powtórzę pytanie... 10.11.08, 13:07
                Czytaj prosze ze zrozumieniem. Mowa jest po pierwsze o porownaniach
                cen w jednym kraju przed i po wprowadzeniu euro.

                Po drugie, czy uwazasz, ze ceny w strefie euro sa ujednolicone, tzn.
                chleb kosztuje w Berlinie tyle samo co w Madrycie? Przeciez tak nie
                jest. Ujednolicic da sie mniej wiecej ceny elektroniki, bo taki
                sprzet mozna kazac sobie przyslac, a cena transportu w porownaniu do
                ceny sprzetu nie odgrywa dominujacej roli, ale ceny zywnosci sa
                zroznicowane. Nikt mieszkajac w Warszawie nie bedzie kupowal chleba
                w Berlinie, nawet jesli ten w Warszawie bedzie 2 razy drozszy, wiec
                nie bardzo rozumiem do czego zmierzasz...

                PS. Nie utozsamiam sie z Niemcami, nie sa to "moje Niemcy" ;-)
                • Gość: sLOVEnia Mowa była o... IP: *.nlb.si 10.11.08, 13:18
                  Po pierwsze, mowa była o tym, że "wprowadzenie euro spowodowalo
                  drakonski wzrost cen", czyli demagogia.

                  Po drugie, nie mówię o ujednoliceniu cen, tylko o różnicy pomiędzy
                  wprowadzaniem EUR w fazie 0, czyli np. Niemcy, Włochy, Francja,
                  gdzie EUR nie istniało de facto wcześniej, a różnice cenowe były
                  większe pomiedzy państwami, a przyjmowaniem EUR przez kolejne
                  państwa, gdzie EUR jest stosunkowo stabilną walutą, co (zakładając
                  nieco zafałszowane przykłady Niemiec) ma zupełnie inne przełożenie
                  na zmiany w poziomie cen... Poza tym, cena chleba nie zależy od
                  widzimisie "drakońsko zawyżającego ceny", tylko od cen surowców
                  (mąka), energii elektrycznej i rynku (patrz: konkurencja (nie z
                  Niemcami))
                  • marchewa4 Re: Mowa była o... 11.11.08, 10:17
                    Nigdzie nie twierdzilem, ze wprowadzenie euro spowodowalo drakonski
                    wzrost cen. Podwazalem jedynie teze, ze nie spowodowalo wzrostu cen,
                    co staral sie zasugerowac autor artykulu. Pokazalem jak w 2001
                    wzrost cen zywnosci zostal powoli przygotowany, aby mozna bylo w
                    2002 powiedziec, ze wzrost nie byl wiekszy niz zwykle.
                    Nie odniosles sie do zadnego z moich argumentow. Poslugujesz sie w
                    dyskusji jedynie ogolnikami, co czyni dalsza dyskusje dosc
                    uciazliwa. Ja bede powolywal moje argumenty, Ty je bedzisz ignorowal
                    a liczba postow bedzie nam rosla. Chetnie zapoznam sie z jakimis
                    faktami, ktore mozesz przytoczyc na poparcie Twojej tezy. Nie chodzi
                    mi o Twoje subiektywne odczucia i bezkrytyczna wiare w ony rynek,
                    tylko rzeczywiste przyklady, najchetniej z dzeidziny zywnoaci, bo
                    ceny domow, drukarek i samochodow odgrywaja dla przecietnego
                    czlowieka i jego modelu konsumpcyjnego mniejsza role.
                    Uwzglednij prosze w swych rozwazaniach takze czas na przygotowanie
                    przyjecia nowej waluty, bo wtedy tez odbywaja sie ruchy cen z tym
                    zwiazane.

                    I jeszcze jeden "drobny" podawany tu juz na forum przyklad: ceny
                    towarow konczy sie zwykle na ,99 i ,49 - taka tania psychologia, ale
                    jak sie okazuje skuteczna. I pytanie: czy po wprowadzeniu euro
                    przestana sie tak zachowywac? Nie wiem jak w Slowenii, ale w
                    Niemczech nie przestaly, co prowadzi do prostego wniosku, ze nie
                    zostaly przeliczone zgodnie z kursem.
                    • marchewa4 Re: Mowa była o... 11.11.08, 10:20
                      I nie pisz prosze, ze Niemcy wymienialy marke na niestniejace euro,
                      poniewaz euro istnialo jako waluta juz kilka lat wczesniej i
                      istnialy sztywne kursy euro do walut tych krajow, w ktorych euro
                      rozumiane jako monety i banknoty pojawilo sie w 2002.
    • Gość: Egrant z Nimec Widzialem jak to w Niemczech bylo IP: 213.69.142.* 10.11.08, 12:03
      I nie bylo to przyjemne.
      Stopa zyciowa w Niemczech spadla o jakies 50%.
      W niemczech mialo byc 2:1 (2 DM za 1 Euro, w przyblizeniu).
      Rzeczywistosc byla tragiczna. Pensje oczywiscie zmienily sie
      matyematycznie. Np. 3200 Dm w Grudniu, a w Styczniu 1600 Euro.
      Niestety w sklepachh ceny zostaly.. Zmieniono jedynie DM na Euro. To
      bylo cos nieprawdopodobnego. W Marcu wszyscy wszyscy z oslupieniem
      patrzyli na stan kont w Bankach...
      Samochody, czynsze, media, to przeliczono wlasciwie, ale w
      artykulach pierwszej potrzeby byla rzez...
      Niemniej bawi mnie bardzi stopa inflacji.. Oficjalnie nie byl,o
      nigdy po wyzej 3%.
      Hmm. Ceny mieszkan po 6 latach w Euro sa dokladnie takie jak w 2001
      w DM. Moim ulubionym przykladem jest Golf. W grudniu 2001 za 24 000
      DM mozna bylo miec wypasiony model... Ehh to se newrati.

      W 2001 86% Niemcow spedzilo urlop za granica. Aktualnie okolo 50%
      wyjezdza, reszta spedza urlopy w domach. We wlasnych mieszkaniach.

      EURO Prawde Ci powie :). Niemcy byli zadluzeni i DM
      przewartosiowana. W 2001 za pelna siatke "tygodniowych" zakupow
      trzeba bylo zaplacic 60 DM, w 2003 ponad 60 Euro, ale teraz place
      okolo 40 Euro, wiec trzeba przyznac ze pewne rzeczy sie
      znormalizowaly.

      Nie wiem czy warto czy mozna porownywac sytuacje Polski i Niemiec
      czy jakichkolwiek 2 krajow. Wiem ze we Wloszech czy we Francji byl
      podobny szok. Byc moze w Polsce nie bedzie tak zle. Predze czy
      pozniej mosi sie to zrobic. Niemniej Gazeta nie powinny KLAMAC.
      Podwyzka byla drastycznaa, ludzie przezyli szok, z czasem wiele
      rzeczy siie unormowalo, ale generalnie zycie stalo sie drozsze..
      • Gość: sLOVEnia Ceny mieszkań... IP: *.nlb.si 10.11.08, 12:16
        > Hmm. Ceny mieszkan po 6 latach w Euro sa dokladnie takie jak w
        2001
        > w DM.

        Zabawne, w Warszawie w 2000 roku cena mieszkania mojego brata
        wynosiła 4.100 PLN, teraz wynosi 9.000 PLN
      • mara571 I po co klamiesz? 10.11.08, 14:30
        jest oczywiscie klamstwem, ze ceny w sklepach zostaly tylko DM zostalo
        zastapione przez euro.
        Czynsze w mojej okolicy wzrosly od 2002 roku do dzisiaj o okolo 5%,
        moj nie zmienil sie od 2004 ani o centa. Wzrosly Nebenkosten, czyli oplata za
        wode, ogrzewanie, wywoz smieci, podatek od nieruchomosci.
        O 12 % zwiekszyl sie moj czynsz za garaz w latach 2002 - 2008.
        Drastycznie wzrosly ceny pradu i gazu, ale nie po wprowadzeniu euro tylko w
        ostatnich latach.
        Stanialy i to po ponad 50% uslugi telekomunikacyjne, czyli oplaty za telefon
        stacjonarny, komorkowy i internet.
        Ciekawa jestem jak sie to stalo, ze w 2003 placiles za "siatke zakupow
        tygodniowych" 60 euro a teraz tylko 40? Po tych drakonskich podwyzkach cen
        mleka, serow i miesa w ubieglym roku? Ceny mleka i serow powoli spadaja ale
        jeszcze nie sa na poziomie wiosny 2007.
    • Gość: Stefan Re: Euro a ceny. Mit podwyżek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.08, 12:20
      Ceny się nie zmienią ale ciekawa sprawa:
      Skoro 90% cen ma końcówki xx,99 bo tak się opłaca to po zmianie waluty też będą
      miały xx,99 (może po miesiącu albo 2 ale będą miały). Czyli jeśli coś kosztowało
      2,99zł to po zmianie waluty będzie kosztowało 0,99Euro, nie ze względu na zmianę
      ceny, ale ze względu na czysty marketing. Faktycznie będzie kosztowało 3,20 bo
      po tyle jest Euro.
    • Gość: fajfus w Niemczech niemal wszystko zdrozalo o 100%, bylo IP: *.muenchfeld.wohnheim.uni-mainz.de 10.11.08, 12:22
      2 marki, teraz 2 euro. szczegolnie takie rzeczy jak bilety czy artykuly
      spozywcze, nikt sie zastanawia czy placi za bulke 15 centow czy 15 fenigow...
    • piotrek_meteorolog Euro a ceny. Mit podwyżek 10.11.08, 12:45
      Żałosna propaganda! Wszędzie ceny wzrosły! Na Słowacji 50% przedsiębiorstw
      wywindowała ceny! Włosi i Niemcy narzekają, a wy nam kit wciskacie, że się
      cieszą z euro?! Wy żałosne gnidy, kogo wy popieracie?!
      • Gość: sLOVEnia srutututu IP: *.nlb.si 10.11.08, 12:50
        > Na Słowacji 50% przedsiębiorstw wywindowała ceny!

        Możesz podać szczegóły ?
    • Gość: FreakyMisfit Najwyższy czas na euro. IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.11.08, 13:03
      Czas przestać dawać złotówkowej dupy spekulantom maści wszelakiej, którzy będą sobie majstrować przy kursie, jak im się podoba.
      Czas, by ludzie zrozumieli, ile naprawdę rzeczy kosztują (na zachodzie), i ile zarabiają.
    • Gość: berettakk Euro a ceny. Mit podwyżek IP: *.nsm.pl 10.11.08, 13:11
      Nierzetelny artykuł. Dwukrotny wzrost cen w Niemczech i porównywalny we
      Włoszech są faktem. Wypadałoby wyjaśnić, skąd się one wzięły, jeśli nie z
      wprowadzenia wspólnej europejskiej waluty.
      • Gość: sLOVEnia A twoja wypowiedź jest rzetelna ? Ha ha ha IP: *.nlb.si 10.11.08, 13:21
        > Dwukrotny wzrost cen w Niemczech i porównywalny we Włoszech są
        faktem.

        Niezła demagogia/żart.

        Teraz wytłumacz jak w którymkolwiek kraju, który teraz przyjmuje EUR
        miałaby taka sytuacja wyglądać...
      • mara571 Prosze o odpowiedz 10.11.08, 14:36
        w jakich przedziale czasowym ceny w Niemczech wzrosly dwukrotnie?
    • piotrek_meteorolog Euro a ceny. Mit podwyżek 10.11.08, 13:13
      Co to za żałosna propaganda?! Na Słowacji 50% przedsiębiorstw podwyższyła ceny,
      na euro narzekają w Niemczech, Włoszech, Hiszpanii...nie wciskać nam takiego kitu!
      • Gość: sLOVEnia srutututu IP: *.nlb.si 10.11.08, 13:22
        > Na Słowacji 50% przedsiębiorstw wywindowała ceny!

        Możesz podać szczegóły ?
      • pogromca_kretynow Re: w Slowacji nie ma Euro glabie 10.11.08, 16:03
        piotrek_meteorolog napisał:

        > Co to za żałosna propaganda?! Na Słowacji 50% przedsiębiorstw
        podwyższyła ceny,
        > na euro narzekają w Niemczech, Włoszech, Hiszpanii...nie wciskać
        nam takiego ki
        > tu!
    • Gość: Peppino Euro a ceny. Mit podwyżek IP: *.adslplus.ch 10.11.08, 13:41
      NIE DLA EURO!
      Mieszkalem w RFN w czasie gdy wprowadzono tam Euro. Wszystko podrozalo, poziom
      zycia spadl mi przynajmniej o polowe. Z radoscia wyprowadzilem sie do innego
      kraju, gdzie nie ma i nie bedzie Euro-do Szwajcarii. Tu jeszcze mozna zyc normalnie.
      • Gość: yanec Re: Euro a ceny. Mit podwyżek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.08, 20:15
        Pepino !!!! poziom życia spadł dla was mieszkających w Niemczech
        nie dlatego że wprowadzono euro a dlatego że przyłączyli NRD . A im
        wszysko się nalżało za darmo i za to płacicie do dziś
    • arturpio podwaja ceny! 10.11.08, 13:50
      Euro jest "psychologicznym" czynnikiem powodujacym zwyzke cen i obnizenie poziomu zycia.

      Inflacja mierzona przez oficjalne instytucje jest "klamstwem". Wszyscy to wiedza i przyznaja. Nawet prezydent Francji (Sarkozy, przed jego wyborem na prezydenta...) powiedzial ze wskaznik inflacji nie odpowiada prawdzie. Co z tego ze televizor LCD potanial 3 razy gdy codzienny chleb podrozal 6 razy? Ile razy w miesiacu kupuje sie nowy televizor, a ile chleb?

      Przyklad: w barach we Francji stoja maszynki pozwalajace na sprzedarz orzeszkow ziemnych. Za czasow franka francuskiego, 1 doza kosztowala 2 franki. Wkladalo sie monete 2 F, pokrecalo raczka i orzeszki sie wysypywaly na talerzyk. Po zmnianie waluty do tej samej maszynki trzeba wlozyc monete... 2 euro! A 1 euro to 6.5 franka! czyli ze ta sama doza orzeszkow podrozala z dnia na dzien 6.5 raza!

      Problemem jest ze ludzie sie przyzwyczaili i traktuja teraz 1 euro jak 1 franka. I nie szokuje ich to ze cos kosztuje, np. 5 euro, bo w ich umysle "widza" cyfre "5" i przyjmuja ja jako "5 jednostek monetarnych", a wiec "5" czegos do zaplacenia. A czy to jest euro, czy franek, czy cokolwiek innego zreszta, to nie ma to znaczenia.

      No i rezultat: wszystko podrozalo 6 razy a nasze dochody zostaly takie jakie byly - na poziomie franka!

      Nie dajcie sie wkrecic w te euro, zostancie przy zlotym. Poza tym, pieniadz jest podstawowym narzedziem pozwalajacym na kontrolowanie gospodarki danego kraju przez rzad. W Unji nie ma rzadu w znaczeniu ekonomicznym. Kto rzadzi wiec polityka ekonomiczna strefy euro? Nikt? Czy jacys biurokraci lub technokraci, na ktorych nikt nigdy nie glosowal i ktorzy robia co im sie zywnie podoba? Im i ich "kolezkom" ktorzy zmienili kapitalizm i gielde w kasyno w ktorym oni zawsze wygrywaja a wszyscy inni - zawsze traca.

      Dopuki nie bedzie demokratycznie wybranego rzadu Unji, ktorzy to rzad bedzie odpowiedzialny za polityke monetarna, czyli za euro, lepiej sie od tego euro trzymac z daleka!

      • Gość: Heniek Re: podwaja ceny! IP: *.adslplus.ch 10.11.08, 13:58
        Absoutnie jestem Twojego zdania. Wsyzstko tylko nie Euro.
    • Gość: przak oczywiscie ze to nie mit, a prawada IP: 83.221.231.* 10.11.08, 14:06
      W Niemczech chleb 1 DEMark dzis 99 Cent to prawie 2 Euro, koszeula na wyprzedazy 5 DEM teraz 5 Euro, piwo 50 Pfenig teraz okolo 70 Cent (1,4 DEM ), Salami 59 Pfenig dzis 98 Cent, Kawa 1,5 DEM teraz 2 Euro (4 DEM). Prawie wszystkie towary spozywcze wzrosly o ok. 100 %. Kieyds bylo wiele towarow po 20 do 70 Pfenig to jest 10 - 35 Cent, teraz zadko mozna kupic cos za tyle. Moze czynsze nie podrozaly tak znacznie. Pan Marcin Święcicki musi miec interes w tym by popierac EURO. Ale na EURO i tak jestesmy skazani i na podwyzki tez. Ale trzeba mowic prawde, albo solidie wprowadzenie EURO kontrolowac...
    • Gość: neo-1 Euro a ceny. Mit podwyżek IP: *.centertel.pl 10.11.08, 15:43
      Temat do przemyślenia. Co należy zrobić, aby dobrze dokręcić śrubę?. Dobry
      fachowiec wie, że należy najpierw troszeczkę poluzować, troszeczkę naoliwić i
      później można śrubę dokręcać do oporu.
    • Gość: ewa Re: Euro a ceny. Mit podwyżek IP: 83.141.106.* 10.11.08, 16:46
      Pamietam jak euro weszlo w Niemczech,bylam tam.Wszyscy Niemcy narzekali jak
      jeden maz ze wymiana marki na euro spowodowala ogromna narodowa podwyzke,sami
      mowili ze wszystko sie zrobilo 20-30% drozsze,zwlaszca oplaty za prad i
      wode.Nikt mi nie wmowi, ze bedzie inaczej w Polsce,z ta roznica ze u nas bedzie
      50% drozej, a emerytury moich rodzicow cos kolo 250euro po 35 latach
      pracy.Smiech na sali.
    • Gość: yanec Euro a ceny. Mit podwyżek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.08, 20:08
      jeżeli tak będzie drogo w Polsce po wprowadzeniu euro to dlaczego
      obecnie filiżanka kiepskiej kawy na lotnisku w Poznaniu kosztuje
      10zł a dobrej w Berlinie 3eu??
    • Gość: patriot Euro a ceny. Mit podwyżek IP: 62.233.249.* 24.02.09, 13:22
      Przy tak głupim rządzie kurs złotówki musi spadać. Tak długo, jak Tusk
      ze swoimi agentami będzie u władzy, kurs złotówki będzie kojarzony z
      Rublem. To nie wróży dobrze polskiej gospodarce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka