W ostatnim numerze BRAVO (wiem, już wyszedł nowy, ale ja zawsze jestem spóźniona z tym kupowaniem) był artykuł o pobiciu Rihanny przez Chirsa. No i tam był taki nagłówek:
"Rihanna miała umrzeć !" !!!

A z boku było takie coś:
"Szokujący raport policyjny !" i w tym było:
Z zeznań Rihanny: Tego dnia była z Chirsem na imprezie.
Wybuchła między nimi kłótnia, która trwała potem w samochodzie. [...]
Chirs otworzył drzwi i próbował wypchnąć ją na zewnątrz. [...]
Wciąż prowadząc samochód, bił ją w twarz, aż z ust popłynęła jej krew. [...]
Groził: "Poczekaj, aż wrócimy do domu. Zatłukę cię !".
Chciała zadzwonić do swojej asystentki i wezwać policję.
Wtedy on krzykną: "To było głupie! Teraz naprawdę cię zabiję!" [...]
Wyrzucił telefon przez okno. Chwycił ją i ugryzł w lewe ucho. Gdy samochód staną, wyrwała kluczyki ze stacyjki. [...]
Chirs złapał ją za szyję i dusił, aż zaczęła tracić oddech.
Próbowała się uwolnić, ale ugryzł ją w dwa palce u lewej ręki. [...]
W końcu zabrał parę płyt CD z auta i zniknął.
Kiedy to przeczytałam miałam normalnie rozdziawione usta

A do tego Rihanna poprostu mu wybacza !!!
A wy, co o tym wszystkim myślicie ??
I jak sądzicie, czy Rihanna powinna jemu od tak przebaczyć ??