Nie wiem co mam robić...
Możecie mi nie wierzyć ale wczoraj stało się coś strasznego...
Przyszedł do domu kolega mojego taty ma ok 30lat... Nie było nikogo w domu ale
go wpóściłam bo dość dobrze go znam...
Na początku zaczęło się niewinnie zrobiłam mu kawę a ON niespodziewanie zaczął
się do mnie dostawiać
Rozpiął mi bluzkę a poten rozebrał mnie do naga on zresztą zrobił to samo
byliśmy nago...
Zaczął mnie macać po piersiach, pupie i nie tylko

Tego mu nie było mało
zaczął się przybliżać jeszcze bardziej i lizał mi ci*ę... To był okropne...
wziął mi rękę i położył na swoim... Ja oczywiście przez cały czas płakałam,
przeklinałam, kopałam ale on nic sobie z tego nie robił...
Trwało to jakieś 45 minut...
Niestety ma jeszcze moje zdjęcie nago

To obrzydliwe...
I gdy zadzwonił dzwonek do drzwi (przyszli rodzice) pomógł mi się ubrać ja
szybko otworzyłam drzwi i pobiegłam do pokoju...
Co mam z tym robić czy to był gwałt?? Nie wiem bo mi nie wsunął

wiecie czego...
Jeszcze dzisiaj wysyła mi durne smsy : musimy to powtórzyć ;p czekam na
relax...
Znacie może telefon zaufania lub coś w tym rodzaju???