truuu
10.01.10, 19:55
Przeczytałam dziś w "Gazecie Wyborczej pewien artykuł.
Pisze w nim, że do końca 2014 Wenezuelczycy muszą pozabijać wszystkie psy ras
pitbull,amstaff i staffordshire oraz wszystkich mieszanek związanych z tymi
rasami.
Tak stanowi ustawa uchwalona przez parlament i podpisana przez prezydenta
Wenezueli.
przytoczę tu też cytat:
"Nowe prawo zezwala też na składanie zwierząt jako ofiar rytualnych np.
podczas popularnych obrzędów czarnej magii".
Już teraz psy tych ras nie mogą się rozmnażać, zmieniać właścicieli, ani nawet
wychodzić na spacer z teraźniejszymi właścicielami. Muszą za to przebywać w
klatkach. .
W artykule jest opisana też sytuacja jednej dziewczynki. Lekarze podejrzewali
u niej jakąś formę autyzmu, gdyż była agresywna dla rówieśników, późno zaczęła
mówić i zamknęła się w sobie. Lekarze dali jej jednak szansę- zooterapię.
Dogoterapeuci pomogli jej rodzicom wybrać psa, właśnie amstaffa, gdyż jest on
"wyjątkowo cierpliwy wobec dzieci i bardzo się do nich przywiązuje.".
Dziewczynka w kontakcie z końmi i psami zrobiła bardzo duże postępy.
I jeszcze jeden cytat:
" W zeszłym roku w Wenezueli zamordowano blisko 15 tys. osób. (...)Psy nie
zabiły nikogo".
Ale mieszkańcy Wenezueli muszą je zabić.
Dla mnie to jest absurd.
Przecież psy to najlepsi przyjaciele człowieka.
To jest niedorzeczne, aby składać je w ofierze.
A co wy o tym sądzicie?
PS. proszę o kulturalne odpowiedzi i przepraszam za jakiekolwiek błędy.