No dobra…
Możecie to olać. Zadzwonię na telefon zaufania.
No więc chodzi o to, że taki jeden koleś u mnie w klasie gra na perkusji. Ma kumpla, który
gra na gitarze itd. Wiecie o co kaman. No i oni mieli wokalistkę - moją kumpelę z klasy.
Ona u nich śpiewała, oni graali . Ale niestety ten koleś od perkusji się w niej zabujał, no i
zespół się rozpadł, oni teraz potrzebują wokalu.
Chcą żebym ja z nimi śpiewała, ale moje "koleżanki" mi odradzają, bo ten koleś się buja w
każdej dziewczynie z klasy po kolei. Taki Casanova. TYlko, że jest brzydki xDD I
ddziewczyny go "nie chcą". W ogóle one się go boją. A on jest hardcorem, lubię go. Tylko
właśnie- boję się, że jeśli on serio się w mnie zabuja (co jest ni możliwe, tylko koleżanki mi
stracha zrobiły), to nie będziemy się więcej kumplować
Ja tam myślę, że co mi tam. To może wypalić, a we mnie się nie da zakochać.
Wiem, że to tochę nie składnie napisane xDD, ale nie mam pojęcia co do cholery robić.
Błagam, powiedzcie mi.
Dodam, że bycie w zespole to moje marzenie